Będzie chaos - załoga Ryanair planuje strajk

Michael O'Leary może znaleźć się w sytuacji podbramkowej. Irlandzki przewoźnik może odwołać kolejne loty z powodu strajku generalnego pracowników.


Jak podaje "The Telegraph", pracownicy Ryanair planują generalny ale nieformalny strajk. Jeżeli warunki pracy się nie poprawią po protestach, załoga grozi odejściem do Norwegian i EasyJet. W kontraktach podpisywanych przez pracowników widnieje zapis o braku prawa do zrzeszania się w związkach zawodowych, jednak to nie stoi na przeszkodzie by rozpocząć strajk. Wyobraźcie sobie, że pięć samolotów z naszej bazy nie wystartuje jednego dnia. Mówimy tylko o pięciu samolotach na lotnisku. To już spowoduje bałagan- informuje jeden z anonimowych pilotów pracujących od 3 lat dla Ryanair.

W zeszłym tygodniu zarzucano przewoźnikowi, iż linia lotnicza płaci pracownikom tylko za czas przelotu czyli ten "w powietrzu" i pobiera od personelu opłaty za wodę oraz kanapki w pełnej cenie. Ryanair nie odniósł się w żaden sposób do zarzutów. "The Telegraph" pisze, iż przewoźnik skomentował to w następujący sposób personel pokładowy czyli stewardzi oraz stewardessy zarabiają do 40 tys. rocznie i cieszą się wspaniałymi warunkami, bezpieczeństwem podczas pracy, linie lotnicze oferują wielkie prowizje od sprzedaży z "wózka" i mają możliwość korzystania z "licznych przywilejów". Według przewoźnika wszystko jest w jak najlepszym porządku.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję