Turyści pozwali organizatora za ewakuację po zamachu w Tunezji

Turyści wyjechali na wczasy do Tunezji. Ich pobyt czasowo pokrył się z zamachem terrorystycznym, do jakiego doszło pod koniec czerwca 2015 roku, w związku z czym zostali oni ewakuowani. Turyści uznali, że odnieśli krzywdy psychiczne w związku z tym, zgłaszali też inne nieprawidłowości. Sprawa trafiła do sądu.


W uzasadnieniu pozwu wskazano, że wbrew informacjom podawanym przez pozwanego na stronie internetowej i fotografiach tam zamieszczonych, plaże były zanieczyszczone. Ponadto w hotelu dwukrotnie doszło do zakłócenia ciszy nocnej. Zarzucili, że wypoczynek był również zakłócany licznymi zaczepkami ze strony miejscowych handlarzy na terenie hotelu, którzy natarczywie starali się zainteresować turystów oferowanymi przez siebie towarami i usługami. Dodali nadto, iż by zapewnić sobie spokój podczas dalszego pobytu, powodowie nieopatrznie zakupili od jednego z nich wycieczkę, przez co narazili się na nieplanowane wydatki. Powodowie zarzucali także, że mimo, iż wakacje miały trwać do dnia 01 lipca 2015 r., w dniu 29 czerwca 2015 r. około godziny 20:35 zostali oni niespodziewanie powiadomieni telefonicznie przez recepcję hotelu, że ich pobyt uległ skróceniu o dwa dni, powodowie mieli kilka minut na opuszczenie pokoju. Podali, że bez posiłku musieli we własnym zakresie zorganizować sobie przejazd taksówką na teren lotniska, o fakcie tym dowiedzieli się tuż przed odjazdem autokaru odwożącego turystów na lotnisko. Koszt taksówki ostatecznie pokrył rezydent. Podnieśli również, iż po wejściu na pokład samolotu okazało się, że powodom przydzielono odległe miejsca. Nadto, wbrew wcześniejszym ustaleniom, samolot wylądował w innej miejscowości. Zdaniem turystów taki stan rzeczy pozbawił ich odczuwania spodziewanego komfortu wycieczki i przyczynił się do zniweczenia części ich urlopu.

W pozwie turyści domagali się po 1600 złotych. Sąd Rejonowy w Koninie uznał, że powództwo było zasadne jedynie w części. Kwestią sporną było to, czy organizator turystyki wywiązał się z umowy o świadczenie usług turystycznych. Sąd uznał, że w tej sprawie ujemne doznania powodów związane były przede wszystkim z ewakuacją przeprowadzoną w warunkach niekorzystnie wpływających na ich komfort i samopoczucie. Wprawdzie Sąd uznał, że pozwany uznając bezpieczeństwo turystów za priorytet i biorąc pod uwagę niepewną sytuację w Tunezji po zamachu na plaży w Sousse i działania władz tego kraju miał prawo uznać, że nastąpił przypadek siły wyższej i ewakuować turystów. Niewątpliwie zamach na turystów na plaży był zdarzeniem nieprzewidywalnym, nagłym i pozwany nie miał żadnej możliwości jego uniknięcia. Nie można w ocenie Sądu domagać się od touroperatora, aby przewidywał możliwość wystąpienia zamachu terrorystycznego, tak samo jak nie sposób obwiniać go o to, że klienci, korzystając z niskich cen świadomie wybierają się w niebezpieczne rejony świata. Niemniej jakkolwiek pozwany był w świetle łączącej strony umowy uprawniony do ewakuacji powodów i wcześniejszego zakończenia wycieczki, to ewakuacja nie została przeprowadzona tak, jak można by oczekiwać od profesjonalnego organizatora turystyki - uznał sąd w uzasadnieniu wyroku o sygnaturze I C 2729/16. Wyrok jest prawomocny. Z uzasadnieniem można zapoznać się pod adresem orzeczenia.ms.gov.pl

Co do pozostałych zarzutów, to sąd uznał je za nieudowodnione. Zeznania co do krzywdy psychicznej, jakiej mieli doznać przed ewakuacją sąd uznał za nierzetelne. O możliwości kontaktu z rezydentem i dobrych z nim relacjach świadczy fakt, że przed ewakuacją w dniu 29 czerwca 2015 r. powodowie odbyli z rezydentem jedno spotkanie, w trakcie którego nie zgłaszali żadnych zastrzeżeń co do jakość usługi pozwanego, nie poinformowali o stanie czystości plaży, obecności handlarzy na terenie hotelu oraz zakłócaniu ciszy nocnej. Powodowie przedłożyli dokumentację fotograficzną, z której nie wynika gdzie konkretnie zostały wykonane zdjęcia, jaka jest odległość hotelu od sfotografowanych miejsc i obiektów. Po drugie nie zostało też udowodnione, aby poziom hałasu w obiekcie odbiegał tak znacznie na niekorzyść pozwanego, zresztą powodowie o zakłócających ich wypoczynek nocny hałasach nie informowali ani rezydenta ani obsługi hotelu, nie wiadomo też w jakich godzinach w tym konkretnym hotelu miała obowiązywać cisza nocna. Powodowie nie informowali też rezydenta o uciążliwościach związanych z przebywaniem na terenie hotelu handlarzy. - uznał sąd.

Sąd Rejowy w Koninie zasądził turystom po 800 złotych tytułem zadośćuczynienia, nie za samą ewakuację, lecz za krzywdy psychiczne jakich doznali w jej trakcie, ponieważ, w opinii sądu została przeprowadzona ona w sposób odbiegający od profesjonalnego




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję