Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2008-08-11 do 2008-08-14
(rok 2008, tydzień 33)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2008-08-11 :::
W Wielkopolsce doszło do wypadku autokaru
Zobacz całość »W wypadku najbardziej ucierpieli pasażerowie, którzy zajmowali przednie siedzenia, ponieważ zostali przygnieceni przez ich fotele. Ich obrażenia to połamane ręce, nogi i miednice. Pod Szamotułami w niedzielę rozbił się autobus, a autokar, który uczestniczył w wypadku między Lipnicą a Ostrorogiem, miał dojechać do Kołobrzegu. O godzinie piątej rano zabrał z pobliskiej wsi Duszniki 46 pasażerów. Wieczorem miał ich odwieźć z powrotem do domu.
Jak opowiadał Artur Fabian, jeden z pasażerów feralnego autokaru (sam miał przeciętną piętę) to miał być rodzinny wypad nad morze z żoną i dziećmi. Przejechali może jakieś 20 kilometrów, kiedy w pewnym momencie coś huknęło, a autobus "zatańczył" na drodze. Wyglądało to tak jakby wpadł w koleinę. Kierowca krzyknął, że traci panowanie nad kierownicą i wtedy zaczął się horror. Sam jest zdania, że to był cud, że wszyscy przeżyli. W szpitalu zostali jego żona, córka oraz syn.
Droga pomiędzy Lipnicą a Ostrorogiem biegnie przez las, a bywa, że skracają sobie tędy trasę tiry. Niedawno stracił tutaj życie motocyklista.
Na odcinku, na którym miał miejsce wczorajszy wypadek, szosa jest prosta, a na drodze było pusto. Kierowca nie jechał zbyt szybko, ok. 60 km na godz. Był trzeźwy, miał też zmiennika. Tuż przed wypadkiem próbował hamować, o czym mogą świadczyć ślady na asfalcie. Prawdopodobnie zablokowaniu uległy koła i właśnie dlatego nie mógł wykonać żadnego ruchu.
Autokar wpadł na drzewo wyrywając je z korzeniami. Od podłogi pojazdu oderwały się wszystkie fotele, przednia szyba wypadła i zwinęła się w rulon, odpadło także przednie koło. Pojazd wylądował w rowie.
Jeden z pasażerów, pan Piotr, który z wypadku wyszedł ze złamanym nadgarstkiem i podbitym okiem, opowiadał, że ludzie krzyczeli z bólu i wołali o pomoc. W najgorszej sytuacji byli ci z przodu, ponieważ utknęli pomiędzy zmiażdżonymi krzesłami. Natomiast pasażerowie z tyłu, którzy ucierpieli najmniej, wybijali boczne szyby i wyrzucali pogięte fotele do lasu, bo tarasowały drogę do drzwi. Część osób zdołała wyjść z autokaru na własnych nogach, ale wielu z nich trzeba było pomagać. Kładli ich na drodze, na poboczu. Krew lała się ze wszystkich.
Pięć osób z zakleszczonych foteli byli zmuszeni wyciągać strażacy przy pomocy specjalistycznego sprzętu. Większość spośród pasażerów została przewieziona do szpitala. Niektórzy zostali wypuszczeni do domów. Jednak ponad 30 osób (w tym także kilkanaścioro dzieci) pozostało w szpitalu w Szamotułach oraz w Poznaniu. Lekarze, stan 10 z nich określają jako poważny. Jednak życiu żadnego z nich nie zagraża niebezpieczeństwo.
Jak mówił Piotr Grzybowski, chirurg szamotulskiego szpitala, kilka osób zostanie wypisanych już w poniedziałek, ale są także ofiary z urazami czaszkowo-mózgowymi, złamaniami nóg, miednicy oraz rąk. Co najmniej trzy osoby będą musiały przejść operację. Rehabilitacja, w niektórych przypadkach może potrwać co najmniej rok.
Ranni są także członkowie rodziny właścicieli firmy przewozowej, którzy również chcieli wczoraj dotrzeć nad morze. Kierowca jest lekko ranny. Wczoraj miał być przesłuchany przez policję.
Wypadek spowodował wielkie poruszenie w Dusznikach. Wójt przybył do szpitala odwiedzić poszkodowanych, a mieszkańcy deklarowali, że jeśli tylko wyniknie taka potrzeba są gotowi oddać krew dla sąsiadów.
Warszawa wykorzystuje olimpiadę w Pekinie do promocji miasta?
Zobacz całość »Władze Warszawy zatrudniły Chinkę, która w Pekinie będzie zachęcać do odwiedzenia polskiej stolicy. Warszawa chce bowiem wykorzystać Igrzyska Olimpijskie do promocji miasta.
Biuro promocji będzie się mieścić w Centrum Konferencyjnym przy polskiej ambasadzie. Chinka mówiąca po polsku i angielsku będzie opowiadała o Warszawie oraz będzie rozdawała foldery i mapki - powiedziała szefowa biura promocji Warszawy Katarzyna Ratajczyk. Olimpiada to fantastyczna okazja do tego, aby całemu światu powiedzieć gdzie leży Warszawa, tak żeby ludzie zaczęli kojarzyć miasto z Polską - dodała Ratajczyk.
Ulotki z mapą Warszawy i podstawowymi informacjami o atrakcjach stolicy będą rozdawane głównie zagranicznym dziennikarzom, którzy będą przychodzić do Centrum Konferencyjnego na spotkania z polskimi sportowcami.
Warszawa promuje się także w telewizji. Do końca sierpnia będzie na antenie bowiem pojawiał się 30 sekundowy spot promujący Warszawę. Będzie ukazywał stolicę jako dynamiczne i szybko rozwijające się miasto, przyciągające biznes i turystów.
Pierwszy samolot z Polakami ewakuowanymi z Gruzji już w Polsce
Zobacz całość »Dziś rano, tuż po godz. 6.15 na warszawskim Okęciu wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków ewakuowanych z Gruzji.
Jest to pierwszy samolot z ewakuowanymi Polakami, następny ma przylecieć o ok. 14 godz. - poinformował wiceminister MSZ Andrzej Kremer. W pierwszym samolocie przyleciało 95 osób - obywatele polscy na stałe mieszkający w Gruzji, Gruzini polskiego pochodzenia oraz wielu turystów, także grupa 8 Czechów.
Polacy po wylądowaniu w Warszawie przyznawali, że są zmęczeni, ale nie kryli zadowolenia. Jeden z ewakuowanych Polaków Jan Koryszko z Wrocławia powiedział dziennikarzom: "To, co zobaczyłem, to jest wojna".
Pijani brytyjscy turyści teraz zmorą policji na Krecie?
Zobacz całość »Jak donosi Goniec.com, obecnie grecka wyspa Kreta zmaga się z pijanymi brytyjskimi turystami. Pamiętamy, że jeszcze rok temu taki problem miały polskie miasta.
Od maja tego roku na Krecie aresztowano już 500 Anglików. Pijani turyści z Wielkiej Brytanii wszczynają bijatyki na całej wyspie.
Dlatego kreteńska policja rozpoczęła akcję "prewencyjnych aresztowań". Władze wyspy wolą bowiem reagować zanim zaczną się kłopoty. W efekcie, zdarza się, że jednego dnia zatrzymywanych jest kilkanaście turystów, którzy siedzą w aresztach, dopóki nie wytrzeźwieją. - Będzie lepiej, gdy będziemy ich zatrzymywać jeszcze zanim wpakują się w kłopoty - powiedział rzecznik policji na Krecie.
Gruzja: Rosja zbombardowała cywilne lotnisko w Tbilisi
Zobacz całość »Gruzińskie MSW poinformowało, że w niedzielę wieczorem rosyjski samolot zbombardował cywilne lotnisko międzynarodowe pod Tbilisi. Oczywiście, rosyjskie ministerstwo obrony zaprzecza tym informacjom.
Bombardowanie miało miejsce o godz. 19.00 czasu miejscowego (17.00 czasu polskiego), na kilka godzin przed planowanym przylotem do Tbilisi szefa francuskiej dyplomacji - Bernarda Kouchnera. Bombardowanie potwierdzili świadkowie, w tym obecny na miejscu korespondent agencji AFP. Według nich samolot leciał bardzo nisko, bomby spadły 200 metrów od pasa startowego. W czasie tego samego nalotu rosyjskie samoloty zrzuciły również bomby na lotnisko wojskowe oraz leżące przy nim zakłady, leżące kilkanaście kilometrów od międzynarodowego dworca lotniczego w Tbilisi. Celem ataku był, jak się wydaje, hangar wojskowego lotniska - kilka bomb spadło w jego okolicy. Według władz gruzińskich to samo lotnisko wojskowe było obiektem rosyjskiego porannego nalotu. Rano, sekretarz gruzińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander (Kacha) Lomaja informował, że około 5.00 rano czasu lokalnego (03.00 nad ranem czasu polskiego) "rosyjskie samoloty" zrzuciły "kilka bomb" na lotnisko wojskowe. Podczas obu nalotów ani hangar ani żadne zabudowania nie zostały uszkodzone. Gruzińska telewizja Rustawi-2 poinformowała, iż także międzynarodowe lotnisko funkcjonuje normalnie i nie przewiduje się anulowania lotów.
Rosyjskie ministerstwo obrony skomentowało te doniesienia jako "dezinformację, rozpowszechnianą przez stronę gruzińską po to, by doprowadzić do popełnienia błędu przez wspólnotę międzynarodową w sprawie wydarzeń wokół Osetii Płd." - poinformowała AFP.
POT: będzie pierwsza ogólnoświatowa promocja Polski Wschodniej
Zobacz całość »Wkrótce ruszy pierwsza ogólnoświatowa promocja wschodnich regionów Polski. Polska Agencja Rozwoju Turystyki opracuje analizę "Studium uwarunkowań atrakcyjności turystycznej Polski Wschodniej". Projekt wypromuje Polskę Wschodnią jako miejsce aktywnego wypoczynku. Obejmie on zasięgiem cały świat, przede wszystkim kraje europejskie.
Etap przygotowawczy wraz z opracowaniem analizy ma się zakończyć w pierwszej połowie 2009 roku. POT chce, aby kampania była zrealizowana do czerwca 2012 roku. Przedsięwzięcie ma pochłonąć ok. 20 mln zł, z czego ponad 17 mln sfinansuje Unia.
Planuje sie zorganizowanie m.in.: kampanii telewizyjnej i radiowej, ogłoszeń prasowych, materiałów POS i reklam na stronach internetowych. Kto to wykona zdecyduje przetarg.
Do przetargu na analizę ofertę złożyła tylko Polska Agencja Rozwoju Turystyki. Teraz musi ona m.in. wskazać atrakcje turystyczne Polski Wschodniej i określić targety działań marketingowych.
Wypadek autokaru w Wielkopolsce
Zobacz całość »Wczoraj rano (10.08.08) w okolicy miejscowości Ostroróg na Wielkopolsce doszło do wypadku autokaru. Nic groźnego nikomu się nie stało. Obecnie 36 osób z lekkimi obrażeniami przebywa w szpitalach w Szamotułach i Poznaniu.
Po przejechaniu około 20 kilometrów z pasażerami, autobus z nieznanych na razie przyczyn zjechał z jezdni i uderzył w drzewo - poinformowała rzeczniczka szamotulskiej policji Sylwia Hojan. Kierowca był trzeźwy. Przyczyny i okoliczności wypadku ustalać będą specjaliści.
Autobus z około 50 osobami, w tym z dziećmi jechał do Kołobrzegu. Wszystkich pasażerów oraz kierowcę przewieziono do szpitali. Część z nich po rutynowych badaniach zwolniono do domu, pozostały osoby mające m.in. złamania kończyn, obrażenia głowy i urazy miednicy.
Ryanair jest zainteresowany kupnem portu Stansted
Zobacz całość »Prezes Ryanaira w wywiadzie dla The Daily Telegraph poinformował, że przewoźnik planuje kupić port lotniczy Stansted.
Michael O'Leary oznajmił, że jest przekonany iż brytyjski regulator nakaże obecnemu właścicielowi portu, spółce BAA, sprzedaż części aktywów z
powodu jego zbyt silnej pozycji rynkowej. Cena za lotnisko Stansted będzie wynosić ok. 2 mld GBP (3,9 mld USD) - twierdzi prezes tanich irlandzkich linii lotniczych.
Podlasie będzie promować nowy produkt regionalny
Zobacz całość »Mieszkanki gminy Czyże w województwie podlaskim uczestniczą w projekcie, dzięki któremu nauczą się, jak wykorzystać elementy tradycyjnej tkaniny ludowej do tworzenia atrakcyjnych produktów turystycznych. Realizatorem projektu jest Stowarzyszenie Dziedzictwo Podlasia, które otrzymało na ten cel dofinansowanie z unijnego Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL). Projekt, który będzie trwał do końca roku, realizowany jest w położonej na skraju Puszczy Białowieskiej gminie Czyże.
Według koordynatora projektu, Mirosława Stepaniuka, chodzi o to, żeby w regionie, który większości ludzi kojarzy się tylko z żubrem, stworzyć nowy, atrakcyjny produkt turystyczny, oparty na bogactwie tradycyjnej tkaniny, haftu czy zdobnictwa. Organizatorom zależy także na przywróceniu i dowartościowaniu coraz szybciej zanikających umiejętności tkackich najstarszych mieszkańców wsi. - Znamy już podhalańskie oscypki, podziwiamy stroje łowickie i zachwycamy się kaszubską gwarą. Jednak to wszystko już było. Teraz przyszedł czas na nas. Jeżeli sami nie odkryjemy przed innymi bogactwa, jakie niesie ze sobą tradycja wytwarzania pięknych i niepowtarzalnych tkanin, nikt inny tego nie uczyni - napisano na ulotce, zachęcającej mieszkańców gminy do wzięcia udziału w projekcie.
Powstałe w taki sposób niewielkie pamiątki oraz rzeczy użytkowe (np. koszulki, płócienne torby), które będą zawierać tradycyjne elementy, m.in. haftowane motywy kwiatowe czy fragmenty naturalnych, lnianych tkanin, sprzedawane będą turystom. Produkty te zostaną opatrzone certyfikatem oraz inicjałami twórcy ludowego. Organizatorom projektu zależy bowiem na tym, by wyroby były oryginalne i charakterystyczne tylko dla tego regionu Polski, a także dokładnie odwzorowywały utrwalone w tradycji wzory. Na miejsce realizacji projektu wybrano gminę Czyże ponieważ to właśnie w niej i należących do niej niegdyś królewskich wsiach zachowały się regionalne tradycje rękodzielnicze.
Jak powiedziała PAP Alina Dębowska z Muzeum w Bielsku Podlaskim, które jest partnerem projektu, istotną częścią przedsięwzięcia jest kwerenda prowadzona w domach mieszkańców gminy i w okolicznych cerkwiach. W taki sposób powstaje katalog wzorów, barw i typów haftów preferowanych przez miejscowych rękodzielników. Po porównaniu ze zbiorami lokalnych muzeów oraz odrzuceniu elementów napływowych, zostanie on wykorzystany przy późniejszym wyborze motywów do celów komercyjnych. Według Dębowskiej, osoby uczestniczące w badaniach terenowych odnalazły najwięcej koronek szydełkowych oraz haftów typu płaskiego, przedstawiających przede wszystkim wzory kwiatowe (chryzantemy i róże), a także wyrobów z naturalnego lnu. Gospodynie chętnie pokazywały im dywany, lniane i wełniane narzuty przykrywające łóżka a także bogato zdobione obrusy i ręczniki. - Zakochałyśmy się z koleżanką w lnie naszej gminy, bo jest to zwykły surowiec, ale tak pięknie przetworzony. Nitka lniana na koronce i piękne obrusy ażurowe są bardzo urokliwe - podsumowała Dębowska.
W ramach projektu, wkrótce grupa kobiet wyjedzie w Bieszczady, gdzie podobny produkt lokalny już funkcjonuje. Najprawdopodobniej pod koniec września odbędą się z kolei warsztaty, podczas których tworzone zostaną pierwsze pamiątki i ozdoby. Jednocześnie trwać będą prace nad uruchomieniem portalu internetowego, za pośrednictwem którego będzie można sprzedawać przedmioty. Organizatorzy planują także zorganizowanie pod koniec roku wystaw - w muzeum w Bielsku Podlaskim oraz w Czyżach - prezentujących zebrane w czasie kwerendy eksponaty.
MSZ odradza wyjazdy do Gruzji
Zobacz całość »Zaostrzeniem się konfliktu gruzińsko-osetyńskiego, a także trudny do przewidzenia rozwój wypadków sprawiły, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych w sposób stanowczy odradza obywatelom polskim jakichkolwiek podróży do Gruzji. Osoby, które znajdują się w chwili obecnie na terytorium Gruzji są proszone o kontakt się z Ambasadą RP w Tbilisi pod numerem telefonu: +995 32 92 03 98.
W poprzednim komunikacie, który został przesłany PAP w piątek przed południem, MSZ zaznaczało równocześnie przypominając o zaostrzeniu się konfliktu gruzińsko- osetyńskiego, że rozwój wypadków jest trudny do przewidzenia.
W czwartek rozpoczęła się ofensywa gruzińska w Osetii Płd.
W piątek podano, że w Tbilisi, trzy rosyjskie samoloty Su-24 zaatakowały terytorium Gruzji.
Micheil Saakaszwili, prezydent Gruzji natychmiast rzucił oskarżenie w stronę Rosję o "prowadzenie zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej przeciwko Gruzji". Rosja wyparła się jakiegokolwiek ataku powietrznego.
Gruzja poinformowała około południa, że jej wojsko będzie w piątek przez trzy godziny przestrzegały rozejmu, tak aby umożliwić ewakuację ze stolicy Osetii Płd. Cchinwali kobiet oraz dzieci do gruzińskiego miasta Gori.
Po południu prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili podał informacje, że 150 rosyjskich czołgów oraz pojazdów opancerzonych zdołało wjechać do Osetii Południowej. Dodał również, że Gruzini zestrzelili nad gruzińskim terytorium dwa rosyjskie samoloty wojskowe.
W związku z tą sytuacją w strefie konfliktu gruzińsko-osetyńskiego zebrała się w piątek na Kremlu Rada Bezpieczeństwa.
Dmitrij Miedwiediew, prezydent Rosji określił wydarzenia w Osetii Południowej jako akt agresji przeciwko jej ludności oraz rosyjskim siłom pokojowym, ponadto oświadczył w piątek, że Rosja nie dopuści do bezkarnego zabijania swoich obywateli i że winni na pewno poniosą zasłużoną karę.
Polska baza turystyczna na Euro 2012 jest niewystarczająca?
Zobacz całość »Według wstępnych ustaleń do Polski na Euro 2012 prawdopodobnie przyjedzie około pół miliona kibiców z zagranicy. W związku z tym dynamiczny rozwój bazy hotelowej wydaje się wręcz niezbędny, aby móc odpowiednio pomieścić przyjezdnych. Z przewidywań ekspertów wynika, że trzeba ją rozbudować o 30 tys. miejsc hotelowych. W tzw. miastach podstawowych, czyli w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu oraz we Wrocławiu, a ponadto w tych rezerwowych: Chorzowie i Krakowie, wciąż zapadają decyzje, które mają na celu rozbudowę zaplecza hotelowego o brakujące miejsca. Najważniejszymi lokalizacjami inwestycyjnymi, które są bezpośrednio związane z Euro 2012 są miasta, w których to będą się odbywać rozgrywki piłkarskie. W marcu oraz w kwietniu 2008 r. w województwie mazowieckim ogłoszono najwięcej planów inwestycyjnych, bo aż 280, co stanowi to 12 proc. wszystkich inwestycji.
Pod tym względem na drugim miejscu plasuje się województwo dolnośląskie. Z kolei najmniejszą ilość inwestycji zaplanowano w województwie opolskim, to 81 informacji, stanowiących 4 proc. inwestycji.
Organizacja Euro 2012 wpłynie w Polsce na bardzo dynamiczny rozwój rynku hotelarskiego. Do sprawnego przeprowadzenie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w naszym kraju niezbędna jest budowa nowych miejsc noclegowych. Niestety miasta, w których mają odbywać się rozgrywki, nie są obecnie przygotowane do przyjęcia spodziewanej, tak dużej liczby kibiców oraz turystów. Ale mimo wszystko eksperci prognozują, że do końca roku 201 uda im się spełnić nałożone przez UEFA wymogi. Największe zapotrzebowanie pojawi się w sektorze hoteli o najwyższym standardzie, a co za tym idzie, większa liczba luksusowych hoteli przyciągnie turystów i inwestorów zagranicznych, a ponadto przyczyni się do rozwoju branży turystycznej w naszym kraju.
Zdaniem ekspertów, najwięcej na Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej Euro 2012 będzie miała okazję zarobić właśnie branża turystyczna, według prognoz będzie to co najmniej pół miliarda złotych.
W obecnej chwili, warszawska baza noclegowa znajduje się na poziomie 30 tys. miejsc, które zlokalizowane są w hotelach o różnym standardzie. Aby pomieścić wszystkich turystów będzie niezbędne dobudowanie ponadto 10 tys. kolejnych miejsc.
Władze stołeczne dokładają starań, aby zachęcić inwestorów w branży hotelowej, m. in. poprzez zwolnienie ich z podatku od nieruchomości w momencie inwestycji w infrastrukturę hotelową, turystyczną oraz sportową. Ów zwolnienie będzie obowiązywało przez cztery lata dla obiektów hotelowych, a także przez kolejne pięć lat dla działalności związanej ze sportem oraz z turystyką. Ale jest warunek, który należy spełnić, aby uzyskać taką ulgę, chodzi tutaj o zakończenie inwestycji w terminie najpóźniejszym do końca 2011 r.
W PLL LOT mogą pojawić się kłopoty z płynnością?
Zobacz całość »Jak poinformował dziennikarzy Konrad Tyrajski, członek zarządu LOT ds. ekonomiczno-finansowych, jeżeli LOT nie wprowadzi w krótkim czasie radykalnego programu naprawczego mogą w niedługiej przyszłości nastąpić problemy z płynnością - podał Onet.
Na konferencji prasowej mówił, że nie ma już chwili czasu, aby zaczekać z podjęciem działań restrukturyzacyjnych w firmie, ponieważ takie wyniki finansowe mogą powodować, że w przyszłości mogą wystąpić problemy z zapewnieniem płynności.
Spółka poinformowała, że w pierwszych sześciu miesiącach 2008 roku odnotowała 1,326 mld zł przychodów (to o 110 mln zł mniej niż w 2007) oraz 130 mln zł straty operacyjnej (w porównaniu do 1 mln zł straty w pierwszych sześciu miesiącach 2007 roku). Spółka zakłada, że na końcu 2008 roku, według opcji optymistycznej zanotuje 2,866 mld zł przychodów oraz 216 mln zł straty EBIT, za to w wariancie pesymistycznym będzie to 2,752 mld zł przychodów i 275 mln zł straty EBIT.
Tyrajski poinformował również, że podczas ostatnich miesięcy nastąpił spadek przychodów, mało tego wzrosły koszty paliwa, natomiast koszty stałe utrzymały się na tym samym poziomie.
Z tego właśnie powodu LOT podjął decyzję o wprowadzeniu już jesienią programu restrukturyzacyjny, który ma pozwolić spółce na koniec 2010 roku osiągnąć próg rentowności operacyjnej.
Założeniami programu zarządu jest między innymi poprawa zarządzania przychodami, optymalizacja siatki pod względem rentowności, identyfikacja możliwości wzrostu poza aktualną siatką połączeń, podwyższenie produktywności personelu latającego, pokładowego oraz administracji, a także przegląd i optymalizację głównych projektów inwestycyjnych.
Dariusz Nowak, prezes przewoźnika powiedział, że w obecnej sytuacji, zarząd LOT-u nie ma w planach sprzedaży pakietu 2,5 mln akcji Pekao SA.
Jednak prezes nastawiony jest sceptycznie do zaplanowanego wcześniej terminu giełdowego debiutu spółki, który Skarb Państwa zapowiadał na koniec lutego przyszłego roku.
Nowak poinformował na konferencji we wtorek, że celem numer jeden spółki jest program naprawczy, a celem numer dwa jest IPO. Tak to wygląda w logice czasowej zarządu.
Dodał także, że IPO widziałby jako motywację do szybkiego wdrożenia programu naprawczego.
Według prezesa, LOT jest na etapie wchodzenia w fazę recesji w branży lotniczej w nie najlepszej kondycji konkurencyjnej.
Jak powiedział, w czerwcu spółka zanotowała po raz pierwszy spadek sprzedaży biletów lotniczych, który wyniósł on 2 proc. rok do roku.
Rewizja zimowego rozkładu lotów, w którym zmniejszy się liczba oferowanych połączeń będzie jednym z pierwszych widocznych skutków wdrażania programu restrukturyzacyjnego.
Zostaną wstrzymane loty z Warszawy do Kaliningradu, z Warszawy do Hanoweru oraz z Wrocławia do Brukseli.
Jak powiedział prezes zaznaczając, że zarząd będzie szukał innych możliwości ich wykorzystania, to powinno spowodować, że prawdopodobnie pojawi się nadwyżka samolotów, zwłaszcza Boeingów 737.
Prezes poinformował również, że nawet loty długodystansowe przez Atlantyk stają się nieopłacalne dla LOT-u, ponieważ tę właśnie trasę obsługuje samolotami Boeing 767, które zużywają więcej paliwa od maszyn konkurencyjnych.
Zakaz kąpieli w Międzyzdrojach z powodu salmonelli
Zobacz całość »Wygląda na to, że w przyszłym tygodniu prawdopodobnie na części morskiego kąpieliska w Międzyzdrojach, z powodu wykrycia w wodzie pałeczek salmonelli, nadal będzie obowiązywał zakaz kąpieli. Ów zakaz został wprowadzony w czwartek decyzją służb sanitarnych.
Międzyzdroje są jednym z najbardziej znanych oraz najczęściej odwiedzanych przez turystów kurortów położonych nad Bałtykiem. Władze samorządowe szacują, że w sezonie letnim w tym liczącym siedem tysięcy mieszkańców miasteczku wypoczywa około kilkadziesiąt tysięcy urlopowiczów.
Antoni Skrzypczak, powiatowy inspektor sanitarny w Kamieniu Pomorskim powiedział, że dopiero 14 sierpnia (w czwartek), będą znane wyniki próbek wody morskiej pobranej na międzyzdrojskim kąpielisku w piątek. Kolejne próbki mają zostać pobrane w poniedziałek, a ich wstępne wyniki zostaną ujawnione w sobotę 16 sierpnia, jednak jak powiedział inspektor, pełny raport zostanie mu dostarczony 18 sierpnia. Jeśli wyniki będą dobre, zakaz zostanie uchylony.
Skrzypczak dodał również, że aby uzyskać stuprocentową pewność, pobrane próbki, zostały rozdzielone na dwa litrowe pojemniki, które zostaną zbadane równolegle przez dwa niezależne laboratoria Sanepidu - w Szczecinie oraz w Gryficach.
Inspektor zaznaczył, że wykryciem źródła zakażenia powinien zająć się burmistrz Międzyzdrojów.
Jak dotąd wiadomo, że burmistrz wziął pod uwagę decyzję Sanepidu i nakazał wywiesić na plaży napisy o zakazie kąpieli, a także zamieścił informacje w Internecie, o zakazie mają też informować na plaży megafony.
Henryk Nogala, sekretarz Międzyzdrojów zapewnił, że służby miejskie robią wszystko co w ich mocy, aby odnaleźć oraz zdiagnozować przyczynę skażenia wody. Dodał także, że w tym właśnie celu bardzo dokładnej obserwacji poddawane są m.in. nadmorskie punkty gastronomiczne.
Nogala zaznaczył również, że zakaz kąpieli został wprowadzony jedynie na 600-metrowym odcinku plaży, od Bazy Rybackiej do molo. Pozostałej część kąpieliska położona na zachód od molo, mająca długość 900 merów jest bezpieczna i tak kąpiel jest dozwolona.
Zakaz, który został wprowadzony przez Sanepid, a obowiązuje aż do odwołania.
Jak wiadomo, salmonella występuje w przewodzie pokarmowym zwierząt oraz ludzi, a jej bakterie zdolne są do wywołania dolegliwości żołądkowo-jelitowych (zatrucia pokarmowe). Objawy tej chorobowe, występują zazwyczaj po 18-24 godzinach od zakażenia, są to: bóle brzucha, biegunka, gorączka, a czasami nudności i wymioty.
Super bezpieczne e-paszporty z chipami RFID da się powielać?
Zobacz całość »E-paszporty, które niedawno zostały wprowadzone w Wielkiej Brytanii, które są wyposażone w układ RFID da się bez problemu skopiować. Dowiódł tego Jeroen van Beek z Uniwersytetu Amsterdamskiego, który przeprowadził eksperyment na zlecenie brytyjskiego Timesa. Według zlecenia miał wykonać kopię dokumentu, na co było mu w rezultacie potrzebna niespełna godzina i materiały warte ok. 90 funtów.
Holender zdołał skopiować dwa brytyjskie paszporty, a potem oba te dokumenty sprawdzono za pomocą takich samych urządzeń jakie są wykorzystywane m.in. na lotniskach. Oba e-paszporty zostały uznane przez maszynę za autentyczne, a to oznacza, że ich właściciel bez żadnego problemu mógłby przejść przez wszelkie kontrole.
Do wykonania zlecenia Jeroen van Beek wykorzystał czytnik kart, stworzone przez siebie oprogramowanie do kopiowania danych ze znacznika RFID oraz dwa chipy. Potrzebna mu byłą niespełna godzina, aby skopiować dane z autentycznego paszportu na inną kartę z układem RFID. W celu, aby Holender (a także redakcja Timesa) nie mógł zostać oskarżony o fałszerstwo, na kartach zostały umieszczone przypadkowe dane z podobizną Osamy Bin Ladena oraz anonimowego terrorysty. Van Beek zapewnia mimo wszystko, że wydrukowanie na karcie takich dowolnych danych i fotografii nie stanowi żadnego problemu.
Dziennikarze Timesa podkreślają, że chcieli oni udowodnić, że dokumenty posiadające chipy RFID nie są aż tak bezpieczne, jak się to powszechnie uważa. Przypominają równocześnie, że w trakcie podróży turyści kilkakrotnie są proszeni o udostępnienie na moment paszportu (np. aby wykonać jego fotokopię czy też przepisać dane osobowe). Jak się okazuje, w takiej sytuacji bez problemu można skopiować dane z dokumentu, to doskonała chwila dla przestępców, którzy chcą zaopatrzyć się w nowy paszport (wystarczy przecież, że na kartę ze skopiowanym znacznikiem RFID zdołają nanieść własne zdjęcie oraz odcisk palca).
Brytyjski Home Office podjął decyzję o wydaniu specjalnego oświadczenia w tej sprawie - urzędnicy są zdania, że eksperyment Timesa wcale nie dowodzi, że paszport da się skopiować oraz wykorzystać do popełniania przestępstw. Warto tutaj zaznaczyć, że e-paszporty są wydawane swoim obywatelom przez władze ponad 40 krajów z całego świata.
Rumunia promuje się poprzez współpracę z dużymi firmami turystycznymi
Zobacz całość »Rumunia rozpoczęła współpracę z przewoźnikami i międzynarodowymi organizatorami turystyki. Celem tej współpracy jest promocja kraju. Rumunia będzie od 2009 roku promować swój wizerunek w odpowiednich katalogach rozprowadzanych przez te spółki.
Rumuńskie Ministerstwo Turystyki podpisało już umowy i porozumienia o współpracy z firmami Dertour, Thomas Cook, Neckermann oraz ITS. Teraz mają ruszyć negocjacje z innymi spółkami (np. z niemiecką TUI).
Według planu działalność promocyjna ma być też prowadzona we współpracy z liniami lotniczymi, takimi jak: Tarom, Carpatair, My Air, WizzAir, easyJet i Ryanair - wartość tych umów szacowana jest na 120 tysięcy euro. Ogółem na taką promocję rumuńskiej turystyki zostało przeznaczonych 200 tysięcy euro - poinformował Lucia Morariu, sekretarz stanu w Ministerstwie ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw, Handlu, Turystyki i Wolnych Zawodów.
Na taki rodzaj akcji wydano już 53% (około 2.7 miliona euro) wszystkich funduszy przeznaczonych na promocję Rumunii w 2008. Pozostało około 2.4 miliona euro.
Centrum Kongresowe w Krakowie może liczyć na unijne dofinansowanie?
Zobacz całość »W Krakowie przy rondzie Grunwaldzkim powstanie Centrum Kongresowe, którego budowę sfinansuje Unia Europejska.
Prezydent Krakowa - Jacek Majchrowski podpisał już tzw. preumowę, dotycząca uzyskania unijnej bezzwrotnej pomocy na budowę Centrum. Unijne pieniądze będą przeznaczone na nową inwestycje w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.
Jeśli dokumentacja inwestycji oraz wnioski o dofinansowanie nie będą budzić zastrzeżeń i zostaną przygotowane na czas, Kraków może dostać finanse w wysokości 20 mln euro.
Pekin 2008: spadają ceny miejsc hotelowych i apartamentów
Zobacz całość »Władze Pekińskiej Izby Turystycznej zapewniły, iż każdy kto przyjedzie na Olimpiadę na pewno znajdzie miejsce noclegowe. W Pekinie jest aktualnie 5 790 hoteli, w których do dyspozycji gości stolicy oddano 665 000 łóżek. Dodatkowo 598 rodzin mieszkających w pobliżu obiektów będzie przyjmować gości.
Zagraniczni turyści najchętniej wybierają hotele cztero i pięciogwiazdkowe. Chińczycy zwykle chcą nocować w obiektach niższe klasy. Myślimy, że liczba rezerwacji będzie wzrastać w miarę trwania igrzysk - mówi wicedyrektor PIT Yumei Xiong.
Posiadacze mieszkań na wynajem są rozczarowani, bo przed igrzyskami koszt wynajęcia mieszkania o powierzchni około 100 metrów w odległości 5 km od Stadionu Narodowego wynosił 28 000 juanów (około 9 tysięcy złotych). W przededniu igrzysk spadł do około 2 tysięcy złotych, a chętnych nie przybywa. Spadły też ceny pokoi w hotelach.
Pekin szacuje, że na Igrzyska przybędzie około 500 000 kibiców zagranicznych oraz 2,5 miliona Chińczyków.
::: 2008-08-12 :::
Rośnie zapotrzebowanie na egzotyczne wyjazdy
Zobacz całość »Trwający obecnie sezon wyjazdów turystycznych jest jednym z najbardziej korzystnych od wielu lat dla turystów. Bardzo mocna złotówka a także wzrost zarobków Polaków sprawiły, że dawno nie było takiego zainteresowania egzotycznymi wyjazdami.
Zeszłotygodniowa decyzja amerykańskiego Banku Rezerw Federalnych o podniesieniu stóp procentowych, może w długiej perspektywie sprawić, iż obecne wakacje będziemy wspominać ze szczególnym sentymentem. Możliwe umocnienie dolara oraz postępująca rezygnacja z używania amerykańskiej waluty w rozliczeniach z operatorami turystycznymi przez właścicieli hoteli i ośrodków mogą zmienić wkrótce sytuację cenową na rynku usług turystycznych.
- To jedna z niewielu sytuacji w historii kiedy Polacy nie powinni mieć powodu do narzekań - twierdzi Rafał Dąbkowski z Cititravel.pl - Wyższe zarobki oraz mocny kurs złotego spowodował zwiększony popyt na usługi z wyższego segmentu. Mam na myśli wycieczki do Ameryki Południowej, Karaiby czy Wyspy Zielonego Przylądka - dodaje Dąbkowski.
Mimo, że złoty polski znajduje się wciąż w kanale umacniającym go wobec dolara i euro przejście na rozliczenia w euro przez końcowych dostawców usług turystycznych spowodowało, że w tym roku ma miejsce bardzo korzystna kombinacja czynników podnoszących dostępność ekskluzywnej turystyki.
- Cititravel zajmuje się głównie dystrybucją produktów turystycznych kierowanych do klientów szukających zazwyczaj czegoś innego niż standardowy wyjazd w dobrze znane miejsce. Ten sezon uważam za przełomowy, gdyż zmieniło się postrzeganie najciekawszych elementów z naszej oferty - twierdzi Rafał Dąbkowski z Cititravel.pl.
Strajk obsługi odprawy bagażowej sparaliżował lotnisko w Brukseli
Zobacz całość »Wczoraj (11.08.08) na międzynarodowym lotnisku w Brukseli strajkowała obsługa odprawy bagażowej. Strajk spowodował znaczne opóźnienia i odwołania lotów.
Protest sparaliżował całkowicie lotnisko "Bruxelles-National", które w poniedziałek miało obsłużyć ok. 50 tys. ludzi. Aby złagodzić skutki zatrudniono dodatkową obsługę odprawy bagażu i wynajęto autokary, aby przewoziły pasażerów na inne lotniska.
Pracownicy firm Flightcare i Aviapartner protestowali przeciwko przeciążeniu pracą. Domagają się również lepszych warunków pracy.
Paryskie lotniska oferują turystom darmowe lekcje tańca
Zobacz całość »Paryskie lotniska chcą uprzyjemnić pasażerom przebywanie na lotnisku. Wprowadziły więc darmowe lekcje tańca dla turystów wylatujących na wakacje.
Podczas 15-minutowych kursów pasażerowie wybierający się na Kubę mogą poznać tajniki salsy, zaś podróżni lecący do Nowego Jorku uczą się tańczyć hip-hop. Z darmowych lekcji skorzystało już 4000 osób - największą popularnością cieszą się tańce latynoskie.
PLL LOT: piloci skarżą się, że zarabiają za mało?
Zobacz całość »Piloci pracujący w PLL LOT narzekają na niskie zarobki. Najprawdopodobniej więc ich oczekiwania finansowe będą kosztować spółkę 15 mln zł rocznie.
Spółkę PLL LOT, która w pierwszym półroczu zanotowała 130 mln zł straty, strajk pilotów może sparaliżować. Pracownicy na tych stanowiskach, po publikacji "Pulsu Biznesu" żywo zareagowali na informacje o zarobkach oraz negocjowanych podwyżkach. — Czujemy się oszukani. Układ zbiorowy pochodzi z 1993 r. Od tego czasu nie było urynkowienia płac. Nasi koledzy na Zachodzie zarabiają kilkakrotnie więcej — powiedział anonimowo jeden z pilotów.
Związek Zawodowy Pilotów Komunikacyjnych oczekuje 30-procentowych podwyżek (około 15 mln zł rocznie) w podstawie zarobków dla wszystkich tzw. kategorii wagowych maszyn. Obecnie wysokość pensji pilota zależy głównie od przynależności do jednej z czterech kategorii oraz wysługi lat. Najniższe pensje otrzymują początkujący piloci najmniejszych jednostek (około 9,2 tys. brutto w podstawie) - poinformował "Puls Biznesu".
— Każdy pilot otrzymuje stałą pensję. Jeżeli przekroczy 67 godzin tygodniowo, wzrasta ona o 1 proc. System prowadzi więc do wielu patologii. Najwięcej zarabiają piloci dużych jednostek, którzy wykonując długie loty szybciej przekraczają próg 67 godzin. W ten sposób mogą zarabiać grubo ponad 40 tys. zł brutto — mówi nieoficjalnie jeden z pilotów. Dużo lepsze pobory (o 15-20 proc.), pomimo gorszej kondycji przewoźnika, otrzymywali piloci Centralwings - spółki zależnej LOT. W gorszej sytuacji znaleźli się z kolei piloci innej spółki zależnej — Eurolotu, gdzie zarobki były nawet o 15-20 proc. niższe. Tu problemem było nawet wliczenie stażu pracy przy wcielaniu spółki do grupy LOT.
W samym związku zawodowym doszło jednak do różnicy zdań między grupą zwolenników reformy polegającej na eliminacji lub co najmniej okrojeniu do dwóch kategorii wagowych samolotów (z podwyżkami 5-10 proc.) oraz zwolenników podziału, domagających się 30-procentowych podwyżek dla wszystkich. Wygrała jednak druga opcja.
Młodzi piloci żalą się, że od i tak stosunkowo małych pensji, co miesiąc, przez 6 lat potrąca się im około 1 tys. zł miesięcznie za szkolenia (łącznie około 20 tys. euro).
— Tego nie ma u żadnego innego przewoźnika. W ten sposób pracodawca wiąże ze sobą pracownika na kilka lat. Nic więc dziwnego, że w ciągu ostatnich 3 lat część pilotów opuściła LOT — dodają piloci.
Turyści potrafią rozbawić przewodników stawianymi pytaniami
Zobacz całość »Stowarzyszenie "English Heritage" opiekujące się zabytkami Wielkiej Brytanii uruchomiło akcję zachęcającą Brytyjczyków do zadawania dowolnej liczby pytań podczas wycieczek do zamków i innych ważnych dla historii Wysp miejsc. Przewodnicy oprowadzający wycieczki po zabytkach niejednokrotnie więc słyszą wyjątkowo "głupie" pytania od turystów.
Zwiedzający potrafią pytać o wszystko. Przewodników zasypywani są więc prawdziwym gradem różnych pytań. Szefostwo "English Heritage" jest niezłomne i zamierza kontynuować kampanię na rzecz dążenia do wiedzy. Jak powiedziała szefowa działu edukacyjnego w stowarzyszeniu: "Pytanie to jedyna droga, aby zdobyć wiedzę".
Poniżej zamieszczamy najśmieszniejsze pytania, skierowane do przewodników:
- Jak długo trwa dożywotnie członkostwo? (Turysta bardzo chciał zostać członkiem "English Heritage")
- Czy to jest zamek Drakuli?
- To nie jest dom Ozzy'ego Osbourna?
- Ile tu jest cegieł?
- Gdzie możemy zobaczyć małpy?
- O której wyłączacie mgłę? (ten turysta najwyraźniej myślał, że brytyjska pogoda i krajobraz to sztuczny wytwór obliczony na przyciągnięcie podróżnych)
- Gdzie są hobbity?
- Czy ten zamek jest nadmuchiwany?
Za najśmieszniejsze pytanie przewodnicy uznali jednogłośnie, pytanie: "Dlaczego w Anglii budowaliście tak dużo zrujnowanych zamków?".
Lotnisko w Balicach tnie tegoroczne prognozy o 300 tys. pasażerów
Zobacz całość »Władze lotniska Kraków-Balice zdecydowały się na obniżkę tegorocznej prognozy z 3,5 mln do 3,2 mln pasażerów. Powodem jest tendencja utrzymujących się spadków w liczbie przewiezionych pasażerów. Jeśli taka tendencja się utrzyma, konieczna będzie kolejna korekta - pisze "Puls Biznesu".
W maju krakowski port lotniczy osiągnął 1% wzrostu przewiezionych pasażerów i wydawało się, że wyrwał się ze złej strefy i 4% spadek z kwietnia będzie wspomnieniem. W czerwcu jednak Balice były na 1,5% minusie, zaś w lipcu już na 2%.
Mówi się, że do takiej sytuacji przyczyniło się odejście Sky Europe. Choć przybyło kilku nowych przewoźników (Meridiana, Volare.web, BmiBaby, Transavia, AirNostrum) nie udało się zapełnić luki po słowackich liniach.
W Krakowie miała swoją bazę otworzyć Centralwings, co również nie doszło do skutku. Ponadto irlandzki Ryanair chce uciec z Krakowa do Katowic, bo przeszkadzają mu wysokie opłaty lotniskowe. Niepewne są także plany Meridiany.
Mimo sytuacji port Balice jest nadal największym lotniskiem w regionie. W 2007 r. obsłużył 3 mln pasażerów, o 200 tys. więcej niż w 2006 r.
Znakomity lipiec dla portu lotniczego we Wrocławiu
Zobacz całość »Lipiec 2008 dla wrocławskiego lotniska był bardzo dobrym miesiącem. Po pierwsze przedłużono certyfikat, po drugie port zanotował rekordowe statystyki ruchu pasażerskiego.
6 sierpnia br. Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Grzegorz Kruszyński wręczył Prezesowi Zarządu Portu Lotniczego Wrocław S.A., Dariuszowi Kusiowi nowy Certyfikat Lotniska Użytku Publicznego. Wrocławskie lotnisko pomyślnie przeszło proces ponownej certyfikacji, a nowy dokument został wydany na maksymalny okres 3 lat.
Wymóg certyfikacji lotnisk użytku publicznego został nałożony przez Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO). Zgodnie z Aneksem 14 do Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, certyfikacji podlegają lotniska prowadzące obsługę międzynarodowego ruchu lotniczego. Aby uzyskać taki certyfikat, lotnisko musi spełnić wiele warunków i kryteriów (m.in. technicznych, operacyjnych i eksploatacyjnych, a także ochrony i bezpieczeństwa). Przedłużenie certyfikatu oznacza, że wrocławskie lotnisko spełnia europejskie standardy bezpieczeństwa, sprawnej obsługi przewoźników lotniczych i pasażerów oraz efektywnego zarządzania portem lotniczym. Fakt, że lotnisko posiada certyfikat, stanowi ważny element zachęcający przewoźników do korzystania z tego właśnie portu.
W lipcu bieżącego roku wrocławskie lotnisko obsłużyło rekordową liczbę 167 899 pasażerów, czyli o 32% więcej niż w lipcu 2007 roku. Porównanie ruchu krajowego, międzynarodowego sieciowego, niskokosztowego i czarterowego pokazuje, że najwięcej osób skorzystało z tanich linii lotniczych (82 536), jednak największy przyrost zaobserwowano w przypadku rejsów czarterowych (93%).
W lipcu tego roku na wakacje czarterem z Wrocławia odleciało 48 518 osób, w tym najwięcej do Turcji (15 741 osób), a w dalszej kolejności do Egiptu (12 744 osoby) i Grecji (10 041). Warto podkreślić, że Grecja w tym roku zyskała znacząco na popularności; w lipcu 2007 roku plasowała się na przedostatniej pozycji (4 125 osób). W lipcu 2008 r. przedostatnie miejsce zajmuje Tunezja (7 480), a zaraz po niej Bułgaria (2 111).
W przypadku operacji lotniczych zanotowano 34% wzrostu, z 2 375 w lipcu 2007 do 3 178 w lipcu 2008 r. Od stycznia do końca lipca 2008 roku z portu lotniczego skorzystało łącznie 851 918 osób, czyli o 17,4% więcej niż w tym samym okresie 2007 roku. Prognozy pokazują, że do końca 2008 r. Port Lotniczy im. Mikołaja Kopernika obsłuży łącznie 1,6 mln pasażerów. Milionowy pasażer w roku 2008 pojawi się na wrocławskim lotnisku jeszcze w sierpniu.
Cypr zaprasza na Festiwal Wina
Zobacz całość »Na przełomie sierpnia i września na Cypr jak co roku przyjadą tłumy turystów oraz smakoszy win. Właśnie pod koniec lata w Limassol odbędzie się wielki Festiwal Wina oraz liczne imprezy towarzyszące.
W dniach 29 sierpnia - 7 września 2008 roku w Miejskich Ogrodach Limassol na Cyprze będzie trwał Festiwal Wina. Impreza odbywa się od 1961 roku, a jej popularność wciąż rośnie. Po wyspie kursował będzie Wine Express. Podczas tej wyjątkowej imprezy można poznać tajniki produkcji tego królewskiego trunku.
Chorwackie Narodowe Biuro Turystyki: wzrost z 7 do 20 miliardów dochodu do roku 2018
Zobacz całość »Chorwackie Narodowe Biuro Turystyki przedstawiło swoją strategię marketingową na lata 2008-2018. Celem Biura jest osiągnięcie wzrostu z 7 do 20 miliardów dochodu do roku 2018.
W najbliższych 10 latach liczba miejsc noclegowych powinna wzrosnąć od 114 do 140 tysięcy w hotelach i do 48 tysięcy w ośrodkach wypoczynkowych. Liczba miejsc przygotowanych dla turystów przyjeżdżających uprawiać sporty wodne może wzrosnąć o 100%. Liczba zanotowanych noclegów powinna wzrosnąć z aktualnych 56 milionów do 78 milionów w 2018.
Władysławowo: przewoźnicy walczą o pasażerów
Zobacz całość »Odbieranie sobie klientów, obrzucanie wyzwiskami oraz unikanie Inspekcji Transportu Drogowego - tak wygląda działanie firm przewożących turystów do kurortów nad Bałtykiem.
Na dworcu autobusowym we Władysławowie wszystkie dni wyglądają podobnie: od rana na przystanku pojawiają się na zmianę biało-zielone autokary Pomorskiej Komunikacji Samochodowej z Wejherowa oraz busy lokalnych prywatnych przewoźników. Wszystkie jadą w tych samych kierunkach: do Gdyni, na Hel, do Jastrzębiej Góry, do Karwi. Turyści są zdezorientowani - po części przez opóźnienia wynikające z ogromnych korków, ale także z powodu wojny o klientów, która od lat trwa w tej okolicy.
Teoretycznie wszystko jest jak należy. Według polskiego prawa wszyscy przewoźnicy, którzy chcą prowadzić regularne, rozkładowe przewozy na określonej trasie, muszą złożyć wniosek w urzędzie starostwa lub marszałkowskim. - W rejonie Władysławowa praktycznie wszyscy przewoźnicy mają odpowiednie zezwolenia oraz zaakceptowane rozkłady - mówi Grzegorz Kamiński, szef gdańskiego oddziału Inspekcji Transportu Drogowego - instytucji, która sprawdza przewoźników. Problem w tym, że rozkłady w znacznej części są fikcyjne - przewoźnicy nawet nie wywieszają ich na przystankach. - Kierowcy opóźniają lub przyspieszają odjazdy, by sobie podkradać pasażerów - podkreśla Kamiński.
Inspekcja różnymi sposobami próbuje walczyć z tym procederem. - Kierowcy informują się wzajemnie o naszej obecności i natychmiast zaczynają jeździć zgodnie z zezwoleniami. Stosujemy więc inne metody, inspektorzy np. zbierają informacje po cywilnemu, ale to długa praca.
Efektem "walki o klienta" jest to, że zamiast regularnych kursów, np. co 15 minut, autobusy odjeżdżają prawie co godzinę. Prawie jednocześnie trzy busy, a tuż za nimi autokar PKS. A turyści czekają i tracą czas. Pieniędzy nie oszczędzają, bo ceny biletów są takie same (2,50 zł za 10 km).
Stena Line przygotował nowe oferty dla rowerzystów
Zobacz całość »Koncern promowy Stena Line przygotował dla rowerzystów trzy nowe oferty.
Pierwsza oferta pod hasłem "Ja i mój rower" kosztuje 269 zł od osoby (dla dzieci 50% zniżki). Cena zawiera przewóz jednośladu w dwie strony: Gdynia - Karlskrona oraz Karlskrona - Gdynia, powrót w ciągu 14 dni. W Karlskronie rozpoczyna się szlak rowerowy prowadzący przez półwysep Tormnham do nadmorskiej wsi Kristianopel.
Druga oferta pt. "Wyprawa rodzinna" jest skierowana do rodzin 2-5 osób. Rodziny pokonają tę samą trasę za 699 zł. Natomiast trzecia oferta "Mały rajd" to propozycja dla grup liczących 6-10 osób, której cena to 1299 zł.
Rezydenci powinni dbać o zdrowie turystów?
Zobacz całość »Warszawska Izba Turystyki opublikowała poradnik dla rezydentów dotyczący zdrowia turystów. Masowe wyjazdy Polaków na wypoczynek w rejony innego niż nasz klimatu i obyczajów kulinarnych zwiększają zagrożenie zdrowotne, zwłaszcza przy pobycie w krajach tropikalnych, ale także o niskim poziomie sanitarnym ogólnym i gastronomicznym.
W związku ze zwiększonym zagrożeniem zaproponowano, aby kadra biur podróży opiekująca się turystami poza granicami kraju informowała ich na zebraniach organizacyjnych po przyjeździe o konieczności przestrzegania elementarnych wymogów sanitarnych.
Największe zagrożenie stanowią bakterie, którym w dynamicznym rozwoju i działaniu chorobotwórczemu sprzyjają zaniechania oraz nie przestrzeganie wymogów sanitarnych. Zagrożeniu infekcyjnemu bakteriami pałeczki salmonelli oraz gronkowca sprzyja spożywanie: niedogotowanych posiłków, spożywanie sałatek, owoców w skórkach, zimnych deserów, picie zimnych napojów z niezamkniętych fabrycznie butelek oraz picie nieprzegotowanej wody.
Przyczyną infekcji pałeczką salmonelli najczęściej są spożywane produkty sporządzane na bazie jaj, pasztety, pierogi oraz galaretki. Gronkowiec z kolei może zagrażać przy spożywaniu potraw mięsnych, przetworów mlecznych (kremy, lody) i ciastek.
Objawy zatrucia to przede wszystkim wymioty, bóle brzucha, biegunki, spadek ciśnienia krwi (zapaść) wodniste stolce, nudności oraz stan podgorączkowy.
Oprócz pomocy medycznej, powrotowi do zdrowia sprzyja: głodówka przez kilka godzin, lekkostrawna dieta (sucharki, kleiki z warzyw), gotowany ryż a także przeciwdziałanie odwodnieniu organizmu (dziennie należy pić nie mniej niż 3 litry płynów).
Uważać trzeba szczególnie w krajach ciepłych i odległych od Polski. Także niższy poziom higieny będzie dodatkowym ułatwieniem dla chorobotwórczych drobnoustrojów. W popularnych turystycznie kierunkach takich jak Tunezja, Egipt, czy Turcja różne dolegliwości przyjeżdżających tam masowo turystów są niestety standardem.
Podwykonawcy źródłem problemów Airbusa i Boeinga
Zobacz całość »"The Wall Street Journal" pisze, że brak komponentów zakłóca proces produkcyjny dwóch dużych koncernów - Airbusa i Boeinga. Problem tkwi we współpracy z podwykonawcami
Producenci samolotów już prognozują jak opóźnienia w dostawach części wpłyną na wynik finansowy. Problem z dostawą dotyczy takich części jak: fotele, toalety czy kambuzy.
Podwykonawcy zaś nie są w stanie przyspieszyć produkcji, i wywiązać się z umów. Najprawdopodobniej źle oszacowali swój potencjał i wzięli na siebie nadmierne zobowiązania .
Toruński deweloper wybuduje nowy hotel
Zobacz całość »W tym roku jeszcze ruszy budowa hotelu na rogu ul. Sienkiewicza i Fałata w Toruniu, zaś pierwsi goście zostaną przyjęci na przełomie 2009/2010 r.
W przyszłym miesiącu toruński deweloper - Grupa Pres wystąpi do Urzędu Miasta o pozwolenie na budowę obiektu. Oprócz pokoi hotelowych na miejscu powstaną również restauracje.
Hotel będzie wyposażony w 25 pokoi i jeden lub dwa apartamenty. Dla gości biznesowych będzie dostępna sala konferencyjna. Oba budynki będą połączone przeszklonym łącznikiem.
- To będzie elegancki hotel ale nie jesteśmy jeszcze na tyle przygotowani, aby mówić o ilości gwiazdek - mówi Stefan Burdach z Grupy Pres. Obiekt będzie spełniać wymagania dla czterech gwiazdek. Nie zamierzamy konkurować z hotelami na Starówce. To będzie hotel dla tej dzielnicy oraz do organizowania imprez - dodaje.
Nietrzeźwy i agresywny pasażer został wyprowadzony z samolotu
Zobacz całość »Swoją podróż do Sztokholmu zakończył w bytomskiej izbie wytrzeźwień 42-letni pasażer samolotu, który odleciał do Szwecji z lotniska w Pyrzowicach. W międzyczasie odprawy a wejścia do samolotu mężczyzna wypił ponad pół litra wódki, a mało tego wszczynał awantury na pokładzie maszyny. Jak powiedział rzecznik Straży Granicznej, ppłk Cezary Zaborski, kapitan samolotu zadecydował, że agresywny pasażer stwarza realne zagrożenie dla lotu oraz innych pasażerów, w związku z czym krótko przed odlotem na pokład musiała wkroczyć grupa interwencyjna Straży Granicznej.
Jak się potem okazało, ów pasażer, który miał w wydychanym powietrzu 2,65 promila alkoholu nie miał zamiaru łatwo rezygnować z podróży. Funkcjonariusze SG byli zmuszeni go obezwładnić oraz założyć kajdanki. Pod ich adresem padło także wiele obelg. Już we wnętrzu terminala mężczyzna uderzył jednego spośród funkcjonariuszy, mało tego w drodze do izby wytrzeźwień demolował radiowóz.
Incydent miał miejsce wczoraj wieczorem. Ppłk Zaborski powiedział, że podobne interwencje na pokładach samolotów nie zdarzają się często. Jednak z obserwacji służb lotniskowych wynika, że stosunkowo często pasażerowie zbyt wiele zakupują w strefie wolnocłowej tańszego alkoholu, w szczególności podczas lotów poza Unię Europejską.
Jak wyjaśnił rzecznik katowickiego lotniska, Cezary Orzech, statystyki oraz analizy wskazują, że największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego nie są awarie czy też sytuacje kryzysowe, ale właśnie pasażerowie. W momencie nieodpowiedzialnego zachowania pasażera kapitan ma prawo, a także obowiązek, aby zażądać usunięcia go z samolotu.
Wszystko jest w porządku, kiedy uda się pozbyć uciążliwego pasażera jeszcze przed wystartowaniem samolotu. Sytuacja wygląda jednak zdecydowanie gorzej, gdy aby wysadzić osobę zagrażającą bezpieczeństwu maszyna jest zmuszona do lądowania awaryjnego. Taka historia miała miejsce w marcu tego roku, kiedy samolot z Frankfurtu do Kijowa lądował w Pyrzowicach, aby wysadzić nietrzeźwego rosyjskiego marynarza. Mężczyzna wszczynał awantury i żądał alkoholu. W momencie kiedy go nie dostał, zaczął wykrzykiwać, że jest terrorystą. Kapitan podjął decyzję o wysadzeniu go na najbliższym lotnisku.
Mało tego, niespełna cztery lata temu na podkatowickim lotnisku miały swój koniec wczasy sześciorga mieszkańców Wielkopolski i Lubuskiego, którzy mieli polecieć do Egiptu. Niedoszli urlopowicze za dużo wypili i awanturowali się na pokładzie maszyny. Kiedy samolot tankował w Pyrzowicach benzynę, kapitan podjął decyzję, o przerwaniu lotu uciążliwych pasażerów.
Nie zastosowanie się do poleceń kapitana jest jednoznaczne ze złamaniem prawa lotniczego i jest uznawane za przestępstwo zagrożone karą do roku więzienia. Odmowa opuszczenia terminalu tranzytowego jest wykroczeniem. Jeśli chodzi natomiast o zatrzymanego w poniedziałek 42-latka, musi on liczyć się także z zarzutem czynnej napaści na funkcjonariusza Straży Granicznej, a za to grozi nawet 10 lat więzienia.
Służby lotniskowe ostrzegają, że w podobny nieprzyjemny sposób może zakończyć się wycieczka każdego pasażera, który wypije za dużo alkoholu, który jest dostępny w niższych cenach w strefach wolnocłowych.
W Londynie utknęli pasażerowie Centralwings
Zobacz całość »Prawie 80 osób, które wczoraj o 10.20 miały odlecieć z londyńskiego Gatwick do Krakowa, koczowały na lotnisku przez wiele godzin. Jak mówili "Gazecie", nie wiedzą w jakim czasie będą mogli się stamtąd wydostać i co mają ze sobą zrobić, ponieważ nikt się nimi nie interesuje.
Zgodnie z relacją Gazety bilety na rejs z Londynu do Krakowa został wykupiony przez blisko 80 osób. Tymczasem samolot nie zdołał nawet wystartować z przyczyn technicznych, pasażerowie natomiast z bagażami zostali pozostawieni sami sobie.
Rzecznik Centralwings, Kamil Wnuk, tłumaczy, że maszyna nie mogła wzbić się w powietrze, ponieważ miała miejsce usterka techniczna, w wyniku której należało odwołać ten rejs. Jak dodaje część pasażerów będzie mogła polecieć do Warszawy jeszcze w poniedziałek i stamtąd zostanie przewieziona autokarem do Krakowa, natomiast część spośród nich będzie zmuszona poczekać na środowy lot. Ale podkreśla również, ę oczywiście pasażerowie, którzy mieszkają poza Londynem otrzymają możliwość bezpłatnego noclegu.
Na lotnisku Polakami nikt się nie zajął, a jeszcze o godzinie 17.30 pasażerowie opowiadali, że od siedmiu godzin błąkali się po lotnisku, i nie dostali nawet czegoś do picia. Opisywali tę sytuację jako kompletny bałagan oraz dezorientację, nikt do nich nie wyszedł, żeby powiedzieć o możliwości przebukowania biletu, nikt także nie wspomniał nic o hotelu.
Przewoźnik zapewnił, że jest w trakcie rezerwacji miejsc w hotelach oraz szuka alternatywnych połączeń dla Polaków.
Wyłoniono laureatów akcji "Twoje miejsce na weekend"
Zobacz całość »Wczoraj, 11 sierpnia ogłoszono wyniki akcji promocyjnej zorganizowanej przez PAP pt. "Twoje miejsce na weekend". W ramach konkursu trzeba było przygotować ofertę miejsca idealnego na spędzenie długiego weekendu sierpniowego.
Swoje propozycje nadesłało 29 starostw. Zespół ekspertów reprezentujących POT, PART oraz PAP wyłonił następujących laureatów: Starostwo w Wołominie, Starostwo w Suwałkach oraz Starostwo Powiatowe w Żninie. Ze względu na sposób prezentacji wyróżnienia otrzymały: Szczecinek, Lidzbark, Ząbkowice i Żnin.
POIT uczestniczył w RDA Workshop
Zobacz całość »Polska odgrywa znaczną rolę w turystyce autokarowej na rynku niemieckim - ma 6,9% udziału w rynku (w porównaniu z rokiem 2006 nastąpił wzrost o 0,7% w roku 2007).
W dniach od 5 do 7 sierpnia odbył się w Kolonii organizowany wyłącznie dla członków Międzynarodowego Stowarzyszenia Turystyki Autokarowej - RDA Workshop, w którym uczestniczył także Polski Ośrodek Informacji Turystycznej. Impreza ta jest najważniejszym spotkaniem branży turystyki autokarowej w Niemczech. Na polskim stoisku narodowym prezentowało się 9 biur turystycznych: Grupa Trip, Orbis Travel, Furnel Travel, Travel Projekt, Varsovia Tours, Aktiv Tours, Lauer, Holiday Travel i hotel Bursztynowy Pałac. Poza w/w firmami na indywidualnie wykupionych powierzchniach Polskę reprezentowały również biura turystyczne: Weiss, Profi-Tour, Akadem, Anna-Tours, Supertour DMC Poland, Travel Plus oraz Fundacja Zamków i Ogrodów Kotliny Kłodzkiej.
4 sierpnia odbyło się spotkanie z dziennikarzami prasy branżowej oraz konsumenckiej. Dzięki uprzejmości Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji spotkanie to odbyło sie w przedstawicielstwie WPHI w Kolonii. 5 sierpnia także w siedzibie WPHI odbyło się spotkanie Konsula RP pana Andrzeja Kaczorowskiego oraz pani Radcy Małgorzaty Wejtko z przedstawicielami firm biorących udział w RDA Workshop.
Gdańsk: pierwszy w Polsce punkt odpraw bagażu poza lotniskiem
Zobacz całość »Wczoraj (11.08.08) w Gdańsku został otwarty punkt odpraw bagażu - pierwszy w Polsce poza lotniskiem. Terminal Miasto zlokalizowany jest w centrum miasta, naprzeciwko największego w Gdańsku hotelu.
Prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, Włodzimierz Machczyński powiedział, że spodziewa się, iż terminal ten rozładuje kolejki do odprawy bagażowej na samym lotnisku. Skorzysta z niego ok. 5% pasażerów - dodaje.
Pasażerowie korzystający z Terminalu Miasto muszą zostawić bagaż na 24 godziny przed odlotem, najpóźniej zaś na 3 godziny przed podróżą. Jeśli ktoś posiada tylko bagaż podręczny, może poddać się odprawie na 1,5 godziny przed lotem. Na samym lotnisku odbędzie się już tylko kontrola paszportowa i bezpieczeństwa. Terminal Miasto, oprócz punktu check-in posiada również kasy biletowe, informację turystyczną oraz kawiarnię.
- Tworząc Terminal Miasto myśleliśmy przede wszystkim o turystach, którzy wraz z końcem doby hotelowej mogą nadać swój bagaż, odebrać kartę pokładową i swobodnie cieszyć się zwiedzaniem, po to aby pojawić się na samym lotnisku przed samym odlotem samolotu - uzasadnia Włodzimierz Machczyński, prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Nowy oddział ułatwia jednak również odprawę mieszkańcom Trójmiasta przez częściowe odciążenie lotniskowego terminalu pasażerskiego - dodaje.
W okresie od stycznia do lipca br. z gdańskiego portu odleciało ponad 1,16 mln pasażerów, co daje 26% wzrost w stosunku do tego samego okresu roku 2007. Z portu w Gdańsku lata 10 linii lotniczych, oferujących 36 tras do 11 krajów.
::: 2008-08-13 :::
PIH: wszystkie skontrolowane biura podróży stosują klauzule niedozwolone
Zobacz całość »Wyniki kontroli 6 biur podróży w Gorzowie i Zielonej Górze są mocno niepokojące - podała lubuska inspekcja handlowa. Inspektorzy wykryli nieprawidłowości we wszystkich kontrolowanych biurach.
Szef lubuskiej inspekcji Robert Jałowy poinformował, iż we wszystkich przeczytanych 15 umowach dotyczących "warunków uczestnictwa w imprezach turystycznych" były stosowane niedozwolone zapisy. PIH zakwestionowała w sumie 102 zapisy w umowach.
W trzech biurach podróży w umowach zawieranych z klientami inspektorzy znaleźli wyłączenia i ograniczenia odpowiedzialności z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. Przykładowe zapisy w umowach brzmiały następująco: "Biuro nie ponosi odpowiedzialności odszkodowawczej w stosunku do uczestników ponad kwotę rzeczywistej szkody oraz nie odpowiada za szkody moralne, "Organizator zastrzega sobie prawo do rozwiązania umowy w trybie natychmiastowym w trakcie jej realizacji, jeżeli uczestnik w jakikolwiek sposób utrudnia sprawne przeprowadzenie imprezy organizatorowi. Wszelkie szkody w takiej sytuacji ponosi uczestnik, a zwrot pieniędzy mu nie przysługuje", "Biuro zastrzega sobie prawo odwołania imprezy lub wyjazdu z danej trasy lub miasta do 10 dni przed jej rozpoczęciem z powodu nie osiągnięcia zakładanego minimum grupy."
- Organizatorzy nagminnie naruszają interesy konsumentów, a ustrzec się przed tym można jedynie czytając szczegółowo umowy podpisywane z biurami - mówi Robert Jałowy.
Lubuska inspekcja handlowa nakazała właścicielom biur zmianę klauzul niedozwolonych. Jeśli się nie dostosują, sprawą zajmie się UOKiK. Urząd niedawno skontrolował 137 biur podróży w całej Polsce, w tym 5 w woj. lubuskim - wszystkie stosowały zapisy niezgodne z prawem.
Droga do Morskiego Oka zamknięta dla turystów
Zobacz całość »Dnia 20 sierpnia droga do Morskiego Oka zostanie całkowicie zamknięta dla ruchu turystycznego, a także samochodowego. Wszystko to z powodu remontu osuwisk.
Przy osuwiskach powstaną betonowe mury, które uchronią drogę obrywaniem się kawałków asfaltu. Teraz remont wkracza w decydująca fazę i dlatego szlak zostanie zamknięty na 2 miesiące - poinformował starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski.
Podczas tego okresu nad Morskie Oko można będzie dotrzeć dwoma drogami przez Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Można iść przez Świstówkę (ok. 1700 m n.p.m.), lub Szpiglasową Przełęcz (2110 m n.p.m.).
Polacy ubezpieczeni w Europäische Reiseversicherung AG mogą liczyć na szybką pomoc w Chinach
Zobacz całość »Europejscy kibice, w tym także Polacy, którzy wyjeżdżają do Pekinu i ubezpieczeni są w towarzystwie ubezpieczeniowym Europäische Reiseversicherung AG (Europejskie) mogą na miejscu liczyć na szybką i fachową pomoc oferowaną przez specjalnie do tego przygotowane biuro Euro-Center.
Ogromna liczba turystów i kibiców w Pekinie to zwiększone ryzyko nieprzewidzianych zdarzeń w podróży oraz w czasie pobytu na terenie Chin. W odległym, odmiennym kulturowo kraju szybka pomoc kompetentnych osób, znających chińskie realia i swobodnie porozumiewających się z miejscowymi władzami i służbami medycznymi, jest bardzo cenna. Taką pomoc osobom, które wykupiły jeden z pakietów ubezpieczeniowych Europäische Reiseversicherung AG, zapewnia działające w Pekinie już od trzech lat, biuro Euro-Center. Kilkunastoosobowy zespół pekińskiego Euro-Center składa się z odpowiednio przygotowanych specjalistów, którzy świetnie orientują się w lokalnych uwarunkowaniach kulturowych oraz posiadają szeroką wiedzę na temat lokalnego rynku usług medycznych, transportowych oraz prawnych.
- Lokalizacja w Pekinie własnego centrum assistance pozwala na skrócenie czasu reakcji i podjęcie szybkich działań na rzecz osób poszkodowanych - wyjaśnia Beata Kalitowska, dyrektor polskiego oddziału Europäische Reiseversicherung AG. - Wiedza pracowników Euro-Center o lokalnym rynku pozwala zapewnić naszym klientom najwyższą jakość usług, przede wszystkim medycznych. Euro-Center dysponuje własną listą wyselekcjonowanych placówek, które zapewniają poziom usług odpowiadający standardom europejskim. Z pracownikami biura można skontaktować się w językach angielskim, duńskim, niemieckim oraz chińskim, poprzez linię telefoniczną: +86 10 8455 9500. Klienci posiadający polisy polskiego Oddziału Europäische Reiseversicherung AG kontaktują się z biurem w języku polskim za pośrednictwem całodobowego telefonu Centrum Alarmowego: +48 58 309 11 00.
Sieć biur Euro-Center jest własnością spółki Euro-Center Holding A/S, której z kolei właścicielami jest sześć powiązanych kapitałowo towarzystw ubezpieczeniowych z Niemiec, Danii, Finlandii, Norwegii, Szwecji oraz Holandii, działających pod wspólnym szyldem Europejskie. Przedstawicielstwa Euro-Center działają już od prawie 30 lat na sześciu kontynentach, w 14 krajach na świecie. Usługi assistance na rzecz Euro-Center świadczy kilkadziesiąt stowarzyszonych przedstawicielstw, położonych na całym świecie.
Europäische Reiseversicherung AG (Europejskie) specjalizuje się w ubezpieczeniach podróży.
Założona w 1907 roku firma, której siedzibą jest Monachium, reprezentowana jest poprzez własne spółki oraz spółki stowarzyszone w 17 krajach europejskich. W Polsce Europäische Reiseversicherung AG działa poprzez Oddział "Europejskie", który ma siedzibę w Gdańsku.
Prokuratura zajmie się kierowcą autokaru, który rozbił się koło Szamotuł
Zobacz całość »Jak donosi RMF FM, kierowca autokaru, który rozbił się dwa dni temu koło Szamotuł w Wielkopolsce teraz trafi w ręce prokuratury. Zawiadomienie chce złożyć dyrektor poznańskiego PKS-u.
Okazało się, że mężczyzna pracuje właśnie dla tego PKS-u, ale w dniu wypadku był na zwolnieniu lekarskim. Jednak prowadził pojazd innego przewoźnika. Zarzuty potwierdził Alvin Gajadhur z Inspekcji Transportu Drogowego.
Dyrektor PKS Poznań poprosił też o pomoc szefa przychodni, która wystawiła kierowcy L4. Niewykluczone, że wystawianie fałszywych zwolnień lekarskich to w tej przychodni stała praktyka.
Autokar, który prowadził ten kierowca, rozbił się między Ostrorogiem a Lipnicą. Jechało nim 46 osób, 24 pasażerów wciąż pozostaje w szpitalach w Szamotułach i Poznaniu.
Zakłócenia w ruchu w drugim dniu strajku na lotnisku Bruxelles-National
Zobacz całość »Drugi dzień strajku na lotnisku Bruxelles-National przyniósł znaczne opóźnienia lotów, wiele lotów odwołano, samoloty kierowano też na inne lotniska.
Na stronie internetowej międzynarodowego lotniska poinformowano, że propozycja zatrudnienia dodatkowego personelu spotkała się z odmową strajkujących.
Przeciwko przeciążeniu pracą strajkuje obsługa odprawy bagażowej. Pracownicy firm Flightcare i Aviapartner domagają się także lepszych warunków pracy.
TOPR i Air Transport Europe podpisali umowę o współpracy
Zobacz całość »Ratownicy górscy z Polski i Słowacji podpisali umowę o współpracy. Air Transport Europe i Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe porozumiały się w słowackiej miejscowości Poprad.
Na mocy porozumienia ratownicy będą sobie pomagać w akcjach ratunkowych i w razie potrzeby latać z pomocą na drugą stronę Tatr. TOPR ma do dyspozycji jeden śmigłowiec Sokół, który stacjonuje w Zakopanem, słowacka spółka posiada cztery włoskie helikoptery Agusta i jeden niemiecko-francuski Eurocopter. Strony uzgodniły, że pomocy będą udzielać bezpłatnie.
Naczelnik TOPR Jan Krzysztof powiedział, że sytuacje w których potrzeba dodatkowego śmigłowca zdarzają kilka razy w roku. Andrej Kohut z Air Transport Europe wyjaśnił zaś, że na miejsce wypadku w Wysokich Tatrach Słowacy są w stanie dolecieć w ciągu 6-10 minut, do najbardziej odległych zakątków Tatr Zachodnich potrzebują z Popradu co najwyżej 20 minut.
Restauratorzy zarabiają podpisując umowy z producentami piw i napoi
Zobacz całość »Firma Polrest (operator restauracji) zrezygnowała z przedłużenia umowy z Coca-Colą i wybrała współpracę z Pepsi. Wartość transakcji przekracza 10 mln złotych - pisze "Rzeczpospolita".
Najistotniejsze kontrakty dla dużych sieci gastronomicznych to te oferowane przez browary i producentów napojów bezalkoholowych - przyznaje w rozmowie Kornel Drozdowski, prezes zarządu Polrestu.
Restauratorzy coraz częściej podpisują z producentami piw i napoi kilkuletnie umowy, zobowiązując się do zamykania swoich lokali na produkty konkurencji. Dostają za to niebagatelne pieniądze za marketing i reklamę, często lodówki, urządzenia do nalewania piwa, parasole, stoliki do restauracyjnego ogródka, a także rabaty na zamawiane napoje.
- W tych umowach można negocjować poważne upusty w zależności od przewidywanych obrotów - mówi Leszek Rodak, prezes Sfinks Polska. Wartość umowy z reguły określa wielkość obrotów zakontraktowaną na czas jej trwania. Sumy są spore, bo są to kilkuletnie kontrakty dla dużej sieci odbiorców (w przypadku Sfinksa jest to 125 lokali). AmRest podpisał aneks do centralnej umowy z Pepsi, również na Czechy i Węgry.
Ostatnio również producenci kawy zaczęli walczyć o rynek gastronomiczny. Nie są to jednak już kontrakty na takie duże sumy. Kornel Drozdowski przyznał się, że wkrótce podpisze też umowę z jednym z producentów kawy.
Lubelski sanepid: restauracje Sfinks i Kleopatra w dobrym stanie
Zobacz całość »Lubelski sanepid skontrolował dwie restauracje - Sfinksa oraz Kleopatrę. Restauracja Sfinks była kontrolowana drugi raz, po tym jak w maju sanepid nakazał jej zamknięcie.
Podczas tej kontroli w Sfinksie nie znaleźliśmy żadnych nieprawidłowości, stan sanitarny lokalu był rewelacyjny - powiedziała Barbara Sawa-Wojtanowicz, kierownik sekcji żywienia, żywności i przedmiotów użytku z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. Przeciwnie było w maju, kiedy to inspektorzy zobaczyli m.in. za oblepione brudem zaplecze i pomieszczenia dla klientów, brudne naczynia, nieczynny zlewozmywak.
W Kleopatrze lubelscy inspektorzy znaleźli kilka uchybień, które już podczas kontroli zostały naprawione. Np. przy umywalkach nie było środków dezynfekujących. Restauracja dostała dwa mandaty po 200 zł - dodała Sawa-Wojtanowicz.
Turyści się skarżą, iż obsługa hiszpańskiego hotelu wyrzuciła ich z obiektu
Zobacz całość »Na portalu Onet.pl polscy turyści opowiedzieli co ich spotkało na wczasach w Hiszpanii. Na grupę polskich turystów wyskoczyli z pałkami ochroniarze hotelu, bo doszło w tym samym hotelu wcześniej do nieprzyjemnej sytuacji z grupą innych Polaków.
- Wróciliśmy do autokaru i na własną rękę znaleźliśmy inny hotel, bo rezydent biura podróży Triada nic nie zrobił - relacjonuje redakcji Onet.pl uczestnik wycieczki Grzegorz Z.
Turyści wyjechali na wycieczkę do Hiszpanii m.in. z Katowic i z Warszawy. Przez 7 dni zwiedzali kraj, a kolejne 7 mieli spędzić w hotelu. Skorzystali z oferty typu "traf", czyli znali jedynie standard hotelu, ale nie jego nazwę - napisał Onet.pl
Turystów rozwieziono do hoteli, ale ostatnia, 12-osobowa grupa nie została wpuszczona do przeznaczonego dla nich hotelu. Noc z soboty na niedzielę spędzili w naprędce znalezionym hotelu. Kolejny nocleg zorganizował rezydent biura, ale standard hotelu nie zadowalał turystów.
Rozumiem, że mogło być zamieszanie, spowodowanie zachowaniem pijanej grupy Polaków nie z naszego biura, ale nie jest to wina ani turystów, ani rezydenta. Zapewniono im inny hotel w tym samym standardzie - powiedziała Izabela Skowrońska z katowickiego oddziału Triady. Ani turystom, ani nam nie udało się skontaktować z rezydentką biura w Hiszpanii Dorotą Kazimierczak - podał Onet.pl.
Zabrzańskie podziemia staną się olbrzymią atrakcją turystyczną?
Zobacz całość »W Zabrzu powstanie nietypowa atrakcja turystyczna za 69 mln zł - donosi "Gazeta Wyborcza Katowice". Atrakcją tą staną się zabrzańskie podziemia, będące częścią sztolni dziedzicznej powstałej w XIX w.
Turyści będą zwiedzać 2,5 km odcinek od szybu Carnall na terenie zabytkowej kopalni Królowa Luiza aż do nieistniejącego już dzisiaj wylotu przy ul. Miarki. Zobaczyć będzie można podziemny port przeładunkowy z odrestaurowanym nabrzeżem, żurawiem, małym węzłem kolejowym i stajniami. Całą trasę turyści pokonają łodziami i kolejką.
Część inwestycji sfinansuje Unia Europejska oraz gmina wraz z urzędem marszałkowskim. Z unijnego funduszu z programu Innowacyjna Gospodarka ma pochodzić aż 41 mln. Miasto wyłoży 10 mln zł i szuka pozostałej kwoty. Jeśli nie uda się zgromadzić całej kwoty to projekt będzie musiał zostać okrojony o kilka elementów - mówią władze.
Purplehotels wybrał system Amadeus PMS
Zobacz całość »Sieć hotelowa purplehotels, która jest własnością Real Hotel Company wybrała system zarządzania hotelami Amadeus Property Management Solution (PMS).
System PMS ma wesprzeć Real Hotel Company, aby ten z powodzeniem mógł atakować rynek brytyjski. Narzędzie będzie instalowane w pierwszych 15 hotelach do końca roku 2008.
Kolejne 40 hoteli oraz 4000 pokoi zostanie dostępne do chwili rozpoczęcia Igrzysk Olimpijskich Londyn 2012.
Firma Real Hotel Company uruchomiła w lutym b.ż. sieć purplehotels. Firma oczekuje, że ta innowacyjna sieć usług hotelarskich będzie bardzo popularna. Real Hotel Company ma w planach zwiększenie liczby hoteli purplehotels o cztery razy w przeciągu najbliższych czterech lat.
Sieć purplehotels będzie korzystać w swojej pracy z systemu PMS do zarządzania obsługą klienta, marketingiem, sprzedażą, zarządzania konferencjami oraz restauracjami. Dzięki systemowi będzie można mieć gwarancję, że będzie mógł zaistnieć spójny poziom usług w całej sieci. Poszczególne hotele będą miały możliwość wspólnej koordynacji kampanii marketingowych, uwzględniających upodobania potencjalnych gości oraz przygotowywać specjalnie stworzone dla ich potrzeb oferty.
W ramach sieci Real Hotel Company wszystkie hotele będą miały dostęp do wspólnej, centralnej bazy danych gości. Moduł stworzony specjalnie do zarządzania hotelami, a stanowiący część systemu Amadeus PMS, jest bardzo przydatny szczególnie w szybko rozwijających się sieciach hoteli. Narzędzie Amadeus daje możliwość szybkiego i łatwego dodawania nowych hoteli do infrastruktury informatycznej sieci.
Jak powiedział Sam Rubra, dyrektor działu IT w Real Hotel Company, system Amadeus PMS pomoże w rozbudowie marki purplehotels w profesjonalny oraz szybki sposób. Narzędzie umożliwi większe ujednolicenie poziomu usług w sieci hoteli, co jest nieodzownym elementem całego procesu ekspansji marki, a także odróżniania jej od konkurencji. Satysfakcja klientów jest oczywiście kluczowym elementem wysokiej klasy obsługi w środowisku niskobudżetowym. Skonsolidowany interfejs klienta systemu PMS pozwala hotelom być bliżej potrzeb oraz oczekiwań gości oraz zaoferować im usługi hotelarskie na odpowiednim poziomie. Klienci stają się coraz bardziej wymagający, a konkurencja na rynku wciąż rośnie, z tego powodu należy udoskonalać swoje usługi.
Spółka Real Hotel Company prowadzi także sieci Comfort Inns and Hotels, Quality Hotels, Clarion Hotels, Stop Inns oraz New Connaught Rooms.
::: 2008-08-14 :::
PKP wycofa niektóre połączenia
Zobacz całość »Ze względu na kryzys nie uda się zebrać potrzebnych pieniędzy na ratowanie ok. 70 połączeń kolejowych między największymi miastami w Polsce. Pociągi mają zniknąć z rozkładu od pierwszego września, poinformowało "Metro". Ministerstwu infrastruktury nie udało się znaleźć dodatkowych 60 mln zł na dofinansowanie deficytowych pociągów. Jak potwierdził wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt, cięcia połączeń są pewne. Spółka PKP Intercity, chociaż nie zapadła ostateczna decyzja przyznaje, że nastąpi likwidacja niektórych połączeń.
Lista zagrożonych kursów m.in. ekspresowych oraz pospiesznych, nie została jeszcze zatwierdzona. Wiadomo natomiast, że kolej nie zwiezie nas np. do Zamościa. Zawieszona zostanie część kursów na trasach Wrocław-Lublin, Gliwice-Kielce, Jelenia Góra-Szklarska Poręba, Częstochowa-Szczecin oraz Toruń-Poznań. Inne ulegną skróceniu.
Część połączeń dalekobieżnych nie zostanie zrealizowana np. do Raciborza, Ełku, Jeleniej Góry, Słupska, Przemyśla, Tarnowa oraz Nowego Sącza. Aby dotrzeć do tych miast, trzeba będzie się przesiąść. Wycofanie ponad 10 % połączeń z całego rozkładu jazdy spółka PKP Intercity tłumaczy oszczędnościami, a także niską frekwencją.
Rusza VI Festiwal Pierogów w Krakowie
Zobacz całość »W nadchodzący długi weekend (15-17 sierpnia) w Krakowie odbędzie się VI Festiwal Pierogów. Będzie to prawdziwa uczta dla smakoszy tego dania.
Podczas imprezy restauratorzy będą się prześcigać w przygotowaniu najsmaczniejszych pierogów, a mistrzowie i szefowie kuchni pokażą nowoczesne sposoby ich serwowania. Każdy przybyły na krakowski Rynek Główny będzie mógł również sam polepić pierogi. Nie zabraknie atrakcji dla dzieci, pokazów i koncertów, wystąpi m.in. kapela Baciarka i zespół folklorystyczny Pierony.
Microsoft uruchomił Watch Water - narzędzie informujące o stanie kąpielisk
Zobacz całość »Narzędzie Watch Water uruchomione w serwisie internetowym Eye on Earth pozwala na zdobycie informacji o jakości wody w większości europejskich kąpielisk. Dzięki temu urlopowicze mogą uzyskać użyteczne informacje na temat czystości i jakości wody przed wybraniem się na wakacje.
Nowe narzędzie uruchomił Microsoft we współpracy z Europejską Agencją Środowiska.
Watch Water pobiera dane z 21 tys. punktów monitorowania kąpielisk oraz prezentuje historię ocen jakości wody w 27 krajach. Jest ono dostępne w serwisie Eye on Earth znajdującym się zarówno pod adresem www.eyeonearth.eu, na stronie internetowej Europejskiej Agencji Środowiska, jak i (we Włoszech, Portugalii, Niemczech, Holandii i Wielkiej Brytanii) w sieci The Microsoft Network.
Jakość wody jest oceniana przy użyciu systemu przypominającego światła drogowe oraz wiadomości zwrotnych od użytkowników, którzy mogą wyrazić swoje zdanie na temat stanu wody przy europejskich plażach w oparciu o własne obserwacje.
Narzędzie Watch Water, podobnie jak inne elementy serwisu Eye on Earth, wykorzystuje technologię tworzenia map Microsoft Virtual Earth. Pozwala to powiększyć wybraną część wybrzeża morskiego lub rzecznego i otrzymać obraz zarówno w formie mapy, jak i widoku satelitarnego.
Prof. Jacqueline McGlade, dyrektor Europejskiej Agencji Środowiska powiedział, że dzięki dużemu zasięgowi sieci internetowej Microsoftu w Europie będzie można przekazywać informacje ogromnej rzeszy użytkowników, edukując w ten sposób internautów w zakresie możliwych wyborów oraz sposobów wsparcia ochrony środowiska naturalnego.
Świętokrzyskie otrzyma 53 mln zł od UE na kulturę, turystykę i sport
Zobacz całość »Województwo świętokrzyskie otrzyma z Unii na wsparcie kultury, turystyki i sportu ponad 53 mln zł. Ponadto województwo ma szansę otrzymania do 2015 roku prawie 730 mln euro w ramach regionalnego programu operacyjnego UE.
Unijną pomoc finansową mogą otrzymać projekty, których rozpoczęcie nastąpi nie później niż do końca grudnia 2009 roku. Wartość finansowania sięgnie 60% kosztów inwestycji. Wnioski o dofinansowanie przedsięwzięć będzie przyjmować Urząd Marszałkowski od 19 sierpnia do 17 września - powiedziała rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego, Iwona Sinkiewicz.
O dofinansowanie projektów dotyczących m.in. ochrony zabytków oraz inwestycji w obiektach sportowych i turystycznych mogą się starać samorządy i ich związki, jednostki organizacyjne samorządów, instytucje kultury, organizacje turystyczne oraz Kościoły i związki wyznaniowe.
Włocławek: za miesiąc Hotel Victoria przyjmie pierwszych gości
Zobacz całość »Już za miesiąc pierwszych gości przyjmie Hotel Victoria w centrum Włocławka. Trzygwiazdkowy obiekt będzie dysponował 23 pokojami dającymi łącznie 43 miejsc noclegowych.
Hotel będzie nawiązywał klimatem do czasów swoje świetności, czyli okresu międzywojennego - mówi Olga Boś, współwłaścicielka hotelu. Na ścianach pojawi się bowiem 60 fotografii pokazujących obiekt w latach 20 i 30 ubiegłego stulecia.
Dla większego komfortu gości wszystkie łazienki wyposażone zostały w prysznice z hydromasażem a w apartamentach zainstalowano saunę. W hotelu staną meble wykonane na zamówienie.
Tanie linie Wizz Air likwidują loty z Coventry do Katowic
Zobacz całość »Węgierskie tanie linie Wizz Air zawieszają loty na trasie Coventry - Katowice. Od 15 września pasażerowie nie polecą już z Katowic do środkowej Anglii.
Trasę tą Wizz Air obsługiwały od lipca 2007 roku - 3 razy w tygodniu. W maju br. przewoźnik zaprzestał też lotów z Coventry do Gdańska, dwa miesiące po rozpoczęciu trasy. Również tę trasę obsługiwał trzy razy w tygodniu.
Rusza wdrażanie polskiej edycji certyfikatu "Przyjazny Rowerom"
Zobacz całość »Fundacja Partnerstwo dla Środowiska - Program Zielone Szlaki - Greenways rozpoczyna pilotażowe wdrażanie polskiej edycji certyfikatu pt. "Przyjazny Rowerom" (Bike Friendly).
Jest to system certyfikacji obiektów turystycznych i innych obiektów promujących zrównoważony transport uwzględniający specyficzne potrzeby rowerzystów i turystów rowerowych. Podobne certyfikaty są wdrażane w innych krajach europejskich, m.in. w Republice Czeskiej, Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Chorwacji, na Słowacji i Węgrzech. W Czechach certyfikat pt. Cyklisté vítáni, od 2006 roku certyfikat otrzymało ponad 700 obiektów.
- Najważniejszym celem certyfikatu jest długoterminowe polepszenie usług i infrastruktury dla rowerzystów oraz turystów poruszających się na rowerze w Polsce - mówi Dominika Zaręba, Krajowy Koordynator Programu Zielone Szlaki - Greenways. - Wśród korzyści dla firm i instytucji, które pozyskają certyfikat trzeba wymienić przede wszystkim: otrzymanie eko-etykiety jakościowej, wyróżnienie spośród konkurencji, prezentacja obiektów na mapach i przewodnikach turystycznych a także ujednolicona promocja na stronie www.
W Polsce kryteria certyfikatu dzielą się na pięć kategorii:
1. obiekty noclegowe,
2. punkty gastronomiczne,
3. pola kempingowe i domków kempingowych,
4. atrakcje (obiekty) turystyczne,
5. inne obiekty promujące zrównoważony transport (obiekty handlowe i usługowe oraz instytucje promujące transport zrównoważony i rowerowy).
Protest przeciwko chodzeniu po górach w japonkach
Zobacz całość »Jak podał "Tygodnik Podhalański", grupa turystów zorganizowała w Tatrach protest przeciwko wychodzeniu w góry w nieodpowiednim obuwiu.
Kilka osób wyszło na tatrzańskie szlaki z plakatami i apelem, aby nie chodzić w sandałach, klapkach czy japonkach. Turyści przemaszerowali od Kuźnic na Giewont i później do Strążyskiej. Zapowiadają kolejną akcję - tym razem chcą wyruszyć na szlaki z apelem o niezaśmiecanie Tatr.
Pocisk rakietowy spadł na lotnisko w Kabulu
Zobacz całość »Dziś rano (14.08.08) na lotnisko w Kabulu spadł pocisk rakietowy. Pocisk nie spowodował ofiar w ludziach - podało RMF FM.
W kierunku międzynarodowego portu lotniczego w stolicy Afganistanu wystrzelona została także druga rakieta, nie wiadomo jednak gdzie spadła. Fakt ostrzału lotniska potwierdził rzecznik ISAF, międzynarodowych sił, które na tym samym lotnisku dysponują odrębnym wojskowym terminalem.
ULC ułatwia lotniskom zdobycie unijnych pieniędzy
Zobacz całość »Urząd Lotnictwa Cywilnego chce ułatwić beneficjentom pozyskanie środków z Unii Europejskiej na budowę lub rozbudowę lotnisk.
W tym celu właśnie otworzył punkt konsultacyjny, w którym przedstawiciele ULC będą udzielać merytorycznych wyjaśnień dotyczących prawnych i finansowych zagadnień związanych z procedurą przygotowywania wniosków. Podmioty mogą starać się o dofinansowanie w ramach programów: Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ) i Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO).
Centralwings oferuje zniżki dla małych pasażerów
Zobacz całość »Tanie polskie linie lotnicze Centralwings przygotowały atrakcyjne oferty dla swoich najmłodszych pasażerów.
Dzieci do 2 roku życia lecą na wycieczkę za darmo, natomiast dzieci w wieku 2 - 16 lat, otrzymują aż 20% zniżki na wszystkie połączenia.
Orbis restrukturyzuje Orbis Travel i pozbywa się Orbis Transport?
Zobacz całość »Jak donosi "Puls Biznesu", hotelarska grupa Orbis rozpoczęła reorganizacje. W planach jest m.in. optymalizacja systemu sprzedaży, oraz pozbycie się działalności autokarowej.
Restrukturyzacja biura podróży Orbis Travel będzie polegać na optymalizacji systemu sprzedaży, m.in. poprzez otwieranie placówek w centrach handlowych. Po zmianach, firma powinna w 2009 r. dodatni wynik netto - tak przynajmniej szacuje Jean-Philippe Savoye, prezes Orbisu.
Poza zmianami które czekają Orbis Travel, spółka zamierza sprzedać swoją działalność autokarową Orbis Transport. Transakcja najprawdopodobniej zostanie zawarta jeszcze w tym roku. - Nie widzimy bowiem synergii z podstawowym biznesem hotelarskim - skomentował decyzje o sprzedaży Orbis Transport prezes Jean-Philippe Savoye.
Hotelarska grupa Orbis w II kwartale zwiększyła obroty z 308 mln zł do 323 mln zł, zysk z działalności operacyjnej zwiększył się z 39,3 mln zł do 42,2 mln zł, a zysk netto z 29,3 do 30,1 mln zł.
Ciekawostką jest fakt, iż Orbisu wypracował lepsze wyniki przy mniejszej liczbie funkcjonujących hoteli. Od zeszłego roku spółka zamknęła bowiem 4 duże obiekty.
Archiwum 2010/27 Archiwum 2010/31 Archiwum 2004/48
Macedonia: strajk restauratorów przeciwko ustawie o zakazie palenia
W Toruniu powstanie hotel francuskiej sieci B&B Hotels
Zagraniczni turyści mogą dzwonić na polską infolinię
Zakup autokarów dotowany przez UE
Nawet 5 lat więzienia za nielegalne pamiątki
Rio de Janeiro: wyciek ropy na plażach, turyści uciekają
Sprawdź cenę biletu na pociąg przez wyjazdem!
Nie każdy będzie mógł być kierowcą zawodowym
Prawo: Jak tachograf to tylko cyfrowy?
Strajki South West Trains w Londynie
Już można lecieć z bagażem podręcznym!
Związkom zawodowym LOT bezprawnie zabrano komputery z danymi
Jakie wakacje preferują Łodzianie?
Restauratorzy boją się Magdy Gessler?
Ankieta dla pasażerów lotniska w Bydgoszczy
Nowy Jork w 2007 odnotował rekordową liczbę turystów
Zagraniczne wczasy pracownicze będą dotowane z funduszu socjalnego!
easyJet nie będzie latał do Londynu z Warszawy
Kampania promocyjna Województwa Śląskiego
Rainbow Tours: zapisy na akcje jeszcze do 27 września
Fiskus sprawdzi wakacyjne kurorty
Ekstremalne wycieczki na Białoruś





