Amsterdam chce wychować niesfornych turystów

W wielu miastach zachowanie turystów pozostawia sporo do życzenia. Głośne i czasem obsceniczne zachowanie przyczynia się do konfliktów na osi turyści-mieszkańcy. Władze Amsterdamu postanowiły ukrócić karygodne zachowania gości.


I tak za picie alkoholu w miejscach publicznych, można zostać ukaranym mandatem do 95 euro. Za oddawanie moczu w miejscach do tego nieprzewidzianych, a także za hałasowanie na ulicach, czy śmiecenie, kary będą mogły sięgnąć nawet 140 euro. Każdy ma wolność wyboru, ale jeśli ktoś wybierze zakłócanie porządku publicznego, będzie musiał za to zapłacić - tłumaczy, cytowany przez Dutch News, prezes Amsterdam Marketing, Frans van der Avert. Dodaje, że dotyczy to mniejszości turystów, ale ta mniejszość jest bardzo głośna i uprzykrza spędzanie czasu w mieście zarówno mieszkańcom, jak i innym turystom.

Przewodnicy miejscy będą mieli obowiązek upominania źle zachowujących się turystów. Jeśli to nie poskutkuje, do akcji wkroczą służby porządkowe, które będą natychmiastowo pobierać opłaty. W tym celu zostaną wyposażone w czytniki kart płatniczych.

Zmiany dotkną także dzielnicę "czerwonych latarni", gdzie wieczorami zostaną wprowadzone przerwy na sprzątanie. Miasto zastrzegło sobie także prawo do zamykania ulic, jeśli będzie tam zbyt tłoczno.

Jak podaje The Express, władze miasta chcą też ograniczyć krótkoterminowy wynajem mieszkań turystom, a także zakazać wycieczek na segway'ach, oraz "piwnych rowerów".




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję