TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter




Ferie w górach czy nad morzem?

Góry czy morze? Co wybierali Polacy podczas kończących się 1 marca ferii zimowych?


Liczba rezerwacji wzrosła o ponad 10% rok do roku, a Polacy niemal jednogłośnie wybierali wypoczynek w kraju. Największym wygranym sezonu okazało się polskie morze. Jednocześnie wyraźnie rośnie znaczenie hoteli pięciogwiazdkowych, co pokazuje, że część podróżnych nie tyle rezygnuje z wyjazdów, ile świadomie podnosi ich standard. Tak w skrócie można podsumować dobiegające końca ferie zimowe 2026. Wbrew pojawiającym się opiniom o ograniczaniu zimowych wyjazdów, dane portalu rezerwacyjnego Triverna.pl rysują zupełnie inny obraz tegorocznego sezonu.

Z kolei według danych Travelist.pl, Bałtyk i góry niemal remisowo podzieliły między siebie ruch turystyczny. Najchętniej wybieranymi kierunkami w górach były Szklarska Poręba, Świeradów-Zdrój i Szczyrk, a nad morzem Kołobrzeg, Gdańsk i Mielno. Natomiast słabszy początek sezonu wynikał m.in. z przesunięcia części popytu na wydłużoną przerwę świąteczno-noworoczną oraz bardzo dobrych warunków narciarskich w całym kraju. Wbrew obawom ceny nie wzrosły gwałtownie, podwyżki były kilkuprocentowe i zbliżone do poziomu inflacji.

Według Travelist.pl , zimowy ruch koncentrował się głównie nad morzem i w górach. Ich udział wyniósł odpowiednio 40 i 39 proc. Nieco mniejszą rolę odegrały miasta i uzdrowiska (łącznie 12 proc.) oraz jeziora, które wybrało 8 proc. użytkowników. W górach największym zainteresowaniem cieszyły się Szklarska Poręba, Świeradów-Zdrój, Szczyrk, Wisła i Karpacz, natomiast nad morzem najczęściej wybierano Kołobrzeg, Gdańsk, Mielno, Międzyzdroje oraz Ustronie Morskie. Jeśli chodzi o dynamikę rezerwacji, największe wzrosty zainteresowania rok do roku notowały m.in. Bystra w Beskidzie Śląskim, Janów Podlaski na Lubelszczyźnie, a także nadbałtyckie Trzęsacz i Władysławowo oraz Jarnołtówek w woj. opolskim. Z kolei wyraźnie mniejszy ruch niż przed rokiem odnotowały m.in. Dąbki, Sopot, Sosnówka w Karkonoszach, Iława czy Kudowa-Zdrój.

Natomiast według danych Triverna.pl, największym beneficjentem sezonu okazało się województwo zachodniopomorskie, które odpowiadało za 39,7% wszystkich rezerwacji, notując jednocześnie wzrost udziału o 25,1% w porównaniu do ubiegłego roku. To najlepszy wynik spośród wszystkich regionów i wyraźny sygnał, że Bałtyk stał się jednym z głównych kierunków zimowego wypoczynku. Na kolejnych miejscach znalazły się województwa dolnośląskie (17,1%, mimo spadku o 15,3%), śląskie (10,4%, wzrost o 3,4%) oraz małopolskie (9,5%, wzrost o 6,1%). Oznacza to, że region utożsamiany z Tatrami i Zakopanem, przez lata uznawany za zimową stolicę Polski, ustępuje popularnością wybrzeżu i części innych regionów górskich.

Najpopularniejszym kierunkiem w Triverna.pl były Międzyzdroje, które odpowiadały za 7,8% wszystkich rezerwacji (+7% rok do roku). Na drugim miejscu znalazło się Świnoujście (5,7%), które odnotowało spektakularny wzrost o 294% rok do roku. Kolejne pozycje zajęły Świeradów-Zdrój (5,1%), Kołobrzeg (5,1%, wzrost o 56,4%), Dźwirzyno (3,3%), Gdańsk (3,1%), Dziwnówek (2,7%, wzrost aż o 927%) oraz Ustronie Morskie (2,0%). Wśród miejscowości górskich najwyżej uplasowały się Świeradów-Zdrój (5,1%), Ustroń (3,2%) oraz Szczyrk (3,1%). W przygotowanym przez Triverna.pl zestawieniu najpopularniejszych kierunków zabrakło miejscowości tatrzańskich, co pokazuje, że zimowa mapa wyjazdów Polaków wyraźnie się zmienia, a popularność rozkłada się dziś znacznie szerzej niż jeszcze kilka lat temu.

W trakcie ferii ceny noclegów z wyżywieniem wzrosły umiarkowanie. Jak wskazują dane Travelist pl, średnio za pobyt w górach dwoje dorosłych z dzieckiem płaciło 660 zł za noc, czyli o 6 proc. więcej niż rok temu. Nad jeziorami było to 560 zł (+5 proc.), a nad morzem 470 zł (+4 proc.). Najdroższymi kierunkami zimowego wypoczynku pozostawały górskie kurorty - niechlubnym liderem była Białka Tatrzańska, gdzie jedna doba kosztowała nawet 1 tys. zł. W Kudowie-Zdroju, Krynicy-Zdroju, Szczawnicy i Szczyrku ceny utrzymywały się w przedziale 830-900 zł za noc. Dla porównania nad morzem najwyższe średnie stawki odnotowano w Pogorzelicy w woj. zachodniopomorskim, gdzie nocleg z wyżywieniem kosztował blisko 700 zł. W Gdańsku rodziny płaciły za taki pakiet około 470 zł, podczas gdy w Kołobrzegu i Świnoujściu było to odpowiednio 510 i 440 zł za dobę.

Eksperci portalu rezerwacyjnego Travelist.pl przyjrzeli się także różnicom pomiędzy poszczególnymi turnusami ferii. Największy udział w całkowitej liczbie rezerwacji przypadł na drugi termin, który odpowiadał za blisko 37 proc. wszystkich transakcji. Pokazuje to, że kumulacja sezonu przypadła na pierwszą połowę lutego. Pierwsza tura wygenerowała nieco ponad 30 proc. ruchu, a trzecia 33 proc.

Na słabsze wyniki pierwszej tury ferii, zwłaszcza w górach, wpłynęło kilka czynników. Przede wszystkim długa przerwa bożonarodzeniowa, wydłużona o sylwestra i święto Trzech Króli, wygenerowała solidny ruch turystyczny - szczególnie nad morzem, które było w tym czasie intensywnie promowane. Część popytu, która tradycyjnie przypadała na początek ferii, przesunęła się więc na przełom roku. Paradoksalnie również bardzo dobre warunki śniegowe w styczniu przełożyły się na mniejsze zainteresowanie wyjazdami w góry. Podróżni częściej niż w poprzednich latach korzystali z lokalnej infrastruktury narciarskiej i wybierali jednodniowe wypady zamiast dłuższego pobytu w innym regionie - komentuje Eliza Maćkiewicz, dyrektor komercyjna w portalu rezerwacyjnym Travelist.pl. W pierwszym terminie terminie, obejmującym m.in. Mazowsze i Pomorze, największym zainteresowaniem cieszyły się góry (39 proc. wyjazdów), przy 37-proc. udziale morza. Stosunkowo wysoki - jak na zimę - był także udział jezior, sięgający 11 proc., co wyróżniało ten okres na tle pozostałych turnusów. W drugiej turze, kiedy na przerwę od nauki udały się dzieci z Dolnego Śląska i Małopolski, przewagę zyskał Bałtyk z 42-proc. udziałem, podczas gdy góry odpowiadały za 40 proc. wyjazdów. Trzeci turnus, obejmujący m.in. Śląsk i Wielkopolskę, przyniósł bardzo wyrównany rozkład - 41 proc. rezerwacji przypadło na morze i 40 proc. na południe kraju.

Różnice widoczne były także w wyborach konkretnych miejscowości. Kołobrzeg pozostawał liderem we wszystkich trzech turnusach, przy czym w drugim terminie jego popularność była szczególnie wysoka. W górach najmocniejszą pozycję w całym okresie utrzymywała Szklarska Poręba, która w drugiej turze zyskała na znaczeniu. W pierwszym terminie relatywnie częściej wybierano Wisłę i Szczyrk, natomiast w trzecim silniej zaznaczyła się obecność Świeradowa-Zdroju oraz powrót Gdańska do ścisłej czołówki najpopularniejszych kierunków.

Jeśli chodzi o ceny, w górach najwyższe stawki notowano w pierwszym terminie, kiedy średnio za pakiet z wyżywieniem rodzina z dzieckiem płaciła ok. 680 zł za noc. Nad morzem najdrożej było w drugim terminie - średnia cena zbliżyła się wtedy do 500 zł za noc, podczas gdy w pierwszym i trzecim utrzymywała się na poziomie około 480 zł. W przypadku jezior najwyższe ceny przypadły na pierwszy turnus, a w kolejnych tygodniach były wyraźnie niższe, spadając do około 570 zł za noc w trzeciej turze.

Analitycy Triverna.pl zauważyli iż, Największy udział w rezerwacjach nadal mają hotele czterogwiazdkowe (30%), choć ich udział spadł o 15% rok do roku. Jednocześnie segment premium utrzymał dominującą pozycję - hotele cztero- i pięciogwiazdkowe oraz luksusowe resorty odpowiadały łącznie za 55% wszystkich rezerwacji. Największym zwycięzcą sezonu były hotele pięciogwiazdkowe, które odnotowały aż 80% wzrost liczby rezerwacji rok do roku. Średnia wartość pobytu w tym segmencie wyniosła 2200 zł (+20%), średnia długość pobytu wzrosła do 2,9 doby (+11%), a średnia cena za noc osiągnęła poziom 680 zł (+5%). Oznacza to, że wzrost rynku w dużej mierze napędzany był właśnie przez segment luksusowy, co przeczy tezie o powszechnym ograniczaniu wydatków na wypoczynek.

Rodziny z dziećmi podróżują nie tylko niemal tak samo często jak dorośli bez dzieci, ale wyraźnie wybierają dłuższe i droższe wyjazdy. Choć odpowiadają za 46,5% wszystkich rezerwacji (o 3% więcej niż rok wcześniej), generują znacznie wyższą średnią wartość pobytu. Przeciętna rezerwacja rodzinna wynosi 2215 zł i obejmuje 3,5 doby. Dla porównania, osoby podróżujące bez dzieci - stanowiące 53,5% rezerwacji - spędzają na wyjeździe średnio 2,9 doby i wydają 1525 zł.Różnice widać także w standardzie wybieranych obiektów. Rodziny zdecydowanie częściej stawiają na hotele cztero- i pięciogwiazdkowe oraz rozbudowane resorty z dodatkowymi udogodnieniami, takimi jak strefy wellness, baseny czy atrakcje dla dzieci. Z kolei dorośli bez dzieci częściej decydują się na krótsze, mniej kosztowne pobyty, choć również w tej grupie zauważalny jest wzrost wydatków rok do roku.

Wbrew narracji o oszczędzaniu, nasi klienci nie tylko nie zrezygnowali w tym sezonie z ferii, a coraz częściej wybierali wyższy standard wypoczynku. Widzimy stabilną długość pobytów, rosnącą wartość rezerwacji i bardzo wyraźny wzrost popularności hoteli pięciogwiazdkowych - dodaje Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)


Tagi:
ferie triverna.pl travelist.pl rezerwacje hotel nocleg




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję