Subskrypcja
Subskrypcja



Szukaj
Szukaj



W Grecji znów strajkują

U progu sezonu turystycznego niepokojące wiadomości dochodzą z Grecji. Druga połowa tygodnia upłynie pod znakiem strajków.


W środę, 17 maja odbywa się w Grecji strajk generalny, przestanie działać komunikacja miejska, staną pociągi. W godzinach od 11 do 15 czasu lokalnego do strajku przyłączą się także kontrolerzy ruchu lotniczego. W związku z protestem, linie lotnicze zostały zmuszone do odwołania lub przełożenia części swoich lotów. I tak linie Aegean i Olimpic Airlines musiały przełożyć 99 lotów. Olimpic Airlines odwołał także 9 połączeń. Strajkujący sprzeciwiają się reformom, które zmniejszą pensje i emerytury. Cytowany przez Polskie Radio członek współrządzącej Syrizy Stafis Kudruwis stwierdził, że reformy są bolesne, a pracownicy, którzy przez ostatnie lata dużo ucierpieli, słusznie walczą o swoje prawa i status ekonomiczny.

Dzień po strajku generalnym, odbędzie się 48-godzinny strajk przewoźników promowych, który rozpocznie się w czwartek, 19 maja. Organizujący strajk grecki związek marynarzy zaapelował do podróżujących o zrozumienie i odniósł się do problemów, które dotyczą całego greckiego społeczeństwa. Protestujący marynarze domagają się przywrócenia ich praw pracowniczych i socjalnych, a także protestują przeciwko wzrostu bezrobocia w ich sektorze. Jak podaje serwis Greek Travel Pages, protest marynarzy spotkał się z krytyką tamtejszej branży turystycznej.

Napływają także inne, mało optymistyczne dla greckiej gospodarki wiadomości. Jak podaje Gazeta Wyborcza, powołując się na dane Eurostatu, w pierwszym kwartale roku PKB Grecji spadło o pół procenta. Mało tego, Grecja jest jedynym krajem Unii Europejskiej, którego gospodarka się kurczy. Więcej - next.gazeta.pl

Trudno dziwić się protestującym, którzy walczą o swoje prawa, jednakże należy pamiętać, że obecna sytuacja ekonomiczna Grecji nie wzięła się znikąd. Przez lata system socjalny był bardzo rozbudowany, a system podatków dziurawy niczym sito. Grecy szybko przyzwyczaili się do dodatkowych świadczeń, równocześnie unikając płacenia podatków. Jeszcze do stosunkowo niedawna, w wielu mniejszych sklepach ciężko było się doprosić o paragon fiskalny. Do legendy przeszło także niewykańczanie domów, aby uniknąć płacenia podatków. To tylko kilka przykładów na to, że budżet Grecji był nadmiernie obciążany wydatkami socjalnymi, przy równoczesnym obniżaniu wpływów z podatków. Taki układ musiał kiedyś upaść i nic dziwnego, że stało się to akurat w latach globalnego kryzysu.

Na szczęście, choć perspektywy stojące przed grecką turystyką są pozytywne. Władze w Atenach spodziewają się rekordowej liczby turystów, co z pewnością pozytywnie wpłynie na stan gospodarki. Choć może nie aż, w tak wielkim stopniu, jak mogłoby się wydawać. Pisaliśmy o tym w aktualności Greccy hotelarze liczą na pobicie rekordu liczby turystów . W każdym razie, w tym roku grecka branża turystyczna szacuje, że zarobi około 14,5 mld euro.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:


Komentarze:

Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij