TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Seksturystyka nadal trudna do udowodnienia

W ostatnich czasach rozwinęła się tzw. seksturystyka. Młodzi mężczyźni wyjeżdżą w poszukiwaniu seksu do Tajlandii oraz Ameryki Południowej, natomiast starsi wybierają Afrykę. Mieszkańców Afryki cenią również panie.


Każdego roku około 100 tys. Włochów wyjeżdża po seks do Brazylii, Tajlandii, Kambodży oraz na Kubę. Około 85% wyjeżdżających to młodzi mężczyźni w wieku od 20 do 40 lat. Status socjalny nie jest istotny. Już od wielu lat prezentem z okazji zakończenia studiów jest pobyt w kraju, gdzie łatwo się rozerwać. Wśród turystów są urzędnicy, robotnicy i rzemieślnicy. Z reguły porządni ludzie poza podejrzeniami. Enzo Baldoni, zabity w Iraku dziennikarz napisał kilka lat temu: "Czy to możliwe, że wszyscy ci, którzy jadą, aby wykorzystać dzieci, nawet czteroletnie, to przykładni mężowie i czuli ojcowie?". To jest możliwe. Jeszcze do niedawna z Mediolanu i Rzymu do Brazylii był tylko jeden lot czarterowy, a obecnie są dwa. Agencje podróży oferują różnorodne oferty, a wiele z nich proponuje usługi specjalne. Dodatkowo środki masowego przekazu reklamują wakacje jako okres swobody seksualnej.

Giorgio Sampec, 56-letni mieszkaniec Werony od kilku lat wracał do kraju tylko na dwa letnie miesiące, kiedy to pracował jako stróż na kempingu nad jeziorem Garda. Natomiast pozostałą część roku spędzał pomiędzy Kambodżą, a Tajlandią. Wyznał - Tu jest lepiej niż w niebie. Przyznawał, że jest u szczytu formy, a seks uprawia codziennie, czasem nawet dwa razy dziennie. Dodawał, że dziewczynki i chłopcy tak go kręcą, że nie potrzebuje viagry. Szczegółowymi opowieściami zachęcał kolegów to przyjazdu. Obiecywał - Wszystko załatwię. Wydasz grosze, a zabawisz się.

Jednak w 2004 roku jeden ze znajomych Sampeca nagrał kilka rozmów telefonicznych i zaniósł na policję. Funkcjonariusze postanowili złapać seksturystę. Założyli podsłuch i jednemu z nich udało się zaprzyjaźnić z Sampekiem. Policjant stał się tak dobrym przyjacielem podejrzanego, że ten ze wszystkiego mu się zwierzał, a nawet przekazał część swojego archiwum fotograficznego, które przechowywał w komputerze. Było to 65 tys. zdjęć, z czego na 370 był on sam podczas uprawiania seksu z dziewczynkami lub chłopcami w wieku od 10 do 12 lat. Przekazał mu do obejrzenia także dziewięć wideokaset, na których nagrane były jego seksualne dokonania. Zdjęcia i filmy zostały zrobione w ciągu jednego roku.

Sprawą Smapeca zainteresowali się również dziennikarze popularnego programu telewizyjnego "Hieny". Oni również starali się zaprzyjaźnić z seksturystą. Dowiedzieli się, że obecnie mieszka 16-letnią dziewczyną, która mu prasuje i gotuje, a gdy przyprowadza koleżanki to zabawiają się wszyscy razem. Podkreślał - To jest tu piękne, że jeśli chcesz, możesz mieć jednocześnie dwie, trzy panienki, żaden problem.

Sampec chwalił się też, że wcześniej mieszkał z 15-latką, a potem odstąpił ją znajomemu. Przyznał, że na łowy wyprawia się przede wszystkim na przystanki autobusowe. Tłumaczył - Widzisz taką w fartuszku szkolnym, z tornistrem, zagadniesz, czy podwieźć, i załatwione, dobrym miejscem na nowe znajomości są też wielkie sklepy czy sale z grami komputerowymi. Dodał też - Często możesz dogadać się z matką w sprawie córki, sam coś takiego przeżyłem. Jak to kręci, nie masz pojęcia, matka prasowała, pewnie nie miała nawet trzydziestki, też niezła, a ja z 12-letnią córką na boku. Chciałem z obydwiema naraz, ale matka się nie zgodziła.

Wszystkie rozmowy dziennikarza z Sampekiem były utrwalone przy pomocą ukrytej kamery i przekazane prokuraturze. Posłużyły jako dowód podczas procesu, który odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Sampec domagał się wolnego wstępu publiczności na rozprawy, aby móc wytłumaczyć swoje racje.

Jednak skazani za turystykę seksualną są rzadkością. Nie jest łatwo namierzyć takiego przestępcę. Dwa lata temu aresztowano poruszającego się na wózku 87-letniego Amerykanina Johna Seljana, którego główną rozrywką w ciągu ostatnich 20 lat były wyjazdy na Filipiny, gdzie wykorzystywał seksualnie 13-, 14-letnie dzieci. Podczas aresztowania na lotnisku w Los Angeles miał w swoim bagażu 45 kg czekolady.

W wielu państwach nie istnieje prawo, które uznaje turystykę seksualną za przestępstwo. We Włoszech zostało ono wprowadzone dopiero w 1998 r. Według niego, obywatel włoski zostanie pociągnięty do odpowiedzialności przed sądem włoskim bez względu na przebieg procesu w kraju, gdzie został oskarżony.

W egzotycznych krajach, Włosi zazwyczaj szukają rzadkiego towaru, czyli dzieci i nastolatków. Dostępność seksu z nieletnimi sprawiła, że w Tajlandii w ciągu ostatnich lat turystyka wzrosła aż trzykrotnie. Podobnie jest w Brazylii, Sri Lance i Kambodży.

Emma Bonino, posłanka z radykalnolewicowej partii Róża w Pięści przyznała - Turystyka seksualna to ogromny biznes. To nowe oblicze globalizacji. Jedyne, co się liczy, to zwiększenie wpływów finansowych, bez oglądania się na to, w jaki sposób to się dzieje, że co roku tysiące dzieci lądują w szponach pedofilów, w trybach prostytucji i przemysłu pornograficznego. Wiedzą o tym rządy poszczególnych krajów i regionów i najczęściej milczą, żeby nie zahamować wzrostu gospodarczego. Powstają przecież nowe hotele, restauracje, agencje.

Przykładem seksualnego bumu jest miasto Fortalezza, położone na północnym wschodzie Brazylii. Każdego roku kraj ten odwiedza pół miliona cudzoziemców. Między grudniem 2004 roku, a styczniem 2005 roku liczba turystów w Fortalezzy wzrosła o 15,5%. Miasto, które bardzo upodobali sobie Włosi i Portugalczycy, bardzo się rozwinęło. Powstała tam sieć trzygwiazdkowych hoteli oraz niedrogich restauracji. Wiele włoskich agencji turystycznych wprowadziło do sprzedaży specjalną ofertę: "Fortalezza na każdą kieszeń". Właśnie w tym mieście, włoska policja i prokuratura w 2004 roku aresztowała agentów turystycznych i zastosowała po raz pierwszy wprowadzone w 1998 roku prawo dotyczące turystyki seksualnej. Niestety, klienci nie zostali złapani.

Nowym celem turystyki seksualnej stała się Afryka. Włosi wyjeżdżają głównie do Kenii. Wcześniej wyprawiali się tam przede wszystkim osoby zamożne, a obecnie trend ten spowszedniał. Wśród wycieczkowiczów są głównie rozwodnicy i emeryci w wieku od 45 do 65 lat. Wielu z nich wyjeżdża w podróż w przekonaniu, że seks z dziewicą leczy śmiertelne choroby, a zwłaszcza AIDS. Włoski misjonarz pracujący w Kenii opowiedział podczas spotkania parafialnego w kościele św. Katarzyny w Neapolu: "Kiedyś w Mombasie wszedłem do baru na północnym wybrzeżu miasta, był marzec, przy stolikach siedziały wyłącznie mieszane pary, dość dziwne - starsi, biali mężczyźni i bardzo młode czarne dziewczęta i na odwrót - dojrzałe, białe kobiety i młodzi czarni chłopcy".

W lokalnym dialekcie, wybrzeże to zwane jest wybrzeżem niemieckim, gdyż jest ulubionym miejscem starszych Niemek, chociaż młodszych, trzydziestoparoletnich też nie brakuje.

Turystyka seksualna kobiet jest mniej popularna niż mężczyzn. Wśród Europejek przeważają Niemki. Włoszki jeżdżą głównie do Senegalu, ponieważ wierzą w nadzwyczajną sprawność seksualną czarnych mężczyzn. Kobiety wykorzystują młodych mężczyzn, obiecując im małżeństwo, podróż do Europy i pracę.

Ściganie turystyki seksualnej nie jest łatwe. Dochodzenie bazuje głównie na przeglądaniu stron internetowych oraz czatów. Często pornografia dziecięca w internecie jest pierwszym krokiem w kierunku turystyki seksualnej. Tak też było w przypadku dochodzenia pod hasłem "Video prive", które prowadziła prokuratura w Syrakuzach. Badaniami objęto 16 regionów: od położonych na północy Półwyspu Apenińskiego Lombardii i Piemontu przez Lacjum, Toskanię po Sycylię. W komputerach oskarżonych policja znalazła nagrania filmowe, które ukazywały wykorzystanie seksualne azjatyckich dziewczynek w wieku od czterech do ośmiu lat. Amatorzy pornografii nie byli w stanie wykręcić się, że ściągnęli zakazany materiał przypadkiem. Dostęp do strony był bardzo trudny i możliwy wyłącznie dla prawdziwych ekspertów i znawców stron pedopornograficznych. Dodatkowo strona była aktywna tylko dziewięć dni. Pomimo zabezpieczeń strona została zlokalizowana przez specjalistów ze stowarzyszenia Tęcza, którzy donieśli to prokuraturze. Policjanci ustalili, że przez dziewięć dni, kiedy strona była aktywna, weszło na nią 186 Włochów. Wszyscy byli w średnim wieku o różnej profesji. Wśród nich byli też trzej księża, burmistrz, strażnik miejski i asystent socjalny. Przeszukany został też komputer nauczyciela zerówki i lekarza onkologa.

Marco Scarpati, profesor prawa międzynarodowego Uniwersytetu w Parmie, który zajmuje się badaniami turystyki seksualnej przyznał - Internet to miejsce spotkań zarówno pedofilów, jak i uprawiających turystykę seksualną. Sieć kreuje wspólnotę i poczucie normalności. Kontakty, wymiana doświadczeń, materiałów, dokumentacji z ludźmi mającymi te same upodobania, sprawiają, że pedofile i klienci turystyki seksualnej czują się normalni.

Według niego, to co wyróżnia uprawiającego turystykę seksualną, to przekonanie, że nie będzie aresztowany. Rocznie na świecie 2 mln osób wyrusza w podróż, której celem jest seks, generując w ten sposób dochody w wysokości ponad 5 mld USD. Niewiele z tych osób stanęło przed sądem. Scarpati zaznacza - O ile typowy pedofil ma świadomość, że postępuje źle, o tyle turysta szukający wrażeń seksualnych nie ma tego przeświadczenia, jest też przekonany, że kontroluje sytuację - dlatego jest groźniejszy.

Turystyka seksualna nierozerwalnie związana jest z pedofilią, ponieważ mężczyźni nie wyjeżdżają w poszukiwaniu przygód z dorosłymi kobietami. Pełnoletnie prostytutki różnych nacji mają w kraju. Według danych statystycznych, każdego roku na świecie ofiarą seksualnego wykorzystania pada 2 mln nieletnich. Najwięcej, bo aż 1,2 mln na Filipinach, 500 tys. w Brazylii, a 20 tys. w Sri Lance.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
seksturystyka seks Tajlandia Brazylia Kambodża Kuba Afryka wyjazd Giorgio Sampec Włochy Sri Lanca Fortalezza Senegal Marco Scarpati Filipiny turystyka seksualna seksu z nieletnimi w prostytucja kobiety tajlandii na afryce sex brazylii pedofilia


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję