TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

180 Polaków musiało spędzić noc na lotnisku w Berlinie!

Aż 180 pasażerów Ryanaira, którzy lecieli w poniedziałek, 27 listopada wieczorem z Londynu do Bydgoszczy musiało spędzić noc na lotnisku w Berlinie. Samolot nie mógł wylądować w Bydgoszczy z powodu panującej tam mgły - podała Gazeta Wyborcza.


Samolot lecący z Londynu miał dotrzeć do Bydgoszczy po godzinie 22.00. Jednak mgła była tak duża, że pilot nie zdecydował się wlecieć na terytorium Polski. Pasażerowie znaleźli się na berlińskim lotnisku Schoenefeld.

Bogdan Radaczyński, jeden z pasażerów feralnego lotu wyznaje - Przez godzinę siedzieliśmy zamknięci w samolocie. Później załoga poinformowała, że przed lotniskiem już czekają autokary, które nas zawiozą do Bydgoszczy. Nikt jednak nie czekał, a Niemcy brutalnie wyrzucili nas z terminalu. Dopiero po awanturze mogliśmy zająć małe pomieszczenie, w którym nie było nawet na czym usiąść.

Iwona Sałaj, która podróżowała z czteroletnim synkiem Igorem, skarży się na warunki, w jakich musieli nocować. Zaznacza - Suchy chleb, wodę i kilka koców dostaliśmy dopiero, gdy około drugiej w nocy na lotnisku pojawił się konsul. Do tego czasu część osób opuściła już terminal, próbując dostać się do domu na własną rękę.

Konsul na lotnisku zastał prawie 100 osób. Jedna z kobiet zasłabła i trafiła do szpitala. Bogusław Dubiński, szef wydziału konsularnego w Berlinie podkreśla - Dopiero po moim przybyciu udało się zmobilizować służby lotnicze do jakiegoś działania. Zaczęliśmy załatwiać autokary. Trwało to sporo czasu, bo była noc. Na szczęście po godzinie 9.00 pasażerowie dwoma autobusami wyjechali do Bydgoszczy.

Pasażerowie do Bydgoszczy dotarli po godzinie 16.00.

Tomasz Kułakowski, szef sprzedaży na Europę Środkowo-Wschodnią zaznacza, że przewoźnik starał się załatwić autokary, ale tego wieczora do Berlina kierowanych było wiele samolotów i dlatego nie było to takie łatwe. Przyznaje - Jedynym błędem naszej załogi było poinformowanie pasażerów, że autobusy już czekają. Nasze procedury są takie, że jak ktoś kupił sobie herbatę lub kanapkę, to może przysłać nam rachunki, a my oddamy mu pieniądze. Jeżeli klienci mają inne zastrzeżenia, to mogą złożyć reklamację do naszego biura obsługi klienta.

Katarzyna Krasnodębska, rzecznik prasowy Urzędu Lotnictwa Cywilnego poinformowała, że prawo unijne dotyczące ochrony praw pasażerów linii lotniczych nie przewidziało takiej sytuacji. Dlatego też poszkodowani mogą bronić swoich praw wyłącznie przed sądem. Wyjaśnia - Kupując bilet, pasażer zawiera z przewoźnikiem umowę. W tym przypadku linia lotnicza nie dotrzymała jej.

Prezes bydgoskiego Portu Lotniczego będzie domagał się od szefów Ryanaira wyjaśnień, dlaczego pasażerowie z Bydgoszczy zostali potraktowani w taki sposób. Właśnie w tej sprawie wybiera się w piątek do Dublina.

Przyczyną zaistniałych problemów była bardzo gęsta mgła, która kompletnie sparaliżowała bydgoskie lotnisko.

We wtorek, 28 listopada zostały odwołane poranne oraz przedpołudniowe loty z i do Warszawy. Również w środę można spodziewać się kłopotów na lotnisku. Jednak specjaliści prognozują już lepszą widoczność. Grażyna Mucha z Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego poinformowała - Od zachodu powoli następować będzie poprawa, mgły będą stopniowo zanikały.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
mgła Ryanair lot lotnisko Berlin Bydgoszcz z Londynu do Bydgoszczy noc na lotnisku Schoenefeld Bogusław Dubiński Tomasz Kułakowski Katarzyna Krasnodębska prawo pasażera poszkodowani odwołane loty Grażyna Mucha w berlinie lotniska berlina


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję