Turcja na drodze do hiper-konkurencyjności

Na rynek napływają w stosunkowo dużej liczbie klienci z reguły mniej zasobni finansowo, często zorientowani na mniej kosztowne wakacje rodzinne - twierdzą analitycy Instytutu TravelDATA.


Instytut Badań Rynku Turystycznego TravelDATA, zajmujący się gromadzeniem danych z rynku zorganizowanej turystyki wyjazdowej publikuje Analizę Cen Imprez Turystycznych dotyczącą wyjazdów w sezonie letnim 2018. Obejmuje ona okres pierwszego pełnego tygodnia sierpnia, czyli 6-12 sierpnia 2018 roku.

Kierunki budżetowe dość stabilne, premiowe silnie przecenione
Wykres pokazuje jak rozkładają się przeceny na wiodących kierunkach w polskiej turystyce wyjazdowej dla wyjazdów w pierwszym pełnym tygodniu września, czyli które kierunki i w jakim stopniu odpowiadają za przebieg wcześniej pokazanej krzywej dla wrześniowych wycieczek ogółem.





Ponownie okazuje się, że tzw. kierunki budżetowe pozostają enklawami względnej równowagi cenowej. Patrząc na wykres najkorzystniejsza dla organizatorów wydaje się relatywnie stabilna sytuacja na kierunkach egipskich, ale trzeba pamiętać, że w zeszłym roku mieliśmy tam znaczne przeceny i w związku z tym tendencja do odreagowania tego stanu jest dość naturalna. Należy też mieć na względzie rosnące ceny kosztów wycieczek do Egiptu z powodu droższego paliwa (przelot na stosunkowo długim dystansie) i szybko rosnące ceny wewnętrzne oraz płace, które przenoszą się na wyższe ceny hoteli.

Ograniczone spadki cen występują w Turcji, ale tu sytuacja jest odmienna. Kierunek ten przed rokiem był w last minute ewidentnie drogi, co zresztą było istotną przyczyną bardzo dobrej sprzedaży first minute w obecnym sezonie. Trzeba też pamiętać, że Turcja jest tego lata liderem wzrostów cen w ujęciu dwóch sezonów rozpatrywanych łącznie, a w szczególności dotyczy to popularnej wśród polskich turystów Tureckiej Riwiery. W przyszłym sezonie koszty wycieczek do Turcji powinny uzyskać znaczny potencjał do redukcji ze względu na duży spadek cen wewnętrznych wywołanych bardzo silnym osłabieniem miejscowej waluty.

W stosunkowo niewielkim ograniczonym stopniu przeceniana jest też Bułgaria, która pod sam koniec sprzedaży osiągnęła nawet nieznacznie wyższe średnie ceny niż przed rokiem, zaś głównymi i konsekwentnymi winowajcami przecen jawią się - podobnie jak w poprzednich miesiącach - kierunki greckie i kanaryjskie.

Kwestia wzrostu wynagrodzeń, jako średnioterminowego czynnika turystycznej koniunktury
W sytuacji wyraźnie już widocznego wyczerpywania się rezerw niezatrudnionej jeszcze siły roboczej oraz braku konkretnych planów nowych programów socjalnych o istotnym znaczeniu dla dochodów gospodarstw domowych, to właśnie wzrost płac zaczyna odgrywać coraz bardziej wiodącą rolę w ogólnym ich kształtowaniu i tym samym staje się coraz bardziej istotnym czynnikiem kształtowania się koniunktury w branży turystycznej.

W poprzednim materiale prezentowaliśmy trzy wykresy wzrostu realnych wynagrodzeń na tle średniej pozostałych państw naszego regionu (Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Litwa, Łotwa i Estonia) ze szczególnym uwzględnieniem obecnych światowych liderów dynamiki wzrostu płac, czyli Rumunii i Węgier.

Ogólny wniosek jest taki, że dynamika wzrostu wynagrodzeń realnych pozostaje w Polsce wyraźnie w tyle nie tylko za zwyczajowymi liderami, ale też za krajami nie kojarzącymi się z intensywnym wzrostem płac, jak np. Czechy, gdzie w ostatnim kwartale, za który są dostępne dane (I kw. 2018) wzrosły one realnie o 6,6 procent. Ogólnie rzecz biorąc pomimo widocznego ostatnio dość wyraźnego przyspieszenia wyprzedzamy w tej kwestii jedynie Słowację i okresowo Estonię.

Dodatkowym aspektem jest to, że polska gospodarka rozwija się ostatnio najszybciej w regionie (wzrost PKB też jest mierzony w kategoriach realnych), ale realna dynamika wynagrodzeń nadal plasuje nas w pobliżu końca stawki.

Media z reguły przychylnie komentują wzrost płac w Polsce, zerkając być może na ich wzrost w strefie euro (realnie około +0,5 procent) lub na wzór osiągnięć gospodarczych w Europie, czyli Niemcy, gdzie wzrosły one realnie w I kwartale o 1,1 procent. Bardziej właściwe nie jest jednak nieco abstrakcyjne porównanie do wolno już rozwijających się krajów Zachodniej Europy, a właśnie do grających w mniej więcej tej samej gospodarczej lidze krajów środkowo-europejskich.

Rynki docelowe - Turcja na drodze do hiper-konkurencyjności
Kolejnym ważnym tematem dla przyszłego i kolejnych sezonów jest kwestia rynków docelowych, z tym, że w tym materiale będzie on jedynie zasygnalizowany w formie zwanej czasem zajawką. W tym obszarze zachodzą na naszym rynku duże zmiany w kierunkowo uzasadnionym przez relacje ekonomiczne kierunku. Na rynek napływają w stosunkowo dużej liczbie klienci z reguły mniej zasobni finansowo, często zorientowani na mniej kosztowne wakacje rodzinne. Naturalnym wyborem takich osób powinny być kraje o bardzo dobrej relacji jakości do ceny i tak przeważnie było w tym i poprzednim sezonie, z tym, że pewien niedobór na rynku bardzo poszukiwanych wycieczek na Turecką Riwierę stał się powodem relatywnie wysokie ceny na tym kierunku.

Ostatnie wydarzenia polityczne i ekonomiczne spowodowały dużą dynamiką w relacji konkurencyjności Turcji wobec jej rywali na turystycznym rynku, głównie za sprawą wyjątkowo silnej przeceny miejscowej waluty, czyli tureckiej liry. Wprawdzie słabła ona dość systematycznie od listopada 2016, ale dopiero od niedawna proces ten nabrał nowego bezprecedensowego tempa.

Przez kilka tygodni sprzedaż Turcji zarówno w Polsce, jak i w Niemczech osłabła, być może na skutek nie do końca uzasadnionych obaw o stabilność kraju. Jednak silnie rosnąca atrakcyjność cenowa kraju wywindowała i tak już wysoką relację jakości do ceny na niespotykanie wysokie poziomy. Na razie nie ma to istotnego przełożenie na ceny wycieczek, jako że wszystkie kontrakty hotelowe oraz na inne usługi zostały już dawno zawarte, ale turyści mogą korzystać z niskich cen w sklepach, restauracjach i innych obiektach poza hotelami.

Raczej minus: znów bardzo dobre informacje z polskiej gospodarki
Ostatnio otrzymujemy coraz większą liczbę informacji świadczących o bardzo dobrym stanie naszej gospodarki. W ostatnią środę 22 sierpnia podano dane o dynamice sprzedaży detalicznej w lipcu tego roku, która wyniosła + 9,3 procent (w cenach stałych +7,1 procent). Czyli nieco mniej niż w czerwcu (+10,3 procent). Jest to wynik bardzo wysoki i z dużymi szansami na ponownie najlepszy w krajach Unii Europejskiej, o czym przekonamy się niebawem, gdy wskaźniki podadzą inne kraje - na razie zrobiła to tylko Dania: +0,5 procent.

Warto jednak zapoznać się z narracją mediów dotycząca tej kwestii. Przeważa w niej ton smutku (np. jest gorzej, ale nie ma jeszcze poważnych powodów do obaw) i ciekawych pomyłek jak np. twierdzenie, że sprzedaż detaliczna spadła, czyli zgubiono gdzieś słowo "dynamika". Warto też sięgnąć do komentarzy do wyników za lipiec 2015 (+1,2 procent) lub lipiec 2014 (+2,1 procent). Nie ma w nich wprawdzie euforii, ale jest całkiem dużo wyrozumiałego ciepła.

Warto zapamiętać ten przykład, gdyż stanowi on zwiastun klimatu walki politycznej związanej z nadchodzącymi kampaniami przedwyborczymi. Wiele wskazuje, że zupełnie nie będą się w nich liczyć racjonalne argumenty, tylko zaawansowane wykwity propagandowej retoryki.

Organizatorzy turystyki powinni w tym wypadku pamiętać o relatywnie niskim poziomie sprawności zawodowej komentatorów zatrudnionych w państwowych mediach, którzy w przekazie lub medialnych dyskusjach nie potrafią skutecznie przeciwstawić się drugiej stronie. Może to z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do nieracjonalnego osłabienia nastrojów konsumenckich, a zwłaszcza przy nabywaniu towarów i usług dalszej potrzeby, do których należą też zagraniczne wycieczki.
W takich warunkach proste przenoszenie szybkiego wzrostu gospodarczego i rosnącej zamożności społeczeństwa na ofensywne planowanie nowych programów czarterowych w sezonie 2019, łatwo może okazać się kosztowną pomyłką.

Istotne kwestie z zakresu cen imprez turystycznych
Tak jak zaznaczano to przed tygodniem, w niniejszym materiale zestawienia nie bazują już na cenach dla wylotów w okresie 6-12 sierpnia, ale dla 3-9 września 2018 roku, czyli w pierwszym pełnym tygodniu września, w tym przypadku zebranych w dniu 23 sierpnia tego roku i porównanych z cenami z 16 sierpnia, a w porównaniach rok do roku z cenami z 24 sierpnia 2017 roku.

W ostatnim tygodniu średnia cena wycieczek w pierwszym pełnym tygodniu września odnotowała spadek o 50 złotych (poprzednio spadła o 39 złotych, a wcześniej wzrosła o 16 złotych). Największe zniżki średnich cen zanotowano na Korfu - o 360 złotych oraz na Malcie i Cyprze - o 335 i 268 złotych. Największe zwyżki wystąpiły tym razem w Bułgarii - o średnio 98 złotych oraz na Fuerteventurze i Majorce - o 92 i 87 złotych. W tym samym czasie przed rokiem oraz przed dwoma laty średnie ceny wycieczek odpowiednio spadły o 9 i wzrosły o 23 złote.





Miniony tydzień przyniósł na wiodących kierunkach wyraźnie wyższe od przeciętnego (czyli od 50 złotych) spadki średnich cen wycieczek na kierunkach greckich - o średnio 80 złotych. W mniejszym stopniu obniżyły się ceny wycieczek do Egiptu i na Wyspy Kanaryjskie - średnio o 22 i 14 złotych, a dość znacznie wzrosły ceny wyjazdów do Turcji i Bułgarii - o 59 i 98 złotych. Dla odmiany znaczne spadki cen zanotowano na kierunkach wyraźnie nabierających znaczenia w tym sezonie, czyli w Tunezji i w Albanii - o średnio 59 i 126 złotych.
Badanie średniej ceny imprez wobec cen sprzed roku dla wylotów w okresie pierwszego pełnego tygodnia września pokazuje, że bieżąca średnia cena wobec średniej ceny dla poprzedniego sezonu była niższa o 164 złote, (poprzednio była niższa o 171 i 131 złotych). Przed rokiem, a zatem w trzecim tygodniu sierpnia 2017, średnia cena w porównaniu rok do roku była wyższa o 109 złotych.

Po raz kolejny (siedemnasty) w tym sezonie czynniki o charakterze kosztotwórczym działały w kierunku zmniejszania marż ze sprzedaży wycieczek. Cena paliwa lotniczego w minionym tygodniu nadal była zdecydowanie wyższa niż przed rokiem (2,81 wobec 2,22 zł/litr, czyli o 26,6 procent), ale skala wzrostu w okresie ostatnich czterech tygodni uległa złagodzeniu. Jego wpływ nieco zwiększał tańszy złoty, który osłabł w skali 12 miesięcy dla rozliczeń turystycznych o niecały 1 procent. W rezultacie czynniki zmian cen paliwa i kursów złotego zgodnie działały w kierunku powiększania średniego poziomu kosztów wycieczek leczw nieco mniejszym stopniu niż w wielu z minionych tygodni, a mianowicie około 95/105 złotych (poprzednio wpływ ten wynosił 90/100 złotych, a wcześniej 85/95, 110/120, 95/105, 150/160, 130/140, 130/140, 135/145, 110/120, 125/135, 120/130, 135/145, 120/130, 115/125, 50/60 i 45/55 złotych oraz był neutralny, a jeszcze wcześniej czynniki te działały odwrotnie, a zatem w kierunku obniżenia kosztów o około 25/35, 60/70, 35/45, 30/40, 50/60, 85/95 złotych).

Należy pamiętać, że wpływ zmian cen paliwa i walut na ceny wycieczek w zależności od touroperatora jest mniej lub więcej opóźniony (m.in. przez kontrakty zabezpieczające i politykę marż), a ich wpływ należy traktować raczej w uśrednionych kategoriach docelowych (asymptotycznych).





Spośród najważniejszych kierunków - podobnie jak miało to miejsce począwszy od połowy czerwca dla wyjazdów sierpniowych - pozycję lidera wzrostu cen rok do roku nadal zajmuje Egipt, gdzie średnie ceny przewyższały ubiegłoroczne o 31 złotych. W adekwatnej sytuacji dla pierwszego tygodnia sierpnia (materiał z 30 lipca) różnica ta była zdecydowanie wyższa i wynosiła 296 złotych. Kierunek ten nie jest już jedynym, na którym ceny wycieczek pozostają wyższe niż przed rokiem, gdyż w takiej sytuacji znalazła się również Bułgaria, gdzie ceny wycieczek rok do roku stały się wyższe o 11 złotych (w adekwatnej sytuacji były niższe o 82 złote).

Na pozostałych wiodących kierunkach wycieczki są mniej kosztowne niż w poprzednim sezonie, przy czym w mniejszym stopniu dotyczy to popularnego w tym roku kierunku budżetowego, którym jest Turcja, gdzie średnia przecena wyniosła 94 złote (w adekwatnej sytuacji dla pierwszego tygodnia sierpnia 72 złote). Wyraźnie większe były natomiast średnie przeceny w Grecji - 209 złotych (253 złote) oraz na Wyspach Kanaryjskich - 273 złote (192 złotych).

Na mniej masowych kierunkach wzrost średnich cen rok do roku odnotowano w Portugalii - o 66 złotych, zaś przeceny mniejsze od średniej (średnia to 164 złote) zanotowano na Majorce i w Tunezji - o 25 i 130 złotych. Znaczny spadek cen rok do roku miał miejsce na Cyprze - o 218 złotych, a bardzo znaczny na Malcie, w Albanii i w Maroku - o odpowiednio 329, 355 i 370 złotych.

Z perspektywy dwóch sezonów liczonych łącznie (dla wylotów w pierwszym tygodniu września) - podobnie jak w sierpniu - nadal zdecydowanie najmocniej zdrożała Turcja - o średnio 381 złotych, wyprzedzając w tym względzie Bułgarię, która była droższa o średnio 84 złote. Nieznacznie w okresie ostatnich dwóch lat obniżyły się ceny na kierunkach egipskich i greckich - o średnio 15 i 32 złote, a zdecydowanie najwięcej na Wyspach Kanaryjskich - o średnio 361 złotych.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję