TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Podróżnicze zamienniki dobrze się sprzedają

Egzotyczne krajobrazy nie zawsze wymagają lotu na drugi koniec świata. Czarne plaże jak na Hawajach, turkusowa woda jak na Malediwach, klify kojarzone z Filipinami czy imprezowe kurorty w stylu Las Vegas można znaleźć znacznie bliżej - w Europie i basenie Morza Śródziemnego.


Wśród takich kierunków są m.in. Wyspy Kanaryjskie, w przypadku których Wakacje.pl odnotowały w I kwartale 2026 roku 39-procentowy wzrost rezerwacji rok do roku. Gdzie szukać alternatyw dla dalekich kierunków i ile może kosztować taki wyjazd? Trend destination dupes, czyli podróżniczych zamienników, wyrósł z popularnej w mediach społecznościowych logiki smart travel. Chodzi o wybieranie miejsc, które oferują podobne doświadczenia, widoki lub atmosferę jak znane, często droższe i bardziej odległe kierunki, ale są łatwiej dostępne albo korzystniejsze cenowo.

Dla wielu osób wakacje to dziś nie tylko odpoczynek, ale też doświadczenie, emocje i obraz, który zostaje z nimi na długo. Widzimy, że klienci coraz częściej szukają kierunków, które dają poczucie wyjątkowości, ale jednocześnie są dostępne w rozsądnym budżecie i dobrze skomunikowane z Polski. W praktyce oznacza to, że osoby szukające wulkanicznych krajobrazów mogą rozważyć Wyspy Kanaryjskie czy Maderę, a ci, którym zależy na turkusowej wodzie i jasnych plażach - północny Egipt, Albanię, Majorkę lub Sardynię. Dlatego coraz częściej uwagę przyciągają miejsca, które krajobrazem, klimatem lub stylem wypoczynku przypominają odległe destynacje, choć znajdują się znacznie bliżej  mówi Marzena Buczkowska-German, ekspertka rynku turystycznego w Wakacje.pl.

Co drugi badany przyznaje, że przy wyborze wakacyjnego kierunku zwraca uwagę na miejsca, w których można zrobić piękne zdjęcia. Tak wynika z badania ARC Rynek i Opinia przeprowadzonego dla Wakacje.pl w drugiej połowie marca 2026 roku. To pokazuje, że atrakcyjność wizualna miejsca jest dziś jednym z ważnych elementów wakacyjnych wyborów.





Egzotyczne czarne plaże jak na Hawajach? Nie trzeba lecieć na Pacyfik. Podobny efekt można znaleźć na Teneryfie, jednej z najpopularniejszych Wysp Kanaryjskich. To kierunek, który formalnie należy do Europy, ale krajobrazowo często bliżej mu do odległych wysp wulkanicznych. Czarne plaże Teneryfy przywodzą na myśl Hawaje, gdzie ciemny piasek jest jednym z charakterystycznych elementów krajobrazu. Monumentalne klify Los Gigantes wyrastające z oceanu mogą kojarzyć się z filipińskim Palawanem, szczególnie z rejonem El Nido. Z kolei wulkan Teide i otaczające go pola lawy tworzą surowy pejzaż przypominający krajobrazy znane z Big Island na Hawajach. Egzotyczny obraz Wysp Kanaryjskich dopełnia pobliska La Gomera, na którą z Teneryfy organizowane są jednodniowe wycieczki. Jej zielone, wilgotne lasy laurowe w Parku Narodowym Garajonay wyglądają bardziej jak tropikalna dżungla niż typowy europejski krajobraz.
Teneryfa dobrze pokazuje, że egzotyczny charakter wakacji nie zawsze musi oznaczać daleką podróż. W czasie jednego wyjazdu można zobaczyć czarne plaże, oceaniczne klify, wulkaniczne krajobrazy i bujną zieleń, a jednocześnie korzystać z wygody wyjazdu z biurem podróży. To pokazuje, że egzotyka bywa kwestią detalu: koloru piasku, surowości natury czy pochodzenia wulkanicznego miejsca dodaje Marzena Buczkowska-German.

Z danych Wakacje.pl wynika, że zainteresowanie Wyspami Kanaryjskimi rośnie. W I kwartale 2026 roku liczba rezerwacji na Kanary była o 39 proc. wyższa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Najpopularniejszą wyspą pozostaje Teneryfa, która również zyskuje na znaczeniu - w 2025 roku klienci rezerwowali ją o 31 proc. częściej niż w 2024 roku.
Tygodniowy wypoczynek all inclusive na Teneryfie na początku wakacji szkolnych można znaleźć od ok. 3000 zł za osobę w 4-gwiazdkowym hotelu.

Malediwy od lat są symbolem rajskich wakacji: białego piasku, turkusowej wody i pocztówkowych plaż. Podobnych widoków można jednak szukać bliżej Polski - m.in. w północnym Egipcie, Albanii czy na Sardynii.

Jedną z mniej oczywistych propozycji na lato 2026 jest północny Egipt, szczególnie regiony Marsa Matruh i El Alamein nad Morzem Śródziemnym. Ze względu na jasny piasek i krystalicznie czystą wodę bywają określane jako "egipskie Malediwy". To alternatywa dla najbardziej znanych kurortów nad Morzem Czerwonym, z szerokimi plażami, wysokim standardem hoteli i bardziej kameralną atmosferą. W czerwcu tygodniowy wypoczynek last minute w formule all inclusive można znaleźć od ok. 2100 zł za osobę, a w sierpniu od ok. 4100-4200 zł za osobę w 4-gwiazdkowym hotelu.

W Europie podobne skojarzenia budzą Ksamil w Albanii oraz Sardynia, zwłaszcza okolice archipelagu La Maddalena. Albania wciąż zyskuje na popularności wśród polskich turystów - w przypadku wakacji szkolnych liczba rezerwacji do tego kraju rośnie o 39 proc. rok do roku. Sardynia przyciąga z kolei turkusową wodą, jasnymi plażami i śródziemnomorskim charakterem. Wśród włoskich regionów wybieranych przez klientów biur podróży ustępuje popularnością tylko Sycylii, a Włochy notują w Wakacje.pl 67-proc. wzrost liczby rezerwacji na wakacje szkolne rok do roku. Tygodniowy wypoczynek all inclusive na Sardynii w czerwcu można znaleźć od ok. 3000 zł za osobę.

Karaiby kojarzą się z szerokimi plażami, jasnym piaskiem i wodą w różnych odcieniach błękitu. Podobnych widoków można szukać także w basenie Morza Śródziemnego - m.in. na Majorce, Formenterze, Sardynii, Krecie czy Cyprze. Wśród kierunków dostępnych z biurami podróży szczególnie wyróżnia się Majorka. Plaża Es Trenc bywa nazywana "karaibską plażą Majorki" ze względu na jasny piasek i płytką, turkusową wodę. Podobny efekt dają także Cala Mesquida, Cala Mondrago czy S Amarador. Majorka to jednocześnie jeden z najpopularniejszych hiszpańskich kierunków wśród klientów Wakacje.pl. Na wakacje szkolne jest drugim najchętniej wybieranym regionem Hiszpanii po Costa Brava. Tygodniowy wypoczynek all inclusive na Majorce w czerwcu można znaleźć od ok. 2100 zł za osobę, a w trakcie wakacji szkolnych od ok. 3100 zł za osobę.

Hawaje kojarzą się z oceanem, zielenią, wulkanicznym krajobrazem i spektakularnymi klifami. W Europie podobne wrażenia oferuje Madera, często określana jako "Hawaje Europy". Wyspa położona na Atlantyku łączy wulkaniczne pochodzenie, bujną roślinność, strome klify, oceaniczne widoki i naturalne baseny lawowe. To kierunek dla osób, które zamiast klasycznego plażowania szukają kontaktu z naturą, widokowych tras i poczucia przebywania na wyspie o bardzo odrębnym charakterze. Tygodniowy wyjazd na Maderę w czerwcu można znaleźć od ok. 2500 zł za osobę przy dwóch posiłkach dziennie. W formule all inclusive ceny zaczynają się od ok. 4500-4600 zł za osobę.

Nie każdy podróżniczy "zamiennik" musi oznaczać plaże i egzotyczną przyrodę. Czasem chodzi o atmosferę miejsca: rozrywkę, muzykę, życie nocne i wakacyjną energię. W tej kategorii europejskimi odpowiednikami Las Vegas bywają nazywane m.in. Słoneczny Brzeg w Bułgarii czy Ibiza. W przypadku wyjazdów z biurami podróży szczególnie atrakcyjnie wypada Słoneczny Brzeg. To jeden z najpopularniejszych regionów wybieranych na wakacje szkolne, a Bułgaria jako kierunek notuje dwucyfrową dynamikę wzrostu rok do roku. Kurort przyciąga ceną, szeroką bazą hotelową i rozrywkowym charakterem. Tygodniowy wypoczynek all inclusive w 4-gwiazdkowym hotelu w Słonecznym Brzegu w czerwcu można znaleźć od ok. 1600-1700 zł za osobę. W trakcie wakacji szkolnych ceny zaczynają się od ok. 2200 zł za osobę.

Bułgaria pozostaje jednym z najbardziej konkurencyjnych cenowo kierunków na letni wypoczynek. Dla osób, które szukają połączenia plaży, hoteli all inclusive i wakacyjnej atmosfery, Słoneczny Brzeg może być rozsądną alternatywą wobec droższych imprezowych kurortów w Europie  komentuje Marzena Buczkowska-German.

Popularność wakacyjnych dupes nie oznacza, że klasyczne egzotyczne kierunki tracą znaczenie. Malediwy, Karaiby czy dalsza Azja nadal pozostają dla wielu turystów podróżami marzeń. Trend pokazuje jednak, że podobnych emocji i widoków można czasem szukać bliżej, zwłaszcza gdy przy planowaniu wyjazdu znaczenie mają budżet, czas podróży albo sezonowość.

"Destination dupes" zaczęły się jako trend w mediach społecznościowych, ale dziś dobrze opisują bardzo praktyczne podejście do planowania wakacji. Warto patrzeć nie tylko na nazwę kierunku, ale też na to, jakiego doświadczenia szukamy: turkusowej wody, wulkanicznego krajobrazu, klifów, natury czy kurortu pełnego życia. To daje podróżującym większą elastyczność i pozwala lepiej dopasować wyjazd do ich potrzeb, budżetu i czasu podróży podsumowuje Marzena Buczkowska-German.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)


Tagi:
podróżnicze zamienniki destination dupes Teneryfa Madera Wyspy Kanaryjskie




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję