TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter




Polacy jadą odpocząć, ale zabierają ze sobą pracę i telefon

Urlop ma być ucieczką od codzienności, ale Polacy nie zawsze potrafią zostawić ją w domu. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez portal rezerwacyjny Triverna.pl ponad 40% badanych pracuje podczas wakacji, prawie 60% sprawdza służbową pocztę, a ponad 70% spędza z telefonem co najmniej godzinę dziennie. Co więcej, odpoczynek często zaczyna się dopiero po kilku dniach, a jeszcze przed wyjazdem wielu Polaków wpada w pułapkę planowania. Blisko 70% z nich poświęca na wybór hotelu co najmniej kilka dni.


Wakacje powinny być jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów w roku, ale dla części Polaków droga do odpoczynku zaczyna się od kolejnej listy zadań: wybór kierunku, terminu, ceny, opinii i hotelu.

Jak wynika z badania Triverny, 17,9% Polaków uważa planowanie wakacji za stresujące, a kolejne 13,5% nie potrafi tego jednoznacznie ocenić. Największym wyzwaniem jest znalezienie najlepszej oferty. Aż 38,8% badanych wskazuje porównywanie ceny jako jeden z najbardziej stresujących elementów planowania. W dalszej kolejności pojawiają się pogodzenie oczekiwań uczestników wyjazdu (23,4%), dopasowanie terminu (22,6%), porównywanie ofert (20,5%), wybór hotelu (20,4%) i obawa przed nietrafioną decyzją (19,5%).

Samo znalezienie miejsca noclegowego potrafi zająć tygodnie. Ponad 69% respondentów poświęca na wybór hotelu co najmniej kilka dni, a 15,2% - nawet kilka tygodni. 36% odkłada rezerwację, bo chce jeszcze porównać oferty, a 29,4% liczy na lepszą cenę. W efekcie 18,1% Polaków przyznaje, że zdarzyło im się zrezygnować z wyjazdu, ponieważ jego organizacja okazała się zbyt męcząca lub skomplikowana.

Wyniki badania pokazują bardzo ciekawy paradoks. Polacy potrzebują urlopu, ale sam proces dochodzenia do niego może stać się kolejnym obowiązkiem. Chcemy znaleźć najlepszą cenę, najlepszy hotel i mieć pewność, że niczego nie przegapimy. W efekcie zamiast szybko podjąć decyzję, porównujemy kolejne możliwości i dokładamy sobie pracy. To właśnie nazywamy pułapką planowania - mówi Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl.

Problem nie kończy się wraz z dokonaniem rezerwacji. Dla wielu Polaków odpoczynek nie zaczyna się automatycznie w momencie zamknięcia laptopa czy dotarcia do hotelu.

Tylko 41,7% badanych deklaruje, że naprawdę zaczyna odpoczywać już pierwszego dnia urlopu. 34,2% potrzebuje na to dwóch dni, 11,7% - trzech. Kolejne 6,9% zaczyna odpoczywać dopiero po około 4-5 dniach, a 2,8% dopiero pod koniec urlopu. Taki sam odsetek przyznaje, że w ogóle nie potrafi się wyłączyć. Oznacza to, że 58,3% Polaków nie wchodzi w tryb pełnego odpoczynku już pierwszego dnia wyjazdu. Pierwsze dni zazwyczaj upływają nam nie tyle na regeneracji, ile na "przestawieniu się" codziennego rytmu na wakacyjny. W tym czasie w głowie wciąż obecne są sprawy, które zostały w domu lub pracy.

Połowa badanych deklaruje, że podczas urlopu myśli przede wszystkim o odpoczynku. Jednocześnie 35,5% myśli o pogodzie, 21,5% o organizacji wyjazdu, a 18% o dzieciach. Co dziesiąty respondent myśli o obowiązkach, które czekają po powrocie, a 4,9% - o samej pracy.

Jednym z największych wyzwań dla prawdziwego odpoczynku pozostaje praca. Wakacje coraz częściej nie oznaczają więc całkowitego odłączenia od pracy. Granica między "czasem zawodowym" a prywatnym pozostaje płynna również wtedy, gdy jesteśmy setki kilometrów od biura.
Aż 42,6% badanych przyznaje, że zdarza im się pracować podczas urlopu. Co prawda najczęściej robią to sporadycznie (26,7%), ale 13,3% pracuje czasami, a 2,6% - regularnie. Najczęstszym powodem jest brak możliwości zastępstwa - wskazuje go 13,6% wszystkich respondentów. Dla 10,9% jest to ich własna decyzja, 10,1% chce dzięki temu spokojniej wrócić do pracy, a 9,5% wskazuje na nieoficjalne praktyki przyjęte w firmie. Jeszcze większa grupa pozostaje w kontakcie z pracą nawet wtedy, gdy nie wykonuje bezpośrednio obowiązków.

57,3% Polaków sprawdza podczas urlopu służbową pocztę. 13,4% robi to raz dziennie, 9,4% co kilka dni, a 6,1% - kilka razy dziennie. Jedynie 42,7% badanych deklaruje, że nie zagląda do służbowej skrzynki w czasie wakacji.

Z perspektywy terapeuty i psychotraumatologa te liczby pokazują, że nie zawsze zabieramy pracę na urlop dlatego, że tego chcemy. Czasem robimy to dlatego, że nasz układ nerwowy przyzwyczaił się do ciągłej gotowości. Sprawdzanie maila czy odpowiadanie na jedną wiadomość może dawać poczucie kontroli i chwilowo zmniejszać napięcie, ale jednocześnie utrzymuje nas w trybie: "muszę być dostępny, muszę reagować". W takiej sytuacji nawet pobyt na plaży nie musi oznaczać prawdziwego odpoczynku. Trudność z odpoczywaniem może mieć swoje korzenie w przekonaniu, że na wartość trzeba zapracować, że bycie potrzebnym daje poczucie bezpieczeństwa, a odpuszczenie oznacza utratę kontroli. Jeśli przez lata uczymy ciało życia w napięciu, cisza może paradoksalnie stać się czymś niepokojącym. Dlatego odpoczynek wymaga nie tylko odłożenia telefonu czy zamknięcia laptopa, ale również zgody na to, by przez chwilę niczego nie musieć - komentuje Olimpia Hadrych, terapeuta, psychotraumatolog, pedagog, seksuolog.

73,3% badanych korzysta podczas wakacji z telefonu co najmniej godzinę dziennie. 41,3% spędza z nim od jednej do dwóch godzin, 21,5% od dwóch do czterech godzin, a 5,3% - ponad cztery godziny dziennie.

Telefon pełni przy tym wiele praktycznych funkcji. 79,8% Polaków używa go przede wszystkim do robienia zdjęć, 56,4% do nawigacji, a 40,3% do kontaktu z rodziną. Jednocześnie 29% korzysta z mediów społecznościowych, 27,8% sprawdza wiadomości, a 14,6% wykorzystuje telefon do rezerwacji i organizacji wyjazdu.

Smartfon nie jest więc wyłącznie "złodziejem wakacji". Jest również aparatem, mapą, przewodnikiem, komunikatorem i narzędziem organizacyjnym. Problem pojawia się wtedy, gdy z urządzenia, które miało ułatwiać wypoczynek, staje się kolejne źródło bodźców.

Telefon coraz częściej jedzie z Polakami na wakacje, ale rośnie też potrzeba czasowego odłączenia. 60,2% badanych deklaruje gotowość do oddania telefonu podczas pobytu w hotelu - 28,7% zrobiłoby to bez problemu, 27,3% zgodziłoby się na kilka godzin dziennie, a 4,1% tylko w wybrane dni. Co trzeci respondent (33,2%) uważa, że byłby w stanie wytrzymać bez telefonu przez cały wyjazd, choć 12,4% nie wyobraża sobie takiej sytuacji. Jednocześnie Polacy nie wskazują całkowitego odcięcia od technologii jako najważniejszego warunku odpoczynku - ważniejsze są dla nich brak obowiązków (49,3%), kontakt z naturą (47,2%) i dobra kuchnia (41,2%).

Zapytaliśmy Polaków również o koncepcję "pokoju analogowego". Czyli miejsca bez telewizora i urządzeń elektronicznych, z możliwością zdeponowania telefonu, a zamiast tego z książkami, grami planszowymi i przestrzenią do relaksu. Wyniki pokazują, że taki pomysł ma potencjał. 34,7% badanych deklaruje zainteresowanie takim rozwiązaniem, a kolejne 29,5% nie ma jeszcze wyrobionej opinii. To pokazuje, że Polacy niekoniecznie szukają całkowitego cyfrowego detoksu, ale coraz bardziej doceniają możliwość stworzenia warunków, w których mogą naprawdę zwolnić i odzyskać czas tylko dla siebie - mówi Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl.

Wydaje się, że Polacy intuicyjnie wiedzą, ile czasu potrzebują na prawdziwą regenerację. 44,5% badanych uważa, że idealny urlop powinien trwać około 10-14 dni. Dla 28,7% wystarczający jest tydzień, a 14,1% chciałoby odpoczywać dłużej niż dwa tygodnie. Łącznie 87,4% respondentów wskazuje urlop trwający co najmniej tydzień jako czas potrzebny do rzeczywistego odpoczynku.

W pytaniu otwartym o największego wroga prawdziwego wypoczynku najczęściej powtarzały się trzy motywy: smartfon, elektronika, internet i media społecznościowe, a także stres, praca i obowiązki. Polacy wskazywali również na pośpiech, tłumy, hałas, koszty wyjazdu, pogodę oraz trudność w całkowitym odcięciu się od codzienności.

Odpowiedzi pokazują ten sam mechanizm, który pojawia się w pozostałych częściach badania: chcemy odpocząć, ale często zabieramy ze sobą

Paradoks polega na tym, że dzisiaj mamy ogromny wybór i bardzo dużo możliwości zaplanowania idealnego wyjazdu, ale właśnie ten wybór może nas męczyć. W Trivernie obserwujemy, że inspiracja jest potrzebna, ale równie ważne jest skrócenie drogi od "szukam" do "jadę". Dobry urlop nie powinien zaczynać się od kilkudziesięciu otwartych kart w przeglądarce, a powinien być dostępny "na każde żądanie" - komentuje Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)


Tagi:
wakacje badanie triverna.pl praca hotel




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję