TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Travelplanet sprawdza jak Polacy spędzają szczyt sezonu

Długi weekend w sierpniu to jeden z najważniejszych punktów letniego sezonu turystycznego. Zainteresowanie wyjazdami zorganizowanymi w tym okresie rośnie, a dla wielu klientów biur podróży gratisowy dzień wolnego jest argumentem na wybór wyjazdu właśnie w tym okresie. W turystyce zorganizowanej niezmienne króluje formuła all inclusive, a na podium najpopularniejszych kierunków sprawdzone hity południa Europy i Afryki Północnej - wynika z danych Travelplanet.pl.


Sierpień to szczyt sezonu wakacyjnego. Świetna pogoda, pełnia hotelowych atrakcji w kurortach i tzw. sierpniówka, dająca dodatkowy dzień wolnego, to dla tysięcy Polaków doskonałe powody do organizacji urlopu właśnie w tym miesiącu.

Długi sierpniowy weekend, nawet jeśli długi bywa tylko z nazwy, nadal przyciąga turystów i motywuje do organizacji city breaku lub tygodniowego wypoczynku all inclusive. Zaoszczędzony dzień urlopowy to dla wielu z nas okazja do przedłużenia sobie innego weekendu w drugiej połowie roku i organizacji kolejnej podróży. Popularnością w pierwszej połowie sierpnia cieszą się niezmiennie typowo wakacyjne resorty w Turcji, Egipcie i Grecji. W pierwszej 5 najpopularniejszych kierunków mamy też Bułgarię i Tunezję - komentuje Ewelina Karczewska Stasik, ekspertka rynku turystycznego w Travelplanet.pl.

Bułgaria to kierunek, który przez lata plasował się nieco niżej w rankingach, a teraz, jak podkreślają eksperci, wraca do łask. Inwestycje w tamtejszą infrastrukturę i konkurencyjne ceny przynoszą efekty. Nie bez znaczenia jest też logistyka: krótki, około dwugodzinny lot z większości polskich miast, opcja dojazdu własnego, szybkie transfery do hoteli oraz szerokie, piaszczyste plaże z łagodnym zejściem do wody czynią z regionu Burgas i Warny idealny wybór dla rodzin z dziećmi oraz osób poszukujących komfortu przy rozsądnych kosztach.

Turecka Riwiera oraz Wybrzeże Egejskie nie od dziś wyznaczają standardy w kategorii all inclusive. Kraj przyciąga turystów imponującymi resortami, w których bogate zaplecze rekreacyjne, aquaparki, rozbudowane strefy wellness oraz urozmaicona kuchnia są do dyspozycji gości przez cały sezon. To idealna opcja na bezstresowy wypoczynek zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i par czy singli, chcących wypocząć z pełnymi wygodami pobytu w hotelu, ale przy zachowaniu możliwości wyjścia poza jego teren i poznania kraju, w którym spędzają urlop także z innej niż hotelowa perspektywy. Od lat dominują rezerwacje na Riwierę Turecką, ale i Wybrzeże Egejskie zaczyna zyskiwać na znaczeniu.

W puli miejsc są jeszcze oferty, które pozwalają na wyjazd w drugim tygodniu sierpnia, a więc z wykorzystaniem dodatkowego dnia wolnego za święto przypadające na 15 sierpnia. Ceny za tygodniowy pobyt all inclusive w hotelu z min. 4 gwiazdkami zaczynają się od ok. 2 500 zł za osobę.

W tym momencie roku, jeśli mówimy o rezerwacjach typowo letnich, w zasadzie każdy wyjazd będzie już traktowany jako tzw. last. Klientów, którzy wiedzą, że chcą gdzieś polecieć, ale nadal nie zrobili rezerwacji, zachęcamy do zrobienia tego kroku, bo im bliżej terminu wyjazdu, tym większą elastyczność nie tylko co do samego hotelu, ale nawet i kierunku trzeba zachować. Przekonanie, że wyjazd zarezerwowany z dnia na dzień będzie znacznie tańszy, już dawno przestało obowiązywać, a statystyki pokazują coś zdecydowanie odwrotnego - komentuje Mateusz Jarzębowicz, head of Travel Supply w Travelplanet.pl.

Last minute rządzi się swoimi prawami. W przypadku rodzin z dziećmi oraz wyjazdów w większym gronie kluczem do udanych wakacji jest czas. Jeśli zależy nam na konkretnym terminie, pokojach obok siebie czy hotelu z bogatą infrastrukturą - taką jak aquaparki i bezpieczne, piaszczyste zejście do morza - odkładanie decyzji na ostatnią chwilę wiąże się z dużym ryzykiem. Pamiętajmy, że najlepsze oferty znikają w pierwszej kolejności.

Egipt od lat pozostaje opcją dla miłośników wysokich temperatur oraz Morza Czerwonego. Kurorty takie jak Hurghada, Sharm el-Sheikh czy Marsa Alam oferują światowej klasy warunki do nurkowania i snorkelingu bezpośrednio przy hotelowych plażach. Fakt, że Egipt od lat plasuje się w czołówce wakacyjnych kierunków, nie zaskakuje. Tamtejsze kurorty to samowystarczalne miasteczka resortowe, w których nudzić się po prostu nie da - aquaparki, strefy rekreacyjne, zaplecze sportowe, animacje dla dzieci i dorosłych oraz szeroka oferta kulinarna gwarantują pełne emocji wakacje bez konieczności opuszczania terenu hotelu. Niezawodnym magnesem pozostaje także wygodny dostęp do Morza Czerwonego z bajecznymi rafami koralowymi tuż przy prywatnych plażach.

Dla tych, którzy chcą jednak wyjść poza hotelowe ramy, Egipt otwiera wachlarz wycieczek fakultatywnych. Od przyrodniczych przygód, takich jak safari po pustyni czy rejsy po morskich rezerwatach, po zwiedzanie majestatycznych piramid i świątyń w Luksorze, czy podziwianie unikalnych eksponatów w nowoczesnych muzeach Kairu. To idealne połączenie beztroskiego relaksu w formule all inclusive z łatwym dostępem do światowego dziedzictwa kulturowego i naturalnego.

Zdecydowana większość rezerwacji to te z wyżywieniem all inclusive. Statystki pokazują także, że tak zwaną sierpniówkę za granicą wybrało z biurem podróży więcej rodzin z dziećmi niż rok temu. Jeśli chodzi natomiast o długość pobytów, mimo że większość wyjazdów nadal stanowią turnusy 7- lub 8-dniowe, rośnie udział wyjazdów do 6 dni, i tych zdecydowanie dłuższych, bo 9-12 dniowych.

»»»» Starsze informacje 2026-06-24 ««««


Jeśli wakacje to w hotelu z czterema lub pięcioma gwiazdkami - tak myśli coraz więcej klientów, stawiających na zagraniczne zorganizowane wyjazdy. Coraz rzadziej sięgamy po hotele 3-gwiazdkowe, a te 2-gwiazdkowe to mniej niż 1 procent rezerwacji - komentują eksperci Travelplanet.pl. A które kierunki królują na tegoroczne wakacje? Turcja, Egipt i Grecja jak co roku na wakacyjnym podium, pojawiają się jednak nowi gracze.

Z roku na rok maleje procentowy udział zagranicznych rezerwacji w hotelach 2- i 3-gwiazdkowych. Potwierdzają to dane Travelplanet.pl, a coroczny raport Polskiej Izby Turystyki "Zagraniczne wakacje Polaków", pokazuje, że w ubiegłym roku niemal 80 proc. klientów wybrało obiekty cztero- i pięciogwiazdkowe. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczne wakacje Polacy także spędzą w hotelach o wysokim standardzie.

Współczesny hotel to dla nas znacznie więcej niż tylko łóżko i baza wypadowa do zwiedzania. Rodziny planujące urlop w lipcu czy sierpniu szukają pełnej infrastruktury: basenów ze zjeżdżalniami, animacji dla dzieci czy stref wellness. Tego typu udogodnienia to domena obiektów z wyższej półki. Polacy, których wakacyjne budżety na przestrzeni lat wzrosły, chętnie płacą za komfort. Przy rezerwacjach z wyprzedzeniem dopłata do czterech gwiazdek w formule all inclusive, gwarantującej wygodę i brak dodatkowych kosztów na miejscu, okazuje się zazwyczaj na tyle niewielka, że wybór wyższego standardu stał się po prostu przejawem wakacyjnego pragmatyzmu - komentuje Mateusz Jarzębowicz, head of travel supply w Travelplanet.pl.

Choć mogłoby się wydawać, że hotelowe gwiazdki to międzynarodowy standard, w rzeczywistości nie istnieje jeden ogólnoświatowy system ich przyznawania. Kryteria zależą od przepisów konkretnego państwa lub regionalnych porozumień, przez co cztery gwiazdki w Grecji czy Turcji mogą oznaczać zupełnie coś innego niż ten sam status w Bułgarii czy np. Austrii. Aby jednak obiekt mógł dumnie reprezentować standard premium, musi przejść rygorystyczną weryfikację. W przypadku hoteli czterogwiazdkowych standardem są przestronne, klimatyzowane pokoje, minibar, sejf oraz rozbudowana strefa wellness i całodobowy kontakt z recepcją. Przejście do najwyższej, pięciogwiazdkowej ligi to już wejście w świat personalizacji: całodobowego room service u, usług konsjerża, portiera oraz udogodnień na każdym kroku. I właśnie tego coraz częściej oczekują klienci.

Niezmienna wielka trójka zorganizowanej turystyki ponownie zdominowała letni sezon, przyciągając podróżnych planujących urlop z biurem podróży. Sukces Turcji, Egiptu i Grecji nie jest dziełem przypadku, lecz efektem świetnego dopasowania oferty do rynkowych oczekiwań. Klucz do ich niesłabnącej popularności tkwi w kombinacji trzech elementów: gwarancji słonecznej pogody, relatywnie krótkiego czasu lotu oraz bardzo dobrego stosunku jakości do ceny. Każdy z tych kierunków odpowiada na nieco inne potrzeby - od antycznego klimatu greckich wysp, przez orientalny czar egipskich kurortów, aż po nowoczesny i bezkompromisowy luksus Riwiery Tureckiej. Wspólnym mianownikiem pozostaje jednak wszechobecna i dopracowana do perfekcji formuła all inclusive, która uwalnia turystów od codziennych trosk organizacyjnych.

To właśnie te cechy sprawiają, że wspomniane destynacje są absolutnymi faworytami wśród rodzin z dziećmi, a dla singli i par są równie atrakcyjną opcją na wypoczynek. Zdecydowana większość klientów, bo aż ponad 80 procent wybiera wygodną formułę all inclusive.

Współcześni rodzice poszukują wakacji bezpiecznych, przewidywalnych, a zarazem pełnych atrakcji, które pozwolą na odpoczynek również dorosłym. Tureckie i egipskie resorty to w zasadzie samowystarczalne, wakacyjne miasteczka z rozbudowanymi aquaparkami, klubami animacyjnymi i zróżnicowanym menu, które zaspokoi apetyt nawet najbardziej wybrednego niejadka. Z kolei Grecja kusi łagodniejszym, europejskim klimatem, piaszczystymi plażami z certyfikatem Błękitnej Flagi oraz przyjazną, rodzinną atmosferą lokalnych tawern - zaznacza Ewelina Karczewska-Stasik, ekspertka ds. rynku turystycznego w Travelplanet.pl.

Tylko w czerwcu wzrost rezerwacji do Hiszpanii wyniósł rdr 50 proc. W całym okresie wakacyjnym już teraz, zarówno Hiszpania, jak i Włochy notują znaczne, dwucyfrowe wzrosty w porównaniu z ubiegłym rokiem. Choć Półwysep Iberyjski i Apeniński tradycyjnie uchodziły za kierunki bardziej "samodzielne", kojarzone z rezerwowanymi na własną rękę lotami i noclegami, bieżący rok przynosi u części turystów zwrot w stronę touroperatorów.

Kluczowym argumentem stała się przewidywalność. Obserwujemy zauważalną zmianę mentalną u osób, które dotychczas same organizowały urlopy w Europie Południowej. Kryzysy lotnicze, nagłe anomalie pogodowe czy niepokoje w różnych częściach świata sprawiły, że poczucie bezpieczeństwa stało się nowym luksusem. Polacy chcą mieć pewność, że w razie jakichkolwiek nieprzewidzianych okoliczności to organizator weźmie na siebie pełną odpowiedzialność, zapewni opiekę rezydenta, przebukuje bilety czy zorganizuje alternatywny transport, nie zostawiając ich samych sobie. W efekcie Hiszpania i Włochy w wersji zorganizowanej przyciągają nową grupę klientów - komentuje Mateusz Jarzębowicz.

Styl życia to główny magnes przyciągający do Hiszpanii i Włoch turystów spragnionych autentycznych doświadczeń. Oba kraje wyróżniają się filozofią celebrowania codzienności, gdzie pośpiech ustępuje miejsca niespiesznym posiłkom i lokalnym tradycjom.

Niezależnie od tego, czy stawiamy na sprawdzone kurorty w Turcji, czy spacery ulicami Rzymu i Barcelony, cel podróżnych w 2026 roku pozostaje jeden: komfort bez organizacyjnego ryzyka. Rezygnacja z niższych kategorii hotelowych na rzecz wyższego standardu oraz wybór ofert od touroperatorów to dojrzała kalkulacja. Nauczyliśmy się, że na urlopie najcenniejszą walutą jest po prostu święty spokój.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)


Tagi:
1 biuro podróży travelplanet all inclusive włochy hiszpania




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję