Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2009-08-31 do 2009-09-06
(rok 2009, tydzień 36)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2009-08-31 :::


Hotelarze nie mają swojej reprezentacji branżowej

Zobacz całość »
Zdecydowana większość polskich hotelarzy zadeklarowała, że chce silnej organizacji branżowej, która mogłaby skutecznie reprezentować ich interesy. Połowa z nich jest zdania, że żadna z istniejących w chwili obecnej na rynku, nie robi tego zadowalająco. Hotelarze za najważniejsze problemy, którymi powinna się zająć taka organizacja, wymieniają przede wszystkim: wpływanie na tworzenie prawa, opłaty autorskie oraz kwestie kategoryzacji. Takie wyniki płyną z sondy Hotelarza.
W Polsce, inaczej niż w wielu innych krajach zachodnich, nie ma jednej silnej organizacji, która reprezentowałaby większość branży. Istnieje kilka stowarzyszeń i izb gospodarczych, do których przynależą poszczególne segmenty rynku bądź pasjonaci hotelarstwa, które realizują się w różnych formach aktywności. Jedne działają w lobbingu, inne w działalności towarzyskiej, a jeszcze inne w samopomocy swoim członkom.
Sonda z lipca miała odpowiedzieć, czy hotelarze czują potrzebę stworzenia jednej silnej organizacji, która reprezentowałaby całą branżę? Ponad 67 proc. respondentów odpowiedziało twierdząco. 23 proc. stwierdziło, że takiej organizacji nie potrzebuje, zaś prawie co dziesiąty nie ma na ten temat zdania. Czym taka organizacja branżowa powinna się zająć w pierwszej kolejności? W zdecydowanej większości wypowiedzi wymieniano kwestie dotyczące tworzenia prawa, tzn. ochroną interesów hotelarzy przy stanowieniu prawa, nowelizacjami ustaw branżowych, które mają wpływ na rozwój hotelarstwa w Polsce", porządkiem w panującym prawie.
Tego typu organizacja powinna, zdaniem respondentów, wziąć pod lupę "lawinowo rosnącymi obciążeniami", "ograniczeniem obciążania branży dodatkowymi kosztami" oraz "parapodatkami", wśród których jednymi z najczęściej wymienianych są opłaty związane z tantiemami autorskimi oraz abonamentem. Chodzi tutaj o "ujednolicenie przepisów dotyczących praw autorskich", "uregulowanie spraw związanych z opłatami Zaiks, Stoart itp", "abonamenty tv dla hoteli proporcjonalne do wykorzystania miejsc". Istotna kwestią jest również VAT, tzn. "walka o stawki VAT za usługi hotelowe i gastronomiczne na poziomie 7 proc.", "walka z absurdami VAT", "o jednolite pojęcie usługi hotelowej w aktach prawnych i statystyce".
Hotelarze, jako istotny aspekt działania wymarzonej organizacji, wymieniają sprawy związane z kategoryzacją: "ograniczenie zarządzania kategoryzacją obiektów przez administrację rządową/samorządową (nadawanie gwiazdek w rękach organizacji)", "działania dążące do wprowadzenia zmian w kategoryzacji hoteli", "pewne obniżenie parametrów odnośnie do pokoi". W kilku wypowiedziach pojawiła się ponadto kwestia promocji: "promowanie polskich hoteli w kraju i za granicą", "promocja Polski jako kraju, do którego warto przyjechać". Hotelarze zwracają również uwagę na takie kwestie jak "pozyskiwanie kredytów na rozpoczęcie inwestycji hotelarskiej", "wprowadzenie atrakcyjnych form możliwości szkolenia się przez personel hoteli" czy "zadbanie o pracowników hoteli", a ponadto "ograniczenie szarej strefy" i "zorganizowanie rzetelnego konkursu jakości usług hotelarskich i badań rynku".
Na pytanie, która z działających obecnie organizacji najlepiej reprezentuje branżę, odpowiedź padła jednoznaczna: żadna - tak stwierdziła większość respondentów. Ok. 20 proc. wymieniło na Izbę Gospodarczą Hotelarstwa Polskiego oraz Polskie Zrzeszenie Hoteli (w tym drugim przypadku to raczej kwestia sentymentu, bądź aktywności członków PZH, bowiem owa organizacja przestała praktycznie działać). Ok. 10 proc. respondentów wskazało na Polską Izbę Hotelarstwa.

Zobacz całość »



RT Hotels po przejęciu przez PUHiT

Zobacz całość »
Krakowska sieć hoteli RT Hotes S.A. od 20 sierpnia 2008 roku jest własnością warszawskiego PUHiT SA. Przejęcie trzech z czterech hoteli, było związane ze strategią rozwoju firmy PUHiT, która planuje rozszerzenie działalności spółki na całą Polskę.
Zmiana właściciela wpłynęła znacząco na rozwój RT Hotels, nastąpiła możliwość przeprowadzenia inwestycji i remontów, a w ten sposób podniosła się jakość świadczonych usług. Firma ugruntowała mocną pozycję na krakowskim rynku usług turystycznych.
Obecnie w skład RT Hotels S.A. wchodzą RT Monopol, RT Regent oraz RT Galicya. Łącznie hotele posiadają 177 pokoi, jedną z niewątpliwych zalet jest lokalizacja. W zależności od upodobań każdy z hoteli usytuowany jest w innej dzielnicy, począwszy od ścisłego centrum, przez Kazimierz do okolic Ronda Matecznego. Stąd nowe hasło reklamowe sieci: "Luksusowo…, kameralnie…, ekonomicznie…!"
Od momentu zakupu spółki przez PUHiT S.A. przeprowadzono szereg inwestycji. Główne zmiany dotyczyły otwarcia Restauracji Monopol, która odzyskała nowy blask po generalnym remoncie. Hotel Monopol zyskał również kolejną salę szkoleniową, wszystkie pokoje zostały odnowione, a dla bardziej wymagających gości przygotowano pokoje o podwyższonym standardzie typu LUX. W pozostałych dwóch hotelach również przeprowadzono zmiany, głownie w pokojach (m.in. wymieniono wykładzinę i wyposażenie) zadbano o ich funkcjonalność, ale przede wszystkim o wygodę podróżującego.
Modernizacja i inwestycje to tylko początek zmian, w najbliższej przyszłości planowana jest rozbudowa sieci. Krakowska sieć RT Hotels S.A. i warszawska sieć hoteli ekonomicznych PUHiT S.A. poprzez połączenie swoich ofert niewątpliwie znacząco zwiększyły potencjał obu firm, a w ten sposób zapewniły odbiorcom indywidualnym i grupom większe możliwości dostępu do bazy hotelowej, gastronomicznej i szkoleniowej.
W końcu nowy zarząd docenił wieloletnich pracowników niższych szczebli RT Hotels, nie zwalniając, lecz awansując ich wewnątrz firmy. Managerem ds. Gastronomii został Pan Andrzej Pałka, dotychczasowy Szef Kuchni w restauracjach sieci. Nowym managerem hotelu RT Monopol została Magdalena Godzić, dotychczasowa Kierownik Recepcji tego hotelu, a managerem hoteli RT Galicya i RT Regent została Iwona Sulikowska, kiedyś Kierownik Działu Rezerwacji RT Hotels. Dotychczasowi managerowie utracili stanowiska wraz z Dyrektorem Zarządzającym Joanną Wróblewską, którą zastąpiła Anna Stefańczyk, posiadająca wieloletnie doświadczenie w branży turystycznej i hotelarskiej.

Zobacz całość »



Turystyka w kujawsko-pomorskiem pod lupą

Zobacz całość »
Turystyka w kujawsko-pomorskiem i jej oddziaływanie na gospodarkę zostaną poddane badaniom finansowanym przez Unię Europejską. To już trzecie w Polsce województwo, które zdecydowało się na taki krok.
Toruń już od kilku lat bada lokalny ruch turystyczny oraz liczbę przybyłych do siebie gości. W lutym 2011 roku będzie gotowy raport dotyczący wyglądu turystyki w tym regionie. Jego przygotowaniem zajmą się naukowcy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz pracownicy Kujawsko-Pomorskiej Organizacji Turystycznej. Jak powiedział Andrzej Anszperger, dr z wydziału nauk ekonomicznych i zarządzania UMK, badania mają na celu uświadomienie mieszkańcom województwa roli jaką powinna w ich życiu pełnić turystyka. Według niego nie jest to jedynie wypoczynek, zdrowie oraz rekreacja, ale przede wszystkim "ekonomia, nowe miejsca pracy i lepsza infrastruktura". Istnieją na świecie państwa, w których turystyka generuje 15 proc. PKB. Badania opiszą obecną sytuację i będą pomocne w wyznaczeniu kierunku rozwoju.
Przedsięwzięcie potrwa do września 2010 r. Do tej pory ankieterzy powinni przepytać 14 tys. gości, którzy przyjadą do regionu. Zdobędą oni podstawowe informacje: skąd przyjechali, jakie mieli oczekiwania, co im przypadło do gustu, jakich atrakcji tutaj brakuje. Ankieterzy będą pracować nie tylko w dużych miastach, ale także w małych miejscowościach. Formularze zostaną rozdane także właścicielom hoteli oraz instytucji kulturalnych.
Anszperger ma pewne wyobrażenie o wyglądzie turystyki kujawsko-pomorskiego. Jak powiedział, w regionie nie można spotkać ani gór, ani morza, ale ma inne zalety. Należy nastawić się na turystyczne wykorzystanie tutejszych lasów oraz jezior, a ponadto wypromowanie ciekawych zabytków, czy wydarzeń kulturalnych, które mają niejednokrotnie międzynarodowy zasięg. Najistotniejsze według niego jest jednak to, aby mieszkańcy zdali sobie sprawę, że turystyka jest ich biznesem.
Z ekonomistą zgodził się Maciej Eckardt, wicemarszałek województwa i szef K-POT. Według niego region ma niewątpliwe zalety, które nie zostały w pełni wykorzystane. Dotychczas za mało zwracano uwagę na gospodarkę turystyczną. Badania będą prawdopodobnie początkiem zmian, bowiem pierwszy raz w historii powstanie raport z wszystkimi istotnymi danymi dotyczącymi wojewódzkiej turystyki. Mało tego, będzie on oparty o naukowe dowody.
Eckardt uważa, że kujawsko-pomorskie powinno się promować za pośrednictwem takich wydarzeń jak np. zbliżający się "Star Force 2009", konwent fanów sagi "Gwiezdne wojny", które będzie miało miejsce 12 września w Toruniu. Jak powiedział, z punktu widzenia marketingowego to bardzo dobry wybór. W trakcie zlotu będzie można zaobserwować m.in. w jaki sposób takie niekonwencjonalne przedsięwzięcie wpływa na ruch turystyczny. Obecnie, podobne wydarzenia wręcz kreują turystykę. To z pewnością jeden z pomysłów na to, aby województwo nie było dla zwiedzających tylko jednodniowym przystankiem, a stało się miejscem, w którym można zatrzymać się na kilka dni.
"Star Force 2009" będzie patronować wytwórnia Lucasfilm, która została założona przez twórcę legendarnej serii, Georga Lucasa. Urzędnicy są zdania, że to w dużej mierze zasługa hobbystów, dla których "Gwiezdne wojny" są czymś więcej niż tylko filmem.
Turystyczne badania w kujawsko-pomorskim zbiegły się w czasie z niekorzystnymi informacjami przekazanymi przez Instytut Turystyki. Według uzyskanych danych w I półroczu br. do Polski przybyło 5,27 mln turystów, a to jest o 16 % mniej niż w analogicznym czasie roku 2008.

Zobacz całość »



Międzynarodowe Targi Gastronomii Gastro Trendy

Zobacz całość »
W dniach 14-17 września odbędą się w Poznaniu Międzynarodowe Targi Gastronomii Gastro Trendy. Podczas imprezy zostaną zaprezentowane gastronomiczne trendy i rynkowe nowości.
Kuchnia oraz restauracja
W ramach projektu Idealna Kuchnia po raz pierwszy na targach zostanie zaprezentowana profesjonalistom z branży (kucharzom, inwestorom, projektantom oraz pracownikom SANEPiDu) nowocześnie wyposażona, urządzona zgodnie z najnowszymi trendami światowymi, spełniająca wszelkie europejskie standardy profesjonalna kuchnia. Z Idealną Kuchnią będzie sąsiadowała Wzorcowa Restauracja. Sala restauracyjna wyposażona zostanie w stoliki z pełną zastawą oraz kartą menu, która została skomponowana specjalnie na potrzeby targów Gastro Trendy. Co godzinę będą się odbywały 30-45 minutowe pokazy, prelekcje bądź dyskusje ekspertów, w czasie których zaproszeni klienci będą zamawiać dania z menu.
Kulinarny Puchar Polski 2009
16 września będzie dniem pełnym wrażeń i wyzwań dla najlepszych szefów kuchni oraz kucharzy - żółtodziobów. Tego dnia zostanie rozstrzygnięty konkurs kulinarny w Polsce - Kulinarny Puchar Polski. W finałowym starciu wezmą udział zwycięzcy ośmiu renomowanych konkursów. Dwuosobowe drużyny złożone z szefa oraz pomocnika wykonają dwa zadania. Przygotują podawaną na ciepło przekąskę z szyjek rakowych ze świeżymi kurkami, szpinakiem oraz skórką z cytryny, a także danie główne, polędwiczkę z dzika, konfiturę z głogu oraz świeżą dynię z lubczykiem.
Świat deserów
Złoto Majów jest hasłem trzeciej edycji Mistrzostw Polski Cukierników w Kategorii Desery. W tym roku uczestnikami konkursu będzie dziesięć dwuosobowych ekip, które będą reprezentowały najlepsze polskie hotele, cukiernie oraz restauracje, m.in.: Hotel Jan III Sobieski, Cukiernię Kachliccy, Hotel Haffner i Kawiarnię Lodziarnię Świat Lodów. O zwycięstwo będą walczyć w trzech kategoriach: deser na talerzu, torcik deserowy, a także eksponat z czekolady, który będzie nawiązywał do tematu mistrzostw.
Bajka kawoszy
14 i 15 września bariści takich sieci kawowych jak: Coffeeheaven, Green Coffee, i-coffee, MK Cafe, Świat Lodów zmierzą się w Poznaniu w czterech dyscyplinach:
- "Latte art ®" - najlepsze latte oraz macchiato pod względem smakowym tudzież wizualnym;
- “Coffee in good spirits ®" - najlepsza kawa z alkoholem;
- "Cup tasting ®" - rozpoznanie różnych gatunków kawy po smaku i zapachu;
- "Espresso na czas" - perfekcyjnie przygotowane espresso na czas.
Każda dyscyplina zostanie oceniona przez zespół sędziów akredytowanych przez SCAE (Speciality Coffee Association of Europe).

Zobacz całość »



Rozwój Augustowa dzięki centrum konferencyjnemu?

Zobacz całość »
Augustów otrzyma ok. 30 milionów zł z Programu dla Polski Wschodniej. Dzięki temu wsparciu finansowemu, w sanatorium powstanie centrum targowo-konferencyjne Dom Zdrojowy.
W sezonie wakacyjnym Augustów zwiększa liczbę mieszkańców nawet trzykrotnie dzięki przybyłym wczasowiczom. Miasto tętni życiem, jedna impreza goni drugą. Obsługa ruchu turystycznego to ważne źródło dochodu dla wielu augustowian. Niestety pod koniec lata większość turystów wyjeżdża, pomimo iż miasto od 1993 r. posiada status uzdrowiska. - Szukamy pomysłu na to, jak ich tu zatrzymać, jak sprawić, by do Augustowa przyjeżdżano również poza sezonem. Jednym z takich magnesów może być nasze sanatorium - oświadczył Zbigniew Huszcza z Białostockiego Przedsiębiorstwa Usług Socjalnych sp. z o.o. Przedsiębiorstwo ma zamiar poszerzyć formułę sanatorium i chce przy nim wybudować centrum konferencyjne na łącznie 500 miejsc. Obiekt nazwany jako "Augustowskie centrum targowo-konferencyjne Dom Zdrojowy", posiadałby duży hol wystawienniczy, szereg sal szkoleniowych, a także zaplecze rekreacyjne.
Ministerstwo rozwoju regionalnego, do którego przedsiębiorstwo złożyło projekt w/w przedsięwzięcia, wpisało go na listę projektów kluczowych Programu dla Polski Wschodniej. Niebawem ma zostać podpisana wstępna umowa między sanatorium a resortem. - Cały projekt szacujemy na 65 milionów zł. Połowa pochodziłaby z projektu, około 3% z środków sanatorium, reszta z budżetu państwa, z rezerwy na wkłady własne spółek skarbu państwa - wyjaśnił Zbigniew Huszcza. Obiekt położony przy sanatorium, w dzielnicy Zarzecze, ma być gotowy już w 2012 r. Plany przedsiębiorstwa nie skupiają się tylko na budowie centrum konferencyjnego. - Jego częścią będzie piękny park zdrojowy z małą architekturą, spajający poszczególne obiekty kompleksu. Przy jego zakładaniu wykorzystamy oczywiście piękne sosny które tu rosną - poinformował Huszcza. Dodał, iż centrum to dopiero pierwszy etap rozbudowy sanatorium. Kolejny etap ma stanowić rozbudowa zakładu przyrodo-leczniczego. Przedsiębiorstwo już zaczęło szukać źródła finansowania na ten cel.
Uzdrowisko planuje także zwiększyć ilość łóżek. - W tej chwili mamy w sanatorium 200 miejsc. Chcielibyśmy dobić do 500. Nie tylko budując nowe u siebie, ale również zawierając porozumienia z istniejącymi już w mieście hotelami i pensjonatami - oznajmił Zbigniew Huszcza. Rozbudowa augustowskiego sanatorium stanowi dla miasta swego rodzaju rekompensatę, za zmianę przebiegu jego obwodnicy. Forsowany od lat przebieg trasy, krytykowany przez naukowców i Komisję Europejską - okazał się niezgodny z prawem. Nowa trasa obwodnicy ma zostać oddana do użytku w 2013 r. Pomysł rozbudowy sanatorium to efekt pracy wieloletniego burmistrza Augustowa, obecnie posła PO Leszka Cieślika. W lutym, w imieniu rządu wicepremier Grzegorz Schetyna, przedstawił ten projekt wraz z obietnicami dotyczącymi terminu oddania obwodnicy augustowianom.

Zobacz całość »



Irlandia: puby upadną jeśli rząd nie pomoże

Zobacz całość »
Niedługo w Irlandii może dojść do fali upadków tamtejszych pubów. Mówią o tym sami ich właściciele i domagają się pomocy od rządu.
Stowarzyszenie skupiające właścicieli 5 tysięcy lokali apeluje do rządu. Po pierwsze, by rząd obniżył podatek VAT, po drugie stawki za wodę i wynajem lokali. Irlandzkie puby chcą również rządowych dotacji na zatrudnianie nowych pracowników.
Restauratorzy mają też wymagania na większą skalę. Chcą, aby rząd obniżył wiek, od którego młodzi Irlandczycy mogą kupować alkohol. Obecnie jest to 18 lat. Nie wiadomo jednak od jakiego wieku młodzi ludzie mogliby prawnie kupować piwo.
Sytuacja irlandzkich pubów w ostatnim roku ciągle się pogarsza. Lokale zwolniły prawie 5 tysięcy pracowników. A podczas sezonu letniego 2009 ponad 80% pubów miało niższe obroty niż w poprzednim roku.
Upadłość pubów w Irlandii to zła informacja także dla pracujących w nich Polaków, jednak pomysły aby podawać alkohol nieletnim lub traktować branżę związaną w istocie z rozrywką jak dobro narodowe i subsydiować jej działanie, są chyba tylko wyrazem desperacji właścicieli pubów. Swoją drogą ciekawe, czy po prostu tych pubów nie jest za dużo...

Zobacz całość »



ITD: w tegoroczne wakacje na drogach było bezpieczniej

Zobacz całość »
Inspekcja Transportu Drogowego podsumowała tegoroczne wakacje: w tym roku podczas sezonu wakacyjnych wyjazdów było bezpieczniej.
Funkcjonariusze badali trzeźwość kierowców oraz stan techniczny autokarów. Inspektorzy w okresie 10 tygodni skontrolowali prawie 3,5 tysiąca autokarów.
W wyniku kontroli zatrzymano 4 pijanych kierowców, ponad 700 kierowców otrzymało mandaty, zatrzymano też niemal 200 dowodów rejestracyjnych niesprawnych pojazdów. Najczęściej było to: niesprawne hamulce, wycieki płynów eksploatacyjnych, pęknięte szyby czy opony.
Lepsze wyniki w tym roku są efektem m.in. tego, że przed wyjazdem na kolonie sami rodzice mogli zgłaszać prośby o kontrole pojazdu i kierowcy. Dzięki takim kontrolom zwiększyła się świadomość samych przewoźników. Przewoźnicy w dobie konkurencji także chcą bardziej dbać o opinie.

Zobacz całość »



Czy Boeing i Airbus przyjmą wyzwanie Chińczyków?

Zobacz całość »
Spółka Commercial Aircraft Corporation of China zaprezentuje we wrześniu na targach lotniczych w Hongkogu miniaturowy model samolotu C919.
Realizacja programu budowy C919 rozpoczęła się w listopadzie. Maszyna trafi do linii lotniczych w roku 2016. Mieszczący na swoim pokładzie 150 pasażerów samolot, będzie konkurentem dla Boeinga 737 oraz Airbusa A320.
Oprócz chińskich firm, w powstaniu C919 uczestniczą spółki z innych azjatyckich państw, Europy oraz USA. Jak zapowiedziała w środę AVIC Commercial Aircraft Engine Co., w roku 2016 firma będzie posiadała pierwszy silnik odrzutowy dla dużych samolotów pasażerskich, który zostanie wyprodukowany całkowicie w Chinach.

Zobacz całość »



Większy parking pod Wzgórzem Zamkowym

Zobacz całość »
Dzięki unijnym pieniądzom zostanie powiększony parking przy Wzgórzu Zamkowym. Jest to dobra wiadomość dla kierowców i turystów odwiedzających Cieszyn.
Wzgórze Zamkowe przechodzi obecnie rewitalizację. Parking jest tam bardzo potrzebny, bo w to miejsce będzie przyjeżdżać teraz jeszcze więcej turystów.
Dzięki 1,2 mln zł z Unii na parkingu powstanie niemal 100 miejsc dla samochodów osobowych i 8 dla autokarów. Cały parking otrzyma też nową nawierzchnię. Na reszcie będą też odnowione toalety.

Zobacz całość »



Linie Danube Wings polecą na trasie Warszawa - Poprad

Zobacz całość »
Słowackie linie lotnicze Danube Wings uruchamiają loty na trasie Warszawa - Poprad. Sprzedaż biletów już ruszyła.
Ponadto 25 października słowacki przewoźnik rozpoczyna rejsy z Warszawy do Bratysławy.
Ceny biletów do Popradu zaczynają się od 66 euro w dwie strony, a do Bratysławy - od 110 euro w dwie strony.

Zobacz całość »



Turkish Airlines: darmowy nocleg dla czekających na samolot

Zobacz całość »
Turkish Airlines przygotowały ofertę darmowego pokoju w hotelu dla klientów, którzy udają się w podróż z przesiadką w Istambule.
Z darmowego odpoczynku w hotelu mogą skorzystać pasażerowie klasy ekonomicznej, kiedy czas oczekiwania na kolejny lot wynosi min. 10 godzin. Klienci z klasy biznes otrzymają hotel w sytuacji, kiedy kolejny samolot odlatuje po min. 7 godzinach.
W chwili skorzystania z noclegu, Turkish Airlines fundują również śniadanie oraz transfery z lotniska do hotelu i z powrotem.
Aby skorzystać z oferty trzeba przylecieć do Istambułu rejsem międzynarodowym. Pasażerowie rozpoczynający swoją podróż z innego lotniska w Turcji, z przesiadką w porcie lotniczym Ataturk, nie mają możliwości skorzystania z hotelowych dobrodziejstw.
Procedura jest prosta. Po przylocie oraz kontroli paszportowej, trzeba zgłosić się ze swoim biletem do biura "Turkish Airlines Hotel Desk" na Ataturk w Istambule. Personel biura zarezerwuje pokój w hotelu oraz załatwi dojazd z i na lotnisko.
Trzeba pamiętać, że w razie skorzystania z oferty niezbędne jest wykupienie wizy, której koszt dla obywateli Polski wynosi 15 euro. To wiza wielokrotna, miesięczna.
Należy zaznaczyć, że usługa nie obejmuje połączeń typu Code-Share, kiedy rejs międzynarodowy do i z Istambułu wykonywany jest za pośrednictwem innych linii lotniczych.

Zobacz całość »



Na przejściach granicznych dyskryminują pieszych i rowerzystów?

Zobacz całość »
Polska administracja z premedytacją przyzwala na dyskryminację osób, które chciałyby przekroczyć granicę z Ukrainą pieszo lub rowerem. Nawet nowe przejścia graniczne są projektowane bez uwzględnienia punktów odpraw pieszych i rowerzystów.
- To ewidentne wspieranie lobby samochodowego i naruszenie obowiązującej w Unii zasady zrównoważonego rozwoju - uważa Jakub Łoginow, polski korespondent kijowskiego tygodnika "Dzerkało Tyżnia".
Zdaniem Łoginowa, przyczyny dyskryminacji pieszych i rowerzystów mają charakter mentalno-kulturowy. - Wiele się mówi o zasadzie zrównoważonego rozwoju i o konieczności promowania ruchu pieszo-rowerowego, ale do urzędników decydujących o ruchu granicznym te pojęcia nie przemawiają - uważa dziennikarz.
Jak można przeczytać na portalu www.porteuropa.eu, MSZ, MSWiA oraz inne instytucje zignorowały przesłane im w 2005 roku koncepcje usprawnienia ruchu granicznego. - Rozumiem, że przystosowanie istniejących przejść granicznych do ruchu pieszo-rowerowego musi potrwać i wymaga rozbudowy obiektów, stworzenia dodatkowej infrastruktury. Dlaczego jednak nie przewidziano pasów odpraw pieszych w opracowywanych po 2005 roku projektach modernizacji terminali w Hrebennem i Korczowej oraz projektach nowych przejść? To ewidentne zaniedbanie, które można zmienić jedynie poprzez nacisk społeczny na decydentów - uważa Jakub Łoginow.
Kolejnym absurdem jest brak możliwości przekroczenia granicy wschodniej na rowerze. Polska Straż Graniczna uznaje bowiem rower za środek transportu, ale dla służb ukraińskich i białoruskich rowerzysta - to po prostu pieszy. To wszystko ma miejsce w sytuacji, kiedy ze środków unijnych po obu stronach granicy (np. w polskich i ukraińskich Bieszczadach) realizowane są projekty, ukierunkowane na rozwój transgranicznej turystyki rowerowej.
Jakub Łoginow zainicjował akcję medialną poświęconą kwestiom usprawnienia ruchu granicznego, w tym zaprzestania dyskryminacji pieszych i rowerzystów.

Zobacz całość »



Bułgarzy jeżdżą na wycieczki śladem tureckich seriali

Zobacz całość »
W bułgarskiej turystyce pojawiła się nowa tendencja - wycieczki śladem bohaterów tureckich "mydlanych oper".
Tureckie seriale zyskały na popularności do tego stopnia, że Bułgarzy tłumnie jadą do Stambułu, by zobaczyć miejsca perypetii bohaterów melodramatów. Agencje turystyczne organizują wycieczki podczas których turyści zwiedzają studia nagrań, oglądają domy i ulice, po których poruszają się bohaterowie oraz spotykają się z aktorami. Za taka wycieczkę trzeba zapłacić 270 - 485 lewów (135-242,5 euro).
Chodzi o tureckie seriale "1001 noc", "Perła", "Łzy nad Bosforem" i "Melodia serca" emitowane przez dwie największe telewizje komercyjne w kraju: BTV oraz Nowa.
Jak powiedział Cwetan Stanokow, szef agencji, która pierwsza wprowadziła tą oryginalną ofertę, wycieczki te biją rekordy popularności. Nie ma już wolnych miejsc na dwa długie weekendy we wrześniu - dodał.
Według ekspertów telewizyjnych, że tureckie seriale są bliższe bułgarskiej mentalności niż południowoamerykańskie. Język jest obcy ale podobny, bo w języku bułgarskim jest wiele turcyzmów.

Zobacz całość »



Jeziora Mazurskie coraz słabiej w rywalizacji "New7Wonders"

Zobacz całość »
Na stronie "Vote7.com", fundacja "New7Wonders" opublikowała listę czternastu kandydatów posiadających największą liczbę głosów, którzy ubiegają się o miano jednego z Siedmiu Cudów Natury. W czołówce nie ma jednak Mazurskich Jezior.
Powyższa informacja powinna zatem zmobilizować polskich internautów, zanim polskie jeziora odpadną z międzynarodowej rywalizacji. Pomimo, iż Mazurskie Jeziora zakwalifikowały się do półfinałowej dwudziestki-ósemki, to gdyby dziś ogłoszono wyniki internetowego głosowania, nie znalazłyby się wśród czternastu szczęśliwych finalistów.
Aby zagłosować wejdź na stronę www.mazurycudnatury.pl
Obecnie w czołówce znalazły się takie osobliwości przyrodnicze jak: Morze Martwe, Salto del Angel wodospad w Wenezueli, kanadyjska Zatoka Fundy, Malediwy, włoski wulkan Wezuwiusz, Zatoka Ha Long w Wietnamie, Wodospad Iguaçu pomiędzy Brazylią i Argentyną, Grota Jeita w Libanie, Park Narodowy Komodo w Indonezji, Puerto Princesa, podziemna rzeka w Filipinach, Amazonka, Wyspy Galapagos, Wielki Kanion oraz Wielka Rafa Koralowa.
Od 7 lipca 2007r. poprzez stronę internetową lub telefonicznie można zagłosować na jedną z 261 kandydatur. Polska nominacja otrzymała m.in. wsparcie Ministerstwa Sportu i Turystyki. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w 2011 r. Organizatorzy przedsięwzięcia, którego głównym celem jest zwrócenie uwagi na ochronę środowiska naturalnego oczekują, że ich stronę odwiedzi miliard osób.

Zobacz całość »



Małopolski Szlak Architektury Drewnianej otwarty jeszcze do końca września

Zobacz całość »
Zabytkowe drewniane obiekty znajdujące się na małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej będzie można zwiedzać jeszcze do końca września.
Wszyscy turyści, którzy chcą zwiedzić Szlak Architektury Drewnianej, mają w tym roku dostęp aż do 56 obiektów sakralnych, położonych na jego trasie. Są one otwarte do końca września - trzy dni w tygodniu (zawsze w piątek, sobotę i niedzielę) przez cztery godziny dziennie. Można je zwiedzać na sześciu trasach - krakowskiej (5 obiektów), limanowskiej (5 obiektów), podhalańskiej (6 obiektów), tarnowskiej (11 obiektów), wadowickiej (5 obiektów) i gorlicko-nowosądeckiej (24 obiekty).
Z kolei do 5 września potrwa akcja "Muzyka zaklęta w drewnie", w ramach której w wybranych obiektach sakralnych położonych na tym szlaku odbywają się klasyczne koncerty. W ramach akcji w wybranych drewnianych kościołach i cerkwiach, znajdujących się na Szlaku Architektury Drewnianej, organizowane są klasyczne koncerty. Patronat artystyczny nad tym projektem objęła Akademia Muzyczna w Krakowie. Ostatni koncert - 5 września odbędzie się w cerkwi św. Dymitra w Binczarowej.
Zwiedzanie małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej to także okazja do poznania klimatu małopolskiej wsi oraz "spróbowania" wypoczynku
w gospodarstwach agroturystycznych.
- Województwo małopolskie rozpoczęło właśnie pod hasłem "Małopolska Agroturystyka" akcję informacyjną, która ma zachęcić turystów do wypoczynku w tego typu obiektach noclegowych. Prowadzimy także pionierski na skalę ogólnopolską projekt kategoryzacji gospodarstw agroturystycznych. Ma on zagwarantować turystom wysoki standard wypoczynku, a właścicieli gospodarstw zachęcić do nieustannego podnoszenia jakości oferowanych usług - podkreśla Anna Nawrot, koordynująca w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Małopolskiego projekt "Małopolska Agroturystyka".
Województwo małopolskie prowadzi działania wspierające promocję agroturystyki z myślą o tych turystach, którzy preferują wypoczynek na łonie natury. Województwo Małopolskie oferuje niezliczoną liczbę atrakcji. Są to m.in.: sześć Parków Narodowych, osiem obiektów umieszczonych na liście UNESCO (w tym Kraków, kopalnia soli w Wieliczce, muzeum w Oświęcimiu, sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej oraz cztery drewniane kościółki w Binarowej, Sękowej, Lipnicy Murowanej i Dębnie), niezwykła architektura małopolskich miast, magia zamków, bogactwo przyrody - góry, jeziora i rzeki, obiekty na Szlaku Architektury Drewnianej, uzdrowiska, a także wspaniałe tradycje oraz kuchnia. Dzięki takiemu bogactwu wypoczynek na łonie małopolskiej natury można połączyć ze zwiedzaniem oraz uprawianiem różnych rodzajów turystyki: pieszej, rowerowej, konnej, wodnej czy narciarskiej.

Zobacz całość »



Turystyka kolonijna ratuje polskie kurorty?

Zobacz całość »
Tegoroczny sezon wakacyjny był udany zarówno dla kurortów w Tatrach jak i tych na Warmii i Mazurach. W dużej mierze ruch turystyczny generowała turystyka kolonijna.
Na Warmii i Mazurach w niektórych przypadkach rzeczywiście zyski były wyższe niż przed rokiem. Zauważyły to przede wszystkim firmy, organizujące obozy i kolonie dla dzieci i młodzieży.
Czyżby w dobie kryzysu pojawił się nowy trend polskiej turystyce? Być może Polacy wolą wysyłać na wakacje swoje pociechy niż urządzić rodzinny wyjazd.

Zobacz całość »



Grupa Hyatt Hotel debiutuje na giełdzie

Zobacz całość »
Międzynarodowa grupa hotelarska Hyatt Hotel Corp. wchodzi na nowojorską giełdę. W ten sposób chce poprawić przychody i rentowności spółki.
Hyatt Hotel chce pozyskać z akcji do 1,15 mld dolarów. Emisja akcji Hyatta byłaby największym w tym roku debiutem giełdowym na New York Stock Exchange.
Właścicielem Hyatt Hotel Corp. jest rodzina Pritzkerów (kontroluje 85% akcji). Hyatt Corporation powstała w 1957 roku. Natomiast pierwszy hotel Hyatt powstał w Los Angeles w 1954 roku. Obecnie grupa liczy 400 hoteli i prawie 120 tys. pokoi.
Sieć w pierwszej połowie br. zanotowała spadek przychodów o prawie 20% do 1,6 mld dolarów oraz 39 mln dolarów strat, wobec 173 mln zysku rok wcześniej.
W Polsce jest jeden hotel Hyatt Regency Warsaw, który znajduje się w Warszawie na ulicy Belwederskiej.

Zobacz całość »



Heathrow w Londynie tematem książki Alain’a de Botton’a

Zobacz całość »
Alain de Botton, pisarz pochodzący z Wielkiej Brytanii, zamieszka na lotnisku Heathrow w Londynie w roli "pisarza-rezydenta" (writer-in-residence). Portal BBC News poinformował w środę, że artysta spędzi na terminalu nr 5 cały tydzień. Pobyt ma zaowocować książką mówiącą o jego odczuciach. De Botton będzie mógł dotrzeć we wszystkie zakątki terminalu.
Według tego znanego ze swoich powieści obyczajowych również w Polsce autora, porty lotnicze są miejscami fascynującymi. W jego mniemaniu są one pełne zdarzeń charakteryzujących współczesny świat. Jak sam pisze, to "wzajemne połączenia, szybkie podróżowanie, destrukcja natury, zniszczenie środowiska, marzenia o konsumeryzmie i podróżach".
Heathrow - jedno z największych portów lotniczych na świecie, w zamian otrzyma 10 tys. egzemplarzy książki autorstwa de Bottona.

Zobacz całość »



Winobranie na Węgrzech trwa!

Zobacz całość »
Na początku sierpnia na Węgrzech rozpoczęło się słynne Winobranie, które potrwa do października. W tym czasie trasy winiarskie dają możliwość przyjrzenia się produkcji win, poznania muzeów wina oraz degustacji. A liczne święta i festiwale zapraszają turystów do wspólnego winobrania, wspólnego świętowania i do wspólnego picia wina.
Węgierskie wina mają długą tradycję. Historia niektórych regionów winiarskich, jak np. regionu Tokaju, sięga aż 290 roku naszej ery. Na Węgrzech znajdują się 22 regiony winiarskie. Liczne węgierskie wina zdobywają nagrody na konkursach międzynarodowych. Zarówno Węgrzy jak i cudzoziemcy coraz częściej specjalnie wyruszają w podróż, by osobiście poznać regiony produkcji wina i odwiedzić piwniczki winne.
Każdy region posiada swój szczególny rodzaj wina, jak np. Egri Bikavér z Egeru, Badacsonyi Szürkebarát z okolic Balatonu, czy też Ezerjó z Mór.
W sierpniu na wędrówki winiarskie można wyruszyć nad Balaton i połączyć kąpiele w największym jeziorze Europy Środkowej z degustacją wyśmienitych win. Długą tradycję ma trwający przez cały sierpień Festiwal Wina w Balatonfüred. Właściciele winnic wzdłuż pięknej promenady miasta rozstawiają namioty i przez cały czas oczekują na gości zapraszając ich do degustacji aromatycznych win. Odbywające się we wrześniu w Badacsony nad Balatonem Święto Winobrania kusi licznymi festynami i paradami.
Wino jest ściśle związane ze śpiewem, a bogactwo pieśni śpiewanych przy winie jest niewyczerpane. Szczególną atrakcją jest Europejski Festiwal Pieśni Biesiadnych, który odbędzie się w regionie Villány-Siklós zwanym "Toskanią Węgier".
Region winiarski Egeru to oczywiście kolebka najsłynniejszego węgierskiego czerwonego wina Egri Bikavér (Egerska Bycza Krew). Początki uprawy winorośli na tych terenach siegają XI wieku. Miejscowi winiarze najwięcej energii poświęcają na komponowanie Byczej Krwi. Biorąc pod uwagę kilkusetletnią tradycję sposobu przygotowywania tego szlachetnego trunku, w 1997 roku Gmina Miasta Eger zawarła zasady jego produkcji w tzw. Kodeksie Byczej Krwi ("Bikavér Kódex").
Istnieje wiele legend mówiących o tym słynnym węgierskim winie. Jedna z nich przywołuje historię pewnego pustelnika żyjącego na górze Eged w pobliżu Egeru. Tym pustelnikiem był święty Egyed, który zginął śmiercią męczeńską z rąk pogan. Jego krew wsiąkła w zbocze góry, a wino produkowane z winogron rosnących na jego zboczu jest gęste niczym krew męczennika. Wino to zasmakowało także dzielnym tureckim bejom, którzy pijąc je nie wahali się złamać surowego prawa muzułmańskiego.
Druga legenda mówi o obrońcach zamku egerskiego w czasie najazdu tureckiego. Podczas oblężenia zamku w Egerze, w roku 1552, gdy obrońcy zaczęli wyglądać na bardzo zmęczonych, dowódca zamku István Dobó kazał poić ich czerwonym winem. Wino ściekało po wąsach i brodach obrońców na ich zbroje. Turcy widząc to zaczęli opowiadać, iż jest to bycza krew, którą piją obrońcy by dodawała im siły. Według legendy to właśnie dlatego udało się obronić zamek przed tureckim najeźdźcą.
Niezrównaną i odwieczną sławą cieszy się oczywiście wino z Tokaju. Od niepamiętnych czasów wino to jest uważane za trunek o niezwykłych właściwościach: odnawia siły witalne, wygładza skórę, orzeźwia ciało i ducha, jest cudownym środkiem niosącym zapomnienie, boskim darem harmonijnie łączącym miłość, piękno i radość. Król Ludwik XIV określił wino Tokaj Aszu jako "wino królów-król win". Do produkcji wytrawnego i słodkiego wina szamorodni oraz Tokaji Aszú tutejsi winiarze od stuleci stosują te same specjalne sposoby. Według legendy mówiącej o winie Tokaji Aszú, w Wielkanoc 1630 roku Laczkó Máté Szepsi ofiarował Zuzannie Lorántffy wino zrobione ze szczepu winorośli, pochodzącego z winnicy Oremus. Mimo, iż we wcześniejszych opisach pojawiają się już wzmianki o winie aszú, faktycznie powstanie tokajskiego wina Tokaji Aszú przypisywane jest tej właśnie dacie.
W Tokaju przez trzy dni czekają na gości parady, pokazy przyrządów używanych przy produkcji wina oraz degustacje i jarmark sztuki ludowej.
Jednym z najważniejszych wydarzeń w węgierskim kalendarzu jest wrześniowy Międzynarodowy Festiwal Wina i Szampana w Budapeszcie. Jest to największe spotkanie przedstawicieli branży winiarskiej, uatrakcyjnione dodatkowo licznymi imprezami kulturalnymi, koncertami i paradą wszystkich związanych z tą branżą. Na tarasie widokowym Zamku Budańskiego odbędzie się Jarmark i Wystawa Wina, winiarze zaprezentują swoje wyroby publiczności. Wysłuchać będzie można wykładów Akademii Wina połączonych z degustacją. Tradycyjna już parada winiarzy przejdzie przez Most Łańcuchowy na Wzgórze Zamkowe.
Festiwale wina na Węgrzech:
* 8-30 sierpnia - Balatonfüred - www.balatonfured.hu
* 4-6 września - Sopron - www.prokultura.hu, www.sopron.hu
* 5 września - Eger - www.mheger.hu
* 11-12 września - Noszvaj - www.noszvaj.hu
* 11-13 września - Budapeszt - www.winefestival.hu
* 12-13 września - Badacsony - www.badacsony.hu
* 11-13 września - Hajdúszoboszló - www.hajduszoboszlo.hu
* 11-13 września - Zalakaros - www.zalakaros.hu
* 17-27 września - Szekszard - www.babitsmuvhaz.hu
* 25-27 września - Villánykövesd - www.winesongfestival.hu
* 25-27 września - Kőszeg - www.koszeg.hu
* 26 września - Egerszalók - www.egerszalók.hu
* 26 września - Pécs - www.pecs.hu, www.baranyakultura.hu
* 26 września-4 października - Eger - www.egriborut.hu
* 2-4 października - Tokaj - www.tokaj-turizmus.hu

Zobacz całość »



Mazury zagrożone degradacją

Zobacz całość »
Mazurskie jeziora - niezaprzeczalne polskie dobro narodowe, kandydat na finałowej liście do miana cudu świata, są zagrożone. Co roku ich walory przyciągają tysiące żeglarzy, nikt jednak nie przygotował dla nich odpowiedniego zaplecza sanitarnego.
Ścieki pochodzące z jachtów oraz żaglówek są wylewane prosto do wody, i w rezultacie niszą wszystkie wodne organizmy. Jak podaje dr Maciej Grójec, prezes Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej "Korektywa" w Piaskach nad Jeziorem Bełdany, jeśli treść znajdującego się na jachcie zbiornika ściekowego trafi do jeziora stwarza ""bombę" nieczystości" o średnicy 2-3 m, która opadając na dno zanieczyszcza co najmniej 6 m sześciennych wody.
Jak tłumaczy dalej dr Grójec, toalety jachtowe są dodatkowo spłukiwane wodą z chemikaliami, które mają za zadanie rozpuszczać odchody oraz usuwać ich zapach. Owe substancje są bardzo agresywne oraz zabójcze dla środowiska. Fosfor i azot, zawarty w ściekach są powodem masowego rozwoju glonów oraz sinic. Woda z ich dużą ilością nie jest już czysta i przejrzysta, staje się mętna. Organizmy obumierając, wykorzystują ogromne ilości tlenu, a to skutkuje powstaniem przydennych stref wód, które są pozbawione tlenu.
Jak wynika z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Olsztyńskim, w niektórych jeziorach przydenna strefa beztlenowa osiągnęła już kilka metrów, a dalej podnosi się o kilkanaście centymetrów w ciągu roku. Liczba jachtów na jeziorach mazurskich rośnie z każdym sezonem. Coraz częściej są one podobne do pływających domów, z kuchnią, łazienką oraz ubikacją.
W chwili obecnej po mazurskich wodach odbywa rejsy kilkanaście tysięcy jachtów, każda załoga liczy ok. 5 członków, a to daje liczbę ok. 100 tys. żeglarzy, którzy muszą się umyć, wyprać ubrania i załatwić swoje potrzeby fizjologiczne prawie wprost do wody mazurskich jezior. Na lądzie liczące około sto tysięcy osób miasto nie mogłoby się obyć bez oczyszczalni ścieków, zaś tak samo licznych mazurskich żeglarzy nikt nawet nie pyta o to, co dzieje się z zawartością ich jachtowych zbiorników ściekowych.
Las - jedno wielkie szambo?
Miłośnicy turystyki jachtowej stanowią coraz większą grupę, która ciągle rośnie, szczególnie intensywnie w trakcie ostatnich kilku lat. Temu pożarnemu przez turystykę lokalną zjawisku nie towarzyszył jednak rozwój zaplecza technicznego oraz potrzebnej infrastruktury. Zagranicą jachty posiadają zaplombowane zbiorniki na ścieki. Nie można ich opróżnić bez uprzedniego zerwania plomby, a do tego są upoważnieni wyłącznie pracownicy specjalnych punktów odbioru ścieków.
Tego typu usługa oczywiście oznacza dodatkowe koszty dla użytkowników jachtów, zatem samorządy lokalne nie są zmuszone do tego dokładać. Ścieki trafiają do oczyszczalni, nie stanowiąc żadnego problemu dla środowiska. Odpowiednie służby posiadają uprawnienia, aby kontrolować jednostki pływające czy mają pozakładane plomby, a ponadto mogą prosić o okazanie dowodu zapłaty za opróżnienie zbiorników ściekowych. Za odplombowane zbiorniki grożą wysokie kary.
W Polsce tego typu punkty odbioru nieczystości muszą zostać dopiero utworzone. Należy też stworzyć prawo, które umożliwiłoby skontrolowanie jachtów. Ekolodzy zabiegają o to już od wielu lat, niestety bezskutecznie. Być może ktoś czeka, aby jeziora zaczęły przypominać jedno wielkie bagno z nieczystościami, i dopiero wówczas coś się zmieni.
Jak mówi dr Maciej Grójec, brzydki zapach jest zauważalny już teraz. Jezioro Nidzkie oraz Bełdany cuchną, szczególnie kiedy jest duża fala, a skażona nieczystościami woda wypływa na powierzchnię. Niegdyś z wody w jeziorach można było zrobić herbatę, dziś nie jest to bezpieczne. Cuchną również brzegi jezior, zwłaszcza tuż po sezonie. Jachtowe ubikacje są opróżniane także w przybrzeżnych lasach.
Ekologiczna organizacja WWF apeluje: jeśli ten problem nie zostanie szybko rozwiązany, już, wkrótce Mazury mogą przemienić się w krainę wielkich ścieków. Ze względu na zanieczyszczenia wód Polska może bezpowrotnie utracić jedyne w swoim rodzaju bogactwo przyrodnicze Mazur, w tym także najcenniejsze gatunki ryb.
Jeziora jak polskie morze
Sytuacja w jakiej znajdują się mazurskie jeziora przypomina w pewnym sensie los Bałtyku, który jest morzem prawie zamkniętym, mało słonym, płytkim oraz słabo dotlenionym. Źródłem słonej, zawierającej tlen wody, są tylko cieśniny duńskie, przez które przedostaje się ona jedynie podczas większych sztormów, tzn. raz na kilka lat.
Również tutaj panuje problem tłoku. Według szacunków, dziennie na morzu przebywa 2 tysiące statków. W myśl ciągle obowiązujących przepisów każdy statek, nawet ten pasażerski, może 12 mil od brzegu opróżnić swoje zbiorniki z fekaliami oraz innymi ściekami prosto do morza. Trafia do niego w skali roku ok. 1,6 miliarda litrów wody z łazienek, kuchni oraz tej wykorzystywanej przykładowo do mycia pokładu.
Nieczystości z toalet spuszczane są do morza w ciągu roku ok. 100 milionów razy. Mało tego, za względu na zmiany w klimacie, polskie morze staje się coraz cieplejsze, zaś wyższa temperatura powoduje obniżenie ilości tlenu w wodzie. Z tego faktu korzystają bakterie, które rozmnażając się w szybkim tempie produkują siarkowodór - substancję zabójczą dla fauny morskiej, niszczącą ikrę.
Według naukowców morze oraz duże jeziora odbudowują się w bardzo wolnym tempie. Jeśli chodzi o Bałtyk, nawet jeżeli dzisiaj kraje nadbałtyckie zdecydują się wybudować wszystkie konieczne oczyszczalnie ścieków, powstrzymają wpływanie do morza chemikaliów oraz fekaliów, to trwałe rezultaty będą widoczne za sto lat.
Również jeziora są wrażliwe na zanieczyszczenia. Przez dziesiątki lat odprowadzano do wody nieoczyszczone ścieki bytowe i ścieki pochodzenia rolniczego co sprawiło, że w chwili obecnej zaledwie ok. 10 proc. polskich jezior posiada wody I klasy czystości.
Samorządowcy
Według WWF kompleksowym rozwiązaniem problemu powinien zająć się jak najszybciej Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej wraz z Ministerstwem Środowiska, które są odpowiedzialne za zarządzanie stanem sanitarnym polskich wód. Bardzo dużą rolę w ochronie Mazur odgrywają również decyzje samych samorządów.
Uchwały Rad Gmin, które stanowią prawo miejscowe, mogą sprawić, że na właścicieli portów spadnie obowiązek odbioru oraz utylizacji ścieków z jachtów. Jak ubolewa jednak dr Maciej Grójec, samorządy lokalne nie zdają sobie często sprawy z narastającego zagrożenia. Niektórzy radni nie wiedzą nawet, nad jakimi jeziorami znajdują się ich gminy. Samorządy chcą, aby zyski z turystyki wpływały do regionu, ale "traktują to jak coś, o co nie trzeba się troszczyć".

Zobacz całość »



Linie Malev zmieniają terminal na Okęciu

Zobacz całość »
Węgierskie linie lotnicze Malev będą odprawiały pasażerów na terminalu 2 warszawskiego Okęcia. Przewoźnik dziś wieczorem (31.08) zmieni miejsce odprawy biletowo-bagażowej z terminalu 1 do nowego numer 2.
Linie Malev informują też, że wszelkie sprawy związane z opłatami za nadbagaż, zmianami, wystawieniem biletów dokonywane są w
biurze Warsaw Airport Services znajdującym się w terminalu 2 stołecznego portu.

Zobacz całość »



Wizy do USA utrzymywane, bo Polacy rzekomo przedłużają tam pobyt

Zobacz całość »
Polska ma nadal wysoki odsetek odmów wizowych i nie jest objęta programem ruchu bezwizowego ze względu na wysoką liczbę nielegalnych przedłużeń pobytu w USA.
Jednak władze USA nie posiadają żadnych statystyk liczby przedłużeń pobytu (tzw. overstays), gdyż urząd ds. imigracji i służb celnych (ICE) amerykańskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Kraju, nie ma możliwości ich obliczenia. - ICE ani inne biura ds. imigracji nie śledzą dokładnej liczby overstays. Możemy tylko podać liczby Polaków deportowanych z USA - poinformował rzecznik ICE, Richard A. Rocha. Wg danych ICE, liczba deportowanych - w tym także Polaków zwiększyła się w ciągu ostatnich latach, ponieważ władze nasiliły ściganie wykroczeń imigracyjnych.- Departament Stanu powiedział nam o wzroście liczby nielegalnych przedłużeń pobytu na podstawie informacji z konsulatów - wyjaśnił rzecznik Kaptur, Steve Fought. Źródła dyplomatyczne podają, iż konsulaty amerykańskie w Polsce starają się ustalić szacunkową liczbę przedłużeń pobytu za pomocą sondaży telefonicznych przeprowadzanych wśród rodzin osób, które otrzymały wizy i wyjechały do USA. Gdy kończy się termin przyznanej wizy, urzędnicy konsularni dzwonią do tych rodzin z pytaniem: czy jej posiadacz wrócił już do kraju i notują przypadki nie powracania na czas.
- Nie jest to metoda naukowa, więc Departament Stanu nie podaje żadnych liczb, tylko co najwyżej dane szacunkowe - poinformował anonimowy dyplomata. - Overstays będą mogły być obliczane dopiero, gdy wprowadzi się planowany system elektronicznego monitorowania wyjazdów z USA - dodał. Amerykanie zauważyli, iż najwięcej Polaków przedłuża pobyt po wygaśnięciu wizy, albo nielegalnie pracuje w USA - z regionu Podhala i okolic Białegostoku.
Widzimy teraz (o)błędne koło. Gdyby wiz nie było, to problem by przestał istnieć, gdyż nikt nie mógłby nielegalnie pozostać w USA poza okresem wizy! Należy teraz natomiast zadać dwa pytania - po pierwsze czy uczciwym jest ocena ilości wyjazdów z USA na podstawie telefonicznego sondażu, czy osoby kto wróciły do Polski? To zakrawa na kpinę, aby Amerykanie nie wiedzieli kto z USA wyjechał... Po drugie - trzeba zapytać, ile osób ma interes w tym, aby wizy zostały? Przecież są to setki (jak nie więcej) miejsc pracy dla urzędników - zarówno w Polsce, jak i w USA. Wyjeżdżający także muszą zapłacić, więc są i miejsca pracy i pieniądze - zapewne istnieje spora grupa ludzi zainteresowana, aby wizy pozostały, bo dzięki temu mają pracę - co ciekawe Ci ludzie mogą wpływać na to, czy wizy zostaną zniesione - wystarczyłoby, aby zgłaszać każdy wątpliwy przypadek jak pozostanie w USA (niemało ludzi zmienia numery telefonów, ma problemy z prawem lub ma skłócone rodziny i od nich informacji poprawnych nie będzie) i wizy pozostaną... witamy w piekle biurokracji, która się tak rozrosła, że sama sobie znajduje zajęcie.

Zobacz całość »



Nowe połączenia na trasie Warszawa-Drezno

Zobacz całość »
Od 7 września 2009 roku, 5 razy w tygodniu między Dreznem i Warszawą będzie kursowała polska spółka lotów regionalnych Jet Air. Samoloty typu British Aerospace Jetstream 32, mogące zabrać na pokład 18 pasażerów, na krótko będą lądować w Zielonej Górze. Podróż będzie łącznie trwała 2 godziny i 10 minut.
Samoloty będą startować w Dreźnie od poniedziałku do piątku o godzinie 6:35 i przylatywać do Zielony Góry - Babimostu o godzinie 7:15. Wylot do Warszawy nastąpi o godzinie 7:30, a na Okęciu samolot będzie o godzinie 8:45. Do Drezna natomiast Jet Air startował będzie od poniedziałku do czwartku oraz w niedziele o godzinie 18:50. Po postoju w Zielonej Górze o godzinie 20:05 samolot wyląduje w porcie lotniczym "Dresden International" o godz. 21. Loty na trasie Drezno - Zielona Góra będzie można również rezerwować oddzielnie.
Loty z Drezna do Warszawy zostały uruchomione, gdyż od momentu rozszerzenia Unii Europejskiej współpraca między Polską, a Saksonią mocno się zintensyfikowała. Po za tym wczesna i późna pora dnia lotów jest bardzo korzystna dla pasażerów biznesowych, którzy rano mogą oni odlecieć do Warszawy, a już wieczorem być z powrotem w Dreźnie, w ten sposób mają do dyspozycji dużo czasu w celu załatwienia swoich spraw.
Bilety na loty Drezno-Warszawa i Drezno-Zielona Góra, można kupić we wszystkich biurach podróży oraz na stronie internetowej przewoźnika.
Polska Spółka Jet Air została założona w roku 2001, a komunikację lotniczą w roku 2005. Port lotniczy "Dresden International" w roku 2008 obsłużył 1,86 miliona pasażerów i odnotował prawie 37 tys. lotów. Bieżący rozkład lotów. Ze względu na swoje usytuowanie, jest to lotnisko mające znaczenie dla obsługi pasażerów z Saksonii, Południowej Brandenburgii, Północnych Czech i Dolnego Śląska.

Zobacz całość »



Touroperatorzy walczą prowizją o klientów agencji

Zobacz całość »
Ze względu na zbliżający się koniec sezonu i wizję, że założenia przyjętych programów nie zostały zrealizowane, biura podróży za wszelką cenę chcą sprzedać swoje oferty. Walczą o klientów proponując agentom, sprzedającym wycieczki wyższą prowizję.
Według Gazety Prawnej, decyzję taką podjęła Itaka, która już w kwietniu podwyższyła prowizję agentom do 20 procent, po czym w maju wynosiła ona już 21%. To spowodowało, że w czerwcu zanotowano wyższą sprzedaż o 52% w porównaniu z tym samym miesiącem roku ubiegłego.
Jak zapewnia przedstawiciel biura: "To także efekt bogatej oferty, jaką przygotowaliśmy na ten miesiąc. W całym sezonie spodziewamy się 280 tys. klientów. Wolne jest jeszcze 38 tys. miejsc. A programy lojalnościowe dla naszych agentów stosujemy od lat".
Obecnie wysokość prowizji w Itace wynosi 11%. Również Rainbow Tours zdecydował się na wyższą prowizję dla agentów w czerwcu, wzrosła ona o 2% na wybranych kierunkach, a Exim Tous z kolei za sprzedaż wycieczek płaci 12,5% prowizji i 16% w przypadku wyjazdów do Turcji.
Według przedstawicieli touroperatorów są to akcje mające na celu zwiększenie sprzedaży. Zdarza się również, że agenci próbują wynegocjować na stałe wyższe prowizje, tłumacząc, ze inni touroperatorzy udzielili im podobnych.
W tych nie najlepszych czasach zwiększenie prowizji było zapewne jedyną szansą zarobku dla niektórych agentów. Problem w tym, że "mocno preferencyjne" stawki prowizji zachęcają agentów do wyboru imprez, które klientowi mogą nie pasować. Gdy do agenta trafi jednorazowy lub nowy klient, to w jego najlepszym interesie będzie sprzedać mu imprezę firmy, która daje dużo zarobić, a nie koniecznie tą najbardziej mu pasującą. Przez takie działania może ucierpieć wizerunek całej branży, jak i poszczególnych firm - zarówno agentów, jak i touroperatorów, na których skarżyć się będą turyści, którym agent wcisnął wycieczkę nieco "koloryzując" jej walory lub przemilczając coś.

Zobacz całość »



::: 2009-09-01 :::


Wypadek autokaru w Świdnicy: akt oskarżenia dla kierowcy w sądzie

Zobacz całość »
Już w sądzie jest akt oskarżenia przeciwko kierowcy autobusu, który w marcu tego roku w Świdnicy wjechał w wiadukt. Pojazdem na wycieczkę jechały dzieci.
Jeśli okaże się, że to kierowca zawinił może zostać skazany nawet na 5 lat więzienia. Jeżeli natomiast śledztwo wykaże, że wiadukt był źle oznakowany to winę poniosą urzędnicy. Urzędnik, który nie dopełnił swoich obowiązków w tym zakresie może dostać 3 lata więzienia.
Kierowca autokaru tłumaczył, że nie widział oznakowania. Tym wątkiem śledztwa zajmuje się prokuratura w Wałbrzychu, która zbada czy urzędnicy wystarczająco zadbali o oznakowanie niskiego wiaduktu. Wyniki poznamy do końca roku.
W wyniku wypadku na Dolnym Śląsku rannych zostało 14 uczniów.

Zobacz całość »



SkyEurope zbankrutowało

Zobacz całość »
Na europejskim niebie nie pojawią się już samoloty z logo SkyEurope. Słowackie linie lotnicze ogłosiły wczoraj bankructwo pozostawiając setki pasażerów na lotniskach.
Na lotnisku w Bratysławie panuje chaos. Zaskoczeni sytuacją podróżni czekają na inne połączenia. Nie działa też system sprzedaży biletów na stronie internetowej przewoźnika.
Dyrekcja spółki decyzję tłumaczy złą sytuacją finansową. SkyEurope na skutek kłopotów finansowych już od czerwca znajdowały się w stanie ochrony przed wierzycielami.
Linie SkyEurope działały od 2001 roku, obsługując połączenia głównie z Wiednia, Pragi i Bratysławy do 30 portów docelowych. Do roku 2007 spółka posiadała również bazę na lotnisku w krakowskich Balicach. Przewoźnik nigdy w swej historii nie zanotował zysków.

Zobacz całość »



Lokale gastronomiczne nie rejestrują w kasach fiskalnych

Zobacz całość »
Jak twierdzi fiskus połowa zakupów w nocnych lokalach gastronomicznych na Warmii i Mazurach nie jest ewidencjonowana. Pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej w Olsztynie skontrolowali bowiem dyskoteki, bary i puby w miejscowościach turystycznych.
Kontrola została zorganizowana w godzinach wieczornych i nocnych, kiedy to działają tego typu lokale. Kontrolerzy odwiedzili dyskoteki, bary i puby na terenie Giżycka, Mikołajek, Rucianego-Nidy i Piecek k. Mrągowa.
- Kontrolerzy pojawili się w pubach umundurowani, a samochody UKS były oznakowane i wyposażone w "koguty". Na razie chcemy pokazać właścicielom pubów, że kontroli mogą spodziewać się o każdej porze - powiedziała rzeczniczka UKS w Olsztynie Mirosława Torenc.
W wyniku kontroli skarbowej okazało się, że połowa zakupów w tych lokalach nie jest notowana w kasach fiskalnych. Na takim oszustwie podatkowym traci państwo, bo właściciele tych lokali nie odprowadzają do budżetu należnych podatków.
UKS wystawił 29 mandaty na łączną kwotę 14 tysięcy zł.
Urząd już wcześniej przeprowadził kontrole w sezonowych punktach gastronomicznych i handlowych i wtedy również około połowa transakcji odbywała się poza ewidencją. Jak widać poprawy nie ma - być może mała kwota mandatów, sprawia, że taniej jest zaryzykować, niż cały czas płacić podatki.

Zobacz całość »



Lufthansa przejmuje linie lotnicze Austrian Airlines

Zobacz całość »
W piątek, 28 sierpnia 2009 r. Komisja Europejska ogłosiła, że udzieli zgody zarówno na połączenie Austrian Airlines i Lufthansy, jak i na rządową pomoc restrukturyzacyjną w wysokości 500 mln euro. Decyzja Komisji to ostatni krok na drodze do przejęcia Austrian Airlines przez Lufthansę i zakończenia transakcji, co nastąpi w ciągu najbliższych 10 dni pracy giełdy.
Peter Malanik i Andreas Bierwirth, członkowie Zarządu Austrian, oświadczyli: "Lufthansa to doskonały partner dla Austrian Airlines, dzięki któremu będziemy mogli w przyszłości zaoferować naszym klientom jeszcze większą i atrakcyjniejszą sieć połączeń. Podstawy ekonomiczne Austrian Airlines jako członka Grupy Lufthansy staną się nieporównanie solidniejsze."
Linie Austrian Airlines skorzystają teraz z możliwości wynikających z współdzielenia kosztów, takich jak wspólne zakupy paliwa i samolotów. Pojawią się również nowe perspektywy przychodów, dzięki dostępowi do międzynarodowej sieci tras i sprzedaży Grupy Lufthansy, a w konsekwencji do nowych, wartościowych segmentów rynku.
- Lufthansa to dla nas ogromna szansa. Nie jest to jednak pretekst, aby spocząć na laurach. Grupa Lufthansy jest jak silnik o potężnej mocy, ale to my sami musimy umieć wykorzystać tę moc do uzyskania prędkości i wysokości, na jakiej chcemy lecieć. Musimy odrobić pracę domową. Musimy kontynuować program zwiększania dochodowości, który uruchomiliśmy rok temu. Jeśli zdołamy to uczynić, my również odniesiemy sukces" - powiedzieli Bierwirth i Malanik.
- Naszym celem jest wykorzystanie specjalizacji w Europie Środkowej i Wschodniej do uczynienia z Austrian Airlines i naszej bazy w Wiedniu wydajnego portu przesiadkowego dla całej Grupy Lufthansy, obsługującego ruch przepływający przez Europę Wschodnią - dodali.

Zobacz całość »



Remontowany stadion piłkarski okazał się atrakcją turystyczną

Zobacz całość »
Modernizowany stadion w Poznaniu przyciąga turystów. Podczas wakacji na plac budowy przybyło kilka tysięcy osób.
Na pomysł uczynienia ze stadionu atrakcji turystycznej wpadła Spółka Euro Poznań 2012. Mieszkańcy i turyści w każdy poniedziałek wakacji mogli zwiedzić stadion i zapoznać się z postępem prac remontowych. Inspektor nadzoru robót budowlanych spółki szczegółowo omawiał i odpowiadał na pytanie dotyczące modernizacji obiektu.
Projekt odniósł sukces. Od września jednak "dni otwarte" będą odbywać się rzadziej - tylko raz w miesiącu.
Stadion w Poznaniu ma gościć piłkarzy i kibiców podczas Euro 2012. Jego przebudowa ma się zakończyć pod koniec czerwca 2010 roku. Pojemność podczas mistrzostw będzie wynosić 41 018 miejsc.

Zobacz całość »



PolRest: działalność sieci Invito oraz części lokali Rooster zawieszona

Zobacz całość »
Spółka PolRest podała w raporcie półrocznym, że postanowiła zawiesić działalność operacyjną w lokalach nie przynoszących wystarczających dochodów, tzn. wszystkich pizzeriach Invito oraz części restauracji Rooster.
PolRest podjął decyzję o wstrzymaniu uruchomienia pięciu już urządzonych oraz przygotowanych do funkcjonowania lokali sieci Invito, a także jednej restauracji Rooster.
Spółka podała w raporcie, że strategia rozwoju spółki, która zakłada wprowadzenie do oferty lokali gastronomicznych o sieć "stosunkowo tanich i łatwych restauracji sieciowych (INVITO Pizza & Pasta)(...) okazała się być zupełnie chybioną".
Jak napisano w raporcie: "Zarząd spółki pod firmą PolRest przyznaje, iż mimo jego usilnych starań, mających na celu polepszenie wyniku poszczególnych lokali, żaden z nich nie realizuje nawet czynionych z wielką ostrożnością założeń przychodowych, co ma bezpośrednie przełożenie na osiągany przez poszczególne lokale wynik finansowy".
Spółka poinformowała, że została zmuszona do tymczasowego zawieszenia działalności operacyjnej we wszystkich lokalach sieci Invito oraz w części restauracji Rooster.
Podano, że "(...) z dniem publikacji niniejszego raportu, spółka zdecydowała się na podjęcie najboleśniejszego z punktu widzenia zarówno zarządu spółki jak i jej pracowników kroku, koniecznego w ocenie zarządu dla umożliwienia spółce kontynuacji w przyszłości działalności gospodarczej, a mianowicie, na tymczasowe zawieszenie od dnia dzisiejszego bieżącej działalności operacyjnej we wszystkich prowadzonych przez spółkę lokalach, które generują straty z działalności operacyjnej - tj. we wszystkich lokalach należących do sieci "Invito Pizza & Pasta", oraz w części lokali należących do sieci restauracji Rooster".
Jak wynika z informacji umieszczonych na stronie internetowej spółki, sieć Invito liczy obecnie osiem punktów, zaś sieć Rooster dziewięć restauracji. Spółka prowadzi negocjacje dotyczące obniżenia czynszu w wynajmowanych lokalach. Rozmawia również z instytucjami finansowymi o wydłużeniu okresu spłaty kredytów.
Zarząd PolRest zaznacza, że ma zamiar połączyć spółkę z innym podmiotem działającym w branży. PolRest podał jednocześnie, że obecnie pozycja negocjacyjna spółki w prowadzonych rozmowach o ewentualnej fuzji jest znacznie słabsza, co mogą wykorzystać podmioty zainteresowane ewentualnym przejęciem spółki.
Podano w raporcie, że: "Zarząd spółki nie jest w tej chwili w stanie ocenić prawdopodobieństwa dojścia do skutku planowanej fuzji z innym podmiotem, a już z całą pewnością warunków na jakich miałoby dojść do tego zdarzenia" - napisano w raporcie. PolRest w I półroczu 2009 roku uzyskał 20,28 mln zł przychodów oraz poniósł 5,73 mln zł straty przypadającej na akcjonariuszy jednostki dominującej.

Zobacz całość »



Serpelicka Biesiada Konna nad Bugiem

Zobacz całość »
6 września w Serpelicach nad Bugiem odbędzie się Biesiada Konna. Impreza co roku gromadzi miłośników koni i turystyki jeździeckiej.
Serpelicka Biesiada zaprasza na pokaz jazdy paradnej, sprawnościowe tory przeszkód w siodle i w zaprzęgu, pogoń za lisem, pojedynek rycerski, rejsy statkiem po Bugu i wiele innych.
Celem imprezy jest popularyzacja jeździectwa konnego, turystyki konnej, promocja walorów Doliny Nadbużańskiej oraz obyczajów szlacheckich.

Zobacz całość »



Amrest: w pierwszym półroczu wzrost zysku o 7%

Zobacz całość »
Spółka Amrest Holdings w pierwszym półroczu br. zanotowała wzrost zysku netto o 7% w porównaniu z tym samym okresem rok poprzedniego.
Amrest zanotował bowiem 25,46 mln zł skonsolidowanego zysku netto, wobec 23,79 mln zł zysku rok wcześniej.
Zysk operacyjny na poziomie grupy też wzrósł i wyniósł 36,45 mln zł. Rok wcześniej było to 32,31 mln zł.
Skonsolidowane przychody w pierwszej połowie 2009 wyniosły 1044,43 mln zł wobec 507,58 mln zł rok wcześniej.
Dzięki takim wynikom staje się realne zapowiadane przez spółkę otwarcie w sumie 50 nowych lokali w 2009 roku.

Zobacz całość »



Inowrocław: policja i skarbówka kontroluje restauratorów

Zobacz całość »
W Inowrocławiu odbędzie się akcja kontrolna lokali gastronomicznych. Restauracje, kawiarnie, puby i punkty małej gastronomii będą kontrolowane przez policjantów i pracowników fiskusa.
Inspekcji mogą się spodziewać wszyscy przedstawiciele branży - oznajmił komendant inowrocławskiej policji, podinspektor Jakub Wawrzyniak.
Głównymi grzechami wykrywanymi przez Urząd skarbowy w lokalach gastronomicznych są: brak ewidencji wszystkich transakcji na kasach fiskalnych oraz zatrudnianie pracowników na czarno.
Piszemy już o kolejnych zapowiadanych kontrolach w ostatnim czasie, więc chyba tu chodzi o aspekt psychologiczny - widać, że państwo potrzebuje pieniędzy i Urzędy Skarbowe zaczęły się starać o ich większą ilość... zwłaszcza, jeśli zauważyły jakieś tendencje w postaci "dziwnych" spadków obrotów u jednych firm, gdy u innych nie spadło tak bardzo...

Zobacz całość »



Sfinks Polska zanotował 19,6 mln zł straty

Zobacz całość »
Gorszy rok dla sieci restauracji Sfinks Polska. Firma w pierwszej połowie 2009 roku zanotowała 19,6 mln zł straty netto, wobec 4,4 mln zł zysku rok wcześniej.
Przychody ze sprzedaży w okresie styczeń-czerwiec spadły o prawie 13%, do 90,7 mln zł. Jest to efekt zamknięcia 12 restauracji oraz spadku sprzedaży w większości lokali pod marką Sphinx i Chłopskie Jadło.
Sfinks w pierwszym półroczu br. zanotowała 3,8 mln zł straty operacyjnej. Rok wcześniej spółka miała zysk operacyjny w wysokości 8,2 mln zł.
Niekorzystna informacje odbiły się na kursie spółki, który na giełdzie spadł w okolice 10,20zł za akcję.

Zobacz całość »



LOT Charters - oferty na sezon zimowy

Zobacz całość »
Linie lotnicze LOT Charters informują o planach na sezon zimowy 2009/10. Będą nowe kierunki, utrzymane kierunki wakacyjne i sylwester na Mauritiusie.
Z oferty czarterowej PLL LOT może już skorzystać każdy klient indywidualny. W ramach uruchomionego w lipcu Charter MIX, LOT udostępnia miejsca w samolotach czarterowych obsługujących kierunki urlopowe wszystkim turystom samodzielnie organizującym swój wyjazd. Jesienią i zimą LOT Charters MIX będzie latało do 8 miast w Europie i basenie Morza Śródziemnego.
Loty te są odczuwalnym zagrożeniem dla biur turystycznych, albowiem każdy znający język obcy może dzięki nim samodzielnie polecieć na wycieczkę, którą do tej pory raczej musiał kupić w biurze podróży lub liczyć się z wyższymi kosztami organizując ją z wykorzystaniem drogich samolotów rejsowych lub z dojazdem samochodem/koleją (co oznaczało długą i dość niewygodną podróż z punktu widzenia osoby chcącej wypoczynku tylko w regionie docelowym).
Zimą samoloty LOT Charters polecą do Egiptu, Maroko, na Teneryfę. Specjalnie dla narciarzy otwarte zostanie połączenie z Grenoble i Weroną. Utrzymane zostaną również wszystkie kierunki dostępne od sierpnia w ramach Charter MIX, czyli 12 europejskich miast turystycznych najchętniej wybieranych przez polskich urlopowiczów. Podróżujący do Grenoble i Werony w ramach specjalnej oferty Charter MIX będą mogli przewieźć narty i buty narciarskie jako bagaż dodatkowy zupełnie gratis. Ceny biletów w Charter MIX zaczynają się już od 304 złotych w obie strony.
Natomiast na koniec roku LOT Charters wspólnie z biurem podróży New Poland przygotowało dla swoich klientów ofertę Sylwestra na Mauritiusie. Podróżni spędzą ostatnie dni 2009 roku i pierwsze 2010 w luksusowych cztero- pięcio- i sześciogwiazdkowych hotelach na jednej z najpiękniejszych wysp Oceanu Indyjskiego.
Bilety na podróż z LOT Charters można kupić przez Internet, w oddziałach agencyjnych LOT oraz przez infolinię. Dodatkowym wsparciem dla podróżnych planujących wyjazd na własną rękę jest katalog usług dodatkowych dostępny na stronie internetowej LOT - rezerwując bilet na samolot można jednocześnie wykupić ubezpieczenie, zarezerwować hotel i wynająć samochód.
LOT Charters realizuje połączenia z 6 miast w Polsce. Bilety na nowe połączenia dostępne będą w systemach rezerwacyjnych już od połowy września 2009 roku. Cały czas dostępne są bilety na 12 wakacyjnych kierunkach europejskich.
Tabela połączeń od 2009-07-27 do 2009-10-13 wygląda następująco:
Warszawa - Saloniki 28.07.2009 - 12.10.2009 Poniedziałek
Katowice - Saloniki 28.07.2009 - 12.10.2009 Poniedziałek
Kraków - Saloniki 28.07.2009 - 28.09.2009 Poniedziałek
Warszawa - Heraklion 28.07.2009 - 07.10.2009 Środa
Poznań - Heraklion 28.07.2009 - 30.09.2009 Środa
Kraków - Heraklion 28.07.2009 - 30.09.2009 Środa
Gdańsk - Heraklion 28.07.2009 - 30.09.2009 Środa
Kraków - Rodos 28.07.2009 - 08.10.2009 Czwartek
Wrocław - Rodos 28.07.2009 - 08.10.2009 Czwartek
Gdańsk - Rodos 28.07.2009 - 08.10.2009 Czwartek
Poznań - Rodos 28.07.2009 - 08.10.2009 Czwartek
Warszawa - Rodos 28.07.2009 - 04.10.2009 Czwartek
Warszawa - Katania 28.07.2009 - 10.10.2009 Sobota
Poznań - Katania 28.07.2009 - 03.10.2009 Sobota
Katowice - Lamezia Terme 28.07.2009 - 03.10.2009 Sobota
Katowice - Girona 28.07.2009 - 03.10.2009 Sobota
Warszawa - Majorka 28.07.2009 - 10.10.2009 Sobota
Poznań - Majorka 28.07.2009 - 10.10.2009 Sobota
Katowice - Burgas 28.07.2009 - 25.09.2009 Piątek
Warszawa - Burgas 28.07.2009 - 25.09.2009 Piątek
Poznań - Burgas 28.07.2009 - 25.09.2009 Piątek
Gdańsk - Warna 28.07.2009 - 18.09.2009 Piątek
Katowice - Warna 28.07.2009 - 18.09.2009 Piątek
Warszawa - Olbia 28.07.2009 - 03.10.2009 Sobota
Warszawa - Chania 28.07.2009 - 13.10.2009 Wtorek
Warszawa - Faro 28.07.2009 - 03.10.2009 Sobota
Zastrzeżenia: zwrot biletu niedozwolony, zmiana biletu niedozwolona

Zobacz całość »



Kelnerzy narzekają na małe napiwki

Zobacz całość »
Jak wiadomo, Polacy nie byli nigdy szczególnie hojni dla obsługi w restauracjach, jednak kryzys sprawił, że obecny sezon jest wyjątkowo ubogi. Olsztyńscy kelnerzy narzekają, że zdarza się, że za otrzymane w trakcie całego dnia napiwki nie starczają na jedno piwo w pubie.
W czasie wakacji następuje wzmożony ruch w branży gastronomicznej, a zatem okres korzystny szczególnie dla kelnerów. Dzięki napiwkom zarabiają zwykle dużo więcej pieniędzy niż w pozostałych miesiącach. Ten sezon nie jest jednak udany. Wysokość napiwków znacznie spadła. Sytuacja olsztyńskich kelnerów jest w czasach kryzysu ciężka, bowiem pensje są niewielkie, a powszechnie głoszona opinia, że powinni oni wyżyć z napiwków nadal pokutuje. Zdarza się, że za cały miesiąc pracy razem z napiwkami otrzymują ok. 1500 zł na rękę.
Biorąc pod uwagę, że kelnerzy spędzają na nogach od 12 do 15 godz. na dobę, olsztynianie powinni przyzwyczaić się do płacenia za obsługę. Ludzie dają najczęściej bardzo drobne kwoty bądź nie zostawiają nic. Niektórzy czekają z uporem na resztę. Nawet jeśli ma to być 50 gr. Bywa, że goście podchodzą do obsługi i mówią, że wszystko im się podobało, jedzenie było wyjątkowo smaczne, kelnerzy mili, dziękują i wychodzą nie zostawiwszy ani grosza.
Są też klienci, którzy swoja hojnością w postaci dwóch złotych napiwku chcą zaimponować swoim znajomym, czy też partnerce, ostentacyjnie dorzucając tę powalającą kwotę do rachunku. Hojni są Polacy, którzy mieszkają na stałe za granicą, a przyjechali do ojczyzny na urlop, a także Niemcy. O napiwkach nie zapominają nigdy Rosjanie, nawet jeśli zostawiają małe kwoty.
Kelnerzy, którzy są niezadowoleni z sezonu mają możliwość dorobienia sobie na weselach. Dostają za noc pracy w olsztyńskich restauracjach od 150 do 250 zł. Oczywiście wtedy nie mogą liczyć na żadne napiwki.
W jeszcze gorszej sytuacji od kelnerów są barmani pracujący w pubach. W miejscach, w które udają się najczęściej młodzi ludzie, napiwki praktycznie nie istnieją. Klienci częściej fundują obsłudze w ramach wdzięczności drinki.
Kelnerzy z większych miast, np. Krakowa, Gdańska czy też Szczecina, także narzekają na kiepskie napiwki, tam jednak jakoś wychodzą na swoje. W ciągu dnia udaje im się zarobić dodatkowe 200 zł. Niestety w Olsztynie jest gorzej.

Zobacz całość »



Bilans wakacji na polskich drogach

Zobacz całość »
Podczas tegorocznych wakacji było na drogach bezpieczniej niż w ubiegłym roku. Spadek liczby zabitych i rannych jest wyraźny.
W czasie wakacji zginęły 984 osoby, 12 771 zostało rannych. Wydarzyło się 9699 wypadków. W porównaniu z rokiem poprzednim liczba wypadków spadła o prawie 1000, a liczba zabitych o ok. 100.
Podczas wakacyjnych weekendów na drogach było więcej funkcjonariuszy. Policjanci kontrolowali m.in. prędkość, trzeźwość kierowców oraz stan techniczny aut. Policja nadal ostrzega przed dużą liczbą kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu. Być może wobec kierowców jeżdżących na gazie lub bez prawa jazdy należy sięgnąć po bardziej zdecydowane środki jak np. konfiskaty pojazdów wobec osób prywatnych i duże kary pieniężne dla kierowców zawodowych.

Zobacz całość »



Zabrze: I Międzynarodowe Targi Turystyki Dziedzictwa Przemysłowego i Turystyki Podziemnej

Zobacz całość »
W dniach 10-12 września 2009 r. w Zabrzu odbędą się pierwsze w Polsce i na świecie Międzynarodowe Targi Turystyki Dziedzictwa Przemysłowego i Turystyki Podziemnej.
Pierwsza edycja targów odbywać się będzie w formie workshopu. Będą spotkania biznesowe pomiędzy profesjonalistami z branży turystycznej oraz w formie otwartej dla publiczności z licznymi atrakcjami i koncertami.
Na targach zaprezentują się przedstawiciele instytucji i obiektów dziedzictwa przemysłowego z Polski, Europy i całego świata, kopalnie udostępnione do zwiedzania przez turystów, szlaki turystyki poprzemysłowej, browary otwarte dla ruchu turystycznego, winnice i winiarnie, szlaki rękodzieła artystycznego, fabryki czekolady i słodyczy otwartych dla turystów, palarnie kawy, producenci biżuterii, zakłady jubilerskie udostępnione dla ruchu turystycznego, producenci perfum, jak również jaskinie otwarte dla turystyki, podziemne szlaki turystyczne, fortyfikacje itp.
Organizatorem Targów jest Urząd Miejski w Zabrzu, MOSiR Zabrze i firma Proarte.

Zobacz całość »



Bielsko-Biała wprowadza dukaty lokalne z psem Reksiem

Zobacz całość »
Bielsko Biała będzie miało swoją lokalną monetę. Będzie to tzw "białek" z wybitym wizerunkiem psa Reksia na awersie. Na rewersie znajdą się jego przyjaciele znani z kreskówek, również na tle taśmy filmowej, oraz herb miasta.
Mieszkańcy i turyści będą mogli płacić białkami od 25 września do końca listopada.
Mennica Polska wyemituje 35 tysięcy monet w trzech nominałach: 3, 7 oraz 65 białków o wartości odpowiednio 3, 7 i 65 złotych. Będzie można nabyć 3 białki wykonane z mosiądzu. Trafi ich łącznie na rynek 20 tysięcy sztuk. 7 białków będzie wykonane z bimetalu - ukaże się ich 15 tysięcy sztuk. Najcenniejsze, 65 białków, wybitych zostanie w srebrze. Będzie ich zaledwie 500 sztuk.
Ewa Kozak z biura promocji miasta bielskiego magistratu oznajmiła, że miasto chciało wydać monety bardzie "na luzie" i dlatego zdecydowano się na dukaty nawiązujące do dorobku Studia Filmów Rysunkowych z Bielska-Białej. Właśnie w nim powstawały kilkuminutowe filmy animowane z przygodami Reksia.

Zobacz całość »



Rozpoczął się konkurs na Pamiątkę z Polski

Zobacz całość »
Fundacja Cepelia z okazji jubileuszu 60-lecia ogłasza 1 września 2009 roku konkurs na "Pamiątkę z Polski".
Celem konkursu jest pozyskanie nowych, niesztampowych projektów pamiątkarskich promujących Polskę. Mają one odwoływać się do estetyki
sztuki ludowej, łącząc tradycyjne elementy i wzory polskiej kultury ze współczesną formą.
Prace konkursowe można zgłaszać w dwóch kategoriach:
1. Inspiracja: pamiątki odpowiadające na aktualne trendy i tendencje współczesnego wzornictwa przemysłowego;
2. Tradycja: pamiątki czerpiące z bogactwa kultury polskiej.
Konkurs jest ogólnopolski, mogą w nim również uczestniczyć twórcy z zagranicy. Konkurs trwa od 1 września do 31 października 2009. Główna
nagroda wynosi 15 000 zł. Rozstrzygnięcie nastąpi 9 listopada 2009, a najciekawsze pamiątki zostaną zaprezentowane podczas wystawy pokonkursowej w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie w listopadzie.
Jury oceni nadesłane projekty pod kątem oryginalności, walorów estetycznych, a także marketingowych dla promocji Polski i kultury polskiej.
Honorowy patronat nad Konkursem objął Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski.

Zobacz całość »



::: 2009-09-02 :::


Lotnisko w Babimoście czeka na decyzję ministra skarbu

Zobacz całość »
Port lotniczy w Babimoście w dalszym ciągu czeka na decyzję ministra skarbu, która umożliwi mu przejęcie gruntów od Agencji Mienia Wojskowego. Bez niej nie może powstać lotnicza spółka, a w konsekwencji unijnych pieniędzy przeznaczonych na modernizację portu nikt nie dotknie.
Tomasz Hałas, członek zarządu odpowiedzialny za lotnisko w Babimoście zapowiedział, że według przewidywań, jeszcze w tym miesiącu Ministerstwo Skarbu przekaże lotnisko. To podobno już ostatnia prosta.
Na ten temat dyskutowali w środę przedstawiciele marszałka, firmy Jet Air oraz babimojskiego portu. To nie była pierwsza rozmowa tego typu. Wciąż powraca temat lotniczej spółki, która ma zarządzać Babimostem.
W jej skład mają wejść: samorząd województwa, Zielona Góra z powiatem ziemskim, gmina Babimost oraz Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. Jednak wcześniej ministerstwo na wniosek samorządu województwa jest zmuszone nieodpłatnie przekazać ziemię wraz z lotniskiem. Obecnie grunt jest własnością Agencji Mienia Wojskowego.
Zgodnie z prawem władze gminy bądź marszałkowie województw mają przejąć teren w celu rozbudowy lub stworzenia lotniska cywilnego o charakterze regionalnym. W czasie dwóch lat muszą uruchomić działalność bądź rozbudować już prosperujące porty. Nie będą mogli wykorzystać gruntu w innym celu, bowiem w przeciwnym razie tereny wrócą do skarbu państwa. Przekazanie gruntów będzie wolne od podatków oraz opłat. Jak powiedział Maciej Król, dyrektor departamentu i gospodarki w Urzędzie Marszałkowskim, bez decyzji nie można mówić o powstaniu spółki. Konieczny jest glejt z Ministerstwa Skarbu.
Prace modernizacyjne portu ruszyły jednak bez papieru. Inwestycje na lotnisku mają kosztować w sumie 38 mln zł. Pieniądze będą pochodziły z kont budżetu PPL Porty Lotnicze i z lubuskiego samorządu. Duże dotacje - 17,8 mln zł, na modernizację portu znalazły się na tzw. liście projektów kluczowych województwa, finansowanych z LRPO. Teraz są jednak zamrożone. Będzie można z nich skorzystać, kiedy powstanie spółka.
Obecnie port rozpoczyna budowę wartego 6 mln zł ogrodzenia. Jak powiedział Ryszard Dobrowolski, dyrektor lotniska, jeżeli wszystko dobrze pójdzie, już niedługo otrzyma pozwolenie na budowę. Jeszcze we wrześniu chce znaleźć wykonawcę, zaś już w październiku wejść na budowę. W chwili obecnej wszystkie inwestycje finansuje jednak Polskie Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze, ponieważ to ono zarządza na razie lotniskiem. Dotychczas wydało ponad 10 mln zł. Jesienią ruszą również prace dotyczące budowy zbiornika na paliwo lotnicze za 950 tys. zł. Trwa ponadto opracowanie dokumentacji na oznaczenie pionowe drogi startowej oraz rozbudowę płyty postojowej przed terminalem pasażerskim.
Jet Air przedstawił marszałkowi program marketingowy, który ma w założeniu zachęcić pasażerów do częstszego korzystania z jej usług. Jak pokazują ostatnie dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego za pierwsze półrocze 2009 roku w porównaniu do tego samego okresu w roku ubiegłym ubyło 48 proc. chętnych do lotów. Łącznie na pokładzie samolotów z Babimostu do Warszawy i z powrotem poleciało 1,3 tys. osób. Jak powiedział Ireneusz Dylczyk, szef marketingu Jet Air, nawiązując do największej imprezy, która rozpoczyna się właśnie w regionie, czyli Winobrania, firma zorganizowała promocję dla wszystkich pasażerów, którzy mają zamiar podróżować do stolicy. Bilety można kupić już za 139 zł. To taniej niż kolejowe Intercity, a także siedem razy szybciej.
To jednak nie wszystko, dodał Dylczyk. W planach spółki znalazły się wyjazdy studyjne dla dziennikarzy z Niemiec oraz Warszawy. Jet Air chce się skupić wokół tematu winnic, czyli przemysłu, który się tutaj rozwija. Promocja potrwa dłużej niż święto Zielonej Góry, do połowy października.

Zobacz całość »



Czy LOT będzie miał własny terminal na Okęciu?

Zobacz całość »
Jak poinformował prezes Polskich Linii Lotniczych LOT Sebastian Mikosz, spółka chciałyby dysponować własnym terminalem na lotnisku Okęcie. Władze PLL LOT są w trakcie rozmów w tej sprawie z dyrekcją portu w Warszawie. LOT złożył już konkretną propozycję budowy terminala.
Według Mikosza należący do LOT-u terminal mógłby się przyczynić do szybszej obsługi pasażerów oraz rozwoju nie tylko spółki, ale również samego lotniska. Wskazał jednocześnie na przykład europejskich linii, które posiadają własne terminale: niemiecką Lufthansę oraz jej terminal w Monachium, a także British Airways - Terminal 5 na Heathrow w Londynie.
Prezes LOT podkreślił, że spółka jest w stanie znaleźć pieniądze na projekt. Liczy jedynie na współpracę z władzami portu, która jest dla LOT priorytetem. Przewoźnik rozmawia z dyrekcją portu nie tylko na tematy związane z terminalem, ale także stawek opłat lotniskowych (np. za korzystanie z infrastruktury portu), jakie LOT płaci Przedsiębiorstwu Państwowemu Porty Lotnicze.
Mikosz twierdzi, że narodowy przewoźnik to jedyna linia, którą interesuje rozwój stołecznego portu. Jak powiedział, żaden inny przewoźnik nie wykazuje takiego zainteresowania. Zniknięcie z lotniska LOT-u, czy też zmniejszenie skali jego operacji, oznaczają automatycznie również kłopoty Okęcia. Bowiem obecnie, jeśliby jakiś inny przewoźnik miałby przejąć połączenia LOT (odpukać - gdyby LOT np. zbankrutował lub został w całości przejęty), nie budowałby własnej siatki połączeń z Warszawy, a za pewne w większości przewoził pasażerów do własnego dużego portu przesiadkowego.

Zobacz całość »



Amerykańskie hotele tańsze o 17%

Zobacz całość »
W pierwszym półroczu 2009 ceny hoteli w USA spadły o 17% - donosi serwis hotels.com. W pierwszej połowie br. średnia cena pokoju wyniosła 115 dolarów za noc, natomiast rok temu było to ok. 139 dolarów.
- Jest to zdecydowanie najbardziej znacząca zmiana w cenach jaką widzieliśmy, odkąd tworzymy nasz Hotel Price Index - powiedział David Roche, prezes hotels.com.
Ceny hoteli w Europie w pierwszym półroczu 2009 spadły o 16%, w Ameryce Północnej i Azji o 17%, a w Ameryce Łacińskiej o 18%.

Zobacz całość »



Trwa konkurs na Wojewódzki Lider Smaku 2009

Zobacz całość »
Rozpoczęła się piąta edycja konkursu Regionalnej Izby Gospodarczej w Lublinie - "Wojewódzki Lider Smaku". Do konkursu mogą się zgłaszać producenci żywności oraz restauratorzy z województwa lubelskiego. Termin zgłoszeń upływa 30 września.
Konkurs wyłoni najlepsze pod względem smaku, jakości, bezpieczeństwa wyroby produkowane w zakładach, znajdujących się na terenie województwa lubelskiego.
Nad prawidłowym przebiegiem konkursu pieczę sprawuje Kapituła, którą tworzą eksperci z dziedziny higieny, jakości, technologii żywności i żywienia oraz przedstawiciele samorządu gospodarczego.
Edycję kończy Gala Finałowa w grudniu, w trakcie której nastąpi ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród.

Zobacz całość »



18-latek utonął w Jeziorze Rożnowskim

Zobacz całość »
18-letni chłopiec utonął w Jeziorze Rożnowskim w województwie małopolskim.
Chłopiec zaginął nad Jeziorem w sobotę. Od tego czasu trwała akcja poszukiwawcza. Po 3 dniowych poszukiwaniach we wtorek wyłowiono z wody ciało 18-latka.
Grupa 10 turystów z okolic Rzezawy i Krakowa przyjechała nad Jezioro Rożnowskie, by popływać. Gdy młodzi ludzie dopłynęli do brzegu zorientowali się, że brakuje jednego z uczestników wycieczki. Przeszukali lokale gastronomiczne, pola namiotowe oraz brzeg jeziora bez skutku, więc zawiadomili policję.

Zobacz całość »



IATA: starty linii lotniczych w I półroczu wyniosły ponad 6 mld dolarów

Zobacz całość »
Według szacunków Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych linie lotnicze w tym roku zanotują stratę w wysokości ponad 9 mld dolarów.
W pierwszej połowie 2009 strata netto branży lotniczej osiągnęła co najmniej 6 mld dolarów - podała IATA. W najnowszym raporcie stowarzyszenia widać, że wyniki przewoźników nadal pogarszały się w drugim kwartale br. Ważne, że duże firmy generują połowę rocznych zysków podczas lata na północnej półkuli.
W ubiegłym roku strata linii lotniczych wyniosła ona 8,5 mld dolarów. Niestety sytuacja nie poprawi się łatwo, bo ceny ropy wzrosły: kurs baryłki paliwa lotniczego przekroczył 80 dolarów i linie są tym faktem "zaskoczone".

Zobacz całość »



Warszawscy hotelarze grają na zwłokę i wygrają?

Zobacz całość »
Europejskie hotele od początku bieżącego roku zanotowały wzrost obłożenia. Sześć z 10 badanych rynków hotelarskich miało tendencją wzrostową - tak wynika z badania przeprowadzonego przez TRI Hospitality Consulting.
Hotelarze w Amsterdamie zanotowali najlepsze wyniki: 7,9% wzrost obłożenia w porównaniu z lipcem 2008 roku. Natomiast obłożenie na poziomie 92,2% wystąpiły w londyńskich obiektach, co dało najlepszy wynik jeśli chodzi o wartości bezwzględne.
Co ciekawe we wszystkich miastach Europy, za wyjątkiem Warszawy, hotele obniżyły ceny. Hotelarze stolicy Polski przyjęli strategię utrzymania cen kosztem obłożenia i w rezultacie na rynku warszawskim odnotowano najniższy spadek RevPAR od stycznia 2009.
- Hotelarze w Warszawie wyraźnie skorzystają na strategi ograniczenia promocji cenowych w momencie kiedy rynek zacznie się odradzać. Oczekujemy, że warszawskie hotele będą wówczas jednymi z najsilniejszych pod względem wskaźnika RevPAR - powiedział Jonathan Langston, dyrektor zarządzający, Tri Hospitality Consulting. Jednak do tego czasu należy przetrwać, a to nie będzie takie łatwe, jeśli kryzys się będzie przeciągał.

Zobacz całość »



Bardzo słabe wyniki branży turystycznej we Włoszech

Zobacz całość »
Rok 2009 będzie bardzo zły dla branży turystycznej we Włoszech. Przychody z turystyki zmniejszą się o prawie 18% w porównaniu z rokiem 2008.
Stowarzyszenia Federconsumatori i Adusbef przeprowadziły badania i z otrzymanych szacunków wynika, że przychody sektora turystycznego w tym roku wyniosą 16,5 mld euro. W roku poprzednim wyniosły ponad 20 mld euro.
Przeciętne wydatki turystów włoskich spadły o 200 euro, z 900 do 700 euro.
Głównymi powodami pogarszającej się sytuacji jest małe obłożenie w hotelach oraz spadek liczby wakacyjnych wyjazdów Włochów.
Szacunki stowarzyszeń mówią o spadku liczby noclegów wykupionych przez Włochów i cudzoziemców o około 7%. Kryzys, który dotknął włoskie rodziny sprawił też, że tylko 43% Włochów zdecydowało się na wakacyjny urlop, ale głównie były to krótkie pobyty.

Zobacz całość »



Warimpex odzyskuje gotówkę z Andelsa w Krakowie

Zobacz całość »
Notowana w Wiedniu i Warszawie austriacka spółka inwestycyjno-deweloperska Warimpex sprzedała hotel w Krakowie, choć tak na prawdę nie jest to sprzedaż, a forma finansowania inwestycji.
Cena sprzedaży hotelu Andel's nie została podana do wiadomości. Warimpex wynajmie teraz obiekt od nowego właściciela na okres 15 lat po stałym czynszu.
Dzięki takiej operacji deweloper uzyska gotówkę, w zamian za to tracąc korzyści z posiadania na stałe obiektu.

Zobacz całość »



Polskie statki wracają na Zalew Wiślany

Zobacz całość »
Od 1 września statki mogą odbywać żeglugę po Zalewie Wiślanym. Polska i Rosja podpisały wczoraj umowę pozwalającą na ruch polskich statków przez należącą do Rosji Cieśninę Pilawską.
Do tej pory żegluga była blokowana przez Rosję, która powoływała się na umowę z 1961 r. Po rosyjskiej części mogły pływać tylko statki handlowe wpływające z pełnego morza.
Teraz będzie można ponownie uruchomić połączenia z Polski np. do Kaliningradu.

Zobacz całość »



Czy do Wenecji wjedziemy tylko mając tam nocleg?

Zobacz całość »
W związku z faktem, że Wenecja cieszy się wielkim powodzeniem wśród turystów, władze miasta szukają sposobów, aby znacząco ograniczyć liczbę gości bez strat finansowych dla miasta. Najnowszy pomysł zakłada, że do Wenecji będą wpuszczane jedynie osoby, które zarezerwują w mieście nocleg.
Dzięki temu, zamknięto by drogę do odwiedzin tym turystom, którzy przyjeżdżają tutaj rano, zwiedzają kilka godzin, a przed wieczorem wracają do domu. Jak powiedział gazecie "La Nova" odpowiedzialny we władzach miejskich za transport publiczny Enrico Mingardi, należy opracować projekt, który umożliwi wprowadzenie limitu gości. Jeśli dany turysta będzie posiadał rezerwację noclegu, będzie mógł wjechać, jeśli nie - nie wjedzie. Jak wiadomo, wszystko ma swój próg wytrzymałości, wenecjanie nie mogą wciąż odczuwać dyskomfortu.
Mingardi nie wyjaśnił jednak, jak dok ładnie miałby funkcjonować postulowany przez niego system. Czy turyści bez rezerwacji hotelowej, czy też wykupionego biletu do muzeum bądź przejażdżki gondolą mieliby być zawracani przed wjazdem na lagunę? Mingardi zapowiedział, że władze rozpoczną niedługo debatę na ten temat wraz z organizacjami turystycznymi oraz mieszkańcami.
Szacuje się, że w tym roku liczba mieszkańców centrum Wenecji spadnie poniżej 60 tys., tzn. poniżej granicy uznawanej za minimum, aby mogło ono normalnie funkcjonować. W całej Wenecji, razem z częścią lądową, mieszka 270 tys. osób. Każdego roku odwiedza to miasto ok. 20 milionów turystów.

Zobacz całość »



Winobranie po polsku! Święto wina w Zielonej Górze

Zobacz całość »
W dniach 5-13 września w Zielonej Górze odbędzie się wielkie Święto Winobrania.
Tradycje winiarskie polskiego Miasta Bachusa sięgają XIII w. Pofałdowane ukształtowanie terenu oraz sprzyjający klimat sprawiły, że zaczęły tu
powstawać winnice. Dzisiaj w Zielonej Górze w siłę rosną rodzinne przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją wina, a liczba koneserów zainteresowanych zielonogórskimi trunkami wzrasta każdego roku.
W tegorocznym programie Święta Winobrania, oprócz trwającego cały tydzień Jarmarku Winobraniowego na Starym Rynku, warto zawitać na niedzielny Korowód Winobraniowy (6.09), a także ruszyć na wycieczkę pieszą lub rowerową winiarskim szlakiem. Jest też mnóstwo ciekawych, tematycznych imprez towarzyszących jak wystawa fotografii "Winobranie w obiektywie", wystawa poplenerowa I Pleneru Malarskiego 2009 pt. "Pejzaże winne i niewinne", XIV Ogólnopolski Zlot Winobraniowy, Winobraniowe Spotkania Teatralne w Lubuskim Teatrze czy Kolekcje winobraniowe ze zbiorów Muzeum Ziemi Lubuskiej. W sobotę 12 września odbędzie się finał konkursu na najlepszy produkt regionalny z winogron oraz otwarty Konkurs Win Domowych w kategorii Wina Gronowe i Wina Owocowe. Oprócz tego koncerty gwiazd, warsztaty artystyczne, pokazy magii i konkursy dla dzieci.
Do Zielonej Góry warto wybrać się z przewodnikiem turystycznym pt. "Zielona Góra. Miasto Bachusa". Jak pisze autor przewodnika, Marcin Jerzynek "Zielona Góra, choć mogłaby, nie kończy się na winie. To miasto historii - jej miłośnicy docenią majestatyczną konkatedrę św. Jadwigi i zabytkowy rynek, sportu - jest niekwestionowaną stolicą polskiego żużla, przyrody - słynie z czystych lasów i parków, a także dobrego humoru - to kabaretowe zagłębie, w którym pierwsze szlify zdobywały m.in. Grupa Potem, Ciach i Jurki.

Zobacz całość »



::: 2009-09-03 :::


Będą loty z Łodzi do ukraińskiego miasta Czerniowce

Zobacz całość »
Być może już wkrótce będzie można polecieć samolotem z Łodzi do ukraińskiego miasta Czerniowce.
Delegacja z Czerniowiec rozmawia w Łodzi z zarządem portu lotniczego i Centrum Handlowego "Ptak". Zastępca mera Trojan Jeremiczuk oznajmił, iż uruchomienie lotów na tej trasie będzie zbawienne dla przedsiębiorców z Łodzi i Czerniowiec.
Do łódzkiego CH "Ptak" przyjeżdża bardzo dużo Ukraińców. Obecnie podróż do Łodzi trwa nawet 2 dni.
Również prezes Zarządu Portu Lotniczego Łódź Leszek Krawczyk przyznał, że czartery do Czerniowiec mogą cieszyć się sporym zainteresowaniem, bo przecież jest to też kierunek atrakcyjny turystycznie.

Zobacz całość »



Tańsza podróż pociągiem do stolicy

Zobacz całość »
Przewozy Regionalne uruchamiają konkurencyjne - tańsze połączenia do Warszawy i Wrocławia. To z pewnością dobra informacja dla podróżnych.
Spółka Przewozy Regionalne przedstawiła w środę rozkład połączenia InterRegio. Pociąg do stolicy będzie kursował co poniedziałek, zaś jego wyjazd z Kielc został zaplanowany na godz. 5.14. Pojedzie Centralną Magistralą Kolejową oraz zatrzyma się m.in. na znanym w całej Polsce peronie Włoszczowa Północ. Dodatkowy pociąg z Warszawy do Kielc kursowałby w piątki. Następne połączenia zostaną uruchomione na trasie Kielce -Wrocław. Pociągi będą kursowały w piątki oraz niedziele.
Nowe połączenia nie są zaskoczeniem. Samorząd województwa świętokrzyskiego zawiesił na początku wakacji finansowanie czterech pociągów kursujących między Skarżyskiem a Tomaszowem Mazowieckim. Powodem tej decyzji była nierentowność linii. Wówczas kolejarze rozpoczęli poszukiwanie innych połączeń, które mogliby realizować za dotację z samorządu. Po konsultacjach postanowiono uruchomić połączenia InterRegio do Wrocławia oraz Warszawy po Centralnej Magistrali Kolejowej. Byłyby one konkurencyjne w stosunku do pociągów pospiesznych, które po reformie z początku tego roku obsługuje jedynie spółka PKP InterCity.
Różnicę widać gołym okiem - bilet na pociąg InterRegio do Warszawy będzie kosztował 35 zł, zaś czas przejazdu wyniesie 3 godz. 9 min. Porównując, pociąg obsługiwany przez InterCity, wyjeżdżający z Kielc o godz. 6.37, jedzie tylko minutę krócej, natomiast koszt wynosi 38 zł, plus 5 zł miejscówka.

Zobacz całość »



UEFA EURO 2012 TM w Krynicy Zdroju

Zobacz całość »
Panel dyskusyjny "UEFA EURO 20120 TM - czym dla gospodarki może być wielkie sportowe wydarzenie?" zorganizowała spółka PL.2012. Przedsięwzięcie będzie miało miejsce podczas XIX Forum Ekonomicznego w Krynicy.
Forum jest jednym z największych oraz najbardziej prestiżowych wydarzeń dotyczących ekonomii w Europie, stwarzającym pole do poważnych debat wśród polityków, biznesmenów oraz mediów.
Spółka PL.2012 chce oszacować wpływ organizacji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012TM na gospodarkę. Wydarzenie jest trzecią pod względem wielkości imprezą sportową na świecie, która bardzo dokładnie weryfikuje wiele czynników, które mają wpływ na międzynarodowy status państwa, poziom współpracy z partnerami, kondycję społeczeństwa oraz stan infrastruktury.
W trakcie panelu, który został zaplanowany na 10 września na godz. 14.45 w Starych Łazienkach Mineralnych pierwszy raz w formie kompleksowej zostaną zaprezentowane dane o wpływie UEFA EURO 2012TM na infrastrukturę, turystykę oraz gospodarkę. Zostaną poruszone następujące zagadnienia:
- wyniki badań empirycznych związanych z wpływem organizacji masowych imprez sportowych na gospodarkę (doświadczenia wybranych państw);
- wpływ UEFA EURO 2012TM na dochody z turystyki w krótkim oraz długim okresie;
- poziom oraz struktura wydatków inwestycyjnych (w tym także infrastrukturalnych) związanych z UEFA EURO 2012TM;
- korzyści jakie uzyskano z inwestycji w infrastrukturę (wnioski z literatury);
- wpływ inwestycji w infrastrukturę na produktywność regionów (województw) w Polsce - zostaną przedstawione wyniki badań empirycznych;
- mechanizm oddziaływania UEFA EURO 2012TM na gospodarkę, który został uwzględniony w symulacji przeprowadzonej przy wykorzystaniu modelu równowagi ogólnej (CGE - Computable General Equilibrium) - schemat analityczny;
- długookresowy wpływ UEFA EURO 2012TM na polską gospodarkę - porównanie ze scenariuszem, który nie przewiduje organizacji imprezy.
W dyskusji, która będzie moderowana przez dyrektora TVN CNBC Biznes, redaktora Romana Młodkowskiego uczestnicy odpowiedzą na pytania: czy Polska zyska czy straci na organizacji UEFA EURO 2012 TM, jaki będzie wpływ organizacji UEFA EURO 2012TM na infrastrukturę, turystykę i całą gospodarkę, czy organizacja UEFA EURO 2012TM może być receptą na kryzys.
Skład panelistów:
Mirosław Drzewiecki - Minister Sportu i Turystyki
Marcin Herra - prezes PL.2012
Rafał Kapler - prezes Narodowego Centrum Sportu
Dr Jakub Borowski - Szkoła Główna Handlowa
Luis Filipe Pereira - Radca Handlowy Ambasady Portugalii w Polsce

Zobacz całość »



Fatalny sezon dla hiszpańskich hoteli

Zobacz całość »
W Hiszpanii turystyka generuje (lub raczej generowała) 11% PKB. Jak mówią przedsiębiorcy z branży - ten rok był jednym z najgorszych od ponad dziesięciu lat.
Liczba obcokrajowców przyjeżdżających do Hiszpanii spadłą w czerwcu o 10% r/r, a w lipcu o 6% r/r. Zmniejszyła się ilość turystów z Wielkiej Brytanii i Niemiec. Choć w skutek kryzysu, więcej Hiszpanów spędza wakacje w kraju, to jednak nie ratuje to sytuacji, bo wydatki przeciętnego turysty i tak dotkliwie spadły.
W wielu firmach posiadających kilka obiektów dochodzi do zamknięcia pojedynczych obiektów, aby zapełnić pozostałe. Także hotele sieciowe zamknęły niektóre obiekty w miastach. Dzieje się to w takcie sezonu, więc strach pomyśleć, co będzie po sezonie.
Wiele firm jest zadłużonych - w ubiegłych latach w trakcie koniunktury, brały wieloletnie kredyty i rozwijały za nie kolejne obiekty. Teraz przy spadających przychodach, trudno jednocześnie prowadzić normalnie działalność i płacić raty kredytów.
Firma Sol Melia mająca siedzibę na Majorce rozwiązała kontrakt z Moody’s, po tym jak agencja ratingowa wyznała swoje wątpliwości związane ze zdolnością do spłacania długu wysokości miliarda euro. Sol Melia posiadająca hotele i ośrodki wypoczynkowe głównie w Hiszpanii i w Ameryce Łacińskiej tłumaczyła swoją decyzję "brakiem w zestawieniach bilansowych firmy jakichkolwiek instrumentów finansowych podlegających ratingowi kredytowemu", co oznacza chyba, że wyceniają jako aktywa dobre chęci niezapracowanych pracowników.
Problemy finansowe ma również sieć hotelowa NH Hotels. Jednak banki postanowiły pomóc firmie. Sieć NH Hotels oświadczyła, że pożyczkodawcy zaproponowali do końca 2010 roku ustępstwa w niektórych zobowiązaniach firmy, dotyczących pięcioletniej pożyczki konsorcjalnej w wysokości 650 mln euro. Firma podwyższyła ostatnio kapitał własny o 221 mln euro, a teraz ujawniła straty w pierwszej połowie roku w wysokości 41 mln euro przy zyskach w wysokości 30,6 mln euro w tym samym okresie roku ubiegłego. Według firmy współczynnik frekwencji liczony w stosunku rocznym spadł o 14%, a dochód z każdego dostępnego pokoju o 22%.

Zobacz całość »



Na szlakach rozpoczęły się kontrole kierowców quadów i motocykli

Zobacz całość »
Po ostatnim tragicznym wypadku jaki wydarzył się na szlaku górskim na Halę Krupową w powiecie suskim, kiedy kierowca motocykla crossowego potrącił małżeństwo z dzieckiem, rozpoczęto zmasowane kontrole kierowców. Sprawca został zatrzymany dwa dni po zajściu.
Wszyscy, którzy w ostatnim czasie wędrowali leśnymi i górskimi szlakami natknęli się zapewne na kierowców quadów oraz motocykli crossowych. Liczba tego typu pojazdów ciągle rośnie. Jak mówi Stefan Jakubowski, budowniczy kaplicy Jana Pawła II na Groniu, policja powinna starać się karać tych kierowców, bowiem stanowią oni poważne zagrożenie dla turystów, którzy szukają w górach przede wszystkim spokoju. Nie jest to sprawa prosta, bowiem takich delikwentów bardzo trudno jest zatrzymać, bo zazwyczaj pędzą na złamanie karku.
Mężczyzna, sprawca wypadku, w którym potrącona została para z dzieckiem odpowie prawdopodobnie nie tylko za bezprawne wjechanie do lasu. 33-latek usłyszał zarzut nie udzielenia pomocy potrąconym przez niego ofiarom, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Mało tego, odpowie za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu poszkodowanych. Mężczyzna postanowił przyznać się do winy, jednak policjanci nie zakończyli jeszcze śledztwa.
Po tym wypadku w lasach i górach w powiecie suskim i wadowickim ruszyły kontrole. Przeprowadzają je strażnicy leśni oraz policjanci z komend powiatowych w Wadowicach i Suchej Beskidzkiej. Są już kolejni zatrzymani. Jak poinformował Jerzy Potocki, nadleśniczy Nadleśnictwa Andrychów, w trakcie weekendu strażnik zatrzymał kolejnego quadowca. Mężczyzna nie przejął się mandatem w wysokości 500 zł.
Za bezprawny wjazd do lasu, kierowcy motocyklu crossowego czy też quada grozi mandat do 500 zł. To jedyna konsekwencja tego czynu. Jak wiadomo, właściciele tego typu pojazdów są zwykle osobami majętnymi, zatem kary nie są dla nich dotkliwe. Bez wątpienia prawo powinno zostać pod tym względem zmienione w pierwszym względzie o odpowiedzialność karną, a może i konfiskatę pojazdu, aby kolejne tego typu czyny się nie powtarzały.

Zobacz całość »



ULC wydał promesę dla lotniska w Obicach

Zobacz całość »
Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Grzegorz Kruszyński wydał promesę zezwolenia na założenie lotniska cywilnego w Obicach, gmina Morawica w województwie świętokrzyskim.
Promesa jest zapewnieniem, że po spełnieniu wymogów ustawy Prawo lotnicze wnioskujący uzyskają zezwolenie na założenie lotniska.
W promesie ustalono warunki niezbędne do uzyskania zezwolenia na założenie lotniska oraz okres jej ważności - do 31 grudnia 2013 r. Czas ten zostanie wykorzystany na wykonanie prac przygotowawczych i projektowych związanych z uruchomieniem lotniska.

Zobacz całość »



Andrychów: otwarto nowe kąpielisko pod chmurką

Zobacz całość »
W Andrychowie zostało otwarte nowe kąpielisko. Inwestycja obejmująca budowę trzech basenów: sportowego, rekreacyjnego i brodzika kosztowała ponad 20 mln zł.
Obok zespołu basenów otwartych znajduje się boisko do gry w siatkówkę i duży budynek z hotelem i restauracją. Niestety kąpielisko będzie służyć tylko w dni ciepłe i bezdeszczowe, bo obiekt nie ma zadaszenia.
Mieszkańcy miasta uważają, że skoro kąpielisko tyle kosztuje (jest to miejska inwestycja), powinno być chociaż częściowo zadaszone. Lokalne władze przekonują jednak, że baseny będą czynne w okresie od 1 kwietnia do 30 października. Miejmy nadzieję zatem, że pod koniec października zobaczymy grupę urzędników pływających w basenie. W końcu chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle...

Zobacz całość »



Cztery firmy chcą projektować terminal na Balicach

Zobacz całość »
Cztery firmy złożyły oferty na projekt rozbudowy terminala pasażerskiego na krakowskim lotnisku. Są to: APA - Czech Duliński Wróbel, JSK Architekci, Ove Arup & Partners oraz Konsorcjum Sener - Wizja.
Port lotniczy pozyskał już prawa autorskie do projektu obecnego budynku, co znacznie ułatwi prowadzenie inwestycji. Według zarządu MPL zakończenie etapu projektowania i uzyskanie wszystkich pozwoleń powinno nastąpić do końca 2010 roku.
Budowa terminala jest wsparta dotacjami unijnymi w wysokości 1,2 mln euro. Nowy obiekt będzie miał przepustowość około 7,5 mln pasażerów. Inwestycja powinna się zakończyć w 2012 roku.

Zobacz całość »



LOT wzbogacił flote o nową maszynę - samolot Embraer

Zobacz całość »
Polskie linie lotnicze LOT wzbogaciły flotę o nowy brazylijski Embraer 175. W ciągu najbliższych dni samolot zacznie kursować po Europie.
LOT podpisał umowę z brazylijskim producentem Embraer w styczniu 2008. Umowa obejmuje dostawy 12 samolotów w latach 2009-2012. Nie wiadomo na jaką kwotę opiewał dokument.
PLL LOT były pierwszą linią lotniczą na świecie, które wprowadziły do swojej floty tą serię Embraera. Pierwsze maszyny otrzymał LOT w marcu 2004 roku. Obecnie
polski narodowy przewoźnik ma już w swojej flocie 16 samolotów tego typu.

Zobacz całość »



Pociągi PKP Intercity zabrały na wakacje 400 tys. dzieci i młodzieży

Zobacz całość »
Ponad 400 tys. dzieci i młodzieży dotarło bezpiecznie na tegoroczny wakacyjny wypoczynek dzięki PKP Intercity.
Jak co roku Intercity przygotowało w okresie wakacyjnym dla zorganizowanych grup dzieci i młodzieży ofertę, dzięki której można było bezpiecznie, ale i tanio dotrzeć na letni wypoczynek. Do przewozu ponad 400 tyś dzieci wykorzystano wagony z miejscami do siedzenia, a także wagony sypialne i kuszetki. Młodzi pasażerowie podróżowali w pociągach stałego kursowania oraz specjalnie przygotowanych pociągach kolonijnych (w tym roku kursowało 45 takich składów).
Wśród organizatorów, którzy skorzystali z 50% ulgowych przejazdów, były zarówno duże, ogólnokrajowe organizacje takie jak Związek Harcerstwa Polskiego, jak i małe, lokalne stowarzyszenia, szkoły, fundacje, parafie i kluby sportowe.
Po raz pierwszy PKP Intercity zostało partnerem programu "Lato z Polską" - wspólnej inicjatywy Stowarzyszenia Wspólna Polska i Senatu Rzeczpospolitej Polskiej, dzięki której na letni wypoczynek do kraju przyjechało 1500 polonijnych dzieci z Białorusi.
PKP Intercity wspólnie z Krajową Radą Izb Rolniczych oraz Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi włączyło się także w pomoc 600 dzieciom pochodzącym z rodzin najbardziej dotkniętych przez tegoroczną powódź.
Organizatorzy kolonii najchętniej wybierali połączenia do Trójmiasta, Kołobrzegu, Zakopanego, Białego Dunajca, Kłodzka, Mikołajek i Giżycka.
W trakcie sezonu wakacyjnego w pociągach nocnych cieszących się największym zainteresowaniem podróżnych wprowadzono dodatkową ochronę pracowników licencjonowanej agencji.

Zobacz całość »



Tanie linie lotnicze podniosą ceny o połowę?

Zobacz całość »
Tanie linie lotnicze wkrótce będą "tanie" tylko z nazwy. Tzw. "niskokosztowi" przewoźnicy muszą podwyższać ceny, by przetrwać na rynku.
W poniedziałek (31.08) bankructwo ogłosiły tanie linie SkyEurope. Tylko w ciągu ostatniego roku zakończyło działalność ponad 20 tanich przewoźników w Europie.
Kryzys na rynku lotniczym pogrąża tanie linie, które nie mają takiej marży, żeby pozwolić sobie na mniejszy zysk. Są więc zmuszone podnosić ceny biletów.
W ciągu ostatnich 3 lat średnie ceny połączeń tanich linii zwiększyły się dwukrotnie. Wkrótce pasażerowie, korzystający z usług przewoźników low cost, będą płacić za bilety nawet o 30-50% więcej - alarmują media.

Zobacz całość »



Koło ratunkowe linii easyJet dla pasażerów SkyEurope

Zobacz całość »
W odpowiedzi na komunikat SkyEurope o całkowitym wstrzymaniu działalności spółki, linia lotnicza easyJet oferuje pasażerom SkyEurope oczekującym na powrót do domu specjalne "koło ratunkowe" - bilety w cenie 40 euro. Oferta ta dotyczy tych tras, które obsługiwane były przez obydwu przewoźników.
Oferta easyJet obejmuje trasy: Londyn - Praga - Londyn, Londyn - Wiedeń - Londyn, Mediolan - Praga - Mediolan. Pasażerowie SkyEurope mogą skorzystać z tych lotów do północy 8 września 2009 r.
Aby otrzymać koło ratunkowe, czyli bilet w cenie 40 euro, należy w pierwszej kolejności skontaktować się z centrum obsługi klienta easyJet (numery kontaktowe znajdują się poniżej) oraz podać numer rezerwacji lotu w SkyEurope. Następnie należy przedłożyć potwierdzenie rezerwacji podczas odprawy.
Numer telefonów kontaktowych:
- z Wielkiej Brytanii: 0870 6 000 000,
- z Włoch: 899 676 789,
- z pozostałych państw: +44 870 6 000 000.
Linie lotnicze easyJet realizują loty z Krakowa do:
*Londynu Luton, połączenia codziennie, ceny już od 120 zł*
*Londynu Gatwick, połączenia codziennie, ceny już od 145 zł*
*Paryża, połączenia 4 razy w tygodniu, ceny już od 150 zł*
*Belfastu, połączenia 4 razy w tygodniu, ceny już 115 zł*
*Bristolu, połączenia codziennie, ceny już od 120 zł*
*Dortmundu, połączenia codziennie, ceny już od 115 zł*
*Edynburga, połączenia 4 razy w tygodniu, ceny już od 140 zł*
*Liverpoolu, połączenia codziennie, ceny już od 135 zł*
* Podane ceny dotyczą biletu w jedną stronę, zawierają opłaty lotniskowe i za bagaż podręczny. Oferta dotyczy wybranych połączeń i tras. Oferta z dnia 31 lipca 2009 jest ważna do wyczerpania puli.

Zobacz całość »



EasyGo.pl i Wakacje.pl: we wrześniu warto pomyśleć o egzotycznych wakacjach

Zobacz całość »
Początek września to zdaniem EasyGo.pl i Wakacje.pl dobry okres na planowanie egzotycznych wakacji, gdyż rabaty w przedsprzedaży sięgają nawet 30% ceny katalogowej. Biura zapraszają turystów do kupowania - właśnie rozpoczął się okres przedsprzedaży ofert w dalekich kierunkach.
Internetowi pośrednicy - EasyGo.pl i Wakacje.pl - zwracają uwagę na to, że podróże egzotyczne w ciągu ostatnich lat istotnie potaniały. Fakt, że średnia cena na jedną osobę wciąż przekracza 4,5 tyś zł, ale w sezonie 2009/2010 do Brazylii można polecieć już za niecałe 2,5 tyś zł, a do Zjednoczonych Emiratów Arabskich za nieco ponad 2,5 tyś zł. Kierunki, które wg szacunków biur w tym roku mają szansę stać się prawdziwymi hitami to: Kuba, Dominikana, Brazylia, Kenia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Chiny, Indonezja i Indie.
Egzotyka staje się coraz bardziej popularna. Jeszcze nie tak dawno Polacy lecąc na urlop np. do Brazylii musieli liczyć się z wydatkiem rzędu 8-10 tyś zł na osobę. Dziś jest to 2-4 razy mniej.
- Touroperatorzy widząc zwiększone zainteresowanie kierunkami egzotycznymi budują we współpracy ze sobą loty charterowe. A to automatycznie obniża cenę produktu co najmniej o połowę - zauważa Magdalena Krzywosińska, dyrektor ds. promocji w portalach turystycznych EasyGo.pl i Wakacje.pl - Jeszcze w 2006 roku prawie wszystkie dostępne na naszym rynku oferty budowane było w oparciu o drogie loty rejsowe. W 2007 wielu touroperatorów porozumiało się ze sobą i zbudowano loty charterowe z przewoźnikiem Prima Charter - dodaje Krzywosińska.
Dzięki temu ceny imprez uległy obniżeniu. Średnia cena za jedną osobę spadła do 5,4 tyś zł. Pomimo, iż w 2007 roku Linie Prima Charter niestety upadły i touroperatorzy, w wielu przypadkach, musieli wrócić do lotów rejsowych, to udało się utrzymać tendencję spadkową w cenach. Średnia kwota wydawana na jedną osobę spadła do 5 tyś zł.
Na ten sezon touroperatorzy podpisali umowy na loty charterowe z przewoźnikiem Turkish Airlines. Na rynku dostępnych jest więc wiele tańszych ofert, np. za średnio 4,5 tyś zł od osoby.
Zmiany cen egzotycznych wakacji zaczęli dostrzegać polscy turyści. - W roku 2008 mieliśmy 70% więcej sprzedaży w kierunkach egzotycznych, niż w roku 2007 - podsumowuje Tomasz Domżalski, dyrektor marketingu w portalach turystycznych EasyGo.pl i Wakacje.pl. - W pierwszym półroczu 2009 roku sprzedaliśmy już 60% tego co w roku ubiegłym, a sprzedaż egzotyki tak naprawdę dopiero się zaczyna. To będzie jeszcze lepszy rok - prognozuje Domżalski.
Zarówno w EasyGo.pl jak i w Wakacje.pl jest w czym wybierać. Zakładki z nagłówkiem egzotyka ma już pełne katalogi ofertowe. W obu portalach jest już blisko 130 tyś ofert.
- Przeprowadziliśmy analizę katalogów ofertowych otrzymanych od touroperatorów, najczęściej dokonywanych rezerwacji w poszczególnych kierunkach i tendencję z tegorocznych zapytań. W naszej ocenie w sezonie 2009/2010 o miano TOP kierunków egzotycznych ścigać się będą Kuba, Dominikana, Brazylia, Kenia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Chiny, Indonezja i Indie - zapowiada Magdalena Krzywosińska - Dobry stosunek ceny do jakości świadczonych usług, coraz lepsza promocja tych kierunków, praca nad jakością produktu, którą włożyli w tym sezonie touroperatorzy i bardzo pozytywne opinie pozostawiane powracających z tych krajów klientów na naszych stronach pozwalają nam twierdzić, że to będzie pierwsza ósemka tego sezonu.
Atuty zakupu egzotycznych wakacji jesienią - zdaniem EasyGo.pl i Wakacje.pl:
1. Rabaty za wcześniejsze rezerwacje do 30% ceny katalogowej,
2. Szeroka oferta - 130-tysięczny katalog imprez,
3. Stosunkowo niskie ceny w sezonie 2009/2010,
4. Dużo szybsze, bo bezpośrednie podróże lotnicze w dalekich kierunkach, w porównaniu z pozornie tańszymi ofertami z lotnisk w zachodniej Europie,
5. Opieka ubezpieczeniowa i rezydencka (czego nie ma w ofertach biur zachodnioeuropejskich),
6. Promocja wcześniejszych zakupów typu first minute zawiera gwarancję niezmienności ceny,
7. Na rynku polskim pojawiły się kolejne nowości egzotyczne - np. Kostaryka, Azory, Tanzania, Zanzibar,
8. Każda rezerwacja premiowana obecnie jedną wycieczką fakultatywną w cenie.

Zobacz całość »



Poznań zaprasza na Festiwal z Pyrą w roli głównej

Zobacz całość »
W najbliższy weekend warto wybrać się do Poznania. Turyści będą mogli zwiedzić Ostrów Tumski, a podczas Dni Pyrlandii dowiedzą się dlaczego tutaj ceni się ziemniaka jak nigdzie indziej.
Dni Pyrlandii to cykliczna impreza poznaniaków z pyrą w roli głównej. Coroczny festiwal ma na celu propagowanie wielkopolskiej kuchni, kultury, gwary i obyczajów. Nie brak zatem tradycyjnych potraw z ziemniaka tj.: pyry z gzikiem, szare kluchy ze skrzyczkami, plendze, a także ciastka z pyr. Całość imprezy uświetniają zabawy i konkursy, m.in. rzut pyrą do wymborka, spotkania z Pyratami czy piłkarskie wykopki. W tym roku odbędą się także pomysły na kulinarne połączenie ziemniaka i piwa, gra miejska, bicie rekordu Guinessa przez Janusza Chomontka, koncert zespołu Raz, Dwa, Trzy oraz spektakl "Cykliści" poznańskiego teatru "Porywacze Ciał".
Atrakcje turystyczne przygotował także Ostrów Tumski, gdzie odbędzie się impreza pod hasłem "Tropem Historii. Spotkanie na Ostrowie Tumskim". Od 5 do 6 września w tej najstarszej, bo ponad tysiącletniej części Poznania - przewodnicy w strojach historycznych oprowadzą wszystkich chętnych po wyspie. Będzie można zwiedzić katedrę z podziemiami, groby pierwszych Piastów i misę chrzcielną z X w., czy pospacerować po sąsiedniej Śródce, która jeszcze w XVIII w. była osobnym miastem z własnym rynkiem.
Turyści będą mogli także wejść do XVI-wiecznej Akademii Lubrańskiego, aby zobaczyć m.in. miecz św. Piotra, podarowany Mieszkowi I lub biskupowi Jordanowi przez papieża Jana XIII w 968 r.

Zobacz całość »



Wakacje w Tajlandii za darmo - ciekawy sposób urzędu ds. turystyki na promocję kraju

Zobacz całość »
Pięć par ma okazję spędzić w Tajlandii bezpłatne wakacje w najbardziej atrakcyjnych miejscowościach wypoczynkowych. Muszą jednak spełnić jeden warunek, zwycięzcy podzielą się swoimi wrażeniami z tajskich zabytków, miast, plaż… w Internecie.
Do 15 października wszystkie chętne pary mogą składać swoje zgłoszenia w formie jednominutowych prezentacji wideo za pośrednictwem strony www.utlimatethailandexplorer.com. Kandydaci powinni posiadać zdolność ciekawego opowiadania o swoich przeżyciach. Muszą także umieć skorzystać z takich portali internetowych jak YouTube, Twitter, Facebook oraz Flickr.
Parze, która w najciekawszy sposób przedstawi swoje wrażenia z Tajlandii, urząd ds. turystyki - organizator przedsięwzięcia, obiecał nagrodę w wysokości 10 tys. USD, inteligentny telefon BlackBerry oraz kamerę wideo.
Tajlandzka turystyka znalazła się w głębokim kryzysie. Za powody tej sytuacji uznaje się globalny kryzys gospodarczy oraz niedawne niepokoje polityczne w tym kraju. Liczba turystów z zagranicy spadła w tym roku o 15 %.
Urząd ds. turystyki postanowił nie siedzieć z założonymi rękami i zorganizował kampanię promocyjną. Źródłem pomysłu była australijska oferta "najlepszej pracy na świecie", która polegała na opiekowaniu się przez okres pół roku tropikalną wysepką oraz promowaniu jej w internecie jako atrakcji turystycznej. Australijska inicjatywa wzbudziła zainteresowanie 35 tys. ludzi z całego świata.
15 października urząd ds. turystyki wyłoni 25 par, które znajdą się w finale konkursu. Piątka zwycięzców zostanie wybrana przez samych internautów w globalnym głosowaniu online.
Szczęśliwcy wyruszą na początku przyszłego roku w trwającą sześć dni podróż po Tajlandii. Zwiedzą m.in. Bangkok, wyspy Phuket oraz Samui, nadmorską miejscowość wypoczynkową Pattaya, a także miasto Chiang Mai znajdujące się na północy kraju.

Zobacz całość »



Brytyjski turysta na urlopie wypija 80 drinków

Zobacz całość »
Jak pokazały badania, przeciętny Brytyjczyk podczas wakacyjnego urlopu wypija 8 drinków alkoholowych dziennie.
Badanie objęło ponad 3500 osób. Okazało się, że w trakcie urlopu trwającego około 10 dni przeciętny brytyjski turysta wypija 80 drinków - czasem 80 kufli piwa lub 80 dużych kieliszków białego wina.

Zobacz całość »



To był dobry sezon dla Zakopanego

Zobacz całość »
Na Krupówkach widać coraz mniej turystów. Część stoisk znajdujących się na targu pod Gubałówką jest już zamknięta.
Ci, którzy wynajmują pod Tatrami pokoje, handlarze oscypków oraz pamiątek, a także inne osoby zarabiające na turystyce, zgodnie twierdzą, że na Podhalu w tym roku nie można było odczuć globalnego kryzysu.
Liczby mówią same za siebie. W czasie weekendu z 15 na 16 sierpnia, do miasta przyjechało prawdopodobnie najwięcej turystów w całej historii. Korek na "zakopiance" ciągnął się od Poronina do Zakopanego w obu kierunkach, zaś policja ze względów bezpieczeństwa postanowiła zamknąć drogę do Morskiego Oka. Jak mówił wtedy Janusz Majcher - burmistrz Zakopanego, liczba turystów osiągnęła apogeum, Podhale nie jest w stanie przyjąć więcej gości.
Teraz, już na podstawie pierwszych szacunków można spokojnie powiedzieć, że obawy spowodowane kryzysem były bezpodstawne. Turystów z pewnością nie było mniej niż w roku ubiegłym. Było ich prawdopodobnie więcej. Dało się jednak odczuć, że goście bardziej szanowali pieniądze, rozglądali się za tańszymi rzeczami i targowali się o każdy grosz. Również pobyty w kwaterach uległy skróceniu.
Niestety, konkretnych danych na temat przepływu turystów na Podhalu nie poznamy, bowiem Zakopane nie posiada żadnego systemu, który umożliwiłby podsumowanie frekwencji. Z drugiej jednak strony, nawet gdyby taka dokumentacja istniała, nie mogłaby być w pełni wiarygodna ze względu na wciąż obecną "szarą strefę". Pewną namiastką konkretnych liczb są wpływy z opłaty miejscowej, która jest odprowadzana przez kwaterodawców do miejskiej kasy. Dochody z sezonu zimowego były wyższe niż w roku poprzednim.

Zobacz całość »



::: 2009-09-04 :::


Muzeum tyflologiczne pod Poznaniem

Zobacz całość »
W Owińskach koło Poznania powstaje muzeum tyflologiczne, które będzie posiadało jeden z największych na świecie zbiór map, kolekcję grafik dotykowych oraz przedmiotów codziennego użytku dla osób niewidomych. Tyflologia to dziedzina wiedzy dotycząca osób niewidomych. Muzeum będzie się mieściło w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Owińskach. Podobne placówki muzealne istnieją obecnie m.in. w Paryżu, Bolonii, Brnie, Petersburgu, Berlinie oraz Wiedniu.
Jak powiedziała dyrektor ośrodka, Maria Tomaszewska, muzeum dysponuje zbiorami, których poza obiektem nikt w Polsce nie posiada. Mowa o m.in. mapach, grafikach dotykowych, rysunkach i starych maszynach brajlowskich. Przygotowane zostały już powierzchnie wystawowe, zaś same eksponaty będą prezentowane w specjalnych gablotach, w których będzie można je dotknąć.
Najstarszym eksponatem zbiorów ośrodka jest niemiecka mapa Europy z 1887 roku. Większość zgromadzonych przedmiotów ma już ponad 130 lat. Ciekawostką zbiorów jest m.in. bardzo ciężka tabliczka brajlowska, która została wykonana w Fabryce Bram i Okuć w Toruniu w 1890 a ponadto mapa Europy z roku 1941 z przedwojennymi granicami Polski.
Wiele z posiadanych przez ośrodek egzemplarzy nie ma swych odpowiedników w muzeach europejskich, są jedyne na świecie.
Jak powiedział opiekujący się zbiorami Marek Jakubowski, tyflopedagog oraz specjalista w dziedzinie historii tyflokartografii, kolekcja będzie ogólnie dostępna, jednak przede wszystkim będzie to unikatowy materiał dydaktyczny dla osób, które zajmują się tyflografiką i tyflokartografią. W muzeum tyflologicznym w Owińskach będą organizowane zajęcia z zakresu podyplomowych studiów o charakterze tyflologicznym.
Jakubowski dodał, że ekspozycja zostanie nakierowana na ukazanie różnorodności map tyflologicznych oraz tyflografik, czyli grafik dotykowych dla niewidomych. Znajdą się tam ponadto przedmioty związane z kulturą niewidomych, w tym również przedmioty używane przez nich w codziennym życiu tj. tabliczki brajlowskie, kubarytmy do wykonywania działań matematycznych, czy też urządzenia wykorzystywane przez niewidomych do rozróżniania banknotów.
Zbiory ośrodka w Owińskach mają swe źródło m.in. w funkcjonującym przed wojną wrocławskim wydawnictwie dla niewidomych. Jakubowski wyjaśnił, że w roku 1945 znaczna część map oraz grafik została spalona, resztę sprzętów porzucono, i tak, w przeróżny sposób eksponaty trafiły do podpoznańskiego ośrodka.
W chwili obecnje, dodał Jakubowski, coraz więcej cennych rzeczy trafia do muzeum od samych niewidomych albo ich rodzin. W taki sposób pozyskiwane są np. przedmioty codziennego użytku. Mapy w muzealnej kolekcji przed prezentacją zostaną poddane konserwacji, którą sfinansuje Starostwo Powiatowe w Poznaniu. Owe dokumenty ogląda się głównie palcami, a 200 lat oglądania map w ten sposób spowoduje ich nieuchronne niszczenie.
Ośrodek w Owińskach posiada bogate doświadczenie w tyflografii, specjaliści pracujący w placówce opracowali m.in. autorskie technologie tworzenia oraz produkowania wypukłych map dla niewidomych.
W Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Owińskach uczy się ok. 260 dzieci oraz osób do 24 roku życia. W placówce działa szkoła podstawowa, gimnazjum i zespół szkół ponadgimnazjalnych.
Ośrodek prowadzi ponadto zajęcia przeznaczone dla niewidomych dzieci do szóstego roku życia, w ramach Zespołu Wczesnego Wspierania Rozwoju Dziecka.

Zobacz całość »



Ogólnopolskie pieczenie chleba w Radomiu

Zobacz całość »
W radomskim skansenie, w najbliższą niedzielę odbędzie się Ogólnopolskie Święto Chleba. Prezentowane pieczywo, z różnych regionów kraju, będzie wypiekane według tradycyjnych receptur.
Główny organizator przedsięwzięcia, prezes radomskiego Cechu Piekarzy, Jarosław Gajda zapowiedział, iż oprócz piekarzy z całej Polski pojawią się także goście z Litwy i Ukrainy. Coroczne święto przypomina swego rodzaju kiermasz, na którym swoje stoiska wystawiają znane piekarnie. Podczas tegorocznej imprezy nie zabraknie zarówno tradycyjnych wypieków z całej Polski np. rogali świętomarcińskich z Poznania i piekarskich nowinek. W tzw. piekarni polowej pod bacznym okiem publiczności piekarze będą piec chleby i bułki, a następnie nimi częstować.
Choć impreza odbędzie już po raz jedenasty, to po raz pierwszy będzie przeprowadzona w skali ogólnopolskiej. Według Gajdy, regionalne święta chleba odbywają się w kilkunastu polskich miastach, a ich organizatorzy zostaną nagrodzeni w Radomiu. Nagrody wręczać będzie szef resortu rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki. Radomscy piekarze, zrzeszeni w cechu, przywiązują dużą uwagę do jakości swoich wyrobów. Od kilku lat promują akcję "Dobry chleb". Piekarnia posiadająca ten certyfikat piecze zdrowe pieczywo, o przebadanym składzie chemicznym. W tym roku, honorowy patronat nad imprezą objęła minister zdrowia - Ewa Kopacz, która wręczy nagrody przyznane w konkursie.
Święto Chleba organizowane jest na terenie Muzeum Wsi Radomskiej, zlokalizowanego na obrzeżach Radomia, obok trasy Warszawa - Kraków. Przybyli goście, będą mogli podczas imprezy zwiedzać skansen. Do ich dyspozycji jest 60 obiektów dawnego budownictwa wiejskiego (chałupy, dwory, kościół, budynki gospodarcze, kuźnie i wiatraki) znajdujących się na powierzchni 32 ha. Imprezę urozmaicą: pokazy młocki cepami i młockarnią, wypieki podpłomyków, ubijanie masła, wyciskanie sera, czy prezentacja pracy zabytkowych maszyn rolniczych.

Zobacz całość »



Podniesienie VAT zaszkodzi hotelom i restauracjom

Zobacz całość »
W czwartek, 3 września w hotelu Novotel Airport w Warszawie odbyła się konferencja prasowa Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego (IGHP), która poświęcona była negatywnym dla gospodarki skutkom planowanych zmian stawek podatku VAT na usługi hotelowe i gastronomiczne.
Z raportu przygotowanego przez ekspertów Deloitte Business Consulting i przedstawionego na konferencji wynika, że podniesienie stawki VAT na usługi hotelarskie i gastronomiczne z 7% do 22% spowoduje spadek przychodów oraz rentowności firm z branży. Zmiana stawki podatku może również doprowadzić do obniżenia się wpływów budżetowych. Przejściowy wzrost dochodów państwa wynikający z wyższego opodatkowania usług zostanie zniwelowany możliwym spadkiem wpływów z tytułu podatku od osób prawnych. Podwyżka VAT może również spowodować wzrost bezrobocia oraz spadek ruchu turystycznego. Eksperci przyznają, że nie da się określić skali negatywnego wpływu na sytuację branży hotelarskiej.
Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego oraz podmioty z branży hotelowo-gastronomicznej apelują do premiera rządu i ministra finansów o przyjęcie oficjalnego stanowiska rządu w sprawie utrzymania stawki podatku VAT na usługi gastronomiczne i hotelowe na poziomie 7% na najbliższe lata, a także o wprowadzenie do załącznika nr 3 nowej ustawy o podatku VAT pozycji o brzmieniu: "PKWiU ex 56 - usługi związane z wyżywieniem z wyłączeniem napoi alkoholowych".

Zobacz całość »



Polski casual dining ma szanse rozwoju?

Zobacz całość »
Według prezesa spółki Dominium, Polacy stawiają obecnie na tradycje i w przypadku korzystania z usług lokali gastronomicznych wybierają restauracje z polską marką.
Jak widać Polacy chętnie jadają w lokalach typu casual dining. Na rynku gastronomicznym pojawia się coraz więcej rodzimych marek i to one mają szanse rozwoju, bo zagraniczne koncepty są często niedostosowane do polskich realiów - uważa Tomasz Plebaniak, prezes Dominium.
Obecnie w całej Polsce jest ponad 50 pizzerii Dominium. W przyszłym roku spółka chce zadebiutować na giełdzie. Pozyskane środki firma zamierza przeznaczyć na dalszy rozwój sieci.

Zobacz całość »



Wizz Air Ukraina otwiera nowe połączenie Kijów - Wenecja

Zobacz całość »
Węgierskie tanie linie Wizz Air uruchamiają nowa trasę Kijów - Wenecja (Treviso). Inauguracyjny lot odbędzie się 27 października.
Pasażerowie będą mogli skorzystać z nowego połączenia 2 razy tygodniowo. W trasę zabierze ich nowy Airbus A320.
Wizz Air chce, by w grudniu do rozkładu trafiło trzecie w tygodniu połączenie z Kijowa do Wenecji.

Zobacz całość »



Wrocław: powstało nowoczesne Fokarium w zoo

Zobacz całość »
W Miejskim Ogrodzie Zoologicznym we Wrocławiu otwarto nowoczesne Fokarium. Inwestycja pochłonęła 5 mln zł.
Basen dla fok jest przezroczysty i ma krystalicznie czysta wodę. Zwiedzający mogą teraz obserwować znajdujące się pod powierzchnią foki. Basen ma pojemność 50 tys. litrów wody.
W nowym obiekcie pływa już para kotików: Nelson i Jojo. Wkrótce do pary kotików dołączy jeszcze jedna foka z Frankfurtu. Basen pomieści nawet sześć, siedem fok.

Zobacz całość »



easyJet: mniej lotów z Luton, jedna z baz do zamknięcia

Zobacz całość »
Tanie linie lotnicze easyJet potwierdziły plany dotyczące znacznej redukcji lotów z Luton oraz zamknięcia bazy w East Midlands.
Przewoźnik tłumaczy decyzję o ograniczeniu lotów tym, że rosną koszty obsługi lotniskowej. W ostatnich 3 latach wzrosły o 25%. Linie chcą teraz zainwestować w zwiększenie liczby połączeń z lotnisk kontynentalnej Europy.
easyJet prawdopodobnie ograniczy liczbę lotów z lotniska w Luton o 20%. Przewoźnik chce również realizować mniej lotów z Belfastu, Bristolu, Newcastle i Stansted.
Obecnie podlondyński port lotniczy w Luton obsługuje 4,7 mln pasażerów rocznie. Jest jedną z największych baz tego taniego przewoźnika, bo stacjonuje tam 16 jego maszyn.
W związku z decyzja tanich linii zagrożone są miejsca pracy. Na Luton easyjet zatrudnia 530 pilotów i pracowników pokładowych, zaś na lotnisku East Midlands pracuje 120 osób. Konsultacje ws. poziomu zatrudnienia wśród personelu pokładowego, firma przeprowadzi też w Belfaście, Bristolu, Newcastle i Stansted.

Zobacz całość »



Posłowie wychodzą naprzeciw rowerzystom?

Zobacz całość »
W sejmie odbędzie się dziś dyskusja na temat nowych przepisów dla rowerzystów. Posłowie chcą do końca roku zmienić kodeks drogowy, by ułatwić życie cyklistom. Zmianom sprzeciwia się policja.
Według nowego prawa rowerzyści mieliby więcej ułatwień i czuliby się bezpieczniej. Np. obecnie wg prawa samochód skręcający w prawo lub w lewo może zajeżdżać drogę rowerzyście jadącemu wprost. Po zmianach kierowcy musieliby ustąpić pierwszeństwa cyklistom.
Szybką nowelizację forsuje parlamentarna grupa ds. rozwoju komunikacji i turystyki rowerowej licząca 41 posłów.
Polska znajduje się na pierwszym miejscu wśród krajów Europy jeśli chodzi o liczbę wypadków z udziałem rowerzystów. Według ostatnich danych w Polsce jest prawie 16 zabitych rocznie na milion mieszkańców. Średnia europejska to 4 cyklistów.

Zobacz całość »



Spłonął zabytkowy pałac w miejscowości Gułtowy

Zobacz całość »
Doszczętnie spalił się zabytkowy pałac w miejscowości Gułtowy. Ogień zauważono wczoraj przed północą. Nie wiadomo co było przyczyną pożaru.
Na miejsce przybyło 8 jednostek straży pożarnej. Nikt nie odniósł obrażeń.
Gułtowy to wieś położona w województwie wielkopolskim, w powiecie poznańskim. Jedną z atrakcji turystycznych był tam właśnie klasycystyczny pałac zbudowany w latach 1779-1786 dla Ignacego Bnińskiego, starosty średzkiego. W 1821 w pałacu gościł Julian Ursyn Niemcewicz.

Zobacz całość »



Pyrzowice: samolot Lufthansy z 55 pasażerami zawrócił na lotnisko

Zobacz całość »
Samolot Lufthansy wczoraj wieczorem (3.09) awaryjnie lądował na lotnisku w Pyrzowicach. Maszyna lecąca do Frankfurtu zawróciła kwadrans po starcie, bo pojawiły się kłopoty z klapami - podały media.
Embraer 170 z 55 pasażerami na pokładzie wylądował bezpiecznie, w standardowy sposób - poinformował rzecznik portu Cezary Orzech. Incydent nie spowodował żadnego zagrożenia dla pasażerów - dodał.
Od wczoraj elementy układu sterowniczego są naprawiane. Pasażerowie czekają na podróż w hotelu.

Zobacz całość »



Warszawa, 23-24 wrzesień: workshop Meet Poland

Zobacz całość »
W dniach 23 i 24 września 2009 r. w Warszawie odbędzie się narodowy workshop turystyki przyjazdowej Meet Poland. Będzie to spotkanie przedstawicieli podmiotów zajmujących się polską turystyki przyjazdową z firmami z innych krajów zainteresowanymi polską ofertą.
Na tegoroczną edycję narodowego workshopu turystyki przyjazdowej workshopu Meet Poland akredytowały się zagraniczne biura podróży z 32 krajów, takich jak: Argentyna, Armenia, Austria, Belgia, Białoruś, Bułgaria, Brazylia, Chorwacja, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Indie, Kanada, Kuwejt, Łotwa, Malta, Meksyk, Niemcy, Portugalia, Rosja, Rumunia, Singapur, Szwecja, Stany Zjednoczone, Turcja, Ukraina, Wielka Brytania, Watykan i Włochy.
Przedstawiciele polskiej branży turystycznej biorący udział w workshopie mają zagwarantowanych 24 spotkań z zagranicznymi organizatorami turystyki przyjazdowej. Podczas trwania workshopu odbędzie się ok. 2 500 bilateralnych spotkań. Każdy z uczestników ma dostęp on line do systemu zarządzania tak, że może z pośród dostpnych kontrahentów wybrać tych, z którymi chce się spotkać.
Workshopy, czyli w tym przypadku warsztaty przedstawicieli branży turystycznej, to jeden ze sposobów poszukiwania nowych kontrahentów.
Patronat nad tym workshopem objęła Polska Organizacja Turystyczna, Regionalne i Lokalne Organizacje Turystyczne oraz izby z sektora turystyki i hotelarstwa, stowarzyszenia i inne organizacje turystyczne.

Zobacz całość »



Droga Królewska w Krakowie będzie atrakcyjna także dla niewidomych turystów

Zobacz całość »
- Droga Królewska, biegnąca przez krakowskie Stare Miasto z Barbakanu na Wawel, będzie od przyszłego sezonu dostosowana do potrzeb niepełnosprawnych turystów, zwłaszcza niewidomych i niedowidzących - poinformował na konferencji prasowej Urząd Miasta Krakowa.
Obok najważniejszych zabytków położonych przy Drodze Królewskiej pojawi się dwanaście makiet z brązu. Niepełnosprawni turyści za pomocą dotyku będą mogli poznać architekturę, a także najbliższe otoczenie: Barbakanu, Domu Matejki, Bazyliki Mariackiej, Sukiennic, Wieży Ratuszowej, Kościoła oo. Franciszkanów, Placu św. Marii Magdaleny, Kościoła św. Andrzeja, Kościoła św. św. Piotra i Pawła, Pałacu Biskupa Erazma Ciołka oraz Wzgórza Wawelskiego. Na początku trasy turystycznej, obok Barbakanu, zlokalizowana będzie makieta przedstawiająca układ przestrzenny całego Starego Miasta, a także przebieg Drogi Królewskiej. Koszt przedsięwzięcia oszacowano na kwotę 1,35 mln zł. 75 % wkładu będzie pochodzić z funduszy UE, natomiast resztę sfinansuje gmina Kraków.
Choć wszystkie makiety będą opisane językiem Braille'a, to turyści będą mogli także załadować do telefonów komórkowych lub urządzeń z anteną GPS - komunikaty głosowe z informacjami na temat trasy. Dzięki uruchomionej na stronie internetowej miasta Krakowa aplikacji, będzie można ściągać komunikaty na osobiste urządzenia w języku polskim i angielskim. Czytane przez profesjonalnego lektora informacje, turyści będą mogli odsłuchać w określonej strefie wokół poszczególnych zabytków.
Takie przygotowanie jednej z najciekawszych krakowskich tras to duży krok w stronę ułatwienia turystom niepełnosprawnym zwiedzania Krakowa. Makiety, informacje Braillem oraz wiadomości głosowe umożliwią bowiem poznanie zabytków także turystom niedowidzącym i niewidomym.

Zobacz całość »



Nie ma oznak kryzysu w turystyce lotniczej?

Zobacz całość »
Nie ma kryzysu w turystyce lotniczej. Tak przynajmniej wykazują dane statystyczne wyszukiwarki lotów Skyscanner.
Według informacji dotyczących Polski nastąpił wzrost liczby poszukiwań lotów podczas tegorocznych wakacji. Skyscanner przeanalizował swoje dane statystyczne dotyczące polskiego rynku, z których wynika, że pomimo kryzysu na świecie, wzrostu cen biletów lotniczych, groźby utraty lub zmniejszenia dochodów, nie tylko nie zmalało zainteresowanie lotami, ale znacznie wzrosło, a także pojawiły się nowe popularne kierunki. Porównano dane dotyczące liczby poszukiwań lotów między 1 lipca a 31 sierpnia 2009 z danymi z tego samego okresu w 2008 roku.
Na pierwszym miejscu wśród destynacji lotniczych Polaków pozostaje niezależnie od pory roku Londyn, jednakże z niewielkim 4% wzrostem w stosunku do ubiegłych wakacji. Jest to ulubiona polska destynacja, Polacy latają do Londynu do pracy, aby odwiedzić znajomych i rodzinę, na zakupy, lub aby udać się w dalszą podróż: z Londynu można polecieć praktycznie w każdy zakątek świata. Na drugim miejscu znalazł się Paryż, destynacja typowo weekendowa.
Trzecie miejsce podczas tegorocznych wakacji zajęła Barcelona. Mimo pięknej pogody panującej tego lata w Polsce gorąca Hiszpania przyciągnęła wielu polskich amatorów ciepłego morza, wspaniałych plaż i hiszpańskiego wina. Tego lata popularne stały się także destynacje, których w ubiegłym roku nie było w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych: Alicante, Sztokholm i Lizbona.
Natomiast wyraźnie spadło zainteresowanie lotami do Gerony, Liverpoolu, Oslo, gdyż nie znalazły się one w zestawieniu 2009 oraz do Dublina, który jednak mimo 28% spadku poszukiwań w stosunku do ubiegłorocznych wakacji nadal znajduje się na wysokiej 5 pozycji w "Top 10".
Poniżej prezentujemy Top 10 wakacyjnych lotniczych destynacji Polaków 2009:
(Liczby wyrażone w procentach określają wielkość wzrostu poszukiwań lotów w czasie wakacji 2009 w stosunku do wakacji 2008)
1. Londyn 4%;
2. Paryż 53%;
3. Barcelona 54%;
4. Rzym 91,5%;
5. Dublin -28%;
6. Mediolan 3%;
7. Alicante (nowa destynacja w zestawieniu);
8. Sztokholm (nowa destynacja w zestawieniu);
9. Madryt 25%;
10. Lizbona (nowa destynacja w zestawieniu).
Top 10 2008
1. Londyn
2. Dublin
3. Paryż
4. Barcelona
5. Mediolan
6. Rzym
7. Gerona
8. Liverpool
9. Oslo
10. Madryt

Zobacz całość »



Ruszyła jesienna wyprzedaż w Air France KLM

Zobacz całość »
Od wczoraj, 3 września do 30 września Air France KLM sprzedają bilety po niezwykle atrakcyjnych, promocyjnych cenach.
W tym czasie można kupić bilet na loty, które można odbyć do końca marca 2010 roku. W ten sposób można tanio wybrać się w podróż lotniczą do 85 miast na 5 kontynentach.
Bilety w atrakcyjnych cenach można kupić w biurach biletowych Air France KLM, w biurach podróży w całej Polsce oraz online na stronach linii.
Korzystając z internetowego systemu rezerwacyjnego można nie tylko kupić bilet, ale także zaplanować całą wyprawę - zarezerwować miejsce w hotelu, wynająć samochód i ubezpieczyć wyjazd. Przy czym dowolna jest forma płatności w systemie rezerwacji internetowej - kartą kredytową lub przelewem i bez dodatkowych opłat.
Przykładowe ceny w promocji:
*Air France - Paryż 520 zł, Miami 1790 zł, Pekin 2190 zł, Hawana 3191 zł.
*KLM - Amsterdam od 569 zł, Chicago od 1590 zł, Singapur od 2690 zł, Lima od 3890 zł.
Za kreację kampanii reklamowej towarzyszącej promocji odpowiadają Leo Burnet i Euro RSCG. Kupnem mediów - dzienniki, tygodniki, Internet i reklama outdoorowa (warszawskie autobusy) zajęła się firma Havas Media.

Zobacz całość »



W IV kwartale Sfinks Polska wyemituje akcje o wartości do 62 mln zł

Zobacz całość »
Na czwartkowej konferencji przedstawiciele spółki Sfinks Polska poinformowali o planach emisji akcji o wartości do 62 mln zł z prawem poboru.
Jak powiedział prezes Sylwester Cacek, poprzez spółkę zależną największy akcjonariusz spółki, emisja akcji zostanie skierowana do obecnych akcjonariuszy. Tomasz Morawski (wiceprezes spółki, który posiada 28% udziałów w spółce) oraz Cacek zadeklarowali, że chcą objąć udziały w akcjach.
Uprzednio walne zgromadzenie zmieniło statut spóĸi, upoważniając zarząd do podnoszenia kapitału w ramach kapitału docelowego. Postanowiono też, że zarząd ma prawo wydawać akcje tylko w zamian za wkłady pieniężne. Cena emisyjna musi zostać zatwierdzona przez radę nadzorczą, nie może być jednak niższa niż 9 zł za akcję.
Celem emisji jest spłata pożyczki podporządkowanej razem z odsetkami, w wysokości ok. 36 mln zł, którą udzielono spółce przez Cacka. Według przedstawicieli zarządu spółki po emisji, która z pewnością osiągnie sukces dzięki obecnemu prezesowi, do spółki trafi prawdopodobnie ok. 26-28 mln zł (po uwzględnieniu spłaty pożyczki).
Jak poinformował Cacek, spółka planuje również w IV kwartale przedstawić rynkowi nową strategię.
W chwili obecnej spółka rozpoczęła wdrażanie kompleksowego programu efektywności oraz jakości w sieciach restauracji, a także w centrali, m.in. zmienione zostaną zasady współpracy z franczyzobiorcami. Według Cacka w roku 2010 będzie widoczny efekt przeprowadzanych zmian.
Spółka ma w planach dalszy rozwój sieci. Spółka ma w planach powiększenie ilości własnych placówek. Ich liczna będzie stanowiła ok. 10-20% wszystkich restauracji sieci.

Zobacz całość »



Wzrasta popyt na nieruchomości w miejscowościach wypoczynkowych

Zobacz całość »
Rynek nieruchomości w chwili obecnej to nie tylko mieszkania w dużych miastach. Polacy wzbogacają się, ich dochody wzrastają średnio z roku na rok o prawie 10 proc. Stąd bierze się popyt na dotąd nieznane dobra, jednym z nich są apartamenty w popularnych miejscowościach wypoczynkowych.
Na skutek rosnącego popytu wzrasta wartość nieruchomości w miejscowościach wypoczynkowych, przede wszystkim w tych najbardziej znanych: w Zakopanem, Sopocie, Juracie, Kołobrzegu, Mikołajkach czy Augustowie, gdzie popyt na apartamenty od wielu lat jest wysoki. W miastach tych wzrost cen w ostatnim roku był tak samo dynamiczny jak w największych polskich aglomeracjach. Dziś ceny apartamentów o podwyższonym standardzie w Sopocie czy Juracie dochodzą nawet do 20 tys. zł za metr. W mniej popularnych miejscowościach turystycznych skok cen nieruchomości był znacznie wolniejszy i wiązał się głównie ze wzrostem cen gruntów, materiałów budowlanych czy robocizny. Liczba nowych inwestycji w miejscowościach takich jak Krynica Morska czy Darłowo była dotychczas relatywnie niska. W wielu lokalizacjach sytuacja ta zmieni się w ciągu najbliższych kilku lat, co będzie związane z poprawą infrastruktury, rozwojem turystyki a także powiększającą się grupą zamożnych osób w Polsce. Coraz więcej z nowo oddawanych inwestycji stanowić będą budynki o podwyższonym standardzie, często z dodatkowymi udogodnieniami, takimi jak basen, wellness lub spa.
Na wzrost popytu na apartamenty w miejscowościach turystycznych wpływać będą trzy główne czynniki:
- więcej Polaków będzie mogło pozwolić sobie na zakup dodatkowego mieszkania wyłącznie na wakacje,
- więcej osób będzie kupować apartamenty w wybranej miejscowości turystycznej w celu czerpania dochodów z tytułu najmu (związanego ze spodziewanym w najbliższym okresie silnym rozwojem turystyki),
- więcej inwestorów zagranicznych będzie kupowało apartamenty w miejscowościach turystycznych w Polsce (w wyniku efektywnej promocji Polski zagranicą i lepszej sytuacji gospodarczej naszego kraju).
W ciągu ostatnich lat liczba zamożnych osób w Polsce stale wzrasta. Szacunkowe dane banków mówią już o liczbie ponad 300 tys. klientów z wolnymi środkami w wysokości około 100 tys. zł oraz o ponad 100 tys. osób zarabiających więcej niż 8 tys.zł netto miesięcznie. Patrząc na przykłady krajów o szybkim rozwoju gospodarczym, można przewidzieć, że rosnąca zamożność Polaków będzie miała bezpośrednie przełożenie na wzrost popytu na apartamenty i mieszkania w miejscowościach turystycznych. Kolejnym czynnikiem wpływającym na wzrost atrakcyjności miejscowości turystycznych jest planowany rozwój infrastruktury. Budowa autostrad, nowych lotnisk czy modernizacja kolei bardzo pozytywnie wpłynie na zainteresowanie nieruchomościami w miejscowościach turystycznych. Przykładowo PKP obiecuje, że w czasie najbliższych 3 lat podróż pociągiem z Warszawy do Gdańska skróci się z 5 do 2 godzin. Również organizacja przez Polskę mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r. wpłynie na wzrost atrakcyjności miast turystycznych (zarówno dzięki promocji Polski, jak i uzyskaniu dodatkowych funduszy na rozwój infrastruktury). Wzrost zainteresowania zakupem nieruchomości w pierwszej kolejności będzie miał miejsce w najbardziej popularnych wśród turystów regionach, do których dojazd nie sprawia kłopotu zarówno z Polski, jak i z zagranicy.
W chwili obecnej najszybciej rozwijają się trzy rynki tzw. mieszkań wypoczynkowych: nad wielkimi jeziorami, nadmorski oraz w Małopolsce. Rynek nieruchomości mieszkaniowych różni się w zależności od miejsca. Bardziej popularne kurorty odczuły już znaczny wzrost zapotrzebowania na mieszkania, co ożywiło sytuację w segmencie budownictwa mieszkaniowego. Tak stało się np. w Kołobrzegu czy Międzyzdrojach, gdzie w tej chwili pojawiło się wiele nowych projektów apartamentowych. Większe zainteresowanie takim typem inwestycji widać także po rosnących cenach nieruchomości. Ceny nowych apartamentów dla jednego z ostatnio realizowanych projektów w Międzyzdrojach wynoszą około 15 tys. zł netto za metr. Niewiele taniej jest w lepszych lokalizacjach Kołobrzegu. Z kolei w Mielnie czy Rewalu nieruchomości kosztują dwa a nawet trzy razy mniej niż w Międzyzdrojach.
Nowe inwestycje, przede wszystkim apartamentowe, możemy znaleźć na obszarze całej Krainy Wielkich Jezior: zarówno w miastach, jak i na terenach praktycznie jeszcze niezamieszkanych. Największą popularnością cieszą się lokalizacje położone nad brzegami zbiorników wodnych. Ceny mieszkań na rynku pierwotnym w najdroższych miejscowościach, takich jak między innymi Mikołajki, przekraczają nawet 10 tys. zł za metr. Ze względu na specyfikę regionu, strukturę odwiedzających go turystów popularnością cieszy się segment apartamentów przystosowanych pod wynajem, umożliwiających korzystanie z portów. Coraz bardziej popularna staje się także budowa osiedli domków jednorodzinnych.
Z kolei województwo małopolskie to przede wszystkim piękne krajobrazy, zabytki oraz wielka różnorodność atrakcji. Region swoim urokiem od lat przyciąga wielu turystów z całego świata. Najchętniej odwiedzanym miastem jest tu Kraków, który w roku 2006 został ogłoszony najmodniejszym miastem świata przez międzynarodową agencję turystyczną Orbitz. Kraków cieszy się popularnością wśród turystów z różnych stron Europy i świata, i to nie tylko z powodu swoich walorów zabytkowych. Budowę pozytywnego wizerunku miasta wspierają odpowiednio prowadzone działania promocyjne. Popularność Małopolski jest również efektem długości sezonu, który w przeciwieństwie do Wybrzeża trwa tutaj cały rok. Miejscowości górskie odwiedzane są bardzo chętnie zarówno w okresie zimowym jak i letnim. Perłą tego regionu obok Krakowa jest Zakopane. Rozwój rynku mieszkaniowego rozpoczął się tutaj kilka lat temu. Pojawiły się także budynki o podwyższonym standardzie, do zakupu pod wynajem. Największym problemem jest w chwili obecnej bardzo mała liczba wolnych terenów w atrakcyjnych lokalizacjach, co spowodowało dynamiczny wzrost cen. Projekty, które są aktualnie w sprzedaży, kosztują ponad 12 tys. zł za metr kwadratowy.

Zobacz całość »



::: 2009-09-05 :::


Hotelarze i restauratorzy nie chcą podniesienia VAT-u

Zobacz całość »
Przedsiębiorcy z branży hotelowo-gastronomicznej skierowali apel do rządu o utrzymanie stawki podatku VAT na ich usługi na niezmienionym 7-dmioprocentowym poziomie.
Napisali do premiera i ministra finansów list, w którym przekują, że podwyżka stawki z 7 do 22 procent jest zgubna dla całej gospodarki..
Aleksander Pietyra, Prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego poinformował, że podwyższenie podatku VAT na usługi hotelarsko-gastronomiczne mogłoby zrujnować obie branże. To z kolei wpłynęło by negatywnie na inwestycje, przygotowanie Polski do mistrzostw Euro 2012 oraz na rynek pracy. Nastąpiłyby zwolnienia pracowników.
Krzysztof Wojtkiewicz, Dyrektor Generalny Izby dodał, że podwyższenie stawki VAT byłoby nierozważne, bowiem w dłuższej perspektywie straciłby na tym budżet państwa. Zaznaczył też, że w krótkim okresie do budżetu wpłynęłyby dodatkowe środki, ale w dłuższym czasie owe dochody zaczęłyby zanikać.
Takie obawy przedsiębiorców podzielają badacze firmy Deloitte. Szymon Komorowski, jej menager, zwrócił uwagę na koszty takiej operacji. Hotele musiałyby się stać mniej rentowne, osiągałyby mniejsze obroty, a zatem płaciłyby mniej podatku CIT. Wielu pracowników hoteli musiałoby odejść z pracy, a co za tym idzie, przestaliby płacić podatek PIT.
Ministerstwo finansów uspokaja, że obecnie podwyżka stawki VAT na usługi hotelarskie i gastronomiczne nie nastąpi. Rzeczniczka resortu Magdalena Kobos poinformowała, że stawka zostanie utrzymana na niezmienionym poziomie.
Również premier Donald Tusk mówił pod koniec lipca, że podwyżki podatków nie będzie w 2010 roku.

Zobacz całość »



Air France/KLM ogłosiły plan redukcji 1500 etatów

Zobacz całość »
Francuskie linie lotnicze Air France/KLM poinformowały o likwidacji 1500 miejsc pracy. Plan redukcji zatrudnienia ma się odbyć w drodze tzw. dobrowolnych odejść pracowników. Potwierdzają się więc zapowiedzi z lipca.
Kalendarz i warunki odejść mają być konsultowane z personelem firmy. 21 października odbędzie się natomiast zebranie firmy, gdzie zostaną przedstawione szczegóły. Przewoźnik zapowiedział już, że nie będzie zwolnień pilotów i mechaników.
Linie Air France zanotowały w ostatnich miesiącach 426 mln euro straty netto. Obecnie zatrudniają 63 tysiące osób.
Francuskie linie już w lipcu ogłosiły plan naturalnej redukcji etatów. W wyniku odejścia pracowników na emeryturę lub wygaśnięcia ich okresowych kontraktów - w latach 2008-2011 w Air France-KLM ma zniknąć dodatkowo 5400 etatów.

Zobacz całość »



Kampinoski Park Narodowy zaprosił na dzień otwarty

Zobacz całość »
W sobotę, 5 września odbył się dzień otwarty w Kampinoskim Parku Narodowym (KPN). Goście mogli poznać historię tego miejsca podziwiając jednocześnie różnorodność jego fauny i flory. Na zakończenie przygotowano ognisko. Dzień otwarty został zorganizowany w ramach obchodów 50-lecia KPN. Park został utworzony 16 stycznia 1959 r. na mocy rozporządzenia Rady Ministrów. Obejmuje tereny Puszczy Kampinoskiej.
W sobotę w Centrum Edukacji KPN można było zdobyć więcej informacji na temat funkcjonowania parku, a także zwiedzić ekspozycję stałą. Odwiedzający zajrzeli również do muzeum w Granicy.
Botanik KPN oprowadził gości po Leśnym Ogródku Botanicznym. W czasie spaceru po stacji meteorologicznej mogli przyjrzeć się specjalistycznym przyrządom. Odbył się ponadto pokaz akcji gaśniczej. Chętni zapoznali się z metodami preparowania zwierząt podczas wizyty w preparatorni.
W dniu otwartym można było zwiedzić zagrodę pokazową żubrów w Smardzewicach w Ośrodku Hodowli Żubrów, natomiast w gospodarstwie szkółkarskim w Julinku uzyskać praktyczne porady dotyczące sadzenia, zalesiania oraz doboru gatunków hodowlanych jakie znalazły się w szkółce.
Chętni mogli wziąć udział w wycieczkach terenowych prowadzonych przez pracownikami parku, przeszli m.in. ścieżką dydaktyczną "Wokół Bieli", "Doliną Roztoki", wokół zbiornika Mokre Łąki, z Truskawia do Karczmiska.
Dzień zakończył się wspólnym ogniskiem.
W chwili obecnej KPN obejmuje 38,5 tys. ha i zajmuje drugie miejsce pod względem powierzchni spośród 23 polskich parków narodowych, zaraz za Biebrzańskim PN. Park jest właścicielem jednego z najlepiej zachowanych kompleksów wydm śródlądowych, które są poprzecinane obszarami bagiennymi.
W KPN mieszka ok. 250 łosi, kilkaset dzików, 200 gatunków ptaków, ok. 100 bobrów oraz 10-15 rysi. Od niedawna można tu znowu spotkać jelenia szlachetnego, wzrosła ponadto populacja bociana czarnego oraz żurawia, wrócił też orzeł bielik.
W czasie istnienia Parku jego władze poszerzyły ofertę turystyczną. Dawniej były tylko dwa szlaki turystyczne, obecnie - 350 km ścieżek pieszych, 200 km rowerowych, trasy turystyki konnej, wiele parkingów, a także miejsc wypoczynku. Z walorów turystycznych KPN korzysta w ciągu roku ok. 1 mln osób. 95 proc. z nich stanowią mieszkańcy Warszawy.
Władze parku rozwijają ponadto działalność edukacyjną oraz naukową.

Zobacz całość »



Lufthansa przejęła Austrian Airlines

Zobacz całość »
Niemieckie linie lotnicze Lufthansa kupiły 90% akcji Austrian Airlines (AUA) i w ten sposób stały się największym przewoźnikiem powietrznym w Europie.
Do transakcji doszło w czwartek, 3 września. Za akcje AUA niemiecki przewoźnik zapłacił 532 mln euro. Dotychczas 41,6% akcji AUA znajdowało się w rękach państwa, natomiast pozostałe w rękach akcjonariuszy.
Lufthansa zapłaciła wszystkim niezależnym akcjonariuszom 4,49 euro za każdą akcję austriackich linii, czyli w sumie 166 mln euro. Natomiast udziały państwa austriackiego, które reprezentował holding przemysłowy OEIAG zostały kupione za 366 tys. euro.
Jednak, aby sprzedaż austriackiego przewoźnika stała się możliwa, państwo austriackie udzieliło im pomocy w wysokości 500 mln euro. Zaaprobowały to władze Unii Europejskiej, które wyraziły zgodę na pomoc państwa austriackiego dla AUA oraz na jej fuzję z Lufthansą. Jedynym postawionym warunkiem było udzielenie przez Lufthansę konkurencyjnym liniom praw do lądowania oraz startu na wybranych niemieckich lotniskach.
Do spotkania Wolfganga Mayrhubera, szefa Lufthansy oraz Petera Michaelisa, szefa OEIAG doszło w czwartek na wiedeńskim dworcu lotniczym podczas uroczystości symbolicznego przekazania akcji AUA Lufthansie.
Według podpisanej umowy AUA ma zredukować do stycznia 2010 roku o 15% w porównaniu ze styczniem roku ubiegłego swój potencjał przewozowy. Natomiast do końca 2015 roku ma w sposób bardzo ograniczony tworzyć nowe połączenia lotnicze. Ma to ułatwić zredukowanie strat, jakie dotychczas przynosiły Austrian Airlines.
Linie Austrian Airlines powstały w 1957 roku i do roku 1998 były przewoźnikiem całkowicie państwowym. Następnie 25% ich kapitału umieszczono na giełdzie. W 1999 roku sprywatyzowano 37,9% AUA, 3,5% miały japońskie linie ANA, a 8% linie Swissair.
W ubiegłym roku znacząco pogorszyła się sytuacja austriackiego przewoźnika. Wówczas państwo musiało ratować go kwotą 500 mln euro. AUA zamknęły 2008 rok stratą w wysokości 430 mln euro. Dodatkowo linie uzyskały 166 mln euro deficytu w pierwszej połowie tego roku.
Lufthansa ma pod kontrolą również linie Swiss, Air Dolomiti, Eurowings i Germanwings, a od niedawna także British Midland i Brussels Airlines.

Zobacz całość »



::: 2009-09-06 :::


Czy stan polskich dróg w końcu się poprawi?

Zobacz całość »
Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury poinformował, że w trakcie ostatnich, niespełna dwóch lat zostały podpisane umowy na budowę ponad 1000 km dróg krajowych, dróg ekspresowych, autostrad oraz obwodnic. Większość owych inwestycji ma zostać zrealizowana na przełomie 2011 i 2012 roku. Jak wyliczał minister, na ten tysiąc kilometrów (1024 km) składa się 463 km autostrad, 561 km dróg ekspresowych oraz obwodnic. Same drogi ekspresowe będą liczyć 311 km.
Grabarczyk poinformował, że w chwili obecnej znajduje się 785 km dróg w trakcie budowy lub przebudowy. Przypomniał ponadto, że w piątek rozpoczęła się budowa 15-kilometrowej obwodnicy Żyrardowa, części krajowej drogi nr 50, która przebiega w całości przez województwo mazowieckie.
Zdaniem Grabarczyka większość budowanych dróg zostanie oddana do użytku na przełomie 2011 i 2012 roku. Wszystkie odcinki autostrad, za wyjątkiem odcinka A1 między Częstochową a Pyrzowicami, będą gotowe w maju 2012. Niektóre z nich, m.in. odcinek autostrady A1 pomiędzy Nowymi Marzami a Toruniem, a także odcinek A2 między Nowym Tomyślem, a Świeckiem będą gotowe jeszcze przed zakończeniem 2011 roku.
Szef resortu podał informacje, że pozostał do ogłoszenia jeszcze tylko jeden przetarg na budowę autostrady A4 pomiędzy Rzeszowem a Jarosławiem. Wszystkie autostrady, które znalazły się w rządowym programie budowy dróg i autostrad są albo budowane, albo mają podpisane umowy koncesyjne, a zatem trwa ich projektowanie, albo zostały ogłoszone przetargi, które zostaną rozstrzygnięte pod koniec roku i w pierwszej połowie 2010 roku.

Zobacz całość »



Problemy z liniami kolejowymi

Zobacz całość »
W resorcie infrastruktury do końca września potrwają prace nad koncepcją wydzielenia z Grupy PKP podmiotu zarządzającego liniami kolejowymi - PKP Polskie Linie Kolejowe. Nie jest to jednak proste zadanie, bowiem w majątku spółki panuje duży bałagan. Mowa o sieci 19 tys. km linii kolejowych, którymi zarządza PKP Polskie Linie Kolejowe. W czasie reformy z 2001 r., kiedy to przekształcono Polskie Koleje Państwowe w Grupę PKP, do PKP Polskie Linie Kolejowe trafiły same tory. Ziemia pod nimi oraz budynki konieczne do utrzymywania ruchu pozostały w innej spółce - PKP SA. Część ziemi jest również własnością prywatnych właścicieli bądź ich status nie jest wyjaśniony.
Obecnie odbywa się analiza zlecona przez PKP Polskie Linie Kolejowe, która ma pozwolić odpowiedź na pytanie, jaki majątek spółka rzeczywiście posiada, a jaki jest jej potrzebny do prowadzenia działalności. Część majątku, w tym także odcinki torów w portach oraz na przejściach granicznych zostały wydzierżawione jeszcze innej spółce z Grupy PKP - PKP Cargo.
Jak powiedział prezes prywatnego przewoźnika kolejowego CTL Logistics, Krzysztof Sędziowski, nie można mówić o prawdziwej wolnej konkurencji na rynku kolejowym jeśli nie zostanie wydzielone PKP PLK ze struktur Grupy PKP. Zarządcę infrastruktury wiąże wspólny kapitał z przewoźnikiem, zatem nie jest w stanie sprawnie oraz efektywnie realizować swoich zadań.
Ministerstwo Infrastruktury wypracowało dwie koncepcje w jaki sposób rozwiązać majątkowy galimatias w PKP. Pierwsza zakłada wniesienie do PKP Polskie Linie Kolejowe potrzebnego majątku za pomocą aportu. Ekspert Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski wyjaśnił, że przyjęcie tego rozwiązania oznaczałoby, że do spółki należy wnieść majątek o wartości ok. 8 mld zł.
Dodał też, że trzeba będzie zapłacić od owej sumy podatek, a na to nie ma środków. Mało tego, swoja zgodę musi wydać Komisja Europejska. Według Furgalskiego takiego przyzwolenia nie będzie. Wniesienie aportem majątku potrwałaby ok. 2-3 lat.
Inne rozwiązanie przewiduje zapis ustawowy, że tory oraz grunty pod nimi są własnością Skarbu Państwa. PKP Polskie Linie Kolejowe zarządzałyby jedynie tym majątkiem, funkcjonując na podobnej zasadzie jak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W takiej sytuacji koszt finansowania bieżącej obsługi torów, a także przyszłych inwestycji musiałby spaść na państwo.
Zdaniem Furgalskiego wydzielenie Polskich Linii Kolejowych ze struktur Grupy PKP nie spowoduje raczej, że na utrzymanie torów zostaną przeznaczone większe kwoty. Podkreślił, że w Polsce nie widać woli politycznej dofinansowania sieci kolejowych, za wyjątkiem takich pomysłów, jak budowa linii wysokich prędkości (torów, po których pociągi mogą się poruszać 300 - 350 km/godz.).
Środowisko kolejowe nie jest też godne co do tego, jakie spółki do zarządzania infrastrukturą kolejową trzeba by uniezależnić od Grupy PKP. Powstały projekty, aby ze struktur Grupy PKP wyłączyć nie tylko Polskie Linie Kolejowe, które zarządzają torami, ale także całą grupę spółek zarządzających infrastrukturą kolejową, czyli również PKP Energetykę, PKP Informatykę oraz Telekomunikację Kolejową.
Aby wprowadzić tak poważne zmiany w strukturze Grupy PKP należy zaktualizować "Strategię dla transportu kolejowego do 2013 r.". Rzecznik resortu infrastruktury Mikołaj Karpiński poinformował, że prace nad aktualizacją strategii są w toku, zaś wydzielenie PKP Polskie Linie Kolejowe z Grupy PKP zostało zaplanowane na przyszły rok.

Zobacz całość »