Bez większych wahań w cenach imprez turystycznych

W porównaniu do poprzedniego tygodnia ceny w biurach podróży utrzymały się na względnie stałym poziomie. Wzrosły natomiast koszty przelotów tanimi liniami lotniczymi.


Kolejny raport został przygotowany przez spółkę Traveldata, właściciela portalu Wczasopedia.pl.

Do ważniejszych wydarzeń ubiegłego tygodnia należało opublikowanie w ostatni czwartek raportu rocznego za ostatni rok obrotowy (październik 2014 - wrzesień 2015) przez koncern TUI. Ostatnio akcje TUI nie miały zbyt dobrej passy z powodu obaw inwestorów o wpływ jaki na wyniki koncernu może mieć agresywna polityka niskich cen na rynku niemieckim ogłoszona przed kilkunastoma tygodniami przez jego szefa Sebastiana Ebela. Wyniki zaskoczyły jednak in plus, co na razie wywołało dwa skutki. Po pierwsze - o ponad trzy procent (z 1120 do 1154 funtów) wzrosły notowania akcji koncernu, a po drugie - w krótkim czasie o prawie 5 procent (z 118,4 do 113,0 pensów) spadły dość ostatnio stabilne notowania Thomasa Cooka, którego ostatnie osiągnięcia w zestawieniu z rezultatami TUI nagle zdecydowanie zbladły. Szczególną różnicę pod tym względem widać na bardzo trudnym rynku niemieckim, gdzie przychody oraz liczba klientów TUI wzrosły odpowiednio o 3,5 i o 1,0 procent, gdy Cook stracił w tym samym czasie odpowiednio około 8 i 7 procent (dokładniejsze dane poznamy zapewne za miesiąc w jego raporcie rocznym).

Będzie brutalna wojna o klientów w Niemczech?

W tym kontekście może się okazać, że agresywna polityka cenowa TUI w Niemczech skierowana jest nie tyle przeciw pozycji biznesowej coraz słabszego już Cooka, ale wyprzedzająco przeciw aktualnemu numer dwa, czyli rosnącemu w siłę turystycznemu ramieniu koncernu REWE, którym jest DER Touristik. Bardzo ciekawie wyglądają w tej sytuacji również zapowiedzi taniego przewoźnika Ryanair o planach radykalnego zwiększenia swojej pozycji w raczej omijanych dotąd Niemczech (roczny wzrost o 30-35 procent w okresie kolejnych 5 lat).

Biorąc jednocześnie pod uwagę rosnącą rolę kilku touroperatorów średniej wielkości, w tym zwłaszcza ulubieńca agentów Schauinsland Reisen, może to oznaczać, że rynek niemiecki stanie się polem naprawdę fascynującej walki o klientów, z której będzie można wyciągać niejeden przydatny wniosek odnośnie budowy i umacniania pozycji również na naszym rodzimym rynku turystyki wyjazdowej.

Sytuacja wokół Turcji coraz bardziej złożona

Tak jak sygnalizowaliśmy już przed kilkoma tygodniami w informacji tygodniowej najwięcej pytań odnośnie przyszłego sezonu w polskiej turystyce wyjazdowej gromadzi się wokół kluczowej w tym względzie Turcji. Ostatni tydzień przyniósł niestety kolejne potwierdzenie tej tezy, a to przez rosnący zamęt wokół wkroczenia tureckich oddziałów do Iraku oraz wznowienia przez tureckie F-16 ataków na bazy zbrojnych oddziałów Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), na które Turcy dokonali nalotów w sześciu rejonach irackiego Kurdystanu.

Sytuację w sposób dwuznaczny komplikuje jeszcze fakt, że oddziały kurdyjskie są tam najskuteczniejszą siłą w walce z siłami Państwa Islamskiego (prowadzonej przy poparciu USA).Ataki nastąpiły w kilkanaście godzin po tym, jak rząd Iraku zaapelował do Rady Bezpieczeństwa ONZ, aby zażądała od Turcji natychmiastowego i bezwarunkowego wycofania jej wojsk z północnego Iraku wysłanych tam bez porozumienia z Bagdadem. Z analogicznym apelem zwrócił się wcześniej do NATO iracki premier Hajdar al-Abadi, który wezwał Sojusz, aby wywarł presję na Ankarę w celu bezzwłocznego wycofania wojsk tureckich z północnego Iraku.

Sytuacja komplikuje się więc coraz bardziej. Wszystko to, a zwłaszcza coraz intensywniejsze ataki na Kurdów powoduje, że ryzyko dalszych niebezpiecznych wydarzeń nie tylko nie maleje, ale raczej rośnie ze wszystkimi tego konsekwencjami dla postrzegania Turcji jako kraju masowego i bezpiecznego turystycznego wypoczynku. W tej sytuacji zyskują jej konkurenci, którzy są postrzegani jako w małym stopniu zagrożeni terrorystycznymi atakami, albo nie uczestniczą w wydarzeniach, które zwiększają ryzyko ich wystąpienia.

Finał drugiego podejścia Enter Air do giełdy

Tym razem oferta publiczna największego w kraju przewoźnika czarterowego zakończyła się sukcesem, a zgodnie z uchwałą zarządu GPW debiut praw do akcji Enter Air nastąpi już w ten poniedziałek. Pierwsze podejście do wprowadzenia spółki na giełdę odbywało się na przełomie czerwca i lipca tego roku i było nieudane. Jak już pisaliśmy, oficjalną przyczyną były nie najlepsze wówczas warunki panujące w otoczeniu lotniczej turystyki czarterowej spowodowane zamachem w Tunezji oraz trwającym procesem rozmów odnośnie trzeciej fazy finansowej pomocy dla Grecji.

Jednak wydaje się, że na tle uznanych giełdowych linii lotniczych wycena Enter Air była po prostu zbyt wysoka i to właśnie ona mogła wydawać się niedostatecznie atrakcyjna dla inwestorów.

Tym razem maksymalna cena została obniżona najpierw z 19 do 17, a ostatecznie do 14 złotych. Biorąc pod uwagę fantastyczną obecnie koniunkturę w branży przewoźników lotniczych materializującą się w dużym wzroście cen ich akcji, ostateczna oferta była blisko 40 procent tańsza od tej z przełomu czerwca i lipca. To okazało się tym razem wystarczające do względnego zrównoważenia podaży i popytu na akcje emitenta.

Wejście Enter Air na giełdę zwiększa liczbę reprezentantów szeroko pojętej branży związanej z turystyką na jej głównym parkiecie (dotychczas są to Rainbow oraz Travelplanet.pl) oraz jednocześnie wprowadza na niego pierwszą linię lotniczą. Oznacza to kolejny ciekawy temat do porównań wyników, wskaźników i strategii zarówno z tuzami europejskich lotnictwa, jak np. Ryanair , czy z regionalnymi liderami, jak np. Wizzair.

Istotne kwestie z zakresu cen turystycznych imprez

Zestawienie bazuje na cenach dla wylotów w okresie 01-07 sierpnia 2016 r. zebranych w dniu 10 grudnia. Ponieważ nadal przebywamy we wczesnym okresie przedsprzedaży sezonu letniego 2016 roku, to ceny dużej części wycieczek są jeszcze relatywnie stabilne i w okresie ostatniego tygodnia ich zmiany były nieznaczne. Średnie ceny spadły o 9 złotych (poprzednio wzrosły o 6 złotych), a największą zniżkę cen zanotowano akurat na tym kierunku, który ostatnio najbardziej podrożał, czyli na Chalkidiki - o 85 złotych. Nieco niższe średnie ceny wycieczek ucieszyły też w Maroku i na tunezyjskiej Dżerbie - spadły o 57 i 37 złotych. Skala wzrostów cen była niższa, a największe z nich dotyczyły Greckich wysp Kos i Zakintos oraz Bułgarii - odpowiednio o 36, 9 i 11 złotych, a zmiany cen na pozostałych kierunkach miały już niski wymiar jednocyfrowy.





Badanie różnicy obecnej średniej ceny first minute lata 2016 wobec cen sprzed roku wskazuje, że nadal była ona ujemna, ale odnotowano kolejne jej zmniejszenie tym razem do 44 złotych (poprzednio notowano spadki o 72 i 91 złotych). Jest to inna sytuacja od zeszłorocznej, gdy różnica cen była dodatnia, ale jej trend był chwiejny, czyli bez jednoznacznego kierunku, a odpowiednie wielkości wynosiły wówczas plus 89, 74 i 98 złotych.

Trend stopniowego zbliżania się średnich cen do dość wysokich poziomów ubiegłorocznych może mieć związek z powoli słabnącym kursem polskiej waluty, w tym ostatnio również wobec euro (wcześniej osłabianie złotego następowało głównie wobec dolara).

Spośród dużych kierunków pozycję lidera wzrostów cen wobec poziomów ubiegłorocznych umocniła Grecja, która jest teraz droższa o średnio o 104 złote (poprzednio o 52 złote), przy czym z jej wysp największe zwyżki wykazują Korfu i Rodos - o 117 i 104 złote, a niższe ceny wykazuje jedynie Kos - o 9 złotych, który dopiero ostatnio zaczął nadrabiać zaległości wobec cen z zeszłego sezonu.






Drugim dużym kierunkiem, na którym średnie ceny są wyższe niż w ubiegłym roku jest Egipt - o średnio 55 złote (w poprzednim zestawieniu był droższy o 33 złotych), w tym zwłaszcza Hurghada i Synaj - o 88 i 83 złote. Egipt drożeje drugi sezon z rzędu - w poprzednim było to średnio 165 złotych - a jednoznacznym liderem wzrostów był wtedy Synaj - droższy wówczas aż o ponad 265 złotych. W tym sezonie z powodu podwyższonego ryzyka wakacji na tym półwyspie sytuacja taka, mimo ograniczeń programowych i drogiego dolara, może jednak ulec zmianie.

Z dużych kierunków, na których ceny są niższe niż przed rokiem, prym wiedzie teraz Turcja tańsza o średnio 145 złotych (poprzednio była tańsza o 113 złotych), która odebrała przodownictwo w tym względzie Kanarom tańszym obecnie o 93 złote niż przed rokiem (poprzednio były tańsze o 181 złotych). Dalszy przebieg cen oraz popytu na tej pierwszej jest jedną z większych zagadek sezonu lato 2016, a to z powodu mocno komplikującej się sytuacji politycznej wokół tego kraju.

Istotny wpływ na nadal niższe niż przed rokiem średnie ceny Kanarów na starcie tego sezonu mają niższe ceny zastosowane przez tradycyjnego lidera tego kierunku, czyli Itakę oraz przez mocno przeceniające tegoroczne ceny wycieczek biuro TUI Poland, do których dołączyły jeszcze Rainbow oraz opierający swoją ofertę na przelotach tanimi liniami Exim Tours (patrz tabele zestawień najniższych cen). Największą redukcję średnich cen wobec ubiegłego roku zanotowano na razie na dość drogich przed rokiem Gran Canarii i Lanzarote - o 197 i 172 złotych, a wzrost o ponad 90 złotych na taniej wówczas Fuerteventurze.

Nadal sporo tańsze niż przed rokiem są też średnie ceny wycieczek w Bułgarii - o 96 złotych (poprzednio tańsze dwa razy z rzędu o 114 złotych) oraz w systematycznie przecenianej Tunezji - średnio o 264 złotych (poprzednio tańszej o 258 i 226 złotych). Tańsza niż rok temu jest obecnie Majorka - o 102 złote (poprzednio o 51 złotych) oraz Maroko i Portugalia - o 64 i 200 złotych.

Tej jesieni wśród dużych biur podróży kolejny już raz zdecydowanie największą obniżką cen first minute na lato 2016 wobec sezonu poprzedniego wyróżnia się biuro TUI, w którym średnia cena jest niższa aż o 403 złote (poprzednio o blisko 425 złotych). Jest to prawdopodobnie lokalna wersja często przywoływanej europejskiej strategii koncernu TUI stawiającego na zdecydowanie przyspieszenie tempa ekspansji, w tym także przy pomocy istotnie obniżonych cen. Również znacznie taniej niż przed rokiem, bo o średnio około 160 złotych oferuje obecnie wycieczki biuro Exim Tours, a o ponad 90 złotych biuro Sun & Fun. Co ciekawe w okresie ostatnich dwóch tygodni biura te zamieniły się w tym względzie miejscami. Na podobnych poziomach jak przed rokiem są teraz ceny wycieczek w biurze Rainbow, na umiarkowanie wyższym (60-70 złotych) w biurach Itaka i Neckermann, a jeszcze nieco wyższym w biurach Grecos i Wezyr - o około 100 złotych. Droższa oferta Grecosa wynika z faktu że sprzedaje on prawie wyłącznie kierunki greckie, a te są teraz bardziej kosztowne niż przed rokiem (też o około 100 złotych), a u Wezyra jest to rezultat obserwowanych ostatnio korekt niektórych cen w górę.

Sytuacja w zakresie kształtowania się cen oferowanych przez touroperatorów zdaje się wskazywać na to, że rynkowi liderzy są nadal zdeterminowani ugruntowywać swoje pozycje również przy pomocy atrakcyjnych ofert w istotnym dla ogólnej sprzedaży okresie first minute. Taka strategia w przeszłości przynosiła dobre wyniki, a więc powinna być skuteczna również teraz, zwłaszcza gdy część klientów w tym mniej spokojnym dla turystyki okresie będzie skłonna preferować wyjazdy wakacyjne na kierunki bezpieczne oraz z dużymi i stabilnymi organizatorami. Nowym elementem jest zdecydowane wejście TUI Poland do grona biur oferujących atrakcyjne propozycje jednocześnie na wielu kierunkach poprzez nową i dość agresywną politykę cenową.

Inne istotne kwestie dotyczące turystyki wyjazdowej

W ostatnim tygodniu w liniach Ryanair ceny wzrosły o 15 złotych (poprzednio wzrosły o 5 złotych), czyli z 724 do 739 złotych, a zatem o 2,1 procent. Zwyżki cen przelotów wystąpiły zarówno na Kanarach - o średnio 22 złote (z 868 do 890 złotych), jak też na pozostałych kierunkach - o 14 złotych (z 687 do 701 złotych). Najbardziej podrożały ceny przelotów z Krakowa na Sardynię i z Warszawy do Lizbony - o 84 i 80 złotych, a spadków cen tym razem nie było.

Wyjątkowo wysoki wzrost wykazały natomiast ceny przelotów w liniach Wizzair - o aż 507 złotych. Tutaj też nie było spadków cen, a największe ich zwyżki wystąpiły na rejsach z Warszawy do Alicante i Barcelony - o 1112 i 1027 złotych. Taka anormalna sytuacja może mieć związek z reakcją algorytmów zmian cen przelotów na zamawianie dodatkowych bloków miejsc przez biura podróży. Podobna sytuacja miała miejsce przed rokiem (np. na Korfu), ale należy pamiętać, że takie komputerowo podwyższone ceny wracają później do zwykłych poziomów.

Natomiast praktycznie nie zmieniły się ceny w liniach Ryanair w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego, które wzrosły o zaledwie 1 złoty (z 740 do 741 złotych). Praktycznie nie zmieniły się zarówno ceny przelotów na kierunkach kanaryjskich - spadły o 1 złoty, jak i na pozostałych kierunkach - o tyle samo wzrosły. Największe zwyżki cen przelotów wobec ubiegłego sezonu odnotowano na rejsach z Krakowa do Barcelony - o 405 złotych i z Warszawy do Lizbony - o 355 złotych, natomiast dużo tańsze wobec roku ubiegłego stały się przeloty z Warszawy do Salonik - o 307 złotych i z Wrocławia do Chanii - o 227 złotych.

Niskie już od pewnego czasu ceny przelotów do Grecji mogą mieć związek z tymczasowo obniżonym popytem ze strony samodzielnych turystów wynikającym z dość skromnej jeszcze (zwłaszcza w porównaniu z Hiszpanią) oferty hoteli dostępnej obecnie na portalach rezerwacyjnych. Sytuacja ta może jednakże zacząć się znacząco zmieniać późną zimą gdy portale zaczną zapełniać się większą liczbą atrakcyjniejszych niż obecnie ofert.

Wyższe o 55 złotych niż przed rokiem, są natomiast poziomy cen w liniach Wizzair (poprzednio były niższe o 133 złote). Największe zwyżki notują ceny przelotów z Warszawy na Cypr i do Lizbony - o średnio 865 oraz 805 złotych, a spadek z Warszawy na Korfu, co ma związek z sytuacją wspomnianą już wcześniej. Linie Norwegian cen przelotów na Wyspy Kanaryjskie nadal nie podają, ale o wiele droższe niż przed rokiem są w nich teraz przeloty z Warszawy do Malagi - o 650 złotych, a dużo tańsze z Warszawy do Barcelony - o 187 złotych.

Niezmiennie obowiązuje teza, że ceny przelotów w tanich liniach, czyli również ceny produktów aranżowanych przez agentów, bądź też samodzielnie przez turystów, zmieniają się w zdecydowanie szybciej i w dużo szerszym zakresie niż ceny gotowych pakietów turystycznych. Skoki ich cen przypominają skoki cen akcji na giełdach, ale za to ich skala jest nieporównanie większa. Dlatego, po to aby zdobyć przez zakupem rozeznanie, czy w danej chwili jest tam rzeczywiście tanio, czy też może akurat bardzo drogo, warto przez jakiś czas obserwować zmiany sytuacji na rynku przelotów lotniczych oferowanych przez tanie linie.

Średnie ceny biletów na 14 najważniejszych kierunkach turystycznych wspólnych dla tanich linii i czarterów na wyloty w pierwszym tygodniu sierpnia w tym tygodniu przy połączeniach zarówno z Warszawy jak i Katowic oraz z Krakowa były w tanich liniach nadal zdecydowanie niższe od cen czarterów. Średnia cena z Warszawy wzrosła w tanich liniach z 727 do 735 złotych, a w połączeniach czarterowych (takie oferuje na razie głównie TUI) spadła z 1219 do 1186 złotych. Średnia różnica zatem spadła i wyniosła 451 złotych (poprzednio 492 złote). Na trasach z Katowic oraz z Krakowa średnia cena w tanich liniach wzrosła z 759 do 798 złotych, a w czarterach spadła z 1123 do 1127 złotych. Średnia różnica wyniosła zatem 329 złotych, czyli nieco mniej niż w poprzednim zestawieniu (364 złote). Jest to sytuacja nieco korzystniejsza dla cen przelotów czarterowych niż przed rokiem, gdy zwłaszcza w first minute i w I kwartale 2015 roku z Warszawy oraz z Katowic i z Krakowa występowały znaczne różnice cen przelotów na korzyść tanich linii, które często osiągały, a nawet przekraczały 500 złotych.


Z raportem Wczasopedii można zapoznać się poniżej.

Możesz także pobrać plik: turinfo_20151214_wczasopediapartner20151214media.pdf




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję