TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter




Co czuli pasażerowie lecący feralnym Boeingiem?

Żeby jakieś zdarzenie było odebrane jako traumatyczne, człowiek musi sobie zdać sprawę z zagrożenia - powiedziała psycholog dr Agnieszka Bratkiewicz zapytana o to, co mogli przeżywać pasażerowie Boeinga 767, który we wtorek lądował awaryjnie na warszawskim lotnisku.


- To jak się zareaguje, zależy od psychiki konkretnej osoby. Ale kluczową kwestią jest to, na ile człowiek jest świadom tego zagrożenia - powiedziała dr Bratkiewicz ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej - Z tego, co wiemy, na pokładzie samolotu nie wybuchła panika. Niektóre osoby ledwo zorientowały się, co się dzieje i mogły nie zdawać sobie sprawy z zagrożenia swojego życia. Dlatego część pasażerów może to zdarzenie przeżyć dosyć łagodnie i nawet nie klasyfikować go jako traumatycznego.

Pasażerowie, który rozmawiali z dziennikarzami, zaraz po wylądowaniu różnie odpowiadali na pytanie dotyczące swojego samopoczucia.

- Gdyby nie godzinne krążenie nad Warszawą, to nikt by się nie zorientował, że były jakieś kłopoty - powiedział 26 - letni student podróżujący feralnym Boeingiem - Kiedy podeszliśmy do lądowania pasażerowie myśleli nawet, że wszystko jest w porządku i udało się odblokować podwozie.

- Prawie 40 minut przed lądowaniem usłyszeliśmy, ze będzie lądowanie awaryjne. Przebiegło dość spokojnie, muszę pochwalić pilota i załogę. Także pasażerowie zachowali się bardzo dojrzale, nie było paniki - dodał Ks. Piotr Chyła.

Natomiast inny pasażer, Polak mieszkający na stałe w USA, skomentował swoje samopoczucie w ten sposób: - Tuż przed lądowaniem paszport schowałem w kieszeni na piersi. Łatwiej wtedy zidentyfikować zwłoki.

Według psychologa, jeśli już wystąpią objawy potraumatyczne to można je zaliczyć do trzech grup. Pierwszą z nich jest odtwarzanie w myślach tego, co się zdarzyło, zarówno na jawie (często niezależnie od woli), jak i we śnie - np. w postaci koszmarów. Drugi rodzaj objawów traumy dotyczy unikania wszelkich elementów związanych z przeżytą sytuacją. Natomiast trzecia grupa objawów jest najmniej specyficzna. Może charakteryzować się stanem pobudzenia, podenerwowania, rozdrażnienia, drażliwości, problemami z zasypianiem, koncentracją, silniejszą reakcją na bodźce (np. podskakiwaniem przy dzwonku telefonu).

U większości osób reakcje na traumę występują w okresie do trzech do sześciu miesięcy po danym wydarzeniu. Później te objawy zaczynają zanikać.

Według ekspertki, jeśli objawy trwają powyżej trzech miesięcy od wystąpienia sytuacji i nie zaczynają zanikać lub jeśli osoba doznaje bardzo silnych objawów, które wyraźnie utrudniają jej funkcjonowanie w codziennym życiu, to niewątpliwie potrzebna jest wtedy pomoc psychologa.

Jednak mamy nadzieję, iż dzięki perfekcyjnej pracy Kapitana Tadeusza Wrony oraz całej jego załogi, pasażerowie nie odczuli zagrożenia i objawy traumy u nich nie wystąpią.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)


Tagi:
objawy potraumatyczne Boeing 767 awaryjne lądowanie samolot trauma pasażer pasażerowie psycholog Agnieszka Bratkiewicz zagrożenie lotnisko Chopina Okęcie Warszawa pas startowy Wyższa Szkoła Psychologii Społecznej Piotr Chyła rady psychologa co czuli pasażerowie Kapitan Boeinga Tadeusz Wrona PLL LOT LOT przeżycia pasażerów zagrożenie życia świadomość samopoczucie samopoczucie pasażerów




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję