Subskrypcja
Subskrypcja



Szukaj
Szukaj



Pasażerowie fasiągów narażają się na odpowiedzialność?

Temat wozów góralskich przewożących turystów na Morskie Oko co jakiś czas powraca i za każdym razem wzbudza emocje.


Pod koniec 2017 roku, koń ciągnący wóz z turystami na Morskie Oko w pewnym momencie przewrócił się. Mimo to, kurs nie został przerwany a furman nawet nie zgłosił wypadku Tatrzańskiemu Parku Narodowemu. Turyści wraz woźnicą zaczekali aż koń wstanie i po chwili przejażdżka była dalej kontynuowana.

Gazeta Prawna w artykule Pasażer powozu też znęca się nad koniem podaje, że w rozumieniu art. 35 ust. 1a w zw. z art. 6 ust. 1a i 2 ustawy o ochronie zwierząt (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 1840), nieudzielenie pomocy zwierzęciu przez turystów oraz umyślne dopuszczanie do wyrządzenia koniom cierpienia może postrzegane jako przestępstwo znęcania się nad zwierzęciem. Według tego, znęca się nie tylko ten, który dopuszcza się okrutnych aktów na zwierzęciu lecz również ten, który przygląda się cierpieniu zwierzęcia. Precyzuje to art. 6 ust. 2 ustawy, który stanowi: "przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień".

Z kolei ustęp 3 i 5 tejże samej regulacji odnoszą się do wykorzystywania zwierząt do pracy. Ustęp 3 zabrania używania do pracy albo w celach sportowych lub rozrywkowych zwierząt chorych, a także zbyt młodych lub starych oraz zmuszania ich do czynności, których wykonywanie może spowodować ból. Ustęp 5 zabrania przeciążania zwierząt pociągowych i jucznych ładunkami w oczywisty sposób nieodpowiadającymi ich sile i kondycji lub stanowi dróg lub zmuszanie takich zwierząt do zbyt szybkiego biegu. Trudno nam sobie wyobrazić, w jaki sposób turyści mieliby oceniać stan zdrowia, wiek, albo tego, czy stan obciążenia jest odpowiedni. To powinno być pod kontrolą świadczącego usługi transportowe. Trudno nam mówić o świadomym dopuszczaniu do zadawania bólu i cierpień, w sytuacji, kiedy turysta (zwłaszcza taki, który na codzień nie ma większej styczności ze zwierzętami), na dobrą sprawę nie ma pojęcia w jakim stanie znajduje się koń ciągnący wóz, którym się przemieszcza.

Nasze uczucia do ludzi, którzy korzystają z wozów nad Morskie Oko są dalekie od sympatii, niemniej uważamy, że wyciąganie konsekwencji przeciążenia wozów wobec turystów to interpretacja idąca nieco za daleko. Usługi transportowe nad Morskie Oko wykonują firmy, lub osoby prowadzące działalność gospodarczą, i to na nich, jako na profesjonalistów, powinna spadać odpowiedzialność, za ewentualne, nadmierne wykorzystywanie zwierząt. Oczywiście, stan koni powinien być kontrolowany przez służby weterynaryjne, a przypadki znęcania się nad nimi powinny być surowo karane. Jednak należy pamiętać, że to nie klienci ponoszą odpowiedzialność za działalność konkretnej firmy.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:




Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij