Ogłoszenia
Ogłoszenia
- Pilotaż z Wrocławia w Bieszczady/28-30.05
- pilot wycieczki 29-31 maja Szczecin - Dźwirzyno
- Specjalista ds Turystyki
- BP ITAKA - WARSZAWA - Specjalista ds. Turystyki
- Specjalista ds. sprzedaży wycieczek online (praca...
- MULTITOUR - Specjalista ds. turystyki
- Pilotaż studenckich obozów integracyjnych
- Rezydent Turystyczny (asystent) - Rodos
- Specjalista / Specjalistka ds. marketingu i...
- Pałac sprzedam
Czy tani alkohol to dobry sposób na budowanie turystycznej marki?
Prócz pięknych plaż i barwnej kultury, jedno z europejskich państw przyciąga turystów również tanim alkoholem. Czy etykieta ośrodka alkoholowej turystki to dobry kierunek rozwoju branży obrany przez Bułgarię?
Coraz popularniejsze wśród młodych ludzi alkoholowe wycieczki mają nazwę pub crawls. Około godziny 21 grupa 20-30 osób spotyka się w jednym miejscu, często pod hotelem i rusza w nocną eskapadę, mocno zakrapianą w miejscowych barach. Poszczególne grupy łatwo rozpoznać, zostają bowiem "ubrane" przez organizatorów w jednokolorowe koszulki. Program obejmuje wizytę w 5-6 lokalach. Zabawa kosztuje średnio 10 euro.
Całą sytuacją zaniepokojony jest minister kultury Bułgarii Weżdi Raszydow. Często, młodzież wychodząca dopiero na nocną eskapadę, już jest pod wpływem alkoholu. Niekontrolowane zachowania, w tym burdy, stały się powodem śmierci dwóch osób. Raszydow podkreśla, że Bułgaria posiada wiele innych atutów, które należy reklamować, nie powinna zaś stawać się celem turystyki alkoholowej. Również hotelarze, których obiekty często padają ofiarą agresji pijanych "gości" są przeciwni tego typu procederom. Według nich, organizatorzy eskapad powinni brać odpowiedzialność za spowodowane przez uczestników zabawy szkody. Sami zainteresowani twierdzą natomiast, że "pub crawls" sprzyjają zacieśnieniu się przyjaznych więzi turystów różnych narodowości i nie ma w nich nic złego. Najczęściej z tego typu atrakcji korzystają Austriacy, Szwajcarzy, Niemcy, Rosjanie i Ukraińcy.
Cóż - sytuacja nieco przypomina tą w Polsce, gdy funt był warty 6PLN i po turystycznych i mniej turystycznych miastach, ale wszędzie gdzie dolatywały tanie linie, szalały grupy pijanych Anglików, czy Irlandczyków. Teraz jest już dużo lepiej - funt stracił na wartości, a nasi hotelarze i właściciele pubów oraz restauracji zauważyli, że tacy (często jednorazowi) uciążliwi klienci odstraszają innych klientów - czy to biznesowych, czy stałych lokalnych bywalców, którzy choć w jeden wieczór nie muszą dać takiego zarobku, to jednak wracają, jeśli lokal jest w porządku.
Komentarze
Tagi:
Dział biura turystyczne:
Biura podróży oraz produkty turystyczne łączą siły podczas Akademii Produktu
TUI publikuje wyniki za I
Czerwcowy długi weekend zapowiada się lepiej niż
Nowa dyrektor zarządzająca w Join
Dział dostawcy/usługodawcy branży:
Branża turystyczna przygotowuje się na nowe unijne
Fru znalazło sposób na odkładających zakup
Compensa wprowadza nowość w ubezpieczeniach
Rozpoczyna się konkurs Destination of Sustainable Cultural Tourism
Starsze aktualności:
Praga chwali się sukcesami w
Zmarł prof. Grzegorz
WP Holding docenia sektor
Grecja zmodernizuje przejście graniczne w
Kto straci, a kto zyska na zmianie
Kto wybierał małe obiekty noclegowe w 2024
Ilu turystów odwiedziło
Na czerwcówkę chętniej niż rok
Ułatwienia na przejściach z Ukrainą w ramach MRG
Leśne Runo ma nowych właścicieli
Dolny Śląsk: Polska ma swoje Alpy
Co sprzedawało się w ubiegłym roku?
Sfinks wyemitował akcje i obligacje zamienne
TT Warsaw 2012 promuje młode talenty turystyki
Accor wzmacnia segment luksusowy
Czy ramadan przeszkadza turystom?
Lotnisko w Goleniowie: prognoza
Co wybierali turyści w 2013 roku?
Nowa droga startowa w Katowice Airport
Emirates będą największą linią świata?
