Subskrypcja

Subskrypcja

Szukaj

Szukaj



Turyści idą na kompromisy?

Ostatni raport z systemu MerlinX - szesnasty z kolei dotyczący nowego roku turystycznego 2016/2017, czyli wycieczek realizowanych w miesiącach listopad 2016 - październik 2017 - przyniósł dość niejednoznaczne wyniki. Wprawdzie bieżąca dynamika sprzedaży wycieczek wobec okresu sprzed roku wykazała spadek o 11,7 procent, ale był on wynikiem bardzo wysokiej bazy odniesienia spowodowanej ówczesnym rekordowym poziomem liczby sprzedanych imprez.


Był on tak mocno "wyśrubowany", że udało się go przekroczyć dopiero w ostatnim tygodniu maja 2016 roku, a więc nieomalże na progu letnich wakacji.
W wartościach bezwzględnych sprzedaż uległa jednak kolejny raz poprawie i ustanowiła nowy rekordowy w tym sezonie poziom wyższy o około 10 procent od wyniku z poprzedniego tygodnia prawdopodobnie nieco przekraczając przy tym poziom 45 tysięcy imprez w branży jako całości. Był to poziom ponad dwukrotnie wyższy od przeciętnej tygodniowej odnotowywanej w grudniu.

Z powodu bardzo dobrych rezultatów sprzedaży w poprzedzających tygodniach jej dynamika skumulowana, czyli liczona od początku sezonu nadal jest dość wyraźnie, a mianowicie o 18,5 procent wyższa niż jej odpowiedni poziom ubiegłoroczny - wynika z danych Instytutu Traveldata. Wskaźnik ten wcześniej był wyraźnie lepszy (32-34 procent), ale w drugiej połowie grudnia i w styczniu wszedł on w wyraźny trend spadkowy, który zepchnął go już poniżej 20 procent. Tegoroczny poziom dynamiki skumulowanej sprzedaży po raz pierwszy od pięciu tygodni przewyższał jej poziom ubiegłoroczny już tylko o mniej niż 30 procent (plus 18,5 vs minus 8,1 procent).

Ujemna dynamika sprzedaży wycieczek w ostatnim tygodniu stycznia była wynikiem bardzo wysokiej bazy odniesienia, natomiast mało satysfakcjonująca dynamika w grudniu i pierwszych tygodniach styczniowych - szczególnie w porównaniu z bardzo dobrym październikiem i listopadem - była odreagowaniem przejściowego znacznego pogorszenia się istotnych dla turystyki subindeksów nastrojów konsumenckich wywołanych politycznym zamieszaniem wokół polskiego Sejmu. Obecnie jesteśmy już w fazie stopniowego łagodzenia emocji i w warunkach dalszego względnego spokoju w tej kwestii, zarówno w lutym jak i w marcu, powinniśmy obserwować powrót lepszego niż ubiegłoroczny przebiegu sprzedaży bieżącej.

Ostatnie kilka lat przyniosły dla koniunktury w turystyce wyjazdowej Polaków zarówno liczne wydarzenia z zakresu zmian poziomu bezpieczeństwa w popularnych rejonach wypoczynkowych odwiedzanych przez naszych rodaków, jak też istotne zmiany w czynnikach mających na nią wpływ od strony ekonomicznej. Według analityków Instytutu Traveldata, z tych pierwszych były to przede wszystkim zjawiska o charakterze niepokojów społeczno-politycznych (zwłaszcza w latach 2011-14) oraz liczne zdarzenia o charakterze terrorystycznym (zwłaszcza w latach 2015-16). Czas reakcji na czynniki tego rodzaju jest relatywnie krótki, a ich wpływ na popularność kierunków, których wydarzenia te dotyczą, zwykle bardzo istotny. Do drugiej wymienionej grupy zaliczyć należy wskaźniki wzrostu poziomu wynagrodzeń i zatrudnienia, stopę inflacji oraz programy socjalne, które działając wspólnie przekładają się na dynamikę realnych dochodów gospodarstw domowych i są czynnikiem fundamentalnie i długoterminowo decydującym o zmianach ogólnego popytu (czyli nie na poszczególnych kierunkach, a łącznego) w branży turystyki wyjazdowej.

Według analityków Traveldata, obecne proporcje wyjazdów polskich turystów są w dużym stopniu wymuszone przez niespotykany wcześniej poziom obaw przed terroryzmem. Raczej nie odpowiadają one przeciętnym i rzeczywistym preferencjom wielu wyjeżdżających lecz są jakby kompromisem pomiędzy ich obawami oraz finansowymi możliwościami. Rzecz jednak w tym, że obecny wzrost dochodów z pracy i z programów socjalnych w największym stopniu dotyczy osób z tzw. "Polski B", a to z powodu bardzo niskiej bazy wynagrodzeń, relatywnie częstszego korzystania z programu 500+ oraz z relatywnie największego spadku bezrobocia w obszarach średnich/małych miast i gmin wiejskich. Osoby te, które w najbliższych sezonach będą stanowić dużą część wzrostu sprzedaży wycieczek w biurach podróży - pomimo odczuwalnego wzrostu zamożności - raczej nie będzie jeszcze stać na wybór droższych kierunków i w konsekwencji może to hamować ich wchodzenie na rynek zagranicznej turystyki wyjazdowej lub w wypadku zdecydowania się na wyjazd, może zamiast zadowolenia spowodować frustrację.

Przygotowane przez Instytut Traveldata zestawienie po raz dziesiąty w tym roku obejmuje porównanie cen dla wylotów w wysokim sezonie letnim 2017 definiowanym jako pierwszy pełny tydzień tydzień sierpnia (07.08-13.08 2017), zebranych w dniu 03 lutego tego roku z cenami z dnia 27 stycznia, a w porównaniach rok do roku z cenami z dnia 04 lutego 2016 roku. W porównaniu bierze udział blisko 2965 hoteli (w poprzednim zestawieniu 2900 hoteli), a zatem jest to liczba już bardzo zbliżona do zestawień z ubiegłorocznych miesięcy wiosennych, w których nieznacznie przekraczała trzy tysiące.

W minionym tygodniu, dla wycieczek z wylotami pomiędzy 7 i 13 sierpnia, średnie ceny wzrosły o 33 złote (w ubiegłym tygodniu o 2 złote). W analogicznym okresie przed rokiem ceny zwyżkowały w większym stopniu - o 68 złotych. Ceny imprez zwykle zwyżkują na przełomie stycznia i lutego, ale mniejszy niż zwykle ich wzrost w tym sezonie miał związek z występującym w okresie styku obu miesięcy spadkowym trendem kursów walut, podczas gdy przed rokiem mieliśmy w tym czasie do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym. Tym razem największy wzrost cen wycieczek notowano na Tureckiej Riwierze - o 106 złotych oraz na Teneryfie i w Albanii - o 85 i 70 złotych, natomiast największe spadki wystąpiły na Majorce - o 49 złote oraz w Hurghadzie i Tunezji - o 39 i 18 złotych.





Badanie średniej ceny imprez wobec cen sprzed roku dla wylotów z okresu pierwszego pełnego tygodnia sierpnia 2017 wskazuje, że obecna średnia cena jest wyższa wobec średniej ceny dla poprzedniego sezonu o 134 złote (w poprzednim tygodniu było to 125 złotych). Jest to sytuacja istotnie różna od notowanej o tej porze w ubiegłym sezonie, gdyż wówczas średnia cena rok do roku wzrastała jedynie nieznacznie - o 12 złotych. Bardziej progresywny trend zmian cen wycieczek w obecnym i ubiegłym sezonach może być po części skutkiem generalnie silniejszego bieżącego popytu, jak również lepszych jego perspektyw niż w ubiegłym roku. Słabszy popyt kształtował się wówczas w dużej mierze pod wpływem eskalacji niebezpiecznych wydarzeń w Turcji, Egipcie i w Europie Zachodniej.

Spośród dużych kierunków najwyższy średni wzrost cen wobec zeszłego sezonu w dalszym ciągu występuje na Wyspach Kanaryjskich, gdzie kształtowały się one o 218 złotych powyżej poziomu zeszłorocznego (poprzednio o 244, 203, 288, 212, 224, 254, 213, 184 i 208 złotych). Największy dodatni wpływ na te zwyżkę wywierały znaczące wzrosty cen na Teneryfie i Gran Canarii - o 336 i 287 złotych, natomiast - jak to kilkakrotnie zaznaczaliśmy z wyprzedzeniem - definitywnie zmniejszyła się wielotygodniowa dodatnia różnica średnich cen na Lanzarote, która zmalała już do 105 złotych (poprzednio 199, 218, 304, 365 i 401, 403 i 454 złotych). Z Wysp Kanaryjskich nadal słabe tendencje do wzrostu cen wykazuje Fuerteventura, na której w tym roku wzrosły wyraźnie poniżej ogólnej średniej dla Wysp Kanaryjskich, a mianowicie o 145 złotych.

Pozycję wicelidera zwyżek cen wobec poprzedniego sezonu wśród ważnych dla polskich turystów kierunków nadal zajmuje Grecja, gdzie średnie ceny wzrosły o średnio 177 złotych (poprzednio było to 195, 184, 153, 170, 127, 85, 99 i 142 złote). Największe średnie zwyżki cen nadal wykazują Kreta i Zakintos - o 253 i 251 złotych, niewiele mniejsze występują na Kos i Rodos - o 232 i 221 złotych, istotnie mniejsze na Korfu - 127 złotych, natomiast nadal bardzo duży spadek notuje mocno drogie przed rokiem Chalkidiki - o 224 złote.

Trzecią pozycję na liście zwyżek zajmuje Bułgaria, której ceny kształtowały się na poziomie już tylko o 62 złotych wyższym niż w sezonie lato 2016 (poprzednio było to 91, a wcześniej 113, 104, 129, 84, 56, 100 i 93 złote). Zmniejszenie tej różnicy m związek z relatywnie dużą zwyżką średnich cen na przełomie miesięcy przed rokiem, a mianowicie o 117 złotych.

Kolejna na liście zwyżek jest Turcja, która jako ostatnia z dużych kierunków wyszła w tym sezonie ponad ubiegłoroczną cenową "kreskę", a średnie ceny były tam wyższe rok do roku o 67 złotych (poprzednio były wyższe o 39, 51, 25, 38, 33 złote, ale wcześniej niższe 9, 27, 50 i 56 złotych). Możliwości oferowania mniejszych wzrostów niż przeciętne powinny być dodatkowo wspierane przed generalnie słaby popyt na tym kierunku oraz przez osłabiającą się w ostatnich tygodniach turecką walutę. Proces ten mogły jeszcze pogłębić ostatnie decyzje dotyczące rewizji oceny wiarygodności kredytowej Turcji, jak obniżka poziomu ratingu z BBB- na BB+ dokonana przez agencję Fitch Ratings i zmiana perspektywy (przy ratingu BB) ze stabilnej na negatywną dokonana przez agencję S&P, ale jakby na przekór turecka waluta odnotowała w ostatnim tygodniu silny renesans swojej wartości (o 4 procent), co nie pozostało bez wpływu na wzrost cen tureckich wycieczek.

Najskromniejszy wzrost średnich cen wobec zeszłego sezonu nadal notuje Egipt - wzrosły one o 45 złotych (poprzednio były wyższe o 47, 37, 15, 77, 87, 19 i 1 złoty, a wcześniej nawet niższe o 3 i 87 złotych). Największa zwyżka cen miała miejsce w Marsa Alam - o 68 złote, a mniejsze na Synaju i w Hurghadzie - o 66 i 12 złotych. Utrzymującym się wyższym rok do roku cenom sprzyja coraz lepszy popyt i równolegle nieco zbyt skromna podaż wycieczek. W dłuższym terminie znaczący wpływ na korzystniejsze dla klientów ceny na kierunkach egipskich powinna jednak bardziej energicznie wywierać bardzo głęboka deprecjacja lokalnej egipskiej waluty.

Z mniejszych kierunków nadal największe wzrosty cen rok do roku notują Maroko i Majorka - średnio o 209 i 187 złotych, poniżej średniej wzrosły ceny w Portugalii, na Cyprze i na Malcie - o 134, 110 i 63 złotych, a obniżyły się ceny w Tunezji - o 42 złote.

Dość systematyczne wzrosty średnich cen wycieczek na okres lata 2017 (spadków w tym sezonie jeszcze nie odnotowano) wygenerowały w okresie ostatnich 18 tygodni sprzedaży first minute (czyli od początku października) istotne skumulowane zmiany. Najbardziej wzrosły ceny na kierunkach uważanych za relatywnie bezpieczne, a zatem w Portugalii, Grecji oraz na kierunkach hiszpańskich, zaś daleko mniejsze wzrosty (lub spadek) notują kraje nadal budzące pewne obawy turystów, a zwłaszcza Egipt, Turcja i Tunezja.





Ważne i mobilizujące klientów do rezerwacji wycieczek powinno być również to, że skala wzrostu średnich cen na wielu kierunkach znacznie przewyższa odsetki od lokat bankowych w tym samym czasie - około 1 procent - co oznacza, że rezerwacja jest wielokrotnie lepszym niż lokaty rodzajem inwestycji alternatywnej.

Porównania zmian cen u głównych organizatorów turystyki wskazują, że średni poziom cen wycieczek nadal pozostaje niższy niż przed rokiem w biurze Exim Tours - o średnio 30 złotych, wzrost niższy od średniej (średnia to 138 złotych) prezentują oferty biur Neckerman oraz Itaka - o 39 i 90 złotych, a wzrost w granicach średniej wykazuje oferta biura Coraltravel Wezyr. W pozostałych biurach tegoroczne zwyżki średnich cen były już większe od przeciętnej i mieściły się w granicach 200-290 złotych.

W tym, co dla turystów ma największe znaczenie, czyli w liczbie najatrakcyjniejszych poziomów bieżących cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu na 24 kierunkach (dołączyły Malta i Albania) oraz w trzech kategoriach hoteli, to pozycję lidera nadal zajmuje biuro Itaka, które ma obecnie rekordowa liczbę 32 takich ofert i wyprzedza biura Coraltravel Wezyr, Rainbow i Exim (20 i po 16 ofert).

W ubiegłym sezonie o tej porze liderem był Wezyr z liczbą 21 najlepszych ofert, przed Itaką i biurem Rainbow (20 i 15 ofert). Spośród mniejszych organizatorów stosunkowo duża liczba atrakcyjnych propozycji oferowana jest teraz przez biuro Net Holiday - 6 takich ofert.

W porównaniu z poprzednim zestawieniem zmiana średnich cen przelotów na kierunkach turystycznych w liniach Ryanair z wylotami w badanym okresie (7-13 sierpnia) była nieznaczna, gdyż średnio wzrosły one o 3 złote - z 828 do 832 złotych (poprzednio ceny spadły o 61 złotych, a wcześniej wzrastały o 43, 21 i 8 złotych). nieco większe były zwyżki cen na Kanarach, które wzrosły wprawdzie niewiele - o 17 złotych do 1198 złotych, ale i tak stanowiło to rekordowy w tym sezonie poziom, wyższy o złotówkę od poprzedniego szczytu sprzed dwóch tygodni. Znikome zmiany zanotowano na pozostałych kierunkach gdzie średnie ceny wzrosły o 2 złote z 757 do 759 złotych. Największe wzrosty cen odnotowano na rejsach z Katowic i Wrocławia do Chanii - o po 120 złotych (poprzednio te ceny mocno spadały), a spadek cen na trasie z Krakowa też do Chanii - o 200 złotych.

Średnie ceny w liniach Wizzair wobec poprzedniego zestawienia tym razem nieznacznie spadły, a mianowicie o 7 złotych, z 1162 do 1155 złotych (poprzednio rosły o 29 i 359 złotych, a wcześniej spadały o 109 i 48 złotych i rosły o 183 złote), przy czym najbardziej staniały rejsy z Katowic na Cypr - o 285 złotych (poprzednio najbardziej drożały), a największe wzrosty cen odnotowano na rejsach z Warszawy na Maltę - o 266 złotych.

W porównaniach rok do roku średnie ceny w liniach Ryanair na kierunkach turystycznych stały się ponownie wyższe od cen sprzed roku, a mianowicie o 38 złotych (poprzednio były niższe o 46, a wcześniej wyższe o 25, 39, 42, 74, 92, 86, 70 i 88 złotych). Średnie ceny przelotów na kierunkach kanaryjskich były wyższe niż przed rokiem w znacznie większej skali - o 163 złote (o 15,7 procent), a na pozostałych kierunkach wzrosły jedynie o 11 złotych, czyli o 1,5 procent. Największy wzrost cen rok do roku odnotowano na rejsie z Warszawy na Teneryfę - o 465 złotych, a spadek na połączeniu z Warszawy do Salonik - o 285 złotych.

W liniach Wizzair średnie ceny były kolejny raz niższe niż o tej porze w ubiegłym sezonie, ale tym razem jedynie o 44 złote (poprzednio było to 454, 449, 467, 375, 341, 73, 22, 5 i 6 złotych). Najbardziej rok do roku spadły ceny rejsów z Warszawy na Cypr - o 1040 złotych, a poszły w górę z Katowic na Sardynię - o 1080 złotych.


Możesz także pobrać plik: turinfo_20170206_wczasopediapartner20170206media.pdf




Komentarze


(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:


Komentarze:





Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij