Duże przeceny wycieczek rozprzestrzeniają się już na sierpień

Przeciągająca się sytuacja tak dużych zniżek cen, zwłaszcza w sytuacji droższego paliwa lotniczego i nieco słabszego złotego prowadzi do znacznego zmniejszenia się marż, a co za tym idzie zysków realizowanych przez organizatorów.


Instytut Badań Rynku Turystycznego TravelDATA, zajmujący się gromadzeniem danych z rynku zorganizowanej turystyki wyjazdowej publikuje Analizę Cen Imprez Turystycznych dotyczącą wyjazdów w sezonie letnim 2018. Obejmuje ona okres pierwszego pełnego tygodnia sierpnia, czyli 6-12 sierpnia 2018 roku.

Zanim przejdziemy do omówienia chyba najbardziej aktualnie frapującego zjawiska jakim są rozprzestrzeniające się duże spadki cen wycieczek z nieodległymi terminami realizacji potrzebne jest wyjaśnienie często spotykanego poglądu o tym, że ceny wyciecze nie spadają, ale silnie rosną. Myśli takie powstają na skutek lektury ostatnich raportów z systemu MerlinX, w których rzeczywiście widoczne są nie tendencje do spadku, ale do wzrostu cen. Problem tego nieporozumienia polega na tym, że w raportach przedstawiana jest tendencja średnich cen zestawu aktualnie sprzedawanych w danym czasie wycieczek, a nie wycieczek na konkretne terminy.

Zestaw sprzedawanych wycieczek ewoluuje w czasie, co powoduje, że porównywane są ceny zupełnie nieadekwatnych zbiorów wycieczek, a wnioski z wykresów są chybione. I tak jeszcze niedawno najczęściej sprzedawane były wycieczki czerwcowe, które teraz zastępowane są przez lipcowe, a te pomimo przecen są z reguły od czerwcowych istotnie droższe, tym bardziej, że również i one były silnie przecenione.

Czy wracamy do masowych wyprzedaży wycieczek last minute?
W materiałach sprzed 2 i 6 tygodni przedstawiono stosunkowo nowe, ale bardzo istotne zjawisko biznesowe w branży zorganizowanej turystyki wyjazdowej, jakim stały się w tym sezonie letnim niespodziewanie duże przeceny wycieczek z nieodległymi terminami wyjazdów. W materiałach tych przedstawiono wykresy spadających stopniowo cen z terminami realizacji w drugich tygodniach maja i czerwca.

W przedostatnim tygodniu znaczne spadki cen objęły też pierwszy i drugi tydzień lipca, a w ostatnim tygodniu ceny nadal spadały. Sytuacja ta nie tylko nie ustąpiła, ale uległa nawet rozszerzeniu na pierwszy tydzień sierpnia, czyli ten który stanowi bazę dla cotygodniowych materiałów obrazujących aktualną sytuację na rynku turystyki wyjazdowej.

Obraz zmian cen wcześniejszych wycieczek lipcowych, zwłaszcza w ujęciu rok do roku jest zupełnie inny niż dla dotąd stabilnego pod tym względem okresu pierwszego tygodnia sierpnia. Ceny tych wyjazdów, będących w istocie już wycieczkami last minute silnie zniżkują wraz z przybliżaniem się do terminu ich realizacji , a tempo i głębokość tych zmian osiąga dawno nie widziane wartości.

Przeciągająca się sytuacja tak dużych zniżek cen, zwłaszcza w sytuacji droższego paliwa lotniczego i nieco słabszego złotego prowadzi do znacznego zmniejszenia się marż, a co za tym idzie zysków realizowanych przez organizatorów zwłaszcza w sytuacji - a taka jest typowa dla polskiej branży - znaczącej koncentracji dokonywania rezerwacji w ostatnich 30-40 dniach przed terminem wylotu. Konsekwencją takiego duetu może być osłabienie kondycji niektórych organizatorów, w szczególności gdyby sytuacja taka miała być kontynuowana przez dłuższy okres. Można wstępnie szacować, że obecna fala głębokich przecen już spowodowała ubytek w łącznym wyniku organizatorów w granicach 45-60 milionów złotych.

Winne są: zbyt ofensywna podaż oraz popyt niższy od oczekiwań
Oczywistym jest, że tak silne i szybkie zmiany mogą być rezultatem znacznej skali nierównowagi pomiędzy podażą , a popytem na turystyczne imprezy. Od strony podażowej ważnych przyczyn takiej sytuacji jest przynajmniej kilka.Należy do nich zbyt wysoka podaż na kierunkach premiowych (np. Wyspy Kanaryjskie), która została ograniczona w trochę zbyt niskiej skali, a została zwiększona, ale prawdopodobnie w nieco za dużym stopniu, na kierunkach mieszanych (Grecja). Kolejną jest silna konkurencja LCC, które na kierunkach premiowych, bo takie głównie te linie obsługują, w warunkach niedostatecznego popytu silnie obniżyły ceny podnosząc w ten sposób konkurencyjność wyjazdów organizowanych samodzielnie.

Istotnym elementem silnej presji na ceny wycieczek od strony podaży stała się zmieniona w ostatnim tygodniach na zdecydowanie bardziej ofensywną niż dotąd polityka wicelidera branży, czyli biura TUI Poland. Poszerzyło ono korzystną pod tym względem ofertę, dostosowaną do nowej fali klientów, jaka napłynęła na rynek w następstwie prospołecznej polityki socjalnej rządu.

W drugim tygodniu czerwca znacząco poprawił atrakcyjność swojej oferty także trzeci gracz na rynku, czyli biuro Rainbow, a do coraz większej konkurencji cenowej dołączają już kolejni organizatorzy i w konsekwencji spirala presji na spadek cen wycieczek narasta.

Popyt na razie zakłócany przez splot niekorzystnych zdarzeń
Niekorzystnie kształtuje się też sytuacja od strony popytowej. W maju nastąpił znaczący spadek nastrojów konsumenckich (w przekrojowych badaniach prowadzonych przez Kantar TNS z 9,8 do 6,3 punktu, a w badaniach wskaźników koniunktury konsumenckiej GUS i NBP z średnio 6,7 do 4,3 punktu) zwłaszcza w obszarze oceny sytuacji gospodarczej kraju oraz prognoz zmian materialnych warunków życia.

Wydaje się to dosyć dziwne, albowiem sytuacja gospodarcza kraju jest akurat bardzo korzystna, o czym mogą świadczyć pochlebne opinie prawie wszystkich znaczących instytucji międzynarodowych i globalnych banków inwestycyjnych materializujące się w postaci stałego podnoszenia prognoz rozwoju gospodarczego naszego kraju.
Dowodem dobrej bieżącej sytuacji może być dynamika polskiego PKB, która w I kwartale tego roku była najwyższa w Unii Europejskiej, jak również pozycja lidera UE w dynamice produkcji przemysłowej w kwietniu (świeższych porównawczych danych jeszcze nie ma) oraz relatywnie bardzo dobra dynamika sprzedaży detalicznej.
Rzecz jednak w tym, że oceny respondentów bazują głównie nie na statystykach najbardziej nawet szacownych instytucji, ale na ogólnym przekazie, który dociera do społeczeństwa, a z tym delikatnie mówiąc nie jest najlepiej, gdyż komentatorzy oraz publiczni dyskutanci strony rządowej najczęściej odstają i warsztatem i poziomem wiedzy od bardziej doświadczonych pracowników mediów opozycyjnych.

Odsiecz ze strony kobiet na razie nie wystarcza
Na pocieszenie pozostaje fakt, że kobiety, które według badań są częstszym decydentem w zakresie sposobu spędzania wakacji znacznie skuteczniej niż mężczyźni opierają się wzrostowi minorowych nastrojów. Być może dlatego, że w przeciwieństwie do często rozdyskutowanych politycznie mężczyzn, bardziej trzeźwo oceniają sytuację z pozycji domowego garnka i stanu zasobności domowych finansów.

Innym istotnym aspektem sprzyjających słabszej sprzedaży było dotychczas znaczące pogorszenie się nastrojów mieszkańców wsi i małych miast. Może to oznaczać, że popyt na zagraniczne wyjazdy mieszkańców Polski B, choć i tak dobry, mógłby być w bardziej neutralnej medialnie sytuacji jeszcze lepszy.
Wiele wskazuje jednak, że w drugiej połowie czerwca nastroje konsumenckie powinny ulec częściowej poprawie lecz wpływ takiej sytuacji na sprzedaż wycieczek będzie prawdopodobnie w jakimś stopniu zneutralizowany poprzez skupienie uwagi Polaków na mistrzostwach świata w piłce nożnej, chociaż będzie to już zaangażowanie stanowczo mniej emocjonalne jako, że polska drużyna została wyeliminowana już na etapie pierwszej fazy rozgrywek.

Zakończenie udziału Polaków w MŚ może pomóc turystyce
Fakt ten może paradoksalnie pomóc turystyce wyjazdowej i jednocześnie wzmacnia pytanie, czy polscy organizatorzy jednak nie przereagowali z obniżaniem cen wycieczek zwłaszcza z wylotami w drugiej połowie wakacji i we wrześniu. Kolejnym istotnym czynnikiem, który w tym roku nie sprzyja, jak dotąd, zagranicznym wycieczkom jest bardzo korzystna pogoda w kraju. Ma ona nie tylko aspekt wsparcia krajowych wakacji, ale także znacząco przyspieszyła tegoroczne żniwa, co może skutkować rezygnacją z części wyjazdów w pierwszej połowie lipca. Dobra pogoda skłania również do prac remontowych w domach i gospodarstwach, co skutkuje przesunięciem wyjazdów lub nawet rezygnacją i wysłaniem dzieci na krajowe kolonie.

Renesans last minute ante portas?
Wszystkie te wymienione czynniki działają w zasadzie w jednym kierunku i łącznie przyczyniają się do dawno niewidzianej skali spadków cen w miarę przybliżania się do terminów rozpoczęcia turystycznych imprez. Ponieważ zjawisko to przedłuża się już nieco ponad miarę i objęło wycieczki w wyjazdami w maju, czerwcu, lipcu, a ostatnio również w sierpniu, to można już zacząć rozważać, czy właśnie nie jesteśmy świadkami renesansu prawie już zapomnianego, a wcześniej częstego zjawiska, czyli tanich wyprzedaży wycieczek last minute.

Istotne kwestie z zakresu cen imprez turystycznych
Niniejsze zestawienie obejmuje po raz dwudziesty szósty w sezonie i dwudziesty w tym roku kalendarzowym porównanie cen dla wylotów w wysokim sezonie letnim 2018 definiowanym jako pierwszy pełny tydzień sierpnia (06.08-12.08 2018). Ceny zostały zebrane 21 czerwca i porównane z cenami zebranymi 14 czerwca, a w porównaniach cen rok do roku z cenami zebranymi 22 czerwca 2017.

W minionym tygodniu, dla wycieczek z wylotami pomiędzy 6 i 12 sierpnia, średnie ceny spadły o 48 złotych (poprzednio spadły o 13 i 6 złotych, wzrosły o 2 złote i spadły o 11 złotych, a wcześniej wzrosły o 26 złotych, spadły o 6 złotych i wzrosły o 57 i 37 złotych). Największe zniżki cen w ostatnim tygodniu zanotowano na Gran Canarii - o średnio 238 złotych oraz na Malcie i Teneryfie (poprzednio ceny na obutych kierunkach mocno wzrosły) - o 195 i 140 złotych. Największe zwyżki średnich cen miały miejsce na Chalkidiki - o średnio 64 złote oraz w Marsa Alam i Bułgarii - o 40 i 15 złotych. W tym samym czasie przed rokiem oraz przed dwoma laty średnie ceny wycieczek umiarkowanie rosły - o odpowiednio 19 i 17 złotych.





Miniony tydzień przyniósł zdecydowanie wyższe od przeciętnej (czyli od 48 złotych) spadki średnich cen wycieczek na Wyspy Kanaryjskie (o 129 złotych), które przed tygodniem najbardziej wzrosły, bardzo bliskie przeciętnemu do Grecji (spadek o 46 złotych), nieduże spadki cen wyjazdów do Turcji (o 11 złotych), podniosły sie natomiast średnie ceny wycieczek do Egiptu i Bułgarii - o średnio 17 i 15 złotych.

Ceny w Tunezji po ośmiu zwyżkach z rzędu (łącznie o prawie 300 złotych) i sześciotygodniowych wahaniach, spadły tym razem o 32 złote. Pomimo tego nadal relatywnie wysokie ceny na tym kierunku wspierają popyt na innym nabierającym obecnie znaczenia kierunku, którym jest Albania, tym bardziej, że ceny na niej ostatnio bardzo znacznie się obniżyły.

Badanie średniej ceny imprez wobec cen sprzed roku dla wylotów w okresie pierwszego pełnego tygodnia sierpnia 2018 pokazuje, że bieżąca średnia cena wobec średniej ceny dla poprzedniego sezonu spadła o 79 (poprzednio ceny wzrosły o 4 złote, wcześniej nie odnotowały zmiany, a jeszcze wcześniej były wyższe o13, 2, 22, 2, 20 i 6 złotych). Przed rokiem, czyli w czwartym tygodniu czerwca 2017, średnia cena w porównaniu rok do roku była wyższa o 227 złotych.

Po raz kolejny (ósmy) w tym sezonie czynniki o charakterze kosztotwórczym działały w kierunku wzrostu cen wycieczek. Cena paliwa lotniczego w minionym tygodniu była zdecydowanie wyższa niż przed rokiem (2,79 wobec 2,10 zł/litr, czyli o aż o 32,9procent), a jej wpływ dodatkowo wzmacniał tańszy złoty, który osłabł w skali 12 miesięcy dla rozliczeń turystycznych o blisko jeden procent. W rezultacie czynniki zmian cen paliwa i kursów złotego liczone łącznie działały w kierunku podwyższania średniego poziomu kosztów wycieczek o około 110/120 złotych (poprzednio wpływ ten wyniósł 125/135, 120/130, 135/145, 120/130, 115/125, 50/60 i 45/55 złotych, wcześniej był neutralny, a jeszcze wcześniej czynniki te działały w kierunku obniżenia cen o około 25/35, 60/70, 35/45, 30/40, 50/60, 85/95 i 90/95 złotych). Należy pamiętać, że wpływ zmian cen paliwa i walut na ceny wycieczek w zależności od touroperatora jest mniej lub więcej opóźniony (m.in. przez kontrakty zabezpieczające i politykę marż), a ich wpływ należy traktować raczej w uśrednionych kategoriach docelowych (asymptotycznych).





Na wykresie widoczne jest pozostawanie Egiptu już drugi tydzień na pozycji lidera wzrostów cen wycieczek rok do roku (+36 złotych), któremu we wzrostach towarzyszy Bułgaria (+11 złotych), zaś poprzedni 12-tygodniowy przodownika wykresu, czyli Turcja prezentuje obecnie ceny na poziomie mniej więcej sprzed roku (spadek o 1 złoty). Jak łatwo zauważyć ten zestaw kierunków jest charakterystyczny dla klientów z tzw. Polski B, co potwierdza sytuację, że w tym obszarze gradient wzrostu popytu na wycieczki jest większy. Coraz wyraźniej zaczęły tracić na cenach kierunki bardziej premiowe, czyli Wyspy Kanaryjskie i Grecja (o 195 i 138 złotych) przy czym te pierwsze nawet pomimo mniejszego niż przed rokiem wolumenu podaży wycieczek.

Z perspektywy dwóch sezonów liczonych łącznie nadal najmocniej drożeje Turcja (o 260 złotych), wyprzedzając w tym względzie Grecję i Wyspy Kanaryjskie - droższe średnio o 149 i 87 złotych, a najbardziej zbliżone poziomy cen do tych sprzed dwóch lat odnotowały Bułgaria i Egipt - odpowiednio wzrost o 42 i spadek o 3 złote.
Z mniejszych kierunków nadal zdecydowanie wyższe średnie ceny niż przed rokiem notowano na Malcie - o 400 złotych, zbliżone do zeszłorocznych w Maroku (+2 złote), natomiast umiarkowane spadki miały miejsce na Majorce i w Tunezji - o odpowiednio 39 i 42 złote, znaczniejsze na Cyprze - o średnio 104 złote, a zdecydowanie największe w Albanii - o średnio 413 złotych.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję