Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33317 aktualności
Archwium aktualności
2006-10-02 do 2006-10-08
(rok 2006, tydzień 40)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2006-10-02 :::
Prezes Open Travel Group w areszcie!
Zobacz całość »Prezes upadłego biura Open Travel Group został oskarżony o oszukiwanie klientów.
Pomimo, że toruńska prokuratura od kilku dni wiedziała o sprawie, na rozpoczęcie śledztwa zdecydowała się dopiero w piątek, 29 września. Jednak postępowanie przebiegło bardzo szybko.
Tego samego dnia zatrzymano Pawła P. i umieszczono w policyjnym areszcie. Funkcjonariusze sprawdzili pomieszczenia jego firmy, przesłuchali pracowników oraz przeszukali mieszkanie jego rodziny. Ewa Grzelak, oficer prasowy toruńskiej komendy poinformowała - Zabezpieczyliśmy dokumentację księgową i umowy zawarte przez biuro podróży oraz - na poczet ewentualnych kar i roszczeń finansowych - dwa mercedesy, w tym jeden wysokiej klasy.
Po nocy spędzonej w areszcie, w sobotę 31-letniego Pawła P. przesłuchano w prokuraturze i przedstawiono mu zarzut oszustwa. Śledczy zarzucili mu jak na razie wyłudzenie od jednego klienta Open Travel 1,3 tys. USD. Paweł P. podpisał z turystą umowę, po czym nie wywiązał się z oferowanych usług turystycznych. Funkcjonariusz, który zajmuje się śledztwem przyznał - To dopiero początek prawdziwej lawiny zgłoszeń, jakiej się spodziewamy. Na razie tylko jedna osoba potrafiła oszacować wysokość strat. Kilkanaście innych, które już się zgłosiły, ma to zrobić w najbliższym czasie. Niektórzy wstępnie podają, że stracili nawet po 10 tys. zł. Nie mogliśmy jednak zwlekać, bo trzeba było zabezpieczyć dokumenty i majątek, a do tego wystarczył jeden zarzut.
Najprawdopodobniej lista zarzutów zostanie w najbliższym czasie uzupełniona. Jacek Krawczyk, rzecznik kujawsko-pomorskiej policji zaznaczył - Zwróciliśmy się do jednostek policji na terenie całego kraju o przesłuchanie w charakterze świadków osób korzystających z usług tego biura podróży, przede wszystkim tych, które uważają, że zostały oszukane przez to biuro.
Przesłuchania zakończą się dopiero po powrocie do kraju wszystkich turystów, którzy skorzystali z usług Open Travel.
Toruńskie biuro ogłosiło upadłość w środę, 27 września. W wyniku tego ponad 300 osób utknęło na Dominikanie, a pozostali klienci wypoczywający w Europie napotkali na liczne nieprzyjemności związane z nieopłaceniem zakwaterowania w hotelach.
Jeden z menedżerów firmy dominikańskiej, która współpracuje z Open Travel poinformował nieoficjalnie, że zadłużenie upadłego biura wobec tamtejszych partnerów wynosi ponad milion dolarów. Wynajęli oni w Polsce kancelarię adwokacką, aby w ten sposób dochodzić swoich roszczeń.
O bezpieczny powrót Polaków do kraju zadba MSZ oraz w ramach gwarancji ubezpieczeniowych, Polskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe. Już został opracowany harmonogram powrotu turystów do Polski. Pomimo to kilkudziesięciu turystów Open Travel, którzy wypoczywali na Dominikanie załatwili sobie przelot na własny koszt.
Aż do czasu oszacowania strat przez wszystkich pokrzywdzonych, których może być nawet 4 tysiące, Paweł P. pozostanie na wolności. Po przesłuchaniu został on zwolniony za kaucją w wysokości 10 tys. zł. Śledczy zatrzymali też jego paszport. Dodatkowo Paweł P. będzie musiał stawiać się w komisariacie pięć razy w tygodniu. Mężczyźnie, który nie przyznaje się do postawionych zarzutów, grozi do 8 lat więzienia.
Nowe katalogi T.T.Ricardo-Junior na sezon zimowy 2006/2007 już dostępne
Zobacz całość »Na rynku znalazły się już katalogi biura T.T.Ricardo-Junior z ofertą zimową na sezon narciarski 2006/2007.
Oczywiście głównym miejscem wypadowym są Włochy. W tym sezonie, biuro zachęca do wyjazdów w takie regiony i ośrodki jak: Val di Sole, Kronplatz, Val Gardena, Marmolada/Arabba, Civetta, Bormio/Alta Valtellina czy Val d"Aosta. Natomiast dla dzieci i młodzieży proponowane są wyjazdy na Cervinię, Alta Valle Susa (Bardonecchia - możliwość szusowania na trasach olimpijskich), Ponte di Legno czy Val di Fassa. Młodsi narciarze mają także do dyspozycji Słowację (Wyżne Ruzbachy i Chopok) i polskie Murzasichle.
Obecnie największym zainteresowaniem cieszą się terminy free-ski w hotelu Del Cardo*** w Alta Valtellinie oraz hotelu Pejo*** w Pejo Fonti (Val di Sole).
Na stronie www.ttricardo.com.pl, można uzyskać więcej informacji na temat proponowanych ofert, jak również zamówić katalog wysyłkowy.
Samolotem do Belfastu
Zobacz całość »Ruch lotniczy na trasie Irlandia Północna - Polska obsługuje Wizz Air, a od 27 kwietnia 2007 roku również Easyjet - drugi tani przewoźnik. Będą działały trzy loty w tygodniu na linii Belfast - Kraków.
Warto podkreślić, że do tej pory bespośrednie loty z Polski do Belfastu nie istniały, bazą pośrednią był Londyn lub Dublin.
Wizz Air podał do wiadomości, że z końcem maja roku 2007 zostanie uruchomione połączenie Belfast - Katowice, które funkcjonować będzie codziennie; a z końcem lipca tegoż samego roku, uruchomi loty na linii Belfast - Warszawa.
Zauważmy, że Polacy w Irlandii Płn. są jedną z największych grup obcokrajowców. Szacuje się, że jest ich tam ok. 30 tys. , jak nie więcej... Wiąże się to z masową emigracją rodaków, którzy pracują przeważnie w sektorze przetwórczym, zwerbowani przez brytyjskie i irlandzkie pośrednictwa pracy w Polsce.
Coraz więcej poszkodowanych klientów Open Travel!
Zobacz całość »Do Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń z wnioskiem o wypłatę odszkodowania zgłosiło się już około 1000 osób poszkodowanych przez upadłe biuro podróży Open Travel. Szacuje się, że liczba poszkodowanych może wzrosnąć nawet do 4 tysięcy.
W sobotę, 30 września prokuratura w Toruniu postawiła pierwszy zarzut oszustwa Pawłowi P., prezesowi biura.
Prokuratura zamierza przesłuchać około półtora tysiąca świadków w tej sprawie. Komenda wojewódzka policji w Bydgoszczy wysłała do wszystkich jednostek apel o pomoc w prowadzeniu postępowania.
Wszystkie osoby, które czują się pokrzywdzone w związku z utratą płynności finansowej Open Travel, mogą zgłaszać się w każdej jednostce policji w całym kraju.
Do tej pory ubezpieczyciel biura nie dostał się do baz danych Open Travel. W związku z tym nie może podać ostatecznej liczby poszkodowanych oraz strat jakie ponieśli.
BlizejSlonca.pl uruchomił własny blog
Zobacz całość »Internetowe biura podróży non-stop prześcigają się w przyciąganiu klientów - internautów. Tym razem nowatorski pomysł budowania relacji z klientami wdrożył portal BlizejSlonca.pl.
BlizejSlonca.pl postanowiło wykorzystać blogi, jako ciekawą i nowatorską formę komunikowania się ze społecznością internetu.
Forma i złożenia Bloga, umożliwiają nieco luźniejsze podejście do wybranych tematów, a zarazem wyrażenie swojej opinii oraz spostrzeżeń. Od 10 października, na stronie www.blizejslonca.pl/blog/, można znaleźć wypowiedzi na tematy głównie związane z turystyką. Ponadto twórcy Blogu, liczą na pomoc w jego redagowaniu, jak również są otwarci na gotowość wyrażania swojej opinii.
POT prezentował Polskcę na 48 Konferencji Organizacji Promocji Eksportu
Zobacz całość »28 i 29 września w Krakowie odbyła się 48 Konferencja Główna ETPO. W królewskich wnętrzach wawelskiego zamku zgromadzili się jak co roku przedstawiciele największych i najbardziej znaczących na świecie agencji promocji eksportu. Śmietanka branży spotyka się co roku, aby wymienić doświadczenia, podjąć dyskusje na najbardziej pilne i ważne tematy dotyczące eksportu. ETPO zrzesza trzydzieści krajów europejskich dzięki czemu możliwa jest tego typu wymiana poglądów oraz wspólne rozwiązywanie problemów. To właśnie dzięki tym agencjom możliwe jest wspieranie rozwoju przedsiębiorczości oraz rozwijanie inwestycji w kraju.
Dotychczas tego typu imprezy odbyły się już na Litwie, w Estonii, na Malcie, w Czechach, oraz na Węgrzech. Akces Polski do ETPO został zgłoszony w 2003 roku na konferencji w Budapeszcie, wówczas zaplanowano organizację tegorocznej konferencji w Krakowie. Ministra Gospodarki w trudzie organizacji tego wydarzenia pomagały specjalistyczne agencje promocyjne PAIiIZ S.A. oraz POT. Urząd Województwa Małopolskiego występował jako współorganizator konferencji.
Podczas konferencji POT miał szansę zaprezentować się w pół godzinnym wystąpieniu oraz przekazując uczestnikom materiały promocyjne.
Prezes Open Travel zatrzymany przez policje
Zobacz całość »- Policja zatrzymała Pawła P., prezesa biura podróży Open Travel w Toruniu - poinformował rzecznik kujawsko-pomorskiej policji, Jacek Krawczyk.
- Do zatrzymania Pawła P. doszło w piątek po południu. Funkcjonariusze przeszukali biuro firmy. Zabezpieczona została dokumentacja finansowa, a także dwa samochody na poczet roszczeń finansowych. W przeszłości jego nazwisko przewijało się w prowadzonych przez nas sprawach o oszustwa - wyjaśnił Krawczyk.
Open Travel, ogłosiła upadłość z powodu utraty płynności finansowej. Firma nie była w stanie zapewnić powrotu klientów wypoczywających w Chorwacji, Dominikanie, Grecji, Hiszpanii oraz Tunezji. Na sobotę zaplanowano powrót polskich turystów z do Polski z Sycylii (66 osób) oraz Grecji (62 osoby).
Według Violetty Grońskiej, rzecznika Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń SA, ubezpieczyciela biura, 2 października mają wracać turyści z Hiszpanii (Malaga i Girona) oraz z Salonik, a 3 października przebywający na Dominikanie - ponad 200 osób. Koszty powrotu turystów Open Travel (ok.1200 os.), pokrywa firma ubezpieczeniowa.
Kolejne zatrucie pokarmowe w Ustroniu
Zobacz całość »U 11 osób, gości jednego z hoteli w Ustroniu, pojawiły się objawy zatrucia pokarmowego. Turyści skarżą się na bóle brzucha, nudności i wymioty.
Obecnie sprawę bada sanepid. To niestety już trzeci przypadek zbiorowego zatrucia w ciągu ostatnich tygodni na Podbeskidziu.
Poprzedmop wirus wywołał zakażenie u ponad 100 osób w Ustroniu, a kilka dni temu podobne przypadki, zanotowano w Wiśle.
Przemyt amfetaminy w autokarze z Przemyśla do Londynu
Zobacz całość »Na przejściu granicznym w Olszynie, straż graniczna znalazła ponad 2 kg amfetaminy w rejsowym autokarze z Przemyśla do Londynu.
- Trwa dochodzenie w tej sprawie, które prowadzi Centralne Biuro Śledcze - poinformował rzecznik Lubuskiego Oddziału Straży Granicznej Mariusz Skrzyński. Jeszcze nie ustalono ich właściciela.
Przemyt udało się wykryć dzięki kontroli na polsko-niemieckiej granicy. Podczas rewizji rejsowego autokaru, pies zaznaczył miejsce w toalecie (substancja znajdowała się w koszu na śmieci). - Okazała się nią amfetamina zawinięta w czarną folię (...) Po przeszukaniu autobusu i jego pasażerów nie znaleziono jej w innych miejscach ani w bagażu, co ciekawe także pies nie wskazał żadnej z osób - wyjaśnił Skrzyński, który dodał, że być może amfetaminę schowano w autokarze przed wyjazdem, a następnie miała zostać z niego wyjęta już u celu podróży.
Znalezienie narkotyków w autokarze, przyniosło sześciogodzinne opóźnienie, spowodowane przeszukaniem, przesłuchaniem pasażerów oraz załogi. Autokar odjechał z Olszyny ok. siódmej rano. Do tej pory nikogo nie zatrzymano.
Turystyka młodzieży akademickiej - tradycje, współczesność, perspektywy
Zobacz całość »9 grudnia 2006 roku w Krakowie odbędzie się sympozjum "Turystyka młodzieży akademickiej - tradycje, współczesność, perspektywy" organizowane przez Instytut Turystyki i Rekreacji akadmii Wychowania fizycznego w Krakowie, Komisja Akademicka Zarządu Głównego PTTK oraz Oddział Akademicki PTTk w Krakowie.
Tematem sympozjum będa takie zagadnienia jak:
- tradycje turystyki w środowisku akademickim,
- dorobek studenckich organizacji turystycznych w zakresie materialnym, kulturalnym, i sportowym,
- znaczenie turystyki w kształceniu i wychowaniu młodzieży studenckiej,
- przemiany modelu turystyki młodzieży akademickiej na przestrzeni lat,
- współczesne uwarunkowania turystyki akademickiej;
- miejsce turystyki młodzieży akademickiej w szkole wyższej u progu XXI wieku.
Zgłoszenia można nadsyłać na adres:
Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie
Instytut Turystyki i Rekreacji
Al. Jana Pawła II 78
31-571 Kraków
itwalek@skok.awf.krakow.pl
c/o mgr Bartosz Szczechowicz
Sypozjum będzie jednocześnie 80 rocznicą powstania Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie, a zarazem początkiem 2007 roku minie 50 lat od utworzenia Oddziału Akademickiego PTTK w Krakowie.
Wobec prezesa Open Travel zastosowano dozór z zakazem opuszczania kraju
Zobacz całość »Paweł P., prezes biura podróży Open Travel, po przesłuchaniu w prokuraturze, został zwolniony.
W sobotę Ewa Grzelak, rzecznik toruńskiej policji, poinformowała, iż zastosowano wobec Paweł P., dozór z zakazem opuszczania kraju. Prezesa biura podróży Open Travel, zatrzymano w piątek. Policja przeszukała jego biuro, zabezpieczono dokumentację finansową oraz dwa samochody na poczet roszczeń finansowych. - W przeszłości jego nazwisko przewijało się w prowadzonych przez nas sprawach o oszustwa - podał do wiadomości - Jacek Krawczyk, rzecznik kujawsko-pomorskiej policji.
W wyniku ogłoszenia upadłości Biura Open Travel, ponad tysiąc jego klientów nie mogło wrócić do Polski, m.in. z Chorwacji, Grecji, Hiszpanii, Tunezji, czy Dominikany. Powrót klientów upadłego biura, opłaci ubezpieczyciel - PTU S.A. Wg Gazety Krakowskiej, już ok. 1,5 tys. poszkodowanych przez Open Travel Group, zgłosiło się do Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego w Warszawie.
Firmę Open Travel, założyły trzy krakowskie biura: Delta-Travel, Jan-Pol i Jordan, które od 1989 r. zajmowały się organizowaniem imprez turystycznych. Przedsiębiorstwo posiadało liczny tabor autobusów oraz bazę hotelową w Krakowie (hotele: Amadeus, Wyspiański, Jordan, pensjonat nad Jez. Czorsztyńskim), 6 własnych i ponad 1500 agencyjnych - biur sprzedaży w całej Polsce. Open Travel, stanowiło atrakcyjną markę na rynku polskim, gdyż było posiadaczem kilkanastu prestiżowych nagród. W grudniu 2005 r., Delta Travel wykupiła przedsiębiorstwo z rąk pozostałych udziałowców, i po dwóch tygodniach, sprzedała je PES Travel z Torunia. Nowy właściciel, uznał nazwę Open Travel, za zbyt ubogą i dodał człon - Group -, aby zasugerować rozmiar przedsiębiorstwa.
Ulewne deszcze w Grecji powodują podtopienia
Zobacz całość »- W wielu rejonach północnej i środkowej Grecji powodzie podtopiły w czwartek domy, sklepy i zniszczyły część upraw na polach - podały w czwartek władze. Powodzie, które nawiedziły Grecją są wynikiem ulew, jakie przeszły nad krajem w ciągu ostatnich dni. W Macedonii podtopionych zostało wiele domów, ulewy doprowadziły także do zalania wsi w pobliżu Salonik.
Ulewy nie oszczędziły także Półwyspu Chalcydyckiego, na którym w zeszłym miesiącu szalały pożary, podtopionych zostało tam kilka sklepów
Z kolei w Tesalii w środkowej Grecji strażaków wzywano do wypompowywania wody z zalanych piwnic
W piątek deszcze mają słabnąć jak przewidują meteorolodzy.
Warszawa: Rodzice zaskarżyli organizatora kolonii o krzywdzenie dzieci!
Zobacz całość »Rodzice uważają, że ich dzieci były psychicznie maltretowane na koloniach sfinansowanych przez dzielnicę Ochota. Chcą, aby sprawę zbadał prokurator. Rodziców popiera Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.
Dwudziestodniowe kolonie były zorganizowane przez Biuro Turystyczno - Usługowe Inter Bieszczady, mające swoją siedzibę w Przysietnicy koło Brzozowa na Podkarpaciu. Firma wygrała w maju przetarg, który został ogłoszony przez ochocki OPS na zorganizowanie wakacji dla 151 dzieci. Otrzymała na to blisko 121 tys. złotych. Alicja Watrak, dyrektor ochockiego Ośrodka Pomocy Społecznej wyjaśnia - Spośród sześciu firm zaproponowała najlepsze warunki, chociaż cena nie była najniższa.
Dzieci przebywały w dwóch ośrodkach. Maurycy Seweryn, wiceszef TPD na Ochocie poinformował - Do nieprawidłowości doszło w Tarnawie Dolnej. Wypoczywało tam 112 dzieci w wieku od 7 do 12 lat.
Katarzyna Jabłońska, mama 12-letniej Klaudii wyznała - Maluchy musiały klęczeć po kilka godzin, wykonywać po 50 pompek, przysiadów i biegać po dwie godziny dookoła boiska. Córka błagała mnie przez telefon, bym po nią przyjechała, ale nie było mnie stać na podróż na drugi koniec Polski.
Według zeznań rodziców najgorzej były traktowane: Dominika i Karolina Małeckie, Klaudia Jabłońska, Paulina Ch., i Dagmara Ch. Dziewczyny zrobiły głupi żart swojej koleżance. Do napoju wycisnęły jej wodę z gąbki, napluły tam i wsypały masę solną. Opiekunka Kinga L., która dowiedziała się o żarcie, najpierw straszyła dzieci wyrzuceniem z kolonii, potem skargą do rodziców, a następnie kazała dziewczynom stać parę godzin na baczność.
Dziewczyny opowiadają, że podczas gdy słaniały się ze zmęczenia, wychowawczyni obserwowała je z łóżka. Joanna Małecka, mama Dominiki i Karoliny dodaje - Około godziny 23, na ich prośby o możliwość położenia się spać, wymyślała kolejne kary.
Dzieci przyznają, że Kinga L. zagroziła im, że nie pójdą spać, dopóki nie wypiją substancji, którą przygotowały. Jednocześnie straszyła je silnym zatruciem, pobytem w szpitalu oraz kroplówkami. Katarzyna Jabłońska zaznacza - Dzieci były przerażone, ale w końcu wypiły okropny płyn.
Małecka wyznała - W nocy zadzwoniła do mnie Dominika. Była w stanie silnego wstrząsu. Jąkała się, mówiła tak niewyraźnie, że nie mogłam jej zrozumieć. Przy kolejnej próbie nawiązania rozmowy okazało się, że telefon jest wyłączony. Dopiero późnej dowiedziałam się, że wychowawczyni wyrwała go z ręki płaczącej córki i wyłączyła.
Następnego dnia Małeckiej również nie udało się skontaktować z córką.
Jednak Anna Kociuba z firmy Inter Bieszczady uważa, że dziewczynki dobrowolnie wypiły przygotowany napój, a wychowawczyni miała wyrzuty, że im na to zezwoliła. Kociuba zaznacza - Cała sprawa miała charakter incydentalny i nieprawdą jest, jakoby opiekunka karała dziewczynki wyszydzaniem, wielogodzinnym staniem na baczność, klęczeniem, pompkami czy pozbawiając kontaktu z rodzicami poprzez zabieranie telefonów. Żaden z opiekunów ani kierownik nie zauważyli, aby we wcześniejszym zachowaniu opiekunki były jakiekolwiek cechy znęcania się psychicznego nad dziećmi. Może o tym także świadczyć reakcja dzieci, które były bardzo rozgoryczone na wieść, że opiekunka musi opuścić kolonię.
Joanna Małecka zawiadomiła policję oraz OPS. W ośrodkach przeprowadzono kontrole, a Kingę L. zwolniono z pracy. Alicja Watrak tłumaczy - Ówczesne rozeznanie nie wskazywało na konieczność powiadamiania organów ścigania o popełnieniu przestępstwa. Zamierzam jednak przeprowadzić postępowanie wyjaśniające i podjąć decyzję.
Rodzice uważają, że koniecznie trzeba zawiadomić prokuraturę. Katarzyna Jabłońska podkreśla - Złamano prawa naszych dzieci. Podobnego zdania jest Mariusz Oprządek, prezes zarządu TPD Ochota - Nauczycielka, która dopuściła się wobec dzieci przemocy psychicznej, powinna dożywotnio stracić uprawnienia do opieki nad najmłodszymi.
Psycholog prof. Zbigniew Nęcki z Uniwersytetu Jagiellońskiego również popiera rodziców - Dzieci zostały poniżone i przeżyły ciężkie doświadczenie emocjonalne porównywalne do wypadku. To zdarzenie może być źródłem lęków.
Magdalena Pietrzak-Merta, wiceburmistrz dzielnicy Ochota uważa, że opiekunka powinna otrzymać z Inter Bieszczad wilczy bilet, który uniemożliwi jej dalszą pracę z dziećmi.
Jednak Anna Kociuba zaznacza - Biorąc pod uwagę opinię kierownika, opiekunów, psychologa oraz reakcję podopiecznych, dyscyplinarne zwolnienie opiekunki za ten nieprzemyślany incydent było wystarczającą karą.
Firma odmówiła podania informacji na temat wychowawczyni i miejsca jej przebywania.
80 lat PKP
Zobacz całość »Polskie Koleje Państwowe 27 września obchodziły swoje osiemdziesięciolecie. Powstały po rozporządzeniu wydanym przez Prezydenta Ignacego Mościckiego osiemdziesiąt lat temu.
Z tej okazji została odprawiona uroczysta msza św. której przewodził gen. dyw. bp polowy Wojska Polskiego Tadeusz Płoski. W obchodach wzięli udział między innymi premier Jarosław Kaczyński i minister transportu Jerzy Polaczek.
Prezes PKP S.A. Andrzej Wach przy tej okazji podkreślił ogrom pracy jaka czeka kolejarzy, aby odzyskać swoją pozycję i oczywiście utraconych na przełomie ostatnich lat klientów.
W komunikacie przekazanym PAP podkreślał jak ważne jest uzyskanie funduszy z UE i dokonanie szybkiej i skutecznej modernizacji polskich kolei. Jest to konieczne do rozładowania ruchu na już mocno wyeksploatowanych polskich drogach.
A wracając do historii - PKP zostało utworzone dzięki scaleniu kolei trzech zaborów. Było to konieczne aby zinwentaryzować majątek pozostały po zaborcach na ziemiach polskich. Wówczas również zakupiono nowoczesny tabor w USA i Francji. Do momentu powołania PKP polska kolej znajdowała się pod kuratelą Ministerstwa Kolei Żelaznych.
W 10 lat po scaleniu Polskie Koleje Państwowe posiadały sieć dróg kolejowych o długości osiemnastu i pół tysiąca kilometrów czyli zaledwie o tysiąc kilometrów mniej niż obecnie.
Zdecydowanie największą popularnością podróże koleją cieszyły się największą popularnością w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Z ponad miliarda pasażerów rocznie na przestrzeni niespełna trzydziestu lat liczba ta spadła to 218 milionów. Jednak w bieżącym roku złą passa zdaje się powoli przełamywać bowiem w samym pierwszym półroczu pasażerów było o 4 mln więcej w porównaniu do lat ubiegłych.
PKP podaje, że codziennie po naszym kraju porusza się trzy i pół tysiąca pociągów pasażerskich co przynosi Grupie PKP przychód rzędu 10 mld zł. Obecnie w sektorze kolejowym pracuje 125 tys. osób. Ważne jest że polskie przewozy towarowe są na drugim miejscu w UE pod względem ilości przewiezionych towarów.
W biurach podróży już zaczął się sezon narciarski
Zobacz całość »Za względu na wzrost zainteresowania zimowymi wyjazdami w biurach podróży już zaczyna się sezon narciarski, a raczej sezon na narciarzy... Liczba takich zimowych urlopów wzrosła w Polsce ostatnio aż do 70 procent w skali roku.
Biura podróży nie walczą jeszcze tak zaciekle o klientów tak jak to ma miejsce w wakacje, jednak coraz więcej przedsiębiorców ma w swojej ofercie atrakcyjne wyjazdy dla miłośników zimowego szaleństwa.
W wypowiedzi dla Rzeczpospolitej Andrzej Glapiak z portalu turystycznego easygo.pl potwierdził informację o znacznym wzroście liczby ofert wypoczynku zimowego. Jasne jest, że znaczna większość rocznego obrotu biur podróży to nadal wyjazdy wakacyjne.
Jednak zainteresowanie wyjazdami zimowymi wzrasta więc biura podróży zaraz po zakończeniu sezonu letniego oferują wyjazdy zimowe. Najczęściej są to oferty wycieczek do Włoch, Austrii i Słowacji. Nie są one tanie jednak wytrawni narciarze chętnie płacą za doskonałe warunki do uprawiania sportu. Jak mówią pracownicy biur podróży najwcześniej znikają wyjazdy, które gwarantują najlepsze warunki a nie najniższe ceny.
Natomiast Jarosław Jeschke z biura podróży Triada przyznaje, że wśród ich klientów największą popularnością cieszą się wyjazdy poza sezonem dlatego też Triada nie oferuje już wyjazdów w styczniu, lutym czy w okresie świąt Bożego Narodzenia.
Wniosek jest jeden - Polacy zaczęli doceniać aktywny wypoczynek co doskonale rokuje braży turystycznej na przyszłość.
Przewoźnik ma obowiązek pomóc niepełnosprawnemu w dotarciu do samolotu!
Zobacz całość »Linie lotnicze, a także lotniska coraz bardziej dbają o potrzeby niepełnosprawnych podróżnych. Jednak wciąż zdarzają się nieporozumienia, a czasem nawet skandale.
Przewoźnicy muszą umożliwić niepełnosprawnym dotarcie do samolotu. Niedawno do samolotu linii Thai nie został wpuszczony niewidomy pasażer, były wysoki urzędnik w administracji Billa Clintona. Obsługa lotniska uzasadniła swój zakaz tym, że podróżował on samotnie. Natomiast kapitan jednej z tanich linii nie wpuścił w Liverpoolu do samolotu grupy osób niesłyszących. Wyjaśnił, że w razie konieczności ewakuacji nie będzie mógł się z nimi porozumieć.
Piotr Pawłowski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji wyznał - Szczerze mówiąc, staram się unikać latania. I wszystkim niepełnosprawnym ruchowo radzę, by tam, dokąd można, jeździli samochodem. Podczas podróży lotniczej za dużo dzieje się poza moją kontrolą. Nigdy np. nie jestem pewien, czy mój wózek trafi do luku bagażowego i czy nie zostanie uszkodzony podczas przerzucania bagażu. A do tego niektóre linie żądają od niepełnosprawnych wypełnienia formularza ze szczegółowymi pytaniami o stan zdrowia. Nigdy się na to nie zgadzam. Jest to karta przeznaczona dla chorych, a nie dla niepełnosprawnych.
Wszyscy przewoźnicy mają obowiązek, bez żadnych dodatkowych opłat, pomagać w podróży niepełnosprawnemu pasażerowi. Szczególnie powinni umożliwić mu bezproblemowe dotarcie do samolotu oraz jego opuszczenie. W tej kwestii obowiązują zalecenia międzynarodowej organizacji przewoźników IATA, lokalne przepisy, regulaminy oraz reguły zwyczajowe.
Jednak zazwyczaj decyzje podejmują kapitanowie samolotów, którzy interpretują przepisy po swojemu i często na niekorzyść niepełnosprawnych. Sytuację ma zmienić wydane w lipcu rozporządzenie Unii Europejskiej, które reguluje obowiązki przewoźników podczas przewozu niepełnosprawnych. Jednak wejdzie ono w życie dopiero za rok.
Niepełnosprawność, która może spowodować problem z wejściem na pokład samolotu, powinno zgłosić się podczas kupowania biletu. Nie jest to formalnie wymagane, ale może się zdarzyć, że o tej samej porze z lotniska będzie odlatywać kilku niepełnosprawnych i zabraknie ludzi, którzy mogą im pomóc.
Według zasad, obowiązujących w samolocie, niepełnosprawny wsiada jako pierwszy, a wysiada ostatni. Piotr Pawłowski wyjaśnia - Staram się dojechać wózkiem jak najdalej. Jeśli jest rękaw, to do samego wejścia do samolotu. Tu powinno się pojawić i na ogół się pojawia dwóch silnych mężczyzn, którzy przenoszą mnie na mój fotel.
Jeżeli do samolotu nie prowadzi rękaw, osobę niepełnosprawną podwozi do samolotu specjalnie dostosowany bus. Po znalezieniu się już na pokładzie, zawsze należy upewnić się, czy zabrano wózek. Pawłowski zaznacza - Pytam o to stewardes nawet po pięć razy. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że wózek to jak ubranie szyte na miarę. Tylko własny może być wygodny, a przede wszystkim bezpieczny. Już nieraz znalazłem się na lodzie, bo wózek został na lotnisku.
Podczas lotu personel powinien powiadomić lotnisko, na którym samolot będzie lądować, że na pokładzie znajduje się osoba niepełnosprawna. Jednak pomimo to czasem zdarzają się niespodzianki. W Rzymie po prezesa Pawłowskiego, który ma prawie 190 cm wzrostu i waży 90 kg, przyszły dwie szczupłe dziewczyny z maleńkim wózkiem. Natomiast w Londynie otrzymał wózek praktycznie bez oparcia. Pawłowski radzi - Najlepiej nie opuszczać pokładu do chwili, gdy własny wózek nie znajdzie się przy rękawie.
Na dużych amerykańskich lotniskach pomoc dla niepełnosprawnych jest zorganizowana trochę lepiej niż w Europie. Natomiast Okęcie na tle europejskich lotnisk wypada całkiem dobrze. Osoby niepełnosprawne czują się tu zazwyczaj dość bezpiecznie.
Ambasada Polski w Meksyku rozmawia z hotelarzami poszkodowanymi przez Open Travel
Zobacz całość »Ambasada Polski w Meksyku kontynuuje negocjacje z właścicielami hoteli, w których mieszkają na Dominikanie polscy turyści, klienci upadłego biura podróży Open Travel - poinformował w niedzielę wieczorem rzecznik Ministerstwa Spraw zagranicznych Andrzej Sadoś.
Ministerstwo potwierdziło informacje, iż do niedzieli przedstawiciele polskich służb dyplomatycznych przeprowadzili rozmowy z właścicielami 6 z 9 hoteli, w których przebywają polscy turyści. Rzecznik MSZ powiedział, iż właściciele hoteli zwrócą się o pokrycie kosztów pobytu Polaków do firm ubezpieczających touroperatora.
212 turystów, którzy mieli wrócić do kraju 28 września br., w niedziele pojechali do Santo Domingo, gdzie będą oczekiwali na samolot, który przewiezie ich do kraju - poinformował.
Pozostałych 100 turystów zostanie na miejscu do przewidzianego terminu ich powrotu do Polski, czyli do 5 października.
Kilkunastu polskich turystów przebywających na Dominikanie zdecydowało się na wzięcia tzw. pożyczek konsularnych.
Aby pomóc poszkodowanym przez Open Travel turystom Ambasada Polski w Meksyku uruchomiła specjalny dla nich bezpośredni telefon dyżurny. Funkcjonuje on w godzinach dziennych (czasu miejscowego) pod numerem 00-52-55-55-50-51-78, a w godzinach nocnych - pod numerem 00-52- 55-55-50-47-00 lub 00-52-55-55-50-48-78.
Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami jednego z menedżerów firmy dominikańskiej, która współpracuje z Open Travel, ogólne zadłużenie upadłego touroperatora wobec dominikańskich partnerów wynosi ponad milion dolarów amerykańskich.
Mówi się również o tym, iż firmy współpracujące z Open Travel na Dominikanie wynajęły w Polsce kancelarię adwokacką i przygotowują wystąpienie roszczeniowe.
5 pomysłów na rozwój turystyki w Białymstoku
Zobacz całość »Białystok jako Wersal Kresów, z muzeum disco polo i traktem spacerowym ciągnącym się od Biruny do galerii Jagiellonia dla turystów? Może właśnie tak za kilka lat będzie wyglądała stolica Podlasia.
Wyniki ankiet "Turystyczy Białystok" są konkretnymi pomysłami, w które zdaniem specjalistów od turystyki i promocji miasto powinno się zrealizować w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Tym razem swoimi pomysłami na rozwój miasta podzielił się Grzegorz Chocian - szef firmy EKOTON, która wraz z Polską Agencją Rozwoju Turystyki pracuje nad opracowaniem strategii turystycznej Białegostoku.
Po pierwsze miasto egzotyczne
Czyli "śledzikowanie". Ciekawostką dla turystów może być również wydzielona zabytkowa ulica na Bojarach z drewnianymi, stuletnimi domami. Białystok to także tygiel religijno-kulturowy, brakuje tu jednak miejsca, gdzie z tradycją Tatarów i prawosławiem można by się zapoznać. Takim miejscem mógłby być Ratusz, tu również powinno być centrum informacji turystycznej. Egzotyczna dla niektórych może być podlaska kuchnia z kiszką ziemniaczaną czy tatarskimi pierekaczewnikami. Turyści powinni mieć szansę skosztować ich na Rynku Siennym. Na końcu tego rynku do dziś stoi wodopójka, przy której dawniej poiło się konie. W tym miejscu można by serwować soki z tutejszego jabłka glogerówki. Myślę, że miałoby to swój "smaczek".
Najwyższy czas, zdaniem Grzegorza Chociana na to, by włodarze miasta i jego mieszkańcy umieli spojrzeć na miasto z przymrużeniem oka i stworzyć... muzeum disco polo. Od lat wiadomo, że Podlasie i Białystok to zagłębie disco polo. Może warto, żeby powstało muzeum, gdzie turyści zobaczą kolekcję gadżetów związanych z tą muzyką i np. nagrają w ciągu kilku minut własnego singla.
Po drugie Wersal Kresów
Czyli promocja historii miasta związanej z rodem Branickich. Pomysł chwyci, jeżeli Pałac Branickich będzie dostępny dla turystów również od środka. Po pałacu i ogrodach oprowadzałyby osoby w strojach z dawnej epoki.
Po trzecie Białystok kupiecki
Czyli odwołanie się do czasów, kiedy było to miasto fabrykantów, przez które przebiegały trakty handlowe na Wschód. Miejscy architekci powinni umieć wykorzystać pozostałości dawnych fabryk we współczesnej architekturze. Jeżeli w Birunie powstanie galeria handlowa, to nowoczesność powinna się tu mieszać z zabytkową zabudową, na wzór Starego Browaru w Poznaniu.
Biruna może być też miejscem, w którym startuje białostocki trakt spacerowy - gdzie turyści wędrowaliby w stronę Bulwarów Kościałkowskiego. Stamtąd w stronę pubu Kino Polana i do Ratusza i dalej na ulicę Malmeda i skwer Zamenhofa, a stąd w stronę przyszłej galerii Jagiellonia.
Po czwarte języczek uwagi
Białystok dla wielu turystów to miasto twórcy języka esperanto Ludwika Zamenhofa. Liczba odnośników do słowa esperanto w internecie jest większa niż do wyrazu Polska. Dlatego właśnie tu powinno powstać centrum języka esperanto. Nowości można wprowadzić również na skwerze Zamenhofa, gdzie mógłby stanąć interaktywny pomnik, z którego turysta mógłby pobrać wydruk rozmówki w języku esperanto.
Po piąte centrum konferencyjne
Organizowanie konferencji i spotkań, zarówno biznesowych, jak i naukowych - to mogłaby być kolejna specjalność miasta.
Katastrofa Boeinga nad Amazonią - 155 osób nie żyje
Zobacz całość »W ubiegły piątek w lasach Amazonii rozbił się Boeing 737-800 wiozący 155 osób. Wrak samolotu odnaleziono dopiero w dobę od katastrofy. Oficjalne komunikaty nie dają szans na to, że komuś udało się przeżyć, samolot uderzył dziobem w ziemię, a wrak jest w strasznym stanie. Agencja Routers podała, że przyczyną katastrofy najprawdopodobniej była kolizja Boeinga z odrzutowym samolotem dyspozycyjnym.
Wrak spoczywający w dżungli był samolotem linii lotniczych Gol i odbywał właśnie rejs z Manaus do Brasilii. Natomiast samolot, z którym doszło do tragicznej kolizji po zdarzeniu wylądował w Serra do Cachimbo i miał jedynie uszkodzone skrzydło.
Samolot pasażerski startował w Manaus o godzinie 14.36 tamtejszego czasu, natomiast przylot do Brasilii miał nastąpić o 18.12. Linie lotnicze podają, że z Manaus wyleciało stu czterdziestu dziewięciu pasażerów i sześcioosobowa załoga.
Ze względu na miejsce katastrofy i lokalizacje wraku poszukiwania ciał są bardzo utrudnione. W miejscu, w którym spadł samolot dżungla jest wyjątkowo gęsta.
Linie lotnicze Gol to jeden z największych brazylijskich przewoźników. Feralny Boeing 737-800 został zakupiony 12 września i w niespełna miesiąc wykonał loty trwające w sumie jedynie 200 godzin.
Nadchodzi czas egzotycznych wypraw
Zobacz całość »Sezon turystyczny ma się ku końcowi. Plaże w europejskich kurortach niebawem opustoszeją. Jednak są regiony na świecie, gdzie właśnie teraz, kiedy zbliżaja się u nas chłodne pory roku, odwiedzenie ich jest najbardziej korzystne. W Azji Południowo-Wschodniej skończyła się pora deszczowa, w Afryce ustąpiły upały, natomiast w Ameryce Środkowej skończyła się pora huraganów.
Jak wynika z danych Polacy coraz chętniej wyjeżdżają na podbój Chin, Indii, Meksyku, Maroka, Kenii, Dominikany czy Ameryki Południowej.
Na co stawiają Polacy? Nie chodzi bynajmniej o słońce - Polacy są ciekawi świata, na zwiedzanie i wycieczki wydają wiecej niż bogatsze nacje, a że kraje śródziemnomorskie już się znudziły Polacy szukają atrakcji w innych miejacach świata.
Wiele osób, które wyjechały na inny kontynent dopiero wówczas przyznaje, że czują się w innym świecie, z dala od codzienności. Podróże do odległych miejsc są coraz bardziej możliwe dzięki uruchamianiu bezpośrednich połączeń lotniczych i spadkowi o jedną trzecią cen wyjazdów organizowanych przez biura podróży.
PIT wiedział o kłopotach z płynnością Open Travel
Zobacz całość »"Puls Biznesu" podał informację, że PTU asekurowało Open Travel mimo, że żadna inna firma ubezpieczeniowa nie chciała tego robić. Podał również, iż Polska Izba Turystyki wiedziała o problemach finansowych touroperatora znacznie wcześniej.
Jak wiadomo upadłość Open Travel to największe tego typu wydarzenie na rynku. Co więcej tuż przed ogłoszeniem upadłości do końca przyjmowano tam klientów, a siedmiuset z nich jeszcze przebywa na przymusowo przedłużonych wakacjach. Za powroty i wpłacone zaliczki zapłaci teraz Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń na mocy wydanej toruńskiej firmie gwarancji opiewającej na kwotę 4 mln złotych.
Puls Biznesu podał również, iż Prezes Polskiej Izby Turystyki Jan Korsak twierdzi, że kłopoty z płynnością finansową Open Travel od dawna nie były tajemnicą. Co więcej już na początku roku było o nich wiadomo. Open Travel otrzymał wówczas od swego głównego udziałowca Podróże TV i dzięki temu nie zawiesił działalności. Natomiast gwarancja PTU została wystawiona po tym jak inne firmy ubezpieczeniowe odmówiły touroperatorowi współpracy. Również PTU początkowo odmówił podpisania umowy. Jednak zmiana na fotelu prezesa firmy ubezpieczeniowej spowodowała również zmianę decyzji. Dotychczasowy prezes Marek Drac-Statoń (obecnie prezes Nafty Polskiej) odszedł w kwietniu tego roku, natomiast jego następczyni Monika Piechnik (wcześniej w TU Generali Polska) w sierpniu udzieliła gwarancji toruńskiej firmie.
Również w "Pulsie Biznesu" czytamy, że Open Travel nie była reasekurowany tak więc wszystkie koszty poniesie właśnie PTU, który według wstępnych szacunków na tej polisie straci około 3,9 mln złotych. Może to spowodować, że Polskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe również może mieć kłopoty finansowe.
Przewoźnicy nie odpowiadają za spóźnienia wynikające ze złej pogody
Zobacz całość »Portal Pasazer.com rozważył kolejny problem, z którym mogą zetknąś się podróżujący samolotami - opóźnienie spowodowane złą pogodą.
Sytuację przedstawił na przykłądzie hipotetycznej Asi, któa kupiła bilet taniej linii lotniczej w ostatniej chwili, bo nieoczekiwanie musiała pojechać na ważną konferencję do Dublina. Nie było już lotów bezpośrednich, więc zdecydowała się na ten z przesiadką we Frankfurcie. Przyjechała na lotnisko, ale z powodu sześciogodzinnego opóźnienia nie zdążyła na kolejny samolot wylatujący z Frankfurtu.
Piotr Stańczak odpowiada: - Asia nie ma praw do żadnego odszkodowania. Dlaczego? Tanie linie lotnicze nie oferują przelotów z przesiadkami, tylko zgodnie z regułą: z punktu X, do punktu Y. Każdy odcinek lotu traktują jako osobną podróż.
Pasazer.com rozpatruje kolejny przypadek: - Paweł kupił bilet do Lizbony, ale jego rejs został odwołany. W okolicach lotniska panowała gęsta mgła. Nie ustąpiła nawet po pięciu godzinach. Przewoźnik zdecydował o przewiezieniu pasażerów do innego, oddalonego o 200 kilometrów, portu. Paweł odleciał do Lizbony dziewięć godzin później niż zaplanował. W tym samym czasie Ryszardowi, koledze Pawła z Warszawy po siedmiu godzinach koczowania na lotnisk odwołano rejs, tym razem do Aten. Powód: lało jak z cebra.
Piotr Stańczak odpowiada: - Pawłowi i Ryszardowi nie przysługują żadne odszkodowania, bo opóźnienia nie wynikły z winy przewoźnika. Ten nie może odpowiadać za złą pogodę: ulewne deszcze, potężne burze z piorunami, mgły, zamiecie i wynikające stąd np. oblodzenia pasów startowych. W takich sytuacjach trzeba cierpliwie czekać. Jeżeli oczekiwanie się przeciąga, przewoźnik powinien jednak zaproponować bezpłatne: napoje, posiłki oraz np. połączenia telefoniczne. I tak się najczęściej dzieje. To dobra praktyka linii lotniczych, a nie ich obowiązek. Nie ma mowy o żadnych roszczeniach.
::: 2006-10-03 :::
Porwanie tureckiego samolotu z Tirany do Stambułu
Zobacz całość »Jak podała we wtorek policja lotniskowa: jeden porywacz (a nie dwóch, jak wcześniej podano do informacji) uprowadził samolot należący do treckich linii lotniczych. Wylądował on w Brindisi, na południu Włoch. Po wylądowaniu trzydziestoletni porywacz przeprosił wszystkich pasażerów i spokojnie oddał się w ręce stróżów prawa.
Policja podaje, że motywy działania porywacza nie są jasne. Pasażerowie zgodnie twierdzą, że mężczyzna przeprosił każdego z pasażerów za to co zrobił.
Samolot lecący z Tirany do Stambułu na pokładzie miał 107 osób, zmuszony został do zejścia na ziemię w Brindisi we Włoszech.
- W przestrzeni powietrznej nad Grecją samolot nadał dwukrotnie sygnał o porwaniu. Wystartowały cztery greckie myśliwce, które towarzyszyły samolotowi, gdy opuszczał on grecką przestrzeń powietrzną w drodze do Brindisi - mówił przedstawiciel greckiego ministerstwa obrony Reuterowi.
Turek dokonał porwania na znak protestu przeciwko wizycie papieża Benedykta XVI w Turcji- podaje turecka policja.
Powołując się na włoskie źródła lotnictwa cywilnego-agencja ANSA podała, iż porywacz oświadczył, że chce przekazać informację papieżowi Benedyktowi XVI.
Jak poinformował Watykan- Benedykt XVI został powiadomiony o porwaniu, które miało miejsce we wtorek.
Turystyka - wspólna sprawa
Zobacz całość »W ramach projektu szkoleniowo-doradczego Turystyka - wspólna sprawa, w województwie lubelskim, małopolskim, warmińsko-mazurskim, śląskim i zachodniopomorskim, odbędzie się 15 konferencji regionalnych.
Uczestnicy drugiej edycji projektu, czyli przedsiębiorcy, przedstawiciele samorządów i organizacji wspierających turystykę, będą mieli okazję zapoznać się z pierwszymi pomysłami produktów turystycznych rozwijanych w formule sieciowej, jak również pierwszeństwo w zapisywaniu się na atrakcyjne szkolenia dofinansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego. - Konferencje regionalne mają za zadanie zapoznać wszystkich zainteresowanych z projektem Turystyka - wspólna sprawa i opowiedzieć o korzyściach, jakie z niego płyną - poinformowała Anna Świebocka - Nerkowska, dyrektor Zespołu Rozwoju Zasobów Ludzkich Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. - Turystyka dla wielu regionów to tak naprawdę jedyna szansa na wykreowanie wzrostu gospodarczego. Nasz projekt dotyczy przede wszystkim szkolenia kadr branży turystycznej. Umożliwia również wypracowywanie sieci współpracy, stworzenie platformy wymiany informacji tak, żeby osoby działające w danym regionie w turystyce przekonały się, że warto ze sobą współpracować. Jednym z głównych celów konferencji regionalnych będzie właśnie zintegrowanie tych osób w grupach partnerskich wokół produktów turystycznych rozwijanych w formule sieciowej - dodała Świebocka - Nerkowska.
Turystyka - wspólna sprawa, to projekt, który swym zasięgiem objął regiony o zróżnicowanym stopniu rozwoju oferty turystycznej i infrastruktury. Przedsięwzięcie obejmuje województwa które w sezonach wypoczynkowych są odwiedzane przez rzesze turystów (warmińsko-mazurskie i małopolskie), jak również województwo śląskie, kojarzone głównie z przemysłem ciężkim i zanieczyszczeniem środowiska. Regiony, które przystąpiły do projektu, łączy zainteresowanie władz samorządowych obszarem turystyki. Ponadto w większości tych województw, intensywnie działają już Regionalne Organizacje Turystyczne, jak również zostały przyjęte strategie rozwoju turystyki, bądź stanowią one ważny element rozwoju województw. - Dzięki temu możemy mieć pewność, że po zakończeniu projektu grupy partnerskie nie zostaną pozostawione same sobie. Musimy bowiem pamiętać, że Turystyka - wspólna sprawa to projekt szkoleniowo-doradczy, w ramach którego nie tylko przekazujemy wiedzę, ale staramy się również pomóc wspólnie ją wykorzystać do tworzenia nowoczesnych produktów turystycznych w formule sieciowej - oświadczyła Jolanta Jackowiak, wiceprezes zarządu F5 Konsulting Sp. z o.o., lidera projektu. - W tym momencie musimy nauczyć się jak połączyć atrakcje regionu i jak współpracować między sobą, aby coraz więcej turystów zechciało nas odwiedzać. Myślę, że uda się to osiągnąć dzięki projektowi Turystyka - wspólna sprawa - przekonywał Wiesław Czerniec, regionalny koordynator projektu. Natomiast Marian Jurak, regionalny koordynator projektu w warmińsko-mazurskim oznajmił - Jestem przekonany, że projekt przyczyni się do powstania wielu produktów turystycznych w regionie, oferujących również wypoczynek całoroczny -
Ideę współpracy sieciowej, z którą uczestnicy mają okazje zapoznać się na konferencjach regionalnych, oddaje przykład Barcelony. W 1993 roku Izba Handlowa w Barcelonie, Rada Miasta Barcelony i Fundacja Barcelona Promoció, założyły firmę Turisme de Barcelona, której zasadniczym celem jest promowanie Barcelony - jako atrakcji turystycznej. Dzięki działaniom firmy, poprawił się nie tylko wizerunek miasta ale również jego infrastruktura. Turisme de Barcelona, stworzyła kilka produktów turystycznych, m.in. Turystyczny Autobus Barceloński, który obwozi turystów po najbardziej atrakcyjnych rejonach miasta, zatrzymując się w miejscach godnych zobaczenia. Turyści mają do dyspozycji kilka tras, mogą także zmieniać trasę swojej wycieczki. Ponadto kupując bilet na Turystyczny Autobus, turyści są upoważnieni do wsiadania do niego w dowolnym miejscu, czy wysiadania. Bilet stwarza możliwość do korzystania z wielu zniżek, np. w muzeach. Ten sposób spędzania wolnego czasu w Barcelonie, cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Na sukces przedsięwzięcia, niewątpliwie wpłynął panujący pomiędzy przedsiębiorstwami turystycznymi, a władzami miasta - klimat sprzyjający współpracy.
Portugalia i likwidacja kontroli granicznych w UE
Zobacz całość »Zniesienie wewnętrznych kontroli granic UE nastąpi już jesienią 2007 roku - wynika z raportu, przedstawionego przez Portugalię członkowskim krajom UE.
Warto podkreślić, że w drugiej połowie przyszłego roku Portugalia będzie przewodnikiem w UE, dlatego już od teraz sprawa jest istotna, gdyż Portugalczykom zależy na sukcesie. Podstawowym filarem tejże inwestycji są olbrzymie nakłady finansowe i administracyjne.
PAP dowiedział się ze źródeł dyplomatycznych w Brukseli, że przedstawiony krajom członkowskim raport wskazuje (przekonuje tu Lizbona), że prawdopodobne zniesienie granic wewnętrznych UE wyznaczone jest na październik 2007 roku, pomimo tego, że stwierdzono techniczne i legislacyjne opóźnienia w budowie bazy danych owego systemu Schengen, którym jest system informacyjny SIS II.
Sceptycy unijni, ze względu na opóźnienia, przewidywali zniesienie kontroli granicznych dopiero w roku 2009. Tymczasem Portugalia ma własną wizję, czyli: nie czekać na zakończenie budowy SIS II, a przyłączyć nowe kraje europejskie do aktualnego systemu, jakim jest SIS I, nadać mu nazwę SIS I Plus. O wspaniałomyślności tego projektu miał przekonywać również na spotkaniu w Strasburgu francuski ekspert, działający w centralnej bazie systemu.
Jednakże Komisja Europejska, jak narazie, nie bierze takiego pomysłu pod uwagę. Uważa ona, że SIS I jest obciążony, a po drugie jest prostszy od planowanego SIS II, który miałby większe możliwości: choćby dostęp do większej liczby danych (także do danych biometrycznych), również ma być podłączony pod system informacji wizowej (tzw. VIS). Podkreślmy, iż do systemu SIS II wchodziliby starzy członkowie strefy Schengen, a także nowe kraje UE.
Jak dowiedział się PAP ze źródeł dyplomatycznych, które sprawują obecnie przewodnictwo w UE Finlandii - Kraje czonkowskie mogą samodzielnie podjąć decyzję, bez zgody Komisji Europejskiej. Mogą same zdecydować na przyłączenie nowych krajów do SIS I.
5 października toczyć się będą dyskusje o pomyśle Portugalii. W Luksemburgu rozmawiać będą ministrowie spraw wewnętrznych "25". Finlandia uważa, że pomysł ten jest całkiem "realny".
Z nieoficjalnego źródła wiadomo, że członkowie tzw. Forum Salzburskiego, tj.: Polska, Czechy, Słowacja, Słowenia i Węgry, są za wsparciem pomysłu Portugalii. Jednak nadal nikt nie wie, kto miałby ponieść ogromne koszty finansowe i administracyjne przyłączenia ich do SIS I. Podkreślmy, że prace nad SIS II nie zostałyby przerwane. W Polsce, przy pracach nad tym projektem, pracuje kilkadziesiąt osób, a koszty jego (w tym także zakup odpowiedniego sprzętu) sięgają ok. 200 mln euro. Nie dziwi nikogo fakt, że nowe kraje chcą, by wejście do SIS I finansowo pokrył budżet unijny.
Istnieje ryzyko, iż dalsza budowa SIS I znacznie opóźni uruchomienie SIS II, może to spowodować brak zgody płatników netto do budżetu UE (przykładowo Niemiec).
Jednakże decyzje o rozpoczęciu prac nad SIS I Plus musiayłyby zapaść jednomyślnie, a nastąpi to dopiero w grudniu na szczycie europejskim.
I Meeting Miejskich Convention Bureaux i PCO
Zobacz całość »W dniu 22.09.2006 r. w Pałacu Kultury i Nauki odbyły się targi TT Warsaw Tour & Travel, podczas których miał miejsce między innymi I Meeting Miejskich Convention Bureaux i PCO.
W spotkaniu udział wzięło 29 uczestników, byli to przedstawiciele biur podróży, jak i miejskich convention bureaux. W trakcie spotkania Pani Dyrektor Katarzyna Sobierajska przedstawiła zrealizowane działania POT i zamierzenia, które mają zostać skończone w 2006r. Pani dyrektor zaproponowała działania z zakresu turystyki biznesowej w 2007 roku, m.in:
- zasady organizowania imprez studyjnych MICE dla zagranicznych organizacji/korporacji przez PCO, oczywiście we współpracy z POT;
- branżowe materiały promocyjne miejskich convention bureaus i POT na lata 2006/2007;
- szkolenia dla branży MICE oraz miejskich convention bureaus;
- stoiska narodowe, które będą widniały na międzynarodowych targach przemysłu kongresowego za granicą;
- marketingowe z zakresu MICE wyszukiwanie zleceniodawców MICE dla Polski z bazy ICCA;
- wspólne zasady współpracy miejskich Convention Bureaux i PCO.
Podczas spotkania zostało omówione study tour do Krakowa dla grupy niemieckojęzycznej, w którym wziął udział przedstawiciel POT. Było ono zorganizowane w sierpniu 2006 przez Symposium Cracoviense.
W trakcie dyskusji ze strony POT wysunięta została propozycja przeszkolenia z bazy ICCA przez naszego pracownika przedstawicieli PCO i Convention Bureaux. Pani Dyrektor Katarzyna Sobierajska ponowiła swoją prośbę, skierowaną do miejskich Convention Bureaux o przysyłanie nam swojej bazy regionalnych obiektów hotelowych i konferencyjnych oraz niezwykłych miejsc, które mają na celu stworzenie ogólnej polskiej bazy kongresowej w przyszłym roku.
Katarzyna Sobierajska na koniec zaproponowała kwartalny cykl spotkań, który dotyczyłby rozwijania polskiej turystyki biznesowej w formie debat, aby wspólnie podnieść jakość działań promocyjnych na polskim rynku usług konferencyjnych oraz incentives.
Podczas spotkania zaprezentowano również nowy katalog Poland for Meetings & Incentive Travel .
Al Kaida planowała użyć polskich, czeskich lub słowackich samolotów do ataku na Londyn
Zobacz całość »Dzięki pojawieniu się na rynku pamiętników Perweza Muszarrafa wiemy więcej o planowanych atakach terrorystycznych. Wiemy np. iż Al Kaida planowała wykorzystać w zamachach m.in. samoloty polskich, czeskich, słowackich, rumuńskich, chorwackich lub maltańskich linii lotniczych i udzerzyć nimi w lotnisko pod Londynem.
Perwez Muszarraf, pakistański prezydent w swoim pamiętniku ujawnił tajemnice wywiadu, aby w ten sposób odeprzeć zarzut, że jego kraj nie przykłada się do zwalczania terroru.
Według niego operacja miała zostać przeprowadzona w 2004 lub 2005 roku. Terroryści stwierdzili, że akcja ma duże szanse powodzenia, gdyż na lotniskach państw Europy Środkowej kontrole pasażerów nie są rygorystycznie przestrzegane. Żeby nie wzbudzać podejrzeń, w akcji miało wziąć udział jak najmniej Arabów. Al Kaida chciała namówić do wykonania misji europejskich muzułmanów zaangażowanych w wojnę w Bośni.
Akcja miała zostać przeprowadzona w końcowej fazie lotu, kiedy pilot zapali sygnał "zapiąć pasy" i rozpocznie proces lądowania. Do sterroryzowania załogi al Kaida zamierzała wykorzystać metalowe noże, które podawane są pasażerom w klasie biznes oraz rozbite butelki po winie. Samoloty miały trafić w główne budynki jednego z najbardziej uczęszczanych lotnisk świata, Heathrow w Londynie.
Akcję wymyślił Chalid Szejk Mohammed. Ten sam, który zorganizował pierwszy zamach na nowojorskie World Trade Center w 1993 roku, a następnie przedstawił przywódcy al Kaidy plan zamachu wykonany 11 września 2001 roku. Jednak 28 lutego 2003 roku, Mohammed został schwytany przez pakistańskie służby bezpieczeństwa podczas brawurowej akcji w Rawalpindi. Zanim terrorysta został oddany Amerykanom, Pakistańczycy przez trzy dni przesłuchiwali go, dzięki czemu zdobyli informacje, o które im chodziło.
Realizacją planu miał zająć się Abu Talha al Pakistani, specjalista al Kaidy od informatyki oraz jednocześnie główny łącznik organizacji na terenie Pakistanu. Już wcześniej wraz z Mohammedem planował wiele akcji terrorystycznych na wielką skalę, między innymi przed wyborami prezydenckimi w USA, które miały miejsce w 2004 roku. Rozważali też atak na siedzibę ONZ w Nowym Jorku, siedzibę Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie oraz dzielnicę Canary Wharf w Londynie. Właśnie Abu Talha i Mohammed jako pierwsi wpadli na pomysł zdetonowania bomb w londyńskim metrze, co miało miejsce 7 lipca 2005 roku.
Dzięki informacjom amerykańskiego wywiadu, Pakistańczykom udało się zatrzymać Abu Talhę w Lahore 21 lipca 2004 roku. Istotne informacje o wszystkich planowanych akcjach znaleziono w jego komputerze.
W środę, 27 września prezydent George W. Bush wydał na cześć Muszarrafa oraz prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja uroczystą kolację. Amerykański przywódca zamierza pogodzić zwaśnionych polityków, gdyż bez tego zniszczenie baz al Kaidy będzie bardzo utrudnione.
Publikacja pamiętników Muszarrafa wcale nieprzypadkowo zbiegła się z jego wizytą w USA. Pakistański prezydent ujawnił tajemnice wywiadu, aby odeprzeć zarzut, że jego kraj nienależycie przykłada się do zwalczania terroru. Jednak Amerykanie nie mogą pojąć, dlaczego nie został jeszcze schwytany Osama bin Laden, który najprawdopodobniej ukrywa się na pograniczu Pakistanu i Afganistanu.
Waszyngton źle przyjął informacje o rozejmie pomiędzy Muszarrafem i talibami, którzy cały czas współpracują z al Kaidą.
Jednocześnie pakistański prezydent przyznał, że duża część północno-wschodniego Pakistanu pozostaje poza kontrolą władz centralnych. Schroniło się tam około 300 bojowników al Kaidy, którzy mają bardzo dużo pieniędzy i są w stanie zapłacić olbrzymie kwoty za gościnę.
Według Muszarrafa, Pakistańczycy nie mogą zlikwidować obozów al Kaidy, ponieważ Amerykanie nie chcą im dać nowoczesnego sprzętu zwiadowczego. Uważa on też, że przyczyną sukcesów al Kaidy jest błąd Amerykanów, którzy po wycofaniu się Armii Czerwonej z Afganistanu w 1989 roku, zostawili rozdarty wojną domową kraj własnemu losowi, pomimo że na jego terenie znajdowało się dużo nowoczesnej broni. Pakistański prezydent uważa, że błędem była też interwencja w Iraku, która przyczyniła się do zwiększenia zagrożenia terrorystycznego.
SkyEurope punktualniej od Ryanaira i easyJet
Zobacz całość »Na stronie internetowej przewoźnika SkuEurope pojawiła się informacja, że linie te pokonały swoich konkurentów - Ryanaira i easyJet - pod względem punktualności. Średnia opóźnień SkyEurope waha się między 13 a 19 procentami, natomiast opóźnienia Ryanaira wynoszą od 15 do 26 proc., easyJet zanotował 24 do 40 proc. spóźnień.
- Linia znacząco poprawiła swoją punktualność - chwali się Jason Bitter ze SkyEurope i dodaje: Ryanair tylko udaje, że jest najbardziej punktualną tanią linią lotniczą w Europie. Pomimo tego, że korzysta z odległych lotnisk, a my latamy do najgodniej położonych portów lotniczych, to właśnie nam udaje się uzyskiwać lepsze wyniki punktualności i to już siedem tygodni z rzędu. SkyEurope nie tylko ląduje w mieście, ale ląduje na czas.
Poprawa wyników punktualności to zasługa wprowadzenia programu Chronos. Badanie punktualności przewoźników SkyEurope przeprowadziło między 24 lipca a 24 września, przyjęto wówczas umowną różnicę między faktyczną godziną wylotu/przylotu jako 15 minut.
EgyptAir kupił 6 nowych Boeingów 737
Zobacz całość »Narodowy przewoźnik lotniczy EgyptAir, dwukrotnie zwiększył zamówienie na Boeingi 737. Linie kupią wiec nie 3, ale 6 nowych samolotów.
Wartość zamówienia szacuje się na 850 mln USD, oceniając je w kategorii cen katalogowych.
EgyptAir to egipski przewoźnik, który zapewnia tygodniowo 400 lotów do ponad 66 miast na niemal całym świecie.
Kwiatki zza turystycznego biurka, czyli praca z klientem nigdy nie jest nudna!
Zobacz całość »O śmiesznych sytuacjach, z którymi się spotykają pracownicy biur turystycznych można mówić wiele. Wyobraźnia i brak wiedzy turystów dość często powoduje, iż pracownik biura zaciska zęby jak najmocniej, by nie wybuchnąć śmiechem, słyszącą kolejną "perełkę" z ust klienta.
Turyści, przychodząc do biura podróży potrafią powiedzieć iż chcą pojechać na Terefere (oczywiście chodziło o Teneryfę), pytają o touroperatora last majnet, pokoje typu siuta (oczywiście chodzi o suite) z łazienka z jakaczi (jacuzzi). Potrafią również prosić o rozwinięcie skrótu KOS.
Zdarza się również, iż widząc na szybie naklejkę biura podróży Rainbow Tours wchodzą do agencji i pytają
czy można zostawić odkurzacz do naprawy.
Perełki zdarzają się również podczas rozmów telefonicznych. Zdarzają się np. pytania typu "A czy kamizelkę ratunkową to ja mam założyć zaraz jak wsiądę czy dopiero jak będzie katastrofa?", czy też stwierdzenia "proszę Pani, ja bym chciała miejsce w samolocie koło okna, bo ja lubię świeże powietrze i chciałabym je otworzyć....", lub "Może mi pani cos z innego biura zaproponować? Np. z Triady, bo Triada to takie prestiżowe, a to TUI to takie przereklamowane!".
Reklamacje to również pole do popisu dla wyobraźni turystów. Niektórzy np. potrafią zwracać się z prośbą o zwrot kosztów leczenia, bo ktoś otworzył okno w samolocie i ich zawiało...
Praca z klientami w biurze podróży rzadko jest więc nudna. Często dostarcza więcej rozrywki niż nie jeden polski program satyryczny..
PTU i Open Travel: to była umowa z bankrutem
Zobacz całość »Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń podpisało umowę i udzieliło gwarancji biuru podróży Open Travel, choć nikt inny nie chciał go asekurować. Stało się tak pomimo, iż po zbadaniu dokumentacji finansowej touroperatora wstępna opinia biura ubezpieczeń finansowych PTU była negatywna - pisze Puls Biznesu.
Upadłość toruńskiego biura podróży Open Travel to największe bankructwo w historii polskiego rynku turystycznego. Szacuje się, iż za granicą w kilku krajach (m.in. w Dominikanie i Grecji) bez opieki zostało 700 klientów touroperatora. Co więcej, toruński touroperator niemal do ostatniej chwili przyjmowała kolejne rezerwacje i wpłaty klientów.
Teraz, po ogłoszeniu przez spółkę upadłości za powrót turystów i wpłacone zaliczki zapłaci Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń (PTU), które udzieliło Open Travel gwarancji wysokości 4 mln zł.
Opiniowano na "NIE"
Puls Biznesu napisał, iż zgodnie z posiadanymi przez nich informacjami, Open Travel zwróciło się do PTU o udzielenie gwarancji w kwietniu 2006 r., już po tym, jak inni ubezpieczyciele odmówili udzielenia mu ochrony.
PTU zbadało po raz pierwszy dokumentację finansową touroperatora. Pierwsza wydana opinia była negatywna - ubiezpieczanie Open Travel było ocenione jako zbyt ryzykowne. W kwietniu z PTU odszedł do Nafty Polskiej szef PTU - Marek Drac-Statoń. W maju 2006 r. nowym dyrektorem firmy została Monika Piechnik, która wcześniej zajmowała się ubezpieczeniami majątkowymi w TU Generali Polska.
Podpisano jednak umowę
Pomimo wcześniejszych negatywnych opinii w sierpniu PTU udzieliło ostatecznie wysokiej (bo opiewającej na 4 mln zł) gwarancji obecnemu bankrutowi.
Dziwna sprawa
Pikanterii sprawie dodaje fakt, iż Paweł Przewoźnik, prezes Open Travel, sam powiedział w piątek, że gdyby o utracie płynności finansowej poinformował kilka tygodni temu, ucierpiałoby jeszcze więcej klientów turystycznej firmy.
Dodatkowo, dyrektor PTU Monika Piechnik zapewnia, że gdyby to od niej zależało, nie podpisałaby umowy z Open Travel, a decyzję ze względów strategicznych podjął zarząd spółki. Umowę spółki podpisała z Open Travel filia PTU w Radomiu, która specjalizuje się w ubezpieczeniach biur podróży. Szefem tej jednostki jest Mirosław Górecki, który podpisał feralną umowę, na podstawie pełnomocnictw zarządu PTU.
Na razie Puls Biznesu nie podaje, który z członków władz spółki podpisał pełnomocnictwo. Radomska filia podlega jednak warszawskiemu oddziałowi ubezpieczyciela, którego dyrektorem (i jednocześnie prokurentem spółki) jest Mirosław Fujarski.
Henryk Leczkowski, dyrektor finansowy PTU, nie skomentował, jak wypłata odszkodowań z tytułu gwarancji wpłynie na wyniki jego firmy.
Brak reasekuracji - skutki poniesie więc PTU
Umowa z Open Travel nie była umową reasekurowana. Jej skutki finansowe w całości spadną więc na PTU. Odliczając składkę, która - jak szacuje Puls Biznesu - wyniosła 40-120 tys. zł, ubezpieczyciel straci na tym kontrakcie około 3,9 mln zł.
Tak wysokie koszty mogą spowodować poważne kłopoty PTU, która na koniec czerwca wypracowała 2,3 mln zł zysku netto, przy 1,5 mln zł straty technicznej (z podstawowej działalności).
::: 2006-10-04 :::
Bez paszportów po również do nowych krajów Unii Europejskiej
Zobacz całość »Jak dowiedziała się brukselska korespondentka radia RMF FM, za rok między starymi, a nowymi krajami wchodzącymi do Uni Europejskiej, będziemy podróżować bez pokazywania dokumentów.
Decyzja w tej sprawie zostanie podjęta jutro przez Ministrów spraw wewnętrznych UE. Podkreślmy, że stała ona pod dużym znakiem zapytania, ze względu opóźnień technicznych w budowie unijnej bazy danych osobowych. Aktualna decyzja stwierdza, że do starego systemu podłączy się 10 nowych krajów europejskich.
11 września jest nową datą, kiedy to ma nastąpić poszerzenie strefy Schengen.
Warto zastanowić się jednak kto podejmie finansową odpowiedzialność za zmianę koncepcji - w Polsce budowa nowego systemu pochłonęła już 100 mln euro.
Zatem budowę nowego systemu trzeba będzie kontynuować, a podłączenie się do starej bazy wcale nie jest takie tanie.
Były szpieg zarządza najlepszym berlińskim hotelem. Właściciele wcale nie zamierzają go zwolnić
Zobacz całość »Były agent Stasi, który jeszcze przed dwudziestu laty zarabiał szpiegując gości hotelowych obecnie szefuje najlepszemu hotelowi w Berlinie. Mimo, że właściciele wiedzą o przeszłości swego pracownika nie mają zamiaru go zwolnić.
O przeszłości Thomasa Klippsteina można było dowiedzieć się oglądając w poniedziałek telewizję NDR. Nic dziwnego, że berlińczycy są zaniepokojeni skoro były agent obecnie kieruje najlepszym berlińskim hotelem Adlon. Najlepszy hotel stolicy odwiedzają przecież dygnitarze z całego świata, biznesmeni i gwiazdy.
Jak podała telewizja NDR Klippstein był wyróżniającym się agentem mającym doskonałą opinię w Stasi. Znalazł się on w kręgu zainteresowania służb wywiadowczych 5 lutego 1988 roku kiedy pracował jako recepcjonista w hotelu Neptun w Warnemünde. Wówczas został zwerbowany jako informator. Początkowo nie chciał współpracować ze Stasi jednak wahanie trwało tylko miesiąc. Od marca 1988r Klippstein figurował w aktach Stasi jako "Benjamin". To właśnie ten dokument pomógł w identyfikacji byłego agenta.
Thomasa Klippstein był cennym nabytkiem dla Stasi, bowiem hotel Neptun był miejscem wypoczynku biznesmenów z zachodu, polityków i dziennikarzy. Dlatego też pracowało tam aż stu agentów. Wszędzie oczywiście zamontowane były kamery i podsłuchy tak aby nic nie umknęło "Wielkiemu Bratu".
Niemiecki "Die Welt" zebrał informacje na podstawie, których można stwierdzi, że "Benjamin" był zapalonym i skrupulatnym agentem. Nie poprzestawał na inwigilowaniu gości - donosił również na obsługę hotelu. Nawet gdy zmienił miejsce pracy na Dresdener Hof w Saksonii nie przestał donosić. Jego ostatnim zadaniem było otrzymane w październiku 1989 roku zlecenie wejścia w szeregi opozycji i jej inwigilacja.
Pomimo upadku komunizmu jego kariera w hotelarstwie nie załamała się. Od 1993 roku pracował w Kempinski-Gruppe, gdzie zajmował się między innymi promocją i rozwojem hoteli w Dreźnie, Bangkoku, St. Petersburgu. Natomiast w 2005 roku został szefem berlińskiego Adlonu. Jego kariera zawodowa przebiegała z dużym rozmachem i była pełna sukcesów. Co więcej w ubiegłym roku otrzymał tytuł hotelarza roku!
Tym łatwiej jest zrozumieć postawę właścicieli Kempinski-Gruppe, którzy nie mają zamiaru zwolnić Klippsteina, a nawet zapewniają mu pełne wsparcie. Na wyniki jego pracy w hotelarstwie są namacalne dowody. Jednak z drugiej strony pojawiają się głosy, że człowiek o agenturalnej przeszłości nie jest odpowiednią osobą do kierowania tej klasy hotelem.
Główny zainteresowany nie skomentował jeszcze tej sprawy poza zapewnieniem przekazanym przez adwokata, że będzie dochodził swych praw do dobrego imienia w sądzie.
Wygląda na to, że zamierza pozywać media za podanie informacji, które znacznie mogą wpłynąć na jego pozycję zawodową.
W tym roku to już druga tego typu afera, ostatniej zimy wyszła na jaw przeszłość dziennikarza sportowego Hagena Boßdorfa, który w tym czasie miał otrzymać posadę w NDR.
Legalny sposób na wymuszanie haraczy od stołecznych restauratorów?
Zobacz całość »Warszawscy restauratorzy mogą pozostać bez koncesji na sprzedaż alkoholu. I to bez jakiejkolwiek własnej winy. Patrzą więc na sytuację z zaniepokojeniem, gdyż bez koncesji i możliwości serwowania wina i drinków grozi im bankructwo. A wszystko dzięki jednemy przepisowi Rady Warszawy, mówiącemu, że w jednym budynku nie może znajdować się placówka oświatowa i lokal gastronomiczny serwujący alkohol.
Przepis sam w sobie nie jest zły - ma chronić dzieci i młodzież przed przedwczesnymi próbami kontaktu z alkoholem. Niestety prawo to jest w niektórych przypadkach wyjątkowo krzywdzące dla restauratorów.
Przykładem nieprawidłowego funkcjonowania tego przepisu jest sytuacja restauracji Al. Pomodoro w Ursusie. Lokal został otwarty w 2003 roku. Jednak nie wiadomo jak długo jeszcze będzie można tam spróbować śródziemnomorskiej kuchni - restaurator może mieć problem z przedłużeniem koncesji na alkohol, gdyż w 2004 roku pod tym samym adresem co lokal znajdowało się prywatne przedszkole. A zgodnie z przepisami, jeśli w tym samym budynku znajduje się placówka oświatowa to lokal gastronomiczny nie może otrzymać koncesji na sprzedaż alkoholu.
Problem w tym, iż kiedy Al Pomodoro zostało otwarte jej właściciel Wojciech Macutkiewicz uzyskał wszelkie zezwolenia i spokojnie prowadził lokal do momentu kiedy wprowadziło się przedszkole. Teraz jego sytuacja uległa znacznej zmianie, bo jest przekonany, że kolejnej koncesji nie otrzyma.
Właściciel miał przygotowany biznesplan na 20 lat, zainwestował wielkie pieniądze w przystosowanie lokalu do celów gastronomicznych. Co będzie kiedy nie będzie mógł do śródziemnomorskich potraw podawać wina? Nie trudno przewidzieć, że obroty znacznie spadną. Pan Macutkiewicz alarmuje również, że tak skonstruowane przepisy są doskonałym sposobem na wymuszanie haraczy od restauratorów. Wystarczy bowiem rejestracja w tym samym budynku byle szkoły językowej i restaurator nie ma szans na koncesję, a co za tym idzie interes trzeba zwinąć bądź przenieść.
Ta sytuacja nie podoba się między innymi Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, której prezes Jeremi Mordasewicz podkreśla, że przedsiębiorca nie może być narażony na straty z uwagi na sytuację, na którą nie ma wpływu. Dodaje również, że koncesje na sprzedaż alkoholu powinny być wydawane bezterminowo z zastrzeżeniem, że nadzór nad przedsiębiorstwami powinien zostać zaostrzony. Mordasewicz proponuje również doraźne rozwiązanie tej kłopotliwej sytuacji, proponuje zmianę ustawy na taką, która dopuszczałaby wydanie koncesji restauratorom, którzy wcześniej ją posiadali ale w ostatnim czasie w ich otoczeniu pojawiła się jednostka oświatowa.
Pełniący obowiązki prezydenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz zapowiada, że jeszcze przed wyborami złoży propozycję zmiany ustawy, jednak radni w ciągu miesiąca nie są w stanie tej zmiany wprowadzić ale zapewniają, że zmiana nastąpi zaraz po wyborach. Niestety, ze względu na aktualne rozgrywki na arenie politycznej nie można przewidzieć, że co tak naprawdę nastąpi po wyborach. Trudno więc, na bazie takiej niewiedzy cokolwiek planować...
Pierwsza kosmiczna turystka wróciła na Ziemię
Zobacz całość »Zakończyła się 11 - dniowa podróż pierwszej kosmicznej turystki, na rosyjskim statku Sojuz. Na Ziemi na Anousheh Ansari, czekał mąż z bukietem kwiatów.
40-letnia Amerykanka, pochodzenia irańskiego - Anousheh Ansari, która zawodowo zajmuje się telekomunikacją, w ubiegły poniedziałek, wystartowała w kierunku Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Na Ziemię, powróciła z członkami dotychczasowej załogi ISS Pawłem Winogradowem i Jeffreyem Williamsem.
Kosmonauci wylądowali zgodnie z planem i wg rosyjskiego centrum kontroli lotów kosmicznych, cała załoga czuje się dobrze, jednak zostanie poddana rutynowym badaniom. Pierwsza kosmiczna turystka, miała trzech poprzedników. Przyjemność lotu na pokładzie Sojuza i kilkudniowy pobyt na ISS, kosztował ok. 20 mln dolarów.
Podczas ceremonii pożegnalnej, Ansari zadeklarowała, że - powtórzy to doświadczenie w najbliższej przyszłości - pomimo, iż w przestrzeni kosmicznej były także trudne chwile. W blogu, którego fragmenty opublikowała w piątek agencja AP, turystka skarżyła się m.in. na mdłości, problemy z poruszaniem w warunkach nieważkości. - Przyjaciele, muszę przyznać, że zachowanie higieny w kosmosie nie jest niczym łatwym - oświadczyła Anousheh Ansari, wg której przestrzeń kosmiczna pachnie jak - przypalone ciasteczko migdałowe -
Moskwa: Targi Turystyki Biznesowej "Mibex"
Zobacz całość »W tym roku od 19-21 września po raz pierwszy odbyły się w Moskwie międzynarodowe targi Meeting Industry & Business Travel Exhibition MIBEX. Wystawy trwały codziennie od 10.00 - 18.00 na terenie EXPO Crocusa. Targi zorganizował moskiewski M.S.I. Euroexpo.
Targi MIBEX 2006 zorganizowano głównie po to, aby na rynek rosyjski trafiły oferty biur podróży i przedstawicieli obiektów konferencyjnych z całego świata. W targach wzięli udział przedstawiciele światowych organizacji turystycznych, biur kongresów, organizatorów konferencji i wyjazdów biznesowych, bazy konferencyjno - hotelowej. W targach uczestniczyło około 3000 osób. w tym samym czasie w sąsiadujących halach targowych odbywały się targi Leisure and Luxury.
MIBEX 2006 objęli patronatem Vladimir Strzalkovsky Minister Turystyki Federacji Rosyjskiej i międzynarodowe stowarzyszenia przemysłowe MICE: ICCA, MPI, RBTA i SITE.
Polska również prezentowała swoją ofertę na targach, nasze stoisko miało powierzchnię 16 m2 i znajdowało się części centralnej hali z dostępem z dwóch stron, co znacznie ułatwiło pracę. Sąsiadami polskiego stoiska byli przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Malezji i Estonii.
Nasz kraj reprezentowała podczas imprezy Convention Bureau of Poland, którego przedstawiciele przeprowadzili na targach aż sześćdziesiąt rozmów handlowych.
Nie sposób pominąć faktu, że na uroczystej gali dla wystawców zagranicznych przedstawicielka POT otrzymała nagrodę Ministra Turystyki Federacji Rosyjskiej za zasługi dla Polskiej Organizacji Turystycznej i Convention Bureau of Poland za aktywne wprowadzanie produktów przemysłu MICE na rynku rosyjskim.
Polska Organizacja Turystyczna ocenia targi jako udane, gdyż zainteresowanych biznesmenów było wielu. Zgodnie z informacjami podawanymi przez organizacje, najwięcej zapytań dotyczyło konferencji na 100-300 osób głównie w Warszawie i Krakowie a wykaz polskich organizatorów kongresów rozchodził się jak przysłowiowe świeże bułeczki.
Signal Iduna nie odmawia przyjęcia odpowiedzialności za Open Travel Group
Zobacz całość »Informacje podawane przez Radio RMF FM i oraz portal Onet.pl, twierdzące, iż mogą być problemy z uruchomieniem drugiej polisy ubezpieczeniowej upadłego biura podróży Open Travel, wykupionej u Signal Iduna Polska TU S.A. okazały się nieprawdziwe. Signal Iduna Polska TU S.A. zgodnie z procedurą uruchomiła gwarancję ubezpieczeniową nr M36697 o wysokości 2.000.000 zł.
O sprawie pisaliśmy w aktualności pt. Będą kłopoty z ubezpieczeniem Open Travel?
Poniżej prezentujemy oświadczenie zarządu Signal Iduna Polska TU S.A. w powyższej kwestii:
Zarząd Signal Iduna Polska TU S.A. informuje, iż w dniu 29.09.2006 roku o godzinie 15.00 do Towarzystwa wpłynęło pismo Marszałka Województwa Kujawsko - Pomorskiego potwierdzające posiadanie przez Marszałka gwarancji ubezpieczeniowej nr M36697 wystawionej przez Signal Iduna Polska TU S.A. na rzecz Open Travel Group Spółka z o.o.
W związku z wypełnieniem przez Marszałka Województwa Kujawsko - Pomorskiego postanowień ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o usługach turystycznych Signal Iduna Polska TU S.A. przyjmuje odpowiedzialność w związku z gwarancją ubezpieczeniową nr M36697. Informuje też, iż w związku z istnieniem gwarancji ubezpieczeniowej wystawionej przez Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. z siedzibą w Warszawie, Zarządu w/w Towarzystw ustaliły, iż wszelkie roszczenia osób poszkodowanych przez Open Travel Group Spółka z o.o. będą przyjmowane przez Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej www.ptu.pl oraz pod numerem infolinii (22) 575 96 60 czynnej w godzinach 8.00 - 20.00
Jednocześnie informujemy, że wysokość sumy gwarancyjnej wynikającej z gwarancji ubezpieczeniowej nr M36697 wynosi 2.000.000 zł.
Ponadto w związku z informacjami podawanymi przez radio RMF FM, cytowanymi przez informacyjne portale internetowe (www.onet.pl, www.rmf.fm) o odmowie Signal Iduna Polska TU S.A. uruchomienia gwarancji ubezpieczeniowej w związku z upadłością biura podróży Open Travel Group Spółka z o.o. wyjaśniamy co następuje.
Zgodnie z treścią art. 5 ust 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o usługach turystycznych przedsiębiorca wykonujący działalność gospodarczą w zakresie organizowania imprez turystycznych obowiązany jest między innymi zawrzeć:
a) umowę gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej albo
b) umowę ubezpieczenia na rzecz klientów
- w zakresie pokrycia kosztów powrotu klienta do kraju, w wypadku gdy organizator turystyki lub pośrednik turystyczny wbrew obowiązkowi nie zapewnia tego powrotu, a także na pokrycie zwrotu wpłat wniesionych przez klientów w razie niewykonania zobowiązań umownych; oraz składać marszałkowi województwa oryginały dokumentów potwierdzających zawarcie kolejnych umów gwarancji lub ubezpieczenia.
Stosownie do treści ust 4 i 5 art. 5 w/w ustawy gwarancja ubezpieczeniowa musi obejmować upoważnienie dla marszałka województwa lub wskazanej przez niego jednostki do wydawania dyspozycji wypłaty zaliczki na pokrycie kosztów powrotu klienta do kraju, a marszałek województwa występuje w sprawach wypłaty środków z tytułu umowy gwarancji ubezpieczeniowej na zasadach określonych w treści umowy (gwarancji). Standardowe zapisy gwarancji ubezpieczeniowych stosowane przez Signal Iduna Polska TU S.A. zawierają poza wykazem dokumentów niezbędnych do uruchomienia gwarancji, także zastrzeżenie, iż podstawą do wystąpienia z roszczeniem o zapłatę jest tylko i wyłącznie oryginał pisma gwarancyjnego.
Informacje pojawiające się w mediach o odmowie Signal Iduna Polska TU S.A. uruchomienia gwarancji ubezpieczeniowej są o tyle nieprawdziwe, że Marszałek Województwa Kujawsko - Pomorskiego do dnia dzisiejszego nie przedstawił oryginału pisma gwarancyjnego, ani w zastrzeżonej formie nie zgłosił roszczenia.
Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, iż Open Travel Group Spółka z o.o. nie złożyła Marszałkowi Województwa Kujawsko - Pomorskiego takiej gwarancji. Marszałek Województwa stosownie do przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 2006 roku o usługach turystycznych jest uprawniony do uruchomienia gwarancji o ile ją posiada.
Dopiero pismo Marszałka Województwa Kujawsko - Pomorskiego pozwala Towarzystwu na przyjęcie odpowiedzialności z przedmiotowej gwarancji ubezpieczeniowej. Towarzystwo pragnie wyrazić swe zdziwienie formą zamieszczanych na informacyjnych portalach internetowych informacji, z których wynika, iż to od Towarzystwa wychodzą informacje o przyczynach odmowy uruchomienia gwarancji. Zarząd Signal Iduna pragnie podkreślić, iż dotychczas żaden dziennikarz nie starał się uzyskać informacji od Towarzystwa w przedmiotowej sprawie.
Biuro Open Travel nie chowa głowy w piasek?
Zobacz całość »Paweł Przewoźnik, prezes toruńskiego biura podróży Open Travel zapewnił, że zrobią wszystko, aby pomóc kilkuset swoim klientom w powrocie do Polski. Dodał - Jest nam bardzo przykro z powodu tej sytuacji, nie chowamy głowy w piasek. - czytamy w Gazecie Wyborczej.
Jednocześnie Przewoźnik zaznaczył, że nie zwlekał z powiadomieniem Kujawsko- Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego o straceniu płynności finansowej.
Prezes Open Travel tłumaczy - Przewidzieć, że tak się stanie było bardzo trudno, bo spółka cały czas prowadziła negocjacje z poważnym inwestorem. Owszem, były przesłanki kłopotów, które mogą nas spotkać, ale gdybyśmy ogłosili to kilka tygodni wcześniej, to sytuacja byłaby jeszcze bardziej tragiczna i ucierpiałoby jeszcze więcej turystów.
Przewoźnik uważa, że marszałek województwa nie zareagował natychmiast na jego wiadomość. Wyznał - W środę o godzinie 15 zadzwoniliśmy do urzędu, zawiadamiając o utracie płynności finansowej. Jakaś pani powiedziała nam, że trwa zebranie zarządu województwa. Trzy godziny później wysłaliśmy faks, a marszałek nie zrobił nic do czwartku do południa. Uważam, że powinien zareagować natychmiast.
W czwartek, 26 lipca marszałek województwa kujawsko-pomorskiego wystąpił o uruchomienie gwarancji ubezpieczeniowych dla Open Travel. Jednocześnie radomska filia Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń S.A. zapewniła, że pokryje wszystkie koszty związane z powrotem do Polski turystów, którzy już wyjechali na wycieczki oraz odda pieniądze tym, którzy wpłacili zaliczki lub całe kwoty za wycieczki, a jeszcze nie wyjechali.
Dodatkowo pod koniec września do kujawsko-pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego zaczęły napływać skargi na Biuro Podróży Open Travel S.A. Zgodnie z ustawą o usługach turystycznych, marszałek województwa natychmiast zlecił kontrolę firmy. Kontrolerzy nie otrzymali oryginałów dokumentów związanych ze świadczeniem usług, dlatego też marszałek złożył do prokuratury wniosek o wszczęcie postępowania o podejrzenie możliwości wyrządzenia szkody klientom.
Według Pawła Przewoźnika na powrót do Polski czeka 700 turystów.
Wszyscy poszkodowani mogą zgłaszać się pod numerem telefonu 022 575 96 60.
W Polsce brakuje infrastruktury okołolotniskowej!
Zobacz całość »Pomimo gwałtownego rozwoju rynku lotniczego w Polsce, porty w ogóle nie dbają o infrastrukturę okołoportową. W najbliższym otoczeniu polskich lotnisk brakuje hoteli oraz punktów informacji turystycznej - czytamy w portalu pasażer.com.
Na porty regionalne przez ostatnie dziesięć lat udziałowcy wydali kilkaset milionów złotych, z czego 351,5 milionów złotych wydały Polskie Porty Lotnicze, 276,6 milionów zł jednostki samorządowe, a 45 milionów złotych inne podmioty. Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki podkreśla - Brakuje przede wszystkim dobrej bazy noclegowej, która zgodna byłaby ze standardami europejskimi. Ta istniejąca w najbliższym sąsiedztwie portów jest skromna.
Tylko przy 5 z 11 lotnisk znajduje się hotel w promieniu jednego kilometra. Dodatkowo tylko jeden z nich ma ponad 200 pokoi i rozpoznawalną markę. Dziedzic wyjaśnia - To w większości obiekty symboliczne, bo aż w trzech z nich liczba pokoi nie przekracza 20. Zaznacza, że jest to wynikiem nieuregulowanych stosunków własnościowych oraz złego przygotowania planów zagospodarowania przestrzennego. Dziedzic dodaje - Co nie mniej istotne także spóźnionej reakcji inwestorów na wzrost ruchu lotniczego.
Dynamiczny rozwój rynku lotniczego trwa już ponad dwa lata. W sezonie letnim 2006 roku odnotowano ponad 30% wzrost udziałów tanich linii lotniczych. W sumie liczba rejsów wyniosła 1690 tygodniowo, z czego 559 należało do przewoźników niskokosztowych. Tego lata Polacy najczęściej latali do Niemiec (412 rejsów w tygodniu, 24%) i Wielkiej Brytanii (269 rejsów, 16%). Na kolejnych miejscach znalazły się: Włochy (129 rejsów, 8%), Francja (104 rejsy, 6%) oraz Dania i Irlandia (ponad 60 rejsów i po około 4%).
Dziedzic zaznacza, że wraz z rozwojem rynku lotniczego nie następuje wzrost ilości punktów informacji turystycznej. Dodatkowo tam, gdzie ich nie ma, władze portów nie widzą potrzeby ich powstania. Dziedzic zaznacza - Te są jednak w zdecydowanej większości portów - w dziewięciu z nich - i są otwarte dłużej niż dziesięć godzin na dobę.
Obecnie na polskich lotniskach najłatwiej wynająć samochód. W większości portów działają ponad trzy firmy, a najczęściej jest ich ponad pięć. Dodatkowo w sześciu portach planuje się dalszą rozbudowę oferty. Dziedzic dodaje - Pojawią się nie tylko nowe stanowiska obsługi, ale również nowe przedstawicielstwa.
Według Alexa Lake’a, dyrektora technicznego RPS Burks Green, rozwój rynku lotniczego to nie wszystko. Wyjaśnia - Powinien mu towarzyszyć nie tylko rosnący popyt na usługi handlingowe, te związane z obsługą samolotów, lecz również rozwój samych usług w terminalach pasażerskich i wokół portu.
Mariusz Rutz, współwłaściciel JSK Architekci, biura, które jest odpowiedzialne między innymi za przygotowanie projektu rozbudowy lotniska we Frankfurcie dodał - Istotą portów jest także tworzenie przestrzeni dla handlu, usług, sprzedaży reklam, a także samo inicjowanie nowych połączeń komunikacyjnych, wynajmu samochodów, budowy parkingów.
Na początku września bieżącego roku Instytut Turystyki przeprowadził ankietę "Hotele, informacje turystyczne oraz wynajem samochodów w otoczeniu portów". Badaniem objęto 11 portów, które mają regularną komunikację pasażerską. Wyniki zaprezentowano podczas konferencji Airports 2006, która odbyła się 20 i 21 września w Warszawie w hotelu Mariott. Patronat nad spotkaniem objęła redakcja pasazer.com.
W konferencji wzięło udział kilkunastu reprezentantów branży lotniczej z Polski i zagranicy. Obecni byli także przedstawiciele firm zarządzających portami lotniczymi, agencje rozwoju regionalnego, instytucje finansowe, firmy budowlane, analitycy rynku oraz przedstawiciele środowisk naukowych.
Lepiej polecieć tanimi, czy tradycyjnymi liniami?
Zobacz całość »Pasażerowie przed podróżą muszą zdecydować się, czy wybrać tanie linie lotnicze, czy tradycyjnego przewoźnika. Podstawową zaletą tanich linii jest niska cena biletów, ale mają one też kilka wad.
Główną wadą przewoźników niskokosztowych jest ich bezwzględność w egzekwowaniu zasad, wytyczanych pasażerom. Pasażer, który spóźni się do odprawy biletowej, która zazwyczaj zamykana jest 30 minut przed startem, nie zostanie wpuszczony na pokład samolotu, pomimo że stoi on jeszcze na lotnisku. Bezwzględnie przestrzegane są również limity ciężaru bagaży.
Podczas podróży z tanim przewoźnikiem nie podawane są też posiłki. Pasażer może kupić sobie na pokładzie kanapkę, batonika, herbatę lub zimny napój, ale ceny są wysokie.
Zazwyczaj też w samolotach przewoźników niskokosztowych jest mniej miejsca. Montują oni fotele lotnicze gęściej niż w samolotach tradycyjnych linii, aby zmieściło się więcej pasażerów.
Często zdarza się, że samoloty tanich przewoźników się spóźniają lub są odwoływane. Dlatego też pasażerowie planujący loty z przesiadkami, powinni raczej zdecydować się na przewoźników tradycyjnych.
Dodatkowo tanie linie zazwyczaj latają na drugorzędne lotniska, oddalone od centrów miast o kilkadziesiąt kilometrów.
Jednak pod względem bezpieczeństwa tanie linie lotnicze wcale nie ustępują renomowanym przewoźnikom tradycyjnym. Każdy samolot musi być sprawny technicznie, zgodnie z międzynarodowymi wymogami. Natomiast za jego sterami może siedzieć wyłącznie przeszkolony i doświadczony pilot.
Zgłosiło się już prawie 1,5 tys. osób z roszczeniami wobec Open Travel Group!
Zobacz całość »Do Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego w Warszawie zgłosiło się już prawie 1,5 tys. osób z roszczeniami wobec Open Travel Group.
Dodatkowo upadłość odbija się w negatywny sposób na trzech krakowskich biurach podróży, które do grudnia ubiegłego roku były właścicielem Open Travel.
Przedstawiciel krakowskiej firmy Delta Travel, która była jednym z trzech założycieli Open Travel wyznał - Mamy i my kłopoty. Ponieważ Open Travel Group był bardzo aktywnym i atrakcyjnym cenowo organizatorem wyjazdów także i my sprzedaliśmy pewną ilość skierowań. Już dziś zgłosiło się do nas czterech poszkodowanych klientów i oczywiście będziemy im pomagać w odzyskaniu pieniędzy wyłożonych na wycieczkę.
Firma Open Travel została założona przez trzy renomowane krakowskie biura: Delta-Travel, Jan-Pol oraz Jordan, które organizowaniem imprez turystycznych zajmowały się od 1989 roku. Firma posiadała własny, liczny tabor autokarowy oraz bazę hotelową w Krakowie, do której należały między innymi hotele Amadeus, Wyspiański, Jordan oraz pensjonat nad Jeziorem Czorsztyńskim. Biuro Open Travel miało 6 własnych oraz ponad 1500 agencyjnych biur sprzedaży w całej Polsce. Podczas wieloletniej działalności biuro Open Travel otrzymało kilkanaście prestiżowych nagród, dlatego też kojarzyło się z prestiżową marką.
W grudniu ubiegłego roku Delta Travel wykupiła przedsiębiorstwo od pozostałych udziałowców. Następnie po dwóch tygodniach sprzedała je PES Travel z Torunia. Nowy właściciel do nazwy Open Travel dodał trzeci człon "Group", który miał sugerować znaczne rozmiary przedsiębiorstwa. Niestety, nowy sposób funkcjonowania przedsiębiorstwa, sprawił, że stale powiększała się liczba niezadowolonych podróżnych.
Pierwsze relacje pierwszej kosmicznej turystki
Zobacz całość »W czwartek, 28 lipca na Ziemię wróciła pierwsza kosmiczna turystka. Zapowiedziała, że to nie koniec jej orbitalnych podróży. Wspomina - Było cudownie, a kosmos pachnie spalonymi ciastkami.
W czwartek wieczorem z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej wylecieli: rosyjski kosmonauta Paweł Winogradow, amerykański astronauta Jeffrey Williams, którzy spędzili tam pół roku oraz Anousheh Ansari, 40-letnia Amerykanka pochodząca z Iranu. Turystka w kosmosie spędziła tylko dziesięć dni, za które zapłaciła 20 mln USD.
Podczas wchodzenia do Sojuza, zapowiedziała, że jeszcze tu wróci. Swoje wrażenia z podróży życia Ansari opisała na stronie www.spaceblog.xprize.org. Była zachwycona stanem nieważkości, ale jednocześnie przyznała, że pierwsze dwa dni w lecącym do stacji Sojuzie były koszmarem. Podczas podróży wymiotowała oraz cierpiała na bóle krzyża i głowy. Dolegliwości ustąpiły z chwilą dotarcia do stacji. Ansari wspomina - Tam chłopcy pokazali mi inne oblicze nieważkości. Umieścili mnie w samym środku pustego modułu. Nie miałam się czego złapać i bezradnie kręciłam się w miejscu. Z niewoli wyrwał mnie delikatny powiew wentylatora, który pchnął mnie w stronę ściany.
Turystkę zachwyciła sama stacja, a także widok Ziemi oraz rozgwieżdżonego kosmosu. Nie przeszkadzała jej ciasnota oraz kłopoty z codzienną toaletą. Kosmetyczki zostały wysłane na stację wcześniej statkiem transportowym. Ponieważ Ansari zastąpiła w kosmosie Japończyka, Daisuke Enomoto, który w ostatniej chwili nie przeszedł testów medycznych, musiała używać jego przyborów toaletowych. Wyznała - Są żyletki i krem do golenia, nie mam za to czym robić makijażu.
Wyprawa Ansari wywołała ogromne zainteresowanie w Iranie. Turystka w kosmosie nosiła kombinezon z dwiema flagami na piersi - amerykańską oraz irańską. Kiedy stacja przelatywała nad Teheranem, mieszkańcy klaskali z radości i machali w jej kierunku. Jednocześnie Anousheh Ansari została bohaterką irańskich kobiet, które żyją w zdominowanym przez mężczyzn społeczeństwie.
::: 2006-10-05 :::
"Czysty Biznes 2006"? To tylko konkurs...
Zobacz całość »Czas nadsyłania zgłoszeń do konkursu pt. Ogólnopolskie Nagrody "Czysty Biznes 2006" został przedłużony. Nowy termin składania wniosków mija 10 października 2006 roku.
Od 8 lat Fundacja nosząca nazwę: Partnerstwo dla Środowiska nagradza te firmy, które podejmują działania chroniące nasze środowisko. Cel konkursu to promowanie przedsiębiorstw, które dzięki działaniom proekologicznym poprawiły swój wizerunek oraz konkurencyjność na rynku krajowym lub międzynarodowym.
Nagrody przyznawane są w takich kategoriach:
- Kategoria I-Zarządzanie Energią, Wodą i Odpadami
- Kategoria II-Innowacja i Transfer Technologii
- Kategoria III- Produkt i Usługa w Turystyce
- Kategoria IV- Wizerunek
Irlandia- Ryanair przymierza się do kupienia konkurencji
Zobacz całość »Ryanair - irlandzka tania linia lotnicza przygotowuje się do zakupu za (bagatela!) 1,48 mld euro pakiet większościowy irlandzkiego narodowego przewoźnika lotniczego, jakim jest Aer Lingus.
Przypomnijmy, że akcje Aer Lingus pojawiły się w poniedziałek na giełdzie w cenie 2,20 euro za sztukę. Ryanair kupił już 16 proc. i co ważne, gotowy jest do dalszych zakupów.
- Wspólna irlandzka grupa lotnicza z 50-milionami pasażerów rocznie byłaby mocnym konkurentem dla najsilniejszych europejskich przewoźników - tłumaczył w czwartek właściciel Ryanaira Michael OLeary.
Rząd Irlandii zdeklarował, że z pewnością zostawi dla siebie 28 proc. Aer Lingus, jednak gotowy jest do negocjacji o pozostałą część akcji.
Konsulat w Dublinie będzie rozbudowany
Zobacz całość »Jak deklaruje marszałek Sejmu Marek Jurek, tegoroczny budżet przewiduje dodatkowe środki na rozbudowę polskiego konsulatu w Dubliniem - stolicy Irlandii. Marszałek Sejmu zakończył właśnie trzydniową wizytę w Dublinie.
W rozmowie z dziennikarzami Jurek podkreślił, że jest to sprawa najbardziej praktyczna, najbardziej oczywista i nie może czekać. Konsulat wymaga nowych pomieszczeń, a także nowych pracowników. Na spotkaniu z marszakiem Sejmu, o poprawieniu sytuacji konsularnej, wspominali również mieszkający w Dublinie Polacy.
Marszałek wspomniał również o planach utworzenia okręgu wyborczego dla zagranicy. Rząd ponoć pracuje nad zmianami w ordynacji wyborczej.
Marek Jurek argumentował, że - należy stworzyć możliwość wyłonienia swojej reprezentacji przez Polaków poza granicami Polski. Należałoby się zastanowić, ilu to by było posłów.
Jurek uważa, że Polaków, którzy mieszkają za granicą, powinni reprezentować posłowie, którzy "z racji przygotowania zawodowego, doświadczenia w pracy parlamentarnej albo jakiegoś fragmentu swojego życiorysu znają sprawy rodaków za granicą". Jest to nowy, a także bardzo ważny kierunek w naszej polityce, który będzie kierunkiem stałym - stwierdza marszałek. Podkreślił także, iż sprawa ta wymaga zmian w ordynacji wyborczej. Zdaniem marszałka, jeśli nie będzie przedterminowych wyborów parlamentarnych, to już w wyborach do Sejmu i Senatu w 2009 roku "okręg dla zagranicy będzie włączony do polskiego prawa wyborczego".
Marek Jurek zwrócił również uwagę, że o sytuacji Polaków w Irlandii rozmawiał także z odpowiednimi władzami irlandzkimi. Irlandczycy bardzo chwalą Polaków pracujących w ich kraju. A nasi rodacy również mówią dobrze o warunkach, jakie zostały im zaoferowane - powiedział marszałek Sejmu. Sprawy, które trzeba podjąć wspólnie z władzami Irlandii, to przykładowo: współpraca ministerstw pracy w zakresie przestrzegania prawa pracy, także monitorowanie przez ministerstwo edukacji, jak rozwija się szkolny punkt konsultacyjny w Dublinie. I czy potrzebne jest otwieranie podobnych punktów w miastach, gdzie znajdują się duże skupiska Polaków - zaznaczył Jurek.
Irlandzkie linie lotnicze Ryanair ogłaszają nowe loty
Zobacz całość »Popołudniowe loty Ryanaira zaplanowano we wtorki, czwartki i niedziele - pisze "Słowo Polskie, Gazeta Wrocławska". Ryanair poczuł się pewnie na "naszym niebie" i od 25 października 2006 r. zacznie latać do Frankfurtu (Hahn), a od 31 października - do Mediolanu. Najtańsze bilety sprzedawane będą za jedyne 40 zł w jedną stronę.
Na trasach do Anglii, Szkocji oraz Irlandii nasze maszyny mają niemal komplet pasażerów, zapełnienie przekracza 90 proc. - relacjonje Tomasz Kułakowski z Ryanaira. - W zależności od obranej trasy od 10 do 30 proc. pasażerów to obcokrajowcy. Najwięcej spośród nich odwiedza nasz Wrocław w weekendy - dodaje.
Zdaniem Kułakowskiego trasa do Niemiec także powinna cieszyć się uznaniem Dolnoślązaków, dlatego, że z Frankfurtu można odlecieć samolotami Ryanaira praktycznie do każdego większego miasta, kóre znajduje się w Europie Zachodniej. Przez ten port rocznie przewija się cztery miliony pasażerów irlandzkich linii.
Natomiast połączenie z Mediolanem (Bergamo) przetestował już wiosną tego roku z sukcesem polski przewoźnik - Centralwings. Prawdą jest, że wstrzymał loty po kilku miesiącach, jednak powodem nie był brak pasażerów, lecz - jak mówią oficjalne wyjaśnienia - kłopoty z maszynami. Plotka głosiła, że stało się to na życzenie LOT. Aktualnie Centralwings lata z Wrocławia jedynie do Dublina, ale w końcu października ma uruchomić aż cztery nowe połączenia: z Londynem (Gatwick), Rzymem, Kolonią i Cork w Irlandii. Co ciekawe Ryanair nie wyklucza, że wiosną zostaną rozpoczęte loty do innych portów, gdzie znajdują się ich regionalne bazy. Nieoficjalne źródła mówią, że w grę wchodzi m.in. Barcelona (Girona), Marsylia, Bruksela, Rzym oraz Sztokholm.
Do stolicy Szwecji latają od jakiegoś czasu samoloty tanich linii Norwegian. Jednak z rozkładu zostanie usunięty czwartkowy lot, zatem pozostaną jedynie wtorkowy i niedzielny. Połączenie z Oslo? Norwegian jeszcze nie zdecydował się na takie połączenie.
Dzięki Ryanairowi, który ma obecnie 30 lotów tygodniowo, przez wrocławskie lotnisko w tym roku przewinie się ok. 850 tys. pasażerów. Więcej będą mieć tylko Warszawa, Katowice, jak i Kraków - zauważa "Słowo Polskie, Gazeta Wrocławska".
Łódź w posiadaniu nowego terminalu lotniczego
Zobacz całość »Drugi terminal na łódzkim lotnisku im. Władysława Reymonta właśnie został wybudowany. Fakt faktem prace trwają jeszcze na pasie startowym oraz przy budowie nowej siedziby lotniskowej, w której będzie się mieściła straż pożarna.
Poszerzony terminal to hala przylotów i odlotów, jak również salon VIP dla pasażerów klasy biznesowej, a także nieśmiertelny sklep "Baltona". - Pierwsi pasażerowie skorzystają z niego najprawdopodobniej już w poniedziałek - potwierdza Leszek Krawczyk, prezes lotniska.
Na wysokości połowy pasa startowego powstaje nowa siedziba straży pożarnej, która będzie miała 14-metrową wieżą obserwacyjną. - Służby ratunkowe będą mogły widzieć cały pas. Podczas ewentualnej interwencji strażacy szybciej będą mogli dojechać do poszkodowanych - wyjaśnia Miłosz Wika, rzecznik lotniska.
Strażnica powinna być gotowa do końca tego miesiąca, a w przyszłym roku obok niej powstanie nowa wieża kontrolna. - Wówczas to właśnie w połowie pasa będzie serce lotniska - stwierdza Wika.
Zostanie także rozbudowany pas startowy, będzie wydłużony o 400 metrów (w sumie będzie miał 2500 m), jak również poszerzony o 15 metrów. - Pozwoli to na lądowanie oraz startowanie samolotu Boeing 767 oraz Airbus 320 z pełnym obciążeniem. W tej chwili takie samoloty mogły do nas przylatywać, ale ich ładunek był ograniczony z powodu zbyt krótkiego pasa - mówi Krawczyk.
27 mln. zł. to całkowity koszt wszystkich tegorocznych inwestycji na łódzkim lotnisku. Co dziwne, mimo rozbudowy portu nie mówi się o nowych połączeniach lotniczych.
Panama ogłosiła alarm przeciwepidemiczny
Zobacz całość »Tajemnicza choroba uśmierciła co najmniej sześć osób, u innych natomiast powodując gorączkę, biegunkę oraz częściowy paraliż. Ministerstwo zdrowia Panamy zaraz po tejże sytuacji ogłosiło alarm przeciwepidemiczny.
Lekarze niestety nie ustalili jeszcze etiologii choroby, która według nich z dużą siłą atakuje nerki, a także powoduje zaburzenia neurologiczne. Przypuszcza się, że mogła ona być przyczyną sześciu innych zgonów, które miały miejsce w ubiegłym tygodniu.
Dziesięć innych osób, które wykazywały symptomy choroby- przeżyło. Lekarze w prowincjach Panama i Cocle pobierają biologiczne próbki od chorych i starają się o pomoc diagnostyczną, którą mają nadzieję pozyskać z zagranicy.
Z Rzeszowa będzie latać Centralwings i SkyEurope?
Zobacz całość »Kolejne tanie linie lotnicze interesują się Rzeszowem. Do Jasionki chce wejść m.in. Centralwings i SkyEurope. Być może niedługo bezpośrednio z Podkarpacia będziemy latać do Paryża, Rzymu, a nawet Barcelony.
Smaki na nowe połączenia z Rzeszowa rosną z każdą chwilą. Od 24 stycznia 2007 roku do Dublina będą latały dwa razy w tygodniu samoloty Ryanaira, jest to drugie, po Londynie, połączenie tego przewoźnika.
Chętnych na Rzeszów przybywa. W środę władze Przedsiębiorstwa Państwowego Portu Lotniczego, którego są właścicielem lotniska w Jasionce, podjęły pierwsze rozmowy z szefostwem Polskich Linii Lotniczych LOT. Od czerwca 2007 roku obie strony chcą uruchomić bezpośrednie połączenia z Rzeszowa do Nowego Jorku.
- Dwa razy w tygodniu. Choć nie będzie jeszcze nowego terminalu, to przy obecnych warunkach jesteśmy w stanie też przyjmować kolejne samoloty. Chcemy zarezerwować czas dwa razy w tygodniu między godziną 14 a 18 na odprawianie pasażerów z kursów atlantyckich - stwierdza Wiesław Mardosz, dyrektor podrzeszowskiego lotniska.
W pomyślny obrót sprawy wierzy głęboko również LOT. - Musimy tak dopasować loty, aby strat nie ponosiły porty w podkrakowskich Balicach i warszawskie Okęcie - mówi Leszek Chorzewski, rzecznik LOT-u. Twierdzi on także, że letni termin, który pozwoliłby na uruchomienie połączeń Rzeszowa z USA jest bardzo realny, aczkolwiek lotnisko w Jasionce musi spełnić szereg warunków bezpieczeństwa.
- Wiemy, iż mieszkańcy Podkarpacia są bardzo liczną grupą, która podróżuje za ocean, dlatego zrobimy wszystko, by rozmowy z PPL przyniosły efekt - dodaje Chorzewski. Do Nowego Jorku latałyby boeingi 737 "200" i "300", które na swój pokład są w stanie zabrać około 250 pasażerów. Rzeszów będzie trzecim miastem w Polsce, które posiadałoby bezpośrednie loty. - To sprawa dużego formatu. Chcielibyśmy, by w rozmowy włączyły się także władze samorządowe województwa, bo zamierzają one przecież powołać spółkę, która będzie zarządzać lotniskiem - powiedział dyrektor generalny PPL Paweł Łatacz.
Jeśli chodzi o ceny, jakie będą obowiązywały na linii Rzeszów-Nowy Jork, kierownictwo LOT-u na razie nie wypowiada się. Łatacz potwierdza, że uruchomienie połączeń nie koliduje z nowym terminalem w Jasionce. Jego budowa rozpoczęła się już kilka tygodni temu i potrwa do 2008 r.
- Podrzeszowskie lotnisko posiada też niewykorzystane moce przerobowe, chcemy z nich skorzystać - mówi Paweł Łatacz.
O miasto Rzeszów coraz śmielej zaczynają się także bić kolejni tani przewoźnicy. Słowacki SkyEurope zamierza już w przyszłym roku uruchomić z Rzeszowa połączenia do Paryża. - Myślimy także o lotach na Ukrainę i do Chorwacji. Interesują nas najbardziej te kraje, które nie są członkami Unii Europejskiej, szczególnie w Europie Wschodniej. Rzeszów ma bardzo dobre położenie - uważa Eryk Kłopotowski, rzecznik SkyEurope.Samoloty do poszczególnych krajów mogłyby odbywac swoje loty raz lub dwa razy w tygodniu. Kłopotowski podkreśla, że o wyborze ostatecznych miast zdecyduje czynnik ekonomiczny.
Do walki o podkarpackiego pasażera zapowiada także Centralwings, który należy do LOT-u. Z nieoicjalnych informacji wynika, że przewoźnik planuje w 2007 r. wypuścić na rynek połączenia do Londynu, czy Paryża oraz Rzymu. Mowa także coraz głośniej o Barcelonie. - To kraje, do których chcą latach pasażerowie z naszego województwa podkarpackiego. Wynika tak z ankiet, jakie niedawno przeprowadziliśmy. Właśnie dostałem telefon z Centralwings i dowiedziałem się, że chcą wejść do Rzeszowa - deklruje Wiesław Mardosz.
- W listopadzie będzie gotowa nowa siatka połączeń. Być może znajdzie się i na niej stolica Podkarpacia. Decyzji jeszcze nie ma. - mówi Iza Bogus, rzecznik Centralwings.
- Jeżeli któryś z naszych konkurentów uruchomi połączenia na trasie, którą my już będziemy obsługiwać, to zapewniam, że będziemy najtańsi. Konkurencji się nie boimy - stwierdza spokojnie Tomasz Kułakowski, dyrektor Raynaira na Europę Środkową i Wschodnią. W ciągu paru tygodni irlandzki przewoźnik zdecyduje, czy wiosną 2007 roku uruchomi połączenia z Rzeszowa do angielskiego Liverpoolu.
Podkreślmy, że brytyjski Easyjet i węgierski Wizzair mają ochotę na stolicę Podkarpacia. Nic konkretnego na ten temat jeszcze nie wiemy. Kierownictwo podrzeszowskiego portu zapewnia, że nawet przy takim zainteresowaniu lotnisko będzie w stanie obsłużyć przewoźników. - Trzeba dobrze poustawiać godziny, by nikt sobie nie wchodził w drogę. Im bardziej będą zaawansowane prace przy budowie nowego terminalu, tym zainteresowanie Rzeszowem będzie rosło - dodaje Wiesław Mardosz.
Miasto Poznań zaprasza na seminarium z zakresu turystyki biznesowej
Zobacz całość »Miasto Poznań i Convention Bureau, które działają przy Urzędzie Miasta, jak również Polska Organizacja Turystyki, mają zaszczyt serdecznie zaprosić instytucje, przedsiębiorców z branży turystycznej, środowisko naukowe, studentów turystyki oraz innych zainteresowanych na seminarium pt. Turystyka Biznesowa. Teoria i praktyka odbędzie się w dniu 26 października 2006 r. w godz. 10.00 - 16.00; Sala Zielona w Holu Wejściowym MTP w Poznaniu.
Jaki jest cel konferencji? Chcielibyśmy przekazać najlepsze doświadczenia i wiedzę z zakresu turystyki biznesowej reprezentowaną przez światowych specjalistów, tj. - Paula Flacketta, Roba Davidsona, Rachel Ley i Wendy Moffatt. Są to ludzie z zagranicznymi praktykami, którzy z sukcesem prowadzą własne firmy. Każdy z nich z powodzeniem organizuje targi, wyjazdy motywacyjne, a także różnego typu spotkania i seminaria, konferencje, kongresy etc. Seminarium zatem stwarza doskonałą możliwość zapoznania się z praktycznymi doświadczeniami światowej klasy specjalistów! Podkreślmy, że stanowi także świetną okazję do nawiązania nowych, jak i cennych kontaktów biznesowych.
Organizatorami seminarium są: Poznań Convention Bureau, Polska Organizacja Turystyki oraz Międzynarodowe Targi Poznańskie.
Udział w seminarium jest bezpłatny, a tłumaczenie zagwarantowane przez organizatorów.
Wszystkich zainteresowanych prosimy o wcześniejszą rejestrację za pośrednictwem strony internetowej: www.tour-salon.pl. Na stronie znajduje się również szczegółowy program konferencji.
Stadion Śląski w Chorzowie atrakcją turystyczną
Zobacz całość »Stadion Śląski w Chorzowie jest areną sportowych zmagań, a od niedawna stał się również atrakcją turystyczną. Obiekt można zwiedzać, a także zagrać na boisku ze sztuczną nawierzchnią lub wziąć udział w konkursie rzutów karnych.
Trasa zwiedzania stadionu obejmuje m.in.: centrum prasowe, wieżę i główną płytę stadionu. W czasie wycieczki zaprezentowany zostaje film o obiekcie, można też zobaczyć zgromadzone pamiątki z ważnych wydarzeń w historii stadionu. Grupy zorganizowane mogą rozegrać mecz na boisku ze sztuczną nawierzchnią lub spróbować sił w rzutach karnych. Wycieczka trwa 2 x 45 minut w tzw. "dogrywce" możliwe jest również spotkanie z gwiazdą sportu.
Po wcześniejszym ustaleniu terminu możemy zwiedzać obiekt, który jest czynny od poniedziałku do piątku, w godzinach od 9.00 do 15.00 od kwietnia do października oraz od 11.00 do 14.00 od listopad do marca. Aby obejrzeć stadion należy oczywiście zapłacić 2 złote od osoby.
Rocznica tragedii w Jeżewem
Zobacz całość »30 września minął rok od straszliwego wypadku szkolnego autokaru w Jeżewem. Śledztwo w tej sprawie jeszcze trwa i nie zapowiada się jego szybki koniec.
Przypomnijmy: maturzyści z I LO w Białymstoku 30 września udali się z pielgrzymką na Jasną Górę, aby modlić się o pomyślność na egzaminach. Jednak nigdy tam nie dojechali, po niespełna pół godzinie jazdy autokar zderzył się z TIR-em. W wyniku zderzenia autobus stanął w płomieniach zginęło trzech kierowców i dziesięcioro młodych ludzi.
Do tej pory wiadomo jedynie, że wypadek był konsekwencją brawury na drodze. Jednak sprawa jest zbyt poważna i należy sprawdzić czy nie ma innych osób odpowiedzialnych za te katastrofę. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku złożyła zapytania do kilku instytucji i oczekuje odpowiedzi. Chodzi głównie o zbadanie czy Instytut Medycyny Pracy zgodnie z prawem wydał orzeczenia kierowcom, oraz o dokładne zbadanie stanu technicznego pojazdu i przyczyn jego zapalenia się o czym ma się wypowiedzieć zespół biegłych z zakresu pożarnictwa. Białostocka prokuratura szuka również pomocy w Belgii gdzie autokar został wyprodukowany.
O tamtej tragedii pamiętają mieszkańcy Białegostoku dlatego też w jej rocznicę Polskie Radio Białystok zorganizowało koncert na żywo pod tytułem "Pamiętamy".
Czy powstanie lotnisko między Łodzią i Warszawą?
Zobacz całość »Gmina Mszczonów, położona w centralnym punkcie aglomeracji warszawsko-łódzkiej, stanowi dobre miejsce na lokalizację centralnego lotniska, które w przyszłości ma zastąpić Okęcie.
Aglomerację oddaloną 45 km od Warszawy, a 90 km od Łodzi, zamieszkuje ponad 3 mln osób. Lotnisko w Mszczonowie zapewne wpłynęłoby na zbliżenie tych dwóch największych polskich miast. Odciążyłoby zatłoczoną Warszawę, a zarazem zaktywizowało gospodarczo okolice Łodzi. Sześciotysięczny Mszczonów posiada dobrą lokalizację, gdyż leży przy dwupasmowej trasie nr 8 Warszawa - Katowice, na skrzyżowaniu z trasą międzynarodową nr 50. Ponadto w pobliżu znajduje się Centralna Magistrala Kolejowa i trasa kolei towarowej wschód - zachód (ze Słubic do Terespola). Mszczonów leży w sąsiedztwie planowanej autostrady A-2 (wschód - zachód), gdy będzie ona wiodła przez Ursynów, droga szybkiego ruchu, znajdzie się w odległości 12 km od Mszczonowa. Natomiast jeśli wygra koncepcja poprowadzenia jej przez Górę Kalwarię, to autostrada przetnie gminę Mszczonów prawie w jej centrum.
Za lokalizacją lotniska we Mszczonowie, przemawia dogodne położenie geograficzne i związane z tym korzystne warunki terenowe oraz klimatyczne. Gmina leży w najwyższym punkcie Niz. Mazowieckiej (100 m wyżej niż Warszawa). Nie ma na jej terenie dużych rzek, zbiorników wodnych oraz rozległych kompleksów leśnych. W Mszczonowie, rzadziej niż w niżej położonych miastach, występują opady deszczu i śniegu oraz mgły i oblodzenia. Ponadto kilka kilometrów od Mszczonowa, wzdłuż trasy Warszawa - Katowice, znajduje się idealny (rzadko zamieszkany) teren na lokalizację lotniska, na którego obrzeżach przebiega Centralna Magistrala Kolejowa oraz bocznica kolejowa. Cały obszar jest uzbrojony w sieć energetyczną, wodociągi, drogi dojazdowe i łącze międzynarodowej sieci telekomunikacyjnej. Mszczonów ma także 300 ha dzielnicę przemysłową, która mogłaby w przyszłości pomieścić magazyny i siedziby firm obsługujących lotnisko. W miejscowości tej, funkcjonuje także wolny obszar celny (15 ha), który został stworzony przez Centrum Wolnocłowe Wschód - Zachód. Mszczonów , należy również do jednych z najdynamiczniej rozwijających się miast w kraju. Dzięki przeobrażeniom, w ciągu ostatnich 10 lat, udało się zmniejszyć bezrobocie i przyciągnąć inwestycje. - Gdyby pod Mszczonowem powstało lotnisko, miasto całkiem by się zmieniło. Przewidujemy, że wzrosłaby nawet kilkakrotnie liczba mieszkańców. Do miasta przyszłyby firmy obsługujące lotnisko. W mieście powstałyby nowe dzielnice dla ludzi pracujących na lotnisku - wyjaśnił burmistrz Mszczonowa, mgr inż. Józef Grzegorz Kurek
Lotnisko stanowi ogromną szansę dla miasta, stworzyłoby m.in. ok. 25 tys. miejsc pracy. Mszczonów nie czekając na decyzję rządową, intensywnie rozbudowuje swoją infrastrukturę. Obecnie jest w 90% zgazyfikowany, ma własne ujęcie wody, oczyszczalnię ścieków i wysypisko śmieci. Jednak cześć mieszkańców, pomimo korzyści gospodarczych wynikające z budowy lotniska, podkreśla uciążliwość portu, która wynika z hałasu emitowanego przez lądujące i startujące maszyny. Mszczonowski samorząd, zaznacza jednak, iż możliwe jest usytuowanie pasów startowych tak, aby samoloty mogłyby omijać miasto. Pod koniec 2004 r. uchwała Konwentu Wójtów, Burmistrzów i Prezydentów Województwa Mazowieckiego ustaliła, że lotnisko powinno być usytuowane w zachodniej części województwa mazowieckiego, na terenach pomiędzy Warszawą i Łodzią, czyli w Mszczonowie.
Zaproszenie na szkolenie Advanced Safety Management Systems
Zobacz całość »W dniach 16-20 października odbędzie się szkolenie pod nazwą "Advanced Safety Management Systems" zorganizowane przez Biuro Kadr i Szkolenia.
Spotkanie to jest skierowane dla grupy osób, które uczestniczyły w szkoleniu podstawowym w zakresie SMS oraz w szkoleniu w zakresie tworzenie SMS w portach lotniczych, których realizacj miała miejsce w latach 2004/2005.
Głównym celem szkolenia jest pogłębienie wiedzy uczestników na temat zarządzania systemem bezpieczeństwa. Uczestnicy będą mieli okazję zapoznac się z praktycznymi metodami aktywnego zarządzania ryzykiem w oraganizacji i metodami sterowania procesami operacyjnymi i handlowymi w organizacji poprzez zastosowanie podwyższonego poziomu bezpieczeństwa i eliminację zagrożeń.
Program szkolenia, który został opracowany na podstawie podręcznika ICAO obejmuje:
Zarządzanie ryzykiem/zagrożeniami;
- Analiza ryzyka/zagrożeń;
- Przygotowywanie raportów dotyczących ryzyka;
- Bazy danych dotyczące zarządzania bezpieczeństwem;
- Zarządzanie bezpieczeństwem w momencie dokonywania zmian w organizacji;
- Zintegrowany system zarządzania bezpieczeństwem;
- Zintegrowanie systemu zarządzania jakością z systemem zarządzania bezpieczeństwem;
- Zintegrowanie procesów planowania zarządzania bezpieczeństwem i planowania businessowego;
- Metody pomiaru poziomu bezpieczeństwa.
Szkolenie przeprowadzi Międzynarodowy Instytut Szkolenia Kadr Lotnictwa Cywilnego ATDI/IATA.
Dla kogo skierowane jest szkolenie?
- Kadry kierowniczej, w tym średniego szczebla zarządzania portów i władz lotniczych,
- Przedstawicieli Agencji Ruchu Lotniczego
- Przedstawicieli branży lotniczej odpowiedzialnych za zarządzanie bezpieczeństwem w portach lotniczych.
Organizatorzy proszą o podanie informacji dotyczacej poziomu znajomości języka angielskiego zgłaszanych uczestników kursu, bowiem materiały szkoleniowe będa przygotowane w tym języku. Na zakończenie szkolenia przewidziany jest egzamin testowy, który upoważnia do zdobycia certyfikatu. Jego zdobycie jest możliwe w przypadku udzielenia co najmniej 70 proc. poprawnych odpowiedzi.
Szkolenie odbedzie się w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego przy ul. Łuckiej 2/4/6 w sali konferencyjnej nr 141 na I piętrze. Rejestracja uczestników szkolenia rozpocznie się 16 października 2006 roku o godzinie 8.00, natomiast zajęcia pierwszego dnia szkolenia przewidziane są na godzinę 8.30.
Koszt udziału w szkoleniu wynosi 4.400 zł, kwota obejmuje opłatę rejestracyjną oraz koszty lunchu w każdym dniu szkolenia, w przypadku zrealizowania szkolenia bez tłumaczenia na język polski cena ulegnie obniżenia do 4.100 zł.
Opłaty nalezy uiszczać na podany poniżej rachunek bankowy Urzędu Lotnictwa Cywilnego: ]
BGK I Oddział w Warszawie
Al. Jerozolimskie 7, 00-955 Warszawa
Nr rachunku: 22 1130 1017 0019 9407 5120 0003
Zgłoszenia można składać do Wydziału Szkolenia ULC telefonicznie: (22) 520-74-03 lub (22) 520 74 31 lub drogą elektroniczną: bs@ulc.gov.pl w terminie do dnia 4 października 2006r.
Katowickie kąpielisko Bugla szuka inwestora
Zobacz całość »Kapielisko Bugla - najstarszy i największy kompleks basenowy w Katowicach - szuka inwestora. Szybka modernizacja jest niezbędna, ponieważ obiekt marnieje w oczach. Urzędnicy zamierzają poszerzyć program obiektu o zaplecze konferencyjne i hotel.
Kąpielisko Bugla ma już prawie 80 lat, przed II wojną światową obiekt ten był największym kompleksem basenowym w Europie Środkowej zaraz po budapesztańskim Palatinusie. Na Bugli rozgrywano nawet niegdyś zawody międzynarodowe, jednak okres świetności ma już dawno za sobą. Od 2001 roku nie ma też znaku rozpoznawczego kąpieliska, jakim była wysoka na 10 metrów wieża do skoków. Została ona zdemontowana, ponieważ nie spełniała podstawowych wymogów bezpieczeństwa.
Modernizacja obiektu musiałaby objąć niemal wszystko wraz z węzłem sanitarnym, w związku z tym władze Katowic szukają inwestora, który podjąłby się wykonania niezbędnych prac. Opublikowano już zaproszenie do składania wniosków na projekt i realizację przebudowy obiektu.
- To na razie wstępne ogłoszenie o poszukiwaniu oferenta. Dlatego nie podajemy szczegółowych wytycznych. Jeżeli znajdzie się inwestor z pieniędzmi i dobrym pomysłem, możemy go wtedy zaakceptować. To ma być coś więcej niż tylko kąpielisko. Chcemy, żeby powstały tu hotel i zaplecze konferencyjne - mówi Marian Zych, naczelnik wydziału rozwoju miasta.
Zmodernizowana Bugla nie będzie jednak zwykłym aquaparkiem. Władze zamierzają stworzyć miejsce, w którym można zorganizować szkolenie i przy okazji wypocząć. Oprócz nowych basenów powstałyby tez kryte, a ponadto sauny, salony SPA i siłownie. Wszystko po to, by miejsce to zyło przez cały rok, a nie tylko podczase sezonu letniego.
- Jeżeli nie znajdziemy żadnego oferenta, będziemy musieli przeprowadzić modernizację kąpieliska ze środków miejskich - mówi Zych.
Oferta turystyczna floty polskiej
Zobacz całość »Unity Line 18 września wprowadziła do swojej oferty nowe promocje: "Mostem do Danii", "Specjalna oferta dla zmotoryzowanych" oraz "Pakiet rodzinny" i oczywiście promocję "Pieszy się cieszy".
Ta oferta ważna będzie do 15 grudnia 2006 roku i skierowana jest do pieszych pasażerów. Cena za podróż nie obejmuje opłaty paliwowej i wynosi około 235 zł w zależności od kursu walut. Pojawiła się również propozycja dla klientów instytucjonalnych o kuszącej nazwie "Z wizytą u Wikingów i w Browarach Carlsberg" obejmująca organizację konferencji na promie, po której goście będą mogli zwiedzić Kopenhagę. Jej ramy czasowe to październik i listopad 2006.
Wielką popularnością cieszą się proponowane przez Unity Line wycieczki weekendowe, które również przewidziane zostały do grudnia. Ta propozycja to przejazd w obie strony urozmaicany częścią artystyczną i poczęstunkiem, kolacja oraz miejsce w kabinie.
Polferries oferuje wyjazdy dla wędkarzy, wyjazdy na połów raków czy inne imprezy tematyczne. Firma nie zapomina również o klientach biznesowych, których zaprasza do organizacji szkoleń, czy konferencji na Bałtyku.
Wśród nowych promocji Polferries jest również "Relaks na fali" - to rejs okrężny z miejscem w kabinie, śniadaniem a to wszystko o połowę taniej niż dotychczas. Natomiast grupy zorganizowane z takim samym rabatem mogą popłynąć na trasie Gdańsk - Nynäshamn - Gdańsk.
W ofercie znajdą coś również zmotoryzowani bowiem przewóz samochodu jest teraz o 40% tańszy. Turystów chętnych do odwiedzenia Skandynawii jesienią Polferries zaprasza na zorganizowane wycieczki do Kopenhagi i Sztokholmu.
Natomiast Stena Line oferuje wycieczki "Szwecja w jeden dzień", czyli przepłynięcie promem "Stena Baltica" z Gdyni do Karlskrony w ciągu nocy. Cena tego wyjazdu to już 149 zł od osoby. W czasie podróży otwarte są sklepy i restauracje na pokładzie. Od rana do 19.30 można zwiedzać miasto i wrócić następnego dnia rano do Gdyni.
Kolejną ciekawą propozycją jest "Krótki urlop w Szwecji" - oferta obejmuje przejazd, nocleg w komfortowym hotelu w Karlskronie - cena wyjazdu to 699 zł dla dwóch osób, przy czym dla posiadaczy kart Clubu Nokia impreza jest znacznie tańsza. W cene wliczone są przejazd, noclegi i ubezpieczenie. Stena Line wprowadziła do oferty imprezę o nazwie weekend na morzu już od 99 zł. W tej cenie otrzymamy nocleg w kabinie, film oraz pokaz kulinarny w barze C-Wiev. Inna propozycja to "Okno z widokiem na archipelag" to rejs z Gdyni do Karlskrony - dwa noclegi oraz jednodniowy pobyt w Szwecji a to wszystko w cenie 230 zł. Dla biznesu Stena Line oferuje organizację konferencji i 24 godzinny rejs promem "Stena Baltica". Za 178 zł od osoby zapewniona jest konferencja, nocleg oraz lunch.
Prawa pasażera linii lotniczych!
Zobacz całość »Według Międzynarodowej Organizacji Transportu Powietrznego IATA, łączna kwota odszkodowań, które przewoźnicy będą musieli wypłacić pasażerom za opóźnione i odwołane loty w ciągu roku może wynieść nawet 700 milionów euro.
Pasażerowie najczęściej zgłaszają skargi na przewoźników lotniczych do Europejskiego Centrum Konsumenta. Każdego dnia trafia tam około trzech, czterech skarg na linie lotnicze.
Piotr Stańczak, koordynator do spraw pozasądowych metod rozwiązywania sporów przyznał - Najczęściej dotyczą rekompensat za zniszczony lub zgubiony bagaż. Choć zdarzają się i takie, w których zdesperowany pasażer żąda zwrotu kosztów podróży, bo nikt go nie poinformował, że... lotnisko znajduje się 60 kilometrów od centrum miasta.
Według prawa pasażer w takim przypadku nie może liczyć na odszkodowanie. Jednak linia zwraca pieniądze za bilet w myśl zasady: Jeden zadowolony pasażer, to siedmiu... kolejnych.
Pasażer, który po tygodniu wczasów w Rzymie, stawił się na lotnisko zgodnie z planem lotów, który wcześniej otrzymał od linii lotniczej, a okazało się, że samolot już odleciał - ma prawo starać się o odszkodowanie.
Piotr Stańczak wyjaśnia - W sytuacji wcześniejszego rozpoczęcia lotu (choć w praktyce raczej niespotykanej) pasażer może liczyć na odszkodowanie. Po pierwsze dlatego, że spełnił warunki określone przez linię lotniczą - zgłosił się w odpowiednim czasie do odprawy biletowo-bagażowej. Po drugie, dlatego, że późniejszy przylot do Polski może dla niego oznaczać np. dzień nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy, konieczność zarezerwowania noclegu w hotelu, koszty dojazdu do niego.
Osoba, która znajdzie się w takiej sytuacji, powinna zdobyć jak najwięcej dowodów potwierdzających zdarzenie. Przede wszystkim musi zgłosić to w check-in oraz zachować wszystkie rachunki lub dowody zakupu. Łatwiej wtedy będzie dochodzić roszczeń oraz oszacować wysokość poniesionych szkód.
W takiej sytuacji ma zastosowanie prawo ogólne, gdyż między pasażerem, a linia lotniczą doszło do podpisania umowy na ustalonych warunkach.
W praktyce przewoźnicy proponują pasażerom najbliższy lot i dodatkowo np. bezpłatny posiłek na pokładzie.
Otwarto ostatni etap szlaku Siedem Młynów - Gubałówka
Zobacz całość »Wczoraj otwarty został ostatni etap szlaku turystycznego Siedem Młynów - Gubałówka. Jest nim Polana Sportowa w Lesie Arkońskim za stawem wędkarskim, przy kortach tenisowych. W skład nowych obiektów weszły boisko do gry w piłkę nożną, siatkówkę i koszykówkę, zadaszone miejsce na ognisko i ławki.
Turystyczny szlak Siedem Młynów - Gubałówka ma długość 4 kilometrów, zaczyna się przy jeziorze Głebokie, a kończy się na Szczecińskiej Gubałóce. Podążając nim można zobaczyć Ustronie, Białą Leśniczówkę czy przejść lipową aleją. Szlak powstał dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej.
Otstni etap szlaku pozwala na aktywne spędzenie czasu - można pograć w piłkę nożną, koszykówkę i siatkówkę oraz zorganizować ognisko i zjeść przy zadaszonych stołach. - Przez tę polanę prowadzi jeden z najstarszych szlaków turystycznych w tym rejonie - zachwala Antoni Adamczak, szczeciński przewodnik. - Tzw. niebieski szlak prowadzący z jeziora Głębokie do Pilchowa.
Projekt ma na celu przyciągnąć mieszkańców pogranicza do turystyki połączonej z edukacją ekologiczną. Na szlaku umiesznono tablice w języku polskim i angielskim, są na nich informacje o roślinności i zwierzynie występujących na tych terenach.
Nowe modele autobusów firmy Solbus na eksport
Zobacz całość »Firma Solbus, producent autobusów z Solca Kujawskiego, chce pozostać niezależną, rodzinną firmą. Przedsiębiorstwo jest własnością rodziny Śliżaków i do tej pory produkowało autobusy wyłącznie na licencji czeskiej firmy SOR.
- W 2004 roku podjęliśmy decyzję, że uniezależnimy się od licencjodawcy, bo w dłuższej perspektywie jest to lepsze rozwiązanie - mówi Michał Śliżak, dyrektor marketingu firmy.
W 2005 roku Solbus wyprodukował 146 autobusów i podobną ilość planuje w tym roku. - Ogranicza nas wielkość krajowego rynku i do dalszego wzrostu produkcji eksport jest niezbędny. To z kolei zmusza nas do przygotowania własnych konstrukcji - wyjaśnia Michał Śliżak. Najnowsza, która pojawiła się w sprzedaży, to niskopodłogowy pojazd Solcity 11L. Polskim przewoźniko sprzedano już kilka pierwszych egzemplarzy tych miejskich autobusów, zabierających 80 pasażerów.
- To najtańszy niskowejściowy autobus w Polsce, kosztujący od około 500 tys. zł - zauważa dyrektor marketingu. Prace nad nim rozpoczęto w 2004 roku po zachęcie ze strony władz kilku miast poszukujących tanich, ale wygodnych dla pasażerów autobusów. Prototyp został pokazany w ubiegłym roku, podobnie jak kolejny nowej konstrukcji turystyczny SL 11T. Ten właśnie model zostanie zaprezentowany na wystawie jesiennej pojazdów użytkowych w Hanowerze.
Michał Śliżak liczy na rozpoczęcie sprzedaży eksportowej w przyszłym roku, ale dodaje, że najwcześniej w 2007 roku sprzedaż za granicę będzie miała znaczenie ekonomiczne dla firmy.
Fabryka Autobusów Solbus została otwarta w 2001 roku i należy do spółki Blue Line, która z kolei jest własnością rodziny Śliżaków. Przewodniczącym rady nadzorczej jest Antoni Śliżak - jednocześnie współwłaściciel trzech przedsiębiorstw PKS - a prezesem zarządu jego syn Jakub. Blue Line to firma, która specjalizuje się w leasingowaniu autobusów. W 2003 roku Blue Line wykupiła udziały w Solbusie oraz przejęła hale po zbankrutowanych Kujawskich Zakładach Napraw Samochodów. Właśnie tam są produkowane autobusy Solbus - pierwszych 11 sztuk powstało w 2002 roku (wartość sprzedaży przekroczyła 7,3 mln zł), a w 2004 r. wyprodukowano ich 123. Zadniem Michała Śliżaka, inwestycje rodziny w Fabrykę Autobusów Solbus wynoszą kilka milionów złotych. Zarząd nie podaje wielkości zysku, dodając, że firma jest dochodowa i ma płynność finansową.
Czarna przyszłość portu w Jasionce
Zobacz całość »Niestety prace przy budowie nowego terminalu w Jasionce nie rozpoczną się w tym roku, zatem 16 mln zł przepadnie!
- To dramatyczna wiadomość - oświadczył Jan Tomaka, poseł PO, który wraz z pozostałymi parlamentarzystami z Podkarpacia, na początku roku, zdobył pieniądze z budżetu państwa. Choć dokumentacja przetargowa sporządzana przez Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (właściciela podrzeszowskiego lotniska), jest już finalizowana, szanse, że przetarg zostanie rozstrzygnięty w 2006 r., są znikome. Rzecznik PPPL, Artur Burak przyznał, że rozpoczęcie robót we wrześniu lub październiku to stanowi wariant optymistyczny. - Nie ma szans na rozpoczęcie prac w tym roku. Nawet jeśli w październiku przetarg zostałby rozstrzygnięty, to w zimie żadna ekipa budowlana nie rozpocznie robót - wyjaśniła jedna z wysoko postawionych osób w PPPL. Wg niej, ostatnie miesiące dowodzą, że władzom portów nie zależy na rozwoju lotniska w Jasionce. Ponadto w/w osoba uważa, że przeniesienie w czerwcu do Warszawy, dotychczasowego szefa podrzeszowskiego lotniska -Jana Straża, wiązało się przede wszystkim z opóźnieniem inwestycji. - On tam został przeniesiony na siłę, tak by go odsunąć od Jasionki. Dyrektor PPPL, Paweł Łatacz nie jest zwolennikiem powrotu Straża na wcześniejsze stanowisko - poinformował anonimowy rozmówca.
1 września w Jasonce, będą miały miejsce kolejne zmiany kadrowe, gdyż obecnemu dyr. Andrzejowi Winiewskiemu, kończy się okres powierzonego mu kierownictwa podrzeszowskim portem. Wg założeń kodeksu pracy, szefem ponownie powinien zostać Jan Straż, ale ten, zanim wróci do Jasionki, stawia warunki władzom PPL. - On chce być jednocześnie członkiem zarządu PPPL, by mieć wpływ na politykę firmy. W przeciwnym razie rozstanie się definitywnie z pracą, bo dyrektorem portu w Jasionce może być jeden dzień, a następnego zostanie zwykłym referentem - oznajmił rozmówca. Natomiat sam Straż nie chce udzielać wywiadów, poninformował tylko - Jestem na urlopie. Nie mam nic do powiedzenia - Natomiast Elżbieta Łukacijewska, szefowa PO w regionie oświadczyła - Nici z rozwoju Podkarpacia, nici z przychodzenia do nas inwestorów. Stajemy się coraz większym zaściankiem. W czasie rozmów z dyrektorem Łataczem nie widziałam u niego zaangażowania w Jasionkę -
Wg Gazety Wyborczej, prace budowlane w Jasionce nie rozpoczną się w tym roku, ponieważ zbyt późno został przygotowany projekt wykonawczy rozbudowy lotniska. PPPL, zlecił jego wykonanie dopiero w kwietniu, pomomo iż Straż jeszcze w listopadzie 2005 r., wystosował pisma o przyspieszenie procedur! - Te pięć miesięcy zastoju o wszystkim zdecydowało. Wiosną przyszłego roku miały być uruchomione połączenia Rzeszowa z Nowym Jorkiem. To już przeszłość. To, czym się dzisiaj chwali PPPL, jest zaciemnianiem sprawy. Zbierają się czarne chmury nad Jasionką i trzeba jasno powiedzieć, że przy takim podejściu władz portów lotnisko czeka wieloletnia wegetacja - przypuszcza rozmówca. Leszek Deptuła, marszałek województwa podkarpackiego, również uważa, że PPPL nie robi zbyt wiele, aby lotnisko w Jasionce się rozwinęło. - Powołanie przez samorząd spółki, która przejmie lotnisko, idzie jak po grudzie. Nie ma w tym naszej winy. My możemy tylko prosić, jeździć, błagać ludzi w Warszawie. W środę spotykam się z dyrektorem inwestycyjnym PPPL. To będzie rozmowa przy ścianie. Obawiam się jednak, że Jasionkę czeka podobny los jak Energetykę Podkarpacką i obszar metropolitarny, w który miał wejść Rzeszów. Wszystko wyrzucono do kosza - stwierdził Deptuła. Natomiast wg wojewody podkarpacia, Ewy Draus - Najważniejsze, że Ministerstwo Finansów naprawiło swój błąd i pieniądze trafią do PPL. Roboty ruszą w tym roku - Rzecznik PPPL twierzdzi, iż - To jedna wielka bzdura, że opóźniamy inwestycję. Przetarg ogłosimy we wrześniu - wyjaśnił Artur Burak, który na pytanie osdnośnie wytypowania nowego dyrektora portów w Jasionce, odpowiedział - Może w środę, może w czwartek.
::: 2006-10-06 :::
Fischer Air pozwie PPL!
Zobacz całość »Linie lotnicze Fischer Air, żądają od Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze, odszkodowania za uszkodzenie samolotu na warszawskim Okęciu, w wysokości 5 mln dolarów.
Fischer Air, wystąpi z pozwem sądowym przeciwko PPL, ponieważ uważa, iż do uszkodzenia samolotu doszło z winy PPL, na skutek niewłaściwego przygotowania płyty lotniska. Pozew trafi do Sądu Okręgowego w Warszawie. Zarząd Fischer Air, w liście do Ministra Transportu, wyjaśnił, iż do awarii doszło dwukrotnie (31.12.05 i 01.01.06) na warszawskim Okęciu.
PPL twierdzi, iż oskarżenia przewoźnika są nieuzasadnione. - Nie obawiamy się tego pozwu, jesteśmy gotowi dowieść naszych racji przed sądem. Oskarżenia Fishera są, naszym zdaniem, całkowicie bezpodstawne - oświadczył rzecznik prasowy PPL, Artur Burak.
Europejskie Dni Ptaków - wystawa przygotowana przez ornitologów
Zobacz całość »Czasami warto zastanowić się, jak wygląda kokoszka wodna, czy jak prezentuje się piecuszek, który pokonuje 5 tysięcy kilometrów w ciągu roku. Wspomnieć należy jeszcze o raniuszku, który wygląda jak kłębek waty i o biegusku, który moczy nogi w Wiśle robiąc sobie przerwę w podróży do Afryki.
Nie wiemy o co chodzi? Powyżej zostały wymienione gatunki ptaków, które można będzie obserwować w Warszawie, pod okiem przewodników. Nastały Europejskie Dni Ptaków, które są organizowane przez ornitologów i nic nie kosztują. Zatem możemy wybrać się na bezpłatną wycieczkę, dzięki której zobaczymy miejsca, gdzie ptaki zatrzymują się podczas swojej jesiennej podrózy, kierując się na południe Europy czy do Afryki.
Niebo w październiku opanowały szpaki. Jednak dla tych, którzy wgłębili się w tajniki ornitologii nie nowina, że można dostrzec więcej gatunków ptactwa, wystarczy się tylko dobrze przyjrzeć. - Nad rzeką spotkać można filigranowe biegusy, na stawach wilanowskich kokoszkę wodną - mówi przewodnik Antoni Marczewski z Warszawskiej Grupy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków; organizatora Europejskich Dni Ptaków.
Warto podkreślić, że jeśli mamy ochotę na taką wycieczkę, to powinniśmy wybrać się do Warszawy (edukacyjne wojaże rozpoczynają się w czterech mejscach stolicy). Pamiętajmy, że grupy wyruszają rano, gdyż o tej porze można obejrzeć jak najwięcej gatunków.
Obchody Światowego Dnia Turystyki w Tarnowie
Zobacz całość »Podczas Małopolskich Obchodów Światowego Dnia Turystyki, które w tym roku miały miejsce się Tarnowie, wręczono nagrody i odznaki dla osób zasłużonych dla rozwoju turystyki w Małopolsce.
Wśród 24 osób, uhonorowanych odznaką Za zasługi dla turystyki, w imieniu Ministra Gospodarki, z rąk Marszałka Województwa Małopolskiego - Janusza Sepiowa, znalazł się Marcin Pałach. Dyrektor Tarnowskiego Centrum Informacji, w minionym roku, otrzymał nagrodę za osiągnięcia w dziedzinie Turystyki, przyznaną przez Europejską Federację Prasy Turystycznej.
Małopolskie Obchody Światowego Dnia Turystyki, uwieńczył koncert, w którym uczestniczyło ok. kilku tys. osób. Dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców Tarnowa, cieszył się także Jarmark Regionalny, podczas którego można było m.in.: wygrać cenne nagrody, spróbować specjały przygotowane przez gospodarstwa agroturystyczne z całej Małopolski.
Trzecia filia Ermitażu w Ferrarze
Zobacz całość »We włoskim mieście Ferrara zaliczanym do najważniejszych ośrodków sztuki Renesansu zostanie otwarta filia petersburskiego muzeum Ermitaż. Ferrara jest trzecim po Londynie i Amsterdamie miastem, które dostąpiło tego zaszczytu.
O posiadanie u siebie filii słynnej galerii ubiegały się również Verona i Mantua. Wybór padł jednak na Ferrarę. Filia Ermitażu będzie się znajdowała w XIII-wiecznym pałacu. W Ferrarze żyli i tworzyli wielcy malarze Mantegna i Piero della Francesca, a także poeci Ludovico Ariosto i Torquato Tasso.
Ermitaż został założony przez carycę Katarzynę II w 1764 roku. Zgromadzono w nim około dwóch milionów dzieł wybitnych malarzy m.in. Leonardą da Vinci, Pabla Picasso, Francisco de Goi, Rafaela Velazqueza, Michała Anioła, Edouarda Maneta i Henri Matissa oraz rzeźbiarzy np. Auguste'a Rodina. Muzeum posiada także okazałą kolekcję ikon.
Atmosfera wokół kłopotliwego połaczenie RyanAir i Aer Lingus zagęszcza się
Zobacz całość »Akcja przejęcia linii Aer Lingus przez Ryanair wywołała sporo komentarzy nie tylko w mediach ale także w rządzie irlandzkim.
Minister Transportu uważa, że fuzja tych dwóch przewoźników stwarza niebezpieczeństwo praktyk monopolistycznych na rynku przewozów europejskich.
Również rząd obawia się, że utraci kontrolę nad przewoźnikiem narodowym, jednak Raynair deklaruje przejęcie większościowego pakietu akcji Aer Lingus czyli 28% całości.
Również konkurencja nie jest zadowolona z takiego obrotu sprawy. Sprawa nie podoba się również pracownikom przewoźnika - związek zawodowy pilotów Aer Lingus ostrzega, że nie będzie prowadził rozmów z Ryanair ponieważ konsolidacji i zmniejszenie się konkurencji na rynku może wywołać pogorszenie warunków pracy pilotów.
Na razie zamieszanie wokół planów połączenia linii spowodowały, że akcje Aer Lingus podrożały, a akcje Ryanair potaniały.
Czy Airbus przetrwa?
Zobacz całość »Koncern EADS potwierdził, że opóźnienie związane z produkcją największego samolotu pasażerskiego świata Airbus A380, może być zagrożeniem dla przyszłości samolotu. Otwarcie mówi się też o problemach z jego kolejnym modelem. Przypomnijmy, że pierwsza wersja A350 nie uzyskała pełnej akceptacji wielu potencjalnych klientów. Wówczas zażądali oni poszerzenia kadłuba samolotu, dlatego też producenci opracowują obecnie zmodyfikowany wariant A350 XWB (Xtra Wide Body).
Analitycy rokują, że koszt wdrożenia produkcji A350 wzrośnie o połowę, czyli do 8 mld. Warto zauważyć, że blisko 5 mld euro straci Airbus, za opóźnienie o dwa lata seryjnej produkcji samolotu do 2010 roku.
Co spowodowało problemy? Ponoć wadliwe okablowanie samolotu. Zbulwersowana jest strona niemiecka, gdyż obwinia się niemieckich inżynierów. Nieoficjalnie mówi się o przeniesieniu całości produkcji samolotu do francuskiej Tuluzy, co wyeliminowałoby zakłady EADS w Hamburgu z programu A380.
Gdynia i Forum Gospodarcze
Zobacz całość »W Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Gdyni, podczas którego Polska Agencja Rozwoju Turystyki S.A. prowadziła Panel Turystyczny wzięli udział m. in. prezes Jan Korsak oraz Sekretarz Generalny Józef Ratajski. Głównym tematem panelu było finansowanie inwestycji w dziale turystyki ze środków Unii Europejskiej. Zarówno prelegenci, jak i uczestnicy spotkania, dzielili się cennymi doświadczeniami. Wielokrotnie padało pytanie: jak skutecznie sięgać po środki finansowe Unii Europejskiej z Brukseli na rozwój turystyki?
Udział w spotkaniu wzięli osoby z różnych kręgów związanych z turystyką, między innymi: przedstawiciele gmin, powiatów, województw, Regionalne Organizacje Turystyczne, Lokalne Organizacje Turystyczne, Polska Organizacja Turystyczna, Polska Izba Turystyki, Polskie Zrzeszenie Hoteli oraz przedsiębiorcy (hotele, pensjonaty, campingi, biura podróży, restauracje, agroturystyka, uzdrowiska), a także organizacje pozarządowe czy Związek Harcerstwa Polskiego oraz Organizacje Ekologiczne.
Organizatorzy panelu bardzo mile byli zaskoczeni zainteresowaniem, jakie towarzyszyło imprezie. Na sali obrad zebrało się ponad 150 osób, które po konferencji bardzo aktywnie uczestniczyły w dyskusji panelowej. Później można było indywidualnie toczyć dyskusję przy stolikach.
Wśród tych, którzy pofatygowali się, aby przybyć na imprezę byli: Pani Małgorzata Mika-Bryska - Pierwszy Radca Wydziału Ekonomiczno-Handlowego i Szef Wydziału Ekonomiczno-Handlowego w Stałym Przedstawicielstwie RP przy Unii Europejskiej w Brukseli, Pan Piotr Pawelec - Ekspert Unii Europejskiej, Prezes Podkarpackiej Agencji Energetycznej, Pan Krzysztof Gierulski - Ekspert z Agencji Zarządzającej Programem Inteligentna Energia dla Europy, Bruksela, Pan Grzegorz Wiśniewski - Prezes Zarządu i Pan Marcin Włodarski - Starszy Specjalista z EC BREC Instytut Energetyki Odnawialnej Sp. z o.o., Pan Jose Manuel Rodriguez - Dyrektor Zarządzający Instytutu Rozwoju Ekonomicznego Ourense - INORDE z Hiszpanii oraz Minister Gospodarki Pan Tomasz Wilczak - Prezes POT.
O czym dyskutowano podczas Forum? O zmianach w finansowaniu inwestycji turystycznych ze środków Unii Europejskiej na lata 2007-2013, jak również o dostępnych źródłach finansowych w Brukseli, o wdrożonych projektach finansowanych w Polsce, a także o możliwościach obniżenia kosztów energii /ciepła, gazu, światła/ i programie "Intelligent Energy Europe". Poruszona była także kwestia dotycząca praktycznych przykładów wykorzystania środków w Hiszpanii i Portugalii.
Intercity: promocja na 5 urodziny
Zobacz całość »Z związku z 5 urodzinami swojego flagowego połączenia międzynarodowego Berlin-Warszawa-Express Intercity na dla swoich klientów oszałamiającą promocję - przejazd za 5 euro do Berlina
Bilety w promocujnej urodzinowej cenie można kupić tylko 12 i 13 października.
Całkowity koszt w jedną stronę 5 euro (w tym miejscówka).
Szczegóły promocji przedstawiamy poniżej:
5 weekendów do i z Berlina tylko za 5 Euro
Berlin - Warszawa - Express ma juz 5 lat!
Z tej okazji PKP Intercity przygotowało znakomitą ofertę.
Przez 5 weekendów do i z Berlina - tylko za 5 Euro! :
* 14-15 paździrnika 2006 r.
* 21 - 22 paździrnika 2006 r.
* 28 - 29 paździrnika 2006 r.
* 4 - 5 listopada 2006 r.
* 11 - 12 listopada 2006 r.
Cena biletu obejmuje cenę za przejazd wraz z miejscówką.
Bilet wydaje się na konkretny dzień i pociąg.
Bilet nie jest dostępny w sprzedaży u konduktora.
Liczba miejsc w ofercie - ograniczona.
Porozumienie w sprawie danych pasażerów miedzy EU i USA
Zobacz całość »Unia Europejska i Stany Zjednoczone porozumiały się w sprawie przekazywania władzom amerykańskim danych pasażerów udających się samolotami do USA.
Z końcem września przestało obowiązywać dotychczasowe porozumienie, które w maju tego roku zostało uchylone przez Trybunał Sprawiedliwości UE ze względów formalnych.
Sytuacja wymagała natychmiastowych rozwiązań, gdyż od 1 października USA pozyskiwały od linii lotniczych dane personalne pasażerów tj. nazwiska, adresy, telefony, formy dokonywanych przez nich płatności itd. Działania Amerykanów nie miały podstaw prawnych, dlatego mogły być ścigane przez krajowe urzędy ds, ochrony danych osobowych.
Targi Ruchu Turystycznego Go i Regiontour Brno 2007
Zobacz całość »W dniach od 11 do 14 stycznia 2007 roku w brneńskim Centrum Wystawienniczym odbędą się Targi Ruchu Turystycznego Go i Regiontour. Wśród wystawców będzie można zobaczyć biura podróży, centrale turystyczne, regiony i miasta. Organizatorzy ze cel obrali sobie wzmocnienie wymiany handlowej w ruchu turystycznym w Czechach i w całej Europie Środkowej.
W tej edycji pojawi się nowa tematyka, odzwierciedlająca bieżące trendy m. in. turystyka golfowa, kongresowa i szkolenia w ruchu turystycznym.
W ramach Regiontour będzie można zobaczyć czeskie regiony oraz wiele miast i gmin. Po raz pierwszy regiony Południowomorawski, Zlinski, Ołomuniecki i Morawskośląski przygotowują wspólną promocje Moraw. Oprócz regionów będzie można oglądać stoiska "Ceske drahy“ ("Czeskie drogi“), Klub Czeskich Turystów oraz Muzeum Rekordów i Kuriozów Pelhrimov. Tradycyjnie będzie ekspozycje czeskich i morawskich zamków z programami organizowanych tam imprez kulturalnych.
Pojawią się również nowi wystawcy m. in. spółka Antenna Audio - dostawca przewodników multimedialnych, uzdrowiska Hodonin i Lednice, CIZ - naturalne kąpiele jodowe, uzdrowiska Bojnice, Dajama - Krasy Słowacji.
Jeśli chodzi o projekt Go, tu odwiedzający targi będą mieli możliwość zapoznania się z szeroką ofertą biur podróży np. Firo Tour, Kovotour, Atis, CK Alexandria, Blue Style i, po raz pierwszy, włoskie stowarzyszenie turystyczne Eisacktal, Therme Laa aj i inni.
Targom towarzyszyć będą dwudniowe warsztaty Meeting Point w dniach 11 i 12 stycznia. Od listopada 2006 r. wystawcy Targów Go i Regiontour będą mieli zapoznać się z listą zagranicznych uczestników warsztatów i zarezerwować konkretny termin spotkania.
Oferta Targów zostanie uzupełniona również programem seminariów, konferencji i prezentacji.
Więcej informacji o targach można znaleźć na www.bvv.cz/go oraz www.meetingpoint.bvv.cz.
Można tanio latać z Krakowa do Sztokholmu
Zobacz całość »Połączenie Kraków-Sztokholm, zainaugurowane w w połowie września uruchomił skandynawski tani przewoźnik Norwegian. Barbara Klary, menadżer sprzedazy Norwegian na Polskę powiedziała w piątek dziennikarzom, że samoloty na trasie Kraków-Sztokholm będą latać cztery razy w tygodniu w: poniedziałki, środy, piątki i niedziele.
Norwegian obecnie posiada dwa połączenia do miast skandynawskich z Krakowa - do Sztokholmu i Oslo. Do obu miast lataja boeingi 737-300.
Linia lotnicza zamierza przewieźć w tym roku z podkrakowaskiego lotniska około 70 tysięcy osób. Kraków zdaneim przewoźnika cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród turystów, stanowiących ponad połowę podróżnych.
Norwegian otworzył w ostatnim czasie swoja bazę w Warszawie, gdzie stacjonują dwa jego samoloty. Linia ma ambicję przewieźć w ciągu dwóch lat około 2 mln pasażerów na trasach z i do Polski, natomiast tylko w tym roku skandynawski low-cost zamierza przewieźć 5,5 mln pasażerów na 82 trasach. Obecnie samoloty Norwegian latają do miast takich jak Kraków, Warszawa, Wrocław i Gdańsk i dysponuje 20 samolotami boeing 737-300.
Lotnisko w Balicach jest drugim co do wielkości portem lotniczym w Polsce i liderem jeśli chodzi o liczbe tanich linii - jesienią MPL Balice zyska nowe połączenia z Shannon i Cork w Irlandii, Liverpoolem, Newcastle i Leeds w Wielkiej Brytanii, Kopenhagą w Danii i Frankfurtem w Niemczech.
Łyna najatrakcyjniejszym wodnym szlakiem turystycznym?
Zobacz całość »Rzeka Łyna może się stać w najbliższych latach jednym z najbardziej atrakcyjnych w Polsce wodnych szlaków turystycznych, stawia na to
zarząd województwa warmińsko-mazurskiego, który zaakceptował plan, zakładający opracowanie studium możliwości wykorzystania Łyny, jako produktu turystycznego.
- Turystyka związana ze środowiskiem wodnym ma coraz większe możliwości rozwoju na terenie Warmii i Mazur - powiedział marszałek województwa, Andrzej Ryński, komentując plany dotyczące Łyny. Rzeka w zamierzeniach władz ma się stać charakterystycznym i rozpoznawalnym produktem turystycznym regionu. - Mamy Wielkie Jeziora Mazurskie na wschodzie regionu, szlak Kanału Elbląskiego na zachodzie, a w centralnej części województwa zamierzamy wykorzystać potencjał rozwojowy Łyny -podkreślił Ryński.
Koryto Łyny przecina kilkanaście gmin województwa, które różnią się od siebie zarówno pod względem krajobrazowym, jak i kulturowym to szlak wodny łączący Warmię i Mazury z rosyjskim obwodem kaliningradzkim. Łyna w całości przepływa przez obszar zaliczany do Zielonych Płuc Polski oraz wchodzi w skład polskiego segmentu koncepcji Zielonych Płuc Europy.
W przyszłości w tym regionie ma powstać miedzynarodowy szlak turystyczny podobny do tego, który zbudowano na rzece Krutyni
Na pokład samolotu z notebookiem, ale bez baterii!
Zobacz całość »Posiadacze komputerów przenośnych Dell i Apple mają zakaz wsiadania na pokłady samolotów linii Virgin Atlantic z notebookami wyposażonymi w baterie. Właściciele takich laptopów będą mogli je przewieźć, bowiem zakaz obejmuje jedynie korzystanie z nich w trakcie lotu. Baterie muszą być odpowiednio zabezpieczone.
Decyzja ta jest wynikiem wprowadzenia zaostrzonych zasad bezpieczeństwa w kontekście ostatnich udaremnionych zamachów i problemów z wybuchającymi bateriami. Uznano, że wadliwe baterie stanowić mogą zbyt duże ryzyko dla samolotu. W czasach, kiedy terroryzm spędza pasażerom sen z powiek zdarzenie takie mogłoby doprowadzić do paniki wśród pasażerów. Pytanie czy można będzie zabrać kompletnego notebooka za okazaniem zaświadczenia o wymianie baterii...
Jest porozumienie w sprawie Gibraltaru
Zobacz całość »Hiszpania i Wielka Brytania doszły do porozumienia, regulującego praktyczne problemy funkcjonowania Gibraltaru bez zajmowania się drażliwą dla Hiszpanów kwestią suwerenności tej enklawy.
Dokument został podpisany przez brytyjskiego ministra ds. europejskich Geoffa Hoona i szefa hiszpańskiej dyplomacji Miguela Angela Moratinosa, a uroczystość, która odbyła się w Kordowie w południowej Hiszpanii zebrała także przedstawicieli Gibraltaru.
Porozumienie między stronami powstawało przez półtora roku, tyle czasu trwały bowiem negocjacje. Ostatecznie dokument zawiera pięć punktów. Zezwala na cywilne loty pasażerskie między lotniskiem w Gibraltarze oraz portami w Hiszpanii i Europie. Samolotom umożliwi się także korzystanie z hiszpańskiej przestrzeni powietrznej poprawiające warunki bezpieczeństwa, jednak nie ulegną zmianie dotychczasowe restrykcje wobec samolotów wojskowych. Porozumienie miedzy krajami zakłada zwiększenie łączy telefonicznych między Gibraltarem a Hiszpanią, która zapowiedziała dodatkowo złagodzenie procedury odpraw granicznych. Położy to jednocześnie kres urzędniczej nadgorliwości i wyeliminuje powstające kolejki na granicy.
Gibraltar został zdobyty przez Brytyjczyków w 1704 roku, w dziewięć lat później Hiszpania oficjalnie scedowała go Londynowi i taki stan prawny utrzymuje się do chwili obecnej. Porozumienie zawarte między stronami nie zmienia niczego w tej kwestii.
USA: Amatorskie metody liczenia nielegalnych imigrantów!
Zobacz całość »"Rzeczpospolita" podkreśla, że dane, na których opiera się rząd USA odmawiając zniesienia wiz dla Polaków, tak naprawdę nie istnieją. Dodatkowo nikt nie wie ilu Polaków przekroczyło termin przyznawanej wizy i zdecydowało się zostać w USA.
Ponadto "Rzeczpospolita" zaznacza, że druk I-94, który informuje o pobycie Polaków na terytorium USA powinien być zabierany w drodze powrotnej do kraju. Jednak w rzeczywistości przy wylocie z USA nikt tego nie sprawdza. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego przyznał, że tylko niewielka ilość tych formularzy jest umieszczana w bazie danych. Cała reszta jest składowana w magazynach w Puerto Rico. Pewne jest, że tego typu danych nie ma w ambasadzie amerykańskiej w Warszawie.
Prawdopodobnie, aby zdobyć wiedzę o liczbie nielegalnych imigrantów z Polski, amerykańscy dyplomaci stosują bardzo amatorskie metody. Często nakazują polskim pracownikom, aby dzwonili do osób, które powinny już wrócić ze Stanów Zjednoczonych. Jeżeli dowiedzą się, że dana osoba jeszcze nie wróciła, może ona znaleźć się na liście łamiących prawo.
Do tej pory amerykańskie konsulaty w Warszawie oraz Krakowie odmawiają prawa wjazdu do USA prawie co piątemu Polakowi.
Podróże TV zniknęły z ekranu
Zobacz całość »Podróże TV zawiesiły nadawanie programu w związku z bankructwem biura podróży Open Travel, w wyniku którego tysiące jego klientów miało problemy z powrotem do Polski.
Open Travel obok PES Travel oraz tanich linii lotniczych Fisher Air Polska należały do grupy kapitałowej kanału turystycznego Podróże TV, a także były jego głównymi reklamodawcami. W oświadczeniu wydanym przez zarząd PTV SA czytamy "Program Podróże TV był pasmem tematycznym powołanym przez PTV SA jako kanał pozwalający na sprzedaż pakietów wakacyjnych dla polskich turystów. W sytuacji wstrzymania organizacji pakietów wakacyjnych przez współpracujące biuro Open Travel, dalsza emisja programu nie znajdowała uzasadnienia ekonomicznego".
Podróże TV mają nadzieję na szybki powrót na ekrany dzięki negocjacjom z innymi biurami podróży, które zechcą współpracować na podobnych zasadach jak Open Travel. PTV nadaje swoje sponsorowane programy turystyczne tzw. travelschopping od kwietnia 2003 roku. Był obecny na większości platform cyfrowych oraz w wielu polskich sieciach kablowych.
Jest szansa na połączenia lotnicze Rzeszów - Nowy Jork
Zobacz całość »Być może już w przyszłym roku zostaną uruchomione loty z Rzeszowa do USA. W tej sprawie trwają rozmowy pomiędzy Przedsiębiorstwem Państwowym Porty Lotnicze (PPL), PLL LOT i władzami regionu podkarpackiego.
W spotkaniu PPL, PLL LOT i przedstawicieli regionu podkarpackiego udział m.in. wzięli Marek Krupiński, wiceprezes PLL LOT ds. handlowych, Paweł Łatacz, dyrektor Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze (PPL) oraz Wiesław Mardosz, dyrektor Portu Lotniczego Rzeszów Jasionka. Ustalili, że zakres działań rozłożony będzie na trzy strony ( PPL, PLL LOT i władze regionu). Zostanie powołany zespół roboczy, który będzie odpowiadał za przebieg prac mający na celu zrealizowanie całego projektu. Uruchomienie połączenia na trasie Rzeszów - Nowy Jork planowane jest na lato 2007 roku i na początku odbywałyby się dwa razy w tygodniu. Trasę będą obsługiwać samoloty PLL LOT oraz tanie linie lotnicze Centralwings. Rozważane są również inne połączenia LOT-u z Rzeszowa.
Na dzień dzisiejszy loty przez Atlantyk odbywają się tylko z Warszawy i Krakowa. Trzecim miastem będzie Rzeszów, ponieważ dużą liczbę pasażerów lecących do Stanów Zjednoczonych stanowią mieszkańcy województwa podkarpackiego.
Jesienno-zimowe promocje tanich linii lotniczych
Zobacz całość »Ruszyły promocje tanich linii lotniczych na sezon jesienno-zimowy:
Irlandia: od 75 zł za bilet liniami AerLingus do Dublina (z Warszawy, Krakowa i Poznania) oraz z Warszawy do Cork. Promocja trwa od14 października do 13 lutego. Informacje na www.aerlingus.com.
Świat: loty liniami Swiss do Nowego Jorku za 860 zł, do Bostonu, Chicago i Miami za 880 zł, do Tel Awiw u- 790 zł, Bombaju, Dubaju i Muskatu po 990 zł. Ceny obowiązują do 28 lutego na wyloty i do 31 na powroty z wyłączeniem okresu od 14 grudnia do 1 stycznia. Informacje: www.swiss.pl lub tel. 0801 300 962.
WizzAir proponuje przeloty juz od 78 zł w jedną stronę w tym opłaty lotniskowe z Gdańska do Lubeki i Kolonii, z Katowic do Sztokholmu, z Warszawy do Malmoe. Informacje: www.wizzair.com lub tel. 022 341 94 99.
Lufthansa: za podróż do Aten między 1 października a 7 listopada zapłacimy 390 zł. Informacje: www.lufthansa.pl lub tel. 0801 312 312.
Na koniec dobra informacja dla podróżnych zainteresowanych lotami do Belfastu. W przyszłym roku dwóch przewoźników uruchamia połączenia do tego miasta: easyJet z Krakowa i WizzAir z Katowic i Warszawy. Pierwsze loty odbędą się 24 kwietnia, 29 maja i 28 czerwca 2007 roku. Ceny biletów od 120 zł w jedną stronę wraz z opłatami. Informacje: www.wizzair.com lub tel. 022 391 94 99.
Kraków chce więcej turystów z Hiszpanii!
Zobacz całość »Kraków zamierza przyciągnąć do miasta więcej turystów z Hiszpanii. Władze miasta zaznaczają - Za mało odwiedzających nas turystów to Hiszpanie. Czas to zmienić.
Władze Krakowa oraz przedstawiciele branży turystycznej narzekają na niską frekwencję turystów z Hiszpanii. Uważają, że 2,55% Hiszpanów i 0,6% Portugalczyków w ogólnej liczbie turystów to zbyt mało. Niemcy stanowią 20% wszystkich obcokrajowców, którzy odwiedzają Kraków, a Brytyjczycy 18%. Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki zapowiada - Czas to zmienić! Aleksandra Gad, PR menedżer portali Cracowonline.com i Allkrakowhotels.com dodaje - Tylko 2,6% wejść na nasze strony z zamówieniami noclegów w Krakowie pochodzi z krajów hiszpańskojęzycznych. Oba portale zamierzają w najbliższym czasie uruchomić hiszpańskie wersje swoich stron internetowych.
Abel Murcia, dyrektor Instytutu Cervantesa w Warszawie oraz kierownik krakowskiej placówki przy Kanoniczej 12 przyznaje - Owszem, jest nas w Krakowie coraz więcej, ale relatywnie wciąż mało. Kiedy spaceruję krakowskimi ulicami, słyszę mój język coraz częściej, ale racja - giniemy w masie Wyspiarzy czy gości z Niemiec. Dodaje - Tyle że my promujemy Hiszpanię w Polsce, nie odwrotnie. Jak każdy tego typu instytut.
Iwona Zielińska z Oficina Nacional de Turismo de Polonia (Polski Ośrodek Informacji Turystycznej) w Madrycie podkreśla - To przede wszystkim robota dla ludzi odpowiedzialnych za promocję Krakowa w świecie. Mamy pod dostatkiem ulotek, folderów, map, zdjęć, katalogów. Dodaje, że większość zapytań Hiszpanów o Polskę dotyczy Krakowa i Białowieży. Jednak dużo turystów odwiedza Kraków tylko w ramach wycieczek fakultatywnych z Pragi lub Niemiec.
Głównym powodem małej ilości turystów z Hiszpanii jest zbyt mało bezpośrednich połączeń lotniczych między Polską, a Hiszpanią.
Grażyna Leja wyznaje - Liczymy, że przewoźnicy dostrzegą turystyczny potencjał obu krajów oraz grupę docelową w postaci latających do pracy w Hiszpanii Polaków. Półwysep Iberyjski to kolejny cel dla Krakowa. Leja wspomina sukces, jaki odniosły krakowskie biura podróży na targach turystycznych w Madrycie. Furorę robił tam harcujący żwawo Lajkonik.
Od przyszłego roku Kraków rozpoczyna dużą kampanią reklamową w Hiszpanii. Z przeznaczeniem na tamtejszy rynek zostaną odświeżone i przygotowane billbordy i spoty reklamowe, które sprawdziły się w Niemczech i Wielkiej Brytanii.
Rafał Romanowski, dziennikarz Gazety Wyborczej rozmawiał z Antonio, Gonzalo i Julio, emerytami pochodzącymi z centralnej Hiszpanii, których spotkał w jednym z piwnych ogródków na Rynku Głównym w Krakowie.
Na jak długo w Krakowie?
Antonio - Na cztery dni. To nasze zasłużone wakacje. Przylecieliśmy samolotem z Madrytu, mieliśmy przesiadkę w Niemczech. Mieszkamy w małych miastach kilkadziesiąt kilometrów od stolicy i takie metropolie jak Kraków bardzo nam się podobają.
Co słyszeliście wcześniej o Krakowie?
Gonzalo - Same bardzo dobre rzeczy. Kraków, podobnie jak hiszpańska Salamanca, to jedna z europejskich stolic humanizmu. Mieszka tu mnóstwo mądrych ludzi. Widać to na każdym kroku.
A jak oceniacie rozrywkowe oblicze miasta? Piwo, jedzenie...
Julio - Piwo, niestety, niedobre. Nasze cervezy smakują znacznie lepiej. Ale za to jedzenie macie znakomite. Wszystko jednak przebijają kobiety. Są przepiękne!
Prognoza pogody na najbliższe miesiące
Zobacz całość »- Po pięknym lecie zapowiada się sympatyczna zima. Ma być dużo słońca, w miarę ciepło i bez tak dużych mrozów jak w ubiegłym sezonie - obiecuje Super Express.
Jesień także ma być bardzo słoneczna i wyjątkowo łagodna. Zdaniem Super Expresu można zapomnieć o mrozach tak silnych jak te zeszłoroczne, bowiem temperatura w grudniu ma nie przekroczyć dziesięciu stopni poniżej zera. Pierwsze oznaki zimy będzie można zauważyć już na początku grudnia. - Wtedy zdecydowanie ochłodzi się - prognozuje synoptyk Wojciech Majik z wrocławskiego biura prognoz Cumulus.
Jednak nawet w grudniu można będzie liczyć na wiele pogodnych, choć chłodnych dni, prawdziwe ocieplenie czeka nas w drugiej połowie grudnia, temperatura wzrośnie wtedy do +5 do +10 stopni Celsjusza. Oznacza to, że święta Bożego Narodzenia mogą się okazać prawdziwie wiosenne i bez śniegu, który zobaczymy po raz pierwszy pod koniec listopada.
- Przez całą zimę śniegu będzie jak na lekarstwo. Tak wynika z obecnych danych meteorologicznych, opartych na amerykańskich modelach z odpowiednią korektą dla Europy Środkowej - tłumaczy Majik. Śniegu nie będzie, jednak spodziewać się można mrozu i słońca jednocześnie.
Póki co czeka nas prawdziwa polska złota jesień z temperaturą przekraczającą 15 stopni Celsjusza w ciągu dnia. Meteorolodzy mówią, że do połowy października słupek rtęci dochodzić będzie w niektóre popołudnia do 20 stopni.
::: 2006-10-07 :::
Spadła cena akcji easyJet
Zobacz całość »W ubiegły piątek cena akcji tanich linii lotniczych easyJet spadła o 1% czyli do 4,8 funta za sztukę. Głównym powodem tego była realizacja zysków firmy.
Tego dnia easyJet ogłosiła prognozy za miniony (zakończony we wrześniu) rok finansowy. Firma przypuszcza, że zysk przed opodatkowaniem wyniesie o 40-50% więcej w stosunku do roku ubiegłego, a po korekcie może być jeszcze korzystniejszy. Na ogłoszenie wstępnych wyników należy poczekać do 14 listopada.
W ciągu roku linia easyJet zanotowała przychód rzędu 20, 7% czyli 1,62 mld funtów. Według wyliczeń przewieziono 33 mln osób co daje wzrost o 11,5 % w porównaniu z okresem od października 2004 do września 2005 roku. Średni współczynnik obłożenia miejsc sięgnął 84,4% co w przeliczeniu na jedno miejsce zwiększyło dochód o 7,8%. Właściciele spółki oceniają, że w znacznym stopniu do takich wyników przyczyniły się wysokie zyski za miesiąc wrzesień, po tym jak w sierpniu b.r. EasyJet odwołało aż 469 lotów w związku z zaostrzeniami przepisów bezpieczeństwa na lotniskach.
Przypomnijmy, że brytyjski easyJet dysponuje 17 bazami w Europie i operuje 21 w innych krajach, posiada 55 airbusów 319 i 54 boeingów 737.
::: 2006-10-08 :::
Pacjentka szpitala podróżowała samolotem na gapę
Zobacz całość »W ubiegłą środę na lotnisku w Rydze (Łotwa) zatrzymano kobietę, która bez biletu i paszportu przyleciała z Oslo (Norwegia).
Pasażerką na gapę okazała się 23 letnia Norweżka, pacjentka szpitala psychiatrycznego. Po tym jak uciekła ze szpitala, dotarła na lotnisko Gardemon, gdzie niepostrzeżenie udało jej się przejść aż pięć punktów kontrolnych i dostać na pokład samolotu linii Norwegian. Łotysze przekazali uciekinierkę przedstawicielom ambasady norweskiej, a w piątek wróciła do szpitala w Oslo.
Władze lotniska Gardemon oraz linii Norwegian nie potrafią wytłumaczyć tego, jakim sposobem kobiecie udało się bez przeszkód dolecieć do Rygi. Potwierdzają jedynie, że nie przechodziła przez ogrodzenie i nie korzystała np. z podrobionych kluczy. W chwili obecnej zarząd Gardemon oczekuje na raport od firmy ochroniarskiej Northport, odpowiedzialnej za kontrolę pasażerów.
Wydarzenie to uświadomiło przede wszystkim o uchybieniach w utrzymaniu bezpieczeństwa portu lotniczego w Oslo. Ostatnio miała tam miejsce akcja ewakuacyjna około 3 tyś. ludzi po tym jak otrzymano informację, że osoba nieupoważniona dostała się wejściem dla personelu do terminalu odlotów.
Śledztwo w sprawie Open Travel trwa już od roku!
Zobacz całość »Biuro podróży Open Travel, które ostatnio ogłosiło utratę płynności finansowej, miało problemy z prawem już wcześniej. Już od kilkunastu miesięcy krakowska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie oszukiwania klientów - pisze Gazeta Wyborcza.
Prezesowi biura prokuratura postawiła zarzut oszustwa, który na razie dotyczy niewywiązania się ze zobowiązań wobec jednego klienta.
Jednak klienci biura już w ubiegłym roku zawiadomili krakowską prokuraturę o podejrzeniu oszustwa. Ofiarami miało stać się ponad 20 turystów z Krakowa, Leszna, Katowic i Opola, którzy wykupili w Open Travel dwutygodniowe wczasy na Krecie. Sprawa dotyczyła dwóch turnusów w lipcu i sierpniu ubiegłego roku. Wówczas za pobyt turyści zapłacili od 6,5 do 7,5 tys. zł od pary.
Dwa dni przed wylotem na Kretę klienci zostali powiadomieni, że będą zakwaterowani w innym hotelu. Przedstawiciele biura zapewnili turystów, że nowy obiekt nie ustępuje pod względem standardu poprzedniemu hotelowi, a nawet jest lepszy. Na potwierdzenie słów klientom pokazano zdjęcia. Jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Klienci biura zgodnie zeznali, że standard hotelu był dużo niższy niż to, co im pokazywano. Dodatkowo w bungalowach, gdzie zostali zakwaterowani, trwały prace remontowe. Inne było otoczenie hotelu. Brakowało też obiecanych piaszczystych plaż.
Piotr Kosmaty, szef prokuratury rejonowej Kraków Śródmieście-Wschód, która prowadzi śledztwo w tej sprawie przyznał - O ile raz może to się zdarzyć, to podejrzenie może budzić fakt, że ta sama historia w ten sam sposób powtórzyła się przy kolejnym turnusie.
W tej sprawie krakowscy prokuratorzy przesłuchali ponad 30 osób, w tym także agentów biura oraz jego dyrektora. Kosmaty zaznacza - Ich zeznania objęte są tajemnicą śledztwa.
Do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów, ponieważ krakowska prokuratura zwróciła się o pomoc prawną do Grecji. Prokuratura chce przesłuchania greckich kontrahentów, z którymi współpracowało Open Travel, w tym także właścicieli hoteli, w których zostali zakwaterowani polscy turyści.
Krakowscy prokuratorzy skontaktowali się już ze śledczymi z Torunia. Prawdopodobnie dojdzie do połączenia obu spraw.
Po raz pierwszy nominacje do konkursu Perfekt Hotel 2006
Zobacz całość »Podczas Gali Biznesu, która będzie odbywać się w czasie kongresu Hotel&Event Profit 2006, pierwszy raz w Polsce zostaną ogłoszone nominacje do konkursu dla branży hotelarskiej Perfekt Hotel 2006. Zwycięzcy będą wybierani w dwóch kategoriach: Debiut Roku i Menedżer Roku.
W kategorii Debiut Roku mogą wziąć udział wszystkie skategoryzowane lub będące w trakcie kategoryzacji obiekty hotelowe, które zostały otwarte w bieżącym roku. Oceniane będą w dwóch kategoriach: od jednej do trzech gwiazdek oraz od czterech do pięciu gwiazdek.
Natomiast w kategorii Menedżer Roku nagrodzeni zostaną wyróżniający się menedżerowie hotelowi.
Laureatów będzie wybierać jury składające się z autorytetów w branży hotelarskiej. Rozstrzygnięcie konkursu zaplanowano na początek przyszłego roku.
Laureaci otrzymają dyplomy, okolicznościowe statuetki oraz atrakcyjne nagrody.
Natomiast wśród wszystkich osób, które wypełnią ankietę rozlosowane zostaną nagrody w postaci całorocznej darmowej prenumeraty miesięczników Hotel Profit i Event Profit.
Formularz, poprzez który można zgłaszać kandydatów znajduje się na stronie: http://www.hotelprofit.pl/index.php/strona/40
Nie ma szans na odnalezienie żywych z katastrofy brazylijskiego samolotu
Zobacz całość »Trwają poszukiwania ofiar katastrofy lotniczej jaka miała miejsce w ubiegły piątek w Brazylii. Wrak maszyny znajduje się w trudno dostępnym miejscu Puszczy Amazońskiej, dlatego ekipy ratunkowe wspomagały się przewodnikami indiańskimi aby tam dotrzeć. Szanse na to, że ktoś przeżył katastrofę zmniejszają się z każdym dniem.
Przypomnijmy, ze brazylijski Boening 12 odbywał lot z Manaus, głównego miasta Amazonii do stolicy Brasilii. Maszyna oddana została do użytku zaledwie 12 września bieżącego roku i miała na koncie tylko 200 wylatanych godzin. Samolotem podróżowało 155 osób w tym sześcioosobowa załoga. Do katastrofy doszło na terenie stanu Mato Grossow na skutek zderzenia się z małym odrzutowcem Legacy 600. Infraero Jose Carlos Pereira w imieniu władz lotniczych podał informację, że samolot uderzył w ziemię dziobem. Po wyglądzie wraku wnioskował, że mało prawdopodobne jest aby ktoś z pasażerów przeżył.
Piątkowa katastrofa jest najtragiczniejszą w historii Brazylii. Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva w sobotę ogłosił trzydniową żałobę narodową.
Klienci Open Travel powoli wracają do Polski
Zobacz całość »Już 1056 turystów wróciło do tej pory z wakacji z Open Travel. Ostatni pechowcy, którzy wybrali się na wypoczynek z touroperatorem, który niedawno ogłosił upadłość wrócą do kraju w przyszłym tygodniu.
Poszkodowani przez Open Travel Group są również Ci turyści, którzy za wakacje zapłacili, ale nigdzie nie pojadą. A takich jest co najmniej drugie tyle, gdyż do tej pory wnioski o odszkodowania złożyło tysiąc osób, które z powodu upadłości biura Open Travel nie wyjechały na opłacone wycieczki.
Od pierwszego października włączamy światła mijania
Zobacz całość »Z dniem pierwszego października kierowcy samochodów mają obowiązek jeżdżenia z włączonymi światłami mijania przez cały dzień. Złamanie tego przepisu grozi mandatem wysokości 100 zł i 2 punktami karnymi. Przepis ten obowiązuje do ostatniego dnia lutego.
Marcin Szyndler z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji tłumaczy konieczność włączania świateł ze względu na szybko zapadający jesienią zmrok oraz częściej występujące mgły i opady. - Samochód oświetlony w tych warunkach jest lepiej widoczny a kierowcy dzięki temu łatwiej i bezpieczniej mogą zaplanować i wykonywać manewry np. wyprzedzania bo wcześniej dostrzegają zagrożenia" - powiedział. Dodał również, że oświetlone samochody to większe bezpieczeństwo dla pieszych uczestników ruchu drogowego.
Policjanci apelują do kierowców o dokonanie przeglądu technicznego pojazdów w tym świateł oraz przygotowanie ich do sezonu jesienno-zimowego. Zaprzeczają także panującej opinii, że włączone światła powodują znaczny wzrost zużycia paliwa podkreślając, że w większym stopniu przyczyniają się do tego klimatyzacja i radio.
Obowiązek włączania świateł w ciągu dnia i przez cały rok występuje w 13 krajach Europy. We Włoszech i na Węgrzech dotyczy to tylko obszarów niezabudowanych, w Hiszpanii jest tylko takie zalecenie. Takie rozwiązania popiera również Komisja Europejska.
Hotel Park położony na szczątkach niemieckich żołnierzy?
Zobacz całość »Trwa spór o to gdzie znajduje się ziemia z wykopów z parku Tysiąclecia w Poznaniu. Podobno trafiła na Kopiec Wolności, ale według niektórych osób posłużyła pod budowę hotelu Park. Na dodatek istnieje podejrzenie, że znajdowały sie tam kości niemieckich żołnierzy. Kto ma zatem rację?
Według Tomasza Czabańskiego, prezesa Stowarzyszenia Pomost znajdujący sie w okolicach Malty Kopiec Wolności powstał ziemi, w której pochowano podczas II Wojny Światowej żołnierzy Wehrmachtu. Zaprzecza temu zdecydowanie radny Klemens Mikuła, który zaprojektował kompleks rekreacyjno-sportowy na Malcie i był odpowiedzialny za jego realizację. Dodał natomiast, że owa ziemia mogła być użyta do wypełnienia dziury po torfowisku, wykopanej przez kanadyjską firmę budującą w tym miejscu hotel Park. Jednocześnie Mikuła cały czas podkreślał, że żadnych szczątków ludzkich tam nie było. - Nawieziona ziemia była ubijana w warstwach, po 20 cm, więc gdyby jakieś kości tam były, budowa na pewno zostałaby wstrzymana - takie są przepisy. Gdyby znaleziono jakieś kości, na pewno bym wiedział. Ja wówczas praktycznie na tej budowie mieszkałem - powiedział. Barbara Surma, dyrektorka hotelu HP Park uważa, że wszystko jest w porządku. - Skontaktowaliśmy się z panem inżynierem Mikułą. Jeśli on zapewnia, że żadnych kości tu nie było, jego opinia jest dla nas miarodajna. Pan inżynier zadeklarował, że jest w tej sprawie skłonny złożyć publiczne oświadczenie. W tej sytuacji sprawę uważam za ostatecznie wyjaśnioną - oświadczyła.
Innego zdania jest Czabański powołując się na świadka, który rzekomo widział ludzkie kości w ziemi wywiezionej z parku Tysiąclecia. - Niech ta sprawa będzie przestrogą dla wszystkich, że szczątki ludzkie, obojętnie czyje, należy szanować - dodaje na koniec.
30 lat Suwalskiego Parku Krajobrazowego
Zobacz całość »W tym roku najstarszy w Polsce Suwalski Park Krajobrazowy obchodzi trzydziestą rocznicę swego powstania. Znany wielu pokoleniom turystów park to kilkanaście szlaków pieszych, 5 ścieżek edukacyjnych oraz trzy ścieżki rowerowe. Jego największą atrakcja jest oczywiście Hańcza i dolina Czarnej Hańczy.
Obecna dyrektor Parku Teresa Świerubska z dumą przypomina, że w Parku chroniona jest nienaruszona od trzech dziesięcioleci dzika przyroda.
Obchody trzydziestolecia uświetnione są przez konferencję naukową: "Rola parków krajobrazowych w krajowym systemie obszarów chronionych". Naukowcy zebrani na konferencji są zgodni co do tego, że w obecnych czasach należy szczególnie dbać o takie miejsca jak Suwalski Park Krajobrazowy, oraz skupiać się mocniej na edukacji ekologicznej społeczeństwa.
Podczas konferencji zostały również poruszone ważne dla regionu tematy. Jednym z nich był problem zalegających 1000 metrów pod ziemią złoża wanadu i tytanu pod miejscowościami Krzemianka i Udryń. Sprawa miała swój początek w latach 70-tych kiedy to dokonywano odwiertów i badań złóż jednak kopalnia w tym miejscu nie powstała mimo zaciągniętych na ten cel kredytów zagranicznych. Władze Parku walczyły wówczas również o to aby nie prowadzono wydobycia rud żelaza znajdujących się w otulinie Parku. Gdyby kopalnie powstały Park nie byłby dziś tak dziewiczy, być może nie byłoby go wcale.
Został on utworzony w 1976 roku i był pierwszym parkiem krajobrazowym na terenie Polski. Położony jest na obszarze czterech gmin: Wiżajny, Rutka, Przerośl i Jeleniewo. Jego powierzchnia to 62,8 km2 z czego 60% to użytki rolne, 24% tereny leśne, 10% wody, 4% bagna oraz 2% innych gruntów.
Wypadek w hotelu w Dreźnie: 28 osób poparzone
Zobacz całość »W hotelu Maritim w Dreźnie wrzątek i para wodna, wydobywające się z pękniętej rury poparzyły 28 osób - pracowników obiektu. Na razie wiadomo tylko, iż stan dwojga z 28 rannych jest ciężki.
Do awarii rur doszło w piwnicach hotelu, czyli na poziomie, na których jest kuchnia i pomieszczenia magazynowe. Wrzątek i para wodna okazały się jeszcze bardziej niebezpieczne, gdy zmieszały się poza tym z przechowywanymi tam detergentami.
Woda rurze, która pękła miała 80 stopni Celsjusza.
Hotel Maritim to nowy obiekt. Oddano go do użytku kilka miesięcy temu - w maju bieżącego roku.
Archiwum 2007/18 Archiwum 2005/38 Archiwum 2009/44
Kartą płatniczą nawet w restauracjach
Poznaniacy kontra Ławica: konflikt o nocne loty
Zakłócenia w ruchu w drugim dniu strajku na lotnisku Bruxelles-National
Gwarancja śniegu, czyli sposób biur na ryzyko niezadowolonych z powodu braku śniegu klientów
PKP Intercity notuje ciągłe wzrosty liczby pasażerów
Ruszyła promocja British Airways na loty do 23 miejsc świata
Czy ktoś wyjeżdżał z Alfa Star?
Nowe włoskie przysmaki w Pizza Hut
Hotel Gołębiewski łamie zakazy
Tomasz Kułakowski rzucił Ryanaira, wybrał pracę w LOT
357 mln unijnych euro wspomoże rozwój regionalnych portów lotniczych
Tragedia podczas remontu hotelu w Zakopanem. Zginęły 3 osoby
Z Kartą Polaka można wykonywać działalność gospodarczą na takich zasadach jak Polacy
Costa Coffee - otwiera lokale w Polsce
Baz noclegowa Dlaczego to takie skuteczne?
Lufthansa otrzymała wyróżnienie WTA 2008 - tytuł "Europe’s Leading Airline"
Poznań za pół ceny! - zniżki dla turystów w czerwcowy weekend
"Mazury - cud natury" - najlepsze hasło promujące region
Koniec strajku pilotów indyjskich linii Jet Airways
Ferie zimowe w tym roku bez.. zimy
Sprawdź cenę biletu na pociąg przez wyjazdem!





