TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter








Nowy Targ: PKS zmusił prywatnych przewoźników do przeniesienia odjazdów z dworca

Liczba busów przyjeżdżających i odjeżdżających z dworca PKS w Nowym Targu z dnia na dzień się kruszy. Za powód tak niskiej frekwencji przewoźników uznaje się znaczną podwyżkę, jaka została wprowadzona dla prywatnych firm przez nowego właściciela dworca. Jak zwykle, w tej sytuacji cierpią najbardziej zwykli ludzie, czyli pasażerowie. A zwłaszcza ci, którzy mieszkają w miejscowościach wokół Nowego Targu, ponieważ właśnie tam przede wszystkim kursują busy.


W chwili obecnej za jednorazowy wjazd na teren nowotarskiego PKS-u zamiast 2 zł właściciele busów są zmuszeni zapłacić aż 10 zł. Przewoźnicy mieli zatem dylemat: albo nadal będą korzystać z usług nowotarskiego PKS i w związku z tym podniosą ceny kursów, albo też zatrzymywać się będą na innych przystankach. Postanowili wybrać to drugie.

Podróżni w tej całej sytuacji mieli prawo się pogubić. Na większości tablic z rozkładem jazdy nie ma żadnej informacji, mówiącej, że odjazdy odbywają się z innego miejsca. Ludzie kręcą się między przystankami, w nadziei, że znajdą ten właściwy. Jak mówi oburzona Monika, młoda mieszkanka Rabki, która dojeżdża codziennie do pracy do Nowego Targu, przecież powinna być chociaż jakaś informacja. Gdzie obecnie ma szukać swojego połączenia? kiedy jest po pracy, to przecież nigdzie już nie zdąży.

Większość spośród ludzi udaje się po prostu na najbliższe przystanki, jak chociażby ten przy ul. Królowej Jadwigi. O nadchodzącej zimie podróżni wolą nie myśleć. Przystanek posiada tak małe zadaszenie, że nie będzie w stanie ochronić ich przed deszczem oraz śniegiem.

Ale nie wszyscy busiarze zrezygnowali z korzystania z zajezdni. Jednak ich koledzy są przekonani, że i oni szybko się wykruszą. Jak mówi właściciel firmy Maraton, miał on ok. 10 wjazdów dziennie, a teraz ograniczył się do trzech. Takie wysokości opłata jest uzasadniona, ale na dworcu w Krakowie. Dodaje też, że stan dworca oraz placu manewrowego w Nowym Targu, mówiąc delikatnie, pozostawia wiele do życzenia.

Pan Stanisław, właściciel innej firmy mówi, że kiedy w lipcu otrzymał fakturę, to musiał usiąść. Zamiast 1,5 tysiąca złotych miesięcznie przyszło mu zapłacić 5,5 tysiąca.

A właściciel dworca PKS nie ma zamiaru zmienić cen za wjazdy. Jak twierdzi Włodzimierz Januszewski, prezes zarządu spółki, PKS Nowy Targ nie jest odpowiedzialny za informowanie pasażerów, którzy korzystają z usług prywatnych przewoźników o zmianach, które zachodzą w ich własnych rozkładach jazdy. Dodaje również, że sam rozważa uruchomienie kursów do miejscowości, z których dojazdem jest problem.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)


Tagi:
Nowy Targ PKS w Nowym Targu busiarze odjazdy busów przyjazdy busów przewoźnicy właściciele busów Włodziemierz Januszewski prezes zarządu spółki PKS Nowy Targ dworzec rozkład jazdy z nowego włodzimierz do rabki praca busy katowice


Komentarze:

Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję