Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33305 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2006-03-06 do 2006-03-12
(rok 2006, tydzień 10)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2006-03-06 :::


Szynobusem z Balic w wakacje lub później

Zobacz całość »
Nie ma raczej już szans, aby połączenie Balic z krakowskie Dworcem Głównym ruszyło przez wizytą papieża Benedykta XVI. Problem leży w formalnościach ze strony miasta, których wypełnienie obecnie nie jest możliwe z powodu nieodnalezienie właściciela jednej z działek pod planowaną trasą szynobusu.
Do tej pory oficjalnie podawanym terminem uruchomienia połączenia był 25 maja. Dla szybszego postępu prac ministerstwo transportu przydzieliło 5 mln złotych dla PKP PLK na wyremontowanie i zelektryfikowanie torowiska. Odpowiednie grunty wraz z torowiskiem zostaną przekazane kolejarzom przez miasto w najbliższym czasie, a obecnie mają oni zgodę na prowadzenie działań na gruntach należących jeszcze do miasta. Także szynobusy do obsługi połączenia nie są problemem, gdyż zapewni je urząd marszałkowski.
Jednak oprócz remontu istniejących szyn niezbędne jest położenie jeszcze około 500 metrów torowiska i trzeba wykonać końcowy przystanek szynobusu. Lotnisko Balice jest zdecydowane to szybko wykonać, jednak do tej pory nie otrzymało decyzji o warunkach zabudowy od miasta. Na tą decyzję lotnisko czeka od lipca 2005, gdyż miasto ma różne problemy. Obecnie nie można odnaleźć jednego z właściciela działki.
Balice już nawet wykonały projekt, tak aby nie było zwłoki od czasu otrzymania "wuzetki". Jednak to nie wiele pomoże, gdyż i tak trzeba załatwić pozwolenie na budowę, co może okazać się kolejnym długim okresem oczekiwania. Do tego same prace przy torowisku potrwają przynajmniej 2 miesiące. Członkowie zarządu Balic powrócili nawet do pomysłu tymczasowego połączenia kolejowego do przystanku na obwodnicy, skąd autobusem pasażerowie byliby zawożeni na lotnisko.
Zatem nie ma już szans, aby szynobusy jeździły już pod koniec maja na nowej trasie, a znając naszych urzędników zapewne dużo szczęścia będziemy mieli, jeśli turyści w szczycie sezonu będą mogli skorzystać z nowego połączenia.

Zobacz całość »



Śmiertelny wirus szerzy się wśród turystów

Zobacz całość »
W wyniku epidemii egzotycznej choroby tropikalnej chikungunyi na wyspie Reunion, chętnie odwiedzanej przez francuskich turystów zmarły już 93 osoby - poinformował w piątek w Paryżu minister zdrowia Xavier Bertrand.
O chorobie i jej wpływie na turystykę na wyspie Reunion pisaliśmy w aktualności pt. Choroba groźniejsza od ptasiej grypy uderzy w turystykę?.
Pomimo, iż francuskie władze podjęły pewne kroki mające na celu zatrzymanie epidemii, to na wyspie ciągle wykrywa się kolejne zachorowania i odnotowuje śmierci osób zarażonych wirusem. Obecnie na chikungunyę choruje niemal jedna czwarta z 760 tys. mieszkańców wyspy. Liczba potwierdzonych ofiar śmiertelnych wirusa wzrosła już do 93.
Dodatkowo, wykryto 2162 zachorowań na chikungunyę na drugiej francuskiej wyspie na Oceanie Indyjskim - Mayotte, którą zamieszkuje obecnie ok. 180 tys. ludzi. Zaskakująca jest dynamika wzrostu ilości zachorowań - w ciągu ostatnich 10 dni liczba przypadków zarażeń wirusem niemal się podwoiła.
Na oddział chorób zakaźnych paryskiego szpitala Pitie-Salpetriere zgłosiło się co 30 turystów, którzy wrócili z Reunionu z wirusem chikungunyi.
W końcu lutego organizacja WHO doniosła, iż przypadki zakażenia wirusem zanotowano także na Mauritiusie (206 przypadków) i Seszelach.
Jak objawia się chikungunya?
Wirus chikungunya należy do grupy arbowirusów. Jest przenoszony na człowieka przez komary z gatunku Aedes aegypti. Wywołuje objawy podobne do zarażenia wirusem dengi. Występuje najczęściej w Afryce, Azji Południowo-Wschodniej i w Indiach. Wirus może doprowadzić do śmierci osoby zarażonej.
Chikungunya objawia się po 4-7 dniach od ukąszenia przez komara. Pojawiają się:
- bóle głowy,
- gorączka,
- swędząca wysypka,
- bolesne opuchnięcie stawów,
- upośledzające chodzenie i ruchy kończyn.
Kostki i nadgarstki osób zarażonych mogą boleć nawet przez kilka tygodni po zakażeniu. Leczenie polega na podawaniu leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych. Nie zawsze jednak jest skuteczne. Ochrona przed chorobą polega na zabijaniu i odstraszaniu komarów.

Zobacz całość »



Olimpiada Szachowa w 2010 roku w Poznaniu?

Zobacz całość »
Poznań ubiega się o organizację Olimpiady Szachowej w 2010 roku. Do stolicy Wielkopolski przyjechali w ostatnią środę przedstawiciele Międzynarodowej Federacji Szachowej (FIDE), by ocenić możliwości miasta.
O organizację 39. Olimpiady Szachowej w 2010 roku ubiega się obecnie 6 miast: Poznań (Polska), Tallin (Estonia), Ryga (Łotwa), Budva (Serbia i Czarnogóra), Chantymansijsk (Rosja) oraz San Luis (Argentyna).
Z szóstki kandydatów w dniach 3-4 kwietnia Rada Prezydencka FIDE wybierze trzy miasta. Konkretny organizator olimpiady będzie wyłoniony 3 czerwca 2006 w Turynie.
W ostatnią środę wizytowany pod kątem olimpiady był Poznań. Do miast przyjechali wiceprezydent FIDE Morten Sand oraz członek komitetu wykonawczego FIDE Israel Gelfer. Odwiedzili oni m.in. pawilony międzynarodowych targów, w których rozgrywano by w 2010 roku turniej. Miasto zebrało bardzo pozytywne opinie na temat poznańskiej kandydatury. "Na tym terenie można by nawet zorganizować pięć olimpiad jednocześnie" - zażartował Israel Gelfer.
Przedstawiciele FIDE wysoko ocenili również infrastrukturę miasta, czyli poznańskie hotele, restauracje i lotnisko oraz podkreślili duże zaangażowanie ze strony władz miejskich.
Jeżeli Olimpiada Szachowa w 2010 roku odbyłaby się w Poznaniu, to miasto odwiedziłoby co najmniej cztery tysiące zawodników z różnych krajów.

Zobacz całość »



Pożar we wrocławskim Art Hotelu

Zobacz całość »
Wczoraj rano doszło do zaprószenia ognia w Art Hotelu we Wrocławiu. Osiem osób trafiło do szpitala.
Przed godziną 6 rano z hotelu Art Hotel przy ul. Kiełbaśniczej we Wrocławiu ewakuowano gości. - Doszło do zaprószenia ognia w łazience na drugim piętrze - powiedział dyspozytor z miejskiej straży pożarnej.
W wyniku pożaru osiem osób zostało przewiezionych na obserwacje do szpitala.

Zobacz całość »



GLOB 2006 odwołane!

Zobacz całość »
Tegoroczna edycja Międzynarodowych Targów Turystyki, Sprzętu Turystycznego i Sportowego GLOB 2006 nie odbędzie się - poinformowała Dyrekcja Międzynarodowych Targów Katowickich.
Organizatorzy zdecydowali się odwołać tegoroczną imprezę, gdyż z powodu nagłej zmiany lokalizacji i bardzo krótkiego terminu przygotowań nie byli w stanie zapewnić wystawcom efektywnych biznesowo usług o właściwym, założonym uprzednio standardzie.
W związku z tym podjęto decyzję o przeniesieniu kolejnej edycji imprezy na rok 2007, co pozwoli organizatorom na profesjonalne przygotowanie całego wydarzenia.
Jednocześnie Dyrekcja Międzynarodowych Targów Katowickich zapewniła, iż rozpoczyna sukcesywny zwrot wpłaconych zaliczek wystawcom. Zaliczki będą zwracane wg kolejności zgłoszeń. W sprawie zwrotów z organizatorami można kontaktować się poprzez e-mail: glob@eme-katowice.com lub fax. 32 254 02 27.
Najbliższa impreza - GLOB 2007 - odbędzie się w dniach 30 marca - 01 kwietnia 2007. Miejscem imprezy będzie główny budynek PWS SPODEK w Katowicach. Wszyscy wystawcy zgłoszeni na GLOB 2006 oraz wszystkie firmy z listy rezerwowej mogą kupić stoisko na GLOB 2007 ze specjalnym rabatem w wysokości 15 % upustu (od ceny wynajmowanej powierzchni).

Zobacz całość »



Bilety kolejowe w restauracji

Zobacz całość »
W ramach przekonania potencjalnych pasażerów nie korzystających z pociagów, koleje postanowiły sprzedawać bilety w restauracjach. Już w krótce w sieci jednego ze znanych koncernów rozpocznie się sprzedaż specjalnych biletów.
Bilety sprzedawane w lokalach będą upoważniać do jazdy na dowolnej trasie. Koszt biletu będzie wynosił 99 euro, a dzieci podróżują za darmo. Cena nie przypadkowo jest w euro, gdyż to Deutsche Bahn wprowadzają ten pomysł w Niemczech.
Poprzednie podobne akcje, kiedy bilety były w sprzedaży w supermarketach przyniosły kolejom wielki sukces i zakończyły się sprzedażą ponad miliona biletów (pisaliśmy o tym w tekście Kolejny przewoźnik w supermarkecie)! Ciekawe kiedy nasze koleje zdobędą się na taki rozmach działań.

Zobacz całość »



Galileo Leisure - nowy portal rezerwacyjny dla agentów już w Polsce!

Zobacz całość »
Od 3 marca 2006 roku polskie biura turystyczne mogą korzystać z Galileo Leisure - nowego portalu rezerwacyjnego dla branży turystycznej.
Portal udostępnia Galileo - dostawca globalnych rozwiązań rezerwacyjnych dla branży turystycznej - należący do Cendant Travel Distribution Services (TDS). Serwis oferuje zasoby siostrzanej firmy Gullivers Travel Associates (GTA / Octopus Travel).
Galileo Leisure gwarantuje dostęp do rewelacyjnych stawek w ponad 23 000 hoteli wynegocjowanych przez GTA / Octopus Travel (większość z nich nie jest dostępna poprzez systemy GDS), 3 000 apartamentów i willi, 3 500 lokalizacji rent a car, 2 500 transferów i ponad 4 300 wycieczek fakultatywnych.
Agenci uzyskają też dostęp do informacji dodatkowych, takich jak przepisy wizowe, zalecenia zdrowotne, interaktywne mapy, prognozy pogody, dzięki którym znajdą odpowiedź na najczęściej zadawane pytania przez klientów.
Rezerwacje grupowe dokonane via Galileo Leisure są zarządzane przez wyspecjalizowaną sekcję w GTA / Octopus Travel, która pomoże agentom zorganizować cały program turystyczny (rezerwacja hotelu, transferów, wycieczek fakultatywnych itp.) oraz w ich imieniu wynegocjuje ceny i warunki oferty.
- W rozwój naszego nowego produktu do sprzedaży ofert turystycznych włożyliśmy bardzo dużo pracy. Wierzymy, że Galileo Leisure jest doskonałym narzędziem pozwalającym na zmaksymalizowanie możliwości rezerwacyjnych oferty która do tej pory nie była dostępna w systemach GDS - powiedziała Alison Bell, Vice President, Leisure Channel, Cendant TDS. - …a to dopiero początek - planujemy dalszy rozwój tego produktu, który zostanie wzbogacony o kolejne możliwości rezerwacyjne, wykraczające poza tzw. leisure travel.
- Galileo Leisure jest pierwszym w branży turystycznej portalem, który w jednym miejscu oferuje tak różnorodną i konkurencyjną ofertę do sprzedaży przez biura podróży, zwiększając radykalnie możliwości uzyskiwania dodatkowych przychodów przy jednoczesnym podnoszeniu poziomu obsługi swoich klientów - skomentował możliwości nowego portalu dla agentów Marcin Pilarski, Country Manager Galileo Polska.
Tylko w ciągu 8 tygodni od zadebiutowania na rynku europejskim, do Galileo Leisure zarejestrowało się ponad 2 300 agentów, a średnia wartość rezerwacji wyniosła 390 Euro.
Korzystanie z Galileo Leisure nie podlega żadnym opłatom. Więcej informacji o możliwościach portalu można znaleźć TUTAJ.

Zobacz całość »



Nowy tańszy parking przy lotnisku we Wrocławiu

Zobacz całość »
Pod koniec tego tygodnia ma zostać otworzony nowy parking przy lotnisku we Wrocławiu. Dzięki konkurencyjnym cenom wylatującym pasażerom będzie się opłacało zostawić samochód na parkingu.
Parking znajdować się będzie przy ulicy Skarżyskiego. Firma Park Invest, założyciel parkingu zapewnia, że udostępni także wózki na bagaż. Ceny za postój będą o około 30% niższe od cen na obecnym parkingu.
Na istniejącym obecnie parkingu obowiązują bardzo wysokie ceny. Pozostawienie samochodu jest droższe niż w Warszawie. Na zbyt wysokie koszty skarżą się pasażerowie spoza miasta. Za pierwszą dobę parkowania na wrocławskim parkingu trzeba zapłacić 50 złotych, podczas gdy w Warszawie jedna doba kosztuje 46 złotych, w krakowskich Balicach - 40 złotych, a w Dreźnie nawet 33 złote.
Nowy parking będzie dysponował 96 miejscami postojowymi. Pierwsza doba będzie kosztować 35 złote.
Prezes Wrocławskiego Portu Lotniczego, Andrzej Barski poinformował, że mimo powstania konkurencyjnego parkingu nie obniżą cen za parkowanie. Powiedział - Chcemy być drożsi niż przyjazd taksówką, żeby nie przyciągać zbyt wielu samochodów, bo mamy za mało miejsca.
Natomiast Elżbieta Misiak, prezes spółki Park Invest przyznaje - Kalkulujemy koszty tak, aby się opłacało zostawić na dobę samochód u nas, zamiast brać taksówkę.
Postój samochodu na nowym parkingu będzie kosztować 3 zł za godzinę (na starym 6 zł), 35 zł za dobę (na starym 50 zł) oraz 140 zł za tydzień (na starym parkingu 184 zł).

Zobacz całość »



Elektriczka połączy polskie i słowackie Tatry?

Zobacz całość »
Obecnie elektriczka kursuje pomiędzy Szczyrbskim Jeziorem, a Tatrzańską Łomnicą na Słowacji. Stworzenie linii wokół Tatr byłoby wielką atrakcją turystyczną, a dodatkowo połączyłoby polskie i słowackie Podtatrze w jeden region tatrzański.
Burmistrz Zakopanego, Piotr Bąk jest zwolennikiem utworzenia takiego połączenia komunikacyjnego. Uważa, że już w niedalekiej przyszłości inwestycja stanie się możliwa. Bąk przyznał - Plany co do trasy, którędy miałaby jeździć elektriczka, zawarliśmy w opracowanym wspólnie ze Słowakami projekcie "Tatrzański System Komunikacyjnym, a Ochrona Przyrody".
Wg projektu elektriczka miałaby połączyć wszystkie większe ośrodki turystyczne, leżące po polskiej i słowackiej stronie Tatr: Szczyrbskie Jezioro, Stary Smokowiec, Tatrzańską Łomnicę - z Jurgowem, Białką Tatrzańską, Poroninem i Zakopanem. Natomiast od strony zachodniej trasa kolejki biegłaby z Zakopanego do Kościeliska, dalej na Słowację przez Orawice, Zuberec, Beszeniovą, wokół Pasma Choczańskiego do Liptowskiego Mikulaszu.
Podczas spotkania w starostwie tatrzańskim, omawiając plany komunikacyjne Podhala, dyskutowano o konieczności połączenia Małopolski ze Słowacją także linią kolejową. Polskie Linie Kolejowe planują odtworzyć dawną, bardzo znaną trasę kolejową, która łączyła Kraków z Wiedniem przez Nowy Targ, Podczerwone, Suchą Horę i Królewiany. Niestety dopiero w latach 2014- 2020.

Zobacz całość »



Stołeczne hotele przygotowują się do walki z ptasią grypą?

Zobacz całość »
Jeden z polskich hoteli - Courtyard by Marriott na lotnisku Okęcie - powoli przygotowuje się do walki z ptasią grypą - napisała Rzeczpospolita.
Hotel kupił m.in. po 10 tys. rękawiczek lateksowych i masek jednorazowych oraz dużo środków czyszczących do rąk. - Wydzielono pokój kwarantanny, do którego kierowane będą osoby z podejrzeniem infekcji - powiedziała Lidia Dmowska z hotelu.
Specjalnemu rygorowi poddano również hotelową kuchnię - m.in. zabroniono podawania surowych jajek.

Zobacz całość »



Śnieg i wiatr paraliżuje europejskie lotniska, drogi i wyciągi narciarskie!

Zobacz całość »
W weekend śnieg i wiatr dały się we znaki prawie całej Europie. Z zaśnieżonego lotniska w Monachium tylko w niedzielę nie odleciało 200 samolotów. W sobotę Frankfurt nad Menem odwołał 500 lotów. W obu miastach pozostało więc ok. 20.000 pasażerów. W sobotę zamknięto do odwołania lotnisko EuroAirport obsługujące szwajcarską Bazyleę, Miluzę we Francji i niemiecki Fryburg Bryzgowijski.
Zaskakująco duże opady śniegu oraz wichury wpłynęły nie tylko na komunikację lotniczą, ale również na autokarową. Na drogach w rejonie Monachium, gdzie w ciągu 24 godzin spadło 50-70 cm śniegu doszło do tak wielu wypadków, że korki na drogach i autostradach dochodziły do 65 kilometrów długości (jak np. na autostradzie A8 w Bawarii).
Drogi zasypało również we Francji. We Włoszech, z powodu wichru zamknięto dla ruchu 150 km autostrady górskiej w Abruzach. W Hiszpanii śnieżyce zdezorganizowały ruch samochodowy aż w 18 prowincjach.
Problemy odnotowano również w sektorze transportu kolejowego - w środkowej Francji śnieg zatrzymał lub opóźnił wiele pociągów, m.in. na liniach Strasburg-Lyon i Paryż-Bazylea w Szwajcarii.
Wichury wpłynęły również komfort wypoczynku narciarzy w Alpach francuskich, gdzie większość operatorów wstrzymała kursowanie wyciągów. Obecnie w schroniskach w tej części Europy pozostaje odciętych od świata ok. 3.000 narciarzy
Nieprzejezdne są również drogi w 18 prowincjach Hiszpanii, gdzie m.in. policja zamknęła dla ruchu kołowego szosy i autostrady na 37 przełęczach górskich
We Włoszech oprócz Abruzów w centrum Półwyspu Apenińskiego zima zaatakowała ostro w Górnej Adydze, w Apeninach Liguryjskich, oraz w górach Toskanii. Autostrada A22, biegnąca przez przełęcz Brenner na granicy Włoch i Austrii oraz szosy, które się z nią łączą w rejonie granicy austriacko-niemieckiej są bez przerwy oczyszczane przez pługi śnieżne. Pomimo sprawnej pracy drogowców, w kilku miejscach na włoskich szosach w tym rejonie całkowicie zamknięto ruch z powodu niebezpieczeństwa lawin.

Zobacz całość »



Pożar w hotelu Bavaria w Wiśle!

Zobacz całość »
W poniedziałek przed południem wybuchł pożar w hotelu Bavaria w Wiśle w Beskidach - poinformowała PAP. Na razie wiadomo tylko, iż prawdopodobnie niegroźnie poszkodowany został tylko właściciel obiektu.
Pożar wybuchł na wysokim parterze trzypiętrowego hotelu Bavaria. Następnie ogień przedostał się na poddasze, gdzie wystąpiło znaczne zadymienie.
Oficer dyżurny lokalnej straży pożarnej poinformował, iż niegroźnie poszkodowany został tylko właściciel obiektu. Mężczyzna chciał użyć gaśnicy i zgasić płomienie, ale finalnie spowodował, iż proszek gaśniczy dostał się do jego oczu.
Pożar szybko opanowano, a właściciel został przewieziony do szpitala.
Na razie nie znane są szczegóły akcji gaśniczej oraz przyczyna pożaru. Na miejscu pracuje jeszcze kilka zastępów straży pożarnej z Wisły i okolic.

Zobacz całość »



6 milionów złotych na promocję Dolnego Śląska!

Zobacz całość »
Samorząd województwa dolnośląskiego przeznaczy ponad 6 mln zł na promocję Dolnego Śląska w 2006 roku. Jest to piętnaście razy więcej niż w roku poprzednim.
Wicemarszałek województwa dolnośląskiego, Andrzej Pawluszek, uważa, że obecnie o turystycznych walorach regionu wiedzą tylko Polacy i niewielu obcokrajowców. Pawluszek przyznaje - Przecież Dolny Śląsk ma najwięcej w kraju zabytków, uzdrowisk, bogatą bazę dla narciarzy i najpiękniejszą przyrodę. Karkonosze są dla każdego. Zdobyć Śnieżkę może nawet 80-letni emeryt.
Aby o wszystkich walorach Dolnego Śląska dowiedziała się cała Europa potrzebna jest promocja regionu. W 2006 roku samorząd postanowił przeznaczyć na nią aż 6 mln zł. W roku 2005 na ten sam cel przeznaczono około 400 tys. zł. W województwie mazowieckim na promocję przeznaczono 3,1 mln zł, w wielkopolskim i śląskim po około 1,1 mln zł, małopolskim niecałe 850 tys. zł, a w pomorskim tylko 680 tys. zł.
Urząd przeznaczył 150 tys. zł na stworzenie marki "Dolny Śląsk". Pawluszek poinformował - Żyjemy w czasach coca-coli, gdy sprzedaje się znak, emocje i krótkie, łatwe do zapamiętania hasło. Markę regionu, jego logo i hasło promujące stworzy firma, która wygra przetarg. Zostanie on ogłoszony w przyszłym tygodniu.
Wykorzystując powstałą markę, samorząd wraz z Dolnośląską Organizacją Turystyczną będą promować województwo na ponad 30 targach turystycznych, między innymi na ITB w Berlinie, na Światowym Salonie Turystycznym w Paryżu, na WTM w Londynie oraz na SITC w Barcelonie.
Prawie 80% przeznaczonych na promocję środków będzie kosztować reklama Dolnego Śląska w zachodnioeuropejskich mediach. Nadawane będą 30-sekundowe spoty w komercyjnych stacjach.
Dodatkowo od maja w największych miastach Niemiec, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, Węgier, Rosji, Ukrainy, w krajach Beneluksu i w Skandynawii będą wisiały billboardy i citylighty. Zostaną wykonane przez firmy, które wygrają przetargi.
Pawluszek przyznaje - Nadal będziemy zapraszać zagranicznych dziennikarzy. Wojciech Fedyk, dyrektor DOT-u, uważa, że jest to jedna z najbardziej efektywnych i jednocześnie najtańszych form promocji. Fedyk poinformował - W poprzednim roku Dolny Śląsk odwiedziło ponad 60 reporterów, m.in. z "Boston Globe", "Los Angeles Times, "Chicago Tribune", TV Katalonia, "Süddeutsche Zeitung". W tym ma ich być jeszcze więcej.

Zobacz całość »



Pierwsze elektroniczne paszporty zostaną wydane w tym tygodniu

Zobacz całość »
Jeszcze w tym tygodniu Brytyjczycy zaczną wprowadzać nowe paszporty biometryczne. Rząd uważa, że dokumenty nowej generacji zwiększą bezpieczeństwo obywateli.
Eksperci zaznaczają, że elektroniczne paszporty będzie bardzo trudno podrobić. Informacje o właścicielu paszportu będą umieszczone na małym układzie scalonym. Zakodowane tam będą dane dotyczące twarzy posiadacza: rozstaw oczu, wielkość nosa, ust i uszu. Dodatkowo na każdej stronie będą umieszczone nowe znaki wodne.
Władze poinformowały, że w przyszłości w paszportach będą również odciski palców właścicieli. Wielka Brytania należy do czterdziestu krajów, które wprowadzają elektroniczne paszporty zgodnie z wymogami Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego.

Zobacz całość »



::: 2006-03-07 :::


Bardzo dobry start sprzedaży ofert letniej!

Zobacz całość »
Aż 25% imprez z katalogów Orbis Travel Świat Wakacji, Travel Time, Familiada i Panoramic zostało sprzedane do 28 lutego 2006 roku. To wyjątkowo dobry wynik, gdyż Polacy dopiero przekonują się do kupowania wakacji z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.
Atrakcyjne promocje cenowe oraz różnego rodzaju premie wynikające z wczesnych rezerwacji spowodowały, iż Polacy coraz chętniej planują swoje wakacje już na początku roku. Od 2 stycznia br., a więc od dnia uruchomienia sprzedaży do 28 lutego Orbis Travel sprzedał już 25% przygotowanych na sezon wakacyjny imprez lotniczych oraz 15% autokarowych. Jest to o ok. 6% więcej w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Rekord sprzedaży spodziewany jest w marcu, ponieważ wtedy właśnie kończą się promocje premiujące wczesne rezerwacje.
Klienci Orbis Travel najczęściej rezerwowali wyjazdy na Kretę, Rodos i Majorkę. Dużym powodzeniem cieszyła się również Portugalia, Turcja oraz tradycyjnie dwie destynacje egipskie: Hurghada i Sharm El Sheikh. Najbardziej popularną wycieczką autokarową sezonu lato 2006 jest wciąż Rzym, kraje nadbałtyckie oraz Ukraina i Rosja.
31 marca kończy się promocja Wczesna rezerwacja na wycieczki lotnicze i autokarowe z wydanych przez Orbis Travel katalogów Orbis Travel Świat Wakacji, Travel Time, Familiada i Panoramic. To ostatnie dni, kiedy klienci, którzy zarezerwują wycieczkę, otrzymują wyjątkowe rabaty, bonusy i premie.
Do końca marca turyści, którzy zdecydują się wypoczywać z Orbis Travel mogą skorzystać z następujących elementów promocji first minute:
- cen specjalnych na całą ofertę wycieczek lotniczych Travel Time - do 20 % taniej:
Kreta od 660 zł, Rodos od 760 zł, Chalkidiki od 780 zł, Majorka od 790 zł, Turcja od 840 zł, Bułgaria od 840 zł, Tunezja od 890 zł, Portugalia od 960 zł, Hurghada od 1040 zł, Sharm El Sheikh od 1090 zł, Costa del Sol od 1290 zł, Teneryfa od 1440 zł;
Cena obejmuje: przelot, transfery, zakwaterowanie, wyżywienie zgodnie z programem, ubezpieczenie, opiekę rezydenta/pilota. Cena nie obejmuje: opłat lotniskowych.
- rabaty na wycieczki lotnicze z katalogu Orbis Travel Świat Wakacji Lato 2006 sięgają 15 %;
- wycieczkę autokarową można kupić ze zniżką 150 zł;
- ubezpieczenie od rezygnacji kosztuje 0 zł.
- wycieczek fakultatywnych za 0 zł
Turyści, którzy wybrali wycieczkę czarterową mogą skorzystać z wycieczki fakultatywnej za 0 zł np.: Kreta + Santorini 0 zł, Rodos + Turcja /rejs 0 zł , Chalkidiki + Saloniki 0 zł, Majorka + Ibiza 0 zł, Turcja + Pamukkale 0 zł, Bułgaria + Warna 0 zł,Tunezja +Sousse 0 zł, Portugalia +wsch Algarve 0 zł, Hurghada + Luksor 0 zł, Sharm El Sheikh + Klasztor, Św. Katarzyny 0 zł, Costa del Sol + Gibraltar 0 zł, Teneryfa + Wulkan Teide 0 zł,
- przelot + pobyt dziecka GRATIS lub przelot w cenie specjalnej + pobyt dziecka GRATIS
Turyści, którzy planują rodzinne wakacje przy rezerwacji do 31.03.2006 w ramach promocji otrzymują przelot + pobyt dziecka GRATIS lub przelot w cenie specjalnej + pobyt dziecka GRATIS (promocja dotyczy wybranych hoteli i terminów wylotów).
Z promocji Orbis Travel "Wczesna rezerwacja" korzystają najczęściej najbardziej wymagający klienci, którzy chcą zarezerwować na wakacje najlepsze wycieczki: najkorzystniej usytuowane hotele w najmodniejszych śródziemnomorskich kurortach, pokoje z widokiem na morze czy zagwarantować sobie darmowe wycieczki fakultatywne. Wczesna rezerwacja pozwala im wybierać spośród pełnej oferty.
Od Redakcji TUR-INFO.PL:
Ponieważ pojawiły się głosy, że nie powinniśmy pisać o wynikach sprzedaży oferty first minute Orbis Travel, gdyż jest to kryptoreklama, to oświadczamy, że sprzedanie 25% oferty letniej do końca lutego przez organizatora o istotnym udziale w rynku uważamy za informacje ważną - zarówno dla innych touroperatorów, jak i dla agencji turystycznych.
Podkreślamy także, że napiszemy o wynikach sprzedaży oferty każdego istotnego organizatora pod warunkiem, iż przyśle on dobrze przygotowany (pod względem merytorycznym!) tekst informacji prasowej. W razie wątpliwości lub pytań, prosimy o kontakt z redakcją.

Zobacz całość »



Japoński touroperator organizuje wycieczki tylko do Polski!

Zobacz całość »
Największe japońskie biuro podróży organizuje pierwszą serię wycieczek, która zabierze turystów tylko do Polski - podała Informacyjna Agencja Radiowa. Niestety IAR nie napisał, jakiego japońskiego touroperatora sprawa dotyczy.
Dotychczas turyści japońscy do Polski mogli pojechać tylko w ramach wycieczek do krajów Europy Środkowej. Teraz w ofercie jednego z touroperatorów znajdzie się 8-dniowa wycieczka po Polsce. Japońscy turyści podczas wojaży odwiedzą Warszawę, Kraków, Poznań i Wrocław.
Zorganizowanie wycieczki po Polsce dla Japończyków jest możliwe dzięki planowanemu wznowieniu w lipcu i sierpniu lotów czarterowych pomiędzy Warszawą i Tokio.
Japoński touroperator zapowiedział, iż jeśli pierwsze wycieczki do Polski będą cieszyły się powodzeniem, to biuro podróży będzie ich organizowało znacznie więcej. Przedstawiciel organizatora powiedział, iż turyści, którzy odwiedzili Polskę zawsze wracają zadowoleni i przyznają, że jest ona o wiele ciekawszym krajem niż myśleli.
Z Japonii do Polski wyjeżdżają głównie ludzie starsi, którzy interesują się historią i kulturą. Ruch turystyczny pomiędzy Polską a Japonią byłby dużo większy gdyby Warszawę i Tokio łączyło stałe połączenie lotnicze, a potencjalni turyści mieli większy dostęp do drukowanych w języku japońskim informacji o naszym kraju.

Zobacz całość »



Nowy stok narciarski w Kochcicach

Zobacz całość »
Od soboty, 4 marca działa w Kochcicach nowy stok narciarski Harnaś. Jego właścicielem jest Henryk Hadaś, który przyznał - Wymodliłem chyba ten śnieg. Jak zima odpuści, to też nie stanie się tragedia. Będę sztucznie naśnieżał.
Na pomysł stworzenia stoku na terenie żwirowiska w Kochcicach pan Hadaś wpadł w lipcu. Wyznał - Jestem zwolennikiem szybkiego działania. Jak o czymś pomyślę, to chcę to jak najszybciej wprowadzić w życie.
Właściciel na przygotowanie 200-metrowego stoku narciarskiego oraz wyciąg wydał 450 tysięcy złotych. Pan Hadaś planował otwarcie na początek zimy, ale zbyt dużo czasu zajęło mu uzyskanie pozwoleń, odbiory techniczne wyciągu oraz kontrole odpowiednich służb.
Podczas otwarcia, właściciel jako pierwszy zjechał ze zbocza na sankach. Zaraz po nim na stoku można było zobaczyć wójta gminy Kochanowice Ireneusza Czecha. Natomiast Koło Gospodyń Wiejskich, specjalnie na tę okazję, przygotowało piosenkę na melodię "Hej sokoły".
Dla dzieci zorganizowano zawody w slalomie i zjedzie na "byle czym". 11-letnia Kamila i 9-letni Sebastian Mizerowie wyznali - Zastanawialiśmy się w domu, na czym moglibyśmy zjechać. W końcu tata i dziadek wymyślili, że świetne będą stara antena satelitarna i miednica. Przynieśli je ze strychu.
Kamila zjeżdżała na miednicy, a Sebastian na antenie. To właśnie on zdobył pierwsze miejsce. Mama Kamili i Sebastiana, Barbara Mizera przyznała - Był bardzo szczęśliwy. Dostał puchar, dyplom i karnet do kawiarenki internetowej.
Najmłodszym narciarzem był trzyletni Mikołaj Blacha, który na otwarcie przyjechał wraz ze swoją mamą Hanną. Pani Hanna powiedziała - To fantastyczna sprawa. Nawet tak niewielki obiekt, ale świetnie zagospodarowany, sprawia, że mała miejscowość zaczyna tętnić życiem. Ludzie mają co robić, gdzie wyjść. Mogą uprawiać sport. To bardzo ważne.
W pobliżu stoku znajduje się grota Harnaś, gdzie można się czegoś napić, coś zjeść lub ogrzać się przy kominku. Sobotnim hitem kulinarnym była "ciapkapusta z pieczonymi żeberkami".
Przy wyciągu działa także wypożyczalnia sprzętu. Wypożyczenie nart na dwie godziny kosztuje 15 zł, a snowboardu - 10 zł. Natomiast za karnet na 11 zjazdów zapłacimy 10 zł. Hadaś dodaje - Zjeżdżać można nawet po zmroku. Bo stok jest oświetlony.
W Kochcicach Henryk Hadaś prowadzi także gospodarstwo agroturystyczne z pokojami gościnnymi i minizoo, gdzie żyją: świnie wietnamskie, owce św. Jakuba, daniele, lamy, osły, kozy i strusie afrykańskie. Hadyś wyznaje - Wszystko zaczęło się od tego, że kilka lat temu kupiłem mojej żonie na urodziny konia. Teraz jest ich już więcej. Żona uczy chętnych jazdy konnej.
Zwierzęta można oglądać codziennie. Zamiast biletów wstępu jest prośba o pozostawienie dobrowolnego datku na paszę dla zwierząt.

Zobacz całość »



Czy zostanie uruchomione połączenie lotnicze na Ukrainę?

Zobacz całość »
Od dłuższego czasu porty lotnicze w Łodzi i Rzeszowie planowały uruchomienie połączeń lotniczych z południowo-wschodniej Polski na Ukrainę. Obecnie plany stanęły pod znakiem zapytania.
Organizacją takiego połączenia muszą się zająć bezpośrednio biura podróży, czarterując osiem lotów miesięcznie, czyli dwa tygodniowo. Taką liczbę lotów określa dwustronna umowa bilateralna. Ukraina nie respektuje powszechnej zasady Open-Sky.
Na linii na Wschód miałyby latać 34-miejscowe samoloty SAAB 340, których właścicielem jest tani przewoźnik SKY EXPRESS. Samoloty latałyby z Łodzi do Kijowa i Lwowa, a kilka godzin w oczekiwaniu na lot powrotny wykorzystywane byłyby na lot do Rzeszowa i z powrotem.
Dyrekcja portu lotniczego w Jasionce próbowała znaleźć biuro podróży, które zgodzi się podpisać umowę czarterową ze SKY EXPRESS. Niestety żadne z miejscowych biur nie wyraziło na to chęci. Dyrekcja przekonuje, że przy wspólnym działaniu ryzyko finansowe byłoby niewielkie, a perspektywy duże.
Władze Łodzi dały gwarancje biurom, które zdecydowały się zaryzykować. W kwietniu planowany jest pierwszy lot z Łodzi na Ukrainę.

Zobacz całość »



Dzięki BBC rozkwitnie turystyka dentystyczna z Wielkiej Brytanii do Polski?

Zobacz całość »
Kiedyś Brytyjczykom opłacało się przylecieć do polskiego dentysty tylko w przypadku "generalnego" remontu uzębienia. Teraz coraz częściej wybierają się do Polski nawet z jednym chorym zębem.
Kalkulacja dla Brytyjczyków jest prosta:
- w Anglii plomba kosztuje 350 funtów (około 1800 zł)
- do Łodzi można dolecieć tam i z powrotem za 150 zł, wizyta u polskiego dentysty władajacego językiem angielskim to 100 zł, razem: 250 zł
Dlatego coraz więcej Brytyjczyków jest zainteresowana korzystaniem z usług polskich dentystów. Zwłaszcza ostatnio, po emisji programu, w którym Jeremy Ball, dziennikarz telewizji BBC opowiedział historię pewnej mieszkanki Nottingham, która z bolącym zębem nie poszła do angielskiego dentysty, ale przyleciała do Łodzi by skorzystać z usług polskiego stomatologa.
Dziennikarz powiedział, iż do tej pory słyszał głównie o wyjazdach zdrowotnych na Węgry. - Brytyjczycy lecieli tam na kilka dni z uwagi na tańsze koszty leczenia. Ale pomysł, aby lecieć samolotem tylko po to, aby wstawić sobie plombę, wydał mi się zaskakujący - powiedział Ball. W programie wyliczono, iż leczenie zębów w Anglii jest dziesięciokrotnie droższe niż w Łodzi. - W Nottingham zapłaciłabym za plombę 350 funtów (około 1800 zł). Tymczasem za przelot do Łodzi i z powrotem zapłaciłam 150 złotych. Na wizytę u dentysty wydałam nieco ponad 100 złotych.- przedstawiła kalkulacje Brytyjka, która zdecydowała się na leczenie zęba w Polsce.
Jak wygląda obecnie turystyka dentystyczna w Polsce?
Do tej pory z usług polskich stomatologów korzystali najczęściej Duńczycy, Niemcy i Amerykanie. Przyjeżdżając do Polski na kilka dni robili oni sobie "generalne remonty" uzębienia: wstawiali protezy i implanty. Tylko takie kompleksowe leczenie było dla cudzoziemców opłacalne, głownie ze względu na wysokie koszty podróży.
Obecnie, wraz z rozwojem siatki tanich połączeń lotniczych sytuacja istotnie się zmieniła, gdyż ceny lotów obniżyły się nawet kilkukrotnie.
Przewoźnicy i kliniki szykują ofertę dla Brytyjczyków
Tomasz Kułakowski z Ryanaira ma nadzieje, iż wielu ludzi będzie chciało skorzystać z możliwości niedrogiej podróży i leczenia w Polsce. - Tanie linie zmieniają ludzkie przyzwyczajenia, umożliwiają rzeczy, które wcześniej wydawały się z finansowego punktu widzenia absurdalne - mówi Kułakowski. Jego zdaniem turystyka medyczna do Polski jest najlepszym przykładem takich zmian. - Podobny trend można było wcześniej zauważyć w innych krajach Europy Zachodniej. Gdy tanie linie rozpoczęły działalność w latach 90., ożyły małe miasteczka we Francji, Włoszech i w Irlandii. Zaczęły je odwiedzać tłumy podróżników, które wcześniej by tam nie dotarły - tłumaczy Kułakowski.
Kliniki dentystyczne również przygotowują ofertę dla brytyjskich turystów. Na przyjęcie jednodniowych turystów szykuje się już m.in. łódzki Instytut Stomatologii. - W biuletynach pokładowych LOT-u są nasze reklamy. Teraz negocjujemy z kilkoma firmami, które chcą nas reprezentować w Anglii. Na leczenie w Instytucie można się umówić po angielsku i zarezerwować wizytę u specjalisty, który zna język obcy. - opowiada pracownik Instytutu.

Zobacz całość »



Polska promowała się w Stambule!

Zobacz całość »
Przedstawiciele Polskiej Organizacji Turystycznej odwiedzili Stambuł, by zaprezentować obywatelom tureckim walory turystyczne Polski oraz zachęcić ich odwiedzania naszego kraju w charakterze turysty.
POT zorganizował spotkanie z przedstawicielami lokalnych mediów (22 lutego 2006) i touroperatorów oraz wystąpił na międzynarodowych targach turystycznych EMITT. Wiceprezesa POT wziął też udział w spotkaniu z przedstawicielami niektórych instytucji z tureckiej branży turystycznej.
W czasie gdy przedstawiciele POT byli w Stambule w prasie tureckiej ukazały się dwa artykuły poruszające problem turystyki przyjazdowej do Polski. Pierwszy w angielskojęzycznym dzienniku "The Turkish Daily News", drugi w tureckim dzienniku "Bugün".
Turkish Daily News napisało, iż w dniach 23-26 lutego 2006 r. odbyła się w Stambule 10 edycja Międzynarodowych Targów Turystycznych "EMITT 2006". Na targach swoją ofertę reprezentowało 1500 wystawców z 51 krajów z całego świata, w tym m.in. z Europy: Bułgaria, Hiszpania, Ukraina, Chorwacja i Polska. Polskie stoisko o powierzchni 66 m2 zostało zorganizowane przez polsko-tureckiego touroperatora Tuna Travel oraz Polską Organizację Turystyczną, która posiadała własne 18 m2.
Charakterystyka rynku tureckiego
Rokrocznie za granicę wyjeżdża 6 milionów tureckich turystów. W Polsce turyści z Turcji byliby zainteresowani turystyką kulturową - zwiedzaniem naszych miast.
Turyści z Turcji są bardzo atrakcyjną grupą docelową, gdyż nie oszczędzają podróżując. Tygodniowo na wakacjach wydają średnio 1215 USD.

Zobacz całość »



Groźne Alpy po opadach śniegu!

Zobacz całość »
W poniedziałek, 6 marca, po dużych opadach śniegu, w alpejskich kurortach narciarskich ogłoszono alert lawinowy. Od soboty przez lawiny zginęły aż cztery osoby.
W poniedziałek, 6 marca we francuskiej miejscowości Tignes zginął Amerykanin. Służby ratownicze poinformowały, że mężczyzna zboczył z trasy narciarskiej. W pobliżu Tignes, w Val d'Isere, lawina zabiła 19-letniego Szweda, który również zboczył z wytyczonej trasy.
Lawiny we Francji i Szwajcarii spowodowały też sporą liczbę obrażeń. Niedaleko popularnej miejscowości Verbier czworo narciarzy zostało porwanych przez lawinę, przez co doznali obrażeń ciała. Czoło lawiny miało 300 metrów szerokości. Federalny Instytut Badań nad Śniegiem i Lawinami z Davos ostrzega, że w wielu rejonach Szwajcarii cały czas grozi samoistne zejście lawin. Dalsze opady śniegu mogą jeszcze zwiększyć zagrożenie lawinowe.
W sobotę, 4 marca w pobliżu Les Diablerets zginęła 45-letnia kobieta. Stała się jednocześnie siedemnastą ofiarą lawin w Szwajcarii w tym roku.
Natomiast we włoskich Alpach zginął w lawinie 28-letni norweski turysta, który podziwiał widoki.
Podczas weekendu w Szwajcarii szalały śnieżyce. Pokrywa śnieżna w wielu miejscach wzrosła aż o 60 cm.
Z powodu śniegu, w wielu regionach Niemiec i Francji, nieprzejezdne były drogi oraz doszło do opóźnień na lotniskach.
Podczas weekendu w wypadkach, spowodowanych złymi warunkami pogodowymi w Niemczech zginęło 13 osób, a w Szwajcarii trzy.
W poniedziałek usunięto śnieg z dróg w pobliżu Val d'Isere i Tignes, dzięki czemu odblokowano około 2,5 tysiąca turystów.
Ze względu na lawiny podczas weekendu, we Francji nieczynnych było wiele wyciągów.

Zobacz całość »



Czy poznański PKS zostanie sprywatyzowany?

Zobacz całość »
W niedzielę, 5 marca, wojewoda wielkopolski Tadeusz Dziuba spotkał się z przedstawicielami PKS Poznań. W ciągu najbliższych dni ma być wiadomo, czy PKS zostanie sprywatyzowany.
We wrześniu, prywatyzację poznańskiego PKS przeprowadził poprzedni wojewoda Andrzej Nowakowski. Podpisał umowę prywatyzacji z warszawską spółką CII Transport. Cena przedsiębiorstwa wyniosła 30 mln złotych bez nowego dworca autobusowego i wymiany części taboru. Dokumenty zostały wysłane do delegatury skarbu państwa, ale stamtąd zostały zwrócone. Prawdopodobnie z powodu ceny sprzedaży. Obecnie sprawa prywatyzacji czeka na decyzję Ministerstwa Skarbu Państwa.
Rzecznik wojewody Krzysztof Szmajs zapewnia - Ta decyzja ma być znana lada dzień.
Wojewoda poinformował, że gdyby skarb państwa nie zgodził się na sprzedaż, to powinno dojść do wyboru nowego dyrektora albo menedżera. Szmajs dodał - Co ważne, gdyby do takich wyborów doszło, przeprowadzone zostaną one jawnie w drodze konkursu.

Zobacz całość »



::: 2006-03-08 :::


Bulgaria Air, Bułgarska Żegluga Morska oraz Żegluga Rzeczna na sprzedaż

Zobacz całość »
Bułgarska rządowa agencja prywatyzacji poinformowała, iż w tym roku chce znaleźć inwestorów wielu państwowych przedsiębiorstw - m.in. dla linii lotniczych i spółek zajmujących się żeglugą morską i rzeczną.
W 2005 roku agencja nie zdołała wykonać programu prywatyzacji i osiągnąć założonych w ustawie budżetowej wpływów. Na liście przedsiębiorstw, które maja zostać sprywatyzowane jest obecnie 57 firm. Wśród nich są m.in. państwowe linie lotnicze Bulgaria Air, Bułgarska Żegluga Morska oraz Żegluga Rzeczna.

Zobacz całość »



10 kwietnia poznamy rekomendacje ULC odnośnie nowego lotniska

Zobacz całość »
Urząd Lotnictwa Cywilnego zamierza do 10 kwietnia przekazać do Ministerstwa Transportu i Budownictwa rekomendację dotyczącą lokalizacji nowego centralnego lotniska, opracowaną przez konsorcjum firm hiszpańskich - poinformował prezes urzędu Krzysztof Kapis na branżowej konferencji w Warszawie.
Prezes ULC nie chciał zdradzić która z lokalizacji będzie rekomendowana. Wskazał jednak, że dwa ważne ośrodki miejskie to Warszawa i Łódź, a proponowana lokalizacja wypada między tymi dwoma miastami.
Zdaniem Krzysztofa Kapisa do 2015 roku wyczerpią się wszystkie możliwości rozbudowy warszawskiego lotniska im. F. Chopina. Dlatego już teraz trzeba myśleć o alternatywnym rozwiązaniu.
Taką właśnie "alternatywą" ma być nowe lotnisko. Musi ono spełniać podstawowe założenia, czyli
być blisko dużej aglomeracji lub mieć dobre z nią połączenie,
być blisko innego ważnego demograficznie i gospodarczo ośrodka,
mieć łatwy dostęp do środków komunikacji,
mieć stosunkowo nieduże odległości (do 200 km) do innych dużych miast.
Prezes ULC podkreślił, iż rekomendowana przez Hiszpanów lokalizacja uwzględnia powyższe uwarunkowania. Nowe lotnisko będzie tzw. drugim lotniskiem dla Polski/Warszawy oraz węzłem transportowym złożonym z przewozów pasażerskich, cargo, poczty, sanitarnych oraz tzw. lotnictwa ogólnego. Będzie funkcjonowało 24 godziny na dobę i będzie połączone bezpośrednią linią kolejową z miastami Polski oraz lotniskami europejskimi. Będzie również posiadało dostęp do drogi szybkiego ruchu.

Zobacz całość »



Piękno i tradycja, czyli Opolszczyzna na ITB

Zobacz całość »
Piękno i tradycja - pod takim hasłem promuje się od środy w Berlinie Opolszczyzna na największych w świecie Międzynarodowych Targach Turystycznych ITB.
Opolskie stoisko przygotowane przez urząd marszałkowski będzie przyciągać gości dwumetrową ważąca ponad 160 kg betonowa pisanka, przywieziona wczoraj do stolicy Niemiec z Górażdży. Będzie ją na bieżąco malowała, a właściwie "domalowywała" ubrana w ludowy strój opolski Miss Polonia Malwina Ratajczak.
Poza dwumetrową pisanką Opolskie będzie przekonywało do odwiedzin za pomocą 1000 betonowych jaj z autografem miss Polonii, widokówkami i plakatami. Nie zabraknie również wyrobów gogolińskich kroszonkarek, Kapeli Opolskiej, miodów z maciejowskiej pasieki i regionalnych nalewek.
Jak widać na Opolszczyźnie pomysłów na promocje regionu nie brakuje. Miejmy nadzieję, iż kreatywność ta zostanie nagrodzona w postaci tłumów turystów z Niemiec i innych krajów europejskich.

Zobacz całość »



Geotermalne kąpielisko w Bukowinie Tatrzańskiej

Zobacz całość »
Spółka 40 mieszkańców Bukowiny Tatrzańskiej zamierza wybudować największe geotermalne kąpielisko w Polsce. Prezes Piotr Kuchta przyznał - Góry to za mało, żeby przyciągnąć latem turystów.
Bukowiańskie Towarzystwo Geotermalne przygotowało inwestycję, a w najbliższych dniach wystąpi do starostwa tatrzańskiego o pozwolenie na budowę. Udziałowcy wnieśli do spółki 4 hektary ziemi w pobliżu starej skoczni. Na tym terenie zamierzają w ciągu trzech lat postawić nowoczesny kompleks z 12 basenami.
Połowa kąpieliska będzie znajdować się w stylowych budynkach, nawiązujących do miejscowej architektury, a reszta pod gołym niebem. Obiekt będzie czynny cały rok.
Do ogrzewania i kąpieli wykorzystana będzie woda geotermalna, której jest bardzo dużo w okolicy. Pierwszy odwiert wykonano jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Dawał on 46 metrów sześciennych wody, o temperaturze 64,5 stopnia Celsjusza na godzinę.
Władze spółki planują rozpocząć prace nad kąpieliskiem wiosną tego roku. Natomiast otwarcie zaplanowali za trzy lata.
Obiekt zaprojektował Józef Wyrostek ze Stasikówki koło Bukowiny, właściciel wiedeńskiego biura projektowego. Jednocześnie w kąpielisku będzie mogło przebywać tysiąc osób. W basenach z wodą o temperaturze 29-36 stopni Celsjusza będą urządzenia do aquaterapii, zjeżdżalnia i piaskownica wodna. Dodatkowo w obiekcie będą sauny (góralską, rzymską, fińską), solaria, siłownie, zaplecze gastronomiczne oraz pomieszczenia do rehabilitacji niepełnosprawnych.
Spółka zaplanowała oprócz funkcji rozrywkowych również funkcje lecznicze kąpieliska. Będzie można skorzystać z takich zabiegów jak kąpiele błotne.
Cała inwestycja ma kosztować około 50 mln złotych. Część pieniędzy dadzą mieszkańcy Bukowiny Tatrzańskiej. Resztę chcieliby uzyskać z funduszy unijnych lub kredytów. Możliwe jest również zwiększenie liczby udziałowców. Prezes Kuchta przyznał - Prowadzimy negocjacje. Zainteresowanych nie brakuje.

Zobacz całość »



Nowy hotel na gdańskiej Starówce

Zobacz całość »
W przyszłym roku trzy kamienice przy Długim Targu w Gdańsku będą fragmentem nowego hotelu Radison SAS. Dawniej był to Jantar, ale po starym hotelu zostanie tylko fasada.
Sześć lat temu firma Rezydent, która jest właścicielem sopockiego hotelu, kupiła nieruchomość przy Długim Targu w Gdańsku. Według planów stary budynek miał być wyburzony, a w jego miejsce postawiony, nowy, reprezentacyjny hotel.
Marek Ziembowicz z firmy Hotel Rezydent Gdańsk poinformował - Zakup działki poprzedziliśmy badaniami rynku hotelarskiego w Gdańsku. Gdy okazało się, że ta inwestycja ma szanse na sukces, kupiliśmy Jantara. Koncepcja w zasadzie była już gotowa. To nasz drugi hotel budowany według projektu architektów z pracowni Horus - Zbigniewa Młodzianowskiego i Piotra Rutkowskiego. Skończylibyśmy zapewne szybciej, gdyby nie żmudne prace archeologiczne.
W miejscu, gdzie powstanie hotel Radison, w dawnych czasach były podwórka z latrynami i dołami kloacznymi. Poza tym mieszkańcy dawnego Gdańska wyrzucali tam również mnóstwo śmieci.
Zbigniew Młodzianowski przyznaje - Archeolodzy znaleźli kilkaset archefaktów. Chcielibyśmy umieścić niektóre z nich we wnętrzach hotelu. Poza tym zostaliśmy zobligowani przez konserwatora wojewódzkiego do wyeksponowania fragmentów starego muru. Niektóre ściany parkingu podziemnego będą stanowiły kilkusetletnie fundamenty dawnych domów.
Inwestor w zeszłym roku dokupił działkę z gotycką kamienicą przy ulicy Powroźniczej. Po renowacji murów kamienica stanie się częścią kompleksu hotelowego.
Ziembowicz wyznaje - Hotel będzie naprawdę efektowny. Wszystko zostanie wykonane z bardzo dobrych materiałów. Obiekt będzie w pełni klimatyzowany. Do dyspozycji gości przygotujemy około 130 pokojów, restaurację i bar. Na tyłach hotelu zaplanowaliśmy zespół sal konferencyjnych, które mogą przyjąć do trzystu osób.
Firma Radison posiada już swoje hotele w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i Szczecinie. Gdański hotel będzie miał cztery gwiazdki, a do dyspozycji gości będą głównie pokoje dwuosobowe. W obiekcie będą również pokoje o podwyższonym standardzie, między innymi luksusowy apartament prezydencki z oknami wychodzącymi na Długi Targ. Za nocleg w pokoju dwuosobowym trzeba będzie zapłacić od 120 do 150 euro. W nowym hotelu zatrudnienie znajdzie ponad sto osób.
Architekt Piotr Rutkowski przyznał - Staraliśmy się, aby bryła hotelu wkomponowała się w klimat gdańskiej starówki. Każdy fragment elewacji fasad jest dyskutowany z konserwatorem zabytków. Okna, które będziemy montować, będą oczywiście drewniane i stylizowane na stare. Projektowanie i budowa takiego obiektu to niezwykła przyjemność, ale jednocześnie wielkie wyzwanie. Bardzo wymagające, reprezentacyjne miejsce w centrum miasta, i jednocześnie bardzo trudny teren.
Właściciele planują otwarcie hotelu na drugą połowę 2007 roku.

Zobacz całość »



Lotnisko w Balicach będzie rozbudowywane!

Zobacz całość »
Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków-Balice otrzyma 16 hektarów terenów wojskowych, które są niezbędne do wybudowania nowego terminalu pasażerskiego. Ministerstwo Obrony Narodowej wyraziło zgodę na przekazanie nieruchomości samorządowi. Marszałek województwa Janusz Sepioł poinformował - Z MON otrzymaliśmy pismo, które informuje, że mając świadomość znaczenia nieruchomości dla rozwoju cywilnego portu lotniczego resort uznał, iż istnieje możliwość jej przekazania na rzecz samorządu województwa małopolskiego.
Sepioł przyznał, że wojsko przekaże 16 hektarów na terenie lotniska w Balicach Agencji Mienia Wojskowego, a ta odda go bezpłatnie samorządowi wojewódzkiemu. Samorząd, wnosząc teren do spółki Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków-Balice, umożliwi wybudowanie na nim nowego terminalu. Tym samym zwiększy swój udział w spółce do blisko 50%. Marszałek Sepioł wyjaśnił - Zabiegaliśmy o to od dawna, teraz mamy zielone światło. To kluczowe tereny, dające szanse na budowę nowego terminalu o przepustowości rzędu 6 mln pasażerów.
Budowy nowego terminalu pasażerskiego nie umieszczono w planach strategicznych krakowskiego lotniska na najbliższe dwa lata. W najbliższym czasie zarząd portu ma w planach zwiększyć przepustowość istniejącego już obiektu z 1,5 mln do 3 mln pasażerów rocznie oraz dostosować go do wymagań unijnych.
W planach umieszczono także budowę całej strażnicy lotniskowej straży pożarnej, wielopoziomowego parkingu z końcowym przystankiem szynobusa kursującego z lotniska do centrum Krakowa oraz obiektów zaplecza technicznego, mieszczących między innymi administrację lotniska, hale dla sprzętu oraz warsztaty.
Wszystkie inwestycje wyceniono na ponad 120 mln złotych, z czego 80 mln złotych ma zostać wydanych jeszcze w tym roku.
Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków-Balice jest drugim po warszawskim Okęciu lotniskiem w Polsce. Posiada ponad 30 regularnych połączeń z 23 miastami.
W zeszłym roku na krakowskim lotnisku zostało odprawionych blisko 1,6 mln osób, co daje prawie 90% dynamikę wzrostu w porównaniu z rokiem 2004. Planuje się, że w tym roku zostanie pobity kolejny rekord i obsłużonych zostanie 2 mln pasażerów.
Większość udziałów (85%) spółki MPL Kraków-Balice sp. z o.o. posiada Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. Województwo małopolskie dysponuje blisko 14% udziałów, a reszta należy do gmin Kraków (nieco ponad 1 %) oraz gminy Zabierzów (0,05%).

Zobacz całość »



::: 2006-03-09 :::


SmartHotel 2006 na Targach Eurogastro

Zobacz całość »
W sobotę 25 marca 2006 r. o godz. 10.00 odbędzie się seminarium SmartHotel 2006, dotyczące nowoczesnego zarządzania i motywowania personelu w obiektach hotelarskich i gastronomicznych. Seminarium odbędzie się w Warszawie, w trzecim dniu Targów Eurogastro, w Pałacu Kultury i Nauki, w Sali im. Mickiewicza.
SmartHotel 2006 to specjalistyczne seminarium biznesowe dotycząca rynku hotelowego i gastronomicznego, która odbywa się w oparciu o wiedzę doświadczenie profesjonalistów. Jest ono kierowane do dyrektorów i właścicieli hoteli i obiektów restauracyjnych. SmartHotel 2006 to przede wszystkim analiza istniejących trendów w sposobach podnoszenia sprzedaży i rentowności obiektu hotelowego i gastronomicznego. Motywem przewodnim pierwszej edycji konferencji będzie menedżer. Podczas debaty analizowane będą zagadnienia związane m.in. z pozyskiwaniem funduszy na działalność operacyjną obiektów, strategiami marketingowymi i światowymi trendami w zarządzaniu.
Organizatorem seminarium jest spółka Forten Media, organizator kongresów dla biznesu hotelarskiego i biznesu spa. Wśród prelegentów tegorocznej edycji SmartHotel wystąpią eksperci od lat związani z branżą HoReCa. Celem prelekcji konsultantów i partnerów (Hotel&Restaurant Academy) jest przekazanie idei związanych z umocnieniem pozycji rynkowej, podniesieniem przychodów ze sprzedaży i wzmocnienia świadomości marki firmy działającej w HoReCa na tym konkurencyjnym rynku.
Udział w SmartHotel 2006 jest bezpłatny. Zgłoszenia do udziału w seminarium można składać drogą elektroniczną na adres dyr. Michała Bagińskiego: m.baginski@forten.pl

Zobacz całość »



Podsumowanie Spa&Beauty Profit 2006

Zobacz całość »
Bezcenne informacje na temat światowego rynku spa, prezentacje nadchodzących trendów w zabiegach, ponad setka uczestników - sukcesem zakończył się organizowany po raz pierwszy w Polsce Kongres Biznesu Spa i Medycyny Estetycznej Spa&Beauty Profit 2006.
Właściciele i dyrektorzy hoteli bardzo wysoko ocenili poziom prezentowanych na Kongresie prelekcji na temat trendu i rynku spa. Wystąpienia Dori Soukup i Hugh Jonesa, światowej sławy ekspertów z USA, w ankietach wypełnionych przez uczestników kongresu otrzymały noty powyżej czterech w skali od 1 do 5. Dużym zainteresowaniem cieszyło się również wystąpienie Oliviera Arona z Francji, oraz prezentacje przygotowane przez polskich prelegentów.
- Naprawdę warto wziąć udział w wydarzeniu, jakim był kongres - mówi Grzegorz Jarzębski
kierownik kliniki w hotelu "Villa Park" w Ciechocinku. - Impreza była dobrze zorganizowana, ciekawie prowadzona i przyjechali na nią specjaliści z branży. Dla mnie była to świetna okazja do nauczenia się kilku istotnych rzeczy, a także do wymiany doświadczeń z kolegami i koleżankami z branży. Na pewno przyjadę także na przyszłoroczną edycję Kongresu - dodaje.
Podczas Spa&Beauty Profit zaprezentowano 20 prelekcji na temat światowego rynku spa, trendów w architekturze i zabiegach, poprowadzonych przez 14 ekspertów z Polski, Francji, Stanów Zjednoczonych, Niemiec oraz Czech.
Goście wzięli udział w kilku pokazach profesjonalnych zabiegów, swoje stoisko przygotowali najważniejsi dostawcy na rynku spa. Sponsorem generalnym Kongresu była amerykańska firma Pevonia Botanica. Organizatorem - firma Forten Media, wydawca miesięczników Hotel Profit, Event Profit i Spa&Beauty Profit. Kolejna edycja Kongresu - już za rok.

Zobacz całość »



Nowe połączenie easyJet Kraków - Bristol!

Zobacz całość »
Doskonała wiadomość dla małopolskich hotelarzy! Tania linia lotnicza easyJet, ogłosiła wprowadzenie do letniego rozkładu dziesięciu nowych połączeń, w tym lotów Kraków - Bristol. Jest więc szansa, na sprowadzenie do Krakowa kolejnych zagranicznych turystów.
Loty na trasie Kraków - Bristol będą realizowane już od 21 lipca 2006, 4 razy w tygodniu - w poniedziałki, środy, piątki i niedziele.
Bilet na to połączenia można kupić już od 117 zł z opłatami.

Zobacz całość »



Będą problemy z parkowaniem autokarów pod Wawelem

Zobacz całość »
Zgodnie z planem uporządkowania otoczenia Zamku Królewskiego na Wawelu zniknie duży parking dla autokarów na zbiegu ulicy Powiśle i Zwierzynieckiej.
Obecnie przewoźnicy i tuoroperatorzy, przywożący na Wawel zagranicznych turystów parkują na parkingu na zbiegu ulicy Powiśle i Zwierzynieckiej. Jednak za rok firmy te będą musiały zadbać o inne miejsce do parkowania, gdyż zgodnie z założeniami dotyczącymi uporządkowania otoczenia Zamku Królewskiego w Krakowie parking zostanie istotnie zmniejszony - z obecnych 60 miejsc parkingowych pozostanie tylko... 15. Pozostałe autokary będą zmuszone parkować przy pl. Kossaka.
Przebudowa terenów otaczających Wawel jest już właściwie przesądzona. Zgodnie z planami, ma ona zakończyć się na czerwiec 2007 - czyli na obchody 750-lecia lokacji miasta.

Zobacz całość »



Nowa atrakcja turystyczna w bocheńskiej kopalni!

Zobacz całość »
W kopalni w Bochni, górnicy odkryli schody wykute w solnej skale, pochodzące z XVIII wieku. Odkrycia dokonali na głębokości ponad 200 metrów. Teraz trwają przy nich prace konserwatorskie, ale jeszcze w tym sezonie zostaną włączone do istniejącej podziemnej trasy turystycznej.
Tomasz Migdas, zastępca dyrektora kopalni ds. technicznych wyznał - Na schody natrafiliśmy podczas prac nad udrożnieniem wentylacji pomiędzy poszczególnymi poziomami w kopalni. Pochodzą one z lat 60-tych XVIII wieku, kiedy zarządcą żupy solnej był Józef Tesch.
Schody mają prawie 300 metrów długości i łączą poziom August, znajdujący się na głębokości 212 m, z poziomem Podmoście, położonym 300 m pod powierzchnią ziemi. Składają się z 16 biegów, z których każdy ma od 2 do 3 metrów szerokości.
Migdas poinformował - Przed wakacjami zakończymy prace przy odgruzowywaniu i oczyszczaniu schodów. Zostaną one zabezpieczone i przystosowane dla ruchu turystycznego. W planach mamy również rekonstrukcję kieratu, który w XVIII wieku znajdował się przy solnych schodach.

Zobacz całość »



Wejście do Muzeum Narodowego we Wrocławiu tylko za złotówkę!

Zobacz całość »
Przewodnicy z Klubu Przewodników Turystycznych "ViaWrocław" zapraszają w niedzielę, 12 marca na wycieczkę do Muzeum Narodowego. Każdy z przewodników będzie oprowadzał po "swojej sali", a turyści będą się przemieszczać z sali do sali. Wstęp do muzeum będzie kosztować tylko złotówkę, a normalnie za bilet trzeba zapłacić 15 złotych.
Wycieczka do Muzeum Narodowego obejmie eksponaty z dwóch stałych wystaw, które prezentują najstarsze zbiory sztuki śląskiej. Na wystawie "Śląska rzeźba kamienna XII-XVI w." będzie można zobaczyć między innymi XII-wieczny tympanon z portalu słynnego opactwa benedyktyńskiego na wrocławskim Ołbinie oraz najokazalsze nagrobki śląskich książąt z dynastii Piastów. Na szczególną uwagę zasługuje płyta z wizerunkiem księcia Henryka Pobożnego, syna patronki Śląska św. Jadwigi. Jednym z najcenniejszych zabytków sztuki gotyckiej w Polsce jest nagrobek najwybitniejszego księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa. Podczas wycieczki można też będzie zobaczyć rzeźbę Tronującej Marii z Dzieciątkiem na lwach ze Skarbimierza, zespół figur apostołów z wrocławskiego kościoła św. Marii Magdaleny, szafiaste nastawy ołtarzowe z gotyckich kościołów Wrocławia oraz hermę św. Doroty, arcydzieło rzemiosła artystycznego.
Wszyscy zainteresowani powinni stawić się w holu Muzeum Narodowego przy pl. Powstańców Warszawy 5 o godzinie 12.00.

Zobacz całość »



8 osób rannych w wypadku polskiego autokaru w Niemczech

Zobacz całość »
Dziś rano, na autostradzie A 9 na południe od Berlina polski autokar zderzył się z ciężarówką. 8 z 23 pasażerów polskiego autobusu zostało lekko rannych. Ciężko ranny jest natomiast kierowca ciężarówki.
Polski autobus uderzył w niemiecką ciężarówkę o godz.6 rano w pobliżu miejscowości Wolfen, ok. 130 km na południowy-zachód od Berlina. Nie wyhamował, gdyż na jezdni leżała warstwa zmrożonego śniegu.
Ranni pasażerowie autokaru i jego kierowca zostali opatrzeni na miejscu. Będą kontynuować podróż innym autobusem, podstawionym przez przewoźnika.
Okoliczności wypadku nie są do końca znane. Na razie niemiecka policja podaje, iż prawdopodobnie ciężarówka wpadła w poślizg na warstwie śniegu i obróciła się w poprzek jezdni. Kierowca polskiego autobusu, który nadjechał, nie zdołał wyhamować i uderzył w ciężarówkę.
Na razie media nie podały, do jakiej firmy przewozowej należał autokar, który uczestniczył w wypadku.
Wypadek spowodował zamknięcie autostrady w A9 w kierunku Berlina na kilka godzin.

Zobacz całość »



Pozwała właściciela restauracji, bo spadła z pianina

Zobacz całość »
57-letnia Amerykanka pozwała właściciela restauracji do sądu, ponieważ jej szaleńczy taniec na pianinie w lokalu zakończył się upadkiem ogólnym potłuczeniem. Kobieta pozwała właściciela lokalu, bo... nie zrobił nic, by ją powstrzymać.
Amerykanka spadła z pianina na podłogę w styczniu 2005 roku. W pozwie przeciwko właścicielowi restauracji stwierdziła, iż jej upadkowi winni są pracownicy restauracji, a zwłaszcza kierownik lokalu, który ją zachęcał do tańczenia na instrumencie i podał jej rękę przy wchodzeniu na instrument. Oskarżenie w pozwie zawarło także argument, że właściciel restauracji powinien wiedzieć o tym, iż kombinacja alkoholu i tańca na pianinie może spowodować szkody.
Obrońca właściciela restauracji bronił klienta argumentując, że Amerykanka jest sama sobie winna, a bezpośrednim powodem upadku z pianina jest pijaństwo tancerki oraz jej nieuwaga. Obrona podkreśliła również fakt, iż ich klient nie może brać odpowiedzialności za poczynania pijanych gości.

Zobacz całość »



Olsztyn czeka na turystów

Zobacz całość »
Wkrótce do Olsztyna zaczną przyjeżdżać liczni turyści, którzy będą chcieli zobaczyć najciekawsze miejsca w mieście. Do stałych punktów, odwiedzanych przez turystów należą: Zamek, Katedra św. Jakuba, Planetarium. Właściciele obiektów już czekają na zwiedzających.
Sezon na Zamku rozpoczął się już we wtorek, 7 marca. Muzeum można zwiedzać od godziny 09.00 do 17.00. Janusz Cygański, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur przyznał - W jeden wybrany dzień chcemy na próbę wydłużyć godziny otwarcia do godziny 19 i będziemy obserwować czy pomysł się sprawdzi.
W środę, 8 marca rozpoczął się letni sezon w Planetarium. Od teraz ostatni seans będzie się rozpoczynać o godzinie 17.00 zamiast o 16.00. BWA, która mieści się w tym samym budynku będzie czynna od godziny 10.00 do 17.00. Krystyna Rutkowska, dyrektor placówki zapewniła - Jeśli będzie takie zapotrzebowanie, to gotowa jestem wszystko zorganizować tak, żeby galeria była czynna o godzinę dłużej.
Do najczęściej odwiedzanych zabytków Olsztyna należy Katedra św. Jakuba. Ksiądz proboszcz Andrzej Lesiński poinformował - Katedra zawsze jest otwarta cały dzień, od godziny 05.30 do 20.00, właśnie z myślą o turystach, którzy tak licznie tu przychodzą. Katedry pilnuje strażnik, u niego można też kupić foldery o katedrze.
Od 18 do 29 sierpnia odbędą się wakacje w Teatrze im. Jaracza, a od 9 do 17 lipca Letni Festiwal Teatralny.

Zobacz całość »



Polski bilet turystyczny PKP ważny do pierwszej stacji w Niemczech!

Zobacz całość »
PKP Przewozy Regionalne poinformowały, że przez dwa najbliższe lata polski "bilet turystyczny" będzie ważny do pierwszej stacji za zachodnią granicą, a weekendowy bilet kolei niemieckich Schoenes-Wochenende-Ticket będzie obowiązywać do pierwszej stacji w Polsce.
Bilety będą honorowane we wszystkich pociągach osobowych i pospiesznych PKP Przewozy Regionalne oraz Regionalbahn i RegionalExpress kolei "DB Regio".
Na trasie Berlin - Szczecin Główny oraz w pociągach miejskich Berlina i Szczecina będzie można podróżować z biletem VVB (Związku Transportowego Berlin - Brandenburg). Bilety są do nabycia na dworcach w Szczecinie i na terenie Brandenburgii.
Natomiast w czasie wakacji letnich zostanie uruchomione specjalne połączenie łączące Berlin i Świnoujście. Pociąg regionalny "Woliner" ("pociąg woliński") kursować będzie od 24 czerwca do 24 września, we wszystkie soboty i niedziele. Obowiązywać w nim będą niemieckie bilety promocyjne Wochenendes-Ticket i OstseeTicket.
Do końca 2007 roku na dworcu głównym w Szczecinie będzie można kupić tanie bilety kolei "DB Regio". Celem przedsięwzięcia jest ułatwienie podróżowania w komunikacją międzynarodową.

Zobacz całość »



Toruńskie hotele wystąpią o odszkodowanie za... ptasią grypę?

Zobacz całość »
Odwołane rezerwacje, spadek obrotów nawet o 80%, wyjątkowo uciążliwy dojazd dla gości, którzy jednak zdecydowali się przyjechać - tak cierpią z powodu ptasiej grypy toruńskie hotele.
Skutki ptasiej grypy w toruńskich hotelach były już odczuwalne w niedzielę, kiedy miasto i całą Polskę obiegła wiadomość o odkryciu nad Wisłą ogniska ptasiej grypy. Część hoteli na toruńskiej Starówce świeciła pustkami. - Było gorzej niż w niektóre poniedziałki, kiedy mamy najmniej gości - powiedziała Gazecie Wyborczej Krystyna Klonowska, kierownik hotelu Spichrz leżącego u zbiegu Bulwaru Filadelfijskiego i ul. Mostowej. - Zamknęliśmy tego dnia już o godz. 18 i zwolniliśmy do domu większość pracowników. Normalnie robimy to o 23. Została tylko obsługa recepcji. Przez ostatnie dni obroty spadły nam nawet o 80%.
Wtorek dla hotelu Spichrz miał być bardzo udany - obiekt oczekiwał na wielu gości, bo pokoje zamówiły duże firmy na szkolenia. Jednak w poniedziałek wszyscy odwołali rezerwacje. Zdaniem Klonowskiej trudno oszacować straty po rezygnacji z usług obiektu. - W hotelu mieszkają teraz pojedyncze osoby. Nasi pracownicy są cały czas gotowi do pracy, ale obecnie nie mają zbyt wielu obowiązków. - dodała kierownik hotelu.
Problem hoteli na toruńskiej Starówce
Spichrz i inne hotele na Starówce borykają się jeszcze z innym problemem niż anulowane rezerwacje - z zamknięciem dla pieszych i kierowców Bulwaru Filadelfijskiego. - Ci, którzy chcą do nas dojechać, przeważnie dzwonią, abyśmy ich pokierowali - tłumaczy Klonowska. - Nie możemy sobie pozwolić na tak duże straty, dlatego wystąpimy do prezydenta Torunia o odszkodowanie - dodaje.
Na razie władze miasta Torunia oświadczyły, iż nie przewidują odszkodowań dla właścicieli sklepów czy hoteli położonych w okolicach bulwaru.
Aktualna sytuacja w toruńskich hotelach
Sytuacja w hotelu Spichrz jest niewesoła - niewielu gości indywidualnych, odwołane rezerwacje grupowe.
Kierownictwo hotelu Kosmos, który mieści się w pobliżu przystani AZS, gdzie znaleziono chore ptaki przyznało, iż sąsiedztwo tzw. strefy zero, nie przełożyło się na liczbę gości. Znalazło ono jednak odzwierciedlenie w komforcie dojazdu do hotelu, co jest istotnym utrudnieniem dla zatrzymujących się w hotelu osób.
W hotelu Wodnik, który sąsiaduje z Kosmosem dało się odczuć skutki sąsiedztwa ze strefą zero, gdzie znaleziono chore ptaki. - Bardzo wielu gości zrezygnowało z noclegu tylko dlatego, że hotel jest przy Bulwarze Filadelfijskim - powiedziała Gazecie Wyborczej kierownik obiektu Marzena Mączyńska. - Wszystko przez komunikaty, aby omijać Toruń. Na szczęście nerwowa atmosfera nie udzieliła się naszym pracownikom. Mam nadzieję, że już niedługo wszystko wróci do normalności.

Zobacz całość »



Samolotem z Poznania do Stuttgartu z DAUair

Zobacz całość »
Od 27 marca z Poznania będzie można polecieć bezpośrednio do Stuttgartu. Samoloty będą latać w każdy dzień od poniedziałku do piątku.
Połączenie Poznań - Stuttgart obsługiwać będzie linia lotnicza Dauair. Samoloty tej firmy latają już między innymi na trasie Poznań - Dortmund - Zurych.
Do Stuttgartu będzie latać 19-miejscowy turbośmigłowy samolot typu Fairchild Swearingen Metroliner. Podróż będzie trwała godzinę i 50 minut. Z Poznania samolot będzie wylatywać o godzinie 15.25, a w piątki o godzinie 14.45. Powrót ze Stuttgartu będzie o godzinie 08.40. Ceny za przelot będą porównywalne z biletami PLL Lot i Lufthansy. Dla tych, którzy zdecydują się na podróż odpowiednio wcześniej, firma przygotowała promocyjne bilety.
DAUair są regionalnymi niemieckimi linie lotniczymi, przewożącymi głównie biznesmenów. Linie działają na rynku dopiero od kwietnia ubiegłego roku. Siedzibą firmy jest Lubeka, a bazą operacyjną Dortmund. Poznań należy do jednych z pierwszych miast, które są obsługiwanych przez linię.

Zobacz całość »



Bilety na PKP Intercity droższe!

Zobacz całość »
Od 15 lutego trzeba zapłacić średnio o 2,7% więcej za bilety na PKP Intercity w komunikacji krajowej.
Ekspres z Warszawy do Wrocławia w drugiej klasie zdrożał z 73 zł do 74 zł, a ekspres Kraków - Gdynia w drugiej klasie z 83 zł do 87 zł. Za ekspres Warszawa-Szczecin w drugiej klasie trzeba zapłacić 80 zł zamiast 78 zł.
PKP Intercity poinformowała, że podwyżka jest efektem wzrostu zewnętrznych kosztów uruchamiania pociągów, niezależnych od przewoźnika. W 2006 roku spółka musi zapłacić więcej za dostawę energii trakcyjnej (wzrost rocznych kosztów o 7%), za wynajem lokomotyw (wzrost rocznych kosztów o 14,6%) oraz dostęp do linii kolejowych (roczny wzrost kosztów o 5,1%).
Zdrożały również opłaty za usługi informatyczne i telekomunikacyjne. Więcej pieniędzy PKP będzie musiało przeznaczyć też na naprawy taboru oraz ochronę pociągów nocnych.
Spółka PKP Intercity inwestuje w modernizację wagonów pasażerskich, rozwój sieci sprzedaży biletów oraz nowoczesne narzędzia komunikacji i rozbudowę własnego zaplecza technicznego ograniczającego koszty usług zewnętrznych. Na ten rok zaplanowano remont ponad 70 wagonów.
Większe środki finansowe zostaną przeznaczone na poprawę warunków obsługi klienta, a w tym szkolenia pracowników, zakup terminali mobilnych ułatwiających kompleksową obsługę pasażerów na pokładzie pociągów, ochronę podróżnych i tworzenie nowych centrów obsługi klienta.

Zobacz całość »



::: 2006-03-10 :::


Pierwszy Piknik Turystyki Konnej i Jeździectwa

Zobacz całość »
Już 23 kwietnia 2006 r. Miejsce we Wrocławiu odbędzie się Pierwszy Piknik Turystyki Konnej i Jeździectwa.
Impreza o charakterze targowo-piknikowym ma formułę otwartą i jest objęta między innymi patronatem Samorządu Województwa Dolnośląskiego i Telewizji Polskiej we Wrocławiu. Jest ona fragmentem szerszej kampanii promującej aktywny wypoczynek i sport jeździecki prowadzonej przez Dolnośląską Organizację Turystyczną i Portal happyhorses.pl. Celem pikniku jest popularyzacja sportu jeździeckiego i rekreacji konnej w Polsce oraz aktywizacja turystyczna mieszkańców Dolnego Śląska. W ramach imprezy wystawcy zaprezentują atrakcyjność i walory uprawiania sportu jeździeckiego, turystyki konnej i rekreacji. Będzie wiele pokazów i konkursów przybliżających sport i wypoczynek w siodle jako źródło zdrowia i tężyzny fizycznej oraz ważny element naszej polskiej tradycji. Oprawę Pikniku zapewnią występy artystyczne i konkursy.
Aktywny udział w imprezie będzie aktywną promocją dla poszczególnych wystawców: klubów, ośrodków jeździeckich, gospodarstw agroturystycznych i hodowców koni, a także okazją do zaprezentowania i sprzedaży wyrobów oraz towarów przez producentów, handlowców i artystów.
Impreza będzie prowadzona w taki sposób, by zwiedzający - mieszkańcy Wrocławia w atmosferze zabawy i święta mogliby korzystać z krótkich lekcji jazdy konnej, z możliwości dosiadania konia lub kucyka oraz z pamiątkowych zdjęć.
Pierwszy Piknik Turystyki Konnej i Jeździectwa odbędzie się na terenach zielonych pomiędzy ulicą Borowską (róg Sieradzkiej i Wesołej) i Ślężną we Wrocławiu.
Firmy zainteresowane wzięciem udziału w imprezie mogą jeszcze zgłosić swoją obecność. Zgłoszenia przyjmuje sekretariat I-go Pikniku TKJ w Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej.
Więcej o imprezie na stronie www.piknik.happyhorses.pl

Zobacz całość »



Nowy warszawski hotel otwiera podwoje i ujawnia ceny!

Zobacz całość »
Wczoraj nowy warszawski hotel rozpoczął oficjalną działalność. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, iż gośćmi hotelu są nie ludzie, ale rzeczy.
"Hotel dla Twoich rzeczy" położony jest przy al. Krakowskiej 271. W wielkim magazynie klienci mogą przechowywać rzeczy - m.in. sprzęt ogrodowy, sportowy, meble, obrazy.
Hotel oferuje schowki o wielkości od 0,5 do 18 mkw., w cenie 80 - 100 zł za mkw. miesięcznie.
Obiekt jest chroniony całodobowo. Jest inwestycją norweskiej firma Selvaag, która zapowiedziała, iż zamierza budować w stolicy kolejne takie "hotele".
Interesujący w całej sprawie jest fakt, iż magazyn firmy Selvaag używa we wszelkich materiałach nazwy "hotel", którą w naszym kraju mogą używać tylko obiekty spełniające pewne kryteria...

Zobacz całość »



Koniec rozbiórki hotelu Solec na Powiślu

Zobacz całość »
Już nie ma hotelu Solec, który w 1973 roku zbudowali Szwedzi. W środę, 8 marca na placu, gdzie mieścił się hotel pozostały już tylko resztki budowli.
Właścicielem hotelu był Orbis, który postanowił o jego zburzeniu. Remontu budynku nie można już było przeprowadzić, gdyż obiekt zawierał dużo azbestu.
Kaja Szwykowska, rzeczniczka Orbisu przyznaje - Azbestu tam już w ogóle nie ma. Został usunięty w pierwszej połowie lutego. Całkowicie bezpiecznie.
Rzeczniczka zapewniła, że do utylizacji niebezpiecznego materiału została zatrudniona wyspecjalizowana firma. Całą akcję nadzorowali również fachowcy z Instytutu Techniki Budowlanej. Kaja Szwykowska poinformowała - Nic nie mogło fruwać. To były twarde płyty, a wełna w panelach przed usunięciem została pokryta specyfikiem, który skleił azbestowe włókna.
Azbest trafiał do oznaczonych ostrzegawczo na czerwono plastikowych worków. Po zakończeniu dnia pracy wywożono je w zamkniętych kontenerach na specjalne składowiska, gdzie jest utylizowany.
Na miejscu po hotelu Solec powstanie pierwszy w stolicy i jeden z pierwszych w kraju hotel typu Etap, który należy do obiektów prawie bezobsługowych. Nowy hotel będzie miał sześć kondygnacji naziemnych i jedną podziemną. Ma zostać otwarty jeszcze w tym roku.

Zobacz całość »



I Giełda Turystyczna "Odlotowe wakacje" w Kielcach

Zobacz całość »
W weekend, 11-12 marca odbędzie się Giełda Turystyczna w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach. Jej organizatorem jest Małgorzata Wilk-Grzywna, dyrektor biura Regionalnej Organizacji Turystycznej. Wilk-Grzywna przekonuje - Teraz jest taniej, a przede wszystkim jest większy wybór. Większość biur podróży najwięcej promocji ogłasza właśnie w marcu. Później tworzy się już nową, często droższą ofertę.
Jest to pierwsza tego typu giełda w Kielcach, podczas której przedstawiciele 12 biur podróży i właściciele 11 gospodarstw agroturystycznych z regionu przedstawią swoją ofertę wakacyjnego wypoczynku. Wilk-Grzywna zachęca - Każde stoisko będzie wyposażone w komputer z łączem internetowym. Dzięki temu klient odwiedzający giełdę może na miejscu rezerwować miejsce.
Właściciele biur podróży zastanawiają się, co będzie hitem tegorocznego lata. Krzysztof Kaczmarczyk z kieleckiego biura Sigma Tour uważa - O tej porze roku nie ma jeszcze wyraźnego lidera, ale na pewno przodować będą popularne wczasy w Egipcie, Tunezji i Turcji. Coraz więcej klientów pyta o Portugalię, w której wypoczynek jest wprawdzie droższy, ale jest to miejsce jeszcze mało znane polskim turystom.
Rezerwując wczasy w marcu, możemy za nie zapłacić dużo mniej. Kaczmarczyk dodaje - Marcowe rezerwacje pozwalają także na większy wybór kurortów, hoteli i możliwości spędzenia czasu. W lecie na turystów czekają oferty last minute - tańsze, ale niedające nam możliwości decydowania o kształcie wypoczynku.
Biura podróży zachęcają także klientów do wykupienia nieobowiązkowego ubezpieczenia. Podwyższa to koszt wakacji, ale zalecają je przepisy ustawy o świadczeniu usług turystycznych. Jest korzystne dla klientów, którzy swój wypoczynek planują z dużym wyprzedzeniem. Jeżeli zdarzy się jakiś wypadek losowy, który sprawi, że trzeba będzie odwołać wyjazd, klient dzięki ubezpieczeniu nie poniesie żadnych konsekwencji finansowych. Kaczmarczyk wyjaśnia - Widok klienta, który na trzy dni przed wyjazdem na wymarzoną wycieczkę do Meksyku łamie nogę i ląduje w szpitalu, nie jest miły dla nikogo. Lecz jeśli ma ubezpieczenie, nic nie traci finansowo, bo organizator nie inkasuje od niego ani złotówki.
Na giełdzie swoją ofertę prezentować będą: Polskie Biuro Podróży, Sigma Tour, Łysogóry, Selva Travel, J&B - J. Bilski, Sanatorium Włókniarz, Busferie, Gold Tour, Gromada, Abex, Mediateka, Junior, Skarżysko Kamienna, stowarzyszenie Żeremie, ŚODR Powiat Sandomierski, Stowarzyszenie Agroturystyczne Wisła-San, federacja Ziemia Świętokrzyska, Elżbieta Kuza, stowarzyszenie Dolina Sanicy, stowarzyszenie Łysogóry.
Dyrektor kieleckiego ROT zaprasza do odwiedzenia giełdy "Odlotowe wakacje". W sobotę giełda czynna będzie w godzinach od 11.00 do 17.00, a w niedzielę od 10.00 do 16.00.

Zobacz całość »



SkyExpress konkurencją dla Eurolotu?

Zobacz całość »
Za kilka tygodni będzie można latać między polskimi portami regionalnymi z nowym przewoźnikiem SkyExpress. Firma będzie proponować swoje usługi nie pod swoją, ale zupełnie nową marką, która ma być znana w najbliższych dniach.
Jan Szczepkowski, prezes SkyExpress wyjaśnia - Właśnie dopinamy ostatnie szczegóły siatki połączeń. Natomiast Sebastian Stępak, rzecznik nowego projektu zapewnia - Pierwsze regularne loty ruszą w połowie kwietnia.
Wśród nowych połączeń znajdzie się sześć polskich portów lotniczych, miedzy innymi: Wrocław, Gdańsk, Bydgoszcz i Łódź. Jednocześnie mają zostać uruchomione loty do Kijowa i Lwowa, a także Wiednia i Kopenhagi. W sumie przewoźnik zaoferuje 12 nowych tras. W dalszych planach są jeszcze loty do Paryża i Brukseli.
SkyExpress będzie konkurencją dla krajowych lotów, które obecnie wykonywane są przez Eurolot dla LOT. Narodowy przewoźnik nie będzie dalej rozwijać siatki połączeń, ale zajmie się dowożeniem pasażerów z portów regionalnych do Warszawy.
Bilety na przeloty zagraniczne z SkyExpress będą kosztować około 100 EUR, a połączenia krajowe będą znacznie tańsze.
Sebastian Stępak przyznaje - 90% rejsów to będą operacje regularne, pozostałe to czartery. Firma będzie latała samolotami Saab 340, zabierającymi 34 osoby. Już 52-procentowe zapełnienie siedzeń pozwoli na osiągnięcie progu rentowności projektu.
Na początku firma będzie prowadziła sprzedaż biletów tylko przez internet i call center. Dopiero po jakimś czasie również uruchomi sprzedaż na lotniskach.
Obecnie SkyExpress zatrudnia 70 osób i oferuje przewozy cargo. Do końca roku firma planuje zwiększyć zatrudnienie do 112 pracowników. Właścicielami spółki są członkowie zarządu Jan Szczepkowski i Adam Moczulski oraz dwa fundusze: Ilski Capital Limited oraz Grove Holding.
W 2005 roku spółka wykazała obroty w wysokości 19,5 mln zł, z czego 93% pochodziło z obsługi kontraktów cargo. Natomiast zysk netto wyniósł 1,84 mln zł i został przeznaczony na rozszerzenie działalności.
Mimo obecności wielu tanich przewoźników w Polsce, żadnemu nie udało się z sukcesem uruchomić regularnych lotów krajowych. Tomasz Kułakowski, odpowiedzialny w Ryanair za sprzedaż i marketing w Europie Środkowej poinformował - Na latanie po Polsce jest jeszcze o wiele za wcześnie. Ryanair prowadzi takie operacje w Wielkiej Brytanii i we Włoszech. Latamy samolotami zabierającymi 189 pasażerów, widać więc, jak znaczny musiałby to być ruch.

Zobacz całość »



Niemcom i Anglikom opłaca się przyjechać do Polski na zakupy!

Zobacz całość »
Prawie milion cudzoziemców przyjedzie do Polski w tym roku tylko po to, żeby zrobić u nas zakupy - podała Rzeczpospolita.
Zagranicznych turystów, którzy odwiedzą polskie bazary i sklepy, będzie w 2006 roku nieznacznie mniej niż w 2005. Ale mimo to ich wydatki będą wyższe - cudzoziemcy, którzy przyjadą do naszego kraju na jeden/dwa dni, zostawią u nas 3,1 mld USD, czyli o 100 mln USD więcej niż w 2005 r.
Obecnie do Polski na zakupy najczęściej przyjeżdżają Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini i Niemcy. Coraz częściej uroki robienia zakupów w Polsce dostrzegają również mieszkańcy Wielkiej Brytanii.
Turystyka zakupowa rozwija się dzięki rozwojowi komunikacji. Dzięki bardzo dobrym połączeniom kolejowym pomiędzy Berlinem a stolicą Wielkopolski Poznaniem staje się coraz chętniej odwiedzany przez mieszkańców Berlina i Brandenburgii. Natomiast tanie loty z brytyjskich miast sprawiają, że Polska staje się powoli rajem zakupowym dla mieszkańców Wielkiej Brytanii.
Gdzie przyjeżdżają na zakupy cudzoziemcy?
Podlaskie i Białystok
Białystok jest chętnie odwiedzany przez Rosjan, Białorusinów i Ukraińców. - Codziennie przyjeżdża kilkanaście wypełnionych po brzegi autokarów ze Wschodu do supermarketu Auchan. Zainteresowanie zakupami w Polsce jest tak duże, że są organizowane specjalne kursy autokarów. Kiedy przyjeżdżają do nas wycieczki szkolne czy studenckie, ich uczestnicy proszą przewodników, aby mniej czasu poświęcić na zwiedzanie zabytków, a więcej spędzić w sklepach - powiedziała Rzeczpospolitej Izabela Łysko z Podlaskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.
Goście zza wschodniej granicy to jedna czwarta klientów białostockich sklepów - z materiałami budowlanymi, elementami wyposażenia wnętrz, chemią gospodarczą, ubraniami.
W podlaskim znacznie mniej jest gości innych nacji. Jeżeli jednak są, to najczęściej latem, gdy przyjeżdżają z Mazur. Kupują wtedy rękodzieło ludowych twórców, ubrania, buty. Są to turyści z Niemiec, Anglii i Stanów Zjednoczonych.
Poznań
W poznańskich sklepach dominują Niemcy, szczególnie chętnie odwiedzający duże centra handlowe oraz markety specjalistyczne, m.in. meblowe Ikea i budowlane Castorama. Kupują oni najchętniej odzież (również polskich producentów), obuwie, artykuły dekoracyjne i wyposażenia wnętrz oraz polskie produkty spożywcze. - Zagranicznych klientów coraz częściej widujemy między straganami na poznańskich rynkach owocowo-warzywnych. Latem dużym zainteresowaniem cieszą się jarmarki staroci - opowiada Jan Wawrzyniak, dyrektor Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.
Dzięki tanim połączeniom lotniczym miasto zaczynają odwiedzać również Brytyjczycy. - Jadają w naszym barze. Kupują kosmetyki, odzież, jedzenie. Wszystko polskie, gdyż sprzedajemy niemal wyłącznie rodzime produkty - opowiada jeden z kupców z hali targowej Orbi z Gorzowa Wielkopolskiego.
Turystykę zakupową w Poznaniu jest wspomagana akcjami marketingowymi. "Poznań dla fanów zakupów" to jedna z części niemieckojęzycznej strony internetowej miasta przygotowanej w połowie ubiegłego roku specjalnie dla Niemców - mieszkańców Berlina i Brandenburgii.

Zobacz całość »



::: 2006-03-11 :::


Poznański Ostrów Tumski na liście UNESCO?

Zobacz całość »
Ostrów Tumski może znaleźć się na liście światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego, ale potrzebna jest wizja, pozwalająca ruszyć z jego rewitalizacją.
Ostrów Tumski ma szansę stać się wizytówką turystyczną Poznania. Marek Chłodnicki, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Poznaniu przyznaje - Za granicą mało kto kojarzy nazwę "Poznań". Więcej skojarzeń budzi hasło "początki państwa Polskiego" i to powinniśmy wykorzystać.
Dorota Matyaszczyk, szefowa Wielkopolskiego Ośrodka Studiów i Dokumentacji Zabytków w Poznaniu wyznaje - Potrzebna jest wizja zagospodarowania Ostrowa. Jak na razie dyskusje, dotyczące zagospodarowania Ostrowa toczą się głównie wokół powstania skansenu, w którym eksponowane byłyby odkryte w 2001 r. wały Mieszka I.
Na uczynienie z Ostrowa miejsca atrakcyjnego turystycznie potrzebne są dziesiątki milionów euro, ale jest duża szansa na uzyskanie dofinansowania z Unii Europejskiej. Matyaszczyk poinformowała - Po rewitalizacji Ostrów Tumski miałby szansę na wpis na listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO. Jest to miejsce związane z początkami państwa polskiego i chrześcijaństwa w Polsce, unikalne w skali kraju.
Znany w Niemczech specjalista od rewitalizacji, Andreas Billert powiedział: "Ostrów Tumski - historyczno-kulturowa wizytówka Poznania - stanowi haniebny symbol degradacji przestrzenno-kulturowej tysiącletniego miasta".
Matyaszczyk dodaje też - Im większy obszar i im więcej obiektów będzie obejmować program rewitalizacji Ostrowa Tumskiego, tym większe pieniądze możemy uzyskać z unijnej kasy. A na Ostrowie mamy co pokazywać: relikty przedromańskiej i romańskiej katedry, najstarsze palatium w Polsce i najpotężniejsze w tej części Europy wały z czasów Mieszka I. Jest szansa na odkrycie w obrębie kościoła Najświętszej Marii Panny pozostałości kaplicy Dąbrówki, pierwszej chrześcijańskiej świątyni na ziemiach polskich. Na Ostrowie jest też m.in. budynek pierwszej humanistycznej uczelni w Polsce, Akademii Lubrańskiego, oraz dla miłośników fortyfikacji - fragmenty pruskich umocnień wraz ze śluzą.
Powołany został już zespół, którego zadaniem jest zagospodarowanie Ostrowa Tumskiego. W środę, 8 marca w Muzeum Archeologicznym odbyło się spotkanie, na którym architekt Andrzej Kurzawski przedstawił wizję architektoniczną skansenu na wałach Mieszka I.
Dyrektor Chłodnicki, przyszły gospodarz skansenu uważa, że wymaga ona jednak jeszcze dopracowania ze względu na wyniki prowadzonych badań archeologicznych. W związku z planowanym remontem Akademii Lubrańskiego, od połowy stycznia archeolodzy prowadzą tam badania. Odkryli miedzy innymi fragment wałów z X w. Maria Strzałko, miejski konserwator zabytków przyznała - Skansen powinien powstać, ale na mniejszą skalę. W podziemiach akademii mogłaby się znajdować część ekspozycji.
Andrzej Kurzawski dodaje - Sytuacja na Ostrowie Tumskim bardzo się zmienia. To odkrycia będą decydowały o ostatecznym kształcie koncepcji. Może warto poczekać, spojrzeć z boku na odkrycia z ostatnich lat i zastanowić się nad całością.
Jednak nie wszyscy uważają, że należy czekać. Strzałko przyznała - Nie wiadomo, kiedy archeolodzy wejdą do kościoła Najświętszej Marii Panny, gdzie najprawdopodobniej znajdują się pozostałości kaplicy Dąbrówki. Trudno zastanawiać się nad sposobem ekspozycji reliktów kaplicy, skoro nie wiadomo, co znajdą archeolodzy.
Do tej pory kuria nie zgadzała się, aby archeolodzy prowadzili badania w kościele. Obawiała się o jego bezpieczeństwo. Jednak ekspertyzy, które zostały wykonane wykazały, że przy dodatkowych zabezpieczeniach badania można przeprowadzić. Wiosną zostaną przeprowadzone ostatnie konieczne badania georadarowe. Profesor Hanna Koeka-Krenz, pod której kierunkiem prowadzone są prace archeologiczne na Ostrowie podkreśla - Relikty palatium i ewentualnie kaplicy to najważniejszy element tego, co możemy pokazać na Ostrowie i niezależny od skansenu.
Jeszcze nie rozwiązano sprawy ekspozycji najdawniejszych reliktów w katedrze, które w ogóle nie zachęcają turystów do zwiedzania.
Skansenem na Ostrowie będzie zarządzać Muzeum Archeologiczne. Otrzymało ono już ekspertyzy dotyczące sposobu konserwacji wałów. Dyrektor Chłodnicki poinformował - Ze względu na poziom Warty konieczne będzie rozłożenie wału, zbudowanie czegoś w rodzaju szczelnego koryta i ułożenie w nim wału z powrotem.
Koszt konserwacji wałów i budowy skansenu ma wynieść około 8-10 mln złotych. Natomiast odnowieniem akademii oraz rozbudową muzeum i archiwum archidiecezjalnego zajmuje się kuria, która otrzymała na to fundusze unijne.

Zobacz całość »



160 km na godzinę koleją z Radomia do Warszawy

Zobacz całość »
Niestety obcięto fundusze na modernizację linii kolejowej Radom - Kielce, ale remont trasy z Radomia do Warszawy zostanie przeprowadzony. Po modernizacji linii pociągi będą mogły jeździły z prędkością 160 km na godzinę.
Na spotkaniu ze świętokrzyskimi samorządowcami, Zbigniew Szafrański, wiceprezes Polskich Linii Kolejowych poinformował, że Ministerstwo Transportu przeznaczyło mniej o półtora miliarda złotych na modernizację linii Warszawa - Kielce - Kraków. W wyniku tego mniej pieniędzy zostanie przeznaczonych na remont trasy Radom - Skarżysko-Kamienna - Kielce. PKP jednak nie zrezygnuje zupełnie z prac modernizacyjnych na tym odcinku. Krzysztof Łańcucki, rzecznik Polskich Linii Kolejowych poinformował - Będziemy chcieli przy wykorzystaniu własnych pieniędzy i funduszu kolejowego przystosować go do prędkości 120 i 100 km na godzinę. Jednak koszty przebudowy trasy, aby pociągi mogły osiągać prędkość 160 km na godzinę (jak pierwotnie przewidywano), byłyby zbyt duże. Łańcucki dodaje - W wielu miejscach konieczne byłoby przesunięcie torów i wybudowanie nowych nasypów, żeby zmienić geometrię torów. Niektóre zakręty są zbyt ostre, aby pociągi mogły wchodzić w nie z dużą prędkością.
Nic się nie zmieniło w planach modernizacji odcinka Warszawa - Radom. Po zakończeniu prac pociągi będą jeździły na tej trasie z prędkością 160 km na godzinę. Łańcucki przyznał - Na razie jednak nie wiadomo, czy powstanie drugi tor na trasie Radom - Warka. - To określi dopiero studium wykonalności.
Obciętymi funduszami bardzo niepokoi się radomska posłanka PiS Marzena Wróbel. Zapowiedziała, że będzie się uważnie przyglądać przygotowaniom do modernizacji linii kolejowej z Radomia do Warszawy. Podkreśliła - To jest zbyt ważna sprawa dla naszego regionu, abyśmy mogli ją lekko potraktować. A skoro już raz ktoś postanowił obciąć pieniądze z tej inwestycji, może znów wpaść na podobny pomysł. Dlatego już zapowiadam: będziemy uważnie patrzeć na ręce ludziom, którzy są odpowiedzialni za realizację tej inwestycji.

Zobacz całość »



Prywatyzacja największych słowackich lotnisk

Zobacz całość »
We wtorek, 31 stycznia słowacki parlament ponownie wyraził zgodę na sprzedaż 66% akcji dwóch największych słowackich lotnisk - w Bratysławie i w Koszycach. Ich właścicielem zostanie konsorcjum TwoOne.
Na temat prywatyzacji lotnisk głosowano już po raz drugi. Za pierwszym razem dziennikarze zauważyli na wydruku komputerowym, że jeden z posłów opozycji głosował zgodnie z koalicją rządową. Natomiast, kiedy chcieli zapytać go o motywy, okazało się, że przebywa służbowo w Australii, a jego karta do głosowania jest zamknięta w sejfie. Wtedy uznano, że popsuł się system elektroniczny, i karty do głosowania wymieniono.
Przetarg rozpisany przez Ministerstwo Transportu wygrało konsorcjum TwoOne i ono stanie się właścicielem obu lotnisk. TwoOne składa się ze słowackiej grupy finansowej J&T oraz właścicieli lotniska Schwechat w Wiedniu. W ostatniej turze przetargu konsorcjum podniosło swoją ofertę z 6,9 mld koron do 11,4 mld koron, czyli około 1,14 mld złotych.
Rząd w Bratysławie jest zadowolony z prywatyzacji, z której dochody będą wyższe niż zakładano. Dodatkowo lotniska w Bratysławie i Koszycach zostaną powiększone i zmodernizowane.
Jednak opozycja prywatyzację krytykuje. Uważa, że słynące z wysokich opłat lotnisko w Wiedniu pozbyło się w ten sposób poważnego konkurenta. Oba lotniska dzieli tylko 40 km i coraz więcej pasażerów lecących do Austrii ląduje w tańszej Bratysławie. Opozycja sądzi, że nowy właściciel podniesie opłaty na lotnisku w Bratysławie i w ten sposób stanie się ono lotniskiem rezerwowym.
Robert Fico, szef opozycyjnej partii "Smer" poinformował: "Nie pozwolę, aby lotnisko w Bratysławie zostało zdegradowane do poziomu prowincjonalnego. Gdy tylko dojdę do władzy, ta prywatyzacja zostanie cofnięta".
Partia "Smer" od wielu miesięcy prowadzi w sondażach przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi na Słowacji.

Zobacz całość »



Warmia i Mazury walczy o turystów z Czech!

Zobacz całość »
Elżbieta Zawadzka, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Informacji Turystycznej przyznała - Warmia i Mazury są atrakcyjniejsze dla Czechów bardziej niż Bałtyk. Dlatego też nasz region już po raz trzeci promował się na turystycznych targach w Pradze.
Elżbieta Zawadzka przekonuje, że nie można ograniczać się tylko do rynku niemieckiego. Na rynek rosyjski trudno się przebić, głównie ze względu na wymagania rosyjskich turystów, którzy oczekują najlepszych hoteli z kasynami i basenami. Postanowiono wejść na rynek turystyczny Czech, gdzie zainteresowanie polskimi jeziorami jest duże. Zawadzka wyznaje - Od lat Polska Organizacja Turystyczna informowała nas, że Czesi często pytają o nasz region, dlatego postanowiliśmy pojechać na targi. Teraz Czechów traktujemy priorytetowo.
W 2005 roku informację turystyczną w Olsztynie odwiedziło około 500 turystów z Czech. Nie wiadomo jednak ilu ich w sumie przyjechało. Zawadzka poinformowała, że czeskich turystów wciąż przerażają ceny i odległość. Od granicy turyści muszą jeszcze przejechać 600 kilometrów. W regionie nie ma lotniska, a bez niego ciężko przyciągnąć duże ilości turystów. Tym bardziej, że drogi też są w najlepszym stanie.
Czesi chętnie przyjeżdżają do Polski ze względu na podobieństwo języka. Zawadzka przyznaje - Bałtyk nie jest dla nas konkurencją, bo Czesi mają bliżej cieplejsze morza. Przede wszystkim interesują ich wielkie jeziora i przyroda. Pytają o możliwość spędzania czasu na rowerze, pływanie na kajakach czy żaglówki.
Według Zawadzkiej czescy turyści mają potrzeby zbliżone do Niemców. Najczęściej przyjeżdżają indywidualnie, aby poznawać kraj na własną rękę. Najchętniej wybierają noclegi w niedrogich hotelach, rzadko w gospodarstwach agroturystycznych i na campingach. Interesują się atrakcjami niedostępnymi w Czechach, czyli przede wszystkim pływaniem po Wielkich Jeziorach.

Zobacz całość »



::: 2006-03-12 :::


Już niedługo bydgoskie lotnisko będzie spełniało europejskie normy!

Zobacz całość »
Jeszcze w tym roku bydgoskie lotnisko będzie spełniało europejskie normy związane z przystąpieniem do traktatu z Schengen. Najważniejszymi inwestycjami portu lotniczego jest nowa hala odpraw i duży parking.
Tomasz Makowski, prezes portu lotniczego poinformował, że najważniejsze dla lotniska jest oddanie do użytku drugiej hali odlotów i przylotów. Teraz pasażerowie podróżujący do kraju i za granicę, korzystają z tego samego wyjścia i wejścia. Makowski wyjaśnia - Wkrótce pojawi się więcej połączeń i loty krajowe i zagraniczne zaplanowane są na podobne godziny. Dlatego musimy to szybko oddzielić od siebie.
Na lotnisku trwają prace modernizacyjne, które pozwolą spełnić warunki traktatu z Schengen. Polska ma wejść do układu w październiku 2007 roku. Wtedy obywatele krajów, które są w układzie, nie będą poddawani odprawie dokumentów.
Makowski przyznał - Trzeba stworzyć takie warunki, żeby być gotowym na sprawdzenie obywateli, którzy są spoza układu i właśnie wlecieli na teren Unii Europejskiej. W tej chwili jest opracowywany projekt, który po zatwierdzeniu przez komisję ds. zagospodarowania granic Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, będzie realizowany. Pieniądze, około miliona euro, dostaniemy z budżetu państwa i Unii Europejskiej.
Kolejną, bardzo ważną inwestycją dla rozwoju lotniska jest budowa parkingu. Teraz bardzo trudno jest znaleźć wolne miejsce parkingowe przed lotniskiem. Jeszcze w tym roku rozpoczną się prace przy budowie placu postojowego. Teren, na którym powstanie parking, należy do skarbu państwa. Obecnie kończą się negocjacje w sprawie jego przekazania.
Makowski wyznał - Potrzeb jest bardzo dużo i w miarę możliwości staramy się je realizować. Musimy pomyśleć o powiększeniu płyty postojowej samolotów, poprawie oświetlenia. To są spore inwestycje.
Dodatkowo port musi w najbliższym czasie zakupić nową maszynę do odmrażania samolotów. Władze lotniska planują również zakup nowych schodów.
Pieniądze na inwestycje władze portu postanowili zdobyć poprzez emisję kolejnej serii akcji. Miasto Bydgoszcz zarezerwowało już 2 mln złotych w budżecie na wykup ich części.

Zobacz całość »



Nie będzie prywatyzacji poznańskiego PKS!

Zobacz całość »
Minister skarbu nie wyraził zgody na prywatyzację poznańskiego PKS. Powodem były kontrowersje dotyczące wyceny przedsiębiorstwa. W wyniku tego nie powstanie nowoczesny dworzec autobusowy z galerią handlową.
Prywatyzację PKS przeprowadził we wrześniu ówczesny wojewoda Andrzej Nowakowski. Podpisał umowę prywatyzacji z warszawską spółką CII Transport. Jednak szczegóły tych dokumentów nie zostały ujawnione. Prawdopodobnie cena przedsiębiorstwa wyniosła 30 mln złotych.
Przeciwny prywatyzacji był poprzedni wicewojewoda Waldemar Witkowski, który podzielił się z ministrem skarbu swoimi wątpliwościami dotyczącymi wyceny. Według Witkowskiego 30 mln złotych to za mało, gdyż przedsiębiorstwo jest właścicielem 38 tys. metrów kwadratowych ziemi w Poznaniu i 100 tys. metrów kwadratowych w innych miastach. Witkowski poinformował - Nieopodal stoi budynek Atanera. Trzy lata temu ziemię pod nim wyceniano na 2 tys. zł za metr kwadratowy. Gdyby tę cenę zastosować wobec PKS, to daje już 76 mln zł.
W środę, 8 marca obecny wojewoda Tadeusz Dziuba i Piotr Koczorowski, dyrektor delegatury Ministerstwa Skarbu, poinformowali o wstrzymaniu prywatyzacji. Wojewoda wyjaśnił - Grunty zajmowane w tej chwili przez PKS, pomiędzy ulicami: ks. Wujka, Towarową, Przemysłową i Wierzbięcicami, zostały wycenione przy założeniu, że będzie tam nadal dworzec autobusowy. Teraz okazuje się, że może tam powstać również galeria handlowa, a to wpływa na cenę gruntu. Trzeba więc zmienić wartość całego kontraktu. Jeśli kontrahent zaakceptuje nowe warunki, proces będzie kontynuowany, a jeśli nie - wstrzymamy prywatyzację.
O tym, że na terenie dworca autobusowego ma powstać galeria wiadomo z mediów, gdyż na razie nie ma żadnych planów zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Podobno w planach inwestora, powierzchnia całego dworca i galerii miała wynosić około 45 tys. metrów kwadratowych, z czego 20 tys. metrów kwadratowych miały zająć sklepy, a resztę - dworzec i punkty usługowe.
Inwestor jest bardzo zaskoczony zaistniałą sytuacją. Dariusz Kamiński, prezes spółki CII Transport wyznał - Przetarg był rozstrzygnięty, umowa parafowana. Nie poddamy się łatwo. Nasi prawnicy zastanawiają się, co robić. Najbardziej dziwi nas argumentacja dotycząca - nieznanych rzekomo wcześniej - planów połączenia dworca z centrum handlowym. To było jasne od początku. Naszym partnerem jest zresztą firma ECE - deweloper znany właśnie z budowy centrów handlowych m.in. w Łodzi i Wrocławiu.
Marek Miński, dyrektor ds. pracowniczych PPKS Poznań nie chce komentować decyzji ministra. Poinformował - Szkoda tylko, że na czas prywatyzacji musieliśmy wstrzymać inwestycje i przez ostatnie półtora roku nie kupowaliśmy nowych autobusów, choć przeznaczone na nie pieniądze leżą na koncie.
Wiesław Cholewa, przewodniczący Rady Pracowniczej dodał - Teraz na nowe autobusy być może jest szansa, ale na nowy dworzec - raczej nie. Nie wiem, czy jako przedsiębiorstwo państwowe udźwignęlibyśmy ciężar takich inwestycji.
Była to już druga próba prywatyzacji poznańskiego PKS. W 2002 roku firmą zainteresowana była ostrzeszowska spółka Trasko. Wtedy również został podpisany pakiet socjalny, ale ofertę odrzucono, bo inwestor nie miał pieniędzy.

Zobacz całość »