TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Władze województwa zachodniopomorskiego apelują o przywrócenie ruchu przygranicznego

Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie kolejny raz zabiera głos w sprawie sytuacji mieszkańców na polsko-niemieckim pograniczu i przyłącza się do apelu Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza, by jak najszybciej rozpocząć rozmowy na temat przywrócenia ruchu przygranicznego pomiędzy Pomorzem Zachodnim, a Meklemburgią Pomorzem Przednim.


Ta blokada jest niezrozumiała, psuje doskonałe dotychczas przygraniczne relacje społeczne i gospodarcze, a także ma duże znaczenie dla swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej dla wielu przedsiębiorców. Pandemia koronawirusa ustępuje, statystyki zakażeń w naszym regionie są bardzo niskie. Niezrozumiałe jest dla nas dlaczego restrykcje są utrzymywane, skoro jeszcze dwa lata temu rozmawialiśmy o utworzeniu wspólnego euroregionu metropolitalnego, który granice państw będzie traktować tylko umownie. Dzisiaj wydaje się, że ta granica od lat nie była tak wyraźnie naznaczona jak teraz. To bardzo przykre - mówi Hanna Mojsiuk, Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego opublikował list otwarty do Premier landu Meklemburgii-Pomorze Przednie Manueli Schwesig. Utrzymywanie przez Państwa niezrozumiałych regulacji prowadzi do postępujących, niekorzystnych zmian gospodarczych i społecznych w pasie przygranicznym, a w szczególności grozi zanikiem wspólnoty mieszkańców całego obszaru pogranicza i Transgranicznego Regionu Metropolitalnego Szczecina - można przeczytać w jego treści. Północna Izba Gospodarcza apeluje o to, by zarówno turystyka jednodniowa jak i ruch gospodarczy został usprawniony, podkreślając, że w obecnej sytuacji nie ma logicznych podstaw do tego, by utrzymywać obostrzenia.

Pandemia jest w odwrocie. Nie ma więc już lęku, że odmrożenie ruchu turystycznego spowoduje wzrost ilości zakażeń. To wielki sukces, że udało się wypracować takie relacje, które pozwalały nam na wspólne inwestycje, zatrudnianie pracowników czy umożliwiały Polakom osiedlanie się po niemieckiej stronie granicy. Dzisiaj te relacje są bardzo złe, panuje wzajemne niezrozumienie - mówi prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie Hanna Mojsiuk.

Wiceprezes Północnej Izby Gospodarczej Jarosław Tarczyński zwraca uwagę, że Meklemburgia - Pomorze Przednie konsekwentnie wyróżnia się na tle innych niemieckich landów i utrzymuje wysokie restrykcje, mimo że przepisy centralne pozwalają na liberalizację przepisów. Obostrzenia dotyczą nie tylko Polaków, ale i obywateli innych krajów. Dla nas jest to jednak najbardziej odczuwalne ze względu na dotychczasową, bardzo szeroką współpracę. Te regulacje Rządu Meklemburgii źle wpływają na potencjalne inwestycje w tym regionie. Pasewalk np. mocno zabiega o nowych inwestorów i takie obostrzenia zniechęcają potencjalnych inwestorów, bo utrudniają życie ludności pogranicznej. Trudno zrozumieć dlaczego takie sytuacje mają miejsce, relacje gospodarcze zostały schłodzone do minimum i trzeba wielkiej pracy po stronie polskiej i niemieckiej, by to zmienić - komentuje Tarczyński.

Jak pisze w komentarzy dla Północnej Izby Gospodarczej mec. Rafał Malujda, prawnik i ekspert ds. pogranicza sytuacja jest cały czas skomplikowana. Pod względem prawnym, gdyż przepisy po obu stronach granicy cały czas się zmieniają i dochodzą nowe warstwy regulacji - wielokrotnie już same służby graniczne mają trudność z oceną danej sytuacji. Wiele osób nie wie, jak w ich przypadku lub w przypadku ich rodziny zareaguje służba graniczna lub policja sprawdzająca dokumenty - pomimo, że kontroli jest mniej wskutek spadającej liczby zakażeń covid-19. Na szczęście obecnie osoby dojeżdżające w celach zarobkowych lub w celu odwiedzania rodziny nie mają okresowo wątpliwości czy przekroczą granicę. I tutaj dotykamy sedna problemu - panuje wśród mieszkańców pogranicza przeświadczenie, że politycy, szczególnie na poziomie samorządowym, nie wyciągnęli wniosków i już szykują się do urlopów, więc okres letnich spadków infekcjami nie zostanie wykorzystany na rozpoczęcie dynamicznych prac, aby rozpocząć krok po kroku uregulowanie ważnych dla mieszkańców pogranicza aspektów. Istnieje więc realne zagrożenie, że tak samo jak zima znowu zaskoczy drogowców, tak polityków "zaskoczy" kolejny lockdown i jak co jesień powtórzy się sytuacja związana z przekraczaniem granicy. Przerzucanie się w tym momencie listami pomiędzy granicznymi samorządami, nic wymiernego - poza iluzją dziania i wrażeniem zainteresowani - nie przyniesie - brakuje cały czas konstruktywnego dialogu bazującego na jakimkolwiek pomyśle i planie działania mówi mec. Rafał Malujda.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
covid19. pandemia ograniczenia ruch przygraniczny


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję