Subskrypcja
Subskrypcja

Szukaj
Szukaj



Polski instruktor narciarstwa we Włoszech - legalnie czy nielegalnie?

Touroperatorzy, wraz ze zbliżającym się sezonem narciarskim, mają przed sobą trudny okres rekrutacji instruktorów. Dobry instruktor jest wizytówką biura podróży dlatego bardzo ważny jest zgrany i dobrze wyszkolony team instruktorów.


Praca instruktora za granicą wiąże się z pewnymi wymogami formalnymi oraz krokami, które musi podjąć zanim wyjedzie do pracy. Nie jest to taka łatwa sprawa. Z uwagi na to iż, jesteśmy w Unii Europejskiej obowiązuje swoboda przepływu towarów i osób. Jednak w każdym państwie obowiązują inne przepisy dotyczące wykonywania poszczególnych zawodów. Tak jest w przypadku zawodu instruktora narciarstwa i snowboardu. Inne wymagania mają Włosi, Austriacy czy Francuzi. Każde z tych państw ma inny system szkolenia i zdobywania uprawnień. W krajach alpejskich cały proces różni się od naszego polskiego systemu, gdzie zawód instruktora narciarstwa jest zawodem uwolnionym.

W momencie, gdy osoba chce szkolić na terenie Polski, nie musi mieć żadnych uprawnień. Mimo to, touroperatorzy oraz szkółki narciarskie chętniej zatrudniają instruktorów z uprawnieniami. Przed deregulacją zawodu instruktora, można było zdobyć uprawnienia MENiS (wówczas Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu, od 2005 roku Ministerstwo Sportu, od 2007 roku Ministerstwo Sportu i Turystyki) na Akademiach Wychowania Fizycznego i były one całkowicie respektowane. Była też możliwość zdobycia papierów Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa SITN, które działa przy Polskim Związku Narciarskim i zajmuję się procesem szkolenia. Momentem przełomowym była deregulacja zawodu instruktora narciarstwa w 2013 roku. Wtedy SITN stało się jednym "oficjalnym" przedstawicielem polskich instruktorów na arenie międzynarodowej. Obok tego wszystkiego, w ciągu kilku lat namnożyło się firm, które oferowały kurs na nieokreślonego instruktora narciarstwa zjazdowego. Na rynku pojawiło się mnóstwo osób, które mają formalne prawo do nauczania jednak nie spełniają wymogów SITN, a co dopiero organizacji międzynarodowych. Po deregulacji nadzór nad szkoleniem kadr instruktorskich z narciarstwa zjazdowego przeszedł z rąk ministerialnych do PZN i SITN

Jak to wszystko wpłynęło na pracę polskich instruktorów za granicą? W polskich biurach podróży przeważają oferty z wyjazdami do Włoch i cieszą się one największą popularnością. Z roku na rok, najbardziej w regionie Val di Sole, polskich narciarzy przybywa. W czasie ferii, język polski jest słyszany zewsząd, można ośmielić się nawet na stwierdzenie, że Polacy zdominowali Dolinę Słońca. Dla regionu jesteśmy żyłą złota, korzystają na tym włoscy hotelarze, przewoźnicy oraz ośrodki narciarskie. Jednak patrząc na to z perspektywy włoskich szkół narciarskich, co za dużo to nie zdrowo. Polacy od dawna jeżdżą do Włoch na narty, jeśli ktoś chciał wykupić lekcje z instruktorem był zmuszony na lekcje z Włochem, który mówił do nas łamaną polszczyzną. Finalnie pieniądze za lekcje szły do włoskich szkół i wszystko był w porządku. Obecnie Polacy przyjeżdżają do Włoch z swoimi instruktorami i nie korzystają z ofert tamtejszych szkół.

Wobec czego, region Trentino zaostrzył przepisy dotyczące wykonywania krótkoterminowego zawodu instruktora narciarstwa. Ponadto, Biuro Sportu i Turystyki włoskiej prowincji Trydent-Górna Adyga, po wpłynięciu ogromnych ilości podań o pozwolenie na wykonywanie zawodu instruktora zaczął się zastanawiać nad poszczególnymi tytułami i stopniami instruktorskimi. Samorząd miał wątpliwości, czy instruktor rekreacji ruchowej w narciarstwie powszechnym ma takie same prawa do szkolenia jak instruktor PZN. Wyraził również powątpiewanie, co do dat ważności niektórych uprawnień. Świadczy to tylko o niejednolitym systemie szkolenia w Polsce. W krajach alpejskich, szkoły narciarskie są dużo ostrożniejsze przy naborze instruktorów i wydawaniu pozwoleń obcokrajowcom. Lokalne obostrzenia są zdecydowanie bardziej surowe niż w naszym kraju.

Do zeszłego sezonu, aby instruktor mógł legalnie pracować we Włoszech, musiał w pierwszej kolejności dostać pozwolenie na tymczasowe wykonywanie zawodu instruktora narciarskiego. Na oficjalnej stronie Trentino, dostępne są formularze zgłoszeniowe, które należało wypełnić, przesłać skan podpisanego podania wraz z skanem uprawnień. Samorząd sprawdzał przesłane dokumenty i następnie wydawał opinię. Jeżeli dokumenty były zatwierdzone, instruktor dostawał dokument na adres mailowy, który później musiał pokazać w razie kontroli. W momencie, gdy instruktor nie pokazał pozwolenia bo takowego nie miał, Carabinieri nakładali mandat w wysokości nawet do 200 euro.

W bieżącym sezonie 2017/2018 obowiązują nowe zasady pracy instruktorów z krajów UE. Początkowo samorząd regionu Trentino wydał decyzję, która pozwalała na pracę w tym regonie, tylko instruktorom PZN. Jeśli ów rozporządzenie weszłoby w życie, większość polskich instruktorów nie miałaby prawa pracować w tym regionie. By zostać Instruktorem PZN swoją drogę rozpoczyna się od demonstratora, pomocnika instruktora a dopiero później otrzymuje się uprawnienia instruktora PZN. Ilość instruktorów PZN jest niewielka w stosunku do zapotrzebowania na instruktorów w czasie ferii zimowych. Większość instruktorów (nie ubliżając nikomu) posiada uprawnienia na szczeblu pomocnika instruktora lub instruktora rekreacji. Po długich negocjacjach SITN-u z samorządem Trentino, osiągnięto porozumienie.

Aktualnie, w regionie Trentino mogą pracować pomocnicy instruktorów, którzy zdeklarują się do podnoszenia kwalifikacji do stopnia instruktora PZN oraz instruktorzy z uprawnieniami ministerialnymi sprzed deregulacji oraz z papierami uzyskanymi na AWF po deregulacji. Kandydaci muszą przejść kurs doszkalający, który będzie uprawniał ich do pracy oraz muszą otrzymać zaświadczenie o podnoszeniu kwalifikacji.

SITN, na swojej stronie, podało oficjalną informację co do wymaganych kwalifikacji. Jest już możliwość składania części dokumentów. Z tego powodu, zachęcamy instruktorów, aby już zaczęli składać następujące dokumenty w Biurze Infrastruktury Turystycznej i Zawodów Branży Turystycznej (esercizio.temporaneo@provincia.tn.it): :

  • kopię ważnego dowodu osobistego bądź paszportu
  • kopia licencji instruktora
  • oświadczenie o znajomości języka włoskiego na poziomie podstawowym niezbędną do pracy w Trydencie
  • odpis zaświadczenia o szkoleniu,
  • zaświadczenie potwierdzające doświadczenie zawodowe
  • ewentualnie oświadczenie o rozpoczęciu akredytowanego kursu szkoleniowego wyższego stopnia


To nie koniec, co najmniej na 15 dni przed rozpoczęciem działalności, instruktorzy muszą wysłać:
  • oświadczenie określające termin i miejsce świadczenia usług
  • zaświadczenie o niekaralności oraz zaświadczenie dot. zarzutów czekających na załatwienie
  • odpis polisy ubezpieczeniowej obejmującej ryzyka wynikające z zawodu instruktora
    narciarskiego. Co do górnego pułapu kwoty polisy,SITN wyjaśnia, że kwota 1.000.000,00 euro jest rekomendowana, lecz nieobowiązkowa.


Wymagania, które postawił samorząd budzą wiele kontrowersji wśród instruktorów oraz organizatorów turystyki. Z powodu licznych kontroli oraz wystawianych mandatów przez Carabinieri, wiele biur podróży zrezygnowało z ofert np. w Val di Sole, Madonnie di Campiglio. Touroperatorzy w tym roku, mają bardzo duży problem z znalezieniem odpowiednich instruktorów, którzy podołają tym wymaganiom. Dodatkowy kurs, na jaki muszą się zapisać instruktorzy, generuje dodatkowe koszty, co często może się nie kalkulować wyjeżdżającemu np. na 2 tygodnie pracy. Mimo to, należy spojrzeć na to od strony Włochów. Każdy pilnuje swojego i nikt nie lubi, gdy ktoś obcy rządzi się nie na swoim terenie.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:


Komentarze:

Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij