Subskrypcja



Szukaj

W Opolu powstał Ośrodek Przygotowań Olimpijskich dla najzdolniejszych ciężarowców

W Opolu powstał Ośrodek Przygotowań Olimpijskich dla najzdolniejszych ciężarowców - obiekt powstał dzięki Ryszardowi Szewczykowi, trenerowi i twórcy potęgi opolskiej sztangi. - Czekałem na ten moment ponad 12 lat. Spotkałem się z władzami Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów, księgową i wszystkie sprawy dotyczące funkcjonowania ośrodka są załatwione, zawodnicy już trenują - powiedział z dumą Szewczyk.


Realizacja inwestycji zakończyła się sukcesem dzięki uporowi Szewczyka. - Budowa trwała bardzo długo, dużo za długo, bo aż 12 lat. W sumie pochłonęła około 6 mln zł - wylicza trener i dyrektor Budowlanych. - Dokończenie tego ośrodka to była ciągła walka - dodaje Szewczyk, który niejednokrotnie własnym samochodem razem z wicemistrzem olimpijskich Krzysztofem Siemionem woził materiały budowlane potrzebne do budowy.

To dzięki niemu w chwili obecnej w kompleksie Budowlanych znajdują się dwie siłownie, sauna i sala gimnastyczna przystosowana do organizowania zawodów. Wsparcie okazały także Urząd Marszałkowski oraz Ministerstwo Sportu, dzięki którym dokończono budowę i wyposażenie części hotelowej z zapleczem socjalnym i kuchnią.

Założeniem obiektu jest to, by tranowali w nim najzdolniejsi młodzi polscy sztangiści. Obecnie jest ich siedmiu, pieci pochodzi z opolskiego klubu. Klub zamierza przyjąć docelowo dziesięciu zawodników. - Cały koszt ich utrzymania pokrywać będzie Polski Związek Podnoszenia Ciężarów z pieniędzy z Ministerstwa Sportu. Chłopcy będą tu mieli dobrą opiekę, specjalną kuchnię, wszyscy będą chodzić do szkoły, co jest warunkiem przebywania w ośrodku - powiedział Szewczyk, który zapewnia jednocześnie, że w obiekcie przestrzegana będzie dyscyplina. - Mamy chłopców z roczników 1988-91, oni po prostu muszą być jeszcze pod baczną opieką i na pewno będą.

Cieszą się wszyscy, jednak nie wszyzcy chcą pomagać. Pozytywnie wypowiedział się o inwestycji marszałek Grzegorz Kubat. - Jako urząd wsparliśmy finansowo ten projekt, bo za niewielkie w sumie pieniądze powstał superośrodek. Będą przyjeżdżać tu ludzie z zewnątrz, a za nimi pieniądze z centrali. Znajdą tam miejsce pracy opolanie, bo ktoś przecież musi im gotować. Zresztą nie ma lepszej reklamy niż przez sport.
Natomiast krytycznie do całej idei podeszło miasto, które nie pomogło w dokończeniu ośrodka. - Chcielibyśmy bardzo, by taki ośrodek powstał, bo to podniesie prestiż Opola. Jednak jako samorząd nie możemy finansować inwestycji nienależącej do nas, nie zezwalają na to przepisy - tłumaczył wówczas odmowę pomocy wiceprezydent Arkadiusz Karbowiak.




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:




Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij