TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Minister Raś na cenzurowanym?

Ministerstwo Sportu i Turystyki pozbawiło gminy i lokatorów nieruchomości wpływu na prowadzenie najmu krótkoterminowego. Dziennikarze wykazali jednak, że minister Raś miał takie lokale i przekazał je byłej żonie oraz bratu. Te podejrzenia rzucają długi cień na całą ustawę i zmusiły premiera Tuska do reakcji.


Na początku prac nad ustawą regulującą najem krótkoterminowy Ministerstwo Sportu i Turystyki zapowiadało przede wszystkim dostosowanie polskich przepisów do unijnego rozporządzenia oraz uporządkowanie rynku wynajmu mieszkań na doby. Za przygotowanie projektu odpowiadał wiceminister Ireneusz Raś. Projekt zakładał utworzenie centralnego rejestru obiektów, obowiązek zgłaszania lokali oraz nadawanie im numerów identyfikacyjnych. Rząd argumentował, że nowe przepisy mają ograniczyć szarą strefę, poprawić bezpieczeństwo turystów i zwiększyć przejrzystość rynku. W czasie konsultacji pojawiły się jednak rozbieżności dotyczące zakresu nowych regulacji. Samorządy i część polityków koalicji domagały się, aby gminy mogły wyznaczać strefy, w których najem krótkoterminowy byłby ograniczony lub zakazany. Zwolennicy takiego rozwiązania przekonywali, że pozwoli ono chronić mieszkańców przed nadmiernym rozwojem turystycznego wynajmu. Przedstawiciele branży wynajmu ostrzegali natomiast, że zbyt daleko idące ograniczenia uderzą w właścicieli mieszkań oraz zmniejszą ofertę noclegową. Ostatecznie projekt trafił do dalszych prac jako kompromis pomiędzy różnymi oczekiwaniami. Jeszcze przed jego przyjęciem było jednak jasne, że kwestia uprawnień samorządów stanie się jednym z głównych punktów sporu.

Kolejny etap wydarzeń nastąpił w lipcu, gdy z projektu usunięto przepisy pozwalające gminom tworzyć strefy wolne od najmu krótkoterminowego. Wkrótce potem media ujawniły, że Ireneusz Raś kilka lat wcześniej kupił trzy mikrokawalerki w Łodzi przeznaczone pod wynajem. Lokale miały powierzchnię około 12-13 metrów kwadratowych i znajdowały się w kamienicy podzielonej na kilkadziesiąt niewielkich mieszkań. Z oświadczeń majątkowych wynikało, że polityk osiągał z nich dochody z najmu. Przed objęciem funkcji w rządzie sprzedał dwa mieszkania swojemu bratu, natomiast trzeci lokal przypadł byłej żonie w wyniku podziału majątku. Według publikacji lokale były wykorzystywane do najmu krótkoterminowego. Autorzy materiałów zaczęli zadawać pytania o możliwy konflikt interesów między wcześniejszą działalnością inwestycyjną Rasia a jego rolą przy opracowywaniu nowych przepisów. Dodatkowe wątpliwości wywołał fakt, że z projektu zniknęły właśnie rozwiązania, które mogłyby najmocniej ograniczyć ten rodzaj działalności. Sam Raś od początku podkreślał, że nie jest już właścicielem tych nieruchomości i nie miał żadnego wpływu na ich dalsze wykorzystywanie. Zapewniał również, że projekt ustawy nie był przygotowywany z myślą o prywatnych interesach jakiejkolwiek osoby.

Po publikacjach medialnych sprawa szybko stała się przedmiotem ostrego sporu politycznego. Część polityków koalicji uznała, że przepisy umożliwiające samorządom ograniczanie najmu krótkoterminowego powinny wrócić do projektu. Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz publicznie opowiedziała się za przywróceniem wykreślonych rozwiązań. Opozycja zaczęła wykorzystywać sprawę jako przykład możliwego konfliktu interesów przy tworzeniu prawa. Media analizowały historię transakcji dotyczących mikrokawalerek oraz przebieg prac legislacyjnych nad ustawą. Ireneusz Raś konsekwentnie odpowiadał, że projekt był opracowywany przez cały resort i przechodził standardowe uzgodnienia międzyresortowe. Podkreślał również, że wszystkie informacje o jego majątku były ujawniane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Przekonywał, że wcześniejsze doświadczenia jako właściciela mieszkań pozwalały mu lepiej rozumieć problemy rynku, a nie wpływały na treść projektowanych regulacji. Mimo tych wyjaśnień dyskusja coraz bardziej koncentrowała się na osobie wiceministra, a mniej na samych rozwiązaniach przewidzianych w ustawie. W efekcie temat stał się jednym z najgłośniejszych sporów politycznych związanych z rynkiem nieruchomości i najmu krótkoterminowego.

28 lipca Ireneusz Raś odniósł się publicznie do wszystkich zarzutów i twierdził, że wiele informacji przedstawianych przez media jest nieprawdziwych lub wyrwanych z kontekstu. Zapewnił, że wszystkie transakcje dotyczące mieszkań były zgodne z prawem i zostały wykazane w jego oświadczeniach majątkowych. Odrzucił również sugestie, jakoby tworzył przepisy z myślą o własnych korzyściach lub interesach swojej rodziny. Tego samego dnia premier Donald Tusk polecił sprawdzenie wszystkich poprawek usuniętych z projektu ustawy. Zapowiedział przeanalizowanie, czy wykreślenie przepisów dotyczących możliwości ograniczania najmu krótkoterminowego przez samorządy było uzasadnione. Oznaczało to ponowne otwarcie dyskusji nad ostatecznym kształtem projektu. Premier zasygnalizował, że jeśli analiza wykaże potrzebę zmian, odpowiednie rozwiązania mogą zostać przywrócone na dalszym etapie prac legislacyjnych. W efekcie sprawa przestała dotyczyć wyłącznie działalności Ireneusza Rasia i objęła również sposób przygotowania całej ustawy przez rząd. Dalsze losy projektu uzależniono od wyników analizy oraz decyzji dotyczących ewentualnego przywrócenia usuniętych przepisów. Tym samym kontrowersje wokół inwestycji wiceministra doprowadziły do ponownego przeglądu całej reformy rynku najmu krótkoterminowego.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)


Tagi:
Raś Ireneusz mikrokawalerki najem krótkoterminowy problem premier Donald Tusk ustawa o wynajmie




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję