Nie tropią narkotyków tylko pocieszają

Dotychczas obecność psów na lotniskach kojarzona była z tropieniem narkotyków i innych zakazanych przedmiotów. Tymczasem w amerykańskich portach lotniczych pojawiły się psy, których praca polega na dodawaniu otuchy podróżnym.


Czworonogi mają za zadanie zminimalizować stres u podróżnych związany z lataniem. Chodzi nie tylko o podróż samolotem, ale również uciążliwe kontrole i oczekiwanie w długich kolejkach na lotniskach. "Jego praca to być głaskanym" - tłumaczy właścicielka jednego z włochatych pocieszycieli.

Pozytywne skutki takiego kontaktu dają się bardzo szybko zauważyć zauważyć. Po kontakcie z psem spada napięcie, na twarzach pasażerów pojawia się uśmiech, a nieznajomi chętniej ze sobą rozmawiają.

Pierwsze tego typu praktyki wprowadziło lotnisko w San Jose, tuż po zamachach z 11 września 2001 roku. Stres z jakim przyszło zmagać się podróżnym zainspirował wolontariuszy do uruchomienia programu z psami w rolach terapeutów.

Psich terapeutów można rozpoznać po kolorowych kamizelkach lub bandanach. By rozpocząć pracę pocieszyciela muszą spełnić szereg wymogów i odznaczać się przede wszystkim dobrym zdrowiem oraz cierpliwością.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję