Aktualności
Ogłoszenia
Wyszukiwarka
Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności
Archwium aktualności
2007-04-23 do 2007-04-29
(rok 2007, tydzień 17)
Zmień tydzień Zmień rok
Lista aktualności:
::: 2007-04-23 :::
Euro 2012 - Warmia i Mazury chcą ściągnąć do siebie reprezentacje piłkarskie
Zobacz całość »Olsztyn oraz region Warmia i Mazury mają wszystko, aby móc zyskać na organizacji piłkarskich mistrzostw Europy. Jednak co należy zrobić, aby tę okazję wykorzystać?
Stare Jabłonki i Ostróda najszybciej na Mazurach zareagowały na wiadomość, że Polska będzie współorganizatorem Euro 2012. Właśnie te dwie miejscowości będą się starać, aby u nich do mistrzostw przygotowywała się jedna z piłkarskich reprezentacji.
Mają już nawet plany, jak chcą tego dokonać. Włodarze z Ostródy zamierzają wybudować boisko ze sztuczną nawierzchnią i hotele, a także wyremontować stadion Sokoła. Stare Jabłonki dzięki organizacji turnieju siatkówki plażowej znane są wśród fanów tego sportu na całym świecie. Dzięki właścicielom Hotelu Anders każdego roku nad jezioro Szeląg przyjeżdżają najlepsze drużyny siatkarskie. Jednak, aby przyjechała tam reprezentacja piłkarska, potrzebne jest boisko. Tomasz Dowgiałło, dyrektor hotelu zapewnia, że zostanie ono w niedługim czasie wybudowane.
Urzędnicy z olsztyńskiego ratusza planują, że na terenach dzisiejszej Warmii przy ulicy Sybiraków za trzy lata zostanie oddane do użytku centrum sportów piłkarskich. Jerzy Litwiński, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji wyznał - Planujemy wybudować na siedmiu hektarach stadion na dziesięć tysięcy miejsc, boiska treningowe, hotel i gabinety odnowy. Koszt inwestycji oszacowano na około 60 mln zł. Litwiński zaznaczył - Najpierw do budowy zaprosimy inwestora prywatnego. Jeśli to się nie powiedzie, centrum wybudujemy sami. Ale żeby zdobyć pieniądze, sprzedamy tereny, na których stoi stadion przy al. Piłsudskiego.
Olsztyński pomysł powstał już wcześniej, jednak urzędnicy próbują wykorzystać go właśnie teraz przed mistrzostwami.
Atutem Warmii i Mazur jest bliskie sąsiedztwo Warszawy oraz Gdańska, gdzie podczas mistrzostw będą rozgrywane mecze. Reprezentacje, które przygotowują się do spotkań potrzebują obiektów wysokiej klasy, ale również spokoju. Przedsiębiorcy oraz władze postarają się o obiekty, natomiast spokój wśród lasów i jezior mają już zapewniony.
Głównym minusem są połączenia komunikacyjne. Każda z drużyn, która będzie gościć w Polsce w 2012 roku będzie poszukiwała ośrodków, do których łatwo się dojedzie. Mazury nie mają dróg, słabo jest również z połączeniami kolejowymi i nie ma też dużego regionalnego lotniska. Mirosław Nicewicz, dyrektor oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Olsztynie zaznaczył - Jeśli rząd zatwierdzi przebudowę krajowej "siódemki", skorzysta też Olsztyn, bo powstaną drogi dojazdowe do "siódemki" - z Olsztyna do Olsztynka i Ostródy.
Jednak kolej nie jest chętna inwestować w województwie warmińsko-mazurskim, ponieważ uważa, że się nie opłaca. Nie wiadomo również, co będzie z lotniskiem. Marszałek Jacek Protas zapisał w Regionalnym Programie Operacyjnym 50 mln euro na jego budowę i zapewnił, że do 2012 roku powstanie. Jednak jeszcze nie wiadomo w którym miejscu. Powinno to być miejsce, z którego łatwo dojechać nie tylko do Olsztyna. Lotnisko w Szymanach takiego dojazdu nie będzie miało, dlatego też powiat olsztyński chce, aby port powstał bliżej krajowej "siódemki".
Jeżeli Mazurom nie uda się ściągnąć reprezentacji, które mogłyby się tam przygotowywać do mistrzostw, wówczas region będzie starał się ściągnąć do siebie kibiców. Mogliby oni przyjechać do Iławy, Lidzbarka Warmińskiego, Giżycka, Mrągowa, Mikołajek, Pisza lub Olsztyna, jednak miasta te muszą się do tego przygotować.
Do zyskania jest reklama na całą Europę oraz nadzieja, że po kibicach przyjadą tam również turyści. Jest to dużo lepsza okazja niż wszystkie targi turystyczne.
Grupa Kościuszko Polskie Jadło zamierza wejść na giełdę
Zobacz całość »Grupa Kościuszko Polskie Jadło zamierza w 2007 roku wejść na Giełdę Papierów Wartościowych. Firma planuje uzyskać z rynku około 20 mln zł na rozwój, między innymi własną sieć restauracji sektora premium oraz nową koncepcję fast-food Ready&Go pit-stop bar.
Jan Kościuszko, prezes oraz właściciel spółki zaznaczył, że prospekt spółki powinien trafić do Komisji Nadzoru Finansowego na początku listopada.
Obecnie spółka przekształcana jest ze spółki jawnej w spółkę akcyjną. Jan Kościuszko poinformował, że obecnie wartość spółki szacowana jest na około 110 mln zł. Na 2007 rok firma planuje około 3,8 mln zł zysku przy 3,5 mln zł w 2006 roku. Prezes zaznaczył - To prognoza ostrożna.
Pieniądze pozyskane ze sprzedaży akcji mają być przeznaczone na rozwój własnych sieci restauracji sektora premium, nowego konceptu fast-food Ready&Go pit-stop bar oraz rozszerzenie działalności wytwórczo-handlowej prowadzonej pod marką Polskie Jadło.
Grupa Kościuszko w kwietniu ubiegłego roku odsprzedała spółce Sfinks Polska SA sieć sześciu restauracji razem z marką Chłopskie Jadło za 27 mln złotych. Firma planuje, że do czerwca bieżącego roku jej potencjał gastronomiczny zostanie odbudowany z nadwyżką.
Na początku czerwca tego roku, Grupa ma mieć w sumie dziesięć obiektów gastronomicznych - pięć punktów Ready&Go oraz pięć restauracji z sektora premium.
Obecnie na rynku działają trzy restauracje premium pod markami Polskie Jadło, Kuchnia Polska i Ościenne oraz Łowcy Smaków. Natomiast kolejne dwie zostaną uruchomione w czerwcu 2007 roku.
Grupa Kościuszko Polskie Jadło poinformowała w komunikacie - Dodatkowo otwarte zostały już dwa pit-stop bary Ready&Go, a następne dwa czynne będą od pierwszego czerwca br. Ponad to przygotowany i wdrożony zostanie także projekt pilotażowy z Ready&Go typu mobile.
Pod marką Polskie Jadło, Grupa sprzedaje również wyroby gotowe, które produkowane są na zlecenie firmy według ściśle ustalonych receptur i z nadzorem procesu technologicznego. Produkty dostępne są w hipermarketów na terenie całego kraju.
W 2007 roku Grupa Kościuszko Polskie Jadło planuje skoncentrować się na zagospodarowaniu lokalizacji w Krakowie.
Natomiast w 2008 roku, już po zakończeniu inwestycji krakowskich, ma nastąpić rozwój ogólnopolskiej sieci premium pod marką Polskie Jadło na poziomie 4-6 placówek rocznie.
Najbardziej liczną część Grupy stanowić mają punkty Ready&Go pit-stop bar. Docelowo ma być 80 placówek.
Kościuszko wyznał - Działamy również w tak zwanym sektorze "uruchomień" polegającym na organizacji i odsprzedaży gotowych i funkcjonujących restauracji, bądź sieci i tę część biznesu także chcemy mocno rozwinąć.
Kolejowa wycieczka po Węgrzech
Zobacz całość »Ze stolicy Węgier łatwo i komfortowo możemy rozpocząć podróż z trzech dworców - Keleti, Nyugati i Deli. Kaleti to dworzec wschodni, z którego wyjeżdża większość pociągów międzynarodowych. Z niego również wyjeżdżają wszystkie pociągi do Polski. Dworzec zachodni - Nyugati obsługuje połączenia z głównym zakolem Dunaju oraz ze wschodem Węgier. Dworzec Deli - Południowy to doskonałe miejsce na wyjazd nad Balaton i na zachód kraju.
Te trzy dworce znajdują się w centrum Budapesztu w związku z tym można dojechać na nie metrem i komunikacją miejską.
Wycieczkę po Węgrzech możemy odbyć pociągami osobowymi i pospiesznymi Intercity, które łączą stolicę z mniejszymi miastami kraju. Są to pociągi kursujące na krótkich odcinkach.
Ceny połączeń są takie same dla pociągów pospiesznych i osobowych. Jeśli chodzi o Intercity i InterPici do ceny należy doliczyć opłatę za miejscówkę. W ofercie znajdziemy zniżki dla klientów zagranicznych, oraz 33 proc. zniżki dla młodzieży poniżej 26 roku życia w weekendy, natomiast przez cały tydzień kobiety powyżej 55 lat oraz mężczyźni powyżej 60 lat podróżują 20 procent taniej. W drugiej klasie za darmo mogą podróżować turyści w wieku powyżej 65 lat oraz dzieci do lat sześciu. Dzieci do 14-tego roku życia korzystają z drugiej kategorii zniżkowej 67,5 procent taniej.
Ciekawostką w ofercie jest zniżka rodzinna, która obejmuje rodziny z minimum trojgiem dzieci poniżej 18-tego roku życia mogą podróżować w drugiej klasie na biletach w trzeciej kategorii zniżkowej nawet do 90 procent taniej. Natomiast rodziny z dwójką dzieci płacą jedną trzecia ceny.
Węgierskie linie kolejowe oferują także wielodniowe bilety sieciowe: siedmio i dziesięciodniowy. Są to bilety na połączenia niemal po całych Węgrzech (w pociągach IP i IC należy kupić miejscówkę). Północno-zachodnia część kraju obsługiwane są przez prywatnego przewoźnika GySEV (Győr-Sopron-Ebenfurti Vasút. W tej sicie możemy wykupić bilety okresowe na tydzień lub dziesięć dni.
Dla turystów chcących zwiedzić okolice jeziora Balaton stworzono DayTicket - bilet dobowy ważny do południa dnia po zakupieniu biletu.
Jeśli chodzi o posiadaczy kart turystycznych HungaryCard, które dają spore zniżki w obiektach turystycznych w całych Węgrzech uprawniają również do pięciu przejazdów liniami MAV za pół ceny i jednego za dwie trzecie ceny normalnego biletu.
Balice się rozbudowują!
Zobacz całość »Lotnisko Kraków-Balice będzie miało terminal o przepustowości ośmiu milionów pasażerów rocznie i nowy przebudowany układ komunikacyjny w strefie wokół portu. Prace maja zostać sfinalizowane do 2012 roku.
W marcu został ogłoszony konkurs architektoniczny na koncepcję urbanistyczną rozbudowy portu włączając w to budowę hotelu. Stanowi to pierwszy etap rozbudowy krakowskiego lotniska. Zwycięski projekt da podstawę do budowy nowego terminalu pasażerskiego pomiędzy innym terminalem pasażerskim, a cargo. Całość ma być połączona ze stacją szynobusu i wielopoziomowym parkingiem. Ostatecznie port lotniczy będzie posiadał przelotowo-odlotowy terminal pasażerski oraz nowoczesne parkingi, hotel i stację szynobusu.
Władze portu zapewniają, że prace ruszą już w przyszłym roku, a zakończą się w 2010 roku. Inwestycja ma zostać częściowo sfinansowana z unijnego programu "Infrastruktura i środowisko". Dzięki współpracy władz samorządowych, gminy Kraków, Polskimi Liniami Kolejowymi PKP oraz Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad komunikacja lotniska z Krakowem ma ulec znacznej poprawie. Są plany wytyczenia nowej trasy z lotniska do Krakowa, modernizacji całej infrastruktury kolejowej oraz budowę peronu znajdującego się na terenie portu lotniczego. Prace te mają pochłonąć około 360 mln. złotych.
Modernizacja lotniska już trwa pierwsze prace zostaną niebawem zakończone. Dzięki temu lotnisko będzie mogło w tym roku obsłużyć 3 mln pasażerów. Już w marcu oddano do użytku nowy terminal z możliwością obsłużenia 400 tyś pasażerów rocznie.
Drugi etap modernizacji terminala pasażerskiego ma się zakończyć w czerwcu, dzięki czemu terminal będzie spełniał normy traktatu z Schengen. Pozwoli to odseparować pasażerów z państw strefy Schengen i usprawnić kontrolę.
W tym roku zostanie również oddana do użytku nowa strażnica lotniskowa straży pożarnej. Natomiast kiedy władze lotniska przejmą od wojska 33 hektary lotniska rozpoczną się prace nad rozbudową płyty postojowej o dziewięć hektarów oraz dobudowa drugiej drogi kołowania dla samolotów.
Prace te powiększą jeszcze możliwości i standard Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice. Jest to drugie co do wielkości polskie lotnisko, które w ubiegłym roku obsłużyło niemal dwa i pół miliona pasażerów.
Lublin przyjazny turystom
Zobacz całość »Lubelskie podświetlane mapy zostaną niebawem wzbogacone o istotny dla turystów element. Ma to być punk "Tu jesteś" dzięki, któremu łatwiej będzie się zorientować w jakiej części miasta obecnie przebywamy.
Taki trójkąt podświetlony diodą znalazł się już na mapie przy ulicy Narutowicza. W legendzie mapy opisany jest hasłem "Tu jesteś" po polsku, angielsku i rosyjsku. Mapy znajdujące się na ulicach Lublina tzw. "Przewodniki uliczne" musiały zostać w ten sposób zestandaryzowane - w innych miastach ten system oznaczeń już jest. Po ulicy Narutowicza pora na pozostałe sześć map znajdujących się na ulicach Lublina.
Brak punktów zauważyła "Gazeta Wyborcza" i to na jej łamach pojawiła się informacja o koniecznych zmianach w "Przewodnikach ulicznych".
Oferta PKP na majowy weekend: Regio Karnet
Zobacz całość »PKP Przewozy Regionalne jak co roku przygotowały specjalną ofertę na majowy weekend. Ma być 30 tyś. dodatkowych miejsc w pociągach dalekobieżnych i 300 połączeń do miejscowości turystycznych z czego 60 to pociągi specjalne. W wielu z nich będą wagony do przewożenia rowerów. Pociągi na trasach turystycznych będą miały maksymalnie powiększony skład.
W ofercie PKP na długi weekend znajdziemy dostępny już "Regio Karnet", na którym będziemy mogli podróżować od 30 kwietnia do 8 czerwca. Jest to bilet uprawniający do nieograniczonych przejazdów przez trzy wybrane dni. Nie jest to nowość - tego rodzaju karnety cieszyły się już w ubiegłym roku sporym powodzeniem.
Natomiast w PKP Intercity będziemy mogli podróżować na biletach weekendowych również 2 i 4 maja. Będzie się można dzięki nim przemieszczać od 27 kwietnia od godz. 18.00 do 29 kwietnia do godz. 24.00; - od 30 kwietnia od godz. 18.00 do 1 maja do godz. 24.00; - od 2 maja od godz. 18.00 do 3 maja do godz. 24.00; - od 4 maja od godz. 18.00 do 6 maja do godz. 24.00 (na każdy z terminów należy wykupić oddzielny bilet).
Czy Kraków ma szansę organizować Euro 2012?
Zobacz całość »Dokładnie rok temu "Gazeta" nieoficjalnie poinformowała mieszkańców Krakowa, że Komitet ds. wyboru miast - gospodarzy finałów piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r. podjął decyzję, że w grodzie Kraka nie będą rozgrywane mecze piłkarskie.
W odpowiedzi na tę decyzję, biuro prasowe prezydenta miasta przypomniało argumenty "za". Są to: doskonałe zaplecze turystyczne, dynamicznie rozwijające się lotnisko, marka miasta znana w całej Europie. Od decyzji miasto zamierza się odwoływać.
Tymczasem wiadomo, że Kraków przegrał wyścig z innymi dużymi ośrodkami w kraju na własne życzenie. Zlekceważono przygotowania do mistrzostw tak jak w żadnym z innych miast. Liczono na to, że organizacja mistrzostw miastu się należy, bo tu jest historia i niepowtarzalna atmosfera. W czasie, gdy inni roztaczali wizje budowy nowoczesnych obiektów sportowych, w Krakowie mówiono o modernizacji stadionów. Kiedy zalety Gdańska wychwalał w anglojęzycznej prezentacji Lech Wałęsa na tle urzekającego projektu Baltic Areny, w Krakowie prezydent Majchrowski pomiędzy widokiem hejnalisty a Lajkonika mówił, że chciałby, aby Kraków był miastem, które przyjmie wszystkich tych, którzy potrzebują nie tylko wrażeń sportowych, ale także historii i kultury. Oferta miasta była po prostu mizerna.
Za przegraną rywalizację ponoszą winę nie tylko władze miasta, ale także radni i politycy rządzącej partii. Minister Wassermann stwierdził, że w sprawę Euro 2012 nie angażował się, ponieważ zbyt często zarzuca mu się, używanie swojego autorytetu do lokalnego lobbingu. Również minister Ziobro, były kandydat na prezydenta miasta, nie wspomógł go w żaden sposób. Z kolei radny Dariusz Olszówka pocieszał, że w rywalizacji o mistrzostwa Polska ma i tak marne szanse.
Jednak nie wszystko jeszcze jest stracone. Kraków wciąż może stać się współorganizatorem mistrzostw, gdyż ranking miast stworzono przed rokiem wyłącznie na potrzeby UEFA i to właśnie europejska federacja zdecyduje, gdzie odbędą się mecze. To informacja, której miasto powinno się trzymać i zrobić wszystko, żeby nie powtórzył się scenariusz z zeszłego roku. Kraków musi też pamiętać, że inne miasta nie zrezygnują z wyścigu. Walka toczyć się będzie o ogromne pieniądze z budżetu centralnego na infrastrukturę i reklamę na całym świecie. Miasta, które zostaną wybrane, dokonają ogromnego skoku. Aby Kraków był jednym z nich, ponad podziałami powinni stanąć politycy wszystkich ugrupowań, działacze sportowi, biznesmeni, artyści etc. Musi przedstawić bardzo atrakcyjną ofertę, ale potrzebuje też silnego wsparcia z zewnątrz.
Morskie inwestycje za miliony euro przedłużą sezon turystyczny?
Zobacz całość »Sezon turystyczny nad morzem Bałtyckim przynosi średnio miliard zysków, która mają rosnąć z roku na rok. Jednak poza sezonem polskie plaże świecą pustkami, lokale są zamknięte bo spacerowiczów jak na lekarstwo. Na tę pozasezonową pustkę znalazł się sposób. Powstały plany zagospodarowania wybrzeża za 600 mln. euro.
W samej Ustce ma powstać największa marina polskiego wybrzeża - inwestycja rzędu 30 mln złotych. Urząd Morski w Słupsku wraz z firmą Van Den Herik ogłosili plan budowy przystani dla 500 jednostek. Oczywiście przy takiej przystani natychmiast wyrosną apartamenty i infrastruktura rozrywkowo-rekreacyjna. Dzięki tym inwestycjom polskie wybrzeże ma szanse się rozwijać i przyciągać turystów z całej Europy. Sam fakt, że Holendrzy postanowili zainwestować w Słupsku spowodował, że inne zagraniczne firmy interesują się możliwości inwestycji w polską turystykę. Już rozpoczęto remonty 40 kamienic, portu rybackiego oraz budowę parku zdrojowego. Przystanie jachtowe mają również powstać w Kątach Rybackich, Krynicy, Fromborku i Sopocie.
Nie są to czcze przechwałki ani pobożne życzenia - pieniądze już płyną z państwowej kasy i budżetów samorządowych, i przede wszystkim z kasy unijnej. Dzięki tym funduszom zrealizowanych zostanie pięć wielkich projektów. Między innymi trasa szybkiego ruchu - trasa Sucharskiego, falochron portu w Świnoujściu, zostanie zmodernizowana linia kolejowa do portu w Gdańsku. Prace ruszą w latach 2008-2009 i będą szansą dla wielu bezrobotnych z tamtego regionu.
Awaria systemu na przejściu w Kudowie, autokary kierowane są do Boboszowa
Zobacz całość »Awaria systemu komputerowego po czeskiej stronie przejścia granicznego Kudowa Słone - Nachodź jest przyczyną utrudnień w odprawie osób, mających obowiązek posiadania wiz. Auta i autokary kierowane są na przejście w Boboszowie, natomiast tiry do Jakuszyc i Trzebiny.
- Do awarii systemu komputerowego po czeskiej stronie przejścia doszło przed godz. 11. - poinformowała rzeczniczka Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej Renata Hulok. - Niestety nie wiadomo ile może potrwać naprawa. Możliwe, że tylko kilka godzin, ale nie możemy wykluczyć, że nawet do jutra - wyjaśniła Hulok.
Awaria na przejściach granicznych w Golińsku i Tłumaczowie uniemożliwiła odprawę osób posiadających wizę. W Kudowie Słonem natomiast odbywa się ręczna odprawa samochodów i busów, a autokary kierowane są do przejścia granicznego w Boboszowie.
Osoby poruszające się bez wiz są odprawiane bez utrudnień. Tiry odprawiane będą m.in. w Jakuszycach. - Do godz. 22 na terenie Czech nie mogą poruszać się tiry, ale jeśli awaria potrwa dłużej niż do wieczora, to będziemy kierować je na przejście w miejscowościach Jakuszyce i Trzebina - dodała Hulok.
Na Euro 2012 skorzystają również beskidzkie hotele?
Zobacz całość »Beskidzcy górale są pewni, że kto chociaż raz do nich przyjedzie będzie chciał znów powrócić w Beskidy, dotyczy to także kibiców piłkarskich z różnych krajów Europy.
Decyzja o przyznaniu Polsce organizacji piłkarskich mistrzostw Europy bardzo ucieszyła górali. Mają oni nadzieje, że mecze będą się również odbywały w Chorzowie.
Antoni Piechniczek, przed laty był trenerem reprezentacji piłkarskiej i przyjeżdżał do Wisły ze swoimi zawodnikami. Również na stadionie w Wiśle do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów przygotowywała się przez laty odnosząca wielkie sukcesy Legia Warszawa.
- Mistrzostwa to szansa dla całego regionu. Musimy walczyć o to, żeby mecze odbywały się blisko nas, na Stadionie Śląskim albo przynajmniej w Krakowie - mówi Piechniczek.
Kibice z Czech i Słowacji do Chorzowa mieli by również bardzo blisko. - Znakomita baza noclegowa w Beskidach powinna być w ogóle częścią oferty, mającej zachęcić do Stadionu Śląskiego - komentuje Piechniczek.
Wisła jest jedną z największych baz noclegowych w województwie śląskim, posiada 8 tysięcy miejsc o różnorodnych standardach, od prywatnych kwater do pięciogwiazdkowego hotelu Belweder. Jest to piękna okolica, idealna na bazę noclegową dla kibiców.
- Często jest tak, że ktoś przyjeżdża do nas przypadkiem, służbowo, ale po kilku dniach pobytu zapowiada, że na pewno jeszcze wróci do Wisły. Mistrzostwa to dla nas wielka szansa na promocję w całej Europie. Na pewno nie przegapimy takiej szansy - mówi burmistrz Wisły Andrzej Molin.
Osoby mieszkające w Wiśle maja świadomość, że sport może być pomocny w promocji i zarobku.- Tak wiele zyskaliśmy dzięki sukcesom Adama Małysza, wiemy, jak to robić - mówi Kazimierz Cieślar, mieszkaniec Wisły.
Również w Szczyrku jest dużo miejsc, w których mogliby nocować kibice np. czterogwiazdkowy hotel Klimczok czy Alpin. W zeszłym tygodniu otwarty tu został nowy noclegowy Hotel Górski z centrum fitness oraz palmiarnią.
W Szczyrku jest również COS-owski hotel Harnaś wyposażony w nowoczesne boisko, kryty basen, gabinety odnowy biologicznej. Odbywają się tu zgrupowania pływaków, siatkarzy, piłkarzy.- Może zatrzyma się tam któraś z walczących w mistrzostwach reprezentacji? - marzy Krzysztof Pilch, jeden z mieszkańców. - Widzieliśmy tutaj już Otylię Jędrzejczak, Dorotę Świeniewicz. Chętnie zobaczylibyśmy gwiazdy piłkarskie - dodaje.
W Polsce zaczyna brakować pilotów
Zobacz całość »- Zaczyna brakować pilotów - pisze "Gazeta Wyborcza". Przyczyną tego jest głównie wzrost liczby połączeń lotniczych, brak odpowiedniej liczby szkół lotniczych, a także przechodzenie pilotów na emerytury.
Po wydarzeniach z 11 września przewozy pasażerskie przez pewni czas zostały zmniejszone, a to wymagało redukcji personelu. Teraz zwolnieni piloci nie mogą już powrócić na swoje stanowiska, bo ich licencje straciły ważność, z powodu braku wylatanych godzin.
Aktualnie widać już braki w osobach mających obsługiwać samoloty. Szkolenia pilotów są długie i bardzo kosztowne.
- Polski przewoźnik, spółka - córka LOT, Centralwings do 2010 roku planuje zatrudnienie 120 pilotów, Lufthansa szuka 360 osób, a irlandzki Ryanair w ciągu pięciu lat będzie potrzebował aż 1,5 tysiąca. Linie zaczynają między sobą ostro konkurować o pracowników - pisze "Gazeta Wybocza".
Piloci z Polski są szanowani i chętnie zatrudniani na świecie przez przewoźników z innych krajów.- Polscy przewoźnicy przegrywają głównie z powodu pieniędzy, jakie oferują naszym pilotom zagraniczne linie. W Polsce pilot na trasach krajowych zarobi około 4-6 tysięcy złotych netto, na liniach transatlantyckich - około 20 tysięcy netto. Tymczasem Ryanair płaci około 6 tysięcy euro na ręke - podaje Gazeta.
Linie lotnicze najbardziej boją się otwarcia nieba nad Atlantykiem, w marcu 2008 roku. - Każdy przewoźnik będzie mógł uruchamiać połączenia transatlantyckie, które dziś są licencjonowane. Większość pilotów będzie wtedy poszukiwała intratnych kontraktów na trasach między Europą a Ameryką, natomiast nie będzie miał, kto latać na liniach lokalnych- podkreśla "Gazeta Wyborcza".
Nowe hotele Hilton Garden Inn powstaną m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Rzeszowie
Zobacz całość »W przeciągu 5 najbliższych lat w Polsce ma zostać wybudowanych 11 nowych hoteli Hilton. Firma zainteresowana jest m.in. Krakowem, Wrocławiem, Poznaniem oraz Rzeszowem. Tu prawdopodobnie powstaną hotele klasy średniej najmniej ekonomicznej.
- Polska ma bardzo dobre perspektywy rozwoju, dlatego chcemy otworzyć tu w ciągu najbliższych lat przynajmniej 11 hoteli, z czego większość stanowić będą obiekty Hilton Garden Inn - informuje Wolfgang Neumann, prezydent Hilton Europa i Afryka. - W następnej kolejności postawimy w Polsce na rozwój sieci klasy ekonomicznej Hampton by Hilton - dodaje.
Hilton Garden Inn jest to marka hoteli klasy średniej oferująca podróżnym m.in łącze internetowe, minimarket, gorące posiłki w restauracji. Nowe hotele przewidywane są w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku, Katowicach, Rzeszowie, Szczecinie, a także w Warszawie.
- Wskaźniki ekonomiczne tych miast są dobre, do czego przyczynia się rozwój małych i średnich firm. A to prowadzi do konieczności zapewnienia biznesmenom bazy noclegowej dobrej jakości - tłumaczy Neumann. - Wiele firm otwiera placówki poza Warszawą, np. Dell w Łodzi, Sharp w okolicach Poznania, Toyota we Wrocławiu. Inwestycje będą nakręcać wzrost zapotrzebowania na nowe hotele - dodaje.
Interferie kupią sprzedawane przez Państwo hotele. Ale czy na tym zyskają?
Zobacz całość »Kilka spółek hotelarskich za kwotę, co najmniej 100 milionów złotych chce sprzedać resort skarbu. Nabywcą będzie spółka Interferie z grupy KGHM Polska Miedź - pisze Gazeta Prawna.
- Chcielibyśmy sprzedać kilkanaście spółek prowadzących hotele w oparciu o Interferie. To nawet kilkadziesiąt hoteli - mówi Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu.
Według wyliczeń resortu skarbu otrzyma za to od 100 do 200 milionów złotych. Jednak takie rozwiązanie nie koniecznie musi być korzystne dla Interferii, ponieważ dotychczas planowała ona inwestycje w nowe obiekty, a nie przejęcie kilkudziesięciu istniejących hoteli.
Wiceminister skarbu wśród spółek na sprzedaż wymienia m.in. Gliwicką Agencję Turystyczną, która ma 19 różnych obiektów wypoczynkowych, firmę z Piotrkowa Trybunalskiego i jej dwa hotele oraz przedsiębiorstwo Kujawy Zajazd Polski.
- Znam tylko pomysł, a nie projekt. Nie znam też tych obiektów. To nic złego kupować od Skarbu Państwa, ale pod warunkiem, że jest to dla nas korzystne - mówi Piotr Kaczyński, wiceprezes Interferii.
Już za kilka dni WZA Interferie ma zaakceptować zakup hotelu za 20 milionów złotych. - Transakcja z Ministerstwem Skarbu może negatywnie odbić się na spółce- uważa Dorota Puchlew, analityk BDM PKO BP. - To ryzyko, bo nie wiadomo, w jakim stanie są hotele w spółkach Skarbu Państwa. Koniunktura jest dobra, ale jeśli to są stare i mało nowoczesne obiekty, to taki zakup będzie oddaniem skórki za wyprawkę - podkreśla Dorota Puchlew.
Telefonia komórkowa będzie testowa w samolotach pasażerskich
Zobacz całość »Australijski przewoźnik, linie lotnicze Qantas, zamierza przeprowadzić test działania w powietrzu usług telefonii komórkowej.
Linie mają już pozwolenie na przeprowadzenie testu od Australijskiego Urzędu ds. Komunikacji i Mediów (ACMA, Australian Communications and Media Authority).
Próby te nie obejmą jednak usług głosowych. Testowane mają być komórki GSM i urządzenia GPRS i przesyłane przy ich pomocy SMS-y i e-malie.
Test będzie przeprowadzony tylko w jednym samolocie, który latać będzie na terenie Australii. Przedstawiciele linii Qantas, poinformowali, że w trzymiesięcznych próbach udział brać będzie samolot Boeing 767.
- Do otrzymywania i wysyłania wiadomości SMS pasażerowie będą potrzebować telefony GSM z uruchomioną funkcją roamingu międzynarodowego- poinformowała firma.
Gdy zakończą się przewidywane próby, wówczas przewoźnik ma podjąć decyzje o prowadzeniu dodatkowych testów z połączeniami głosowymi.
W projekt zaangażowane są firmy: Telstra, Panasonic Avionics oraz AeroMobile.
::: 2007-04-24 :::
Szatański pomysł na niekulturalnych Polaków i Czechów
Zobacz całość »Franz Perner, właściciel restauracji Oldtimer przy autostradzie A2 w miejscowości Guntramsdorf, 30 km na południe od Wiednia, wpadł na pomysł przepłoszenia niekulturalnych Polaków, którzy załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w okolicach lokalu - napisał "Newsweek".
Przy parkingu przed motelem i restauracją Oldtimer, jej właściciel ustawił znak, który ostrzega przed niebezpiecznymi wężami. Obok napisów po polsku, czesku, angielsku i niemiecku namalowana jest jadowita kobra. Perner tłumaczy "Newsweekowi", że tablica ma odstraszać przed załatwianiem potrzeb fizjologicznych na świeżym powietrzu. Skoro tradycyjne tablice informacyjne nie pomagały, a podróżni z polskich i czeskich wycieczek masowo biegali w pobliskie krzaki, być może pomoże strach przed wężami.
Turyści mogą skorzystać z bezpłatnej toalety wewnątrz lokalu.
Warszawa - cały czas nie ma pieniędzy na Narodowe Centrum Sportu
Zobacz całość »Po ogłoszeniu werdyktu przez UEFA, że Euro 2012 będzie organizowane w Polsce i Ukrainie, Zyta Gilowska, minister finansów poinformowała na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej: - Mam dobrą wiadomość! Znaleźliśmy już 1 mld zł na najistotniejszy obiekt, czyli Narodowe Centrum Sportu (NCS) w Warszawie. Dzięki zmianom w ustawie o grach i zakładach wzajemnych w latach 2008-11 wygospodarujemy na ten cel po 250 mln zł rocznie.
Nad zmianą ustawy hazardowej od listopada ubiegłego roku pracuje zespół, który został powołany przez Zytę Gilowską. Składa się on z przedstawicieli resortów finansów, skarbu państwa oraz sportu. Najnowsza wersja projektu zakłada, że pieniądze na NCS, które ma powstać w miejscu obecnego stadionu 10-lecia, mają pochodzić z nałożenia na prywatny hazard quasi podatku - specjalnych 10% dopłat.
Jednak według urzędników resortu finansów, dopłaty mogłyby w przybliżeniu dać nie 250 mln zł, a tylko 200-220 mln zł rocznie. Dodatkowo projekt zakłada też, że 20% tej kwoty ma być przeznaczona na Fundusz Promocji Kultury. Natomiast na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej, z którego ma być finansowany warszawski obiekt, trafiłoby 80%, czyli 160-176 mln zł rocznie. Eksperci zaznaczają, że jest to jednak suma czysto wirtualna.
Właściciele kasyn, salonów gier, automatów o niskich wygranych, zakładów bukmacherskich, a także eksperci uważają wprowadzenie dopłat do gier hazardowych za absurd, który może zniszczyć prywatny hazard.
Jan Kosek, wiceprezes Związku Pracodawców Prowadzących Gry Losowe i Zakłady Wzajemne zaznacza - Rentowność salonów gier wynosi 4,5%, kasyn 1,2%, a zakładów bukmacherskich 0,9%. Gdzie tu miejsce na 10-procentowe dopłaty?
Marek Oleszczuk, dyrektor departamentu gier losowych i zakładów wzajemnych w Ministerstwie Finansów od 1999 r. do 2006 r. przyznaje - Realizacja tego pomysłu po prostu zarżnie branżę hazardową. I w efekcie wpływy do budżetu i na cele społeczne, takie jak NCS, zamiast wzrosnąć, spadną.
Drugim problemem wiążącym się z dopłatami są rozwiązania techniczne. Jeden z ekspertów podkreśla - Przecież automaty musiałyby mieć dwa wrzutniki monet, a krupierzy w kasynie wymagać od klientów, by na sekundy przed zatrzymaniem koła ruletki do 50 zł na zakład dorzucali 5 zł na dopłaty!
Z uzasadnienia projektu nowelizacji ustawy wynika, że urzędnicy Ministerstwa Finansów mają duże wątpliwości. Według nich podane wpływy z dopłat są tylko "przybliżone" ze względu na "ryzyko wystąpienia błędu".
Potwierdzają to eksperci: "W związku z koniecznością dostosowania się podmiotów do zmian ustawowych, może nastąpić wzrost kosztów bieżącej działalności, co w konsekwencji przyczyni się do wycofania tych podmiotów z urządzania niektórych rodzajów gier".
Jeden z urzędników Ministerstwa Finansów przyznał - Pani wicepremier niepotrzebnie "chlapnęła" o tym miliardzie.
Drożeją mieszkania i lokale w miejscowościach turystycznych
Zobacz całość »Metr kwadratowy mieszkania w Sopocie kosztuje co najmniej 10 tys. złotych, natomiast w Międzyzdrojach nawet 15 tys. zł. W Zakopanem ceny wahają się od 8 do 12 tys. zł za metr kwadratowy - czytamy w Rzeczpospolitej.
Paweł Grząbka, członek zarządu CEE Property Group, która doradza klientom prywatnym przy inwestowaniu na rynku nieruchomości podkreśla - Miejscowości rekreacyjne w Polsce to, pod względem inwestycji w nieruchomości, lokalizacje bardzo przyszłościowe. Zainteresowanie nieruchomościami jest tam coraz większe, choć wielu regionów nie dotknęła jeszcze gorączka cenowa, z którą od kilkunastu miesięcy mamy do czynienia na polskim rynku mieszkaniowym.
Grząbka poinformował, że mieszkania w Sopocie kosztują obecnie przynajmniej 10 tys. zł za metr kwadratowy. Dodatkowo ofert jest bardzo mało, dlatego to, co trafia na rynek, sprzedaje się od razu. Grząbka przyznaje - Duża część lokali trafia do osób zamożnych, które zapragnęły mieć swoje drugie mieszkanie w pięknym miejscu. Natomiast zdobycie ciekawej działki w tym mieście graniczy niemalże z cudem. O nieliczne tereny inwestycyjne biją się deweloperzy z całej Europy, płacąc po kilka tysięcy złotych za metr kwadratowy.
Podobne ceny są w Międzyzdrojach. Miasto, które znane jest jako miejsce spotkań elity biznesowej oraz artystycznej, jest jednak bardziej zróżnicowane pod względem cen mieszkań. Znajdują się tam oferty za 15 tys. zł za metr kwadratowy w najlepszych lokalizacjach, czyli blisko plaży i Promenady Gwiazd, ale można też kupić lokale za połowę tej ceny w miejscach mniej atrakcyjnych.
W Kołobrzegu metr kwadratowy mieszkania kosztuje od 7 do 12 tys. złotych. Większość z budowanych budynków to tzw. aparthotele, czyli z przewagą mieszkań małych o powierzchni około 25 metrów kwadratowych, które przeznaczone są na krótkie pobyty turystyczne oraz pod wynajem.
Paweł Grząbka zaznacza - Należy pamiętać, że takie mieszkania obciążone są 22% stawką VAT. Niestety, dotyczy to wielu inwestycji w rejonach turystycznych.
Obecnie w Kołobrzegu powstaje kilka nowych inwestycji. Miasto cieszy się dużą popularnością wśród turystów z Polski i Niemiec.
W Świnoujściu, którego atutami jest bliskość granicy i czystość wody ceny mieszkań wahają się od 4 do 12 tys. zł za metr kwadratowy w zależności od lokalizacji. Najwięcej trzeba zapłacić za apartamenty z widokiem na morze.
W Juracie na Półwyspie Helskim metr mieszkania w apartamentowcu kosztuje około 10 tys. zł. Na półwyspie jest jeszcze dużo dostępnych gruntów. Kilka miesięcy temu znaczna część dawnych terenów wojskowych została przekwalifikowana i może będzie teraz sprzedawana pod inwestycje mieszkaniowe.
Paweł Grząbka zaznacza - Poza najbardziej znanymi kurortami nad Bałtykiem jest też wiele miejsc o dużym potencjale rozwoju i ciągle przystępnych cenach. Można tu wymienić np. Łebę, Krynicę Morską, gdzie mieszkania kosztują 4 - 5 tys. zł za mkw., czy lokalizacje jeszcze mniej popularne, tj. Dziwnów, Dźwirzyno, Darłówko czy Rewal.
W wielu miejscowościach wypoczynkowych boom jeszcze się nie zaczął na dobre i w sprzedaży jest wiele działek. Ich ceny są bardzo zróżnicowane i wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za metr kwadratowy.
CEE Property Group uważa, że zakup gruntu w takich miejscach może okazać się bardzo dobrą lokatą kapitału. Istotne jest, aby sprawdzić możliwości zagospodarowania działki bez względu, czy chcemy zbudować tam spa, hotel, apartamentowiec, czy domki jednorodzinne.
Wśród kurortów górskich najdroższe jest Zakopane, gdzie ceny mieszkań wynoszą od 8 do 12 tys. zł za metr kwadratowy. Działek pod inwestycje jest tam mało, stąd podaż lokali także jest niska.
Grząbka przyznaje - Na wysoką cenę wpływa także zainteresowanie Zakopanem inwestorów z zagranicy, którzy traktują zakup mieszkania jako lokatę kapitału, ale i na własny użytek.
Znacznie tańsze mieszkania są w Szczyrku. Metr kwadratowy mieszkania kosztuje tam około 4 tys. zł, jednak nowych inwestycji jest bardzo mało. Jednak na rynku dostępnych jest wiele działek budowlanych. Ich ceny wahają się od 60 do 300 zł za metr kwadratowy.
Podobnie kształtują się ceny działek i mieszkań w Krynicy-Zdroju. Większość ofert mieszkaniowych znajduje się w przedziale 4 - 5 tys. zł za metr kwadratowy.
Paweł Grząbka podkreśla - Warto zwrócić także uwagę na miejscowości takie, jak Karpacz, Szklarska Poręba i Kudowa-Zdrój, które w najbliższych latach będą się cieszyć coraz większym zainteresowaniem, głównie z powodu bliskości Niemiec.
Podobna sytuacja będzie miała miejsce na Mazurach, gdzie oprócz hoteli i spa teraz nie powstaje wiele nowych inwestycji. Podaż działek tam jest duża, a ceny bardzo zróżnicowane - od tysiąca zł za metr kwadratowy za działki rolne w mało atrakcyjnych lokalizacjach do 200 - 300 zł za metr kwadratowy za działki budowlane znajdujące się w pobliżu jezior i rzek.
W Barcelonie odbyły się Międzynarodowe Targi Turystyczne
Zobacz całość »W miniony weekend w Barcelonie odbyły się Międzynarodowe Targi Turystyczne. Impreza trwała cztery dni, uczestniczyło w niej 1500 wystawców z 75 krajów, 55 tysięcy odwiedzających. Barcelona zyskała około 150 milionów euro.
Honorowym gościem Targów była Argentyna, w której zyski z turystyki wzrosły w zeszłym roku o 21%. Polskę reprezentowały: Łódź, Gdańsk, oraz rejony śląski i małopolski z Krakowem.
Według Agaty Witosławskiej, dyrektor Biura Promocji Polski z Madrytu, wydatki na promocję turystyczną w naszym kraju są za małe, co sprawia, że Polska znajduje się na szarym końcu UE, daleko za Węgrami czy Czechami. Rocznie odwiedza ję średnio 50 tysięcy Hiszpanów, a największym ich zainteresowaniem cieszą się Kraków i Gdańsk, w których zostawiają oni coraz więcej pieniędzy. Z danych Izby Turystycznej wynika, że w zeszłym roku o 18% wzrósł udział Hiszpanów w polskim rynku turystycznym.
W ubiegłym roku do Krakowa przyjechało 8 milionów turystów, czyli o 3 miliony więcej niż w ciągu zaledwie czterech lat. Zdaniem Artura Żyrkowskiego, kierownika referatu promocji turystycznej w urzędzie miasta Krakowa, przekłada się to na 180 tysięcy nowych miejsc pracy. Dzięki temu rośnie zaplecze turystyczne, przybywa hoteli, restauracji oraz sklepów.
Linie lotnicze narzekają na brak pilotów. A będzie coraz gorzej...
Zobacz całość »Linie lotnicze z całego świata zamówiły setki nowych samolotów, ponieważ uruchamiają nowe połączenia. Jednak zaczyna brakować załóg do ich obsługi. Dlatego też firmy zaczynają podbierać sobie pilotów.
Centralwings, polski tani przewoźnik zamierza do 2010 roku zatrudnić 120 pilotów, Lufthansa poszukuje 360 osób, natomiast irlandzki Ryanair w ciągu pięciu lat będzie potrzebował ich aż 1,5 tys. Jeszcze większe zapotrzebowanie zgłaszają linie azjatyckie. Chiński zarząd lotnictwa cywilnego ogłosił w 2004 roku, że w ciągu sześciu lat zatrudnionych zostanie dodatkowych 12 tys. pilotów. Problemy z kadrą mają również Indie i Japonia, gdzie podniesiono nawet wiek emerytalny pilotów do 65 lat, aby w ten sposób zapobiec ich odchodzeniu w stan spoczynku.
Roberto Kobeh González, prezes Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego zaznaczył - W ciągu najbliższych 20 lat na niebie przybędzie około 10 tys. samolotów. Dlatego obawiam się o kadry, bo potrzebujemy doświadczonych pilotów do kierowania tymi maszynami.
Potrzebni są również kontrolerzy ruchu lotniczego, którzy muszą mówić płynnie po angielsku.
Jednego samolotu pasażerskiego nie obsługuje dwóch pilotów. Gideon Ewers, rzecznik Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Pilotów Liniowych IFALPA wyjaśnia - Aby efektywnie wykorzystywać samoloty długodystansowe, trzeba mieć przynajmniej 20 pilotów do każdego z nich. Nic więc dziwnego, że linie w oczekiwaniu na dostawy nowych samolotów już teraz gorączkowo szukają pracowników.
Henryk Krasowski z Urzędu Lotnictwa Cywilnego, który zajmował się badaniami rynku pracy pilotów tłumaczy - Niedobór pilotów ma kilka przyczyn: wzrost liczby połączeń, brak odpowiedniej liczby szkół lotniczych i odchodzenie starych pilotów na emerytury.
Brak wystarczającej kadry, eksperci tłumaczą jeszcze jednym aspektem. Po zamachach na World Trade Center przewozy pasażerskie na pewien czas się zmniejszyły. Dlatego też linie redukowały personel. Zwolnieni wówczas piloci nie mogą wrócić do zawodu, ponieważ ich licencje straciły ważność z powodu braku "wylatanych" godzin. Kryzys na rynku lotniczym trwał trzy lata. W czerwcu 2004 roku przewoźnicy powrócili do poziomu sprzed zamachów i od tamtego czasu rynek cały czas rośnie. W 2005 roku z polskich portów lotniczych skorzystało 11,5 mln pasażerów, natomiast w bieżącym roku ma być ich 16,5 mln. ULC szacuje, że w 2030 roku liczba pasażerów wzrośnie do 63,7 mln.
Linie lotnicze zajęły się rozwijaniem własnych ośrodków szkoleniowych, w których kształcą pilotów, a dodatkowo szukają załóg za granicą. Andrzej Gorzelak, pilot PLL LOT i egzaminator Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej Urzędu Lotnictwa Cywilnego przyznał - Polscy piloci mają dobrą opinię na świecie i chętnie są zatrudniani przez przewoźników z innych krajów. O poziomie wyszkolenia pilotów, a także umiejętnościach kadry technicznej świadczy choćby to, że od 1987 r., kiedy w Lesie Kabackim rozbił się samolot pasażerski typu IŁ 62, nie było w polskim lotnictwie pasażerskim katastrofy. Jestem z tego dumny.
Opinię tą potwierdza Mieczysław Górak, dyrektor Ośrodka Kształcenia Lotniczego przy Politechnice Rzeszowskiej, która jako jedyna państwowa uczelnia kształci pilotów komunikacyjnych z tytułem magistra. Zaznacza - Nasi absolwenci latają m.in. w Norwegii, Irlandii, Kanadzie, Indiach, RPA, Wietnamie i Singapurze.
Politechnika Rzeszowska każdego roku wypuszcza na rynek 15 pilotów. Wyszkolenie każdego z nich kosztuje od 240 do 270 tys. zł. Koszt w całości pokrywany jest z budżetu państwa. Uczelnia nie prowadzi płatnych studiów dla kandydatów na pilotów.
Aby pilotować samolot, nie trzeba być magistrem, dlatego też w Polsce powstają prywatne firmy, które oferują osobom posiadającym wykształcenie średnie zdobycie licencji zawodowej. Jednak zdobycie uprawnień, które umożliwiają kierowanie samolotem pasażerskim trwa zazwyczaj kilka lat.
W Polsce istnieje około 50 ośrodków szkolenia lotniczego, aeroklubowych i prywatnych. Jednak najczęściej można w nich zdobyć tylko licencję na awionetki. Aby zostać pilotem liniowym, należy zdobyć dodatkowe umiejętności, między innymi pilotowanie samolotów wielosilnikowych oraz latanie według przyrządów, kiedy nie widać ziemi. W ten sposób przygotowane osoby mogą rozpocząć szkolenie dla pilotów liniowych. Jednak zanim nimi zostaną, przez kilka miesięcy będą musieli poznawać teorię, kilka tygodni spędzić na symulatorach oraz wylatać kilkaset godzin jako kapitan mniejszego samolotu oraz kilka lotów w roli obserwatora.
Katarzyna Krasnodębska, rzecznik prasowy ULC zaznacza - W tej chwili żadna ze szkół w Polsce nie umożliwia zdobycia pełnych uprawnień na duże samoloty. Z prywatnych firm tylko przewoźnik PrimaChapter, polska linia czarterowa, prowadzi szkolenia teoretyczne, ale i tak kandydat musi się szkolić praktycznie na symulatorze lotu w zagranicznym ośrodku.
Z powodu dużego zapotrzebowania, swój własny ośrodek szkoleniowy w Warszawie otworzy we wrześniu bieżącego roku Centralwings. Tomasz Balcerzak, dyrektor operacyjny w Centralwings zaznaczył - Do przeszkolenia mamy 300 osób z własnego personelu, a dodatkowo będziemy organizować kursy komercyjne.
Politechnika Rzeszowska również chce szkolić więcej pilotów oraz mechaników samolotowych. Uczelnia wystąpiła już o grant z Unii Europejskiej. Tadeusz Markowski, prorektor PR wyjaśnił - Zabiegamy o ponad 30 mln zł. Za unijne pieniądze oraz fundusze politechniki rozbudowana ma zostać infrastruktura lotniskowa, a także dokupione samoloty. Mieczysław Górak, dyrektor rzeszowskiego Ośrodka Kształcenia Lotniczego planuje, że do 2009 roku uda mu się zdobyć 7 - 9 nowych, małych maszyn szkoleniowych. Jednak nie chciał ujawnić, o ile osób planuje zwiększyć liczbę studentów.
Obecnie Centralwings zatrudnia pilotów ze Szwecji i z Danii. Tomasz Balcerzak, dyrektor operacyjny przyznał - Linie zaczynają między sobą ostro konkurować o pracownika. Dodatkowo pilotów z rynku pracy zabierają nam firmy agrolotnicze, szkoły pilotażu czy powietrzne taksówki. Już teraz zdarza się nam szukać pilotów za granicą.
Jakub Mielniczuk z biura prasowego LOT przyznał - Znalezienie kandydatów z odpowiednimi kwalifikacjami jest trudniejsze niż cztery czy pięć lat temu.
Polscy przewoźnicy przegrywają przede wszystkim z powodu płacy, jaką oferują polskim pilotom zagraniczne linie. W Polsce pilot na trasach krajowych zarabia około 4-6 tys. zł netto, a na liniach transatlantyckich około 20 tys. netto. Natomiast Ryanair płaci około 6 tys. euro na rękę, a oferty z Indii są jeszcze bardziej atrakcyjne.
Przewoźnicy, aby skusić kandydatów na pilotów, oferują skredytowanie szkolenia. Jest to dużą zachęta, ponieważ ceny kursów są bardzo wysokie. Dorota Szostek z agencji medialnej Eficom, która jest reprezentantem Lufthansy szukającym w Polsce adeptów pilotażu przyznaje - Od 120 do nawet 200 tys. euro.
Linie lotnicze najbardziej boją się otwarcia nieba nad Atlantykiem, co ma nastąpić w marcu przyszłego roku. Wówczas każdy przewoźnik będzie mógł uruchamiać połączenia transatlantyckie, które obecnie są licencjonowane. Według operatorów większość pilotów będzie poszukiwała intratnych kontraktów na trasach pomiędzy Europą, a Ameryką, natomiast nie będzie osób obsługujących linie lokalne.
Rzeszów: powstanie Pizza Hut, KFC i Hilton
Zobacz całość »Pizza Hut i KFC powstaną w Millenium Hall w Rzeszowie. Będą to pierwsze lokale tych sieci na Podkarpaciu. Planowany jest tu także luksusowy hotel Hilton, jednak decyzja o jego wybudowaniu zapadnie dopiero w maju.
Millenium Hall, centrum kulturalno-handlowe na rzeszowskim Nowym Mieście będzie wyposażone w pierwsze w tej części kraju lokale Pizza Hut i KFC. Zajmować będą one 280 m kw. powierzchni Pizza Hut zlokalizowana na parterze centrum i 85 m kw. powierzchni KFC umiejscowione na drugim piętrze.
- Rzeszów jest miastem o dużym potencjale rozwoju i obszarem zainteresowania wielu inwestorów. O wyborze Millenium Hall na pierwszą lokalizację Pizza Hut i KFC w regionie zadecydowało świetne położenie obiektu na mapie Rzeszowa. Centrum doskonale wkomponuje się w dzielnicę handlowo-biznesową Nowe Miasto - mówi Lubomir Liptak, szef działu nieruchomości AmRest, firmy, która jest największym niezależnym operatorem sieci restauracji szybkiej obsługi i typu casual dining w Europie Środkowo-Wschodniej.
Millenium Hall wzbogaci się także o lokale wegetariańskiej restauracji Greek Way i specjalizującej się w kuchni polskiej i europejskiej restauracji Kleopatra. Otworzone zostaną również kawiarnie: Coffee Heaven, Coffee Club, Costa Cafe i Grycan. Na trzecim piętrze centrum znajdą się także restauracje tematyczne reprezentujące kuchnie świata.
Rzeszów ma także szanse na wybudowanie w nim hotelu Hilton. Prezydent Hilton Europa i Afryka Wolfgang Neumann poinformował, że istniej szansa na otwarcie nowych hoteli tej sieci w Polsce.
- Polska ma bardzo dobre perspektywy rozwoju, dlatego chcemy otworzyć tu w ciągu najbliższych pięciu lat przynajmniej 11 hoteli, z czego większość stanowić będą hotele Hilton Garden Inn. W następnej kolejności postawimy w Polsce na rozwój sieci hoteli klasy ekonomicznej Hampton by Hilton - poinformował Neumann,-W centrum zainteresowania firmy znajdują się takie miasta, jak Kraków, Wrocław, Łódź, Poznań, Gdańsk, Katowice, Rzeszów, Szczecin oraz Warszawa.- dodaje. - Wskaźniki ekonomiczne tych miast są dobre, do czego przyczynia się rozwój małych i średnich firm, co z kolei prowadzi do konieczności zapewnienia biznesmenom bazy noclegowej dobrej jakości - mówił w Warszawie Wolfgang Neumann.
Jeśli hotel Hilton powstanie w Rzeszowie to gdzie?
- Powstanie on w ramach Millenium Hall. Informacja ta zostanie prawdopodobnie ogłoszona na specjalnej konferencji prasowej, jaką chcą niebawem zorganizować w Warszawie właściciele Millenium Hall - mówi anonimowo jedna z osób blisko związanych z dużymi rzeszowskimi inwestycjami handlowymi.
Gigantyczny statek z 4000 turystów wpłynął do Southampton
Zobacz całość »Do europejskiego portu z pierwszą wizytą przypłyną największy wycieczkowy statek świata "Liberty of the Seas". Można go podziwiać spacerując po nabrzeżu. Ma on długość większą niż trzy piłkarskie boiska.
Statek wyposażony jest w 15 pokładów i może zabrać jednorazowo ponad 4 tysiące turystów. "Liberty" przebija Titanica o około 100 metrów. Statek posiada m.in. ścianę do wspinaczki, basen ze sztucznymi falami do surfowania, lodowisko, park wodny, centrum handlowe i pole golfowe.
W planach jest wybudowanie jeszcze większego statku "Genesis", który będzie jednorazowo zabierał 5400 pasażerów.
Centralwings powoli przenosi sie na Etiudę
Zobacz całość »Pasażerowie Centralwings lecący na trasie z Okęcia do Lizbony będą niebawem odprawiani z terminalu Etiuda. Jest to początek przenoszenia odpraw na ten terminal.
Od roku prezesem tych linii lotniczych jest Maciej Kwiatkowski - prowadzi on strategię "low cost" dlatego też decyzja o przeniesieniu lotów na Etiudę. Zmiana terminalu oznacza bowiem tańszą o 30 zł opłatę lotniskową za każdego pasażera. Niestety, przeniesienie pasażerów na terminal Etiuda nie oznacza obniżenia cen opłat lotniskowych dla pasażerów. Niezależnie od miejsca odprawy każdy pasażer będzie nadal płacił 99 pln tzw. "stałej opłaty pasażera". Całość zysku z obniżenia kosztów zgarnie przewoźnik.
Odprawy do Lizbony od 22 kwietnia odbywają się z Terminalu 1 i Terminalu Etiuda.
Z przewodnikiem na spacer po Warszawie
Zobacz całość »Warszawa jest miastem pełnym niespodzianek nawet dla rodowitych warszawiaków. Dlatego też powstał projekt mokotowskiego cyklu spacerów "Poznaj swoje miasto".
Akcja potrwa do 18 czerwca - będzie to cykl sobotnich spacerów z przewodnikami. Będą się one zaczynać o godzinie 11-tej na dwóch trasach do wyboru: półtora i trzygodzinnej. Wycieczki będą bezpłatne, nie potrzeba będzie również wcześniejszych rezerwacji - wystarczy tylko być o właściwej porze we właściwym miejscu. Najbliższa wycieczka "Niedostępny dotąd Natolin" stanowi wyjątek - należy potwierdzić swoją obecność telefonicznie w biurze Trakt ze względu na ograniczoną ilość miejsc. Jeśli natomiast zdecydujemy się na zwiedzanie kościoła św. Antoniego i Bonifacego wystarczy pojawić się o 11-tej w sobotę przed kościołem. Kolejne soboty to spacer z przewodnikiem al. Szucha, Al. Ujazdowskimi, wycieczka na Okęcie, do Wilanowa, Spacery po Polu Mokotowskim czy parku Dreszera.
Szczegółowy program i wszelkie niezbędne informacje dostępne są na stronie internetowej www.mokotow.waw.pl.
Z Centralwings do Lille na Międzynarodowy Festiwal Zupy
Zobacz całość »Linie lotnicze Centralwings proponują na nadchodzący weekend majowy wycieczkę na Międzynarodowy Festiwal Zupy w Lille. Przewoźnik oferuje ograniczoną liczbę biletów w atrakcyjnych cenach.
Lille to miasto w północnej Francji, słynące z bogatego życia kulturalnego i towarzyskiego. 1 maja w dzielnicy Wazemmes odbędzie się Międzynarodowy Festiwal Zupy. Organizatorem imprezy jest francuskie stowarzyszenie Attacaffa, zajmujące się propagowaniem tradycji i kultury narodów świata. Podczas imprezy będzie można więc spróbować zup wywodzących się różnych kuchni.
Do Lille będzie można dolecieć bezpośrednio z Warszawy tylko samolotami linii Centralwings. Wylot z Warszawy planowany jest w poniedziałek 30 kwietnia o godzinie 9.10, wrócić będzie można w środę 2 maja o godzinie 10.40 lub w piątek 4 maja o godzinie 12.00. Podróż będzie trwała 2 godziny i 40 minut.
Ceny biletów z Warszawy do Lille w Centralwings rozpoczynają się już od 19 zł (należy jednak doliczyć opłatę pasażerską - 99 zł i opłatę paliwową - 22 zł). Bilety można już kupić przez Internet lub Call Center. Są także dostępne w wybranych biurach podróży w Warszawie i całym regionie. Linie Centralwings są jedynym tanim przewoźnikiem w Polsce, który zapewnia trzy formy płatności: kartę kredytową, przelew i gotówkę.
Kolejnym wydarzeniem kulturalnym w Lille będzie karnawał brazylijski, w czasie którego centrum francuskiego miasta wypełnią gorące, południowo-amerykańskie klimaty. Impreza odbędzie się 7 lipca.
Kopalnia w Wieliczce: nowa atrakcja dla turystów za pieniądze UE
Zobacz całość »- Kopalnia Soli "Wieliczka" stara się o dofinansowanie z funduszy pomocowych UE na lata 2007-13, projektu udostępnienia zabytkowych wyrobisk poprzez wykorzystanie średniowiecznego szybu "Regis" - poinformowała "Gazeta Krakowska".
Szyb, który pochodzi z XIV wieku i zlokalizowany jest w pobliżu zabytkowego Zamku Żupnego i kościoła św. Klemensa jest to najstarszy szyb górniczy w Wieliczce. Został on zamknięty w 1927 roku, natomiast jego wieża zniknęła w 1963 roku.
W 1995 roku po stwierdzeniu, że zły stan szybu zwiększa zagrożenie wodne dla kopalni rozpoczęto jego remont. Zamontowano wieżę i wyciąg tymczasowy, kanały wentylacyjne. Koszt tych prac to kwota ponad 16 milionów złotych.
W takim przypadku najbardziej sensownym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie nowego szybu w celach turystycznych. Jednak to wymaga wykonania nowej wieży szybowej, wyciągu z klatką, remontu budynku nadszybia, zagospodarowania terenu, aranżacji wnętrz i wielu innych robót. Dzięki temu turyści mogliby uzyskać dostęp do zamkniętych dziś, zabytkowych wyrobisk na różnych poziomach kopalni - od poziomu I do poziomu III.
Kopalnia ma 9 poziomów, a chodniki łączące blisko 3000 komór mają długość ponad 300 kilometrów. Zwiedzający mogą korzystać z 3,5 kilometra wyrobisk na głębokościach od 64 do 135 metrów.
W zeszłym roku kopalnia przyjęła 1 065 857 gości, stojących pod szybem im. Daniłowicza w kilometrowych kolejkach. Dużym problemem są również opóźnienia w zjeździe grup wycieczkowych pod ziemię. Jednak najbardziej poważną sprawą jest zbyt długi czas ewentualnej ewakuacji z kopalni w przypadku awarii jednego szybu. Aktualnie wynosiłaby ona 5 godzin.
Liczba turystów w kopalni ciągle wzrasta, a to oznacza, ze niezbędne jest uruchomienie szybu, który był by alternatywą dla szybu Daniłowicza w przypadku awarii. Koszt tego projektu wyliczony został na 41 milionów złotych.
Chorwacja i Węgry będą domagać się odszkodowania od UEFA
Zobacz całość »Chorwacka federacja poinformowała, że Chorwacja i Węgry zamierzają złożyć do UEFA wniosek o pokrycie kosztów, jakie ponieśli przygotowując się do walki o piłkarskie mistrzostwa Europy 2012. Według prezesa chorwackiej federacji Vlatko Markovica, wniosek zostanie wysłany w ciągu dwóch dni.
Lokalne media poinformowały, że Chorwaci i Węgrzy spodziewają się od UEFA zwrotu około dwóch milionów euro. Zdaniem Vlatko Markovica Chorwacja i Węgry zachowywały się fair i zainwestowały dużo pieniędzy w swój projekt. Według niego, komisja UEFA wyżej od zwycięzców oceniła pozostałych kandydatów. Markovic dodał, że ewentualne odszkodowanie będzie przeznaczone na inne projekty związane z piłką nożną.
Rzecznik UEFA William Gaillard nie skomentował ewentualnej rekompensaty, do organizacji nie wpłynął jeszcze oficjalny wniosek. Jego zdaniem, kandydaci znali proces przyznawania prawa do organizacji Euro. Gaillard wyjaśnił, iż wiadomo, że decyzja o przyznaniu turnieju Polsce i Ukrainie była natury politycznej. Podjął ją, w tajnym głosowaniu Komitet Wykonawczy UEFA. Głosowanie nie miałoby sensu, gdyby opierało się jedynie na ocenie komisji technicznej. Na takiej samej zasadzie rozstrzyga się o przyznaniu prawa do organizacji mistrzostw świata, czy igrzysk olimpijskich.
Akcja "Przyjemna podróż" poprawi standard podróżowania polskimi pociągami
Zobacz całość »Ruszyła akcja "Przyjemna podróż", która ma na celu poprawę standardu w polskich pociągach. Po kontroli na poznańskim dworcu głównym, Sanepid stwierdził, że w większości pociągów nie ma wody. Zapowiedziano kary.
Inspektorzy z Sanepidu nie mogą wprawdzie na PKP nałożyć kary za brak papieru czy wody w toaletach, ale zapowiadają, iż kara kolei nie ominie. Inspektorzy obciążą kosztami akcji jej władze. W Poznaniu Sanepid wystawi fakturę na prawie 500 złotych.
Inspektorzy przyznają, że kara jest niewielka, ale powtarzana, być może zmobilizuje PKP do pracy i usunięcia nieprawidłowości. Dlatego też w najbliższym czasie zostanie przeprowadzona następna kontrola.
Fałszywy alarm bombowy w greckim samolocie pasażerskim
Zobacz całość »Władze niemieckie i greckie poinformowały w poniedziałek, iż wyniku alarmu bombowego, na lotnisku w Monachium lądował awaryjnie samolot pasażerski lecący z Aten do Strasburga. Po południu tego samego dnia, niemiecka policja poinformowała, że alarm był fałszywy. Państwowe radio greckie podało, że wśród 130 pasażerów na pokładzie Boeinga 737 linii Olympic Airways było 11 greckich deputowanych do Parlamentu Europejskiego.
Samolot wyleciał z Aten o godzinie 8.30. 40 minut później, gdy był już nad Chorwacją, grecka policja otrzymała telefoniczną informację o zagrożeniu bombowym. Natychmiast podjęto decyzję o lądowaniu w Monachium, które nastąpiło o 10.45. Na miejsce zostali wysłani przedstawiciele greckiego konsulatu z zadaniem współpracy z władzami niemieckimi.
Po sprawdzeniu samolotu, rzecznik niemieckiej policji poinformował, że zarówno maszynę jak i bagaże pasażerów dokładnie przeszukano, również z pomocą psów, ale nie znaleziono tam żadnych materiałów wybuchowych.
Koncerny komórkowe straszą, że ograniczą turystom zasięg
Zobacz całość »Koncerny telekomunikacyjne zaznaczają, że jeżeli ceny roamingu spadną zbyt mocno, będą musieli ograniczyć zasięg sieci komórkowych.
Dwa tygodnie przed ostatecznym głosowaniem w Parlamencie Europejskim lobby koncernów telekomunikacyjnych stara się nie dopuścić do podpisania unijnego rozporządzenia w sprawie roamingu, czyli usługi która umożliwia korzystanie z własnej komórki za granicą. Nowe przepisy mają spowodować znaczną redukcję cen roamingu w Europie, które obecnie są bardzo wysokie. Średni koszt krótkiej rozmowy to ponad 1,15 euro. Rozporządzenie ma wprowadzić "taryfę ochronną", którą automatycznie mają być objęci wszyscy użytkownicy komórek.
Po długich dyskusjach, którym towarzyszył silny lobbing koncernów, eurodeputowani z unijnej komisji ds. przemysłu zdecydowali, że stawka taryfy "ochronnej" ma wynosić maksymalnie 40 eurocentów za minutę rozmowy wykonanej oraz 15 eurocentów za minutę połączenia odebranego. Początkowo Komisja Europejska proponowała odpowiednio 50 i 25 eurocentów.
Europarlament ma przyjąć te przepisy 10 maja bieżącego roku. Jednak koncerny robią wszystko, aby przekonać niektórych deputowanych, że jest to zły pomysł. Firmy zdają sobie sprawę, że jest to już ostatnia szansa, dlatego też wytoczyły najcięższe argumenty. Aoife Sexton, przedstawicielka organizacji GSMA, która zrzesza operatorów komórkowych z całej Unii Europejskiej zaznacza - To oznacza cofnięcie nas do czasów gospodarki centralnie sterowanej. Propozycja będzie nas kosztować zmniejszeniem wpływów z tytułu roamingu z 5 do 2,4 mld euro. To oznacza, że operatorzy nie będą mogli aż tyle inwestować w infrastrukturę.
GSMA wyznało, że niektórzy operatorzy mogą zdecydować się nawet na ograniczenie zasięgu swoich sieci, szczególnie w miejscach popularnych wśród turystów, gdzie usługa roamingowa jest najbardziej rozpowszechniona. Według GSMA, aż 25% wszystkich połączeń roamingowych zacznie przynosić firmom straty, natomiast utrzymanie wielu tzw. stacji bazowych stanie się nieopłacalne. Przedstawiciele GSMA uważają - Co najmniej 8% stacji w austriackich ośrodkach narciarskich nie będzie już w stanie na siebie zarobić. Od firm będzie zależeć, co z tymi stacjami się stanie.
Koncerny komórkowe zdają sobie sprawę, że prawdopodobnie nie uda się już całkowicie powstrzymać wejścia w życie nowych przepisów. Dlatego też proponują, aby zmienić przynajmniej stawki, które zostały zapisane w rozporządzeniu. Sexton wyjaśnia - Z naszych wyliczeń wynika, że stawka 65 eurocentów za wykonaną rozmowę oraz 35 eurocentów przynajmniej brałaby pod uwagę koszty ponoszone przez operatorów.
GSMA apeluje również do eurodeputowanych, aby opóźnili wejście w życie nowych przepisów. Komisja Europejska chce, aby nastąpiło to już w tegoroczne wakacje, a koncerny twierdzą, że potrzebują około czterech dodatkowych miesięcy.
W Jastarni zostanie wprowadzona sezonowa waluta
Zobacz całość »W pomorskiej gminie Jastarnia z dniem 1 maja zostanie wprowadzony do obrotu lokalny pieniądz zwany "merkiem". Mosiężną monetą do końca września będzie można zapłacić za towary i usługi lub zachować go jako pamiątkę turystyczną. Pierwszy raz "merki" wybito w sierpniu ubiegłego roku dla uczczenia 75 rocznicy powstania Juraty - miejscowości w gminie Jastarnia.
Według Ewy Świątczak z biura promocji Urzędu Miasta w Jastarni, zainteresowanie monetami przeszło najśmielsze oczekiwania. Do dziś do Urzędu Miasta dzwonią osoby między innymi z Kanady i Australii z zapytaniem, gdzie mogą nabyć "merki". Zdaniem turystów, to lepsza i trwalsza pamiątka znad morza niż muszelki. Moneta ma nominał "3 merki" i jest wymienialna na 3 złote. Na jej awersie znajduje się głowa rybaka, a na rewersie dwa kutry na morzu.
Sezonowa moneta będzie dostępna w miejscowościach Jastarnia, Jurata i Kuźnica. Będzie rozprowadzana w pensjonatach, sklepach, kawiarniach, barach i restauracjach, które zadeklarują chęć podpisania umowy na obrót "merkami" z Urzędem Miasta w Jastarni. Zgodnie z porozumieniem, po 30 września, UM będzie zobowiązany do zamiany wszystkich "merków" na złotówki.
Nazwa "merki" wzięła się od stosowanego dawniej przez kaszubskich rybaków zwyczaju oznaczania sprzętu do łowienia ryb. Określone znaki, najczęściej kreski, dawały możliwość rozpoznania do kogo należą dane przedmioty.
"Merki" w ilości 20 tys. sztuk wyemitowała Mennica Polska SA.
::: 2007-04-25 :::
Forty wojskowe atrakcją Świnoujścia
Zobacz całość »W Świnoujściu można zwiedzić potężne wojskowe fortyfikacje. Choć dziś XIX-wieczne forty pruskie nie pełnią już swojej obronnej roli to jednak wciąż budzą podziw.
Fort Anioła, w którym armia radziecka miała punkt łączności. Innym jest tzw. "dzwon", ostatni z obiektów na szlaku fortyfikacyjnym. Fort Zachodni jeden z dwóch na wyspie Uznam.
Na turystów czekają aż trzy duże forty dwa po stronie wyspy Uznam i jeden na wyspie Wolin. Fort Wschodni na wyspie Wolin, zwany jest Fortem Gerharda. Turyści podziwiają tam schrony strzeleckie połączone z fortem podziemnymi tunelami, magazyny amunicyjne, remizy artyleryjskie, stanowiska ogniowe. Zwiedzanie odbywa się tylko i wyłącznie w grupach. Zwiedzający mogą zasmakować iście pruskiego drylu. Najpierw przechodzą musztrę pod okiem komendanta twierdzy, który potem wprowadza ich w zakamarki warowni. Wycieczka kończy się wystrzałem z XIX-wiecznej armaty, a turyści otrzymują pamiątkowy certyfikat. Dużą atrakcją fortu są kozy, zgrupowane w tzw. kozim regimencie, które przechodzą regularnie szkolenia i paradują w mundurach. Na co dzień tradycyjnie pasą się w twierdzy.
Następne dwa forty znajdują się po drugiej stronie Świny. Największy z całej trójki jest Fort Zachodni. Otoczony jest częściowo wodą i licznymi pruskimi budynkami gospodarczymi i mieszkalnymi. Od 2001 roku można go zwiedzać, wtedy obiekt znalazł się pod opieką Stowarzyszenia Miłośników Fortów Reduta. Na terenie fortecy znajduje się ekspozycja związana z jej historią, są w niej m.in. militaria, mundury, stare szkło i porcelana. Niesamowicie piękne jest otoczenie fortyfikacji. Od wschodu fort opływa rzeka Świna, od północy otaczają morze i plaża, a od południa i zachodu widać las pełen schronów i piwnic. Latem Fort Zachodni jest też miejscem często odwiedzanym przez turystów, odbywają sie tam liczne happeningi i imprezy.
Ostatni otwarty dla turystów był Fort Anioła. Armia Radziecka miała w nim do 1991 roku punkt obserwacji i łączności. Dlatego też ten zespół budynków jest najlepiej zachowany. Fortyfikacja ta jest bardzo oryginalna. Tworzy ją otoczona murami rotunda z tarasem i basztą przypominająca wyglądem rzymskie mauzoleum cesarza Hadriana. Zainteresowani mogą obejrzeć eksponaty ze średniowiecza i z czasów II wojny światowej. Odbywają się tam wystawy malarstwa, rzeźby, fotografii, koncerty muzyczne. Przy forcie jest strzelnica, na której można nauczyć się strzelać z łuku, karabinu i pistoletu.
Na zwiedzanie fortów najlepiej przeznaczyć cały weekend, gdyż niemożliwe jest jednego dnia zobaczyć wszystkie ich walory.
Ćwiczenia strażackie na Okęciu
Zobacz całość »W czwartek odbędą się ćwiczenia strażackie na płycie lotniska Okęcie, w których uczestniczyć będzie ponad 100 strażaków i statystów, służby ratownicze z całego miasta oraz "płonący" boeing 737 LOT. Ma być to test współdziałania służb ratowniczych w przypadku lotniczej katastrofy.
Również w czwartek na hali odlotów terminalu 2 strażacy sprawdzą systemy bezpieczeństwa. Wszystkie testy będą wykonywane do nocy z poniedziałku na wtorek. Odbiją się one w utrudnieniach w ruchu, wszyscy przylatujący do Warszawy odprawieni zostaną w starym terminalu.
Nowa hala odlotów terminalu 2 powinna zostać oddana do użytku 30 kwietnia, jednak jest to coraz mniej prawdopodobne. Nie ustalono jeszcze drogi, którą przemieszczać się będą pasażerowie podczas zamknięcia starej części lotniska.
Trzy razy więcej restauracji Sfinks w 2011 roku
Zobacz całość »Spółka Sfinks zapowiedziała, że w latach 2007 - 2011 powiększy liczbę restauracji z 98 obecnie do łącznie 320. Poza Sphinksem i Chłopskim Jadłem spółka zamierza mieć jeszcze dwie inne marki.
W materiałach przygotowanych na konferencję prasową spółka napisała: "Spółka chce osiągnąć pozycję wiodącego operatora restauracji casual dining w regionie Europy Środkowej, poprzez rozwój posiadanych marek w Polsce, zagraniczną ekspansję sieci Sphinx oraz wprowadzenie nowych konceptów". Na koniec 2011 roku spółka zamierza posiadać 225 restauracji Sphinx, 25 Chłopskie Jadło, 50 trzeciej marki i 20 czwartej.
Michał Seider, wiceprezes zaznaczył, że Sfinks planuje też na przełom maja i czerwca zamianę praw do akcji serii F na akcje serii G. Dodał, że środki z emisji akcji serii F znajdują się cały czas są na rachunku w biurze maklerskim.
Giełda Papierów Wartościowych wznowiła obroty prawami do akcji serii F od 18 kwietnia bieżącego roku, po tym, jak Sąd Okręgowy w Łodzi postanowił zawiesić postępowanie w sprawie odmowy podwyższenia kapitału spółki przez emisję akcji serii F.
Notowania PDA Sfinksa były zawieszone od 11 kwietnia bieżącego roku. Wniosek o ich zawieszenie złożyła spółka, ponieważ Sąd Okręgowy wyznaczył na 13 kwietnia 2007 roku termin rozprawy w sprawie apelacji spółki od postanowienia Sądu Rejonowego, który w 2006 roku odmówił podwyższenia kapitału.
Spółka obawiała się, że rozpatrzenie przez Sąd Okręgowy apelacji na niekorzyść restauracji skutkowałoby natychmiastowym wygaśnięciem praw do akcji serii F. Jednak Sfinks zamierza wyemitować akcje serii G, które będą wydane inwestorom, którzy posiadają prawa do akcji serii F.
W piątek, 13 kwietnia na wniosek Sfinksa, Sąd Okręgowy wydał postanowienie o zawieszeniu postępowania. Dlatego też, spółka złożyła do GPW wniosek o wznowienie obrotu PDA.
Postępowanie sądowe będzie zawieszone do czasu zakończenia postępowania przed Sądem Rejonowym w sprawie rejestracji warunkowego podwyższenia kapitału zakładowego spółki w drodze emisji akcji serii G.
Sąd Rejonowy w Łodzi odmówił zarejestrowania emisji 500 tys. akcji serii F Sfinks Polska w sierpniu ubiegłego roku. Wówczas sąd pierwszej instancji zakwestionował formę oświadczenia o akceptacji treści statutu spółki przez inwestorów, które zostało złożone podczas publicznej oferty. Sąd nie wniósł zastrzeżeń, co do treści oraz zawartości dokumentów.
Akcje serii F były wyemitowane przez spółkę na przełomie maja i czerwca ubiegłego roku po 28,00 zł za akcję.
We wrześniu minionego roku spółka wniosła apelację od postanowienia sądu.
Podczas wrześniowego NWZA akcjonariusze zdecydowali podwyższyć kapitał o nie więcej niż 500 tys. zł przez emisję do 500 tys. akcji serii G w ramach kapitału warunkowego.
Sfinks już złożył w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny akcji serii G.
Nowa ustawa o usługach turystycznych, która nie zwiększa odpowiedzialności touroperatorów?
Zobacz całość »Dziś otrzymaliśmy informację, iż poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Lenz przygotował projekt ustawy, który zagwarantuje klientom biur turystycznych szczególną ochronę, a jednocześnie nie zaostrzy zasad odpowiedzialności touroperatorów.
Zdaniem Tomasza Lenza zmiany takie wprowadzi przepis, w myśl którego touroperatorzy zawierają umowę o ubezpieczeniu wycieczki swojego klienta przy każdorazowej sprzedaży usługi. Zgodnie z tą koncepcją poszkodowany klient nie będzie się musiał procesować latami o odszkodowanie - zostanie mu ono wypłacone bezpośrednio od ubezpieczyciela. Zmiany postawią również w lepszej sytuacji także touroperatorów, którzy będąc ubezpieczonymi, nie będą musieli pokrywać kosztów odszkodowania z własnego budżetu.
Zdaniem pomysłodawców, zmiany te pomogą ustabilizować rynek oraz przyczynią się do zwalczenia nieuczciwej konkurencji - ubezpieczyciele będą kontrolować działalność biur podróży i podnosić składki ubezpieczeniowe dla tych, których strategia rynkowa wydaje się nadto ryzykowna.
Z przeprowadzonych przez twórców koncepcji analiz wynika, że cena ubezpieczenia każdej usługi turystycznej tylko w niewielkim stopniu wpłynie na wzrost cen wycieczek (dosłownie o kilkanaście złotych) - płacić ją bowiem będą musieli wszyscy organizatorzy podróży.
Poniżej przedstawiamy pełny tekst projektu zmian nowej ustawy i jego uzasadnienie. Zapraszamy również do dyskusji na temat koncepcji wszystkich zainteresowanych - touroperatorów, ubezpieczycieli i turystów. Obiecujemy, iż wszystkie wnioski przekażemy twórcom projektu nowej ustawy.
V. Projekt Ustawy o zmianie Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych
/t.j. Dz.U. 2004 r., Nr 223, poz. 2268/
przygotowany przez dr. Marka Krzysztofa Kolasińskiego
Art. 1 W Ustawie o usługach turystycznych dodaje się art. 51 w następującym brzmieniu.
1. Niezależnie od obowiązków przewidzianych w art. 5 przedsiębiorca wykonujący działalność turystyczną w zakresie organizowania imprez turystycznych oraz pośredniczenia na zlecenie klientów w zawieraniu umów o świadczenie usług turystycznych jest zobowiązany do zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z tytułu każdej umowy o świadczenie usług turystycznych.
2. Wysokość sumy gwarancyjnej w tytułu każdej umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej nie może być niższa niż łączna wysokość wszelkich świadczeń pieniężnych, do uiszczenia których zobowiązany jest klient w związku z zawarciem umowy o świadczenie usług turystycznych.
3. W zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie do umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, o których mowa w ust. 1 i 2 stosuje się postanowienia Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.
Art. 2. Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.
Uzasadnienie wprowadzonych zmian (wg dr. Marka Krzysztofa Kolasińskiego)
1. Uwagi ogólne.
Celem nowelizacji jest wzmocnienie ochrony klientów biur podróży. Jako rozwiązanie modelowe traktowana jest sytuacja, w której turysta ma pewność, iż jeżeli przedsiębiorca wykonujący działalność turystyczną wyrządzi mu szkodę, to zostanie ona w całości naprawiona.
2. Uwagi do poszczególnych propozycji zmian.
Art. 1. ust 1.
Obecnie w razie niewykonania zobowiązań umownych przez biuro podróży klienci, w ramach systemu gwarancyjno-ubezpieczeniowego, mogą liczyć jedynie na częściowy zwrot wniesionych wpłat oraz na pokrycie kosztów powrotu do kraju. Proponowana nowelizacja zdecydowanie zwiększa zakres ochrony klientów. Obowiązujące rozwiązania zostają uzupełnione o nałożenie na przedsiębiorców wykonujący działalność turystyczną w zakresie organizowania imprez turystycznych oraz pośredniczenia na zlecenie klientów w zawieraniu umów o świadczenie usług turystycznych obowiązku zawarcia ubezpieczenia OC.
Przyjęcie przedłożonych propozycji doprowadziłoby również do ograniczenia nieuczciwej konkurencji na rynku usług turystycznych. Towarzystwa ubezpieczeniowe monitorowałyby działalność ubezpieczonych i podnosiłyby składki dla tych, którzy realizują nadmiernie ryzykowną strategię rynkową. Świadome podejmowanie działań zmierzających do wzmocnienia pozycji rynkowej, za cenę narażenia interesów klientów, przestałoby być zatem opłacalne.
Art. 1 ust. 2.
Powiązanie wysokości sumy gwarancyjnej z wysokością świadczeń pieniężnych do uiszczenia, których zobowiązany jest klient w związku z zawarciem umowy o świadczenie usług turystycznych znajduje uzasadnienie w tym, iż skala ryzyka ponoszonego przez klientów jest proporcjonalna do "ceny" wycieczki.
Ocena skutków regulacji (wg dr. Marka Krzysztofa Kolasińskiego)
1.Cel wprowadzenia ustawy.
Proponowana nowelizacja ma na celu w pierwszym rzędzie wzmocnienie ochrony poszkodowanych. Nadanie takiego kierunku zmianom legislacyjnym jest zgodne z potrzebami społecznymi i wpisuje się w jedną z najbardziej charakterystycznych tendencji rozwojowych nowoczesnej cywilistyki. Nowelizacja służy też ograniczeniu nieuczciwej konkurencji na rynku usług turystycznych.
2.Wskazanie podmiotów, na które oddziałuje ustawa.
Krąg podmiotów, na które oddziałuje ustawa obejmuje przedsiębiorców wykonujących działalność turystyczną w zakresie organizowania imprez turystycznych oraz pośredniczenia na zlecenie klientów w zawieraniu umów o świadczenie usług turystycznych, a także ich klientów.
3.Skutki społeczno-gospodarcze ustawy.
Przyjęcie projektu ustawy nie spowoduje wzrostu wydatków publicznych. Przyczyni się ona natomiast do wzmocnienia ochrony poszkodowanych. Konsekwencją wprowadzenia ustawy byłby pewien wzrost kosztów ponoszonych przez podmioty, na które nałożony został obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia OC. Nie powinien on przekroczyć kilkunastu, maksymalnie kilkudziesięciu złotych z tytułu jednej umowy.
Proponowane zmiany są zgodne z prawem Unii Europejskiej.
::: 2007-04-26 :::
Hotele na Euro 2012
Zobacz całość »Euro 2012 to ogromna szansa dla polskiej branży turystycznej. Zdecydowany wzrost zanotuje oczywiście baza noclegowa.
W podpoznańskich Pobiedziskach władze chcą iść na rękę inwestorom tak aby miejscowość była gotowa na przyjęcie gości przybywających na mistrzostwa. Podstawowym założeniem jest oczywiście modernizacja stadionu Huragan. W Pobiedziskach powstanie aż trzy nowe hotele, które mają zabezpieczyć bazę noclegową dla wielbicieli futbolu.
W Rzeszowie nowy hotel może stanąć przy ulicy Szopena. Działka została przeznaczona do sprzedaży jeszcze w ubiegłym roku. Jej zakupem zainteresowany jest Orbis, który chce wybudować tam dwugwiazdkowy hotel sicie Ibis. Jeśli stanie - podczas mistrzostw w 2012 do dyspozycji gości będzie 100 pokoi. O tym czy działkę kupi Orbis zadecyduje przetarg, który zostanie niebawem rozpisany.
Orbis ze swej strony liczy na przyspieszenie działań administracji ze względu na ograniczone terminy dzięki czemu hotele tej sieci będą powstawać znacznie szybciej. Jeśli tak się stanie w 2008 roku nastąpi korekta wyników finansowych spółki.
Również w Opolu mają stanąć nowe hotele. Zdaniem opolskich włodarzy decyzje zapadną jeszcze w tym roku. Dzięki meczom, które odbędą się we Wrocławiu - Opole znacznie zyskało na wartości w oczach inwestorów. Być może powstaną wreszcie odkładane już przez jakiś czas hotele sieci Accor i Qubus.
Tak więc dzięki Euro 2012 polskie miasta zyskają nowe hotele - powiększy się nie tylko baza noclegowa ale również rynek pracy. W setkach nowych obiektów hotelowych pracę znajdzie około 1000 osób.
Kraków potrzebuje tanich i luksusowych hoteli na Euro 2012
Zobacz całość »W Krakowie brakuje zarówno luksusowych hoteli, jak i tańszych obiektów. Do 2012 roku baza hotelowa stolicy Małopolski powinna znacznie się powiększyć.
Kraków nie został miastem-organizatorem Euro 2012 między innymi z powodu niedostatecznej bazy noclegowej. Jednak urzędnicy krakowskiego magistratu zapewniają - Jest dobrze. Wciąż jesteśmy najlepsi w Polsce pod względem ilości i jakości hoteli, hosteli i pensjonatów. Dodają - Skreślenie Krakowa z listy to decyzja czysto polityczna. Jak można najpopularniejsze turystycznie miejsce w Polsce uważać za źle wyposażone w miejsca noclegowe zarówno w drogich, jak i tańszych hotelach?
Według ekspertów Kraków, pomimo rosnącej popularności wśród turystów oraz stopniowego powiększania się bazy noclegowe, cały czas ma do światowej czołówki dużo do nadrobienia.
Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta ds. turystyki przyznaje - Owszem, brakuje hoteli z najwyższej klasy, cztero-, pięciogwiazdkowych, które są w stanie przyjąć równocześnie poważną liczbę zamożnych turystów. Z sezonu na sezon takich gości w Krakowie będzie coraz więcej. A luksusowych hoteli, nawet obsługiwanych przez wielkie zagraniczne sieci czy operatorów, nie przybywa tak szybko jak powinno. Według niej obecna stagnacja na rynku drogich hoteli nie powinna się długo utrzymywać. Zaznacza - Docierają do nas sygnały, że Kraków jest łakomym kąskiem dla kilku wielkich potentatów hotelarskich, którzy już szukają tu miejsca pod nowe inwestycje.
Kraków powinien dogonić inne, podobnej wielkości europejskie miasta również pod względem tańszych hoteli np. dwugwiazdkowych. Jednak raczej w Krakowie takie obiekty nie powstaną, ponieważ budowa ich jest mało opłacalna. Piotr Działowy, właściciel pokoi gościnnych Tournet przy Miodowej podkreśla - Nie ma sensu inwestowanie pieniędzy w popularne w świecie dwugwiazdkowce, skoro w Polsce niemal tyle samo kosztuje otworzenie trzech gwiazdek, w których z wynajmu pokoi uzyska się znacznie wyższe kwoty.
Inny specjalista branży turystycznej uważa, że w przeciągu najbliższych lat tańszych hoteli z dwoma gwiazdkami w Krakowie powstanie bardzo mało. Tłumaczy - Jeśli chcesz zarabiać na hotelu w Krakowie, masz dwa wyjścia. Otworzyć tani hostel i czerpać zysk z amatorów taniego piwa z Wielkiej Brytanii czy studentów-globtroterów albo wydać znacznie większe pieniądze na drogie apartamenty czy hotelowe pokoje i wynajmować to za krocie. Opcja pośrednia się nie kalkuluje.
Władze miasta uważają, że jeżeli tańsze hotele miały być budowane poza centrum to znakomitym do tego miejscem byłyby tereny w otoczeniu północnej obwodnicy Krakowa. Jednak szanse na ukończenie jej przed 2012 rokiem są niewielkie. Dyrektor jednego z renomowanych hoteli w centrum Krakowa przyznał - To że przy okazji Euro trzeba budować i otwierać nowe hotele wszystkich kategorii, jest jasne. Problemem Krakowa nie powinno być jednak gdzie to robić, ale jak robić to z głową. A przede wszystkim, żeby powstające od zera obiekty nie wyglądały jak architektoniczne koszmarki albo klocki narysowane na kolanie przez dyszącego z pośpiechu architekta.
Trójmiasto - Dokąd polecieć na długi weekend majowy?
Zobacz całość »Polacy coraz chętniej wyjeżdżają podczas długiego weekendu majowego. Biura podróży sprzedały już większość ofert na ten termin. Turyści, którzy lubią planować wyjazd samemu, mogą skorzystać z ofert linii lotniczych. Takie oferty dla turystów wybrała Gazeta Wyborcza. Poniżej prezentujemy niektóre z nich:
Sztokholm - 260,00 zł, linie Ryanair i Wizzair, termin: wylot 26 kwietnia, powrót 2 maja. Możliwe są również inne daty podczas długiego weekendu majowego, jednak cena biletu wówczas waha się od 137,00 zł do 500,00 zł. Tanie linie lądują na lotnisku w miejscowości Nykoping, które znajduje się około 130 km od Sztokholmu. Szwecja jest drogim krajem, pociąg do centrum stolicy kosztuje około 100,00 zł w dwie strony, a autobus około 38,00 zł. Piwo w pubie kosztuje około 25,00 zł.
Lubeka i Hamburg - 333,00 zł, linie Wizzair, termin: wylot 30 kwietnia, powrót 2 maja. Samoloty Wizzair lądują w Lubece. Przejazd pociągiem do Hamburga kosztuje co najmniej 50,00 zł. Lubeka i Hamburg to dwa hanzeatyckie miasta, które cały czas są mało znane przez polskich turystów.
Dublin - 341,00 zł, linie Ryanair, termin: wylot 1 maja, powrót 8 maja. Bilet na powrót 5 maja będzie droższy o około 90 zł. Długi weekend jest doskonałą okazją, aby tanio odwiedzić stolicę Zielonej Wyspy.
Kraków - 495,00 zł, linie LOT, termin: dowolna kombinacja dat od 28 kwietnia do 6 maja. Do Krakowa można dotrzeć z Gdańska samolotami LOT-u, z przesiadką w Warszawie.
Helsinki - 506,00 zł, linie Finnair, termin: dowolna kombinacja dat - od 28 kwietnia do 6 maja, jednak samoloty Finnair latają tylko w poniedziałki, środy, piątki i soboty. Niższa cena biletu nie obowiązuje na loty w poniedziałek. Dla Polaków, Finlandia jest jeszcze mało znana. Majowy weekend jest dobrą okazją, aby to zmienić.
Porto - 757,00 zł, linie Ryanair, termin: wylot 4 maja, powrót 6 maja. Lot odbywa się z przesiadką na lotnisku Frankfurt Hahn, połączoną z noclegiem na lotnisku. W Portugalii jest całkiem tanio, a dodatkowo nie ma tam tłumów turystów.
Rzym - 830,00 zł, linie Centralwings, termin: wylot 26 kwietnia, powrót 1 maja. Obecnie jest to jedyne połączenie Gdańska z południem Europy. Jest dość drogie, ale nie na tyle, aby nie było warte przedłużonego weekendu spędzonego w Wiecznym Mieście.
Madryt - 1220,00 zł, linie Lufthansa, termin: wylot 29 kwietnia, powrót 5 maja. Konieczna jest przesiadka w Monachium. Majowy weekend jest doskonałym moment na obejrzenie stolicy Hiszpanii. Później jest tam bardzo ciepło i drogo.
Paryż - 1268,00 zł, linie Lufthansa, termin: wylot 29 kwietnia, powrót 5 maja. Konieczna przesiadka w Monachium. Brak tanich połączeń lotniczych z Pomorza, sprawia, że mieszkańcy Trójmiasta i okolic rzadko wybierają się do stolicy Francji.
Nowy Jork - 2019,00 zł, linie Finnair, termin: wylot 30 kwietnia, powrót 6 maja. Konieczna przesiadka w Helsinkach. Lot z Gdańska na lotnisku JFK trwa 10 godzin i 55 minut.
Lofoty w Norwegii - 2100,00 zł, linie Norwegian i Wideroe, termin: wylot 4 maja, powrót 8 maja. Z Norwegian można polecieć do norweskiego Bodo z przesiadką w Oslo, a linią Wideroe z Bodo prosto na Lofoty. Na tej samej trasie lata też linia SAS, jednak na długi weekend majowy oferta SAS-u była dwa razy droższa.
New Delhi w Indiach - 2583,00 zł, linie Finnair, termin: wylot 27 lub 30 kwietnia, powrót 5 maja. Konieczna przesiadka w Helsinkach. Jest to znakomita okazja dla osób, które mogą wydać więcej podczas weekendu majowego.
Fukuoka w Japonii - 3007,00 zł, linie Finnair, termin: wylot 27 kwietnia, powrót 5 maja. Konieczna przesiadka w Helsinkach. Kraina Kwitnącej Wiśni jeszcze niedawno była dla Polaków miejscem bardzo egzotycznym. Teraz, dzięki tańszym biletom zmienia się to.
Sao Paulo w Brazylii - 3318,00 zł, linie Lufthansa, termin: wylot 29 kwietnia, powrót 7 maja. Podczas lotu do Brazylii przesiadka we Frankfurcie, a z powrotem w Zurychu i Monachium. Jest to najbardziej odległa wycieczka na długi weekend.
Podane ceny to koszt przelotu jednej osoby w dwie strony. Ceny zawierają wszystkie opłaty lotniskowe i podatki. Jednak ceny biletów lotniczych zmieniają się - im bliżej do daty wylotu, tym bilet jest droższy. Podane ceny pochodzą z 22 kwietnia.
Coraz brudniejsze plaże
Zobacz całość »Z badania za rok 2006 opublikowanego przez Towarzystwo Ochrony Morza (MCS) wynika, że w czasie dwunastu ostatnich lat na plażach w Wielkiej Brytanii prawie dwa razy wzrosła liczba śmieci i odpadków. Raport został opracowany na podstawie danych zebranych we wrześniu ubiegłego roku przez 4 tys. wolontariuszy na 358 brytyjskich plażach.
Obliczono, że od 1994 roku liczba śmieci na plażach wzrosła o 90,3%, co oznacza, że na kilometrze kwadratowym znajduje się 1988 różnych odpadków a na metr kwadratowy przypadają dwa.
Towarzystwo Ochrony Morza, które prowadzi kampanię na rzecz czystych plaż i mórz jest zdania, że taki stan środowiska to wynik tzw. kultury wyrzucania odpadków. Największymi sprawcami zanieczyszczeń plaż są ludzie wyrzucający śmieci do toalety, które nastepnie spływają ściekami do morza. Prawie jedną trzecią wszystkich śmieci pozostawiają plażowicze, winni zanieczyszczeniom plaż i morza są również rybacy.
W raporcie MCS znalazła się również lista najczęściej znajdowanych śmieci, należą do nich: duże i małe kawałki plastiku, waciki, opakowania po chipsach i słodyczach, polistyreny, plastikowe kubki i wieczka, sznurki, niedopałki papierosów, butelki, puszki, sieci, szkło, ubrania, papier, guma i metal.
Najbrudniejsze plaże są w Walii i na południowym-zachodzie Angli, najczystszymi natomiast może pochwalić się Irlandia Północna.
Rozpoczyna się drugi etap konkursu na nazwę łódzkiego aquaparku
Zobacz całość »Zakończyło się zbieranie propozycji na nazwę łódzkiego aquaparku, który powstaje przy al. Unii Lubelskiej w miejscu dawnego kąpieliska Fala.
Wkrótce spotka się jury i z propozycji, które wpłynęły od czytelników "Gazety" wybierze od sześciu do dziesięciu nazw, które przejdą do drugiego etapu konkursu. Na najciekawszą nazwę będzie można głosować na stronie internetowej: www.gazeta.pl/lodz.
Nazwy dla aquaparku czytelnikom "Gazety" najczęściej kojarzyły się z wodą: Era Wodnika, Wodny świat, Wodna Łódź; wodą po łacinie: Aqua Fala, Aquafan, Aquarena i wodą po grecku: Hydorpolice, Hydranteum. Niektórzy czytelnicy kierowali się kształtem budynków, w którym znajdą się baseny i wymyślali nazwy związane z Egiptem i jednym z cudów świata starożytnego - piramidami w Gizie: Giza Aqua, Aquapark Giza, Piramidy łódzkie. Były też skojarzenia z rajem, laguną, plażą. Największą popularnością cieszy się jadnak nazwa Fala lub Nowa Fala - tak jak nazywało się dawne kąpielisko położone w tym miejscu.
W jury, które wybierze nazwę, zasiądą między innymi Witold Rosset, dyrektor spółki Aquapark Łódź, oraz Piotr Goczał, łodzianin, prowadzący blog poświęcony aquaparkowi i zamieszczający systematycznie na stronie internetowej www.basen.lodz.pl relacje z postępu prac budowlanych .
Najbardziej niezdrowe fast foody są w Europie Wschodniej
Zobacz całość »Odbył się XV Europejski Kongres na temat Otyłości w Budapeszcie. W czasie jego trwania duński ekspert Steen Stender oświadczył, że fast foody w państwach Europy Wschodniej, miedzy innymi w Polsce, na Węgrzech, w Bułgarii i Czechach, są najmniej zdrowe na świecie.
Zdaniem Stendera, państwa wschodniej części Europy powinny koniecznie zmniejszyć użycie tłuszczów trans w pożywieniu. Z badań przeprowadzonych przez eksperta na całym świecie wynika, że w Polsce, na Węgrzech, w Bułgarii i Czechach poziom tłuszczów trans w fast foodach jest najwyższy.
Próbki z sieci KFC, pobrane w Indiach, Rosji, Hiszpanii i Szkocji wykazały, że mniej niż 2% wszystkich tłuszczów przypada na tłuszcze trans. Tymczasem Europa Wschodnia wypadła wyjątkowo słabo - wskaźniki wyniosły 29-34%.
Niezdrowe tłuszcze trans powstają podczas utwardzania olejów roślinnych. Wpływają na rozwój miażdżycy i chorób serca. Stender zwrócił uwagę, że restauracje sieciowe na całym świecie próbują zmniejszyć ich zawartość w pokarmach.
Jak zaoszczędzić na biletach kolejowych we Włoszech?
Zobacz całość »Mieszkańcy oraz turyści przebywający we Włoszech mogą podróżować wieloma kategoriami pociągów: od najwolniejszych, najtańszych - Regionale, przez Diretto, Interregionale, Espresso, InterCity i InterCity Plus do najszybszych, kursujących między większymi miastami, pociągów EuroStar.
Włoska kolej przewiduje wiele możliwości zakupu tańszych biletów: dla Włochów dostępne są na przykład roczne karty Cartaviaggio, uprawniające do wielu zniżek kolejowych. Dla turystów z kolei, przewidziana jest zniżka Amica w najszybszych pociągach EuroStar Alta Velocita. Można z niej skorzystać kupując bilety na konkretny pociąg, dodatkowo ich liczba jest ograniczona (na przykład za przejazd z Rzymu do Neapolu ze zniżką Amica zapłacimy 26 euro, przy normalnej cenie 33 euro). Opłaca się również podróżować we dwójkę. Dzięki ofercie DUEperUNO można kupić bilet dla dwóch osób w cenie jednego, czyli w tym przypadku za 33 euro pojadą dwie osoby. Oferta ważna jest między innymi na trasie Mediolan - Turyn, na której każda osoba z podróżującej razem pary zapłaci za bilet 10 euro. Trzeba pamietać, że bilet należy kupić najpóźniej dzień przed wyjazdem.
Bilet z Rzymu do Bari nad Adriatykiem można kupić za 9, 19 lub 29 euro. Na tej trasie kursują tanie pociągi TrenOK, najtańsze bilety są dostepne do 7 dni przed wyjazdem, bilety za 19 euro do dwóch dni przed podróżą, a za 29 euro w ostatniej chwili - o ile będzie dostępny. Bez zniżki bilet kosztuje 35 euro.
W komunikacji dalekobieżnej, na niektóre pociągi j (np. EuroStar lub InterCity Plus, czasem Espresso), dostępne są trzy rodzaje biletów: Standard, Flexi i Socio. Bilety Flexi są droższe od standardowych o 20%, mają za to lepsze warunki wymiany lub zwrotu, pozwalają też na skorzystanie z pomieszczeń Club Eurostar. Bilety Socio są tańsze od standardowych o 10 - 20%, jednak są dostępne tylko dla posiadaczy kart Cartaviaggio. Dla przykładu na trasie Rzym - Neapol mozna podróżować koleją: EuroStar Alta Velocita za 33 euro, EuroStar za 25 euro, InterCity za 21,5 euro, InterCity Plus za 19,5 euro oraz Regionale za 10,5 euro.
Warto pamiętać, że dzieci do 4 lat podróżują bezpłatnie, o ile nie korzystają z oddzielnego miejsca, starsze - do 12 lat - płacą połowę ceny biletu. Zniżka nie dotyczy jedynie pociągów TrenOK.
Korzystne również są oferty sezonowe, ogłaszane m.in. na stronie internetowej przewoźnika. Oferty regionalne dotyczą istniejących w wielu regionach systemów zintegrowanego transportu z biletami dobowymi, kilkudniowymi bądź też wieloprzejazdowymi na różne środki komunikacji publicznej. Z kolei Trenitalia Pass to karnet umożliwiający nieograniczoną liczbę podróży pociągami Trenitalia od 4 do 10 dni, przez dwa miesiące. Bilet 4-dniowy kosztuje 174 euro, natomiast 10-dniowy - 282 euro. Przewidziane są zniżki dla dzieci i młodzieży (do 26 lat) i małych grup. Podobny karnet funkcjonuje również w Grecji (Greece'nItaly Pass).
Tańsze wakacje w Europie Zachodniej i USA
Zobacz całość »Zagraniczni inwestorzy coraz chętniej lokują w Polsce kapitał. W wyniku tego w piątek, 20 kwietnia za dolara płacono tylko 2,78 zł, a za euro 3,79 zł. Cieszą się z tego polscy turyści i kierowcy.
Dom Maklerski X-Trade Brokers poinformował, że ostatni raz dolar był tak tani we wrześniu 1996 roku, natomiast euro w grudniu 2006 roku. Rozwijająca się w tempie ponad 6% polska gospodarka przyciąga zagraniczny kapitał, który kupuje akcje, obligacje oraz inne aktywa.
Z coraz silniejszego złotego cieszą się kierowcy, ponieważ rekordowo tani dolar częściowo neutralizuje wzrost cen ropy, który powoduje wzrost cen na stacjach benzynowych. Stanieją również wakacje w Europie Zachodniej, a przede wszystkim w USA.
Mocny złoty wynika nie tylko z dobrej kondycji polskiej gospodarki. Dużo dzieje się również na międzynarodowych rynkach walutowych, gdzie dolar słabnie w oczach. W ubiegłym tygodniu za funta brytyjskiego płacono już ponad 2 USD, czyli najmniej od ponad 20 lat. Z tego powodu turyści z USA mogą omijać Europę, ponieważ stała się dla nich synonimem drogich wakacji. Dużo mniej chętnie przyjeżdżają też na wyprzedaże w wielkich domach handlowych w Londynie.
Współwłaściciel agencji turystycznej oskarżony o spowodowanie wypadku maturzystów w Jeżewie
Zobacz całość »Prokuratura Okręgowa w Białymstoku postawiła zarzuty czterem osobom w śledztwie dotyczącym katastrofy drogowej w Jeżewie, które miało miejsce ponad półtora roku temu.
Wówczas autokar z uczniami zderzył się z ciężarową lawetą. W wyniku wypadku zginęło trzynaście osób, w tym dziesięcioro białostockich maturzystów.
Są to pierwsze zarzuty w tym śledztwie. Jednak prokuratura nie wyklucza, że będą kolejne. Podejrzanymi są współwłaściciel agencji turystycznej, która była organizatorem transportu uczniów, pełnomocniczka firmy, jeden z pracowników oraz lekarka, która była uprawniona do badań profilaktycznych kierowców.
Współwłaścicielowi agencji turystycznej zostało zarzucone między innymi poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Chodzi o przeciwwskazania zdrowotne do pracy kierowców oraz ewidencjonowanie ich czasu pracy.
Najpoważniejszym zarzutem dla niego to "sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy drogowej" przez dopuszczenie do pracy jako kierowców osób, bez wcześniejszego skierowania ich na badania, które stwierdziłyby brak przeciwwskazań do wykonywania takiej pracy.
Białostocka prokuratura napisała w komunikacie: "Kierowcy ci, z powodu stwierdzonych chorób, nie mieli kwalifikacji zdrowotnych do wykonywania pracy kierowcy autokaru, co groziło możliwością nastąpienia w każdej chwili katastrofy w ruchu lądowym".
Natomiast lekarce, która była uprawniona do przeprowadzania badań kandydatów na kierowców zarzucono nieumyślne sprowadzenie katastrofy drogowej, ponieważ wydała kierowcy firmy turystycznej zaświadczenie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pracy, podczas gdy takie przeciwwskazania były.
Prokuratura nie ujawniła o jakie problemy zdrowotne chodziło. Wobec lekarki zastosowano 10 tys. zł poręczenia majątkowego oraz zakaz opuszczania kraju.
Wypadek miał miejsce 30 września 2005 roku. Wówczas młodzież z Białegostoku jechała autokarem na pielgrzymkę maturzystów do Częstochowy. W pobliżu Jeżewa doszło do zderzenia autokaru z ciężarową lawetą, w wyniku czego autokar stanął w płomieniach.
W wyniku wypadku zginęło dziewięcioro uczniów oraz trzech kierowców, a kilkadziesiąt osób zostało rannych. Był to najtragiczniejszy wypadek w województwie podlaskim w ostatnich latach.
Śledztwo w sprawie zderzenia pod Jeżewem prowadziła najpierw prokuratura Okręgowa w Łomży, a potem przejęła je Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, aby ułatwić rodzinom poszkodowanych i ofiar kontakt z wymiarem sprawiedliwości.
Łomżyńska prokuratura, na podstawie opinii biegłych ustaliła, że sprawdzą wypadku był kierowca autokaru, który niezgodnie z przepisami wyprzedzał inny, nieustalony samochód. Pożar autokaru był wynikiem zniszczenia jednego ze zbiorników z paliwem w pojeździe. Biegli nie podali żadnych innych przyczyn wypadku i pożaru.
Sprawa miała zostać umorzona z powodu śmierci kierowcy. Jednak śledztwo przedłużono, gdy pod koniec lutego 2006 roku matki dziesięciorga licealistów, którzy zginęli w wypadku, napisały do Ministerstwa Sprawiedliwości petycję z prośbą o dłuższe i bardziej szczegółowe postępowanie prokuratorskie.
Białostocka prokuratura zleciła biegłym, aby przygotowali opinie z zakresu pożarnictwa, które miały pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego autokar zaczął się palić, a także opinie biegłych medycyny pracy na temat stanu zdrowia kierowców autokaru. Rodziny ofiar chciały, aby sprawdzono, czy kierowcy nie mieli przeciwwskazań do wykonywania zawodu oraz czy posiadali ważne badania lekarskie.
Postawione zarzuty oparte zostały w dużej mierze na opiniach z zakresu medycyny pracy. Prokuratura otrzymała również z Belgii dokumentację techniczną autokaru. Obecnie trwa jej tłumaczenie. Dokumenty trafią do biegłego z zakresu pożarnictwa w celu sporządzenia ostatecznej opinii dotyczącej przyczyny pożaru pojazdu.
Międzynarodowy Festiwal Tańca w Mikołajkach
Zobacz całość »Podczas VII Międzynarodowego Festiwalu Tańca Tropicana Cup w Mikołajkach tańczyli zawodowcy oraz amatorzy.
Jest to wyjątkowy festiwal pod kilkoma względami. Startuje w nim rekordowa liczba par, bo ponad 700, a wśród uczestników są zarówno czteroletnie dzieci, jak i dorośli powyżej 45 lat. Najwięcej par przyjechało ze Wschodu i to właśnie one zdobyły większość nagród. W tańcach standardowych wśród dorosłych najlepsza była polska para: Wiktor Kiszka i Małgorzata Garlicka. Poprawili w ten sposób swój ubiegłoroczny wynik wyprzedzając parę z Włoch. Wiktor Kiszka przyznał - Rok temu Włosi byli lepsi, w tym roku my tańczyliśmy lepiej. Czasem pomaga to, że sędziowie znają nas, bo występujemy na najważniejszych światowych turniejach, ale dziś po prostu dobrze nam się tańczyło.
Andriya Lenyova z Kijowa na pytanie dlaczego na festiwal w Mikołajkach przyjeżdża tak mało tancerzy z Polski, a jest on tak popularny wśród Ukraińców i Rosjan odpowiedział - Moich rodziców stać, żebym tu przyjechał, ale dla Polaków może jest za drogo? Oni wolą jeździć na Zachód.
Pary dziecięce w wieku od 4 do 7 lat tańczyły tylko trzy tańce: walca angielskiego, cha-chę i polkę. Krzysztof Wasielewski, organizator festiwalu podkreślał - Żeby odnosić sukcesy jako piętnastoletni tancerze, muszą zaczynać w wieku pięciu lat.
Na gali, która odbyła się w piątek, 23 kwietnia po raz pierwszy w Polsce odbyły się Mistrzostwa Unii Europejskiej w tańcach latynoamerykańskich. Polska reprezentowana była przez dwie pary, które wytypowało Polskie Towarzystwo Taneczne. Jacek Protas, marszałek województwa powiedział do Karoliny Felskiej i Krzysztofa Wasilewskiego, organizatorów imprezy - Dzięki wam kwiecień to miesiąc tańca, a Warmia i Mazury są w tym czasie najbardziej roztańczonym regionem Europy. Jestem absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego, kocham sport, ale to, co zobaczyłem tu przeszło moje najśmielsze oczekiwanie.
Mistrzami oraz wicemistrzami Unii Europejskiej zostały pary z Włoch. Polacy byli na trzecim miejscu. Nie byli zadowoleni z tego wyniku. Krzysztof Hulboj wyznał - Mieliśmy szanse na drugie miejsce. Hulboj mieszka w Lublanie wraz ze swoją partnerką Słowenką. Jednak razem tańczą jako para polska i mają tytuł wicemistrza Polski w tańcach latynoamerykańskich.
Na parkiecie w Mikołajkach tańczą też amatorzy, dla których taniec jest wyłącznie zabawą. Dla nich zorganizowano turnieje tango argentino i senior hobby. W ostatniej kategorii grand prix festiwalu zdobyli Grażyna Dylewska i Konrad Turkowski z Olsztyna. Startowali oni w grupie powyżej 45 lat. Grażyna ćwiczy taniec od 13 lat, Konrad dłużej, ale z przerwami.
Taniec dla nich jest odskocznią od pracy, codziennych kłopotów oraz sposobem na utrzymanie szczupłej sylwetki. Grażyna wyznała - Przyjechałam, żeby się pobawić, potańczyć, a okazało się, że wyjeżdżam z sukcesem. Jako dziecko byłam zakompleksioną dziewczyną, czułam się gruba i nieatrakcyjna, a taniec pomaga mi w przezwyciężaniu kompleksów, dodaje odwagi.
Natomiast Konradowi dzięki regularnym treningom przestały dokuczać korzonki. Oboje wygrali zaproszenie na turniej na Florydzie oraz 1800 USD. Przyznają, że są to ich pierwsze pieniądze zarobione na tańcu.
Festiwal w Mikołajkach został zorganizowany po raz siódmy. Wystartowało w nim ponad 700 par z 21 krajów. Tancerze oceniani byli przez 35 sędziów z 16 krajów. Aż 10 tysięcy kilometrów na turniej pokonała para z Chabarowska na Syberii, aby zatańczyć na turnieju w kategorii dzieci do lat 11.
Seksturystyka nadal trudna do udowodnienia
Zobacz całość »W ostatnich czasach rozwinęła się tzw. seksturystyka. Młodzi mężczyźni wyjeżdżą w poszukiwaniu seksu do Tajlandii oraz Ameryki Południowej, natomiast starsi wybierają Afrykę. Mieszkańców Afryki cenią również panie.
Każdego roku około 100 tys. Włochów wyjeżdża po seks do Brazylii, Tajlandii, Kambodży oraz na Kubę. Około 85% wyjeżdżających to młodzi mężczyźni w wieku od 20 do 40 lat. Status socjalny nie jest istotny. Już od wielu lat prezentem z okazji zakończenia studiów jest pobyt w kraju, gdzie łatwo się rozerwać. Wśród turystów są urzędnicy, robotnicy i rzemieślnicy. Z reguły porządni ludzie poza podejrzeniami. Enzo Baldoni, zabity w Iraku dziennikarz napisał kilka lat temu: "Czy to możliwe, że wszyscy ci, którzy jadą, aby wykorzystać dzieci, nawet czteroletnie, to przykładni mężowie i czuli ojcowie?". To jest możliwe. Jeszcze do niedawna z Mediolanu i Rzymu do Brazylii był tylko jeden lot czarterowy, a obecnie są dwa. Agencje podróży oferują różnorodne oferty, a wiele z nich proponuje usługi specjalne. Dodatkowo środki masowego przekazu reklamują wakacje jako okres swobody seksualnej.
Giorgio Sampec, 56-letni mieszkaniec Werony od kilku lat wracał do kraju tylko na dwa letnie miesiące, kiedy to pracował jako stróż na kempingu nad jeziorem Garda. Natomiast pozostałą część roku spędzał pomiędzy Kambodżą, a Tajlandią. Wyznał - Tu jest lepiej niż w niebie. Przyznawał, że jest u szczytu formy, a seks uprawia codziennie, czasem nawet dwa razy dziennie. Dodawał, że dziewczynki i chłopcy tak go kręcą, że nie potrzebuje viagry. Szczegółowymi opowieściami zachęcał kolegów to przyjazdu. Obiecywał - Wszystko załatwię. Wydasz grosze, a zabawisz się.
Jednak w 2004 roku jeden ze znajomych Sampeca nagrał kilka rozmów telefonicznych i zaniósł na policję. Funkcjonariusze postanowili złapać seksturystę. Założyli podsłuch i jednemu z nich udało się zaprzyjaźnić z Sampekiem. Policjant stał się tak dobrym przyjacielem podejrzanego, że ten ze wszystkiego mu się zwierzał, a nawet przekazał część swojego archiwum fotograficznego, które przechowywał w komputerze. Było to 65 tys. zdjęć, z czego na 370 był on sam podczas uprawiania seksu z dziewczynkami lub chłopcami w wieku od 10 do 12 lat. Przekazał mu do obejrzenia także dziewięć wideokaset, na których nagrane były jego seksualne dokonania. Zdjęcia i filmy zostały zrobione w ciągu jednego roku.
Sprawą Smapeca zainteresowali się również dziennikarze popularnego programu telewizyjnego "Hieny". Oni również starali się zaprzyjaźnić z seksturystą. Dowiedzieli się, że obecnie mieszka 16-letnią dziewczyną, która mu prasuje i gotuje, a gdy przyprowadza koleżanki to zabawiają się wszyscy razem. Podkreślał - To jest tu piękne, że jeśli chcesz, możesz mieć jednocześnie dwie, trzy panienki, żaden problem.
Sampec chwalił się też, że wcześniej mieszkał z 15-latką, a potem odstąpił ją znajomemu. Przyznał, że na łowy wyprawia się przede wszystkim na przystanki autobusowe. Tłumaczył - Widzisz taką w fartuszku szkolnym, z tornistrem, zagadniesz, czy podwieźć, i załatwione, dobrym miejscem na nowe znajomości są też wielkie sklepy czy sale z grami komputerowymi. Dodał też - Często możesz dogadać się z matką w sprawie córki, sam coś takiego przeżyłem. Jak to kręci, nie masz pojęcia, matka prasowała, pewnie nie miała nawet trzydziestki, też niezła, a ja z 12-letnią córką na boku. Chciałem z obydwiema naraz, ale matka się nie zgodziła.
Wszystkie rozmowy dziennikarza z Sampekiem były utrwalone przy pomocą ukrytej kamery i przekazane prokuraturze. Posłużyły jako dowód podczas procesu, który odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Sampec domagał się wolnego wstępu publiczności na rozprawy, aby móc wytłumaczyć swoje racje.
Jednak skazani za turystykę seksualną są rzadkością. Nie jest łatwo namierzyć takiego przestępcę. Dwa lata temu aresztowano poruszającego się na wózku 87-letniego Amerykanina Johna Seljana, którego główną rozrywką w ciągu ostatnich 20 lat były wyjazdy na Filipiny, gdzie wykorzystywał seksualnie 13-, 14-letnie dzieci. Podczas aresztowania na lotnisku w Los Angeles miał w swoim bagażu 45 kg czekolady.
W wielu państwach nie istnieje prawo, które uznaje turystykę seksualną za przestępstwo. We Włoszech zostało ono wprowadzone dopiero w 1998 r. Według niego, obywatel włoski zostanie pociągnięty do odpowiedzialności przed sądem włoskim bez względu na przebieg procesu w kraju, gdzie został oskarżony.
W egzotycznych krajach, Włosi zazwyczaj szukają rzadkiego towaru, czyli dzieci i nastolatków. Dostępność seksu z nieletnimi sprawiła, że w Tajlandii w ciągu ostatnich lat turystyka wzrosła aż trzykrotnie. Podobnie jest w Brazylii, Sri Lance i Kambodży.
Emma Bonino, posłanka z radykalnolewicowej partii Róża w Pięści przyznała - Turystyka seksualna to ogromny biznes. To nowe oblicze globalizacji. Jedyne, co się liczy, to zwiększenie wpływów finansowych, bez oglądania się na to, w jaki sposób to się dzieje, że co roku tysiące dzieci lądują w szponach pedofilów, w trybach prostytucji i przemysłu pornograficznego. Wiedzą o tym rządy poszczególnych krajów i regionów i najczęściej milczą, żeby nie zahamować wzrostu gospodarczego. Powstają przecież nowe hotele, restauracje, agencje.
Przykładem seksualnego bumu jest miasto Fortalezza, położone na północnym wschodzie Brazylii. Każdego roku kraj ten odwiedza pół miliona cudzoziemców. Między grudniem 2004 roku, a styczniem 2005 roku liczba turystów w Fortalezzy wzrosła o 15,5%. Miasto, które bardzo upodobali sobie Włosi i Portugalczycy, bardzo się rozwinęło. Powstała tam sieć trzygwiazdkowych hoteli oraz niedrogich restauracji. Wiele włoskich agencji turystycznych wprowadziło do sprzedaży specjalną ofertę: "Fortalezza na każdą kieszeń". Właśnie w tym mieście, włoska policja i prokuratura w 2004 roku aresztowała agentów turystycznych i zastosowała po raz pierwszy wprowadzone w 1998 roku prawo dotyczące turystyki seksualnej. Niestety, klienci nie zostali złapani.
Nowym celem turystyki seksualnej stała się Afryka. Włosi wyjeżdżają głównie do Kenii. Wcześniej wyprawiali się tam przede wszystkim osoby zamożne, a obecnie trend ten spowszedniał. Wśród wycieczkowiczów są głównie rozwodnicy i emeryci w wieku od 45 do 65 lat. Wielu z nich wyjeżdża w podróż w przekonaniu, że seks z dziewicą leczy śmiertelne choroby, a zwłaszcza AIDS. Włoski misjonarz pracujący w Kenii opowiedział podczas spotkania parafialnego w kościele św. Katarzyny w Neapolu: "Kiedyś w Mombasie wszedłem do baru na północnym wybrzeżu miasta, był marzec, przy stolikach siedziały wyłącznie mieszane pary, dość dziwne - starsi, biali mężczyźni i bardzo młode czarne dziewczęta i na odwrót - dojrzałe, białe kobiety i młodzi czarni chłopcy".
W lokalnym dialekcie, wybrzeże to zwane jest wybrzeżem niemieckim, gdyż jest ulubionym miejscem starszych Niemek, chociaż młodszych, trzydziestoparoletnich też nie brakuje.
Turystyka seksualna kobiet jest mniej popularna niż mężczyzn. Wśród Europejek przeważają Niemki. Włoszki jeżdżą głównie do Senegalu, ponieważ wierzą w nadzwyczajną sprawność seksualną czarnych mężczyzn. Kobiety wykorzystują młodych mężczyzn, obiecując im małżeństwo, podróż do Europy i pracę.
Ściganie turystyki seksualnej nie jest łatwe. Dochodzenie bazuje głównie na przeglądaniu stron internetowych oraz czatów. Często pornografia dziecięca w internecie jest pierwszym krokiem w kierunku turystyki seksualnej. Tak też było w przypadku dochodzenia pod hasłem "Video prive", które prowadziła prokuratura w Syrakuzach. Badaniami objęto 16 regionów: od położonych na północy Półwyspu Apenińskiego Lombardii i Piemontu przez Lacjum, Toskanię po Sycylię. W komputerach oskarżonych policja znalazła nagrania filmowe, które ukazywały wykorzystanie seksualne azjatyckich dziewczynek w wieku od czterech do ośmiu lat. Amatorzy pornografii nie byli w stanie wykręcić się, że ściągnęli zakazany materiał przypadkiem. Dostęp do strony był bardzo trudny i możliwy wyłącznie dla prawdziwych ekspertów i znawców stron pedopornograficznych. Dodatkowo strona była aktywna tylko dziewięć dni. Pomimo zabezpieczeń strona została zlokalizowana przez specjalistów ze stowarzyszenia Tęcza, którzy donieśli to prokuraturze. Policjanci ustalili, że przez dziewięć dni, kiedy strona była aktywna, weszło na nią 186 Włochów. Wszyscy byli w średnim wieku o różnej profesji. Wśród nich byli też trzej księża, burmistrz, strażnik miejski i asystent socjalny. Przeszukany został też komputer nauczyciela zerówki i lekarza onkologa.
Marco Scarpati, profesor prawa międzynarodowego Uniwersytetu w Parmie, który zajmuje się badaniami turystyki seksualnej przyznał - Internet to miejsce spotkań zarówno pedofilów, jak i uprawiających turystykę seksualną. Sieć kreuje wspólnotę i poczucie normalności. Kontakty, wymiana doświadczeń, materiałów, dokumentacji z ludźmi mającymi te same upodobania, sprawiają, że pedofile i klienci turystyki seksualnej czują się normalni.
Według niego, to co wyróżnia uprawiającego turystykę seksualną, to przekonanie, że nie będzie aresztowany. Rocznie na świecie 2 mln osób wyrusza w podróż, której celem jest seks, generując w ten sposób dochody w wysokości ponad 5 mld USD. Niewiele z tych osób stanęło przed sądem. Scarpati zaznacza - O ile typowy pedofil ma świadomość, że postępuje źle, o tyle turysta szukający wrażeń seksualnych nie ma tego przeświadczenia, jest też przekonany, że kontroluje sytuację - dlatego jest groźniejszy.
Turystyka seksualna nierozerwalnie związana jest z pedofilią, ponieważ mężczyźni nie wyjeżdżają w poszukiwaniu przygód z dorosłymi kobietami. Pełnoletnie prostytutki różnych nacji mają w kraju. Według danych statystycznych, każdego roku na świecie ofiarą seksualnego wykorzystania pada 2 mln nieletnich. Najwięcej, bo aż 1,2 mln na Filipinach, 500 tys. w Brazylii, a 20 tys. w Sri Lance.
Pasażerowie pod coraz większą ochroną
Zobacz całość »Sprawozdanie oceniające rezultaty oraz rozporządzenie dotyczące praw pasażerów zaprezentowała na początku kwietnia Komisja Europejska. Owe rozporządzenie wprowadzono dwa lata temu. Na podstawie badań zleconych przez Komisję wysnuto wniosek, iż rozporządzenie przyniosło pewne efekty, należy natomiast podjąć dalsze działania by linie lotnicze bardziej podporządkowywały się przepisom, a Państwa Członkowskie by zwróciły większą uwagę czy są one przestrzegane.
Wiceprzewodniczący ds. Komisji Transportu Jaques Barrot stwierdza, iż pasażerowie linii lotniczych są chronieni prawem, nadmienia natomiast, iż Komisja Europejska musi mieć pewność co do wywiązywanie się z nałożonych prawem obowiązków przez linie lotnicze oraz Państwa Członkowskie. W związku z tym dano jeszcze pół roku na dostosowanie się do przepisów dot. praw pasażerów lotniczych przez linie lotnicze oraz Państwa Członkowskie. Wg rozporządzenia pasażerowie mają prawo wiedzieć o opóźnionych czy odwołanych lotach, natomiast zdarza się tak, że linie nie informują o tym swoich pasażerów.
Komisja prowadzi w związku z tym dalsze prace nad poprawieniem egzekwowanie przepisów, interpretacją niejasnych aspektów rozporządzenia, rozróżnieniem opóźnień od odwołań lotu oraz zwiększenia roli Krajowych Organów Wykonawczych (w Polsce Urząd Lotnictwa Cywilnego). Przez następne pół roku Komisja skupiać się będzie na efektywniejszej współpracy z Krajowymi Organami Wykonawczymi oraz liniamii lotniczymi. W przypadku nie uzyskania wyznaczonego celu Komisja może podjąć decyzję o wszczęciu postępowania przeciwko krajom członkowskim oraz rozważy ewentualne poprawki w rozporządzeniu.
Ważną informacją dla pasażerów może być to, iż obowiązują nowe zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład czy opóźnienia lotu lub koniecznego ulokowania w niższej klasie.
Według rozporządzenia linie lotnicze zobowiązane są do m.in. udzielania pomocy w związku z zakwaterowaniem, zapewnienie posiłków oraz transportu, a w szczególności linie lotnicze winny informować pasażerów o przysługującym im prawom.
W niedługim czasie na wszystkich lotniskach znajdą sie plakaty przygotowane przez Komisję, na których umieszczone zostaną informację o konieczności informowania pasażera o jego prawach.
Do Europejskiego Centrum Konsumenckiego wpłynęło 253 wnioski związane z podróżami lotniczymi. 17% spraw dotyczyło opóźnienia lotu, 17% stanowiły odwołania lotu, natomiast zaledwie 2% niewpuszczenia na pokład samolotu. Są również przypadki z opóźnionym, zagubionym bądź zniszczonym bagażem.
Dodatkowa dopłata paliwowa za loty do Egiptu i Tunezji
Zobacz całość »Touroperatorzy, specjalizujący się w wycieczkach do Egiptu i Tunezji najprawdopodobniej będą zmuszeni do wprowadzenia dopłat paliwowych, wynikających z wzrostu cen paliwa lotniczego. Przewoźnicy, operujący na trasach do Egiptu i Tunezji zażądali bowien dopłat za każdy fotel w samolotach.
I tak od dziś obowiązuje dodatkowa dopłata paliwowa za każdy oferowany fotel w samolotach do Egiptu oraz Tunezji, z których korzysta Oasis Tours. Touroperator poinformował, iż od dnia 26.04.2007 do cen nowych rezerwacji na wyloty do Egiptu i Tunezji, będzie doliczana dopłata paliwowa w wysokości 100 PLN/os w przypadku Egiptu i 60 PLN/os w przypadku Tunezji. W Oasis Tours nie będzie natomiast dopłat do rezerwacji już dokonanych.
Od 17.04.2007 dopłata paliwowa na wszystkie oferty (katalogowe, promocyjne i last minute) z wylotem do Egiptu obowiązuje również w Exim Tours. Opłata wynosi 100 zł/osobę i dotyczy również oferty ,,BP"- bezpłatny pobyt dla dzieci. Dopłaty obowiązują przy wszystkich nowych rezerwacjach dokonanych od dnia 17.04.2007 na wyloty od 08 maja 2007., jak również rezerwacjach dokonanych na imprezy rozpoczynające się z datą wylotu 08 maja 2007 r.
Agencje turystyczne które sprzedały wycieczki tych touroperatorów będą zbierać dopłaty od swoich klientów. Za pobieranie dopłat Oasis Tours agentom nie przysługuje prowizja, zaś za dopłaty Exim Tours przysługuje.
Analogiczne dopłaty najprawdopodobniej zastosują pozostali organizatorzy wypoczynku w Egipcie i Tunezji, którzy korzystają z lotów czarterowych tego samego przewoźnika co Oasis Tours, bądź Exim Tours.
"Humaniści" wyrzucili Biblię ze szwedzkich hoteli
Zobacz całość »Dotychczas w każdym pokoju hotelowym w Szwecji w standardowym wyposażeniu była Biblia. Nikogo to nie dziwiło i nie szokowało - do czasu. Kiedy do sieci hoteli Scandic wpłynął protest od gościa hotelowego niemal natychmiast zaczęto usuwać Biblie z pokoi.
Skargę złożył Stefan Jansson członek organizacji "Humaniści", w której podkreślał, że hotel nie jest miejscem odpowiednim do tego aby narzucać cokolwiek, a szczególnie przekonania religijne. Nie jest to jednak początek tej historii, bowiem sprawa Biblii w pokojach sieci Scandic poruszona była już w ubiegłym roku. W związku ze skargą przyspieszono sprawę i z pokoi w 130 hotelach zniknęły Biblie. Jak się okazało nie zniknęły one z hoteli bowiem każdy kto chce poczytać Pismo Święte może je wypożyczyć z recepcji, można tam również dostać muzułmański Koran. Obsługa przyznaje, że jest to znacznie lepsze rozwiązanie, ponieważ z ksiąg będą teraz korzystać tylko ci, którzy sobie tego życzą.
Organizacja "Humaniści", która mocno opowiada się za sekularyzacją społeczeństwa szwedzkiego zyskała już przeniesienie ceremonii rozpoczęcia roku szkolnego z kaplic do sal gimnastycznych. Jej członkowie aranżują świeckie pogrzeby oraz ceremonię przyjęcia dziecka na świat.
Euro 2012 - PO i PiS kłócą się o prestiż
Zobacz całość »W sprawach dotyczących przygotowań do Euro 2012 warszawscy politycy PO i PiS deklarowali polityczny pakt o nieagresji. Jednak w czwartek, 10 maja doszło do ostrego starcia pomiędzy radnymi już na etapie powoływania komisji do spraw mistrzostw.
Powodem starcia był prestiż. Radni pokłócili się o to, która partia była inicjatorem powołania doraźnej komisji, która miała opiniować wszystkie sprawy organizacyjne oraz uchwały związane z warszawskimi inwestycjami przed Euro 2012.
Formalnie komisję zaproponowała Katarzyna Munio, radna PO, jednak PiS już wcześniej planował utworzenie podobnego zespołu. Munio przy przedstawianiu projektu zaznaczyła -Mimo że komisja powstała z inicjatywy Platformy Obywatelskiej, uznajmy, że to idea wszystkich klubów. Zapowiedziała też, że będzie pierwszą przewodniczącą komisji.
Wypowiedź radnej Munio nie spodobała się Wojciechowi Starzyńskiemu, radnemu PiS. Podkreślił - Komisja jeszcze nie powstała i proszę nie uzurpować sobie prawa wskazywania jej szefa! I nietaktem jest podkreślanie roli jednej partii. W ten sposób rozpoczął polityczną burzę.
Powstały spór złagodził Andrzej Golimont, radny LiD, który zwrócił się do Marka Makucha, szefa klubu PiS - Marku! Czy przyjmiesz wersję, że jest to wspólna inicjatywa wszystkich i kończymy tę dyskusję? Makuch zgodził się - Przyjmuję. Komisja została powołana, a w jej skład weszło po trzech radnych z PO, PiS i LiD.
Radna Munio zaznaczyła - Mam nadzieję, że to ostatnia polityczna rozgrywka na temat Euro 2012. I jedynym miejscem do kopania pozostanie Stadion Narodowy.
Komisja do spraw organizacji Euro 2012 ma dodać radnym prestiżu. Ma akceptować przygotowany przez harmonogram prac, monitorować przebieg inwestycji, pilnować terminów, stworzyć strategię przyciągnięcia oraz zatrzymania turystów w Warszawie.
Wstępny plan przygotowań Warszawy przedstawił 10 maja bieżącego roku Wiesław Wilczyński, pełnomocnik prezydenta ds. Euro. Jest to na razie tylko lista potrzeb i to głównie komunikacyjnych. Szczegółowy harmonogram inwestycji, łącznie z kosztami ma być gotowy w czerwcu.
::: 2007-04-27 :::
Ciąg dalszy strajku duńskiego personelu kabinowego SAS
Zobacz całość »Już trzeci dzień trwa strajk duńskiego personelu kabinowego SAS spowodowany złymi warunkami pracy. Skandynawskie linie lotnicze odwołały z tego powodu już kilkadziesiąt połączeń z i do Kopenhagi.
Z powodu protestu ucierpiało dotychczas ponad 20 tysięcy podróżnych, a straty przewoźnika szacuje się na 20 mln koron duńskich (2,7 mln euro). Zarząd SAS strajk uznał za nielegalny i uprzedził, że wobec duńskich związków zawodowych pracowników linii lotniczych zostaną wyciągnięte sankcje prawne, jeżeli załogi nie wrócą do pracy.
SAS jest spółką szwedzko-duńsko-norweską. Załogi z Norwegii i Szwecji i nie przyłączyły się do protestu. Wśród żądań duńskiego personelu pokładowego jest między innymi wprowadzenie nowych zasad ustalania terminów urlopów i dni wolnych, ponieważ wielu pracowników ma prawo tylko do 10 wolnych weekendów rocznie.
Paraliż na lotnisku w Kopenhadze - trzeci strajk w SAS
Zobacz całość »Lotnisko Kastrup w Kopenhadze znów nie mogło normalnie funkcjonować przez strajk personelu skandynawskiego towarzystwa lotniczego SAS. Strajk wywołał spore opóźnienia już od samego początku od godziny 14-tej.
Samoloty SAS, które lecą do Warszawy i Gdańska mogą być odwołane lub sporo opóźnione. Większość rejsów z Kopenhagi było opóźnionych średnio o dwie godziny. Po godzinie 17-tej cześć lotów odwołano. Władze Międzynarodowego portu lotniczego w Kopenhadze podały, że jeśli strajk będzie się przedłużał przeloty liniami SAS zostaną zawieszone do odwołania.
Wpłynie to również na terminowość lotów innych przewoźników.
To już kolejny strajk personelu kabinowego SAS i po raz kolejny zarząd SAS nie chce współpracować z personelem domagającym się podwyższenia wynagrodzeń.
Odbyła się kolejna Krajowa Konferencja Bezpieczeństwa Lotów
Zobacz całość »W czwartek w Warszawie odbyła się organizowana corocznie przez Urząd Lotnictwa Cywilnego Krajowa Konferencja Bezpieczeństwa Lotów. Wzięli w niej udział przedstawiciele aeroklubów, przewoźników i firm lotniczych z całego kraju.
Otwierając konferencję, Grzegorz Kruszyński - prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, podkreślił znaczący potencjał rynku lotniczego w Polsce. Dodał, że rozwój rynku lotniczego przerasta oczekiwania. Aby ten rozwój wykorzystać właściwie należy zapewnić efektywne i racjonalne wykorzystanie przestrzeni powietrznej oraz rozbudowę infrastruktury portów lotniczych umożliwiającą obsłużenie rosnącego ruchu.
Uczestnicy Konferencji dyskutowali na temat stanu bezpieczeństwa lotów i skoków spadochronowych w lotnictwie cywilnym, zastanawiali się również nad możliwościami podwyższenia jego poziomu. W 2006 roku odnotowano w sumie 406 zdarzeń lotniczych, w tym 98 wypadków, 16 poważnych incydentów oraz 292 incydenty lotnicze.
W wyniku 17 wypadków śmierć poniosły 22 osoby, w tym 2 pasażerów, a w 32 wypadkach 35 osób doznało poważnych obrażeń ciała. Zupełnie zniszczonych zostało 22, a poważnie uszkodzonych 38 statków powietrznych. Najwięcej wypadków śmiertelnych miało miejsce na samolotach ultralekkich, gdzie w sumie w 5 wypadkach śmierć poniosło 9 osób, w tym 2 pasażerów.
Z kolei w 4 wypadkach na samolotach do 5700 kg - śmierć poniosło 5 osób. Na spadochronach i paralotniach zginęły po 2 osoby, na szybowcach, lotniach i motolotniach po 1 osobie.
W roku 2005 zarejestrowano ogółem 304 zdarzenia lotnicze do których zaliczało się: 75 wypadków, 33 poważne incydenty oraz 196 incydentów lotniczych. W wyniku wypadków śmierć poniosło 11 osób, a 36 doznało poważnych obrażeń ciała. Zniszczonych zostało 14 statków powietrznych, a 35 zostało bardzo poważnie uszkodzonych.
Wynika z tego, że ogólna liczba zdarzeń w 2006 roku w stosunku do roku 2005 wzrosła o 25%. Liczba wypadków zwiększyła się o 23%, a liczba incydentów o 33%. W 2006 r. zginęło dwa razy więcej osób niż w roku poprzednim. Przyczyną zdarzeń lotniczych były najczęściej usterki techniczne oraz tzw. czynnik ludzki, czyli np. niewystarczające kwalifikacje lub błędy proceduralne.
Swiętokrzyskie atrakcje turystyczne na długi weekend
Zobacz całość »W województwie świętokrzyskim dla turystów na długi weekend wiele imprez turystycznych. Najważniejsze z nich to Ogólnopolski Majowy Rajd Świętokrzyski oraz Trzeci Unijny Maraton Pieszy po Górach Świętokrzyskich.
Majowy Rajd Świętokrzyski to największa impreza turystyki kwalifikowanej w Polsce. W 52 edycjach imprezy, organizowanej przez oddział PTTK w Starachowicach, dotychczas uczestniczyło ponad 177 tysięcy turystów z całego kraju. Komandor rajdu, Tomasz Stawski poinformował PAP, że nie ma ograniczeń co do uczestnictwa w imprezie, a dzienne trasy mają długość około 20 km. Jak na razie zgłosiło się ponad 620 osób z całej Polski. Rajd rozpocznie się 29 kwietnia i potrwa do 2 maja. Dla turystów przygotowano kilkanaście tras: pieszych cztero i jednodniowych oraz rowerowych. Trasy są zaplanowane tak, aby wszyscy uczestnicy rajdu spotkali się 1 maja na wspólnym ognisku zlotowym w Świętej Katarzynie.
Z kolei Trzeci Unijny Maraton Pieszy po Górach Świętokrzyskich jest imprezą na pograniczu sportu i turystyki, przeznaczoną według jej komandora Ryszarda Łopiana - dla wytrawnych, "rozchodzonych" piechurów z dużym doświadczeniem. 1 i 2 maja drużyny uczestniczące w maratonie będą musiały pokonać, w określonym czasie, szlak turystyczny w Górach Świętokrzyskich o długości 100 km. Do udziału w maratonie zgłosiło się 14 drużyn z całej Polski. Organizatorami imprezy są Klub Turystów Pieszych "Przygoda" przy Oddziale Świętokrzyskim PTTK a także Wyższa Szkoła Ekonomii i Administracji w Kielcach. Celem rajdu jest popularyzacja jednego z państw Unii Europejskiej - Belgi. Uroczyste zakończenie odbędzie się 3 maja 2007 roku w Mąchocicach Scholasterii.
Natomiast Oddział PTTK w Końskich zaprasza chętnych na XI Rajd Pieszy "Nocna Majówka". Uczestnicy, w nocy z 5 na 6 maja, leśnymi trasami pokonają dystans około 30 km - ze Starzechowic do Sielpi, gdzie będzie czekać na nich ognisko i poranna kawa. A już 3 maja w Końskich odbędą się XVII Biegi Uliczne z okazji Konstytucji 3 Maja.
Dla miłośników historii przewidziane jest VII Widowisko Historyczne "Podróż do przyszłości", które odbędzie się w dniach 4-6 maja w klasztorze na Karczówce w Kielcach. Kieleckie Bractwo Artyleryjskie oraz zaproszone przez nie grupy odtwarzające wydarzenia z XVII wieku, przedstawią m.in. inscenizację bitwy i zajęcie klasztoru przez Szwedów we wrześniu 1655 roku.
Z kolei miłośników gór, w najbliższy piątek wieczorem zaprasza Antykwariat Naukowy w Kielcach na imprezę z cyklu "Głośne czytanie nocą", której gościem będzie taternik, alpinista, ratownik TOPR i pisarz Michał Jagiełło. Tematem spotkania będzie literatura górska.
POT nareszcie będzie miała prezesa!
Zobacz całość »W czwartek, Rada Polskiej Organizacji Turystycznej pozytywnie zaopiniowała nowego kandydata Ministerstwa Gospodarki na prezesa POT. W ten sposób zakończy się okres bezkrólewia w POT.
Nowym prezesem POT będzie Władysław Jan Majka. Z wykształcenia geograf, który do tej pory pracował jako doradca prezesa Najwyższej Izby Kontroli. - To dobrze przygotowany kandydat, zna języki obce, wywarł na nas pozytywne wrażenie - powiedział Rzeczpospolitej Jan Korsak, członek rady POT.
W najbliższych dniach Majka powinien zostać już oficjalnie powołany na szefa POT przez ministra gospodarki.
Polska Organizacja Turystyczna działała bez prezesa przez prawie pół roku.
Długi weekend majowy - pracownik ma prawo zażądać urlopu
Zobacz całość »Pracodawca nie ma obowiązku udzielić pracownikowi urlopu w każdym terminie. Jednak jeśli poprosi on o tzw. urlop na żądanie, wówczas musi go otrzymać. Z takiej możliwości skorzysta dużo pracowników, aby mieć wolny cały pierwszy tydzień maja i móc gdzieś wyjechać.
W najbliższym tygodniu wypadają dwa święta: 1 i 3 maja. Jeżeli pracownik wykorzysta trzy dni urlopu, czyli w poniedziałek 30 kwietnia, środę 2 maja i piątek 4 maja, wówczas będzie mógł wypoczywać bez przerwy nawet dziewięć dni, bo od soboty 28 kwietnia do niedzieli 6 maja.
Jednak na urlop musi zgodzić się szef. Nie zawsze musi to być łatwe, bo większość pracowników chciałaby mieć wolne w tym czasie lub chociaż zaoszczędzić na wykorzystywanych dniach swojego urlopu przysługującego w roku kalendarzowym.
Urlopy przydzielane są zgodnie z planem urlopów, który ustalany jest zazwyczaj pod koniec poprzedniego roku kalendarzowego lub w pierwszych tygodniach nowego roku. W przedsiębiorstwach, gdzie nie ma takich planów, urlop udzielany jest w porozumieniu z pracodawcą.
Pracownik nie może samodzielnie pójść na urlop. Jednak każdemu przysługuje tzw. urlop na żądanie. Prawdopodobnie w najbliższych dniach wielu pracowników właśnie z żądaniem takiego urlopu zwróci się do pracodawców.
Każdy zatrudniony zgodnie z art. 167 kodeksu pracy ma prawo do czterech dni urlopu na żądanie w roku kalendarzowym. Szef nie może się temu przeciwstawić. Ma jedynie prawo wymagać, aby zgłoszenie żądania nie przypadło tuż przed nieobecnością pracownika. Potwierdził to Sąd Najwyższy, który 15 listopada 2006 roku uznał, że pracownik powinien złożyć wniosek o dni wolne na żądanie najpóźniej pierwszego dnia wypoczynku, jednak przed rozpoczęciem swojej dniówki roboczej (IPK128/06).
Urlop wypoczynkowy udzielany jest na dni pracy pracownika, zgodnie z obowiązującym ich rozkładem czasu pracy w wymiarze godzinowym, który odpowiada dobowemu wymiarowi czasu pracy (art.154 k.p.).
Liczba dni oraz godzin pracy, w które pracownik korzysta z urlopu wypoczynkowego, zależy od systemu oraz rozkładu czasu pracy, jaki go obowiązuje, a także od tego, czy jest zatrudniony na cały etat, czy na jego część.
Samorządowcy chcą zmiany ustawy o uzdrowiskach!
Zobacz całość »Polskie lokalne władze chcą uchwalenia nowych przepisów o uzdrowiskach. Obecnie samorządy muszą opracowywać plany rozwoju gminy, tak jakby w lasach miały powstawać supermarkety.
Ustawa o uzdrowiskach określa między innymi wymogi, jakie muszą spełniać miejscowości, w których znajdują się sanatoria. Obowiązuje ona od ubiegłego roku. 43 polskie uzdrowiska do października 2008 roku muszą się do niej dostosować. Jan Golba, szef Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych oraz burmistrz Szczawnicy poinformował - Do tego czasu chcemy, żeby z przepisów zniknęły absurdy. Przygotowaliśmy projekt zmiany ustawy i wciągu kilku tygodni przekażemy go posłom.
Samorządowcom nie podoba się między innymi konieczność opracowania planu zagospodarowania przestrzennego dla całej gminy, czyli określenie, gdzie mają powstawać określone inwestycje. Leszek Cieślik, burmistrz Augustowa zaznacza - W gminie mamy dwa tysiące hektarów lasu. Zdecydowanie chcę, by tam, gdzie jest teraz las, nadal był las. Po co mi plan zagospodarowania, skoro nic w tej sprawie nie chcę zmieniać.
Popiera go Barbara Nowak, burmistrz Połczyna Zdroju - Mamy bardzo dokładne plany zagospodarowania Połczyna. To teren zabytkowy, miasto zachowało średniowieczny układ ulic, więc określamy nawet wielkość okien w budynkach. Dodaje - Ale na terenie gminy są jeszcze wsie, które nie pełnią funkcji uzdrowiskowych. Opracowywanie planów dla nich to, moim zdaniem, marnowanie pieniędzy.
Za opracowanie planu jednego hektara terenu projektanci zagospodarowania przestrzennego żądają około 600-800 złotych. Cieślik podkreśla - Krótko mówiąc, musiałbym wydać milion, którego nie mam, na rzecz, która miastu nie jest potrzebna.
Kolejnym problemem, jaki mają gminy w związku z dostosowywaniem się do nowej ustawy, to obowiązek ścisłego określenia, ile terenów zieleni powinno znajdować się na terenie uzdrowiska. Zgodnie z ustawą to 75%. Nowak zaznacza - My nie mamy problemu, ale uzdrowiska nadmorskie?! Czy plażę można nazwać terenem zielonym? Chcieliśmy zmienić określenie "tereny zielone" na sformułowanie "teren biologicznie czynny", ale okazało się, że w tym określeniu mieści się nawet wysypisko śmieci.
Jednak samorządowcy nie mają żadnych wątpliwości, że ustawę trzeba zmienić. Golba uważa - Trzeba doprecyzować ustawę, bo inaczej nigdy nie poradzimy sobie z jej wymogami.
Po co miejscowościom status uzdrowiska? Burmistrz Augustowa odpowiada - Chodzi o prestiż. Augustów jest niezwykle popularny, ale kuracjusze chętniej do nas przyjadą, jeśli będą wiedzieli, że jesteśmy uzdrowiskiem. Nowak dodaje - Lecznictwo uzdrowiskowe to pomysł na rozwój naszego miasteczka. Remontujemy budynki, brukujemy ulice. Chcemy być konkurencyjni dla miast po drugiej stronie granicy w Niemczech.
Dodatkowo Narodowy Fundusz Zdrowia może zawierać umowy na lecznictwo uzdrowiskowe wyłącznie z sanatoriami, które znajdują się w miejscowościach o odpowiednim statusie.
Uzdrowiska mogą również pobierać wyższą opłatę klimatyczną od przyjeżdżających osób niż inne miasta turystyczne: około trzech złotych za dzień. Drugie tyle dopłaca jeszcze budżet państwa. Golba przyznaje - To niebagatelne kwoty. W niektórych miastach sięgają nawet kilku milionów złotych rocznie. Można za nie wyremontować chodniki czy ścieżki spacerowe. Miasta pięknieją i kuracjusze chętniej przyjeżdżają.
Nadgodziny w zastępstwie innego pracownika łamią kodeks pracy
Zobacz całość »Praktyką często stosowaną przez pracodawców w systemie zmianowym jest zastępowanie nieobecnego pracownika osobą z ostatniej zmiany.
Takie praktyki mają miejsce między innymi w recepcjach hotelowych.
Tymczasem, zdaniem Piotra Wojciechowskiego, wicedyrektora Departamentu Prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy zmiana rozkładu czasu pracy jest dopuszczalna tylko na mocy porozumienia pracownika z pracodawcą i nie może naruszać żadnego z obowiązujących przepisów o czasie pracy. Modyfikacje grafiku w trakcie lub po zakończeniu zmiany są więc poświadczeniem nieprawdy.
Pracodawca, zastępując nieobecnego pracownika osobą z ostatniej zmiany, popełnia wiele wykroczeń przeciwko prawom pracownika: łamie zasadę przeciętnie 5-dniowego tygodnia pracy i najprawdopodobniej odbiera zatrudnionym prawo do tygodniowych i dobowych odpoczynków. Zlecając nadgodziny, narusza również inne przepisy Kodeksu Pracy, ponieważ mogą być one zlecone tylko w przypadku szczególnych, uzasadnionych potrzeb. Zbyt mała liczba pracowników nie jest uzasadnieniem dla nadgodzin.
::: 2007-04-28 :::
Wenecja na weekend
Zobacz całość »Przewodniki Michelina cieszą się dobrą opinią wśród turystów. Wygląda na to że nie bez powodu. "Wenecja. Udany weekend", przewodnik wydany przez Bezdroża, zawiera dużą dawkę przydatnej wiedzy, mnóstwo - stale aktualizowanych - informacji praktycznych, starannie opracowane plany, szczegółowe mapki i kolorowe fotografie. Niewielki przewodnik bez trudu mieści się w kieszeni.
Zaletą przewodnika "Wenecja. Udany weekend" jest lojalność wobec odwiedzających Serenissimę. Zostają oni na wstępie uprzedzeni, że tanio nie jest, oraz otwarcie ostrzeżeni przed miejscami, w których ceny są szczególnie wysokie. Służy temu specjalny rozdział w przewodniku oraz informacje dotyczące noclegów, transportu, restauracji, zwiedzania i zakupów.
W przewodniku można znaleźć wiele informacji o cenach. Na przykład przejażdżka gondolą nocą kosztuje 91 euro za pierwsze 50 minut, każde następne 25 minut - 47 euro. W dzień odpowiednio ceny wynoszą 73 i 37 euro. Z akompaniamentem muzycznym znacznie drożej. Oszczędniej będzie skorzystać z dovaporetto. Pojedynczy przejazd kosztuje aż 5 euro, warto więc zaopatrzyć się w bilety ważne przez 24 godziny, które kosztują 12 euro, lub 72 godziny w cenie 25 euro.
Sporo kosztuje też zwiedzanie weneckich zabytków. Płaci się za nie w muzeach i w niektórych kościołach (około 2,50 euro). Do bazyliki św. Marka wstęp jest wolny, ale już bilet do Pałacu Dożów kosztuje 11 euro.
Autorzy przewodnika zachęcają do wykupienia Venice-card, dzięki której mozna skorzystać z wielu udogodnień i zniżek. Venice-card Junior przeznaczona jest dla osób poniżej 30 roku życia, Venice-card Senior powyżej 30 roku życia.
Brytyjska kolej oferuje liczne zniżki na bilety!
Zobacz całość »Sieć kolejowa w Wielkiej Brytanii jest podzielona pomiędzy 24 prywatnych przewoźników. Jednak, pomimo takiej różnorodności funkcjonują tam wspólne bilety oraz wspólny system informacyjny.
Pasażerowie mogą wybierać wśród dużej liczby różnych rodzajów biletów. Ich ceny związane są z przywilejami pasażerów. Droższy bilet daje więcej możliwości. Najdroższe są bilety Open i Day (buy anytime, travel anytime). Można je kupić nawet dwie minuty przed odjazdem. Pozwalają pojechać i wrócić o każdej porze dnia, dowolnym pociągiem dowolnego przewoźnika w dniu, który został wpisany na bilecie, a czasami nawet w ciągu 30 następnych dni.
Tańsze bilety łączą się z pewnymi ograniczeniami. Przede wszystkim są to: pora wyjazdu oraz zakup z wyprzedzeniem. Cheap Day i Saver (buy anytime, travel restricted) są biletami, które ściśle określają porę wyjazdu. Można je kupić nawet w dniu wyjazdu, lecz podróż musi odbyć się poza godzinami szczytu, zazwyczaj po godzinie 09.30 w dni robocze. Bilety można nabyć na podróż w jedną stronę (Single) lub też na powrót (Return). Bilety powrotne typu Saver ważne są na wyjazd w dniu podanym na bilecie, a powrót musi nastąpić w ciągu 30 dni. Przeważnie obowiązują one na trasach powyżej 50 mil. Bilety powrotne typu Cheap Day nakazują wyjazd i powrót tego samego dnia. Bilety tego typu dostępne są głównie na liniach lokalnych.
Bilety powrotne Saver Return są droższe od biletów w jedną stronę, Saver Single tylko o jednego funta. Natomiast w przypadku biletów Cheap Day różnica ta wynosi tylko 0,1 funta. SuperSaver jest biletem, który obowiązuje tylko w dni pozaszczytowe, czyli od niedzieli do czwartku oraz w soboty poza wakacjami.
Podróże w małej grupie są tańsze, czasami nawet o połowę. Wielu przewoźników kolejowych oferuje zniżkę GroupSave, która pozwala na podróż trzech lub czterech dorosłych osób za cenę dwóch biletów. Dodatkowo cena biletu dziecka wynosi tylko jeden funt. Zniżki oferowane są zazwyczaj wraz z biletami Saver lub Cheap Day, czyli poza godzinami szczytu.
Jeszcze tańsze są bilety, które nabywane są z wyprzedzeniem (buy in advance, specified trains). Są one tańsze, ale zawierają jeszcze więcej ograniczeń. Z biletami Advance, Super Advance, Value Advance, APEX można pojechać wyłącznie jednym określonym pociągiem. Trzeba je kupić najpóźniej do godziny 18.00 dnia poprzedzającego wyjazd. Dodatkowo liczba tych biletów jest ograniczona. Bilety te raczej nie podlegają zwrotowi, ani wymianie. Bilety typu Advance sprzedawane są przeważnie na przejazdy w jedną stronę.
Za 20 funtów można kupić roczne karty Railcards, zapewniające podróżowanie z 33% zniżką. Jednak ulga może nie dotyczyć wszystkich typów biletów. Kartę kupią przede wszystkim uczniowie i studenci w wieku od 16 do 25 lat, a także starsi, studiujący w trybie dziennym (YoungPersonsRailcard), seniorzy, a także osoby powyżej 60 lat (Senior Railcard), rodziny i grupy niespokrewnionych osób (do czterech dorosłych i czworga dzieci w wieku od 5 do 15 lat), dzieci jeżdżą 60% taniej (FamilyRailcard).
Dzięki pociągom Megatrain można tanio dojechać z Londynu do miast, które leżą na zachód od niego np. Bristol, Bath, Exeter, Salisbury, Southampton, a także z Birgmingham do miast w północnej Anglii i południowej Szkocji.
Megatrain oferuje bardzo tanie połączenia. Ceny za przejazd zaczynają się od funta w pociągach o mniejszym obłożeniu, czyli poza godzinami szczytu. Podróż ma miejsce w wyróżnionych wagonach dwóch brytyjskich przewoźników: South West Train i Virgin Trains. Bilety można nabyć tylko przez internet i telefon.
Osoby, które marzą o nocnej podróży z Londynu do Szkocji w dwuosobowej kuszetce z umywalką powinny zamówić bilet na pociąg CaledonianSleeper. Normalnie bilet z Londynu do Glasgow kosztuje 155 funtów, a z Londynu do Inverness 180 funtów, jednak dzięki zniżce Bargain Berths można pojechać z Londynu do Inverness lub Aberdeen już za 19 funtów. Liczba tanich biletów jest ograniczona.
Dodatkowo przewoźnicy oferują różnego typu promocje. Oferty zniżkowe ograniczone są do tras jednego lub kilku operatorów. Warte zakupu są także regionalne bilety jedno i wielodniowe, zwane Ranger lub Rover Tickets. Zapewniają one podróżowanie w ciągu pewnego okresu wszystkimi pociągami danego przewoźnika lub kilku przewoźników kolejowych w danym regionie, a czasami także autobusami.
Karnet BritRailConsecutive Pass umożliwia nieograniczoną ilość podróży przez kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt (do 30) kolejnych dni po całej Wielkiej Brytanii. Najkrótszy karnet dwudniowy w 2 klasie kosztuje 97 euro, natomiast karnet 30-dniowy 514 euro. Kolej oferuje także nieco droższe karnety BritRailFlexi Pass dla osób, które nie chcą podróżować codziennie. Dostępne są także karnety, które obejmują tylko obszar Anglii, Szkocji lub okolice Londynu.
Dodatkowo młodzież w wieku od 16 do 25 lat, a także osoby podróżujące w styczniu, lutym, listopadzie i grudniu (tzw. Low Season) otrzymają 20% zniżkę na karnety. Natomiast małym grupom przysługuje tzw. Party Discount, czyli zniżka 50% dla trzeciej i każdej kolejnej osoby, jeżeli kupią ten sam rodzaj karnetu. Rodzice jadące z dziećmi od 5 do 15 lat nie zapłacą za jedno z nich, a na drugie otrzymają 50% zniżkę. Karnetów BritRail Pass nie można kupić w Wielkiej Brytanii. Są przeznaczone dla przyjezdnych, a ich zakupu trzeba dokonać przez internet.
::: 2007-04-29 :::
Na Okęciu odbyły się ćwiczenia strażaków Rubin 2007
Zobacz całość »Wczoraj o godzinie 23.20 na lotnisku Okęcie rozbił się Boeing 737 LOT z 60 pasażerami na pokładzie. Z uszkodzonych zbiorników wyciekło paliwo, które następnie stanęło w płomieniach. W gaszeniu pożaru wzięło udział ponad 120 strażaków z portu lotniczego i ponad 20 samochodów gaśniczych jednostek miejskich. Te wydarzenia to na szczęście to tylko scenariusz wczorajszych ćwiczeń Rubin 2007.
"Pasażerowie" pechowego lotu wydostali się z samolotu za pomocą trapów ewakuacyjnych. Ratownicy postawili na płycie lotniska pneumatyczne namioty, w których udzielano pomocy ewakuowanym. Zdaniem Jana Jagnyziaka, komendanta lotniskowych strażaków, takie ćwiczenia muszą odbywać się co dwa lata na każdym międzynarodowym lotnisku.
Ostatnim razem strażacy z Okęcia wykorzystywali nabyte w taki sposób umiejętności w 1993 roku, kiedy rozbił się tam Airbus A320 Lufthansy (dwie osoby zginęły, a 51 zostało ciężko rannych). Dwa dni temu postawiono ich w stan najwyższej gotowości, kiedy pilot ATR 42 miał kłopoty z wysunięciem podwozia. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.
Strażacy odwołali zaplanowane na wczoraj próby związane z otwarciem nowej hali odlotów. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" minister transportu Jerzy Polaczek przyznał, że może się ono opóźnić.
Majowy, długi weekend warto spędzić w Krakowie
Zobacz całość »Na długi majowy weekend Kraków przygotował wiele atrakcji dla turystów. Na gości, którzy odwiedzą miasto między 1, a 3 maja czekają atrakcje takie jak: tanie seanse kinowe, majówka z kawalerią, gra miejska "W pogoni za aktem" i wspólne śpiewanie piosenek patriotycznych.
Wielka Majówka odbędzie się pod hasłem "Kraków w roli głównej". Wieczorami 1 i 2 maja na Rynku Głównym wyświetlane będą filmy, których akcja dzieje się właśnie w Krakowie: "Vinci", "Anioł w Krakowie" i "Zakochany anioł". Dyrektor Biura Promocji i Marketingu Miasta, Izabela Helbin zapowiedziała, że dla widzów specjalną ofertę przygotowały kina - będą to seanse za pięć złotych, poranki dla dzieci i nocne maratony filmowe.
Od 1 do 3 maja będzie można również za darmo odwiedzić hejnalistę na Wieży Mariackiej.
Z kolei 2 maja w centrum miasta zostanie rozegrana gra "W pogoni za aktem", którą przygotowała "Gazeta Wyborcza" we współpracy z Urzędem Miasta. Zadaniem jej uczestników, drużyn najwyżej trzyosobowych, będzie odnalezienie trzech z pięciu pieczęci, jakimi był opatrzony akt lokacyjny Krakowa. W obecnym roku przypada 750-lecie lokacji miasta na prawie magdeburskim. Obchody jubileuszu zaplanowane są na czerwiec. Uczestnicy gry podczas poszukiwań będą mogli spotkać m.in. oficera śledczego Dratewkę, przejść egzamin ze znajomości płazów i gadów oraz rozwiązać tajemnicze szyfrogramy. O wygranej zdecyduje ilość punktów zdobytych za wykonanie zadań, a zwycięzca otrzyma laptopa.
3 maja odbędą się uroczystości patriotyczne, natomiast po południu na Błoniach - "Majówka z kawalerią", w czasie której odbędą się pokazy: musztry paradnej, ujeżdżania, władania białą bronią i inscenizacja potyczki kawaleryjskiej. Wieczorem na Rynku Głównym, wspólnie z artystami Lochu Camelot, będzie można pośpiewać piosenki patriotyczne.
Kraków - hotelarze cieszą się z Euro 2012 w Polsce!
Zobacz całość »Specjaliści branży turystycznej z Krakowa zaznaczają, że jeżeli Euro 2012 ominie Kraków to i tak branża na tym skorzysta. Natomiast jeżeli trafi do Krakowa, zyski będą olbrzymie. Specjaliści wzywają władze Krakowa, żeby starali się ze wszystkich sił, aby właśnie w Krakowie odbywały się główne imprezy mistrzostw.
Krakowscy urzędnicy, odpowiedzialni za turystykę zaznaczają - Nie ma takiej możliwości, by Euro 2012 ominęło Kraków. Po prostu nie dopuszczamy takiej możliwości. Całą siłę kierujemy teraz w lobbing za kandydaturą naszego miasta.
Urzędnicy są pewni, że przez najbliższe pięć lat krakowska turystyka może się bardzo mocno rozwinąć. Obecnie miasto przeżywa wielki boom turystyki przyjazdowej. W minionym roku Kraków odwiedziło około 10 mln turystów. Organizacja Euro może te liczby jeszcze powiększyć.
Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta ds. turystyki uważa - Na mistrzostwach Europy w piłce nożnej bez wątpienia skorzysta cała Polska. Ale turystyczne wizytówki kraju, a taką z numerem jeden jest bez wątpienia Kraków, wkroczą w okres długotrwałej prosperity.
Barcelona jeszcze w latach 80-tych była bardzo zaniedbana. Inwestycje warte miliardy dolarów wyniosły ją do poziomu jednego z najbardziej atrakcyjnych turystycznie oraz biznesowo miast Europy. Szacuje się, że w latach 1987-1992 na organizację barcelońskich igrzysk wydano 26 mld USD. Jednak zysk, jaki Barcelona osiągnęła od tamtego czasu dzięki rosnącemu cały czas ruchu turystycznemu, przekroczył nakłady już dwukrotnie.
Leja zaznacza - Katalończycy wykorzystali swoją szansę. Po igrzyskach pozostała im nowoczesna infrastruktura, którą mogą dowolnie modyfikować, wykorzystywać, przebudowywać. Ich obecna baza hotelowa jest obecnie godna pozazdroszczenia, a przecież sama pamiętam, jak wielkie problemy z nieprofesjonalną ofertą dla turystów mieli przed olimpiadą. Dodaje, że już teraz problemem Krakowa są przepełnione w sezonie hotele oraz pensjonaty, a także brak oferty dla gości ze średniozamożnych. Marta Firlet-Bradshaw, której portale Cracow-life.com i e-cracow.com rezerwują co roku noclegi dla dziesiątek tysięcy turystów z zagranicy podkreśla - Kraków to obecnie tanie hosteliki albo superdrogie hotele. Niewiele jest tu do wyboru, jeśli chodzi o hotele np. trzygwiazdkowe. Na tak gigantyczną imprezę jak Euro to nie wystarczy.
Krakowscy hotelarze uważają, że czy Euro 2012 będzie w Krakowie, czy też nie to i tak branża hotelarska zyska na mistrzostwach. Piotr Działowy, właściciel pokoi gościnnych Tournet przy ulicy Miodowej zaznacza - Kraków jest tak atrakcyjny, że Euro pomoże mu nawet na odległość. Przecież mecze rozgrywane będą w polskich miastach, których kojarzenie w świecie jest słabe. Poznań, Wrocław czy Gdańsk nigdy nie osiągną takiego poziomu rozpoznawalności marki jak Kraków. Myślę, że większość gości, która przed Euro albo w jego trakcie odwiedzi Polskę, z pewnością trafi do Krakowa, choćby na wycieczkę.
Inny hotelarz przyznał, że już godzinę po decyzji komitetu UEFA o przyznaniu Polsce mistrzostw, negocjował w banku nowy kredyt pod rozbudowę swojego hostelu. Zapewnia - Teraz wszystko ruszy z kopyta. Mam teraz 55 miejsc noclegowych, a w ciągu roku chcę dobić do setki. To inwestycja na lata, a nie strzały na wiwat.
Jednak Krzysztof Jędrocha, dyrektor handlowy hoteli Amadeus i Wyspiański przestrzega przed nadmiernym optymizmem. Tłumaczy - Nie jest tak, że już teraz liczy się krociowe zyski. Wiadomo, że w 2012 roku wszystkie ceny, również noclegów, pójdą w górę, mam jednak nadzieję, że nie będzie to pęd szalony. Zysk jest wtedy, gdy płynie stale, a nie jednorazowo.
Wojciech Kodłubański, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej wyznał - Życzę Krakowowi organizacji Euro, ale jeśli w obecnym stanie przyjechałoby tu nawet pół miliona gości więcej, zostałby sparaliżowany. Aby udźwignąć taką imprezę, każde z polskich miast musi wykonać olbrzymi krok cywilizacyjny, a nie tylko poprawić kilka szwankujących elementów. Gdyby jednak postawiono na Kraków, miałby on na kilka lat zapewniony rozgłos w całym świecie. Korzyści byłyby bardzo duże.
DirectFly zawiesza loty
Zobacz całość »Od 7 maja przewoźnik DirectFly zawiesi wszystkie swoje loty. Loty są wstrzymane do odwołania, a decyzja decyzja o ich kontynuacji bądź definitywnym zakończeniu działalności linii będzie podjęta i ogłoszona po 7 maja. Jest szansa, że loty zostaną wznowione.
W chwili obecnej przewoźnik szuka nowego inwestora, który byłby zainteresowany jego przejęciem. Nieoficjalnie mówi się, że jest kilka zainteresowanych firm.
Powodem problemów przewoźnika jest rezygnacja firmy SkyExpress z obsługi lotów pasażerskich wykonywanych przez DirectFly i wstrzymanie ich finansowania. Fizycznie linia nie ma swojej floty, którą mogłaby wykonywać planowane loty. Nie ma również pieniędzy na bieżącą działalność.
DirectFly oferował pasażerom połączenia pomiędzy największymi miastami w Polsce. Jako jedyny tani przewoźnik miał w swojej ofercie bilety na przeloty krajowe bez konieczności przesiadek w Warszawie. Trasy obsługiwały 33-miejscowe samoloty turbośmigłowe Saab 340A. W planach było uruchomienie od 4 czerwca trasy Kraków - Berlin, zastanawiano się również nad możliwością otwarcia połączeń z Katowic i Poznania.
Linie rozpoczęły działalność operacyjną 12 kwietnia ubiegłego roku, a 4 kwietnia bieżącego roku przewiozły swojego 25-tysięcznego pasażera.
Pod koniec zeszłego miesiąca odwołano dotychczasowego prezesa spółki Pawła Dąbkowskiego a na jego miejsce powołano Sławomira Horbaczewskiego, który wcześniej pełnił funkcję prezesa Dr Witt SA i wiceprezesa Invest Banku.
Strajki na lotnisku Gatwick zepsują turystom długi weekend?
Zobacz całość »Serwis metro.co.uk informuje, że turyści, którzy planowali rozpoczęcie podróży z lotniska Gatwick, mogą mieć problemy z powodu planowanego strajku pracowników tankujących samoloty.
Angielski majowy bank holiday pokrywa się czasowo z polskim długim weekendem. Problemy w podróży mogą więc dotknąć wiele osób planujących majowe dni wolne spędzić w Polsce.
Związek zawodowy Transport & General Workers Union zapowiedział, ż pracownicy będą strajkować 2 razy: przez 24 godziny od piątej rano 2 maja oraz przez 48 godzin od piątej 4 maja. Strajki spowodują liczne opóźnienia i odwołania lotów i dotkną prawie trzydziestu przewoźników i tysiące pasażerów.
Plany Polaków na długi weekend
Zobacz całość »Z sondażu Gfk Polonia przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej" wynika, że prawie 25% Polaków wyjedzie na długi weekend i wyda w tym czasie nawet 4 miliardy złotych.
Na wypoczynek w kraju zdecydowało się ponad 6 milionów naszych rodaków, a ponad 800 tysięcy wyjedzie za granicę. Według "Rzeczpospolitej" swoje miejsce zamieszkania najczęściej opuszczają ludzie młodzi - w wieku od 18 do 29 lat.
Według Krzysztofa Łopacińskiego, dyrektora Instytutu Turystyki - od kilku lat rośnie liczba wyjazdów na tak zwane długie weekendy, a w tym roku tych wyjazdów będzie wyjątkowo dużo.
Gazeta zauważa, że najbliższe dni będą wspaniałym okresem dla branży turystycznej, restauracji, czy stacji benzynowych. 67% Polaków powiedziało w sondażu, że podczas tego weekendu wyda mniej niż 500 zł, 22% z nich planuje zmieścić się w granicach od 500 do 1000 złotych, a powyżej 1000 złotych wyda 7% naszych rodaków.
Białoruś: Hotel w katolickiej świątyni!
Zobacz całość »Budynek klasztoru Bernardynów w Mińsku ma zostać zrekonstruowany - zdecydowało tamtejsze Ministerstwo Kultury. Nie będzie on jednak ani zabytkiem ani miejscem kultu, a hotelem!
W podziemiach zabytkowego kompleksu ma się znajdować parking, a wyżej centrum sportowe i biznesowe. Tak wygląda wstępny niedopracowany jeszcze projekt. Nie uwzględnia on dalszego losu znajdującego się w kompleksie klasztornym kościoła św. Józefa. Jest to plan mocno kontrowersyjny ponieważ obiekty te to XVII wieczne zabytki, o które od lat starają się bezskutecznie białoruscy katolicy.
Giżycko zaprasza na Majówkę i otwarcie sezonu żeglarskiego
Zobacz całość »Już w najbliższy weekend, 28 kwietnia rozpoczyna się Majówka na Mazurach, podczas której nastąpi również rozpoczęcie sezonu żeglarskiego. Poniżej przedstawiamy program Majówki w dniach 28.04.2007 - 06.05.2007.
28 kwietnia - 02 maja
09.00 - 18.00 - hala MOSiR przy ul. 3 Maja 21 w Giżycku
Zajęcia sportowe w piłce ręcznej młodzieży giżyckich szkół
Organizatorem jest MOSiR
29 kwietnia
09.00 - 18.00 - stadion miejski
Mecze Piłki Nożnej (młodzik, junior młodszy i junior starszy)
09.00 - Turniej mistrzowski w piłce nożnej "ŻAKÓW"
11.30 - Liga okręgowa młodzików MOSiR - ŚNIARDWY
14.00 - Liga okręgowa juniorów młodszych MOSiR - ROMINTA
16.00 - Liga okręgowa juniorów starszych MOSiR - ROMINTA
Organizatorem jest MOSiR
29 kwietnia
miejsce: kanał Łuczański
Otwarcie sezonu wędkarskiego - Zawody spławikowe w ramach I Międzynarodowego Wędkarskiego GRAND PRIX GIŻYCKA 2007
Organizatorem jest "Foto-Kaśka Giżycko" (Andrzej Wojciechowski)
30 kwietnia
18.00 - Kino "Fala" w Giżycku
"W Krainie Uśmiechu", czyli wieczór z najpiękniejszymi ariami operowymi, operetkowymi i przebojami musicalowymi w wykonaniu Kazimierza Kowalskiego oraz solistów Polskiej Opery Kameralnej
W repertuarze Galowego Koncertu między innymi: "Straszny Dwór" "Halka" "Carmen",
"Księżniczka Czardasza", "Wesoła wdówka", "Baron Cygański", "Skrzypek na Dachu"
Organizatorem jest Wydział Promocji i Integracji Europejskiej Urzędu Miejskiego w Giżycku oraz kino "Fala"
01 maja
09.00 - 15.00 - plaża miejska
Turniej Piłki Nożnej "Dzikich Drużyn" (szkoły podstawowe)
Organizatorem jest MOSiR
01-03 maja
09.00 - Korty MOSiR
Turnieje o Puchar Burmistrza Miasta Giżycka
01 maja - Turniej tenisa ziemnego kat. OPEN mężczyzn
02 maja - Turniej tenisa ziemnego kat. DZIECI do lat 15
03 maja - Turniej tenisa ziemnego kat. OPEN kobiet
Zapisy o godzinie 08.30
Organizatorem jest MOSiR
01 maja
Majówka w Lesie Miejskim
13.00 - las miejski
- Występy zespołów emeryckich
- Piosenka biesiadna i wspólne śpiewanie
- Tańce przy ognisku
- Pokazy makijażu i wizażu
- Konkursy
Organizatorem jest Związek Emerytów Rencistów i Inwalidów
02 maja
"WIELKIE OTWARCIE SEZONU"
09.00 - Kanał Łuczański
Sprzątanie kanału przez płetwonurków z Giżyckiego Klubu Płetwal
10.00 - Wieża Ciśnień przy ul. Warszawskiej (róg Wodociągowej)
Uroczyste otwarcie dla zwiedzających zabytkowej Wieży Ciśnień oraz zwiedzanie odrestaurowanej wieży.
11.00 - Międzyszkolna Baza Sportów wodnych przy ul. Nadbrzeżnej
Uroczyste Rozpoczęcie Sezonu Żeglarskiego Warmińsko - Mazurskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego
11.30 - Międzyszkolna Baza Sportów wodnych przy ul. Nadbrzeżnej
Rozpoczęcie regat klasy OPTYMIST o Puchar Prezesa WMOZŻ
12.10 - Most Obrotowy na Kanale Łuczańskim
Rozpoczęcie Wielkiego Otwarcia, w tym uroczyste uruchomienie Mostu Obrotowego dla ruchu żeglownego. Uruchomienia dokonają gospodarze uroczystości razem z zaproszonymi gośćmi honorowymi.
12.30 - Most Obrotowy na Kanale Łuczańskim
Zielone Światło dla wodniaków, czyli symboliczne uruchomienie sygnalizacji świetlnej Mostu Obrotowego. Zielone Światło ma włączyć Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Giżycku
12.35 - Kanał Łuczański
Uroczysta Parada Jednostek Pływających.
13.00 - Plaża Miejska
Akcja edukacyjna "Bezpieczne Lato nad Wodą" oraz pokazy akcji ratowniczych
z udziałem: Straży Pożarnej, Policji, Mazurskiego WOPR, Patrolu Saperskiego WP
14.50 - Kanał Łuczański
Wioślarski (kajakowy) Samorządowy Puchar Mazur
15.50 - 17.30 - Kanał Łuczański
"Vistula River Brass Band Traditional Jazz" - koncert Jazzowy na wodzie
19.00 - 20.30 - Kanał Łuczański
koncert na wodzie - Stanisław Sojka
W razie brzydkiej pogody koncerty odbędą się w GCK
Organizatorem jest firma GAVRA (Tomasz Niedźwiecki)
Podczas imprezy 2 maja w godzinach od 12.00 do 21.00 dla ruchu kołowego zostanie zamknięta ul. Nadbrzeżna na odcinku: od skrzyżowania z ul. Olsztyńską do skrzyżowania z ul. Kolejową
02 maja
10.00 - 14.00 - Twierdza Boyen
X Ogólnopolskie Biegi Rodzinne
- Impreza sportowo-rekreacyjna polegająca na biegu rodzin wokół Twierdzy Boyen
- "Bieg Chartów"
- Występ zespołu
- Pokaz sprzętu wojskowego
- Grochówka
- Nagrody
Zapisy od godziny 08.00
Organizatorem jest Towarzystwo Miłośników Twierdzy Boyen oraz MOSiR Centrum Profilaktyki Uzależnień i Integracji Społecznej
02 maja
10.00 - 14.00 - Twierdza Boyen
Drzwi Otwarte Radia Giżycko
Każdy odwiedzający w tym dniu Radio Giżycko będzie mógł zobaczyć jak wygląda praca w redakcji oraz studiach, a także spróbować swoich sił na antenie. W tym dniu realizowany będzie program na żywo - Otwarta Antena Radia Giżycko.
Organizatorem jest Radio Giżycko
02 maja
11.30 - plac Piłsudskiego
Święto Flagi Rzeczypospolitej Polskiej
Nastąpi uroczyste wciągnięcie flagi na maszt z udziałem wojska i władz samorządowych.
Organizatorem jest 15-ta Brygada Zmechanizowana im. Zawiszy Czarnego
03 maja
10.00 - Sanktuarium Św. Brunona i pomniki
- Obchody Rocznicy Uchwalenia Konstytucji 3 Maja
10.00 - 11.00 - Msza św. w intencji Ojczyzny w Sanktuarium św. Brunona z udziałem kompanii honorowej, Pocztów Sztandarowych Jednostek Wojskowych, Szkół, ZHP oraz Chóru "Cecylia". Po nabożeństwie przemarsz oraz złożenie kwiatów pod pomnikami pamięci narodowej w Giżycku - około 11.30 - Pomnik Bojowników o Polskość Ziemi Mazurskiej - pl. Grunwaldzki, około 12.00 - Pomnik poświecony Żołnierzom Armii Krajowej i Sybirakom - park Rogera Goemaere’a
Podczas obchodów Święta Konstytucji 3 Maja w Giżycku w godzinach od 11.30 do 12.30 dla ruchu kołowego zostaną zamknięte ulice: I Dywizji im. Tadeusza Kościuszki, 1 Maja, Olsztyńska i Moniuszki.
Organizatorem jest Giżyckie Centrum Kultury oraz Sanktuarium Św. Brunona
03 maja
Giżycko oraz las miejski
- Majowy Rajd Rowerowy
rozpoczęcie - 11.00 - parking przed Barem "Hornet", a zakończenie podczas festynu w lesie miejskim przy ognisku
- Festyn w Lesie Miejskim
14.30 - 18.00 - Piosenka biesiadna oraz wspólne śpiewanie z Kapelą Jakubową z Olsztyna i giżyckim Small Bandem.
Organizatorem jest Giżyckie Centrum Kultury
04 - 06 maja
MCŻiTW Almatur, jez. Kisajno
IV Otwarte Regaty Żeglarzy Niepełnosprawnych o Puchar Dyrektora PCPR Giżycko
- Regaty żeglarskie
Organizatorem jest Polski Związek Żeglarzy Niepełnosprawnych
04 maja
10.00 - hala MOSIR przy ul. 3 maja
Turniej Koszykówki Męskiej
Organizatorem jest MOSIR
05 maja
16.00 - stadion miejski
Mecz Piłki Nożnej (IV liga seniorów GKS Mamry/Jeziorak Iława)
Organizatorem jest MOSIR
05 maja
09.30 - 14.00 - ul. Warmińska i okolice, dzielnica przemysłowo-składowa
I Masowe Mistrzostwa Giżycka we Wrotkarstwie Szybkim
- Start w różnych kategoriach wiekowych
- Puchary, dyplomy i medale
- Grochówka
Organizatorem jest Giżyckie Stowarzyszenie Łyżwiarskie
Dane adresowe organizatorów:
- MOSIR, tel. 087 429 27 53
- "Foto-Kaśka Giżycko" (Andrzej Wojciechowski), tel. 087 428 80 89, fotokaska@gizycko.info.pl , www.wedkarstwogizycko.mazury.info.pl
- GAVRA (Tomasz Niedźwiecki) 665 199 720, salon@gavra.pl
- Towarzystwo Miłośników Twierdzy Boyen, (Krzysztof Korecki) 087 428 29 59, 503 189 655, tmtb@poczta.onet.pl,, www.republika.pl/tmtb/
- Giżyckie Centrum Kultury, tel.087 428 43 26, 606 827 624,
tel.087 428 43 26, 606 827 624, gck@webmedia.pl, www.webmedia.pl/gck
- Sanktuarium Św. Brunona
087 428 35 57, swiety-brunon@poczta.onet.pl
- Polski Związek Żeglarzy Niepełnosprawnych, (Krzysztof Rosenbajger) 601 877 828, pzzn@op.pl, www.pzzn.of.pl
- Giżyckie Stowarzyszenie Łyżwiarskie, Jolanta Maksymiuk tel. 504 158 336
Archiwum 2009/30 Archiwum 2006/15 Archiwum 2008/38
Hotelarz odpowie na negatywną opinię gościa - rozwiązanie HRS
Kiepskie warunki atmosferyczne w Karkonoszach
Sylwester poza Polską? Prognozy i ceny
Przewozy Regionalne: możliwy strajk przed Świętami?
easyJet znalazł w Polsce sobowtóra Księcia Williama
airberlin i Amadeus odnawiają umowę dystrybucyjną full content
Tragiczny bilans na polskich drogach
Europejskie hotele w zasięgu polskiego portfela
Ruch pasażerski na lotnisku w Poznaniu
Atrakcje Targów Turystycznych Wrocław 2011





