Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2007-05-28 do 2007-06-03
(rok 2007, tydzień 22)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2007-05-28 :::


Tańszy roaming?

Zobacz całość »
Parlament Europejski przegłosował rozporządzenie zmuszające operatorów telefonii komórkowej do obniżek cen roamingu. Rozporządzenie Europarlamentu 15 czerwca ukaże się w Dzienniku Urzędowym.
Teraz rozmawianie przez komórkę na wyjeździe będzie tańsze. Już od 15 lipca niższe taryfy powinny objąć 80 proc. użytkowników komórek a wszystkich, najpóźniej 15 września. Nowe taryfy będą obowiązywały tylko na terenie krajów Unii Europejskiej. Średnia cena połączeń telefonicznych w roamingu w UE ma spaść o blisko 70 procent. Wprowadzone zostaną górne limity cen zarówno detalicznych, jak i hurtowych. Z biegiem lat będą one obniżane. Na początek "eurolimit" detaliczny to 49 eurocentów za minutę rozmowy wykonanej oraz 24 eurocenty w przypadku rozmowy odebranej (ceny podane są bez VAT). Po 24 miesiącach stawki mają maksymalnie spaść do 43 i 19 eurocentów.
Jeśli roaming faktycznie jest nam potrzebny pierwszym krokiem będzie włączenie go. Tylko w niektórych ofertach jest on uruchamiany automatycznie. W przypadku telefonu na abonament musimy udowodniać operatorowi, że na roaming zasługujemy. Trzeba być abonentem co najmniej trzy miesiące i regularnie opłacać rachunki, wtedy roaming operator włączy nam od ręki i za darmo. Jeśli natomiast tych warunków nie spełniamy, operator może żądać kaucji. Najważniejszą rzeczą dotycząca roamingu jest to, że osoba przebywająca za granicą płaci nie tylko wtedy, gdy sama wykręca numer, ale również wtedy, gdy odbiera połączenie. Co prawda przy odbieraniu jest to znacznie mniej, ale i tak są to niemałe kwoty. Np. turysta w Egipcie za odebraną rozmowę zapłaci ok. 4 zł za minutę, a w Tajlandii już ponad 8 zł! Co więcej, zapłacimy także wtedy, gdy mamy wyłączony telefon, ale mamy aktywną pocztę głosową. Dlatego przedstawiciele Ery radzą, aby przed wyjazdem wyłączyć pocztę.
Opłaty za rozmowy w roamingu mogą być wyższe lub niższe nawet w obrębie tegoż samego kraju, uzależnione jest to od operatora. Opłata w roamingu składa się ze stawki zagranicznego operatora i marży naszego dostawcy usług telefonicznych. Najlepszym rozwiązaniem jest poszukać za granicą operatora powiązanego kapitałowo z naszym dostawcą. Klienci sieci Orange powinni szukać innych sieci Orange, Ery operatorów związanych z T-Mobile, a Plusa sieci powiązanych z Vodafone, udziałowcem Plusa. Najlepiej jeszcze przed wyjazdem sprawdzić na stronach internetowych naszego operatora ile kosztuje roaming w poszczególnych firmach, i wybrać oczywiście tę najtańszą. Będąc za granicą należy wyłączyć z menu "automatyczny wybór sieci", bo wtedy telefon za granicą loguje się do sieci operatora o najsilniejszym sygnale na danym obszarze. Następnie wybrać "wybór ręczny" i wtedy aparat wyszukuje wszystkie sieci dostępne na danym terenie i można wybrać z listy tę, którą chcemy.
Przed każdą decyzją uruchomienia roamingu czy przed kolejnym wyjazdem, warto sprawdzić, czy nasz operator nie proponuje promocji lub stałych stawek w roamingu pod warunkiem wykupienia konkretnej taryfy.
Europejski standard GSM upowszechnia się coraz bardziej na całym świecie, ale trzeba wiedzieć, że w niektórych krajach istnieją sieci komórkowe, w których telefony GSM nie zadziałają. Może to mieć miejsce w niektórych sieciach w Ameryce Północnej, Południowej lub na Dalekim Wschodzie. Warto więc przed wyjazdem sprawdzić, czy nasz aparat będzie działał za granicą. Jeśli nie to można wypożyczyć w salonie operatora odpowiedni telefon. Jednak nie jest to usługa tania, cena może sięgnąć nawet 100 zł na tydzień, a do tego operator dodatkowo może zażądać do 1 tys. zł kaucji.

Zobacz całość »



Pomoc medyczna na wakacjach

Zobacz całość »
Aby korzystać za granicą z bezpłatnej opieki medycznej należy przed wyjazdem zaopatrzyć się w EKUZ. Jest to Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, która uprawnia do leczenia w nagłych przypadkach w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego (Unii Europejskiej plus EFTA), w Szwajcarii i na terytoriach Gwadelupy, Martyniki, Reunion, St-Pierre-et-Miquelon, w Gujanie Francuskiej, na Azorach i Maderze oraz na Majorce i Wyspach Kanaryjskich.
Jeśli ktoś wybiera się w podróż na Grenlandię, Wyspy Owcze, wyspy Jersey, Guernsey, Alderney, Herm, Sark oraz Man, będzie musiał liczyć się z pokryciem kosztów leczenie z własnej kieszeni.
Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego jest ważna przez dwa miesiące. Aby ją otrzymać należy złożyć wniosek w NFZ (który można nabyć w biurze Funduszu albo ściągnąć ze strony www.nfz.gov.pl). Wniosek można do NFZ przesłać pocztą albo faksem.
Brak Karty nie przekreśla naszych szans na uzyskanie pomocy medycznej za granicą. W razie potrzeby NFZ wystawi certyfikat zastępczy i wyśle pocztą albo faksem. Gdy jednak tego nie mamy płacimy sami, ale wtedy trzeba zbierać rachunki i po powrocie zgłosić się z nimi do NFZ. Można wtedy starać się o odzyskanie pieniędzy (nie dotyczy to Hiszpanii). Poza kartą NFZ warto zawrzeć polisę od kosztów leczenia z tytułu choroby lub następstw nieszczęśliwych wypadków, można z niej pokryć dodatkowe koszty.
Pomoc medyczna w:
Austrii
W szpitalu można przebywać maksymalnie 28 dni w roku i płaci się 10-15 euro za każdy dzień pobytu. Leczenie zębów to koszt uzależniony od dentysty i usługi. Leki na receptę refundują regionalne kasy chorych (dopłata - 4,45 euro). Ale muszą być w austriackim spisie lekarstw. Lekarz musi mieć umowę z kasą. Koszt leków spoza spisu jest refundowany tylko za zgodą głównego lekarza kasy chorych. Numer tel. na pogotowie - 144. Do najbliższego szpitala transport jest nieodpłatny. Powrót do kraju zawsze na własny koszt. Ratownictwo górskie i transport lotniczy są odpłatne.
Na Cyprze
Za wizytę lekarską i stomatologiczną jest zryczałtowana opłata - 1 funt cypryjski. Szpital i leczenie specjalistyczne wymaga skierowania. Pogotowie i transport do Polski jest płatny. Leki na receptę z refundacją tylko u lekarzy państwowej służby zdrowia. W aptece trzeba okazać się EKUZ.
Czechach
Do szpitala w nagłym wypadku kieruje specjalista. Stomatologia - płaci się za część usług. Recepty są refundowane w pełni, częściowo lub w ogóle. Pogotowie - numer tel. - 112 lub 155. Transport pogotowiem jes bezpłatny, ale koszty powrotu do Polski są płatne.
Francji
Za wizytę lekarską najpierw płaci się z własnej kieszeni, potem ubiega się o zwrot do 70 proc. w lokalnej kasie chorych (CPAM). Porada lekarza ogólnego kosztuje 20 euro, specjalisty 27 euro. Od zwracanej kwoty odlicza się dodatkowo 1 euro za każdą poradę. Przysługuje prawo do zwrotu 100 proc. ceny leków niezbędnych lub 65, 35 i 15 proc. innych. Nie ma zwrotu za leki z symbolem trójkąta. Koszty badań i analiz laboratoryjnych są zwracane w 60 proc., a koszty porady ambulatoryjnej w szpitalu w 75 proc. Za leczenie w szpitalu z reguły kasa chorych zapłaci 80 proc. kosztów. Pogotowie - numer tel. - 15. Koszty transportu pogotowiem zwracane w 65 proc. Powrót do Polski jest odpłatny. Refundacją objęte są tylko recepty wystawione przez lekarza lub stomatologa mającego umowę z systemem służby zdrowia. Od lekarza, stomatologa i w aptece otrzymuje się specjalny dokument tzw. Feuille de Soins. Aby otrzymać zwrot poniesionych kosztów leków, z opakowań należy odkleić małe białe lub niebieskie nalepki z ceną i przykleić je na kwit.
Grecji
Lekarz, stomatolog przyjmuje bezpłatnie tylko w placówkach IKA lub tych, które mają z nim umowę. Wizyta u lekarza specjalisty w ośrodku zdrowia bez skierowania jest możliwa tylko po godzinach przyjęć. Za leczenie prywatne płaci się samemu. IKA może zwrócić część poniesionych kosztów na podstawie szczegółowych rachunków. Za dodatkowe badania i świadczenia trzeba zapłacić. Za leki na receptę wystawioną przez lekarza z ubezpieczenia płaci się do 25 proc. ceny. Leki trzeba kupić w aptece IKA w ciągu pięciu dni. Pogotowie - numer tel. - 166.
Hiszpanii
Tutaj trzeba zastrzegać, że chce się być traktowanym zgodnie z przepisami UE. Należy korzystać ze świadczeń w godzinach przyjęć w ramach państwowej opieki i żądać umieszczenia w sali wieloosobowej. W innym razie potraktują nas jako pacjenta prywatnego i obciążą pełnymi kosztami. Za usługi dentysty jest pełna odpłatność. Niektóre leki są refundowane. Bezpłatne są dla emerytów i rencistów. Pogotowie - numer tel. - 112. Gdy jest niezbędne i zalecone przez lekarza wtedy jest bezpłatne. W Hiszpanii bardzo przydaje się polisa od kosztów leczenia z tytułu nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku, bo dostęp do świadczeń w ramach powszechnego systemu jest niesamowicie ograniczony.

Zobacz całość »



Park Dickensa w Anglii

Zobacz całość »
W Chatham w hrabstwie Kent otwarto nowy, tematyczny park rozrywki. Park Dickens World (Świat Dickensa), poświęcony jest życiu i twórczości pisarza angielskiego Charlesa Dickensa.
Otwarcie parku planowano na 20 kwietnia, lecz inauguracja opóźniła się gdyż, według opinii kierownictwa, był problem z materiałami do pokazów interaktywnych. Dickensowski park rozrywki kosztował 62 mln funtów szterlingów. Jego powierzchnia rozpościera się na terenie czterech akrów (1,62 ha). Największą atrakcją jest przejażdżka łódką przez Anglię czasów Dickensa. Podczas podróży można zapoznać się z realiami czasów Dikensowskich i usłyszeć odgłosy miasta sprzed 150 lat.
Ciekawostką jest otworzone w parku londyńskie więzienie Newgate, które figuruje w kilku utworach Dickensa. Nie zabrakło też klasy z wiktoriańskiej szkoły z powieści "Nicholas Nickleby" czy domu nawiedzanego przez duchy Ebenezera Scrooge`a z "Powieści wigilijnej". Odwiedzających Park Dickens World witają postacie z epoki wiktoriańskiej, które wyglądają jakby właśnie zeszły ze stron dzieła Dickensa. Można spotkać wśród nich karcianych szulerów, kwiaciarki, kieszonkowców i stróży porządku.
Kierownictwo parku przewiduje do 300 tysięcy gości rocznie. Ideą parku, poza dostarczeniem rozrywki, jest również zachęcenie ludzi do sięgnięcia po książki Dickensa.

Zobacz całość »



Humorystyczny przewodnik po Czechach

Zobacz całość »
Przed wyjazdem do Czech dobrze jest zapoznać się z przewodnikiem pt. "Czechy - gospoda pełna humoru", którego autorka Izabela Krausová-Żur podkreśla, że Praga to nie tylko miasto degustacji piwa.
Obszerny rozdział I książki zawiera wiele szczegółowych informacji przydatnych przy planowaniu podróży, czyli np. formalności, komunikacja, noclegi, jedzenie, zwiedzanie, adresy i kontakty. Interesujące są opisy kultury, tradycji a także atrakcji krajobrazowych.
Autor przewodnika proponuje zwiedzanie Czech według pewnego schematu. Można przemierzyć ten kraj wzdłuż i wszerz poruszając się po dziesięciu zróżnicowanych trasach. Szlaki te zostały zaplanowane dość szczegółowo, tak aby objęły wszystkie miejsca charakterystyczne dla danego regionu i nakreśliły jego bogactwo.
Dwa szlaki turystyczne to trasa umożliwiająca zwiedzanie zabytków wpisanych na listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO. Dzięki korzystaniu ze schematu odwiedzimy także krainę wina Morawy oraz samozwańcze Królestwo Wołoskie z czeskimi Karpatami. Między opisami tras i architektury można poczytać interesujące ciekawostki i anegdoty. Przykładowo są to: przepisy kulinarne, jak dawniej wyglądały zbiory chmielu, a także rady jak zdobyć paszport winiarski. Czechy słyną również z różnorodności szlaków rowerowych, dlatego też w piątej części przewodnika przedstawiono wybrane szlaki rowerowe.
Przewodnik ma zabarwienie humorystyczne, a jego gawędziarski styl książeczki zachęca do podróży i odkrywania uroków kraju. Wadą przewodnika jest fakt, że zawiera on błędy językowe, usterki stylistyczne i przeoczenia. To największy zarzut pod adresem tego w prawdzie dobrego przewodnika.

Zobacz całość »



Międzynarodowe przekazy pieniężne formą szybkiego zasilenie finansowego na wakacjach

Zobacz całość »
Co robić gdy na wakacjach zabraknie nam pieniędzy albo zgubimy kartę kredytową? Przesyłanie pieniędzy w kopercie może trwać bardzo długo i jest mało bezpieczne. Przelew bankowy może być niesamowicie drogi. Najlepszym rozwiązaniem będzie przekaz pieniężny.
Obecnie na rynku jest wiele firm specjalizujących się w zagranicznych przekazach pieniężnych. Przekazane pieniądze można odebrać na końcu świata nawet tego samego dnia. W Polsce tego typu przekazy oferują międzynarodowe firmy pośredniczące, jak Western Union, Money Gram i LCC International.
Największą firmą jest amerykański Western Union. Przekaz pieniężny można odebrać w ponad 245 tys. placówkach w 200 krajach na całym świecie. Nadawca przekazu wpłaca określoną sumę pieniędzy w oddziale lub placówce współpracującej z Western Union, a adresat już po kilku minutach odbiera gotówkę po okazaniu dowodu tożsamości. W wyjątkowej sytuacji, gdy odbiorca nie ma żadnego dowodu tożsamości pieniądze można odebrać na określone hasło. Jednak w tym przypadku jest pewne ograniczenie kwotowe. Kwota nie może przekraczać równowartości 500 dolarów. Zazwyczaj przekazy pieniężne wypłacane są w gotówce, niektórzy agenci proponują też wypłatę w czekach. Przekazy wysyłane za granicę zawsze podlegają kontroli dewizowej, dlatego też maksymalna kwota nie może przekraczać równowartości 7,5 tys. dolarów. W Polsce przekazy pieniężne można zlecać w złotówkach, euro i dolarach. Za granicą pieniądze są wypłacane w lokalnej walucie. Wówczas należy liczyć z dodatkowym kosztem wynikającym z różnic kursowych. Western Union za dodatkową opłatą powiadomi wskazanego odbiorcę o tym, że pieniądze są już do odbioru. Przekazy Western Union są dostępne już w Polsce w większości banków. Największym partnerem Western Union w Polsce jest BPH, świadczący usługi w 1370 placówek.
Drugim największym pośrednikiem oferującym międzynarodowe przekazy jest Money Gram. Jego usługi są w Polsce oferowane w placówkach banku Pekao. Pieniądze przekazane za pośrednictwem Money Gram można odebrać w 37 tys. oddziałach w 150 krajach na świecie. Przy odbiorze gotówki trzeba podać numer referencyjny, który został nadany przez osobę zlecającą przekaz. Maksymalna kwota, którą można przesłać to 6,8 tys. euro. Opłata za przesłanie pieniędzy jest uzależniona od kwoty przekazu i waha się od 20 do 300 euro.
Międzynarodowe przekazy pieniężne oferuje też firma LCC International. Przekaz gotówki można zlecić telefonicznie lub osobiście. Jest jedno utrudnienie, osobiście można to zrobić tylko w jednej agencji LCC w Poznaniu. Na gotówkę trzeba czeka się do 24 godzin a można ją odebrać w placówkach oferujących usługi LCC w ponad 80 krajach świata. Standardowy koszt przekazu to 30 zł.
Na obszarach wiejskich, gdzie nie ma zbyt wielu oddziałów banków, największa popularnością cieszy się przekaz pocztowy Poczty Polskiej.
Niestety na transfer pieniędzy czeka się znacznie dłużej niż w przypadku międzynarodowych przekazów pieniężnych. Dużą zaletą jest to, że nie trzeba szukać oddziału, gdzie można odebrać pieniądze, bo listonosz za granicą dostarczy gotówkę pod wskazany adres.
Z reguły adresat w Europie powinien otrzymać pieniądze po 8-13 dniach. Listonosz z pieniędzmi nie zapuka do nas w Niemczech, Wielkiej Brytanii, czy w Stanach Zjednoczonych. Kraje te nie podpisały umowy z Pocztą Polską na realizację takich przekazów pieniężnych. Poczta Polska wysyła zagraniczne przekazy pieniężne do 25 krajów, głównie w Europie. Przekaz do kwoty 500 zł kosztuje 13 zł, do kwoty 1000 zł kosztuje 20 zł, a za każde kolejne 100 zł trzeba dopłacić 10 zł.

Zobacz całość »



Turystyka medyczna w Łodzi w rozkwicie

Zobacz całość »
Turyści z Europy Zachodniej, USA, a nawet krajów arabskich coraz częściej przyjeżdżają do Łodzi na leczenie - pisze Dziennik Łódzki. Do polskiej metropolii przyciąga ich fachowość i cena usług. Za to samo u siebie zapłacą bowiem kilkakrotnie drożej. Co więcej, niektóre kliniki poza usługami medycznymi oferują pacjentom zwiedzanie miasta z profesjonalnym przewodnikiem.
W prywatnym szpitalu w centrum Łodzi co miesiąc z otyłości leczy się kilku zagranicznych pacjentów. W Łodzi założony zostanie im specjalny balon żołądkowy, który zahamuje apetyt i przyspieszy chudnięcie. To jedna z często stosowanych metod odchudzania na Zachodzie, tyle że dość kosztowna.
Przykładowo w Belgii kosztuje ona około 15 tys. zł, a w Holandii przynajmniej 17 tys. zł. W łódzkiej klinice tylko 7,5 tys. zł. Dlatego pacjentów przybywa. Dodatkowo, od roku łódzki Uniwersytet Medyczny poza samymi usługami medycznymi oferuje cudzoziemcom usługi specjalnie w tym celu kształconych pilotów.
Nad rozwojem turystyki medycznej w Łodzi czuwają kliniki, piloci i agenci turystyki medycznej, którzy prowadzą kampanię marketingową i zachęcają obcokrajowców, by przyjechali leczyć się w Łodzi.

Zobacz całość »



Warszawa: Kucharze i kelnerzy domagają się podwyżek

Zobacz całość »
Warszawskie restauracje podkupują sobie pracowników. Pomimo, że C.K. Oboźnia, austriacka winiarnia przy ulicy Oboźnej 9, działa od zaledwie ośmiu miesięcy, personel zmienił się tam już trzy razy- czytamy w Gazecie Wyborczej.
Jednego z kucharzy C.K. Oboźni kupiła konkurencja. Joanna Budka, menedżerka lokalu wyznała - Siedzieliśmy przy stoliku incognito i byliśmy świadkami, jak pewna pani podeszła do baru i zaczęła wypytywać kucharza. Co gotuje, jak pracuje. Słuchaliśmy z właścicielem zdumieni. Zdemaskował nas przypadkiem pracownik. Pani szybko wręczyła kucharzowi wizytówkę i uciekła. Tydzień później uciekł kucharz. Nagle z godziny na godzinę zostaliśmy bez kucharza.
Jeden z kelnerów po próbnym miesiącu w C.K. Oboźnia otrzymał w innym lokalu większe pieniądze. Joanna Budka zaznacza - Jakiś czas dawaliśmy sobie radę bez obsługi, ale gdy jest cieplej, ruch się zwiększa ze względu na ogródek letni. Dodaje - Kelnerów szukaliśmy miesiąc. Od osób, które przychodziły na rozmowy kwalifikacyjne, słyszałam, że będą pracować od ósmej do szesnastej, a nie przez dwanaście godzin, jak to jest przyjęte w gastronomii. Że nie muszą u nas pracować, bo znajdą pracę wszędzie. Nie można dać sobie wejść na głowę.
Joanna Budka zapewnia, że warunki finansowe są dobre. Dodatkowo firma oferuje swoim pracownikom umowę o pracę, a nie umowę-zlecenie, co w gastronomii jest bardzo powszechne. Kucharz zarabia na rękę 1,6 tys. zł., a kelner 800-1000 zł plus napiwki od 1 tys. do 1,5 tys. zł miesięcznie.
Właściciel winiarni zabiera również swój personel do Austrii. Stefan Hnatek zaznacza - Wyjeżdżamy na dwa-trzy dni, żeby kelnerzy zobaczyli, skąd jest wino, które podają, żeby wiedzieli, kto je produkuje, jak to wygląda. Dodaje - Tyle że po powrocie załoga mi ucieka. A najbardziej dziwi mnie, że większość osób, która umawia się na rozmowę kwalifikacyjną, w ogóle nie przychodzi.
Stefan Hnatek w Polsce jest od dziesięciu lat. Jeszcze nie przyzwyczaił się do tego, że aż tak trudno o kelnera zawodowego. W Warszawie, kelnerzy pracują dorywczo. Zazwyczaj są to studenci lub osoby, które w rzeczywistości szukają innej pracy.
Właściciele C.K. Oboźnia chcieliby, aby kelner znał się na winach i daniach, a także wiedział, jak powstaje obiad i mógł go spróbować. Podkreślają - Marzymy o stałych pracownikach, o załodze, której ufamy i która będzie z nami dłużej, bo myślimy o sieci winiarni
Kelnerzy i kucharze zaznaczają, że chcą zarabiać więcej. Natomiast właściciel wyjaśnia, że podwyżki pensji odbiją się źle na ofercie lokalu. Stefan Hnatek wyznał - Boję się, że w Warszawie będzie tak jak kiedyś w Wiedniu. Presja podwyżkowa była tak duża, że wszystko w restauracjach mocno zdrożało. I lokale zaczęły padać. O swój się nie boję, bo jest niszowy, ale myślę, że problem będą miały te restauracje, które mają podobne do siebie oferty.
Wielu warszawskich restauratorów przyznaje, że pracownicy ostatnio domagają się podwyżek. Jeden z restauratorów ze Śródmieścia zaznacza - Naprawdę dobrych kucharzy jest mało. Właściciel dwóch restauracji dodaje - Dziś zostają nimi coraz częściej młodzi mężczyźni, właściwie chłopcy, którzy mają wyobraźnię, chce im się pracować, ale wciąż mało umieją. Zanim wyrobią sobie markę, muszą jeszcze długo dojrzewać w pracy. Swoim kucharzom finansuję wyjścia do konkurencji. Dostają listę adresową lokali, które mają odwiedzić i tam zjeść. Opowiadają, jak długo czekali na obiad, czy był smaczny, jak podany, czego używa się do ozdobienia nakrycia. Niedawno płaciłem kucharzom 2-2,5 tys. zł. Teraz poniżej 3,5 tys. zł nikt nie chce pracować.

Zobacz całość »



Niemowlak musi być obecny przy wyrabianiu paszportu

Zobacz całość »
Rodzice, którzy zamierzają wyrobić dzieciom paszport, muszą przyjechać z nimi do urzędu paszportowego. Coraz częściej wygląda tam jak w żłobku.
Przyjazdy po paszport wraz z dziećmi jest problem zarówno dla rodziców jak i urzędników. Alicja Subocz, dyrektor opolskiego urzędu paszportowego poinformowała - Zrobiliśmy już nawet specjalną przebieralnię i półeczki, bo rodzice musieli przebierać dzieci na biurkach. Chcemy wyjść wszystkim naprzeciw i jakoś poradzić sobie z tym przepisem. To rzeczywiście uciążliwe dla urzędników i dla rodziców.
Joanna Głowacka z synkiem Kubusiem do Opola musiała przyjechać aż z Brzegu. Zaznacza - Ten przepis jest bez sensu. Przecież dla dziecka to bardzo męczące. Czy jego obecność coś tu zmienia?
Wcześniej, aby wyrobić dziecku paszport, wystarczająca była zgoda rodziców oraz ich obecność. W lipcu ubiegłego roku wprowadzono paszporty biometryczne, czyli takie w których komputerowo zapisane są znaki szczególne, np. ściągnięte z twarzy. Jednak małym dzieciom takich znaków się nie ściąga, a mimo to ich obecność jest obowiązkowa. Urzędnik musi stwierdzić, czy przyprowadzone dziecko to właśnie te ze zdjęcia.
Subocz przyznaje - Szczególnie we wschodniej Polsce zdarzały się przypadki, że ludzie wyrabiali paszporty nie swoim dzieciom. Często te były innej narodowości. Z drugiej jednak strony wszystkie śpiące niemowlaki są do siebie podobne, więc urzędnikowi łatwo się pomylić. Najlepiej byłoby, gdybyśmy jednak zaufali rodzicom.
Opolski urząd paszportowy wysłał w tej sprawie pismo konsultacyjne do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dyrektorka zaznacza - To nie tylko nasz problem. Na to samo skarżą się koledzy z Katowic i Wrocławia, z którymi rozmawiałam.
Jednak rodzice oraz urzędnicy będą musieli sobie poradzić z niedogodnościami przynajmniej do końca 2007 roku. Michał Rachoń, rzecznik MSWiA poinformował - W ministerstwie pracujemy nad nowelizacją tej ustawy. Powinna ona wejść w życie do końca bieżącego roku. Wtedy w urzędzie będą się musiały stawiać dzieci od lat pięciu.

Zobacz całość »



Pomysły easyJet na wakacje w dzieckiem

Zobacz całość »
Tanie linie easyJet przygotowały szereg propozycji na wypoczynek z dziećmi. Podróżując z tanimi liniami można m.in. zobaczyć Dziecięcy Festiwal w Bristolu i w Glastonbury, Festiwal St. Pauls, zwiedzić zoo w Dortmund czy też wziąć udział w obchodach dla entuzjastów Gwiezdnych Wojen.
Poniżej zamieszczamy propozycje easyJet:
Bristol
Dziecięcy festiwal w Bristolu
3-6 sierpnia 2007 r.
Każdego dnia festiwalu organizatorzy gwarantują ponad 20 różnych przedstawień. Iluzjoniści tylko czekają, żeby nauczyć pociechy paru magicznych sztuczek. Teatr dziecięcy zaprasza widzów w każdym wieku, a najodważniejsi będą mogli spróbować swoich sił na prawdziwych urządzeniach cyrkowych. W tych dniach Durdham Downs są pełne podekscytowanych dzieciaków, przygotowujących kolorowe maski na finałową paradę. Są też koła garncarskie, przy których każdy może stworzyć swoje własne arcydzieło.
Festiwal dziecięcy Glastonbury
10-13 sierpnia 2007 r.
Bristol to najlepsze miejsce wypadowe na sławny festiwal muzyczny Glastonbury. Jak zwykle, impreza będzie cieszyła się wielką popularnością. Park rozrywki Abbey, oddalony od bristolskiego lotniska zaledwie o godzinę drogi, rozbrzmiewa w tych dniach dźwiękami zabaw. Walenie w bębny czy lekcje magicznych sztuczek - tu każde dziecko znajdzie wspaniałą rozrywkę.
Festiwal St. Paul´s
7 lipca 2007 r.
Festiwal St. Paul’s to jedno z największych wydarzeń w Bristolu. W tym roku będzie jeszcze bardziej huczny, bo obchodzi swoje 40-lecie. Karnawał St. Paul’s to wielka parada kolorowych kostiumów, dźwięków i tańca, ukazujących tradycje kultur z całego świata. Co roku przyciąga on ponad 40 000 gości. Oprócz wspaniałej zabawy w ulicznym korowodzie, warto tu skosztować jedzenia typowego dla różnych kontynentów. W tym roku po raz pierwszy oprócz głównej sceny organizatorzy zapewnią świetną rozrywkę dla najmłodszych. Więcej informacji można znaleźć na stronie www.visitbristol.co.uk.
easyJet lata do Bristolu z Krakowa. Bilety można rezerwować na stronie przewoźnika.
Dortmund
ZOO
Po wizycie w dortmundzkim ZOO goście zazwyczaj nie potrafią ukryć zaskoczenia. Niepowtarzalna organizacja, zawrotna liczba 2500 gatunków zwierząt z całego świata - ze szczególnie dużą reprezentacją fauny Ameryki Południowej, trzypiętrowa szklana konstrukcja mieszcząca tropikalny las deszczowy - to wszystko robi ogromne wrażenie. Dla najmłodszych zorganizowano ZOO z maskotkami i plac zabaw. Ta wycieczka na pewno pozostawi niesamowite wspomnienia.
easyJet lata do Dortmundu z Krakowa. Bilety można rezerwować poprzez stronę linii.
Londyn
30 lat Gwiezdnych Wojen
13-15 lipca 2007 r.
Po raz pierwszy w historii, Gwiezdne Wojny opuściły daleką Amerykę i przeniosły się na nasz kontynent! Największą w Europie imprezę z okazji 30. rocznicy powstania filmu zaplanowano w londyńskim Earl’s Court. Trzydniowe obchody ściągną entuzjastów Gwiezdnych Wojen z całego świata. Fani już nie mogą doczekać się tego wyjątkowego wydarzenia, a kolekcjonerzy zacierają ręce na niepowtarzalne, limitowane gadżety filmowe. Organizatorzy przewidują, że impreza zgromadzi ponad 20 tysięcy osób z całej Europy. Lokalizacja pomiędzy dwoma stacjami metra (Piccadilly i District) zapewnia bardzo wygodny dojazd z całego Londynu.
Lord Mayor’s Themes Festival
15-16 września 2007 r.
Lord Mayor’s Themes Festival to impreza dla dzieci, rozciągająca się z Westminsteru do samego mostu Tower. Niewątpliwie jest to wydarzenie, na którym nie może Was zabraknąć - ta uliczna parada dzieci i nastolatków jest jednym z najbardziej kolorowych wydarzeń w całorocznym kalendarzu Londynu.
easyJet lata do Londynu z Warszawy i Krakowa. Bilety można rezerwować na stronie przewoźnika.

Zobacz całość »



Poznań: rozwój turystyki dzięki gejom i lesbijkom?

Zobacz całość »
W Poznaniu mieszka ponad 45 tysięcy gejów i lesbijek. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców stanowią oni najwyższy odsetek w Polsce - około 8%. Organizacje homoseksualne, które przeprowadziły badania przekonują - To dla Poznania szansa na ożywienie turystyki.
Jednak poznańscy radni do tego pomysłu odnoszą się raczej z dystansem. Dodatkowo socjologowie podważają metodologię oraz wyniki badań. Badania preferencji seksualnych Polaków przeprowadzone zostały przez Towarzystwo Ekonomiczne na rzecz Gejów i Lesbijek (TEGL). Ankiety z pytaniami o preferencje seksualne publikowane były w internecie. Odpowiedziało na nie blisko półtora tysiąca osób z kilku miast Polski.
Ze wstępnych analiz QM Research wynika, że najwyższy odsetek gejów i lesbijek ma Poznań - około 8%. Liczba homoseksualistów przekracza tam 45 tysięcy. Na kolejnych miejscach znalazły się Kraków, Zielona Góra i Katowice.
Statystyczny poznański homoseksualista ma od 20 do 29 lat, dobrze zarabia, jest otwarty na świat i nie boi się przyznawać do swojej orientacji seksualnej. Specjaliści zastanawiają się, czy tego typu badania internetowe są wiarygodne. Według nich co dwunasty poznaniak jest gejem lub lesbijką. Krzysztof Podemski, socjolog z UAM zaznacza - To nadużycie. Dla mnie ta liczba jest nieprawdopodobna.
Według Podemskiego odsetek homoseksualistów w Polsce wynosi około 3%. Natomiast członkowie TEGL przekonują, że gejów i lesbijek w Polsce jest około 2,3 miliona, czyli 6,1%. Michał Hucał podkreśla - Poznań nie kojarzy się dobrze, choćby ze względu na słynny marsz równości. A ta liczba gejów i lesbijek wskazuje na to, że miasto może przyciągnąć jeszcze więcej turystów z Niemiec i Holandii, którzy już dziś chętnie odwiedzają poznańskie kluby. Wielkopolska może to wykorzystać.
Obecnie w centrum Poznania działają przynajmniej cztery kluby dla gejów. Wejść tam można jedynie za okazaniem karty klubowej. Jednak poznańscy radni odrzucają taki pomysł na rozwój turystyki. Norbert Napieraj z PiS zaznacza - Nie wyobrażam sobie, by promować turystykę na przykład hasłem "Poznań polską stolicą homoseksualizmu". Nasze miasto ma do zaoferowania coś więcej, niż kluby dla gejów.
Dominik Herberholz z LiD dodaje - Najpierw powinniśmy pokazać, że jesteśmy tolerancyjni wobec osób o odmiennej orientacji seksualnej. Bez tego nie przyciągniemy turystów z Niemiec czy Holandii. Podobnego zdania jest Hubert Świątkowski z PO - Nie sądzę, żeby wykorzystanie w promocji turystycznej danych o liczbie homoseksualistów przyniosło Poznaniowi sukces.

Zobacz całość »



Powołano miejski Komitet Organizacyjny 2012 w Krakowie

Zobacz całość »
W Krakowie powołano do życia specjalny Komitet Organizacyjny, który zajmie się Euro 2012 w tym mieście. Na czele Komitetu stanął prezydent miasta Jacek Majchrowski.
W skład komitetu weszli również:
- Wiesław Starowicz (zastępca prezydenta Krakowa do spraw infrastruktury miasta - w komitecie pełnić będzie funkcję zastępcy przewodniczącego),
- Tadeusz Trzmiel (zastępca prezydenta Krakowa do spraw inwestycji miejskich),
- Grażyna Leja (pełnomocnik prezydenta Krakowa do spraw turystyki),
- Andrzej Oklejak (pełnomocnik prezydenta Krakowa do spraw prawnych),
- Henryk Kasperczak, przedstawiciele klubów PiS i PO w Radzie Miasta Krakowa.
Postanowiono również, iż gdyby Kraków otrzymał prawo organizacji meczy podczas Euro 2012, to spotkania będą się odbywać na przebudowywanym stadionie Wisły. - W tym roku będzie wybudowany pawilon medialny i prawdopodobnie rozstrzygnięty przetarg na budowę pozostałych trybun. Jeśli uda się go wcześniej rozstrzygnąć, to chcielibyśmy, aby trybuna C była już w tym roku zlikwidowana - mówił o pracach na stadionie "Białej Gwiazdy" prezydent Krakowa.
Majchrowski zapowiedział również modernizację stadionów Cracovii i Hutnika Kraków, które mają pełnić funkcję obiektów treningowych w trakcie trwania mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku.

Zobacz całość »



::: 2007-05-29 :::


Lato muzycznych festiwali

Zobacz całość »
Lato to w Czechach okres zabawy i muzyki, odbywają się tam bowiem różnorodne festiwale muzyczne.
Jedną z najbardziej prestiżowych imprez w Czechach jest festiwal ROCK FOR PEOPLE. XII edycja festiwalu odbywać się będzie od 4 do 6 lipca 2007 w Festival parku w Hradcu Královem. Na scenach wystąpi ponad 120 zespołów z 20 krajów świata. Można będzie zobaczyć grupę THE KILLERS, pionierów muzyki elektronicznej BASEMENT JAXX, szwedzki zespół THE HIVES czy kalifornijski FLIPSYDE. Nie zabraknie także czołowych czeskich wykonawców. Ceny biletów na imprezę to: 740 CzK - w przedsprzedaży, 900 CzK - na miejscu. (www.rockforpeople.cz / www.rockforpeople.com)
Szósta edycja festiwalu Colours of Ostrava będzie miała miejsce w centrum Ostrawy w terminie od 12 do 15 lipca 2007. Zabawa potrwa 4 dni i zagości gwiazdy sceny czeskiej i zagranicznej, od world music poprzez rock aż po gatunki alternatywne. Największymi gwiazdami festiwalu będzie obok Gorana Bregovića z Wedding and Funeral Band, grupa Gipsy Kings z Francji i piosenkarka Marianne Faithfull. Nie zabraknie też przedstawień teatralnych i tanecznych oraz zabaw dla dzieci. Totalną nowością będzie program Colours Plus. W ramach tego programu turyści będą mogli korzystać z szeregu usług i zniżek, dotyczących nie tylko samego festiwalu, ale również transportu i instytucji kulturalnych w Ostrawie. Ceny biletów na festiwal: 750 CzK - przedsprzedaż, 890 CzK - na miejscu. (www.colours.cz)
Piąta edycja największego międzynarodowego rockowego festiwalu open-air w Czechach, MASTERS OF ROCK 2007 będzie w dniach 12-15 lipca. Impreza będzie zlokalizowana na terenie fabryki Rudolf Jelínek w Vizovicach. Na festiwalu można będzie zobaczyć artystów z 14 krajów świata, m. in. legendarnych Motörhead, Children of Bodom, Stratovarius. Atrakcją festiwalu będzie światowa premiera "Metal meets Classics“ w wykonaniu Rage i filharmonii z Białorusi. Największe hity przypomną legendy rocka Uriah Heep, Sepultura czy Hammerfall. Cena biletów: 950 CzK - przedsprzedaż, 1100 CzK - na miejscu. (www.mastersofrock.cz)
Niezwykłym festiwalem muzycznym są wakacje Folkowe w Náměšti nad Oslavou. Istota festiwalu jest to, że w ciągu 8 dni, od 21 do 28 lipca, można uczestniczyć w kilku imprezach jednocześnie. Można gościć na festiwalu muzycznym Wakacje Folkowe, wielkim festiwalu warsztatów muzycznych, tanecznych, artystycznych i tekstowych, o nazwie Gniazdo Muz i muzycznym minifestiwalu amatorskich wykonawców Open scena. Przedstawienia odbywać się będą w romantycznym otoczeniu renesansowego zamku i w zabytkowym centrum miasta. Tegoroczna edycja gościć będzie artystów z Norwegii (Mari Boine), Szkocji (Salsa Celtica), USA (Galumpha), Słowacji, Francji, Węgier i Czech. (www.folkoveprazdniny.cz)
Wielokulturowy festiwal SázavaFest w Kácovie jest bardzo renomowanym festiwalem. W tym roku, w dniach od 2 do 5 sierpnia wystąpią dziesiątki wykonawców. Będzie tam zespół Kosheen, była piosenkarka z zespołu Morcheeba Skye Edwards. Nie zabraknie także grup czeskich: J.A.R., Monkey Business, Tata Bojs czy Kryštof. Cena biletu wstępu: 900 Kč. (www.sazavafest.cz)
Czternaste urodziny obchodzi festiwal Vizovickie Tarninobranie. Odbędzie się w terminie 17-19 sierpnia 2007. Większości festiwal ten kojarzy się z wołoską śliwowicą czy konkursem jedzenia knedli ze śliwkami. (www.vizovicketrnkobrani.cz)
Jedenasta edycja festiwalu tanecznego Summer Of Love, który odbędzie się 18 sierpnia 2007 na torze wyścigowym w Pardubicach nosi podtytuł Open Your Mind. Cechą festiwalu jest ukierunkowanie go wyłącznie na najnowszą elektroniczną muzykę taneczną różnych stylów. Będzie to barwny mix progressive trance, techno, electra, drum’n’bass, house oraz nu-rave. Muzyka opanuje 5 głównych i 3 mniejsze sceny. Wizualną, bardzo efektowną stronę festiwalu zapewnią najnowsze technologie, efekty laserowe. (www.summeroflove.cz)
Dla miłośników hip hopu jest przygotowywany HIP HOP KEMP. Organizatorzy zapraszają do Festival parku w Hradcu Královém, w dniach 24-26 sierpnia 2007. Jest to największy w Europie festiwal hiphopowy. Wystąpią m.in. Non Phixion, Little Brother, Guru czy legendarny japoński DJ Krushe. Bilety wstępu są dostępne na stronach www.hiphopkemp.cz, do końca lipca za 895 CzK. (www.hiphopkemp.cz)
Innym festiwalem jest Noc pełna gwiazd w Trzyńcu. Ma miejsce 29-30 czerwca 2007. Na podium sceny wystąpi Alan White i popularna w Czechach fińska grupa Waltari. (www.nocplnahvezd.cz)
Festiwal Koło Trzebonia zaprasza w dniach 29 czerwca do 1 lipca 2007. Oprócz atrakcji muzycznych przygotowano wiele innych imprez, np. wyścig rowerowy czy zabawny Bieg Járy Cimrmana w płaszczu, z walizką. (www.okolotrebone.cz)
Festiwal Słońce rozgrzeje do czerwoności miasto Strážnice w dniu 13 i 14 lipca. W parku zamkowym wystąpią wykonawcy rocka i folku. (www.festival-slunce.cz)
Na festiwalu Noc Wenecka na Małej Skále w dniach 27-29 lipca wystąpią znane czeskie zespoły. (www.benatskanoc.cz)
Kultowy festiwal Trutnov Open Air Music Festival odbędzie się od 16 do 19 sierpnia i będzie gościł wielu czeskich piosenkarzy. (www.festivaltrutnov.cz)
Dance festiwal Hradhouse Boskovice daje możliwość tańczenia do utraty sił. 35 edycja będzie 11 sierpnia2007. (www.hradhouse.cz)
W otoczeniu niezwykłych zabytków spędzimy Wakacje w Telczu, mieście wpisanym na listę UNESCO (www.prazdninyvtelci.cz). Telcz zaprasza w dniach 27 lipca do 12 sierpnia 2007.

Zobacz całość »



POT będzie ponownie współpracować z Radą Krajową Izb Turystyki

Zobacz całość »
W środę, 13 czerwca z inicjatywy Rady Krajowej Izb Turystyki odbyło się spotkanie z Władysławem Majką, prezesem POT. W spotkaniu uczestniczyli prezesi Regionalnych Izb Turystyki oraz prezes Forum Turystyki Regionów ze Szczecina.
Głównym celem spotkania było rozpoczęcie przerwanych kiedyś przez POT roboczych konsultacji z RKIT, a także prezentacja celów działania tej samorządowej grupy przedsiębiorców turystycznych, zrzeszającej około 1000 podmiotów gospodarczych.
Aleksander Giertler, prezes RKIT przy pomocy Marka Migdala, prezesa Forum Turystyki Regionów i byłego członka Rady POT, a także Andrzeja Szymańskiego, prezesa Warszawskiej Izby Turystyki zaprezentował aktualny stan zaangażowania RKIT w sprawy strategiczne turystyki polskiej oraz cele jej działania.
Przedstawiciele RKIT podkreślali niepokojące tendencje w działaniu niektórych Regionalnych Organizacji Turystycznych, które skutkują marginalizacją uczestnictwa w tych działaniach branży turystycznej, między innymi izb turystyki.
Złożona została również deklaracja stałej współpracy z POT na rzecz promocji polskiej turystyki. Prezes POT zadeklarował wolę ponownego włączenia RKIT do ważnych spraw, które inicjuje Polska Organizacja Turystyczna.
Stwierdził również, że jednym z podstawowych celów POT będzie współpraca z regionami, gdzie rola turystycznego samorządu gospodarczego powinna być bardziej znacząca.
W wyniku wspólnie przedstawionych deklaracji, RKIT wyłoniła zespół konsultacyjno - roboczy do współpracy z POT. W jego skład weszli:
- Andrzej Szymański - wiceprezes RKIT, przewodniczący Warszawskiej Izby Turystyki,
- Marek Migdal - prezes Forum Turystyki Regionów,
- Marek Babuska - prezes Krakowskiej Izby Turystyki.

Zobacz całość »



Młodzież na wakacjach nie chce się nudzić i spać w namiotach

Zobacz całość »
Obecnie biura podróży, które specjalizują się w organizowaniu kolonii i obozów muszą się mocno natrudzić, aby zainteresować swoją ofertą dzieci i młodzież. Dziś modne są: strzelanie z wiatrówki, paintball, jazda na quadach i toczenie się w przezroczystej kuli. Natomiast obozy wędrowne i spanie w namiotach odchodzą w przeszłość.
Dziewczęta chętnie uczestniczą w imprezach, podczas których uczą się tańca nowoczesnego, chodzą na aerobic oraz uczestniczą w zajęciach z poprawiania urody. Dla młodszych dzieci wymyślane są gry i zabawy, często w przebraniach, które zabierają je do świata bajek.
Nadal jeszcze organizowane są obozy i kolonie z programem sportowym, między innymi: żeglarskie, kajakarskie, konne, tenisowe, piłkarskie i rowerowe.
Mimo, że do wakacji pozostał jeszcze miesiąc, najciekawsze propozycje są już sprzedane. Coraz trudniej o wolne miejsca na turnusy w lipcu. Beata Gąsiewska z warszawskiego Biura Usług Turystycznych BUT wyznała - Na niektóre obozy nie mamy już miejsc, tworzone są nawet listy rezerwowe. Dlatego dorabiamy turnusy.
Paweł Stacho, współwłaściciel warszawskiego biura Frajda przyznał, że pozostały im już tylko pojedyncze miejsca.
Pracownicy biur podróży zauważyli, że w tym roku lepiej sprzedają się wyjazdy nad ciepłe morza. Słoneczna pogoda w Bułgarii, Włoszech, Grecji, Chorwacji, czy Hiszpanii jest praktycznie gwarantowana. Dodatkowo po drodze i na miejscu dzieci mogą zwiedzić wiele ciekawych miejsc. Od tego roku zakładowe fundusze socjalne mogą już dofinansowywać zagraniczne wyjazdy dzieci swoich pracowników w taki sam sposób jak krajowe.
Krzysztof Palka, współwłaściciel Indeksu z Katowic zaznacza, że koloni i obozy w kraju i za granicą oferowane są w podobnych cenach. Zaznacza - Mamy wyjazd do Grecji na dwa tygodnie za 1200 zł i do Łeby na dwa tygodnie za1200zł. Nic dziwnego, że niektóre turnusy w Grecji czy Włoszech już sprzedaliśmy.
Z ofert krajowych, najchętniej wybierane są wyjazdy nad morze. Firmy, które organizują obozy i kolonie na Kaszubach, Mazurach, Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i innych miejscach wewnątrz kraju proponują bogatszy program.
Biuro Kompas z Gdańska organizuje dwa rodzaje wyjazdów: przygodowe - między innymi: wspinaczka, chodzenie po jaskiniach, paintball, quady, pływanie kajakami, pontonami i żaglówkami oraz tematyczne, na których odbywają się zajęcia z jakiejś dziedziny: komputerowe, taneczne, gitarowe, filmowe, aktorskie, dziennikarskie, czy fotograficzne. Agnieszka Kosiak z Kompasu zaznacza - Dzieci mają na nich codziennie sześć do ośmiu godzin zajęć ze specjalistami. Na przykład na filmowych uczą się obsługiwania kamery i technik filmowania, montowania filmów, podkładania muzyki i głosu, pisania scenariusza.
Obozy tematyczne odbywają się w Kazimierzu nad Wisłą, a pozostałe w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, Górach Sowich i na Kaszubach. Agnieszka Kosiak poinformowała - Największym hitem jest obóz militarny, podczas którego młodzież śpi w lesie w namiotach i odgrywa rolę oddziału do zadań specjalnych, jest wyposażona w broń na plastikowe kulki. Choć warunki nie są na nim łatwe, a dzieci dostają wycisk, bardzo chętnie się zapisują. Natomiast młodsze dzieci wybierają "wakacyjną szkołę magii", "wioskę indiańską" i "maluszkowy obóz bajkowy".
Kaliski Sun Sport organizuje obóz "akcja adrenalina" w Kotlinie Kłodzkiej. Uczestnicy dzielą się na oddziały i rywalizują ze sobą, pokonując kolejne trudności oraz wykonując postawione im zadania. Joanna Kurzawa z biura zaznacza - Czeka ich chodzenie w terenie z kompasem, wspinanie, zawody w parku linowym, nurkowanie w basenie, paintball.
Pomimo wysokiej ceny (od 1290 zł do 1590 zł) obozy quadowy i quadowo-paintballowy mają bardzo wielu zwolenników.
Dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat, Sun Sport przygotował "Przygodę zucha malucha". Dziecko może pojechać z rodzicem. Wówczas rodzic może brać udział w zabawach dziecka (pływanie, nurkowanie, strzelanie z łuku, chodzenie po jaskiniach i na linach, paintball), ale nie musi. Dziecko płaci pełną stawkę, czyli1390zł, natomiast rodzic tylko za nocleg i wyżywienie, czyli 950zł.
W tym roku znacznie wzrosło zainteresowanie młodzieży tańcem. Dlatego też prawie każde biuro wprowadziło do programu zajęcia z tańca. Obóz taneczny jest nowością we Frajdzie. Mariola Nowicka przyznaje - O ile na obóz piłkarski zapisują się niemal sami chłopcy, o tyle na taneczny same dziewczyny. Nowością Frajdy jest również obóz rekreacyjny z elementami survivalu, podczas którego odbywają się zajęcia w terenie, wędkarstwo, strzelanie z łuku i wiatrówki, jazda na rowerze, pływanie kajakami.
Best Harctur wysyła dzieci i młodzież głównie do Grecji, Hiszpanii, Bułgarii, Włoch, Danii, Chorwacji, Francji, na Kretę i Majorkę. Jednak ma też w swojej ofercie wyjazdy nad morze i w góry. Nowością firmy są "Interaktywne warsztaty samoakceptacji i kreowania własnego wizerunku", które odbywają się w Pogorzelicy. Elżbieta Skarżyńska z Best Harcturu wyjaśnia - To warsztaty dla dorastających młodych ludzi, uczące oceny swojej wartości i asertywności.
Natomiast Tourpol z Łodzi zaprasza na "Akademię urody". Jednak najpopularniejszym obozem tego biura jest obóz w Złotym Stoku, który organizowany jest we współpracy z tamtejszą kopalnią złota. W programie znajduje się między innymi pływanie łodzią pod ziemią, płukanie złota oraz odlewanie sztabek złota.
Wyjątkowy jest również wyjazd na dwa tygodnie do dwóch krajów oraz miejsc: na tydzień do Białego Dunajca oraz na tydzień do Starej Lubowny na Słowacji. W tej drugiej miejscowości dzieci mogą przenieść się w czasy późnego średniowiecza. Mieszkają tam w historycznych namiotach, chodzą w dawnych strojach, poznają życie rycerzy, uczą się władać mieczem, biorą również udział w turniejach, lepią garnki, wyplatają koszyki oraz przyglądają się pracy kowala.
Centrum Turystyki Niekonwencjonalnej organizuje obozy w XVII-wiecznym forcie w Srebrnej Górze na granicy Gór Sowich i Baredzkich. W programie obozów są między innymi takie zajęcia, jak: wspinanie się na sztuczną ściankę, strzelanie z łuku, jazda konna, zjazdy kolejką tyrolską i poszukiwanie rudy srebra. Można również wykupić zajęcia specjalne: bębniarskie, salsy, breakdance, capieiry, ceramiczne, fotograficzne, konne.
W ofercie biura jest również obóz "fantazy" i "kolonia hobbitów". Anna Wysocka z CTN wyznała - Najwięcej chętnych zapisało się na obozy konne i "kolonie hobbitów", na niektóre turnusy miejsc już brak.
Podczas obozu młodzież chce mieć dużo zajęć i to najlepiej różnorodnych, a jednocześnie dobre warunki zakwaterowania. Umiera idea wędrowania w górach z plecakiem, spania pod gołym niebem lub w namiocie, gotowania w drodze. Biura podróży przyznają, że znacząco spadło zainteresowanie obozami, podczas których wędruje się z plecakami, śpi pod gołym niebem lub w namiocie oraz gotuje się po drodze. Krzysztof Palka z Indeksu zaznacza - Młodzież nie chce się męczyć, woli leżeć na plaży, pływać, niż targać plecak.

Zobacz całość »



Kolonie językowe dla dzieci i młodzieży

Zobacz całość »
Dzieci i młodzież za sprawą rodziców podczas wakacji często wyjeżdżają na kursy językowe. Podczas takiej edukacyjnej kolonii uczą się języka, ale też grają w piłkę, pływają kajakiem i mają wiele innych ciekawych zajęć.
Najbardziej popularne są oczywiście wyjazdy na kursy języka angielskiego, a następnie niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego, włoskiego i rosyjskiego. Organizatorzy letnich kursów językowych zaznaczają, że wzrasta zainteresowanie językami egzotycznymi, które są mało dostępne w polskich szkołach językowych. Diana Koza z Lexis, przedstawiciela zagranicznych szkół językowych oraz uniwersytetów, które prowadzą wakacyjne kursy przyznała - Coraz więcej młodych ludzi pyta o możliwość wyjazdu na kursy języka arabskiego, serbskiego lub greckiego.
ESKK oferuje naukę chińskiego i japońskiego. Pracownicy biura podkreślają - Mamy już kilku chętnych. Dwa tygodnie nauki języka w Chinach kosztuje około 300 USD.
Języków obcych można uczyć się na koloniach i obozach, które organizowane są w kraju lub na kursach za granicą. Krajowe połączone są zazwyczaj z zajęciami sportowymi i rekreacją.
Biuro Almatur organizuje obozy w Szczawnicy za 1149 zł, Jastrzębiej Górze za 1249 zł, Trzęsaczu za 1299 zł i Pasymiu nad jeziorem Kalwa za 1599 zł. Sebastian Niderek z Almaturu zaznacza - Lekcje zaczynają się zaraz po śniadaniu i trwają dwie i pół godziny. W grupach jest maksymalnie 12 osób. Popołudnia przeznaczane są na gry w siatkówkę, koszykówkę, tenis i jazdę konną. Czas wolny od nauki młodzież spędza również na wycieczkach pieszych i rowerowych, zajęciach plastycznych, muzycznych oraz kursach tańca. Na wieczory zaplanowane są dyskoteki, karaoke oraz zajęcia integracyjne.
Intensywniejsze kursy oferuje szkoła języków obcych Lektor. Kursy prowadzone są przez nauczycieli z Polski na koloniach i native speakerów na obozach. Nauka w Zakopanem kosztuje 1330 zł bez dojazdu, Ustroniu Morskim 1350 zł, a Łazach 1370 zł. Zajęcia z angielskiego lub niemieckiego trwają od 30 do 40 godzin.
Rano odbywają się zajęcia z podręcznikiem do nauki języka, natomiast popołudnia przeznaczone są na warsztaty językowe. Podczas zajęć praktycznych, uczestnicy układają krótkie scenki w języku obcym, a następnie odgrywają je przed kamerą. Dodatkowo, na obozach organizowanych przez Lektora oferowane są rejsy żaglowcem, wycieczki do parku wodnego na Słowację za 80 zł lub na wyspę Bornholm za 150 zł.
Inną formę nauki proponuje biuro Warta Travel. Paulina Szyszkowska z biura zaznacza -Zajęcia językowe są tylko dla chętnych. Za 20 godzin trzeba dopłacić od 150 do170 złotych w zależności od długości obozu. Są to gry i zabawy prowadzone przez lektora.
Podstawowy koszt obozu w Kołobrzegu wynosi 1430 zł, a w Stegnie 1250 zł.
Centrum Kolonii i Obozów Cogito oferuje trzynastodniowy wyjazd językowy do Zakopanego za 1500 zł dla dzieci w wieku od 6 do 12 lat. Viola Kostyra z Cogito podkreśla - Cały program pobytu realizujemy po angielsku. Najmłodsi bawią się w krainę Dinolandię. Razem z kanadyjską lektorką szukają na przykład jaj dinozaurów, polują na diplodoka lub tropią ślady prehistorycznych zwierząt.
Wyjazdy zagraniczne, zarówno grupowe, jak i indywidualne organizowane są najczęściej na Wyspach Brytyjskich. Oprócz Londynu do wyboru są również Edynburg, Hastings i Brighton. Kursy w tych miastach oferuje Almatur i Furnel Travel. W przypadku wyjazdów indywidualnych, biuro podróży rezerwuje miejsce na kursie, zapewnia nocleg i bilet lotniczy.
Standardowy kurs w szkole językowej obejmuje 20 godzin nauki tygodniowo. Sławomir Lisowski z firmy T & T, organizującej wyjazdy na zagraniczne kursy językowe zaznacza - Dla osób, które chcą się uczyć intensywniej, mamy kursy obejmujące nawet 50 godzin nauki. Dodaje - Organizujemy również kursy języka biznesowego.
Dużym powodzeniem cieszą się również letnie kursy języka angielskiego na Malcie. Diana Koza z Lexis wyjaśnia - To połączenie typowego wypoczynku nad Morzem Śródziemnym i nauki języka.
Natomiast ESKK oferuje naukę angielskiego również w dalekich krajach, np. RPA za 415 euro za dwa tygodnie samego kursu lub Nowej Zelandii za 215 USD.
Uczestnicy kursów krajowych biorą udział też w zajęciach sportowych, wycieczkach do muzeów, a wieczorami wychodzą do teatru i na dyskoteki. Maria Płużańska z Furnel Travel zaznacza - W programie jest jedna całodniowa wycieczka, np. do Londynu, jeżeli wybraliśmy kurs poza stolicą, i jedna zaplanowana na pół dnia.
Uczestnicy kursów organizowanych przez biuro ATAS w programie mają też zwiedzanie Bath, Salisbury i Stonehenge, Winchester oraz Oxford. Natomiast Australijskie Centrum Edukacyjnego oferuje uzupełnienie dłuższego pobytu na kursie językowym w Sydney surfowaniem lub nurkowaniem na rafie koralowej. Dwunastotygodniowy kurs w Australii, bez zakwaterowania i wyżywienia kosztuje od 12 do 15 tys. zł. W cenę wliczony jest przelot, wiza i lekcje.
Najczęstszą formą zakwaterowania w przypadku kursów językowych jest mieszkanie u rodzin, które udostępniają pokoje gościnne. Jest to najtańszy i najkorzystniejszy sposób, ponieważ uczestnicy kursów mogą podczas codziennych rozmów z gospodarzami doskonalić język obcy. Dzieci i młodzież zakwaterowywani są także w akademikach, internatach, pensjonatach i hotelach.

Zobacz całość »



Kolejny sąd uznał, że przedsiębiorcy mogą zaliczać diety do swoich kosztów

Zobacz całość »
Już kolejny sąd potwierdził, że właściciele firm transportowych mogą zaliczać do kosztów diety, które naliczają podczas służbowych wyjazdów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że każdy wyjazd przedsiębiorcy, który związany jest z działalnością to podróż służbowa. Dlatego też, zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 52 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych może naliczyć diety oraz zaliczyć je do kosztów uzyskania przychodów.
Jest to już kolejny wyrok, który podważa stanowisko Ministerstwa Finansów, które w piśmie z 5 grudnia 2003 roku stwierdziło, że diet nie mogą rozliczać podatnicy, którzy świadczą usługi transportowe. Swój wyrok uzasadnił "świadczenie usług transportowych w ramach wykonywanej przez przedsiębiorcę działalności gospodarczej stanowi istotę tej działalności". Dlatego też Ministerstwo uważa, że kierowca może naliczyć diety tylko, gdy "w związku z podróżą związaną z koniecznością zawarcia umowy o świadczenie usług czy dokonania zakupu środka trwałego dla potrzeb prowadzonej działalności gospodarczej".
Art. 23 ust. 1 pkt52 ustawy o podatku dochodowym mówi o dietach z tytułu podróży służbowych przedsiębiorców i nie wprowadza rozróżnienia co do zakresu świadczonych usług. Podróż służbowa jest wyjazdem związanym z firmowymi sprawami. Dlatego też diety powinny przysługiwać bez względu na rodzaj działalności.
Jednak urzędy oraz izby skarbowe przez długi czas stosowały się do postanowień Ministerstwa Finansów. W wyjaśnieniach z 15 kwietnia 2005 roku, Ministerstwo stwierdziło: "Brak możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wartości diet z tytułu podróży odbywanej poza miejscowość, w której znajduje się siedziba firmy, dotyczy wszystkich rodzajów pozarolniczej działalności gospodarczej, przy wykonywaniu których, z uwagi na specyfikę prowadzonej działalności, wyjazd poza miejscowość, w której znajduje się siedziba firmy, związany jest z istotą świadczonych usług".
15 września 2005 roku, Najwyższy Sąd Administracyjny wyraźnie uznał "Za zagraniczną podróż służbową należy uznać wykonywanie bezpośrednio przez przedsiębiorcę zadań spółki poza granicami kraju. Zupełnie nieuprawnione było stanowisko organów podatkowych, że realizowanie zasadniczego przedmiotu działalności, w tym wypadku usług transportowych nie wchodzi w zakres podróży służbowych, natomiast podróże mające na celu czynności incydentalne spełniają wymogi podróży służbowych".
Po tym wyroku, organy podatkowe długo się wahały. Jednak w ostatnim czasie zaczęły przeważać korzystne dla podatników stanowiska. Izba Skarbowa w Łodzi w interpretacji z 15 marca bieżącego roku zgodziła się na odliczenie diety przez przedsiębiorcę kierowcę, zaznaczając: "skoro w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w sposób zorganizowany kierowca przemieszcza się w celu dostarczenia towaru w kraju lub za granicą, to jego podróż jest podróżą służbową, w trakcie której może ponosić wydatki na swoje utrzymanie". Izba powołała się na wyrok WSA w Łodzi z 18 października 2006 r.

Zobacz całość »



Koniec strajku. Samoloty SAS będą latać

Zobacz całość »
We wtorek, 29 maja przedstawiciele skandynawskich linii lotniczych SAS i związków zawodowych poinformowali o podpisaniu nowego układu zbiorowego. Dla pasażerów i biur turystycznych oznacza to zakończenie trwającego od 4 dni strajku szwedzkiego personelu linii.
Powoli SAS będzie powracał do zwykłego rozkładu lotów. Ok. 800 osób personelu, które w piątek przystąpiły do protestu, ma natychmiast powrócić do pracy. Do środy jednak przewoźnik nie powróci do zwykłego rozkładu lotów.
Od początku strajku linie lotnicze SAS anulowały ok. 1,2 tys. połączeń z i do Szwecji. Ok. 90 tys. pasażerów miało więc problemy z dostaniem się na czas. Jeszcze w poniedziałek mówiono, iż 280 wtorkowych lotów zostało odwołanych, gdyż nadal nie udało się dojść do porozumienia ze strajkującym personelem.
Każdy dzień strajku oznaczał dla przwewoźnika 2,2 mln euro strat z tytułu niesprzedanych biletów.
SAS to przewoźnik ze Szwecji, Danii i Norwegii. W strajku udział wziął tylko personel szwedzki. Loty obsługiwane przez personel duński i norweski realizowane były bez zakłóceń.
Normalnie obsługiwane były tez połączenia międzykontynentalne oraz te pomiędzy Sztokholmem a Londynem.

Zobacz całość »



Triada zainwestowała w Podróże TV

Zobacz całość »
Biuro podróży Triada kupiło 45 proc. udziałów w spółce PTV Production, która jest nadawcą kanału Podróże TV. Teraz touroperator chce przy wsparciu inwestora z branży turystycznej zbudować tradycyjną sieć sprzedaży wycieczek, ulepszyć ofertę oraz wejść na giełdę.
Podróże TV to kanał prezentujący ciekawe miejsca do odwiedzenia oraz oferty biur podróży. Współpracuje z kilkunastoma touroperatorami w kraju. Jego właścicielem była spółka PTV Production, która sprzedaje prezentowane wycieczki przez call center oraz przez Internet.
W ciągu roku spółka planuje stworzenie dodatkowo sieci tradycyjnych placówek mieszczących się w centrach handlowych. Jeszcze w tym roku powstanie ich kilkanaście. - Zamierzamy być największym dystrybutorem wycieczek w Polsce - powiedział Rzeczpospolitej Krzysztof Kołodziej, prezes PTV Production.
PTV Production kupiła kanał Podróże TV w ubiegłym roku od firmy Podróże SA, powiązanej kapitałowo z Open Travel Group, biurem, które w ubiegłym roku zbankrutowało.
Niedługo potem właścicielem PTV Production została spółka Capital Partners, a w styczniu do udziałowców dołączyła Triada, kupując ok. 20 proc. PTV Production. W maju touroperator zwiększyła udział do 45 proc. - Nie wykluczamy, że dalej będziemy chcieli zwiększać nasze udziały. Traktujemy tę inwestycję długoterminowo - tłumaczy Piotr Zawistowski, prezes Triady. Podkreślając jednocześnie, iż Podróże TV z pewnością nie staną się Triadą TV, a oferta jego biura będzie prezentowana na takich samych zasadach jak innych touoperatorów.
Triada zapowiedziała, iż chce ulepszyć ofertę PTV Production, gdyż jako doświadczony gracz na rynku wie, z którymi touroperatorami warto współpracować i jak najkorzystniej zaprezentować ofertę.
W ciągu półtora roku PTV Production zamierza również wejść na giełdę. Planowana jest m.in. ekspansja zagraniczna, rozważane jest stworzenie kanałów z ofertami turystycznymi dla sąsiadów z Południa czy ze Wschodu.

Zobacz całość »



Nowe połączenia i promocje w PKP Intercity

Zobacz całość »
Zysk PKP Intercity w tym roku ma wynieść ok. 50 mln zł netto, a na początku 2009 roku spółka zamierza dodatkowo wejść na giełdę. Na razie jednak PKP Intercity stara się pozyskać nowych klientów - oferuje nowe połączenia i nowe promocje.
W najbliższym czasie PKP Intercity planuje uruchomić letnie połączenie Warszawa Zachodnia - Łeba, które będzie obsługiwane codziennie, pociąg Tanich Linii Kolejowych z Warszawy Zachodniej do Gdyni oraz dodatkowe nocne połączenie z Krakowa na Hel.
W promocji przewoźnik oferuje podróżnym bilety w obniżonej cenie w ramach akcji "Wakacje pierwsza klasa". Zgodnie z warunkami oferty podróżujący mogą kupić dwa bilety za 100 zł, które później ważne są w I klasie pociągów ekspresowych, InterCity i TLK na dowolnej trasie.
Dodatkowo, w czterech pociągach obowiązuje oferta "Bingo", w której wcześniej kupiony bilet kosztuje 25 zł. Pula biletów w tej akcji jest ograniczona. Promocja "Bingo" obowiązująca w czterech pociągach, m.in. Warszawa - Gdynia czy Warszawa - Kraków.

Zobacz całość »



Łódź: W dniu wyjazdu biuro Univers odwołało szkolną wycieczkę

Zobacz całość »
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 174 w Łodzi mieli jechać na dwudniową wycieczkę do Krakowa. Zbiórka została zaplanowana w poniedziałek, 28 maja na godzinę 07.30. Dzieci czekały na autokar cztery godziny, jednak on nie przyjechał.
Na wycieczkę do Krakowa zapisało się 45 dzieci z klas 3a i 3c oraz kilka z 5. Organizatorem imprezy było łódzkie biuro turystyczne "Univers". Magdalena Dąbrowska, mama jednego z dzieci wyznała - Czekaliśmy na autokar przez kilka godzin. Niestety, niepotrzebnie. Dodaje - Co gorsza, organizatorzy kilka razy nas okłamywali. Powtarzali nam, że pojazd będzie podstawiony, tylko czeka na policyjną kontrolę techniczną na pl. Zwycięstwa. W końcu jeden z rodziców tam pojechał, ale żadnego autokaru tam nie było, Potwierdziła nam to również policja.
Przedstawiciele biura podróży przyjechali pod szkołę dopiero o godzinie 10.30. Rodzice byli oburzeni. Remigiusz Szymczak zaznaczył - Syn przez cały weekend pakował się i pytał o wyjazd. Na próżno. Żądamy nie tylko zwrotu zaliczek, ale także odszkodowania. Tym bardziej że ponieśliśmy dodatkowe wydatki, bo każdy kupił dziecku napoje i prowiant na drogę. Rok temu ta sama firma też popsuła uczniom wyjazd, podstawiając autokar z niesprawnymi hamulcami. Wtedy zgodziliśmy się na zmianę terminu, ale teraz mamy już dość jakiejkolwiek współpracy. Potwierdziła to także Elżbieta Gutbier, nauczycielka z SP nr 174 - W naszej szkole ta firma jest już "spalona".
Andrzej Rapkiewicz, prezes Univers tłumaczy się - Autokar nie przyjechał z przyczyn technicznych, a z rodzicami i szkołą załatwiliśmy wszystko polubownie.
Ostatecznie rodzice wyrazili zgodę na przeprosiny oraz zwrot kosztów wyjazdu, czyli 192 zł od dziecka plus dodatkowe 102 zł rekompensaty za odwołanie wycieczki.

Zobacz całość »



W Szwajcarii obfite opady odcieły od świata turystów

Zobacz całość »
Trwające od weekendu obfite opady śniegu z deszczem spowodowały w Szwajcarii poważne utrudnienia komunikacyjne. Odciętych od świata jest wielu turystów.
Osoby które przebywają w miejscach, gdzie grozi im niebezpieczeństwo są ewakuowane za pomocą śmigłowca. W ten sposób z odciętego od świata schroniska ewakuowano sześciu alpinistów Niemieckich, dwóch szwajcarskich, oraz gospodarza schroniska i jego rodzinę.
Media podają, iż śnieżyce ustały dopiero w nocy z poniedziałku na wtorek. Wciąż pozostaje jednak zamkniętych wiele tras międzynarodowych, w tym na Przełęczy Świętego Gotharda i Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda.
Są problemy również z transportem kolejowym - w kantonie berneńskim doszło do przerw w ruchu. Na Jungfrau na przyjazd kolei przez kilka godzin czekało ok. 400 turystów.

Zobacz całość »



Od czwartku jeszcze gorszy dojazd na lotnisko Balice

Zobacz całość »
Wszyscy kierowcy podróżujący południową obwodnicą Krakowa w ciągu autostrady A4 muszą przygotować na coraz większe utrudnienia na tej trasie. Od czwartku bowiem zamknięty zostanie kolejny 10-kilometrowy odcinek, a ruch będzie się odbywał jedną jezdnią.
Zamknięta zostanie lewa jezdnia (kierunek od Opatkowic do Balic) na odcinku o długości 10 kilometrów od węzła Tynieckiego aż do węzła Opatkowickiego.
Już teraz kierowcy podróżujący tą trasa musieli liczyć się z utrudnieniami. Od początku kwietnia wyłączona z ruchu była lewa jezdnia od Balic do węzła Tynieckiego. Teraz będzie jeszcze gorzej - zamknięta dla ruchu będzie cała jedna jezdnia na całym odcinku prowadzenia robót o długości 17 kilometrów. Ruch dwukierunkowy będzie odbywać się drugą jezdnią.
Aby zapewnić bezpieczeństwo podróżującym obowiązywać będzie ograniczenie prędkości do 70 km/h oraz zakaz wyprzedzania.
Z powodu prowadzonych prac wydłużeniu ulegnie czas dojazdu do lotniska w Balicach. Turyści i przewoźnicy powinni uwzględnić prace w planowanym harmonogramie podróży.
Remont obwodnicy Krakowa pomiędzy węzłami Balice I i Opatkowice i związane z nim utrudnienia potrwają do jesieni przyszłego roku - podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W ramach przedsięwzięcia nawierzchnia najstarszego fragmentu obwodnicy o długości 33,8 km (dwie jezdnie po 16,9 km każda) zostanie wzmocniona do 115 kN/oś, czyli normy ustalonej w UE dla głównych korytarzy transportowych.
Zmodernizowane i przebudowane zostaną również 24 obiekty mostowe. Dodatkowo obwodnica zostanie ogrodzona na całej długości, co ma zapobiegać wtargnięciom na autostradę ludzi i zwierząt.

Zobacz całość »



Kierowca autokaru tak się spieszył, że zebrał 60 pkt. karnych i 2,6 tys. zł mandatu

Zobacz całość »
60 punktów karnych i mandat w wysokości 2,6 tys. zł dostał kierowca autokaru wiozącego 40 pasażerów - poinformował Marek Waraksa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp.
Autokar został zatrzymany przez policję w okolicach Świebodzina (woj. Lubuskie). Pojazd pełen pasażerów wyprzedzał na podwójnej ciągłej, skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych. Policja najpierw obserwowała zachowanie kierowcy jadąc za autobusem, szybko jednak zatrzymała pojazd i podsumowała wykroczenia popełnione przez kierowce. W sumie kierowca (28-latek z Elbląga) dostał jednorazowo 60 punktów karnych i mandat w wysokości 2,6 tys. zł. PZatrzymany tłumaczył wszystkie przewinienia... brakiem czasu
Kierowca autokaru nie tylko stracił sporo pieniędzy, ale również prawo jazdy.

Zobacz całość »



::: 2007-05-30 :::


Dwie identyczne krzywe wieże w Pizie

Zobacz całość »
W Pizie ma powstać druga, bardziej nowoczesna krzywa wieża. Nowa budowla będzie ze stali i szkła a słynny efekt pochylenia też będzie optycznym złudzeniem.
Budowa zespołu architektonicznego, w skład którego wejdzie sama wieża i dwa budynki, ma się rozpocząć w czerwcu. Realizacja projektu ma być zakończona za 1,5 roku. Koszt inwestycji to 70 milionów euro. Projekt opracowany przez architekta Dante Oscar Benini, zakłada, iż nowa krzywa wieża stanie w odległości około 5 kilometrów na południowy wschód od pierwowzoru. Duplikat architektoniczny na mieć dokładnie taką samą wysokość co oryginał, czyli 57,6 metra. Architekt, twierdzi, iż efekt pochylenia zostanie osiągnięty poprzez szklane fasady, właściwie podświetlane światłem naturalnym i sztucznym.
Tradycjonaliści nie akceptują tego pomysłu. Krytycy, uważają, iż takie unikatowe, zabytkowe budowle jak rzymskie Koloseum, most Rialto w Wenecji, Krzywa Wieża w Pizie, są symbolami Włoch i w żadnym razie nie należy ich powielać.

Zobacz całość »



Rozwój rynku kasyn w Polsce

Zobacz całość »
Olympic Entertainment Group to firma, która prowadzi sieć kasyn w Europie Środkowo-Wschodniej. Jest ona notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Tallinie.
Dyrektor generalny Olympic Casino Poland, Andrzej Sikorski, twierdzi, że OEG zamierza w przyszłym roku zadebiutować na giełdzie warszawskiej.
OEG prowadzi obecnie 106 kasyn na Ukrainie, Białorusi, Litwie, Łotwie, Słowacji, Rumunii, Estonii i Polsce. We wrześniu 2005 roku grupa przejęła 80 proc. udziałów w firmie Casino Polonia. OEG ma w Polsce obecnie osiem kasyn, w tym otwarte w środę w hotelu Hilton w Warszawie Olympic Casino Sunrise. Grupa zainwestowała w projekt kasyna Olympic Casino Sunrise 7 mln euro. Prognozuje się, że w ciągu dwóch lat OEG zainwestuje w Polsce 30 mln euro. Będą to inwestycje, mające na celu rozwój i podnoszenie standardów istniejących i nowych obiektów w Polsce.
Cezary Liska, dyrektor operacyjny Olympic Casino Poland, powiedział, że strategią OEG jest stać się największym dostawcą rozrywki w zakresie gier kasynowych w Europie Środkowej do 2010 roku. Innym celem jest zaistnienie i permanentny rozwój w co najmniej 10 krajach.
Przychody Olympic Entertainment Group w 2006 roku wyniosły 106,6 mln euro, a zysk 24,8 mln euro (netto).

Zobacz całość »



Gdzie studiować WF i sport?

Zobacz całość »
Aby przyciągnąć studentów uczelnie wyższe oferują szereg udogodnień, np. uruchamiają nowe kierunki studiów, praktyki zagraniczne, stosują stypendia dla wybitnych, kupują nowoczesny sprzęt do ćwiczeń itp.
Akademia Wychowania Fizycznego im. Eugeniusza Piaseckiego w Poznaniu
Uczelnia ta kształci młodzież na 3 kierunkach: wychowanie fizyczne, fizjoterapia, turystyka i rekreacja. Na pierwszym studenci mają do wyboru cztery specjalności: nauczycielska, trenerska, organizacja i zarządzanie sportem oraz sport osób niepełnosprawnych. Na turystyce też są cztery specjalności: polityka turystyczna, obsługa ruchu turystycznego, rekreacja, hotelarstwo. Niebawem powstanie nowy kierunek: sport.
AWF w Poznaniu nie ma problemów z naborem studentów. W zeszłym roku na wydział WF zgłosiły się dwie osoby na jedno miejsce, cztery na fizjoterapię i pięć na turystykę i rekreację. Jest to jedyna uczelnia w Polsce, która ma specjalizację z hokeja na trawie i warunki do nauczania tej gry. Uczelnia otrzymała pierwsze miejsce wśród wyższych szkół sportowych w udziale w europejskich programach edukacyjnych. To znaczy, że wysłano najwięcej studentów na naukę za granicę i że w ramach wymiany przyjmuje się obcokrajowców z krajów Unii Europejskiej.
Studenci poznańskiej szkoły otrzymują stypendia socjalne i naukowe. Specjalna pula pieniędzy jest przeznaczona dla wybitnych sportowców, którzy wyróżniają się swoimi umiejętnościami i osiągnięciami. Poznański AWF ma wielu zasłużonych sportowców.Studenci mają możliwość korzystania z dobrze wyposażonego akademika. Studenci mają zniżki na pływalnię, zabiegi centrum odnowy biologicznej oraz na korty tenisowe. Budynki akademii nie są nowe, ale są za to wyposażone w najnowszy sprzęt potrzebny do nauczania studentów.
Działa Biuro Promocji Zawodowej Studentów i Absolwentów, które wspiera studentów w szukaniu pracy, zdobywaniu doświadczeń. Absolwenci AWF nie mają większych problemów ze znalezieniem zatrudnienia. Biuro karier zdobywa dla nich rocznie około dwóch tysięcy ofert pracy, bardzo chętnie poszukiwani są fizjoterapeuci. Studenci każdego kierunku mogą odbyć praktyki zawodowe w kraju i za granicą.
Gdańska Akademia Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego
Uczelnia ta oferuje trzy kierunki studiów. Wychowanie fizyczne ze specjalnościami: trenerską, zdrowie publiczne, sport szkolny. Kierunek turystyka i rekreacja i tu do wyboru jest aż pięć specjalności: turystyka, hotelarstwo i gastronomia, gospodarowanie w turystyce, turystyka wodna, rekreacja ruchowa. Od 2007/2008 roku pojawi się kierunek: sport. Utworzono ten kierunek, bo sport jest dziedziną gospodarki potrzebującą trenerów i instruktorów, a także wykształconych menedżerów i specjalistów w dziedzinie marketingu sportowego. Akademia we współpracy z Akademią Medyczną w Gdańsku planują otwarcie kierunku fizjoterapia.
Studenci tej szkoły obowiązkowo odbywają praktyki. Na kierunku WF trzeba odbyć dwie trzytygodniowe praktyki pedagogiczne i jedną dwutygodniową. Studenci turystyki i rekreacji uczęszczają na praktyki zawodowe. Absolwenci akademii są wysoko cenieni na rynku pracy. W znalezieniu pracy pomaga Akademickie Centrum Karier, które działa na uczelni. Wśród studentów są laureaci prestiżowego Konkursu Czerwonej Róży. Podczas trzech ostatnich Igrzysk Olimpijskich w Atlancie, Sydney i Atenach studenci AWFiS byli najliczniejszą grupą w olimpijskiej reprezentacji Polski. Chlubą jest, że na olimpijskim podium stanęli: florecistki Sylwia Gruchała i Magdalena Mroczkiewicz, gimnastyk Leszek Blanik i lekkoatletka Anna Rogowska. Akademia szczyci się też wybitną kadrą. Wykładowcami są w niej m.in. absolwenci uczelni, multimedalistka mistrzostw świata i Europy w pływaniu Alicja Pęczak i aktualny dwukrotny mistrz świata w wioślarstwie Adam Korol. W 2001 roku AWFiS była gospodarzem Mistrzostw Świata Juniorów i Kadetów w Szermierce, a w sierpniu 2002 roku gościła uczestników Mistrzostw Europy w Piłce Ręcznej Mężczyzn do lat 20. Od 2005 roku uczelnia jest organizatorem turnieju o Puchar Świata florecistek. W lipcu 2006 roku odbyły się w naszej Hali Sportowo-Widowiskowej Akademickie Mistrzostwa Świata w Piłce Ręcznej. Imprez tej rangi nie organizuje samodzielnie żadna uczelnia w Polsce.
AWFiS przyznaje różnorodne stypendia. Są to stypendia socjalne, żywieniowe, mieszkaniowe, za osiągnięcia w sporcie, za dobre wyniki w nauce, za osiągnięcia w pracy naukowo-badawczej. Finanse pochodzą z funduszu pomocy materialnej dla studentów i doktorantów. Z kasy własnej uczelnia nagradza tylko tych, którzy mają wybitne osiągnięcia sportowe.
Szkoła jest właścicielem nowoczesnych budynków sportowych. Jest hala widowiskowo-sportowa, sala kongresowa, narodowe centrum żeglarstwa w Górkach Zachodnich, które powstało z unijnych pieniędzy. Ponadto uczelnia dysponuje stadionem lekkoatletycznym, pływalnią, kompleksem boisk do gier zespołowych, kompleksem specjalistycznych sal sportowych, kortami tenisowymi i naturalnie kompleksem sal dydaktycznych.
Studenci mieszkają w domu studenta, który mieści aż 360 osób. Ważne jest to, że każdy pokój ma niezależny dostęp do Internetu.
Akademia Wychowania Fizycznego we Wrocławiu
Jest to uczelnia dwuwydziałowa z Wydziałem Wychowania Fizycznego i Wydziałem Fizjoterapii. Kształci w systemie studiów dziennych, zaocznych, wieczorowych oraz podyplomowych, i również studiów doktoranckich. Z AWF związani są znani trenerzy i sportowcy polscy, medaliści igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata oraz mistrzostw Europy. Mury akademii opuścili m.in.: Rafał Kubacki (judo), Zbigniew Pietrzykowski (boks), Ryszard Szurkowski (kolarstwo), Ryszard Witke (narciarstwo), Urszula Włodarczyk (lekkoatletyka), Józef Zapędzki (strzelectwo), Leszek Antonowicz (akrobatyka); zasłużeni trenerzy: Kazimierz Górski (piłka nożna), Mieczysław Łopatka i Jerzy Świątek (koszykówka), Czesław Ptak (boks), Wacław Skarul (kolarstwo), Wiesław Błach (judo), Andrzej Kijowski (strzelectwo) i wielu, wielu innych.
W ostatnich latach wrocławska uczelnia jest najwyżej cenioną uczelnią w Polsce. Przez dwa lata z rzędu zajmowała pierwsze miejsce w rankingu uczelni wychowania fizycznego w Polsce. Wydział WF otrzymał bardzo dobrą ocenę Państwowej Komisji Akredytacyjnej, a w rankingu Ministerstwa Nauki i Informatyzacji oba wydziały AWF uzyskały najwyższą, trzecią kategorię w zakresie działalności naukowo-badawczej.

Zobacz całość »



Zestaw ratunkowy i prezerwatywy niezbędne do przekroczenia granicy białoruskiej?

Zobacz całość »
Wyjeżdżający na Białoruś polscy kierowcy muszą mieć w aucie zestaw ratunkowy oraz... prezerwatywy. Jeżeli nie mają, to są zawracani z granicy - pisze "Dziennik".
Nowy obowiązek wydaje się być totalnym absurdem utrudniającym podróżnym życie. Ale wielu kierowców potwierdza, iż aby nie mieć problemów przy przekraczaniu polsko0białoruskiej granicy wożą ze sobą pudełko kondomów.
O dziwnych wymaganiach służb granicznych wiele podróżujących nie wie. Inni myślą, iż to jest dowcip. Ale to nie są żarty. Za brak prezerwatyw zawrócono z granicy m.in. jadącego do polskiej parafii na Białorusi kleryka z Lublina Piotra Mrozika.
Polscy celnicy oczywiście o wymaganiach funkcjonariuszy po drugiej stronie granicy nic oficjalnie nie wiedzą.

Zobacz całość »



Znów można dojechać z Warszawy do Moskwy pociągiem Intercity

Zobacz całość »
Po dwóch latach przerwy można dojechać z Warszawy do Moskwy pociągiem Intercity. PKP wznowiło bowiem ruch pociągu "Polonez".
"Polonez" odjeżdża z Warszawy Zachodniej codziennie o 16.10. Podróż trwa nieco krócej niż dwa lata temu - przejechanie całej trasy zajmuje teraz tylko 18 godzin.
Za podróż PKP Intercity w przedziale jednoosobowym trzeba zapłacić 151 euro, a najtańszy bilet w tzw. przedziale turystycznym to koszt rzędu 67 euro.

Zobacz całość »



Przedsiębiorcy posługują się nazwami obiektów hotelowych bez wymaganych decyzji

Zobacz całość »
Wielu przedsiębiorców posługuje się nazwami obiektów hotelarskich bez posiadania wymaganej decyzji. Niektórzy stosują też niedozwolone nazwy, które wprowadzają w błąd. Piotr Cybula, asystent w Zakładzie Prawa i Organizacji ITiR AWF w Krakowie wypowiada się na łamach Rzeczpospolitej, iż czas to zmienić.
Jego zdanie, według ustawy o usługach turystycznych świadczenie usług hotelarskich może odbywać się w dwóch rodzajach obiektów:
- hotelarskich, czyli hotelach, motelach, pensjonatach, kempingach, domach wycieczkowych, schroniskach młodzieżowych, schroniskach i polach biwakowych - oprócz pól biwakowych, wymagane jest w tym przypadku uzyskanie decyzji marszałka województwa,
- innych, o różnych nazwach, jak np. pokoje gościnne - tym obiektom ustawa stawia mniejsze wymagania, obiekty te należy zgłosić do ewidencji, którą prowadzi wójt, burmistrz lub prezydent.
Przedsiębiorca może zdecydować, że będzie świadczyć usługi w "innych obiektach" i wówczas nie może posługiwać się nazwami obiektów hotelarskich oraz oznaczeniami ich kategorii. Według art. 43 ust. 1 nazwy te są chronione.
Ochronę tę wzmacniają również przepisy kodeksu wykroczeń, który za wykroczenie uznaje świadczenie usług hotelarskich przy użyciu:
- nazw rodzajowych i określenia kategorii obiektów hotelarskich bez decyzji lub niezgodnie z decyzją (art.601 §4 pkt2),
- oznaczeń, które wprowadzają klientów w błąd co do rodzaju i kategorii obiektu hotelarskiego (art. 601 § 4 pkt 2a).
W praktyce wielu przedsiębiorców używa nazw obiektów hotelarskich, nie mając żadnej podstawy prawnej. Przepis, który zakazuje stosowania nazw, które wprowadzają w błąd zastosowano, aby zapobiec posługiwaniu się określeniami typu hotelik, motelik, pensjonacik.
Ministerstwo Gospodarki nie dopuszcza stosowania tego rodzaju nazw. Jednak Inspekcja Handlowa w Krakowie przyjmuje, że wymienione oznaczenia nie są objęte hipotezą wspomnianych ustawowych przepisów. Inne stanowisko prezentuje Inspekcja Handlowa w Katowicach, która ściga przedsiębiorców, którzy posługują się wspomnianymi nazwami. Uważa, że nazwa hostel wprowadza klientów w błąd. Podobnego zdania był również sąd grodzki. Wyrok w tej sprawie uprawomocnił się w grudniu 2006 roku. Jednak ukarany przedsiębiorca nadal stosuje tę nazwę.
Dowodzi to faktu, że przedsiębiorcy nie przejmują się prawem i używają takich nazw, jakich chcą, nawet jeśli wprowadzają klientów w błąd.
Obecnie nie ma żadnej gwarancji, że reklamujący się "hotel" lub "pensjonat", w rzeczywistości jest obiektem, który spełnia ustawowe wymagania.

Zobacz całość »



Turystyka aborcyjna - Polki będą wyjeżdżać do Szwecji, aby usunąć dziecko?

Zobacz całość »
Chadecja, partia współrządząca Szwecją chce zaostrzenia prawa dotyczącego aborcji. Jednocześnie prowadzi dyskusje, aby ułatwić cudzoziemkom dostęp do zabiegów usuwania ciąży.
W czerwcu bieżącego roku, chrześcijańscy demokraci chcą zaprezentować projekt nowej ustawy o aborcji. Zabieg ma być legalny do dwunastego tygodnia ciąży, a nie jak obecnie do osiemnastego. Göran Hägglund, lider chadeków który ma przedstawić ten projekt, przekonuje, że dzięki nowym przepisom zmniejszy się liczba nielegalnych zabiegów.
Ustawa prawdopodobniej zostanie przyjęta, ponieważ popierają ją wszystkie partie. Jednak sama chadecja jest w tej sprawie podzielona. Spór dotyczy przyznania prawa do aborcji także cudzoziemkom. Lennart Sacrédeus, poseł chadecji uważa - Szwedzcy podatnicy nie powinni finansować takich zabiegów kobietom z innych krajów.
Przeciwnicy turystyki aborcyjnej zaznaczają, że nowa ustawa podważa prawo państw, gdzie przepisy są bardziej restrykcyjne. Najczęściej wymienia się Polskę, Irlandię i Maltę.
Annelie Enochson, deputowana zaznacza - Dostrzegam tu pokaźny ładunek imperializmu kulturowego. Według niej szwedzka służba zdrowia nie będzie w stanie wykonywać tysięcy dodatkowych zabiegów. Dodaje - Lukę wypełni prywatny sektor, ale wówczas nastawione na zysk kliniki nie będą udzielać kobietom bezstronnych porad przed zabiegiem, a są do tego zobowiązane.
Wśród zwolenników niesienia pomocy cudzoziemkom jest między innymi Lars Ohly, lider lewicy. Jakiś czas temu przypominał, że w latach 60-tych i 70-tych Szwedki jeździły do Polski, aby usunąć ciążę. Uznał - Teraz nadszedł czas na oferowanie Polkom bezpiecznych aborcji na tych samych warunkach co mieszkankom naszego kraju. Wysunął też postulat utworzenia w niektórych gminach specjalnych klinik, które zaopiekowałyby się kobietami przybyłymi z zagranicy.
Aborcja została zalegalizowana w Szwecji w 1975 roku. Obecnie aż do osiemnastego tygodnia ciąży kobieta może przeprowadzić ją na własne życzenie. Po tym czasie musi podać "szczególne powody" usunięcia ciąży, jak np. zagrożenie dla życia lub zdrowia matki. Wówczas zabieg można wykonać do dwudziestego drugiego tygodnia. Kobiety poniżej osiemnastego roku życia mogą przerwać ciążę bez zgody oraz wiedzy rodziców.
Ze wszystkich krajów skandynawskich, Szwecja ma najwyższy wskaźnik aborcji. Dwa lata temu na 1000 kobiet wykonano 17 zabiegów. Natomiast w Norwegii 13, w Islandii i Danii po 12, a w Finlandii 9.

Zobacz całość »



"New York Times" z zachwytem pisze o Krakowie

Zobacz całość »
Amerykański dziennik "The New York Times" napisał o Krakowie: "Nowa stolica artystycznej bohemy w Europie" oraz "eksplodujące kreatywną energią miasto".
Niedzielny "New York Times" wydano w nakładzie milion siedemset tysięcy sztuk. Jednak ilu czytelników łącznie miały obie wersje: papierowa i internetowa trudno zliczyć. Dzięki utrzymanym w entuzjastycznym tonie artykule pt. "Krakow: Poland's Second City Is First Choice for the Young" (z angielskiego "miasto nr 2 w Polsce numerem 1 dla młodych" - ang.), Kraków otrzymał za darmo reklamę w amerykańskich mediach.
Artykuł o polskim mieście otworzył turystyczną część "New York Times'a" z 27 maja bieżącego roku. Według dziennikarzy "NYT" Kraków to "nowa stolica artystycznej bohemy Europy Wschodniej", "mieszka tu wielu artystów i ulicznych performerów", "w mieście funkcjonuje nieprawdopodobna wręcz ilość artystycznych komun i grup twórczych, których działalność co chwila owocuje interesującymi projektami".
Dobrze o Krakowie piszą również Garrett Van Reed, 25-letni publicysta oraz dziennikarz z Pensylwanii oraz znany z łamów "Gazety Wyborczej" 26-letni bostończyk Thymn Chase, twórca awangardowego miesięcznika dla anglojęzycznych krakowian "Lost in Krakow" oraz lider polsko-amerykańskiego zespołu rockowego Eluktrick. Według niego Kraków obecnie "eksploduje" nowymi pomysłami, trendami i nie skażonym jeszcze komercją klimatem.
Właśnie, brak komercji jest głównym atutem Krakowa w porównaniu z innymi, odkrytymi już masowo przez turystów miastami jak Wenecja i Praga.
"New York Times" szeroko pisze też o "niepowtarzalnych atrakcjach" Krakowa jak: zaułki Kazimierza, smak wypitego w plenerze piwa Tatra, szalona atmosfera w klubach Pauza, Kitsch, Alchemia.
"NYT" zaznaczył też, że w centrum miasta znajduje się wiele katolickich kościołów obok synagogi, setek obleganych klubów, kawiarni, teatrów i kin.
Pomimo, że Amerykanie z niepokojem przyglądają się inwazji amatorów wieczorków kawalerskich z Wielkiej Brytanii, podkreślają - W Krakowie nie ma kawiarni-sieciówek Starbucks'a ani seryjnej odzieży linii American Apparels!
Rafał Romanowski z Gazety Wyborczej rozmawiał z Borisem Herrmannem, dziennikarzem "Berliner Zeitung" na temat atrakcyjności Krakowa i napływu młodych turystów do miasta.
Co młodych z całego świata przyciąga do Krakowa?
Boris Herrmann - Mają dość komercji, nudy, identyczności swych miast. Nic dziwnego, że wybierają miasto nie poddane tak bardzo komercji jak Praga, i nie tak oczywiste jak Paryż czy Rzym. Kraków jest teraz w znakomitym momencie granicznym między historią, tradycją a nowoczesnością. Stał się areną bardzo ciekawych sprzężeń natury polityczno-środowiskowo-mentalnej. Ludzie z całego świata ciągną tu, aby być tego świadkiem.
Co masz na myśli mówiąc "sprzężenia"?
Boris Herrmann - Na przykład dwugłos w sprawie Marszu Tolerancji. Z jednej strony młodzi "obrońcy tradycji i dogmatu rodziny", z drugiej bardzo szerokie środowisko młodych ludzi o przekonaniach lewicowych. W Krakowie obecnie dzieje się - nie tylko zresztą w tej sprawie - znacznie więcej niż w Berlinie czy innych znanych miastach. Skrajności, jakie tu się ścierają, w połączeniu z niezwykłym pięknem tego miasta stanowią o jego obecnym sukcesie. Oby tylko nie iść drogą Pragi, która skomercjalizowała się niemal w całości.

Zobacz całość »



::: 2007-05-31 :::


Delfiny w Bałtyku!

Zobacz całość »
W okolicach Łeby pojawiły się cztery delfiny. Zauważone zostały przez wędkarzy, którzy dla potwierdzenia tego faktu nagrali film. Jest to niewyobrażalne zjawisko, tym bardziej, że poprzednie stado tych waleni zaobserwowano w Bałtyku ponad 150 lat temu. Rybacy przekazali firm do Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu.
Rybacy na początku nie byli pewni, czy udało im się zaobserwować prawdziwe delfiny, czy zagrożone wyginięciem morświny. Jedne i drugie to walenie, ale morświny na stałe zasiedlają nasze wody a prawdziwe delfiny to już sensacja. Zwierzęta nie podpłynęły blisko kutra, dlatego wędkarze nie mogli dokładnie ich obejrzeć. Z identyfikacją waleni nie mieli problemu naukowcy.
- Prof. Krzysztof Skóra twierdzi, że są to z całą pewnością delfiny, tylko niestety z powodu odległości nie można precyzyjnie określić gatunku. Morświny poruszają się inaczej, wynurzają się i nurkują dość płytko, raz za razem. Delfiny zanurzają się głębiej i na dłużej. Na filmie wyraźnie widać także wystające ponad powierzchnię dość wysokie, sierpowate płetwy oraz jasne powierzchnie boków. Płetwy morświnów są krótsze, a płynąc, pokazują tylko i wyłącznie czarną powierzchnię grzbietu.
Po raz ostatni stado delfinów pojawiło się w naszym morzu w 1852 r. Wówczas w rejonie Pomorza Zachodniego znaleziono pięć martwych butlonosów. W XIX wieku dwa żywe delfiny tego gatunku odnotowano w Zalewie Wiślanym. Od tego czasu kilkakrotnie pojawiały się w Bałtyku pojedyncze osobniki delfinów zwyczajnych, białonosych oraz białuch. Dla przyrodników sensacją w ostatnich latach były wizyty w Zatoce Gdańskiej i Bałtyku tropikalnych gatunków delfina: pręgobokiego oraz białobokiego.
- Walenie dostały się do Bałtyku prawdopodobnie przez cieśniny duńskie - mówi prof. Skóra. Nowe gatunki penetrują dla nich nowy Bałtyk, aby ocenić, czy są tu odpowiednie warunki do życia. Delfin to bardzo wymagający gatunek, dlatego nie wiadomo czy zostanie tu na stałe.
Do naukowców jak na razie nie dotarły kolejne wiadomości na temat delfinów w innych częściach morza. W najbliższych dniach rozesłana zostanie informacja o wizycie waleni do ośrodków badawczych z innych krajów nadbałtyckich.

Zobacz całość »



Liczne promocje mają zatrzymać klientów PKP

Zobacz całość »
Spółki PKP rozpoczęły walkę o pasażerów. PKP Przewozy Regionalne oraz PKP Intercity kuszą nowymi promocjami i cały czas pracują nad jeszcze bardziej atrakcyjną ofertą.
Walka o klientów rozpoczęła się przed planowanymi utrudnieniami związanymi z remontami torów kolejowych przed mistrzostwami Euro 2012. Do remontów dopłacają również przewoźnicy, którzy chcą zatrzymać klientów, którzy irytują się dłuższym czasem podróży. Dlatego też oferują im liczne promocje i zniżki.
PKP Polskie Linie Kolejowe, spółka która jest odpowiedzialna za remonty i utrzymanie linii kolejowych, zamierza do 2012 roku zmodernizować między innymi 652 km torów, które łączą miasta, gdzie będą rozgrywane mecze mistrzostw Europy.
Urszula Lesińska z biura prasowego PKP PLK poinformowała - Prace remontowe będą przeprowadzane również na trasach dojazdowych. Najbardziej wydłuży się czas przejazdu pomiędzy Warszawą, a Gdańskiem, gdzie PLK zamierza zmodernizować 65% torów łączących miasta oraz pomiędzy Wrocławiem, a Krakowem (67% trasy) i pomiędzy Wrocławiem, a Poznaniem (58% linii). Prowadzone prace remontowe spowodują, że czas przejazdu pociągiem znacznie się wydłuży.
Anita Chibowska, rzecznik PKP Intercity zaznacza - Bierzemy to pod uwagę, opracowując nasz pakiet promocyjny na zbliżające się wakacje.
Promocja ma zachęcić do dalszego korzystania z usług PKP, podróżnych, którzy zamierzają podczas remontów poruszać się własnym samochodem. Podróż samochodem z Warszawy do Gdańska kosztuje około 100 zł i trwa około pięciu godzin. Obecnie tyle samo kosztuje bilet drugiej klasy w pociągu, a czas przejazdu jest również zbliżony. Jednak za dwa miesiące może się on znacznie wydłużyć.
Najnowsze promocje PKP mają zostać ogłoszone pod koniec maja bieżącego roku. Obecnie podróżni mogą korzystać karnetu dojazdowego, który kosztuje 50 zł i obejmuje cztery bilety do wykorzystania w ciągu 14 dni na wybranych 79 trasach obsługiwanych przez ekspresy i pociągi pospieszne. Promocja trwa do 8 grudnia.
Spółka PKP Przewozy Regionalne wprowadziła Pakiet Reggio, czyli imienny bilet za 120 zł. Na jego podstawie można jeździć dowolną ilość razy na trasach, które obsługują pociągi spółki. Oferta ważna jest do 8 czerwca oraz od 25 czerwca do 27 września i od 29 października do 28 grudnia. Karnety można kupować na siedem dni przed planowanym terminem podróży.
Ze względu na trwające na trasie Warszawa - Łódź remonty, które spowodowały wydłużenie czas przejazdu o około 40 minut, PKP PR wprowadziły z końcem kwietnia 20% obniżkę biletów na tej trasie.
W sprzedaży są również bilety weekendowe za 99,00 zł. Upoważniają one do przejazdu w dwie strony na dowolnie wybranej trasie. Podróż musi rozpocząć się w piątek po godzinie 18.00, a zakończyć najpóźniej w niedzielę.
W minionym dużym powodzeniem wśród klientów PKP cieszył się Pakiet Wojażer. Zawierał on cztery bilety, w tym dwa darmowe do wykorzystania w dowolnym pociągu InterCity, EuroCity, Express lub Tanich Linii Kolejowych w komunikacji krajowej. Pakiet Wojażer kosztował 150 zł.

Zobacz całość »



Warszawa: 85 obiektów uczestniczyło w Nocy Muzeów

Zobacz całość »
W tegorocznej Nocy Muzeów, która odbyła się 19 maja w Warszawie udział wzięły następujące obiekty:
Muzea:
1. Narodowe w Warszawie, Al. Jerozolimskie 3
2. Królikarnia, ul. Puławska 113 a
3. Państwowe Muzeum Archeologiczne, ul. Długa 42
4. Drukarstwa Warszawskiego, ul. Łucka 1/3/5
5. Państwowe Muzeum Etnograficzne, ul. Kredytowa 1
6. Ewolucji Instytut Paleobiologii PAN - Pałac Młodzieży
7. Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej, ul. Piwna 31/33
8. Fryderyka Chopina - Zamek Ostrogskich, ul. Okólnik 1
9. Geologiczne, ul. Rakowiecka 4
10. Historii Polskiego Ruchu Ludowego, al. Wilanowska 204
11. Historyczne m.st. Warszawy, Rynek Starego Miasta 42
12. Karykatury im. Eryka Lipińskiego, ul. Kozia 11
13. Kolejnictwa, ul. Towarowa 1
14. Kolekcji im. Jana Pawła II, pl. Bankowy 1
15. Kowalstwa, ul. Przy Grobli 84
16. Literatury, Rynek Starego Miasta 20
17. Marii Skłodowskiej-Curie, ul. Freta 16
18. Niepodległości, al. Solidarności 62
19. Nurkowania, ul. Grzybowska 88
20. Pałac w Wilanowie, ul. St. Kostki Potockiego 10/16
21. Polskiej Techniki Wojskowej, ul. Powsińska 13
22. Powstania Warszawskiego, ul. Grzybowska 79
23. Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki, ul. Hozjusza 2
24. Sportu i Turystyki, ul. Wybrzeże Gdyńskie 4
25. Sztuki Dziecka, Fort Sokolnickiego, ul. Czarnieckiego 51
26. Towarzystwo Teatrum, Fort Sokolnickiego, ul. Czarnieckiego 51
27. Teatralne w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej, pl. Teatralny 1
28. Techniki NOT, pl. Defilad 1
29. Wojsk Lądowych, ul. Dymińska 1
30. Wojska Polskiego, Al. Jerozolimskie 3
31. Woli, ul. Srebrna 12 >Ziemi PAN, al. Na Skarpie 20/26, 27
32. Zamek Królewski, pl. Zamkowy 4
33. Żydowskiego Instytutu Historycznego, ul. Tłomackie 3/5
34. Historii Żydów Polskich, ul. Anielewicza - naprzeciwko pomnika Bohaterów Getta
35. Dom Spotkań z Historią, ul. Karowa 20
36. "Muzeum na szynach" - wystawa zabytkowych wagonów; pl. Starynkiewicza
37. Sztuki Nowoczesnej (projekt), skrzyżowanie ul. Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej
38. Centrum Sztuki Współczesnej, Zamek Ujazdowski, Al. Ujazdowskie 6
39. Zachęta - Narodowa Galeria Sztuki, pl. Małachowskiego 3
40. Azji i Pacyfiku - Galeria Azjatycka, ul. Freta 5
41. Azji i Pacyfiku - Galeria Nusantara, ul. Nowogrodzka 18 a
Galerie
1. Kordegarda, ul. Krakowskie Przedmieście 15/17
2. a TAK, ul. Krakowskie Przedmieście 16/18
3. Ateneum Młodych, ul. Piwna 51/53
4. FIBAK, ul. Krakowskie Przedmieście 5
5. Foksal MCKiS, ul. Foksal 1
6. XXI, al. Jana Pawła II 36
7. Galeria 65, ul. Bema 65
8. Krytyków Pokaz MCKiS, ul. Krakowskie Przedmieście 20/22
9. Le-Guern, ul. Widok 8
10. Lokal_30, ul. Foksal 17 b, lok. 30
11. ma, ul. Oleandrów 6
12. Program, ul. gen. Andersa 20
13. Raster, ul. Hoża 42/8
14. Schody, ul. Nowy Świat 39
15. Test MCKiS, ul. Marszałkowska 34/50
16. WizyTUjąca Galeria, ul. Bema 65
17. Yours Gallery, ul. Krakowskie Przedmieście 33
18. Zapiecek, ul. Zapiecek 1
19. ZOO Galeria, ul. Krakowskie Przedmieście 17
20. Zoya, ul. Kopernika 32/8
Inne obiekty:
1. Kamienica Artystyczna, ul. Foksal 11
2. Oficyna Malarska, ul. Chmielna 24
3. Okręg Warszawski Związku Polskich Artystów Plastyków, ul. Mazowiecka 11 a
4. Ośrodek Kultury Ochoty, ul. Grójecka 75
5. Pasta Otwarta, ul. Zielna 39
6. Studio - Centrum Sztuki Studio im. S. I. Witkiewicza, PKiN, pl. Defilad 1
7. Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki, ul. Elektoralna 12
8. Cafe Kulturalna, Teatr Dramatyczny, PKiN, pl. Defilad 1
9. Czuły Barbarzyńca, ul. Dobra 31
10. Ambasada Francji, ul. Piękna 1
11. Instytut Francuski, ul. Senatorska 38
12. Instytut Słowacki, ul. Krzywe Koło 12/14 a
Dodatkowo na Pradze w Nocy Muzeów uczestniczyły:
1. Galeria Klitka, Atelier Fotograficzne, ul. Ząbkowska 12
2. Galeria Klimy Bocheńskiej, ul. Ząbkowska 27/31
3. Galeria Luksfera, ul. Ząbkowska 27/31
4. Magazyn Praga, ul. Ząbkowska 27/31, wejście od ul. Markowskiej
5. Pracownia Korab, ul. Ząbkowska 27/31
6. Nizio Gallery, ul. Inżynierska 3
7. Centrum Artystyczne Fabryka Trzciny, ul. Otwocka 14
8. "Brzeska - ulica artystów" - galerie na ul. Brzeskiej
9. Galeria Sztuki Milano, rondo Waszyngtona 2 a
10. Pracownie malarskie "Przystanek PZO", ul. Grochowska 316/320
11. Stowarzyszenie Pracownie Twórcze, ul. Lubelska 30/32
12. Zmiana Organizacji Ruchu, ul. Lubelska 30/32 - wejście od drukarni

Zobacz całość »



Jak powinni pracować kierowcy?

Zobacz całość »
Piotr Wojciechowski, zastępca dyrektora Departamentu Prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy wyjaśnia na łamach Rzeczpospolitej czym polegają zmiany w prawie pracy kierowców, wprowadzone 11 kwietnia bieżącego roku.
Nowe zasady wprowadzają inny rozkład przerw podczas kierowania pojazdem. Teraz 45-minutową przerwę będzie można podzielić tylko na dwie krótsze. Kierowca autobusu będzie mógł np. po czterech godzinach jazdy zrobić 30-minutową przerwę, a po kolejnych dwóch godzinach prowadzenia pojazdu - drugą 15-minutową.
Ustawa o czasie pracy kierowców mówi, że czas pracy kierowcy obejmuje wszystkie czynności, które są związane z wykonywaniem przewozu drogowego, począwszy od rozpoczęcia aż do zakończenia pracy. Zalicza się do tego między innymi:
- prowadzenie pojazdu,
- nadzór oraz pomoc osobom wsiadającym i wysiadającym,
- czynności spedycyjne,
- obsługa codzienna pojazdów,
- prace podejmowane w celu wykonywania zadania służbowego lub zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu i rzeczy,
- niezbędne formalności administracyjne,
- utrzymanie pojazdu w czystości.
Zgodnie z art. 130 § 2 kodeksu pracy, każde święto, które przypada w innym dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o osiem godzin. Jeżeli takie święto wypada w dniu wolnym od pracy z tytułu pięciodniowego tygodnia pracy, pracodawca musi do końca okresu rozliczeniowego oddać pracownikowi inny dzień wolny. W przypadku, gdy tego nie zrobi, narusza zasadę przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy i popełnia wykroczenie przeciwko prawom pracownika. Podobnie jest, gdy w sobotę przypada święto, a pracownik w tym czasie przebywa na zwolnieniu lekarskim. Choroba w tym przypadku nie ma znaczenia i pracodawca musi pracownikowi oddać dzień wolny w innym terminie. Jednak jeżeli pracownik w dniu wolnym, który wynika z pięciodniowego tygodnia pracy był niezdolny do pracy z powodu choroby, wówczas szef nie musi dawać kolejnego dnia wolnego.
Ustawa o czasie pracy kierowców dopuszcza też stosowanie zadaniowego systemu czasu pracy. Kierowcy, którzy zatrudniani są w transporcie drogowym mogą pracować w tym systemie czasu pracy, jeżeli jego wprowadzenie uzasadnia rodzaj wykonywanych przewozów lub ich szczególna organizacja. Jednak ustalone dla kierowców zadania przewozowe nie mogą przekraczać podstawowych norm czasu pracy, czyli ośmiu godzin na dobę oraz przeciętnie 40 godzin w pięciodniowym tygodniu pracy. Potwierdził to też Sąd Najwyższy w postanowieniu z 7 grudnia 1999 roku.
Jeżeli pracownicy świadczą pracę regularnie od poniedziałku do piątku, wówczas prowadzenie odrębnego harmonogramu czasu pracy nie jest konieczne. W takim przypadku wystarczy tę kwestię uregulować tylko w przepisach wewnętrznych firmy, np. w regulaminie pracy.
Jeżeli kierowcy pracują na zmiany lub w niedziele i święta, wówczas prowadzenie odrębnych harmonogramów jest wymagane. Rozkłady czasu pracy kierowców ustala się na okresy nie krótsze niż dwa tygodnie. Nie trzeba przygotowywać planów pracy kierowców na cały okres rozliczeniowy. Zgodnie z wprowadzonymi zmianami, rozkłady czasu pracy kierowcy, który wykonuje przewozy regularne osób układa się na okresy nie krótsze niż dwa tygodnie. Dodatkowo firma musi prowadzić ewidencję czasu pracy dla każdego kierowcy bez względu w jakim systemie czasu jest zatrudniany.
Kierowcy, którzy wykonują pracę w porze nocnej przez co najmniej cztery godziny nie mogą pracować dłużej niż dziesięć godzin na dobę. Przepisy te dotyczą tylko tworzenia harmonogramów czasu pracy i nie odnoszą się do godzin nadliczbowych, które mają charakter szczególny i zlecane są w sytuacjach awaryjnych.
Zgodnie z art. 6 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, do podstawy wymiaru minimalnego wynagrodzenia zaliczane są składniki wynagrodzenia oraz inne świadczenia ze stosunku pracy. Wynagrodzenie za dyżur jest wliczane do podstawy wymiaru minimalnego wynagrodzenia, jednak nie zalicza się do niego: nagród jubileuszowych, odpraw pieniężnych, które przysługują pracownikowi w związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy, wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.

Zobacz całość »



Zapowiada się rekordowy rok polskich biur podróży

Zobacz całość »
Tegoroczny rok zapowiada się rekordowy dla biur podróży. Chętnych na wyjazdy zagraniczne jest tak dużo, że już teraz brakuje wolnych miejsc na niektóre kierunki.
Być może urlop będzie też bezpieczniejszy dla klientów biur. W obawie przed ich bankructwem, Ministerstwo Gospodarki planuje powołać specjalny Fundusz Ochrony Konsumenta, który będzie zwracał pieniądze za zmarnowany urlop w przypadku plajty biura.
Piotr Henicz z biura turystycznego Itaka zaznacza - Przez ostatnie pół roku nastąpił wzrost sprzedaży wycieczek o 35%, a oferty wczasowej o ponad 240%. Henicz spodziewa się w tym roku 120 tys. klientów. Podkreśla, że tak intensywne zainteresowanie klientów oznacza, że jeżeli ktoś dopiero teraz zbiera się do zorganizowania urlopu latem, to nie ma co liczyć na najlepsze hotele.
Podobna sytuacja ma miejsce w agencjach turystycznych, pośredniczących w sprzedaży ofert touroperatorów. Dawid Sadulski z Travelplanet.pl zaznacza - W pierwszych trzech miesiącach zanotowaliśmy wzrost sprzedaży na poziomie 90% w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku. W całym roku oczekujemy wzrostu na poziomie 50-75%.
Pracownicy biur szacują, iż ponieważ liczba rezerwacji jest tak duża, ofert last minute będzie mniej i będą droższe niż rok temu.
Wycieczkowy boom świadczy głownie o tym, że Polacy mają więcej pieniędzy. W marcu pensje w przedsiębiorstwach były wyższe o ponad 9% w stosunku do roku ubiegłego. Polaków stać też na więcej z powodu wyjątkowo silnego złotego względem innych walut.
Obecnie na przeciętną rezerwację w Travelplanet, klienci wydają około 5 tys. zł. Sadulski wyznał - W poprzednich latach było to o 25% mniej.
Turyści wybierają teraz hotele o wyższym standardzie oraz jeżdżą do krajów, na które jeszcze do niedawna nie było ich stać, czyli Tajlandii, Maroka, Portugalii oraz na egzotyczne wyspy.
Politycy zastanawiają się, w jaki sposób zapobiec plajtom biur. Zainspirowani do tego zostali przez ubiegłoroczny upadek Open Travel. Wówczas około 700 osób utknęło za granicą bez możliwości powrotu do kraju. W sumie poszkodowanych było około 2 tys. turystów.
Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki podkreśla - Takie sytuacje jak z Open Travel burzą dobre imię branży turystycznej. Konieczna jest zmiana przepisów, by takie przypadki odpowiednio wcześnie eliminować.
Dlatego też Ministerstwo Gospodarki zamierza zmienić ustawę o usługach turystycznych. Przedstawiciele ministerstwa zaznaczają - Chcemy wzmocnić ochronę konsumenta, tworząc specjalny system zabezpieczeń finansowych.
Jednak pomysł jest jeszcze na etapie wstępnych prac i jest bardzo nieprecyzyjny. Resort planuje powołać tzw. Fundusz Ochrony Konsumenta. W przypadku plajty biura, wypłacałby klientom 100% kosztów. Fundusz ten miałby być zasilany pieniędzmi ze sprzedanych imprez turystycznych. Resort przekonuje - Taki system funkcjonuje np. w Danii i sprawdza się tam bardzo dobrze.
Ministerstwo zamierza również zwiększyć możliwości kontroli biur. Jednak nikt nie przedstawił jeszcze żadnych szczegółów na ten temat.
Ponieważ prace nad nowelizacją ustawy potrwają co najmniej do końca roku, urzędnicy zamierzają najpierw w specjalnym rozporządzeniu zróżnicować wysokość ubezpieczenia wypłacanego klientom, kiedy plajtuje organizator. Klient miałby dostawać więcej pieniędzy, jeżeli na wczasy poleciał samolotem, a mniej, jeżeli pojechał autokarem. Nowe rozporządzenie ma się pojawić jeszcze w tym roku.
Platforma Obywatelska proponuje, aby przy każdorazowej sprzedaży wycieczki touroperatorzy byli zobowiązani do zawarcia obowiązkowe ubezpieczenia OC. Tomasz Lenz, pomysłodawca projektu tłumaczy - Projekt ma pomóc wszystkim osobom, które utknęły gdzieś na końcu świata. Zmarnowanego czasu im nie oddamy, ale chcemy zwrócić chociaż pieniądze.
Według niego po wprowadzeniu takiej regulacji, poszkodowany klient nie będzie musiał się procesować latami o odszkodowanie, zostanie mu ono wypłacone przez ubezpieczyciela.
Jednak duża część problemów związanych z biurami podróży nie dotyczy tylko ich bankructwa. Regina Domurad z Federacji Konsumentów zaznacza - Klienci biur skarżą się głównie niedotrzymanie warunków umowy, niższy standard pobytu niż obiecywany.
Innym często spotykanym problemem jest zmiana hotelu, o której turysta dowiaduje się tuż przed wyjazdem lub po przylocie na lotnisko oraz zmiana godzin lub nawet dnia wyjazdu, o czym klienci dowiadują się na miejscu lub na lotnisku.
Korsak przyznał - Nie ma cudów. Przy usłudze pakietowej, kiedy biuro oferuje przelot, zakwaterowanie i gastronomię, coś się zawsze może wydarzyć. Nawet najlepszym.
W takiej sytuacji należy jak najszybciej zawiadomić biuro podróży o zaistniałych nieprawidłowościach. Karolina Tołwińska z Europejskiego Centrum Konsumenckiego podkreśla, że pisemna reklamacja powinna zostać wręczona przedstawicielowi biura - np. rezydentowi, który powinien potwierdzić jej otrzymanie.
Tołwińska dodaje, że dobrym pomysłem jest dokumentowanie zdjęciami wszystkich nieprawidłowości. Jednak sąd może zażądać wszystkich zdjęć. Tołwińska wyjaśnia - Jeśli na dwóch mamy basen w budowie, a na 150 świetnie się bawimy, sąd uzna, że nie zepsuło nam to w znacznym stopniu wakacji.
Za złamanie umowy, konsumenci mogą domagać się zwrotu części pieniędzy. Prezes PIT zaznacza - Tu oczywiście wiele zależy od klasy firmy, od tego, co zaproponuje klientowi. Ale dobre firmy przykładają do tego dużą wagę.
Negatywna opinia o biurze jest bardzo szybko podchwytywana przez media i biuro podróży musi mocno się napracować, aby zatrzeć złe wrażenie. Dodatkowo, coraz częściej przed wyjazdem turyści szukają w internecie opinii na temat wybranego biura.
O uzyskanie odszkodowanie znacznie łatwiej jest w krajach Europy Zachodniej. W Niemczech obowiązuje tzw. tabela frankfurcka, w której wycenione są poszczególne usterki oferty. Za brak deklarowanej klimatyzacji w pokoju tabela przewiduje zniżkę od 10 do 20%., za robactwo - od 10 do 50%., za brudny basen lub jego brak - od 10 do 20%. Tołwińska zaznacza - Polskie biura nie chcą się do tabeli stosować i mają do tego prawo.
W Polsce nie ma żadnego takiego punktu odniesienia i dlatego też odszkodowania można ustalać dowolnie. Każde z biur turystycznych ma jednak specjalne ubezpieczenie lub gwarancję bankową, która jest uruchamiana w momencie bankructwa firmy.

Zobacz całość »



Były szef Juventuru zaprzecza przyjęcia łapówki

Zobacz całość »
Marek Ungier, były szef gabinetu prezydenta Kwaśniewskiego zaprzeczył doniesieniom, że w 1992 roku, kiedy był szefem Juventuru, przyjął łapówkę od Wiesława M. - pseudonim Olsen za sprzedanie mu po obniżonej cenie wrocławskiego hotelu Dwór Wazów.
Zaznaczył, że obiekt był nierentowny, a zarząd spółki chciał znaleźć dobrego inwestora, który mógłby go oddłużyć.
Wiesław M. w latach 90-tych należał do najbogatszych Polaków i jak donosiły media związany był z podziemiem przestępczym. W 1999 roku został skazany na trzy lata pozbawienia wolności za szereg przestępstw gospodarczych. Poszukiwany był dwoma listami gończymi.
W poniedziałek, 28 maja bieżącego roku, Wiesław M. zgłosił się do warszawskiego CBŚ. "Nasz Dziennik" napisał 12 maja tego roku, że Wiesław M. wręczył w 1992 roku Ungierowi, ówczesnemu szefowi Juventuru pół miliona dolarów łapówki za sprzedaż Dworu Wazów. Ungier wyjaśnił - Był to obiekt o wartości 33 mld starych zł, kwota ta była wyceną finansowo-księgową akceptowaną przez banki, które udzielały kredytu na jego wybudowanie. Był nierentowny nie z powodów eksploatacyjnych, bo opłacało się korzystanie z niego, tylko z powodu konieczności spłacenia kredytów wartości około 31,5 mld starych zł. Dodał - Dlatego Juventurowi zależało na znalezieniu zasobnego partnera.
Ungier podkreślił, że takim inwestorem według oceny zarządu spółki miał być właśnie Wiesław M. Zaznaczył - Był postrzegany wówczas jako ceniony przez wszystkich człowiek interesu. Ze zdumieniem dowiaduję się dzisiaj, że mieliśmy do czynienia z gangsterem, ale wiem to na podstawie "Naszego Dziennika", więc trudno mi się do tego ustosunkować.
Ungier przyznał, że do transakcji doszło we wrześniu 1992 roku. Wówczas Wiesław M. przejął w akcie notarialnym obciążenia hipoteczne obiektu, natomiast różnicę pomiędzy nimi, a wycenioną wartością, czyli w sumie około 1,5 mld starych zł wypłacił Juventurowi. Biznesmen zobowiązał się, również w akcie notarialnym, do oddłużenia w ciągu 150 dni obiektu oraz wprowadzenia go do zawiązanej podczas tego samego spotkania spółki Juventur Michalski Hotele.
Juventur miał posiadać w spółce 40% udziałów, a Wiesław M. 60%. Ponieważ Wiesław M. nie wywiązał się z podpisanej umowy i nie spłacił kredytu, zarząd Juventuru skierował sprawę do wrocławskiej prokuratury.
Ungier podkreślił - Gdyby pan M. rzeczywiście wręczył łapówkę, to przede wszystkim trudno byłoby nam skierować tę sprawę do prokuratury. Wtedy powinien mówić o tym, gdy oskarżyliśmy go o niedotrzymanie warunków umów z Juventurem, a tego nie zrobił.
Zaprzeczył również, że o transakcjach Juventuru wiedział Aleksander Kwaśniewski. Ungier zapewnił - Nie ma tu po stronie pana Kwaśniewskiego ani żadnej inspiracji, ani żadnej wiedzy, ani żadnej konsultacji, jest to kompletna konfabulacja.
Podkreślił również, że nic nie wie, aby w Dworze Wazów odbywały się imprezy z udziałem mafii oraz polityków. Ungier zaznaczył - Nigdy nie byłem na spotkaniu w Dworze Wazów z udziałem pana M., gdzie obecni byliby mafiosi, zresztą skąd miałbym wiedzieć, że to właśnie oni. Co ważniejsze, nie brałem udziału w żadnych spotkaniach w Dworze, które byłyby organizowane przez pana M., szczególnie z politykami lewej strony.

Zobacz całość »



Dolny Śląsk stawia na promocję

Zobacz całość »
Dolny Śląsk zaliczany jest do najchętniej odwiedzanych regionów w Polsce. W minionym roku, turyści wydali tam ponad 2 mld zł. Województwo dolnośląskie tworzy kolejne atrakcje, rozbudowuje bazę noclegową, a także zachęca do odwiedzania regionu.
Spółka hotelowa Interferie ma na Dolnym Śląsku pięć swoich obiektów, między innymi w Szklarskiej Porębie, Świeradowie-Zdroju i Głogowie. Dariusz Lubos, dyrektor sprzedaży i marketingu spółki zaznacza - Niewątpliwie lokomotywą rozwoju regionu jest Wrocław, który ściąga do siebie kolejne imprezy. Od lat wabikiem na turystów są też Karkonosze i Kotlina Kłodzka.
W każdym z obiektów Interferii wykorzystanie pokoi każdego roku się zwiększa. Jest to zasługa rozwoju turystyki szkoleniowo-konferencyjnej, a także obcokrajowców, którzy coraz chętniej odwiedzają Dolny Śląsk. W 2006 roku przyjechało tam około 1,6 mln turystów zagranicznych, przy jednym milionie w 2005 roku. Dariusz Lubos przyznał - Prym wiodą oczywiście Niemcy. Coraz więcej mamy też turystów ze Wschodu, którzy dawniej przyjeżdżali głównie do Zakopanego.
Według badań, które przeprowadziła Dolnośląska Organizacja Turystyczna, najchętniej odwiedzanymi atrakcjami regionu są: świątynia Wang w Karpaczu, XIII-wieczny zamek Książ w Wałbrzychu, wrocławski Rynek i Śnieżka. Na Dolnym Śląsku przygotowywane są już kolejne atrakcje, między innymi Tolkienlandia w Bielawie. Koszt przedsięwzięcia, które współfinansowywane jest ze środków unijnych wynosi około 20 mln zł.
Łukasz Masyk, rzecznik miasta Bielawa poinformował - Ukończyliśmy już amfiteatr. Scena wykonana jest z wierzby energetycznej, a miejsca siedzące na widowni z bali modrzewiowych. Inwestycja jest w pełni ekologiczna i nawiązuje do twórczości Tolkiena.
Powstaną tam również pola kempingowe i ogrody tematyczne z bogatą roślinnością. Będzie też wyznaczone miejsce dla lokalnych kupców, którzy podczas imprez będą mogli sprzedawać swoje towary w namiotach, które wyglądem nawiązywać będą do świata stworzonego przez Tolkiena.
Bardzo ważnym ośrodkiem turystycznym jest Wrocław, stolica Dolnego Śląska. Przełomowym rokiem dla miasta ma być 2012. Wówczas w mieście mają być rozgrywane mecze mistrzostw świata oraz wystawa Expo.
Katarzyna Sobierajska z Polskiej Organizacji Turystycznej podkreśla - Organizacja prestiżowych imprez jest jednym z najlepszych sposobów promocji i przynosi wymierne korzyści.
Koszt przygotowania Expo2012 wyniósłby około 300 mln euro. Jednak powstałoby około 40 tys. miejsc pracy. Według szacunków, wystawa mogłaby przyciągnąć do Wrocławia około 5 mln gości. Na Expo w Lizbonie przyjechało aż 18 mln zwiedzających, a do Montrealu 50 mln osób. Przewidywane wpływy do budżetu państwa podczas przygotowania i trwania wystawy to ponad miliard złotych.
Jednak, aby móc zorganizować takie imprezy, jak Euro 2012, we Wrocławiu oraz okolicach muszą powstać nowe hotele. Obecnie w województwie dolnośląskim jest około 50 tys. miejsc noclegowych.
Aleksander Hojło, koordynator w biurze promocji miasta Wrocław przyznał - Już teraz bardzo trudno zarezerwować hotel we Wrocławiu. Dlatego szukamy inwestorów, którzy wybudują u nas hotele. Turyści biznesowi sprawiają, że obłożenie w ostatnich latach znacznie się poprawiło. Wzrosły również ceny usług. Janusz Mitulski, dyrektor sprzedaży i marketingu w sieci Qubus Hotel, która w województwie ma aż 5 z 12 posiadanych obiektów w Polsce poinformował - We wrocławskich hotelach ceny wciągu ostatnich trzech lat poszły w górę o około 30%.
Oprócz Wrocławia hotel Qubus znajdują się również w Głogowie, Wałbrzychu, Złotoryi i Legnicy. Janusz Mitulski zaznacza - Zatrzymują się tam przede wszystkim biznesmeni, a latem mamy sporo turystów, głównie z Niemiec, a ostatnio także z Wielkiej Brytanii. W naszym hotelu w Legnicy jest sala na 1000 osób. To największe centrum konferencyjne w regionie. Większość naszych obiektów znajduje się w pobliżu specjalnych stref ekonomicznych, w których inwestuje wiele polskich i zagranicznych firm.
Obiekty noclegowe są modernizowane i wprowadzają nowe usługi. Dariusz Lubos z Interferii zaznacza - Hotelarze robią wszystko, by gościa nie wypuszczać z obiektu. Powstają kompleksy spa & wellness, baseny, kręgielnie, siłownie.
Region przeznacza również coraz więcej pieniędzy na promocję. Wojciech Fedyk, dyrektor Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej przyznał - W 2005 roku na turystykę władze województwa przewidziały w budżecie ponad 6 mln zł, w 2006 roku już prawie 14 mln zł. Pieniądze trafiają do stowarzyszeń oraz organizacji, które zajmują się turystyką. Przeznaczane są między innymi na tworzenie punktów informacji turystycznej oraz uczestnictwo w targach i innych imprezach promocyjnych. W tym roku ma rozpocząć się akcja promocyjna regionu, która będzie kosztować około 10 mln zł. Dolny Śląsk będzie się reklamował się między innymi w pociągach, na promach, na billboardach w dużych miastach oraz w Internecie.

Zobacz całość »



Wkrótce zacznie obowiązywać złagodzone żeglarskie prawo morskie

Zobacz całość »
Minister gospodarki morskiej Rafał Wiechecki zapowiedział, że w tym sezonie zacznie obowiązywać nowe, częściowo zliberalizowane żeglarskie prawo morskie, ujednolicone dla całego kraju, niezależnie od tego, jakiej administracji morskiej dany obszar podlega.
Na konferencji prasowej w Szczecinie szef resortu wyjaśnił, że złagodzenie prawa dla żeglarzy jest wynikiem wielu spotkań i uzgodnień przedstawicieli ministerstwa gospodarki morskiej, administracji morskiej z Gdyni, Szczecina i Słupska oraz stowarzyszeń i związków żeglarskich.
Ustalono między innymi, że jachty o długości mniejszej niż 15 metrów, przeznaczone tylko do celów rekreacyjnych, nie będą poddawane obowiązkowym kontrolom inspekcji morskich, przestanie również obowiązywać wymóg posiadania karty bezpieczeństwa oraz łodzi lub tratwy ratunkowej na pokładzie.
W następnej kolejności planowane jest przyjęcie rozwiązania prawnego dla jachtów wykorzystywanych do celów komercyjnych. Osoby, które je prowadzą, zarabiają na tym, a w związku z tym muszą być spełnione pewne rygory bezpieczeństwa, ostrzejsze niż w przypadku jachtów rekreacyjnych.
Wiechecki wyjaśnił również, że obowiązujące do tej pory prawo żeglarskie było anachroniczne i znacznie bardziej rygorystyczne niż w innych krajach europejskich przez co dużo trudniej było uzyskać zezwolenie np. na wypłynięcie w morze. Taka sytuacja powodowała, że wielu właścicieli jachtów decydowało się na pływanie pod obcymi banderami np. Szwecji, Belgii, Niemiec. Minister dodał, że teraz polskie prawo żeglarskie będzie wzorowane na brytyjskim, nie ujawnił jednak szczegółów.
Złagodzone zostanie także prawo obwiązujące na wodach śródlądowych. Wpłynęły na to m.in. skargi na kontrole, przeprowadzone na jachtach przez inspektorów morskich.
Wiechecki przypomniał, że w ciągu najbliższych lat na wybrzeżu planowane są inwestycje służące m.in. żeglarzom: zachodniopomorski szlak żeglarski, który będzie kosztował około 30 mln euro; przebudowa basenu żeglarskiego w Gdyni, marina w Ustce.

Zobacz całość »



Zmiany w czerwcowym rozkładzie jazdy PKP Intercity oraz PKP Przewozy Regionalne

Zobacz całość »
PKP Przewozy Regionalne oraz PKP Intercity zmieniają swoje rozkłady jazdy przed wakacjami. Zostanie reaktywowane połączenie Warszawa-Moskwa, składy pociągu "Polonez" kursować będą codziennie z Warszawy Zachodniej do moskiewskiego Dworca Białoruskiego. Jeden ze składu należy do PKP, drugi zaś został przygotowany przez koleje rosyjskie.
Jak twierdzi Jerzy Polaczek, minister transportu przywrócenie tegoż połączenia posłuży nie tylko biznesmenom, czy turystom, lecz także osobom, które będą chciały dojechać do miejsc pamięci narodowej , takich jak na przykład cmentarz w Katyniu.
Łatwiej dotrzemy do Łeby, Trójmiasta i Świnoujścia, a w rozkładzie pojawią się dodatkowe propozycje połączeń jak Kraków, Katowice, Warszawa-Wybrzeże. PKP Intercity pomyślało również o studentach, którzy będą mogli być spokojni o ceny biletów, które nie powinny w trakcie tego roku wzrosnąć.
To nie koniec zmian. Na Dworcu Centralnym została uruchomiona poczekalnia, której klimatyzowane pomieszczenie zostało zbudowane z myślą o pasażerach pierwszej klasy. Będą oni mogli skorzystać z darmowego posiłku w trakcie podróży lub choćby poczytać prasę. Taka poczekalnie może pomieścić nawet 50 osób, podobne sale powstaną w Szczecinie i Gdańsku oraz Poznaniu i Wrocławiu.
Z początkiem wakacji pociąg "Sudety" będzie kursował do końca września nie do Kudowy, lecz do Jeleniej Góry, a "Karkonosze" pojadą do Szklanej Poręby. Wszystkie te informacje możemy przeczytać na stronie internetowej przewoźnika.
Jeśli chodzi o długi weekend, to od 7 czerwca do końca tygodnia będzie możliwy dojazd z Poznania do Świnoujścia pociągiem "Orkan", a dodatkowe połączenie nocne ułatwi dojazd turystom z Bydgoszczy do Zakopanego. Do Kutna będziemy mogli dotrzeć pociągiem "Bystrzyca" odjeżdżającym z Lublina.
Do rozkładu powróci połączenie Kępno-Wieluń Dąbrowa i Herby-Chorzew Siemkowice. Od 1 czerwca będzie możliwe dotarcie pociągiem z Gdyni do Helu oraz Malborka, ze Sławna do Darłowa, a także z Wrocławia do Lubania Śląskiego, Kłodzka i Międzylesia. Będziemy mieli do dyspozycji większą ilość pociągów przygranicznych, których liczba wzrośnie z 8 do 12. Dzięki temu dotrzemy łatwiej z Kuźnicy Białostockiej do Grodna. W kraju będziemy mogli dojechać bezpośrednio np. z Torunia do Katowic przez Zduńską Wolę i magistralę węglową.
Wzrośnie liczba autobusów szynowych połączeń regionalnych, które od czerwca pojawią się na trasach Kraków Główny-Kraków Balice i Oświęcim, Krzyż-Piła i Chojnice, Kielce- Skarżysko-Kamienne i Sędziszów, oraz Piła-Wałcz i Dęblin-Łuków.

Zobacz całość »



Skórzane kanapy, internet, klimatyzacja i darmowa kawa dla VIP-ów PKP

Zobacz całość »
Na pasażerów PKP Intercity czekają skórzane kanapy, internet, klimatyzacja i darmowa kawa w ekskluzywnej poczekalni na Dworcu Centralnym w Warszawie. Jednak z wygód tych będą mogli skorzysta tylko Ci pasażerowie przewoźnika, którzy jadą I klasą InterCity.
Stołeczny Dworzec Centralny to jedno z najbardziej brudnych, śmierdzących i nieprzyjemnych miejsc w Warszawie. Teraz będzie miał jednak czystą i pachnącą enklawę dla VIP-ów.
Nowouruchomiona poczekalnia dla posiadaczy biletów I klasy w pociągach InterCity to pierwsze miejsce w Polsce, gdzie mogą przyjemnie spędzić czas podróżujący pociągiem. PKP deklaruje, iż otwarcie poczekalni nastąpi najpóźniej w poniedziałek.
- Bilet pierwszej klasy na pociąg InterCity relacji Warszawa - Kraków kosztuje 120 zł. Nasi pasażerowie oczekują najwyższego standardu. Wychodzimy naprzeciw ich potrzebom - tłumaczy uruchomienie poczekalni Adrianna Chibowska, rzeczniczka spółki PKP Intercity. Strefa VIP ma 198 m kw. Jest klimatyzowana. Ma własne toalety, skórzane kanapy, prasa do przejrzenia.
Pomieszczenie w którym mieści się poczekalnia w latach 70. służyło jako sala recepcyjna dla ważnych osobistości. Na pociąg czekali tu m.in. takei osobistości jak Edward Gierek i Leonid Breżniew. Krążyły legendy, iż sala ma podziemne korytarze łączące ją z Pałacem Kultury i budynkiem Komitetu Centralnego PZPR.
Spółka PKP Intercity, które remontowało poczekalnię, zapewniła, iż korytarzy nie ma.
W przyszłości PKP zamierza wprowadzić elektroniczne czytniki, dzięki którym przed każdym podróżnym VIP-em po zbliżeniu biletu do czytnika drzwi będą się otwierały automatycznie. Obecnie chętnych do skorzystania z poczekalni sprawdza ochroniarz.

Zobacz całość »



Bratysława wycofuje autobusy Solaris Urbino15

Zobacz całość »
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Bratysławie postanowiło wycofać wszystkie 22 autobusy Solaris Urbino15 napędzane gazem ziemnym, które dostarczyła polska fabryka w Bolechowie - czytamy w Rzeczpospolitej.
Dyrektor MPK Branislav Zahradnik powiedział, iż we wszystkich pojazdach tej marki jeżdżących dotychczas po Bratysławie stwierdzono usterkę urządzenia, które miało automatycznie odcinać dopływ gazu do silnika po wyłączeniu stacyjki.
Kontrolę wszystkich autobusów słowackiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego zarządzono 26 maja br., kiedy to zapalił się autobus Solaris Bratysławie. W czasie kontroli ustalono, iż podobne usterki miały również dwa autobusy marki Solaris napędzane gazem ziemnym w Koszycach. Polski producent twierdzi, iż autobusy Solaris Urbino15 są bezpieczne.

Zobacz całość »



Podrożeją wizy imigracyjne do USA

Zobacz całość »
Rząd Stanó Zjednoczonych zapowiedział podniesienie opłat za wizy imigracyjne od 30 lipca i to średnio o 66%. Oznacza to, iż droższe stanie się uzyskanie amerykańskiego obywatelstwa i prawa stałego pobytu.
Opłata pobierana od obcokrajowców przy ubieganiu się o obywatelstwo amerykańskie wzrośnie z obecnych 405 do 675 dolarów, a opłata pobierana za prawo stałego pobytu, czyli tzw.zieloną kartę - z 395 do 1010 dolarów. Z opłat zwolnieni będą uchodźcy polityczni, osoby będące ofiarami handlu żywym towarem, oraz uciekające do USA kobiety, które w swoim kraju były ofiarami przemocy domowej.
USA zapewnia, iż zwiększone opłaty są potrzebne w celu pokrycia kosztów unowocześnienia swych pomieszczeń i systemów komputerowych oraz poprawy sprawności działania. Jednocześnie obiecuje, iż do 2009 r. zmniejszy się o 20% czas rozpatrywania podań o wizy imigracyjne.

Zobacz całość »



Chorwacja oddała do użytku ostatni odcinek 440-kilometrowej autostrady

Zobacz całość »
Teraz na plaże nad Adriatykiem można będzie dojechać szybko, bezpiecznie i wygodnie. We wtorek w Chorwacji oddano do użytku ostatni odcinek 440-kilometrowej autostrady, prowadzącej ze Słowenii do Splitu.
Oddany do użytku 20-kilometrowy odcinek położony jest między granicą Słowenii a chorwacką Krapiną. Zgodnie z planem do końca lata będzie też gotów 60-kilometrowy odcinek autostrady Split-Makarska.
Warto podkreślić, iż budowanie Chorwacja ma obecnie jedne z najlepszych dróg w Europie. I to pomimo, iż warunki terenowe znacznie podnoszą koszt budowy autostrad w tym państwie. Przykładowo, uwagi na górzystość terenu, na trasie autostrady ze Słowenii do Splitu musiano wybudować prawie 300 mostów, wiaduktów i tuneli.

Zobacz całość »



Polska traci plaże

Zobacz całość »
Polskie brzegi Bałtyku cały czas są niszczone i ubywa ich na całej długości. Jest to skutkiem zarówno procesów naturalnych, jak i działalności człowieka.
Długość polskiego wybrzeża Bałtyku wynosi 498 km, nie wliczając w to linii brzegowej zalewów Wiślanego i Szczecińskiego. Ryszard Dobracki z Oddziału Pomorskiego Państwowego Instytutu Geologicznego na konferencji "Geozagrożenia - zmniejszanie ryzyka, podnoszenie świadomości" zaznaczył, że w około 60% ulega ono ciągłemu niszczeniu. Natomiast kolejne 35% jest w takim stanie, że najbliższy sztorm może również włączyć je w niszczące procesy.
Niszczenie polega między innymi na zabieraniu pasma lądu przez morze. Geolog szacuje, że każdego roku na rzecz Bałtyku Polska traci około 50 ha plaż. Jednak straty nie są takie same we wszystkich miejscach. Dobracki wyjaśnił - Po jednym sztormie potrafi zniknąć 1,5 m klifu, a 200-300 metrów dalej ubywa go "tylko" 30 cm.
W najgorszym stanie jest zachodnia część polskiego wybrzeża, głównie na odcinku od Trzęsacza do Niechorza oraz na wschód od Ustki. Ze względu na małą szerokość lądu zagrożony jest również Półwysep Helski oraz mierzeje, które oddzielają od morza przybałtyckie jeziora: plaże w rejonie Dąbek i jeziora Bukowo, Kopani i jeziora Kopań oraz jezior Serbsko i Resko. Dobracki wyjaśnia - Już w czasach historycznych odcinki lądu pomiędzy morzem a tymi jeziorami były wielokrotnie przerywane. Jedynym fragmentem wybrzeża, gdzie można powiedzieć, że plaża przyrasta, jest odcinek między Świnoujściem a Międzyzdrojami.
Władze starają się przeciwdziałać żywiołowi, dlatego też organizują różnego rodzaju zabezpieczenia. Wybrzeże mają chronić między innymi betonowe struktury i dosypywanie piasku, który wydobywany jest z dna morskiego. Tego typu konstrukcje morze niszczy średnio po dwóch-trzech latach. Po tym czasie trzeba tworzyć nowe.
Dobracki zaznacza, że zabezpieczanie brzegów jest bardzo drogim przedsięwzięciem. Kilka lat temu wielkie osuwisko zagroziło ośrodkom wypoczynkowym w Śliwinie i zniszczyło fragment drogi. Urząd morski, który jest odpowiedzialny za rejon Śliwina rozpoczął zabudowę ochronną, która polegała przede wszystkim na odwodnieniu zagrożonego terenu. Geolog zaznacza - W momencie realizacji projektu jego koszt wyceniano na kilkanaście milionów dolarów. Tymczasem wartość zabudowy, która znajdowała się na zapleczu osuwiska, nie wynosiła nawet jednej dziesiątej tej kwoty.
Ryszard Dobracki podkreśla - Wybrzeże trzeba chronić, aby nie było jeszcze większych strat. Według niego, najlepiej korzystać z naturalnych metod ochrony. Geolog dodał - Tam, gdzie jest zminimalizowane działanie człowieka, tempo niszczenia brzegu jest najmniejsze.
Najlepsze efekty daje tzw. "naturalna zabudowa brzegu", którą zastosowano na wyspie Wolin. Brzeg jest tam chroniony roślinami, między innymi dziką różą i rokitnikiem, które bardzo dobrze wiążą podłoże.
Dobracki zaapelował też do plażowiczów, aby nie chodzili po wydmach i klifach. Podkreślił - Zabudowa każdego metra brzegu to grube tysiące złotych. A my bezmyślnie je niszczymy.
Głównymi przyczynami podnoszenia się poziomu wody w Bałtyku jest topnienie lodowców oraz procesy geologiczne związane z odprężeniami na Półwyspie Skandynawskim po ostatnim lodowcu. Eksperci prognozują, że poziom wód Bałtyku nadal będzie się zmieniał. W ciągu najbliższych stu lat może on wzrosnąć od 30 cm do 1 metra. Można się również spodziewać częstych sztormów. Jeszcze kilka dekad temu na Bałtyku były 2 - 3 sztormy rocznie, a w ostatnich dziesięciu latach jest ich średnio 5. Zjawiska te wskazują, że polskie wybrzeże nadal będzie niszczone. Natomiast nisko położonym rejonom grozi zalanie. Są wśród nich między innymi: gdańska Starówka, Żuławy Wiślane, Zalew Wiślany i Brama Świny, Roztoka Odrzańska oraz Międzyodrze.
Geolodzy zaznaczają, że głębokość oraz zasięg Bałtyku zmienia się już od dawna. Około 10 tys. lat temu poziom wody południowej części morza znajdował się o około 50 metrów niżej niż obecnie. Wówczas linia brzegowa była położona od 20 do 100 km dalej na północ niż teraz. Linia brzegowa zbliżyła się do obecnej 5-4 tys. lat temu, poprzez podnoszenie się poziomu morza. W XX wieku średni poziom morza przy polskim wybrzeżu wzrastał w tempie 0,8-1,5 mm rocznie. Około roku 1950 proces ten przyspieszył i Bałtyk zaczął się podnosić o 3-5 mm rocznie.

Zobacz całość »



::: 2007-06-01 :::


Restauracje rekomendowane przez aktorów

Zobacz całość »
Michał Milowicz, aktor, piosenkarz
Aktor przyznaje, że uwielbia japońską kuchnię, dlatego też jest stałym gościem restauracji Sakana Sushi Bar przy ul. Moliera. Często jada tam tempurę w makach czy pieczoną rybę maślaną i łososia. Milowicz jest także miłośnikiem kuchni tajskiej z z restauracji Maharaja przy ul. Szeroki Dunaj. Szczególnie poleca krewetki z pieprzem i czosnkiem, imbirem czy w zielonym sosie curry. Natomiast sam jada różne smaki, bo uwielbia eksperymenty krewetkowe. Najczęściej jednak spożywa posiłki we własnej restauracji Maska przy Krakowskim Przedmieściu. Aktor wyjątkowo chwali filet z soli ze szpinakiem i gorgonzolą, krewetki black tiger w sosie z białego wina z czosnkiem i peperoncino czy spaghetti z kurczakiem i borowikami.
Olga Bończyk, aktorka
Najchętniej odwiedza restaurację San Antonio przy ul. Senatorskiej. Zawsze zamawia tam carpaccio z łososia. Uwielbia także grillowanego łososia szkockiego z warzywami, który jest bardziej wytworny niż norweski i ma delikatniejszą nutę. Olga Bończyk mówi, że niezapomniany smak ma tatar w restauracji U Kucharzy w budynku Hotelu Europejskiego. Na sushi wpada do Tomo Sushi na Kruczą. Ceni tam tempurę, maki i sushimi. Aktorka ogólnie deserów nie jada, ale od czasu do czasu kusi się na szarlotkę lub ciastko czekoladowe.
Dariusz Kordek, aktor
Gdy aktor ma na jedzenie niewiele czasu to wpada do restauracji Street w Arkadii, tam, jak sam mówi, zje szybko, dobrze i tanio. Najbardziej smakują mu jednak dania kuchni japońskiej i tajskiej. Na sushi wybiera się do Maguro Sushi Bar przy ul. Wilczej. Maki smakują mu najlepiej w Kobe przy ul. Puławskiej. Tajskie specjały kosztuje w restauracji Dziki Ryż. Z menu tego lokalu szczególnie poleca kurczaka, kaczkę i krewetki. Gdy aktor ma ochotę na smaki włoskie odwiedza Piccolo Bacio przy ul. Hożej. Dariusz Kordek przyznaje, że jednak najwyśmienitsze dania kuchni włoskiej przygotowuje w domu jego żona.

Zobacz całość »



Udany debiut Yasumi Sushi Restaurant

Zobacz całość »
W Warszawie pojawiła się nowa restauracja sushi pod nazwą Yasumi Sushi Restaurant. Zlokalizowana jest w sąsiedztwie placu Trzech Krzyży i naprzeciwko restauracji Magdy Gessler.
Od kilku lat pojawiła się w Polsce moda na japońskie jedzenie, dlatego masowo zaczęły powstawać knajpy sushi. Mówi się, że Yasumi Sushi Restaurant ma duże szanse powodzenia. Jej niepodważalną zaletą jest lokalizacja. Yasumi zajęło miejsce kawiarni Cafe Temida w charakterystycznej neogotyckiej kamienicy z klinkierowej cegły w Alejach Ujazdowskich, obok Domu pod Gigantami. Restauracja jest utrzymana w prostym, chociaż już nieco przebrzmiałym, stylu z brązowo-beżową kolorystyką i wysokimi wnętrzami. W klimat Kraju Kwitnącej Wiśni wprowadzają brązowe kimona i bezpretensjonalna zastawa. W skład zastawy wchodzą ciężkie żeliwne dzbanki i czarki do herbaty, porcelanowe talerzyki z kwiatowymi zdobieniami, oryginalne bambusowe koszyki na pierogi.
Podobno kucharze są szkoleni przez mistrzów japońskiej kuchni. Pyszne są kompozycje z surowych ryb i ryżu, dodatkowo w przystępnej cenie bo tylko 75 zł. Nic nie można złego powiedzieć o zielonym awokado maki ani nigiri z łososia i ryby maślanej. Ryż gotują tutaj może nie idealnie, bo ziarna łączą się ze sobą, ale przyzwoicie. Hitem tamtejszej kuchni są podobno dania ciepłe o rozmiarach raczej przekąskowych. Rewelacją są też roladki wypełnione warzywami, grzybami i makaronem sojowym, przepysznie chrupiące ciasto podawane z dodatkiem ostrego, słodko-kwaśnego sosu. Wyśmienite są pierogi gotowane na parze z nadzieniem do wyboru warzywnym, krewetkowym lub mięsnym. Uczta w Yasumi Sushi Restaurant ma początek wtedy, gdy kelnerka stawia na stoliku parujący bambusowy koszyczek, z którego wydobywają się delikatne, zaostrzające apetyt zapachy.
Słowo Yasumi oznacza wakacje. Można z całą pewnością powiedzieć, że lokal miał swój całkiem udany debiut, i to właśnie w wakacje. Miejmy nadzieję, że po wakacjach lokal nadal będzie w dobrej formie, a może nawet wzbogaci ofertę o inne przysmaki na ciepło.
Yasumi cechuje się przede wszystkim prostotą, która idealnie współgra z hołdowaniem tradycji, to jest wystarczająco aby polecić ją innym.

Zobacz całość »



Warszawa: Gdzie zabrać dziecko z okazji Dnia Dziecka?

Zobacz całość »
Z okazji Dnia Dziecka w Warszawie organizowanych jest bardzo dużo imprez podczas najbliższego weekendu.
SINFONIA VARSOVIA DZIECIOM
01.06. piątek godzina 18.00, Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, ul. Woronicza 17.
W programie: Gioacchino Rossini - Uwertura do opery Wilhelm Tell, Pablo de Sarasate - Fantazja na tematy z opery Faust Gounoda na skrzypce i orkiestrę, Alec Rowley - Koncert fortepianowy G - dur - część I - Allegro, Camille Saint-Saens - Karnawał zwierząt.
Wykonawcy: Sinfonia Varsovia, Aleksandra Bucholc - skrzypce, Anna Krzemionka - fortepian, Agnieszka Kopacka - fortepian, Joanna Opalińska - fortepian, Wojciech Rodek - dyrygent, Artur Barciś - prowadzenie.
Dodatkowo dla dzieci przewidziano słodki poczęstunek, który zapewni Cadbury Wedel Sp. z o.o.
PARK WODNY
Wodny Park Warszawianka,
ul. Merliniego 49;
01.06. piątek 06.30 - 17.00
cena: 7,5zł za godzinę
Przewidziane są konkursy, gry i zabawy w wodzie oraz gry sprawnościowe
DOROŻKARNIA
Dorożkarnia, ul. Siekierkowska 28;
01.06. piątek godzina 19.00
wstęp wolny
W ramach projektu realizowanego między miastami Hamamatsu i Warszawą przyjedzie japoński zespół Taiko, który prezentować będzie muzykę bębniarską. Będzie można też zobaczyć występy dorożkarniowych grup artystycznych.
REGENERACJA
Regeneracja, ul. Puławska 61
02.06. sobota od godziny 13.00,
O godzinie 13.30 Grupa Studnia O (opowiada, gra na tampurze i djembe - Jarek Kaczmarek, instrumenty etniczne - Sebastian Wielądek) zaprezentuje bajki z różnych stron świata, miedzy innymi ormiańskie i afrykańskie. O godzinie 15.00 nastąpi wspólne muzykowanie oraz nauka gry na instrumentach etnicznych z Edem Szynszylem oraz jego zaczarowanym światem instrumentów.
POLE MOKOTOWSKIE
Pole Mokotowskie;
03.06. niedziela, godzina 11.00 - 22.00
wstęp wolny
Podczas pikniku rodzinnego utworzone zostaną kontynenty, na których prezentowana będzie różnorodność kulturowa. Dzieci będą mogły uczestniczyć w warsztatach plastycznych (np. budowanie muru chińskiego z kartonów oraz zdobienie malowanymi smokami), muzycznych, cyrkowych, tanecznych, kulinarnych, ceramicznych, zręcznościowych i ruchowych. Wieczorem odbędą się koncerty i kino plenerowe. W programie przewidziano między innymi występy grupy bębniarzy Taiko z Japonii, zespołu z Byhojskolen (Dania), zespołu Los Amigos (Meksyk), zespołu dziecięcego Mała Rewia (Polska). Na koniec imprezy zaplanowano koncert grupy Zakopower.
PZOty w PZO.
09-10.06., sobota i niedziela, godzina 11.00-19.00
W ramach Projektu Praga w byłych Zakładach Optycznych przy ulicy Grochowskiej 316/320 zostanie zorganizowana impreza dla dzieci. Na 20 tys. metrów kwadratowych stworzony zostanie magiczny świat dla maluchów. Będzie tam rzeka czekolady, pokój zmysłu węchu, pokój zmysłu słuchu i różowa wata cukrowa. Specjalne przestrzenie przygotuje między innymi grupa teatralna Supermarket, Mirella von Chrupek, Patryk Zakrocki, pracownia Nuku, Anna Czarnota, Opowiadacze bajek i inni .
Każdego dnia PZOty zostaną zamknięte spektaklem opartym o efekty świetlne ze specjalnej Maszyny do Robienia Zajączków według konstrukcji, scenariusza i reżyserii Tadeusza Wierzbickiego.
WYLICZANKA
Wyliczanka, ul. Fieldorfa 1
tel. 0 514 126 114
Cena: 15,00 zł.
31 maja, czwartek, godzina 15.30 i 01.06. piątek godzina 10.00,
Dla dzieci przewidziano radosne zabawy, ciekawe konkursy, śmieszne makijaże, kolorowe rysunki, słodkie smakołyki oraz pamiątkowe zdjęcia.
KING CROSS PRAGA
CH King Cross Praga, ul. Jubilerska;
02.06. sobota, 03.06. niedziela, godzina 09.00 - 20.00,
wstęp wolny
Kubusiowe MIŚtrzostwa Świata w Puchatkowym Wieloboju. Interaktywne show przygotowano w oparciu o treść książeczek o przygodach Kubusia Puchatka. Pasaż w Centrum Handlowym zostanie zamieniony w Stumilowy Las, gdzie na dzieci będzie czekało mnóstwo niespodzianek, konkursów i atrakcji. Przewodnikiem po Puchatkowych konkursach będzie najlepszy przyjaciel Misia - Krzyś,
Koncert w ZOO.
01.06. piątek, godzina 19.00
Instytut Francuski i Fundacja Panda Warszawskiego ZOO zamierzają zorganizować plenerowy koncert "Karnawał Zwierząt" w Ogrodzie Zoologicznym. Muzyczną opowieść Camille'a Saint-Saensa o zebrze, łabędziu i półośle będą przedstawiać Agata Młynarska i Jarosław Kret w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej.
MUZEUM ETNOGRAFICZNE
Państwowe Muzeum Etnograficzne, ul. Kredytowa 1
01.06. piątek, godzina 10.30-14.00,
wstęp wolny
Dzieci będą mogły nauczyć się toczenia naczyń na kołach garncarskich pod kierunkiem garncarza ludowego, lepienia z gliny ptaszków - gwizdków oraz różnych zwierzątek, malowania glinianych dzwoneczków i koralików, a także będą mogły uczestniczyć w warsztatach muzycznych.
ŁAZIENKI
Teatr na Wyspie, Łazienki Królewskie;
01.06. piątek, godzina 18.00
Cena: 15-20 zł, bilety do nabycia w kasie Operetki przy ul. Marszałkowskiej 115/212 i pod nr tel. 022 624 94 85, 0 668 436 320
Artyści przygotowali specjalny spektakl muzyczny, w którym wykorzystane będą fragmenty między innymi takich oper, jak: "Czarodziejski flet" W. A. Mozarta, "Kopciuszek" G. Rossiniego, "Legenda Bałtyku" F. Nowowiejskiego i "Rusałka" A. Dworzaka, a także baletu E. Humperdincka "Jaś i Małgosia". Dla dzieci przygotowano też słodycze, baloniki i kolorowe plakaty autorstwa Edwarda Lutczyna.
STARE MIASTO
01.06. piątek
Fosa przy Barbakanie, godzina 11.00 i 14.30 - Barwne spektakle "Wars i Sawa",
Rynek Starego Miasta, godzina 12.30 i 16.00 - "Legenda o Syrence".
W roli narratora wystąpi Krzysztof Globisz. Będzie można również zwiedzać wnętrza barbakanu z przewodnikiem.
PODZAMCZE
Podzamcze, skwer I Dywizji Pancernej;
02.06. sobota, godzina 11.00-18.30,
wstęp wolny
Zorganizowany tam będzie piknik w ramach kampanii "Daj im przyszłość - Warszawskie Rodzinne Domy Dziecka". Dla najmłodszych przygotowane będzie między innymi wesołe miasteczko i autobus z zabawami edukacyjnymi. Dodatkowo zawodowi tancerze będą uczyć tańca nowoczesnego, a klauwni i szczudlarze - żonglerki i jazdy na jednokołowym rowerze. Podczas pikniku wystąpią: Majka Jeżowska, Renata Dąbkowska, Robert Janowski i japoński zespół bębniarski Taiko.
NUMERY LITERY
Numery Litery, ul. Wilcza 26;
01.06. piątek, godzina 18.00
wstęp wolny
Zaplanowano fontannę płynącą jak rzeka czekolady, będą też "Rozśmieszanki, rozmyślanki, usypianki" oraz spotkanie z pisarką Natalią Usenko. Dzieci będą mogły pobawić się w aktorów i zinterpretować wiersze Danuty Wawiłow.
OGRÓDEK PRZEDSZKOLA.
Ogródek Przedszkola przy ul. Śniegockiej 4/6;
02.06. sobota, godzina 10.00-18.00
wstęp wolny
W programie przewidziano liczne atrakcje, między innymi zabawy dla dzieci i młodzieży: "Kosmos", "Wioska Chińska", turniej kapslowy, latawce, turnieje sportowe, ścianka wspinaczkowa, bieg przełajowy z niespodziankami, stoiska plastyczne, malowanie twarzy, malowanie graffiti, pokaz tańca, walk rycerskich, sztuczek cyrkowych, teatrzyk, loteria, pokazy psów, pokazy motocyklowe i wiele innych.
KOSMICZNE MIASTECZKO W ARKADII
Arkadia, Al. Jana Pawła II 82,
Wstęp wolny.
Ekspozycja będzie czynna do 30 czerwca; jest przeznaczona jest dla dzieci w wieku od 6 do 11 lat.
Czas trwania wycieczki - około 60 minut. Zwiedzanie wystawy odbywa się tylko pod opieką osoby dorosłej. Wcześniej należy się zarejestrować u personelu Kosmicznego Miasteczka.
Od 1 do 30 czerwca na interaktywnej ekspozycji dzieci przez zabawę będą mogły zdobyć więcej informacji o kosmosie. Będzie to prawdziwa podróż w świat odkryć przestrzeni kosmicznej.
Dzieci, które ubrane są w stroje kosmonautów zwiedzają z przewodnikiem między innymi dwa interaktywne moduły: ziemski i księżycowy. W każdym z nich prezentowane będą filmy dotyczące życia na Ziemi i w kosmosie. Wnętrze modułu ziemskiego to fotografie z przestrzeni kosmicznej, a także imitacja kokpitu wahadłowca. Natomiast w module księżycowym znajdować się będzie specjalna podłoga, która imitować będzie brak grawitacji. Będzie można również zobaczyć kosmiczne rekwizyty, takie jak: księżycowe kamienie, kosmiczne okulary, replikę skafandra astronauty, który był używany podczas pierwszych lotów na Księżyc, a pod sufitem podwieszona będzie trójwymiarowa ekspozycja przedstawiająca Układ Słoneczny.
CAFE LENTE
Cafe Lente, ul. Warecka 8/30A przy ul. Kubusia Puchatka
03.06. niedziela, godzina 12.00-16.00
Dla dzieci przygotowano czytanie litewskich bajek Oskara Miłosza w dwóch językach. Po polsku będzie czytać Jakub Kamieński, a na holenderski tłumaczyć Redbad Klijnstra..
DOMOTEKA
CWW Domoteka, ul. Malborska 41;
wstęp wolny
01.06. piątek, godzina 15.00-18.00 - zabawa z Teatrem Wariacje pt. "Indiańska wioska", dodatkowo pokazy szalonych naukowców, konkursy i zabawy z Zygzakami;
02.06. sobota, godzina 12.00-18.00 - "Bajkoteka", czyli spektakle "Kożucha Kłamczucha", "Bajki Jacka Placka ", "Magiczna Trupa Robinsona Bluesa" oraz bajkowe łubudubudu, czyli zabawy i konkursy dla najmłodszych;
03.06. niedziela, godzina 12.00-18.00 - Impreza pt. Magioteka, czyli pokazy magii i małej iluzji, show szalonych naukowców oraz czarowanie.
Ponad to codziennie w programie malowanie twarzy, kolorowe balony, bańki mydlane, bajkowe konkursy, pokazy eksperymentów, mała iluzja, rysowanie i malowanie.
BIESIADA RYCERSKA Z DOMEM SZTUKI.
02.06. sobota, godzina 13.00-19.30, polana Olkówki, w rejonie bloku mieszkalnego przy ulicy Puszczyka 18;
wstęp wolny
Plenerowa impreza familijna, podczas której przewidziano między innymi prezentacje uzbrojenia oraz potyczki turniejowe w wykonaniu Bractwa Rycerskiego Komturii Nidzickiej, a także zabawy i konkursy rycerskie, pokazy tańca dawnego, prezentacje rzemiosł średniowiecznych, program estradowy dla dzieci pt. "Wielki wyścig" oraz spektakle i pokazy taneczne w wykonaniu dzieci z grup twórczych Domu Sztuki. Skecze o życiu i miłości z repertuaru Kabaretu "Potem" zaprezentuje Teatr Dziecięcy, natomiast Teatr Muzyczny - fragment spektaklu "Legenda o warszawskim Bazyliszku". Będzie również pokaz breakdance, warsztaty rzeźbiarskie oraz konkurs na najładniejszą płaskorzeźbę. Przygotowana będzie też wystawa i pokaz modeli latających Modelarni Lotniczej SMB "Jary", zjeżdżalnia i ścianka wspinaczkowa. Imprezę zakończy koncert zespołu "Włodarek Family".
KLIF
CH Klif, ul. Okopowa 58/72;
01.06. piątek, godzina 15.00
wstęp wolny
Popołudnie przygotowane specjalnie dla maluchów rozpocznie się Teatrzykiem interaktywnym "Bajkowy pociąg". Po spektaklu będzie można obejrzeć występy iluzjonisty wyczarowującego dla dzieci niezwykłe magiczne sztuczki . Będzie również pokaz pantomimy, recital dziecięcych piosenek oraz malowanie twarzy.
KINO WISŁA
Przez cały weekend w kinie Wisła będą trwały konkursy, rozdawane będą nagrody i słodycze, będzie można zrobić sobie zdjęcie rodzinne na tle plakatu z obejrzanego filmu. W barku dostępne będą specjalne zestawy promocyjne. Będzie można również skorzystać z biletu rodzinnego w cenie 14 zł za osobę.

Zobacz całość »



Ogień w samolocie Wizz Air

Zobacz całość »
Wczoraj rano na lotnisku Otopeni w Bukareszcie zapaleniu uległ silnik jednego z Airbusów A 320 (HALP), którego właścicielem są tanie linie lotnicze Wizz Air. Wiadomość tą podał rumuński dziennik Ziarul Financiar.
Maszyna miała dotrzeć ze stolicy Rumunii do Budapesztu, a na jej pokładzie znalazło się 76 pasażerów oraz członkowie załogi.
Jak tłumaczy Alin Maghiar, rzecznik prasowy Generalnego Inspektoratu Sytuacji Kryzysowych w Rumunii, ogień został ugaszony natychmiast dzięki systemowi antypożarowemu samolotu.
Akcja 25 strażaków pomogło pasażerom w szybkim opuszczeniu pokładu feralnej maszyny, na szczęście nikomu nic się nie stało. Z powodu awarii opóźnienie lotu wyniosło 11 godzin.
Narasa Kamer, rzecznik prasowy linii wyjaśnia, że podczas oczekiwania na start samolotu pojawiła się trudność z jednym z silników, takie przypadki mogą się zdarzyć, jednak bardzo rzadko, maszyny są niezawodne w 99,8%. Przewoźnik przeprosił pasażerów za niedogodności i zaznaczył, że ich bezpieczeństwo jest dla firmy najważniejsze.
Nie tak dawno, bo trzy tygodnie temu na lotnisku Okęcie w Warszawie podczas lądowania w jednym z silników maszyny przewoźnika (HALPE) pojawiły się metrowej długości iskry. Kazmet zapewnił, że samolot nie miał żadnej wady.

Zobacz całość »



W Manufakturze otworzy podwoje hotel Andels

Zobacz całość »
Już niedługo w zabytkowej przędzalni Poznańskiego mającej zamienić się w czterogwiazdkowy hotel powstanie budowla przypominająca akwarium z basenem. Mowa o Hotelu Andels, który ma stanąć w Manufakturze. Już teraz możemy zobaczyć jak będzie ów budynek wyglądać, dzięki wiszącej na parkanie planszy z jego planem.
Położony wzdłuż ulicy Ogrodowej budynek uchodzi za największy i najpiękniejszy w całym kompleksie. Do użytku ma trafić już w przyszłym roku. W hotelu będzie dostępnych 225 pokoi i apartamentów. Specjalnie dla często odwiedzających Łódź biznesmenów powstaną tzw. suites. Ów pomieszczenia posłużą im nie tylko jako pierwsze mieszkania, lecz także biura.
Część konferencyjna jest nieodzownym elementem struktury Andelsa. Sala mieszcząca nawet 800 osób z nowoczesnym wyposażeniem audiowizualnym znajdzie się na najwyższej kondygnacji budynku. Dawna przędzalnia zostanie obdarzona kilkoma tarasami widokowymi, w tym jednym słonecznym przylegającym do części spa.
A co będzie w tym całym planie najciekawsze i najbardziej kuszące? Otóż basen na najwyższej kondygnacji hotelu. Tak naprawdę początkowo wcale w planie się nie pojawił, dlatego właśnie jest takim zaskoczeniem. Podczas gdy trwały prace konserwatorskie dowiedziano się, że tam właśnie, na najwyższej kondygnacji znajduje się zbiornik przeciwpożarowy. Jego wymiary: 8 na 20 metrów i 1,50 m głębokości pozwolą na wykonanie stalowego basenu o 1-centymentrowej grubości blach skręconych ze sobą śrubami. Zbiornik, którego konstrukcja wymaga wzmocnienia i odrestaurowania stanie się w przyszłości nie lada atrakcją dla gości hotelowych. Pod szklanym dachem- sześcianem znajdzie się niecka oraz część wypoczynkowa, które będą doskonale widoczne z rynku Manufaktury.
W tym jednym projekcie zderzy się nowoczesność i historia- symbol spotkania dwóch biegunów. Za projekt odpowiada wiedeńskie biuro OP Architekten, a firma Jestico+Whiles z Londynu zadba o wystrój wnętrz.
W połowie czerwca rozpoczną się prace budowlane, wtedy to uroczyście prezydent Łodzi wręczy inwestorowi -austriackiej grupie Warimpex pozwolenie na budowę. Firmę od tego roku można zobaczyć w notowaniach giełdy warszawskiej i wiedeńskiej. Zajmuje się ona obrotem oraz zarządzaniem nieruchomościami komercyjnymi (głównie hotelowymi), które znajdują się w większości w Europie Środkowej i Wschodniej. W kraju grupa Warimpex jest współwłaścicielem hoteli Jana III Sobieskiego i InterCintinentala w Warszawie oraz właścicielem Chopina w Krakowie i Amber w Międzyzdrojach. Posiada również lub jest współwłaścicielem 9 centrów handlowych, biurowców oraz 11 luksusowych hoteli.

Zobacz całość »



Już można zwiedzać Warszawę z Warszawską Kartą Turysty

Zobacz całość »
Od wczoraj na rynku dostępna jest Warszawska Karta Turysty - nowoczesny produkt skierowany do turysty indywidualnego, ułatwiający samodzielne poruszanie się po mieście.
Warszawska Karta Turysty to wiele korzyści dla turystów. Upoważnia do korzystania ze zniżek w niemal 90 miejscach, m.in. w 27 muzeach,13 lokalach gastronomicznych i 19 miejscach noclegowych. Umożliwia również bezpłatne korzystanie z komunikacji miejskiej - z autobusów, tramwajów i metro. Dodatkowo pozwala na skorzystanie z rabatu w wybranych sklepach i wypożyczalniach samochodów oraz innych miejscach atrakcyjnych dla gości odwiedzających Stolicę.
Warszawska karta Turysty funkcjonuje na rynku od 2003 roku. Została wprowadzona do sprzedaży przez Stołeczne Biuro Informacji i Promocji Turystycznej. Jest wprowadzona na podobnych rozwiązaniach od lat funkcjonujących i cieszących się bardzo dużym zainteresowaniem w innych miastach europejskich, takich jak: Berlin, Paryż, Londyn, Göteborg i Wiedeń. Była pierwszą kartą turystyczną w Polsce. Obecnie swoje karty dystrybuują też Kraków, Wrocław, Świnoujście i aglomeracja Trójmiejska.
WKT dysponuje jedną z najszerszych ofert spośród europejskich kart turystycznych. Znajduje się w niej blisko 90 podmiotów w tym: 27 obiektów muzealnych, 17 restauracji i klubów, 19 obiektów hotelarskich a dodatkowo biura turystyczne, przewodnickie, wypożyczalnie samochodów i rowerów, galerie i sklepy. Karta występuje w dwóch wariantach: 24-godzinnym (35 PLN) oraz 3-dniowym (65 PLN)
Do każdej sprzedanej karty dołączany jest bilet komunikacji miejskiej, (analogicznie 24 godzinny lub 3-dniowy) oraz materiały informacyjne: ulotka oraz czterojęzyczny folder (zawierający krótką informację o Warszawie, mapkę a także adresy instytucji honorujących kartę wraz z krótkim opisem ich działalności).
Karta dystrybuowana jest w 4 punktach Stołecznej Informacji Turystycznej:
l Punkt IT ul. Krakowskie Przedmieście 39,
l Punkt IT Dworzec PKP Warszawa Centralna - Hala Główna
l Punkt IT Lotnisko im Fryderyka Chopina ul. Żwirki i Wigury 1 : Hala Przylotów oraz Terminal Etiuda
Ponadto można ją nabyć w niektórych Biurach Turystycznych (Artur, Tourist Polska, Varsovia Tours); Hotelach (Aramis, Atos, Portos, Felix); Hostelach (OKI DOKI, Helvetia, TO-TU, Służewiec) oraz Biurze Przewodnickim TRAKT.
Z Warszawskiej Karty Turystycznej można skorzystać odwiedzając następujące muzea:
Wstęp bezpłatny:
- Biblioteka Centralna Polskiego Związku Niewidomych, ul. Konwiktorska 7 ,
- Dom Urodzenia Fryderyka Chopina, Żelazowa Wola, 96-503 Sochaczew,
- Historyczne Zbiory Metrologiczne, ul. Elektoralna 2,
- Łazienki Królewskie, ul. Agrykoli 1
- Mauzoleum Walki i Męczeństwa, al. Szucha 25
- Muzeum Andrzeja Struga, al. Niepodległości 210 m. 10A
- Muzeum Fryderyka Chopina, ul. Okólnik 1,
- Muzeum Geologiczne Państwowego Instytutu Geologicznego, ul. Rakowiecka 4,
- Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, al. Wilanowska 204,
- Muzeum Historyczne m.st. Warszawy, Rynek Starego Miasta 28/42
- Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, Rynek Starego Miasta 20
- Muzeum Marii Dąbrowskiej, ul. Polna 40 m. 31
- Muzeum Niepodległości, al. Solidarności 62
- Muzeum Więzienia Pawiak, ul. Dzielna 24/26
- Muzeum Władysława Broniewskiego, ul. J. Dąbrowskiego 51
- Muzeum Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego, ul. Żwirki i Wigury 93,
- Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, ul. Skazańców 25
- Muzeum Ziemi PAN, Al. Na Skarpie 20/26 i 27
- Salonik Chopinów, ul. Krakowskie Przedmieście 5
- Żydowski Instytut Historyczny, ul. Tłomackie 3/5,
wstęp ulgowy lub ze zniżką:
- Muzeum Ewolucji Instytutu Paleobiologii PAN, pl. Defilad 1 (Pałac Kultury i Nauki, od ul. Świętokrzyskiej)
- Muzeum Kolekcji im. Jana Pawła II, Pl. Bankowy 1
- Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa, ul. Szwoleżerów 9
- Muzeum Narodowe, Al. Jerozolimskie 3
- Muzeum Powstania Warszawskiego, ul. Grzybowska 79 (wejście od ul. Przyokopowej)
- Muzeum Sportu i Turystyki, ul. Wybrzeże Gdyńskie 4
- Zamek Królewski, Plac Zamkowy 4,
Karta uprawnia także do zniżki na wybrane usługi Furnel Travel International, Mazurkas Travel, Biura Podróży Pejzaż Polski, Tourist Polska, TRAKT Przewodnickie Biuro Turystyczne PTTK. Daje również różne zniżki za noclegi w następujących stołecznych obiektach: Airport Hotel, Atos i Aramis Hotele, Dipservice Apartamenty Zgoda, Dipservice Hotel, Felix i Portos Hotele (Start Hotel), Helvetia Hostel, Hetman Hotel, Oki Doki Castel, Oki Doki Hostel, Praski Hotel, Szkolne Schronisko Młodzieżowe "Syrenka", Rapsodia Camping nr 127, Rapsodia Dom Wycieczkowy, Rapsodia Hotel, Reytan Hotel, Służewiec i To-Tu Hostel.
Więcej informacji na temat Karty znaleźć można na stronie internetowej Stołecznego Biura Informacji i Promocji Turystycznej: www.warsawtour.pl.

Zobacz całość »



Jak taniej zwiedzać Amsterdam?

Zobacz całość »
Jak w większości europejskich miast, tak również w Amsterdamie można kupić specjalną, przeznaczoną dla turystów kartę, która uprawnia do zniżek w komunikacji miejskiej oraz do tańszych lub darmowych biletów wstępu do muzeów.
Amsterdamska karta nazywa się "I amsterdam Card". Uprawnia do:
- darmowej komunikacji miejskiej
- bezpłatnego wstępu do ponad 20 muzeów, w tym do najważniejszych: Muzeum Van Gogha, Rijksmuseum, Domu Rembrandta,
- daje zniżki (25%) na inne muzea,
- bezpłatny rejs po kanałach,
- daje 25 proc. zniżki w kilkunastu restauracjach, zoo i na stadionie Ajaksu
Cena I amsterdam Card to:
24-godzinna - 33 euro,
48-godzinna - 43 euro,
72-godzinna - 53 euro
Karty można kupić w biurach informacji turystycznej lub poprzez internet: www.iamsterdamcard.com

Zobacz całość »



Wakacje.pl pierwsze uruchamia rezerwacje on-line w czasie rzeczywistym

Zobacz całość »
Wakacje.pl jako pierwsze z polskich internetowych biur turystycznych uruchomiło pełne rezerwacje internetowe on-line. Wdrożona w maju 2007 r. unikalna funkcjonalność umożliwia dokonanie rezerwacji wycieczki z jednoczesnym pobraniem miejsc z systemu rezerwacji touroperatora (przelot i hotel) oraz automatyczną płatność on-line przy pomocy karty kredytowej lub elektronicznego przelewu.
Do tej pory dokonując rezerwacji w Internecie de facto robiliśmy rezerwacje wstępne, które wymagały potwierdzenia. Obecnie nie będzie żadnych niemiłych niespodzianek w postaci braku miejsc w samolocie, czy hotelu. Każdy klient na stronach wakacje.pl we własnym zakresie wybierze ofertę. System dokona za niego kalkulacji ceny oraz zaoferuje możliwość pobrania miejsc w samolocie i wymarzonym hotelu. Ostatni krok to już tylko płatność - oczywiście on-line. Proces rezerwacji jest łatwy i czytelny, dlatego zarówno klienci, którzy po raz pierwszy dokonują zakupów w Internecie jak i ci, którzy wcześniej kupowali książki czy bilety lotnicze, bez problemu sfinalizują każdą rezerwację - mówi prezes portalu Michał Kaczorowski. Obecnie wykorzystujemy połączenia z wewnętrznymi systemami touropeperatorów, co daje możliwość automatycznej rezerwacji on-line ponad 30% ofert dostępnych na naszych stronach - dodaje.
Po zakończeniu rezerwacji, klient ma możliwość samodzielnego wydrukowania umowy uczestnictwa, która stanowi dokument potwierdzający transakcję. Innymi słowy od początku do końca sam decyduje o przejściu kolejnych etapów rezerwacji - od wyboru oferty po możliwość najdogodniejszej formy płatności.
Dodatkowo klienci, mogę teraz bezpośrednio przy ofertach (także tych, które nie są rezerwowane bezpośrednio on-line) znaleźć informacje o godzinach odlotów i przylotów, cenach za dodatkowe miejsce w hotelu dla osoby dorosłej i dzieci. Istnieje także możliwość sprawdzenia dostępności miejsce - przez odpytanie systemu rezerwacji organizatora.
Odsłona nowej funkcjonalności na www.wakacje.pl to kolejne istotne udogodnienie dla klientów portalu. Obok działającego już od roku systemu oceny hoteli (ponad 25 tys. ocen turystów), rezerwacje on-line są kolejnym krokiem w kierunku jeszcze większego doinformowania klienta.
Z turystyką jest tak jak ze sportem - zawsze można być jeszcze lepszym. Dlatego Wakacje wciąż udoskonalają oferty, trafiają do nowych grup odbiorców, tworzą unikatowe rozwiązania. Liczy się wynik, ale… nie on jest najważniejszy. Na pierwszym miejscu jest zawsze satysfakcja klientów. Rezultaty? Ponad dwadzieścia tysięcy osób, które dziennie odwiedzają strony portalu. To dowód na zaufanie jakim darzą nas klienci, a nową funkcjonalność, w najbliższym czasie niekoniecznie będziemy przeliczać na finanse. Zwrot z inwestycji w Internecie jest trochę opóźniony, ale wcześniej czy później - jak pokazuje nasza historia - nastąpi - podsumowuje Michał Kaczorowski.

Zobacz całość »



Na Dolnym Śląsku zostaną otwarte cztery nowe przejścia graniczne

Zobacz całość »
Cztery nowe przejścia graniczne zostaną otwarte już niedługo, w trakcie najbliższych dni, jedno na granicy polsko-niemieckiej, a pozostałe trzy na granicy z Czechami. Choć ich uruchomienie przypadło na czas przedwakacyjny, nie należy ulegać złudzeniom sezonowości, bowiem będą one czynne przez cały rok.
Już w najbliższy piątek ruszy pierwsze z przejść: polsko-niemieckie znajdujące się w Pieńsku-Deschka na moście granicznym na Nysie Łużyckiej. Jak wynika z komunikatu będzie ono dostępne zarówno dla pieszych jak i rowerzystów, w związku z czym będzie ono wpisane w sieć ścieżek rowerowych na trasie urzekającego dorzecza Nysy Łużyckiej. Dzięki temu utworzy się pętla Gortliz-Zgorzelec, Pińsk-Deschke i Łęknica-Bad Muskau.
Także w piątek będą już dostępne dla podróżnych przejścia polsko-czeskie w Pstrążnej-Zdarky i Orlicy-Vrchmezi. Znajdujące się na szlakach turystycznych granice będą czynne przez cały rok. Jak podaje biuro prasowe, ów przejścia stanowią doskonałe warunki do rozwoju turystyki, wzmacniając jednocześnie kontakty z naszymi sąsiadami. Już siedem lat Polska ubiegała się o ich powstanie. W poniedziałek do otwartych przejść dołączy także czynna przez całą dobę, ogólnodostępna Nowa Morawa-Stare Miasto, która posłuży samochodom osobowym i ciężarowym do 3,5 t, pieszym, rowerzystom, motorzystom, obywać się tu będzie również ruch towarowy. Zastąpi ono nie cieszące się większym ruchem stare przejście graniczne.

Zobacz całość »



::: 2007-06-02 :::


Słynne neapolitańskie pizze

Zobacz całość »
Według niektórych słowo pizza pochodzi od słowa pinsa albo pinza, łacińskiego czasownika pinsere, czyli tłuc‚ mielić. jest to podpłomyk‚ placek z mielonego‚ tłuczonego ziarna. Pizza więc‚ bez względu na etymologię‚ jest daniem ubogim. To tylko placek z chlebowego ciasta na wierzchu mający to‚ co jest pod ręką. Dla większości włoska kuchnia to tylko pizza.
Najbardziej znaną pizzą na świecie jest pizza z Neapolu. W środkowo-południowych Włoszech spotykać można rozmaite dania określane tą samą nazwą: la pizza pasquale al formaggio z Terni w Umbrii‚ jest to tort z dużą ilością sera peccorino‚ czy pizza con i tanni (rodzaj brokułów), czy w końcu pitta cu cacioffoli e ricotta (z karczochami i twarogiem) z Kalabrii. Pizza to placek z drożdżowego ciasta‚ obłożony rozmaitymi dodatkami i pieczony w piecu kaflowym opalanym drewnem. Wzbogacano ją tym, co było w pod ręką‚ na przykład czosnkiem‚ smalcem i grubą solą‚ wersja bardziej luksusowa to ser kaszkawał i bazylia albo wszystko razem. Dopiero w końcu XV wieku pojawiły sie pomidory jako składniki pizzy.
Pizza przygotowywana była także z najmniejszych rybek przez rybaków‚ była to ďai cecinielli.
Najbardziej znane i lubiane pizze to marinara i margherita. Pierwsza z nich to mieszanka pomidorów‚ czosnku‚ oliwy i oregano, bez sera. Margheritę wymyślił w 1889 roku pizzaiolo Raffaele Esposito z okazji wizyty w Neapolu królowej Małgorzaty Sabaudzkiej. Raffaele Esposito przygotował dla niej placek z pomidorami‚ mozzarellą i zamiast oregano dodał liści bazylii‚ utworzył w ten sposób pizzę w kolorach włoskiej flagi. Jej królewskiej mości tak bardzo zasmakowała ta nowa potrawa‚ że zgodziła się, aby nosiła jej imię.
Pizza neapolitańska odniosła światowy sukces, ubogacając się po drodze o liczne‚ niejednokrotnie przesadne‚ dodatki.
Rzymska pizza jest często prostokątna, a nie okrągła‚ nie jest pieczona bezpośrednio na kaflach pieca‚ ale w metalowej formie. Pizza sycylijska sfincuini jest również prostokątna‚ wzbogacana kaszkawałem, a nie mozzarellą‚ dużą ilością cebuli‚ anchois i czosnkiem. W Neapolu królują pizze: marinara‚ margherita i napoletana. Reszta natomiast to po prostu pizza tout court.
A więc znane z podróży na Bliski Wschód‚ do Afryki Północnej‚ Turcji‚ Bułgarii i Grecji płaskie placki stosowane tam jako pieczywo i nazywane pitta to nic innego jak słynna pizza.

Zobacz całość »



::: 2007-06-03 :::


Dolina gejzerów zniszczona przez lawinę błota

Zobacz całość »
Rosyjskie media podały, że potężna lawina błotna zniszczyła jedyną w Eurazji dolinę gejzerów. Dolina znajdowała się na Kamczatce na rosyjskim Dalekim Wschodzie i mieściła ok. 90 gejzerów. Lawina niszcząca atrakcję turystyczną złożona była z burego śniegu, błota, drzew i skał.
Dyrektor miejscowego parku przyrodniczego Jekatierina Radugowa, powiedziała, że dolina jest nie do poznania. Inny ekspert stwierdził, że największe źródła mają szansę przebić się przez pokłady lawiny, lecz pozostałe są na pewno stracone na zawsze.
Z regionu doliny ewakuowano śmigłowcem 25 turystów i personel.
Zdaniem specjalistów powodem lawiny mogło być ocieplenie na Kamczatce. Półwysep Kamczatka ma długość 1250 km i położony jest między Morzem Ochockim a Morzem Beringa. Każdego roku odwiedzało dolinę gejzerów około 3 tysiące turystów.

Zobacz całość »



Zgineli pasażerowie PLL LOT

Zobacz całość »
W wypadku, do którego doszło nocą w miejscowości Zielonczyn w okolicach Bydgoszczy zginęło pięć osób, a cztery z różnymi obrażeniami odwieziono do szpitala. Ludzie ci zginęli w mikrobusie, który z niewiadomych powodów zderzył się z ciężarówką.
Pasażerami mikrobusa były osoby, które samolotem miały pokonać trasę z Goleniowa na Okęcie. Samolot niestety nie doleciał z powodu awarii tak więc linie lotnicze LOT zapewniły pasażerom inny transport - mikrobus volkswagen transporter. Ten samochód tragicznie zderzył się z ciężarówką.
W mikrobusie zginęło dwie kobiety i trzech mężczyzn - reszta pasażerów odniosła rany. Jedną z ofiar wypadku jest obywatel Republiki Korei Południowej, ranny został również Japończyk.
Według informacji podanej przez PLL LOT po odwołaniu lotu do Warszawy pasażerów przetransportowano w dwóch grupach. Pasażerowie, których podróż miała zakończyć się w stolicy nigdy tam nie dotarli. Pasażerowie tranzytowi dojechali bez przeszkód.
Aby uzyskać informacje na temat rannych i ofiar uruchomiono infolinię 0801-703-703, pomocy udzielają pracownicy sztabu kryzysowego PLL LOT.

Zobacz całość »



Kraków po uroczystościach 750-lecia ciekawszy dla zwiedzających

Zobacz całość »
Na 750-lecie Krakowa, trzy witraże Stanisława Wyspiańskiego, znane dotychczas tylko z kartonowych projektów, staną się ozdobą miasta.
Witraże wykonane według projektu Wyspiańskiego, 100 lat po jego śmierci ozdobiły frontową ścianę Pawilonu Wystawienniczo-Informacyjnego. Na realizację czterometrowej wysokości dzieł, które przedstawiały św. Stanisława, Kazimierza Wielkiego oraz Henryka Pobożnego, zaprojektowanych przez Wyspiańskiego dla katedry na Wawelu, nie zgodziły się ówczesne władze kościelne. Obecnie zostały one wykonane przez Krakowski Zakład Witrażów S. G. Żeleńskich - firmę, z którą za życia współpracował Wyspiański. Teraz można je oglądać we frontowej ścianie nowego Pawilonu Wystawienniczo-Informacyjnego Wyspiański 2000. Pomysłodawcami wyeksponowania witraży w tym miejscu byli Andrzej Wajda i Krystyna Zachwatowicz. Po wielu latach starań, zaprojektowany przez Krzysztofa Ingardena pawilon został zbudowany na krakowskim Starym Mieście, na rogu ulicy Grodzkiej i placu Wszystkich Świętych.
Fasada pawilonu wykonana została z ceglanych płytek o grubości 5 cm i wysokości pół metra. Według Krzysztofa Ingardena użyty został tradycyjny materiał współgrający z architekturą pobliskich kościołów, który wykorzystano jednak w sposób niekonwencjonalny. Cegły ułożono pionowo i zawieszono na metalowych prętach tak, aby obracały się wokół osi i w razie potrzeby mogły być ustawiane podróżnym kątem. Zapewni to odpowiednie oświetlenie witraży Wyspiańskiego umieszczonych w kamiennych ramach. Dzięki tej konstrukcji efektowna fasada zmieni swój wygląd w zależności od tego, z jakiej strony będzie się na nią patrzyło.
We wnętrzach pawilonu urządzono sale konferencyjne oraz punkt informacyjny dla turystów, prezentowane tu będą także czasowe wystawy poświęcone Wyspiańskiemu. W dzień witraże oświetlone naturalnym światłem będzie można oglądać wewnątrz pawilonu, a nocą podświetlone od środka budowli, widoczne będą z ulicy.
Janusz Sepioł, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. kultury przypomina, że w jednym miejscu powstała teraz swoista galeria dzieł Wyspiańskiego: po sąsiedzku znajduje się kościół Franciszkanów, którego ozdobą są inne jego witraże - potężny "Bóg Ojciec -Stworzenie świata", "Święty Franciszek", "Błogosławiona Salomea" oraz "Żywioły".
Pawilon Wyspiańskiego to nie jedyny prezent, jaki Kraków sprawił sobie na 750-lecie lokacji miasta. W przyszłą środę, po gruntownym remoncie i rekonstrukcji, otwarty zostanie zabytkowy Mały Rynek. Wcześniej planowano tam postawić pomnik księcia Bolesława Wstydliwego, który 5 czerwca 1257 roku nadał miastu prawa miejskie. Dwa ogłoszone dotychczas konkursy rzeźbiarskie nie przyniosły satysfakcjonujących projektów, więc zamiast pomnika na Małym Rynku stanęła efektowna fontanna i stojąca płyta z kopią wizerunku księcia Bolesława autorstwa Jana Matejki. Do wyłożenia placu wykorzystano efektowne porfiry afrykańskie i brazylijskie granity.
Nową stałą ekspozycję otrzyma także Muzeum Historyczne Miasta Krakowa w Pałacu Krzysztofory. W nowoczesnej formie, między innymi na komputerowych ekranach, pokazana tam będzie historia miasta w średniowieczu. Na jubileusz Krakowa otwierana jest nowa 100-metrowa trasa turystyczna po średniowiecznych murach obronnych miasta. Przygotowano także "Bibliotekę lokacyjną", czyli zestaw kilkunastu publikacji poświęconych dziejom miasta, a od 1 do 10 czerwca władze zapraszają na mnóstwo imprez jubileuszowych i wydarzeń artystycznych.

Zobacz całość »