Subskrypcja
Subskrypcja



Szukaj
Szukaj



Lublin: Kontrola sanepidu w restauracji McDonalds po doniesieniach byłych pracowników

Do serwisu Moje Miasto trafiły informacje od byłych pracowników restauracji McDonald’s w Lublinie o nieprawidłowościach przy sprzedaży kanapek. Sprawą tą zajął się sanepid - podał portal Wyhacz.


Byli pracownicy napisali, że bułki pokryte są pleśnią, a terminy potraw są fałszowane. Zaznaczają też, że szef kazał im wyciągać niesprzedane kanapki ze śmietników i ponownie oferować gościom.

Ania wyznała, że podczas kontroli szef krzyczał - Ratujcie co się da, bo będą duże straty. Dlatego też kanapki, które wyrzucone były do kosza na śmieci ponownie trafiały do sprzedaży. Kanapka w podgrzewaczu, z którego podawana jest klientowi może leżeć maksymalnie dziesięć minut. Po tym czasie powinna zostać wyrzucona do kosza. Ania przyznaje, że czasami przy kanapkach wymieniali znaczniki, które odmierzają czas. Dzięki temu nie było strat w sprzedaży.

Marek, inny były pracownik restauracji podkreśla, że czasami do przygotowywania kanapek używane są spleśniałe bułki. - Wiele razy widziałem na nich coś zielonego. Mimo to trafiały one do sprzedaży. Czasem któryś z klientów zwracał nam spleśniałą bułkę. Marek dodaje, że szef restauracji oszczędzał na czym się tylko dało. Pudełka do frytek były zgniatane tak, aby zmieściło się w nich jak najmniej frytek.

Jednak Tomasz P., szef restauracji McDonald’s zaprzecza tym informacjom - Gdybym zobaczył, że któryś z pracowników wyciąga kanapki ze śmietnika lub zmienia znaczniki przy kanapkach zostałby dyscyplinarnie zwolniony. Co noc robimy inwentaryzację i gdyby ktoś z naszych pracowników robił takie rzeczy, to wyrzucanie kanapek do kosza spowodowałoby nadwyżki w obliczeniach. Od czterech miesięcy mamy monitoring i nie widziałem podobnych przypadków. Nie wiem jednak, czy takie sytuacje miały miejsce w poprzednich latach.

Barbara Sawa-Wojtanowicz z sanepidu znalazła pewne nieprawidłowości. Przyznaje - Kontrola w czerwcu wykazała szereg uchybień, między innymi brudne urządzenia chłodnicze. Środki chemiczne były w bliskim kontakcie z żywnością. Toalety i pomieszczenia dla pracowników były brudne. W chłodziarkach i zamrażarkach panowała zbyt wysoka temperatura.

Wyniki z kolejnej, październikowej kontroli sanepidu nie są jeszcze znane.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:


Komentarze:

Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij