Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2007-08-20 do 2007-08-26
(rok 2007, tydzień 34)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2007-08-20 :::
Projekt ustawy w sprawie systemów Schengen został przyjęty
Zobacz całość »Sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych przyjęła projekt ustawy, dotyczącej Systemu Informacyjnego Schengen oraz Systemu Informacji Wizowej. Bez uchwalenia ustawy Polska nie mogłaby wejść do grupy państw wolnych od kontroli na przejściach granicznych. Podczas prac w komisji posłowie nie wnieśli większych poprawek do rządowego projektu.
Wejście do układu z Schengen, umożliwi Polsce przede wszystkim podróżowanie bez kontroli na wewnętrznych granicach Unii Europejskiej. Po wejściu Polski do systemu zmienią się również zasady przyznawania wiz oraz opłaty za nie. Polska będzie wydawała wizy europejskie, których cena będzie wspólna dla wszystkich krajów. Zgodnie z obecnymi ustaleniami kosztować będzie 60 euro. Obecnie "wiza Schengen" dla obywateli Rosji, Białorusi i Ukrainy kosztuje 35 euro.
Grzegorz Bliźniuk, wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji zaznaczył, że Polska negocjuje z Unią Europejską ułatwienia w dostępie do wiz dla obywateli tych państw, jednak jeszcze nie wiadomo jak te rozmowy się zakończą.
Zgodnie z planami Unii Europejskiej kontrole na granicach Polski z Litwą, Czechami, Słowacją oraz Niemcami mogą zostać zniesione od stycznia 2008 roku, a na portach lotniczych od marca 2008 roku.
Rząd przyznał, że opóźnienia związane z przekazaniem projektu ustawy wynikały z prac toczących się w unii nad systemem SIS II. Dzięki modyfikacji systemu informacyjnego Schengen będą mogły do niego wejść najnowsze państwa unii, a przejściowym rozwiązaniem będzie system zwany SISone4ALL.
Rządowy projekt ma głównie dostosować polskie prawo do włączenie się do układu z Schengen. Wprowadza on między innymi definicje danych SIS, zawartych w Systemie Informacyjnym Schengen oraz danych VIS, zawartych w Systemie Informacji Wizowej, a także Krajowego Systemu Informatycznego KSI.
Zgodnie z projektem, KSI ma umożliwiać organom administracji publicznej oraz wymiaru sprawiedliwości dostęp do danych zgromadzonych w SIS i VIS. Projektowane regulacje określają również rodzaj informacji jakie mają być w systemie zamieszczane. Chodzi głównie o informacje o osobach poszukiwanych, zaginionych, świadkach, a także tych którzy zostali wezwani do stawienia się przed sądami oraz o poszukiwanych pojazdach i przedmiotach. W KSI mają również znajdować się informacje o cudzoziemcach, którym odmówiono wjazdu do Polski. Projekt określa, jakie instytucje mają dostęp do systemu, a poprzez niego również do SIS i VIS.
Nadzór nad prawidłowym działaniem systemu ma sprawować minister spraw wewnętrznych i administracji. On jest też uprawniony do zablokowania dostępu do KSI danemu organowi, jeżeli uzna, że doszło do nieprawidłowości. Zgodnie z opracowywanymi przepisami, funkcje nadzorcze nad funkcjonowaniem polskiej części systemu ma również Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.
Projekt zakłada również powstanie w ramach Komendy Głównej Policji Biura SIRENE, które będzie zapewniać możliwość wymiany informacji pomiędzy Polską, a innymi krajami układu Schengen.
Organem odpowiedzialnym za KSI ma być organ techniczny KSI. Jego głównymi zadaniami są: utworzenie, uruchomienie i eksploatacja techniczna, a także zapewnienie sprawnego działania i bezpieczeństwa systemu.
Policja będzie administrowała podstawowym systemem komputerowym, a Straż Graniczna zapasowym, który umożliwia dostęp do danych SIS. Polska przeszła już pomyślnie testy techniczne dostępu do europejskiego systemu. We wrześniu ma zapaść polityczna decyzja Unii Europejskiej w sprawie rozszerzenia systemu.
Układ z Schengen powstał w 1985 roku. W późniejszych latach był modyfikowany. Układ znosi kontrolę na wewnętrznych granicach państw, które podpisały dokument. Dotychczas podpisały go prawie wszystkie państwa unii (poza Wielką Brytanią i Irlandią) oraz Norwegia oraz Islandia.
Radom zmienił plan inwestycyjny do 2013 roku
Zobacz całość »O 200 mln zł zmniejszył się radomski plan inwestycyjny do 2013 roku. Znacznie mniej ma kosztować utworzenie lotniska, a największą inwestycją ma być centrum sportowe na Koniówce.
Plan inwestycyjny gotowy był już w lipcu. Jednak od tamtego czasu zdążył się już znacząco zmienić. Pierwotnie zakładano, że do 2013 roku Radom wyda na inwestycje blisko 1,3 mld zł (439 mln z budżetu miasta oraz około 868 mln z zewnątrz). Obecnie szacunkowa wartość inwestycji się zmniejszyła o prawie 200 mln zł. Teraz wydane ma być 1 mld 92 mln zł (446,7 mln zł z kasy miasta oraz 644,7 mln zł z zewnątrz).
Różnica wynika głównie z wyceny kosztów budowy lotniska. Pierwotnie zakładano, że pochłonie około 374 mln zł, z czego 318 mln miało pochodzić z zewnątrz, natomiast 56 mln zł do 2010 roku miało przekazać miasto. Według nowego planu gmina i samorząd województwa mazowieckiego ma przekazać na tę inwestycję 32 mln zł. Udziałem wojska ma być grunt. Gmina chce, aby MON przekazał na lotnisko około 20 ha. Gmina cały czas szuka inwestora prywatnego.
Igor Marszałkiewicz, zastępca prezydenta Radomia tłumaczy zmiany w planie - Nie wiemy, ile możemy pozyskać środków zewnętrznych, uważam, że wpisywanie rzeczy, które nie są realne, nie ma sensu. Dodał również, że teraz chodzi już tylko o lotnisko lokalne, a nie regionalne, na które nie zgadza się Unia Europejska. Na jego budowę wystarczyłoby około 140 mln zł. Dopiero potem lotnisko można byłoby rozwijać.
Największą inwestycją w latach 2007-2013 ma być centrum sportowe na Koniówce. Na tę inwestycję unia ma przekazać miliony euro. W nowym projekcie inwestycja została podzielona na dwa etapy. Pierwszy etap zaplanowany na lata 2008-2010 zakłada wybudowanie stadionu piłkarskiego wraz z boiskami treningowymi i szkoły mistrzostwa sportowego. Wartość tych inwestycji oszacowano na 120 mln zł. Z miasta ma pochodzić 18 mln, a ponad 100 mln Radom chce pozyskać z Unii Europejskiej. W drugim etapie przewidzianym na lat 2010-2013 ma powstać hala sportowo-widowiskowa, kryty basen o wymiarach olimpijskich oraz infrastruktura towarzysząca. Z miasta ma pochodzić 19,5 mln zł, a 110,5 mln z UE.
Blisko 514 mln zł do 2013 roku Radom chce przeznaczyć na remonty oraz budowę dróg. Modernizacja ulic Żółkiewskiego i Wojska Polskiego oraz Słowackiego ma kosztować 111 mln, a nie 50 mln. Miasto na ten cel ma przeznaczyć do 2010 roku zaledwie 16,6 mln zł, a 94,3 mln ma pochodzić z zewnątrz. Marszałkiewicz tłumaczy skąd się pojawiła tak duża różnicach w kosztach - Jak budować, to na wiele lat, a więc porządnie. Po drodze są dwa wiadukty. Musimy nie tylko dobudować drugą nitkę, ale też rozebrać to, co teraz stoi, gdyż nie nadaje się do remontu.
Do 2010 roku ma zostać też wyremontowana ulica 1905 Roku. Koszt tego przedsięwzięcia wzrósł z 25 mln zł do 37 mln zł. Remont ulicy Reja będzie kosztować 6,3 mln zł zamiast 4,5 mln zł, ulicy Mireckiego 5,7 mln zł zamiast 3 mln zł, a placu dworcowego 5,1 mln zł zamiast 1,1 mln zł.
Do planu została wprowadzona też nowa inwestycja, jaką jest budowa w latach 2008-2010 muzeum AK. Wartość tej inwestycji oszacowano na 30 mln zł. Miasto zamierza przeznaczyć na ten cel 10 mln zł, a 20 mln zł chce pozyskać.
Marszałkiewicz przyznaje - To bardzo ambitny plan, realizacja nawet w 60% to będzie duży sukces i szansa na duży rozwój. Widać, że plan jest kompleksowy, dotyczy każdej dziedziny od dróg po ścieżki rowerowe, boiska, parki, szpital czy muzeum.
Jednak z planu wynika, że wiele inwestycji powstanie tylko, jeżeli miasto otrzyma na nie pieniądze z Unii Europejskiej. Marszałkiewicz zaznacza - Praktycznie wszystko będą robić zawodowcy. Już zgłaszają się do nas z ofertami wyspecjalizowane firmy. Na razie je weryfikujemy. Pracownicy magistratu będą pomagać w przygotowaniu wniosków i rozliczać uzyskane dotacje.
Luksusowa agroturystyka na Suwalszczyźnie
Zobacz całość »Na Suwalszczyźnie istnieje około 300 gospodarstw agroturystycznych. Kilkadziesiąt z nich mieści się na terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Wiele z nich zrzeszonych jest w Suwalskiej Izbie Rolniczo-Turystycznej (www.suwalki-turystyka.info.pl). Są zróżnicowane pod względem oferowanego standardu i ceny.
Zdarza się też, że gospodarstwa prowadzą ludzie z dużych miast, którzy chcą zarobić na bogatych klientach i obcokrajowcach. Poniżej znajdują się opisy czterech takich obiektów. Pierwsze trzy znajdują się na terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego.
Gościniec Jaczno położony jest na półwyspie nad jeziorem Jaczno. Jego właścicielem jest Katarzyna Miller, która kilka lat temu przeniosła się z Warszawy na Suwalszczyznę. W skład gospodarstwa wchodzą dwa nowe, drewniane budynki pokryte tradycyjnym wiórem. Z okien widać jezioro. Każdy pokój otrzymał swoją nazwę. W obiekcie jest sala kominkowa, stół do bilarda i ping-ponga, siłownia, sauna fińska i bania. Dodatkowo jezioro Jaczno nadaje się do kąpieli, wędkowania, pływania łódką, a zimą jeżdżenia na łyżwach.
Gościniec Jaczno (Jeleniowo) oferuje w sumie 30 miejsc. Pobyt w pokoju dwuosobowym standard kosztuje od 230 do 260 zł, a w apartamencie od 390 do 450 zł. W cenie noclegu jest bufet śniadaniowy. Za obiad trzeba dodatkowo zapłacić 35 zł, a za kolację 25zł.
Gospodarstwo Łopuchowo należy do warszawskiego adwokata. Położone jest w pobliżu wysokich i stromych brzegów Hańczy oraz Głazowiska Łopuchowskiego, czyli rezerwatu geologicznego o powierzchni 16 ha, z głazami narzutowymi.
Gospodarstwo znajduje się na czubku wzgórza otoczonego polami i łąkami. W skład gospodarstwa wchodzi drewniany dom na kamiennej podbudówce, chałupa, pomieszczenie użytkowe oraz stodoła. Budynki otoczone są okrągłym dziedzińcem. Obiad można przygotować sobie w przestronnej kuchni. Do dyspozycji jest też sala kominkowa i duży ogród ze stolikiem pod jabłonią. Możliwe są też przejażdżki końmi, które pasą się na łące obok domu.
Gospodarstwo Łopuchowo (Jeleniowo) oferuje nocleg w 3 pokojach 4-osobowych za 150 zł. Za śniadanie dodatkowo trzeba zapłacić 20 zł, a za obiad 30 zł.
Gościniec Drumlin znajduje się we wsi Udziejek. Jego nazwa pochodzi od owalnego polodowcowego wzgórza, na którym jest położony. Właścicielem jest Marek Giersz, który w Warszawie był technikiem dentystycznym. Natomiast na Suwalszczyźnie odrestaurował i w dużej części odbudował w formie skansenu wiejską zagrodę.
W drewnianej chałupie pokrytej dwuspadowym dachem pokrytym wiórem osikowym znajdują się trzy pokoje, a na poddaszu dodatkowo apartament Dwie Rzeczki. Z okien rozpościera się widok na Cisową Górę oraz morenowe wzgórza. Jadalnia jest w glinianym świronku, czyli spichlerzu. Tam też, na poddaszu mogą zamieszkać jeszcze cztery osoby. Na śniadanie, które wliczane jest w cenę pokoju podawany jest kindziuk, domowy pasztet oraz kozie sery.
Na trawniku pomiędzy chałupą, spichlerzem pasą się trzy kozy: Klara, Lala i Róża. Od tego roku, w drewnianej karczmie krytej trzciną działa kawiarenka. Odtworzona została na oryginalnej, kamiennej podwalinie z drugiej połowy XIX w.
Gościniec Drumlin (Jeleniowo) oferuje 15 miejsc w pokojach dwuosobowych. Czynny jest od 1 maja do 15 września. Cena noclegu w pokoju od 150 zł, a apartamencie od 350 do 400zł. Obiad kosztuje 30zł, a kolacja 20 zł.
Zagroda na Cisowym Wzgórzu (Rowele, Rutka Tartak) położona jest 11 km od jeziora Hańcza. Prowadzi do niej leśna droga. Od najbliższych sąsiadów oraz sklepu oddalona jest o 3,5 km. Dwa nowe, drewniane domy przypominające chatki z piernika leżą wśród zielonych pagórków, na wysokości około 190 m n.p.m. Właścicielem jest Michał Okraska z Łowicza, który wcześniej był kierowcą.
W mieszkaniu Poranny Brzask w pierwszym domu znajduje się stylowo urządzony pokój z kominkiem, aneks kuchenny, łazienka oraz czteroosobowa sypialnia. Sąsiednie Mieszkanie Niespokojnych Okiennic jest mniejsze. Naprzeciwko znajduje się Dom Długich Wieczorów, gdzie na parterze znajduje się aneks kuchenny, dwuosobowa sypialnia oraz salon z kominkiem. Schody prowadzą do czteroosobowej sypialni, gdzie jeden taras wychodzi do sadu, a drugi do ogrodu.
Na Cisowym Wzgórzu jest boisko do siatkówki, można tam pojeździć na rowerach, zbierać grzyby lub pobujać się w hamaku pod starą jabłonią.
Gościnna Zagroda na Cisowym Wzgórzu oferuje w sumie 16 miejsc noclegowych w cenie od 140 do 250 zł od osoby.
Suwalski Park Krajobrazowy znajduje się na obszarze 6284 ha w dorzeczu Niemna, do którego spływają wody Czarnej Hańczy i Szeszupy. Park obejmuje między innymi tereny otaczające najgłębsze w Polsce jezioro Hańcza. Blisko 65% powierzchni parku stanowią tereny rolnicze, głównie pola i łąki. Z wielu miejsc dostrzegalne jest bardzo charakterystyczne wzniesienie - Góra Cisowa, która ma 256 m n.p.m. Jeziora charakteryzują się kryształowo czystą wodą i uchodzą za najpiękniejsze w całej Polsce. Za szczególnie piękne uznawane jest jezioro Jaczno o powierzchni 34 ha.
Suwalska Izba Rolniczo-Turystyczna zamierza wybudować w Wiżajnach największy termometr świata. Obecny rekordzista z amerykańskiego miasteczka Baker na pustyni East Mojave mierzy 40,8 metrów. Skonstruowanie go w 1991 roku kosztowało 750 tys. USD.
Termometr w Wiżajnach miałby zachęcać turystów do przyjazdu na polski biegun zimna. Rekordowa odnotowana temperatura to minus 39 stopni Celsjusza. Według planów obok miałoby powstać Centrum Interpretacji Pogody i Muzeum Termometru. Pomysłodawcy szukają chętnych inwestorów oraz starają się o dotacje z Unii Europejskiej.
Lecznicze wody Ustronia
Zobacz całość »Uzdrowisko Ustroń leży u podnóża Czantorii i należy do najsłynniejszych uzdrowisk Polski. Warto jednak wspomnieć, że historia uzdrowiska zaczęła się od hutników i do tej pory kurort jest ośrodkiem hutnictwa i przemysłu metalowego.
W XVIII wieku zaczęto wydobywać w okolicach Ustronia rudę darniową, i tak powstała huta. Lecznicze właściwości wody odkryli dawni "szmelcarze", zauważyli bowiem, że woda ogrzewana wrzucanym do niej żużlem wielkopiecowym skuteczni łagodzi bóle mięśni i stawów. Arcyksiążę Albert Habsburg, słysząc o uzdrawiającej mocy wody, kazał w 1804 roku wybudować łaźnię i Hotel Kuracyjny, zachowany do dnia dzisiejszego. Jego dzieła kontynuował Edward Gierek, za którego przyczyną powstało nowoczesne sanatorium Zawodzie.
Dzisiejszy Ustroń, znajdujący się blisko Śląska, jest nie tylko uzdrowiskiem słynącym z jedynych w polskich górach - solanek bromowo-jodowych, ale także miejscowością wypoczynkową. Budowa wyciągu krzesełkowego na Czantorię daje szansę aby Ustroń stał się stacją narciarską konkurującą z Wisłą i Szczyrkiem. Kurort ma obecnie blisko 6 tysięcy miejsc noclegowych. Bazę ośmiu uzdrowisk z wachlarzem rozmaitych ofert, np. odnowa biologiczna czy zabiegi regenerujące. Atrakcja dla turystów powoli stają się budowle dawnej huty. Przygotowuje się plan zagospodarowania tego terenu, tak aby zabytkowe obiekty przemysłowe wrastały w brzegi rzeki, Młynówki. W ten sposób mają stwarzać wrażenie jakby same były częścią natury.
Terminal 2 na Okęciu czeka na ekspertyzę straży pożarnej
Zobacz całość »Terminal 2 na Okęciu jest nadal nie uruchomiony, ponieważ nie otrzymał pozytywnej opinii straży pożarnej. A opinia straży pożarnej jest niezbędna, by wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego wyraził zgodę na otwarcie budynku.
Wykonawca warszawskiego Okęcia 2 czeka więc na wynik ekspertyzy Centrum Naukowo - Badawczego Ochrony Przeciwpożarowej (CNBOP).
Aktualnie straż pożarna ma zastrzeżenia tylko do jednej kwestii technicznej w terminalu. Mianowicie w części hali odlotów C2 komunikaty przeciwpożarowe są zbyt słabo słyszalne.
Krzysztof Kozioł, rzecznik konsorcjum Ferrovial Agroman-Budimex-Estudio Lamela, które jest wykonawcą terminala, powiedział, że firma zadeklarowała, że wykona zalecenia ekspertyzy CNBOP i teraz czeka na nie. Poinformował też, że zasugerowano komendzie wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej warunkowy odbiór obiektu.
W Terminalu 2 obecnie funkcjonuje tylko hala przylotów a termin oddania całego obiektu do użytku jest ciągle przesuwany. Z wynajmu powierzchni komercyjnych PPL chce zarobić 600 mln zł w ciągu 10 lat. Ma tam działać m.in. 11 restauracji i 14 sklepów. Dzięki nowemu budynkowi z Okęcia będzie mogło skorzystać 12 mln pasażerów w roku. Powierzchnia nowego terminala ma 110 tys. metrów kw. Jest to ponad dwa razy więcej niż Terminala 1.
Pierwotnie umowa inwestycyjna opiewała na niecałe 200 mln dolarów. Potem kontrakt szacowano na 222 mln dolarów. Obecnie wartość całego przedsięwzięcia przekroczy 240 mln dolarów.
Alkohol w baku autobusu
Zobacz całość »Alkohol w Szwecji jest nie tylko niesamowicie drogi ale także bardzo trudno dostępny. Z tegoż powodu Szwedzi próbują przemycać alkohol w sposób jaki tylko się da.
Sprytni okazują sie także być szwedzcy celnicy. W przypadku przyłapania na przemycie zabierają wódkę lecz jej nie wylewają. Każda przemycona flaszka alkoholu wylewana jest do cysterny, która trafia do fabryki w Linkoping. Tam jest przerabiana na biogaz. Trzeba tylko w specjalnych maszynach podgrzać gorzałkę i paliwo gotowe. Litr czystego spirytusu daje pół litra paliwa. Na biogazie jeżdżą szwedzkie autobusy, ciężarówki oraz pociągi.
Ciekawe kiedy ekolodzy pogratulują celnikom fantazji i pomysłu.
Ryanair uruchamia dwie nowe trasy z Polski
Zobacz całość »Irlandzki tanie przewoźnik Ryanair jesienią uruchamią dwa nowe połączenia z Polski.
Od 28 października linie będą latać dwa razy w tygodniu ze Szczecina do Dublina, a od 1 listopada trzy razy w tygodniu z Katowic do Dublina. Uruchomienie tych kierunków sprawi, że Ryanair będzie latał już ze wszystkich polskich lotniska obsługujących ruch międzynarodowy.
Tureckie linie ACT Airlines nabywają airbusy
Zobacz całość »Tureckie linie lotnicze ACT Airlines podpisały wstępną umowę na zakup dwóch towarowych samolotów A 330-200.
Samoloty będą obsługiwać m.in. rosnący ruch cargo z Turcji. Nowa flota pozwoli na utworzenie bezpośredniego połączenia z Istambułu do Hongkongu i z Singapuru do Nowego Jorku.
Przewoźnik ATC Airlines powstał w 2004 roku. Obecnie posiada 7 maszyn typu A300 B4.
Producent A330-200F zachwala te maszyny, twierdząc, iż to jedyne dalekodystansowe samoloty średnich rozmiarów przewożące 64 tony ładunku użytecznego na odległość 7400 km lub 69 ton na 5930 km. Samolot A330-200F może przetransportować nawet o 30% więcej towarów niż inne transportowce tej samej klasy.
Nie zamówisz jedzenia - nie usiądziesz
Zobacz całość »Kelnerka pracująca w restauracji Pod Samsonem odmówiła podania dwóch piw i wody mineralnej do ogródka. Nalegała, aby klienci, którzy zamawiają tylko napoje, przesiedli się do baru. Po protestach zgodziła się, by zostali w restauracji pod warunkiem, że napoje wypiją w ciągu 15 minut - pisze Gazeta Wyborcza.
Zgodnie z relacją dziennika, stolik, przy którym usiedli klienci nie był zarezerwowany. Po złożeniu zamówienia goście (małżeństwo z córką) usłyszeli, że napoje podawane są tylko w barze, a z ogródka mogą korzystać tylko goście, którzy zamawiają jedzenie. Po protestach i naradach z szefostwem kelnerka zgodziła się w końcu podać napoje na zewnątrz, pod warunkiem, że zostaną wypite w ciągu 15 minut - dodaje pani Katarzyna Rocławska, dotychczas stała klientka lokalu. Oburzeni goście lokal opuścili.
Gazeta przypomniała, iż podobna sytuacja miała miejsce w 2003 r., kiedy pracownik tego samego lokalu nie przyjął zamówienia na desery i napoje. Wówczas właścicielka restauracji twierdziła, że tego typu "praktyki" należą do rzadkości. Zapewniała, że każdy klient jest mile widziany, również ten, który składając zamówienie, poprzestanie na herbacie. Tym razem pracownicy restauracji nie ukrywali, że panują tu inne zasady. Kiedy klient nie zamawia jedzenia, prosi się go, by przeniósł się do baru - informuje jedna z menedżerek, dodając, że "Pod Samsonem" jest restauracją, a nie pijalnią piwa.
Okazuje się, że podobne zasady panują u wielu innych restauratorów ze starówki. Podczas koncertów jazzowych na Rynku miejsca w ogródkach mogą znaleźć tylko ci klienci, którzy oprócz piwa zmawiają także jedzenie.
Lotnisko Okęcie i PLL LOT nie zachwycają pasażerów
Zobacz całość »Z rankingu Skytrax, instytucji badającej opinie pasażerów linii lotniczych wynika, że najlepszym przewoźnikiem na świecie jest Singapore Airlines, najlepszym lotniskiem - Hongkong International Airport, a najprzyjaźniejszym dla pasażerów sojuszem lotniczym jest Star Alliance. W tym roku w badaniu Skytraksa wzięło udział prawie 15 mln pasażerów 93 narodowości, którzy ocenili 162 przewoźników i 180 lotnisk.
Warszawskie Okęcie zajęło w tym rankingu 112 miejsce (na 180), a Polskie Linie Lotnicze LOT zostały ocenione jako przewoźnik średniej klasy. W obu wypadkach ocena była o kilka punktów niższa niż rok temu. W naszym regionie najlepszy wynik uzyskały czeskie linie CSA przed węgierskim Malevem, a ulubionymi przez pasażerów lotniskami okazały się Praga i Budapeszt.
Pasażerowie korzystający z usług LOT przyznali liniom status średniaka. Za atut uznali niskie ceny biletów i jakość posiłków na pokładzie, zwłaszcza czekoladowe wafelki. Wytknęli natomiast niepunktualność oraz jakość rozrywki, która w długich rejsach jest ich zdaniem poniżej wszelkiej krytyki. Wnętrza samolotów są źle posprzątane, a na długich trasach brakuje prasy, nawet w klasie biznes.
Pasażerowie mocno krytykują również warunki przesiadek na Okęciu, które w przyszłości ma stać się regionalnym centrum przesiadkowym.
Ranking lotnisk będzie uzupełniany do końca roku, więc w najbliższym czasie powinien być w nim widoczny efekt uruchomienia terminalu 2.
Czas na Las z TravelOne.pl
Zobacz całość »Grupa portali turystycznych TravelOne.pl została strategicznym partnerem projektu "Czas na Las" fundacji Aeris Futuro. Od 1 sierpnia za każdą dokonaną rezerwację, firma posadzi drzewo.
Katastrofalne susze i pustynnienie coraz większych obszarów, ciepłe zimy, upalne lata, topnienie lodowców górskich czy pokrywy lodowej Antarktydy i Arktyki, podnoszenie się poziomu oceanów, wymieranie wielu gatunków flory i fauny - to tylko niektóre z zagrażających nam skutków globalnego ocieplenia. Lasy odgrywają istotną rolę w łagodzeniu skutków efektu cieplarnianego, pochłaniając z atmosfery znaczne ilości dwutlenku węgla i zanieczyszczeń.
Projekt fundacji Aeris Futuro "Czas na Las" daje możliwość rekompensaty emisji dwutlenku węgla poprzez sadzenie drzew i bioróżnorodnych lasów w różnych regionach Polski. - Podróże pozwalają nam poznawać świat i przyjemnie spędzać wolny czas - mówi Dyrektor Generalny TravelOne.pl Łukasz Mrzygłód - Niestety podczas lotu samolotem, jazdy autokarem czy samochodem emitowane są bardzo duże ilości szkodliwych dla środowiska naturalnego spalin, co wpływa na zanieczyszczenie powietrza i ocieplenie się atmosfery. Chcemy, by nasi klienci byli świadomi tych zagrożeń i mogli im aktywnie zapobiegać.
Akcja sadzenia drzew dla klientów odbędzie się nadchodzącej jesieni na terenie Gminy Zawoja w Beskidach. Grupa TravelOne.pl planuje zasadzenie 5000 do 7000 sadzonek, którymi firma będzie się opiekowała przez 5 lat. Każdy z turystów podróżujących z TravelOne.pl otrzyma specjalny certyfikat potwierdzający zasadzenie drzewa i udział w akcji.
Grupa TravelOne.pl jest pierwszym partnerem fundacji Aeris Futuro z branży turystycznej. Do tej pory projekt wspierały m.in. Rockwool, Gazeta Prawna czy IKEA.
Ruszyło 39 wydanie Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich
Zobacz całość »W Zakopanym rozpoczął się 39 Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich, który zgromadzi mnóstwo wielbicieli folkloru.
W trakcie festiwalowego szaleństwa dla publiczności zagra dwadzieścia zespołów z dwunastu krajów. W chuścianym szałasie na Równi Krupowej będą walczyć w konkursie o o Złote, Srebrne i Brązowe Ciupagi.
Na inaugurację 39 Festiwalu odprawiono mszę a potem barwny i rozśpiewany korowód przeszedł ulicami, oznajmiając początek zabawy.
Festiwalowi będą towarzyszyć także inne imprezy. Na Równi Krupowej można skosztować tatrzańskiej pieczonej jagnięciny i oscypka. Obchodzony będzie też tzw. Dzień Gruziński z nauką tańców narodowych oraz degustacją gruzińskiej kuchni.
Wstęp na wszystkie imprezy Festiwalu Folkloru Ziem Górskich jest darmowy.
Wizz Air będzie latał z Rumunii do Dortmundu
Zobacz całość »Od 2008 roku węgierski przewoźnik Wizz Air będzie latał z Rumunii do Dortmundu. Inauguracyjny lot z Tigru Mures do Dortmundu odbędzie się 28 lutego 2008 roku.
Nowe połączenie jest piątym połączeniem Wizz Air z Transylwanii. Ostatnio w Bukareszcie linie uruchomiły swoją szóstą bazę w Europie. W Polsce Wizz Air posiadają dotychczas trzy bazy, a w styczniu 2008 planują utworzyć czwartą - w Poznaniu.
Cathay Pacific Airways podpisały umowę z Amadeusem
Zobacz całość »Przewoźnik Cathay Pacific Airways wybrał produkt Amadeus Altéa Customer Management Solution - rozwiązanie nowej generacji, wspierające rozwój firmy i zwiększające jej wydajność operacyjną.
Amadeus podpisał 10-letnią umowę z liniami lotniczymi Cathay Pacific Airways. Przewoźnik oraz jego filia Dragonair, wdrożą kompletne rozwiązanie Altéa Customer Management Solution (CMS), umożliwiające zarządzanie łańcuchem obsługi pasażerów, w tym obsługi rezerwacji, inwentaryzacji i systemów kontroli odlotów. Transakcja stanowi element dynamicznej strategii rozwoju linii lotniczych i ma służyć zwiększeniu ich wydajności operacyjnej.
- Podpisana umowa jest kolejnym etapem naszych inwestycji w nowe technologie, które wspierają rozwój firmy i pomagają jej osiągnąć cele biznesowe. Po przeprowadzeniu szczegółowego procesu selekcji, postanowiliśmy wybrać produkt Altéa CMS, ponieważ najlepiej odpowiada wymogom branży lotniczej. Dzięki niemu zapewnimy naszym klientom wyższą jakość usług, a także poprawimy naszą wydajność - powiedział Edward Nicol, dyrektor ds. zarządzania informacją w firmie Cathay Pacific Airways.
Linie lotnicze Cathay Pacific wykorzystują już na swojej stronie internetowej mechanizm firmy Amadeus do dokonywania rezerwacji przez Internet. Rozwiązania informatyczne są dla firmy kluczowym elementem strategii, której celem jest rozszerzenie zakresu działalności i podtrzymanie rozwoju na najszybciej rosnących rynkach lotniczych na świecie, takich jak Chiny oraz w Stanach Zjednoczonych i Europie.
- Cathay Pacific to jedna z najlepszych pod względem rentowności i rozwoju linii lotniczych świata, dlatego bardzo cieszy nas, że firma wybrała oferowane przez nas rozwiązanie Altéa CMS do zarządzania obsługą swych klientów - powiedział Hans Jorgensen, wiceprezes ds. strategicznych programów lotniczych i partnerskich w firmie Amadeus. - Wierzymy, że decyzja firmy Cathay Pacific, jako pierwszego azjatyckiego przewoźnika, który wybrał cały pakiet rozwiązań Altéa, zostanie pozytywnie odebrana przez inne linie lotnicze i przyspieszy rozwój firmy Amadeus w rejonie Azji i Pacyfiku - dodał Hans Jorgensen.
Cathay Pacific Airways i Dragonair, które w 2006 roku obsłużyły razem 22 miliony pasażerów, dołączają do 42 linii lotniczych z całego świata, które wybrały produkt Altéa CMS.
Znakomita pogoda w górach przyciąga turystów
Zobacz całość »Na tatrzańskich szlakach turystycznych w ostatnim czasie obserwuje się tłumy turystów. Jest to zapewne związane z doskonała pogodą. Pogoda słoneczna bez opadów ale także bez upałów przyczyniła się do tego, że zwiedzanie gór stało się przyjemnością.
Zamknięty jest nadal szlak z Kuźnic przez Myślenickie Turnie na Kasprowy Wierch. Cały czas trwa tam modernizacja kolejki.
Solaris wzmacnia kadrę zarządzającą
Zobacz całość »Od 1 lipca br. dotychczasowy skład Zarządu Spółki Solaris Bus & Coach S.A., który tworzyli Krzysztof i Solange Olszewscy, został rozszerzony o jedną osobę. Nowym członkiem Zarządu Spółki został Heinz Bartosch.
Heinz Bartosch będzie odpowiedzialny za działy produkcji, zakupów i logistyki, konstrukcji oraz technologii. Poprzednio związany był z firmami Evobus Mercedes oraz MAN, gdzie także odpowiadał za produkcję autobusów. W latach 1999-2007, zanim zdecydował się wzmocnić team firmy Solaris, Heinz Bartosch pracował w firmie MAN, gdzie kierował produkcją autobusów miejskich w zakładzie w Salzgitter, pełnił funkcję prezesa zarządu MAN Star Trucks & Busses oraz odpowiadał za część koncernu związaną z autobusami niskopodłogowymi i podwoziami w skali światowej.
Heinz Bartosch ma 49 lat. Jest ojcem 27-letniego syna i 22-letniej córki. Jego hobby to astronomia, dobra literatura i myślistwo.
Do drużyny Solarisa w charakterze doradcy dołączył także Wolfgang Presinger, poprzednio wieloletni, doskonale znany i ceniony w branży pracownik firmy Evobus. W latach 1999 - 2006 był członkiem zarządu spółki odpowiedzialnym za sprzedaż autobusów marki Mercedes oraz rzecznikiem tejże marki. Wolfgang Presinger został doradcą firmy Solaris w zakresie sprzedaży eksportowej.
Wolfgang Presinger ma 58 lat. Jest ojcem 26-letniej córki i 20-letniego syna. Jego hobby to stare samochody i sport (jogging, jazda na rowerze, triathlon i narciarstwo).
- Obaj panowie są doskonale znanymi i cenionymi specjalistami w branży autobusowej. Ich wiedza i doświadczenie z pewnością przyczyni się do dalszego rozwoju naszej firmy. Cieszymy się już teraz na zmiany w organizacji i kulturze naszej firmy, które obecność obu panów z pewnością przyniesie.- powiedział Krzysztof Olszewski, prezes Solaris Bus & Coach S.A.
W Meksyku trwa ewakuacja przed groźnym huraganem
Zobacz całość »W Meksyku trwa akcja ewakuacyjna na wysoką skalę. Eksperci bowiem prognozują, iż na wybrzeża Zatoki Meksykańskiej zmierza huragan, który wkrótce ma osiągnąć najwyższą siłę w kategorii - 5 stopni.
Żywioł na wschodnich Karaibach zabił co najmniej 3 osoby. Jeszcze nie podjęto decyzji o ewakuacji ok. 40. tysięcy turystów, przebywających w kurorcie Cancun i okolicach.
Na słynnej wyspie nurkowej Cozumel, mieszkańcy zabezpieczają sie przed huraganem przybijając dyktę do okien i wyciągając łódki z wody. Turyści chcą wydostać z wyspy. Jest to sprawa jednak nie łatwa, bo na lotnisku trzeba czekać w długich kolejkach.
W niedzielę Dean ma dotrzeć na Jamajkę. Władze wyspy apelują do mieszkańców niżej położonych terenów oraz narożnych na ziemne lawiny aby jak najszybciej je opuścili. W stan najwyższej gotowości postawiono policję i wojsko. Mieszkańcy masowo wykupują benzynę, baterie, latarki, konserwy i wodę pitną.
Na atak żywiołu szykują się także Stany Zjednoczone. Prezydent George W. Bush wyraził zgodę na ogłoszenie stanu pogotowia w Teksasie. W przypadku zaatakowania przez huragan, stan ten dostanie pomoc federalną.
Przereklamowane atrakcje turystyczne
Zobacz całość »Brytyjscy internauci stworzyli listę najbardziej przecenianych atrakcji turystycznych na świecie.
W badaniu jednej z firm ubezpieczeniowych turyści opisywali, które z turystycznych miejsc najmocniej ich zawiodły. Wyniki sondażu podał portal BBC News.
Po wycieczce do Wielkiej Brytanii turyści najbardziej są rozczarowani megalityczną budowlą Stonehenge. Internauci ocenili ją jako błotniste pole obok autostrady. Atrakcją najmniej przyciągającą okazała się Wieża Eiffle'a. Podobno widoki z góry wcale nie robią wrażenia a kolejki są ogromne.
Internauci oprócz krytyki zawarli także informacje o miejscach godnych odwiedzenia. Najwięcej głosów padło na wenecki Canale Grande, replikę szekspirowskiego Globe Theatre w Londynie oraz budowle starożytnej Petry w Jordanii.
Przewodnik po Borach Tucholskich
Zobacz całość »Włodzimierz Bukowski wydał publikację pt. "Poznaj Bory fotografując", która łączy w sobie elementy podręcznika fotograficznego i przewodnika turystycznego.
Książka ta zawiera wskazówki dla turystów zwiedzających Bory Tucholskie. Wskazówki te dotyczą robienia zdjęć w tym turystycznym regionie.
Autor naświetla problematykę fotografowania, w znaczeniu umiejętności osoby fotografującej. Wyjaśnia w przewodniku podstawy optyki, obsługi aparatu, kompozycji.
Przewodnik składa się z czerech części. Pierwsza zawiera podstawowe informacje o Borach Tucholskich. Druga to wykład na temat fotografii. W trzeciej części Bukowski udziela szeregu praktycznych i cennych rad dla turystów. Ostatni rozdział to wykaz miejsc które warto wg niego sfotografować.
Włodzimierz Bykowski ma już na koncie 15 pozycji. Zawsze ilustruje je własnymi fotografiami. Jest plastykiem z wykształcenia, jego pasja to turystyka rowerowa, kajakowa i piesza. Był jednym z inicjatorów szlaku rowerowego po Dolinie Dolnej Wisły z Zamku Bierzgłowskiego do Cierpic.
Bykowski wydał także przewodnik kajakowy po Borach Tucholskich i rowerowy po okolicach Bydgoszczy.
Porywacze tureckiego samolotu skapitulowali
Zobacz całość »Porywacze tureckiego samolotu linii Atlas Jet oddali się w ręce władz.
Maszynę lecącą z Cypru do Stambułu uprowadzili dwaj mężczyźni. Ale gdy samolot ze 136 osobami na pokładzie wylądował w Antalii na południowym wybrzeżu Turcji porywacze poddali się. Przetrzymywani przez nich pasażerowie zostali zwolnieni, części udało się uciec przez wyjście awaryjne. Terroryści trzymali przez kilka godzin jedynie 6-osobową załogę.
Mężczyźni, prawdopodobnie Irańczycy, podając się za członków Al-Kaidy. Twierdzą, iż chcieli polecieć do Teheranu.
Półfinał III Małopolskiego Festiwalu Smaku dziś w Zakopanym
Zobacz całość »W Zakopanym dziś odbędzie się półfinał III Małopolskiego Festiwalu Smaku.
O kwalifikację ubiegać się będzie 22 producentów z powiatów nowotarskiego i tatrzańskiego.
Przewodniczącym komisji konkursowej jest Theofilos Vafidis znany z programu "Europa da się lubić". Jurorem będzie też szef kuchni w warszawskim hotelu Polonia Jerzy Pasikowski oraz prezes Polskiego Stowarzyszenia Kucharzy i Cukierników Regionu Małopolskiego Zbigniew Kurleto.
W największych miastach małopolski odbyły się półfinały, podczas których eksperci kulinarni ocenią produkty w kilku kategoriach. Stworzono następujące kategorie: mięsna, mleczna, piekarsko-ciastkarska, przetwórstwo owoców i warzyw, gotowe dania i potrawy, inne produkty oraz najatrakcyjniejsze danie restauracyjne.
Publiczność odwiedzająca kiermasze może także wziąć udział w plebiscycie, poprzez wskazanie tych produktów, które najlepiej smakują. Spotkania półfinałowe były już w Krakowie, Nowym Sączu i Oświęcimiu. Ostatni będzie zorganizowany 2 września w Klikowej koło Tarnowa.
Niekontrolowany rozwój rynku lotniczego może doprowadzić do paraliżu komunikacyjnego?
Zobacz całość »Z obserwacji rynku lotniczego wynika, że będzie on się nadal bardzo dynamicznie rozwijał, a liczba pasażerów linii lotniczych w ciągu kilku najbliższych lat ulegnie podwojeniu. Szybki rozwój rynku powoduje konieczność rozbudowy istniejących lotnisk i budowy nowych, jednak bez spójnej wizji rozwoju branży i regionów, nieskoordynowana budowa portów lotniczych może stać się niebezpieczna dla rynku. Do takich wniosków doszli uczestnicy panelu dotyczącego perspektyw rozwoju branży lotniczej, animowanego przez PPL w czasie Forum Ekonomicznego w Krynicy.
W pierwszej części panelu słowackie doświadczenia w rozbudowie infrastruktury lotniczej przedstawił Milan Mojs, Sekretarz Stanu Ministerstwa Transportu, Poczty i Telekomunikacji Republiki Słowacji. Budowa i modernizacja słowackich portów lotniczych w ostatnich latach została w całości sfinansowana przez budżet państwa. Dzięki temu nastąpił olbrzymi wzrost liczby pasażerów korzystających ze słowackich lotnisk - z niecałych 500 tysięcy w 2003 roku, aż do ponad 2 milionów w 2006 roku. Przedstawiciel Słowacji stwierdził między innymi, że w początkowym okresie rozwoju konieczne było wsparcie inwestycji lotniczych przez państwo. Obecnie stosuje się model liberalny, którego podstawą jest skuteczne zarządzanie, konkurencyjność oraz ekonomiczna opłacalność.
Tymczasem według ekspertów, obserwowany od 10 lat rozwój rynku lotniczego to dopiero początek. Gérard Borel reprezentujący ACI Europe, organizację zrzeszającą europejskie porty lotnicze, stwierdził, że jeśli szybko nie dostosuje się infrastruktury lotniskowej do potrzeb społecznych, można się wkrótce spodziewać paraliżu komunikacyjnego wynikającego z jej niewystarczającej wydajności.
Rozwój infrastruktury lotniskowej to także duża szansa rozwoju regionów. Obecnie najszybciej rozwijają się porty regionalne - w latach 2005-2006 zanotowano wzrost aż o 10%. Jednakże ze względu na koszty inwestycji, ich budowa musi być precyzyjnie zaplanowana i przemyślana.
Planując rozwój infrastruktury lotniczej trzeba brać pod uwagę nie tylko koszty budowy lotnisk, ale także pamiętać o ich późniejszej rentowności. W wielu krajach opłaty lotniskowe nie pokrywają kosztu użytkowania infrastruktury, a z opłat ukrytych pod nazwą opłat lotniskowych, najczęściej tylko niewielka ich część, nawet mniej niż 20% to rzeczywiste opłaty lotniskowe. Dlatego skuteczne zarządzanie lotniskiem to również poszukiwanie nowych obszarów działalności - ekonomiczne wykorzystanie powietrzni handlowych oraz zarządzanie parkingami czy hotelami.
Wacław Bilnicki, dyrektor finansowy PPL w czasie panelu zwrócił uwagę na poważne dysproporcje w rozwoju infrastruktury lotniczej i ilości pasażerów pomiędzy krajami Europy Środkowej i Zachodniej, mimo dynamicznego wzrostu przewozów w naszym regionie w latach 2004-2007. Podkreślał również ogromny potencjał tych państw. Jeżeli rynek lotniczy całego regionu Europy Środkowej osiągnie poziom rozwoju Niemiec, porty regionu będą obsługiwać nawet 180 mln pasażerów rocznie. Jeżeli natomiast osiągnie średni poziom Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Niemiec roczna liczba obsługiwanych pasażerów może wynieść nawet 272 mln osób, podczas gdy obecnie jest to nieco ponad 50 mln.
Nasz region ma ogromną szansę, jednak konieczne będą poważne nakłady inwestycyjne oraz przyjęcie strategicznego planu. W przeciwnym razie może dojść do zmarnotrawienia miliardów euro, które przeznaczone są na rozbudowę lotnisk - dodał Bilnicki.
Bardzo szybki proces budowy nowych lotnisk mógłby doprowadzić nawet do ponad 300 lotnisk w Europie Środkowej i gdyby taki scenariusz ziścił się, zdecydowana większość portów lotniczych nie mogłaby przekroczyć progu rentowności. W takiej sytuacji podmioty zarządzające lotniskami nie miałyby pieniędzy nie tylko na dalsze inwestycje, a nawet na ich bieżące utrzymanie. Obecnie w 10 krajach Europy Środkowej, należących do UE istnieje blisko 50 lotnisk zdolnych do obsługi regularnego ruchu pasażerskiego. Niewątpliwie w tym regionie powinny powstać nowe porty, ale docelowa liczba lotnisk nie powinna być większa niż 90. Wynika stąd konieczność ujęcia rozbudowy infrastruktury w ramy precyzyjnego programu - stwierdził Wacław Bilnicki.
::: 2007-08-21 :::
Zbliżają się 94 urodziny hotelu Polonia Palace
Zobacz całość »Hotel Polonia Palace, który należy do międzynarodowej grupy Worldhotels, zrzeszającej 500 niezależnych, luksusowych hoteli w ponad 70 krajach świata, 29 sierpnia bieżącego roku będzie świętował swoje 94 urodziny. Motywem przewodnim uroczystości będzie "Lato 1913". Jako honorowy gość, na uroczystość został zaproszony światowy partner hotelu - Worldhotels.
Wybudowany w 1913 roku, Hotel Polonia Palace jest jednym z najbardziej stylowych hoteli w Warszawie. W Worldhotels należy do grupy "First Class Collection", a swoim gościom oferuje usługi na miarę XXI wieku. Luksusowe i eleganckie wnętrza, stylowe pokoje, historyczna Sala Balowa "Ludwikowska", Restauracja Strauss oraz Bojangles Bar & Lounge są niepowtarzalnym połączeniem tradycji z nowoczesnością.
Dyrektor Generalny Hotelu Polonia Palace Peter Goehle jest zadowolony ze współpracy z Worldhotels: - Współpraca trwa już trzy lata i jest bardzo efektywna, głównie dzięki łatwemu dostępowi do wszelkich kanałów dystrybucji międzynarodowej oraz silnej pozycji rynkowej - mówi.
Ze współpracy zadowoleni są także przedstawiciele Worldhotels. - Tradycja, luksusowe usługi, wyjątkowy styl i doskonała obsługa powodują, że Polonia Palace Hotel a także dziesięć innych hoteli, które prezentować się będą podczas uroczystości, stanowią doskonały przykład hoteli należących do grupy Worldhotels - twierdzi Christian Badenhop, Dyrektor Regionalny Sprzedaży i Marketingu Europy Centralnej, Wschodniej i Północnej. - W naszym portfolio znajdują się hotele niepowtarzalne, które zachwycają wyjątkową atmosferą, czego często brak w nowoczesnych sieciach hotelowych - dodaje Sylke Oder, Kierownik Sprzedaży Korporacyjnej na Europę Centralną.
Worldhotels to największa grupa hotelowa o ugruntowanej pozycji, która zrzesza niezależne hotele. Umożliwia swoim partnerom identyfikację ze światową marką, pozwalając im jednocześnie na zachowanie indywidualnego charakteru. Worldhotels oferuje również wiele wyspecjalizowanych usług oraz narzędzi sprzedażowych, marketingowych, dystrybucyjnych, treningowych, elektronicznych oraz szeroko rozumiany consulting. Grupa związana jest z programami lojalnościowymi z osiemnastoma liniami lotniczymi, co umożliwia podróżnym kolekcjonowanie mil na swoich kontach. Firma posiada ponad 30 globalnych biur sprzedaży oraz bezpłatne numery rezerwacji telefonicznej na całym świecie. Zrzeszone hotele mają dostęp do Globalnych Systemów Dystrybucji (GDS), systemów internetowych oraz światowych partnerów sprzedaży korporacyjnej poprzez portal oparty na najnowocześniejszych technologiach. Każdy z hoteli podłączony jest do Centralnego Systemu Rezerwacji internetowej, który dostępny jest na indywidualnych stronach hoteli.
Pogram "Performing Excellence" został stworzony, aby zapewnić gościom usługi na najwyższym światowym poziomie. Oparty jest na jednolitych standardach, do których hotele muszą się stosować. System, który sprawdza ceny w kanałach dystrybucji elektronicznej Worldhotels rate scan, umożliwia działom Sprzedaży i Marketingu dostosowanie swoich cen do konkurencji na rynkach światowych. Z kolei akademia Worldhotels academy pozwala skorzystać pracownikom hoteli ze szkoleń przygotowanych przez najlepszych specjalistów z międzynarodowej branży hotelarskiej.
Nowoczesny pociąg na śląskich torach
Zobacz całość »Firma Stadler, która rozpoczęła montaż pierwszych pociągów Flirtr, ma niebawem przesłać cztery tego typu maszyny na Śląsk. 30 sierpnia na katowickim dworcu, pojawi się nowoczesny pociąg Flirt/Tilo.
Pokazowy pociąg ruszy z dworca w Katowicach do Gliwic, a następnie wróci do stolicy Śląska. Cztery pociągi zamówione przez woj. śląskie, będą bardzo podobne do Tilo, jednak produkcja ich będzie miała miejsce w Polsce i będą nazywały się Flirt. Ich montaż rozpoczęto kilka dni temu w Siedlcach, gdzie zlokalizowana jest nowa fabryka Stadlera. - Pierwsze montowane tam pociągi odbierze Warszawa, a zaraz potem nasze województwo. Na szynach w naszym regionie pojawią się w czerwcu przyszłego roku - wyjaśnił Jarosław Kołodziejczyk, członek zarządu województwa śląskiego.
Nowe pociągi, które mogą osiągnąć prędkość do 160 km/h, będą kursować na dwóch trasach: Bielsko-Biała - Częstochowa oraz na linii Tychy - Katowice - Sosnowiec. Na tej drugiej trasie, specjalnie dla tego typu maszyn, będzie przeprowadzony remont. - Naciskamy na PKP, bo nowoczesny pociąg nie może wlec się 20 kilometrów na godzinę, po starych torach - oświadczył Kołodziejczyk. Pociągi dla woj. śląskiego o dł. 74 m, będą wyposażone w klimatyzację, kamery, podjazdy dla niepełnosprawnych oraz nowoczesne wyciszenie. Każdy ze składów może zabrać ok. 500 pasażerów (180 miejsc siedzących).
- To będzie całkiem inny komfort jazdy niż ten, który teraz kojarzy się nam z państwową koleją - zapewnił Jarosław Kołodziejczyk. Cztery pociągi zamówione przez woj. śląskie w 2006 r., pochłonęły 90 mln zł. Do 2013 r., na śląskich torach ma pojawić się 16 kolejnych takich maszyn (8 z nich będą to nowe składy, pozostałe - gruntownie wyremontowane). Pociągi mają kursować m.in. pomiędzy Gliwicami a Częstochową i Bielskiem-Białą a Katowicami. Samorząd województwa ma nadzieje, że za kolejne pociągi zapłaci już mniej. - Na torach zacznie się pojawiać konkurencja, więc ceny spadną - twierdzi Kołodziejczyk.
Wars będzie musiał zwyciężyć konkurencje?
Zobacz całość »PKP Intercity ogłosił pierwszy otwarty przetarg na gastronomiczną obsługę podróżnych. Obecnie ponad 50% udziałów Warsa należy do PKP IC, a reszta do skarbu państwa.
- Po pierwsze, umowa z Warsem nie jest dla nas zbyt korzystna. Po drugie, ogłoszenie przetargu wymuszają przepisy. Po trzecie i najważniejsze, uważamy, że urynkowienie usług gastronomicznych w pociągach daje gwarancję najwyższej jakości - wyjaśnił Czesław Warsewicz, prezes PKP Intercity. Prawdopodobnie jeszcze w tym miesiącu, na torach na się pojawić pierwszy zmodernizowany wagon barowy, a do końca roku następne trzy. W zmodernizowanych wagonach część gastronomiczna zajmie tylko połowę powierzchni, a reszta przeznaczona jest na przedziały dla podróżnych.
Jeśli nowa modyfikacja przestrzeni spotka się z aprobatą podróżnych, to w przyszłym roku wszystkie wagony barowe zostaną odremontowane, bądź pojawią się nowe, gdyż przewoźnik ma także pomysł na całkowite przemeblowanie kuchni dla podróżnych. - Chcemy wprowadzić kategorie usług gastronomicznych dla klientów biznesowych oraz pozostałych podróżnych - oświadczył prezes Warsewicz.
PKP Intercity wystawił na przetarg 100 barów i restauracji. Przewoźnik liczy, iż za dzierżawę tych wagonów otrzyma min. 2,1 mln zł rocznie. Ponadto oferent musi zobowiązać się, iż w ciągu 3 lat (czas trwania kontraktu), zainwestuje w tabor kolejne 2 mln zł. Następne wagony mają się pojawić na licytacji niebawem, a prezes Warsewicz zapewnił, iż będzie organizował przetarg na obsługę każdego nowego kupionego przez spółkę.
Z powodu huraganu Dean ewakuowano niektóre ośrodki turystyczne
Zobacz całość »Dean, huragan, który dotarł do wybrzeży Belize osiągnął już najwyższy piąty stopień kategorii. Wieje on z prędkością 257 kilometrów na godzinę.
Przed huraganem na atlantyckich wybrzeżach Meksyku i miasta Puerto Bravo na Jukatanie pojawił się ulewne deszcze i bardzo porywisty wiatr. Meksykańscy meteorolodzy uważają, że po przejściu nad Jukatanem żywioł skieruje się ku Zatoce Campeche, zmierzając w kierunku centralnego Meksyku i obejmując swym zasięgiem także południowy Teksas.
W Belize została wprowadzona godzina policyjna i ma ona obowiązywać także na terenach od miasta po granicę z Meksykiem. Z popularnych ośrodków turystycznych Caye Caulker i Ambergris Caye ewakuowano ludzi do schronów. Także miejscowe linie lotnicze Tropic Air odesłały wszystkie samoloty do Gwatemali.
Dean - huragan o najwyższej kategorii zagrożenia idzie na Jukatan
Zobacz całość »Niebezpieczny huragan Dean przemieszcza się nad Morzem Karaibskim w kierunku półwyspu Jukatan. Huragan Dean ma piątą - najwyższą kategorię w skali Saffira - Simpsona. Oznacza to, iż może przynieść katastrofalne zniszczenia, poprzez wiatry o sile nawet 257 km na godzinę.
Pierwsze wiatry i opady zaczęły się w poniedziałek wieczorem czasu lokalnego do wybrzeży Belize i Meksyku. Synoptycy przewidują, że rano we wtorek uderzy w ląd niedaleko granicy Meksyku i Belize.
W Zatoce Meksykańskiej zamknięto platformy wiertnicze. W mieście Belize wprowadzono godzinę policyjną. Z rejonów wybrzeży ewakuowano ludność do schronów. Pacjentów wszystkich szpitali w Belize przetransportowano do stolicy Belmopan. W Meksyku w stanie Campeche zakomunikowano stan zagrożenia. Na obszar zagrożony huraganem zawieziono 4 tys. żołnierzy. Z nadmorskich kurortów ewakuowano tysiące turystów. W rejonie Campeche wydobycie nafty i gazu jest wstrzymane.
Dean w miniony weekend nawiedził wyspy Morza Karaibskiego, gdzie prawdopodobnie spowodował śmierć 12 osób.
Amerykańskie Centrum Huraganów w Miami przewiduje, że przez następną dobę huragan będzie szedł na zachód lub północny zachód. Po odwiedzeniu Jukatanu straci na sile.
Boeing 737 China Airlines stanął w ogniu
Zobacz całość »Tajwański samolot linii China Airlines, który przyleciał z Tajpej, stanął w płomieniach osiem minut po wylądowaniu na lotnisku w popularnym wśród turystów mieście Naha na wyspie Okinawa (na południu Japonii). Na szczęście wszystkim 157 pasażerom i ośmiu członkom załogi udało się uciec. Eksplodował lewy silnik Boeinga 737-800, a wybuch rozerwał samolot na dwie części.
Rzecznik prasowy China Airlines, Johnson Sun wyjaśnił, że wszystko szło poprawnie, łącznie ze startem samolotu i lądowaniem, aż do chwili, w której piloci zostali poinformowani o pożarze. Załoga natychmiast rozpoczęła ewakuację pasażerów. Film wideo nakręcony przez świadka wypadku pokazuje dwie osoby wyskakujące ze spadochronami z prawej strony samolotu, podczas gdy z lewej wydobywają się płomienie i czarny, gęsty dym.
Przeprowadzone śledztwo wykazało, że prawdopodobną przyczyną eksplozji był wyciek paliwa. Nie ma podstaw by sądzić, że był to zamach terrorystyczny. Mogło zdarzyć się, że silnik zaczął się palić i wybuchł, ponieważ w samolocie wyciekało paliwo - wyjaśnił przedstawiciel policji.
Agencja Kyodo poinformowała, że lekko ranny został jeden członek załogi. Dwójkę chorych pasażerów samolotu - 57-letniego mężczyznę i 7-letnią dziewczynkę, oraz strażaka z wstrząśnieniem mózgu przetransportowano do szpitala.
Linie lotnicze, które obsługiwały pechowy lot poinformowały, że samolot przeszedł niedawno szczegółową kontrolę. Tajwańskie lotnictwo cywilne zapowiedziało, że wyśle do Naha grupę ekspertów wraz z przedstawicielami China Airlines, którzy zbadają przyczynę wypadku.
Toruń skutecznie przyciąga hiszpańskich turystów!
Zobacz całość »Do Torunia przyjeżdża coraz więcej turystów z Hiszpanii. Władze miasta uważają, że jest to wynikiem dobrej promocji Torunia oraz rosnącej mody na wyjazdy do Europy Wschodniej- czytamy w Gazecie Wyborczej.
Aurelio Cortés Navarro, który wyjazd do Polski kupił w hiszpańskim biurze Condor wyznał - Widzieliśmy już Kraków, Wadowice, Częstochowę i Wrocław. Z Toruniem może się równać tylko pierwsze z tych miast. Dodaje - Toruń to piękna starówka i gościnni mieszkańcy. Szkoda, że przyjechaliśmy tu tylko na kilka godzin.
Hiszpanie zachwycają się w Toruniu zabytkowymi kościołami, bogactwem zieleni, a także nocnym życiem. Maciej Lemanik z Ośrodka Informacji Turystycznej przyznała, iż miasto odwiedzają ludzie w każdym wieku - młodzi najczęściej indywidualnie z plecakami i namiotem, starsi bardziej leniwi z biurami podróży.
Prawie wszystkie hiszpańskie biura, które oferują wyjazdy do Polski, w swojej ofercie zamieszczają zwiedzanie Torunia. Jednak zazwyczaj nie jest przewidziany nocleg w tym mieście, a tylko krótki spacer. Przeważnie grupy rano wyjeżdżają z Gdańska, zwiedzają Malbork i Toruń, a na wieczór jadą do Poznania lub Warszawy.
Turyści indywidualni, którym bardzo się podoba starówka, skarżą się na hotele oraz restauracje. Zaznaczają, że na stronach internetowych brakuje informacji w ich języku. Większość obiektów reklamuje się po polsku, angielsku oraz niemiecku. Natomiast hiszpańską i włoską wersję ma tylko Hotel Pod Orłem. Navarro dodaje - Nie najlepiej jest też z polskimi drogami. Ale i tak najważniejsi są ludzie. A torunianie są przesympatyczni.
Zdaniem Gazety zainteresowanie Toruniem jest wynikiem promocji w hiszpańskich mediach. Najwięcej o polskim mieście mówi się na północy kraju, ponieważ wspólnie z Pampeluną ubiegać się będzie o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. W listopadzie ubiegłego roku zorganizowano w Pampelunie Dni Torunia. Wówczas mieszkańcy Nawarry mogli obejrzeć wystawę fotograficzną oraz spróbować toruńskich pierników i innych specjałów polskiej kuchni. Występował też chór Pueri Cantores Thorunienses, odbył się spektakl Teatru Wiczy oraz koncerty muzyki klasycznej. Natomiast Dni Pampeluny odbywały się w Toruniu w kwietniu bieżącego roku. W lipcu toruńska delegacja uczestniczyła w obchodach święta San Fermin, którego częścią jest słynna gonitwa byków. Ponad to sportowcy lokalnego klubu CD Iruna już od września ubiegłego roku grają w koszulkach z herbem Torunia. Barbara Sroka, pełnomocnik prezydenta miasta ds. ESK 2016 zaznacza - Starania o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury są jak stempel, rekomendacja. Skoro dany ośrodek ubiega się o ten tytuł, musi coś sobą reprezentować. Hiszpanie chcą sprawdzić, co to takiego.
Na popularność Torunia wpływa także współpraca uniwersytetów. Uniwersytet Mikołaja Kopernika wysyła studentów między innymi do Almerii, Barcelony, Bilbao, Las Palmas, Madrytu, Salamanki, Santiago de Compostela i Saragossy. Do Hiszpani wyjeżdżają również toruńscy naukowcy.
Gorka Terán, student z Vitorii, który nigdy nie był w Toruniu, ale planuje tam pojechać wyznał - Mój kolega odbył niedawno kilkunastodniową podróż z Łotwy na Słowację. Spędził w Polsce ponad tydzień i był zachwycony. Kiedyś wszyscy chcieli latać na Kubę albo do Argentyny. Dziś, zwłaszcza od kiedy wstąpiliście do Unii, w modzie są Czechy, Słowacja, albo właśnie Polska.
Według Ośrodka Informacji Turystycznej, w ubiegłym roku do Torunia przyjechało 1,5 mln turystów, z czego 465 tys. z zagranicy. Wśród nich było 37 tys. Hiszpanów. W 2005 roku turyści z Hiszpanii stanowili 5, 5% wszystkich obcokrajowców, którzy odwiedzili Toruń, a rok później było ich już 8%. Do Torunia przyjeżdża też dużo Niemców (40%) i Brytyjczyków (9,5%). Według szacunkowych danych w tym roku liczba Hiszpanów przyjeżdżających do Torunia będzie jeszcze większa. Wiadomo już, aż 72% Hiszpanów, którzy byli w 2006 roku w Toruniu, przyjechało tam w sierpniu, kiedy na południu Hiszpanii panowały straszne upały.
Koniec protestu ekologów na lotnisku Heathrow
Zobacz całość »Zakończyła się demonstracja obrońców środowiska na Heathrow - podała agencja AP. Od tygodnia na londyńskim lotnisku trwały protesty ekologów przeciwko szkodliwemu wpływowi lotnictwa na środowisko.
Londyńska policja poinformowała, iż demonstracja miała raczej charakter pokojowy, doszło tylko do sporadycznych przepychanek a w ciągu tygodniowej akcji zatrzymano w sumie 49 demonstrantów.
Po północnej stronie lotniska zamieszkało ok. 1000-1200 uczestników protestu. W tygodniu odbywały się tam seminaria, wykłady i prezentacje wideo a niedziela miała być dniem "bezpośredniej akcji". Ekolodzy zorganizowali marsz przez miejscowości, które prawdopodobnie ucierpią wskutek planowanej rozbudowy portu. Demonstranci zebrali sie też przy siedzibie spółki BAA PLC, do której należy Heathrow. Trzy młode demonstrantki wspięły się na stalową konstrukcję obok budynku i rozwiesiły tam transparent z hasłem: "Niech samoloty przejdą do historii". Na parkingu BAA uczestnicy akcji zorganizowali niby karnawał. Grała głośna muzyka, ludzie tańczyli i skandowali hasła przeciw rozwojowi lotniska.
Jeden z największych portów świata ma otworzyć w marcu 2008 roku piąty terminal a w 2020 zostanie uruchomiony prawdopodobnie trzeci pas startowy.
Spółka BAA zakomunikowała, iż port działał normalnie, bez zakłóceń w ruchu pasażerskim.
We Włoszech zawalił się taras willi. Są ranni turyści
Zobacz całość »We Włoszech w wyniku katastrofy budowlanej zginęła jedna osoba a siedem innych jest rannych.
W popularnym regionie turystycznym Amalfi zawalił się taras wynajmowanej turystom willi. W sobotni wieczór na drewnianym balkonie znajdowało się 10 osób. W pewnym momencie taras runął. Ludzie rozbijając się o skały spadali 10 metrów w dół do morza. Turysta z Neapolu zginął na miejscu a jedna osoba z poszkodowanych jest w stanie krytycznym.
Włoska policja prowadzi śledztwo. Istnieją podejrzenia, że taras był wybudowany nielegalnie.
Turyści w popłochu opuszczają Jamajkę
Zobacz całość »Wymarzone wakacje na Jamajce dla wielu turystów zamieniły się w horror. Huragan Dean, który spustoszył już Dominikanę i Haiti, wkrótce dotrze na Jamajkę. Władze i mieszkańcy oczekują najgorszego. Turyści w popłochu opuszczają wyspę.
W pięciostopniowej skali siły huraganów Dean prawie osiąga piątą gwiazdkę. Oko cyklonu przesuwa się w kierunku Jamajki z prędkością 30 kilometrów na godzinę, a wiatr wieje już z prędkością 240 kilometrów na godzinę. Następne na niszczycielskiej drodze Deana, po Jamajce, będą Kuba i Kajmany.
Zarówno mieszkańców tropikalnej wyspy jak i turystów ogarnęła trwoga. Władze nakazały ewakuację ludności do szkół i około 1000 schronów.
Ludzie okupują supermarkety: wykupują wodę w butelkach, żywność w puszkach, latarki, baterie, lampy a także płyty sklejki. Ta ostatnia służy do osłonięcia witryn sklepowych i okien domów niemal na całej wyspie - w ten sposób mieszkańcy próbują uchronić dorobek całego życia przed niszczycielskim wiatrem. Dwaj najwięksi przewoźnicy obsługujący loty na wyspę - Air Jamaica i American Airlines - zorganizowali dodatkowe loty. Ewakuacja ludności trwa także na Kubie. W trzech największych prowincjach swoje domy opuściło już 50 tysięcy ludzi.
Tymczasem huragan zbiera śmiertelne żniwo. Na Santo Domingo porwał chłopca, który przyglądał się wielkim falom uderzającym o brzeg i rzucił do oceanu. Dziecko nie miało żadnych szans w walce z rozszalałym żywiołem. Na razie trudno oszacować liczbę wszystkich ofiar Deana. Wiadomo jedynie, że na Antylach zginęło już pięcioro ludzi, na Dominikanie w wyniku obsunięcia ziemi zginęła matka z synem, a na Martynice burza zabiła dwie osoby.
Siła huraganu najprawdopodobniej jeszcze wzrośnie. Według prognoz, w poniedziałek zbliży się on do Cancun w Meksyku oraz innych kurortów nad brzegiem Meksyku. Wiatr może osiągnąć nawet 250 kilometrów na godzinę, a w porywach nawet do 320 kilometrów na godzinę.
Huragany najwyższej klasy uwalniają energię porównywalną do wybuchającej co 20 minut bomby atomowej o sile 10-megaton. Na morzu powstają 12-metrowe fale, które wdzierają się głęboko w ląd. Najwyższy punkt na Kajmanach znajduje się zaledwie 18 metrów nad poziomem morza...
Szybki internet w samolotach linii American Airlines?
Zobacz całość »American Airlines wychodząc naprzeciw potrzebom klientów zamierzają wprowadzić nową usługę, dzięki której pasażerowie będą mogli korzystać w samolocie z internetu.
Internet na pokładzie samolotów będzie udostępniany za pomocą urządzeń obsługujących sieci Wi-Fi. Na początku internet będzie dostępny tylko w samolotach Boeing 767-200. Z usługi będą korzystać pasażerowie wszystkich klas po uiszczeniu dodatkowej opłaty. Jednodniowy nielimitowany dostęp do usługi będzie kosztował około 10 dolarów.
Dan Garton, wiceprezydent do spraw Marketingu w American Airlines powiedział, że szerokopasmowe połączenie z Internetem jest rzeczą bardzo ważną szczególnie dla klientów biznesowych. Spółka jest bardzo zadowolona, iż uda się dostarczyć klientom American Airlines rozwiązanie, które umożliwi korzystanie z bardzo szybkich łączy Internetowych na niespotykanych wysokościach - podkreślił Garton.
Koszt przystosowania samolotu do usługi internetowej wyniesie 100.000 dolarów. Z internetu na pokładzie samolotów American Airlines będzie można korzystać już w 2008 roku. Usługa będzie dostępna głównie podczas lotów transkontynentalnych. Pasażerowie skorzystają z trzech standardów sieci bezprzewodowych 802.11a, 802.11b, oraz 802.11g.
Firma Boeing także myślała nad wprowadzeniem sieci bezprzewodowych w swoich maszynach 787 Dreamliner ostatecznie jednak zrezygnowała i korzysta ze zwykłych sieci kablowych.
Jedna osoba zginęła w pożarze hotelu w Kornwalii
Zobacz całość »W brytyjskiej Kornwalii miał miejsce tragiczny w skutki pożar hotelu, który spowodował zawalenie się części budynku. W wyniku pożaru jedna osoba zginęła, cztery zostały ranne, a sześć innych jest uważanych za zaginione - podał serwis BBC.
Ogień owładnął Penhalloew Hotel w Newquay tak błyskawicznie, że niektórzy wyskakiwali przez okna. 80 osobom udało się opuścić hotel. Strażacy nie gwarantują, czy wewnątrz budynku nie ma więcej ofiar. W akcji gaszenia pożaru wzięły udział 23 jednostki straży pożarnej.
Czteropiętrowy budynek został uszkodzony przez ogień do tego stopnia, że w każdej chwili może się zawalić. Straż pożarna wydała całkowity zakaz zbliżania się w bezpośrednią okolicę pogorzeliska.
Kolejni ranni w wypadku pod Grenoble wracają do kraju
Zobacz całość »Kolejni ranni w wypadku polskiego autokaru pod Grenoble wrócili do kraju. Samolot z tymi pasażerami wylądował na lotnisku w podszczecińskim Goleniowie.
Do Polski wróciło małżeństwo ze Stargardu Szczecińskiego oraz mieszkanka Szczecina. Cała trójka trafi do szpitala. We Francji jest jeszcze jedna ciężko ranna osoba, mieszkanka Warszawy. O jej powrocie zadecydują francuscy lekarze. Pozostali ranni wrócili już wcześniej, ale tylko nieliczni mogli od razu pojechać do domów. Większość z poszkodowanych przebywa szczecińskim szpitalu w dzielnicy Zdunowo.
Do tragedii doszło 22 lipca we francuskich Alpach, w miejscowości Vizille. Autokar uderzył na zakręcie w barierkę i stoczył się kilkadziesiąt metrów w dolinę rzeki. Pielgrzymowało nim po europejskich sanktuariach maryjnych 50 osób. Większość ludzi pochodziła z zachodniopomorskiego. Zginęło 26 osób a 24 zostały poważnie ranne.
Śledztwo w sprawie ustalenia przyczyn wypadku prowadzi prokuratura we Francji oraz szczecińska prokuratura okręgowa.
Ścisk na zakopiańskich drogach nie odstrasza turystów
Zobacz całość »W sierpniowy długi weekend Zakopane odwiedziło kilkadziesiąt tysięcy turystów, dlatego miasto było niesamowicie zatłoczone.
Zakopiańska policja apeluje do turystów, aby zostawiali samochody na parkingach i po mieście poruszali się pieszo. Policja radzi także, by jadąc do Zakopanego korzystać z drogi przez Kościelisko i Czarny Dunajec, a nie przepełniać zakopiankę.
Udającym się na Słowację, funkcjonariusze sugerują, aby udać się do przejścia w Jurgowie, kilka kilometrów od Łysej Polany. Najlepiej dojechać do przejścia w Jurgowie przez Bukowinę Tatrzańską.
Podhalańskie potrawy na Festiwalu Smaku
Zobacz całość »O zakwalifikowanie do III Małopolskiego Festiwalu Smaku walczyło 18 z 22 zgłoszonych producentów z powiatów nowotarskiego i tatrzańskiego. Podczas wrześniowego finału Podhale zaprezentuje: ciasto flisackie, łytek cielęcy, oscypek oraz herbatę ziołową.
W skład komisji konkursowej weszli: autorka książek kulinarnych - Hanna Szymanderska, uczestnik programu "Europa da się lubić" - Theofilos Vasidis, szef kuchni z warszawskiego hotelu Polonia - Jerzy Pasikowski oraz prezes Polskiego Stowarzyszenia Kucharzy i Cukierników Regionu Małopolskiego - Zbigniew Kurleto. - Decyzje były trudne, bo wszystko pyszne. Każdy z nas miał swojego faworyta w niemal każdej kategorii - oświadczył Jerzy Pasikowski, który cieszył się z wygranej w swojej kategorii Andrzeja Józefczyka z Krościenka, bowiem uznał on, miody z Pienin za najlepsze. Reprezentująca organizatora (Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego) Magdalena Gdowska, zafascynowana była jagnięciną. - Moje doświadczenia z mięsem baranim nie były przyjemne, ta podana tutaj to coś wspaniałego - oznajmiła.
Na podstawie przepisów uzyskanych podczas tego konkursu, Hanna Szymanderska zamierza napisać książkę "Nasze domowe jedzenie". - Kraj, który nie pielęgnuje tradycji, zginie. Polsce to nie grozi. Jestem na tym konkursie po raz trzeci i z roku na rok produktów i potraw jest więcej i to coraz lepszych - stwierdził Theofilos Vasidis. Pojawiły się także uwagi na temat oprawy imprezy. - Można te dania ładniej zaprezentować i podać, a także rozszerzyć informację o produkcie - powiedział Zbigniew Kurleto. W kategorii "wyroby piekarnicze i cukiernicze" zwyciężyło ciasto flisackie zgłoszone do konkursu przez Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich ze Sromowiec Wyżnych. Faworytem wśród "potraw gotowych" został łytek cielęcy, przygotowany przez Krystynę Lassak z Zakopanego. Najlepszym "serem" okazał się oscypek Władysława Barnasia z Czerwiennego. Na festiwalu nie zabraknie także herbaty ziołowej pani Stanisławy Krupy ze Sromowiec Wyżnych.
Pięć lokalnych spotkań półfinałowych, odbywa się w największych miastach Małopolski, podczas których komisja konkursowa ocenia produkty w następujących kategoriach: mięsnej, mlecznej, piekarsko-ciastkarskiej, przetwórstwo owoców i warzyw, gotowe dania i potrawy, inne produkty oraz najatrakcyjniejsze danie restauracyjne. Publiczność uczestnicząca w kiermaszach może także wskazać te produkty, które najbardziej jej smakują. Półfinały miały już miejsce w Krakowie, Nowym Sączu i Oświęcimiu. Ostatni odbędzie się 2 września w Klikowej koło Tarnowa. Zwycięzcy wezmą udział w Wielkim Finale Małopolskiego Festiwalu Smaku, który odbędzie się 15-16 września w Krakowie.
Zamek Habsburgów w Cieszynie będzie już cały odrestaurowany
Zobacz całość »Jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków Cieszyna będzie poddany renowacji. XIX-wieczny zamek Habsburgów stoi na skraju Wzgórza Zamkowego, tuż obok przejścia granicznego z Czechami na moście Przyjaźni.
Mieszkańcy narzekali, że zniszczona część elewacji zamku szpeci już pięknie odrestaurowaną połowę zamku. Dwa lata temu odnowiono mury, wnętrza, odbudowano też oranżerię. Działa też Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości. Na modernizację przeznaczono 12 mln zł, większość z Unii Europejskiej. W drugiej bardzo zniszczonej części zamku mieści się Państwowa Szkoła Muzyczna a jej szpetny wygląd psuje wizerunek miasta. A właśnie pod zniszczonymi murami prowadzi przejście do największych atrakcji Cieszyna, czyli XI-wiecznej Rotundy św. Mikołaja i XIV-wiecznej Wieży Piastowskiej.
Władze Cieszyna od dawna nalegały na Ministerstwo Kultury, żeby odnowiło swoją część zamku. Proponowaliśmy nawet swoją pomoc - twierdzi Bogdan Ficek, burmistrz miasta. Ministerstwo zawsze narzekało na brak środków finansowych. Teraz PSM dostała ok. 250 tys. zł i rozpoczyna remont elewacji. Prace renowacyjne potrwają najpóźniej do listopada a elewacja nie będzie już szpecić zabytku - oznajmił Krzysztof Durlow, dyrektor PSM-u.
TOPR żąda zwrotu kosztów za akcję ratowniczą!
Zobacz całość »TOPR po raz pierwszy w historii chce obciążyć kosztami ratowanego turystę. Wypadek zdarzył się w niedzielę, podczas zejścia z Orlej Perci - pisze Gazeta Krakowska.
Zaalarmowane pogotowie górskie, wysłało natychmiast w miejsce zdarzenia śmigłowiec z ratownikami i lekarzem na pokładzie. Poszkodowanym był się 30-letni turysta z Bytomia. - Mężczyzna ma dość poważne obrażenia głowy i inne urazy - poinformował Jan Krzysztof naczelnik TOPR. - Śmigłowcem błyskawicznie przewieźliśmy go do szpitala i zostawiliśmy pod opieką zakopiańskich lekarzy. Ci jednak w pewnym momencie stwierdzili, że mimo iż poszkodowany może być w szoku to jednak zachowuje się bardzo dziwnie - dodał.
- Na właściwy trop nakierował nas charakterystyczny zapach jaki wydzielał poszkodowany - oznajmił Sylweriusz Kosiński wicedyrektor zakopiańskiego szpitala. - Zbadaliśmy go i wyszło nam, że ma 0,8 promila alkoholu. Jasno więc można obliczyć, że w chwili wypadku spokojnie mógł mieć powyżej 1 promila. Uważamy, że spożycie alkoholu mogło się przyczynić do tego że doszło do wypadku. Poszkodowany ma złamaną podstawę czaszki, wstrząśnienie mózgu i wymaga hospitalizacji - wyjaśnił Kosiński. Wg relacji świadków, turysta potknął się na szlaku i przekoziołkował parę metrów w dół, zatrzymując się na półce skalnej. Ratownicy uzyskawszy wiadomość o nietrzeźwości turysty, postanowili natychmiast działać.
- Zwróciłem się z oficjalnym zapytaniem do odpowiednich władz o opinię czy możemy poszkodowanego obciążyć kosztami akcji ratunkowej - poinformował Jan Krzysztof naczelnik TOPR. - Wstępnie szacujemy że koszt przeprowadzonych przez nas działań to około sześć tysięcy złotych. Są to przede wszystkim koszty lotu śmigłowca, który w powietrzu był pół godziny - dodał. TOPR czeka na opinię w tej sprawie, ponieważ nie wiadomo czy będzie można obciążyć nierozsądnego turystę rachunkiem za akcję. - Jest to pierwsza sytuacja gdy wnosimy o zwrot akcji ratunkowej - przyznał Jan Krzysztof. - Nie wiemy oczywiście czy ten delikwent pił alkohol przed wyjściem w góry czy już w Tatrach - oświadczył Krzysztof. Ratownicy TOPR stwierdzili, że 30-latek miał dużo szczęścia i tylko cudem nie doszło do tragedii.
Niemiecki McFlight nie przyjmuje rezerwacji od agentów
Zobacz całość »Konsolidator biletów lotniczych w Niemczech McFlight Flugvermittlung GmbH w Aschaffenburg, posiadający oddziały także w Warszawie i Wrocławiu, poinformował, iż z dniem 15.08.2007 stracił licencję IATA i od 16.08.2007 nie przyjmuje rezerwacji od agentów. Spółka zaprzestała również wystawiania biletów lotniczych we własnym imieniu, a asortyment ofert na stronie internetowej McFlight.de jest mocno zredukowany.
Niemiecki magazyn dla profesjonalistów branży turystycznej FVW podał, iż według informacji sądu grodzkiego w Aschaffenburgu, przedsiębiorstwo złożyło podanie o otwarcie postępowania upadłościowego. Tak zwane standardowe postępowanie zostanie automatycznie rozpoczęte w momencie, gdy McFlight nie będzie w stanie wyrównać rachunków wobec własnego systemu rozliczeniowego IATA zwanego BSP.
Trudno natomiast określić, czy problemy niemieckiego McFlight mogą sprowadzić kłopoty na firmy współpracujące ze spółką. Na razie Lufthansa podała, iż dotychczas wystawione przez McFlight bilety nie stracą ważności. Inne linie lotnicze sprawdzają jednak sytuacje prawną. Może okazać się, iż pojedyncze bilety zostały wystawione bez pokrycia kosztów.
McFlight działa na rynku niemieckim od ponad 20 lat. Ma istotną pozycję na rynku biletów lotniczych w Niemczech.
Obecnie niemieckie media podają, iż kłopoty ma tylko ta część spółki która zajmuje się współpracą z biurami podróży. Pozostała część przedsiębiorstwa funkcjonuje dalej niezależnie od postępowania upadłościowego. Filia McFlight-Ost GmbH oraz organizator wycieczek LMX Touristik w Leipzig nie są zagrożone.
Wreszcie ruszył remont linii kolejowej z Warszawy do Gdyni
Zobacz całość »Do tej pory liczne zapowiedzi remontu linii kolejowej Gdynia-Warszawa kończyły się fiaskiem. Ale prawdopodobnie teraz kolejarze dopięli swego.
Bowiem już tydzień temu zaczęły się prace na odcinku Warszawa Praga-Legionowo. We wrześniu mają ruszyć roboty na stacjach Nasielsk oraz Gdynia Główna Osobowa.
Witold Kowalewski, dyrektor gdańskiego oddziału PKP Polskie Linie Kolejowe mówi, że mimo remontu pociągi będą jeździły normalnie, przez Iławę i Malbork. Na pewno od września zawieszone zostaną lokalne pociągi osobowe Kolei Mazowieckich z Warszawy do Legionowa. Na odcinku, na którym remont już w toku, nie powinno być problemów, bo są tam aż trzy tory. Kłopoty pojawią się jesienią, gdy zacznie się przebudowa stacji Nasielsk.
Modernizację przejdą najbardziej zniszczone torowiska między Nasielskiem a Warszawą. Dziś pociągi osiągają tam prędkość 40-70 km/h a po remoncie, którego koniec planowany jest na 2009 rok tabor dojedzie z Trójmiasta do stolicy w 3,5 godziny.
Najwcześniej w 2012 po unowocześnieniu całej linii pociągi będą docierać z Gdyni do Warszawy w 2 godz. i 43 min. Prędkość maksymalna na trasie sięgać będzie 200 km/h.
Błąd pilota przyczynił się do śmierci dwóch polskich turystów na Krecie?
Zobacz całość »Grecka policja podała, iż do śmierci dwójki polskich turystów na Krecie przyczyniły się błędy pracowników biura turystycznego. Pilot bowiem zgłosił zaginięcie zbyt późno i skierował poszukiwania w niewłaściwe miejsce - podaje Gazeta Wyborcza.
Dwójka turystów, 40-letnia współwłaścicielka biura nieruchomości z Wrocławia z 37-letnim bratem poleciała na Kretę z Ecco Holiday. Na miejscu dokupiła wycieczkę fakultatywną do wąwozu Samaria - 17-kilometrowej trasy wiodącej z wysokości 1200 m nad samo morze. Niestety wycieczka zakończyła się tragicznie. Dwójka turystów odłączyła się od grupy, zagubiła na szlaku i umarła z wyczerpania.
Z raportu greckiej policji, przygotowanego dla ambasady w Atenach turyści w góry pojechali z całą grupą autobusem w sobotę 21 lipca rano. Zgodnie z planem wąwozem każdy schodzić miał swoim tempem, tak by nie spóźnić się na ostatni prom o godz. 18.
Na górze, po wyjściu z autobusu, turyści powinni kupić bilety wstępu do wąwozu. Bilety te są zaprojektowane tak, by strażnicy wąwozu mogli sprawdzić, czy nikt nie został na trasie. Mają one dwie części - pierwszą oddaje się przy wejściu, drugą - przy wyjściu.
Niestety, śledztwo wykazało, iż w przypadku polskich turystów bilety w ogóle nie zostały kupione. Z ustaleń policji wynika, iż rodzeństwo nie weszło do wąwozu standardowym szlakiem. Być może turyści zagapili się na parkingu i zgubili swoją grupę, a pilot wycieczki, 21-letni Piotr P. tego nie zauważył.
Obecnie policja bada zdjęcia z aparatu turystki. Widać z nich, jak trudnym górskim szlakiem poszli Polacy.
Jednocześnie grecka policja bada zeznania polskiego pilota, Piotra P., wg których cała jego grupa w komplecie weszła do wąwozu i że była kompletna jeszcze na czwartym kilometrze, czyli po najtrudniejszym fragmencie trasy. Piotr P. powiedział Gazecie Wyborczej, iż nic takiego nie powiedział, a tłumaczka źle przełożyła jego słowa.
Grecka policja twierdzi, iż rozpoczęła poszukiwanie w złym miejscu, bowiem zmyliła ją informacja Piotra P., iż widział zaginionych już w wąwozie. Zgodnie z relacją Piotra P. gdy wieczorem, na dole okazało się, że dwóch osób brakuje, to pilot nie czekał, ale wrócił z pozostałymi do hotelu. Polecono mu tak zrobić, bo oczekiwanie oznaczałoby, że ostatni prom odpłynie i grupa nie będzie miała gdzie spać. Piotr P. poprosił tylko właściciela tawerny położonej u wylotu wąwozu, by powiadomił strażników parku o zaginięciu dwójki turystów. Rezydent biura zadzwonił również na policję, ale twierdzi, iż go zignorowano.
Oficjalne zawiadomienie o zaginięciu Polaków grecka policja dostała w poniedziałek po południu od greckiego współorganizatora wycieczki do Samarii. Na trzeci dzień po zaginięciu. Poszukiwania rozpoczęły się we wtorek. Niestety, w złym miejscu. Gdy w nocy z czwartku na piątek odnaleziono turystów kobieta już nie żyła, a mężczyzna umarł na kilka godzin po odnalezieniu.
Grecka policja twierdzi, iż rozpoczęła poszukiwanie w złym miejscu, bowiem zmyliła ją informacja pilota, iż widział zaginionych już w wąwozie.
Rafał Ropa prokurent Ecco Holiday (organizatora wycieczki) powiedział Gazecie, iż jego firma przeprowadziła wewnętrzne dochodzenie w sprawie wypadku.
Dochodzenie w tej sprawie prowadzi również Prokuratura Rejonowa Wrocław-Stare Miasto.
Best Western opanowała azjatycki rynek hoteli
Zobacz całość »Best Western planuje dwukrotnie zwiększyć swoją działalność na azjatyckim rynku hotelarskim. Największa sieć hotelarska świata Best Western do 2010 roku niemalże podwoi w Azji liczbę swoich hoteli ze 106 do 200.
Obroty firmy w tamtym regionie w 2006 roku osiągnęły 1 mld dolarów, co daje 18% wzrost. Prawdopodobnie w tym roku w Tajlandii wybudują kolejne 3 hotele, czyli będzie już ich tam 11. W 2008 roku Tajlandia ma mieć już 25 hoteli Best Western.
Huragan Dean zagraża bezpieczeństwu polskich turystów
Zobacz całość »Potężny i bardzo niebezpieczny huragan Dean zmierza do półwyspu Jukatan w Meksyku. Tymczasem w mieście Cancun na półwyspie znajduje się dziesięcioro polskich turystów.
Organizator wycieczki - biuro podróży Logos Travel - twierdzi, że nie zagraża im żadne niebezpieczeństwo. Kierownik biura Marek Śliwka zapewnia, że turyści zakwaterowani są w dobrym hotelu, w którym spokojnie mogą przetrwać huragan. Po drugie Śliwka dodaje, iż hotel mieści się w systemie ewakuacji i jeśli huragan odwróci się, można szybko przewieźć zagrożone osoby do schronów. Ponadto Logos Travel uzgodniło z przewoźnikiem lotniczym, obsługującym wycieczkę, że udostępni polskim turystom miejsca w samolocie do Europy, jeśli tylko wystąpią nieprzewidziane okoliczności lub gdy turyści tego zażądają.
Biuro podróży podało, iż posiada informacje mówiące o tym, że Dean ominie Cancun o 400 km.
Obecnie Polacy są pod opieką hiszpańskojęzycznego rezydenta współpracującego z firmą oraz pilota wycieczki. Sprawą zajmie się też polski konsul w Meksyku.
Turyści w Pyrzowicach czekają na sprawny samolot
Zobacz całość »Turyści mający lecieć na wypoczynek nad Morze Czarne muszą poczekać na lotnisku na sprawny samolot - podało RMF FM.
Samolot bułgarskich linii lotniczych HEMUT AIR lecący z Burgas do Katowic miał awarię. Na 20 minut przed wylądowaniem w Katowicach zawrócił do Bułgarii. Tym samolotem turyści mieli lecieć z Pyrzowic nad Morze Czarne. Po zniecierpliwionych turystów, już sprawny samolot powinien przylecieć wieczorem.
Sanepid wydał zakaz kąpieli w niektórych beskidzkich rzekach
Zobacz całość »Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne z Bielska-Białej, Cieszyna i Żywca ostrzegają przed kąpielami w niektórych rzekach, ze względu na zawartość w wodzie niebezpiecznych dla zdrowia bakterii.
W powiatach bielskim ziemskim i grodzkim niebezpieczne skutki może mieć kąpiel w rzece Białej w Bielsku-Białej, Żylicy od Szczyrku do Buczkowic, a także w Sole na odcinku od Porąbki do Kobiernic. Inspekcja sanepidu wykryła tam w wodzie bakterie kałowe, paciorkowce i salmonellę.
Znacznie pogorszył sie stan wody w rzece Brennicy od Brennej do Górek Wielkich, a także w potoku Leśnica na wysokości zalewu w Brennej na Śląsku Cieszyńskim.
Bakterie salmonelli wykryto w Sole w okolicach jazu w Węgierskiej Górce oraz w Koszarawie w rejonie kampingu Dębina w Żywcu.
Sanepid odradza kąpiele w Skawicy w Zawoi, Stryszawce w Suchej Beskidzkiej i Stryszawie, a także Wieprzówce w Andrychowie.
Ruszył serwis noclegiTV.pl - baza noclegowa na video!
Zobacz całość »Od 16 sierpnia dzięki internetowej bazie noclegowej można oglądnąć oferty obiektów noclegowych w formacie video.
Ruszył bowiem pierwszy w Polsce serwis noclegiTV.pl, który umożliwia oglądanie plików wideo przedstawiających obiekty noclegowe z całego kraju. Serwis posiada także wyszukiwarkę obiektów noclegowych, dlatego w łatwy sposób można odszukać odpowiednie obiekty, na wczasy czy wyjazdy służbowe. Za pomocą wyszukiwarki można też sprawdzić lokalizację obiektu na mapie.
Pod każdą prezentacją będą znajdować się opinie klientów na temat obiektu. Klienci będą oceniać obiekty pod względem standardu, zgodności z opisem, obsługi czy nawet czystości. Takie opinie ułatwią wybór hotelu czy pensjonatu.
Serwis noclegiTV.pl ma w swej ofercie praktycznie wszystkie rodzaje obiektów noclegowych od kwatery prywatnych do ekskluzywnych hoteli. Każdy może znaleźć tam ofertę dostosowaną do wymagań i kieszeni.
::: 2007-08-22 :::
Odbyły się kolejne eliminacje regionalne Festiwalu Kuchni Polskiej - Kuchnia Kaszubska
Zobacz całość »18 sierpnia w Gdyni na Skwerze Kościuszki, w czasie obchodów święta Darów Morza i Dorszowych Żniw, odbyły się kolejne eliminacje regionalne Festiwalu Kuchni Polskiej - Kuchnia Kaszubska. Imprezę zorganizowała firma Sudety it Status - Festiwale Smaku, z pomocą Urzędu Miasta Gdyni i Pomorskiego Stowarzyszenia Kucharzy i Cukierników.
Konkurs kulinarny cieszył się zainteresowaniem mieszkańców Gdyni oraz wczasowiczów. Goście mogli zobaczyć jak powstają oraz spróbować tradycyjnych dań kaszubskich. Podczas Festiwalu odbywały się także konkursy dla publiczności organizowane przez Stowarzyszenie Pan Karp oraz degustacje produktów z sieci Tesco. Sam konkurs był bardzo wyrównany, a różnice w punktach, które otrzymały poszczególne ekipy niewielkie. Potrawy oceniało profesjonalne Jury w składzie: Jacek Szczepański- specjalista kulinarny i szef kuchni; Robert Stelmaszyk - szef kuchni Hotelu Grand w Sopocie; Alicja Liwach - pracownik naukowy oraz Marek Liwach - ichtiolog.
Pierwsze miejsce zdobyła ekipa Kaszubskiego Zapiecka z Ostrzyc w składzie: Bernadeta Puzdrowska, Danuta Szyszkowska i Joanna Wesołowska. Zespół pani Bernadety zaserwował typowe kaszubskie smakołyki: pieczone jabłko, polewkę śledziową z grzankami oraz krelkę czyli ziemniak na cieście listkowym faszerowany gulaszem ze śledzia. Drugie miejsce należało do ekipy Stenaline: Krzysztofa Pobłockiego, Romana Pionke i Pawła Murawskiego, którzy serwowali placki drożdżowo-gryczane z nadzieniem ze śledzi na kwaśnej śmietanie, pieremiacze oraz rosopitek z kawałkami karpia i naleśnikowym makaronikiem. Z kolei trzecie miejsce zajęły panie Marzena i Justyna Usarek z Lokalnej Organizacji Turystycznej w Gdyni, które przygotowały chleb ze smalcem Borowej Ciotki, zupę Eintopf oraz jako danie główne Ziemia i Niebo, czyli plince, Polikarpia i Eliksir Miłości.
Zwycięzcy otrzymali nagrody rzeczowe: sprzęt AGD oraz czapki rogatywki i zapaski, wyróżniające Kucharzy Roku 2007. Pozostałych laureatów nagrodzono sprzętem AGD. Zwycięzcy wezmą udział w Wielkim Finale we Wrocławiu 10 listopada 2007.
Głównym sponsorem Festiwalu Kuchni Polskiej oraz fundatorem nagród jest firma TESCO POLSKA a także PAN KARP, STALGAST, CHEMAN I HOTEL LAS. Kolejne eliminacje odbędą się w Hotelu Boss w Warszawie 24 sierpnia.
Gdańsk - morski port będzie się rozwijał
Zobacz całość »Zarząd portu Gdańsk przygotowuje strategię rozwoju na najbliższe 30 lat. Przewiduje ona między innymi, że Gdańsk nadal będzie portem uniwersalnym, czyli przystosowanym do przeładunków towarów drobnicowych oraz masowych.
Zarząd Portu Morskiego Gdańsk SA chciałby, aby w przyszłości stał się on największym nad Bałtykiem rejonem załadunków oraz rozładunków kontenerów. Dziennik Bałtycki poinformował - Zarząd portu stawia przede wszystkim na zwiększenie obrotów poprzez tworzenie nad istniejącymi i modernizowanymi nabrzeżami różnych terminali przeładunkowych.
Marian Świtek, wiceprezes ZMPG S.A. zaznacza, że sygnały, które płyną od Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń" w Warszawie SA, Nafty Polska SA w Warszawie, spółki Naftoport w Gdańsku, Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa SA w Warszawie oraz partnerów rosyjskich wskazują na zmiany, zachodzące na rynku przewozów i przeładunków paliw płynnych i gazu.
Po analizie wyników, które gdański port uzyskał w pierwszym półroczu tego roku ustalono, że blisko 70% przeładunków stanowią paliwa, a głównie rosyjska ropa naftowa w tranzycie. Jednak Rosjanie mogą przykręcić kurek w ropociągu "Przyjaźń". Wówczas ich ropa będzie eksportowana przez terminal paliwowy w Primorsku.
Z tego powodu w strategii rozwoju portu ujęto możliwość wykorzystania dużego potencjału przeładunkowego bazy paliwowej w Porcie Północnym, która może służyć importowi ropy. Dziennik Bałtycki wyjaśnia - Tym bardziej że rafineria Lotos przygotowuje się do przetwarzania lekkiej ropy, sprowadzanej z regionu bliskowschodniego.
Zarząd portu gdańskiego musi również rozwiązać problem przeładunków węgla, którego eksport drogą morską znacząco spadł. W terminalu węglowym, który znajduje się w Porcie Północnym, w bieżącym roku załadowanych zostanie 1,5 mln ton węgla, podczas gdy w ubiegłych latach było to około 5 mln ton.
Właśnie dlatego powinno się odwrócić relacje i przystosować terminal do odbioru węgla importowanego. Jednak do tego celu wymagane są kosztowne inwestycje. W strategii zaznaczono, że wpływy finansowe portu nie mogą ograniczać się wyłącznie do opłat z dzierżawy nabrzeży oraz przylegających do nich terenów. Ważne są również dochody, które przynosi rata przeładunkowa, która zależy od wielkości obrotów.
Zapotrzebowanie na importowany węgiel ze Słowacji i Czech określano na 6 - 7 mln ton rocznie. W rejonie portu zaplanowana jest budowa nowoczesnej elektrowni węglowej. Dziennik zaznacza, że odbiorców węgla na pewno nie zabraknie.
Zarząd portu cały czas jest otwarty na propozycje PGNiG związane z wybudowaniem w Porcie Północnym terminalu gazowego. Port posiada grunty, które mogą być przeznaczone na tę inwestycję.
Prezes Cora podkreślił, że port gdański będzie się rozwijał na wschód od Portu Północnego oraz w kierunku morza. Na obszarze wschodnim, na zapleczu terminalu DCT ma powstać między innymi rozległe centrum logistyczne, które pozwoli na obsługę oraz dystrybucję przywożonych statkami kontenerów, a także samochodów osobowych.
W Porcie Północnym potrzebne są też stanowiska, które będą umożliwiać obsługiwanie promów pasażersko-samochodowych, a także wielkich wycieczkowców, które obecnie z trudem wpływają do portu wewnętrznego. Wówczas port wewnętrzny będzie można przekształcić w obszar, który będzie służył morskim usługom turystycznym, a na terenach przyległych wybudowane zostaną hotele i apartamentowce.
Indie: powstanie 350 nowych hoteli
Zobacz całość »Ze względu na nagły, nieprzewidywany dotychczas wzrost zainteresowania Indiami jako destynacją turystyczną, aż tuzin światowych markowych hoteli ma zamiar budować 350 dodatkowych obiektów oraz 50 willi w całym kraju.
Takie zapowiedzi przedstawiły sieci hoteli takie jak: Hilton, Accor oraz Marriott International. Dzięki temu Indie mogą zdobyć 65 000 dodatkowych pokoi hotelowych.
W zeszłym roku liczba turystów z zagranicy odwiedzających ten kraj wzrosła do 4,43 miliona osób w porównaniu z 3,92 miliona osób w 2005 roku.
Jak wynika z danych World Travel Tourism Council mającego siedzibę w Londynie, Indie, które aktualnie znajdują się na 18 miejscu, w ciągu najbliższej dekady mogą stać się jedną z pięciu najlepszych destynacji dla podróżnych biznesowych.
Sieć hoteli Hilton obecnie prowadzi wspólne przedsięwzięcie z DLF Group mające na celu wybudowanie w ciągu najbliższych 5 lat 25 tysięcy pokoi hotelowych. W tym samym czasie także Accor Group chce wprowadzić w Indiach hotele budżetowe Formule 1, jak również zbudować 50 hoteli z 5 000 pokoi.
Jednak mimo tych wszystkich planów niewiele dzieje się w kierunku ich realizacji. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy postępu w zakresie budowy były praktycznie niewielkie.
Starówka w Sandomierzu będzie odnowiona
Zobacz całość »11 mln euro będzie kosztowała realizacja projektu "Rewitalizacja Starego Miasta w Sandomierzu". Samorząd lokalny wystąpił o finansową pomoc w realizacji planu w ramach unijnego programu "Infrastruktura i Środowisko" - poinformowała w środę rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach, Iwona Sinkiewicz.
Projekt zakłada całkowitą wymianę infrastruktury podziemnej, wymianę nawierzchni ulic, oświetlenie i iluminację, budowę informatycznej infrastruktury światłowodowej, urządzenie terenów zielonych, rozbudowę małej architektury a także budowę parkingów i szaletu. Realizacja przedsięwzięcia planowana jest na lata 2008-2011 - powiedziała rzeczniczka, podkreślając, że sandomierska starówka, obejmująca ponad sto zabytkowych obiektów najwyższej klasy, uznawana jest - ze względu na wysoką wartość architektoniczną i historyczną oraz urzekające położenie na stromej skarpie nadwiślańskiej i inne niepowtarzalne walory krajobrazowe - za największy skarb Sandomierza. Konieczne jest zabezpieczenie starówki przed degradacją i zniszczeniem. Według Sinkiewicz, najpoważniejszym problemem jest obecnie osuwanie się wzgórza staromiejskiego. Szczególne warunki hydrogeologiczne, czyli uplastycznianie się lessu pod wpływem wilgoci, w połączeniu z wyeksploatowaną przez ponad 50 lat, nieszczelną siecią wodno- kanalizacyjną i ciepłowniczą oraz niekontrolowanym spływem wód deszczowych są poważnym zagrożeniem nie tylko dla zabytkowych obiektów w obrębie starówki, ale i dla całej skarpy. Ze względu na te zagrożenia oraz potwierdzone przez specjalistyczne badania geodezyjne ruchy geologiczne o dużym nasileniu (zwane przygotowawczymi do osuwiskowych), należy pilnie wymienić całą infrastrukturę podziemną na nową - elastyczną, a tym samym odporną na uszkodzenia powodowane ruchami geologicznymi - wyjaśniła rzeczniczka. Ta operacja z kolei powoduje konieczność wymiany zniszczonych nawierzchni dróg. Ze względu na występujące zagrożenia prawie całkowicie ograniczony został na Starym Mieście ruch kołowy, co spowodowało problemy komunikacyjne m.in. w turystyce. Projekt przewiduje również budowę w Sandomierzu znacznej liczby miejsc parkingowych.
Zarząd województwa świętokrzyskiego spodziewa się odpowiedzi w sprawie przyznania europejskich środków na rewitalizację starówki w Sandomierzu w ciągu najbliższych tygodni.
Z Olsztyna do Torunia szlakiem św. Jakuba
Zobacz całość »Mieszkańcy Torunia i turyści mogą stać się posiadaczami folderu o polskim odcinku szlaku św. Jakuba. Dodatkowo mogą otrzymać paszport pielgrzyma. Zainteresowani powinni zgłosić się do toruńskiego Ośrodka Informacji Turystycznej.
Książeczka, autorstwa Włodzimierza Antkowiaka, "Szlak św. Jakuba, Polska Droga - Camino Polaco, odcinek Olsztyn - Toruń" zawiera informacje o idei i historii szlaku oraz mapę odcinka Toruń - Olsztyn. Oprócz podstawowych wiadomości o trasie znajdują się w niej także charakterystyki najciekawszych miejsc, które pielgrzym czy turysta może obejrzeć po drodze oraz kilka fotografii. Opisywany odcinek rozpoczyna się w katedrze św. Jakuba w Olsztynie a kończy w kościele św. Jakuba w Toruniu. 240 kilometrowy odcinek podzielony jest na dziewięć etapów o długości od 18 do 39 km. W terenie - podobnie jak w całej Europie - szlak oznakowany jest żółtą muszlą morską na niebieskim tle.
Turyści, którzy zdecydują się na podążanie trasą średniowiecznych pątników, mogą zaopatrzyć się w "Paszport pielgrzyma". Służy on przede wszystkim do zbierania potwierdzeń na trasie, którymi są pieczątki z odwiedzanych miejsc. Znajduje się tu także mapka przebiegu szlaku św. Jakuba w Polsce i Europie oraz - jak w prawdziwym paszporcie - miejsce na dane osobowe, adres i numeru dowodu. W paszporcie zaznacza się również początek wędrówki oraz sposób pokonania trasy: pieszo, rowerem czy konno.
Droga św. Jakuba istnieje od ponad 1000 lat. Po hiszpańsku nazywana Camino de Santiago, obok szlaków do Rzymu i Jerozolimy, jest jedną z najważniejszych chrześcijańskich tras pielgrzymkowych. Jest najsłynniejszą europejską drogą pątniczą, która prowadziła przez Łotwę, Polskę, Niemcy oraz Francję do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Pielgrzymka nie ma stałej trasy, uczestnicy mogą iść do celu jedną z wielu dróg. Tradycja głosi, że Camino rozpoczyna się już na progu własnego domu, a ze swojego podwórka pielgrzym musi zabrać w drogę kamień symbolizujący popełnione grzechy.
W kwietniu bieżącego roku w czasie Dni Pampeluny w Toruniu, u stóp kościoła św. Jakuba, odsłonięto mosiężną tablicę z symbolem szlaku - muszlą. W tym roku Uniwersytet Mikołaja Kopernika przystąpił do sieci uczelni, które znajdują się na szlaku św. Jakuba.
Orlando Travel nie jest winne wypadkowi pod Grenoble
Zobacz całość »Małopolska Inspekcja Transportu Drogowego uznała, że firma Orlando Travel ze Skawiny, organizator wyjazdu pielgrzymów do Francji, nie ponosi odpowiedzialności za katastrofę autokaru pod Grenoble.
W katastrofie, do której doszło 22 lipca zginęło 26 pielgrzymów, a 24 zostały ranne.
Michał Pierzchała, naczelnik wydziału inspekcji w Małopolskim Inspektoracie Transportu Drogowego poinformował - W podpisanym właśnie protokole pokontrolnym znalazły się podawane już wcześniej ustalenia, że firma Orlando Travel nie ponosi odpowiedzialności za wypadek pod Grenoble.
Dodał też, że bezpośredniego wpływu na organizację wyprawy oraz ewentualną odpowiedzialność za wypadek nie miały też stwierdzone w wyniku kontroli dwie nieprawidłowości. Biuro nie odesłało do Ministerstwa Transportu licencji transportowej, do czego było zobowiązane, skoro nie prowadziło już usług transportowych. Inspektorzy ustalili, że właściciel firmy zrobił to dopiero po informacjach w mediach.
Druga nieprawidłowość stała się podstawą do zawiadomienia prokuratury o możliwości składania przez właściciela firmy fałszywych zeznań związanych z prowadzeniem działalności transportowej. Właściciela biura zeznał, że od kwietnia ubiegłego roku nie prowadzi usług transportowych, natomiast dowody wskazują inaczej.
Marcin Szklarski, właściciel biura Orlando Travel wyznał, ze nieprawidłowości, które stwierdzili inspektorzy nie wynikały z jego złej woli i jest gotowy je wyjaśnić. Zaznaczył - Przeżyliśmy ciężkie chwile, analizowaliśmy wszelkie okoliczności i udostępnialiśmy kontrolerom wszelkie dokumenty. Trudno byłoby pogodzić się ze świadomością, że w jakimkolwiek stopniu przyczyniliśmy się do tego nieszczęścia.
Szklarski poinformował też, że we wrześniu w porozumieniu z Krakowska Izbą Turystyki zostanie zorganizowane spotkanie, którego celem będzie przeanalizowanie oraz wyjaśnienie wszystkich aspektów ich działalności.
Właściciel Orlando Travel podkreślił też, że nie wystąpi przeciwko francuskim władzom z powodu złego oznakowania drogi. Wyznał - Zgłosiła się do nas kancelaria prawnicza, która zasugerowała takie działanie, ale wycofałem swoją zgodę na zbadanie tej sprawy.
Inspekcja Transportu Drogowego kontrolowała też firmę Caban, właściciela autokaru. Stwierdzono między innymi przekraczanie czasu pracy kierowców oraz braki w dokumentacji.
Będą nowe przepisy w sprawie pobierania opłaty miejscowej
Zobacz całość »Do uzgodnień międzyresortowych trafił rządowy projekt rozporządzenia w sprawie minimalnych warunków klimatycznych, krajobrazowych oraz umożliwiających pobyt osób w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych, jakie powinna spełniać miejscowość, w której można pobierać opłatę miejscową od turystów czy kuracjuszy.
Aby dana miejscowość mogła pobierać opłatę miejscową od turystów czy kuracjuszy, na terenie gminy do której należy, musi znajdować się przynajmniej jeden element środowiska przyrodniczego, taki jak np. lasy, pola, łąki, jeziora i rzeki, wybrzeże morskie, a także urozmaicona rzeźba krajobrazu, czyli wyżyny i góry. Walorami krajoznawczymi mają natomiast zostać uznane np. osobliwości fauny i flory, skałki, wodospady, wąwozy, a także jaskinie, parki zabytkowe, ogrody botaniczne lub zoologiczne, muzea, parki narodowe i krajobrazowe i miejsca pielgrzymkowe.
Zgodnie z projektowanym § 4 rozporządzenia za minimalne warunki umożliwiające pobyt w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych uznane będzie istnienie w miejscowości bazy noclegowej w obiektach hotelarskich i innych, w których mogą być świadczone usługi hotelarskie w rozumieniu przepisów o usługach turystycznych. Przepisy tego rozporządzenia umożliwią pobieranie opłaty miejscowej w miejscowościach, w których opłata taka nie była dotychczas pobierana, a które obecnie spełnią warunki określone w rozporządzeniu. I odwrotnie. Autorzy projektu zapewniają jednak, że zmiany będą miały charakter jednostkowy, a dochody z opłaty nie się zmienić.
Air Show w Radomiu już wkrótce
Zobacz całość »1 i 2 września w Radomiu, podczas Air Show 2007, będzie można zobaczyć między innymi: zespoły akrobacyjne, najlepsze samoloty i śmigłowce, balony oraz sterowiec. Odbędą się także imprezy dodatkowe.
Motto tegorocznych pokazów brzmi: Samolot bojowy - wczoraj, dziś i jutro. W powietrzu oraz na wystawie statycznej goście będą mogli zobaczyć najnowocześniejsze lotnicze maszyny z sił powietrznych z całego świata. Zaprezentują się m.in.: F-16 Block 52+, MiG-29 Fulcrum, JAS-39 Gripen, Mig-29, Mirage F-1M, F-18C Hornet oraz F 15. Na wystawie statycznej obejrzeć będzie można kilkadziesiąt samolotów, w tym słynne Tornado i Mirage 2000 wykorzystywane do przewozu broni nuklearnej. Mnóstwo atrakcji przyniosą również pokazy śmigłowców.
Podczas imprezy odbędą się także popisy zespołów akrobacyjnych, dla których przyjeżdża znaczna część publiczności. Piloci za sterami maszyn zespołów akrobacyjnych to najlepsi z najlepszych. Pierwszy raz w Polsce zaprezentuje się brytyjski zespół Aerostars, zobaczyć będzie można także "Biało-Czerwone Iskry", "Orliki", grupę Żelazny oraz grupę Skorpion.
Szczególnymi atrakcjami imprezy będą: samolot gaśniczy CL 415, który zrzuci z wysokości 40 metrów 6700-litrową "bombę wodną" oraz legendarny odrzutowiec F-86 z czasów wojny wietnamskiej, który zaprezentuje się w pokazie dynamicznym. Goście będą mogli podziwiać także indywidualne i grupowe skoki spadochronowe, zdalnie sterowane modele latające oraz wielki sterowiec. Na zakończenie każdego dnia pokazów przewidywane jest niezwykłe i szalenie kolorowe loty balonów. Dodatkowo w sobotę i niedzielę po pokazach w centrum miasta odbędą się imprezy dodatkowe: wystąpią m.in. zespół Ira i Ich Troje.
Poprzednią edycję Air Show obejrzało ponad 170 tysięcy osób, a impreza zdobyła certyfikat Turystyczny Produkt Roku 2005. Air Show łączy w sobie pokazy w powietrzu lotnictwa cywilnego i wojskowego, prezentację najnowszej oferty światowych koncernów lotniczych na Wystawie Przemysłu Lotniczego, a także jest wspaniałym widowiskiem, nie tylko dla fanów lotnictwa. Organizatorami imprezy są: Dowództwo Sił Powietrznych, Targi Kielce, Agencja Mienia Wojskowego, Urząd Miasta Radomia oraz Aeroklub Polski.
Trąbiące pociągi zniechęcają turystów do wypoczywania w Łebie
Zobacz całość »Łeba to jedna z najbardziej popularnych nadmorskich miejscowości wypoczynku turystów. Jednakże ostatnio turyści zaczęli masowo narzekać na odgłosy trąbiących pociągów dojeżdżających do przejazdów w Łebie - pisze Głos Pomorza.
W okolicach torów kolejowych jest zlokalizowane kilkadziesiąt pensjonatów, które ze względu na oddalenie od morza są tańsze. Jednak i tam spada popyt na noclegi, bo turyści nie chcą słuchać kilkanaście razy dziennie przejeżdżających obok domków maszyn. Turyści wyjeżdżając na urlop szukają zazwyczaj ciszy i spokoju.
Rozwiązaniem tego problemu byłoby zamontowanie szlabanów, wtedy pociągi nie musiałyby tak strasznie trąbić ostrzegając kierowców. Założenie rogatek nie powinno być dużym problemem finansowym dla miasta, które gości tysiące turystów.
Sprawą trąbiących pociągów ma zająć się w najbliższym czasie Urząd Miejski w Łebie. Halina Klińska, burmistrz Łeby zapewniła, że zwróci się do dyrekcji PKP z prośbą o ustawienie w szlabanów.
Linie lotnicze zapodziały urnę z prochami
Zobacz całość »Gubienie bagaży przez linie lotnicze stało się powszechnością. Tym razem w wyniku błędów pracowników linie zgubiły urnę z prochami zmarłej kobiety - podał "The Londonpaper".
Za pośrednictwem jednej z zarejestrowanych z Zjednoczonych Emiratach Arabskich linii lotniczych, John Ozimek sprowadzał prochy swojej matki z Nowej Zelandii do Londynu. Przedstawiciele linii poinformowali Pana Ozimka, że urna z prochami omyłkowo znalazła się w Dubaju. Dwa tygodnie później linie przekazały, iż poszukiwania bagażu nie przyniosły skutku. Państwo Ozimek z tego względu musieli odwołać ceremonię pogrzebową.
Rzecznik linii lotniczych powiedział, że linia prowadzi szczegółowe śledztwo. Dodał wyrazy współczucia i szczere przeprosiny.
SAS: już cztery razy dziennie z Gdańska do Kopenhagi
Zobacz całość »Linie lotnicze SAS zwiększają ilość połączeń lotniczych z Gdańska do Kopenhagi. Od 3 września 2007 roku z gdańskiego Rębiechowa można polecieć cztery razy dziennie rejsowym samolotem linii SAS na lotnisko Kastrup.
Obecnie SAS ma w ofercie trzy rejsy dziennie między Gdańskiem a Kopenhagą. Nowa trasa będzie realizowana we wszystkie dni tygodnia, oprócz sobót. Przelot trwa godzinę. Wylot z Kopenhagi będzie o godzinie 16.40, przylot do Gdańska o 17.40. Natomiast odlot z Gdańska jest planowany na godzinę 18.15, co daje lądowanie w Kopenhadze o 19.20.
Powstał nowy rozkład lotów, według którego wyloty z Gdańska będą o godzinie: 6.30, 10.50, 15.50 i 18.15, a odloty samolotów z Kopenhagi odbywać się będą w godzinach: 9.25, 14.20, 16.40 i 20.55.
Loty do stolicy Danii będą obsługiwać Cimber Air. Pasażerów będzie wiózł 50-osobowy odrzutowy samolot typu CR2, Canadair Regional Jet.
Pasażerowie z północnej Polski dzięki uruchomieniu czwartego połączenia z największym hub-em Skandynawii mają większe możliwości lotów do innych miast europejskich.
Utrudnienia w ruchu na łódzkim lotnisku
Zobacz całość »Na lotnisku w Łodzi w obrębie terminala II prowadzone są prace budowlane związane z przełożeniem okablowania elektrycznego i teletechnicznego. W związku z tym klientów portu lotniczego czekają utrudnienia w poruszaniu się samochodem przed terminalem.
Od dnia 21 sierpnia od godziny 9.00 rano port wprowadza zmianę w organizacji ruchu kołowego. Inna będzie też lokalizacja przystanku autobusowego linii "L".
Ponad 9 mln turystów w Krakowie?
Zobacz całość »Turyści bardzo chętnie przyjeżdżają do Krakowa. Ich ilość z roku na rok wzrasta średnio o 900 tys. Edyta Przybyła z Biura ds. Turystyki UMK podkreśla, że według szacunków liczba odwiedzających Kraków przekroczy w tym roku 9 mln.
Edyta Przybyła podkreśla - Wyniki badań pojawią się dopiero na jesieni, natomiast prognozy wykonane na podstawie wcześniejszych danych przewidują, że jeszcze przez kilka lat liczba turystów będzie każdego roku rosła o 10 - 15%.
Kraków jest przygotowany na przyjęcie tak dużej ilości turystów. Dobrze rozwinięta baza noclegowa zapewnia zakwaterowanie między innymi w ponad 100 hotelach, w których nocują przeważnie obcokrajowcy. W sumie w Krakowie jest ponad 30 tysięcy miejsc noclegowych w około 350 obiektach.
Edyta Przybyła wyznała, że w Krakowie przeprowadzono badania na temat wpływu obchodów 750-lecia lokacji miasta na wzrost turystyki. Przed jubileuszem w hotelach zapewniano, że mają planowane obłożenie w okresie od 1 do 10 czerwca w granicach 90 - 95%. Po zakończeniu obchodów, właściciele części obiektów noclegowych przyznali, że odnotowali wzrost ilości gości o około 30%. W niektórych hotelach obłożenie było na takim samym poziomie jak w roku ubiegłym, ale były też obiekty, które zanotowały spadek ilości klientów.
Jednak w okresie obchodów 750-lecia Krakowa wydłużył się czas pobytu gości. Na podstawie zebranych danych ustalono, że zwiększyła się ilość pobytów indywidualnych, natomiast spadła liczba grup turystycznych.
Imprezami z okazji obchodów byli bardzo zainteresowani obcokrajowcy. Przybyła podkreśla, że otrzymywali dużo pytań z zagranicy związanych z obchodami. Na początku czerwca Kraków odwiedziło też 20 zagranicznych dziennikarzy, który byli zainteresowani zarówno obchodami, jak i samym miastem. Przybyła zaznacza - Myślę, że fama o tym wydarzeniu już poszła w świat, a Kraków uzyska miano miasta, w którym zawsze się coś dzieje.
Przeciętny turysta zostawia w Krakowie od 50 zł do nawet 1200 złotych dziennie. Z badań wynika, że najmniej zostawiają obywatele Ukrainy i Słowacji, a najwięcej Kanadyjczycy i Irlandczycy. Obywatele Ukrainy wydają średnio 208 zł dziennie, Polacy 236 zł, a Kanadyjczycy i Irlandczycy ponad 1000 złotych. Turyści z Wielkiej Brytanii, którzy w ubiegłym roku stanowili ponad 16% wszystkich turystów, wydają średnio 750 zł.
Przybyła zaznacza, że moda na odwiedzanie Krakowa na pewno się nie skończy w ciągu najbliższych kilku lat. Zaznacza też, że o atrakcyjności Krakowa nie świadczy wcale liczba turystów. Wyjaśnia - Jeśli przyjedzie kilka milionów, lecz nie będą mieli gdzie spać, gdzie zjeść, co zobaczyć, to kolejne miliony już nie przyjadą.
Obecnie Kraków prowadzi akcje rekomendacji restauracji, w której specjalne jury ocenia lokal, udając się tam jako turysta. Następnie wydawany jest folder z najlepszymi restauracjami w języku polskim i angielskim. Cieszy się on od dużym powodzeniem na targach turystycznych i biznesowych. W mieście przeprowadzany jest też konkurs przewodnik lata.
Turystyka: czy prezes spółki musi mieć wykształcenie turystyczne?
Zobacz całość »Powstaje wiele wątpliwości dotyczących prowadzenia działalności turystycznej. Pierwsza sprawa to odpowiedź na pytanie: czy prowadząc spółkę w branży turystycznej trzeba posiadać odpowiednie wykształcenie i praktykę.
Na pytanie to ostatnio odpowiedziała Rzeczpospolita. Wg gazety, przepisy mówią, że osoby z zarządu spółki nie mają obowiązku posiadać odpowiednich kwalifikacji turystycznych, choćby nawet firma prowadziła organizację imprez turystycznych lub pośredniczyła w takiej organizacji. Jednak nie oznacza to całkowitej autonomii w prowadzeniu działalności turystycznej. Prawo wymaga bowiem, aby działalność firmy i jej jednostek organizacyjnych samodzielnie dokonujących czynności prawnych w zakresie organizacji imprez lub pośrednictwa prowadziły osoby mające odpowiednie wykształcenie i praktykę. W praktyce oznacza to, że prezes małej spółki nie musi mieć wykształcenia turystycznego. Muszą je natomiast mieć pracownicy, którzy zawierają umowy turystyczne z klientami, a także piloci i przewodnicy. Ważna sprawą jest, że tacy pracownicy nie koniecznie muszą być zatrudniani na umowę o pracę, ale może być także zawarta umowa o dzieło lub zlecenie.
Oczywiście sprawa wygląda inaczej, gdy organizacją imprez zajmuje się samodzielnie członek zarządu spółki albo osoba fizyczna wykonująca działalność gospodarczą. W takim przypadku taka osoba musi spełniać ustawowe wymagania. Obowiązuje ją rok praktyki w turystyce, czyli np. jako pilot lub przewodnik przy obsłudze turystów oraz posiadanie dyplomu ukończenia studiów wyższych na przydatnych kierunkach ( turystyka, prawo, zarządzanie itp.).
Rekord popularności Jarmarku św. Dominika w Gdańsku
Zobacz całość »W sobotę w Gdańsku zakończył się Jarmark św. Dominika. Była to 747 edycja tej największej imprezy plenerowej o charakterze handlowo-kulturalnym w Polsce. Organizatorzy Jarmarku obliczyli, że od 28 lipca odwiedziło go 8,5 mln osób.
Na ceremonii zamknięcia Jarmarku św. Dominika przyznano nagrody za najatrakcyjniejsze stoiska, a także rozrzucono wśród publiczności poduszki z logo imprezy. Organizatorzy wymyślili, że poduszki te będą rozdawane na zakończenie jeszcze trzech kolejnych edycji. Osoby, które do 2010 roku uzbierają 4 poduszki, zostaną specjalnie nagrodzone. Bowiem za trzy lata w 2010 roku odbędzie się 750 wydanie imprezy. Podczas uroczystego zamknięcia prezydent Gdańska Paweł Adamowicz wraz z prezesem Międzynarodowych Targów Gdańskich, ubrani w historyczne stroje przejechali bryczką Traktem Królewskim na Targ Węglowy. Tam kupcy oddali klucze do miasta jego prezydentowi.
Przez trzy ostatnie tygodnie w Gdańsku na około tysiącu stoiskach, własną ofertę prezentowali handlowcy, kolekcjonerzy staroci i antyków oraz rzemieślnicy z Pomorza i całej Polski. Pawilony i stragany znajdowały się na kilkunastu ulicach i placach w mieście. Podczas imprezy odbywały się w Gdańsku liczne koncerty a także wiele festiwali m.in. Szekspirowski, muzyki organowej, muzyki gospel i orkiestr dętych. 15 sierpnia, w Święto Wniebowzięcia NMP, metropolita gdański ks. abp Tadeusz Gocłowski odprawił mszę św. z jazzową oprawą muzyczną.
Jarmark św. Dominika został ustanowiony w 1260 roku bullą papieża Aleksandra IV. Od tamtego czasu, z przerwami, jest organizowany w Gdańsku na początku sierpnia. Po II wojnie światowej imprezę wznowiono w 1972 roku.
Germanwings uruchomiły Smart Connect, czyli loty przesiadkowe
Zobacz całość »Niemieckie tanie linie lotnicze Germanwings wprowadziły nową ofertę dla klientów. Nowa usługa Smart Connect pozwoli wykonywać loty z przesiadką.
Nowe połączenia przewoźnika z Warszawy i Krakowa do Madrytu i Paryża będą korzystać właśnie z usługi Smart Connect. Rejs do Madrytu i Paryża będzie odbywał się przez Stuttgart.
Przewoźnik w ofercie Smart Connect będzie miał loty z przesiadkami w Bonn, Stuttgart i Berlin-Schönfeld.
Milion złotych na modernizacje dworca w Tarnowskich Górach
Zobacz całość »Dworzec kolejowy w Tarnowskich Górach ma przejść remont, który pozwoli mu odzyskać neoklasycystyczny blask - podaje Dziennik Zachodni.
Front budynku już zakrywają rusztowania. Koszt tej inwestycji ma sięgnąć miliona złotych. Na tarnogórskim dworcu kolejowym rocznie odprawia się ok. 360 tys. podróżnych - obliczyło PKP.
Antoni Witkowski, dyrektor Zakładu Przewozów Towarowych w Tarnowskich Górach mówi, że stacja jest wyspecjalizowana głównie w obsłudze pociągów towarowych, bo rozrządza ok. 2 tysiącami wagonów na dobę.
Kierowcy autokarowi nie boją się mandatów?
Zobacz całość »Tragiczne wypadki polskich autokarów podczas tegorocznych wakacji, które przyniosły śmierć 29 osobom, niestety kierowców nie nauczyły niczego - podaje RMF FM.
Zdaniem dziennikarzy RMF FM polscy kierowcy autobusów w dalszym ciągu nagminnie łamią przepisy. Najczęstszym grzechem kierowców jest przekraczanie czasu pracy. Przewoźnicy nie boją się, bo za takie wykroczenie grozi im niewielki mandat. Rzadko kierowca otrzymuje punkty karne a bardzo sporadycznie traci prawo jazdy.
Główny Inspektorat Transportu Drogowego pracuje już nad stworzeniem przepisów, na mocy których konsekwencją powtarzających się przekroczeń limitu czasu pracy byłoby odebranie prawa jazdy.
Francja: kiepska pogoda sprawcą złych wyników w turystyce
Zobacz całość »Francuska agencja Protourisme przeprowadziła badania w wyniku których okazało się, że wynajem pokoi w hotelach, letnich domów oraz campingów spadł we Francji o 3% w porównaniu do 2006 roku. Powodem takich wyników jest dziwna pogoda w lipcu i sierpniu z opadami deszczu i niskimi temperaturami, które zniechęciły turystów do odwiedzania Francji.
W lipcu turystyka przyjazdowa spadła o 5%, w sierpniu zaobserwowano niewielką poprawę, jednak nie było ona na tyle wystarczająca, aby wyrównać straty z całego letniego sezonu. Najgorsze statystyki odnotowały Alpy i Pireneje. Oba pasma górskie miały 6% spadek przyjazdów turystów w porównaniu z tamtym rokiem, kiedy turystyka w sezonie letnim także była na niskim poziomie. Wyjątkowo ciepła ubiegłoroczna zima sprawiła, że w wielu górskich kurortach nie było śniegu. Związek zawodowy hoteli, barów i restauracji twierdzi, że także nadmorskie kurorty w zachodniej Francji doświadczyły spadku przyjazdów turystycznych. Obroty w restauracjach i kafejkach w Bretanii spadły o 15% w porównaniu z 2006 rokiem.
Wzrost przyjazdów turystów odnotowały tylko słoneczne obszary południowego Wybrzeża Lazurowego i Langwedocji. Dodatnie wnyki ma też Paryż z licznymi zabytkami i atrakcjami turystycznymi, które można oglądać niezależnie od pogody.
Francja jest na liście czołowych destynacji turystycznych na świecie. Przyjeżdża do niej rocznie blisko 79 mln turystów, a turystyka stanowi ok. 7% produktu krajowego brutto.
Ryanair eliminując konkurenta naraża się Komisji Europejskiej?
Zobacz całość »Największe tanie linie lotnicze świata Ryanair chcą opanować rynek poprzez eliminacje konkurencji. Przewoźnik podjął decyzję o skupowaniu akcji irlandzkiego konkurenta linii Aer Lingus - pisze Rzeczpospolita.
W rękach Ryanaira jest obecnie 29,4% akcji Aer Lingusa. Według Komisji Europejskiej przejęcie irlandzkiej linii przez Ryanaira jest niewskazane. Bruksela nakazała zwrócić 25% pakietu akcji. Komisja Europejska ma obawy, że gdyby doszło do przejęcia Aer Lingusa, Ryanair miałby ponad 60% połączeń z Irlandii. To z pewnością znalazłoby odzwierciedlenie w podwyżce cen biletów.
Prezes Ryanaira Michael O'Leary zapewnia, że nie interesuje ich przejęcie konkurenta natomiast chcą zdobyć będące jego własnością tzw. działki czasowe na lotnisku Heathrow w Londynie. Sloty na najbardziej zatłoczonym lotnisku świata są dla przewoźników cenną zdobyczą. Slot to zagwarantowane godziny startu, przelotu i lądowania. Michael O'Leary marzy o uzyskaniu 50,1% akcji i gwarantuje, że po takiej transakcji obniży ceny biletów o 2,5% rocznie. Zapewnia także, że a nazwa konkurencyjnej linii nie zniknie z rynku.
Przewoźnik Aer Lingus przeszedł w ubiegłym roku prywatyzację i teraz przyjął strategię ostrego cięcia kosztów i niektórych połączeń. Tani i ciągle się rozwijający przewoźnik Ryanair ma potrzebę stworzenia nowych połączeń między Irlandią a Wielką Brytanią. Prawdopodobnie część przewozów z Dublina ukradnie Aer Lingusowi.
Przedstawiciele Ryanaira uważają, iż Aer Lingus jest linią bardzo źle zarządzaną. Twierdzą też, że dobrze byłoby dla konkurenta gdyby umacniał pozycję w w Belfaście, ale nie kosztem połączeń Shannon - Heathrow.
Do ICCA przystąpiła Gdańska Organizacja Turystyczna i Gdańsk Convention Bureau
Zobacz całość »W dniu 13 sierpnia 2007 roku Gdańska Organizacja Turystyczna i Gdańsk Convention Bureau przystąpiła do Międzynarodowej Organizacji Kongresów i Konferencji ICCA.
ICCA to stowarzyszenie założone w 1963 roku przez biura podróży. Celem powstania jest powstanie lepszej współpracy w erze szybkiego rozwoju rynku międzynarodowych konferencji. Stowarzyszenie tworzy środowisko działające w dziedzinie spotkań, które umożliwia jego członkom utrzymanie istotnej przewagi konkurencyjnej.
Od 1972 roku ICCA prowadzi bazę danych o byłych i przyszłych konferencjach, które spełniają określone warunki. Konferencje muszą być organizowane przez międzynarodowe stowarzyszenia, odbywają się regularnie i zamiennie w co najmniej 3 różnych krajach oraz bierze w nim udział minimum 50 uczestników. Z tej bazy danych mogą korzystać w formie online wyłącznie członkowie ICCA. Są tam zawarte informacje o ponad 72 tysiącach konferencji organizowanych przez ponad 5 tysięcy stowarzyszeń. ICCA prowadzi działalność w dwóch głównych obszarach. Po pierwsze współpraca członków w ramach takiej samej lub podobnej specjalności. Po drugie niezależna współpraca terytorialna, z podziałem na kontynenty, regiony aż do współpracy lokalnej w ramach jednego miasta.
Aktualnie ICCA jest jedną z najważniejszych organizacji z tej branży, bo zrzesza 800 podmiotów, firm oraz organizacji działających w turystyce biznesowej z 80 krajów. Siedzibę główną ma w Amsterdamie w Holandii. Posiada także 3 biura przedstawicielskie: azjatyckie w Malezji, południowoamerykańskie w Urugwaju oraz północnoamerykańskie w USA.
Członkowie ICCA mają możliwość wymiany informacji o swoich klientach i ich konferencjach w ramach workshopów wymiany informacji biznesowej. Corocznym ważnym wydarzeniem, także edukacyjnym dla ICCA Congress & Exhibition jest kongres międzynarodowy, połączony jest z Walnym Zebraniem Członków.
ICCA prowadzi bogatą działalność szkoleniową dla swych członków. W każdym roku organizuje szereg warsztatów w różnych miejscach świata. Najistotniejszą konferencją szkoleniową jest coroczne spotkanie ICCA Research, Sales & Marketing Programme. Convention Bureau of Poland w grudniu ubiegłego roku zorganizowało szkolenie ICCA Data Workshop z bazy danych. W szkoleniu wzięło udział kilkadziesiąt osób z polskich firm z branży turystyki biznesowej.
Stowarzyszenie ICCA dotychczas miało w bazie 9 podmiotów z Polski. Gdańsk Convention Bureau to dziesiąty zrzeszony organizator.
Mazury: 3 ofiary śmiertelne, 10 osób zaginionych
Zobacz całość »Wczoraj nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi przeszła katastrofalna burza, która przyniosła śmierć 3 osobom. Pozostałe 10 osób jest poszukiwane.
Stanisław Rudzki, pracownik ochrony portu w Mikołajkach relacjonuje katastrofę: około godziny 15 nagle zapadła nocna ciemność, zaczął wiać wiatr o takiej sile, że łodzie kładły się jak zapałki a ludziom trudno się było utrzymać na nogach.
Akcja ratownicza w powiecie mrągowskim, piskim, węgorzewskim i giżyckim trwała całą noc. Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe wraz z policją poszukiwali żeglarzy m.in. na jeziorze Śniardwy. Na jeziorze Kisajno w Giżycku wyłowili z wody sześcioosobową załogę wywróconego jachtu. W sumie ratownicy wyciągnęli z wody ponad 70 osób. Nikt nie miał na sobie kamizelki ratunkowej. Wstępne szacunki mówią, iż wiatr wywrócił ponad 50 jachtów. Noclegi dla poszkodowanych zorganizowano w giżyckim domu dziecka.
W wyniku żywiołu zginęło 5-letnie dziecko i 50-letnia kobieta na Śniardwach oraz 22-letni kajakarz na Jeziorze Mikołajskim.
Szaleńcza burza z ulewnym deszczem przeszła wczoraj wieczorem także nad Mazowszem. W stolicy szalał wiatr powalający drzewa.
Podróżni postanowią o uruchomieniu lotów ze Szkocji do Polski!
Zobacz całość »Linie lotnicze Highlands and Island Enterprise (HIE) aby oszacować zapotrzebowanie na loty do Polski prowadzą badania rynku. Badania prowadzą poprzez ankietę umieszczoną ich na stronie internetowej. Wyniki tejże ankiety będą miały decydujący wpływa na otwarcie nowych połączeń między Inverness a polskimi miastami.
Anna Kociołek, przedstawicielka HIE ds Europy Wschodniej stwierdziła, że usprawnienie połączeń HIE z Europą Wschodnią ma związek z rozwojem globalnej sieci połączeń.
Od czasu wejścia Polski do UE połączenia lotnicze z Polską rozwinęły się w szybkim tempie i aktualnie są najbardziej konkurencyjnym sektorem branży lotniczej w Szkocji. Cztery szkockie tanie linie uruchomiły 8 stałych połączeń z Edynburga i Prestwick do ośmiu polskich miast.
Lokalne statystyki mówią, iż w Inverness oraz w bezpośrednich okolicach mieszka około 5 tysięcy polskich imigrantów. W całym Highlands and Islands mieszka ponad 10 tysięcy Polaków, zatrudnionych przede wszystkim w przemyśle i turystyce. Wyniki oficjalnych statystyk podają, że od czasu rozszerzenia UE w maju 2004 roku do pracy w Szkocji przyjechało co najmniej 40 tysięcy osób, w tym większość Polaków.
Loty do Szkocji realizuje także polski przewoźnik Centrlwings. Samoloty tej linii latają na trasie z Warszawy, Gdańska, Katowic do Edynburga.
Rząd będzie kontrolował polskie lotniska?
Zobacz całość »Według doniesień "Rzeczpospolitej" nowelizacja prawa transportowego przyzna rządowi prawo kontrolowania decyzji spółek lotniczych.
Po zmianach prawa minister transportu będzie mógł wpływać na wszystkie decyzje spółek zarządzających portami lotniczymi. Propozycja ta ma dotyczyć zarówno firm polskich, jak i tych z kapitałem zagranicznym. Takie rozwiązanie z pewnością będzie ciągnęło negatywne skutki dla polskich lotnisk, gdyż firmy zagraniczne nie zainwestują w polskie lotniska. A pomoc ze strony zagranicznych inwestorów jest niezbędna dla polskich portów, którym brakuje finansów na współfinansowanie unijnych inwestycji.
Rząd chce kontrolować lotniska prawdopodobnie dlatego, iż większość portów odgrywa istotną rolę w obronności kraju, ponieważ korzysta z nich wojsko.
Obecnie tylko prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego ma rozstrzygać o przejęciu udziałów w spółce zarządzającej portem lotniczym. Do tej pory tylko raz prezes ULC zakazał objęcia 60% udziałów w spółce zarządzającej lotniskiem w Szymanach przez firmę European Business Partners - oznajmiła Katarzyna Krasnodębska, rzecznik urzędu.
Teresa Jakutowicz, rzecznik ministra transportu uspokaja, że sprzeciw rządu będzie dotyczyć m.in. uchwał w sprawie rozwiązania spółki, przeniesienia jej siedziby za granicę czy sprzedaży części spółki.
Takie postanowienia rządu są zgodne z prawem unijnym, gdyż UE dała członkom pełną swobodę w zakresie struktury udziałowców lotnisk znajdujących się w kraju - powiedział Janusz Piechociński, były przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury.
Spadają ceny biletów autobusowych w Londynie
Zobacz całość »"Polskie Radio Londyn" podało, że od września br. stanieją ceny biletów autobusowych w Londynie.
Samotni rodzice, osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie mieszkający w brytyjskiej stolicy zapłacą za każdy przejazd autobusem 50 pensów mniej. Burmistrz Ken Livingston informuje też, że będzie 10-procentowa obniżka cen biletów dla pozostałych pasażerów.
Obniżki te są konsekwencją umowy, mówiącej, iż Londyn będzie kupował z Wenezueli ropę z 20% rabatem. Dzięki temu miasto zaoszczędzi kilkanaście milionów funtów rocznie - czyli może pozwolić sobie na cięcie cen przejazdów.
W Toronto zepsuł się samolot LOT-u
Zobacz całość »Na lotnisku w Toronto z powodu awarii wylądował polski samolot. Maszyna została natychmiast skierowana na dodatkowe badania techniczne.
Samolot odleci do Polski o godzinie 21 czasu polskiego - poinformował rzecznik PLL LOT Wojciech Kądziołka. Podkreślił też, iż a niewielka usterka nie stwarza zagrożenia dla pasażerów. Podróżujący tym pechowym samolotem, którzy w Warszawie planowali przesiadkę, zostali skierowani na inne rejsy. Pozostali podróżni dostali zakwaterowanie w hotelach do czasu wylotu.
Wakacje Europejczyków
Zobacz całość »Zamiar wyjazdu na wakacje deklaruje dwie trzecie Austrii, Belgii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch. Grupa Europ Assistance, we współpracy z instytutem badawczym Ipsos ustaliła, że jedynie czterech na dziesięciu Polaków planuje w 2007 roku. Jest to już siódma edycje badań planów urlopowych Europejczyków.
Badania wykazały także, że zdecydowana większość osób (65%) uda się na dwutygodniowy urlop raz w sezonie. Na dłuższe, nawet trzytygodniowe wakacje pozwolą sobie Niemcy (16%). Zwolennikami krótszych, maksymalnie tygodniowych wyjazdów okazali się w tym roku Włosi (39%), Austriacy (47%) i Brytyjczycy (41%). Zdecydowana większość urlopowiczów z Austrii, Belgii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch pozostanie podczas tegorocznych wakacji w Europie (80%). Natomiast preferencje dotyczące wybieranych krajów przedstawiają się następująco: najczęściej odwiedzane będą Francja, Włochy i Hiszpania. We własnym kraju zostanie blisko połowa mieszańców Europy Zachodniej (47%). Podróż do Afryki planuje pięciu na sto tegorocznych urlopowiczów. Niewiele mniej do Azji oraz Ameryki Północnej lub Południowej (po 3%).
Przykre wyniki dały badania dotyczące wakacji Polaków. Przeważająca większość Polaków spędzi urlop w zaciszu swojego gospodarstwa domowego. Jak wynika z rezultatów badania przeprowadzonego przez PBS DGA na zlecenie Gazety Prawnej, większa połowa mieszkańców Polski (57%) nie planuje w tym roku żadnego wyjazdu na wakacje. W kraju wypoczywać zamierza jedna czwarta (27%) wszystkich respondentów, za granicą zaś co dziesiąty ankietowany (11%). Podobnie jak mieszkańcy Europy Zachodniej, także rodacy najczęściej wybiorą się w tym roku na urlop trwający 2 tygodnie. 53% ankietowanych potwierdziło, że poza miejscem zamieszkania spędzi od 8 do 14 dni. Na krótszy odpoczynek zdecyduje się blisko jedna czwarta osób planujących wakacyjne wojaże (22%), na dłuższy (trzy tygodnie) - 9%, przy czym aż 11% zamierza wypoczywać dłużej niż 3 tygodnie.
Dla większości mieszkańców Europy Zachodniej tegoroczne wakacje będą okresem przede wszystkim wypoczynku (59% deklaracji). Turystykę aktywna, wiążącą się ze zwiedzaniem nowych miejsc, poznawaniem innych kultur, rozwijaniem swojej sprawności, wiedzy lub umiejętności zaplanowało na tegoroczne wakacje 39% badanych. Dla 6 na 10 mieszkańców Europy Zachodniej idealne wakacje kojarzą się z wypoczywaniem na plaży.
Europejczycy często nabywają stosowne polisy ubezpieczeniowe zawierające usługi assistance, które zabezpieczają przed niechcianymi zdarzeniami. Około 70% osób biorących udział w badaniu stwierdziło, że posiada ubezpieczenie pokrywające ryzyko kłopotów zdrowotnych w podróży, problemów w miejscu mieszkania lub awarii samochodu w drodze. Aby zapewnić bezpieczeństwo i komfort podróżowania, większość badanych (60%) decyduje się na ubezpieczenie zapewniane przez towarzystwo ubezpieczeń lub firmę assistance, z których usług zwykle korzysta.
Grupa Europ Assistance, twórca idei assistance powstała w 1963 roku. Dziś jest jednym z liderów w zakresie kompleksowych usług ubezpieczeniowych assistance. Usługa ta polega na niesieniu natychmiastowej pomocy przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, w każdym miejscu na świecie. Grupa Europ Assistance rocznie interweniuje w ponad 17 milionach spraw, obejmuje ochroną mieszkańców przeszło 200 krajów na 5 kontynentach. Posiada sieć usługodawców, jest to ponad 400 tys. podmiotów.
W Tykocinie odbędzie się VIII Podlaska Biesiada Miodowa
Zobacz całość »W Tykocinie w dniach 25-26 sierpnia odbędzie się VIII Podlaska Biesiada Miodowa. Organizatorami imprezy jest Stowarzyszenie Podlaska Biesiada Miodowa oraz Urząd Miejski w Tykocinie.
Biesiada będzie zorganizowana na Rynku Czarnieckiego i przyległych do niego uliczkach. Podczas imprezy przeprowadzony zostanie Tradycyjny Ranking Najlepszych Miodów Podlasia oparty na badaniach laboratoryjnych WIJHARS i Zakładu Bromatologii AMB. Najlepsze miody nagrodzone zostaną Certyfikatem Podlaskiej Biesiady Miodowej.
W programie także: konkurs na Najsmaczniejszy Miód Podlasia oraz IV Turniej Nalewek Miodowych. Na rynku zaprezentowane zostaną także miody z najlepszych pasiek. Miłośnicy tych słodkości mogą także zakupić najlepsze miody. Program artystyczny poprowadzi Zagłoba - Ryszard Doliński.
MAN będzie produkował autobusy w Polsce
Zobacz całość »Rzecznik MAN-a Detlef Hug potwierdził, że produkcja autobusów i ciężarówek MAN może być przeniesiona z zakładu w Salzgitter w Dolnej Saksonii do Polski - poinformował "Parkiet". Niemiecki producent obecnie prowadzi rozmowy ze związkami zawodowymi o przyszłości zakładów.
Dział produkcji autobusów w pierwszym półroczu tego roku przyniósł 13 milionów euro straty. Wszystkie inne segmenty koncernu odnotowały natomiast zyski wyższe niż rok wcześniej.
Przedsiębiorstwo MAN składa w Polsce autobusy w montowniach w Starachowicach i Poznaniu. Trzeci zakład znajduje się pod Krakowem, tam z taśm zjeżdżają ciężarówki. Dalsze przesunięcie produkcji do Polski będzie logiczną kontynuacją. przemawia za tym również fakt, iż MAN z działalności w Europie Środkowo-Wschodniej jest bardzo zadowolony.
Do 2020 roku potrwa renowacja mostu Karola w czeskiej Pradze
Zobacz całość »W przyszłym tygodniu rozpocznie się generalna renowacja 650-letniego kamiennego zabytku czeskiej Pragi - mostu Karola.
Pierwszy etap prac będzie trwać do czerwca 2010 roku i pochłonie 222 miliony koron. W tym etapie zmodernizowana zostanie podwodna część konstrukcji mostu. W drugim etapie prac odnowione zostanie część mostu nad lustrem Wełtawy, w tym 30 barokowych rzeźb. Koszt tej inwestycji nie jest jeszcze oszacowany. Planowany koniec remontu to rok 2020.
Przeprowadzenie renowacji w dwóch etapach jest wymogiem bezpieczeństwa - oznajmił burmistrz miasta Pavel Bem. Władze Pragi podjęły decyzję, że mimo trudności związanych z remontem most będzie otwarty dla turystów. W czasie remontu będą przeprowadzone także badania archeologiczne, głównie wokół wież stojących na końcach mostu Karola.
Mandaty na zagranicznych drogach
Zobacz całość »Przepisy drogowe za granica są znacznie bardziej restrykcyjne niż w Polsce. Szczególnie dotyczy to jazdy pod wpływem alkoholu. Łamiąc przepisy na zagranicznych drogach, trzeba się liczyć z wyższymi karami niż w kraju.
Na Białorusi grozi nam najwyżej równowartość nieco ponad stu złotych, ale już w Wielkiej Brytanii możemy dostać za takie przewinienie mandat w wysokości nawet 5 tys. funtów. Mało tego, brytyjski policjant może za jazdę po pijaku zabrać nam prawko, a nawet aresztować na 6 miesięcy. W Danii to mandat przekraczający 20 tys. zł. Jeszcze większą grzywnę wymierza sąd w Finlandii, skazując dodatkowo kierowcę na dwa lata do więzienia. Zaskakująco groźna jest też kara za jazdę po alkoholu we Francji oraz Luksemburgu. Tam można posiedzieć w więzieniu 3 lata a dodatkowo można zapłacić grzywnę ponad 22 tys. zł. Za tego typu przewinienie we Francji, Belgii, Grecji czy Norwegii grozi również konfiskata samochodu.
Wysokie mandaty na Zachodzie Europy płacą też kierowcy wymuszający pierwszeństwo, cofający lub zawracający na autostradzie albo znacznie przekraczający dozwolone prędkości. Górna granica mandatów za takie wykroczenia to zwykle 4 - 6 tys. zł. Absolutnymi rekordzistami w wysokości nakładanych kar są Szwajcarzy. Tam sądy przy wymierzaniu kary kierują się sytuacja majątkową kierowcy i w krańcowych sytuacjach, przy najpoważniejszych przewinieniach, mogą wymierzyć karę sięgającą 180 tys. franków, czyli ponad 400 tys. zł!
Rozmawianie przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego obarczone jest także niemałą karą. W Belgii należy się liczyć z mandatem o równowartości nawet ponad 5 tys. zł, a w Irlandii - ok. 2 tys. zł. We Francji mandaty za korzystanie z antyradaru sięgają ponad 5,5 tys. zł. Policjanci z Niemiec czy Austrii, lubią dokładnie kontrolować stan techniczny pojazdu. Poważniejsze niedociągnięcia, przede wszystkim dotyczące opon i układu hamulcowego, mogą spowodować przerwanie dalszej jazdy.
W wielu krajach Europy policja może na poczet opłacenia mandatu kredytowego wziąć zastaw rzeczy materialne (np. kamerę lub aparat fotograficzny), a nawet nałożyć konfiskatę samochodu do czasu zapłacenia kary. Takie restrykcje spotykane są we Włoszech, Belgii, Austrii czy Hiszpanii. Z kolei słoweńska policja może w takich sytuacjach zatrzymać paszport kierowcy.
Najlepsze restauracje według Harasimowicza, Kamińskiego i Lutczyna
Zobacz całość »Cezary Harasimowicz, scenarzysta
Scenarzysta przyznaje, że przyjaźni się z Karolem Okrasą i Robertem Sową, dlatego też u nich jada najczęściej. Miło wspomina wizytę w hotelu Bristol u Okrasy na obiedzie czwartkowym, który nawiązywał do spotkań czwartkowych z czasów króla Stanisława Augusta. Menu miało elementy historyczne ale nie brakowało też nowoczesności. Kosztował wtedy kotlet z sarny, lecz nie będący kopią tego z XVIII wieku, gdyż wówczas nie było ziół. Kolega Robert Sowa z hotelu Jan III Sobieski przyrządza wyśmienite ryby. Cezary Harasimowicz zachwyca się szczególnie jesiotrem przygotowywanym na różne sposoby. Doskonałą kawę scenarzysta pija w Green Caffe przy ul. Marszałkowskiej, natomiast słodkości uwielbia w Batidzie na rogu ulic Marszałkowskiej i Koszykowej.
Emilian Kamiński, aktor
Lubi wraz z żoną odwiedzać restaurację Pekin przy ul. Senatorskiej. Menu tej restauracji to oryginalne azjatyckie dania. Kamiński wybiera wołowinę a jego żona kurczaka po generalsku. Dodatkiem do potraw mięsnych jest ulubiony makaron sojowy z warzywami i liściasta zielona herbata. Polecają też zupę słodko-kwaśną. Mimo to aktor najchętniej jada w domu potrawy przygotowywane przez żonę. Jej specjalnością są ryby. Marzeniem aktora jest otwarcie małego baru w jego teatrze Kamienica przy al. Solidarności 93. Nie ma jeszcze pomysłu na menu, ale z pewnościa będą to drobne dania, do zjedzenia przed lub po spektaklu.
Edward Lutczyn, artysta plastyk, rysownik
Edward Lutczyn często jada w restauracji przyjaznej maluchom St. Antonio przy ul. Senatorskiej, gdyż na posiłki często zabiera dziecko. St. Antonio specjalizuje się w kuchni śródziemnomorskiej. Poleca tamtejszą zupę pomidorową z owocami morza. Artysta otwarcie przyznaje, iż jest mięsożercą, dlatego często jada w restauracji El Popo. Serwują tam wyborne, pikantne mięsiwa. Gdy dysponuje mała ilością czasu wpada na najlepszy kebab z baraniny w Warszawie do Efezu na rogu ulic Francuskiej i Zwycięzców. Godna polecenia według Lutczyna jest cukiernia Irena, gdzie wypiekają przepyszne pączki i wyśmienity sernik z rodzynkami.
Dmuchaj na zimne - przed wyjazdem sprawdź opony!
Zobacz całość »Wielu kierowców nie wie jak ważną rzeczą w trasie są dobrze napompowane koła. Dlatego przed wakacyjnym wyjazdem należy obowiązkowo sprawdzić stan opon w samochodzie. Niedostateczne ciśnienie w oponach grozi wypadkiem, ale także zwiększa zużycie paliwa nawet o 30%.
Niedopompowane koła powodują łatwiejsze wpadanie w poślizg zarówno na mokrej, jak i suchej nawierzchni, gdyż wydłużają drogę hamowania. Samochód z niedopompowanymi oponami słabo reaguje na ruchy kierownicą. Prawidłowe ciśnienie w kołach to około 2,2 bara. Dla porównania: nagła zmiana pasa ruchu przy prędkości 50 km na godz. samochodem z prawidłowo napompowanymi kołami jest prosta do wykonania, natomiast jeśli w kołach ciśnienie powietrza zmniejszone jest do 1,6 bara z przodu i 1,2 bara z tyłu, autem zarzuca i można wpaść do rowu. Odpowiednio napompowane opony po godzinie jazdy osiągają przewidzianą przez konstruktorów temperaturę pracy ok. 80 - 90 stopni C. Te same opony pracujące w identycznych warunkach, ale z ciśnieniem zmniejszonym zaledwie o 0,3 bara, już po trzydziestu minutach mają 120 stopni C. Taka wysoka temperatura nie tylko niszczy oponę, ale grozi jej rozerwaniem. Ubytek 0,3 bara jest bardzo trudny do zauważenia gołym okiem.
Producenci ogumienia zalecają kontrolę opon przynajmniej raz w miesiącu. Niewielu kierowców przestrzega tych zaleceń. Obserwacje wykazują, iż na stacji paliw co szósty kierowca myje szyby, co dwudziesty drugi kontroluje poziom oleju, a zaledwie co czterdziesty sprawdza ciśnienie w oponach. Tymczasem tylko co czwarty samochód ma prawidłowe ciśnienie powietrza w kołach. Dla własnego bezpieczeństwa warto jest kontrolować ciśnienie w oponach i pamiętać o kole zapasowym.
We Francji 6% wypadków na drogach szybkiego ruchu powoduje niedostateczne ciśnienie powietrza w oponie. Amerykanie oceniają, że z tegoż samego powodu zdarza się u nich rocznie 23 tysiące wypadków, w których ginie ponad 500 osób.
Berlin potrafi się promować do turystów?
Zobacz całość »Berlin zawsze może pochwalić się jakimiś kulturalnymi atrakcjami. Słynie także z bardzo dobrych pomysłów marketingowych. Dzięki temu przyciąga tłumy zwiedzających.
W promocję wystawy w Neue Nationalgalerie zaangażowane zostały media oraz gastronomia. Zaprojektowano aż 700 gadżetów związanych z wystawą.
Na kilka tygodni przed otwarciem ekspozycji, w Berlinie wszędzie można było zobaczyć hasło: "Najpiękniejsi Francuzi są z Nowego Jorku". Slogan ten pojawiał się na billboardach, w prasie oraz telewizji. Dopiero po czasie ujawniono, że chodzi o wielki pokaz XIX-wiecznego francuskiego malarstwa ze zbiorów Metropolitan Museum w Neue Nationalgalerie.
W reklamę najsłynniejszych artystów, jak Gauguin, van Gogh, Picasso i Rousseau Berlin zaangażował media i gastronomię. Miasto zapewniło prezentacji oraz całej galerii nowoczesną oprawę. W tym celu zaprojektowano aż 700 pamiątek z wystawy. Berlińczycy szacują, że koszty wydane na promocję zwrócą się z nawiązką. Już teraz wystawę odwiedziło ponad 300 tysięcy widzów. Potrwa ona do 7 października.
Inną imprezą, którą dobrze zareklamował Berlin jest wystawa ponad 400 grafik i rzeźb Salvadora Dalego. Wystawa umieszczona została przy Kurfürstendamm Strasie. Folder reklamujący to wydarzenie zawiera plan miasta, bon na pobliski parking oraz miniankietę. Za prawidłowe odpowiedzi na pytania dotyczące Dalego można wygrać atrakcyjne nagrody. Warunkiem jednak jest zakup biletu wstępu za 11 euro od osoby dorosłej, 9 euro od dziecka lub 26 euro za całą rodzinę.
Bardzo popularny w Berlinie stał się Knut, ośmiomiesięczny i odepchnięty przez matkę po urodzeniu i miś polarny. W kilku muzeach są nawet foldery z niedźwiadkiem. Podobizna misia umieszczana jest na pocztówkach, kalendarzach, puzzlach. Jest nawet biografia "Wielki obraz małego Knuta" i płyta z hymnem "Knut ist gut", który śpiewany jest w czterech językach. Nawet berliński Volksbank wykorzystał popularność niedźwiadka i wypuścił karty płatnicze z jego podobizną.
Wiosną tego roku, przy Friedrichstrasse, popularnej handlowej ulicy otwarty został nowy oddział Deutsche Bank. Placówka została nazwana Q110. Prowadzą ją młodzi i kreatywni ludzie, którzy nie boją się przełamywania stereotypów w celu przyciągnięcia klienta. Przed wejściem stoi plakat z Matką Boską, słodką, oleodrukową. Jest to logo włoskiej firmy Impetto, która produkuje czekoladki, konfitury, likiery i makarony. Wchodząc do sklepu, klient znajduje się w banku. Q110 oferuje włoskie jedzenie i w części zwanej Trendshop - torby, portfele i biżuterię. W sąsiednim pomieszczeniu można wirtualnie pograć w piłkę nożną. Boiskiem jest elektroniczna plansza, umieszczona na podłodze, która reaguje na impulsy dotykowe. Wszystkie atrakcje prowadzą do banku, który umieszczono na końcu sali.
Hitem Berlina jest trabi-safari, czyli przejażdżka tekturowym trabantem po ulicach dawnego wschodniego Berlina. Cieszy się ona dużym powodzeniem nie tylko wśród zagranicznych turystów. Trasa wiedzie wzdłuż East Side Gallery, czyli najdłuższego zachowanego fragmentu muru berlińskiego oraz ulicami dawnej alei Karola Marksa. Za taką przygodę trzeba zapłacić 25 euro od osoby. Zwiedzanie miasta z prędkością 30 km na godzinę ma równie dużo zwolenników jak tradycyjne city-tour promami po Sprewie.
Niemcy potrafią zarabiać również na minionej już epoce. Przy częściowo tylko zachowanym słynnym murze berlińskim pełno jest straganów i sklepików z pamiątkami po NRD. Można tam kupić między innymi: czapki uszatki, gwiazdy pięcioramienne i elementy ruskich mundurów. Handlarzom pomaga Muzeum Historii Niemiec. W tamtejszym butiku można nabyć mapę "Czerwony Berlin", na której zaznaczono ważniejsze dla dawnego systemu budynki i monumenty. Czasy socjalizmu przywołują również kartki pocztowe z NRD-owską modą.
Degradacja środowiska w Hiszpanii przez deweloperów
Zobacz całość »Organizacja ekologiczna Greenpeace wysyła poważny komunikat ostrzegawczy. Mianowicie, że niekontrolowana zabudowa niszczy wybrzeża Hiszpanii i zagraża także przemysłowi turystycznemu. Statystyki pokazują, że lokalna administracja nie potrafi odnaleźć rozwiązania kłopotów linii brzegowej. Koniecznym krokiem musi być reforma zarządzania wybrzeżem, aby zahamować jego niszczenie i degradację.
Greenpeace podaje w swoim raporcie, że hiszpańscy deweloperzy planują budowę obiektów hotelowych na ponad 200 tys. pokoi, 316 pól golfowych i 112 przystani jachtowych. Taka intensywność zabudowy zdecydowanie zagraża wybrzeżom Hiszpanii, które co roku przyciągają miliony turystów. Dochody z turystyki wynoszą w Hiszpanii około 12 procent PKB.
Obrońcy środowiska przypominają również, że hiszpańska policja prowadzi dochodzenia w niemal 200 sprawach korupcyjnych na wybrzeżu Andaluzji, dotyczących z nielegalnej zabudowy wzdłuż chronionych obszarów wybrzeża. Hiszpańskie Ministerstwo Środowiska jeszcze nie odpowiedziało na raport Greenpeace'u, chociaż rzecznik ministerstwa oznajmił, że rząd też stara się chronić wybrzeże.
W zeszłym tygodniu Parlament Europejski wydał surową krytykę na Hiszpanię ze względu na szkody dla środowiska spowodowane nadmierną zabudową w Madrycie i na wybrzeżach Morza Śródziemnego.
PE uznał bowiem, iż hiszpańskie pobłażliwe prawo budowlane, chciwość deweloperów i skorumpowanie polityków, ma katastrofalny wpływ na środowisko naturalne Hiszpanii.
::: 2007-08-23 :::
Atrakcje targów Tour Salon 2007!
Zobacz całość »Wg zapowiedzi organizatorów Tour Salonu, tegoroczne targi wzbogacono o wiele atrakcji. Specjalną niespodziankę na tegoroczną imprezę przygotował Zespół Organizacyjny targów FIT-EXPO.
W tym roku, na Tour Salonie będzie dodatkowa, specjalna przestrzeń ekspozycyjna dla producentów i dystrybutorów sprzętu fitnessowo - rekreacyjnego oraz rehabilitacyjnego dla obiektów rekreacyjnych (hoteli, uzdrowisk, ośrodków SPA itd.). Powierzchnia ta, w całości będzie dziełem wystawców targów fitnessowych. Tour Salon to dobra okazja - zarówno dla gości targów, wystawców przestrzeni "WySPA Zdrowia" (czyli uzdrowisk, sanatoriów, ośrodków i hoteli SPA oraz wellness) oraz profesjonalnych zwiedzających (menedżerów i dyrektorów takich obiektów), aby zapoznać się z ofertą fachowego wyposażenia. Po raz pierwszy na targach, będą miały miejsce Mistrzostwa Polski Kierowców Autobusów, pod patronatem dwumiesięcznika "Polski Traker Bus" i Międzynarodowych Targów Poznańskich. Zawody będą składać się z dwóch etapów: części teoretycznej (m.in. test z przepisów i pomocy przed-medycznej) oraz praktycznej (jazda na precyzję w jak najkrótszym czasie po określonym torze). Zawody te, mają na celu uświadomienie uczestnikom Mistrzostw, jak ważna jest precyzja jazdy i doskonałość w zawodzie kierowców autobusów -miejskich, czy turystycznych. Ponadto będzie można obejrzeć zaprezentowane najnowsze osiągnięcia techniki w zakresie taboru autobusowego i jego wyposażenia. Dodatkowo, odbędzie się także wystawa modeli autobusów na stoisku pisma "Polski Traker Bus".
Podczas targów Tour Salon, Polska Organizacja Turystyczna (po raz drugi), wręczy zwycięzcom Certyfikaty na najlepszy produkt turystyczny. Finaliści konkursu, będą dodatkowo objęci szczególnym programem promocji w latach 2007/2008. Przedsięwzięcie to, ma na celu wyłonienie najbardziej atrakcyjnych, nowatorskich i przyjaznych dla turystów produktów turystycznych oraz ich popularyzacja, jak również wspieranie inicjatyw regionalnych i lokalnych. Kandydatury mogą zgłaszać samorządy terytorialne i gospodarcze, regionalne i lokalne organizacje turystyczne, instytucje i organizatorzy przedsięwzięć, stowarzyszenia i fundacje, przedsiębiorcy prywatni, organizatorzy turystyki oraz sami zainteresowani. Wręczenie Certyfikatów, będzie miało miejsce podczas uroczystości otwarcia Targów Regionów i Produktów Turystycznych Tour Salon 24.10.2007 r. Laureaci konkursu "Turystyka - wspólna sprawa", podczas tegorocznej edycji, zaprezentują się na największym stoisku targów Tour Salon. W konkursie kapituła wyłoniła 16 laureatów, których pomysły uznała jako najlepsze produkty turystyczne. Kryteria, które były uwzględniane przy eliminacjach to: liczba podmiotów działających w grupie partnerskiej, ocena współpracy członków grupy, liczba atrakcji oferowanych przez produkt turystyczny, ocena stopnia wykorzystania atrakcji turystycznych regionu, jak również ocena narzędzi promocji produktu turystycznego. Zgłoszenia konkursowe oceniało grono ekspertów z branży turystycznej. Pełna lista laureatów, dostępna jest na stronie www.tws.org.pl.
W trakcie Tour Salonu, po raz kolejny uhonorowani zostaną najlepsi wydawcy książek krajoznawczych i turystycznych, którzy zgłosili publikacje opisujące Polskę - na XVI Ogólnopolski Przegląd Książek Krajoznawczych i Turystycznych. Konkurs ten, organizuje Wielkopolski Klub Publicystów Krajoznawczych, MTP, PTTK Zarząd Główny i Urząd Marszałkowski w Poznaniu. Z wszystkie nadesłanymi publikacjami, będzie można zapoznać się na stoisku OPKKiT, podczas Targów Regionów i Produktów Turystycznych. Książki te, następnie trafią do Regionalnej Pracowni Krajoznawczej w Poznaniu, gdzie w czytelni będzie można z nich korzystać. Wręczenie wyróżnień odbędzie się 25.10.2007 r.
Samolot Blekingeflyg będzie latał z Gdańska do Ronneby
Zobacz całość »Od 27 sierpnia samoloty przewoźnika Blekingeflyg będą latać na nowej trasie: z lotniska im. Lecha Wałęsy w Gdańsku do Ronneby w południowo - wschodniej Szwecji. Trasa miała być uruchomiona już w maju tego roku, doszło jednak do opóźnienia.
Przewoźnik, tworząc konkurencję w branży samolotowej, stara się aby loty samolotowe były efektywne, tanie oraz miały praktyczne rozkłady lotów. Linia dba także o rozwój regionu, dlatego dopasowuje swoje usługi do życzeń klientów.
Firma Blekingeflyg AB została powołana przez Sverigeflyg Holding AB w 2006 roku. Sverigeflyg Holding AB posiada także udziały w Gotlandsflyg AB (powołanej w 2001), Kullaflyg AB (powołanej w 2003) och Sundsvallsflyg AB (powołanej w 2005). Blekingeflyg AB jest wynikiem protestu ludności na wyspie Gotland, dzięki któremu monopolista Skyways musiał obniżyć ceny biletów lotniczych o połowę. Dzięki takim obniżkom cen ludność Gotlandii przez pierwsze dwa lata zaoszczędziła 60 milionów.
Po raz kolejny okazało się, że monopol nie jest dobrym rozwiązaniem, szczególnie w tej branży. Monopolista zazwyczaj nie bierze pod uwagę życzeń czy wymogów klientów. Blekingeflyg na rynku lotniczym pełni rolę lokalnego aktora, który obniża koszty lotów przyczyniając się jednocześnie do rozwoju życia gospodarczego regionu. Firmy, właściciele i pracownicy to osoby, które mieszkają w regionie, co pozytywnie wpływa na relacje lokalne. Blekingeflyg przewozi pasażerów samolotem Saab 340
Berlińskie muzea czynne w nocy
Zobacz całość »Osoby interesujące się kulturą i historią będą miały możliwość zwiedzać w najbliższy weekend do późnej nocy muzea, archiwa, historyczne miejsca pamięci oraz galerie i inne ciekawe miejsca w stolicy Niemiec Berlinie.
-W organizowanej od dziesięciu lat "Długiej nocy muzeów" uczestniczy w tym roku 110 stołecznych placówek i instytucji - poinformowali przedstawiciele spółki Kulturprojekte Berlin GmbH oraz władze miasta.
Organizatorzy proponują zwiedzającym dużo atrakcji trwających od 18 w sobotę do 2 w nocy w niedzielę. Atrakcję te będą dostępne w Nowej Galerii Obrazów, w której aktualnie trwa wystawa francuskich impresjonistów, czy też w Muzeum Pergamońskim oraz Dawnym Muzeum, gdzie od niedawna nową przystań znalazło słynne popiersie żony króla Egiptu Amenhotepa IV Echnatona, Nefretete.
Pomnik Holokaustu oferuję również serię wykładów i odczytów a także występ popularnego barda wschodnioniemieckiej opozycji Wolfa Biermanna. Muzeum Przyrodnicze kusi natomiast zwłaszcza dzieci i młodzież bogatą ofertą dinozaurów.
Także Muzeum NRD proponuje zwiedzającym posłuchanie wschodnioniemieckich przebojów, a Muzeum gejów oferuje wystawę na temat 200-letniej historii homoseksualizmu w Niemczech. W twierdzy Spandau będzie można przyjrzeć się nietoperzom, a w Muzeum Strażaków podziwiać akcję uwalniania ludzi z płonącej klatki schodowej.
Przez dziesięć lat impreza "Długiej nocy muzeów", przyciągnęła łącznie 3,5 miliona osób.
W ciągu dziesięciu lat w imprezach "Długiej nocy muzeów", organizowanych dwa razy w roku, uczestniczyło łącznie 3,5 mln osób.
-Nie brak także turystów z Polski, chociaż nie ma dokładnych danych statystycznych o uczestnikach z zagranicy.- twierdzą organizatorzy.
Bilet, który umożliwia korzystanie z autobusów jeżdżących między muzeami oraz wstęp do wszystkich placówek kosztuje w przedsprzedaży 12 euro (ulgowy 8 euro), natomiast w dniu imprezy 15 euro (10).
Władze województwa postępują racjonalnie i nie poddają się naciskom LOT
Zobacz całość »Rejsy na trasie Katowice - Warszawa przynoszą straty, z tego powodu, więc PLL LOT domaga się, aby do połączenia przyłączyły się władze województwa. - To jakieś kuriozum, mowy nie ma - racjonalnie komentuje sprawę marszałek Janusz Moszyński.
W swoim liście do marszałka, wiceprezes PLL LOT Karolina Stanisławska, napisała, że połączenia lotnicze Warszawa - Katowice - Warszawa przynoszą firmie straty. Są one na tak wysokie, że jeśli nic nie zmieni się w formie organizacji lotów, to firma będzie musiała rozważyć rezygnację z rejsów.
- Pan Marszałek rozpatruje zasadność operacji ze znacznie szerszego punktu widzenia - interesu województwa oraz korzyści, jakie połączenie przynosi regionowi i jego mieszkańcom - można przeczytać w liście Stanisławskiej. - Utrzymanie rejsów będzie możliwe tylko "przy aktywnej współpracy ze strony władz regionu" i czeka na propozycje marszałka - można przeczytać na koniec listu/
Janusz Moszyński nie ukrywa swojego zadziwienia listem z LOT-u- - Zrozumiałem to jako prośbę o pieniądze. To jakieś kuriozum, brakuje mi słów - mówi marszałek.
- Zaangażowanie finansowe ze strony regionu wydaje nam się konieczne. Dziś to połączenie jest trwale nierentowne - tłumaczy rzecznik LOT-u Wojciech Kądziołka. Jednocześnie na razie nie chce podać terminu likwidacji rejsów i sugeruje samorządowi ubieganie się o pieniądze na dofinansowywanie rejsów w Unii Europejskiej.
Marszałek województwa jednak zapowiada, że samoloty to nie pociągi regionalne i nie ma obowiązku dotować ich z budżetu województwa.- Nie mogę dołożyć ani złotówki komercyjnej firmie - argumentuje. I ma racje. Samorządy nie mogą dotować wybranych prywatnych firm, bo byłoby to nieuczciwe i niesprawiedliwe wobec innych podmiotów.
Janusz Moszyński nie jest również przejęty możliwością zawieszenia połączeń. - Paradoksalnie lotnisko w Pyrzowicach może na tym skorzystać. Zamknięcie tej linii może sprawić, że inni przewoźnicy skierują niektóre międzynarodowe loty bezpośrednio do nas. Wtedy mieszkańcy Śląska nie musieliby wracać do domów przez stolicę - uważa Moszyński.
Marszałek zamierza zwrócić się do Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które jest gospodarzem lotniska w Pyrzowicach, by poszukało innej linii, która byłaby zainteresowana rejsami do Warszawy.
Najtańszy przelot do stolicy (wylot piątek rano) i z powrotem (rejs w niedzielę) kosztuje 335 zł, najdroższy zaś w tych samych dniach 849 zł. Każdego tygodnia LOT ma 21 rejsów na tej trasie.
Zakopianka będzie w remoncie w 2009 r.
Zobacz całość »Remont "zakopianki" na odcinku Poronin - Zakopane może rozpocząć się najwcześniej wiosną 2009 roku. Koszt inwestycji szacowany jest na około 500 mln zł. Zmodernizowana "zakopianka" ma być drogą czteropasmową z węzłami komunikacyjnymi w Poroninie i w Zakopanem na Ustupie, Spyrkówce oraz w rejonie ulic Chramcówki i Alei 3 Maja.
W piątek, 17 sierpnia wojewoda małopolski wydał decyzję dotyczącą środowiskowych uwarunkowań modernizacji drogi. Podczas konferencji prasowej w Zakopanem, Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego zaznaczył, że był to ostatni dzień przed wejściem w życie nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska, która przewiduje uzyskiwanie decyzji środowiskowej na całość inwestycji. Opóźnienie spowodowałoby, że przebudowa trafiłaby dopiero do kolejnego planu inwestycji drogowych w Małopolsce, które realizowane będą po 2013 roku.
Zbigniew Rapciak, dyrektor oddziału krakowskiego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zaznaczył - Kolejny krok to wystąpienie do wojewody o decyzję na lokalizację drogi i złożenie wniosku o pozwolenie na budowę.
Minimalny okres oczekiwania na te dokumenty to około pół roku. Następnie musi zostać ogłoszony i rozstrzygnięty przetarg. Rapciak podkreśla - Czyli tak naprawdę na plac budowy będziemy mogli wejść wiosną 2009 roku.
Termin rozpoczęcia prac może zostać jeszcze przesunięty, ponieważ na trasie Poronin - Zakopane znajdują się aż 64 budynki przeznaczone do wyburzenia. Ponad połowa właścicieli domów wyraziła już na to zgodę, ale pozostali mają prawo do złożenia odwołania w terminie 14 dni od wywieszenia decyzji wojewody z dnia 17 sierpnia na tablicy ogłoszeń w urzędzie miasta lub gminy. Rozpatrywanie odwołań może potrwać od kilku do kilkunastu miesięcy.
Magdalena Chacaga, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie poinformowała, że podpisano także umowę na modernizację "zakopianki" na odcinku Kraków - Myślenice.
Umowa została podpisana z konsorcjum utworzonym przez POLDiM SA z Tarnowa i Przedsiębiorstwo Robót Mostowych "MOSTY - ŁÓDŹ" SA. Za 231 mln 720 tys. zł w ciągu 730 dni ma zostać zmodernizowanych 30 kilometrów lewej jezdni "zakopianki" na odcinku Kraków - Myślenice. Chacaga poinformowała, że inwestorem jest GDDKiA, a inwestycja finansowana jest w całości z Krajowego Funduszu Drogowego.
Prace obejmą przebudowę drogi krajowej oraz jej wzmocnienie na odcinku 30 kilometrów, przebudowę skrzyżowania w Myślenicach na dwupoziomowe, przebudowę 5 obiektów mostowych, przebudowę 44 przepustów, budowę kładki dla pieszych w Mogilanach, zabezpieczenie 5 osuwisk, przebudowę łącznicy na węźle w Mogilanach, przebudowę łącznicy na węźle w Głogoczowie, remont przejścia podziemnego pod drogą krajową w Myślenicach, budowę ekranów akustycznych, a także przebudowę dróg zbiorczych.
Przebudowa skrzyżowania w Myślenicach, czyli wybudowanie estakady ma zostać zakończone we wrześniu 2008 roku, natomiast zakończenie całości prac zaplanowano rok później.
Wznowiono akcję ratunkową na Mazurach: 9 osób zaginionych
Zobacz całość »Wypoczynek na Mazurach jak każdy aktywny wypoczynek jest obarczony ryzykiem. Izabela Niedźwiedzka z zespołu prasowego policji w Olsztynie poinformowała, że wznowiono akcję poszukiwawczą osób, uznanych za zaginione po szaleńczej burzy, która przeszła tam we wtorkowe popołudnie na Mazurach. Akcja prowadzona przez WOPR i policję odbywa się w rejonie Mrągowa, Węgorzewa i Giżycka.
W wyniku gwałtownej burzy z silnym wiatrem nad woj. warmińsko-mazurskim, zginęły 3 osoby. Żywioł zabił 5-letnie dziecko i 50-letnia kobietę, którzy utonęli w Piszu oraz mężczyznę na Jeziorze Mikołajskim. 10 osób uznano za zaginione. Jedna się odnalazła.
Koordynacją akcji służb ratowniczych zajmuje się specjalnie powołany sztab kryzysowy.
Norwegian będą obsługiwać trasę Goleniów-Oslo
Zobacz całość »Skandynawskie tanie linie lotnicze Norwegian Air Shuttle uruchamiają połączenia lotnicze z Goleniowa do Oslo. Na stronie urzędu marszałkowskiego w Szczecinie widnieje informacja, że od 30 października samoloty Norwegian będą latały do Norwegii we wtorki i soboty. Czas przelotu ma wynieść półtorej godziny.
Aktualnie przewoźnik Norwegian obsługuje kilkanaście połączeń do i z Polski. Przewoźnik ma swoją bazę w Warszawie. Samoloty linii latały do tej pory z trzech polskich lotnisk w Warszawie, Krakowie i Gdańsku. Od jesieni br. będą wozić podróżnych także ze Szczecina. Norwegian realizuje loty do miast skandynawskich takich jak: Oslo, Bergen, Kopenhaga, Sztokholm oraz do innych miast europejskich: Malaga, Alicante, Rzym, Ateny, Birmingham.
LOT będzie latał z Rzeszowa do USA raz w tygodniu?
Zobacz całość »Najprawdopodobniej za tydzień będzie wiadomo czy PPL LOT będą kontynuować przez cały rok loty z Rzeszowa do Nowego Jorku.
Decyzja w tej sprawie miała zapaść 20 sierpnia ale PPL ciągle przekładają jej ogłoszenie. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że będzie utrzymane tylko połączenie raz w tygodniu, a nie dwa razy jak dotychczas.
Zygmunt Cholewiński, marszałek województwa twierdzi, że jest pewny, że choć jedno połączenie uda się zachować. Jeżeli połączenie będzie realizowane raz w tygodniu to z pewnością obłożenie pasażerów będzie tak duże jak w czasie lotów wakacyjnych.
Ostatnie rozmowy podkarpackich samorządowców i posłów z władzami LOT-u przypuszczalnie przyniosły dobre efekty, ale nadal utrzymanie lotów nie stało się faktem. Doskonałym argumentem na kontynuację lotów do USA są wyniki obłożenia samolotów. W ciągu ostatniego miesiąca z Jasionki do Nowego Jorku odleciało 1200 osób z Ukrainy i Słowacji.
Port lotniczy w Aberdeen chce uruchomić bezpośrednie loty do Polski
Zobacz całość »Władze brytyjskiego lotniska Aberdeen Airport planują uruchomić bezpośrednie połączenia lotnicze z Aberdeen do Polski - podał serwis BBC.
Aktualnie BAA prowadzi negocjacje z kierownictwem linii lotniczych latających z lotniska w Aberdeen. Rozmowy dotyczą możliwości otwarcia nowych połączeń. Oferta z pewnością znajdzie zainteresowanie, bo w Aberdeenshire mieszka około 25 tys. Polaków.
Statystyki BAA pokazują, że liczba pasażerów korzystających z lotniska w Aberdeen wzrosła w ubiegłym roku o 10%. Port lotniczy w Aberdeen jest obecnie jednym z szybciej rozwijających się lotnisk w Wielkiej Brytanii.
Podróż z Warszawy do Łodzi będzie wygodniejsza ale nie szybsza
Zobacz całość »Nabyty ostatnio przez koleje super szybki pociąg w czwartek odbędzie pierwszy swój kurs z Warszawy do Łodzi. Z tym, że nie będzie on taki szybki, bo 133 kilometry będzie pokonywał wciąż w ponad trzy godziny.
Dwa lata temu jedna ze spółek PKP Przewozy Regionalne kupiła 11 nowoczesnych niewielkich pociągów. Koszt nabycia przez PKP PR 11 wagonów to 171 mln zł, z tym, że część pokrywają pieniądze unijne. Uroczysta inauguracja pierwszego rejsu odbędzie się czwartek na Dworcu Centralnym. Trasa Warszawa-Łódź jest obleganym i popularnym kierunkiem, gdyż wielu mieszkańców Łodzi pracuje w Warszawie. Strasznie ciasno jest w pociągach porannych z Łodzi w poniedziałki i popołudniowych w piątki z Warszawy.
Nowoczesny pociąg będzie przede wszystkim wygodniejszy dla pasażerów. Wyprodukowano do w bydgoskich zakładach PESA. Pociąg ma nowoczesny, opływowy kształt, przypominaj tzw. pociągi wielkich prędkości (ICE, TGV). Skład wyposażony jest w duże okna, automatyczne otwierane drzwi, wygodne fotele i klimatyzację. Składa się z dwóch samodzielnych wagonów z silnikami, połączonych w jeden pociąg. Maszyna zabierze 400 osób na siedząco. Charakterystyczną rzeczą jest brak przedziałów, występuje otwarta przestrzeń.
Pociągi pokażą swą moc dopiero w 2013 roku, kiedy zakończy się modernizacja całej linii kolejowej Warszawa - Łódź. Nowe tory sprawią, iż podróż potrwa 65 minut.
Huragan Dean zabił 13 osób
Zobacz całość »Huragan Dean do niedawna oceniany na najwyższą piątą kategorię na szczęście stracił na sile. Prognozy amerykańskiego Krajowego Centrum Huraganów mówią, iż żywioł zaginie w nocy ze środy na czwartek nad górami środkowego Meksyku.
Bilans panowania huraganu na wybrzeżach Meksyku jest katastroficzny. W wyniku ataku orkanu 13 osób poniosło śmierć. 12 osób zginęło na Karaibach (4 osoby na Jamajce, 4 na Haiti, 2 w Republice Dominikańskiej i 2 na Martynice) i jedna w Meksyku (gdzie huragan wiał najmocniej - wiatr osiągał prędkość prawie do 300 km/godz.).
Nawałnica oszczędziła popularne miejscowości turystyczne na półwyspie Jukatan. Po wkroczeniu na terytorium Meksyku w rejonie miasta Poza Rica niespodziewanie huragan stracił impet.
Pustynia Błędowska stanie się istotną atrakcją turystyczną?
Zobacz całość »W ciągu dwóch tygodni ma być gotowy plan ratowania Pustyni Błędowskiej - pisze "Dziennik Zachodni". Pieniądze na ten cel będą pochodziły w znacznej części z unijnego programu Natura 2000. Koordynacją działań związanych z ratowaniem unikatowego w skali kontynentu terenu wydm śródlądowych zajmie się specjalne stowarzyszenie, w którego skład wchodzą m. in. przedstawiciele gmin przylegających do pustyni czyli Kluczy, Chechła i Dąbrowy Górniczej oraz ludzie biznesu i lokalnych stowarzyszeń.
Na odkrzaczanie ponad 30 kilometrów kwadratowych wydm można otrzymać nawet kilka milionów euro. Wojciech Mróz z krakowskiego oddziału Polskiej Akademii Nauk, który koordynuje program Natura 2000 w tej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej zapewnia, że na taki cel pieniądze z pewnością w Brukseli się znajdą. Liczy także na to Marian Pajdak - prezes stowarzyszenia Polska Sahara z Chechła, które od lat zabiega o ochronę pustyni. Według niego plan zarządzania obszarem pustyni jest gotowy w ponad 90 procentach. Po ostatnich konsultacjach z Instytutem Ochrony Przyrody PAN trafi wkrótce do Ministerstwa Środowiska, a następnie - wraz z innymi zakwalifikowanymi projektami - do władz Unii Europejskiej. Angielskim partnerom na takie obszary udało się pozyskać nawet do 4 milionów euro. Pajdak podkreśla również, że stowarzyszenie będzie mogło ubiegać się o granty, jako organizacja pożytku publicznego.
Usuwanie roślin z pustyni oraz rozminowywanie terenu, który służył kiedyś wojsku za poligon, według planów ma się rozpocząć wiosną przyszłego roku. Całość prac może potrwać nawet kilkanaście lat, bo nie można od razu zaburzyć istniejącego na pustyni ekosystemu. Już dziś zgłaszają się firmy, dysponujące odpowiednim sprzętem do wykrywania min. Prywatne przedsiębiorstwa zainteresowane są także odkrzaczaniem, a następnie wykorzystaniem drewna na opał, na przykład jako brykietu - twierdzi prezes stowarzyszenia Polska Sahara.
Aby pustynia stała się atrakcją turystyczną, potrzebna jest także promocja i baza turystyczna. Powstają już pierwsze pomysły: budynki byłej papierni w Kluczach mogłyby stać się centrum obsługi ruchu turystycznego, w Chechle natomiast mogłaby stanąć "afrykańska wioska" oraz powstać centrum informacyjne o pustyniach świata.
Nowe rozporządzenie regulujące opłaty miejscowe
Zobacz całość »Miejscowość, która zamierza pobierać od turystów opłatę miejscową, musi posiadać co najmniej jeden element środowiska przyrodniczego (las, jezioro, góry) lub jeden z walorów krajoznawczych, tj. np. skałki.
Rządowy projekt rozporządzenia w sprawie minimalnych warunków, regulujący zasady pobierania opłaty miejscowej (opublikowany na stronie internetowej Ministerstwa Finansów), trafił już do uzgodnień międzyresortowych. W dokumencie tym, Rada Ministrów planuje określić minimalne warunki klimatyczne, krajobrazowe, umożliwiające pobyt osób w celach turystycznych, wypoczynkowych bądź szkoleniowych, jakie musi spełniać miejscowość, w której można pobierać opłatę miejscową.
Elementami środowiska przyrodniczego ważnego dla wypoczynku mają być m.in. lasy, pola, łąki, wybrzeże morskie, jeziora i rzeki, jak również urozmaicona rzeźba krajobrazu (np. wyżyny, góry). Natomiast jako walory krajoznawcze mają zostać uznane np. osobliwości fauny i flory, skałki, wąwozy, wodospady oraz jaskinie, parki zabytkowe, ogrody botaniczne lub zoologiczne, muzea, parki narodowe i krajobrazowe, a także miejsca pielgrzymkowe.
Wg projektowanego § 4 rozporządzenia za minimalne warunki umożliwiające pobyt w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych, będzie uznane istnienie w miejscowości bazy noclegowej w obiektach: hotelarskich i innych, w których mogą być świadczone usługi hotelarskie zgodnie z przepisami o usługach turystycznych. Rozporządzenie to pozwoli na pobieranie opłaty miejscowej w miejscowościach, w których opłata taka nie była pobierana, a które obecnie spełnią w/w warunki. Autorzy projektu, zapewniają jednak, iż zmiany te będą dotyczyć jednostek, a dochody z opłaty nie powinny ulec zmianom. Rozporządzenie ma obowiązywać po upływie 14 dni od jego ogłoszenia.
Marketingowe myślenie chińskich linii China Airlines
Zobacz całość »Chińskie linie lotnicze China Airlines aby odbudować wizerunek swojej firmy, po pożarze samolotu - zamalowali logo na maszynie.
W poniedziałek na Okinawie spalił się samolot tej linii. Po tym jak ekipy telewizyjne opuściły miejsce wydarzenia, zaraz przy maszynie zjawili się malarze. Z białą farbą w rękach przystąpili oni do zamalowania widocznego na samolocie logo China Airlines. Firma w ten sposób chce przywrócić prestiż, tak aby klientom nazwa przewoźnika nie kojarzyła się z wrakiem samolotu.
Linie lotnicze uzyskały też zgodę rządu na to posunięcie. Japońskie władze uznały, że trochę nowej farby na kadłubie nie przeszkodzi w śledztwie.
Ryanair jednak przejmie Aer Lingusa?
Zobacz całość »Największy tani przewoźnik lotniczy Ryanair skupuje akcje linii Aer Lingus. Obecnie, mając 29,4% akcji, może już blokować niekorzystne dla siebie decyzje irlandzkiego konkurenta. Tym samym przewoźnik naraża się na otwarty konflikt z Komisją Europejską, która nie zgodziła się na przejęcie Aer Lingusa. W czerwcu Komisja zaleciła również sprzedaż części 25% pakietu akcji spółki znajdującego się wówczas w posiadaniu Ryanaira.
Prezes Ryanaira Michael O'Leary nie walczy jednak o akcje irlandzkiego konkurenta, ale o należące do niego tzw. działki czasowe (sloty) na londyńskim lotnisku Heathrow. Slot to gwarancja godziny startu, przelotu i lądowania, który dla linii lotniczych dzisiaj ważny jest tak samo jak samoloty. Na Heathrow, najbardziej zatłoczonym lotnisku świata, są one szczególnie cenne. Aer Lingus, sprywatyzowany w zeszłym roku, tnie koszty i likwiduje niektóre połączenia. Prezes - Dermot Mannion chciał oddać część połączeń Londyn - Shannon i przenieść bazę z południa Irlandii do Belfastu w Irlandii Północnej, gdzie płace są znacznie niższe. Po stronie Ryanaira stanęli pracownicy Aer Lingus, obawiający się zmniejszenia zatrudnienia w związku z planowaną przeprowadzką.
Rozwijający się Ryanair natychmiastowo potrzebuje nowych połączeń łączących Irlandię z Wielką Brytanią. Przewozy z Dublina zamierza powiększyć o milion pasażerów rocznie. Wiadomo, że część nowych pasażerów odbierze Aer Lingusowi, którego uważa za linię źle zarządzaną. Według przedstawicieli Ryanaira, ich szefowie mogliby zapewnić Aer Lingusowi sprawniejsze zarządzanie niż obecne kierownictwo. Aer Lingus powinien umocnić się w Belfaście, ale nie kosztem połączeń Shannon - Heathrow - oświadczył Ryanair w ostatnim oświadczeniu.
Komisja Europejska obawia się jednak, że gdyby Ryanair przejął Aer Lingusa, miałby ponad 60% połączeń z Irlandii, co spowodowałoby wzrost cen biletów. Michael O'Leary zadeklarował jednak, że po przejęciu Aer Lingusa (chciałby mieć 50,1% akcji) obniży ceny biletów o 2,5% rocznie, a nazwa konkurenta nie zniknie z rynku. Oznacza to jednak zwolnienie 3,2 tys. pracowników.
Po raz pierwszy Ryanair złożył ofertę odkupienia 28% akcji Aer Lingusa na początku października ubiegłego roku. Dysponował wówczas 16% pakietem akcji. 15 grudnia, kiedy wznowił propozycję, był już właścicielem 25%.
LOT nastawia się na połączenie z Pekinem
Zobacz całość »Od połowy września LOT wstrzymuje loty z Rzeszowa do Nowego Jorku. Jeszcze nie wiadomo, czy zostanie ono wznowione w przyszłorocznym sezonie letnim. Wojciech Kądziołka, rzecznik PLL LOT zaznacza - Taka decyzja obowiązuje na dziś. Od początku, czyli od uruchomienia tego połączenia w czerwcu, było wiadomo, że jest to połączenie letnie.
Do zapowiedzianego na poniedziałek, 20 sierpnia spotkania przedstawicieli LOT z samorządowcami Podkarpacia, którzy chcą utrzymania lotów do USA zimą, nie doszło. Na spotkaniu, LOT miał przedstawić analizę ekonomiczną, która uzasadniłaby zawieszenie lub kontynuację połączenia transatlantyckiego z Rzeszowa. Jednak spotkanie zostało przełożone, ale nie wiadomo na kiedy.
Obecnie zarząd portu poszukuje nowego przewoźnika, który będzie chciał latać do USA. Obłożenie w samolotach na tej trasie sięgało 95%. Wiesław Mardosz, dyrektor portu Rzeszów-Jasionka wyznał - Liczymy, że amerykańskie linie zainteresują się połączeniami z Rzeszowa, kiedy w 2008 roku uwolni się rynek transatlantycki.
Zwolennicy utrzymania lotów transatlantyckich uważają, że decyzja o ich zawieszeniu świadczy o uległości LOT wobec Lufthansy. Jeden z podkarpackich samorządowców podkreśla - LOT woli pracować jako partner Lufthansy, z którą albo realizuje się wspólne połączenia, albo dowozi się jej pasażerów do wybranych portów, ale nie wchodzi jej się w drogę. A lotnisko w Rzeszowie ma szansę przejąć Lufthansie na przykład pasażerów do USA z zachodniej Ukrainy.
Lufthansa w tym roku uruchomiła osiem nowych połączeń międzynarodowych. Zapowiedziała też nowe loty do Rosji w przyszłym roku. Natomiast LOT otworzył tylko trzy nowe linie, a połączenie do Pekinu ma dopiero w przygotowaniu.
We wrześniu ma zostać przedstawiona nowa strategia LOT. Polski przewoźnik liczy, że w ramach współpracy Lufthansa nie będzie konkurować z nim na trasach azjatyckich, a nawet będzie chciała dowozić pasażerów do Polski.
Połączenie do Pekinu ma zostać uruchomione w marcu. Jednak Piotr Czarnocki, który od wielu lat pracuje dla branży lotniczej podkreśla - Polska jest otoczona lotniskami - hubami linii należących do Star Alliance. Pasażerowie tranzytowi nie będą latali przez Warszawę, bo jest to najbardziej prowincjonalny port w tej części Europy.
Ukraińskie Koleje wznawiają przejazdy Lwów-Przemyśl
Zobacz całość »Na potrzeby pasażerów od 24 sierpnia br. pociąg relacji Lwów-Przemyśl wznowi swoje kursy. Połączenie zostało zawieszone w czerwcu z powodu dewastowania pociągu przez przemytników - podały Ukraińskie Koleje.
Połączenie kolejowe będzie realizowane codziennie ze Lwowa o godzinie 13.56 i z Przemyśla o godzinie 17.15. Podróż będzie trwać 3 godziny 15 minut. Bilet kolejowy to koszt prawie 50 hrywien, czyli 30 zł.
Ukraińska kolej na swojej stronie internetowej napisała, iż każda naprawa składu kosztowała "setki tysięcy hrywien", a potem maszyna znów wyglądała jak po burzy.
Zakopane: Białostocki PKS zostawił pasażerów w nocy na pastwę losu!
Zobacz całość »Białostocki PKS nie zorganizował transportu zastępczego, nie zapewnił noclegu, ale pozwolił aby pasażerowie pozostali wieczorem w Zakopanem bez możliwości powrotu do domu - czytamy w Gazecie Wyborczej.
W piątek, 17 sierpnia kilkunastu turystów kupiło w Orbisie w Zakopanem bilety na autobus do Łodzi, Warszawy oraz Białegostoku. Orbis był pośrednikiem PKS-u Białystok.
Jak zapewniają pasażerowie, stali w deszczu na dworcu i czekali na odjazd, jednak autobus się spóźniał. Nie uzyskali żadnej informacji na temat opóźnienia. Jeden z podróżnych poszedł sprawdzić, dlaczego pojazd nie został jeszcze podstawiany. Okazało się, że w rejsowym autobusie zepsuło się sprzęgło.
Niestety, PKS nie podstawił żadnego autobusu zastępczego, pozostawiając ludzi w Zakopanem bez pomocy. Pani Joanna wyznała, że musiała być następnego dnia w swoim mieście, dlatego też poprosiła o pomoc rodziców. Przyjechali po nią aż z Łodzi. Zaznacza - Jeśli inni pasażerowie będą chcieli pójść z tym do sądu, jestem gotowa walczyć wraz z nimi.
Marcin Stępień podkreśla - Obiecałem sobie, że tak tego nie zostawię. Musieliśmy w nocy szukać sobie noclegu i proszę sobie wyobrazić, co przeżyli ci, którzy nie mieli pieniędzy. Wiadomo, że młodzi podróżują tak, że ostatnie złotówki zostawiają na bilet powrotny. A tu leje, dworzec zamykają o godz. 22 i trzeba czekać do rana, bo nie ma innego połączenia.
Wśród pasażerów była również osoba, która jechała do Warszawy na lotnisko. Niestety na lot nie zdążyła i bilet jej przepadł.
Jan Borowski, dyrektor do spraw przewozu pasażerów w PKS Białystok spokojnie wyjaśnia - Mieliśmy awarię autobusu w tym dniu, w którym miał być przejazd i nie udało nam się go naprawić na czas. Nie mieliśmy też możliwości wysłania innego pojazdu. Dodał też, że nie mogli wynająć autobusu od PKS Zakopane, bo oni też mają mało pojazdów.
Przewoźnik nie przejął się losem pasażerów, których pozostawił bez pomocy. Przedstawiciel firmy transportowej poinformował - Z tego co wiem, pasażerowie byli informowani przez kierowców, że odjazdu nie będzie. Poczuwamy się do zwrotu pieniędzy za bilety. Tak się czasami zdarza. Możemy też przeprosić klientów i jeśli ktoś będzie chciał, zagwarantować mu darmowy bilet na wybrany przejazd. Odszkodowań nie przewidujemy.
Jednak według prawa pasażerowie mogą domagać się rekompensaty za szkody oraz wydatki, które ponieśli z winy nierzetelnej firmy przewozowej. Mogą więc żądać od przewodnika pokrycia kosztów dodatkowego noclegu, alternatywnego transportu, lub utraconego biletu lotniczego.
Konrad Gruner z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta wyjaśnił na łamach Gazety - Kupując bilet na przejazd zawieramy umowę. Przewoźnik, za określoną kwotę ma nas przewieźć z jednego miejsca do drugiego. Jeżeli tego nie zrobi, oznacza to, że umowa nie została wykonana, a konsumentom przysługuje zwrot wpłaconych pieniędzy. Ponadto każdy, kto poniósł szkodę w wyniku zawinionych działań przewoźnika np. nie zdążył na samolot i poniósł z tego powodu dodatkowe koszty, może starać się o odszkodowanie. Najpierw powinien zwrócić się do przedsiębiorcy, jeżeli ten odmówi, wstąpić na drogę sądową.
Rusza coroczny Program Ambasadorów Kongresów Polskich
Zobacz całość »Rozpoczyna się coroczna edycja Programu Ambasadorów Kongresów Polskich organizowana przez Polską Organizację Turystyczną oraz Stowarzyszenie ,,Konferencje i Kongresy w Polsce".
Celem organizacji Programu jest przyciągnięcie do Polski międzynarodowych imprez kongresowych. Program jest wspólną inicjatywą ludzi ze środowiska naukowego i świata turystyki biznesowej. Organizatorzy chcą docenić i wyróżnić tych wszystkich, dzięki którym zrealizowano imprezy międzynarodowe o szczególnym znaczeniu.
Kandydata do tytułu honorowego "Ambasador Kongresów Polskich" mogą zgłaszać: członkowie Kapituły Programu Ambasadorów Kongresów Polskich, jednostki organizacyjne Polskiej Akademii Nauk, uczelnie i szkoły wyższe, stowarzyszenia i organizacje naukowe, instytucje kulturalne, organizacje gospodarcze i samorządowe, POT, Stowarzyszenie ,,Konferencje i Kongresy w Polsce", miejskie convention bureaux oraz osoby wcześniej uhonorowane tym tytułem. Kandydat musi być osobą, która przyczyniła się lub w przyszłości przyczyni się do zrealizowania w naszym kraju międzynarodowych kongresów. Maksymalnie można wytypować 2 osoby.
Znaczenie Programu Ambasadorów Kongresów Polskich ciągle rośnie, gdyż w ostatnich latach odnotowuje się w Polsce wzrost liczby spotkań zawodowych takich jak: konferencje, kongresy, zjazdy.
Polski chleb oczarował szkockich restauratorów
Zobacz całość »W Edynburgu jak grzyby po deszczu powstają restauracje mające w menu prawdziwy polski chleb.
Polski piekarz Sebastian Galewski jako pierwszy przekonał pracodawcę do wprowadzenia do sprzedaży polskiego chleba - podał "The Scotsman".
Piekarz Galewski wypieka chleb na podstawie tradycyjnej polskiej receptury i co ważniejsze jest on wyrabiany z mąki importowanej z Polski. Tak produkowany chleb wywarł niesamowite wrażenie na przedstawicieli branży gastronomicznej.
Jon Clemens - właściciel restauracji, w której pracuje Polak wraz z Peterem Fordem, byłym dyrektorem piekarni Ford’s the Bakers planują rozprowadzić w najlepszych restauracjach Edynburga chleb pieczony według tradycyjnej polskiej receptury. Przedsięwzięcie to ma kosztować 80 tysięcy funtów. Aktualnie przedsiębiorcy potwierdzają umowy, a regularne dostawy rozpoczną się już wkrótce.
Piekarnia zaopatrza w polski chleb obecnie Wannaburger Cambridge Bar, Caley Sample Rooms, oraz Seniors Open Golf w Muirfield. Niedawno rozpoczęła także dostawy chleba do lokalnych restauracji, w tym The Outsider i Gordon’s Trattoria.
IT: o ponad 8% wzrosła liczba cudzoziemców odwiedzających Polskę
Zobacz całość »Według szacunków Instytutu Turystyki sukcesywnie rośnie liczba cudzoziemców odwiedzających Polskę. W pierwszym półroczu 2007 roku do Polski przyjechało 31,8 mln cudzoziemców, co jest o ponad 8% więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego - podał IT.
Najliczniej odwiedzali Polskę Niemcy, bo przyjechało ich aż ponad 18 mln. Na następnym miejscu są mieszkańcy "nowej" Unii Europejskiej, których przyjechało ponad 6 mln. Na trzecim miejscu uplasowała się Rosja, Białoruś i Ukraina - razem ponad 5,4 mln. Liczba przyjazdów turystów z krajów zamorskich m.in. USA, Kanady, Korei Płd., Japonii, Australii wzrosła do 250 tys. osób, czyli o 2,9% w stosunku do pierwszego półrocza 2006 roku.
Analizy Instytutu wskazują także na rozkwit turystyki wyjazdowej Polaków. W okresie od stycznia do czerwca za granice wyjechało 23,1 mln polskich turystów. Jest to 13% wzrost wobec tego samego okresu roku poprzedniego.
Analogicznie do wzrostu liczby zagranicznych turystów rosną ich wydatki w Polsce. IT prognozuje, iż w tym roku osiągną 7,9 mld USD, z czego 4 mld USD będzie pochodziło od turystów, a pozostałe 3,9 mld USD z portfeli obcokrajowców przyjeżdżających tylko na jeden dzień. W 2006 roku wydatki cudzoziemców wyniosły łącznie na 7,2 mld USD. Kilkuletni wzrost wydatków wpływa na zmiany kursów dolara i euro - obserwuje IT.
Nowy hotel w Belfaście ożywi irlandzką turystykę?
Zobacz całość »Serwis BBC podał, że hotel, który powstanie w centrum Belfastu stworzy ponad 100 nowych miejsc pracy.
Hotel ma być wybudowany w sąsiedztwie Grand Opera Mouse na Great Victoria. Inwestycja sieci Fitzwilliam będzie kosztować 20 mln funtów. Nowy hotel będzie drugim obiektem sieci na Wyspie, ponieważ Fitzwilliam ma już jeden pięciogwiazdkowiec w Dublinie.
Burmistrz Dublina Jim Rodgers, na dzisiejszej uroczystości położenia kamienia węgielnego pod nowy budynek, powiedział, że ta inwestycja przyniesie bardzo pozytywne skutki dla całego miasta. W konsekwencji powstaną nowe miejsca pracy dla mieszkańców, lokalne przedsiębiorstwa będą mieć nowe możliwości a najistotniejszą rzeczą będzie ożywienie ruchu turystycznego w Belfaście.
Pożar hotelu w Newquay zabił 3 osoby
Zobacz całość »Devon and Cornwall Police podała, że 2 osoby zaginione w wyniku pożaru brytyjskiego hotelu w Newquay, prawdopodobnie nie żyją.
Jeżeli podejrzenia okażą się prawdą to bilans pożaru będzie tragiczny. Dotychczas media informowały, iż żywioł przyniósł śmierć jednej osobie. Teraz liczba ofiar może wzrosnąć do trzech.
Policja prowadzi dochodzenia odnośnie przyczyn pożaru. Na razie obszar wokół spalonego hotelu ma status miejsca zbrodni, dopóki nie będzie dowodów na to, że pożar nie był wynikiem podpalenia. Nadinspektor Mike Fowkes na dzisiejszej konferencji prasowej w Newquay powiedział, że dokładne przeszukanie zgliszczy hotelu będzie trwać co najmniej dwa tygodnie.
Pożar zaatakował Penhallow Hotel w Newquay w sobotę, zaraz po północy. W akcji gaszenia ognia brało udział ponad stu strażaków.
W Łodzi powstaną 24 nowe hotele!
Zobacz całość »Do łódzkiego Urzędu Miasta ostatnio zgłosiło się z wnioskiem o pozwolenie określające warunki zabudowy hotelu - aż 20 inwestorów.
Od 2004 roku oddział Administracji Architektoniczno-Budowlanej Urzędu Miasta Łodzi wystawił 10 pozwoleń na budowę hoteli. Jeżeli wnioski rozpatrzone zostaną pozytywnie co jest wysoce prawdopodobne to Łódź przeżyje prawdziwy boom hotelowy.
W zasadzie baza hotelowa Łodzi nie jest zbytnio obfita, ale szanse utrzymania się na rynku 24 nowych hoteli są niewykonalne.
Litwa: prohibicja w dniu rozpoczęcia roku szkolnego
Zobacz całość »Litwa ogłosiła zakaz sprzedaży alkoholu w pierwszym dniu roku szkolnego, czyli 1 września.
Jednodniowa prohibicja będzie obowiązywać w sklepach, restauracjach, kawiarniach i barach. Zakaz podawania alkoholu będzie także na pokładach samolotów i promów.
Tegoroczny 1 wrzesień przypada na sobotę, czyli dzień w którym restauracje i hotele mają wiele zamówień na przyjęcia weselne. W związku z prohibicją wiele zamówień już odwołano. Litewskie Stowarzyszenie hoteli i restauracji ma zorganizować specjalną akcję protestacyjną. W ramach akcji właściciele lokali wywieszą na drzwiach wejściowych plakaty przepraszające gości za decyzję Sejmu.
Prezes Litewskiego Stowarzyszenia Browarów twierdzi, że także browary odczują niemałe straty ale trudno jeszcze oszacować ich rozmiary. Podczas tegorocznego lata codziennie sprzedawano na Litwie około 1 mln litrów piwa.
Litewski Sejm nowelizację ustawy o kontroli alkoholu zatwierdził już na wiosennej sesji parlamentarnej. Założeniem zmiany przepisów jest całkowity zakaz handlu alkoholem w dniu 1 września. Zwrócenie uwagi na problem pijaństwa wśród osób nieletnich i młodzieży jest zamysłem tego projektu.
Mount Everest: wspinaczka połowę tańsza po sezonie
Zobacz całość »Nepalski minister turystyki Prithvi Subba Gurung poinformował, iż cena dla himalaistów wspinających się na Mount Everest po sezonie będzie o połowę tańsza. Zniżki obejmą okres jesienno-zimowy.
Powodem tej decyzji jest fakt, że podczas okresu zimowego szlaki turystyczne na najwyższą górę świata są zupełnie opustoszałe. W sezonie - od marca do maja - szczyt odwiedza kilkanaście wypraw. Wejście na szczyt kosztuje wtedy co najmniej 70 tys. dolarów. Mount Everest w tegorocznym sezonie odnotował rekordową liczbę 520 himalaistów.
Minister turystyki ma w planach wprowadzenie 50% zniżki od września do listopada i 75% zniżki od grudnia do stycznia. Opłaty za wspinaczkę w okresie letnim nie zmienią się - dodaje. Przewodniczący nepalskiego towarzystwa górskiego Ang Tshering poddał propozycję, aby podobny system zniżek obowiązywał również inne himalajskie szczyty.
Na terenie Nepalu mieści się osiem z 14 najwyższych gór świata i 2 tysiące mniejszych szczytów. Tylko 326 z nich jest udostępnionych wspinaczom zagranicznym.
Dochody z turystyki to około 4% PKB Nepalu. Minister Gurung przewiduje, że w obecnym roku podatkowym, który zakończy się w połowie czerwca 2008 roku, uda się przyciągnąć do Nepalu 600 tys. turystów.
Warszawa - Hanower: LOT już sprzedaje tanie bilety
Zobacz całość »Polskie Linie Lotnicze LOT od 28 października uruchamiają połączenia z Warszawy do Hanoweru.
Rejsy z Warszawy będą realizowane codziennie oprócz sobót. Wyloty z Hanoweru odbywać się będą codziennie z wyjątkiem niedziel. Podróżnych woził będzie samolot Embraer 145. Trasa Warszawa - Hanower i Hanower - Warszawa będzie wykonywana raz dziennie. Czas lotu to 1 godzina i 30 minut. Według rozkładu odlot z Warszawy o 20.30, lądowanie w Hanowerze o 22.00. Wylot ze stolicy Dolnej Saksonii o 08.00 a koniec lotu w Warszawie o 09.30.
Od dziś można rezerwować bilety na tą trasę. Taryfa w obie strony bez opłat lotniskowych, podatków oraz opłaty za wystawienie biletu wynosi 99 zł. Rejsy będą realizowane we współpracy code share z Lufthansą i sprzedawane są również pod numerami LH.
Grecję nawiedza trzecia fala upałów
Zobacz całość »Greckie służby meteorologiczne odnotowały precedensowe wyniki dotyczące pogody tegorocznego lata. W ciągu tego lata Grecję nawiedza już trzecia fala upałów. Takie zjawisko nie miało miejsca ta od ponad 50 lat. Meteorolog Georges Asprobekanis oznajmił, że od 1950 roku Grecja nie zarejestrowała trzech fal upałów w ciągu jednego lata.
Obecnie temperatury w Grecji sięgają 40 stopni Celsjusza. To zdecydowanie dobre wyniki, biorąc pod uwagę temperatury pod koniec czerwca i pod koniec lipca, kiedy to termometry wskazywały 46 stopni.
Statystyki greckich władz podały, że upały do tej pory przyniosły śmierć 16 osób. Ponadto były przyczyną pożarów, w których zginęło 5 osób.
Meteorolodzy podają, iż temperatury będą wzrastać do piątku, bo osiągną 42 stopnie na zachodzie Grecji, natomiast w sobotę spadną do 40 stopni. Ministerstwo Środowiska ostrzegło osoby starsze oraz wszystkie osoby cierpiące na dolegliwości układu krążenia i układu oddechowego aby raczej pozostali w domach.
Czy Nowy Sącz połączy interesy prywatnych przewoźników i PKS
Zobacz całość »Władze Nowego Sącza wypowiedziały prywatnym przewoźnikom prawo do korzystania z miejsc odjazdów ich pojazdów.
Dotychczas autobusy i busy odjeżdżały z ulicy Morawskiego i z placu przed dworcem kolejowym. W Nowym Sączu funkcjonuje 500 kursów prywatnych busów. Miasto chce aby odjazdy odbywały się z dworca PKS i MPK.
Pomysł ten nie jest na rękę prywatnym przewoźnikom, gdyż obawiają się nie tylko opłat ale i polityki PKS. Każdy odjazd z Dworca Regionalnego w Krakowie kosztuje bowiem 15 zł. Przewoźnikom nawet to zbytnio nie zawadza, bo za niewielkie koszty mają zadaszone perony, wspólne kasy biletowe, informację, toalety, bufet. Firmy obawiają się, że PKS narzuci im rozkład jazdy, który będzie uzupełnieniem rozkładu PKS. Taka sytuacja miała miejsce w Krakowie, gdy PKS bał się, iż prywatne kursy zagrożą ich frekwencji. Wiceprezydent Gwiżdż proponuje aby przewoźnicy sami znaleźli rozwiązanie.
Dyrektor sądeckiego PKS Józef Jarecki też nie wyklucza opcji Dworca Regionalnego. Utrzymanie obiektu obecnie dla firmy jest kosztowne.
W przypadku tworzenia Dworca Regionalnego miasto może zostać udziałowcem spółki, przyspieszając modernizację obiektu. Małe są szanse, iż PKS będąc dominantem dworcowym, stanie się zwykłym udziałowcem z identycznymi prawami jak inni użytkownicy.
Beskidy: pochmurna pogoda nie zraża turystów
Zobacz całość »Tłumy turystów nawiedzają Beskidy mimo, że aura pogodowa nie jest najlepsza.
GOPR podał informacje, że na Czantorię w Ustroniu przybyło w czwartek 3,5 tysiąca turystów. Dwa razy więcej turystów może przyjechać podczas nadchodzącego weekendu.
Ratownicy grupy beskidzkiej GOPR poinformowali, że sytuacja na szlakach turystycznych jest dobra. Nie można jednak zapominać o prognozach, które przewidują opady i burze.
Również Babia Góra przeżywa oblężenie. Tam występują spore utrudnienia na szlakach. Szczególnie trzeba uważać na szlaku zielonym na Markowe Szczawiny, bo tamtędy transportowane są materiały budowlane na budowę nowego schroniska. Modernizację przechodzi także nawierzchnia szlaku czerwonego.
::: 2007-08-24 :::
Zbadano aktywność i preferencje podróżujących kobiet
Zobacz całość »Emar Marketing Research na zlecenie Luksusowego i Elitarnego Klubu Turystyki Kobiecej Lektyka przeprowadził badania nad aktywnością i preferencjami podróżujących kobiet.
Celem badań było przede wszystkim poznanie preferencji polskich kobiet w zakresie podróży. Ankietowane miały od 24 do 60 lat, pochodziły z Polski, były zamożne, wykształcone, mieszkały w dużych miastach i zajmowały wysoką pozycję zawodową. Wyniki mają zostać wykorzystane przy tworzeniu ofert Klubu Lektyka.
Z badań wynika, że tylko 15% respondentek jeździ w celach turystycznych po Polsce, pozostałe kobiety preferują wyjazdy zagraniczne lub jedne i drugie. Średnia częstotliwość wyjazdów za granicę to blisko 3 razy w roku. Głównymi celami wyjazdów zarówno krajowych jak i też zagranicznych jest turystyka i wypoczynek, na drugim miejscu są podróże służbowe, a na kolejnych odwiedziny, odnowa biologiczna i zakupy. Wyniki ankiety ukazują duże zróżnicowanie geograficzne już zrealizowanych lub planowanych zagranicznych wyjazdów w 2007 roku. Na pierwszych miejscach znalazły się Włochy, Portugalia oraz Chiny.
Moda na wyjazdy odgrywa minimalną rolę w wyborze oferty. Jako najważniejszy kobiety wskazywały element poznawczy i przygodowy, dopiero na kolejnych miejscach stawiały wygodę i cenę.
Wyjazdy krajowe ankietowane organizują samodzielnie, a blisko połowa korzysta z biur podróży przy organizacji wyjazdów zagranicznych.
Wskazywane terminy wyjazdów krajowych i zagranicznych wskazują na sezonowość, jednak Polski wyjeżdżają przez cały rok.
Wśród wymienionych aktywnych form spędzania wolnego znalazły się: piesze wycieczki, wycieczki rowerowe oraz narciarstwo. Co piąta Polka uprawia kajakarstwo i żeglarstwo, natomiast co szósta jazdę konno lub nurkowanie.
Aż 64% respondentek przyznało, że preferowanym rodzajem wyjazdu jest pobyt z elementami aktywnego wypoczynku.
Blisko 40% kobiet, głównie w wieku 30-40 lat najchętniej wyjeżdża z rodziną. Co czwarta kobieta wyjechałaby ze znajomymi lub krewnymi obu płci, natomiast 12% tylko z samymi kobietami. Za samotnym wyjazdem bez rodziny i znajomych opowiedziało się prawie 4% ankietowanych.
Barbara Dziedzic, założycielka Lektyki Prezes Travelbanku wyznała - Wypełnione ankiety po części potwierdziły nasze przypuszczenia, dostarczyły jednak bardzo cennych wskazówek, które na pewno będą wzięte pod uwagę przy tworzeniu oferty klubu turystyki kobiecej. Badania amerykańskie pokazują, że kobiety podejmują 80% decyzji podróżniczych, stanowią 40% osób podróżujących w celach biznesowych. Dominują wśród uczestników wyjazdów grupowych o charakterze kulturalnym, poznawczym, przygodowym i nastawionych na odnowę biologiczną. Podróżują zarówno kobiety zamężne, rozwiedzione jak i "singielki", bez względu na wiek. Kluczem do odniesienia sukcesu w organizowaniu podróży z myślą o kobietach jest zrozumienie ich potrzeb i zaoferowanie przyjaznego kobiecie produktu podróżniczo-turystycznego.
PCC Rail przejmie śląskie spółki kolejowe?
Zobacz całość »Liderem na rynku prywatnych przewozów kolejowych nieoczekiwane został PCC Rail, należący do niemieckiego PCC SE, właściciel holdingu logistycznego i transportowego.
Zakończyła się sprzedaż kolejowych spółek ze Śląska - Przedsiębiorstwa Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem (PTKiGK) w Rybniku i Przedsiębiorstwa Transportu Kolejowego Holding w Zabrzu. Przewoźnicy ci od kilku miesięcy wspólnie szukali dla siebie inwestora strategicznego. Oferty kupna złożyło kilkunastu kandydatów - poinformował "Puls Biznesu", ostatecznie nabywcą został jednak PCC Rail, którego na liście chętnych nie było. Nabywca obrał bowiem inną strategię: zamiast negocjować z obydwiema spółkami, postanowił porozumieć się z udziałowcami przedsiębiorstwa z Rybnika, które - poprzez spółkę Trawipol - ma 90% udziałów w Zabrzu. Przedsiębiorstwo Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem powstało ze spółki pracowniczej i ma mocno rozproszony akcjonariat. Kontrolny pakiet jest w posiadaniu kilkunastu osób - wyjaśnia "Puls Biznesu".
Dwa tygodnie temu PCC SE, spółka matka holdingu, poinformowała, że posiada już 10% akcji i prowadzi rozmowy o przejęciu kolejnych 10%. Dziennik dowiedział się jednak nieoficjalnie, że sprawy zaszły znacznie dalej i transakcja kupna PTKiGK została już zakończona. PCC SE zakupił już strategiczny pakiet akcji przedsiębiorstwa a w planach ma przejęcie 100% akcji Rybnika i po uzyskaniu zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie dalej negocjował z udziałowcami przedsiębiorstwa. Z informacji "Pulsu Biznesu" wynika, że spółka matka podzieli się udziałami ze spółką córką - PCC Rail, ale większościowy pakiet zatrzyma.
Jeśli nieoficjalne informacje gazety się potwierdzą, na rynku kolejowym dojdzie do bardzo poważnych zmian. Śląskie spółki należą do najsilniejszych przewoźników w kraju i holding PCC po fuzji z PTKiGK będzie największą prywatną firmą kolejową w kraju. Obecnie zajmuje drugie miejsce - za CTL Logistics. Po wchłonięciu Rybnika, a tym samym także Zabrza - wyprzedzi rywala.
Grupa Kościuszko Polskie Jadło pozyska z giełdy 20 mln zł
Zobacz całość »Grupa Kościuszko Polskie Jadło przygotowuje prospekt emisyjny, który we wrześniu trafi do Komisji Nadzoru Finansowego - podała "Rzeczpospolita".
Polskie Jadło przewiduje, iż z giełdy uzyska 20 mln złotych. Pieniądze z emisji giełdowej mają finansować rozwój sieci i budowę wytwórni żywności. Końca dobiegają prace nad transformacją grupy w spółkę akcyjną. Oferta publiczna będzie obejmować tylko nowe akcje.
W szykowaniu oferty publicznej pomaga Marek Zuber i firma Biel Capital - powiedział Jan Kościuszko, główny udziałowiec grupy. W rękach Kościuszki jest 99% udziałów grupy. Zadeklarował on, że przez 5 lat nie sprzeda ich. Rok temu Kościuszko zbył swoją pierwszą gastronomiczną sieć za 27 mln złotych. Kupiła ją giełdowa spółka Sfinks. Wkrótce założył grupę Kościuszko. Aktualnie prowadzi ona 12 lokali. Należą do niej restauracje Łowcy Smaków i Polskie Jadło, a także punkty gastronomiczne Ready & Go.
W bieżącym roku grupa planuje wypracować 4,2 - 4,5 mln zysku netto, przy przychodach 12 mln złotych.
Linie lotnicze zasypują promocjami
Zobacz całość »W ślad za "Rzeczpospolitą" podajemy nowe promocje linii lotniczych.
Niemiecki przewoźnik Germanwings rozpoczął rejsy przesiadkowe z Warszawy do Paryża oraz Krakowa do Madrytu przez Stuttgart. Ceny biletów lotniczych to od 19 euro z podatkami i opłatami.
Linie lotnicze SAS uruchomiły promocję pt."Czas na Skandynawię". Promocja obejmuje loty z Gdańska, Warszawy, Poznania lub Wrocławia do Kopenhagi (cena od 380 zł), Helsinek (cena od 420 zł), Oslo (cena od 656 zł), Göteborga (cena 788 zł), Sztokholmu (cena od 618 zł), Londynu (cena od 562 zł), Amsterdamu (cena od 618 zł). Ceny podane bez opłat.
Linie Malev do 30 września sprzedają promocyjne bilety do Bangkoku. Dla pasażerów indywidualnych koszt biletu to od 1899 zł, dla grupy od 1600 zł. Ceny nie zawierają opłat. Czas podróży od 26 sierpnia do 16 października.
Skandynawski przewoźnik lotniczy Norwegian oferuje "Tanie loty po Europie". Sprzedaje bilety m.in. z Warszawy do Rzymu, Sztokholmu, Kopenhagi, Bergen (od 102 zł), Monachium (od 100 zł), Stavanger (od 150 zł), ze Szczecina do Oslo (od 121 zł) i z Krakowa do Sztokholmu (od 91 zł). Ceny zawierają opłaty.
British Airways sprzedaje do 12 września promocyjne bilety na loty do Nowego Jorku - od 1700 zł, Los Angeles - od 2142 zł, Tokio - od 2636 zł, na Barbados - od 3076 zł. Ceny podane z opłatami.
Polskie linie LOT od 28 października uruchamiają połączenia z Warszawy do Hanoweru.
Rainbow Tours na GPW pod koniec września 2007
Zobacz całość »Według ustaleń "Rzeczpospolitej" biuro podróży Rainbow Tours zadebiutuje na Giełdzie Papierów Wartościowych dopiero we wrześniu.
Opóźnienia są związane z trwającym sezonem urlopowym w Komisja Nadzoru Finansowego. Prospekt został zatwierdzony przez KNF dopiero wczoraj. Remigiusz Talarek wiceprezes spółki oznajmił, że jego publikacja będzie dostępna w następnym tygodniu. Do dnia 12 września ma zakończyć się book building. Pod koniec września na GPW rozpocznie notowania PDA Rainbow Tours.
Rainbow Tours prognozuje, ze z giełdy uzyska około 18 - 24 mln zł. Pieniądze te chce przeznaczyć m.in. na przejęcia.
Znów utrudnienia w ruchu na A4 w Krakowie
Zobacz całość »Podróżujący południową obwodnicą Krakowa w nocy z czwartku na piątek mogą napotkać tam duże utrudnienia w ruchu.
- Most będzie zamykany od godz. 18.00 do 6.00 rano w piątek. Zamknięcia mostu będą trwały około 20 minut i będą wprowadzane mniej więcej co dwie godziny. Gdyby nie udało się wykonać zaplanowanych prac w podanym terminie, to wykonawca będzie je kontynuował kolejnej nocy- poinformowała rzecznik krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) Magdalena Chacaga.
Most zamykany będzie z powodu transportowania przez wykonawcę remontu ciężkich elementów konstrukcyjnych. Będą one przenoszone za pomocą dwóch dźwigów. W trakcie tych prac przewidziane jest obustronne zwężenie obu pasów ruchów prawej jezdni do szerokości 3,5 metra.
W trakcie postoju pojazdu przenoszącego elementy konstrukcyjne mostu wyłączony zostanie pas ruchu w kierunku Opatkowic, natomiast ruch będzie odbywać się drugim pasem wahadłowo przy ograniczeniu prędkości do 40 km/h. W chwili rozładunku i załadunku elementów a także na czas wjazdu i wyjazdu dźwigów jezdnia będzie zamknięta.
Utrudnienia na starszej części autostradowej obwodnicy Krakowa pomiędzy węzłami Balice I i Opatkowice będą trwały do jesieni 2008 roku. W wyniku tego remontu zmodernizowane i przebudowane zostaną 24 obiekty mostowe oraz powstanie nowa kładka dla pieszych wzdłuż stopnia wodnego"Kościuszko".
Jeśli zainwestować w hotel to... najlepiej w Moskwie
Zobacz całość »Z badania HotelBenchmark prowadzonego przez firmę doradczą Deloitte&Touche wynika, że najbardziej opłaca się inwestować w hotele w Moskwie. Mimo, że moskiewskie hotele cieszą się mniejszą frekwencją niż londyńskie, to osiągają najwyższe w Europie ceny za sprzedany pokój oraz najwyższy przychód na jeden pokój.
Obie kwoty są znacznie, bo o ponad 300% wyższe niż wyniki osiągane przez hotele w Warszawie. Według Deloitte w pierwszym półroczu 2007 roku przychody na jeden dostępny pokój w hotelu wzrosły w Europie o 6,8%. Mimo że jest to o 7,2% mniej niż rok wcześniej, to świadczy wyraźnie o hossie na rynku noclegowym. Mimo, że średnia europejska frekwencja jest wyższa zaledwie o 0,9%, jednak wiele miast, m. in. Warszawa, odnotowuje bardzo silny wzrost. Średnia cena pokoju w "statystycznym" hotelu w Europie wzrosła o 5,6% od początku roku mimo braku wydarzeń takich jak ubiegłoroczna olimpiada zimowa w Turynie, czy Euro 2006 w Niemczech. Większość miast zanotowała dwucyfrowy wzrost wskaźnika RevPAR (przychód na dostępny pokój). Europa nadal korzysta z silnej koniunktury gospodarczej, szczególnie w strefie euro - która podnosi popyt na biznesowe oraz wakacyjne pobyty w hotelach.
Druga część roku zapowiada się bardzo dobrze, mimo to Lorna Clarke, kierująca badaniem Deloiite zaleca obserwowanie wysokości poziomu zaciągniętych kredytów a także możliwości wzrostu stóp kredytowych, czyli dwóch czynników, które oddziałują na siłę nabywczą, a tym samym możliwości wyjazdów na wakacje. Według analityków Deloitte, wzrost rynku związany jest z większą liczbą konferencji, spotkań biznesowych oraz imprez sportowych. Hotelowy boom był bardzo widoczny między innymi w Walencji, która gościła piłkarski Puchar Ameryki oraz w Atenach, gdzie rozgrywany był finał Ligii Mistrzów UEFA, jednak dla kibiców były to wydarzenia znacznie krótsze niż Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. Z optymistycznym podejściem do ogromnych zysków i z inwestowaniem w bazę noclegową lepiej wstrzymać się więc do Euro 2008, które pokaże najlepiej, w jakich obiektach wybiorą noclegi kibice i ile będą w stanie za nie zapłacić.
Amerykańscy politycy będą musieli mieć wizy na Białoruś
Zobacz całość »Władze Białorusi w odpowiedzi na nieprzyjazną politykę USA wobec obywateli Białorusi wprowadzają wizy dla obywateli Ameryki. Stany Zjednoczone nie zgadzają się bowiem na wjazd na ich terytorium m.in. wyższych oficerów KGB i MSW Białorusi, szefów przedsiębiorstw państwowych i sądów rejonowych, a także ich współmałżonków.
Rzeczniczka prasowa resortu spraw zagranicznych Białorusi Marija Wańszyna oznajmiła, iż sankcje dotkną prawdopodobnie amerykańskich polityków. Turyści i biznesmeni z USA nie będą musieli starać się o wizy. Jest to akt dobrej woli białoruskiej polityki zagranicznej - dodała.
Łódzkie lotnisko może stracić nawet kilkanaście milionów złotych
Zobacz całość »W tym roku na łódzkim lotnisku miała zostać wybudowana nowa płyta postojowa wraz z drogą kołowania. Jednak Budimex-Dromex oprotestował przetarg. Firma zaznacza, że lotnisko podało nierealne terminy wykonania prac. W ten sposób może dojść do utraty nawet kilkunastu milionów złotych dotacji.
Lotnisko w Łodzi nie może dopuścić do żadnych opóźnień. Elżbieta Gamus, dyrektor finansowy lotniska podkreśla - Koszt inwestycji to ponad 29 mln zł. Połowa tej kwoty pochodzi z budżetu państwa i musi być wydana do końca roku. Inaczej przepadnie. Dodaje - Teoretycznie można by się ubiegać o przedłużenie terminu wydania tych pieniędzy do marca 2008. Ale tylko pod warunkiem, że remont rozpocznie się w tym roku. Tymczasem jest ryzyko, że w tym roku - z powodu protestów - nic nie uda się zrobić.
W specyfikacji przetargu władze lotniska określiły, że prace budowlane mają zakończyć się w listopadzie tego roku. Jednak Mikołaj Koszutski, rzecznik firmy budowlanej Budimex Dromex SA, która oprotestowała przetarg poinformował - To nierealne, w tym roku można co najwyżej rozpocząć prace. Nie ważne, ile ludzi i sprzętu ściągnęlibyśmy do Łodzi, to czasu i tak jest za mało. Lepiej przesunąć termin wykonania na przyszły rok
W oficjalnym proteście firma poinformowała, że według polskich norm "prace związane z betonowaniem nawierzchni lotniskowych należy zakończyć do 30 września". Jednocześnie podkreśliła, że roboty powinny odbywać się, gdy temperatura powietrza mierzona o godzinie 05.00 rano jest wyższa niż 4 stopnie. Według Budimex Dromex SA w listopadzie tak ciepło nie będzie.
Władze lotniska liczą, że protesty zostaną oddalone. Leszek Krawczyk, prezes lotniska wyznał - Zamówiliśmy ekspertyzy w warszawskim Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. Jestem pewien, że potwierdzą one poprawność zapisów w naszym przetargu. Dodał - Tak naprawdę, potencjalnych wykonawców rozwścieczył całkiem inny zapis. Domagamy się bowiem przedstawienia referencji za ostatnie 5 lat, ale wystawionych najdalej pół roku temu. Chcemy mieć pewność, że to, co zostanie zbudowane na lotnisku, przetrwa więcej niż jeden sezon.
Koszutski podkreślił - Mamy niezbędne doświadczenie. Budowaliśmy już płyty postojowe w Warszawie, Wrocławiu, a teraz chcemy zdobyć zlecenie w Łodzi.
Jeżeli lotnisku uda się odeprzeć protesty, otwarcie ofert nastąpi 10 września. Nawet jeżeli przetarg zostanie rozstrzygnięty, firmy biorące w nim udział będą mogły nadal odwoływać się do Urzędu Zamówień Publicznych. Spowoduje to wydłużenie procedury.
Jednak prezes Krawczyk uspokaja - Zaplanowane na ten rok inwestycje nie są zagrożone. Nie wykluczam, że sami rozpiszemy lada dzień nowy przetarg.
Obecnie łódzkie lotnisko może pomieścić tylko trzy boeingi 737. Po wybudowaniu nowej płyty postojowej w Łodzi mogłoby jednocześnie "parkować" sześć dużych samolotów oraz dwa małe typu awionetki. Nowa płyta potrzebna jest również do obsługi samolotów towarowych, ponieważ w Łodzi brakuje miejsca do ich obsługi oraz załadunku. Zainteresowanie lotami towarowymi jest duże. Do władz lotniska zgłosił się między innymi Dell, który jesienią ma rozpocząć w Łodzi montaż komputerów.
Bydgoszcz: lepsza promocja miasta wpływa na rozwój hotelarstwa
Zobacz całość »W Bydgoszczy powstaje coraz więcej hoteli. Specjaliści z branży uważają, że przyczynia się do tego organizacja wielu imprez sportowych i kulturalnych, a także lepsza promocja miasta.
Najprawdopodobniej już jesienią tego roku zostanie otwarty hotel Agat Spa przy ulicy Nad Torem. Jarosław Kwieciński jest właścicielem nowo powstającego obiektu oraz hotelu Agat przy ulicy Ludwikowo, a także oraz willi o tej samej nazwie. Wyznał - Szykujemy ponad 20 pokojów o wysokim standardzie. Zaplanowaliśmy je na górze budynku. Na parterze natomiast otworzymy restaurację. Dodaje - To jednak tylko część naszych planów. W przyszłym roku chcemy rozpocząć budowę kolejnego kompleksu przy ulicy Nad Torem. Znajdzie się w nim studio SPA, w którym będzie można poddać się różnym zabiegom zdrowotnym.
Trwają też prace nad dwoma hotelami przy parku Kazimierza Wielkiego. Pierwszy zostanie utworzony w dawnej siedzibie PTTK przy ulicy Gdańskiej 18. Tomasz Woźniak, inwestor zaznacza - Znajdzie się tam siedem eleganckich, klimatyzowanych apartamentów. Dodatkowo odtworzymy historyczny wygląd elewacji. Budynek ma wyglądać tak jak w 1893 roku, kiedy powstawał.
Drugi obiekt ma powstać w kamienicy przy ulicy Konarskiego 9. Na jej tyłach obecnie działa restauracja Weranda. Jednak jak na razie są dwa pomysły wyglądu hotelu. Szczegóły mają być znane za miesiąc.
W budowie jest również Słoneczny Młyn, który powstaje na miejscu młynów Kentzera przy rondzie Fordońskim. Będzie to trzygwiazdkowy hotel ze 100 pokojami, salą konferencyjną, restauracją i studiem fitness. Do dyspozycji gości ma zostać oddany pod koniec przyszłego roku.
W bieżącym roku mały, 14-pokojowy hotel przy ulicy Gdańskiej otworzył klub Kuźnia. W obiekcie są zwykłe pokoje oraz luksusowe apartamenty z jacuzzi.
Część obiektów jest też modernizowanych. W City dobiegają końca prace, które trwały w sumie dwa lata. Do budynku przy ulicy 3 Maja zostało dobudowane dodatkowe skrzydło, w którym powstały między innymi cztery sale konferencyjne i 50 klimatyzowanych pokojów o czterogwiazdkowym standardzie. Michał Walczak z zarządu hotelu zaznacza - Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, będzie można w nich przenocować już jesienią.
Michał Walczak uważa, że rozwój hotelarstwa spowodowany jest coraz lepszą promocją miasta. Sprawia ona, że do Bydgoszczy przyjeżdża więcej turystów i zatrzymują się tam na jakiś czas. Walczak podkreśla - Spora w tym zasługa Kanału Bydgoskiego, który zna i chce zobaczyć coraz więcej mieszkańców innych miast.
Natomiast Tomasz Woźniak, uważa, że przyczyną boomu hotelowego są imprezy organizowane w mieście. Zaznacza - W Bydgoszczy jest sporo imprez. Regularnie odbywa się żużlowe Grand Prix, czasami są targi. To sprawia, że przyjeżdżają ludzie, których trzeba przenocować. Z roku na rok powinno być coraz lepiej. Przecież już w przyszłym czekają nas lekkoatletyczne mistrzostwa świata juniorów. Z nadzieją czekamy także na Euro 2012. Meczów u nas nie będzie, ale trzeba pamiętać, że Bydgoszcz jest świetnie położona. Blisko stąd do Poznania, Gdańska, a nawet Wrocławia. Z pewnością wielu kibiców wybierze nasze miasto i właśnie tutaj się zatrzyma.
Jednak Jarosław Kwieciński jest innego zdania - Nie wydaje mi się, żeby ktoś budował taki obiekt specjalnie na jedną imprezę. Przecież to wielka inwestycja. Z reguły finansowana z kredytu. Nikt by się na to nie rzucał z powodu jednej czy dwóch imprez.
Wielka Brytania to droga destynacja dla Amerykanów
Zobacz całość »Biuro turystyczne Cheapflights przeprowadziło badania on-line na swojej stronie w wyniku których okazało się, że w ciągu ostatniego roku Amerykanie nie przyjeżdżali na zakupy do Londynu.
Popularność Londynu jako turystycznej i zakupowej destynacji wśród Amerykanów spadła z 7 na 15 pozycję. Według badań głównymi destynacjami turystycznymi Amerykanów są Las Vegas, Orlando i Atlanta.
Odwrotnie jest z Brytyjczykami, którzy gonią do USA bardziej za zniżkami niż za umiarkowanym letnim klimatem. Okazało się, iż brytyjscy zakupoholicy jeżdżą coraz liczniej do Nowego Jorku, aby zyskać jak najwięcej z trwającej przewagi funta nad dolarem. New York & Company, władze turystyczne Big Apple podały statystyki mówiące, że Brytyjczycy są nie tylko numerem 1 w zakresie zagranicznych turystów w Nowym Jorku, ale także odwiedzają zaoceaniczny kraj coraz liczniej.
W ubiegłym roku przez dzielnice handlowe miasta przeszło 1,1 mln Brytyjczyków. jest to 4% wzrost w porównaniu do poprzedniego roku. Przeciętnie każdy z nich zostawia tam 545 USD.
Po analizie wyników Chris Cuddy, dyrektor naczelny Cheapflights oznajmił, że Londyn pozostaje nadal ulubioną destynacją obywateli USA. Niemniej jednak niekorzystny kurs walutowy przyczynił się do tego, że Wielka Brytania jest krajem drogim.
Po kontroli ITD przewoźnik ma 37 tys. kilometrów do wyjaśnienia. Grozi mu kara 36 700 zł.
Zobacz całość »W poniedziałek, 23 lipca, czyli dzień po tragicznym wypadku polskiego autokaru we Francji, inspektorzy z Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego zaczęli kontrolę w siedzibie przedsiębiorstwa, którego autokar uczestniczył w wypadku podał InfoBus.
Inspektorzy zabezpieczyli dokumenty przewoźnika, w tym między innymi 596 sztuk wykresówek z tachografu i 71 zaświadczeń o niekierowaniu pojazdem.
We wtorek, 31 lipca przekazano przedsiębiorcy protokół z kontroli łącznie z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania. Na podstawie wstępnych ustaleń uznano, że kara administracyjna może wynieść nawet 36 700 zł. Jednak wysokość kary zostanie ograniczona, ponieważ na podstawie ustawy o transporcie drogowym maksymalna kwota kary podczas kontroli w przedsiębiorstwie nie może być wyższa niż 30 tyś. zł.
Do najważniejszych naruszeń, które stwierdzono podczas kontroli zaliczono:
- Nieokazanie wykresówek i dokumentów, które potwierdzają fakt nieprowadzenia pojazdu,
- Skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego,
- Skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego,
- Przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego,
- Jednoczesne używanie kilku wykresówek przez jednego kierowcę,
- Nieprawidłowe operowanie przełącznikiem grup czasowych (selektorem),
- Wykresówka zapisywana była za długo.
W czasie prowadzonego postępowania administracyjnego ilość naruszeń, a także łączna kwota kar mogą ulec zmianie ze względu na możliwość wniesienia przez przedsiębiorcę dodatkowych dokumentów w postaci wykresówek z tachografów. Z powodu licznych nieprawidłowości, właściciel firmy musi w ciągu 7 dni złożyć stosowne wyjaśnienia. Następnie zostanie wydana decyzja administracyjna o nałożeniu kary pieniężnej.
Do wyjaśnienia są brakujące zapisy ilości kilometrów w kolejnych pojazdach:
- brak wykresówek, na których zapisano jazdę około 14099 km
- brak wykresówek, na których zapisano jazdę około 2395 km
- brak wykresówek, na których zapisano jazdę około 586 km
- brak wykresówek, na których zapisano jazdę około 1078 km
- brak wykresówek, na których zapisano jazdę około 1133 km
- brak wykresówek, na których zapisano jazdę około 2637 km
- brak wykresówek, na których zapisano jazdę około 15239 km
W sumie do wyjaśnienia jest ponad 37 tyś. km brakujących zapisów kilometrów. Powyższe braki ustalono na podstawie porównania ciągłości zapisów kilometrów na wykresówkach z poszczególnych autobusów.
Jeżeli przedsiębiorca nie przedstawi brakujących dokumentów, trzeba będzie ustalić których kierowców dotyczą te zapisy. Będzie to skutkować stwierdzeniem następnego naruszenia w postaci nieokazania wymaganych wykresówek.
Podczas kontroli, przewoźnik nie okazał również wszystkich wykresówek kierowców, którzy jechali w załodze dwuosobowej.
Na podstawie dotychczasowych badań, ustalono brak nadzoru w zakresie prawidłowego gromadzenia oraz przechowywania wykresówek, a także dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdów.
Dodatkowo, okazane do kontroli dowody rejestracyjne autobusów, którymi przewoźnik wykonuje przewozy osób, nie posiadały adnotacji urzędowej potwierdzającej dopuszczenie pojazdu do poruszania się z prędkością do 100 km/h. Z analizy zapisów prędkości zarejestrowanych na wykresówkach wynika, że kierowcy prowadzili pojazdy z wyższą niedozwoloną na polskich drogach prędkością.
23 lipca inspektorzy sprawdzili również stan techniczny autobusu, którym firma wykonuje przewozy międzynarodowe. Kontrola odbyła się w Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów w Chojnie. Wówczas stwierdzono między innymi:
- wycieki płynów eksploatacyjnych,
- zbyt dużą różnicę siły hamowania kół osi przedniej,
- brak osłon siłowników hamulcowych,
- obcierające przewody hamulcowe o ogumienie,
- luzy w układzie zawieszenia.
Po zakończeniu kontroli, w wyniku zbyt dużej ilości usterek, dowód rejestracyjny pojazdu został zatrzymany.
Polacy szukają ofert turystycznych w internecie, ale kupują w usługi w realnych biurach
Zobacz całość »Z badań, które przeprowadziła firma Gemius wynika, że ponad 6 milionów internautów poszukuje w internecie informacji na temat turystyki. Jednak na zakup usług turystycznych przez internet decyduje się niewielu z nich.
Na podstawie zebranych danych, firma Gemius stworzyła raport "E-commerce 2007". Wynika z niego, że aż 40% użytkowników internetu czerpie wiedzę o usługach turystycznych przede wszystkim z internetu. Jednocześnie prasa stanowi wskazówkę tylko dla 5% badanych. Jeszcze więcej osób, bo aż 47% korzysta z internetu, aby znaleźć informacje na temat biletów na pociąg, autobus i samolot.
Według badań przeprowadzonych w maju bieżącego roku witryny zgrupowane w kategorii "Turystyka" odwiedziło ponad 6,4 mln osób, czyli 45,48% wszystkich użytkowników sieci internetowej. Każda osoba spędziła na przeglądaniu stron średnio 17 minut i 43 sekundy. Najczęściej internauci odwiedzali serwisy turystyczne na portalu Onet.pl - blisko 1,9 mln użytkowników. Na drugim miejscu z liczbą prawie 1,5 mln użytkowników znalazł się szukacz.pl, a na trzecim z 700 tysiącami osób - eholiday.pl. Na kolejnych miejscach znalazły się jeszcze odleglosci.pl i Grupa Travelplanet.pl SA.
Według raportu, 24% Polaków robiących zakupy drogą on-line zdecydowało się na zakup biletów kolejowych, autobusowych lub lotniczych drogą. Jednak tylko 7% osób kupiło w ten sposób usługę turystyczną.
W Rumunii na zakup wycieczki za pośrednictwem internetu decyduje się 24% badanych, a na Litwie 19%.
Michał Kaczorowski, prezes Zarządu spółki Wakacje.pl uważa, że polski rynek e-turystyki jest rozwojowy. Zaznacza - Chociaż zawsze będzie istniała grupa klientów, którzy preferują bezpośredni kontakt ze sprzedawcą, to znaczna część osób zechce rezerwować wakacje w prosty i kompleksowy sposób - nie wychodząc z domu lub nie wstając od biurka. Dodał - Każdego roku odnotowujemy znaczny wzrost liczby klientów, co świadczy o coraz większym zainteresowaniu dokonywaniem rezerwacji usług turystycznych przez internet.
Przewodnik po województwie lubuskim w internecie
Zobacz całość »Ruszyła nowa strona internetowa Portal Lubuskich Przewodników Turystycznych.
Na witrynie Lubuskiego Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych można znaleźć informacje o możliwości wynajęcia fachowych przewodników, przydatne adresy. W portalu umieszczone są także prezentacje dotyczące Województwa Lubuskiego. Wszystko to pod adresem www.przewodniklubuski.pl.
Luksusowe salony dla podróżnych na coraz większej ilości lotnisk
Zobacz całość »Chaos, który obecnie panuje na lotniskach może skutecznie zniechęcać do podróży lotniczych, szczególnie jeżeli lata się często.
Obecnie na klientów linii lotniczych czekają zakorkowane drogi dojazdowe, wydłużone procedury bezpieczeństwa oraz długie kolejki do odpraw. Zdarzają się też opóźnienia samolotów. Pomiędzy styczniem 2007, a majem 2007 amerykańskie Biuro Statystyki Transportowej naliczyło aż 728 071 opóźnionych lotów w porównaniu z 608 214 opóźnień w tym samym okresie roku 2006.
W celu umilenia oczekiwania na samolot, linie lotnicze, szczególnie z Europy, Azji i Bliskiego Wschodu, tworzą specjalne saloniki dla pasażerów klasy biznes. Edward Plaisted, szef Skytrax, londyńskiej firmy, która zajmuje się badaniami nad transportem lotniczym zaznacza - Wszyscy najwięksi przewoźnicy starają się wzorować swoje saloniki na pięciogwiazdkowych hotelach, pod względem obsługi, oferowanego produktu, wystroju i rozplanowania.
Każdego roku Skytrax wybiera 10 najlepszych salonów dla pasażerów klasy biznes na podstawie ankiet, wywiadów grupowych i innych danych. W bieżącym roku wygrywa linia Virgin Atlantic z salonem Airport Clubhouse na lotnisku Heathrow. Clubhouse oferuje między innymi bar, system projekcji video, ukryte półpiętro z kanapami i leżankami, kilka propozycji posiłków, a także w pełni wyposażone biuro i bibliotekę.
Jest tam też spa, gdzie można skorzystać z zabiegów dla pań i panów, jak: oczyszczanie skóry, masaże i łóżka opalające. Dodatkowo salon fryzjerski Bumble and Bumble może poprawić fryzurę przed wejściem na pokład samolotu.
W najlepszych salonikach nie wprowadzono w ciągu ostatnich lat znaczących zmian w wyposażeniu, ale, jak wyjaśnia Plaisted położono większy nacisk na ulepszenie oferty kulinarnej. Dużo pasażerów klasy biznes woli zjeść posiłek jeszcze przed wejściem na pokład, a podczas lotu spać, pracować lub relaksować się.
Salon Cathay Pacific, który znajduje się na międzynarodowym lotnisku w Hong Kongu znalazł się na drugim miejscu w rankingu. Pasażerowie mogą udać się tam do Noodle Bar i zjeść świeżo przygotowany posiłek i kanapki.
Linie Qatar Airways w salonie na międzynarodowym lotnisku w Al-Dauha także oferują wysokiej klasy restaurację z obsługą kelnerską. Linia lotnicza pojawiła się pierwszy raz w rankingach Skytrax w tym roku, po otworzeniu pierwszego terminalu "klasy Premium" na międzynarodowym lotnisku w Al-Dauha pod koniec 2006 roku. Premium Terminal o wartości 90 mln USD jest do wyłącznej dyspozycji pasażerów klasy pierwszej oraz biznes. Oferuje łazienki z prysznicami, gry Sony PlayStation oraz dostęp do Internetu.
Plaisted zaznacza, że inwestowanie w luksusowe pomieszczenia dla pasażerów, nawet jeśli spędzają tam kilka godzin się opłaca. Wyjaśnia - W ciągu ostatnich 12 miesięcy czas spędzany przez klientów w saloniku uległ wydłużeniu. Z punktu widzenia przewoźnika chodzi o stworzenie indywidualnego wizerunku, który spodoba się klientom tak, że będą chcieli tu wrócić.
Plaisted podkreśla, że dla przypadkowego podróżnego wodna ściana lub krzesła masujące mogą nie uchodzić za specjalnie atrakcyjne, ale dla osoby, która podróżuje służbowo może to być decydującym czynnikiem przy kolejnym wyborze przewoźnika.
Harriet Baskas, autorka artykułów o podróżach ze Seattle wyznała - Naprawdę zastanawiam się nad zmianą linii lotniczej ze względu na salony lotniskowe. Dla pasażerów podróżujących w klasie biznes cena za lot jest na tyle wysoka, że usługi muszą również obejmować pobyt na lotnisku.
W rankingu nie znalazły się żadne amerykańskie salony. Plaisted wyjaśnia, że są one bardziej funkcjonalne niż luksusowe. Salony są zazwyczaj dostosowane do osób latających często i klasą ekonomiczną. Dlatego też linia nie może sobie pozwolić na wysokiej jakości usługi, ponieważ nie odzyska zainwestowanych pieniędzy z opłat za bilety.
Plaisted przyznaje - American, Delta, United - aż się prosi aby te linie wprowadziły taką ofertę i myślę, że z czasem zaakceptują konieczność poprawy jakości salonów na lotniskach.
Krynica Zdrój: jeden policjant pilnuje 10 tys. osób
Zobacz całość »Krynica Zdrój to 11-tysięczne miasto w Beskidzie Sądeckim. Latem przebywa tam jednocześnie nawet 40 tys. osób. Mieszkańcy mówią o mieście, że słynne jest z trzech rzeczy: uzdrowiska, europejskiego Festiwalu im. Jana Kiepury oraz z tego, że wychował się tam Zbigniew Ziobro, obecny minister sprawiedliwości. Jednak zaznaczają, że w Krynicy nie można czuć się bezpiecznie. Zdarzają się dni, kiedy na 10 tys. osób przypada tylko jeden policjant - podaje Gazeta Wyborczja.
Taka sytuacja miała miejsce w środę, 15 sierpnia podczas europejskiego Festiwalu i. Jana Kiepury. Turysta z Warszawy być świadkiem, jak dwóch mężczyzn potrząsało 16-latkiem, próbując wyciągnąć od niego pieniądze. Chłopak wołał o pomoc. Turysta zadzwonił na policję. Wyznał - Powiedziałem co się dzieje, w odpowiedzi usłyszałem, że dyżurny nie ma w tej chwili kogo wysłać, bo w komisariacie jest tylko dwóch policjantów. Z czego jeden to on sam. Powiedział, że postara się coś zrobić, jak przyjdzie kolega na drugą zmianę. Zatkało mnie. Zapytałem, gdzie jest reszta policjantów. Usłyszałem, że pojechali obstawiać mecze.
Rafał Leśniak, zastępca komendanta Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu potwierdził, że tamtego dnia po południu w Krynicy było tylko czterech policjantów. Wyjaśnia - Bo większość sił skierowaliśmy do Nowego Sącza i Stróż, gdzie odbywały się mecze piłkarskie o podwyższonym ryzyku.
Według strażników miejskich w środę było w Krynicy około 40 tys. osób. Nad bezpieczeństwem tylu osób czuwało zaledwie 4 policjantów.
Leśniak zaznacza - Komenda miejska w Nowym Sączu liczy 509 policjantów, a na swoim terenie mamy 260 tys. osób. Decydując o tym, gdzie skierować największe siły, musimy brać pod uwagę realne zagrożenia. Nic nie wskazywało na to, że w Krynicy może się tego dnia coś poważnego wydarzyć. Dodaje - Poza tym z relacji dyżurnego wynika, że osoba, która zadzwoniła, nie złożyła zawiadomienia o wymuszeniu na ulicy Pułaskiego, tylko pytała, dlaczego na ulicach jest tak mało policjantów.
Z tym stwierdzeniem turysta się nie zgadza. Zaznacza, że opisał dokładnie i miejsce i napastników.
Komendant zlecił kontrolę, która ma wyjaśnij jak rzeczywiście przebiegała rozmowa. Niestety, do odsłuchania nagrania nie może dojść, ponieważ komisariat policji nie nagrywa swoich rozmówców. Leśniak tłumaczy - Taką aparaturę mamy tylko w komendzie miejskiej w Nowym Sączu. Na to, żeby ją zakupić do wszystkich komisariatów, po prostu nas nie stać.
British Airways zapłacą 300 mln dolarów grzywny
Zobacz całość »Brytyjskie linie lotnicze British Airways zostały ukarane przez amerykański sąd rekordową grzywną w wysokości 300 mln dolarów.
Kara została wymierzona przewoźnikowi za zmowę cenową z głównym konkurentem - liniami Virgin Atlantic. Linie Virgin nie dostały kary, ponieważ to one doniosły o przestępstwie.
Przewoźni BA przyznał się, że w latach 2004-06 uzgadniał z konkurentem wysokość dodatkowych opłat paliwowych na trasach transatlantyckich. Linie uznały to za odszkodowanie za rosnące ceny paliwa. Dopłata ta wynosiła średnio 60 funtów na trasie Londyn - lotniska USA.
British Airways groziła grzywna w wysokości nawet 900 mln dol., ale ponieważ spółka współpracowała z wymiarem sprawiedliwości kara została obniżona.
Władysław Majka już nie jest prezesem POT
Zobacz całość »Dziś, 23 sierpnia 2007 roku w czwartek Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej - Władysław Majka został odwołany ze stanowiska. Władysław Majka był najkrócej urzędującym prezesem POT.
Do czasu powołania nowej osoby na krześle prezesa będzie zasiadał dotychczasowy zastępca prezesa Rafał Szmytke. Obecnie przeprowadzane są poszukiwania nowego kandydata na to stanowisko.
Rybacy mają kontynuować akcję poszukiwawczą na Mazurach
Zobacz całość »Po trwającej dwie doby akcji poszukiwawczej na Mazurach nadal osiem osób jest zaginione.
Dziś straż pożarna, policja i ratownicy pogotowia wodnego zakończyli akcję poszukiwawczą na jeziorach mazurskich, po gwałtownej wtorkowej nawałnicy. Od jutra planuje się zmienić sposób prowadzenia akcji. Teraz rybacy otrzymają główną pałeczkę, bo będą przeczesywać sieciami miejsca wytypowane przez specjalnie do tego szkolone psy.
Podczas szaleńczej burzy zginęły trzy osoby. Śmierć ponieśli turyści z Warszawy, Katowic i Ostrołęki.
Nowa droga Jasło - Rzeszów oddana do użytku
Zobacz całość »16 sierpnia miała miejsce uroczysta inauguracja oddania do użytku nowego pięciokilometrowego odcinku Drogi Wojewódzkiej nr 988. Inwestycja praktycznie w całości była sfinansowana z programu Unii Europejskiej ZPORR 2007.
Droga ta łączy zarówno Jasło z Rzeszowem, jak i Rzeszów ze Słowacją. Dotychczas podróż z Jasła do Rzeszowa odbywała się wąską, kręta drogą obok wielu domostw.
W 2004 roku Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie złożył wniosek o dofinansowanie projektu "Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 988 Babica - Warzyce, odcinek Twierdza - Warzyce, km 38+236 - 43+100" ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Podanie uzyskało przychylność Zarząd Województwa Podkarpackiego w Rzeszowie.
Na długości 5 km poszerzono jezdnię do szerokości 6 metrów, zbudowano zatoki autobusowe, pobocza i przebudowano przepusty wodne. Mimo sprzeciwów mieszkańców wykonano także ponad półtorakilometrowy odcinek omijający wieś Warzyce. Utworzono bardzo przydatny dodatkowy pas ruchu dla pojazdów poruszających się wolniej niż 50 km/h wybudowany na kilkusetmetrowym odcinku prowadzącym pod górę.
China Airlines lata zepsutymi Boeingami
Zobacz całość »Na japońskim lotnisku awaryjnie wylądował samolot tajwańskich linii lotniczych China Airlines.
Boeing 737-800 zszedł na ląd, bo stwierdzono, że nie wystarczy mu paliwa na dalszy lot. Samolot China Airlines leciał z Tajpej do środkowej Japonii. Associated Press Maki Yamanaka z obsługi portu powiedział, iż piloci samolotu zażądali zgody na lądowanie na lotnisku Kansai. Maszyna natychmiast została zatankowana i miała odlecieć na docelowe lotnisko Chubu.
W poniedziałek kolejny samolot China Airlines tuż po wylądowaniu na lotnisku w mieście Naha na wyspie Okinawa w południowej Japonii stanął w płomieniach. Silnik maszyny eksplodował. Maszyna wiozła 157 pasażerów i 8 członków załogi, ale wszystkim udało się uciec.
Po tych zdarzeniach zarząd przewoźnika podjął decyzję o uziemieniu całej floty Boeingów 737 do czasu wyjaśnienia przyczyn.
Jesienna promocja Warszawy będzie stratą pieniędzy?
Zobacz całość »We wrześniu w Londynie, Bristolu i Luton ruszy kampania promująca Warszawę. Na pomysł promowania stolicy Polski na Wyspach Brytyjskich wpadły linie lotnicze easyJet.
Kosztami akcji podzieli się urząd miejski i tanie linie lotnicze. Władze stolicy oczekują, że dzięki akcji miasto odwiedzi dodatkowych 200 tys. brytyjskich turystów. Przewoźnik easyJet liczy, że osiągnie większe obłożenie na nowe połączenia z Warszawy do miast w Wielkiej Brytanii.
Niedługo zakończą się negocjacje w tej sprawie - mówi Katarzyna Ratajczyk, dyrektor Biura Promocji Urzędu Miasta. Promocja stolicy zacznie się na stronach internetowych, gdzie zarezerwować bilety na samoloty easyJet. Warszawa ma być ukazana jako miasto atrakcyjne kulturalnie, z wieloma ciekawymi obiektami do zobaczenia. Reklama będzie kładła nacisk na warszawskie imprezy o charakterze rozrywkowym.
Stefan Pawliczko, szef wydziału promocji handlu i inwestycji ambasady polskiej w Wielkiej Brytanii twierdzi, że Warszawa to najmniej znane i promowane miasto Polski na Wyspach. Ulubionym miastem Brytyjczyków stał się Kraków, wypromowany głównie przez linie lotnicze.
Fachowcy od PR do akcji podchodzą sceptycznie twierdząc, iż ta kampania reklamowa niewiele zmieni i szkoda wydawać na nią pieniądze. Agata Tyszkiewicz, prezes agencji PR Rowland Communications mówi, że przede wszystkim zły jest czas kampanii, bo główni klienci easyJet to studenci, którzy jesienią nie podróżują.
W Krośnie nareszcie będzie duży hotel
Zobacz całość »Wkrótce zakończy się budowa ekskluzywnego hotelu w Krośnie. Nowoczesny budynek będzie mieścił się w kompleksie Galeria Portius, przy skrzyżowaniu ulic Bursaki i Niepodległości. Inwestycja ma kosztować około 16 mln zł.
Kompleks mający 5 tysięcy mk. pomieści dwugwiazdkowy hotel dla około 70 osób z pokojami jedno- i -dwuosobowymi, galerię handlową oraz market. Przy hotelu stanie stacja paliw i parking.
Krosno dotychczas miało tylko jeden hotel trzygwiazdkowy, co jest w porównaniu z zapotrzebowaniem na bazę noclegową kroplą w morzu.
Interferie S.A. ma dwóch wiceprezesów
Zobacz całość »Rada Nadzorcza spółki turystyczno-hotelarskiej Interferie S.A. powołała dwóch nowych wiceprezesów. 23 lipca stanowiska objęli: Tadeusz Kania i Andrzej Pawluszek.
Nowi wiceprezesi zajmują miejsce Piotra Kaczyńskiego, który złożył rezygnację. Andrzej Pawluszek zajmuje się w spółce marketingiem, promocją firmy i sprzedażą. Obowiązkami Tadeusza Kani jest zarządzanie inwestycjami spółki, eksploatacją ośrodków, usługami zdrowotnymi oraz informatyka.
Magna Polonia sprzedała RT Hotels po zaniżonej cenie
Zobacz całość »Z końcem czerwca br. fundusz NFI Magna Polonia sprzedał 51,1% akcji RT Hotels, samej firmie hotelarskiej RT Hotels za 29,7 mln złotych. W lutym firma CB Richard Ellis Polska wyceniła cztery hotele i dwa biurowce RT Hotels w Krakowie na sumę 72,95 mln złotych.
Akcjonariusze Magny twierdzą, że to jest zdecydowanie za mała suma. Sprzedaż udziałów w RTH przez Magnę budzi wiele kontrowersji. Także sama polityka inwestycyjna i informacyjna Magny pozostawia wiele do życzenia. W związku z licznymi zastrzeżeniami sprawą tą zajęło się Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.
Jeżeli rzeczywiście okaże się, iż zarząd Magny sprzedał udziały w RTH poniżej ich rzeczywistej wartości Stowarzyszenie skieruje do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Przed NFI stanie zarzut niegospodarności lub działania na szkodę spółki.
Inwestorzy branży hotelarskiej interesują się Wolinem
Zobacz całość »XIX-wieczny spichlerz w Wolinie za około milion złotych kupiła poznańska spółka. Budynek spichlerzu ma być przebudowany na luksusowy hotel z restauracją. Inwestor chciałby też wydzierżawić od miasta części wyspy, bo chciałby wybudować tam marinę.
Spichlerz należał do grupy rzeszowskich biznesmenów. Kupnem spichlerza był zainteresowany również inwestor z Litwy.
Ten sam litewski inwestor nabył położony opodal Wolina należący do polsko-szwedzkiej spółki trzygwiazdkowy hotel Piaski. Hotel ten był urządzony na początku lat 90. minionego wieku w dawnym majątku rodu Flemmingów.
Austriacy kupili Hotel Sky Gate w Bukareszcie
Zobacz całość »Austriacki właściciel hoteli i deweloper - Warimpex wszedł na rynek rumuński. Austriacy aktywizowali Hotel Sky Gate w Bukareszcie, który ma być przekształcony w Angelo Air-porthotel.
Aktualnie hotel dysponuje 108 pokojami a Warimpex rozbuduje obiekt do 158 pokoi. Hotelem zarządzać będzie spółka Vienna International Hotelmanagement. Współpraca z Golden Tulip będzie kontynuowana.
::: 2007-08-26 :::
Turysto, nie kupuj łososia w Tajlandii!
Zobacz całość »Handlarze w Tajlandii nie zważając na ludzkie życie sprzedają trujące mięso.
Sprzedawcy zamiast łososia wciskają klientom mięso śmiertelnie trujących najeżek. W ciągu trzech lat śmiertelnie zatruło się tym mięsem 15 osób a 115 miało poważne zatrucie.
Zakaz wprowadzony w 2002 roku nie przyniósł rezultatu. Najeżki ciągle można nabyć na tajlandzkich straganach i w restauracjach w dużych ilościach.
Narin Hiransuthikul ze Szpitala Uniwersyteckiego w Bangkoku oznajmił, ze handlarze stosują taktykę barwienia mięsa, które potem wygląda jak łosoś. Wątroba tych ryb zawiera tetrodotoksynę - silną truciznę, która powoduje gwałtowną i bolesną śmierć. Zjedzenie najeżdżki powoduje wymioty, paraliż, uszkodzenia serca, a w ostateczności śmierć.
Ryby tego gatunku nazywane są w Japonii fugu. Spożywane są tam przez szukających ekstremalnych wrażeń smakoszy, którzy twierdzą, iż ryzyko dodaje pikanterii daniu.
Jedziesz do Wenecji? Pamiętaj o przestrzeganiu zasad!
Zobacz całość »Wenecja, do której przyjeżdżają miliony turystów, wydała wojnę piknikom na ulicach, leżącym na ulicach papierkom po jedzeniu oraz roznegliżowaniu. Przestrzegania zasad przyzwoitości ma pilnować siedem specjalnych strażniczek - poliglotek. A za łamanie wprowadzonych przepisów grożą grzywny.
Strażniczki, które patrolują plac św. Marka, który Napoleon nazwał najpiękniejszym salonem Europy, mówią m.in. po polsku i po chińsku. Od czerwca strzegą terenu między bazyliką św. Marka i wieżą zegarową, Canal Grande (Wielkim Kanałem) a Pałacem Dożów. Ich zadanie to zwracanie uwagi turystom, że nie wypada wyciągać własnego jedzenia ani spacerować z obnażonym torsem. Na koszach na śmieci oraz na przystankach wodnych tramwajów umieszczono ostrzeżenia, że za nieprzestrzeganie tych zasad grożą grzywny. Strażniczki, ubrane w specjalne T-shirty rozdają turystom ulotki z informacjami, gdzie można urządzić miejski piknik - około 150 metrów dalej od placu. W razie kłopotów z nieprzestrzegającymi zasad turystami, zatrudnione przez władze miasta strażniczki mogą zadzwonić na policję, która z kolei może wymierzyć za niewłaściwe zachowanie grzywnę od 25 do 500 euro.
Na początku sierpnia, według agencji ANSA, ponad 100 turystów zostało ukaranych grzywnami w wys. 25 euro. Ci, którzy dysponują większymi funduszami, popijają kawę i słuchają na żywo muzyki w kawiarni Florian, która powstała w 1720 roku i w której bywali najsławniejsi pisarze, m.in. Goethe i Marcel Proust. Ale w mieście, w którym za proste śniadanie złożone z kawy i rogalika trzeba zapłacić ponad 5 euro, wielu turystów zabiera ze sobą własny prowiant albo kupuje przekąski na wynos. Co roku Wenecję odwiedza blisko 20 mln turystów i władze miasta chciałyby, aby zachowywali się oni z godnością. Według Augusto Salvadori odpowiedzialnego za turystykę i wizerunek miasta, niedopuszczalne jest chodzenie po Wenecji w niekompletnym stroju czy też traktowanie Canal Grande jako plażę, a takie grzeszki popełniają niektórzy turyści. A Wenecja jest miasztem sztuki i trzeba ją szanować.
Archiwum 2011/8 Archiwum 2007/47 Archiwum 2009/23
Kraków: Rozwój turystyki w Nowej Hucie!
Czy UEFA wybierze Polskę na organizatora finału mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r.?
Władze znalazły pieniądze na remont zakopiańskiej estakady
UNWTO: w 2007 turyści najczęściej podróżowali do Europy
e-Travel Forum 2010 - trzecia edycja rozpoczęta
PART organizuje konferencje o szkoleniach dla branży hotelarsko- turystycznej
KUPIĘ PAPIEROSY L&M JING LING CLASSIK
Premium Food Restaurants w grudniu zadebiutuje na NewConnect
Wnioski unijne na rozwój turystyki
SowaCaffe - nowa marka kawy stworzona przez bydgoskiego cukiernika
Sfinks: nowe restauracje w Kłodzku
Autokary Temsa dostępne na polskim rynku
Numer 112 nie pomaga ratownikom GOPR
Mówisz po czesku? Zapłacisz mniej...
"Wisła za Półdarmo" - w ten weekend wszystkie drogi prowadzą do Wisły
Kijów na Euro 2012 buduje hotele o wysokim standardzie
Alitalia uruchamia połączenie Kraków-Mediolan
Po 60 latach uruchomiono loty z Chin kontynentalnych do Tajwanu





