Subskrypcja
Subskrypcja



Szukaj
Szukaj





Turystka wygrała z ubezpieczycielem. Wyłączenia nie zadziałały

Wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela to zmora dla wielu turystów. Czasem wystarczy mały błąd, aby takie wyłączenie nie było skuteczne.


W ofercie wielu biur podróży znajdują się uzupełniające ofertę ubezpieczenia, dlatego warto zapoznać się z wyrokiem jaki zapadł w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Sprawa dotyczyła niewypłacenia klientce odszkodowania z ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z imprezy turystycznej. Była to apelacja od wyroku Sądu Rejonowego.

Klientka wykupiła ubezpieczenie kosztów rezygnacji z wycieczki zagranicznej nabytej w biurze podróży, zgodnie z którym miała otrzymać od niego zwrot równowartości 80% tych kosztów. Przy zawieraniu umowy nie zostały jej wręczone ogólne warunki ubezpieczenia i była ona przekonana, że ryzyko ubezpieczeniowe obejmuje wszelkie przyczyny rezygnacji z wycieczki, ponieważ tak twierdził sprzedający jej polisę agent. Na kilka dni przed planowanym wyjazdem zmarła jej matka i ze względu na datę pogrzebu powódka musiała zrezygnować z wycieczki. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty sumy ubezpieczenia, argumentując, że z zakresu jego odpowiedzialności wyłączone są szkody powstałe w wyniku zdarzeń niemających charakteru losowego i w wyniku następstw istniejących już przed zawarciem umowy przewlekłych chorób osób bliskich ubezpieczonego, co wynika z § 12 ogólnych warunków ubezpieczenia kosztów imprezy turystycznej.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że ewentualna odpowiedzialność ubezpieczyciela ma swoje źródło w art. 805 k.c. w związku z postanowieniami łączącej strony umowy i wywiódł, że nie może się ona skutecznie powoływać na wyłączenia tej odpowiedzialności wynikające z przedstawionych ogólnych warunków umów, ponieważ nie wykazała ani tego, że obowiązywały one w chwili zawarcia umowy z powódką, ani też że powódka otrzymała je lub choćby zapoznała się z ich treścią przed podpisaniem umowy. Zdaniem sądu ciężar dowodowy w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej, ponieważ to ona z okoliczności tych wywodziła skutki prawne, natomiast ciężarowi temu nie sprostała. Sąd uznał, że w rezultacie treść stosunku prawnego łączącego strony wynika jedynie z umowy, która nie zawiera powoływanych przez ubezpieczyciela wyłączeń.

Ubezpieczyciel złożył apelację od takiego rozstrzygnięcia. Rozpatrujący ją Sąd Okręgowy w Łodzi odrzucił apelację twierdząc, że już zapisy znajdujące się w samej umowie ubezpieczenia kształtują w ten sposób stosunek prawny pomiędzy jej stronami, iż z zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela wyłączone są szkody stanowiące następstwo choroby przewlekłej, nowotworowej, stwierdzonej u ubezpieczonego lub współuczestnika podróży bądź osób im bliskich przed zawarciem umowy ubezpieczenia, chyba że została opłacona dodatkowa składka.

Nie ma wątpliwości, że postanowienia umów zawieranych z konsumentem dla swojej skuteczności muszą być jasne, jednoznaczne i zrozumiałe dla konsumenta, który w oparciu o ich lekturę powinien mieć jasny obraz swojej sytuacji prawnej w ramach zawieranego stosunku prawnego, zwłaszcza jeśli posłużono się wzorcem umownym. Obowiązek sporządzenia wzorca odpowiadającego tym zasadom przewidzianym w art. 385 § 2 k.c. spoczywa na przedsiębiorcy, a ewentualne postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta. Zapis w polisie, który powoływany jest w apelacji, znajduje się w rubryce "Dodatkowe ryzyka objęte ubezpieczeniem po opłaceniu dodatkowej składki" i ma brzmienie "CP - choroby przewlekłe i nowotworowe", zatem jako dość kuriozalne należy ocenić twierdzenie, że jest to zapis na tyle jednoznaczny, iż konsument po zapoznaniu się z nim winien nadać mu znaczenie odpowiadające treści § 12 ust. 1 b) OWU. Istotnie, zapis taki może dawać podstawy do przypuszczeń, że pewne ryzyka związane z takimi chorobami nie są objęte zawieraną umową, ale nie daje żadnej odpowiedzi w kwestii szczegółowego zakresu wyłączenia - a więc u kogo te choroby mają wystąpić, czy wyłączenie odpowiedzialności powiązane jest ze stwierdzeniem choroby przed zawarciem umowy, czy także później, a wreszcie co należy rozumieć przez użyte tam pojęcia "choroby przewlekłej" i "choroby nowotworowej"; te wszystkie kwestie wyjaśnione są dopiero w OWU. Wzmianka w polisie z pewnością nie spełnia wymaganych przez ustawę kryteriów jednoznaczności i zrozumiałości dla konsumenta. - można przeczytać w uzasadnieniu wyroku o sygnaturze III Ca 570/16. Z pełnym uzasadnieniem można zapoznać się pod adresem orzeczenia.ms.gov.pl

Ubezpieczyciel obstawał na stanowisku, że skoro poszkodowana w pismach składanych w postępowaniu likwidacyjnym i sądowym na zapisy znajdujące się w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia, oznaczało, że te zapisy były jej znane, a więc musiały być jej dostarczone przed zawarciem umowy. Sąd nie podzielił tej argumentacji, twierdząc, że ogólne warunki umów ubezpieczeniowych zwykle nie są dokumentami tajnymi, udostępnianymi jedynie klientom przed podpisaniem umów, i najczęściej mogą się z nimi zapoznać także osoby, które takich umów nigdy nie zawierały, a nawet te, które choć umowę zawarły, to jednak przed jej podpisaniem nie otrzymały OWU od agenta.

Wobec niewykazania powoływanego przez ubezpieczyciela powyższego, kluczowego dla rozstrzygnięcia sprawy, faktu uznać trzeba, że powódkę - wobec nieprzedstawienia jej ogólnych warunków umowy ubezpieczenia - nie wiązały ich postanowienia, w tym także zawarte tam wyłączenia zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela - uznał sąd oddalając apelację ubezpieczyciela.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:


Komentarze:

Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij