TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Rozpoczyna się sezon zimowy - ile zapłacą narciarze?

Grudzień i styczeń to miesiące, w których ok. 25 proc. narciarzy i snowboarderów rozpoczyna zimowy sezon.


Grudniowo - styczniowe rezerwacje utrzymują się na ubiegłorocznym poziomie - pokazują statystyki rezerwacyjne Travelplanet.pl (wyjazdy od grudnia do końca stycznia) widać jednak, że polscy narciarze i snowboarderzy odkrywają nowe kierunki. O ok. 10 procent zmniejszyła się skala rezerwacji do Włoch i Austrii, ale mimo wszystko te dwa kierunki to ponad 70 proc. zimowych wyjazdów polskich turystów z biurami podróży.

Ze statystyk Travelplanet.pl wynika, że za grudniowe i styczniowe białe szaleństwo w Alpach włoskich i austriackich narciarze płacą średnio ok 1400 zł. Dominują wyjazdy z wyżywieniem w postaci śniadań i obiadokolacji.

Oferta free ski cieszy się sporym zainteresowaniem ze strony narciarzy. Z porównania standardowych ofert narciarskich i tych z karnetem w cenie w serwisie Travelplanet.pl widać, że rzeczywisty koszt skipassu w ofertach włoskich to ok. 200 - 250 zł. W Austrii, gdzie ośrodki rzadziej dodają gratisowy karnet, do pobytu trzeba dopłacić dodatkowo ok. 230 - 250 euro za osobę za przyjemność sześciodniowego szusowania po stokach - komentuje Radosław Damasiewicz, dyrektor marketingu i e-commerce Travelplanet.pl.

Oferty wyjazdów z karnetem w cenie zaczynają się od ok 700 - 800 zł za tydzień. I nie są to bynajmniej peryferyjne ośrodki narciarskie z kilkudziesięcioma kilometrami nartostrad. Za niecałe 700 zł od osoby można pojechać do St. Ulrich w austriackiej Pillerseetal. To świetne miejsce oddalone o zaledwie kilka kilometrów od Skiwelt Wilder Kaiser Brixental (280 km nartostrad) jak i od SkiCircus Saalbach - Hinterglemm - Leogang- Fieberbrunn, ale też mniejszych rodzinnych jak St. Johann in Tyrol, Steinplatte czy Lofer. Z kolei za nieco ponad 700 zł można szusować w Val di Sole (Folgarida - Marilleva - Madonna di Campiglio), najchętniej odwiedzanym przez polskich narciarzy włoskim ośrodku narciarskim w ubiegłym sezonie a za nieco ponad 800 zł można kupić pobyt z karnetem w słynnym włoskim Bormio, z legendarnymi trasami, na których ścigają się czołowi alpejczycy w Pucharze Świata (trasy Stelvio i Deborah Compagnoni). Podobne oferty, ale ze śniadaniami i obiadokolacjami w grudniu i styczniu zaczynają się od ok. 1200 - 1300 zł.

Wysokim zainteresowaniem cieszą się wyjazdy w Alpy francuskie, wyjątkowo popularne w tym sezonie (III miejsce, 7,5 proc. narciarskich rezerwacji w biurach podróży na grudzień i styczeń) . Ale tutaj dominują zdecydowanie rezerwacje apartamentów bez wyżywienia a średni koszt to ok. 1250 zł na osobę. Ze względu na odległość od Polski znacznie wyższy jest tu również koszt dojazdu niż w Alpy austriackie, włoskie czy szwajcarskie.

Zwłaszcza intensywnie narciarze rezerwują pobyty na styczeń. W 6 województwach (śląskie, pomorskie, łódzkie, lubelskie, podkarpackie, warmińsko - mazurskie, podlaskie)wtedy zaczynają się zimowe ferie i jest to wyjątkowa okazja by wybrać się w Alpy na narty, gdzie jest wówczas tzw. niski sezon i wiele ośrodków w cenę pobytu wlicza karnet narciarski. Ale oferta free ski zahacza również o pierwszy tydzień ferii lutego. Dlatego mieszkańcy Wielkopolski, Lubuskiego, Kujawsko - Pomorskiego, Małopolski i Świętokrzyskiego w pierwszym tygodniu zimowej przerwy szkolnej znajdą propozycje z karnetem w cenie w Alpach włoskich, francuskich i austriackich za 1000 - 1200 zł (apartamenty) lub 1500 - 1700 (hotel ze śniadaniami i obiadokolacjami)

W ubiegłym sezonie na narciarskie wakacje wyjechał niemal co trzeci turysta, wyjeżdżający w tym czasie z biurami podróży. Czterech na pięciu miłośników białego szaleństwa pojechało na zimowe wakacje własnym samochodem. Wyjazdy w niskim sezonie (grudzień do Bożego Narodzenia, styczeń i od drugiej połowy marca do końca sezonu) stanowiły mniej więcej połowę wszystkich narciarskich wyjazdów z biurami podróży.

Średni koszt, jaki ponosili narciarze na tygodniowe wyjazdy to wynosił 1425 zł. 64 proc. z nich zarezerwowało sobie narty z wyżywieniem co najmniej HB a 31 proc. zdecydowało się na apartamenty z wyżywieniem we własnym zakresie. I jest to trwała nasilająca się tendencja. To efekt spłaszczania się cen ofert - tłumaczy Radosław Damasiewicz. Jeszcze kilka sezonów wstecz narciarski wyjazd z wyżywieniem HB, a więc śniadaniami i obiadokolacjami, był znacząco droższy wobec pobytów w apartamentach czy pensjonatach ze śniadaniami. Obecnie różnica pomiędzy ceną nart z karnetem w apartamentach i w hotelu ze śniadaniami i obiadokolacjami to ok 400 - 500 zł od osoby. Warto przekalkulować czy uda nam się za te pieniądze przyrządzić lub zjeść na mieście lub na stoku 7 obfitych śniadań i 7 trzy- czterodaniowych obiadokolacji - dodaje.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:
narty zima snowboard agent travelplanet.pl biuro podróży




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję