Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2009-01-05 do 2009-01-11
(rok 2009, tydzień 2)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2009-01-05 :::
Karpacz - wyścig psich zaprzęgów Husqvarna Tour
Zobacz całość »W czwartek, 8 stycznia 2009 roku w Karpaczu rozpocznie się Husqvarna Tour, czyli wyścig psich zaprzęgów. W imprezie weźmie udział 50 załóg i blisko 200 psów.
Husqvarna Tour rozpocznie drugi wiek historii sportu psich zaprzęgów. W ubiegłym roku obchodzono 100-tą rocznicę tego sportu. Tegoroczny wyścig będzie również okazją do uczczenia 100-lecia zdobycia Bieguna Północnego. Do geograficznego Bieguna Północnego po raz pierwszy dotarł Robert Peary. Wyruszył on 1 marca 1909 roku i dotarł tam po 37 dniach wyprawy, czyli 7 kwietnia. Wówczas do bieguna dotarło tylko 5 osób z 23-osobowej ekipy. Zdobycie Bieguna Północnego było pierwszym dużym osiągnięciem w tej dziedzinie.
W bieżącym roku między 4 a 11 stycznia zaprzęgi z Polski oraz Europy pokonają ponownie blisko 300 km. Organizatorzy przewidują, że na starcie stawi się około 50 załóg, które będą walczyć o Puchar Polski i Puchar Europy.
Wyścig podzielony jest na 2 części. Pierwsza odbędzie się od 4 do 7 stycznia w czeskich Karkonoszach. Natomiast od 8 do 11 stycznia w Karpaczu odbędzie się drugi etap.
Na całej trasie gonitwy prowadzony musi być ten sam zaprzęg psów. Maszerzy, czyli osoby które prowadzą zaprzęg startują w dwóch klasach rozróżnianą ze względu na ilość psów w zaprzęgu. W klasie limitowanej w zaprzęgu może być maksymalnie 6 psów, a w klasie nielimitowanej od 8 do 10 psów.
Organizatorem imprezy w Polsce jest Polski Związek Sportu Psich Zaprzęgów, który reprezentuje Klub "INUIT". Natomiast sponsorem generalnym zawodów jest firma Husqvarna.
Lotnisko w Modlinie zostanie uruchomione
Zobacz całość »Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) postanowił wydać zgodę na uruchomienie portu lotniczego w Modlinie. W myśl wydanego zezwolenia lotnisko w Modlinie będzie mogło się pochwalić drogą startową o nawierzchni sztucznej. Będzie ono przeznaczone dla samolotów oraz śmigłowców z nieprzyrządowym podejściem do lądowania. Mazowiecki Port Lotniczy "Warszawa-Modlin", Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" oraz Agencja Mienia Wojskowego złożyły wniosek o wydanie owego zezwolenia.
Po wpisaniu portu do rejestru prowadzonego przez ULC, będzie można rozpocząć jego eksploatację.
Pierwszych pasażerów, lotnisko w Modlinie może zacząć obsługiwać w 2010 roku. Koszt inwestycji wyniesie 400 mln zł, natomiast planowana wielkość ruchu pasażerskiego to ok. 1,5 mln pasażerów co roku.
Lotnisko cywilne zostanie zbudowane na bazie działającego już wcześniej lotniska wojskowego. Od nowa ma powstać ogrodzenie, terminal pasażerski, infrastruktura parkingów, platforma służąca do odladzania samolotów. Zostaną także zmodernizowane: drogi kołowania, droga startowa oraz platforma postojowa dla samolotów.
Dorożka z turystkami uprowadzona przez spłoszone konie bez woźnicy
Zobacz całość »Jak poinformowała austriacka policja, spłoszone konie zdołały uciec pijanemu woźnicy, porywając pasażerki dorożki w centrum Wiednia.
Dwa konie, które były zaprzężone do dorożki wystraszyły się, kiedy pijany woźnica otwierał drzwi, aby pomóc wysiąść swoim pasażerkom. Zwierzęta rzuciły się do ucieczki, pozostawiając go na ulicy, unosząc w powozie turystkę razem z jej dwoma córeczkami.
Konie pogalopowały z 3. dzielnicy Wiednia, przez most, aż do przyległej 2. dzielnicy. W trakcie biegu zaprzęg uderzył w dwa samochody, a to pozwoliło wyprząc się koniom. Zatrzymały się w końcu trochę dalej, uderzając jednocześnie w kolejny samochód.
Policja podała informacje, że 39-letnia pasażerka, której nazwiska ani też kraju pochodzenia nie podano, a także jej córeczki nie odniosły żadnych obrażeń.
Konie są lekko poranione, natomiast woźnica został oskarżony o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.
Imprezy sylwestrowe w Polsce - podsumowanie
Zobacz całość »W całej Polsce w Sylwestra odbywały się masowe imprezy plenerowe. Poniżej kilka słów na temat poszczególnych imprez w wybranych miastach.
I tak na wrocławskim rynku przygotowano imprezę z największym rozmachem. Wystąpili tam m.in. Doda, Lady Pank, Stachursky, Justyna Steczkowska, Bajm oraz Modern Talking. Mogliśmy zobaczyć zdjęcia m.in. z helikoptera, który latał nad rynkiem.
W Krakowie Nowy Rok witano w gronie ponad 60 tys. osób. Dla porównania rok temu było ich ok. 200 tys. Koszt imprezy wyniósł ok. 6,6 mln zł. Przez wzgląd na wysokie koszty koncert można było oglądać jedynie w internecie. Retransmisję pokaże szerszej publiczności TVN.
W Warszawie (transmitował ją Polsat, a, koszt przekroczył 8 mln zł) ponad 120 tys. osób bawiło się na Placu Konstytucji.
Mniejsze imprezy odbyły w innych miastach. Po kilka tysięcy osób mogło się bawić m. in. pod Spodkiem w Katowicach, czy też w rynku centrum handlowego Manufaktura w Łodzi. Mniejsza liczba osób niż rok temu świętowała w Gdyni oraz Gdańsku. Następnego dnia, honor tych miast ratowali członkowie klubu morsów, którzy w strojach karnawałowych postanowili wykąpać się w Bałtyku.
Co w Warszawie?
Jak zapowiadali organizatorzy sylwestra na placu Konstytucji w Warszawie zapowiadali, że "mają Abbę i nie zawahają się jej użyć". Przeboje, odświeżone dzięki filmowi "Mamma Mia" okazały się być strzałem w dziesiątkę. Na plac ściągnęło ok. 120 tys. osób, co w zestawieniu z ubiegłym mizernym wynikiem (na miejskiego sylwestra przyszło wtedy tylko 20 tys. osób) oznacza, że tym razem honor stolicy został uratowany.
Przeboje Abby śpiewali Kayah, Golec uOrkiestra, Blue Café. Ludzie bawili się na torach tramwajowych oraz balkonach okolicznych kamienic. Jak zachwycała się Alicja Szydełko z Mokotowa, była ona na takiej zabawie po raz pierwszy, i było świetnie. Na sylwestra dotarła z 15-osobową grupą znajomych ze swojej ulicy.
Nad palcem, o północy na osiem minut rozbłysły fajerwerki. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz złożyła warszawiakom życzenia, -aby żyli przyjaźnie, a w Warszawie spełniały się marzenia.
A co na to Wrocław?
Miasto wraz z TVP 2 przygotowały show na scenie o powierzchni połowy hektara, złożonej z kilku kilometrów stalowych rur, pod diodowym ogromnym żyrandolem, na kilku wielkich telebimach oraz głównym ekranie o powierzchni 225 m kw. Opinie na temat transmitowanej na żywo imprezy były różne i wahały się od: "Tylko choinka im się udała", przez narzekanie na za nisko zawieszony telebim, aż po szczery zachwyt nad różowym kombinezonem Dody. Uczestnicy "Sylwestra jasnego od gwiazd" prowadzonego przez Monikę Richardson oraz Tomasza Kammela byli zabawiani m.in. przez Stachurskiego, Justynę Steczkowską i Bajm. Lady Pank zdołało rozkołysać publiczność dawnymi przebojami.
Zaraz po tradycyjnym odliczaniu, w nowy rok weszliśmy w rytm przebojów Modern Talking z życzeniami od gospodarza miasta. Rafał Dutkiewicz wraz z córką Justyną pozdrowił wrocławian ("w kraju i na obczyźnie"), a już w chwilę potem nad bazyliką św. Elżbiety rozbłysły fajerwerki.
A Kraków?
Kraków bawił się w sylwestra na Rynku Głównym pod hasłem "Miasto kobiet". Na scenie wystąpiły tylko panie: Natalia Kukulska, Tatiana Okupnik i Kasia Kowalska, a także zagraniczne gwiazdy - Kate Ryan oraz Leona Lewis - jedna z najgłośniejszych zeszłorocznych debiutantek popowych w Wielkiej Brytanii.
Dobre wrażenie zrobiła wizualna strona koncertu. Organizatorom udało się w pełni zaczarować Rynek, podświetlone kamienice wraz z błyskającymi reflektorami stworzyły fantastyczną kolorową łunę, a zaraz po północy rozpoczęło się ogromne pirotechniczne show.
Brak transmisji wcale nie sprawił, że odnotowano większy niż w poprzednich latach napływ widzów, w momencie kulminacyjnym na płycie Rynku znalazło się ok. 60 tys. ludzi, a w trakcie całej imprezy przewinęło się przez nią mniej więcej 150 tys., tzn. mniej niż w poprzednich latach.
Hotelarze już wcześniej narzekali, że do miasta przybyło mniej niż zazwyczaj gości, czego powodem miała być za mała promocja krakowskiej imprezy. Organizatorzy odpierali ataki, że spragnionych zabawy w Krakowie turystów musiały odstraszyć głównie bardzo wysokie ceny noclegów.
Austria: koniec z paleniem w restauracjach
Zobacz całość »Od Nowego Roku Austria dołączyła do szeregu państw, które mają restrykcyjne podejście do palaczy. Za sobą, rok bez papierosa w lokalach gastronomicznych mają już Francuzi. Belgowie ćwiczą w praktyce prawo antytytoniowe od dwóch lat. A jaki jest tego rezultat?
Korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon donosi, że w Belgii pierwszy raz od trzech lat liczba palaczy uległa wzrostowi. Dzisiaj pali co trzeci Belg, dlatego też rząd w Brukseli ma zamiar jeszcze bardziej zaostrzyć walkę z tytoniem. Władze zapowiadają ponadto surowsze kontrole w kawiarniach oraz restauracjach. Okazuje się bowiem, że zakaz palenia w tego typu lokalach jest bardzo słabo przestrzegany.
Francuzom udało się bez większych problemów przyzwyczaić się do wprowadzonego przez rząd rok temu zakazu palenia. Lokale, wbrew ich wcześniejszym czarnym scenariuszom, straciły mniej więcej trzy procent swoich dochodów.
Okazuje się, że wielu właścicieli paryskich kawiarni oraz barów zdecydowało się zainwestować w ogrzewanie zewnętrznych tarasów. Jak tłumaczyła właścicielka dużej kawiarni, odkąd rozpoczęto ogrzewanie tarasu, pojawiało się więcej klientów. W ten sposób stworzono specjalne pomieszczenie dla palaczy, w którym jest dość ciepło, ale które nie jest całkowicie zamknięte.
Balice mają nową szansę na przezwyciężenie kryzysu?
Zobacz całość »Krakowski port lotniczy ma nową możliwość, aby uratować się z kryzysu. Atrakcyjny cennik opłat lotniskowych czeka na wdrożenie, mało tego pojawia się również szansa na założenie w Balicach bazy przez jednego z tanich przewoźników.
Port lotniczy Balice nie ustrzegł się przed kryzysem w całej krakowskiej turystyce. Lotnisko rok zakończyło stratą ok. 4 proc. pod względem liczby obsłużonych klientów (w zestawieniu z rokiem 2007). Tuż przed świętami przekroczony został poziom 2,9 miliona pasażerów. W roku 2008 było ich ponad 3 miliony, takie informacje podawała kilka dni temu Justyna Zajączkowska z Balic. W porównaniu z Pyrzowicami, które każdego miesiąca zeszłego roku notowały kilkunastoprocentowe przyrosty, sytuacja Balic wygląda zatem mało optymistycznie. I chociaż krakowski port zdołał utrzymać dosyć niezłą siatkę połączeń oraz liczbę przewoźników, trudno byłoby nie odnotować decyzji o odejściu w ostatnim półroczu kilku linii.
By przeciwdziałać tym dość niekorzystnym tendencjom, prezes lotniska Jan Pamuła jeszcze latem zapowiedział wprowadzenie atrakcyjnego dla przewoźników cennika dotyczącego lądowania oraz obsługę, co miałoby na celu zachęcić ich do korzystania właśnie z Balic. Szczegóły nadal nie są znane, bowiem nowe stawki w dalszym ciągu czekają na zatwierdzenie przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Jednak dobra wiadomość rozeszła się już teraz pomiędzy liniami, ponieważ zaczynają snuć plany otwarcia jeszcze tej wiosny nowych połączeń.
Jan Pamuła, poza obniżeniem opłat lotniskowych, widzi jeszcze jedną szansę na ewentualną poprawę sytuacji portu. Jak ujawnił, że są prowadzone rozmowy z miastem oraz urzędem marszałkowskim dotyczące jego finansowego wspierania.
Dzięki niedawnemu wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, ubieganie się o publiczne dotacje stało się możliwe. Ryanair - irlandzka tania linia wygrała w nim spór z Komisją Europejską o sumę 4,5 mln euro pomocy jaką uzyskała w 2001 r. przy zakładaniu bazy na belgijskim porcie lotniczym Charleroi. Trybunał wydał osąd, że choć port jest przedsiębiorstwem państwowym, to wcale nie oznacza, że przyznane wtedy Ryanair'owi ulgi są formą pomocy publicznej.
Jak tłumaczył Pamuła, to precedens oraz wskazówka, że wsparcie portu lotniczego przez instytucje publiczne może być wzięte pod uwagę. Jednak zaraz powściągnął emocje i dodał, że wyrok został wydany przez sąd pierwszej instancji, a przecież przypadek każdego lotniska może być interpretowany przez sąd zupełnie odrębnie, a to ze względu na różnice w strukturze własnościowej, wielkość oraz cel wsparcia.
Jeszcze do niedawna Kraków umiał sobie radzić z oskarżeniami o niedopuszczalną, w kontekście unijnego prawa, pomoc dla przewoźników oraz lotniska, dokonując płatności za promocję Krakowa na nośnikach linii lotniczych, które lądowały właśnie w Krakowie.
W chwili obecnej gmina oraz urząd marszałkowski znów postanowiły pomóc Balicom dając mu zastrzyk gotówki. Pojawia się tylko pytanie, na co te środki finansowe zostaną wydane.
Jak ocenił Marek Sowa, wicemarszałek województwa małopolskiego, nie ma co ukrywać: dobrze by było przekonać któregoś z przewoźników do założenia w Krakowie bazy. Ten wyrok może to ułatwić. Razem z miastem Kraków na razie do zaoferowania jest ok. 5 mln zł na ten cel. Jednak przydałoby się przynajmniej trzy razy więcej.
Natomiast Zbigniew Sałek, wiceprezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnictwa jest zdania, że Kraków winien zaryzykować oraz wykonać ruch, na który niegdyś odważyły się władze Charleroi. Twierdzi on, że jeżeli Kraków oraz region chcą mieć środki finansowe, a samorząd chce odnotowywać wyższe dochody z podatków, muszą zwiększyć liczbę klientów. A baza przewoźnika ma być jedną z metod.
Zakopane: turyści uważajcie na złodziei
Zobacz całość »Zmotoryzowani turyści w Zakopanem powinni uważać na złodziei. W niedzielę w stolicy Tatr dokonano bowiem kilkunastu włamań do samochodów. Straty sięgają kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Złodzieje szczególnie polują na sprzęt - narty, deski snowboardowe, nawigację GPS, telefony komórkowe, radia oraz gotówkę. Kradzieże dokonywane są w tłocznych miejscach, np. na parkingach pod stokami, gdzie kręci się wiele osób, zarówno turystów jak i parkingowych. Złodzieje wykorzystują tłok i obserwują, w których samochodach jest drogi sprzęt. - Potem tylko czekają na odpowiednią okazję - mówi dyżurny zakopiańskiej policji, który w niedzielę odebrał kilkanaście takich zgłoszeń. W notatce policyjnej zawsze widnieje ta sama adnotacja - "włamano się bez widocznych uszkodzeń" - dodaje.
Najczęściej zgłoszenia o kradzieżach pochodzą z rejonu Gubałówki i Polany Szymoszkowej. - Ale ostrożnym trzeba być wszędzie - dodaje Monika Kraśnicka - Broś z zakopiańskiej policji. Samochody to niestety niejedyny cel złodziei. Tylko w niedzielę włamano się też do pięciu pokoi gościnnych w hotelach.
Do Kanady mogą wjechać tylko Polacy z paszportami biometrycznymi
Zobacz całość »Polacy mogą już podróżować do Kanady bez wiz, ale za to tylko z paszportem biometrycznym. Od 1 stycznia 2009 roku obowiązują bowiem nowe zasady bezwizowego wjazdu obywateli polskich na terytorium Kanady.
Polskie paszporty biometryczne są wydawane od 28 sierpnia 2006 r. Osoby nie mające tego paszportu, a planujące podróż do Kanady będą musiały uzyskać wizę na pobyt czasowy. Kanada zniosła wizy krótkoterminowe dla Polaków już w marcu 2008.
Paszport biometryczny ma bordową okładkę, z napisem w języku polskim "Unia Europejska" oraz "Rzeczpospolita Polska".
Od 1 stycznia Rosja uznaje Zielone Karty
Zobacz całość »Od 1 stycznia 2009 r. kierowcy samochodów i motocykli jadących do Rosji mogą legitymować się polskimi Zielonymi Kartami.
Od Nowego Roku polskie dokumenty ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w ruchu międzynarodowym (Zielone Karty) będą honorowane na terenie Rosji, a ich rosyjskie odpowiedniki na terenie Polski.
MSZ poinformowało, że przepisy dotyczą posiadaczy pojazdów mechanicznych zarejestrowanych na terytorium Polski. Zielone Karty muszą być wydane przez zakłady ubezpieczeń będące członkami Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych.
Znamy już "Osobowości Roku 2008" w branży MICE
Zobacz całość »Znamy już laureatów konkursu "Osobowość Roku 2008". Wybrali ich czytelnicy MICE Poland.
Dwa miesiące były na zgłaszanie osób, których działalność w szczególny sposób wpływa na rozwój MICE w Polsce. Kapituła otrzymała listę 30 nominowanych osób w trzech kategoriach: zleceniodawca, organizator spotkań oraz menadżer obiektu.
Jury w składzie, której był między innymi Bartłomiej Walas, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej wybrała Osobowości Roku 2008.
W kategorii zleceniodawca wygrała Ewa Bogusz, Meetings & Events, menadżer Servier Polska. W kategorii organizator zwyciężył Krzysztof Michniewicz, Dyrektor Generalny Incentive Concept Poland. Menadżerem obiektu został Wojciech Łopaciński, Dyrektor Zarządzający Hotelu Filmar w Toruniu.
Naukowcy alarmują o zagrożeniu Wielkiej Rafy Koralowej
Zobacz całość »Według australijskich naukowców Wielka Rafa Koralowa rośnie najwolniej od 400 lat. Jest to dla niej ogromne zagrożenie.
Największe spadki przyrostu, sięgające niemal 15%, nastąpiły w ciągu ostatnich 15 lat. Wskazują na to próbki koralowców, pobrane z ponad 300 różnych miejsc. Najnowsze dane pokazują, iż zmiany składu chemicznego i temperatury wody są wyjątkowo szkodliwe dla organizmów, zamieszkujących Rafę.
Dwa wieloryby płyną w kierunku polskiego wybrzeża
Zobacz całość »U polskich wybrzeży Bałtyku mogą pojawić się dwa wieloryby. Morskie ssaki płyną w kierunku polskiego wybrzeża. Ostatnio widziane były u wybrzeży Bornholmu.
Brzegiem Bałtyku spacerują turyści z aparatami fotograficznymi, którzy chcą je sfotografować.
Koszmar turystów wyjeżdżających z Zakopanego
Zobacz całość »Nie lada zadanie mieli turyści opuszczający Zakopane w miniony weekend. Na wszystkich drogach wyjazdowych tworzyły się ogromne korki.
Niektórzy kierowcy musieli spędzić w samochodzie nawet 7 godzin, by opuścić Zakopane. Jak donosił RMF FM, gigantyczny korek ciągnął się od Zakopanego do Białego Dunajca, a od Białego Dunajca - do Szaflar. Sznur samochodów ciągnął się aż do Skomielnej Białej, miejscowości położonej w odległości 45 km od Zakopanego.
Autostrada A1 już płatna
Zobacz całość »Od dzisiaj (5.01.2009) trzeba będzie płacić za przejazd autostradą A1 na całej jej trasie.
Za 90 kilometrów trasy z Rusocina do Nowych Marz zapłacimy ponad 12,5 zł. Taka stawka będzie obowiązywać tylko do końca czerwca 2009 r. Po tej dacie opłaty wzrosną.
Na ten termin planowany jest bowiem koniec remontu na drodze krajowej nr 1, która teraz jest alternatywą dla korzystania z A1. Wtedy opłaty pójdę w górę. Kilometr drogi będzie kosztował 16 groszy. Czyli podróż do Nowych Marz będzie kosztować 17,5 zł.
Z opłat zwolnione są pojazdy i zespoły pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony oraz autobusy, o ile posiadają ważne winiety.
Obfity śnieg przyczyną zamknięcia lotniska w Duesseldorfie
Zobacz całość »Z powodu gigantycznego ataku zimy nie funkcjonuje lotnisko w Duesseldorfie (Nadrenia Północna-Westfalia).
Obfite opady śniegu przyczyniły się do odwołano 10 startów samolotów, a pozostałe zostały opóźnione. Maszyny, które miały lądować w Duesseldorfie, są przekierowywane na inne lotniska.
- Mimo użycia wszelkich dostępnych środków nie udało się oczyścić pasów startowych i dróg kołowania - oznajmił rzecznik portu lotniczego Christian Witt.
1 styczeń pracowity dla GOPR-owców
Zobacz całość »Nowy Rok dla ratowników GOPR był bardzo pracowity. W Bieszczadach były bowiem wyjątkowo trudne warunki atmosferyczne - mróz sięgnął 10 stopni i w dodatku wiał wiatr z prędkością 70-80 km/h.
Ratownicy Bieszczadzkiej Grupy szukali dwóch turystów, którzy noc sylwestrową spędzili pod Tarnicą. Po 5 godzinach akcji, w której uczestniczyło 13 osób, udało się jednak znaleźć tych ludzi i dotransportować do Ustrzyk Górnych. - Są wycieńczeni, ale bez poważnych obrażeń - powiedział Grzegorz Chudzik, naczelnik GOPR.
Ratownicy z Cisnej natomiast musieli pomóc turyście, który w sylwestra złamał nogę. Zostali wezwani do schroniska w Starym Łupkowie. Po udzieleniu pierwszej pomocy pomogli dostarczyć poszkodowanego do śmigłowca. Warunki atmosferyczne były tak trudne, że pilota naprowadzali na lądowisko przy pomocy GPS - wyjaśnia Witold Goleniowski, ratownik GOPR z centrali w Sanoku.
Startuje Płocka Lokalna Organizacja Turystyczna
Zobacz całość »Czy możliwe są karnety na wejście do wszystkich placówek kulturalnych znajdujących się w Płocku? Dlaczego nie. Możliwe to będzie, kiedy powstanie Płocka Lokalna Organizacja Turystyczna. Inicjujące spotkanie ma się odbyć w poniedziałek o godz. 11 w auli płockiego ratusza.
Płock może stać się już kolejnym miastem, gdzie wystarczy tylko jeden karnet, aby odwiedzić zoo, muzeum czy też obejrzeć spektakl w teatrze. W czasie spotkania zostanie przedstawiony system zarządzania turystyką w naszym kraju oraz korzyści płynące z powołania PLOT. Utworzenie ów organizacji ma umożliwić współpracę pomiędzy organizacjami pozarządowymi, lokalną branżą turystyczną, samorządem oraz jednostkami, które są zainteresowane rozwojem turystyki w Płocku, a to z kolei ma się przełożyć na w pełni profesjonalną promocje miasta. Bogata historia i piękna lokalizacja tysiącletniego ogrodu sprzyja inicjatywie.
W Warszawie tak już jest. Według wiadomości pochodzącej z oficjalnego portalu WarsawTour, z Warszawską Kartą Turysty zwiedzanie stolicy stało się łatwiejsze niż kiedykolwiek. Karta umożliwia darmowe korzystanie z transportu miejskiego, a jednocześnie pozwala na odwiedzenie 27 muzeów, skorzystanie z rabatów w muzeach, galeriach sztuki użytkowej, centrach rozrywki, hotelach, klubach rekreacyjnych (baseny, tenis, sale gimnastyczne, fitness, squash), czy też klubach nocnych.
To właśnie utworzone Stołeczne Biuro Turystyczne myśli, w jaki sposób przyciągnąć tłumy turystów do stolicy, musi dbać, aby nic nie umknęło ich uwadze. By ułatwić im wejście do wszystkich placówek kulturalnych jakie działają w Warszawie, biuro postanowiło przygotować dwa rodzaje karnetów: 24-godzinne w cenie 35 zł oraz trzydniowe po 65 zł. Ale SBT, które jest odpowiedzialne za promocję stolicy, nie zamierza spocząć na laurach i planuje kolejne karnety. Ma zamiar, idąc za przykładem innych miast europejskich, np. Paryża czy też Berlina, wprowadzić karnety od jednego do nawet kilku dni.
Iwona Chilman z ratuszowego wydziału promocji, turystyki oraz współpracy z zagranicą ma nadzieję, że utworzenie Płockiej Lokalnej Organizacji Turystycznej pozwoli stworzyć nowe produkty turystyczne. Wtedy można będzie rozważyć pomysł, aby wprowadzić podobne do tych warszawskich karnetów. To dzięki nim turysta albo mieszkaniec Płocka mógłby zapłacić mniej za wejście do zoo, muzeum, teatru czy nawet za posiłek w restauracji.
Ale na tym kończy się pewne podobieństwo do rozwiązań jakie zostały zastosowane w Warszawie. Bowiem w Płocku większość obiektów jest zlokalizowanych w pobliżu Starówki. Przejazdy autobusami w ogóle nie są konieczne, a co za tym idzie, na darmowe kursy nie ma co liczyć.
LOT stracił 280 mln zł na umowach paliwowych
Zobacz całość »W celu zabezpieczenia paliwa, w lipcu ubiegłego roku LOT podpisał umowy na dwa lata do przodu po cenie 140 USD za baryłkę. Obecnie cena ta jest ponad trzy razy niższa. Stąd w grudniu 2008 roku zarząd spółki oszacował straty z tytułu podpisanych umów na 280 mln zł.
Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy PLL LOT nie chce rozmawiać na ten temat. Jednak wiadomo, że z powodu źle podpisanych umów paliwowych zwolniony może zostać Konrad Tyrajski, wiceprezes spółki ds. finansowych, który jest odpowiedzialny za ich podpisanie. Tak wielka strata poruszyła reprezentantów akcjonariuszy w radzie nadzorczej pomimo tłumaczeń Tyrajskiego, że z kontraktami na paliwo nie trafiły również inne światowe linie lotnicze.
Jeden z członków rady nadzorczej firmy przyznaje - Wszystkie linie przestrzeliły z kontraktami, ale jak wynika z przedstawionej nam przez zarząd analizy, LOT jest znacznie powyżej europejskiej średniej. Dlatego też rada postanowiła przeanalizować zaistniałą sprawę. Umowy ma ocenić niezależny audytor.
Stefan Malczewski, szef "Solidarności" w PLL LOT zaznacza - Uważamy, że wiceprezes Tyrajski, decydując się na tak długie umowy, działał na szkodę spółki. Wkrótce stosowny wniosek w tej sprawie prześlemy do prokuratury. Dodaje, że hedging paliwa ma miejsce w LOT już od siedmiu lat i aż do czasu lipcowych umów spółka zarobiła na tych operacjach 50 mln USD.
Obecne umowy paliwowe krytykuje również Zbigniew Sałek, wiceprezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk. - Jeżeli ktoś się zna na hedgingu, to nie zawiera umów na dwa lata, tym bardziej przy tak zmiennym rynku jak ropa. Z reguły zawiera się kontrakty na trzy miesiące, na pół roku. Sałek uważa też, że zawarcie przez LOT tak długich kontraktów jest tym bardziej niezrozumiałe, gdyż firma nie ma sprecyzowanej strategii rozwoju na dłuższy czas. Zaznacza on, że nawet nie wiadomo, jaką ilością samolotów spółka będzie operowała.
"WSJ Polska" poinformował, że LOT zawarł umowy w lipcu 2008 roku w momencie gdy cena ropy szła gwałtownie w górę i osiągnęła rekordową cenę 147 USD za baryłkę. Wiceprezes Tyrajski podjął decyzję między innymi opierając się na analizie firmy McKinsey, z której wynikało, że na przełomie 2008 i 2009 roku cena może wzrosnąć nawet do ponad 200 USD za baryłkę. Dlatego też LOT postanowił zabezpieczyć swoją działalność i zawarł kontrakty z pięcioma konsorcjami finansowymi.
Spółka miała zarobić na dalszych wzrostach cen paliwa. Jednak w kolejnych miesiącach cena ropy spadała i osiągnęła w grudniu najniższy od czterech lat poziom. Obecnie na światowych giełdach płaci się 40 USD za baryłkę. Natomiast LOT musi płacić instytucjom finansowym tak, jakby ropa kosztowała 140 USD. Znacznie pogorszyło to wyniki finansowe firmy. Po raz pierwszy kilkudziesięciomilionowa strata z tytułu kontraktów na paliwo została uwzględniona w wynikach za październik. Stąd też wynik netto był gorszy od odnotowanego w 2007 roku aż o 624 mln zł, natomiast po dziesięciu miesiącach 2008 roku firma straciła aż 459 mln zł.
Akcje Sfinksa zanotowały ostrą przecenę
Zobacz całość »Sfinks Polska ma bardzo poważne problemy z płynnością - donosi "Puls Biznesu". Cena jego akacji spada na łeb na szyję.
Po bardzo niepokojących informacjach, które Sfinks podał 31 grudnia, akcje firmy gastronomicznej spadały na otwarciu poniedziałkowej sesji o ponad 30%. Tanieje też jego główny akcjonariusz, choć dużo mniej - pisze gazeta.
Zarząd Sfinks Polska w ciągu pierwszych 30 dni swojej działalności odkrył, że spółka ma poważne kłopoty z płynnością. Zarząd jest zaskoczony liczbą nieprawidłowości, które będą miały szkodliwy wpływ na przyszłą płynność biznesu - napisano w sylwestrowym komunikacie spółki.
O godzinie 9:20 Sfinks taniał o ok. 38%. Teoretyczny kurs otwarcia wskazywał nawet na ponad 70% przecenę. Amrest spadał o ponad 6%.
Warmia i Mazury: odbył się pierwszy zimowy spływ kajakowy
Zobacz całość »W stolicy Warmii i Mazur odbył się pierwszy zimowy spływ. W spływie uczestniczyło 30 kajakarzy z Olsztyna, Nowego Miasta Lubawskiego i Kwidzyna.
Prawie 6-kilometrowa trasa wiodła od mostu na ulicy Obrońców Tobruku do mostu Smętka w Lesie Miejskim. Odcinek ten kajakarze pokonali w ciągu 2 godzin. Podczas imprezy 5 kajaków się wywróciło i amatorzy zimowego spływu wykąpali się w lodowatej wodzie, ale było to raczej przygodą.
Olsztyński oddział PTTK zapowiada kolejne spływy.
::: 2009-01-06 :::
Katowickie lotnisko ma własny logotyp
Zobacz całość »Od momentu powstania Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach nie posiadał własnego logotypu identyfikującego lotnisko. Dlatego też we wszystkich działaniach komunikacyjnych stosowano logotyp Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego SA, spółki która zarządza lotniskiem.
W marcu ubiegłego roku rozpoczęto proces, który miał pozwolić na wybór logotypu MPL Katowice. Pierwszy etap polegał na wyłonieniu agencji reklamowej, która go wykona. Do przetargu stanęły 23 agencje wyspecjalizowane w projektowaniu logotypów. Zwycięzcą została warszawska agencja Mamastudio. Dodatkowo jako ciało doradcze przy wyborze logotypu powołano specjalną komisję, w skład której weszli przedstawicieli GTL SA, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Katowice, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego i przedstawiciel kadry naukowej Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Logotypy, które zaprojektowała agencja Mamastudio zostały poddane badaniom jakościowym i ilościowym. Badania przeprowadziła firma badawcza ARC Rynek i Opinia w Katowicach i Warszawie. Dzięki nim wybrano najlepszy logotyp spośród zaproponowanych przez agencję. Natomiast w grudnia 2008 roku Zarząd Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego SA zatwierdził logotyp Katowice Airport.
Kolory, które zostały użyte w logotypie komponują się z barwami województwa śląskiego oraz pozwalają na pozytywną identyfikację marki katowickiego lotniska. Trzy kolory nawiązują do trzech segmentów rynku przewozów lotniczych, czyli: ruchu biznesowego (kolor niebieski), czarterowego (kolor żółty) i niskokosztowego (kolor zielony). Litera K znajdująca się w logotypie wskazuje na MPL Katowice, jako punkt docelowy, do którego pasażerowie latają lub z którego odlatują. Natomiast element lotniczy został zaakcentowany przez zakończenie skrzydłem pionowej kreski w literze K.
Wprowadzenie logotypu Katowice Airport nie oznacza rezygnacji z logotypu GTL SA, który nadal pozostaje znakiem graficznym spółki zarządzającej katowickim lotniskiem.
Nowe logo ma pomóc katowickiemu lotnisku w dalszym powiększeniu liczby obsługiwanych pasażerów. MPL Katowice dogania już krakowskie Balice w wyścigu o drugie miejsce w kraju pod względem ilości obsługiwanych pasażerów. W 2008 roku lotnisko w Katowicach obsłużyło 2 426 942 pasażerów, czyli o 21,6 % więcej niż w roku poprzednim. W porównaniu z rokiem 2007 odnotowano również wzrost ruchu regularnego i czarterowego. W ruchu regularnym odprawiono 1 804 638 pasażerów, czyli o 18% więcej niż w roku poprzednim. Natomiast ruch czarterowy wzrósł o 39%. Odprawiono tam 601 953 pasażerów czarterowych. Wzrost ilości pasażerów przełożył się też na większą liczbę operacji lotniczych, których wykonano 27 030, czyli o 10% więcej niż w roku 2007.
W minionym roku powiększyła się też siatka połączeń lotniczych katowickiego lotniska. Uruchomiono sześć nowych tras regularnych i osiem czarterowych. Ryanair otworzył trzy połączenia regularne do: Shannon, Birmingham i Londynu-Stansted, Wizz Air do Bolonii, a Germanwings do Stuttgartu i Kolonii. Nowościami wśród połączeń czarterowych w roku 2008 były: Costal del Sol, Faro, Paphos, Kalabria, Bodrum, Taba, Amman i Fuertaventura.
Artur Tomasik, prezes GTL wyznał - Bylibyśmy szczęśliwi, gdyby udało nam się osiągnąć w tym roku poziom 3 milionów obsłużonych pasażerów. Wiemy, że w dobie kryzysu na świecie będzie to trudne do zrealizowania, ale... Powiem tylko, że MPL Katowice może przyjąć rocznie blisko cztery miliony osób, byle było tylu pasażerów chętnych do skorzystania z naszych usług.
Plany inwestycyjne MPL Katowice są dość ostrożnie i zarazem dostosowane do aktualnej sytuacji ekonomicznej. Dlatego też GTL przesunął do roku 2015 moment budowy nowego terminalu. Natomiast przygotowuje się do budowy nowych płyt postojowych oraz nowej drogi startowej o długości 3600 metrów. Obecna, która ma 2800 metrów w przyszłości będzie drogą kołowania.
Krakow Valley Golf & Country Club czeka na narciarzy
Zobacz całość »W piątek, 2 stycznia tego roku rozpoczęto kolejny sezon narciarski w kompleksie rekreacyjnym Krakow Valley Golf & Country Club w Paczółtowicach. Trasy zjazdowe o długości 750, 380 i 100 metrów znajdują się tylko 30 km od Krakowa.
Pierwsza trasa ma długość 750 metrów i różnice wysokości sięgające 70 metrów. Długość wyciągu wynosi 650 metrów, a jego przepustowość 700 osób na godzinę. Przejazd wyciągiem trwa około 4,5 minuty. Prędkość jazdy to 8,6 km na godzinę.
Długość drugiej trasy wynosi 380 metrów, natomiast długość wyciągu 350 metrów.
Trzecia trasa i wyciąg mają po 100 metrów.
Obok stoku dla dorosłych działa trasa narciarska dla dzieci z wyciągiem o długości 100 metrów. Przy stoku narciarskim działają punkty gastronomiczne i zaplecze socjalno-sanitarne.
Podczas ferii zimowych dla młodzieży szkolnej działać będzie tam szkółka narciarska. Natomiast dorośli-początkujący będą mogli skorzystać z usług instruktorów narciarstwa zjazdowego i snowboardu. Na miejscu znajduje się też wypożyczalnia sprzętu i sklep z akcesoriami narciarskimi.
Kompleks dysponuje również nowymi, 2-osobowymi skuterami śnieżnymi Arctic Cat Panther 660. Organizowane są przejazdy indywidualne oraz dla grup zorganizowanych na trasach wyznaczonych wokół pola golfowego. W cenę wypożyczenia wliczono profesjonalną obsługę instruktorską, która obejmuje naukę jazdy i pomoc w każdym momencie wyprawy.
Teren wokół ośrodka sprzyja również uprawianiu narciarstwa biegowego. Długość tras biegowych wynosi 7,5 km, a różnice poziomów sięgają nawet 40 metrów.
Na terenie kompleksu funkcjonuje całoroczna strzelnica sportowa i stadnina koni. Natomiast obok znajduje się Hotel Villa Pacoldi z restauracją.
Nowe oznakowanie opon od 2012 roku
Zobacz całość »Komisja UE przedstawiła dyrektywę dotyczącą łącznego oznakowania opon, która ma zostać wprowadzona w 2012 roku. Dyrektywa określa kryteria oceny skuteczności hamowania, oporów toczenia oraz hałasu wytwarzanego przez oponę.
Jeżeli Parlament Europejski zatwierdzi dyrektywę, wówczas wszystkie opony przeznaczone do sprzedaży na rynku europejskim oraz te montowane w nowych samochodach będą musiały od października 2012 roku posiadać znormalizowane oznaczenie. Na każdej oponie będą podane z podziałem na siedem klas (A-G) opory toczenia w kg (na 1000kg obciążenia koła) oraz skuteczność hamowania, a także dokładne informacje o poziomie hałasu, jaki wytwarza toczącą się opona (w dB (A)).
Europejska organizacja patronacka producentów opon i wyrobów gumowych ETRMA brała udział w dyskusji na temat kryteriów istotnych dla europejskiego oznaczenia opon oraz klasyfikacji tych kryteriów. Wyjaśniła główne zależności techniczne oraz technologiczne związane z projektowaniem opon i uznała, że opory toczenia nie powinny stanowić głównego kryterium ustalania oznaczenia opony. Hans-Joachim Nikolin, który w Zarządzie Continental odpowiada za dział Commercial Vehicle Tires (opony do pojazdów komercyjnych), a także reprezentujący interesy spółki w ETRMA wyznał - Bardzo nas cieszy to, że Komisja Europejska wzięła pod uwagę prośbę ETRMA i w projekcie dyrektywy przyjęła kombinację oporów toczenia i przyczepności do mokrej nawierzchni. W przeciwnym razie dyrektywa faworyzowałaby w przyszłości jednostronną konstrukcję opon, co byłoby szczególnie korzystne dla producentów tanich opon importowanych z Azji, choć w wielu przypadkach przyczepność takiego ogumienia do mokrej nawierzchni pozostaje 20 lat za parametrami obecnych najlepszych opon pochodzących z europejskich fabryk.
Komisja Europejska zastrzegła sobie prawo do rozszerzenia europejskiego oznaczenia opon w przyszłości, aby uwzględnić w nim również odporność na aquaplanning oraz zachowanie opony podczas jazdy na zakręcie.
ULC wydał zgodę na uruchomienie lotniska w Modlinie
Zobacz całość »Urząd Lotnictwa Cywilnego wyraził zgodę na uruchomienie lotniska w Modlinie.
Wniosek o wydanie zezwolenia złożyły: Mazowiecki Port Lotniczy "Warszawa-Modlin", Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" oraz Agencja Mienia Wojskowego.
Port w Modlinie może zacząć obsługiwać pierwszych pasażerów w 2010 roku. Inwestycja kosztowała 400 mln zł. Według planów lotnisko ma obsłużyć około 1,5 mln pasażerów rocznie.
Pijani pasażerowie zamienili świąteczną wycieczkę w piekło
Zobacz całość »Pasażerowie, którzy wybrali się na świąteczny odpoczynek, już na pokładzie samolotu zamiast relaksu przeżyli prawdziwy dramat. 40 pijanych Irlandczyków zmieniło wycieczkę w piekło.
Turyści wyruszyli na wakacje z największą brytyjską firmą turystyczną, lecieli z Londynu Gatwick na Kubę. Podróż tą jednak zapamiętają jako koszmar. Nietrzeźwi irlandzcy pasażerowie wywołali na pokładzie maszyny demolkę. Jeden z nich próbował podczas lotu otworzyć drzwi awaryjne.
Co więcej lot powrotny zapowiadał się nie mniej tragicznie. Ta sama grupa turystów znów się spiła. 17 osobom odmówiono wejścia na pokład samolotu na lotnisku w Varadero. Na lotnisku Gatwick Irlandczyków zgarnęła policja i przedstawiciele linii lotniczych.
Kilkudziesięciu uczestników wycieczki złożyło u operatora skargi. Ich niezadowolenie budziło zachowanie irlandzkiej grupy podczas lotów i pobytu w hotelu w Playa Pesquero.
Pracownicy ULC przyjęli łapówkę za wydanie licencji pilota?
Zobacz całość »Od 15 grudnia Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo ws korupcji przy wydawaniu licencji pilota. Doniesienie złożyła firma szkoleniowa - donosi "Rzeczpospolita".
Prokurator bada czy podczas procedury wydawania licencji w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego rzeczywiście doszło do korupcji. Prokuraturę zawiadomiła firma Aviation Asset Menagement zajmująca się m.in. szkoleniem pilotów. Postępowanie toczy się przeciwko dwóm pracownikom ULC - dyrektorowi jednego z departamentów i naczelnikowi inspektoratu.
Właśnie ci pracownicy Urzędu brali udział w procesie wydawania licencji pilota liniowego 55-letniemu Niemcowi. Eberhard Hausen zdobył najwyższą klasę licencji pilota zawodowego, która uprawnia do pilotowania samolotów pasażerskich w liniach lotniczych.
Z dokumentów, do których dotarła "Rzeczpospolita", wynika że Hausen rozpoczął egzamin dzień przed wpłynięciem do ULC oficjalnej prośby o jego przeprowadzenie. W dodatku zdawał go poza wyznaczoną przez urząd sesją egzaminacyjną.
Polscy turyści mniej zainteresowani wyjazdami na Słowację?
Zobacz całość »1 stycznia 2009 oficjalną walutą na Słowacji stało się euro. Wprowadzenie waluty europejskiej na Słowacji, odbije się na wyjazdach turystycznych Polaków do tego kraju.
Wyższe ceny w euro i słabnąca złotówka sprawiają, że polskim turystom nie będą się opłacać wyjazdy do naszych południowych sąsiadów. Słowacy mogą boleśnie odczuć mniejsze zainteresowanie polskich turystów.
- Każdy kij ma dwa końce - powiedział szef Słowackiego Centrum Turystyki Jan Bosznowicz. Słowacy czują się bardzo bogaci, bo ich zakupy w Czechach, Polsce czy na Węgrzech są w porównaniu z ubiegłym rokiem o 20-30% tańsze - zaznacza. Na zmianach mogą więc skorzystać przygraniczne tereny w Polsce, gdzie bogaci Słowacy będą teraz przyjeżdżać po zakupy.
Słowacja jeszcze do połowy stycznia akceptuje płatności w koronach, potem będzie można tam płacić tylko w euro.
Mróz i pękające szyny sparaliżowały ruch pociągów w mazowieckim
Zobacz całość »Wczoraj rano (5.01.2009) na dworcu w Skierniewicach utknęło 1,5 tys. pasażerów. Byli to pasażerowie pociągu "Łodzianin" jadącego z Łodzi do Warszawy.
Pasażerowie czekali na pociąg ponad 1,5 godziny na ponad 10-stopniowym mrozie. Powodem przerwanej podróży była awaria elektrowozu.
Opóźnienie pociągu "Łodzianin" wprowadziło zamieszanie na dworcu PKP w Łodzi. Kolejne pociągi do Warszawy także miały ponad godzinne opóźnienia.
Przyczyną awarii była najprawdopodobniej niska temperatura, która przyczyniła się do zerwania trakcji na wysokości Skierniewic. Wszystkie pociągi kursujące przez Skierniewice miały wczoraj kilkadziesiąt minut opóźnienia.
Opóźnienia wystąpiły też na innych trasach: miedzy innymi z Warszawy do Olsztyna, a także w zagranicznych pociągach PKP Intercity. Dodatkowo sytuację skomplikowało pęknięcie szyny na trasie Warszawa Centralna - Warszawa Wschodnia.
Rzecznik PKP Krzysztof Łańcucki powiedział, że zwłaszcza mieszkańcy północnej Polski muszą liczyć się z utrudnieniami, spowodowanymi mrozem. Jak tłumaczy rzecznik PKP, powodem zakłóceń w ruchu kolejowym jest pękanie szyn - na przykład na trasie Warszawa - Gdańsk, jak również na północy województwa mazowieckiego.
Rzeszów: obok centrum handlowego powstanie hotel
Zobacz całość »Firma Womak, która buduje już w Rzeszowie centrum handlowe jest również zainteresowana budową hotelu przy ul. Krakowskiej. Miasto chce sprzedać znajdującą się tam ponad hektarową działkę.
Womak chciałaby w Rzeszowie wybudować jeszcze hotel, który stanąłby nieopodal budowanego obecnie centrum handlowego Nowy Świat. Obiekt byłby zlokalizowany w pobliżu osiedla Krakowska-Południe.
Indie: z powodu nadwagi zwolniono dziesięć stewardes
Zobacz całość »Indyjskie linie lotnicze wysłały na bruk 10 stewardes z powodu ich otyłości. Zwolnione kobiety zapowiedziały złożenie skargi w sądzie.
Kobiety kilka lat temu z tych samych względów zostały przesunięte z pracy na pokładach do pracy na ziemi. W tym czasie miały zrzucić zbędne kilogramy. Jednak w ostatnich dniach komisja zdrowia Air India uznała jednak, iż właśnie z powodu znacznej nadwagi nie nadają się do pracy. Na podstawie tego orzeczenia zostały zwolnione przez linie.
Air India nie jest pierwszym indyjskim przewoźnikiem, który zwolnił otyłe stewardesy. W przeszłości podobne decyzje podejmowały też inne linie w Indiach, gdzie pełniejsze kobiety nadal stanowią ideał urody.
Warszawa: kelnerka pomogła w napadzie na restaurację
Zobacz całość »Trzy osoby podejrzane o napad z bronią w ręku na jedną ze stołecznych restauracji zostały zatrzymane przez warszawskich policjantów. Wśród zatrzymanych jest także kelnerka, która pracowała w ów lokalu.
Do restauracji przy ul Nowogrodzkiej w centrum Warszawy, w nocy z 18 na 19 grudnia wtargnęło dwóch zamaskowanych bandytów. Napastnicy grozili pracownikowi lokalu bronią, którą przyłożyli mu do głowy, żądali pieniędzy. Zgarnęli z kasy kilka tysięcy złotych, zabarykadowali w jednym z pomieszczeń restauracji pracowników, a potem uciekli.
Policjanci, po kilku dniach śledztwa, zaczęli podejrzewać, że w sprawę może być zamieszany, ktoś pracujący w lokalu. Wszystko zaczęło wskazywać na 26-letnią kelnerkę. Podejrzewanym był również jej chłopak, 22-letni Tomasz P. Mężczyzna posiada dosyć bogatą kartotekę policyjną, a w przeszłości był wielokrotnie notowany.
Podejrzani, po zatrzymaniu, przyznali się do winy. Okazało się, że Dominika W. zostawiła uchylone drzwi restauracji, a przez dostali się do środka sprawcy napadu. Został jej postawiony zarzut pomocy w napadzie. Tomasz P. usłyszał dzisiaj zarzut napadu.
Drugi sprawca zdarzenia, 22-letni Damian L. zatrzymany został 10 minut po północy w Nowy Rok, tuż po tym jak udało mu się wypić noworoczny toast. Jemu także zostanie przedstawiony w prokuraturze zarzut napadu z bronią w ręku. Za ó czyn grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Turyści ze Wschodu mniej zainteresowani świętami w Zakopanym?
Zobacz całość »Z Zakopanego wyjechało już większość turystów, którzy bawili się tam w okresie świąteczno - noworocznym. Na miejsce polskich turystów przyjechali jednak goście ze Wschodu, którzy teraz obchodzą prawosławne Święta Bożego Narodzenia - podał Onet.
Niestety w tym roku zauważalny jest spadek liczby Ukraińców i Rosjan. Turyści z Rosji i Ukrainy nie przyjechali tak tłumnie jak zwykle, bo odczuli już kryzys na Ukrainie - twierdzą górale. Tamtejsi touroperatorzy odwołali już część rezerwacji na święta i sezon wiosenny.
Powodem mniejszego ruchu turystycznego obywateli Ukrainy są też wizy. Po wejściu Polski do Schengen obywatele Ukrainy muszą czekać w długich kolejkach i wypełniać sterty formularzy. Na dodatek konsulat polski w Kijowie nie działał od 19 grudnia do 5 stycznia.
Pyrzowice w roku 2008 odnotowało ponad 2,4 mln pasażerów
Zobacz całość »Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach odprawił ponad 2 mln 426 tys. pasażerów w roku 2008. To wynik rekordowy, chociaż mniejszy niż zakładany wcześniej (ok. 2,6 mln osób).
Z danych, jakie zostały przedstawione w poniedziałek przez służby prasowe portu lotniczego wynika, że lotnisko w Pyrzowicach jest w chwili obecnej drugim, zaraz po krakowskich Balicach, regionalnym lotniskiem w Polsce. Krakowski port, pomimo pewnego spadku liczby pasażerów, dokładnie o 4,7 proc., obsłużył w minionym roku ponad 2 mln 923 tys. pasażerów.
Liczba odprawianych pasażerów w Pyrzowicach wzrosła w stosunku do roku 2008 o 21,6 proc. Pasażerów w ruchu regularnym było więcej o 18 proc., natomiast w czarterowym - o 39 proc.
Jak powiedział Cezary Orzech, rzecznik portu, katowickie lotnisko, z ponad 600 tys. pasażerami czarterowymi potwierdziło zatem swoją silną pozycję Centrum Czarterowego Polski Południowej oraz drugiego w kraju, po porcie lotniczym Warszawa, lotniska pod względem obsługi tego rodzaju ruchu.
W minionym roku, najwięcej pasażerów (ponad 301 tys.) odprawionych zostało w lipcu. Ruch regularny dominuje w strukturze lotów (71,9 proc. pasażerów), czarterowy to 26,1 proc. Pozostałe zaś 2 proc. to m.in. pasażerowie General Aviation, tzn. np. prywatne samoloty.
W roku 2008 podkatowickie lotnisko wzbogaciło się o kolejnych sześć nowych tras regularnych oraz osiem czarterowych. Trzy połączenia regularne do Birmingham, Shannon oraz Londynu-Stansted postanowiła otworzyć irlandzka linia lotnicza Ryanair. Natomiast Wizz Air uruchomił regularne połączenie do Bolonii, a linia Germanwings, operująca z Pyrzowic od kwietnia 2008 otworzyła trasy do Stuttgartu oraz Kolonii.
Port lotniczy w Pyrzowicach, obok portów w Gdańsku i Krakowie, należy do największych oraz najszybciej rozwijających się portów regionalnych w kraju. Władze lotniska, w przeciągu najbliższych kilku lat mają w planach inwestycje wartości ok. 0,5 mld zł, m.in. budowę drugiego pasa startowego, a także nowego terminalu. Ok. 40 proc. nakładów pokryć mają środki unijne. Na lotnisku zakończyła się niedawno rozbudowa płyt postojowych dla samolotów.
Białystok: rozkład jazdy PKP także w esperanto
Zobacz całość »Już widać echa przygotowań Białegostoku do Światowego Kongresu Esperanto. Na dworcu kolejowym pojawił się bowiem rozkład jazdy w języku wymyślonym przez Ludwika Zamenhofa.
Aby podróżowanie nie sprawiało problemów na planszach umieszczonych na peronach jest też legenda z tłumaczeniem symboli.
Esperanto to międzynarodowy język pomocniczy, stworzony przez Ludwika Zamenhofa w 1887. Esperanto (dosł. mający nadzieję) było początkowo pseudonimem Ludwika Zamenhofa. Znakiem esperanta jest zielona gwiazda, która znajduje się także na fladze esperanckiej.
Na świętokrzyskich torach Arriva PCC zamiast PKP?
Zobacz całość »W województwie świętokrzyskim trwa ostra walka dwóch konkurentów kolejowych - Arrivy PCC i PKP. Spór toczy się o połączenia osobowe, które od lat dotuje samorząd. Miasto już rozmawia z potężnym konkurentem PKP.
Co roku kilkanaście milionów złotych zgarniała spółka PKP Przewozy Regionalne. W połowie grudnia ubiegłego roku przejęły ją samorządy województw.
- Jeszcze nawet nie wyłoniono nowych władz. Nie wiadomo, jaki będziemy mieć wpływ na działalność całej spółki, bo mamy tylko trzy procent udziałów - oznajmił Wojciech Siporski, dyrektor departamentu infrastruktury Świętokrzyskiego Urzędu Marszałkowskiego. Według wstępnych informacji, samorząd przejmie około pół tysiąca pracowników, którzy będą obsługiwać 80 pociągów osobowych. Ich dofinansowanie ma kosztować 12,75 mln zł.
Ale PKP nie jest monopolistą, bo na rynku pojawiła się Arriva. Urzędnicy marszałka spotkali się już z władzami polsko-brytyjskiego konsorcjum, które jako pierwsze w kraju uruchomiło konkurencyjne dla Przewozów Regionalnych połączenia (w 2007 roku w województwie kujawsko-pomorskim).
- Naszą ofertę zgłaszaliśmy też innym samorządom, ale województwo świętokrzyskie zareagowało bardzo ciepło. Jako jedno z pierwszych poprosiło o szczegóły. Do spotkania z zarządem województwa ma dojść w przyszłym tygodniu - powiedział Maciej Królak, rzecznik prasowy Arriva PCC.
O pozytywach wpuszczenia na tory konkurencyjnej firmy mówi Beata Krzemińska, rzeczniczka prasowa urzędu marszałkowskiego województwa kujawsko-pomorskiego. - Dzięki wkroczeniu konkurencji, w porównaniu z cenami Przewozów Regionalnych, zaoszczędziliśmy rocznie 10 mln zł - mówi.
Zmiany zauważają też sami pasażerowie. PKP wyremontowało swój tabor. Udało się też wprowadzić bilet sieciowy.
Zaskoczony rozmowami samorządu województwa z Arrivą jest zastępca dyrektora Świętokrzyskiego Zakładu PR.
Wizz Air: w czerwcu ruszy połączenie z Ławicy do Bułgarii
Zobacz całość »Węgierskie linie Wizz Air w czerwcu uruchamiają sezonowe loty na trasie Poznań - Burgas.
Loty do Bułgarii mają odbywać się raz w tygodniu - w każdą sobotę. Jest to połączenie sezonowe, które będzie operować od 13 czerwca do 19 września. Trasa będzie obsługiwana w formule charter-mix - część biletów będzie rezerwowana biur podróży, a reszta dostępna dla klientów indywidualnych.
Airbus zrealizował plan dostaw A380
Zobacz całość »Konsorcjum europejskie Airbus zajmujące się produkcją samolotów poinformowało, że zrealizowało zakładany na ten rok plan. Producent dostarczył przewoźnikom 12 największych samolotów A380.
Ostatni A380 w 2008 roku nabyły linie Emirates, które tym samym zwiększyły flotę do 4 największych na świecie samolotów pasażerskich. Singapore Airlines otrzymały w 2008 roku pięć A380, a australijskie linie Qantas dostały 3 maszyny.
Airbus ma pewne zamówienia na 198 samolotów A380.
Geovita zaprasza do lektury katalogu na 2009
Zobacz całość »Geovita Turystyczna Sieć Marzeń, działająca od 11 lat, przedstawiła najnowszy katalog "Geovita 2009".
W ofercie znajdziemy gamę propozycji wypoczynku w 11 obiektach własnych Geovity "od gór aż po morze" oraz w 2 obiektach należących do PGNiG S.A. (Otomin k/ Gdańska oraz Czarna w Bieszczadach).
Ośrodki Geovity położone są na malowniczych terenach i atrakcyjnych turystycznie miejscowościach. Proponują też zorganizowanie konferencji, szkolenia czy spotkania biznesowego. W każdym ośrodku Geovita udostępnia usługę Free Internet - bezpłatny dostęp do Internetu w każdym pokoju.
Ruszył portal ThomasCook.pl oferujący szeroką ofertę turystyczną
Zobacz całość »W dniu 1 stycznia 2009 rozpoczął swoją działalność portal ThomasCook.pl. W serwisie można online zarezerwować wycieczkę, bilet lotniczy, hotel w Polsce i za granicą czy też wynająć samochód w dowolnym miejscu na świecie.
Serwis powstał z myślą o tym, aby "przybliżyć" wakacje do kilku kliknięć. Hasło "Twój portal na świat" przekazuje ideę łatwego dostępu do szerokiej oferty turystycznej.
Mając na uwadze zapewnienie usług na najwyższym poziomie oraz dążąc do uniwersalności portalu, Thomascook.pl nawiązał współpracę z największymi touroperatorami w Polsce. Poprzez portal można kupić ofertę takich biur podróży jak: Adriatyk, Alfa Star, Ecco Holiday, Grecos Holiday, GTI, Pegas Touristik, Rainbow Tours, Selectours, Sindbad, Sky Club, Sun & Fun, Triada, Wezyr Holidays i Neckermann Polska.
ThomasCook.pl powstał przy wykorzystaniu najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych czego efektem są m.in.: funkcjonalna wyszukiwarka, pełna rezerwacja on-line czy bezpieczne transakcje opatrzonone protokołem SSL używanym w bankowości elektronicznej. Działalność internetowego biura podróży będzie wspomagać także profesjonalne Call Center.
Rezerwacji można dokonywać 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu. Portal został stworzony zgodnie z najnowszymi trendami panującymi w Internecie, dążącymi do jego społecznościowego charakteru - już teraz można dodać tam swoje opinie dotyczące wyjazdu a w przyszłości zamieścić zdjęcia z wakacji.
Właścicielem portalu ThomasCook.pl jest Neckermann Polska, należący do jednego z największych koncernów turystycznych na świecie - Thomas Cook Group plc - szczycącego się ponad 160-letnią tradycją w branży turystycznej.
Jasną Górę odwiedziło w tym roku ponad 3,5 mln pielgrzymów
Zobacz całość »Jak podało w środę biuro prasowe, Częstochowę odwiedziło w tym roku ponad 3,5 mln pielgrzymów.
Blisko 900 tysięcy osób wzięło udział w 134 zorganizowanych ogólnopolskich pielgrzymkach. Najliczniejsze z nich to: Rodziny Radia Maryja, Odnowy w Duchu Świętym, Rolników, Rodziny Szkół im. Jana Pawła II, Anonimowych Alkoholików, Ludzi Pracy, Podwórkowych Kółek Różańcowych Dzieci, Pocztowców, Elektryków, Nauczycieli, Akcji Katolickiej, Małżeństwa i Rodziny oraz Honorowych Dawców Krwi i Motocyklistów.
Do pielgrzymujących najliczniej należą grupy parafialne, dzieci pierwszokomunijne oraz młodzież maturalna. Pielgrzymi przyjeżdżają na Jasną Górę nie tylko autokarami, samochodami czy też pociągami, ale ponad 140 tys. osób w 250 grupach przybyło na Jasną Górę na nogach, ponad 2,5 tys. osób na rowerach, a ponad 200 biegnąc, była również jedna pielgrzymka konna oraz jedna na rolkach.
W tym roku pierwszy raz przybyła m.in. Pielgrzymka Kurpiów oraz Pielgrzymka Kibiców Piłki Nożnej.
Sanktuarium postanowili odwiedzić pielgrzymi oraz turyści z 81 krajów świata, m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Francji, Rosji, Austrii, Brazylii oraz Japonii. Przewodnicy z Jasnogórskiego Centrum Informacji oprowadzali przybyłych pielgrzymów, ze znajomością 10 języków.
Madryt: samoloty nie latają, bo kontrolerzy chorują na grypę
Zobacz całość »Nawet półtoragodzinne opóźnienia w ruchu samolotów wystąpiły na madryckim lotnisku Barajas. I to nie z powodu awarii czy pogody, ale z powodu grypy, która dopadła równocześnie aż 7 kontrolerów.
Zarząd lotniska tłumaczył, że w dodatku święta spowodowały, iż są trudności ze znalezieniem zastępstwa. Sytuację skomplikował dodatkowo konflikt pracowniczy w hiszpańskich liniach lotniczych Iberia.
Kierownictwo linii oskarża pilotów o włoski strajk. Związek zawodowy pilotów zaprzecza i twierdzi, że powodem wielu opóźnień jest polityka Iberii, zatrudniającej za mało ludzi. Od początku grudnia Iberia odwołała ok. 400 lotów.
easyJet ogłosił otwarcie 14 nowych europejskich tras na sezon wakacyjny
Zobacz całość »Brytyjskie linie easyJet otwierają 14 nowych europejskich połączeń w sezonie wakacyjnym 2009. Przewoźnik powiększa też bazę samolotów w Liverpoolu i Manchesterze.
Chcąc umożliwić skorzystanie z nowej, wakacyjnej oferty easyJet jak największej liczbie osób nie tylko z wielkich miast, przewoźnik uruchomił połączenia aż z 9 regionalnych lotnisk. Ceny biletów na najbardziej popularnych trasach zaczynają się od 22,99 GBP w jedną stronę oraz tylko 44,78 GBP w dwie strony. Ponadto, od 1 czerwca flota w Liverpoolu powiększy się o kolejny samolot, a od 4 sierpnia baza w Manchesterze zyska dodatkową maszynę.
- Otwierając nowe połączenia wybraliśmy najbardziej popularne trasy pod względem wyjazdów na letni wypoczynek, wakacyjne wypady weekendowe, a także podróże służbowe - powiedział Andy Harrison, Dyrektor Generalny easyJet. - Jesteśmy dumni z utrzymywania stałego wzrostu liczebności naszej floty w Manchesterze oraz Liverpoolu. Dzięki zwiększeniu liczby samolotów w bazach w obu portach, utworzymy nowe miejsca pracy, tak potrzebne w dobie ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego, co pozwoli na ożywienie lokalnej gospodarki w regionie obu miast - dodał.
Zakopane: specjalne nabożeństwo dla prawosławnych turystów
Zobacz całość »Wierni Cerkwi Prawosławnej obchodzą dziś (6.01.2009), jak nakazuje kalendarz juliański - Wigilię. Zakopane, które jest teraz dużym skupiskiem turystów ze Wschodu przygotowało dla nich nabożeństwo bożonarodzeniowe w obrządku prawosławnym.
Nabożeństwo zostanie odprawione w zakopiańskim Starym Kościółku na Pękowym Brzysku. Dziś wieczorem oraz w nocy i wczesnym rankiem w środę w cerkwiach obu obrządków (grekokatolickiego i prawosławnego) odbędą się uroczyste nabożeństwa. Na Podkarpaciu nabożeństwa odbędą się m.in. w Przemyślu, Sanoku i Komańczy.
Od kilku lat stolicę Tatr w tym okresie odwiedza najwięcej turystów z Ukrainy, Białorusi i Rosji. Turyści ze Wschodu spędzają pod Giewontem prawosławne i greckokatolickie święta Bożego Narodzenia. Niestety w tym roku obserwuje się spadek liczby gości ze Wschodu, mniej więcej o 30%. - To skutki przede wszystkim problemów z dostępnością wiz - powiedział prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, Andrzej Kawecki.
Chrześcijanie wschodni Boże Narodzenie świętują przez 3 dni a poprzedzają je 40-dniowym postem. Pierwszego dnia wspominają narodzenie Chrystusa, drugiego życie Matki Boskiej, a trzeciego - pierwszego męczennika, św. Szczepana.
Duży mróz na Podhalu i w Tatrach zagrożeniem dla wypraw turystycznych
Zobacz całość »Cała Polska została zaatakowana przez ogromny mróz. W ciągu najbliższych dni temperatura na Podhalu i w Tatrach może spaść do minus 20 stopni. W wyższych partiach Tatr warunki turystyczne są trudne.
Zakopiańska policja apeluje do mieszkańców i turystów o zwrócenie uwagi na osoby starsze, bezdomne czy pijane, a znajdujące się w sytuacjach zagrażających wychłodzeniem organizmu.
TOPR ostrzega, że turyści nieprzyzwyczajeni do tak niskich temperatur i nie posiadają odpowiedniego ubrania, nie powinni wychodzić w wyższe partie gór. W takich temperaturach większe jest ryzyko odmrożeń, najbardziej narażone są palce rąk i stóp, nos, uszy i policzki.
W Tatrach obwiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Na szlakach leży niezwiązany śnieg. Wybierając się w wyższe partie Tatr należy zabrać ze sobą sprzęt zimowy - raki, czekan, detektor lawinowy.
Czynne są kolej linowa na Kasprowy Wierch i wyciągi krzesełkowe w Kotle Gąsienicowym i Goryczkowym.
Microsoft i Travelport znów podjęły współpracę w branży turystycznej
Zobacz całość »Firmy Microsoft i Travelport po raz kolejny rozpoczęły współpracę na gruncie turystycznym.
Efektem tego partnerstwa mają być usługi, które zapewnią liniom lotniczym, biurom podróży i innym dostawcom usług turystycznych redukcję kosztów oraz zwiększenie zysków i zasięgu dystrybucji.
Microsoft i Travelport już ze sobą współpracowały. Efektem jest jest m.in. E-pricing - narzędzie do wyszukiwania najkorzystniejszych taryf.
::: 2009-01-07 :::
Kraków: luksusowe apartamenty alternatywą dla pięciogwiazdkowych hoteli
Zobacz całość »Do Polski trafiła idea Business & Leisure Apartments, czyli luksusowych apartamentów do wynajęcia, które działają na zasadzie hotelu. Rozszerzyły one już ofertę bazy noclegowej Krakowa.
Stale rosnące zapotrzebowanie na usługi z dziedziny turystyki biznesowej, wymusiło na inwestorach rynku hotelarskiego stworzenie nowej, dopasowanej do klienta biznesowego oferty. Dzięki temu powstały Business & Leisure Apartments, czyli luksusowe apartamenty do wynajęcia, które działają jak pięciogwiazdkowe hotele.
Pierwszy tego typu obiekt w Małopolsce powstał na Kazimierzu przy ulicy Kupa 6. Inwestorem obiektu Off White jest deweloperska spółka GD&K z Krakowa. Jej przedstawiciele tłumaczą, że o budowie obiektu w sercu dawnego żydowskiego miasta zadecydowała magia miejsca, które już od wielu lat przyciąga turystów i biznesmenów.
Off White jest pierwszym obiektem w Krakowie, który łączy funkcjonalność hotelu z wygodą apartamentu. Wysoki standard wykonania oraz dbałość o architektoniczne detale połączone zostały z urokiem otoczenia. Kompozycja i aranżacja wnętrz została dostosowana do krótkich, jedno- lub kilkudniowych pobytów, a także dłuższych o charakterze rezydencjalnym. Klienci oprócz tradycyjnej oferty room service mogą również poprosić o dostosowanie wnętrza do własnych potrzeb.
Obiekt dysponuje dziewięcioma w pełni urządzonymi apartamentami o powierzchni od 50 do 150 metrów kwadratowych oraz małą salą konferencyjną. Rezerwacji można dokonywać na stronie internetowej obiektu.
W Off White są studia za 99 euro, apartamenty za 110 euro i penthouse za 190 euro za jedną noc. Z dwupoziomowego penthousa z tarasami można podziwiać panoramę Krakowa.
Pomysł, realizacja oraz stałe zarządzanie obiektu Off White należy do GD&K Group. Natomiast projekt i aranżację wnętrz wykonali architekci z pracowni-córki inwestora Ovotz Design Lab.
Prosta forma i oszczędny detal budynku wraz z odpowiednio dobranym tynkiem rewaloryzacyjnym współgrają z oknami i bramą wejściową o harmonijnych kształtach. Wszystkie te szczegóły nadają obiektowi charakter wpisujący go w przyległe do niego budynki. W jego wnętrzu zadbano o najmniejsze szczegóły, zarówno funkcjonalne, jak i kompozycyjne.
Off White nie jest jedynym tego typu obiektem w Krakowie. W kamienicy z początku XX wieku znajdującej się na rogu ulicy Michałowskiego i Kochanowskiego, spółka Kraków Property Management zrealizowała City Residence, w której skład wchodzi siedem apartamentów typu Business & Leisure. Nicolas Hadcock, prezes KPM podkreśla - Biznesmeni lub bardzo wymagający turyści, którzy korzystają z oferty hoteli o najwyższym standardzie bywają znużeni monotonią śniadań kontynentalnych, wszechogarniających marmurów i złoceń. Nasza oferta kierowana jest właśnie do nich. Zależy nam na tym, aby nasi goście poczuli się tu jak we własnym mieszkaniu czy rezydencji. Chcielibyśmy, aby fotele czy sofy stawały się na czas pobytu w Krakowie niemal własnością naszych klientów.
Według inwestora charakter pomieszczeń ma nawiązywać do mieszczańskich tradycji miasta Krakowa. Prezes KPM zaznacza - Każdy detal architektoniczny np. klamki, lustra czy choćby posadzka na klatce schodowej oddaje prawdziwy klimat i estetykę tego miasta.
W połowie bieżącego roku inwestor zamierza rozszerzyć swoją ofertę o następnych sześć apartamentów Business & Leisure, które miałyby znaleźć się przy ulicy Szerokiej na krakowskim Kazimierzu.
Internetowe biura podróży lepsze od tradycyjnych?
Zobacz całość »Obecnie coraz więcej osób korzysta z usług internetowych biur podróży. Turyści odchodzą od schematu przeglądania samemu katalogów, obliczania ceny poprzez dodawanie różnych dopłat oraz rozmowy ze sprzedawcą w biurze podróży.
Niektórzy klienci narzekają na tradycyjną formę sprzedaży ofert turystycznych z powodu braku możliwości zweryfikowania reklamowych zapewnień zawartych w katalogu. Dlatego też uważają za korzystny rozwój portali e-turystycznych, gdzie można znaleźć znacznie bardziej szczegółowe oferty, obejrzeć zdjęcia hotelu przeskoczyć linkiem na jego stronę, a także przeczytać opinie klientów. Na portalach e-turystycznych znajdują się specjalne działy, gdzie turyści sami oceniają ofertę biur. Zamieszczają tam wiele przydatnych informacji o otoczeniu, których nie ma w przewodnikach. Dzięki takim wpisom można dowiedzieć się w którym z sycylijskich hoteli obsługa mówi po polsku, na której ulicy w Kairze można kupić coś wyjątkowego i która z knajpek na wyspie Hrvat jest godna polecenia.
Niektórzy z klientów mogą kliknąć link z lokalizacją hotelu, co przekierowuj na widok satelitarny Google Maps. W taki sposób można przyjrzeć się okolicom, ile naprawdę jest metrów do plaży. Jest także dostęp do zdjęć zrobionych przez zwykłych ludzi i ich opinii.
Szczególną kategorią ocen są również rekomendacje doradców wakacyjnych, którzy pracują dla danego portalu. Zazwyczaj podpisują się pod nimi imieniem i nazwiskiem, dlatego też można być pewnym, że jeśli coś polecają, to naprawdę jest tego warte.
Dodatkowe źródło informacji stanowią fora internetowe przypięte do portali. Są one źródłem wiedzy o krajach, hotelach i organizatorach wyjazdu. Na forach można się dowiedzieć, co zabrać do danego kraju, jakie są ograniczenia w ruchu drogowym, ile kosztuje porcja krewetek oraz które z win warto wybrać w miejscowym sklepie. Informacji takich turysta nie znajdzie w tradycyjnym katalogu.
POT ogłosiła konkurs dla dziennikarzy promujących polską turystykę
Zobacz całość »Na początku tego roku Polska Organizacja Turystyczna ogłosiła rozpoczęcie VII edycji konkursu im. Mieczysława Orłowicza. Do udziału w nim zapraszają wszystkich dziennikarzy, którzy w minionym roku podjęli temat turystyki w Polsce na łamach prasy, radia lub telewizji.
Organizatorem konkursu jest Polska Organizacja Turystyczna wraz ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej. Podstawowym celem konkursu jest wyróżnienie najlepszych materiałów prasowych, audycji radiowych i programów telewizyjnych, które w interesujący sposób prezentują regionalne oraz lokalne atrakcje, a także produkty turystyczne, stanowiące o atrakcyjności turystycznej Polski.
Organizatorzy chcą zwiększyć zainteresowanie mediów stale powiększającym się potencjałem turystycznym Polski, który powoduje tworzenie coraz bardziej nietypowych i profesjonalnych ofert spędzania czasu wolnego dla polskich i zagranicznych turystów.
Opublikowane prace dziennikarskie należy przesyłać do 10 lutego 2009 roku.
Laureaci konkursu otrzymają atrakcyjne nagrody finansowe.
Formularz zgłoszeniowy i regulamin konkursu dostępny jest na stronie: pot.gov.pl/Kategorie/dzialalnosc/konkursy/konkurs-im-or142owicza/potgov_second_category_view
Jak przyciągnąć płetwonurków? Zatopić statek!
Zobacz całość »Samorząd Helu ma w planach na przełomie kwietnia oraz maja zatopienie statku. Niegdyś służący w wojsku kuter "Bryza" ma się stać atrakcją turystyczną, przyciągając do miasta płetwonurków.
Burmistrz Helu Jarosław Pałkowski, poinformował, że "Bryza" zatopiona zostanie w Zatoce Puckiej, na wysokości miasta. Jednostka znajdzie się ok. 200 metrów od brzegu, w miejscu, w którym Bałtyk ma głębokość ok. 25 metrów.
Kuter, w chwili obecnej znajduje się w jednej z gdańskich firm, w której czyszczony jest z wszelkich niepożądanych substancji, w tym także tych ropopochodnych. Jak powiedział Pałkowski, prace te prawdopodobnie zakończą się w lutym, a na weekend na przełomie kwietnia oraz maja planowane jest zatopienie statku.
Jednostką, która ma znaleźć się na dnie Bałtyku, jest kuter łącznikowy K- 18. Zbudowano go dla polskiej Marynarki Wojennej. Swoją służbę rozpoczął w końcu roku 1964, a zakończył w maju roku 2003.
Jak wyjaśnił rzecznik dowódcy Marynarki Wojennej, Bartosz Zajda, był on przeznaczony przede wszystkim do zapewnienia komunikacji między bazami w Gdyni oraz w Helu. Służył ponadto do przewożenia marynarzy, ale również drobniejszego sprzętu.
Licząca blisko 29 metrów długości, wykonana ze stali jednostka, po wycofaniu ze służby wojskowej sprzedana została firmie, która miała ją zezłomować. Burmistrz Helu wyjaśnił, że miasto odkupiło ją za ok. 85 tys. zł. Kolejne 50 tys. zł zostanie wydane na oczyszczenie kutra.
Prowadzone są, równolegle z pracami nad oczyszczaniem kutra, prace nad projektem jego zatopienia. Pałkowski wyjaśnił, że specjaliści muszą odnaleźć sposób, aby kuter nie zarył w dnie dziobem czy też rufą. Jak powiedział burmistrz, byłoby najlepiej, gdyby opadł na dno w takiej pozycji, w jakiej zwykł pływać.
Statek, przed zatopieniem, ma zostać przygotowany w taki sposób, aby wrak był bezpieczny dla płetwonurków, tym również mają się zająć specjaliści. Miejsce, w którym będzie miała spocząć "Bryza", zostanie oznaczone na wodzie specjalną boją. Natomiast na brzegu samorząd ma zamiar umieścić tablice z informacjami na temat tej jednostki.
Pałkowski wyjaśnił, że "Bryza" ma stać się atrakcją, która przyciągnie do miasta więcej turystów. Głównie zależy miastu na uczących się nurkować, z tego właśnie powodu chce zatopić kuter blisko brzegu i na dość płytkiej wodzie.
Stuttgart: Nieudane lądowanie spowodowało zamknięcie lotniska
Zobacz całość »Przyczyną czasowego zamknięcia lotniska w niemieckim Stuttgarcie było nieudane lądowanie samolotu. Należący do brytyjskich linii lotniczych Flybe, pasażerski Embraer 145 wpadł w poślizg, ostatecznie blokując pas startowy. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Ze względu na fakt, że na lotnisku w Stuttgarcie istnieje tylko jeden pas startowy, inne samoloty musiały lądować w Monachium oraz Frankfurcie. Władze lotniska wyraziły nadzieję na usunięcie uszkodzonej maszyny z pasa do wieczora.
Jak na razie nie wiadomo, czy też nieudane lądowanie było spowodowane usterkami technicznymi czy może trudnymi warunkami pogodowymi jakie panujący w Niemczech. Rano ze względu na obfite opady śniegu na trzy godziny lotnisko w Duesseldorfie zostało zamknięte. Także w Berlinie oraz Frankfurcie podjęto decyzję o odwołaniu części lotów. Niemieccy meteorolodzy zapowiadają silny mróz i trudne warunki drogowe w trakcie najbliższych dni.
W listopadzie Rainbow Tours sprzedał wycieczki za 11 mln zł
Zobacz całość »Wartość sprzedanych w listopadzie ubiegłego roku wycieczek Rainbow Tours wyniosła blisko 11 mln złotych. W porównaniu do tego samego okresu 2007 roku, touroperator odnotował wzrost obrotów aż o 80%. Duży wpływ na ten wynik miały egzotyczne wycieczki z katalogu "Prawdziwe Podróże" na jesień 2008. Pierwsze wyjazdy rozpoczęły się na początku listopada minionego roku.
Klienci Rainbow Tours wybierali najczęściej Meksyk, Tajlandię i Kubę. Miejsca zaczęto rezerwować już w lipcu zaraz po pojawieniu się katalogu. Wówczas można było wykupić urlop nawet z 20% rabatem.
Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours wyznał - Taki wynik pozwala nam optymistycznie patrzeć w przyszłość. Jest to dowód na to, że egzotyka, bez względu na sezon letni czy jesienny, cieszy się nieustannym powodzeniem. Wypoczynek w ciepłych krajach zapewniamy naszym Klientom również zimą. Listopad to miesiąc kiedy zaczęliśmy realizować oferty jesienne z katalogu "Prawdziwe Podróże". Ceny były bardzo przystępne, a same programy bardzo rozbudowane.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się przedsprzedaż wycieczek, szczególnie tych z bezpośrednimi lotami do Ameryki Środkowej oraz Azji. Touroperator przygotował oferty na każdą kieszeń. W katalogu znalazły się wyjazdy tańsze oraz droższe w wysokim standardzie.
W listopadzie klienci Rainbow Tours wyjeżdżali chętnie również na Sri Lankę, Wyspy Kanaryjskie oraz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Przychody za okres od stycznia do listopada ubiegłego roku wyniosły 237 mln, co daje ponad 50% wzrost w porównaniu do tego samego okresu w roku 2007.
Rainbow Tours wydał w listopadzie nowy katalog z ofertami na lato 2009. Zarząd szacuje, że na koniec grudnia 2008 roku klienci dokonają około 10 tysięcy rezerwacji. W roku 2007 liczba ta wyniosła 5 tysięcy. Przedsprzedaż będzie miała swoje odzwierciedlenie w wynikach w okresie od marca do października 2009 roku.
Egipt najpopularniejszym kierunkiem wyjazdów?
Zobacz całość »Egipt cały czas jest ulubionym kierunkiem wyjazdów Polaków. Turyści latają tam przez cały rok - tak przynajmniej wynika ze statystyk internetowego biura podróży EasyGo.pl.
Słońce oraz ciepło podczas mrozów, a także krótkich i ciemnych dni działają jak lekarstwa antydepresyjne i rozgrzewające. Depresja sezonowa w zimie spowodowana jest brakiem światła. Dotyka ona co osiemnastego Polaka, a aż 80% z nich to kobiety. Zamiast kupować drogie lampy i zapisywać się na grupowe seanse fototerapii, znacznie lepiej wyjechać do krajów, gdzie słońca w naturalnej postaci jest pod dostatkiem. Kiedy w Polsce temperatura spada poniżej zera, turyści częściej myślą o podróżach do ciepłych krajów.
Iwona Sokołowska, dyrektor działu sprzedaży w EasyGo.pl przyznaje - Naszych klientów kuszą oczywiście coraz tańsze kierunki egzotyczne takie jak Meksyk, Kuba czy Tajlandia, ale bezsprzecznie słonecznym numerem jeden jest w tym okresie Egipt. Jest tani, bezpieczny, sprawdzony i bardzo bliski.
Zalet wyjazdów do ciepłych krajów zimą jest więcej. W tym okresie oferty są dużo tańsze, a w kurortach panuje mniejszy tłok.
Temperatura powietrza i wody w Egipcie w styczniu zazwyczaj przekracza 20 stopni Celsjusza. Aby pozbyć się objawów depresji sezonowej wystarczą zaledwie 2 godziny silnego światła dziennie, natomiast w Egipcie gwarantowanych jest aż 8 godzin słońca.
Od kilku dni, kiedy w Polsce panują silne mrozy co szósty klient portalu chce w najbliższym tygodniu wyjechać do Egiptu. Tomasz Domżalski, dyrektor marketingu w EasyGo.pl zaznacza - To naturalne i logicznie uzasadnione. Dużo przyjemniej bowiem wybrać się na słoneczne plaże wtedy, kiedy u nas jest zimno, szaro i mokro. Lato w środku zimy to świetny pomysł na krótki urlop.
EasyGo.pl ma obecnie w ofercie ponad 100 300 wycieczek do Egiptu różnych touroperatorów. Lecieć na wakacje można już od 8 stycznia. W podróż można wybrać się z Warszawy, Gdańska, Katowic, Wrocławia, Poznania, Łodzi i Krakowa. Samolotową wycieczkę z 7-dniowym pobytem dla jednej osoby ze śniadaniami i obiadokolacjami można kupić już za 990 zł. Jednak najwięcej ofert mieści się w przedziale cenowym od 1200 do 1900 zł za osobę. Są też wyjazdy droższe i bardziej ekskluzywne, za które trzeba zapłacić nawet 6 tys. złotych.
Pomimo trwającego konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, Egipt cały czas pozostaje bezpiecznym kierunkiem wypoczynku. Do tej pory sygnałów o jakimkolwiek niebezpieczeństwie nie zgłaszali jeszcze krajowi touroperatorzy i ich egipscy partnerzy, ani też Polski MSZ.
Turyści porwani przez lawinę w Tatrach nie odnieśli obrażeń
Zobacz całość »Lawina, która zeszła z Przełęczy Kondrackiej do Doliny Małej Łąki w Tatrach porwała grupę turystów. Na szczęście nie odnieśli oni żadnych obrażeń.
- Przyczyną wypadku było prawdopodobnie uruchomienie lawiny przez jednego z turystów. Lawina spiętrzyła się w wąskim miejscu i zabrała ze sobą dwie lub trzy grupy turystów znajdujących się na jej drodze - poinformował dyżurny ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W wyższych partiach Tatr warunki są trudne. Szlaki znajdują się pod śniegiem i są nieprzetarte - alarmuje TOPR.
Słowacja: górskie lawiny zasypały trzech turystów
Zobacz całość »Zima daje o sobie znać. W słowackich Karpatach dwie lawiny zasypały trzech narciarzy.
Pierwsza lawina zeszła w rejonie szczytu Chleb na terenie masywu Mała Fatra w Centralnych Karpatach. Jej ofiarą padł jedno narciarz. Kolejna lawina, w Dolinie Jamnickiej w Tatrach Zachodnich, zasypała 2 osoby.
Obie lawiny, które zeszły poza wyznaczonymi szlakami turystycznymi, uruchomili prawdopodobnie nieostrożni turyści.
Słowaccy ratownicy ostrzegają przed wycieczkami w góry, bo w wysokich partiach warunki są bardzo trudne. Od 15 listopada do połowy czerwca w słowackich Tatrach wszystkie wysokogórskie szlaki turystyczne są zamknięte.
Od Nowego Roku zmieniono przepisy paszportowe
Zobacz całość »2009 rok przyniósł również zmiany w zasadach paszportowych. Zmianie uległy zasady wypełniania wniosków i odbierania gotowych paszportów - pisze "Życie Warszawy".
Teraz paszport musi zawierać odciski palców. W dodatku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wymaga także, aby osoby wprowadzające dane z wniosków do systemu informatycznego, były pracownikami administracji rządowej. Pracownicy ci mają bowiem dostęp do centralnej bazy danych (CEWiUP).
Od 1 stycznia 2009 r. pełna obsługa mieszkańców w zakresie spraw paszportowych na terenie województwa mazowieckiego będzie się odbywać w 19 placówkach - oznajmiła Ivetta Biały, rzecznik wojewody. Dla ułatwienia w pięciu delegaturach MUW zwiększono liczbę pracowników, zaplanowano też otwarcie 6 punktów paszportowych poza Warszawą.
Klientów obsługują już punkty w Legionowie, Ożarowie Mazowieckim i Wołominie. Nowe zostaną uruchomione w Piasecznie, Pruszkowie i Otwocku. W warszawskich punktach, w których były najdłuższe kolejki wprowadzono numerki.
Zima nawiedziła Europę - odwołane loty, zamknięta Wieża Eiffla
Zobacz całość »Zima zaatakowała w całej Europie. Mróz, śnieżyce i gołoledź doprowadziły w poniedziałek do licznych wypadków drogowych, opóźnień pociągów oraz zakłóceń w lotach samolotów.
Ze względu na bezpieczeństwo turystów zamknięto również największą turystyczną atrakcję Paryża - Wieżę Eiffla. - Nie możemy sypać soli, bo wieża jest z metalu. Nie możemy także użyć piasku, aby nie dostał się w maszynerię windy - poinformowała Isabelle Esnous, rzeczniczka prasowa obiektu.
Na niemieckiej autostradzie A2 koło Hanoweru (Dolna Saksonia) utworzył się korek długości ponad 30 kilometrów. Autostrada A3 koło Muenster (Nadrenia Północna-Westfalia) była przez wiele godzin zablokowana przez ciężarówkę, która wpadła w poślizg i ustawiła się w poprzek jezdni. Z powodu śnieżycy nie działało lotnisko w Duesseldorfie - odwołano ponad 30 lotów.
We Włoszech spadek temperatury poniżej 20 stopni Celsjusza przyczynił się do śmierci sześciu osób. Na Węgrzech zima zabiła już co najmniej pięć osób.
W rumuńskich Karpatach, w miejscowości Intorsura, w poniedziałek mróz sięgnął 31 kreski. To najniższa temperatura tej zimy. Warto dodać, iż region ten jest rumuńskim biegunem zimna.
Kilkanaście lotów zostało odwołanych również na paryskim lotnisku Charlesa de Gaulle'a.
2008 - nie do końca korzystny rok dla Krakowa
Zobacz całość »Niestety, rok 2008 nie był dobry dla Krakowa. Były w nim dobre miesiące, ale generalnie ubiegły rok pozostawia po sobie niekorzystny wynik ekonomiczny - ocenia Gazeta Wyborcza.
Przed świętami nie było nawet tłumów na targach świątecznych na Rynku Głównym, które według władz miasta miały być magnesem turystycznym. Wydaje się, że Kraków kulturowo przespał ostatnie lata. A miał dużą szanse na sukces, gdyż był jedynym polskim miastem, z którego samoloty odlatywały do Londynu co godzinę. Dodatkowo był też pierwszym miastem w Polsce, które odkryło moc tanich linii lotniczych. Polacy latali do Wielkiej Brytanii do pracy, a Anglicy przylatywali na wieczory kawalerskie. Do Krakowa przybywali też Szwedzi, Włosi, Hiszpanie i Niemcy.
W porównaniu z Pragą, Kraków również wypada bardzo słabo. W czeskiej stolicy znajduje się wiele punktów informacji turystycznych. Miasto to może też poszczycić się bardzo zadbaną starówką, nowoczesnym lotniskiem oraz ogromnym kalendarzem imprez kulturalnych. Czescy policjanci mówią po angielsku, a w lokalach gastronomicznych cieszą się z każdego gościa. Czesi nauczyli się tego wszystkiego, gdyż zrozumieją, że pieniądze z turystyki stanowią istotną część gospodarki.
Już od wiosny ubiegłego roku wyraźnie można zauważyć spadające statystyki krakowskiego lotniska. Jeszcze nie ma oficjalnych danych dotyczących ilości przyjezdnych za cały rok 2008, jednak branża turystyczna odnotowuje znaczny spadek ilości gości już od sezonu letniego. Nawet na sylwestra hotele miały wolne miejsca noclegowe.
Turyści często wybierają miejsca o szczególnie mocnej marce. Kraków na taką markę miał ogromną szansę, był wymieniany wysoko w międzynarodowych rankingach. Jednak obecnie z mapy europejskich atrakcji znika tak szybko, jak się na niej zjawił.
Kraków cierpi bowiem na brak spójnego oznakowania oraz rozwiniętej informacji turystycznej, a także chaotyczną promocję i brak współpracy z atrakcyjnymi okolicznymi gminami. Cały czas w mieście znajdują się zaniedbane oraz źle oznakowane zabytki. Turyści narzekają też na kiepską kuchnię, słabą obsługę i złą komunikację.
Czytelnicy magazynów "The Observer" oraz "The Guardian" , a także użytkownicy guardian.co.uk w ankiecie ocenili najciekawsze miasta na świecie. W serwisie internetowym Money.pl można przeczytać, że prawdziwym zaskoczeniem, również dla organizatorów, było zajęcie drugiego miejsca przez Kraków. Pierwsze miejsce w kategorii najciekawsze miasta świata zajęło Sydney. Na trzecim m miejscu za stolicą Małopolski znalazło się San Francisco. Natomiast dotychczasowy zwycięzca w tej dziedzinie - Hongkong znalazł się poza podium.
Jednak załamanie koniunktury gospodarczej pokazuje słabość takich rankingów. Jeżeli Kraków zwycięża z Hongkongiem pod względem turystycznej atrakcyjności, to ranking ten ma wartość głównie socjologiczną. Rankingi takie pokazują jak duża w zamożnych społeczeństwach jest ciekawość świata oraz chęć poznania nowości. Bogaci Niemcy, Anglicy oraz Szwedzi wielokrotnie zwiedzali już świat, nudzi ich egzotyka Wschodu, francuska kuchnia i włoski renesans. Dlatego też głosują na nowości. I liczą, że otrzymają wiele atrakcji również w nowym dla nich Krakowie.
W roku 2000 Kraków był Europejską Stolicą Kultury. Dzięki temu otrzymał dużą szansę i wraz z Pragą reprezentował Europę Środkową w najważniejszym dotąd roku pośród cyklu Europejskich Stolic Kultury. Wówczas Kraków znacznie poważniej zaistniał na kulturalnej mapie Europy. Unia dawała pieniądze na imprezy oraz nowoczesny sposób zarządzania projektami kulturalnymi. Wówczas zatrzymał się też spadek ruchu turystycznego w Krakowie. Jednak po tamtym okresie zostało tylko biuro festiwalowe. Natomiast z ambicji stworzenia z Krakowa miasta kulturalnych festiwali na miarę Edynburga nic nie pozostało.
Kraków stale szuka modelu promocji miasta dla "turysty skrojonego na Kraków". W ostatnich latach było to głównym zajęciem większości urzędników. Jedni chcieli "Sukiennic" ułożonych z kieliszków do szampana, drudzy uważali to za rubaszny żart, trzeci kręcili kantatę Rubika, a czwarci się do tego nie przyznawali, jeszcze inni stawiali na Misteria Paschalia. Niestety, brakowało konsekwencji, poważnej strategii i spójnego przekazu.
Nowym pomysłem jest projekt "Sześć zmysłów", który przedstawiono w ubiegłym roku. Obejmuje on kilka wielkich festiwali od muzyki, przez teatr i film aż po sztuki audiowizualne. Jednak pierwsza edycja niektórych z nich okazała się dużym niepowodzeniem, a inne jak Paschalia i Sacrum Profanum gwarantują wysoki poziom. Jednak niezdecydowanie władz można zobaczyć także przy tym projekcie. Są pieniądze na jego zorganizowanie, ale brakuje ich na promocję.
Nowy monitoring na polskich dworcach PKP
Zobacz całość »W Polsce 19 dworców kolejowych wyposażonych zostanie w nowy system monitoringu, który uruchomiony będzie w czwartym kwartale 2009 roku m. in. na dworcach w Bielsku-Białej, Piotrkowie Trybunalskim, Elblągu, Gliwicach, Rzeszowie oraz Słupsku. Liczba kamer będzie zależna od wielkości dworca kolejowego, a także od układu pomieszczeń w jego wnętrzu. W chwili obecnej monitoring działa już na 22 dworcach PKP S.A.
Przetarg na projekt, dostawę oraz montaż systemu, który rozpisało PKP S.A., udało się wygrać Konsorcjum VOBACOM Sp. z o.o.
Na Dworcu Centralnym w stolicy nowy monitoring ma się pojawić na przełomie 2009 i 2010 roku. Polskie Koleje Państwowe S.A. Ogłoszą w styczniu przetarg na zamontowanie nowego systemu na największym dworcu w Polsce.
Warszawa nie będzie mieć obwodnicy?
Zobacz całość »Zagrożona jest budowa obwodnicy ekspresowej Warszawy. Przed Euro 2012 miał wokół miasta powstać pierścień obwodnicy. Zamiast niego będą jedynie niezwiązane ze sobą odcinki. Inwestycja stanęła w martwym punkcie m.in. przez protesty przeciwników tras oraz biurokratyczne procedury, takie informacje podaje "Życie Warszawy". Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnie za tydzień o losie wschodniej obwodnicy Warszawy. To dalszy ciąg dość głośnej sprawy tzw. ministerialnego gryzmołu. W ubiegłym roku, rządowi drogowcy złożyli do NSA skargę kasacyjną po tym, jak Wojewódzki Sąd Administracyjny podjął decyzję o uchyleniu postanowienia byłej minister rozwoju regionalnego Grażyny Gęsickiej wskazującej przebieg trasy przez Wesołą ze względu na jej nieczytelny podpis i braku pieczątki imiennej.
Jeżeli NSA postanowi uchylić wyrok sądu niższej instancji, sprawa powróci do ponownego rozpatrzenia, a w efekcie decyzja środowiskowa będzie prawomocna. Wówczas przygotowania mogą toczyć się dalej. Jeżeli nie, skomplikowaną procedurę będzie trzeba rozpocząć od początku. A to oznaczałoby kolejne 4-5 lat opóźnienia.
Rząd sprywatyzuje ustrońskie uzdrowisko?
Zobacz całość »Ministerstwo Skarbu Państwa ma zamiar sprywatyzować Przedsiębiorstwo Uzdrowiskowe "Ustroń" S.A. Pracownicy sanatoriów, kuracjusze, i wreszcie sam burmistrz Ustronia są pełni obaw. A tymczasem Grzegorz Dziewior, prezes uzdrowiska unika rozmów na temat prywatyzacji.
Resort skarbu ma w planach prywatyzację 12 spośród 25 polskich uzdrowisk. Proces komercjalizacji potrwać ma do roku 2011 (w pięciu zakładach trwa już obecnie). Joanna Szmid, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia poinformowała, że w planach jest również prywatyzacja m.in. Przedsiębiorstwa Uzdrowiskowego "Ustroń" S.A. Jak mówiła, prywatyzacja uzdrowisk w Polsce jest konieczna ze względu na podniesienie ich konkurencyjności na rynku.
W skład Przedsiębiorstwa Uzdrowiskowego "Ustroń" S.A. wchodzą cztery sanatoria: Kos, Równica, Narcyz i Rosomak. Posiadają one razem 1325 miejsc. Leczy się w nich przede wszystkich choroby reumatyczne oraz narządu ruchu, choroby serca i naczyń krwionośnych, choroby neurologiczne, a także układu oddechowego, cukrzycę i otyłość. Przedsiębiorstwo ma własne gabinety diagnostyczne, laboratorium, gabinety rehabilitacyjne i baseny. Uzdrowiskowy Zakład Przyrodoleczniczy jest centralnym obiektem dzielnicy sanatoryjnej Ustronia - Zawodzia. Ma on w ofercie zabiegi z zakresu kinezyterapii i fizjoterapii, a także hydroterapii, na którą składają się kąpiele w basenach solankowych oraz borowinie. Zakład wykonuje każdego dnia około 5600 zabiegów.
Na celu prywatyzacji, a co za tym idzie dokapitalizowania, jest rozwój przedsiębiorstwa. Rząd jest odpowiedzialny za konstrukcję dobrej umowy prywatyzacyjnej, trudno tutaj z góry zakładać złą wolę, jednak zawsze przy takich działaniach jest pewna obawa, tłumaczył w rozmowie z Gazetącodzienną.pl Ireneusz Szarzec, burmistrz Ustronia. Jak dodał, ze strony miasta wszystko jest zabezpieczone m.in. operat uzdrowiskowy oraz statut. Trwają przymiarki również do otwarcia pijalni wód mineralnych, co ma zwiększyć zakres usług jakie będą wykonywane w uzdrowisku.
Pełni obaw są również kuracjusze, którzy jak sami mówią z samej obsługi, która jest bardzo miła i profesjonalna, a także z zabiegów są bardzo zadowoleni. Cena, jak twierdzi Halina Grankiewicz - kuracjuszka z województwa wielkopolskiego, też nie jest wygórowana. Ale, dodaje, że po prywatyzacji to chyba tylko Niemców będzie na to stać, aby przyjechać do sanatorium w Ustroniu.
O swój los martwią się także pracownicy sanatoriów. Według nich, w wyniku prywatyzacji może dojść do szukania oszczędności oraz redukcji zatrudniania.
Włochy: z powodu śnieżyc zamknięto dwa lotniska
Zobacz całość »Zima dokucza w całej Europie. Dziś (7.01.2009) z powodu śnieżyc do godziny 13 nie funkcjonowały dwa mediolańskie lotniska - Malpensa i Linate. Do godziny 11 zamknięte też było lotnisko w Turynie.
W Mediolanie na decyzję o zamknięciu lotnisk wpłynęła zła widoczność. Samoloty mają być kierowane na lotniska w miastach, w których są lepsze warunki pogodowe.
Lublin: Kontrola sanepidu w restauracji McDonalds po doniesieniach byłych pracowników
Zobacz całość »Do serwisu Moje Miasto trafiły informacje od byłych pracowników restauracji McDonald’s w Lublinie o nieprawidłowościach przy sprzedaży kanapek. Sprawą tą zajął się sanepid - podał portal Wyhacz.
Byli pracownicy napisali, że bułki pokryte są pleśnią, a terminy potraw są fałszowane. Zaznaczają też, że szef kazał im wyciągać niesprzedane kanapki ze śmietników i ponownie oferować gościom.
Ania wyznała, że podczas kontroli szef krzyczał - Ratujcie co się da, bo będą duże straty. Dlatego też kanapki, które wyrzucone były do kosza na śmieci ponownie trafiały do sprzedaży. Kanapka w podgrzewaczu, z którego podawana jest klientowi może leżeć maksymalnie dziesięć minut. Po tym czasie powinna zostać wyrzucona do kosza. Ania przyznaje, że czasami przy kanapkach wymieniali znaczniki, które odmierzają czas. Dzięki temu nie było strat w sprzedaży.
Marek, inny były pracownik restauracji podkreśla, że czasami do przygotowywania kanapek używane są spleśniałe bułki. - Wiele razy widziałem na nich coś zielonego. Mimo to trafiały one do sprzedaży. Czasem któryś z klientów zwracał nam spleśniałą bułkę. Marek dodaje, że szef restauracji oszczędzał na czym się tylko dało. Pudełka do frytek były zgniatane tak, aby zmieściło się w nich jak najmniej frytek.
Jednak Tomasz P., szef restauracji McDonald’s zaprzecza tym informacjom - Gdybym zobaczył, że któryś z pracowników wyciąga kanapki ze śmietnika lub zmienia znaczniki przy kanapkach zostałby dyscyplinarnie zwolniony. Co noc robimy inwentaryzację i gdyby ktoś z naszych pracowników robił takie rzeczy, to wyrzucanie kanapek do kosza spowodowałoby nadwyżki w obliczeniach. Od czterech miesięcy mamy monitoring i nie widziałem podobnych przypadków. Nie wiem jednak, czy takie sytuacje miały miejsce w poprzednich latach.
Barbara Sawa-Wojtanowicz z sanepidu znalazła pewne nieprawidłowości. Przyznaje - Kontrola w czerwcu wykazała szereg uchybień, między innymi brudne urządzenia chłodnicze. Środki chemiczne były w bliskim kontakcie z żywnością. Toalety i pomieszczenia dla pracowników były brudne. W chłodziarkach i zamrażarkach panowała zbyt wysoka temperatura.
Wyniki z kolejnej, październikowej kontroli sanepidu nie są jeszcze znane.
Budapeszteńskie lotnisko zmieniło rodzaj ogrzewania
Zobacz całość »Skutki konfliktu między Rosją a Ukrainą odczuło już budapeszteńskie lotnisko. Port lotniczy w Budapeszcie zaczęto ogrzewać olejem opałowym zamiast gazem.
Zmiana ogrzewania jest spowodowana całkowitym wstrzymaniem dostaw rosyjskiego gazu przesyłanego przez terytorium Ukrainy. Węgry ogólnie ograniczają zużycie gazu w przemyśle oraz zapowiadają uruchomienie rezerw strategicznych.
Sieci restauracji fast food nie dadzą się kryzysowi
Zobacz całość »Nie wszyscy spośród inwestorów obawiają się ewentualnego spowolnienia gospodarczego. KFC, McDonald's oraz sieci kawiarni już teraz zapowiadają uruchamianie ich kolejnych placówek, takie informacje podaje "Gazeta Prawna".
W przeciągu ostatnich trzech miesięcy, branża gastronomiczna zanotowała spadek obrotów o ponad 20 proc. Polacy nie mają zamiaru przestać jeść poza domem, jednak zaczynają wybierać tańsze bary typu fast food. Liczba takich klientów rośnie. Jak uważa Jan Kościuszko, prezes Grupy Kościuszko Polskie Jadło, one zawsze będą przyciągały klientów.
Krzysztof Kłapa z McDonalds jest zdania, że to najlepszy rok w całej historii polskiej spółki, zarówno pod względem wyników sprzedaży, jak również liczby klientów. Nie odczuwalny jest zatem wpływ kryzysu na działalność tej restauracji. Dodaje ponadto, że w roku 2009 pojawił się zamiar radykalnego zwiększenia tempa rozwoju.
Jednak nie wszyscy mają powody do zadowolenia. RUCH musiał przyznać, że ma problemy z siecią kawiarń icoffee. Natomiast analitycy z Akademii Rozwojów Sieciowych zwracają uwagę, że za zaistniałą sytuację jest odpowiedzialne nie tylko spowolnienie gospodarcze, a także chłonność polskiego rynku. Agata Zarębska z ARSS podkreśliła, że może się okazać, że większym problemem dla polskiej gastronomii, niż kryzys na rynkach finansowych będzie brak przygotowania na naturalne zahamowanie rynku, które nastąpić może po boomie gastronomicznym obserwowanym w ostatnich kilku latach.
Życie Warszawy uruchamia przewodnik kulinarny po warszawskich restauracjach
Zobacz całość »Nowy serwis gastronomiczny uruchamia "Życie Warszawy". Będzie to przewodnik kulinarny po warszawskich restauracjach.
Mieszkańcy i turyści znajdą w nim zarówno restauracje otwarte kilka tygodni temu, jak i te z długim stażem, czasem sięgającym początku XX wieku. Ranking zawiera restauracje eleganckie lub bezpretensjonalnie niedbałe, ekskluzywne i na każdą kieszeń.
Przewodnik ŻW ma klasyczną konstrukcję. Lokale pogrupowane są do 12 kategorii. W każdej grupie jedna restauracja została wyróżniona jako wyjątkowa i szczególnie godna polecenia. Znajdziemy tam też propozycję kilku wybranych dań wraz z cenami.
Smakosze odnajdą tam też szczegółowe informacje o dodatkowych usługach restauracji np. czy sprzedają dania na wynos, czy mają dostęp do bezprzewodowego internetu itd. Przewodnik ukaże także znaki szczególne lokali, czyli to, na co warto zwrócić uwagę. Gazeta pisze również o wadach lokali.
Sanktuarium Maryjne w Licheniu w 2008 roku odwiedziło prawie 1,5 mln osób
Zobacz całość »Sanktuarium Maryjne w Licheniu w 2008 roku odwiedziło blisko 1,5 miliona pielgrzymów-turystów. Na terenie tego wielkopolskiego sanktuarium powstała największa w Polsce świątynia, nosząca tytuł bazyliki mniejszej.
Te dane są jednak szacunkowe, bo wiele odwiedzających Licheń indywidualnie nie zgłasza swojej obecności.
Licheński obraz Matki Bożej odwiedzają wierni z różnych krajów, nie tylko europejskich. W minionym roku do sanktuarium przybyli turyści m.in. z Litwy, Łotwy, Włoch, Ukrainy, Czech, Białorusi, Wielkiej Brytanii, Słowacji i Niemiec.
Strony internetowe sanktuarium odwiedziło w 2008 r. ponad 225 tys. osób. - Oprócz Europejczyków, informacji szukali m.in. Filipińczycy, Amerykanie i Brazylijczycy - powiedział Krzysztof Pakuła z sanktuaryjnego biura prasowego.
W Sanktuarium działa Biuro Obsługi Pielgrzyma. Jest zlokalizowane na I piętrze wieży Bazyliki.
Gemius: polscy internauci częściej korzystają ze stron biur podróży niż serwisów turystycznych
Zobacz całość »Firma Gemius przeprowadziła badania z których wynika, że polscy turyści przed wyjazdem częściej korzystają ze stron biur podróży niż serwisów turystycznych.
Dwie trzecie polskich internautów korzysta ze stron biur podróży, podczas gdy na serwisy turystyczne zagląda w tym celu tylko 47% ankietowanych. W wyszukiwarkach informacje znajduje natomiast 53% użytkowników.
Okazało się, iż najpopularniejszym polskim biurem podróży jest Triada.pl, z jego strony której korzysta 41% internautów odwiedzających witryny takich firm. Najczęściej odwiedzanym serwisem turystycznym są Wakacje.pl, które wskazało 45% osób szukających informacji na wortalach tego typu.
Turyści podczas planowania wyjazdu korzystają nie tylko z sieci, chociaż właśnie to źródło informacji wskazuje 58% badanych. Co trzeci ankietowany przed wycieczką korzysta z rad krewnych lub znajomych (34% użytkowników), 28% pyta pracowników biur podróży, a 26% czyta foldery informacyjne.
Badanie o sposobach szukania wiadomości przez internautów planujących wyjazd turystyczny z biurem podróży zrealizowała firma Gemius we wrześniu i październiku ubiegłego roku. Ankietowanych było 532 użytkowników, którzy zamierzają wyjechać w ciągu najbliższych 6 miesięcy.
Ruszyła "kolejowa" kampania reklamowa KFC
Zobacz całość »KFC rozpoczęło wczoraj (6.01.2009) kampanię reklamową nowych zestawów Bsmart wprowadzanych właśnie do tej sieci. Akcja jest przygotowana w charakterze żartu.
Startująca kampania reklamowa KFC, która promuje cztery zestawy Bsmart, opisuje ludzi śpieszących się w restauracji jako pociągi.
- Nasza akcja to podpowiedź dla tych młodych odbiorców, którzy postanowili w tym roku żyć nieco sprytniej, oszczędniej, a jednak bez niepotrzebnych wyrzeczeń - uzasadnia Anna Bednarska, brand manager marki KFC w AmRest.
Miesięczna akcja będzie prowadzona w telewizji (15- i 30-sekundowe spoty w Polsacie, Polsacie 2, Polsacie Sport, TVN, TVN7, TV4, stacjach AtMedia, Discovery i 4FunTV) oraz internecie (Onet.pl, Interia.pl i Gadu-Gadu). W sieci uruchomiony też został pod adresem www.bsmart.kfc.pl serwis, w którym wystartował konkurs "Złap pociąg do KFC".
Grupa Kościuszko poinformowała, iż nie realizowała transakcji kupna ani sprzedaży opcji
Zobacz całość »Grupa Kościuszko Polskie Jadło poinformowała wczoraj (6.01.09), że nie dokonywała żadnych transakcji na rynku walutowym.
- Jesteśmy spółką, która zarządza siecią punktów gastronomicznych, Grupa Kościuszko Polskie Jadło nie jest eksporterem ani importerem usług ani towarów. Dlatego nigdy nie dokonywaliśmy żadnych transakcji związanych z kupowaniem czy sprzedawaniem opcji, i nie zamierzamy takich transakcji wykonywać - powiedział prezes Jan Kościuszko.
::: 2009-01-08 :::
Olsztyn będzie sprzedawać działki pod budowę hoteli
Zobacz całość »Olsztynowi trudno sprzedać działki pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne, ponieważ nikt nie chce kupować gruntów po blisko 400 zł za metr kwadratowy. Jest jednak szansa, że zarobi wystawiając na sprzedaż nieruchomości pod hotele oraz usługi.
Bartosz Ząbek, specjalista z biura Max-Dom Nieruchomości przyznaje - Na rynku nieruchomości pod budownictwo panuje zastój. W biurach nieruchomości także niewielki ruch. Ceny spadają i myślę, że to jeszcze potrwa. Obecnie można kupić działki budowlane poniżej 200 zł za metr kwadratowy.
Przetargi na sprzedaż działek pod budownictwo jednorodzinne w Gutkowie nie odbyły się, gdyż nie było chętnych, a cena wywoławcza oscylowała na poziomie 380 zł za metr kwadratowy.
Dlatego też miasto w tym roku będzie starało się zarobić, sprzedając działki głównie hotelarzom. Sprzedaż ma się rozpocząć jeszcze w pierwszym kwartale. Aneta Szpaderska, rzecznik prasowy ratusza poinformowała - Wkrótce zostanie wykonana wycena tych nieruchomości i będzie można ogłosić przetargi.
Sprzedane zostaną między innymi duże działki nad Jeziorem Krzywym. Według planów zagospodarowania, które mają zostać uchwalone w lutym tego roku, będzie można tam zbudować hotele i ośrodki SPA. Nad zatoką Pacyfik pomiędzy Jeziorem Krzywym, a Sukiel przygotowywana jest działka licząca około hektara. Mniejsze tereny na sprzedaż planowane są również w pobliżu Słonecznej Polany oraz w pobliżu plaży miejskiej. Urzędnicy liczą, że nieruchomości te będą na tyle atrakcyjne, aby zainteresować przedsiębiorców, a powstałe tam inwestycje odmienią wizerunek olsztyńskich jezior.
Miasto chce, aby hotele powstawały również w samym mieście. Tomasz Głażewski, pełniący funkcję prezydenta zaznaczył - Mamy działki perełki i należy je dobrze sprzedać. Taką lokalizacją jest między innymi teren za planetarium i basenem.
Andrzej Dowgiałło, biznesmen działający od wielu lat w branży turystycznej przyznaje - W Olsztynie brakuje obiektów o najwyższym standardzie, a hotele nad jeziorami są potrzebne Olsztynowi jak powietrze. Nie wykluczam, że zainteresuję się taką ofertą.
Jednak Ireneusz Słowik, prezes Ostródzkiego Przedsiębiorstwa Budowlanego podchodzi bardziej sceptycznie do tego zagadnienia. - Sądzę, że gdy powstanie duży obiekt hotelowy u zbiegu al. Piłsudskiego i ul. Głowackiego, ten segment rynku w Olsztynie się nasyci do tego stopnia, że trudno będzie liczyć, że ktoś się skusi na kolejną podobną inwestycję.
Nowe tereny mają być sprzedawane w inny sposób niż dotychczas. Głażewski zaznacza - Inwestorów trzeba poszukiwać aktywnie. Stąd konkurs na pełnomocnika do obsługi inwestorów, który ma nawiązywać kontakty z firmami i zachęcać je do lokowania pieniędzy w Olsztynie. Przedsiębiorców będziemy informowali o dostępnych terenach i pomagali tym, którzy zechcą zainwestować u nas.
Mazury: zabytki są niszczone
Zobacz całość »Krzysztof Worobiec, prezes stowarzyszenia Sadyba alarmuje, że rozsypują się kolejne zabytki na Mazurach, gdyż ich właściciele nie dbają o nie. W złym stanie jest m. in.: pałac w Sztynorcie i zamek w Giżycku, a prokuratura nie dostrzega przestępstwa w zaniechaniu ochrony historycznych obiektów. Prokuratura Rejonowa w Piszu umorzyła śledztwo dotyczące zawalenia się zamku krzyżackiego w Giżycku.
Niszczeniu ulegają również pałace w Silginach, Prośnie i Masunach, a także reprezentacyjne jak: Sztynort i Drogosze. Za pozwoleniem Agencji Nieruchomości Rolnych rozbiórce został poddany dwór w Macharach w gminie Piecki. Dodatkowo wiele obiektów zostało zmodernizowanych w taki sposób, że straciło swoje zabytkowe cechy. Natomiast budynek dawnego hotelu "Pod królem Prus" w Reszlu rozsypuje się, gdyż właściciel pozostawił go bez opieki.
Najczęstszą przyczyną zaniedbywania zabytków jest brak funduszy. Tomasz Głażewski, p.o. prezydent miasta wyznał - My jako miasto mamy za dużo zabytków i nie udźwigniemy opieki nad wszystkim. Podobnego zdania są też inni, którzy woleliby sprzedać zabytki i w ten sposób pozbyć się problemu. Władze Lidzbarka Warmińskiego sprzedały przedzamcze tzw. Wawel Północy, które stanowiło fragment najcenniejszego zabytku. Natomiast władze Olsztyna rozważają sprzedaż aż 40 zabytków, które znajdują się w złym stanie. Jednak ich zły stan nie wynika z "zabytkowego charakteru obiektów", ale jest efektem wieloletnich zaniedbań właścicieli.
Zgodnie z ustawą o zabytkach "Ochrona zabytków polega, na podejmowaniu przez organy administracji publicznej działań mających na celu: trwałe zachowanie zabytków, zapobieganie zagrożeniom mogącym spowodować uszczerbek dla wartości zabytków oraz udaremnianie niszczenia i niewłaściwego korzystania z zabytków". Stąd też opieka nad zabytkami należy do obowiązków ich właścicieli, co nie wszystkim się podoba.
Stowarzyszenie Sadyba skierowało do wojewódzkiego konserwatora zabytków wnioski o wpisanie ponad 40 zabytkowych obiektów. Tylko jednego z nich nie wpisano do rejestru zabytków. W kilku przypadkach właściciele odwoływali się od decyzji, nie chcąc żeby ich obiekty były uznane za zabytki. Zarejestrowanych zabytków nie chcieli między innymi: burmistrz miasta i gminy Ruciane-Nida, prezydent Olsztyna, Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie, a także nadleśnictwa: Strzałowo, Borki z siedzibą w Kruklankach i Maskulińskie w Rucianem-Nidzie. Wszyscy odwoływali się do ministra kultury, ale bezskutecznie.
XIX-wieczny zespół leśniczówki Zdrużno (Nadleśnictwo Maskulińskie, Ruciane-Nida) został wpisany do rejestru zabytków w lutym 2005 roku. Jednak do dzisiaj obiekt nie został zabezpieczony. Budynki rozsypują się i mogą całkowicie się zawalić. Niestety, Sąd Rejonowy w Piszu w październiku 2008 roku uznał, że nie naruszono ustawy o ochronie zabytków. W ten sposób uznał, że nadleśniczy, któremu podlega leśniczówka jest niewinny. Jeszcze wcześniej Prokuratura Rejonowa w Piszu umorzyła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków oraz doprowadzenia leśniczówki do stanu ruiny.
Pochodzący z XIX wieku, należący do skarbu państwa budynek gospodarczy w Giżycku na mocy wyroku Sądu Rejonowego w Giżycku został całkowicie rozebrany, pomimo że był zabytkiem w rozumieniu ustawy o ochronie zabytków. Dodatkowo obiekt był wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków. Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków (ROBiDZ) w Olsztynie w 2006 roku sporządzając kartę ewidencyjną budynku określił jego stan jako dobry.
Niszczejące zabytki świadczą o braku odpowiedzialności za wspólne dobro, a także o braku troski o zachowanie dziedzictwa kulturowego.
Górka w Środuli odpowiednia dla narciarzy?
Zobacz całość »Sosnowiecka górka każdego dnia jest oblegana przez narciarzy.
Kilka dni mrozów zmieniło pusty usyp położony w sosnowieckim parku środulskim w stok narciarski z prawdziwego zdarzenia. Na górce znajduje się metr śniegu, są też działające pełną parą wyciągi, no i mnóstwo zabawy.
Sosnowiecki stok narciarski w parku w Środuli, jeszcze kilkanaście dni temu był jedynie wielką górą marzeń. Mieszkańcy żywili nadzieję, że kiedyś będą mieli możliwość poszusowania tutaj, a miasto, że pojawi się atrakcja, która przyciągnie przyjezdnych, natomiast dzierżawca - spółka Dolomity-Sportowa Dolina, marzyła o zarobkach i wyjściu z długów, które narosły w przeciągu ostatnich dwóch bezśnieżnych sezonów.
W chwili obecnej marzenia mogły się wreszcie ziścić. Górkę pokryła prawie metrowa warstwa śniegu, czynne są na niej wszystkie wyciągi. Mieszkańcy już od kilku dni zdobywają ją wręcz szturmem. Na stoku istniej także specjalna trasa przygotowana specjalnie dla snowboardzistów.
Najdłuższa trasa zjazdowa mierzy blisko pół kilometra, natomiast dwie boczne po 150 m. Pełną parą działają już trzy wyciągi orczykowe, szkółki narciarskie, wypożyczalnie sprzętu, szkółki snowboardowe (w tym również specjalna dla dzieci od trzeciego roku życia), a ponadto snowpark wraz z przeszkodami. Jeśli ktoś zmarznie, ma możliwość skorzystania z otwartej przez cały dzień kawiarenki, o kształcie igloo. Górka dla mieszkańców jest dostępna przez okrągły tydzień w godzinach od 9 do 22, najtańszy karnet całodniowy można zakupić już za 50 zł.
Dwa lata temu, stok na Środuli usypała sosnowiecka kopalnia piasku Maczki-Bór, przekazała go potem miastu w zamian za długi. Miasto z kolei wydzierżawiło górkę spółce Sportowa Dolina, która postarała się oświetlić trasę oraz wyciągi narciarskie. Górka miała stać się wielką atrakcją, jednak przez dwa lata niewiele się działo, bowiem zimy były zbyt łagodne. Według Jarosława Szylwańskiego, prezesa Dolomitów-Sportowej Doliny, ten sezon jest przełomowy. Jak zapewnił Szylwański, długo czekano na prawdziwą zimę. W tej chwili panujące temperatury pozwoliły już na przygotowanie pokrywy stoku w taki sposób, że nawet jak temperatury staną się dodatnie, to jedynie z pomocą armatek śnieżnych stok może działać nawet przez miesiąc. Jeśli zima potrzyma, będzie można tutaj jeździć na nartach nawet do kwietnia..
Ten sezon może również zaważyć na przyszłości sosnowieckiej górki. Od samego początku szumnie nazwana Całorocznym Centrum Sportowo-Rekreacyjnym, zdołała przyciągać mieszkańców jedynie kilka razy w roku, przy okazji organizowanych tutaj imprez, natomiast przez większość czasu świeciła niestety pustkami. Dzięki śnieżnej inauguracji, pierwszej w historii sosnowieckiego stoku, zapowiadane już od dawna plany wybudowania tutaj kortów tenisowych, hali do bowlingu, basenu czy też restauracji nareszcie stają się realne.
Dwie imprezy w Zakopanem - jeden bilet
Zobacz całość »Tego roku bilety na zakopiańską edycję Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem będą również umożliwiały wejście na lutowe zawody alpejskiego Pucharu Europy kobiet.
Jak powiedział wczoraj Lech Nadarkiewicz, dyrektor wykonawczy zakopiańskiego Pucharu Świata w skokach narciarskich, liczy, że tę zakopiańską edycję Pucharu Świata w skokach narciarskich z trybun Wielkiej Krokwi obejrzy ponad 26 tysięcy widzów. Ceny biletów wzrosły, w związku z czym podjęto decyzję, że będą one jednocześnie wejściówkami na zawody alpejskiego Pucharu Europy.
Nadarkiewicz dodał też, że w dalej w pięciu biurach turystycznych oraz w dwóch sklepach internetowych można zakupić bilety na zakopiański konkurs skoków. Dyrektor Nadarkiewicz poinformował, że bilet na trybuny górne kosztuje 70, a na dolne 60 złotych. Wejście na kwalifikacje kosztuje 20 złotych za bilet normalny oraz 10 za ulgowy.
Wiceprezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego Andrzej Karpiel, przewodniczący komitetowi organizacyjnemu alpejskiego Pucharu Europy w Zakopanem powiedział, że przy stoku na Harendzie zostaną wybudowane trybuny przeznaczone dla 500 widzów.
Karpiel dodał, że nie potrafi dziś powiedzieć ilu pojawi się kibiców. Przygotowane jednak zostaną wydzielone fragmenty wokół stoku dla minimum kilku tysięcy miłośników tejże dyscypliny sportu.
Puchar Świata w skokach narciarskich na Wielkiej Krokwi w Zakopanem zostanie rozegrany w dniach 16 i 17 stycznia, natomiast zawody Pucharu Europy kobiet w narciarstwie alpejskim będą miały miejsce 18 lutego na Harendzie.
Tanie hotele w Wielkiej Brytanii odstraszają warunkami?
Zobacz całość »Jak podaje BBC News, poplamione kołdry, zatęchłe materace i brudne toalety to cechy charakterystyczne tanich hoteli na Wyspach Brytyjskich.
Magazyn "Which?", który zajmuje się niezależnymi ocenami postanowił wziąć pod lupę tanie brytyjskie hotele. Badanie zostało przeprowadzone we wrześniu. Redaktorzy "Which?" oraz specjaliści z zakresu mikrobiologii postanowili sprawdzić kilkanaście hotelowych pokoi udając, że są ich zwykłymi gośćmi. Wyniki były wręcz zatrważające.
Według gazety, najniższe standardy panują w tanich hotele w Londynie oraz Manchesterze. W tym niechlubnym rankingu wiodą prym ośrodki prowadzone przez Ibis oraz Travelodge.
Sytuacja wyglądała najgorzej w toaletach Ibis Euston znajdujących się w centralnym Londynie. W hotelu Ibis w Manchesterze przy Charles Street na łóżkach znajdowały się zapleśniałe materace, a przy Portland Street pościel miała nawet krwawe plamy.
Zdaniem magazynu, można natomiast zaliczyć do stosunkowo czystych hotele prowadzone przez Comfort Inn oraz Jurys Inn.
Lorna Cowan z "Which?" powiedziała, że pomimo faktu, iż test przeprowadzony był w okrojonym zakresie, łamanie standardów higienicznych w hotelach na Wyspach jest wręcz nagminne.
Cowan stwierdziła ponadto, że gość, który płaci za hotel musi mieć zapewniony czysty pokój. Wezwała także do wprowadzenia jednego spójnego standardu dla wszystkich hoteli jakie znajdują się w Wielkiej Brytanii.
Rzecznicy sieci Ibis oraz Travelodge zapewnili, że podejmą niezwłoczne działania, które będą miały na celu likwidacje znalezionego przez magazyn uchybienia. Zapewnili również, że poziom nieczystości nie stanowi zagrożenia dla zdrowia ich klientów.
Orbis zanotował prawie 1181 mln zł przychodów w 2008 roku
Zobacz całość »Spółka hotelarska Orbis w miesiącach styczeń - grudzień 2008 r. osiągnęła przychód w wysokości prawie 1181 mln zł. Dane te to wstępna prognoza. Będą podlegały weryfikacji w ramach sporządzania okresowego raportu finansowego za 4 kwartał 2008 r. - napisała firma w komunikacie.
Narastająco w I-III kwartałach 2008 roku grupa miała 41,80 mln zł zysku wobec 60,96 mln zł zysku rok wcześniej przy obrotach odpowiednio 906,11 mln zł wobec 891,60 mln zł.
Kolejowa reforma zabrała Szczecinianom tani bilet do Berlina
Zobacz całość »Od 1 stycznia 2009 Szczecinianie nie mogą już kupować jednodniowego biletu Brandenburg-Berlin Ticket (BBT). Jest to skutek reformy na kolei, za sprawą której PKP PR wyszła z grupy PKP, stając się własnością samorządów.
Mieszkańcy szczecina i okolic wyjeżdżali do Niemiec najwięcej właśnie w styczniu, na wyprzedaże. Najtaniej było podróżować pociągiem, dzięki wspólnej niemiecko-polskiej ofercie. Można było na szczecińskim dworcu PKP nabyć za 25 euro bilet BBT. Był on ważny dla nawet 5 osób w całej szczecińskiej komunikacji, w pociągach Szczecin-Berlin-Szczecin (jak i całej Brandenburgii) oraz w berlińskiej komunikacji miejskiej.
Od Nowego Roku nie ma takiej możliwości, bo PKP Przewozy Regionalne nie podpisało umowy z Niemcami na 2009 rok.
- W tym całym zamieszaniu z reformą centrala PKP PR w Warszawie nie zawracała sobie głowy jakimiś transgranicznymi porozumieniami - przyznaje jeden z pracowników PKP.
Zachodniopomorski PKP PR nie mógł podpisać umowy, bo do tego upoważniona była jedynie "Warszawa". Nasi kolejarze bezradnie rozkładali ręce, kiedy ich niemieccy koledzy pytali, o co chodzi.
PKP PR z zachodniopomorskiego chce jednak umowę przedłużyć na kolejny rok. Zamierza wykorzystać to, że po usamorządowieniu regionalne oddziały mają większą samodzielność, czyli nie będą pytać o zdanie centrali.
Katalog Mega Travel na lato 2009 jest już dostępny online
Zobacz całość »Od wczoraj, 7 stycznia jest już dostępny nowy katalog Mega Travel na sezon letni 2009. Oferta prezentowana w katalogu obejmuje wczasy na Krecie z wylotem z Katowic w każdą sobotę między 13 czerwca, a 12 września 2009.
Jak co roku, oferta wczasów na Krecie kierowana jest do szerokiego grona klientów, dzięki propozycji wypoczynku w hotelach o różnym standardzie - od kameralnych obiektów 3-gwiazdkowych po luksusowe hotele 5-gwiazdkowe. Do klienta należy także wybór opcji wyżywienia między: samymi śniadaniami, dwoma posiłkami lub formułą all inclusive.
Dodatkowo Mega Travel proponuje atrakcyjne zniżki z tytułu wczesnej rezerwacji. Na najciekawsze promocje First Minute mogą liczyć osoby, które zdecydują się na rezerwację do końca stycznia i dokonają pełnej wpłaty za wybrany wyjazd. Wówczas otrzymają nie tylko do 42% zniżki, ale także 300 zł premii na kolejną rezerwację w postaci trzech bonów turystycznych oraz wycieczkę fakultatywną lub samochód na cały dzień gratis. Klientom, biorącym udział w promocji, Mega Travel daje dodatkowo gwarancję niezmienności ceny, przewodnik po Krecie oraz ubezpieczenie od kosztów rezygnacji.
Katalog dostępny jest pod adresem: http://kreta.megatravel.pl/index.php?pid=1148
Mega Travel sp. z o.o. istnieje na polskim rynku turystycznym od 2000 roku i zajmuje się kompleksową działalnością w dziedzinie turystyki. Oferta biura oprócz wczasów na Krecie obejmuje między innymi wyjazdy narciarskie, wyjazdy sportowe, wypoczynek spa oraz wyjazdy dla firm.
Beskidzcy górale nie narzekają na brak turystów z Białorusi, Rosji oraz Ukrainy
Zobacz całość »Wolne miejsca można odnaleźć w wielu zakopiańskich hotelach, które były dotychczas oblegane o tej porze roku przez turystów ze Wschodu. Inna sytuacja ma miejsce w Beskidach, gdzie rosyjskojęzycznych turystów kusi spokój oraz mniejsze kolejki do wyciągów.
Białorusini, Rosjanie oraz Ukraińcy zjeżdżają od kilku lat w polskie góry na prawosławne oraz greckokatolickie święta Bożego Narodzenia, które rozpoczynają się w środę. Ci turyści są bardzo pożądani - przyjeżdżają, kiedy Polacy muszą już wracać do swoich domów po świąteczno-noworocznych urlopach, a ruch związany z feriami zimowymi jeszcze nie nadszedł.
Ale od momentu, kiedy Polska weszła do strefy Schengen i zostały wprowadzone wizy, ich liczba spadła. Najbardziej odczuwa to Zakopane, oblegane wcześniej właśnie o tej porze roku przez turystów ze Wschodu. Górale szacują, że turystów jest mniej o ponad 20 proc.
Ale beskidzcy górale na brak turystów z Białorusi, Rosji oraz Ukrainy nie mogą narzekać. Wiślański hotel Gołębiewski pełen jest teraz narciarzy ze Wschodu. Mogą odpoczywać na krytym basenie, spacerować po mieście, robić zakupy i jeździć na nartach. A zostawiają w Wiśle sporo pieniędzy. Jak opowiadał Witold Pruski, gospodarz wiślańskiego ośrodka narciarskiego Stożek, obecnie na stoku można usłyszeć różne wschodnie języki. Hotel Gołębiewski dowozi np. do niego swoich gości pod sam stok busami.
Pod szczyrkowskimi ośrodkami narciarskimi, na parkingach również widać sporo samochodów z rejestracjami ze wschodniej Europy. Ci bardziej wytrawni narciarze decydują się na trasy na Skrzycznem albo stoki ośrodka Czyrna-Solisko. Stanisław Richter, prezes spółki SzON, dzierżawiącej Czyrną-Solisko, przygotowano dla nich nawet specjalne ulotki z umieszczoną mapką wyciągów, ponieważ zaczynali się gubić.
Początkujący narciarze mogą wybrać łagodniejsze trasy, np. na szczyrkowskim Białym Krzyżu. Tam jeździli wczoraj m.in. Katerinę oraz Jewgienija Ruziczów z Kaliningradu. Przybyli tam z przyjaciółmi, trzema samochodami. Zatrzymali się w hotelu. Jak mówił Jewgienij, spotkali tam na stoku wielu Rosjan. Tyryści mówią wręcz, że Szczyrk to rosyjski kurort w Polsce.
Turyści ze Wschodu, których można było spotkać na beskidzkich stokach, tłumaczyli, że do Zakopanego już nie jeżdżą ze względu na tłok. Nie jest to żadna przyjemność, czekanie w kolejce do wyciągu oraz przepychać się przez Krupówki w poszukiwaniu wolnego miejsca w jakiejkolwiek restauracji. W Beskidach jest dużo spokojniej.
Paweł Brągiel z zarządu cieszyńskiego starostwa, który zajmował się wcześniej promocją Wisły, powiedział, że turyści ze Wschodu są efektem kilkuletniej pracy, m.in. promowania się na targach turystycznych za granicą. Również Śląski Urząd Marszałkowski pomaga w staraniu o nich - co roku organizuje objazd po regionie dla tamtejszych dziennikarzy oraz przedstawicieli biur podróży. Jak tłumaczył Brągiel, rywalizują oni z Zakopanem nie tylko dzięki temu, że nie ma u nich tłoku. Dla coraz większej liczby turystów fatalny dojazd do Zakopanego staje się powodem do narzekań i mówią, że o wiele łatwiej dojechać im w Beskidy.
Hotel Holiday Inn w Gdańsku zmienił nazwę na Scandic
Zobacz całość »Od stycznia 2009, hotel dotychczas znany pod nazwą HolidayInn w Gdańsku jest prowadzony przez Scandic.
5 stycznia do obiekty przybył pierwszy gość hotelu Scandic Gdańsk. Pan Janusz Rymsza, Sekretarz Krajowej Rady Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa otrzymał od hotelu voucher dla dwóch osób wraz z zaproszeniem do kolejnej wizyty w Scandic Gdańsk.
Da się zatrzymać pociąg na stacji, tak aby czekał na spóźnionego pasażera
Zobacz całość »Pociąg Wrocław-Ścinawa, we wtorek wieczorem prawie godzinę czekał, aż do Wrocławia dotrze w końcu opóźniony pociąg pospieszny z Warszawy. A dokładniej - czekał na jednego pasażera - takie informacje przekazał Alert24 internauta Shaggy.
Pociąg Wrocław - Ścinawa (planowy odjazd jest o godz. 22.25) został podstawiony na peron Dworca Głównego już o godz. 22.05. O 22.20 poinformowano przez głośniki, że odjazd pociągu opóźni się o 30 minut. Po tym czasie podano, że pociąg będzie jednak opóźniony o godzinę. Jak się okazało, pociąg do Ścinawy czeka na skomunikowanie się z pociągiem z Warszawy, ponieważ ktoś będzie się przesiadał. Na szczęście, po kilku minutach wjechał pociąg z Warszawy, okazało się, że do pociągu do Ścinawy biegnie tylko jedna osoba!
Internauta pytał, czy to normalne, by opóźniać cały pociąg o godzinę w oczekiwaniu na jednego pasażera? Jest strasznie ciekaw, czy można sobie jechać opóźnionym pociągiem A i poprosić kogoś z obsługi, by załatwił to, że pociąg B trochę poczeka?
Odpowiedź brzmi: "tak", ale należy spełnić kilka warunków.
W jaki sposób zatrzymać odjazd pociągu?
Wszystko zaczyna się od opóźnienia pierwszego pociągu. W tym właśnie przypadku pociągu pospiesznego Warszawa - Wrocław wynosiło ono 54 minuty, a jego powodem była awaria dwóch wagonów, które na trasie należało wypiąć ze składu.
Pasażer w takiej sytuacji obawiający się, że nie zdąży na pociąg, na który miał zamiar się przesiąść, powinien się zgłosić do kierownika pociągu. Ten z kolei jest zobowiązany przekazać sprawę do dyspozytora przewoźnika pociągu, który miałby poczekać na pasażerów. Jeżeli chodzi o skomunikowanie pociągu osobowego PKP Przewozów Regionalnych z pospiesznym, który jest obsługiwany przez spółkę Intercity, decyzja zależy do Intercity. No i odwrotnie.
Dyspozytor winien rozmówić się z dyżurującym przedstawicielem kierownictwa. Jak powiedział Andrzej Piech, dyrektor wrocławskiego oddziału spółki PKP Przewozy Regionalne, przykładowo we wtorek zdecydował o wstrzymaniu międzynarodowego pociągu do Goerlitz dla sześciu osób, które jechały opóźnionym pociągiem z Krakowa.
Przy zapadaniu decyzji o skomunikowaniu pociągów ma duże znaczenie pora dnia oraz częstotliwość kursowania pociągów na danej trasie. Dyrektor Piech wyjaśnił, że jeśli jest godzina 14, a za godzinę pojawi się kolejny pociąg, nikt nie będzie niczego wstrzymywał. Ale jeżeli jest to ostatni pociąg tego danego dnia, a ktoś miałby z powodu takiego opóźnienia spędzić noc na dworcu, to raczej pociąg zostanie skomunikowany.
Podobna sytuacja ma miejsce, jeśli chodziłoby na przykład o wycieczkę szkolną czy też większą grupę pasażerów.
Uwaga! Pasażer musi mieć wykupiony bilet aż do stacji końcowej. Ponieważ jeśli ktoś, kto chciał z Warszawy dojechać z przesiadką do Ścinawy, chciał kupić bilet na trasie Wrocław - Ścinawa dopiero na dworcu we Wrocławiu bądź w drugim pociągu, może zostać po prostu na lodzie.
Podobnie, jeśli ktoś chciałby dojechać drugim pociągiem na przykład ze stacji Wrocław Główny jedynie do stacji Wrocław Kuźniki. Andrzej Piech powiedział, że nie wstrzyma pociągu dla osoby, która na miejsce może dotrzeć tramwajem bądź pociągiem podmiejskim.
Jeżeli chodzi o przypadek wtorkowego odjazdu do Ścinawy, dyspozytor PKP Przewozów Regionalnych został poinformowany, że z pośpiesznego chce się przesiąść nie jedna, lecz siedem osób.
Syndyk LOT sprzeda udziały inwestorowi?
Zobacz całość »Ministerstwo Skarbu Państwa chce zawarcia nowego porozumienia z syndykiem SAirLines , który ma 25,1% akcji LOT-u. Umowa ma dotyczyć sprzedaży udziałów narodowego przewoźnika.
Obecnie MSP posiada prawie 68% akcji LOT. Porozumienie umożliwiłoby sprzedaż udziałów syndyka inwestorowi.
Poprzednie porozumienie mówiło, że akcje LOT-u trafią na giełdę, ale w obecnej sytuacji finansowej LOT-u jest to niemożliwe. - Nowe postępowanie będzie wszczęte po podpisaniu porozumienia z syndykiem odnośnie do nowego sposobu sprzedaży akcji LOT-u. Sądzę, że do sprzedaży mogłoby dojść najwcześniej w trzecim kwartale 2009 r. - powiedział wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik.
Poznański PKS będzie komercjalizowany. Być może pozostanie w rękach samorządu.
Zobacz całość »Na wiosnę sejmik podejmie decyzję, czy samorząd województwa zawalczy o ponad 3 ha atrakcyjnych gruntów w centrum Poznania i dosyć dobrze prosperujące przedsiębiorstwo. Opozycyjni radni chcą również budowy nowego dworca PKS.
Już kilkakrotnie próbowano sprywatyzować poznański PKS poprzez sprzedaż. Jednak czy to z powodu zbyt niskich ofert, czy wskutek względów formalnych, do prywatyzacji w końcu nie dochodziło. Chociaż chętnych do kupna wcale nie brakowało. Mowa byłą o sześciu zainteresowanych firmach.
Ostatnio było głośno o odstąpieniu wojewody wielkopolskiego od kolejnej już próby prywatyzacji. Jaki był tego powód? W myśl nowelizacji ustawy o komercjalizacji oraz prywatyzacji, przedsiębiorstwa, które do 30 czerwca roku 2007 nie zostały pomyślnie sprywatyzowane, trzeba skomercjalizować (tzn. przekształcić w jednoosobową spółkę skarbu państwa). I, pomimo niezadowolenia załogi PKS-u, liczącej na zyski ze sprzedaży firmy, prawdopodobnie tak się właśnie stanie.
Jednak przedsiębiorstwem może zainteresować się samorząd wojewódzki. Radni opozycyjni PiS i LiD na posiedzeniu komisji gospodarki, planowania przestrzennego i infrastruktury technicznej, przekonywali koalicję PO-PSL, aby po komercjalizacji PKS można było wystąpić do ministra skarbu o komunalizację firmy, tzn. nieodpłatne zbycie na rzecz samorządu. Jak powiedział Jerzy Kriger, dyrektor Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim, taki wniosek jest możliwy, chociaż pojawia się prawna rozbieżność. Tłumaczył też, że ustawa o samorządzie wojewódzkim dopuszcza ten wniosek, jeżeli ma to potem służyć wypełnianiu zadań własnych samorządu bądź realizacji strategii rozwoju, a w tym przypadku poprawy transportu w danym regionie. Z drugiej jednak strony ustawa o prywatyzacji oraz komercjalizacji nie dopuszcza takiej możliwości.
Według radnych PiS oraz lewicy, niezależnie od tego, w jaki sposób minister skarbu zinterpretuje przepisy, warto podjąć próbę walki o PKS. Jak przekonywał Przemysław Smulski, radny PiS, skoro wcześniej pojawiło się sześciu wariatów, którzy byli gotowi kupić PKS, to oznacza chyba, że to dobry interes. Transport autobusowy może być bardzo dobrym uzupełnieniem tego szynowego, który województwo już i tak w chwili obecnej organizuje. Mało tego, dochodzi też kwestia budowy nowego dworca centralnego PKP. Tam również powstać ma dworzec autobusowy. Smulski zaznaczył, że nie wyobraża sobie, aby były dwa dworce położone w odległości niecałego kilometra od siebie. Należy włączyć się w przygotowania kolei oraz być może wyprowadzić obecny dworzec PKS z Towarowej. Przed PKS pojawiła się szansa rozwoju, na całym świecie przewozy autobusowe rozwijają się w szyby tempie niż koleje, poparł go Waldemar Witkowski z LiD.
Wicemarszałek Wojciech Jankowiak sprowadzał radnych na ziemię, jak powiedział, trzeba mieć świadomość, że przejęcie PKS wiąże się z wydatkami dla budżetu województwa.
Jednak radni opozycji sugerowali, że można sprzedać część nieruchomości, których PKS jest właścicielem, szczególnie poza Poznaniem. Bowiem firma ma blisko 10 ha ziemi w Nowym Tomyślu, Śremie oraz Obornikach. Dyrektor Kriger przypomniał, że po komunalizacji przedsiębiorstwa nie można przez okres pięciu lat zbyć ani jego części, ani też należących do niego nieruchomości.
Wicemarszałek Jankowiak ostatecznie zadeklarował, że zarząd województwa przygotuje analizę pokazującą możliwe scenariusze komunalizacji PKS oraz ile taki krok miałby kosztować w przyszłości budżet województwa. Raport ma zostać przygotowany przed marcową sesją sejmiku.
PKP nie jest przygotowana na podróżnych anglojęzycznych
Zobacz całość »Informacje na biletach na międzynarodowe ekspresy oraz instrukcje widniejące w pociągach są umieszczane w językach obcych. Jednak nie po angielsku. A co więcej, nie szybko ma się to zmienić.
Obcokrajowcy mogą odnaleźć w pociągach oraz na biletach PKP instrukcje, czy też informacje po rosyjsku, niemiecku i francusku. O tym, aby nie wychylać się przez okno, w którym miejscu znajduje się hamulec, albo jakie prawa ma konduktor. Czemu nie można ich zobaczyć w języku angielskim? Wygląda to tak, jak gdyby kolej zatrzymała się w wieku XVIII w., gdy francuski był językiem międzynarodowym.
Jak powiedziała Barbara Leszczyńska z zespołu prasowego PKP SA, Wielka Brytania nie jest członkiem Międzynarodowego Związku Kolei. Z tego powodu kolej nie ma obowiązku umieszczania informacji w tym języku. Ale, jak próbuje zbywać Leszczyńska, przecież po Polsce podróżuje koleją coraz więcej obcokrajowców. Angielski jest przecież międzynarodowym językiem, może byłoby warto wznieść się ponad obowiązek? Jej zdaniem chiński jest najpopularniejszym językiem na świecie, może należałoby wprowadzić napisy również po chińsku?
Z kolei Barbara Czemerajda z biura prasowego PKP Intercity tłumaczyła, że taki stan wynika z uwarunkowań historycznych. Kiedyś właśnie niemiecki, francuski oraz rosyjski były językami, które funkcjonowały we wszystkich europejskich kolejach. W chwili obecnej razem ze wzrostem popularności języka angielskiego także na kolei stopniowo go wprowadzamy. Czemerajda tłumaczyła, że na przykład tak się dzieje w modernizowanych wagonach. Dodała też, że umieszczenie informacji po angielsku nie jest dla PKP żadnym priorytetem, ale jednym z udogodnień dla pasażerów.
Kiedy nareszcie na kolei wszędzie pojawią się informacje po angielsku? Barbara Czemerajda nie wie. To proces stopniowy oraz rozłożony w czasie.
Francja: atak zimy zakłóca pracę portów lotniczych
Zobacz całość »Wczoraj (7.01.09) na skutek obfitych opadów śniegu zamknięto międzynarodowe lotnisko w Marsylii. Zima oprócz lotniska spowodowała również paraliż transportu autobusowego i kolejowego.
Francja przeżywa gigantyczny atak zimy, który stopniowo przesuwa się z północy na południe kraju. Od kilku dni występują zakłócenia w ruchu kolejowym, drogowym i powietrznym. Chaos występuje też na głównym krajowym lotnisku w Paryżu im. Charlesa de Gaullea.
Gdańsk: uruchomiono przetarg na budowę drugiego terminalu pasażerskiego
Zobacz całość »Otwarto pierwszy etap przetargu na projekt wykonawczy i budowę drugiego terminalu pasażerskiego w Gdańsku. Wnioski można składać do 2 lutego.
Budowa terminalu ma się ruszyć latem 2009 roku. Obiekt powinien być gotowy na trzeci kwartał 2011 roku. Nowy terminal pasażerski będzie w stanie przyjąć 5 mln pasażerów rocznie. Jego istnienie podniesie przepustowość gdańskiego lotniska do 7 mln pasażerów rocznie.
- Pierwszy etap przetargu ma wyłonić potencjalnych wykonawców, którzy spełniają określone w przetargu warunki i będą dopuszczeni do składania ofert w drugim etapie. Zakończenie przetargu i ogłoszenie wykonawcy planowane jest na czerwiec 2009 roku - poinformował Kierownik Działu Analiz Ekonomicznych i Marketingu gdańskiego portu lotniczego, Adam Skonieczny.
Uruchomienie przetargu jest pierwszym krokiem w realizacji planu inwestycyjnego portu im. Lecha Wałęsy w latach 2009-2015. Cała inwestycja ma pochłonąć ponad 0,5 mld zł. Rozbudowa będzie finansowana z funduszy unijnych, środków lotniska oraz z kredytu.
Wiceprezes Zarządu lotniska Tomasz Kloskowski powiedział, że pod względem finansowym nie ma żadnego zagrożenia dla tej inwestycji.
W ramach planu oprócz drugiego terminalu w latach 2008-2015 ma powstać m.in. płyta postojowa, droga kołowania, stanowisko do odladzania samolotów i system odprowadzania wód opadowych.
Promocja Norwegian - już za 99 zł do atrakcyjnych europejskich miast
Zobacz całość »Skandynawska tania linia lotnicza Norwegian oferuje atrakcyjne ceny biletów, bo już od 99 złotych, ze wszystkimi opłatami. Nowe, promocyjne taryfy, dostępne są na podróże z Polski w okresie od 15 stycznia do 15 kwietnia br.
Norwegian oferuje loty z pięciu polskich miast: Warszawy, Krakowa, Gdańska, Szczecina i Wrocławia. Już za 99 zł można polecieć do takich miast jak Oslo, Sztokholm, Bergen, Stavanger, a także na narty do Salzburga lub do romantycznego Paryża. Ceny do miast na południu Europy, takich jak Rzym, Malaga czy Alicante zaczynają się już od 119 zł.
- Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy chcą latać tanio, a zarazem wygodnie i punktualnie. Nasze nowe atrakcyjne ceny są znacznie niższe od taryf konkurencji. Co ważne, w przeciwieństwie do innych niskokosztowych przewoźników, latających na drugorzędne lotniska, oferujemy połączenia do głównych portów, w związku z czym nasi pasażerowie nie muszą płacić za kosztowne dojazdy do centrum miast - powiedział Jarosław Święcki, Dyrektor Generalny Norwegian Air Shuttle Polska.
Bilety w nowych cenach dostępne są na www.norwegian.com do 15 stycznia.
easyJet w grudniu 2008 obsłużyło o 7,3% pasażerów więcej
Zobacz całość »Tanie linie lotnicze easyJet podsumowały wyniki za grudzień 2008. Liczba pasażerów w ostatnim miesiącu 2008 zwiększyła się o 7,3% w porównaniu do grudnia roku poprzedniego.
W grudniu 2007 liczba osób obsłużonych przez przewoźnika wynosiła 2 899 349, natomiast w grudniu 2008 było to już 3 111 388. Współczynnik obłożenia miejsc zmienił się o 3,3 punkty procentowe w porównaniu z grudniem 2007.
Porównując ostatnie 12 miesięcy liczba pasażerów wzrosła o 16,6% (z 38 234 700 do 44 583 476). Współczynnik obłożenia miejsc wzrósł o 1,2 pp z 83,5% do 84,6%.
Tatry: pogoda w weekend korzystna dla turystów i narciarzy
Zobacz całość »Według synoptyków, pogoda w weekend w Tatrach i na Podhalu będzie sprzyjała turystom i narciarzom. Będzie pogodnie i już nie tak mroźno jak podczas ostatnich dni.
Dziś rano (7.01.09) na Kasprowym Wierchu temperatura wynosiła minus 18 stopni, a grubość pokrywy śnieżnej wynosiła 110 cm.
W weekend termometry na Podhalu pokażą od minus 8 stopni Celsjusza, do minus 12 wysoko w Tatrach. W ciągu dnia powinno być pogodnie.
W wyższych partiach Tatr warunki turystyczne są bardzo trudne. Szlaki są pozawiewane. Obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.
PPL podpisało umowę na dokończenie inwestycji terminalowych
Zobacz całość »Przedsiębiorstwo PPL chce kontynuować inwestycje terminalowe na Okęciu. Podpisało już bowiem umowę na przygotowanie dokumentacji niezbędnej do dokończenia tych inwestycji.
Jest to kolejna część przedstawionego w zeszłym roku planu modernizacji i rozwoju Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina.
Według planów prace skupiałyby się na m.in. dokończeniu budowy pirsu południowego, budowie pirsu centralnego. Poza tym plan zakłada budowę nowej płyty postojowej dla samolotów, modernizację nawierzchni lotniskowej oraz budowę nowych odcinków dróg kołowania i płyty do odladzania
samolotów.
Przewidziane są też inwestycje niezwiązane z infrastrukturą lotniskową. Jest to m.in. budowa pięciogwiazdkowego hotelu przed terminalem oraz budowa na terenie lotniska biurowca z centrum konferencyjnym.
Ministerstwo skarbu bada umowy paliwowe LOT
Zobacz całość »Wiceminister skarbu poinformował dziś (8.01.09), że resort skarbu sprawdza okoliczności zawierania kontraktów paliwowych przez Polskie Linie Lotnicze LOT.
Sprawa dotyczy podpisania przez LOT tzw. umów hedgingowych na paliwo. W lipcu 2008 LOT podpisał kontrakt na zakup paliwa na dwa lata. Cena za baryłkę ropy wynosiła wtedy 140 dolarów - czyli 3 razy więcej niż obecnie (ok. 43 dol.). Związkowcy z PLL LOT chcą teraz złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
- Strata na umowach hedgingowych związanych z paliwem jest znacząca, wynosi ok. 300 mln - powiedział wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik. Dodał, że LOT nie jest jedynym przewoźnikiem, który ma trudną sytuację. Powodów tej sytuacji jest kilka, jedną z nich jest recesja.
Teraz stosowne komisje, rada nadzorcza i minister skarbu państwa zbadają sposoby, zawieranie i okoliczności tych umów. W opinii wiceministra, należałoby się zastanowić, czy umowy hedgingowe na kursy walut powinny być zawierane.
Kiedy poseł PiS Marek Suski zapytał wiceministra dlaczego LOT zawarł umowę na dwa lata (umowa hedgingowa jest zawierana na 3 lub 6 miesięcy), to otrzymał odpowiedź, że te hedgingowe umowy, które dzisiaj przyniosły starty, były zawarte w przeszłości.
Resort na bieżąco czuwa nad płynnością finansową LOT - dodał Gawlik.
GDDKiA: trwa przetarg na budowę autostrady A4 do Tarnowa
Zobacz całość »Krakowski GDDKiA ogłosił przetarg ograniczony na budowę autostrady A4 do Tarnowa. Wnioski są przyjmowane do 2 lutego.
Budowa A4 do Tarnowa ma ruszyć w drugiej połowie roku na trzech odcinkach jednocześnie. 57-kilometrowy odcinek pomiędzy węzłami "Szarów" i "Krzyż" podzielono na trzy inwestycje: Szarów - Brzesko, Brzesko - Wierzchosławice i Wierzchosławice - Krzyż. Cała autostrada ma być gotowa za 2 lata.
Spośród tych, którzy do 2 lutego złożą ważne oferty zostanie wybranych 10 firm. One zostaną zaproszone do udziału w dalszym postępowaniu.
W Beskidach w weekend słońce i mróz
Zobacz całość »GOPR poinformowało, że w Beskidach panują bardzo trudne warunki turystyczne. W weekend będzie słonecznie i mroźno - podali synoptycy.
Obecnie większość szlaków jest przysypanych śniegiem, którego pokrywa wynosi około pół metra. Na północnych stokach Babiej Góry wprowadzono drugi stopień zagrożenia lawinowego
W nadchodzący weekend temperatura nocą spadnie do minus 12 stopni, a w kotlinach do minus 16 stopni. W południe podniesie się do około minus 1. Wiatr będzie słaby i umiarkowany, w sobotę z kierunku północno-wschodniego i wschodniego, a w niedzielę z południa. Nocami i rano można spodziewać się mgieł lub zamgleń osadzających szadź.
Ratownicy grupy beskidzkiej GOPR poinformowali też, że do wiosny zamknięty jest szlak żółty, tak zwana Perć Akademicka, w rejonie Babiej Góry.
::: 2009-01-09 :::
Targi pielgrzymkowe w Rzymie z udziałem Świętego Krzyża
Zobacz całość »Na pierwszych Międzynarodowych Targach Miejsc Pielgrzymkowych w Rzymie, Polskę reprezentuje Święty Krzyż i Częstochowa.
Impreza trwająca od 15 do 18 stycznia, przyciągnęła do Rzymu wystawców z 21 krajów, m.in. z Brazylii, Izraela i Tybetu. Z Polski oprócz Świętego Krzyża i Urzędu Miasta w Częstochowie na liście uczestników znalazły się jeszcze trzy biura turystyczne - dwa z Warszawy i jedno z Opola. - Będziemy robić wszystko, aby się jak najlepiej zaprezentować, żeby nasze sanktuarium było jak najszerzej znane - informował ojciec Karol Lipiński, ekonom klasztoru Oblatów na Świętym Krzyżu, który był już uczestnikiem targów turystycznych w Berlinie w 2006 r. oraz w Sacro Expo w Kielcach. - Wiem, że będzie dużo biur zajmujących się ich organizacją. Chcemy przedstawić im jak najpełniejszą ofertę. Będą też konferencje, spotkania z dziennikarzami - podkreślił ojciec Lipiński.
Stoisko Świętego Krzyża, mieści się w międzynarodowym pawilonie. Ojciec Lipiński poinformował, że ozdobione będzie przez fotogramy m.in. z panoramą Świętego Krzyża i relikwiarza z relikwiami Drzewa Krzyża Świętego. Były one już prezentowane podczas obchodów milenijnych w latach 2006-2008 w Warszawie i na Węgrzech. Wśród materiałów promocyjnych w różnych językach, znajdą się informacje m.in. o innych sanktuariach, atrakcjach turystycznych w regionie, czy miejscach noclegowych. Dla zainteresowanych przygotowano także pokaz multimedialny oraz film.
Święty Krzyż otrzymał na udział w rzymskich targach wsparcie finansowe z województwa - 14 tys. zł. - To pokryje koszt wykupu powierzchni na stoisko - oświadczył Jacek Kowalczyk, dyrektor departamentu promocji, edukacji, kultury, sportu i turystyki urzędu marszałkowskiego. Uczestnictwo w targach ma poniekąd związek z kieleckim radnym. - To pierwsze takie targi. Dowiedziałem się o nich od mojego znajomego w Rzymie i przekazałem informację ojcu Lipińskiemu - oświadczył Władysław Burzawa. Ojciec Lipiński ma nadzieje, że uczestnictwo w rzymskiej imprezie, przyciągnie nie tylko polskich turystów. W 2006 r. klasztor odwiedziło ok. 202 tys. pielgrzymów, w 2007 r. było ich o 26 tys. mniej, natomiast frekwencja z ubiegłego roku nie została jeszcze podliczona.
W 2009 roku lotnictwo cywilne przeżyje recesje?
Zobacz całość »W 2009 roku branża lotnicza nie osiągnie dużych wzrostów, a nawet co gorsze liczba pasażerów może spaść - pisze "Polska". Za to mogą cieszyć się pasażerowie, bo na skutek taniejącego paliwa spadną ceny biletów.
Kryzys globalny ostro odbija się ostatnio na usługach linii lotniczych. W tym roku europejscy przewoźnicy skasowali kilkanaście połączeń, a w 2009 r. uruchomią zaledwie kilka nowych. W grudniu z biura w Rzymie zrezygnował LOT, który w 2008 roku zlikwidował już kilka połączeń, m.in. do Pekinu.
- Z prognoz zamówionych przez Aviareps najczarniejszy scenariusz przewiduje blisko 20% spadek przewozów pasażerskich w Niemczech w całym 2009 r., co oczywiście negatywnie odbije się też na Polsce - powiedział Marek Sławatyniec, szef polskiego oddziału Aviareps, firmy reprezentującej w naszym kraju kilkanaście linii lotniczych.
Czwarty kwartał zanotował najniższą dynamikę wzrostu od czterech lat - wynika z danych ULC.
Lotnisko w Marsylii wznowiło pracę
Zobacz całość »Zamknięte od 2 dni z powodu śnieżyc, lotnisko w Marsylii znów działa. Port nie funkcjonował od środy (7.01.09).
Ponad 300 osób spędziło noc z czwartku na piątek na lotnisku Marseille-Marignane. Dziś rano również komunikacja miejska wznowiła normalną pracę.
Bieszczady: idealne warunki do uprawiania narciarstwa
Zobacz całość »Bieszczadzka grupa GOPR informuje o bardzo dobrych warunkach narciarskich w Bieszczadach i Beskidzie Niskim.
Wyciągi narciarskie pracują m.in. w Bystrem k. Baligrodu, Karlikowie k. Sanoka, Puławach k. Rymanowa, na zboczu Laworty w Ustrzykach Dolnych, w Chyrowej k. Dukli w Beskidzie Niskim oraz w Przemyślu.
Na trasach w Bysterem, Chyrowej i na Laworcie leży ok. 40 cm śniegu. W Puławach i w Karlikowie pokrywa śnieżna sięga 40 - 50 cm. Natomiast na trasie w Przemyślu jest 65 cm śniegu.
W masywach Tarnicy, Szerokiego Wierchu oraz Małej i Wielkiej Rawki obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Narciarze powinni unikać miejsc z nawianym śniegiem na stromych stokach.
Garmin stworzył GPS dla narciarzy, jeżdżących poza stokami
Zobacz całość »Obecnie narciarstwo jest najpopularniejszym sportem zimowym. Garmin, jeden z producentów nawigacji satelitarnych, stworzył więc urządzenie, które ma zwiększyć bezpieczeństwo narciarzy, jeżdżących poza stokami - GPS specjalnie dla entuzjastów narciarstwa.
Oregon 400t to urządzenie, które bezpiecznie doprowadzi do celu, nawet jeśli znajdziemy się poza trasą. Wyposażony jest w mapę świata z graficznym odwzorowaniem rzeźby terenu oraz w topograficzną mapę Europy. Wykorzystując widok 3D można dokładnie zaobserwować, jak stroma jest trasa, po której się poruszamy. Oregon 400t pozwala narciarzom ominąć niebezpieczne miejsca. Z kolei w razie zagrożenia umożliwia precyzyjne określenie pozycji, co ułatwia ratownikom szybkie dotarcie do poszkodowanego. Przydatną funkcją urządzenia jest barometryczny wysokościomierz, który pozwala na prognozowanie zmian pogody w ciągu najbliższych godzin.
W trosce o bezpieczeństwo narciarzy Garmin wraz z Górskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym zadbał, by przy wyciągach narciarskich pojawiły się tablice z Międzynarodowym Dekalogiem Narciarstwa (FIS). Dekalog stanowi dziesięć zasad bezpiecznej jazdy na nartach. Zwraca uwagę, iż zdrowy rozsądek i przyjazny stosunek do innych narciarzy pozwoli bez obaw cieszyć się czasem spędzonym na stoku.
Drawieński Park Narodowy znów jest dostępny dla turystów
Zobacz całość »Od wczoraj (8.01.09) turyści mogą już korzystać z usług Drawieńskiego Parku Narodowego. Szlaki były zamknięte dla ruchu turystycznego od 1 stycznia z powodu braku podpisu ministra.
Elżbieta Hołubczat, p.o. dyrektora parku, powiedziała, że to efekt niezatwierdzenia przez Ministerstwo Środowiska "planu rocznych zadań ochronnych". Dokument został wysłany do Warszawy już w sierpniu. Zwłoka była spowodowana zmianami przepisów oraz świętami - wytłumaczył resort.
Planów na czas nie dostały także inne parki narodowe, ale tylko dyrekcja Parku Drawieńskiego zdecydowała się na zamknięcie szlaków. Strażnicy parkowi nie nakładali jednak na turystów mandatów.
MSZ odradza wyjazdy do Argentyny z powodu żółtej febry
Zobacz całość »MSZ ostrzega Polaków przed podróżami do Argentyny, gdyż panuje tam żółta febra.
Turyści, którzy będą przebywać lub podróżować przez prowincje: Formosa, Corrientes, Jujuy, Salta, oraz Misiones powinni się zaszczepić. W prowincji Misiones rozważa się wprowadzenie szczepień obligatoryjnych.
Największe niebezpieczeństwo zapadnięcia na żółtą febrę występuje przy podróżach w zalesione strefy kraju.
Mróz powodem kłopotów PKS Wejherowo
Zobacz całość »W trakcie ostatnich dni doszło do zamieszania komunikacyjnego w Trójmieście, związanego z atakiem mrozu. Niskie temperatury mają swoje poważne konsekwencje nie tylko w Gdańsku, ale także w Gdyni.
Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni zapowiedział, że na obleganą przez pasażerów linię R z Gdyni do Rumi już wkrótce wyjadą jedynie nowe autobusy. To właśnie na tej trasie rano, w poniedziałek zamarzło najwięcej pojazdów, które były podnajmowane od PKS Wejherowo, część kursów nie została wykonana. Zdenerwowani pasażerowie nie mieli jak dojechać do pracy oraz szkoły, musieli marznąć na przystankach. Przedstawiciele ZKM zapewnili, że taka sytuacja więcej się nie powtórzy, a umowa z PKS Wejherowo została już teraz wypowiedziana.
Jak powiedział Marcin Gromadzki, rzecznik Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni, w nowym przetargu na obsługę linii R jest wyraźnie zaznaczone, że mają po niej jeździć tylko nowe autobusy. Gromadzki dodał, że poniedziałek, 5 stycznia był bardzo niechlubnym dniem w historii gdyńskiej komunikacji, trzeba było bowiem odwołać aż 18 kursów. Nigdy wcześniej taka sytuacja nie miała miejsca.
Jak powiedział Gromadzki, prawdą jest, że w porównaniu z innymi miastami, np. Słupskiem, w którym w trasę nie wyjechał aż co trzeci autobus, nie ma czego się wstydzić, jednak mimo wszystko trzeba uniknąć podobnych zdarzeń. ZKM ma pretensje do PKS Wejherowo, że na taką wręcz newralgiczną i najbardziej popularną pośród pasażerów linię, jak R, podczas mrozu zostały wypuszczone w trasę stare autobusy MAN, które dla niepoznaki zostały świeżo wymalowane.
Gromadzki utrzymuje, że w tym samym czasie nowe autobusy tego właśnie przewoźnika zostały przeniesione na trasę do Gdańska, firma podejmowała w ten sposób próby ratowania kontraktu, podpisanego z tamtejszym Zarządem Transportu Miejskiego. Mało tego, PKS Wejherowo nie zapewniło rezerwowych autobusów, trzeba więc było ściągać pojazdy od innego, prywatnego przewoźnika, firmy Gryf oraz z Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. Jednak i tak nie udało się zastąpić wszystkich strat, ponieważ Gryf w tym samym czasie próbował już ratować sytuację na liniach w Gdańsku, kierując tam swoje autobusy w miejsce odwołanych kursów.
W czasie silnych mrozów, stare autobusy mają problemy, ponieważ zamarznąć może w nich nie tylko paliwo, ale również układ pneumatyczny, który jest odpowiedzialny m.in. za otwieranie oraz zamykanie drzwi. Przedstawiciele PKS Wejherowo nie chcieli jednak komentować, z jakiego powodu właśnie takie pojazdy zostały wypuszczone w trasę w feralny poniedziałek. Jacek Lachs, który udziela zazwyczaj informacji dziennikarzom, odmówił wypowiedzi, i odesłał ich nas do dyrektora firmy, Adama Galasa, a z kolei jego telefon komórkowy milczał.
Wilno zaprasza na coroczne Kaziuki
Zobacz całość »W dniach 6-8 marca w Wilnie odbędzie się coroczny jarmark Kaziuki. Tradycja Kaziuków liczy sobie już 300 lat z górą i trwa do dziś dnia. Jarmark jest zwiastunem wiosny.
Wileńskie Kaziuki od dawna już przekształciły się w największe, najdłużej trwające i najbarwniejsze święto miasta. Podczas tych dni do Wilna przybywają tłumy turystów krajowych oraz zagranicznych.
W tym roku planuje się, że stoiska z tradycyjnymi litewskimi wyrobami będą stać na Placu Katedralnym, ulicach Pilies (Zamkowej), Didzioji (Wielka), w tzw. kwartale Tymo (Safianiki) oraz na prospekcie Giedymina.
Wcześniej, bo w dniach 27 lutego - 1 marca w Wilnie odbędą się XV Międzynarodowe Targi Turystyki, Sportu i Wypoczynku "Vivattur 2009".
Pekin: uwielbiana przez turystów panda atakuje ludzi
Zobacz całość »108-kilogramowa panda o imieniu Gu Gu zaatakowała turystę. Zwierzę to jest główną atrakcją pekińskiego zoo.
To już trzeci przypadek agresji samca w stronę człowieka. W zeszłym tygodniu ofiarą pandy padł turysta Zhang Jiao, który wszedł na teren jej wybiegu, aby złapać zgubioną przez synka zabawkę. Gu Gu chwycił zębami za nogę mężczyzny i nie chciał puścić. Pracownicy zoo uwolnili turystę, lecz musieli użyć narzędzi.
W 2006 r. jego ofiarą padł 35-letni Zhang Xinyan, który specjalnie przyjechał do Pekinu, aby obejrzeć unikatowy gatunek. Zwierzę zaatakowało, gdy ten chciał go pogłaskać. Rok później Gu Gu zaatakował 15-letniego chłopca.
Pandy są z reguły płochliwe i spokojne, ale gdy czują zagrożenie potrafią zaatakować.
Konkurs PPL na projekt architektoniczny hotelu na Okęciu
Zobacz całość »Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" postanowiło zainicjować konkurs na projekt architektoniczny na nowy hotel, który ma powstać przed budynkiem terminalu (Strefa T2).
Podróżni odwiedzający Warszawę będą mogli skorzystać z nowego obiektu na Lotnisku Chopina od połowy 2012 roku. Konkurs dotyczy zaprojektowania wysokiej klasy (business exclusive) hotelu, który ma świadczyć pełen zakres usług biznesowych, noclegowych, gastronomicznych oraz bankietowo-konferencyjnych. Planowaną powierzchnią hotelu jest ok. 16 000 m2, natomiast kubatura obiektu - 84 000 m3. W hotelu zostało zaplanowanych ok. 220 pokoi, w których nocleg będzie mogło znaleźć ponad 400 gości. PPL ma w planach, aby hotel był prowadzony w sieci międzynarodowych hoteli Marriott.
Jak powiedział Michał Marzec, dyrektor P.P. Porty Lotnicze, inwestycje w drugi obiekt hotelowy na obszarze Lotniska Chopina ma za zadanie podnieść atrakcyjności portu dla podróżnych, mowa tutaj o poszerzeniu zakresu usług jakie są oferowane na lotnisku o kolejne zaplecze noclegowe, biznesowe oraz rekreacyjne. Pod względem ekonomicznym, to także dywersyfikacja źródeł przychodów przedsiębiorstwa.
Konkurs na projekt architektoniczny prowadzony jest we współpracy ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich (SARP). P.P. "Porty Lotnicze"pierwszy raz zdecydowało się na podjęcie współpracy z SARP przy wyborze projektu architektonicznego obiektu, który ma powstać na terenie Portu Lotniczego. Michał Marzec dodał, że zdecydowano się na współpracę ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich, bowiem spółce zależy na wysokim poziomie konkursu. Chce wybrać najlepszy oraz najciekawszy projekt. Współpraca z SARP gwarantuje ponadto, że wiadomość o konkursie dotrze do wszystkich zainteresowanych.
Udział w tego typu konkursach architektonicznych jest wręcz nobilitujący w branży, można więc liczyć na projekty uznanych architektów oraz pracowni architektonicznych. Formuła konkursu jest atrakcyjna, bowiem efektem będzie konkretny dany projekt oraz znane będą wszystkie założenia dotyczące wyglądu budynku. Oferenci muszę zadeklarować wartość prac projektowych, a także przedstawiają podejrzewaną wartość budowy obiektu.
Konkurs, ogłoszony 19 grudnia br., w Dzienniku Europejskim oraz w biuletynie SARP jest prowadzony w trybie zamówień publicznych. Rozstrzygnięty zostanie przez 7-osobową komisję, a w jej skład wejdą przedstawiciele PPL, Port Hotelu, a także trzej sędziowie konkursowi SARP.
Skyscanner wprowadził Flight Search - miniwyszukiwarkę lotów dla witryn turystycznych
Zobacz całość »Wyszukiwarka lotów Skyscanner wprowadziła kolejny darmowy dodatek dla witryn turystycznych - miniwyszukiwarkę lotów. FlightSearch jest idealna dla witryn lotnisk, hoteli, kurortów zimowych, witryn i blogów turystycznych. Jest też kolejnym udogodnieniem dla turystów szukających szybkiej informacji w internecie.
Poprzednie produkty - mapa lotnisk zwana Skyscanner Maps API oraz dodatek wyszukujący linie lotnicze WhoFlies spotkały się z zainteresowaniem internautów na całym świecie. Jednak nowy moduł FlightSearch (SzukajLotów) może być jeszcze bardziej interesujący dla webmasterów, gdyż różni się od poprzednich tym, że nie przekierowuje użytkownika na witrynę wyszukiwarki Skyscanner, a cały proces wyszukiwania odbywa się na witrynie integrującej moduł FlightSearch.
Nowy interaktywny moduł umożliwia pokazanie użytkownikom wybranych najniższych cen lotów w postaci rozwijanej listy. Zawiera tradycyjny kalendarz wyboru dnia wylotu i powrotu oraz możliwość wyboru rodzaju pasażera (dorosły/dziecko/niemowlę). Moduł ten jest wysoce konfigurowalny, przy jego integracji można ustawić stałe trasy lotów lub pozostawić wolne pola wyszukiwania.
Gatineau Loppet okazją do promocji polskiej turystyki aktywnej w Kanadzie
Zobacz całość »W dniach 13-15 lutego odbędzie się 31 edycja jednego z najważniejszych biegów narciarskich na świecie - Gatineau Loppet. Impreza będzie mieć miejsce w Gatineau Park, położonym w kanadyjskiej prowincji Quebec.
Impreza ta będzie dobrą okazją do promocji polskiego Biegu Piastów, który w 2008 r. dołączył do światowej rodziny biegów narciarskich Word Loppet, a także okazją do promocji aktywnej turystyki w Polsce oraz Karkonoszy i Dolnego Śląska jako miejsca realizacji takiej turystyki.
Inicjatorem promocji jest Ambasada Polski w Kanadzie we współpracy z organizatorami Gatineau Loppet i Polskim Ośrodkiem Informacji Turystycznej w Nowym Jorku. Podczas Gatineau Loppet, Polska, Bieg Piastów, Karkonosze oraz Dolny Śląsk będą promowane na specjalnym stoisku, przygotowanym przez Ambasadę RP w Ottawie, z udziałem Polskiego Ośrodka Informacji Turystycznej w Nowym Jorku.
- Już 14 stycznia, w Ambasadzie RP w Ottawie odbędzie się konferencja prasowa z udziałem Ambasadora RP w Kanadzie, J.E. Piotra Ogrodzińskiego, oraz pana Alaina d"Entremonta, Przewodniczącego Gatineau Loppet. Tematami przewodnimi konferencji będzie 31. Edycja Gatineau Loppet oraz przystąpienie Biegu Piastów do Wordloppet, czyli Światowej Ligi Narciarskich Biegów Długodystansowych - poinformowała Marta Grywalska, I Sekretarz Ambasady RP w Ottawie.
- Promocja Biegu Piastów podczas tej prestiżowej imprezy jest dla nas istotna z kilku względów. Poprzez Bieg Piastów, czyli imprezę o podobnym charakterze do Gatineau Loppet, możemy zainteresować kanadyjskiego turystę polską ofertą aktywnej turystyki w Polsce, w szczególności w Karkonoszach i na Dolnym Śląsku - powiedział Jan Rudomina, dyrektor POIT Nowy Jork.
- Promocja może przynieść wymiar bardzo konkretny, albowiem amatorzy narciarstwa biegowego, którzy zbierają punkty w ramach Worldloppet, mogą zdecydować się na wizytę w Szklarskiej Porębie i udział w Biegu Piastów - dodał Andrzej Pawluszek, wicedyrektor POIT Nowy Jork.
Linia Norwegian w 2008 roku przewiozła ponad 9 mln pasażerów
Zobacz całość »Linie Norwegian Air Shuttle podały wyniki przewozowe za 2008 rok. Skandynawski tani przewoźnik przewiózł łącznie 9.136.553 pasażerów, tj. o 32% więcej niż rok wcześniej.
Pomimo niesprzyjających warunków makroekonomicznych w 2008 roku średnie wykorzystanie miejsc w samolotach wyniosło 79%.
- Osiągnęliśmy znaczący 32% wzrost liczby pasażerów w 2008 roku. Zwiększył się nasz udział w rynku skandynawskim, na niektórych ważnych trasach przekraczając 45%. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników przewozowych minionego roku i liczymy, że rok 2009 będzie równie dobry dla Norwegian. Nasza noworoczna kampania promocyjna wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rynku, a jej lepsze od oczekiwanych wyniki pokazują, że w obecnej trudnej sytuacji ekonomicznej klienci jeszcze bardziej doceniają nasze atrakcyjne ceny - powiedział Bjorn Kjos, Dyrektor Generalny Norwegian Air Shuttle.
Ponad 1500 skarg złożyli pasażerowie do Komisji Ochrony Praw Pasażerów w 2008 roku
Zobacz całość »W ubiegłym roku do działającej w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego Komisji Ochrony Praw Pasażerów, wpłynęło ponad 1500 skarg.
Komisja ma za zadanie kontrolować przestrzeganie przez przewoźników lotniczych postanowień, jakie wynikają z rozporządzenia nr 261/2004/WE, tzn. zajmuje się rozpatrywaniem indywidualnych skarg pasażerów na przewoźników lotniczych, którzy naruszają ich prawa w przypadku odwołania lotu, znacznego opóźnienia lotu i odmowy przyjęcia ich na pokład.
W 2008 r. Komisja Europejska wyraziła u znanie dla Komisji działającej przy Urzędzie Lotnictwa Cywilnego Komisji. Pochwalone zostały w szczególności stosowane przez KOPP procedury, a także szybkość rozpatrywania spraw.
W roku 2008 najczęściej pasażerowie skarżyli się na odwołania i opóźnienia lotów.
Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego wzrost liczby skarg, jakie napływają do Komisji Ochrony Praw Pasażerów jest spowodowany głównie wciąż rozwijającym się rynkiem usług przewozów lotniczych na terytorium Polskie, a ponadto znaczącym wzrostem świadomości prawnej pasażerów.
Poniżej umieszczone jest porównanie ilości spraw, jakie wpłynęły do KOPP w latach 2006 - 2008 oraz skargi na naruszenie przepisów rozporządzenia nr 261/2004/WE w latach 2006 - 2008
W roku 2006 spraw wymagających wszczęcia postępowania administracyjnego odwołania lotów - 467, w roku 2007 odpowiednio 534, a w 2008 - 816. Jeśli chodzi o opóźnienia liczby kształtują się w następujący sposób, w roku 2006 było to 240 przypadków, w 2007 - 206, a w 2008 - 142. Odmowy przyjęcia na pokład: 2006 - 78, 2007 - 99, a w 2008 - 78. Pozostałe: 2006 - 30, 2007 - 28, 2008 - 71. Sprawy wymagające udzielenia wyjaśnień: 2006 - 253, 2007 - 341, 2008 - 431, a ogółem: 2006 - 1068, 2007 - 1208, 2008 - 1538.
Warto też przypomnieć, że na mocy rozporządzenia 261/2004/WE głównymi obowiązkami przewoźników są:
- zapewnienie pasażerom opieki w postaci posiłków oraz napojów w ilościach jakie są adekwatne do czasu oczekiwania,
- zapewnienie bezpłatnego dostępu do środków łączności tzn. dwóch rozmów telefonicznych, przesyłek mailowych albo faksowych,
- jeśli zachodzi potrzeba noclegu, muszą zapewnić hotel oraz transportu do i z miejsca zakwaterowania,
- pasażer ma również prawo do rezygnacji z lotu oraz otrzymania należności za niewykorzystany przez siebie bilet.
Mało tego, jeśli dojdzie do odwołania lotu bądź odmowy przyjęcia na pokład, pasażerom przysługuje prawo do zmiany planu podróży (tzn. do lotu alternatywnego), a także odszkodowanie w przypadkach określonych w rozporządzeniu.
Ów odszkodowanie przysługuje niezależnie od poniesionej rzeczywistej szkody majątkowej, natomiast wynika z samego faktu odwołania lotu bądź nieuzasadnionej odmowy przyjęcia na pokład. Odszkodowanie za odwołanie lotu nie przysługuje, w sytuacji, kiedy przewoźnik był zmuszony odwołać lot wskutek tzw. nadzwyczajnych okoliczności. Taką okoliczność stanowią np. warunki meteorologiczne, które uniemożliwiają wykonanie lotu, strajki, czy też nagłe usterki techniczne samolotów. Prezes ULC nie może orzekać o odszkodowaniu za poniesione szkody czy też krzywdy moralne, bowiem to leży w zakresie kompetencji sądów cywilnych.
Prezes ULC ma za to możliwość nałożenia na przewoźników kar pieniężnych za naruszenie praw pasażerów, przykładowo za brak opieki, niewypłacanie odszkodowań, bądź brak informacji o przysługujących prawach. Wysokość kar waha się od 200 do 4.800 zł. W roku 2008 r. zostało ich nałożonych 107. W większości przypadków przewoźnicy zostali ukarani za niewypłacanie odszkodowań, za niedokonanie zawrotu za niewykorzystany bilet, za overbooking, za brak opieki zwłaszcza nad matkami podróżującymi wraz z małoletnimi dziećmi.
Hiszpania: intensywne opady śniegu powodem zamknięcia madryckiego lotniska
Zobacz całość »Dziś (9.01.09) przed południem całkowicie wstrzymano ruch na lotnisku w Madrycie. Powodem decyzji są obfite opady śniegu w środkowej części kraju.
- Ruch został wstrzymany około godz. 11.50 aż do nowego zarządzenia - powiedziała rzeczniczka Aeny - spółki zarządzającej tym portem lotniczym.
Od rana w środkowej Hiszpanii pada gęsty śnieg, który poważnie zakłóca wszelką komunikację lądową. Wokół Madrytu utworzyły się korki o łącznej długości 400 km.
::: 2009-01-11 :::
Zagraniczni nurkowie nie mogą w Polsce napełniać swoich butli?
Zobacz całość »Przez błąd w prawie turyści, którzy przyjeżdżają do Polski nurkować dowiadują się na miejscu, że nie mogą napełnić swoich butli przeznaczonych do nurkowania, gdyż nie zostały one przyjęte przez polskiego urzędnika.
Błąd dotyczy przyjęcia dyrektywy unijnej 97/23/WE (PED) oraz jednocześnie pozostawienia bez zmian ustawy o dozorze technicznym. Problem dotyczy butli nurkowych, które używane są do nurkowania rekreacyjnego.
Obowiązująca ustawa o dozorze technicznym jest szkodliwa dla Polski. Obcokrajowcy, którzy odwiedzają Polskę, aby ponurkować na miejscu dowiadują się, że napełnienie ich butli jest niemożliwe, gdyż nie zostały one przyjęte przez polskiego urzędnika.
Zgodnie z Ustawą z dnia 21.12.2000 r. o dozorze technicznym, butle nurkowe mogą być eksploatowane po uzyskaniu decyzji zezwalającej na ich eksploatację, która musi zostać wydana przez właściwy organ dozoru technicznego.
Gastronomiczny naciągacz wpadł kolejny raz
Zobacz całość »Kolejny już raz na gorącym uczynku zatrzymany został gastronomiczny naciągacz, który w lokalach w całej stolicy, w tym również na Ursynowie, zamawiał posiłki i za nie nie płacił. Tym razem postanowił się ugościć w pizzerii na Mokotowie.
Niedawno o sprawie 26-letniego mieszkańca Płocka informowała "Gazeta". Rafał D., kilka tygodni temu pojawił się w restauracji przy ul. Indiry Gandhi. Zamawiał tam wtedy potrawy oraz trunki z wyższej półki, nie omieszkał ponadto "na swój koszt" stawiać alkoholu także innym gościom. Kiedy przyszło do płacenia rachunku, który opiewał na kwotę ponad 700 złotych, 26-latek odmówił uiszczenia należności, bowiem nie miał przy sobie żadnych pieniędzy.
Rafał D. został doprowadzony przez policjantów z Ursynowa do sądu grodzkiego, funkcjonariusze podejrzewali mężczyznę o kilka podobnych akcji w warszawskich lokalach. Rozprawa byłą kontynuowana następnego dnia. 26-latek stawić miał się na niej z wolnej stopy. Wówczas orzeczono wobec tego szalbierza 30 dni aresztu, a także zobowiązano go do zwrotu nieuregulowanych rachunków. Jednak sam zainteresowany nie usłyszał tych postanowień. Postanowił widocznie nie stawiać się w sądzie w wyznaczonym terminie. Wtedy ursynowscy funkcjonariusze liczyli, że być może mieszkaniec Płocka zatrzymany zostanie za kilka dni w jakiejś innej restauracji. Tak też się stało.
Tym razem Rafał D. zagościł się w jednej z mokotowskich pizzerii, w której zamówił pizze za ponad 60 złotych, najadł się też do woli. Gdy jednak przyszło do zapłaty, 26 latek znowu nie miał pieniędzy. Była konieczna interwencja miejscowych mundurowych.
Teraz Rafał D. spędzi najbliższy miesiąc w więzieniu, gdzie będzie odbywać karę za występy na Ursynowie. Sąd grodzki zadecyduje o tym jaką odpowiedzialność poniesie za kolejne szalbierstwo.
Archiwum 2004/29 Archiwum 2008/2 Archiwum 2007/48
Bez wiz: Unia Europejska - Tajwan
Promocja KLM Royal Dutch Airlines w Polsce
Linie Eva Air rozpoczęły loty między Tajwanem a Chinami
Po 12 latach biuro turystyczne odpowie za oszukanie 2000 klientów!
Pomorskie: w weekend impreza plenerowa Oblężenie Malborka
LOT dostanie nowe Dreamlinery dopiero w grudniu 2008
Lista rzeczy, które można zabrać na pokład samolotu
Będą zmiany w czasie pracy kierowców?
Nowa inicjatywa Internetowych Targów Turystycznych TUR-TARGI.PL!
AirBaltic zawiesza loty do Polski
Bezpośrednie połączenie Krakowa z Moskwą jeszcze w tym roku?
Singielka z Bydgoszczy szuka partnera na Sylwestra





