TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter

Którym miastom uda się zarobić na organizacji Euro 2012?

UEFA jeszcze nie zdecydowała, które polskie i ukraińskie miasta będą gościły Euro. Walka pomiędzy kandydatami była zauważalna, gdyż wszystkie są przekonane, że organizacja mistrzostw jest prawdziwą żyłą złota. Jednak eksperci z państw, które wcześniej organizowały tego typu imprezę studzą nastroje.


Estadio da Luz, czyli słynny Stadion Światła w Lizbonie pozostał największą pamiątką po Euro 2004 w Portugalii. Przebudowanie jego, aby mógł pomieścić ponad 120 tys. widzów (gdyż taki był wymóg UEFA)kosztowało budżet państwa ponad 130 mln USD. Eksperci zaznaczają, że inwestycja nadal jeszcze się nie zwróciła.

Natomiast warszawski Stadion Narodowy według zaakceptowanego ostatnio przetargu ma kosztować około 300 mln USD. Dodatkowo jest to tylko część wydatków, które trzeba ponieść w związku z organizacją mistrzostw. Ministerstwo sportu szacuje, że mogą one sięgnąć nawet 95 mld zł.

Egbert Oldenboom, ekspert z holenderskiego instytutu badawczego Meerwaarde Sport en Economie, który po zakończeniu zorganizowanego przez Belgię i Holandię Euro 2000 podliczył zyski organizatorów podkreśla -Szansa na to, że zwrócą się dzięki organizacji turnieju jest nikła.

Holandia zarobiła tylko 12 mln euro, a Belgia 5,3 mln euro. Natomiast na poprzednich mistrzostwach organizowanych w 1996 roku w Anglii brytyjski rząd stracił 130 mln funtów. Nicolas Cornu z Królewskiej Federacji Piłki Nożnej w Belgii przyznaje - Do 2000 roku Euro przynosiło wyłącznie straty państwom organizującym tę imprezę. Udało nam się zarobić głównie dlatego, że mieliśmy naprawdę niezłą bazę sportową, w którą nie trzeba było zbyt dużo inwestować. Belgia i Holandia zawdzięczają swój sukces głównie tłumom kibiców, którzy wykupili 1,2 mln biletów.

Eksperci zgodnie twierdzą, że to właśnie kibice wywierają największy wpływ na ekonomiczny sukces lub niepowodzenie Euro. Marc Stickdorn, wykładowca Management Center of Innsbruck w Austrii, która była gospodarzem mistrzostw Europy w 2008 roku podkreśla - Kluczowe jest to, jak przyjmie ich wasz kraj. Musicie więc przygotować odpowiednią ilość miejsc w hotelach i motelach, a także pola namiotowe dla tych, którzy na bilet wstępu na stadion wydali ostatnie oszczędności. Z kolei ci, którzy nie zdobędą wejściówki muszą mieć możliwość obejrzenia rozgrywek na telebimach. Według eksperta dodatkową szansą zarobku jest przygotowanie dla kibiców innych rozrywek niż sportowe, aby jak najdłużej zostali w Polsce.

Portugalia zainwestowała w mistrzostwa 4 mld euro, ale to właśnie dzięki temu na imprezę przybyło znacznie więcej obcokrajowców. Tylko na mistrzostwa przyjechało prawie 500 tys. osób i każdy wydał średnio 1327 euro. W efekcie do 2004 roku Portugalia na turystyce zarabiała 180 mln euro rocznie, a po mistrzostwach jej zyski wzrosły dwukrotnie. Stickdorn radzi - Pokażcie co macie najlepszego w Polsce, a do was też potem wrócą już niekoniecznie jako kibice, a jako zwykli turyści.

Jak dotąd Ministerstwo Sportu, ani PZPN, ani też spółka PL.2012 nie dysponują szczegółowym raportem na temat zysków i strat jakie organizacja Euro przyniosła ich poprzednim organizatorom. Tego typu raport przygotował "Dziennik".

Warszawa na pewno będzie organizatorem mistrzostw. Dlatego też przygotowania do Euro 2012 powinny przebiegać planowo. Stadion Narodowy ma być gotowy w czerwcu 2011 roku. Jednak szansa, aby przy okazji mistrzostw poprawić infrastrukturę w Warszawie jest znikoma. Po przyznaniu Polsce Euro mówiono, że na nowy stadion kibice dojadą drugą linią metra. Tymczasem teraz wiadomo, że nic z tych planów nie wyjdzie. Władze miasta nie chcą budować metra z Dworca Centralnego na stadion jest tylko 2,5 km i kibice mogą pokonać tę odległość na piechotę. Centrum miasta będzie wyłączone z ruchu i na Stadion Narodowy będzie można spokojnie dojść. Będzie można też dojechać tam tramwajem lub pociągiem.
Z okazji mistrzostw świata w 2006 roku w Berlinie powstał najnowocześniejszy dworzec kolejowy w Europie. Jednak w Warszawie nie ma takich planów. Dworzec Centralny zostanie tylko wysprzątany i pozbawiony przykrych zapachów. Warszawskie Okęcie po otwarciu Terminalu II spełnia już wymogi UEFA. Stolica Polski dysponuje już też wymaganą liczbą miejsc hotelowych, dlatego też do roku 2012 nie musi powstać żaden nowy hotel. Na mistrzostwa gotowy ma być brakujący odcinek autostrady A2 od Strykowa. Jednak o obwodnicy Warszawy nie ma co marzyć w ciągu najbliższych lat. Ta bardzo potrzebna stolicy inwestycja na pewno nie pojawi się przed 2012 rokiem.

Poznań był liderem w przygotowaniach, ale tylko na samym początku - w połowie 2007 roku. Wówczas stadion był w trakcie rozbudowy, a przez miasto biegła autostrada. Po dwóch latach eksperci UEFA krytykowali Poznań i mieli sporo zastrzeżeń. Federacja skrytykowała miedzy innymi fatalny stan dróg dojazdowych wokół miasta, stadion z przeciekającym dachem oraz zbyt stromymi trybunami, których część trzeba też było wyburzyć, bo źle się na siebie nakładały. Dodatkowo baza hotelowa w mieście jest dużo gorsza niż w Warszawie, Krakowie i Trójmieście.

W Poznaniu przyznają, że przeciwko miastu toczy się gra polityczna. W kuluarach stadionu Lecha mówi się, że stadion budują nie na Euro, ale dla drużyny popularnego Kolejorza i jego kibiców. Padają też nazwiska osób, które kosztem Poznania mają popierać Gdańsk i Wrocław. Rząd oskarżany jest o wstrzymanie dotacji na budowę drogi krajowej numer 5, która biegnie z Poznania do Wrocławia. Właśnie zbyt wolny postęp prac przy "piątce" był jednym z głównych zarzutów europejskiej federacji piłkarskiej. Dodatkowo, sekretarza generalnego UEFA Davida Taylora podczas jego wizyty w Polsce na Dolny Śląsk postanowiono przewieźć z Wielkopolski samochodem. Niestety podczas podróży utknął w korku, co mu się nie spodobało. Mistrzostwa dla Poznania próbują ratować mieszkańcy. Dlatego też w ostatni weekend zbierali głosy poparcia, które zostaną przekazane ministrowi sportu Mirosławowi Drzewieckiemu. Miasto poprosiło również Zbigniewa Bońka, aby lobbował za Poznaniem w UEFA.

Kraków został zgłoszony do UEFA jako miasto rezerwowe. Jednak teraz jest pewny przyznania mu organizacji mistrzostw. Kraków jest dla UEFA pod każdym względem perfekcyjny. Lotnisko spełnia wszystkie wymagania, a miejsc noclegowych, restauracji i pubów jest nawet więcej niż będą potrzebują kibice. Dodatkowo stadion Wisły będzie gotowy już w 2010 roku i nikomu nie przeszkadza, że będzie mogło zasiąść na nim niewiele ponad 30 tys. widzów. Michał Listkiewicz, działacz UEFA i były prezes PZPN tłumaczy - Jednym z kryteriów UEFA jest atrakcyjność turystyczna. Jakość oferty dla VIP-ów jest naprawdę bardzo ważna.

Wrocław nie ma lepszej infrastruktury od Poznania, ale ma silniejsze zaplecze polityczne i lobbing. Nie tylko drogi i lotniska decydują o tym, gdzie będą mistrzostwa. UEFA utrzymuje się z pieniędzy swoich VIP-ów i właśnie dla nich potrzebuje atrakcyjnych miejsc noclegowych. Wrocław oferuje ich obecnie 1300, czyli o połowę za mało. Brakujące miejsca zorganizowano w zamkach i pałacach Dolnego Śląska. Pomysł na nocleg w "pięciogwiazdkowych" zabytkach bardzo spodobał się działaczom UEFA. Został też wykorzystany przez konkurencyjne miasto i Chorzów również uzupełnił swoją ofertę o górnośląskie zameczki i pałacyki. Prace przy budowie stadionu dopiero się rozpoczęły. Jednak mimo to Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia twierdzi, że mecze odbędą się w ich mieście.

Chorzów jako jedyne miasto postawiło na promocję sportową. Za Stadionem Śląskim lobbują osoby, które przeszły do historii polskiej piłki, między innymi Grzegorz Lato, Antoni Piechniczek, Henryk Kasperczak i Gerard Cieślik. Przekonują oni, że Stadion Śląski ze względu na swoją historię musi być organizatorem mistrzostw. Trudno przekonać UEFA, że Stadion Śląski jest nowoczesnym obiektem, a Chorzów miastem, które pozwoli kibicom się zrelaksować. Głównym zarzutem wobec stadionu są za daleko odsunięte od boiska trybuny, co utrudnia widoczność. Natomiast miasto uznano za mało atrakcyjne turystycznie. Antoni Piechniczek przyznał - Euro to gra polityczna, a my mamy najmniejsze poparcie. Trener i jednocześnie senator PO zaznacza, że powoli godzi się z myślą, że na Śląsku nie będzie mistrzostw.

W Gdańsku wylano już fundamenty pod budowę Baltic Areny. Obiekt ten prezentuje się najbardziej atrakcyjnie ze wszystkich polskich stadionów budowanych na mistrzostwa. UEFA zachwyca się też miastem. Miejsc noclegowych w Trójmieście jest więcej niż potrzeba. Hoteli cztero- oraz pięciogwiazdkowych dla VIP-ów również nie brakuje. Oprócz premiera za Gdańskiem lobbuje też Marcin Herra, szef spółki PL.2012, pochodzący z tego miasta. Z Gdańskiem kojarzony jest też Lech Wałęsa, którego władze europejskiej piłki wymarzyły sobie jako gościa honorowego losowania grup Euro 2012. Jednak problemem Trójmiasta jest droga. Autostrada A1, która ma łączyć Pomorze z południem kraju powstaje bardzo wolno. Rząd zapewnia, że do 2012 zostanie ona ukończona prawie w całości. Pomiędzy Warszawą, a Gdańskiem szybciej mają jeździć pociągi, które obecnie z powodu remontów pokonują trasę prawie pięć godzin.




Komentarze

(kiedy jest to możliwe, sugerujemy podpisanie się)

(akceptacja regulaminu)



Tagi:




Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję