Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2007-09-24 do 2007-09-30
(rok 2007, tydzień 39)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2007-09-24 :::


Tybet: uruchomienie linii kolejowej spowodowało boom turystyczny

Zobacz całość »
Do niedawna Tybet uznawano za odległy i niedostępny region z duchowym centrum lamaizmu. Sytuacja zmieniła się diametralnie rok temu, po uruchomieniu linii kolejowej Qinghai-Tybet.
Liczba turystów odwiedzających autonomiczny region Chin, przekroczyła liczbę żyjących w Tybecie Tybetańczyków (2.8 mln) i wyniosła 3 mln. Wg agencji Xinhua, trzymilionową turystką okazała się Chinka z Szanghaju. Tybet, zajęty w 1950 r. przez Chiny, w lipcu zeszłego roku - stał się główną atrakcją turystyczną nowobogackich Chińczyków, dzięki najwyżej położonej na świecie linii kolejowej (5072 m n.p.m.). Turystyczne biuro tybetańskie przewiduje, iż w tym roku liczba turystów osiągnie nawet 3,8 mln, czyli więcej niż łączna liczba wszystkich odwiedzających w latach 1980-2000.
Liczba turystów od stycznia do września, w stosunku do analogicznego okresu roku 2006, wzrosła o 65%. Zaledwie 100 tys. odwiedzających (3,3 %), stanowią turyści zagraniczni. Ogromne zainteresowanie atrakcją turystyczną Tybetu, niestety wiąże się z długim oczekiwaniem w kolejkach po bilety do pałacu Potala w Lhasie. Wpływy z turystyki (133 mln $), w okresie od stycznia do września - wzrosły natomiast o 90 % w porównaniu z rokiem ubiegłym. Ekspansji turystyki obawiają się ekolodzy i działacze praw człowieka, którzy alarmują o zagrożeniu dla unikatowego środowiska naturalnego Tybetu i tybetańskiej kultury. Mając na uwadze ograniczoną zatem chłonność obszaru, w miejscach uznanych za narodowe dziedzictwo władze postanowiły ograniczyć dzienną liczbę gości, a także podniosły ceny opłat za wstęp.
Pozarządowa organizacja Free Tibet Campaign, na łamach dziennika South China Morning Post, wyraziła zaniepokojenie wpływem tysięcy turystów, na rdzennych tybetańskich nomadów. Organizacje obrony praw człowieka uznają oblężenie turystów, za ostatni cios w tybetańską kulturę, prześladowaną przez Chińczyków od czasu inwazji i okupacji Tybetu. Prorządowe głosy jednak uspakajają. - Większość turystów pozostaje w strefie dla turystów, z dala od koczowniczych pasterzy i nie będzie miała wpływu na ich tryb życia - oświadczył Luorong Zhandui z Ośrodka Badań nad Tybetem. - Dopóki nie osiągną pewnego poziomu życia, zwykli Tybetańczycy bardziej martwią się materialną stroną własnego życia niż zachowaniem tybetańskiej kultury - dodał.

Zobacz całość »



Krosno odkryło nowy trend: hotel przy galerii handlowej

Zobacz całość »
Pod koniec września br. w krośnieńskim kompleksie galerii handlowej zostanie otwarty Hotel Portius. Kompleks zlokalizowany jest w Krośnie przy skrzyżowaniu ulic Bursaki i Niepodległości.
Kompleks ma powierzchnię 5 tys. mk i pomieści dwugwiazdkowy hotel, galerię handlową oraz market. Natomiast przy obiekcie zlokalizowana będzie stacja paliw i parking. Koszt inwestycji szacuje się na 16 mln zł.
Pomysł na stworzenie trzygwiazdkowca mieszczącego 70 osób jest bardzo trafiony, gdyż dotychczas w Krośnie funkcjonował tylko jeden trzygwiazdkowy hotel. Krosno liczy 45 tys. mieszkańców a wraz z rosnącym ruchem granicznym miasto odwiedza coraz więcej przyjezdnych.

Zobacz całość »



Szwedzi kupili hotele JAT, aby podnieść ich standard

Zobacz całość »
Szwedzka firma Cebo Konsult planuje wybudować w Polsce sieć czterogwiazdkowych hoteli. Cebo Consult wygrała bowiem przetarg ogłoszony przez Jastrzębską Spółkę Węglową na sprzedaż Jastrzębskiej Agencji Turystycznej. Szwedzi kupili JAT za sumę 23,1 mln zł.
Szef Cebo Konsulit Patrik Gransater zapowiada, że w ciągu najbliższych 3-4 lat firma rozbuduje sieć obiektów noclegowych do co najmniej 15-20 obiektów, które będą działać pod marką JAT Diament. Inwestycje na wysoką skalę przeprowadzi przede wszystkim w miastach mających powyżej 250 tys. mieszkańców.
Do tej pory JSW przeprowadziła w kupionych hotelach modernizację na ok. 6 mln euro a nowy właściciel chce wdrożyć szereg drobnych zmian. Podniesiony ma być głównie standardu wnętrz hotelowych oraz przeprowadzone szkolenia pracowników. Ulepszenia pochłoną łącznie 10-15 mln zł. Magnesem zmian są dla nowego właściciela Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej EURO 2012.

Zobacz całość »



Z Polski do Pekinu dzięki współpracy LOT z Air China

Zobacz całość »
Według doniesień "The Wall Street Journal Polska" polski narodowy przewoźnik PLL LOT już jest przy mecie opracowania szczegółów umowy partnerskiej z chińskimi liniami Air China. Polskie linie wracają na chiński rynek lotniczy po ośmiu latach nieobecności.
Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy PLL LOT tłumaczy, iż wybór tej jednej z trzech największych chińskich linii lotniczych nie jest przypadkowy. Air China to dobry partner do uruchomienia lotów z Pekinu, gdyż linie te aspirują do wejścia do sojuszu Star Alliance, w który LOT jest już od kilku lat - powiedział Kądziołka.
Walka o uruchamianie lotów do Chin toczy się między wieloma liniami, które chcą zarobić turystach i kibicach wybierających się na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Pekinie. Jak poinformował CAAC z Europy i Ameryki do Chin w ciągu dwóch lat ruszy aż 27 nowych tras lotniczych.

Zobacz całość »



Żywiecki megaoscypek z 140 litrów mleka

Zobacz całość »
Gigantyczny oscypek wykonany w Żywcu waży 11,5 kg i na jego wykonanie zużyto 140 litrów mleka. Ser ma trafić do Księgi rekordów Guinnessa.
Pomysłodawcami wykonania takiego oscypka byli muzycy ze znanej folkowej Kapeli Pieczarków.
- Chcemy promować ten pyszny góralski ser i podtrzymywać tradycję jego wytwarzania. Dzisiaj młodzi ludzie coraz częściej wyjeżdżają za granicę, więc w przyszłości określenie "baca" może zniknąć z naszego słownictwa. Nie można do tego dopuścić - mówi Paweł Pieczarka.
Rok temu na Hali Robaczej wykonano pierwszy wielki oscypek, który ważył 7,3 kg. W tym roku w Oscypek Fest postanowiono pobić ten rekord. Zbudowano bacówkę z wielkim paleniskiem, ustawiono w niej potężne puciery do wyrabiania sera. Ciężkie zadanie miał baca Adam Gruszka, który w wielkim kotle zagrzał 140 litrów mleka i dodał podpuszczki, żeby mleko się zsiadło, a następnie zaczął ugniatać ser.
Ugnieciony ser został włożony do wielkiej formy o średnicy 25 cm i długości blisko pół metra. - Przez trzy dni robiłem ją z olchowego drewna - mówił Jan Pieczarka, ojciec Pawła.
Wieczorem nastąpiło ważenie oscypka. Wynik zaskoczył nawet organizatorów.
- Ser waży aż 11,5 kg! Rekord został pobity i zostanie wpisany do Księgi rekordów Guinnessa - mówi Edyta Kwapich z Koalicji Marek Ziem Górskich, która patronowała całemu przedsięwzięciu.
Megaoscypek będzie narazie leżał w wodzie z solą, żeby nabrać trwałości. Następnie czeka go długie wędzenie. Gdy będzie już gotowy, zostanie wystawiony na charytatywną licytację.

Zobacz całość »



MAN przenosi produkcje autobusów z Niemiec do Polski

Zobacz całość »
Aktualnie Polska jest trzecim producentem autobusów w Unii Europejskiej, ale już niebawem może zająć wyższą pozycję dzięki niemieckiemu koncernowi MAN.
Niemiecki koncern podjął decyzję, że przeniesie z fabryki w Saltzgitter do Polski produkcję niskopodłogowych autobusów miejskich. Przy montażu pojazdów w Saltzgitter pracowało 900 pracowników. Zapewniono im zatrudnienie przy produkcji podzespołów i części zapasowych.
MAN posiada już w Polsce fabrykę autobusów miejskich, która mieści się w Tarnowie pod Poznaniem, a także w zakładach Stara w Starachowicach wytwarza części do autobusów. MAN jest liderem na rynku autobusowym, przypada na niego ponad jedna czwarta całej produkcji.
Do tej pory niemiecki koncern eksportował z Polski także podwozia do autobusów, które były potem montowane w Saltzgitter. Po zakończeniu tej działalności w Niemczech eksport kompletnych wozów z Polski powinien wzrosnąć.
Decyzja MAN wzmocni dobrze rozwijającą się w Polsce branżę producentów autobusów.
-Już w zeszłym roku Polska była po Niemczech i Szwecji trzecim, co do wielkości producentem autobusów w Unii Europejskiej- podaje Stowarzyszenia Europejskich Producentów Samochodów (ACEA)
W polskie fabryki zainwestowały również szwedzkie koncerny Volvo i Scania.
MAN wybrał nasz kraj również do innych planów, a mianowicie na październik zaplanowana jest ceremonia otwarcia fabryki ciężarówek koncernu w Niepołomicach koło Krakowa. Ma być to pierwsza fabryka ciężarówek zbudowana od podstaw przez zachodni koncern w Europie Środkowej od czasu rozwiązania Układu Warszawskiego.

Zobacz całość »



Ustawa przyjęta przez Sejm nie ułatwi organizacji Euro 2012?

Zobacz całość »
Przepis w ustawie o Euro 2012, który miał na celu uproszczenie procedur przetargowych, może pozostać martwy. Jeśli natomiast będzie zastosowany, to Polsce grozi blokada budowy stadionów i dróg oraz wstrzymanie funduszy unijnych.
Przyjęta w ostatniej chwili przez Sejm specustawa o Euro 2012 przewiduje wiele ułatwień, które mają pomóc w organizacji mistrzostw. Według niej inwestycjami mają się zająć specjalnie do tego powołane spółki celowe, które zlecą budowę stadionów czy dróg prywatnym firmom, które powinny z kolei zostać wybrane zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych.
Rząd uznał, że przetargi i konkursy zabierają zbyt wiele czasu, dlatego wprowadził do ustawy ułatwienie. Otóż według art. 21, do umów dotyczących inwestycji związanych z Euro 2012 można zastosować art. 5 prawa zamówień publicznych. Jest to specjalny przepis, który upraszcza procedury - stosując go, nie trzeba przestrzegać terminów składania ofert, a także można wybierać nieprzetargowe tryby, takie jak negocjacje bez ogłoszenia czy zamówienia z wolnej ręki. Problem tkwi w tym, że ułatwienia te, zgodnie z unijną dyrektywą 2004/18/WE, są przewidziane wyłącznie dla wybranych usług (np. detektywistycznych, szkoleniowych, hotelarskich). Przy Euro 2012 chodzi głównie o prace budowlane, których dyrektywa nie przewiduje.
Tomasz Nowakowski, sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej, w opinii dotyczącej przyjętej specustawy ostrzegł, że zastosowanie uproszczonych procedur do zamówień na roboty budowlane i dostawy będzie naruszało prawo europejskie. Konsekwencje tego mogą być bardzo poważne, Unia może nawet wstrzymać budowę stadionów i zablokować unijne pieniądze przeznaczone dla Polski. Co prawda stadiony będą stawiane wyłącznie za polskie pieniądze, ale na inne inwestycje związane z mistrzostwami (np. drogi) Polska ma szansę otrzymać dofinansowanie. "Próba przeprowadzenia przedsięwzięć Euro 2012 z naruszeniem prawa wspólnotowego rodziłaby poważne niebezpieczeństwo nie tylko stwierdzenia tego naruszenia przez Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, ale przede wszystkim odmowy ich finansowania ze środków UE (w tym funduszy strukturalnych), a nawet wstrzymania ich realizacji" - napisał Nowakowski w swojej opinii.
Ministerstwo Sportu i Turystyki uważa jednak, że bez specjalnych ułatwień Polska nie ma szans przygotować się do mistrzostw. Do wyboru są dwie opcje: albo zrobi się to z pominięciem czy ułatwieniem niektórych skomplikowanych procedur, albo nie zrobi się wcale. Nie uważamy jednak, że ustawa o Euro 2012 narusza prawo wspólnotowe - tłumaczy Marcin Roszkowski, rzecznik ministra sportu. W najbliższym czasie minister Elżbieta Jakubiak pojedzie do Brukseli, aby wytłumaczyć unijnym urzędnikom, że jesteśmy w wyjątkowej sytuacji, która wymaga wyjątkowych środków. Mamy nadzieję, że pani minister uda się ich przekonać -dodaje Roszkowski.
Biorąc jednak pod uwagę dotychczasowe postępowanie Komisji Europejskiej w takich sprawach, powodzenie misji minister Jakubiak jest raczej wątpliwe. Polacy przekonali się o tym niedawno, kiedy unijni urzędnicy zakwestionowali niektóre przepisy prawa zamówień publicznych. I nie chodziło tu wcale o tak poważne próby naruszenia prawa wspólnotowego, ale raczej o drobne uchybienia, takie jak na przykład zbyt krótki termin na wniesienie protestu czy zasady modyfikowania treści specyfikacji. Skoro KE jest wyczulona nawet na takie drobne odstępstwa, to tym bardziej nie zgodzi się na łamanie podstawowych zasad.
To nie koniec problemów. Eksperci ostrzegają bowiem, że opisanego przepisu w ogóle nie da się zastosować, ponieważ został źle sformułowany. Mówi on, że "do umów zawartych przez spółkę celową przed dniem zakończenia finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA Euro 2012 stosuje się odpowiednio art. 5 ustawy (...) prawo zamówień publicznych". Jest to martwy przepis, który odwołuje się do zawartych umów, czyli momentu po udzieleniu zamówienia. Oznacza to, że nie dotyczy niczego, co dzieje się wcześniej, czyli całej długiej procedury, która prowadzi do wyboru oferty. Nie ma możliwości innego zinterpretowania tego przepisu - tłumaczy Grzegorz Wicik, radca prawny z Instytutu Zamówień Publicznych.

Zobacz całość »



Porty Lotnicze z Zachodniej Polski mogą wspólnie zabiegać o nowych pasażerów

Zobacz całość »
20 września w Warszawie z inicjatywy Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze (PPL) odbyło się spotkanie, w którym wzięli przedstawiciele kierownictwa PPL, portów lotniczych z Polski Zachodniej, w tym Portu Lotniczego we Wrocławiu oraz PLL LOT. Uczestnicy spotkania dyskutowali na temat możliwych wspólnych działań, które miałyby zwiększyć konkurencyjność lotnisk we Wrocławiu, Poznaniu, Zielonej Górze i Szczecinie.
Jednym z podstawowych problemów polskich lotnisk położonych przy zachodniej granicy Polski jest to, że oferta połączeń z lotnisk berlińskich jest znacznie obszerniejsza niż to, co obecnie mogą pasażerowi zaproponować cztery lotniska z Polski Zachodniej.
Paweł Łatacz, naczelny dyrektor PPL wyraził swoje przekonanie, że dzięki współpracy i stworzeniu komplementarnej oferty porty lotnicze w Polsce Zachodniej mogą stać się atrakcyjnymi miejscami rozpoczynania podróży lotniczej nie tylko dla mieszkańców województw zachodnich. Stąd zrodziła się inicjatywa PPL zorganizowania spotkania przedstawicieli lotnisk we Wrocławiu, Poznaniu, Zielonej Górze i Szczecinie.
Przedmiotem dyskusji były między innymi pomysły wspólnych działań marketingowych, które mogłyby doprowadzić do uruchomienia nowych połączeń lotniczych z portów położonych przy granicy zachodniej. Dzięki lepszej ofercie lotniska mogłyby przyciągnąć większą liczbę pasażerów.
Port Lotniczy we Wrocławiu w roku 2007 rozwija się bardzo dynamicznie. Stale rozszerza siatkę połączeń tanich linii lotniczych (od jesieni nowe połączenia na wyspy brytyjskie oraz do Hiszpanii i Włoch) oraz zwiększa częstotliwość lotów do dużych portów przesiadkowych. Od jesieni będzie obsługiwał 9 połączeń dziennie do Warszawy, 5 do Monachium, po 2 do Frankfurtu i do Londynu oraz 1 do Kopenhagi. Wrocławski Port w ciągu pierwszych 8 miesięcy obsłużył ponad 850 tys pasażerów, to jest niemal tyle, ile w całym roku 2006, a w pierwszych dniach października powita w terminalu swojego, pierwszego w historii, milionowego pasażera.
Jednak, jak podkreślił w trakcie spotkania Dariusz Kuś prezes wrocławskiego lotniska, władze portu widzą dodatkowy potencjał tkwiący na terenach w bezpośredniej bliskości granicy, i to po obu jej stronach, i uczynią wiele, aby pasażerowie tam zamieszkali w większym stopniu byli zainteresowani korzystaniem z usług naszego lotniska.
Uczestnicy spotkania uzgodnili, że powinny się odbyć kolejne takie spotkania w celu wypracowania konkretnych rozwiązań.
W spotkaniu wzięli udział Paweł Łatacz, naczelny dyrektor PPL, Remigiusz Kobierski, dyrektor biura zarządzania wartością przedsiębiorstwa w PPL, Mariusz Wiatrowski, prezes Portu Lotniczego Poznań Ławica, Maciej Jarmusz, prezes Portu Lotniczego Szczecin Goleniów, Ryszard Dobrowolski, Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław, dyrektor Portu Lotniczego Zielona Góra Babimost, Waldemar Królikowski, prezes linii Centralwings, tanich linii należących do PLL LOT. oraz Panowie Marian Konopiński i Krzysztof Siemiński z PLL LOT, odpowiedzialni za rozwój siatki połączeń w PLL LOT.

Zobacz całość »



Co rzeczywiście przyciąga turystów do Krakowa?

Zobacz całość »
Kolejny raz operator hosteli Hostel Service dzieli się wynikami badań ruchu turystycznego. Tym razem pomaga odpowiedzieć na pytania: co przyciąga turystów do miasta, i czy jest ono dobrze promowane.
Hostel Service ankietował swoich gości dwukrotnie. Respondenci odpowiadali na te same pytania przed zameldowaniem i przy opuszczaniu hostelu. Zmiany w odpowiedziach umożliwiają ciekawe, krytyczne spojrzenie na skutki promocji Krakowa i na sam Kraków.
Turyści odpowiedzieli na pytania o pięć skojarzeń ze słowem "Kraków", trzy miejsca reprezentatywne dla Krakowa, miejsca, o których słyszeli przed przyjazdem, oraz powody przyjazdu.
Z czym kojarzy sie Kraków?
Przyjeżdżającym turystom Kraków kojarzy się ze Starym Miastem (73% odpowiedzi) historią (71%), zabytkami (66%). Piwo i puby to również znak rozpoznawczy grodu Kraka, choć znacznie słabszy (45% wskazań). Dalej - po ok. 1/3 wskazań - uplasowały się skojarzenia z papieżem Janem Pawłem II, wyjątkową atmosferą, imprezami i klubami, oraz pięknymi dziewczynami.
Przy wyjeździe hierarchia ta zmienia się znacznie: Wprawdzie Stare Miasto nadal "rządzi", ale na drugie miejsce wysuwają się puby i piwo (63%, wzrost aż o 17 pkt. proc.!), przewyższając historię (62%, spadek o 9) i deklasując zabytki (42%, spadek aż o 24). Dalej jeszcze imprezy i kluby (40%, wzrost o 8), dziewczyny (38%, wzrost o 9), atmosfera (wciąż 35%). Co ciekawe, rośnie liczba skojarzeń z papieżem (42%, wzrost o 6).
- Wygląda na to, że turyści przyjeżdżając, poznają prawdziwą twarz miasta - tłumaczy zmianę Marcin Porada. - Turyści nie zapominają o historii i zabytkach, ale są ludźmi z krwi i kości, i lepiej pamiętają o mocniejszych wrażeniach - dodaje.
Co skłania turystów do przyjazdu do Krakowa?
Turyści mogli podać trzy najważniejsze powody przyjazdu. Najważniejsze okazało się zwiedzanie zabytków (86%), zabawa (69%), poznanie nowych ludzi (41%), turystyka aktywna (35%). Po ok. 10% "dostały" odwiedziny, seks, zakupy i pielgrzymki (zapewne nie od tych samych respondentów).
Przy wyjeździe zwiedzanie zabytków nadal wskazywało 86% badanych turystów, ale zabawę - już 79% (wzrost o 10). Dalej odpowiedzi nie zmieniały się zbytnio, jedyny wyjątek stanowi... seks jako cel wizyty w Krakowie (17%, wzrost o 9, czyli dwukrotny!).
Co z tym seksem?
- Rzeczywiście, to ciekawy wynik - komentuje Porada. - Oznacza, że zainteresowanie zagranicznych turystów rozrywkową stroną miasta znajduje dobre uzasadnienie w krakowskiej rzeczywistości - wyjaśnia socjolog.
Wnioski nasuwają się same. Ostatnie badania Hostel Service'u pokazują, że w dziedzinie uciech Kraków ma więcej do zaoferowania, niż wiadomo o tym za granicą. Jednak turyści przyjeżdżają pod Wawel głównie dla zabytków i pamiątek historii, z pewnością tanie piwo nie wystarczy, aby ich znęcić. - Sprawa jest nieco bardziej złożona, różne narody mają różne powody przyjazdu do Krakowa - wyjawia Marcin Porada. - Na imprezę przyjeżdżają do nas Brytyjczycy - ze względu na ograniczenia prawne, krępujące ich na Wyspach. Inni chcą pozwiedzać, ale na miejscu odkrywają wspaniały klimat miasta. Zresztą warto podkreślić, że klimat to nie tylko puby - wynika to z naszych badań.

Zobacz całość »



Promocja Jordanii: Jordan Gala Evening

Zobacz całość »
Organizowana przez TTG Polska Jordan Gala Evening w Czarnej Perle zgromadziła liczne grono przedstawicieli branży turystycznej.
Honorowymi gośćmi gali poświęconej Jordanii byli: Minister Turystyki Królestwa Jordanii, Dyrektor Narodowej Organizacji Turystycznej Jordanii oraz Prezes Linii Lotniczych Royal Wings.

Zobacz całość »



Program drugiego dnia Targów TT Warsaw

Zobacz całość »
Podczas drugiego dnia Targów TT Warsaw odbyła się m.in. ciekawa konferencja kraju partnerskiego targów Norwegii. Konferencja pt. "Kraj inspirujących kontrastów i majestatycznej przyrody" zorganizowana była przez Ambasadę Norwegii.
Dużym zainteresowaniem cieszyło się seminarium: "Fundusze Unii Europejskiej dla polskiej turystyki". Odbyło się także spotkanie z Ministerstwem Turystyki Izrael, podczas którego wśród uczestników wylosowano tygodniową wycieczkę do tego kraju. Stałym punktem były prezentacje polskich regionów turystycznych oraz regionów krajów biorących udział w targach (m.in. Chiny, Słowacja, Włochy).

Zobacz całość »



Republika Dominikany: Ritz Carlton wybuduje ekskluzywny hotel

Zobacz całość »
Grupa Ritz Carlton we współpracy ze spółką lokalną Cap Cana S.A. planuje wybudować w Republice Dominikany nowy luksusowy obiekt noclegowy. Nowoczesny hotel w Punta Cana przyjmowałby gości w 2010 roku.
Ta inwestycja jest jednym z punktów planu rozwojowego o wartości miliarda dolarów - wynika z raportu Instytutu Handlu Zagranicznego w Miami. Obiekt noclegowy ma mieć 220 pokoi, z których większość będzie posiadała bezpośrednie wyjście na plażę. Apartamentowiec ma być wyposażony w termalne centrum piękności o powierzchni około 1.500 mk, prywatną plażę, 5 restauracji oraz pole golfowe.
Marka Ritz-Carlton należy do najbardziej dochodowej grupy hotelowej świata Marriott International. Przychody tej grupy w 2006 roku wyniosły około 12 miliardów dolarów. Grupa zatrudnia około 150.000 pracowników. Marriot International zarządza prawie 3 tys. nieruchomości i hoteli znajdujących się w głównych destynacjach turystycznych i biznesowych na świecie.

Zobacz całość »



Wzrasta liczba połączeń lotniczych z Europy do Peru

Zobacz całość »
Ricardo Baraybar, koordynator europejski Komisji Promocji Peru poprzez Eksport i Turystykę wyraził swoje zadowolenie odnośnie postępu w kwestii połączeń lotniczych pomiędzy Europą i Peru.
Po pierwsze linie KLM przeznaczyły na rejsy do Peru większy statek powietrzny, po drugie na Iberii latają już w tym kierunku Airbus 340-600. Natomiast LAN rozpoczęły rejsy trzy razy w tygodniu na trasie Madryt - Lima, od stycznia staną się one prawdopodobnie rejsami dziennymi.

Zobacz całość »



Na Okęciu ruszył remont pasa startowego

Zobacz całość »
Od dziś (24.09) rozpoczyna się na Okęciu remont drogi startowej nr 1. W związku z tym zmieni się ruch lotniczy, który w czasie remontu będzie szczególnie wzmożony nad Włochami, Jelonkami i Bemowem.
Dyrekcja Portu Lotniczego Warszawa im. Chopina poinformowała, iż w związku z koniecznością wykonania corocznego przeglądu i napraw dróg startowych na lotnisku, od 24 września wszystkie starty i lądowania będą prowadzone wyłącznie na jednym, dłuższym pasie, tzw. "trójce". Prace remontowe zakończą się 1 października br. Wykonanie remontu pasa jest konieczne przed nadchodzącą zimą, gdyż skutki złego stanu dróg startowych mogą być tragiczne.

Zobacz całość »



Air Berlin i Condor połączyły siły

Zobacz całość »
Niemieckie linie Air Berlin podpisały z Thomas Cook Group, której częścią jest linia Condor, porozumienie o fuzji obu linii pod wspólną marką Air Berlin. Thomas Cook Group będzie jedną z pierwszych w Europie na rynku transportu lotniczego. Od 2009 roku organizator turystyki będzie miał swój udział w spółce i reprezentację w zarządzie Air Berlin.
Fuzja przyniesie niemieckiemu przewoźnikowi oszczędności w wysokości 70 milionów euro rocznie do roku 2010. Flota złożona z 131 samolotów w tym 11 długodystansowych, wzbogaci się teraz o 35 statków w tym 9 długodystansowych, które były flotą linii Condor.
Przewoźnik Condor obsługujący 78 destynacji przewiózł 7 milionów pasażerów - 40% klienci TC, a 36% klienci indywidualni. Wspólna marka linii spowoduje iż, linie przewiozą zapewne sporo ponad 35 milionów pasażerów rocznie.

Zobacz całość »



Luksusowe spa HBA dla najpiękniejszych hoteli

Zobacz całość »
Spółka projektująca wnętrza HBA - Hirsch Bedner Associates stworzyła luksusowe centra SPA, którymi obdarowała cztery z najpiękniejszych hoteli świata.
Luksusowe centra SPA otrzymały:
1. Ritz-Carlton w Nowym Orleanie;
2. St. Regis Monarch Beach Resort & Spa, usytuowany na wysokości 630 metrów w Dana Point w Kalifornii;
3. Mandarin Oriental w Miami;
4. One & Only Le Touessrok na Mauritiusie.

Zobacz całość »



Gdańsk - wśród obcokrajowców najwięcej emerytowanych Niemców

Zobacz całość »
Wśród niemieckich turystów, którzy przyjeżdżają do Gdańska najwięcej jest emerytów i osób po pięćdziesiątce. W Gdańsku pojawia się coraz więcej Anglików i Hiszpanów, jednak cały czas najliczniejszą grupę zagranicznych turystów stanowią Niemcy. Już od dziesiątek lat odwiedzają Gdańsk "turyści sentymentalni", którzy urodzili się w tym mieście lub okolicach i przyjechali, aby zobaczyć rodzinne strony po latach - pisze Gazeta Wyborcza.
W ubiegłym roku Niemcy stanowili 39% wszystkich obcokrajowców, którzy odwiedzili Gdańsk. Anglicy znaleźli się na drugim miejscu, ale stanowili oni jedynie 8% ogółu.
Bogdan Donke, dyrektor gdańskiego oddziału biura Orbis Travel, które organizuje wycieczki z Niemiec do Gdańska poinformował - Około 30-50% ruchu z Niemiec to zorganizowana turystyka sentymentalna. Obserwujemy też od paru lat, że przybywa turystów indywidualnych, częściej rodzin, rzadziej studentów.
Andrzej Falkowski, który jest przewodnikiem i oprowadza niemieckich turystów po gdańskiej starówce, najczęściej obsługuje emerytów w wieku od lat 65 do 75. Zaznacza - Jest też trochę osób pracujących, ale raczej około 50-ki. Młodsi zwiedzający mają po 30-40 lat.
Joanna Wiśniewska z punktu informacji turystycznej PTTK na Długiej przyznała - Młodzież niemiecka najczęściej porusza się po Gdańsku bez przewodnika, bo są mniej zainteresowani starszą historią miasta. Interesują ich za to atrakcje przyrodnicze w okolicach Gdańska. Jeśli do nas trafiają, to pytają, gdzie jest muzeum "Solidarności". Niektórzy mają zapisane niemieckie nazwy różnych miejsc, chcą wiedzieć gdzie to jest, bo tam na przykład mieszkał ich dziadek. Jednak to raczej starsi szukają korzeni.
Młodzi Niemcy nie korzystają też w Gdańsku z nocnych atrakcji. W gdańskim Klubie Parlament lub w Soda Cafe pośród młodych zagranicznych gości dużo więcej jest Anglików i Skandynawów.
Od czterech lat Urząd Miejski w Gdańsku bada opinii turystów i sprawdza ich strukturę wiekową i narodowość. Raport z sezonu 2007 będzie gotowy jeszcze we wrześniu.
Wojciech Wroński z Instytutu Eurotest, który bada turystykę dla UM poinformował - Młodzi turyści z Niemiec przyjadą do Gdańska, ale dopiero jak się zestarzeją. Odwiedzają nas raczej osoby ustatkowane w średnim i starszym wieku. Dzięki tym grupom, turystów z Niemiec nam nie zabraknie. Pojawił się jeszcze jeden trend, coraz częściej Niemiec zaczepiany na ulicy przez naszego ankietera okazuje się być Polakiem, który wyjechał stąd kilkanaście lat temu.
Studenci Aida, Franziska, Nick i Philipp, którzy mieszkają w Kolonii i Stuttgarcie, a przyjechali na wakacje do Gdańska przyznają, że wcześniej zwiedzali już Kraków, Zakopane i Warszawę, do przyjazdu do Gdańska skłoniła ich niemiecka historia związana z miastem oraz książki Güntera Grassa. Aida zaznaczyła - Coraz więcej naszych znajomych jeździ do Polski. Na pewno będzie tu coraz więcej młodych Niemców.
Inni studenci: Stefani i Remo przyjechali z Drezna, ponieważ chcieli spędzić wakacje w Polsce, gdyż królowie Saksonii August II i August III panowali także w Polsce. Gdańsk wybierali losowo, celując palcem w mapę z zamkniętymi oczami.
Tomas wraz z przyjaciółmi już po raz drugi przyjechali na wakacje do Polski. Trzy lata temu byli na południu. Wszyscy pochodzą z miasta Stendal na północy Niemiec, są studentami i uczniami. Tomas śmieje się - Jesteśmy grupą katolicką, dlatego tak dobrze czujemy się w Polsce, bo w naszym landzie jest tylko trzy procent katolików. Nie jesteśmy typowymi Niemcami, większość naszych znajomych wybiera na wakacje raczej południe Europy niż wschód, ale nas interesuje historia, na przykład z czasów Hanzy. To niesamowite, jak bardzo Gdańsk i Lubeka są do siebie podobne.
Margiet dodaje - Będę namawiać znajomych, żeby tu przyjeżdżali, chociaż Gdańsk jest bardzo zatłoczony, myślałam że jest mniej turystów.
Oficjalna strona Gdańska posiada tylko wersję polską i angielską. Dopiero za rok będzie dostępna także wersja niemiecka.

Zobacz całość »



Turyści odwrócą się od Zakopanego?

Zobacz całość »
Urlop w stolicy Tatr nie zawsze spełnia posiadane o nim wcześniejsze wyobrażenia. Turyści, którzy tam jadą po odpoczynek i spokój mogą być rozczarowani.
Turystka, która kocha Tatry, a do Zakopanego jeździ od wielu lat jeździ przyznaje, że zaobserwowała znaczny wzrost wrogości i pazerności Górali wobec turystów.
W Zakopanem bardzo ciężko jeździ się samochodem, a jeszcze gorzej parkuje. Niestety parkingowi bardzo sprawnie kasują za postój, ale już o pomocy w wyjechaniu z trudnego miejsca nawet nie myślą.
Turystka wyznała, że kwaterę dla siebie, męża i dziecka znalazła przez internet. Dom okazał się bardzo ładny, ale jego wielkim minusem był panujący tam hałas. Okazało się, że obok jest tartak. Właściciel domy poinformował, że przeprowadził się z dużego miasta, bo bardzo kocha Tatry. Postanowił zarabiać poprzez wynajem pokoi. Ponieważ jest nietutejszy, sąsiedzi postanowili ciąć drewno tuż pod jego oknami, mimo że wokół są puste pola.
W restauracji na głównym deptaku Zakopanego, gdzie nie było dużo gości, turyści czekali kilkanaście minut na obsługę. Jednak nie doczekali się żadnego kelnera, dlatego też wyszli z lokalu.
Turystka wyznała - Zakopane byłoby piękne bez Górali. Ale my turyści też nie jesteśmy bez winy. Rozpuściliśmy ich. Najwyższy czas poszukać nowego ukochanego miejsca. Aż serce się kraje.

Zobacz całość »



Węgierski przewoźnik Malev ma szansę na odrodzenie?

Zobacz całość »
Lloyd Paxton, nowy prezes Malevu, flagowego przewoźnika Węgier poinformował, że ma pomysł na odrodzenie linii. Według niego trzeba ciąć wszystkie koszty, aby potem odbudowywać firmę, czyli postępować tak, jakby historia przewoźnika dopiero się rozpoczynała.
Paxton zamierza jeszcze we wrześniu przedstawić plany restrukturyzacji i biznesplan dla Malevu.
Lloyd Paxton w 2002 roku otrzymał od kazachskiego rządu 8,9 mln USD i w ciągu czterech lat stworzył linię lotniczą Air Astana, której ubiegłoroczny zysk wynosił 179 mln USD. Odszedł z firmy, ponieważ linia miała coraz większe zyski i praca przestała go już fascynować. Od połowy lipca bieżącego roku jest prezesem Malevu. Podkreśla - Transport lotniczy to biznes dla ludzi, a ja jestem ludzkim człowiekiem. To biznes międzynarodowy, dlatego zawsze pracowałem w wielonarodowych zespołach.
Jego najbliżsi współpracownicy uważają, że mało kto zna się tak dobrze na lotnictwie jak Paxton. Podkreślają, że jest on niezastąpiony, gdy trzeba załatwiać trudne sprawy z władzami, zdobywać koncesje, czy negocjować obniżenie opłat lotniskowych.
65-letni Paxton w swoim zespole ma najlepszego specjalistę od finansów lotniczych w regionie - Piotra Ikanowicza, byłego dyrektora finansowego Polskich Linii Lotniczych LOT. Niestety, nowy prezes polskiego przewoźnika Piotr Siennicki nie znalazł dla Ikanowicza miejsca w swoim zespole. Dla Rosjanina Borysa Abramowicza, właściciela Malevu, Ikanowicz jest gwarancją, że na węgierskim przewoźniku będzie też zarabiał. Paxton uważa, że powodzenie w branży zagwarantują samoloty nie starsze niż dziesięcioletnie, dobry i niezdemoralizowany i najlepiej międzynarodowy zespół. Dodaje - Najważniejsza jest jednak promocja, promocja i jeszcze raz promocja.
Propozycję Kazachów Paxton przyjął wiosną 2002 roku. Pierwszy samolot Air Astany wystartował już w kilka tygodni po objęciu stanowiska przez Paxtona. Wcześniej nie zakładał on linii lotniczej, ale pomogły mu doświadczenia Tima Clarka, który utworzył przewoźnika w Emiratach Arabskich. Paxton wspomina - Miałem cały czas świadomość, że wiele linii lotniczych, które zaczynają od początku, bankrutuje po dwóch - trzech latach. Korzyścią jest to, że nowy przewoźnik nie ma długów. Nam się udało. Po dwóch latach mieliśmy zysk 30 mln dolarów, chociaż był to okres szybkiego wzrostu kosztów otoczenia lotnictwa, zwłaszcza cen ropy naftowej.
Air Astana należała do niewielu linii, które w tym czasie nie podnosiły cen biletów. Natomiast na połączenia wewnętrzne, gdzie rywalizowała z Air Kazachstan, zaczęła wprowadzać specjalne taryfy. Obecnie linia obsługuje 31 połączeń zagranicznych i 25 krajowych. Lata do Europy, Azji, na Bliski Wschód oraz do Rosji. W planach ma też połączenia do Ameryki Północnej. Obecnie uchodzi za najlepszą linię lotniczą w całym byłym Związku Radzieckim, dużo bardziej prestiżową niż Aerofłot. Paxton przyznał, że tworzenie Air Astany było przyjemnością. Właścicielem w 51% było państwo, a w 49% BAE Systems. Na początek przewoźnik dysponował pięcioma nowymi samolotami: trzema B737 i dwoma B757. Paxton wyznał - Kupowaliśmy nowe samoloty, wiedząc, dokąd polecą. Wiedziałem, że ludzie uwielbiają latać na zakupy, dlatego jednym z najwcześniej uruchomionych połączeń były loty do Dubaju. Potem Kazachowie zainteresowali się Chinami, więc tak szybko, jak to tylko było możliwe, uruchomiliśmy połączenie z Pekinem. Air Astana lata tam od czterech lat. Ale wiem jedno: w lotnictwie zawsze jest pokusa szybkiego rozwoju, kiedy tylko pojawia się koniunktura, natomiast przewoźnik musi wiedzieć, że trzeba nauczyć się chodzić, zanim zacznie się biegać.
W celu zapewnienia jak największego bezpieczeństwa, Paxton wysyłał pilotów na szkolenia do British Airways, Boeinga i Turkish Airlines, które mają jedne z najnowocześniejszych centrów szkoleniowych w Europie.
Air Astanę, która w bieżącym roku ma obsłużyć blisko 2 mln pasażerów i stała się dla Kazachstanu wizytówką nowoczesnego kraju, Paxton przekazał swojemu przyjacielowi Peterowi Fosterowi. Foster jest prezesem Air Brunei, a wcześniej był szefem Qatar Airlines i Cathay Pacific. Na ceremini pożegnalnej Paxton powiedział - Zostawiam mu linię w doskonałej kondycji, która może być spokojna o swoją przyszłość.
Po wyjeździe z Kazachstanu przez dwa lata nie pracował. Tłumaczył się - Zakładać linię lotniczą od początku, doprowadzić ją do rentowności, a potem wysokich zysków, to katorżnicze zajęcie. Teraz przyszedł czas na odpoczynek. Jednak "branżowi łowcy głów" umieścili go na swoich listach i kiedy Boris Abramowicz poszukiwał kogoś, kto mógłby zmienić Malev w dochodowego przewoźnika, Paxton był najlepszym kandydatem. Przyjął to zadanie bardzo szybko, praktycznie z dnia na dzień.
Malev został sprywatyzowany pod koniec 2006 roku po kilku nieudanych próbach pozyskania inwestora branżowego na zachodzie Europy i Dalekim Wschodzie. Wówczas kupił go za symboliczną kwotę miliona dolarów Rosjanin Borys Abramowicz. Zobowiązał się on podwyższyć kapitał Malevu o 20 mln euro oraz spłacić zadłużenie z tytułu wypłat emerytalnych w wysokości 32 mln euro.
Borys Abramowicz dał Paxtonowi rok na przywrócenie zysków po sześciu latach strat. Paxton podkreślił - Zrobię to tak szybko, jak tylko to jest możliwe. Dodał - Niektóre rozwiązania skopiujemy z Air Astana. Cała sprawa dzisiaj wydaje się bardzo trudna, ale jest do zrobienia.
Plan restrukturyzacji, który przewiduje pozbycie się części floty oraz zrezygnowanie z niektórych połączeń musi zostać jeszcze zaakceptowany przez właściciela Malevu - AirUnion. Paxton zamierza wyczyścić biznes i wyciąć wszystko co nie jest niezbędne. Dopiero później ma nastąpić powrót do wzrostu. Abramowicz przygotowany był na inny scenariusz. Przygotowany był na dostarczenie pieniędzy na otwarcie nowych połączeń, gdyby Paxton przekonał go, że przyniosą one zyski. Jednak doświadczony Brytyjczyk wybrał inną drogę. Paxton wyznał - Pierwsze zetknięcie z Malevem dało mi bardzo pozytywne wrażenie. Według niego linii musi towarzyszyć intensywna kampania promocji turystycznej Budapesztu i całych Węgier. Zaznacza - Malev ma profesjonalnych pracowników, szanowaną markę, niezłą siatkę połączeń, tylko fatalne wyniki finansowe.
Jeżeli Paxtonowi uda się doprowadzić linię do rentowności, to prawdopodobnie popilotuje ją jeszcze przez dwa - trzy lata, nie dłużej, ponieważ prowadzenie firmy, która wyszła na prostą i przynosi już zyski, uważa za monotonię. Będzie miał wówczas prawie 70 lat. Jednak najbliżsi współpracownicy w Malevie uważają, że nawet wtedy nie wycofa się z biznesu.

Zobacz całość »



Katowice i Sosnowiec mają szansę na turystów zafascynowanych Polą Negri i Hansem Bellerem

Zobacz całość »
Coraz większa ilość turystów poszukuje oprócz miejsc posiadających wyjątkowe zabytki, również miast, z którymi związani byli znani artyści. Dlatego też powinno się promować Sosnowiec, jako miasto w którym mieszkała Pola Negri, a Katowice jako miejsce narodzin Hansa Bellmera.
Do małego miasteczka Auvers-sur-Oise na północ od Paryża każdego roku przyjeżdża tysiące turystów, ponieważ ostatnie dni swojego życia spędził tam Vincent van Gogh. W Wielkiej Brytanii jest mnóstwo miejsc, które znane są tylko z tego, że karierę w nich zaczynał jakiś zespół. Tom Wright, dyrektor Brytyjskiej Centrali Turystyki VisitBritain przyznał - 21% potencjalnych odwiedzających decyduje się na zwiedzenie jakiegoś konkretnego miejsca ze względu na muzykę lub zespoły z danego kraju. Brytyjska muzyka i artyści często stanowią pierwszy krok do odkrycia unikalnych walorów, jakie oferuje Wielka Brytania.
Mało kto wie, że Pola Negri, polska aktorka, która zrobiła karierę w Hollywood, przez osiem miesięcy mieszkała w Sosnowcu. Na dworcu kolejowym w tym mieście poznała polskiego oficera, hrabiego Eugeniusza Dąmbskiego. Była to miłość od pierwszego wejrzenia. W listopadzie 1919 roku wzięli ślub i aktorka sprowadziła się do Sosnowca i zamieszkała w rodzinnej kamienicy Dąmbskich. O miejscu, gdzie mieszkała Negri przypomina pamiątkowa tablica umieszczona na fasadzie budynku przy ulicy Kołłątaja 6. Jan F. Lewandowski, historyk kina oraz autor książki "Pola Negri w Sosnowcu" przyznał - Trudno byłoby myśleć o wykorzystaniu dawnego mieszkania Dąmbskich, ponieważ całkowicie zmieniła się fasada budynku. Poza tym poza wycinkami prasowymi z tamtych lat nie przetrwały do dziś żadne ślady bytności aktorki w Sosnowcu.
Jednak w Sosnowcu można byłoby stworzyć izbę pamięci Poli Negri, która mogłaby przyciągnąć wielu turystów. Krystyna Zamysłowska z Muzeum Kinematografii w Łodzi, które przygotowało właśnie otwartą w Muzeum w Sosnowcu wystawę "Pola Negri. Legenda kina" zaznaczyła - Choć jestem przekonana, że w takim miejscu musiałyby odbywać się imprezy dodatkowe, na przykład przeglądy filmowe. Taka izba działa już w Lipnie, rodzinnej miejscowości aktorki, i spotkałam tam wielbicieli jej talentu zarówno z kraju, jak i z zagranicy. W Lipnie zorganizowano już m.in. festiwal filmowy "Pola i inni".
Sosnowiec mógłby pochwalić się także kompozytorem Władysławem Szpilmanem, który właśnie tam się urodził i spędził swoje pierwsze 15 lat życia. Ocalały z Holocaustu muzyk mieszkał w kamienicy przy ulicy Targowej 18. Jednak pomimo wcześniejszych zapowiedzi nie powstanie jak na razie tam izba pamięci Szpilmana.
W 1902 roku w Katowicach urodził się Hans Bellmer, jeden z najsłynniejszych surrealistów, którego prace można podziwiać w Tate Gallery w Londynie, Museum of Modern Art w Nowym Jorku oraz Centre Pompidou w Paryżu. Jednak w mieście nie ma żadnej tablicy pamiątkowej Bellmera.
Twórczość Bellmera cały czas uznawana jest za jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii sztuki XX wieku. Lalki, grafiki i fotografie nacechowane są wyrafinowanym i odważnym erotyzmem. Właśnie w Katowicach kształtowała się artystyczna wrażliwość Bellmera. Jarosław Lewicki, pisarz i dziennikarz przyznał - Bellmer jest najsłynniejszym katowiczaninem w sztukach plastycznych i jestem przekonany, że podkreślenie jego związków z tym miastem przyciągnęłoby do niego turystów. Przecież w kamienicy przy ulicy Kościuszki 47, gdzie mieszkał, można by stworzyć coś w rodzaju galerii Bellmera, nawiązać kontakt z galeriami, które wystawiają jego prace. Ta kamienica jest ostatnim miejscem pobytu surrealisty w mieście.
Lewicki zaznaczył również, że klimat wokół ulicy Kościuszki jest surrealizmowi wyjątkowo sprzyjający. - Przecież niedaleko żył Bogumił Kobiela, niedaleko mieszkają artyści z Mumio. Coś w tym jest.
Jednak twórczość Bellmera, czasami zwana "obsceniczną" jest niechętnie widziana w Katowicach. W 2002 roku podczas festiwalu Ars Cameralis została zorganizowana wystawa prac Bellmera w Muzeum Śląskim. Jednak część ekspozycji została szybko zasłonięta. Katowice mogłyby stać się miejscem surrealizmu, a nie tylko nudnym miastem węgla.

Zobacz całość »



::: 2007-09-25 :::


Zakopianka: zakłócenia w ruchu między Krakowem i Myślenicami

Zobacz całość »
Od wtorku na kierowców podróżujących dwupasmową "zakopianką" pomiędzy Krakowem i Myślenicami czekają poważne utrudnienia. Szczególne zakłócenia w ruchu będą występować na dwukilometrowym odcinku między Gajem a Głogoczowem.
Rzecznik krakowskiego oddziału GDDKiA Magdalena Chacaga poinformowała, iż prace modernizacyjne potrwają tam do końca listopada. Lewa jezdnia w kierunku Krakowa będzie zamknięta dla ruchu od rejonu campingu w Gaju do Góry Libertowskiej. Ruch dwukierunkowy będzie odbywać się jezdnią prawą, przy ograniczeniu prędkości do 60 km/h i zakazie wyprzedzania.
Koszt modernizacji odcinka pomiędzy Krakowem i Myślenicami ma wynieść 231,7 mln zł. Wykonawca w ciągu 2 lat ma tak przebudować trasę aby odpowiadała normom unijnym wynoszącym 115 kN/oś.
Inwestycja przewiduje także m.in. przebudowę skrzyżowania w Myślenicach na dwupoziomowe, łącznic na węźle w Mogilanach i Głogoczowie oraz remont przejścia podziemnego pod drogą krajową w Myślenicach.

Zobacz całość »



Lufthansa kupi 41 airbusów A320

Zobacz całość »
Grupa Lufthansa złożyła zamówienie na 170 samolotów, których wartość przekracza 14 mld euro - pisze "Rzeczpospolita". Aktualnie rada nadzorcza zatwierdziła zamówienie na 41 airbusów A320. Nowe maszyny będą obsługiwać trasy europejskie.
Dzięki temu flota SWISS, przewoźnika z grupy, zwiększy się o 9 maszyn długodystansowych A 330-300 i dwie mniejsze A320. Dostawa pierwszych samolotów ma być zrealizowana na początku 2009 roku.

Zobacz całość »



Od 1 grudnia 2007 czeskie autostrady drożeją

Zobacz całość »
Od 1 grudnia przejazd po czeskich autostradach będzie droższy o 10-15% niż obecnie. Czeski rząd bowiem uchwalił podwyżkę cen winietek, które uprawniają do korzystania z autostrad i dróg ekspresowych. Cena rocznej winiety dla samochodów o całkowitym ciężarze do 3,5 tony wzrośnie z obecnych 900 do 1000 koron, natomiast miesięczna z 300 na 330.
Bez zmian pozostaną taryfy myta elektronicznego dla ciężarówek i autobusów o ciężarze większym niż 12 ton. Natomiast bardzo dotkliwa będzie podwyżka dla pojazdów o dopuszczalnym ciężarze całkowitym od 3,5 do 12 ton. Roczna nalepka zdrożeje z 7 na 8 tysięcy koron, miesięczna będzie kosztować 2 tysiące, a siedmiodniowa 750 koron. Pocieszające jest, że taki ceny będą obowiązkowe tylko przez rok - w 2008 roku ta kategoria samochodów będzie włączona do systemu elektronicznego myta, gdzie opłata uzależniona jest od liczby przejechanych kilometrów.

Zobacz całość »



Będą tanie loty do Rosji z Centralwings?

Zobacz całość »
Obecnie loty na Ukrainę i do Rosji obsługują tylko polscy, rosyjscy i ukraińscy narodowi przewoźnicy. Być może jednak o tą atrakcyjną destynację będą walczyć polskie tanie linie lotnicze Centralwings oraz inni przewoźnicy niskokosztowi.
W kontaktach z Rosją obowiązuje umowa z 2002 r., zgodnie z którą każdej ze stron może wyznaczyć jedno przedsiębiorstwo lotnicze do wykonywania przewozów regularnych na określonej trasie. Tymczasem o wejście na ten rynek zabiega Centralwings, spółka zależna LOT.
- W przypadku Rosji liberalizacja będzie wymagała modyfikacji przepisów lub stworzenia całkowicie nowej podstawy prawnej ze względu na ewentualne dopuszczenie do rynku przewoźników niskokosztowych - mówi Katarzyna Krasnodębska. - Potrzebne są konsultacje ze stroną rosyjską, ale zanim podejmie się takie działania, należy wziąć pod uwagę faktyczne zainteresowanie przewoźników - dodaje.
Krasnodębska poinformowała również, iż 20 lipca br. Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC) wystosował do przewoźników niskokosztowych prośbę o przedstawienie planów dotyczących rynku rosyjskiego. - Niestety, do dziś nie otrzymaliśmy żadnych informacji zwrotnych - mówi Katarzyna Krasnodębska.
Centralwings podał do informacji, iż odpowiedział na pismo ULC. Przedstawiciele Ryanaira zaś twierdzą, że nic o piśmie nie słyszeli. Podobnie mówią przedstawiciele Norwegian.
Obecnie niektórzy przewoźnicy radzą sobie nieco inaczej. Np. loty do Rosji są obsługiwane przez norweskie linie Norwegian. - Aby tam latać, najlepiej poszukać jakiegoś partnera i stworzyć spółkę joint venture. Resztę można uzupełnić opłatami - mówi Marek Sławatyniecz z Aviarepsu, reprezentującego kilku przewoźników niskokosztowych w tym m.in. Norwegian.
Także Germanwings, spółka zależna Lufthansy, wykonuje loty do Rosji. Posiada ona specjalne porozumienie, dzięki któremu z Berlina do Moskwy można latać za 130 euro.

Zobacz całość »



Wypadek turystycznego autokaru z niepełnosprawnymi

Zobacz całość »
W poniedziałkowe popołudnie na ekspresowym odcinku drogi krajowej nr 1 w Sosnowcu miał miejsce wypadek autokaru turystycznego. Autokarem jadącym z województwa zachodniopomorskiego do Nidzicy w małopolskim podróżowało 25 osób - niepełnosprawni oraz ich opiekunowie. W wyniku wypadku poszkodowane są dwie osoby, z których jedna trafiła do szpitala.
Hanna Michta z sosnowieckiej policji tak relacjonuje zdarzenie: lewym pasem jezdni jechał furgon do przewozu mięsa, jego kierowca stracił panowanie nad pojazdem i samochód odbił się od dzielącej obie jezdnie barierki, po czym kilkakrotnie uderzył w jadący obok prawym pasem autokar. Powodem utraty panowania nad kierownicą przez kierowcę ciężarówki było pękniecie opony.
Policja pobrała próbki krwi obu kierowców i bada przyczyny wypadku. Władze Sosnowca zapewniły miejsce, w którym pasażerowie autokaru będą oczekiwać na dalszą podróż.

Zobacz całość »



Swiss inwestuje we flotę międzykontynentalną

Zobacz całość »
Swiss International Air Lines ponosi poważne nakłady inwestycyjne we własną flotę międzykontynentalną. Wymiana dziewięciu statków Airbus A330-200 na A330-300 będzie ją kosztowała miliard franków szwajcarskich. We wszystkich nowych dalekodystansowych samolotach Swiss wprowadzą pierwszą klasę oraz zredukują emisję CO2 floty A330.
Christoph Franz, prezes zarządu mówi, że Swiss stale inwestuje w modernizację i powiększenie swojej floty. Wzrost zysków pozwoli zagwarantować długoterminową konkurencyjność linii - dodał. Spółka planuje zakup kolejnych dwóch A320, których odbiór przewidziany jest na 2011 i 2012 rok.

Zobacz całość »



Lotnisko w Warnie: 1,2 mln obsłużonych pasażerów

Zobacz całość »
Według doniesień niemieckiej firmy Fraport lotnisko w Warnie nad Morzem Czarnym od początku 2007 roku obsłużyło już ponad 1,2 mln pasażerów. Najbardziej pracowitym dniem w porcie był dzień 6 lipca, wtedy personel musiał być obecny przy 121 lotach. Natomiast 6 sierpnia to dzień, w którym większość pasażerów wylądowała w Warnie. W godzinach szczytu port musiał realizować lot co sześć minut.
Fraport to firma która ma 35-letnią koncesję na wykonywanie operacji na dwóch bułgarskich lotniskach w Warnie i Burgas. Fraport i bułgarska firma Fraport zobowiązały się przez okres 35 lat zainwestować 403 mln euro w nowe terminale, rozwój i ich wyposażenie.

Zobacz całość »



Wycieczka do Egiptu dla klientów Sphinxa

Zobacz całość »
Konsumenci, którzy od 24 września będą jadać w restauracjach Sphinx mają szansę wygrać dwuosobową wycieczkę. Sieć restauracji Sphinx bowiem uruchamia kolejną promocję konsumencką, proponując swoim gościom wypoczynek w Egipcie. Szansę na nagrodę mają Ci, którzy począwszy od 24 września odwiedzą jedną z restauracji Sphinx i zakupią dowolne danie z menu "Kuchnie Świata".
Warunkiem uczestnictwa w promocji jest wysłanie smsa o treści Sphinx wraz z numerem paragonu potwierdzającym zakup jednego z dań z grupy "Kuchnie Świata". Nagrodę główną, dwuosobowy wyjazd do Egiptu, otrzyma 10 osób, które wyślą największą liczbę smsów. Kolejne 200 osób otrzyma zaproszenie do restauracji Sphinx o wartości 50 zł. Promocja trwa do 31 października br.
Informacje o kampanii promocyjnej będą przekazywane za pomocą mediów: w radiu o zasięgu ogólnopolskim (RMF FM, Radiostacja i PR3) oraz w Internecie na stronie portalu wp.pl. Promocja będzie reklamowana także w restauracjach, z wykorzystaniem materiałów POS (plakaty, banery, podkładki na stoły) oraz dostępnego w każdej restauracji pisma dla konsumentów - Sphinx Magazyn.

Zobacz całość »



Globusy PIT 2007 już rozdane

Zobacz całość »
Nagrody Honorowe Polskiej Izby Turystyki Globusy 2007 zostały rozdane w czasie uroczystej gali w pierwszym dniu Targów TT Warsaw 2007.
Kapituła Globusów 2007 na posiedzeniu w dniu 08.09.2007 postanowiła przyznać nagrody 9 podmiotom i osobom.
Globus 2007 otrzymali:
1. Urząd Miasta Zabrze - za działania promocyjne związane z tworzeniem produktu turystycznego związanego z wykorzystaniem obiektów poprzemysłowych;
2. Hotel "Warszawa" Sp. z o.o. w Augustowie - za ofertę wypoczynku SPA oraz rozwój bazy w tym zakresie;
3. Przedsiębiorstwo Polskie Tatry S.A. - za rozwój bazy wypoczynkowej w regionie oraz wybudowanie Aquaparku w Zakopanem obiektu na wysokim światowym poziomie;
4. Biuro Podróży Tęcza B. Dąbrowska, J. Handzlik Spółka jawna w Bielsko-Białej - za turystykę wyjazdową dla zakładów pracy województwa śląskiego i usługi touroperatorskie;
5. Traveland BP w Olsztynie - za adaptację historycznego obiektu Zamku Ryn dla potrzeb hotelarsko-konferencyjnych;
6. Holidays Agencja Podróży i Turystyki Wiesław Niechwiedowicz - za organizację turystyki edukacyjnej dzieci i młodzieży;
7. Pan Guillermo Puerto Rossello Dyrektor Biura Turystyki Państwa Hiszpańskiego w Polsce za całokształt działalności w Polsce oraz współpracę z Polską Izbą Turystyki we wzajemnej promocji Polski i Hiszpanii;
8. Holiday Tours Biuro Podróży w Łodzi - za ofertę turystyki wyjazdowej do Azji Południowo - Wschodniej;
9. Polska Sieć Biur Podróży Alians w Warszawie - za biznesową konsolidację biur podróży.

Zobacz całość »



Rozstrzygnięto konkurs na najlepsze stoiska na TT Warsaw 2007

Zobacz całość »
MT Polska wraz z dziennikarzami zorganizowali konkurs na najlepsze stoiska na TT Warsaw 2007. Znamy już wyniki tego konkursu.
Pierwsze miejsce zajęła ENIT - Narodowa Agencja Turystyki Włoskiej , na drugim uplasował się Urząd Miasta Stołecznego Warszawy - Biuro Promocji Miasta, natomiast trzecie miejsce przypadło Polskim Liniom Lotniczym LOT S.A.
Wyróżnienia otrzymali: Ambasada Królestwa Norwegii, Ambasada Republiki Indonezji, Moroccan National Tourist Office. Wyróżnienie specjalne przypadło Polskiemu Stoisku Narodowemu.

Zobacz całość »



2 lata więzienia dla Amerykanina, który zabił hotelowego kaczora?

Zobacz całość »
W hotelu w Saint Paul miał miejsce przerażający a zarazem śmieszny incydent. Amerykanin Scott C. wpadł do hotelu i ukradł z sadzawki kaczora. Następnie ukręcił mu łeb i krzyczał, że chce go zjeść, bo jest głodny.
Scotta Clarka złapała hotelowa ochrona, potem trafił do aresztu. Sierżant John Wuorinen z policji w Saint Paul powiedział, że głodny Amerykanin był bardzo pijany i nie wiedział co robi. Wkrótce stanie przed sądem i odpowie za brutalne traktowanie zwierząt. Grozi mu dwa lata za kratkami oraz grzywna w wysokości 5 tys. dolarów.
Przedstawiciele towarzystwa ochrony zwierząt zwracają się do dyrekcji hotelu z prośbą, aby zrezygnowała z kaczek w sadzawce, bo podobne przypadki mogą się powtórzyć.
Pomimo wszystko mężczyzna miał szczęście. Gdyby takie wydarzenie miało miejsce w polskim hotelu, to pewnie na pozwie odnośnie brutalnego traktowania zwierząt by się nie skończyło...

Zobacz całość »



::: 2007-09-26 :::


E-bilety, odprawa prze telefon i więcej rozrywki z liniami KLM i Air France

Zobacz całość »
Odprawa przez tel. komórkowy oraz e-bilety wprowadziły do swojej oferty linie lotnicze KLM oraz Air France.
Z odprawy przez telefon komórkowy mogą korzystać wszyscy pasażerowie Air France i KLM, posiadający bilety elektroniczne i podróżują na rejsach europejskich, jak również średniego zasięgu. Aby dokonać takiej rezerwacji należy otworzyć w telefonie stronę http://mobile.aifrance.com lub http://mobile.klm.com i dokonac rezerwacji oraz wybrać miejsce. Opcja ta jest dostępna od 30 godzin do 30 minut przed zamknięciem odprawy.
Od 7 września pasażerowie linii będą też mogli korzystać z elektronicznych biletów. Ze względu na fakt, iż dane e-biletu są automatycznie zapisywane w systemach komputerowych KLM w chwili rezerwacji, przy odprawie na lotnisku klienci z biletem elektronicznym muszą przedstawić jedynie dowód tożsamości.
Aktualnie 89% biletów KLM stanowią e-bilety. Linie zamierzają podnieść ten wskaźnik na 100% do 1 stycznia 2008 roku, kiedy to będą wydawane wyłącznie bilety elektroniczne.
- Wygoda związana z wystawianiem biletów elektronicznych dla wszystkich tras obsługiwanych przez KLM jest kamieniem milowym nie tylko dla nas, lecz także dla naszych klientów - mówi Martijn van der Zee, Wiceprezes ds. Dystrybucji i Handlu Elektronicznego. - Bilet elektroniczny nie może zostać zgubiony lub skradziony, ponieważ jest zawsze bezpiecznie zapisany pod nazwiskiem pasażera w naszych systemach komputerowych. Już niedługo wszyscy będą podróżować z e-biletami, niezależnie czy kupią je w Internecie czy za pośrednictwem biura podróży. Klientom wydawany będzie niepowtarzalny kod skojarzony z ich imieniem i nazwiskiem, za pomocą którego będzie można zmieniać dane biletu na stronie KLM.com oraz wybrać miejsce w samolocie nawet na 30 godzin przed odlotem - dodaje.
Linie lotnicze KLM Royal Dutch Airlines zamierzają także w najbliższych miesiącach zwiększyć liczbę dostępnych rozrywek dla pasażerów, m.in. będą oni mogli przez najbliższe trzy miesiące korzystać bezpłatnie z funkcji SMS/Email.
System rozrywki KLM jest umożliwiony dla wszystkich pasażerów w klasach World Business i Economy, którzy podróżują samolotami Boeing 777 i Airbus A330 należącymi do floty KLM. Obecnie system ten instalowany jest także w kabinach World Business Class (WBC) floty Boeingów 747 KLM.
Od 1 września została także poszerzona oferta programów audio i video. Dostępne są nowe filmy, gry, popularne seriale i filmy dokumentalne. Dzięki funkcji Jukebox możliwe będzie uzyskanie dostępu do nowych kategorii muzycznych. Wprowadzone zostaną także nowe programy : nauka języków obcych, książki mówione, ogólne informacje o locie i program biznesowy.
W programie nauki języków obcych pasażerowie będą korzystać z kursów dla początkujących w 23 językach, które opracowane zostały przez Berlitz World Traveller. Są to kursy interaktywne prezentowane w formacie audiowizualnym.
Wszystkie nowe programy oferowane będą bezpłatnie.

Zobacz całość »



Tybet nowym hitem turystycznym?

Zobacz całość »
Chińska agencja Xinhua poinformowała, że Rejon Ngari w Tybecie, uznawany za jego "najbardziej tybetańską" część, może odwiedzić w tym roku nawet 67 tysięcy turystów, dzięki oddanej do użytku w zeszłym roku kolei do Tybetu. Tybet staje się miejscem atrakcyjnym dla turystów - powiedział dyrektor wydziału ds. turystyki władz regionu Li Yujian, dodając, że w zeszłym roku do Ngari przyjechało 60 tysięcy turystów, którzy zostawili ponad 33 mln juanów (4,23 mln dolarów).
Według Li Yujiana, od stycznia do lipca tego roku do Ngari przyjechało już 37 tysięcy turystów krajowych i zagranicznych, o 10% więcej niż w roku poprzednim. Dla porównania, w roku 1998 Ngari odwiedziło 13 500 osób. Aby ułatwić przejazdy i poprawić bezpieczeństwo, przebudowuje się utwardzane drogi łączące rzekę Sengge Zangbo z Lhaze w Xigaze (Szigace). Centralne władze chińskie zapowiadają także budowę najwyżej położonego na świecie lotniska w Ngari do 2010 roku. Dzięki lepszemu dojazdowi Ngari spodziewa się w 2020 roku nawet 570 tysięcy turystów - dodał Li.
Tybetańskie biuro turystyczne szacuje, że w bieżącym roku liczba turystów w Tybecie sięgnie 3,8 mln - co będzie stanowiło większą ich liczbę niż łączna liczba turystów, goszczących tu w latach 1980-2000. Między styczniem a wrześniem było ich już ponad 3 mln, czyli więcej niż stanowi 2,8-milionowa społeczność zamieszkująca Tybet. Ekolodzy i działacze praw człowieka w tym wzrastającym ruchu turystycznym widzą zagrożenie dla unikatowego środowiska naturalnego i tybetańskiej kultury.
Ngari to teren o powierzchni 300 tysięcy km kwadratowych, leżący na wysokości średnio 4500 m n.p.m w zachodniej części Tybetu, na południu odgrodzony od Indii i Nepalu Himalajami, od zachodu górami Ladakhu oraz pustynnym płaskowyżem Aksai-Chin, od północy natomiast górami Kunlun. Właśnie w Ngari leży święta góra Kajlas i jezioro Mapam Yumco, znajdują się tam także relikty tajemniczego królestwa Guge i otaczające je formacje skalne w Zhada, nazywane "glinianym lasem".
Góra Kajlas (po tybetańsku Kang Rimpoche - "Najdroższy Klejnot Śniegu") uznawana jest za duchowe centrum buddyzmu, hinduizmu i przedbuddyjskiej tybetańskiej religii bon. Dla wyznawców tych religii pielgrzymki wokół podnóża góry Kajlas mają ogromne znaczenie duchowe, dla buddystów jest miejscem, w którym medytował Budda Siakjamuni. Dla nich oraz dla hinduistów jest również legendarną górą Meru - osią świata. Dla hinduistów jest także domem boga Sziwy. Tam też leżą źródła Indusu i Brahmaputry. Z kolei święte dla Tybetańczyków i Indusów jezioro Mapam Yumco (dawniej Manasarowar), o powierzchni około 520 km kwadratowych, leży na wysokości 4602 m n.p.m. Nad jego brzegami znajdują się liczne klasztory. Atrakcją turystyczną jest także znajdujący się w pobliżu miasta Xigaze, słynny klasztor Taszilhunpo z XV wieku - rezydencja panczenlamy z grobowcami panczenlamów.

Zobacz całość »



Nowe przepisy - jak długo przechowywać informacje o prowadzeniu pojazdu i odpoczynkach

Zobacz całość »
Przewoźnicy nie będą mieli już wątpliwości, jak często należy ściągać i jak długo przechowywać informacje o prowadzeniu pojazdu i odpoczynkach. W zeszłym tygodniu weszło w życie nowe rozporządzenie dotyczące częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych (Dz.U. z 2007 r. nr 159, poz. 1128).
Zgodnie z nowym rozporządzeniem, przewoźnik (lub inny podmiot wykonujący przewozy) musi pobierać dane z tachografu cyfrowego co najmniej raz na trzy miesiące.
Poza tym ma obowiązek pobierać je zawsze w następujących sytuacjach:
- przed przekazaniem pojazdu innemu podmiotowi (na stałe lub na określony czas),
- w przypadku gdy tachograf został uszkodzony albo działa wadliwie, ale dane z niego można pobrać a także w sytuacji,
- gdy przewoźnik wycofuje pojazd z tachografem cyfrowym z użytkowania.
Dodatkowo powinien pobrać je także zawsze wtedy, gdy zażąda tego uprawniony podmiot, na przykład inspektor transportu drogowego).
W przypadku gdy istnieje ryzyko utraty danych przewoźnik jest zobowiązany pobierać dane z tachografu częściej niż raz na 3 miesiące. Jeżeli zaś pojazd z tachografem jest używany sporadycznie, dane można pobierać rzadziej niż co trzy miesiące.
Poza zobowiązaniami dotyczącymi danych tachografu, przewoźnik jest zobowiązany również do pobierania danych z kart kierowców. Robi to co najmniej raz na 21 dni, przed ustaniem stosunku pracy kierowcy, przed upływem terminu rozwiązania umowy, na podstawie której kierowca świadczył pracę a także jeżeli karta kierowcy utraciła ważność. Ponadto dane te trzeba pobrać zawsze wtedy, gdy zażąda tego np. inspektor transportu drogowego. Tak jak w przypadku pobierania danych z tachografów obowiązują zasady częstszego lub rzadszego ich pobierania. Pobrane informacje przedsiębiorca powinien przechowywać (w oryginalnym formacie) przez przynajmniej rok, licząc od daty ich zarejestrowania w tachografie lub na karcie kierowcy. Może je także skopiować i używać do własnych potrzeb.
Rozporządzenie obowiązuje od 18 września bieżącego roku.
Kart do tachografów cyfrowych dotyczy nowelizacja rozporządzenia w sprawie wzorów wniosków o wydanie kart do tachografów cyfrowych (Dz.U. z 2007 r. nr 162, poz. 1152). Zmienia ono ubiegłoroczne rozporządzenie o tej samej nazwie. Na stronie internetowej Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych nowe wzory wniosków miały być dostępne od 23 września. Jednak zmiany dotyczące kierowców, są bardzo niewielkie. Ponadto, z informacji infolinii PWPW (wydającej karty do tachografów), osoby, które wysłały wnioski na starych drukach, nie muszą zmieniać ich na nowe, nawet jeśli dotrą one do wytwórni po wejściu w życie nowych przepisów. Samo rozporządzenie uściśla też część wymagań dotyczących składanych załączników m.in zdjęć, które powinny być zrobione na białym tle i przedstawiać półprofil lub twarz osoby starającej się o uzyskanie karty. Osoba na zdjęciu nie może mieć przykrytej głowy ani okularów z ciemnymi szkłami.
Przepisy te weszły w życie 23 września.

Zobacz całość »



IATA przedstawiła optymistyczny bilans za rok 2007

Zobacz całość »
Zrzeszenie przewoźników lotniczych IATA przewiduje, że wyniki finansowe linii lotniczych za 2007 znacznie wzrosną. Bilans na poziomie ogólnoświatowym wskazuje, że linie odniosą zysk w wysokości 5,6 miliarda dolarów, czyli więcej, niż przewidywane w czerwcu 5,1 miliarda dolarów.
Takie optymistyczne wyniki będą mieć miejsce mimo tego, iż średnia cena ropy naftowej w 2007 wzrosła z 63 do 67 dolarów za baryłkę. W komunikacie Zrzeszenia czytamy, że wyższe ceny ropy zostały wyrównane z nawiązką przez większy popyt na usługi pasażerskie i przez poprawę ogólnego bilansu finansowego linii lotniczych.

Zobacz całość »



Remont na Okęciu powoduje jednak opóźnienia lotów

Zobacz całość »
Na warszawskim Okęciu z powodu prac modernizacyjnych wyłączono z użytku jeden pas startowy. W związku z tym na podróżnych czekają opóźnienia w lotach. Dyrekcja portu zapewniała, że remont nie utrudni ruchu lotniczego a jest wręcz przeciwnie. Na lotnisku panuje bałagan - pasażerowie narzekają na opóźnienie wylotów, a przewoźnicy na konieczność zmniejszenia sprzedaży biletów.
Zamknięcie dłuższego pasa spowodowało także ograniczenia przy sprzedaży biletów za ocean. Maszyny transatlantyckie nie mogą startować z krótszego pasa z pełnym obciążeniem - mówi Wojciech Kądziołka, rzecznik Polskich Linii Lotniczych LOT. Na loty boeingami mieszczącymi 250 - 350 osób sprzedaje się 10% biletów mniej. Opóźnień nie miał do tej pory British Airways, który nie zmniejszył puli biletów, ale na jego pokładzie rzadko jest komplet pasażerów.
Artur Burak, rzecznik portów lotniczych zapewnia, że opóźnienia nie wynikają z modernizacji. Obsługa lotniska na bieżąco kontrolowała poniedziałkowe i wtorkowe operacje na lotnisku i stwierdzono, że żadne opóźnienia w ciągu tych dni nie wiązały się z remontem - dodaje. Poważne utrudnienia mogą się pojawić dopiero 2 października, gdy skończy się ten remont, a zacznie się przebudowa kolejnego pasa.

Zobacz całość »



Samolot Ryanair zderzył się z ptakiem

Zobacz całość »
Samolot Ryanaira podchodząc dziś rano do lądowania na lotnisku we Wrocławiu miał zderzenie z myszołowem. Samolot odbywał rejs z irlandzkiego Shannon do Wrocławia.
Marek Strzelina, pełnomocnik ds. bezpieczeństwa lotniska poinformował, że na miejsce ma przybyć technik firmy Ryanair, który stwierdzi czy maszyna może wrócić do Shannon. Taka jest standardowa procedura w takich przypadkach. Firma uszkodzonego samolotu przysyła swojego mechanika, który ocenia stan maszyny. Najwięcej takich zdarzeń ma w porze jesiennej i wiosennej, kiedy to paki odbywają wędrówki - dodaje Marek Strzelina.
Odlot samolotu Ryanaira do Shannon został przesunięty z godziny 10.35 na 17.00.

Zobacz całość »



Arabia Saudyjska zatwierdziła roczne wizy dla biznesmenów

Zobacz całość »
Arabia Saudyjska wychodzi naprzeciw potrzebom turystyki biznesowej. Rada Arabii Saudyjskiej wprowadziła bowiem roczne wizy wielokrotnego wjazdu dla zagranicznych biznesmenów. Także uzyskanie wizy, dzięki procedurze szybkiej ścieżki będzie znacznie uproszczone.
Teraz saudyjskie ambasady za granicą będą wydawać takie wizy wizytowe zagranicznym biznesmenom. Ludzie wyjeżdżający tam w interesach nie muszą już mieć zaproszenia ze strony saudyjskiego przedsiębiorstwa lub listu polecającego z saudyjskiej Izby Handlowej.
Saudyjska ambasada na swoich stronach internetowych zamieściła spis uprawnionych do takich wiz handlowych. Uprawnionymi są: biznesmeni, inwestorzy, przedstawiciele zagranicznych przedsiębiorstw, menedżerowie, dyrektorzy do spraw sprzedaży, przedstawiciele handlowi, księgowi, kierownicy produkcji, menedżerowie administracji oraz doradcy.
Dzięki nowemu rozwiązaniu na rynku saudyjskim z pewnością rozwinie się współdziałanie z biznesem zagranicznym.

Zobacz całość »



Finnair: zawieszone rejsy bezpośrednie do Rovaniemi

Zobacz całość »
Fińskie linie lotnicze Finnair na okres zimowy zawieszają rejsy bezpośrednie z Europy do Rovaniemi.
W związku z tą zmianą, Finnair zwraca się do organizatorów turystyki, którzy mieli wykupione miejsca na tych rejsach, aby zwrócili się do działu czarterowego spółki. Innym rozwiązaniem jest skorzystanie z hubu w Helsinkach w celu uzyskania połączeń z Północną Finlandią.

Zobacz całość »



Wrocław jednym z dziesięciu najpiękniejszych, jeszcze nie odkrytych miast świata!

Zobacz całość »
Według raportu miesięcznika "Budget Travel", jednego z największych amerykańskich pism turystycznych, Wrocław należy do grona dziesięciu najbardziej niezwykłych, ale nieodkrytych dotychczas miast na świecie. Ranking powstał na podstawie wypowiedzi dziesięciu znanych podróżników na temat nieodkrytego jeszcze miasta, które w tym roku, w czasie ostatnich eskapad, zrobiło na nich największe wrażenie.
Według Kate Appleton z miesięcznika "Budget Travel" ideą raportu było znalezienie miejsc, do których warto pojechać teraz, gdy nie są jeszcze zadeptane przez rzesze turystów. Podróżnikom nie stawiano żadnych kryteriów, ranking ma więc charakter czysto subiektywny.
Obok Wrocławia na liście miesięcznika znalazły się jeszcze miasta: Jomsom w Nepalu, Caraiva w Brazylii, Castelmezzano we Włoszech, Baranja Region w Chorwacji, Estacada w Stanach Zjednoczonych, Puerto Angel w Meksyku, Jura Region we Francji i Sangkhla Buri w Tajlandii. Miasta w rankingu są przedstawione alfabetycznie, nie ma więc najgorszego i najlepszego. Tekst raportu został przedrukowany przez wiele amerykańskich portali internetowych, m.in. przez Yahoo.
Podróżnik Walter Lowry, założyciel portalu internetowego TableArt, który wybrał właśnie stolicę Dolnego Śląska, swój wybór uzasadniał pięknem wrocławskiego Rynku, które wynagrodziło mu wszystkie niedogodności podróży z Warszawy do Wrocławia. Jego zdaniem, jest to niewątpliwie najpiękniejszy rynek w Polsce, a może i w całej Europie Środkowej. Miasta takie jak Praga, Kraków czy Budapeszt są zadeptane przez turystów, Wrocław natomiast jest nietuzinkowy, a jeszcze nieznany, posiada swój własny, niezwykły klimat. Ze statystyk wynika, że w poprzednim roku Wrocław odwiedziło około 1 mln turystów z zagranicy, podczas gdy w Krakowie gościło ich około 3 milionów.
Zdaniem Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia znalezienie się miasta w tym rankingu to ogromna nobilitacja dla miasta. Prezydent jest pewnien, że z roku na rok miasto będzie odwiedzało coraz więcej turystów. Ale aby mogło ono nadal zachować swój niepowtarzalny klimat, ofertę turystyczną miasto skieruje nie do amatorów piwa, ale do osób zainteresowanych kulturą wysoką. Głównymi eksportowymi produktami turystycznymi Wrocławia mają być Vratislavia Cantans, Jazz nad Odrą, festiwal Dialog czy festiwal Era Nowe Horyzonty. Według Dutkiewicza, lepiej by przyjeżdżało tu mniej turystów, ale tych majętniejszych i gotowych na odbiór kultury wysokiej.

Zobacz całość »



Wysoki czynsz spowoduje upadek warszawskich kawiarni

Zobacz całość »
Warszawscy kupcy i restauratorzy w ramach protestu planowali zamknąć swoje lokale w Śródmieściu. Powodem protestu miały być podwyżki czynszów w lokalach użytkowych.
Do protestu jednak nie dojdzie, bo wczoraj na spotkaniu władz miasta z kupcami z Traktu Królewskiego doszło do porozumienia. Teraz czynsz ma być ustalany w porozumieniu z przedsiębiorcami - powiedział Witold Fizyta ze stowarzyszenia Nowy Świat.
Kupcy i restauratorzy żądają też prywatyzacji lokali na Trakcie Królewskim. Wiceprezydent Andrzej Jakubiak zapowiedział już, że nie wszystkie będą na sprzedaż. Miasto chce zostawić sobie część lokali, szczególnie w budynkach zabytkowych oraz w takich, których jest jedynym właścicielem. Będziemy negocjować cenę wykupu - mówi Fizyta. Nie można doprowadzić do upadku kultowych miejsc na Trakcie, jak np. kawiarni Amatorska czy Bajka - dodaje.

Zobacz całość »



Turystyczna kraina Warmii i Mazur woła o inwestycje

Zobacz całość »
Warmia i Mazury, czyli tysiące jezior, rozległe lasy, stare zamki i czyste powietrze to dla większości Polaków turystyczny raj. Jednak i ten region potrzebuje licznych inwestycji w turystykę, w hotele, pensjonaty, przystanie, ośrodki wypoczynkowe - pisze Paweł Jabłoński z "Rzeczpospolitej".
Odnowa tego regionu przeświadczy o jego przyszłym turystycznym rozwoju. Aby przekształcić region w raj dla turystów, potrzebne są duże pieniądze na rozbudowę bazy turystycznej oraz wsparcie rządu. Przede wszystkim potrzebna jest budowa dróg oraz lotnisk, aby ułatwić połączenie komunikacyjne. Tereny warmińsko-mazurskiego nie są zanieczyszczone, bo na terenie działają tylko 3 duże przedsiębiorstwa. Dlatego to miejsce powinno być wykorzystane przez przemysłu promujący naturalne walory regionu.

Zobacz całość »



Od stycznia Polska wchodzi do Schengen, ale Niemcy nadal będą kontrolować

Zobacz całość »
Od nowego roku Polska wchodzi do obszaru Schengen, w związku z tym, na granicy z Polską nie będzie już kontroli paszportowych. Jednak tej zasady nie będą stosować Niemcy - zapowiedział niemiecki minister spraw wewnętrznych na konferencji unijnych ministrów spraw wewnętrznych w Brukseli.
Niemiecki minister spraw wewnętrznych poinformował, iż będą kontynuowane lotne kontrole w trzydziestokilometrowym pasie przy granicy z Polską i Czechami. Według Wolfganga Scheuble będzie pełna współpraca niemieckich celników i pograniczników z polskimi i czeskimi kolegami. Niemiecka Straż Graniczna i celnicy będą sporadycznie kontrolować cudzoziemców w strefie przygranicznej.
Obok Polski do strefy Schengen wejdą również Czechy, Węgry, Słowacja, Słowenia, Malta i państwa bałtyckie.

Zobacz całość »



::: 2007-09-27 :::


Warszawa: w restauracji Strauss ugoszczą nas prawdziwe pszczoły

Zobacz całość »
Nowo otwarta restauracja Strauss w warszawskim hotelu Polonia Palace ma nietypowy wystrój. Mianowicie przy głównym bufecie restau­racji ustawiono pokazowe ule z pszczołami.
W każdym ulu drewnianą ściankę zastąpiono szybą, przez którą klienci mogą podglądać życie pszczelej ro­dziny.
Po dniu spędzonym w Strauss, owady wracają do macierzy­stej pasieki i są wypusz­czane na świeże powietrze.
Projekt wystroju restauracji opracowała Izabela Łapińska.

Zobacz całość »



Linie lotnicze podnoszą ceny opłat paliwowych

Zobacz całość »
Wzrost cen ropy naftowej pociąga za sobą wzrost cen opłat paliwowych. W związku z tym linie lotnicze już informują o podniesieniu cen biletów lotniczych.
Linie lotnicze Air France-KLM podniosą ceny o 1 euro na rejsach krótko i średniodystansowych, natomiast o 5 euro na rejsach długodystansowych. Wzrost opłaty paliwowej uzasadniają wysokimi cenami ropy. Również Swiss poinformowały o podniesieniu opłat paliwowych na rejsach średnio i długodystansowych o 2 do 12 franków szwajcarskich. Wysokie ceny paliwa oraz surowców odzwierciedlą się także w cenie biletów lotniczych Lufthansy - opłata paliwowa na rejsach długodystansowych wzrośnie o 5 euro więcej, czyli całkowity koszt to 67 euro, natomiast na rejsach lokalnych i europejskich opłata paliwowa wyniesie o 2 euro więcej, czyli ostatecznie wyniesie 14 euro. Zmiany będą obowiązywać od 1 października.

Zobacz całość »



Okęcie: mgła zakłóciła lądowania

Zobacz całość »
W środę rano (26.09) na warszawskim Okęciu wystąpiła taka mgła, że nie było możliwe lądowanie 10 samolotów. Z powodu mgły od godziny 5.45 rano, samoloty musiały lądować na innych lotniskach - poinformował rzecznik prasowy Artur Burak. Sytuacja poprawiła się znacznie około godziny 10.00, wtedy lądowania odbywały się już bez przeszkód.
Kłopoty z lądowaniem miały głównie samoloty bez specjalistycznego wyposażenia do lądowania w trudnych warunkach. Problem dotyczył maszyn obsługujących połączenia krajowe - dodał rzecznik portu.

Zobacz całość »



Warszawa: 470 zł podwyżki dla kierowców autobusów i 400 zł dla motorniczych

Zobacz całość »
Warszawscy kierowcy autobusów otrzymają podwyżki, gdyż trzeba walczyć o to żeby nie odchodzili do konkurencji - powiedział wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz. Od października pracownicy Miejskich Zakładów Autobusowych otrzymają 470 zł podwyżki brutto a kierowcy Tramwajów Warszawskich - 400 zł brutto.
Grożący strajkiem pracownicy MZA domagali się aż 650 zł brutto podwyżki ale na spotkaniu związkowców w ratuszu doszło do porozumienia. Tadeusz Słoniewski z Wolnego Związku Kierowców RP powiedział, że związkowcy poszli na kompromis, gdyż 470 zł to nie wszystko, bo pozostają jeszcze premie. Kierowca, który wyjeździ w miesiącu 176 godzin może dostać 200 zł premii.
Związkowcy poruszyli także kwestię przydziału podwyżek. Ustalono, że w pierwszej kolejności muszą zostać przyznane kierowcom i motorniczym, w drugiej pracownikom zaplecza technicznego i dopiero na końcu administracji.

Zobacz całość »



Lublin: kradzieże na Starym Mieście odstraszają turystów

Zobacz całość »
Kradzieże cały czas są zmorą Lublina. Stare Miasto uchodzi za niebezpieczne. Policja tłumaczy, że ma za mało ludzi. Dlatego też mieszkańcy sami postanowili walczyć ze złodziejami - czytamy w Gazecie Wyborczej.
Do Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej przyszła para turystów z Łotwy. Stanisław Turski, dyrektor LOIT wyznał - Byli roztrzęsieni. Tuż przed wejściem do naszego punktu ktoś uderzył kobietę z tyłu w kark. Zdążyła się odwrócić i zobaczyła napastnika, mniej więcej 25-letniego dobrze zbudowanego mężczyznę, który moment później zerwał jej z szyi łańcuszek i uciekł.
Łotysze przyjechali do Lublina po raz pierwszy. Jednak po tym, co ich spotkało, nie chcą już tam wracać. W swoim kraju będą o Lublinie mówić jak najgorzej.
Turski podkreśla - Kobieta miała łzy w oczach. Mówiła, że Lublin przestał się jej podobać. Chciałem ich udobruchać kawą, herbatą, materiałami promocyjnymi, ale powiedzieli, że nie chcą niczego, co by się im później kojarzyło z Lublinem. Mówiła, że jeśli nie poradzimy sobie ze złodziejstwem, to nikt do nas nie będzie przyjeżdżał.
Kilka razy w roku do LOIT przychodzą turyści, którzy zostali okradzeni lub napadnięci. Często złodzieje wyrywają im saszetki z dokumentami, aparaty fotograficzne oraz kamery wideo. Turski przyznaje - Wciąż nie można temu zaradzić, bo przestępcy czują się bezkarni. Wygrywają w zabawie w policjantów i złodziei. Według niego na Starym Mieście cały czas jest za mało policjantów. Natomiast policja tłumaczy się, że ma za mało ludzi.
Witold Laskowski z Komendy Miejskiej Policji poinformował - Dzielnicę stale obchodzi jeden patrol. Niestety, w tym momencie dodatkowy pilnuje ruin kamienicy przy ulicy Noworybnej 4 i jest wyłączony ze zwykłej służby. Jednak Laskowski uważa, że stan bezpieczeństwa na Starym Mieście jest trochę lepszy w porównaniu z ubiegłym rokiem. Z danych policji wynika, że od stycznia do sierpnia 2007 roku liczba kradzieży spadła o kilka procent.
Laskowski zapewnia - Organizatorzy dużych wycieczek mogą prosić komendanta I komisariatu, aby w czasie zwiedzania turystom towarzyszył patrol. Wtedy komendant wyda takie polecenie.
Mieszkańcy postanowili sami poradzić sobie ze złodziejami. Zofia Popiołek, przewodnicząca rady dzielnicy Stare Miasto przyznaje - Stare Miasto niestety kusi złodziei. Przypadki ataków na turystów to dla nas wstyd. Żeby utrudnić życie złodziejom, zaczęliśmy zamykać bramy przelotowe, przez które często uciekali. Obecnie zamknięta jest już brama w kamienicy przy ulicy Archidiakońskiej 3. W najbliższym czasie w okolicy Starego Miasta pojawią się również dwie dodatkowe kamery miejskiego monitoringu. Jedna zostanie zainstalowana na rogu ulic Lubartowskiej i Cyruliczej, a druga na rogu Lubartowskiej i Ruskiej.
Turski podkreśla - Koszt zwiększenia liczby policji na Starym Mieście jest niewielki, a straty, jakie ponosimy z powodu ataków na turystów - nieporównywalnie większe. Mamy piękne Stare Miasto i robimy wszystko, żeby tu przyciągnąć turystów, a takie przypadki jak piątkowy napad to łyżka dziegciu, która psuje ten miód.

Zobacz całość »



Nowy inwestor nadzieją na uruchomienie lotniska w Szymanach?

Zobacz całość »
Samorząd województwa warmińsko - mazurskiego, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, planował na wsparcie portów lotniczych w Olsztynie, Kętrzynie i Elblągu przeznaczyć ponad 50 mln euro. Nie zgodziła się na to jednak Komisja Europejska.
Na terenie województwa znajduje się kilka lotnisk lokalnych należących do aeroklubów i właśnie te porty samorząd chciał wesprzeć w sumie kwotą ok. 12 mln euro - mówi Jacek Protas, marszałek regionu. Komisja Europejska podczas negocjacji programu regionalnego nie zgodziła się jednak na to, według unijnych urzędników przedsięwzięcia te będą nierentowne i w pierwszej kolejności należy skupić się na otwarciu lotniska regionalnego w Szymanach - dodaje. Około 12 mln euro, które miały otrzymać porty lokalne, samorząd przeznaczył więc na inwestycje drogowe i kolejowe.
Nie wiadomo nadal czy i kiedy zostanie otwarte lotnisko regionalne z regularnymi połączeniami międzynarodowymi. Spółka, która zarządza portem w Szymanach może się ubiegać o prawie 40 mln euro unijnych dotacji, nie ma ona jednak pieniędzy na bieżącą działalność, a tym bardziej na inwestycje i znalezienie środków na wkład własny. Działalność spółki od lat ogranicza się do pilnowania mienia lotniska. Nie zarabia ona, ponieważ nie ma na czym. Z roku na rok jej zadłużenie zwiększa się, obecnie wynosi już ok. 4 mln zł. Koszt rozwoju lotniska, by mogło ono zacząć przyjmować samoloty rejsowe, wynosi ok. 74 mln euro. Ratunkiem dla spółki być może będzie inwestor, który wyraził chęć zakupu 60% udziałów za 43,7 tys. zł. Kapitał zakładowy European Business Partners, firmy zarejestrowanej w Polsce wynosi 70 tys. zł. Stoi za nią jednak także kapitał izraelski. Właścicielem spółki jest Aleksander Rechter, obywatel polski, który mieszka w Izraelu. Jest on również jednym z głównych udziałowców firmy Kardan, notowanej na platformie giełdowej Euronext w Amsterdamie oraz TASE w Tel Awiwie. Kardan to z kolei założyciel i akcjonariusz Globe Trade Centre, notowanej na warszawskiej giełdzie.
Na przeprowadzenie transakcji wyraził już zgodę sejmik województwa. Teraz potrzeba jeszcze zgody pozostałych udziałowców oraz Urzędu Lotnictwa Cywilnego, który już raz przeprowadzenie taką transakcji uniemożliwił. Swoją decyzję uzasadnił wówczas m.in. nieprawidłowościami w funkcjonowaniu firmy. Potencjalny prywatny właściciel Szyman od decyzji jednak się odwołał. Popierają go władze regionu, które widzą w nim jedyną nadzieję na otwarcie lotniska regionalnego na Warmi i Mazurach.

Zobacz całość »



NIK: władze Okęcia nie dbają o bezpieczeństwo na lotnisku

Zobacz całość »
Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła listę zarzutów wobec portu lotniczego im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Najważniejszymi problemami według NIK jest po pierwsze niski poziom ochrony płyty lotniska przed wtargnięciem "osób trzecich", po drugie niedopracowana kontrola kamerowa stanowisk dla samolotów oraz brak koordynacji działań służb ochrony pisze Onet.
Kontrolerzy NIK odkryli, że władze lotniska nie wywiązały się z obietnicy poprawy bezpieczeństwa - pisze "Wprost". W planach miała być budowa elektronicznego płotu chroniącego płytę lotniska przed wtargnięciem osób nieupoważnionych, czyli np. terrorystów. PPL najpierw podpisał umowę z wykonawcą - izraelską firmą Magal, a potem wycofał się z niej. Lotnisko nie zainstalowało także systemu, który w czasie sytuacji kryzysowej miał koordynować działania Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Lotniska. Urządzenia systemu łączności o wartości ponad 5 milionów zł. zamiast ochraniać lotnisko, zalegają w magazynach.

Zobacz całość »



Kłopoty Alitalii: przewoźnik nie jest w stanie spłacić długów

Zobacz całość »
Narodowy przewoźnik Włoch - linie Alitalia znalazły się w poważnych tarapatach. Linie są ogromnie zadłużone i nie są w stanie spłacić tych długów -podają media.
Zgodnie z doniesieniami prezes Alitalii Maurizio Prato podczas przesłuchania przed komisją włoskiego Senatu oświadczył, że Alitalia nie jest w stanie uregulować swoich zobowiązań finansowych, jakimi są spłata 320 mln euro kredytów i wykup opiewających na 714 mln euro obligacji. Przewoźnik musi spłacić kredyty w 2008 i 2009 roku oraz w lipcu 2010 roku wykupić obligacje.
Jednocześnie prezes Maurizio Prato twierdzi, iż linie mają całkowity zastój pod względem finansowym, a ich tegoroczna strata wyniesie około 400 mln euro. Niekorzystnie zakończyły się także plany sprzedaży należących do państwa 49,9% akcji Alitalii, gdyż zarówno rosyjski Aerofłot jak i włoskie Air One wycofały ofertę.
Włoski przewoźnik poinformował w tamtym miesiącu, że będzie walczyć o zwiększenie kapitału akcyjnego (nawet o kwotę 1,5 mld euro).

Zobacz całość »



Białoruś: 37 nowych hoteli przyciągnie turystów

Zobacz całość »
Białoruś podejmuje liczne działania na rzecz zwiększenia ruchu turystycznego. W związku z tym planuje poważne inwestycje hotelowe: zamierza wybudować 37 nowych hoteli, a 48 wyremontować. Przyciągnąć turystów ma także 14 nowych ośrodków turystycznych.
Białoruskie władze od dawna ożywiają turystykę i próbują przyciągać zagranicznych turystów, także Polaków. Dowodem na to jest odbudowanie siedzib rodowych Tadeusza Kościuszki, Adama Mickiewicza i Feliksa Dzierżyńskiego. Aktualnie trwa rekonstrukcja pałacu Radziwiłłów w Nieświeżu. Niezwykłą atrakcją dla turystów jest całoroczne goszczenie w białoruskiej części Puszczy Białowieskiej Świętego Mikołaja.
Niestety Białoruś to kraj nie zbyt chętnie odwiedzany przez turystów. W tamtym roku na Białoruś przybyło zaledwie 28 tysięcy zagranicznych turystów. Ale pocieszające jest to, że z każdym rokiem ich liczba wzrasta.

Zobacz całość »



W hotelu Fortess na Sri Lance goście mogą zjeść deser za 14,5 $

Zobacz całość »
Miłośnicy słodkości, którzy mają w portfelu 14,5 tysiąca dolarów mogą zjeść deser udekorowany 80-karatowym akwamarynem. Taki deser serwuje hotel Fortess na Sri Lance.
Najdroższy na świecie przysmak ma smak jak zwyczajny tort owocowy z dodatkiem zabajone i likieru Iris cream. Ale twórcy ekstrawaganckiego twierdzą, że nie o smak chodzi lecz o walory estetyczne. Deser ozdabia szlachetny akwamaryn oraz wymyślna rzeźba z czekolady. Rzeźba jest nawiązaniem do miejscowej tradycji i przedstawia rybaka wspinającego się na pal.
Ekskluzywny deser ciągle czeka na klienta, bo do tej pory jeszcze żaden miliarder się na niego nie skusił.

Zobacz całość »



Hotel Orbis we Wrocławiu: rozbiórka albo modernizacja

Zobacz całość »
Na Hotel Orbis we Wrocławiu czeka biała lub czarna przyszłość - pisze Gazeta Wyborcza Wrocław. Będzie on bowiem albo zmodernizowany albo wyburzony. Grupa Orbis jeszcze nie podjęła ostatecznej decyzji.
Wysłużony już 11-piętrowy hotel Wrocław został wybudowany w latach 1978-1980. Przez wiele lat był jednym z bardziej znanych wrocławskich hoteli, w którym nocowali najważniejsi goście przyjeżdżający do miasta. Jednak od dawna nie spełnia standardów ekskluzywnych hoteli - mówi Grzegorz Roman, dyrektor wydziału architektury i rozwoju w urzędzie miejskim.
Według nieoficjalnych doniesień hotel będzie rozebrany a na jego miejsce i na działce przylegającej do hotelu Grupa wybuduje dwa inne hotele: Ibis z klasy ekonomicznej i czterogwiazdkowy Novotel.

Zobacz całość »



PKP będzie płacić pasażerom odszkodowania za spóźnienia pociągów

Zobacz całość »
Od 2010 roku przewoźnicy kolejowi w Unii Europejskiej, tacy jak PKP w Polsce, będą musieli liczyć się z zagraniczną konkurencją na trasach międzynarodowych. Dodatkowo od 2009 roku będą też zobowiązani do wypłaty pasażerom odszkodowań za spóźnienia pociągów.
We wtorek, 25 września w Strasburgu eurodeputowani przyjęli tzw. trzeci pakiet kolejowy. Tym samym zaaprobowali wcześniejszą decyzję rządów państw Unii Europejskiej, aby od 1 stycznia 2010 roku zliberalizować międzynarodowe przewozy pasażerskie.
Eurodeputowani, podobnie jak wcześniej ministrowie transportu, wyrazili zgodę na tzw. kabotaż po drodze. Oznacza to, że koleje Deutsche Bahn, które obsługują trasę Berlin-Warszawa, będą mogły również zabierać pasażerów na odcinku na przykład Warszawa-Poznań. Georg Jarzembowski, niemiecki chadek i sprawozdawca projektu przyznał - Każde przedsiębiorstwo kolejowe będzie mogło bez przeszkód jeździć między krajami UE. Otwarcie sektora oznacza większą ofertę dla pasażerów.
Eurodeputowany Bogusław Liberadzki z SLD, minister transportu i gospodarki morskiej w latach 1993-1997 wyznał - Jeżeli PKP tego nie udźwigną, to będą musiały upaść. Mam nadzieję, że ta świadomość skłoni do udźwignięcia zobowiązań, które nakłada trzeci pakiet kolejowy.
PKP i polski rząd opowiedzieli się przeciw liberalizacji. Jako główny powód wskazali niedostateczne przygotowanie polskich kolei do konkurencji. Natomiast Liberadzki tłumaczył, że jest za liberalizacją transportu kolejowego, pomimo że jest przekonany, że to właśnie Deutsche Bahn ma większe szanse na wejście na polski rynek niż PKP na niemiecki.
Europoseł cieszy się przede wszystkim z wprowadzenia od jesieni 2009 roku odszkodowań dla pasażerów za spóźnione pociągi. Zaznacza - Będą wprowadzone nowe standardy jakości usług pasażerskich. Pakiet wymusza szacunek dla pasażera.
Jeżeli z winy przewoźnika spóźnienie będzie wynosić co najmniej godzinę, a nie przekroczy dwóch godzin, pasażerom będzie się należeć 25% ceny biletu. Natomiast jeżeli pociąg spóźni się ponad dwie godziny - 50%.
Postanowiono również, że kraje członkowskie będą miały możliwość wprowadzenia piętnastoletniego okresu przejściowego w odniesieniu do praw pasażerów pociągów krajowych dalekobieżnych oraz na czas nieograniczony w odniesieniu do połączeń miejskich, podmiejskich i regionalnych.
Liberadzki chciałby, aby Polska w ogóle nie skorzystała z możliwości okresów przejściowych i wypłacała odszkodowania również pasażerom pociągów krajowych. Rząd Niemiec już teraz zapowiedział, że będą one obowiązywały w Deutsche Bahn.
Według Adriana Furgalskiego z Zespołu Doradców Gospodarczych "TOR", konkurencja zagranicznych przewoźników kolejowych będzie miała wpływ głównie na spółkę PKP Intercity, która jednak może przygotować się do konkurencji.
Furgalski zaznaczył - Jeśli idzie o liczbę pasażerów, zyski i przychody, to PKP Intercity wyszła na prostą już w zeszłym roku. Dodał też, że PKP Intercity na najbliższe lata zaplanowało duże zakupy oraz modernizację taboru. Spółce może również pomóc zaplanowana prywatyzacja oraz wejście na giełdę w 2009 roku, czyli przed zliberalizowaniem rynku.
Według niego konkurencja oznacza poprawę komfortu jazdy oraz obniżenie cen, ponieważ czas przejazdu będzie taki sam ze względu na stan torów.
Michał Wrzosek, rzecznik prasowy PKP SA poinformował, że Grupa PKP bierze aktywny udział w pracach nad III pakietem kolejowym. Zaznaczył - Proponowane rozwiązania nie są więc zaskoczeniem dla przewoźników. Według niego najważniejsze są rozwiązania, które sprawią, że rynki kolejowe takich krajów, jak Francja i Niemcy będą zliberalizowane w tak dużym stopniu, jak rynek kolejowy w Polsce i tym samym będą przygotowane do otwartej konkurencji.

Zobacz całość »



Bilans akcji kontroli 357 przewoźników w Kielcach - mandaty na 40 tys. zł.

Zobacz całość »
W Kielcach przeprowadzono na najwyższą skalę kontrolę taksówek, busów i autokarów. Wspólna akcja Inspekcji Transportu Drogowego, Urzędu Kontroli Skarbowej oraz Izby Celnej zakończyła się nałożeniem mandatów na blisko 40 tysięcy zł.
Do kontroli busiarzy po raz pierwszy użyto wideorejestratorów, które montuje się na nieoznakowanym samochodzie. Inspektorzy sprawdzili 16 busów. W 12 przypadkach kierowcy busów przekroczyli prędkość, w pozostałych przypadkach busy zatrzymywały się poza przystankami. Agata Wiśniowska, rzeczniczka prasowa kieleckiej WITD mówi, że kierowcy byli bardzo zaskoczeni kontrolami.
Bilans tygodniowej akcji to kontrola 357 busów, autobusów i taksówek. Na podstawie kontroli WITD wszczęła 36 postępowań administracyjnych, w wyniku których mogą zostać nałożone kary o łącznej wysokości ponad 108 tys. zł. Zatrzymano 47 dowodów rejestracyjnych pojazdów. Urząd Kontroli Skarbowej sprawdził 140 przewoźników i nałożyli 100 mandatów o wartości ponad 30 tys. zł. Wyszły na jaw braki kas fiskalnych. Izba celna ujawniła także dwa przypadki użycia oleju opałowego do napędu samochodów.

Zobacz całość »



Nowatorski samolot wskrzesi przemysł lotniczy w Rosji?

Zobacz całość »
Rosja wyprodukowała swój pierwszy samolot od czasu rozpadu Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich - Suchoj Superjet 100. Wschodni sąsiedzi wiążą nadzieję, że nowatorska maszyna znacznie ożywi rosyjski przemysł lotniczy.
Wicepremier Rosji Siergiej Iwanow jest pewien, że samolot szybko znajdzie się na rynku międzynarodowym. Podpisano już kilkadziesiąt kontraktów na sprzedaż tego samolotu, a wśród nabywców jest wielu zagranicznych kupców - podkreślił Iwanow.
Nowoczesny samolot zastąpi starzejącą się rosyjską flotę Tupolewów i Jaków.

Zobacz całość »



Ecolines będzie jeździł z Rygi do Sofii przez Kraków

Zobacz całość »
Łotewski przewoźnik autobusowy Ecolines uruchomił nowe połączenie z Rygi do Sofii, wiodące przez duże polskie miasta.
Nowa trasa wygląda następująco: Ryga - Wilno - Suwałki - Augustów - Białystok - Ostrów Mazowiecki - Warszawa - Piotrków Trybunalski - Częstochowa - Katowice - Kraków - Bratysława - Wiedeń - Sofia. Bardzo dogodne jest dla pasażerów chcących jechać z Krakowa do Bratysławy. Wyjazd z Krakowa w soboty o godzinie 12.25 i powrót z Bratysławy w niedziele o 9.00.

Zobacz całość »



EASA: pozytywne wyniki audytu akredytacyjnego w ULC

Zobacz całość »
Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego przeprowadziła w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego audyt akredytacyjny. Audytorzy sprawdzali zdolność ULC do realizacji zadań certyfikacyjnych zlecanych przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA), w oparciu o umowę ramową EASA-ULC.
Kontrolowana była dokumentacja stosowana w ULC dla wykazania możliwości i spełniania wymaganych przez EASA standardów akredytacyjnych w zakresie obowiązujących przepisów, kwalifikacji i szkolenia personelu, procedur certyfikacyjnych, systemu jakości, systemu zarządzania zapisami i dokumentacją techniczną. Ocenie EASA podlegały także praktyczne działania. EASA szczegółowo kontrolowali w tematycznych grupach roboczych, przebieg procesów certyfikacji wykonywanych przez Departament Techniki Lotniczej, zagadnień dotyczących samolotów, śmigłowców, zespołów napędowych oraz organizacji projektujących.
Protokół końcowy zespołu EASA stwierdza, że ULC spełnia wszystkie wymogi do wykonywania procesów certyfikacyjnych zlecanych przez EASA. Zarekomendowana została kontynuacja akredytacji, z rozszerzeniem o zatwierdzanie warunków wykonywania lotów dla wydawanych pozwoleń na loty wg Part 21 podczęść P.
EASA zwrócił szczególną uwagę na sprawną organizację audytu ze strony ULC oraz zaangażowanie i profesjonalizm uczestniczących w nim specjalistów Urzędu.

Zobacz całość »



Podatnik świadczący usługi hotelarskie może odliczyć VAT od nabytych usług gastronomicznych

Zobacz całość »
Usług turystyki, o których jest mowa w ustawie o VAT to także usługi hotelowe. Usług turystyki nie można utożsamiać tylko z usługami zawartymi w PKWiU w grupowaniu "usługi organizatorów i pośredników turystycznych", ponieważ mają one szerszy charakter. Dlatego też podatnikowi, który świadczy usługi hotelowe przysługuje prawo do odliczenia VAT w związku z nabyciem usług gastronomicznych.
Spółka, która świadczy usługi hotelowe, wydaje też swoim gościom posiłki i napoje. Nabywa te usługi od niezależnego kontrahenta, który prowadzi działalność w wynajmowanych od spółki pomieszczeniach. Spółka zwróciła się do organu podatkowego z zapytaniem o możliwość odliczenia VAT z faktur, które dokumentują zakup usług gastronomicznych.
Organ podatkowy uznał, że zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 4 ustawy o VAT nie ma takiej możliwości, z wyjątkiem przypadków, gdy usługi te nabywane są przez podatników świadczących usługi turystyki, w skład których wchodzą usługi gastronomiczne. Organ uznał, że usługi świadczone przez spółkę nie są usługami turystyki i prawo do odliczenia VAT jej nie przysługuje.
Jednak spółka nie zgodziła się z tym stanowiskiem. W odwołaniu zaznaczała, że skoro pojęcie usług turystyki, o których mowa w art. 88 ust. 1 pkt 4 ustawy o VAT, nie zostało zdefiniowane w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług, należy posłużyć się ich definicją z ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych. Stąd spółce, która świadczy usługi turystyki będzie przysługiwało prawo do odliczenia podatku naliczonego. Według spółki wskazuje na to również wykładnia celowościowa, ponieważ intencją ustawodawcy było ograniczenie możliwości odliczenia VAT przez podmioty, które są ostatecznymi konsumentami usług gastronomicznych.
Organ odwoławczy nie poparł stanowiska spółki. Uznał, że skoro usługi turystyki nie zostały wyodrębnione w oddzielnym grupowaniu PKWiU, trzeba uznać, że mieszczą się w grupowaniu "usługi organizatorów i pośredników turystycznych". W ten sposób podtrzymał stanowisko o braku prawa do odliczenia VAT naliczonego przez spółkę. .
Wówczas sprawa trafiła do krakowskiego WSA, który przyznał rację spółce. Sąd orzekł, że organy podatkowe niesłusznie odmawiały uznania świadczonych przez spółkę usług hotelowych za usługi turystyki. Zaznaczył, że ustawa o VAT nakazuje posługiwać się grupowaniem usług z PKWiU wyłącznie w odniesieniu do usług, które są tam sklasyfikowane. Natomiast usługi, które nie są tam zawarte, należy oceniać według innych kryteriów identyfikacyjnych. Sąd odwołał się do wykładni językowej, zgodnie z którą za turystykę uważa się wyjazdy wypoczynkowe, połączone z rekreacją. Według sądu mieszczą się tu usługi świadczone przez spółkę. Dlatego też przysługuje jej prawo do odliczenia VAT.

Zobacz całość »



Ekspansja Wizz Air w Polsce: rozwój bazy w Gdańsku, start bazy w Poznaniu

Zobacz całość »
Wizz Air poinformował, że z bazy w Gdańsku będzie latał jego trzeci samolot. Od marca 2008 roku z Rębiechowa będzie operował dodatkowy samolot typu Airbus A320.
Dzięki trzeciej maszynie od 15 marca przewoźnik będzie realizował połączenia na nowych trasach: Gdańsk Rębiechowo - Bournemouth, Gdańsk Rębiechowo - Coventry, Gdańsk Rębiechowo - Goteborg City. Wzrośnie także częstotliwość istniejących już lotów z Gdańska. Węgierskie linie Wizz Air planują w 2008 roku przewieźć ponad milion pasażerów na trasach z i do Gdańska.
Wizz Air w styczniu 2008 roku uruchamiają także czwartą bazę w Polsce - na lotnisku Poznań Ławica. Od marca 2008 flota węgierskich linii będzie złożona z 11 samolotów obsługujących loty z Polski.

Zobacz całość »



Turystyka może być motorem całej polskiej gospodarki. Co na to politycy?

Zobacz całość »
Jan Korsak, Prezes Polskiej Izby Turystyki w imieniu wszystkich przedstawicieli branży turystycznej zwrócił się do przewodniczących partii politycznych z prośbą o przedstawienie programu na najbliższe lata w kontekście planowanych inwestycji oraz rozdziału środków z programów unijnych.
Korsak podkreślił, że wszystkim zależy na szybkim rozwoju gospodarczym Polski. Natomiast z przeprowadzanych analiz wynika, że turystyka należy do najbardziej rentownych dziedzin gospodarki. Daje też silny bodziec koniunkturalny wielu innym sektorom rynku.
Zdaniem Korsaka wkład gospodarki turystycznej w tworzenie PKB oszacowano w 2006 roku na poziomie przekraczającym 6%. Ze statystyk budżetowych polskiej gospodarki wynika, że wydatki cudzoziemców w Polsce wyniosły 22,4 mld zł, w tym ponad 4 mld zł na żywność.
Polacy przeznaczyli na podróże krajowe 18,9 mld zł i 6,8 mld zł na zagraniczne. Na wyjazdy służbowe wydano 13,9 mld zł. Łącznie wpływy z gospodarki turystycznej wyniosły około 64,7 mld zł. Zatrudnienie w tym sektorze przekracza milion pracowników. Dodatkowo każde miejsce pracy w turystyce tworzy od 3 do 4 miejsc pracy w infrastrukturze towarzyszącej.
W państwach Unii Europejskiej gospodarka turystyczna wytwarza 11,5% PKB oraz daje zatrudnienie ponad 24 milionom osób, co stanowi 12,1% wszystkich zatrudnionych. Czyli co ósme miejsce pracy istnieje dzięki turystyce. Przez następne dziesięć lat popyt turystyczny w krajach unijnych ma wzrastać o ponad 4% rocznie. Natomiast udział gospodarki turystycznej w PKB zwiększy się w 2015 roku do 12,6%. Wzrośnie również zatrudnienie, które w 2015 roku powinno wynosić prawie 29 mln osób, co stanowić będzie 13,7% ogółu zatrudnionych.
Oszacowano, że za dziesięć lat, co siódmy zatrudniony w krajach UE pracować będzie w gospodarce turystycznej. Będzie ona jednym z głównych pracodawców oraz sektorem o najwyższych możliwościach tworzenia nowych miejsc pracy.
W Unii Europejskiej popyt turystyczny szacuje się w tym roku na ponad 1,7 bln euro. Natomiast w ciągu najbliższych dziesięciu lat powinien się podwoić. Według danych Światowej Rady Turystyki i Podróży (WTTC) w ubiegłym roku świat zarobił na turystyce ponad 6 bln USD. WTTC uznała też, że Polska jest w czołówce, jeżeli chodzi o przewidywany popyt na turystykę i podróże.
Turystyka wpływa na aktywizację zawodową ludności, gdyż usługi turystyczne świadczone są przede wszystkim przez małe i średnie przedsiębiorstwa, które zatrudniają zazwyczaj poniżej dziesięciu osób. Rozwija się także na terenach, gdzie inne możliwości pozyskania pracy są ograniczone. Turystyka ma swój wkład również w proces wychowawczy przez poznanie i ochronę dóbr kultury oraz środowiska naturalnego.
W celu sprostania silnej konkurencji krajowej i międzynarodowej niezbędne jest prowadzenie aktywnej polityki turystycznej, a także szeroko zakrojonych działań promocyjnych i marketingowych. Niestety polska gospodarka turystyczna miała znacznie ograniczone możliwości korzystania z funduszy unijnych w okresie 2004-2006. Przez ograniczenie środków na promocję, Polska straciła szansę na wdrożenie systemowego rozwiązania ożywiającego turystykę krajową, jakim była propozycja wprowadzenia Systemu Polskich Bonów Turystycznych.
Decyzja Unii Europejskich Związków Piłkarskich o powierzeniu Polsce oraz Ukrainie organizacji Euro 2012 spowodowała, że turystyka wymieniana jest jako jedna z dziedzin, które na tej imprezie mogą skorzystać najwięcej.
Jednak polska branża turystyczna zareagowała na tę decyzję ostrożnymi rachubami. Obecnie Państwu zależy na tym, aby przede wszystkim wybudować stadiony. Korsarz zaznacza - Dla turystyki oznacza to, że inwestycje związane z technicznym przygotowaniem teatru zmagań gwiazd europejskiego futbolu, pochłoną środki z unijnej kiesy, których pierwotne przeznaczenie związane było z planem zrównoważonego rozwoju rynku usług. Dodaje - Nasz kraj nie posiada do tej pory jednolitej, przyjętej przez rząd strategii rozwoju turystyki, co w efekcie prowadzi do niespójnej polityki przerzucania turystyki i środków na jej rozwój pomiędzy resortami.
Polska ma dużą szansę na dynamiczny rozwój gospodarki turystycznej, a także na wybudowanie silnego sektora usług turystycznych przy wykorzystaniu organizacji Euro 2012. Jednak, czy Polska skorzysta z danej szansy zależy przede wszystkim od "gremiów decyzyjnych administracji państwowej i przedstawicieli wielu środowisk".

Zobacz całość »



Podlaskie: Śledztwo w sprawie wypadku autokaru turystycznego ciągnie się już 2 lata

Zobacz całość »
Po prawie dwóch latach od wypadku cały czas trwa jeszcze śledztwo dotyczące katastrofy drogowej koło Jeżewa w województwie podlaskim, w której uczestniczył autokar z maturzystami jadącymi na pielgrzymkę do Częstochowy. W sumie w wypadku zginęło trzynaście osób, w tym dziesięcioro uczniów, obaj kierowcy autokaru i kierowca ciężarówki, z którą zderzył się autobus, a kilkadziesiąt osób zostało rannych.
W niedzielę 30 września miną już dwa lata od tamtej tragedii. Uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku uczczą pamięć swoich kolegów poprzez udział we mszy świętej w ich intencji. Natomiast 30 września wieczorem przed szkołą, przy tablicy, która upamiętnia ofiary wypadku odbędzie się koncert.
Beata Michalczuk z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku poinformowała, że śledztwo dotyczące wypadku cały czas trwa. Prokuratura oczekuje na dodatkową opinię biegłego z zakresu pożarnictwa. Po zderzeniu z ciężarową lawetą autokar stanął w płomieniach i bardzo szybko spłonął.
Przesłuchiwani są również świadkowie. Jednak szczegółów Michalczuk nie podaje.
Prokurator poinformowała tylko, że dotychczas zarzuty zostały postawione jedenastu osobom. Jednak nie są to zarzuty dotyczące bezpośrednio spowodowania wypadku. Wśród podejrzanych jest między innymi właściciel biura turystycznego, które wynajęło autokar na przejazd do Częstochowy. Zostały mu postawione zarzuty "sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy drogowej" przez dopuszczenie do pracy kierowców bez skierowania ich na badania, które stwierdzają brak przeciwwskazań do tego typu pracy. Z oceny biegłych z zakresu medycyny pracy wynika, że takie przeciwwskazania były.
Natomiast lekarce, która miała uprawnienia do przeprowadzania badań profilaktycznych kierowców, zarzucono nieumyślne sprowadzenie katastrofy drogowej, ponieważ wydała kierowcy zaświadczenie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pracy, podczas gdy w rzeczywistości takie przeciwwskazania były.
Zarzuty postawiono również specjalistom BHP, którzy przeprowadzali kontrolę powypadkową w biurze turystycznym i nie znaleźli żadnych uchybień w dokumentach dotyczących stanu zdrowia kierowców.
Śledztwo w sprawie wypadku w pobliżu Jeżewa prowadziła początkowo Prokuratura Okręgowa w Łomży ze względu na właściwość miejscową, a następnie przejęła je Prokuratura Okręgowa w Białymstoku w celu ułatwienia rodzinom poszkodowanych i ofiar kontaktu z wymiarem sprawiedliwości.
Łomżyńska prokuratura na podstawie opinii biegłych ustaliła, że do wypadku doprowadził kierowca autokaru, który niezgodnie z przepisami wyprzedzał inny, nieustalony samochód. Natomiast pożar autokaru był wynikiem zniszczenia jednego ze zbiorników z paliwem. Biegli nie ustalili żadnych innych przyczyn wypadku oraz pożaru.
Sprawa miała zostać umorzona z powodu śmierci kierowcy. Jednak śledztwo zostało przedłużone, gdyż pod koniec lutego 2006 roku matki dziesięciorga licealistów, którzy zginęli w wypadku, przekazały Ministerstwu Sprawiedliwości petycję z prośbą o dłuższe i bardziej szczegółowe postępowanie prokuratorskie.

Zobacz całość »



W ciągu 5 lat znacznie zwiększy się komfort podróży po Polsce?

Zobacz całość »
Od samorządów zależy, jakimi drogami będziemy podróżować w najbliższych latach. Środków finansowych jest dużo, trzeba jednak już teraz zacząć przygotowywać dokumenty i zaplanować przebieg inwestycji infrastrukturalnych w regionach.
W latach 2004 -2008 dofinansowano ponad tysiąc tego rodzaju inwestycji, których wartość wyniosła ponad 17,4 mld złotych. Pieniądze pochodziły od SPO Transport, ZPORR, Funduszu Spójności oraz Inicjatywy Wspólnotowej Interreg. Większość (ponad 70%) przeznaczono na budowę oraz modernizację dróg i autostrad. 24% środków przeznaczono na rozwój zrównoważonego transportu kolejowego. Dotychczas udało się zmodernizować lub wybudować ze środków unijnych 1677km dróg krajowych, wojewódzkich, powiatowych i gminnych oraz 195 km autostrad, zakupiono także 53 sztuki taboru kolejowego.
Poza pieniędzmi zarezerwowanymi na strategiczne dla kraju projekty infrastrukturalne (dotyczące np. budowy autostrad czy lotnisk) jest też pula przeznaczona na projekty konkursowe programu "Infrastruktura i środowisko". O środki na te projekty będą walczyć samorządy z całego kraju. Ważne jest, aby planowały budowę dróg wojewódzkich kompatybilnych z przebiegiem autostrad krajowych oraz dróg ekspresowych.
Od pozyskania przez samorządy środków z Unii zależy również bezpieczeństwo ruchu drogowego. Część pieniędzy unijnych można przeznaczyć na przebudowę miejsc szczególnie niebezpiecznych na polskich drogach. Na konkursy dotyczące projektów drogowych przeznaczono 857,2 mln euro.
Władze gmin oraz miast na prawach powiatu leżących w obszarach metropolitalnych: katowickim, trójmiejskim, warszawskim, wrocławskim, toruńsko-bydgoskim, łódzkim, krakowskim, szczecińskim a także poznańskim, mogą inicjować tworzenie transportu publicznego przyjaznego środowisku oraz parkingów dla samochodów - Park and Ride i dla rowerów -Bike and Ride. Ponadto władze samorządowe będą mogły starać się o fundusze na przebudowę przystanków, rozbudowę linii metra oraz tworzenie elektronicznych tablic informacyjnych dla podróżnych. Wsparciem finansowym zostanie objęty również rozwój inteligentnych systemów transportowych. Budżet przeznaczony na ten cel wynosi prawie 4 mld euro.
Środki na projekty infrastrukturalne regiony będą mogły uzyskać z 16 regionalnych programów operacyjnych. Ich wspólny budżet na transport wynosi około 4 mld złotych. Największą pulę pieniędzy mają do wykorzystania województwa: mazowieckie, warmińsko-mazurskie oraz wielkopolskie. Pieniądze te spłyną do regionów, jeśli projekty będą przemyślane i dobrze przygotowane. Tak pokaźną sumę będzie można wykorzystać na budowę i modernizację lokalnych dróg i linii kolejowych, zakup taboru kolejowego a także środków transportu miejskiego. Władze samorządów będą mogły starać się o środki na budowę ścieżek rowerowych w swoich miejscowościach oraz wsparcie dla tworzenia transportu intermodalnego oraz inteligentnych systemów transportowych. Dodatkowo władze województw lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego oraz warmińsko- mazurskiego będą mogły uzyskać fundusze z programu "Rozwój Polski wschodniej" na projekty usprawniające połączenia komunikacyjne łączące województwa oraz dojazdy do przejść granicznych. Istnieje również możliwość sfinansowania budowy obwodnic miast a także kompleksowego projektu stworzenia podstawowej infrastruktury związanej z obsługą ruchu rowerowego.
Jest nadzieja na to, że przy współudziale samorządów, które muszą planować inwestycje na czas dwóch kadencji, w ciągu najbliższych lat powstanie 960 km autostrad i ponad 2000km dróg, powstaną kolejne lotniska o znaczeniu regionalnym oraz skróci się czas jazdy polskimi pociągami. Przy odpowiednim wykorzystaniu środków z Unii turyści, którzy odwiedzą nasz kraj w czasie Euro 2012, pojadą na mecze dobrą drogą lub komfortowym pociągiem.

Zobacz całość »



U wybrzeży Olandii na Bałtyku zatonął polski jacht

Zobacz całość »
U wybrzeży szwedzkiej wyspy Olandia na Bałtyku zatonął polski jacht wiozący 9 osób. Na szczęście nikt z załogi nie ucierpiał.
Przyczyną zatonięcia był błąd ludzki lub awaria. Według szwedzkich służb ratowniczych jacht nie miał odpowiedniego wyposażenia. Pechowa łódź nie była wyposażona w system nawigacji satelitarnej, a żeglarze posługiwali się nieaktualną już mapą. Te informacje potwierdził mieszkaniec wyspy Olandia, Kenneth Frosberg, który pomógł podróżnikom wydostać się na brzeg. Powiedział, że Polacy nie wiedzieli nawet gdzie się znajdują.
Ten wypadek jachtu to już kolejny wypadek polskiej łodzi u wybrzeży Olandii - w lipcu zatonął tam jacht "Bawaria".

Zobacz całość »



Pasy startowe na lotniskach - doskonałe miejsce dla nośników reklamowych

Zobacz całość »
Brytyjska agencja reklamowa Ad-Air wpadła na całkiem nowatorski pomysł reklamy dla firm. Wzdłuż pasów startowych ustawi gigantyczne reklamy, tak, że oglądać je będą pasażerowie w lądujących samolotach. Ad-Air już wynajęła potężne połacie ziemi wzdłuż pasów startowych koło lotnisk w Londynie, Paryżu, Genewie i kilku innych.
Agencja szacuje, iż potencjalni reklamodawcy zapłacą od 50 do 80 tysięcy funtów za miesiąc pokazywania reklamy. Pierwsi zainteresowani chcą reklamować swoje produkty koło lotniska w Abu-Dhabi, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Billboardy reklamowe będą drukowane na plastikowej siatce rozciągniętej na metalowych stelażach, dlatego będą przyjazne dla środowiska.

Zobacz całość »



Busko-Zdrój: wypadek autobusu szkolnego

Zobacz całość »
W Busku-Zdroju w województwie świętokrzyskim doszło do wypadku autobusu wiozącego 43 dzieci. W wyniku wypadku zostało rannych troje gimnazjalistów - podało radio RMF FM.
Pierwszej pomocy udzielili dzieciom strażacy, następnie pogotowie zabrało je do szpitala.

Zobacz całość »



Rainbow Tours: dobre wyniki za pierwsze 8 miesięcy 2007 roku

Zobacz całość »
Biuro podróży Rainbow Tours jest w przededniu wejścia na giełdę, bowiem do 27 września trwają zapisy na akcje spółki. Cena emisyjna akcji to 9 zł.
Jednocześnie ze startem giełdowym, Rainbow Tours odnotował dobre wyniki za pierwsze 8 miesięcy br. Po ośmiu miesiącach firma osiągnęła ponad 100 mln zł przychodów i 3 mln zł zysku netto. Według prognoz na koniec roku ma to być odpowiednio 147,3 mln zł i 3,8 mln zł.

Zobacz całość »



Piętnastolatek przeleciał 1300 km w skrzydle samolotu

Zobacz całość »
Pewien piętnastolatek, który uciekł z domu po kłótni z rodzicami dostał się na płytę lotniska i schował się w gondoli dla podwozia w Boeinga 737. Samolot z gapowiczem w skrzydle pokonał trasę 1300 km z Permu do Moskwy.
Dopiero gdy samolot wylądował na moskiewskim lotnisku Domadiedowo, chłopiec wypadł na płytę. Piętnastolatek nie odniósł większych obrażeń, tylko miał poważnie odmrożone ręce i nogi. Natychmiast trafił do szpitala. Lekarze mówią, że chłopca uda się uratować i wyleczyć odmrożone kończyny.

Zobacz całość »



Katowice - miasto czyste i przyjazne dla turystów!

Zobacz całość »
Wkrótce Katowice mogą sporo zyskać na popularności wśród zagranicznych turystów. Stolicę Śląska odwiedzili dziennikarze z całego świata w ramach akcji "Nowy obywatel Europy". W ciągu dwóch dni pobytu mają poznawać ciekawe miejsca regionu, instytucje i ośrodki kultury.
Wojewoda Śląski Tomasz Pietrzykowski mówi, że trzeba zmienić opinię ludzi o Katowicach, bo nadal niestety kojarzą się one z miastem brudnym i zanieczyszczonym. Wizerunek tego miasta jest przedstawiany gorzej niż jest w rzeczywistości, a akcja ma to zmienić.
Powstająca aglomeracja SILESIA jest obserwowana na arenie międzynarodowej. "Nowy obywatel Europy", czyli miasto ma liczyć ponad 2 miliony mieszkańców, dlatego promocja Katowic jest sprawą bardzo ważną. Władze przyznają, że promowanie Katowic to sprawa priorytetowa dla całego regionu.

Zobacz całość »



Kazimierz Dolny: klasztor betanek stał się atrakcją turystyczną

Zobacz całość »
Kazimierz Dolny miał w zanadrzu dużą atrakcję turystyczną, której popularność ujawnia się teraz i ciągle wzrasta. Mianowicie tą atrakcją jest klasztor zbuntowanych betanek.
Oglądnięcie z bliska budynku, w którym mieszkają zbuntowane siostry stało się jednym z ciekawszych punktów programów zwiedzania miasta. Turyści coraz chętniej fotografują się na tle budynku.
Dwa lata temu, za wyjątkową atrakcję turystyczną Kazimierza Dolnego uważano dom Aleksandra Kwaśniewskiego.

Zobacz całość »



::: 2007-09-28 :::


W Krakowie ratownicy na rowerach w miejscach najczęściej odwiedzanych przez turystów

Zobacz całość »
Jak pokonać korki i dotrzeć do mieszkańców i turystów Krakowa, którzy zasłabli w centrum miasta? - Przesadzić nas na rowery - podpowiadają ratownicy.
Być może pomysł ten stanie się rzeczywistością. - Miałem gości i oprowadzałem ich po Wawelu. Nagle ktoś zasłabł, reanimowałem go, czekając na ambulans. Nie przyjechał za szybko - opowiada doktor Mikołaj Spodaryk, lekarz z Prokocimia, a zarazem społecznik, który m.in. zorganizował kursy ratownictwa dla dzieci w Lanckoronie. Były one prowadzone przez ratowników z grupy R2.
- Opowiadaliśmy mu o tym, jak teraz jest ciężko z dojazdem do pacjentów, a przecież przy zatrzymaniu krążenia liczy się dosłownie każda minuta - mówi Marek Maślanka, ratownik z R2, a zarazem pracownik pogotowia ratunkowego i LPR. - W godzinach szczytu między sobą nawet żartujemy, że prędzej byłoby na rowerze - dodaje.
- Gdyby rozmieścić ratowników na rowerach w najczęściej odwiedzanych przez turystów miejscach, znacznie skróciłby się czas od wezwania karetki do przyjścia człowiekowi z pomocą - mówi Spodaryk. Ratownicy mieliby zabezpieczyć funkcje życiowe pacjentów do przyjazdu karetki- dodaje.
Należący do grupy R2 ratownicy dyżury na rowerach chcą pełnić nieodpłatnie.
- Do pomysłu zapalili się lekarze stażyści, studenci medycyny i pielęgniarstwa. Tylko skąd wziąć pieniądze na te rowery? Potrzeba od dwóch do czterech, a taki z wyposażeniem medycznym kosztować może od 15 do 20 tys. zł - mówi Spodaryk, który jest też nauczycielem akademickim.
- To bardzo ciekawy pomysł, bo do Krakowa przyjeżdża dziewięć milionów osób, trzeba o nich dbać, również pod względem medycznym - mówi Grażyna Leja, pełnomocniczka prezydenta miasta ds. turystyki i marketingu. - Właśnie przygotowujemy się do przyszłego sezonu, tych ratowników musimy mieć. Od razu zaczynam szukać pieniędzy na rowery - dodaje.
Jednak kto zapłaci za taką pomoc medyczną, bo na pewno nie NFZ. - Ustawa o ratownictwie medycznym określa, że możemy płacić jedynie za specjalistyczny środek transportu sanitarnego, jakim jest karetka pogotowia - wyjaśnia Jolanta Pulchna, rzeczniczka prasowa małopolskiego NFZ-etu.

Zobacz całość »



60 tys. zł grzywny dla Polonii Transport?

Zobacz całość »
Firma przewozowa Polonia Transport, której autokar miał w sierpniu wypadek niedaleko Dunkierki we Francji dostanie 60 tysięcy złotych kary. Inspekcja Transportu Drogowego skontrolowała spółkę i ujawniła szereg nieprawidłowości.
Zastępca Głównego Inspektora Transportu Drogowego, Tomasz Połeć powiedział, że najważniejsze przewinienia związane były z przekraczaniem czasu pracy kierowców. Dziesięć kierowców nie posiadało niezbędnych badań lekarskich. ITD bierze pod uwagę zły stan polskich dróg i brak parkingów ale to nie usprawiedliwia ciągłego łamania przepisów przez kierowców - tłumaczy Połeć.
Polonia Transport jest kontrolowane, gdyż jej jadący z Chełma przez Londyn do Dublina pojazd uległ wypadkowi we Francji. Zginęły wówczas trzy osoby, a ponad 20 zostało rannych.

Zobacz całość »



Kolejka na Kasprowy Wierch ruszy już w grudniu

Zobacz całość »
Polskie Koleje Linowe w zamian za zwiększenie w zimie liczby pasażerów kolejki miały wykonać wiele prac, które nie mają nic wspólnego z jej przebudową. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił wczoraj te ustalenia.
Unowocześniona kolejka ruszy już w grudniu 2007. Minister środowiska wyraził zgodę na dwukrotne zwiększenie liczby pasażerów. Pod warunkiem przeprowadzenia działań mających na celu zrekompensowanie utraty wartości przyrodniczych będzie możliwe przewiezienie nie 180 osób na godzinę, a 360. Podstawą tej decyzji jest art. 15 ust. 3 ustawy z 2004 r. o ochronie przyrody. PKL były zobowiązane do usunięcia na własny koszt pozostałości po niedokończonych inwestycjach w Parku Narodowym jeszcze z lat 50., a nawet 30. ubiegłego stulecia. Polskie Koleje Linowe nie są właścicielem ani nie budowały żadnego z tych obiektów.
Decyzję tę PKL zaskarżyły do sądu. Jak podaje pełnomocnik PKL adw. Janusz Długopolski, 70 lat działania kolejki i oceny oddziaływania na środowisko wskazują, że jej przebudowa nie ma żadnego niekorzystnego wpływu na środowisko. Nakaz działań kompensacyjnych na obszarach TPN odległych od tejże trasy jest nieuzasadnione, ponadto wręcz szkodliwe, ponieważ większość tych budowli zarosła wtapiając się w środowisko.
Sąd zdecydował o uchyleniu decyzji ministra. Zauważył, że nie wyznaczono konkretnie o jaki obszar inwestycji tu chodzi, skoro miałaby nastąpić utrata wartości przyrodniczych danego terenu. Trzeba także dojść, jaki wpływ miałoby to na przebudowę kolejki, która jedyne skutki jakie ze sobą niesie to zwiększenie przepustowości w zimie. Minister nie zdołał tego ustalić. Sąd zwrócił też uwagę na wcześniejszą, ustaloną z dyrekcją TPN, definitywną decyzję burmistrza Zakopanego o uwarunkowaniach środowiskowych. W niej zawarte są zupełnie inne decyzje, w tym m.in. PKL jest zobowiązany do rekultywacji roślinności na Kasprowym Wierchu, a także do wpłacenia TPN 3 proc. wpływów z biletów. Ustalenia, jaka liczna osób znajduje się na Kasprowym Wierchu mają być związane z planem ochrony TPN. W kompetencjach dyrekcji parku będzie również w razie zagrożenia natychmiastowe wstrzymanie ruchu turystycznego. Wyrok (sygn. VII SA/Wa1654/06)jest nieprawomocny.

Zobacz całość »



Iberia łakomym kąskiem dla Air France KLM?

Zobacz całość »
Szacuje się, iż Air France KLM to najbogatszy przewoźnik na świecie. Obecnie przygotowuje się on do kupna hiszpańskiej Iberii. Prezes Air France Jean Cyril Spinetta poinformował w poniedziałek o planach rozpoczęcia pertraktacji z prezesem Alitalii Mairizio Prato o wykupieniu włoskich linii.
Jak potwierdził rzecznik Air France, oferta w związku z Iberią będzie złożona po zapoznaniu się z niezbędnymi dokumentami. Hiszpanie powstrzymali się od komentarzy na temat zamiarów Francuzów. Jak poinformowała "Rzeczpospolita" 27 września będzie miało miejsce posiedzenie rady nadzorczej tegoż przewoźnika.
Ale Iberią nie interesuje się jedynie Air France. Konsorcjum British Airways/Texas Pacific Group ujawniło, że jest gotowe zapłacić za udziały w firmie 3,4 mld euro.
Prawdopodobnie Alitalia, które według prezesa Prato poniosła śmierć kliniczną, będzie sprzedana wcześniej. W tym przypadku również Air France ma przeciwnika, którym jest włoski Air One współpracujący ściśle z Lufthansą.
Europa jest obecnie obszarem konsolidacji na rynku lotniczym. Eksperci twierdzą, że na rynku pozostanie nie więcej niż trzy, czy cztery duże spółki: British Airways, Lufthansa, Air France, możliwe, że rosyjski Aerofłot, a także poddostawcy.
Do tej grupy przewoźników mogą dołączyć SAS, Austrian Airlines, ukraiński Aerosvit, a w najbardziej dla Polski optymistycznej wersji także LOT. Warunkiem jest oczywiście przetrwanie polskich linii na rynku. Reszta zostanie prawdopodobnie pochłonięta przez giganty.

Zobacz całość »



Powraca połączenie Wrocławia z Mediolanem

Zobacz całość »
Od 30 października zostaną wznowione połączenia z Wrocławia do Mediolanu. Obsługą rejsu zajmą się włoskie tanie linie Volareweb.com.
Samoloty Airbus A320, które mogą zabrać na pokład 180 pasażerów, będą latać z Wrocławia na lotnisko Mediolan Malpensa, które jest oddalone o 45 km od centrum miasta. Rejsy zaplanowano na: wtorki, czwartki i soboty.
Pierwszy lot ma odbyć się 30 października o godz. 16.00, natomiast powrót z Mediolanu zaplanowano na godz. 13.50. Rejs ma trwać ok. 1,5 godziny. - To dopiero pierwszy etap strategii rozwojowej Volareweb.com - oświadczył Lorenzo Caporaletti, prezes zarządu w Volare.
Włoski przewoźnik z okazji inauguracji nowego połączenia, zaoferował aż 33 tys. 333 promocyjnych biletów, na nowych trasach z Mediolanu Malpensa! Pasażerowie zobowiązani są jedynie do pokrycia kosztów opłat lotniskowych. Bilety te można nabyć poprzez internet.

Zobacz całość »



NH Hotels wdraża luksusową markę hoteli

Zobacz całość »
Sieć hotelowa NH Hotels wprowadzi na rynek hoteli nową luksusową markę EdeNH. Ekskluzywne hotele EdeNH wyrosną w Europie i na Karaibach. W początkowej fazie znak firmowy EdeNH będzie widniał na 8 hotelach pięciogwiazdkowych.
Grupa NH Hotels uzasadnia powstanie projektu chęcią przedstawienia oferty o wysokim standardzie i rewizji jej definicji. Na powstaniu luksusowej marki zyska przede wszystkim rynek we Włoszech, w Niemczech, w Hiszpanii, w Republice Dominikany i w Meksyku.

Zobacz całość »



Niemieckie restauracje przyjazne dzieciom

Zobacz całość »
Rodzice uważają, że życie z małymi dziećmi w Niemczech jest bardzo wygodne. Bez żadnego problemu można udać się z maluchami do restauracji, czy kawiarni, gdzie zawsze czeka na nich specjalne menu i zabawki.
Bernadetta Ż. obecnie mieszka w Sopocie. Wcześniej przez 10 lat żyła w Niemczech, gdzie urodził się jej syn Fryderyk.
Bernadetta bardzo sobie chwali niemieckie restauracje i kawiarnie. Dzieci zawsze witane są z uśmiechem. W każdym lokalu są dla nich specjalne wysokie krzesełka, dziecięce menu, kredki i papier, a czasami też zabawki. W restauracjach z ogrodem, przeważnie są też huśtawki i piaskownica. W dużych restauracjach są wytyczone pomieszczenia dla rodzin z małymi dziećmi, gdzie malca można przebrać lub umyć.
Kobieta wyznała - Odebrałam Niemcy jako kraj przyjazny i otwarty dla dzieci. Ludzie uśmiechają się tam do dzieci na ulicy, rzadko zdarza się, by ktoś obojętnie przeszedł koło wózka z dzieckiem lub koło dwulatka, który np. znalazł mrówkę. Zazwyczaj przechodzący zatrzymują się, zagadują, machają ręką na pożegnanie.
Rodzice zachwalają też bezproblemowe poruszanie się z wózkiem. Nie trzeba tam walczyć z krawężnikami, schodami bez podjazdów, a także z wejściem do autobusu i pociągu. Niestety polskie chodniki i środki komunikacji publicznej jeszcze nie są przychylne dla rodziców małych dzieci.
Bernadetta była też pozytywnie zaskoczona przestrzennymi, bezpiecznymi i przede wszystkim ogrodzonymi placami zabaw. Dodatkowo umieszczane są tam zadaszone miejsca ze stołami i ławkami, gdzie mogą spotykać się mamy, a nawet całe rodziny.
W księgarniach i bibliotekach są wygodne fotele i sofy oraz miłe i ciepłe kolory ścian. Na półkach oraz w koszach znajduje się mnóstwo książek dla dzieci przeznaczonych do czytania i oglądania.
W bibliotekach organizowane są dla dzieci głośne czytania książek. Za każdą obecność podczas czytania maluchy otrzymują stempelki, za które później otrzymują nagrody w postaci książek.
W Polsce niestety, rodzice z dziećmi tak dobrze nie mają. Do większości restauracji nie można wjechać wózkiem, a tylko nieliczne lokale mają przygotowaną ofertę dla małego klienta.

Zobacz całość »



Warszawa namawia turystów do korzystania z usług fryzjerskich

Zobacz całość »
Zniżki w salonie piękności, czy też darmowy wstęp do muzeum to niektóre z pomysłów stołecznego ratusza na zachętę turystów do odwiedzenia Warszawy.
Jak twierdzi biuro promocji ratusza, Warszawska Karta Turysty sprawia, że zwiedzanie miasta jest łatwiejsze. 24-godzinna karta kosztuje 35 zł, a trzydniowa 65 zł. Bezpłatny transport komunikacją miejską, ulgowe lub całkiem darmowe wizyty w galeriach i muzeach, hotelowe rabaty, obniżki w restauracjach i centrach sportowych. Wzorem warszawskich kart są funkcjonujące już blankiety m.in. w Berlinie czy Paryżu.
Gazeta Wyborcza postanowiła zbadać jakie zniżki daje karta, gdzie i jak często jest używana. Poniżej prezentujemy wyniki śledztwa dziennikarskiego Gazety.
Karta została wprowadzona w roku 2003. Z dołączonej do niej ulotki możemy się dowiedzieć, że umożliwia ona skorzystanie z ulg aż w 90 miejscach. Do całego przedsięwzięcia przystąpiły m.in. Zamek Królewski, Pałac Kultury, Łazienki, Muzeum Powstania Warszawskiego. Dziwnym jest jednak fakt umieszczenia na tejże liście Biblioteki Polskiego Związku Niewidomych, Muzeum Więzienia Pawiak, czy też Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, w rzeczywistości są one dla wszystkich bezpłatne!
Informator zawiera informacje, że karta umożliwia nam skorzystanie z 3 lub 5 procentowej zniżki na zakupy antyków, srebra i porcelany w Galerii Staromiejskiej DESA. Antykwariuszka Marta Majak dziwi się mówiąc, że od dwóch lat tam pracuje, a nigdy o czymś takim nie słyszała.
Kolejnym punktem jest sklep zajmujący się sprzedażą biżuterii antykwarycznej i kamieni szlachetnych Antique&Arts. Jak mówi właścicielka Renata Olszewska, tylko raz zdarzyło się, aby pojawił się klient z kartą. Taka sama sytuacja jest w sklepie Neptunea, mający w swoim asortymencie minerały, muszle i skamieniałości. Właściciel Andrzej Jarzębowski wyznaje, że od roku nikt się u niego nie zjawił, raz tylko jeden klient wydał kilkanaście zł.
Wszystkie reklamowane kluby rekreacyjne (sale gimnastyczne, tenis, basen itp.) to tak naprawdę jedna pływalnia na Ochocie. Kasjerka Ewa Sulima twierdzi, że pracując tam od półtora roku nikogo z taką kartą nie obsługiwała.
Klient z kartą może skorzystać ze zniżki zapisując się na kurs tańca w szkole Latin Groove. Kto wie, może jest to jakiś sposób, aby zatrzymać turystę w mieście trochę dłużej, jeden poziom oznacza osiem lekcji, które odbywają się raz lub dwa tygodniowo. Salon piękności Frisor Club na Nowym Świecie oferujący usługi wizażystów i stylistów pozwala klientom z kartą obciąć koszty o 10 proc.
Jak powinien wyglądać dzień turysty, aby inwestycja w 24-godzinną kartę mogła się opłacić? Normalny bilet na miejską komunikację kosztuje 7,20 zł. Chcąc odwiedzić najbardziej popularne miejsca, zaoszczędzimy 6 zł na wejściu do Zamku Królewskiego (to bilet ulgowy zamiast normalnego), 5 zł odwiedzając Pałac Kultury (zamiast 20, 15 zł). Anna Kożuchowska- pracownica kas mówi, że z tejże zniżki korzysta klika osób tygodniowo.
Idąc dalej, posiadając tę kartę, możemy zaoszczędzić przy wejściu do Muzeum Ewolucji PAN 3 zł (zamiast 8, 5 zł), W Muzeum Powstania Warszawskiego należy nam się 50 proc. zniżki, co daje koleje 2 zł. Jedząc obiad w jednej z wybranych restauracji wydamy mniej o 10 proc. Wybierając się wieczorem do klubu IceCube na wejściu można zaoszczędzić złotówkę. Cała ta trasa wciąż daje nam mniej niż 30 zł.
Mennica Państwowa od roku 2003 wydrukowała 5 tys. kart. W miesiącu kupuje je od kilku do kilkudziesięciu osób. Aneta Książek ze Stołecznego Biura Informacji i Promocji Turystycznej podkreśla, że karta musi zaistnieć w świadomości warszawiaków i turystów.
We wrześniu przewiduje się nową ofensywę ratusza, biuro promocji ma przedstawić kolejne palcówki przyłączające się do projektu, ma ich być razem ponad sto.

Zobacz całość »



Dobra kondycja Pekaesu

Zobacz całość »
Pekaes planuje zwiększyć przychody i poprawić strukturę sprzedaży. Przewoźnik przeznaczy około 50 mln zł na dywidendę albo na skup własnych akcji - podał "Parkiet".
Poważnym zamierzeniem spółki jest powrót na rynki wschodnie. Firma zrezygnowała z działalności na tych rynkach ze względu na niskie marże, które były następstwem zbyt dużej liczby pustych przewozów. Krzysztof Zdziarski, prezes przedsiębiorstwa oznajmił, że Pekaes będzie szukał spółki, która ma już pozycję na tych rynkach. Pekaes chce także zbudować park logistyczny w podwarszawskim Błoniu.
Przedsiębiorstwo zebrało z oferty publicznej akcji trzy lata temu około 100 mln zł. Dodać trzeba, iż nie ma zadłużenia odsetkowego. Spółka szacuje, iż w tym roku osiągnie planowane 30 mln zł zysku EBITDA.

Zobacz całość »



IT: 32 mln cudzoziemców odwiedziło Polskę w I półroczu 2007

Zobacz całość »
Instytut Turystyki przedstawił wyniki turystyki przyjazdowej do Polski za pierwsze półrocze 2007 roku.
W pierwszej połowie br. do Polski przyjechało 31,8 mln cudzoziemców, czyli o 8,5% więcej w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego.
Na przynajmniej jedną noc przyjechało do Polski około 7 mln osób. Odnotowuje się także znaczący wzrost liczby wizyt biznesowych.

Zobacz całość »



Promocje lotnicze na jesień 2007 i wiosnę 2008

Zobacz całość »
Linie lotnicze prześcigają się w tworzeniu promocji, które mają przyciągać klientów. Niektóre z linii już postarały się o przedstawienie ofert promocyjnych na wiosnę i lato przyszłego roku.
Linie SkyEurope przygotowały 100 tysięcy biletów w cenie od 0 zł bez dodatkowych opłat. Rezerwacja na promocyjne bilety przyjmowana będzie od 15 października do 15 grudnia. Od 1 listopada SkyEurope uruchamia loty z Warszawy i Krakowa do Wiednia, za cenę od 29 zł wraz z opłatami. Taką samą cenę przewoźnik wprowadził na rejsy z Krakowa do Mediolanu i Wenecji-Treviso.
Niemiecki Germanwings rozpoczął akcję pod hasłem: "Rezerwuj bilet na wakacje". Na stronie linii można zarezerwować lot w rozkładzie letnim od 30 marca do 7 września 2008 roku.
Lufthansa uruchomiła promocję "Ready to fly", która dostępna jest tylko przez Internet. Obejmuje loty z Gdańska, Krakowa, Katowic, Poznania, Warszawy, Wrocławia do Linzu, Lyonu, Pragi (od 49 zł) i do Gothenburga (od 169 zł). Ceny podane bez dodatkowych opłat. Sprzedaż trwa do 2 października, a wyloty do 5 października.
Norwegian oferuje bilety lotnicze z Warszawy do Paryża za 69 zł ze wszystkimi opłatami. Można je rezerwować do 5 października. Realizacja wylotów natomiast od 29 października do 1 marca 2008 roku.
Węgierskie linie Wizz Air od 15 marca uruchamiają połączenie z Gdańska do Bournemouth, Coventry oraz Göteborga. Dzięki temu wzrośnie częstotliwość lotów, m.in. do Londynu, Dortmundu i Sztokholmu. Ceny biletów łącznie z opłatami zaczynają się od 49 zł.

Zobacz całość »



Air Namibia z roku na rok zwiększa natężenie ruchu

Zobacz całość »
Linie lotnicze Air Namibia zanotowały w pierwszych 9 miesiącach 2007 roku wzrost natężenia ruchu o 10%. Ten pozytywny wynik jest kontynuacją trendu z roku ubiegłego, kiedy to natężenie ruchu wzrosło o 25%.
Przewoźnik wprowadza zmiany do rozkładu lotów z Europy do stolicy Namibii Windhoeku. Od stycznia 2008 roku liczba połączeń z Frankfurtu wzrośnie z 4 do 5 tygodniowo, natomiast ilość lotów z Londynu Gatwick zmaleje z 3 do 2 tygodniowo.

Zobacz całość »



Rośnie udział turystyki medycznej w zagranicznej turystyce przyjazdowej!

Zobacz całość »
Wg zapowiedzi, wpływ z turystyki zagranicznej w tym roku w Polsce wyniesie prawie 8 mld dol. Część zysków zasili budżet firm medycznych, efektywnie pozyskujących coraz szersze grono zachodnich pacjentów.
Za kilka tygodni w Warszawie, ma rozpocząć działalność nowa klinika chirurgii plastycznej firmy IQ Medica, która nastawia się głównie na klientów z zagranicy, ponieważ tych przybywa najszybciej. W minionym roku placówka ta, obsłużyła ponad 500 pacjentów, a w tym roku ma ich być ok. 30 % więcej. - Prawie dwie trzecie zagranicznych klientów to Brytyjczycy, dla których największym wabikiem są ceny, nawet kilkakrotnie niższe niż w ich kraju. Drugą w kolejności grupę pacjentów IQ Medica stanowią Niemcy i Francuzi. Mamy także stopniowo rosnące grono klientów z Irlandii oraz Skandynawii - oświadczyła Anna Lewińska, rzecznik IQ Medica.
W tym roku, z myślą o leczniczych zabiegach, przyjedzie do Polski ok. 200 tys. osób. Jest to obecnie tylko 1-2 % wszystkich turystów, jednak liczba ta szybko rośnie. Prognozy przewidują, iż w 2013 r. będzie ich trzy razy więcej. Obcokrajowcy w Polsce chętnie leczą zęby, poddają się zabiegom chirurgicznym przywracającym młodość, czy przeprowadzają laserową korektę wzroku. Wg Instytutu Turystyki, turysta - pacjent zostawia w Polsce średnio o 150 $ więcej niż turysta podróżnik, czyli min 320 $. - Turystyka medyczna nigdy nie będzie masowym zjawiskiem, ale jej rozwój jest świetną promocją kraju i bardzo dobrym źródłem zysków dla firm, które obsługują kuracjuszy. Dostrzegają to również właściciele hoteli, w których salony odnowy biologicznej i spa stają się elementarną częścią kompleksu - wyjaśnił Krzysztof Łopaciński, szef IT. Z myślą o tego typu klientach, w Uniejowie pod Łodzią powstaje kompleks basenowo-termalny. - Uniejów zdobył z UE ponad 120 mln złotych na tę inwestycję. Projekt ma być kołem zamachowym do rozwoju regionu. W zdobywaniu i obsłudze kuracjuszy z zagranicy będą w Uniejowie pomagać absolwenci pierwszego w Polsce kursu pilota wycieczek medycznych - poinformował Maciej Mazerant z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, który przy pomocy środków unijnych wyszkolił 30 przewodników.
O zagranicznych gości, zabiegają również polskie uzdrowiska, w których prawie 80 % kuracjuszy opłacających samodzielnie pobyt, stanowią obcokrajowcy. - Liczba kuracjuszy z zagranicy spadła w tym roku o 10 %, bo konkurencję wygrywają na przykład uzdrowiska czeskie i słowackie. Przegrywamy, bo nie mamy dróg. Do naszych sąsiadów jest po prostu łatwiej dojechać - oznajmił Jerzy Szymańczyk, prezes Unii Uzdrowisk Polskich.

Zobacz całość »



Na Wyspach rusza promocja Warszawy

Zobacz całość »
Na Wyspach Brytyjskich rusza kampania, mająca na celu rozreklamowanie stolicy Polski. Promocja Warszawy obejmie zasięgiem Londyn, Bristol i Luton.
Koszty akcji (po połowie), pokryje stołeczny urząd miejski i tanie linie easyJet. Władze miasta liczą, iż dzięki kampanii Warszawę odwiedzi dodatkowych 200 tys. brytyjskich turystów. Propozycja reklamowania stolicy Polski w Anglii, jest pomysłem tanich linii lotniczych, które noszą się z zamiarem inauguracji kolejnych połączeń z Warszawy do miast w Wielkiej Brytanii. - Idea od samego początku wydała nam się doskonałą okazją, by pokazać Warszawę szerszemu gronu odbiorców - oświadczyła Katarzyna Ratajczyk, dyrektor Biura Promocji Urzędu Miasta. - Niebawem sfinalizujemy negocjacje - dodała.
Promocja Warszawy rozpocznie się na stronach internetowych, przez które można dokonać rezerwacji biletów na samoloty easyJet. Stolica Polski, ma zostać przedstawiona jako miasto atrakcyjne kulturalnie, które posiada wiele ciekawych obiektów. Rozrywka nie będzie stanowiła głównego akcentu w reklamie. Informacje będą się pojawiać w dziennikach i tygodnikach oraz w londyńskim metrze, aby trafiły do jak najszerszej grupy odbiorców. Pełniąca obowiązki dyrektora londyńskiego oddziału Polskiej Organizacji Turystycznej Ewa Binkin uważa, że główną przyczyną promocji za granicą przy pomocy linii lotniczych - są pieniądze, ponieważ polskich miast nie stać na to, aby reklamować się na Wyspach. - Mimo to staramy się je promować w brytyjskich mediach. Najbardziej ukochanym przez Brytyjczyków miastem w Polsce jest Kraków, który w dużej mierze został wylansowany właśnie przez linie lotnicze - powiedziała Binkin.
- Najbardziej reklamowanym polskim miastem w Wielkiej Brytanii jest Wrocław, również Kraków i Gdańsk starają się zachęcić turystów z Wysp. Ze wszystkich polskich miast Warszawa jest w Wielkiej Brytanii najmniej widoczna - oznajmił Stefan Pawliczko, szef wydziału promocji handlu i inwestycji ambasady polskiej w Wielkiej Brytanii. Wg fachowców od PR przyszła kampania nie zmieni zasadniczo obecnej sytuacji. - Nie do końca przemyślany jest termin tej kampanii. Jeżeli zdecydowano się na współpracę z easyJetem, to nie zapominajmy, że główni klienci tych linii - studenci - są na jesieni zajęci nauką i nie planują wakacji w innym kraju - wyjaśniła Agata Tyszkiewicz, prezes agencji PR Rowland Communications. - Jeśli te działania mają się ograniczyć do emisji reklam przez cztery tygodnie, to zbyt wielu pozytywnych efektów nie ma się co spodziewać. Szkoda pieniędzy - dodała.

Zobacz całość »



::: 2007-09-29 :::


Rainbow Tours zadebiutowało na giełdzie

Zobacz całość »
09 października 2007 r. punktualnie o 9.45, tradycyjnym uderzeniem w dzwon, prezes zarządu Rainbow Tours S.A. Grzegorz Baszczyński zapoczątkował obecność łódzkiego biura podróży, które jako 55 spółka zadebiutowało na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.
Debiut ten miał strategiczne znaczenie dla całego rynku turystycznego w Polsce. Spółka zadebiutowała wzrostem 1,22% powyżej ceny emisyjnej, która wynosiła 9 zł. Dla Rainbow Tours SA, jednego z najważniejszych polskich tour operatorów oznacza to możliwość przekazania pozyskanych od inwestorów środków na dalszy dynamiczny rozwój firmy w kraju oraz na dokapitalizowanie działań spółki zależnej - Rainbow Tours Ukraina.
Zwiększenie wydatków na marketing oraz dofinansowanie działań związanych z portalem Wyruszamy.pl, (który także należy do spółki), pozwoli na zaoferowanie klientom biura oferty przygotowanej według ich potrzeb i oczekiwań. Już wkrótce, za pośrednictwem nowoczesnego systemu sprzedaży internetowej, wszystkich niezbędnych formalności związanych z zaplanowaniem podróży będzie można dokonać przed własnym komputerem, bez konieczności wizyty w biurze podróży.
Agencja Kunst Promotion, odpowiedzialna za wprowadzenie Rainbow Tours na Giełdę, rozpoczyna cykl działań public relations, których głównym celem jest zwiększenie rozpoznawalności marki Rainbow. Zaproszona do współpracy Beata Pawlikowska, znana i ceniona podróżniczka, a od września br. ambasador biura podróży, już niedługo zaprosi wszystkich amatorów podróżowania do wzięcia udziału w wyprawie - niezapomnianym safari po Afryce.

Zobacz całość »



::: 2007-09-30 :::


Będzie kanał żeglugowy na Mierzei Wiślanej

Zobacz całość »
Na Mierzei Wiślanej ma powstać kanał żeglugowy. Inwestycja kosztować będzie 400 mln złotych i połączy Zalew Wiślany z Morzem Bałtyckim.
Według ministra gospodarki morskiej Marka Gróbarczyka, inwestycja będzie sfinansowana ze środków budżetu państwa, ponieważ decyzja o sięgnięciu po środki UE wiązałaby się z dużym ryzykiem.
Na posiedzeniu Rady Ministrów podjęto decyzję o realizacji przekopu, tak aby udrożnić port morski - mówił minister. Zaznaczył też, że w ciągu trzech miesięcy program będzie przyjęty w formie uchwały. Jeszcze w tym roku na studium wykonalności oraz ekspertyzę oddziaływania na środowisko zostanie przeznaczony 1 mln zł. W roku 2008 na wykonanie projektu przekopu przeznaczona będzie kwota 10 mln zł.
Nie wszysy jednak zachwyceni są pomysłem, przeciwni są samorządowcy i mieszkańcy Krynicy Morskiej. Według nich przekop, który uniezależni Polskę od Rosji, może spowodować spadek zainteresowania turystów przyjazdem do tego morskiego kurortu. Kanału nie chcą również ekolodzy. Ich zdaniem przekopanie Mierzei wpłynie na zasolenie wód, co doprowadzi do zmiany zasób gatunkowych flory i ryb.

Zobacz całość »



Rozwój pyrzowickiego lotniska

Zobacz całość »
Jak podaje TVN 24 port w Pyrzowicach jest jednym z najszybciej rozwijających się w Europie.
Polsko- francuskie konsorcjum stworzy plan kluczowy dla rozwoju Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice. Już teraz lotnisko jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się portów w Europie.
Plan generalny będzie poruszał kwestię oceny obecnego stanu lotniska, a także prognozy na przyszłość, no i oczywiście związane z nimi potrzeby rozwojowe. Jak powiedział rzecznik lotniska Cezary Orzech, plan generalny jest kluczowym dokumentem, bez którego nie byłby możliwy rozwój portu. To także podstawa ubiegania się o środki na niezbędne inwestycje, które lotnisko chce pozyskać m.in. z funduszy unijnych.
A jaki jest bilans kosztów i zysków? Dokument ten zawrze w sobie zakres i koszty niezbędnych inwestycji, a ponadto stopień oddziaływania lotniska na środowisko. Zostaną w nim określone wszelkie wymogi infrastrukturalne, jakie musi spełnić port, aby być w stanie sprostać rosnącemu zainteresowaniu. Będą także badane korzyści, jakie ma cały region z prosperowania portu.
Na czele konsorcjum stoi francuska firma Egis Avia, która przygotuje projekt na 25 lat. Władze lotniska za ten najważniejszy dla rozwoju lotniska dokument zapłacą 730 tys. zł.
Lotnisko w podkatowickich Pyrzowicach to europejski pionier. Należało ono podczas ostatnich lat do najdynamiczniej rozwijających się w Europie. Prognozy przewidują, że nastąpi dalszy wzrost ruchu lotniczego. Wcześniejsze wyliczenia podają, że dalsza rozbudowa ma kosztować port ok. pół miliarda złotych. Blisko 40 proc. tej sumy, do 50 mln euro może zostać sfinansowane z funduszy unijnych. Środki zostaną przeznaczone m.in. na powstanie drugiego pasa startowego. Ale to oczywiście nie wszystko ma powstać nowy terminal, ten istniejący, mimo tego, że jest co dopiero oddany do użytku podróżnych po kolejnej rozbudowie, szybko przestanie wystarczać. Władze portu chcą również unowocześnić drogi do kołowania, a także płyty postojowe dla samolotów.
Optymistycznych prognozy szacują, że podkatowickie lotnisko będzie w stanie odprawić jeszcze przed Euro 2012 nawet 9 mln pasażerów w ciągu roku. Obecnie ich liczba w roku 2007 ma przekroczyć dwa miliony, w 2009 r. trzy. Lotnisko w Pyrzowicach pod względem liczby odprawianych rocznie podróżnych jest trzecim w Polsce portem, Okęciu i Balicach.
Program rządowy rozwoju lotnisk zakłada przekazanie polskim portom do 2013 r. ok. 380 mln euro.

Zobacz całość »



Jedyny autostradowy odcinek zbudowany tego roku w Polsce oddany do użytku

Zobacz całość »
Długość naszych krajowych autostrad będzie wynosiła 674 km. Odcinek A6 o długości 7,7 km, między dzielnicami w Szczecinie Klucz i Kijewo został zakończony. To niestety jedyny autostradowy odcinek zbudowany tego roku w Polsce.
Jak przyznaje "Gazecie Wyborczej" inżynier kontraktu na budowę Henryk Rzepecki z firmy Budimex-Dromex, był to krótki, ale bardzo trudny do zbudowania odcinek. Dodaje, że na niespełna ośmiu kilometrach trzeba było zburzyć i zbudować na nowo 26 wiaduktów i mostów. Na tychże budowlach biegnie ponad pół kilometra drogi.
Terminu robót nie został przekroczony, wszystko zostało wykonane zgodnie z projektem, mimo tego, że prace były prowadzone bez wstrzymywania ruchu, przy wyłączeniu jednej tylko jezdni na przemian.
W skali ogólnopolskiej nie ma się czym chwalić. Jeden odcinek trasy autostradowej nie jest wyczynem.
Budowa A6 między szczecińskimi dzielnicami Klucz i Kijewo została rozpoczęta w październiku 2005 roku. Koszt 7,7 km nowej autostrady to 114 mln 219 tys. zł. Przed unowocześnieniem droga była pokryta przez hitlerowską III Rzeszę betonowymi płytami. Była to tzw. berlinka, która miała łączyć Berlin z Królewcem. Jak wyjaśnia "Gazeta Wyborcza", po ukończeniu prac polska część autostrady wydłuży się do 21 km.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma już pomysł na przebudowę odcinka od Kijowa do węzła Rzęśnica (też 7 km), wystąpiła już o pozwolenie na prace. Trwają też przygotowania projektu przebudowy węzła Kijewo, która umożliwiłaby komunikację autostrady ze Szczecinem. Problemem starego węzła są zbyt ostre łuki, na których dochodzi do wypadania samochodów z drogi. Obie te inwestycje miałyby ruszyć w przyszłym roku. Docelowo A6 ma mieć od granicy do węzła Goleniów długość 75 km, tam rozgałęziać się będzie na S3 (do Świnoujścia) i S6 (do Gdańska).

Zobacz całość »