Subskrypcja





Szukaj







Wyszukiwarka

Obecnie jest zindeksowane 33318 aktualności


Wskazówka: * zastępuje dowolny fragment tekstu!


Archwium aktualności
2008-03-10 do 2008-03-16
(rok 2008, tydzień 11)

Zmień tydzień   Zmień rok

Lista aktualności:

::: 2008-03-10 :::


Centralwings wycofał się z otwarcia bazy w Rębiechowie

Zobacz całość »
Po zapowiedzi wycofania się easyJet z Rębiechowa, polski przewoźnik Centralwings wycofał się z otwarcia bazy operacyjnej na gdańskim lotnisku. Zarząd spółki analizując wyniki finansowe za ubiegły rok oraz możliwości logistyczne podjął w czwartek decyzję o nie otwieraniu bazy w Gdańsku. W zeszłym roku tanie linie lotnicze Centralwings wykazały bowiem stratę w wysokości 73 milionów złotych.
11 października 2007 został podpisany list intencyjny pomiędzy przewoźnikiem, a lotniskiem w Gdańsku mówiący o powstaniu kolejnej - po warszawskim Okęciu i krakowskich Balicach - bazy operacyjnej Centralwings. Z kolei decyzja o rezygnacji z otwarcia bazy w Gdańsku wiąże się z minimalizowaniem ryzyka wystąpienia kolejnych strat, możliwym brakiem maszyn oraz planem naprawczym polskiej linii, która zwiększyła swoją stratę o 13 milionów w porównaniu do roku 2006.
Ponadto Centralwings ma problem z samolotami. Obecnie ma w swojej flocie 9 maszyn. Przedstawiciele linii zapewniali, że do kwietnia bieżącego roku flota powiększy się o 3 kolejne maszyny Boeing 737. Termin jednak został nieznacznie opóźniony - dwa pierwsze egzemplarze pojawią się w połowie kwietnia, trzeci egzemplarz na przełomie maja i czerwca.
W najbliższym czasie wygaśnie leasing dwóch samolotów z PLL LOT. Przedstawiciele przewoźnika zapewniają, że trwają rozmowy dotyczące planów i działań związanych z dalszą formułą wykorzystania tych samolotów. Nieoficjalnie mówi się, iż LOT przejmie dwa samoloty Centralwings, ponieważ sam potrzebuje ich do obsługi własnych połączeń. Najprawdopodobniej do wakacji Centralwings będzie miał więc w swojej flocie nie jak planowano 12, a tylko 10 samolotów.

Zobacz całość »



Anglicy poszukują w Polsce pracowników na brytyjskie lotniska?

Zobacz całość »
Olsztyńska firma, która działa na zlecenie Brytyjczyków poszukiwała chętnych Polaków do pracy na angielskich, irlandzkich oraz szkockich lotniskach. Na targi pracy zorganizowane w Hotelu Warmińskim w Olsztynie przyjechali kandydaci z Warmii i Mazur, ale też aż z Lublina. Nie zniechęciło ich nawet to, że wcześniej trzeba było zapłacić 500 zł.
Anglicy poszukują ludzi do pracy w lotniskowych punktach gastronomicznych, sklepach, restauracjach, a także przy rozpakowywaniu towarów w Londynie, Manchester, Glasgow, Newcastle i Birmingham. Ofert pracy jest dużo, ponieważ na największym angielskim lotnisku Heathrow w Londynie otwierany jest nowy terminal z olbrzymim centrum handlowym. Na lotniskach potrzebni są też kierowcy z prawem jazdy kategorii C. Robert Lipiński, prezes firmy pośredniczącej w poszukiwaniu pracowników poinformował - Stanowisko, na jakie zostanie przyjęty kandydat, zależy od stopnia znajomości języka. Osobom, które jeszcze nie mają doświadczenia zawodowego, proponujemy płatne praktyki, które trwają od czterech miesięcy do roku. Najczęściej jeżdżą na nie studenci. Kandydatom, którzy już pracowali w którymś z tych zawodów, od razu proponujemy etat.
Chętni do pracy musieli wypełnić ankietę. Formularz został przygotowany w języku angielskim i mimo że od wszystkich kandydatów wymagano znajomości tego języka, niektórzy przyznawali, że nie rozumieli wszystkich pytań. Ankieta oprócz rubryk dotyczących danych osobowych zawierała też pytania: "Jak według ciebie wygląda dobra obsługa klienta?, Czy czujesz, że pasujesz na stanowisko, które wybrałeś?".
Po wypełnieniu ankiety kandydaci przechodzili do sali, gdzie oglądali prezentację multimedialną. Dowiadywali się z niej, na czym polega praca, o którą się starają. Następnie odbywali rozmowę z menedżerami z Wielkiej Brytanii podczas której musieli wykazać się znajomością języka oraz opowiedzieć o swoich oczekiwaniach do miejsca i czasu wyjazdu, a także wymarzonej posady.
Wyniki rekrutacji zostaną ogłoszone za dwa, trzy tygodnie. Wówczas kandydaci, którzy przeszli dalej, będą musieli udokumentować ostatnie pięć lat swojego życia. Lipiński tłumaczy - To wymóg bezpieczeństwa. Firma musi mieć pewność, że na lotnisku zatrudnia osobę uczciwą i pewną. To wszystko przez wciąż wysokie zagrożenie atakami terrorystycznymi. Przyszli pracownicy muszą posiadać potwierdzenie niekaralności przetłumaczone na język angielski.
Jednak pracownicy olsztyńskiego Urzędu Pracy mają zastrzeżenia do sposobu rekrutacji do pracy w Anglii. Przed targami chętni do pracy na angielskich lotniskach musieli wpłacić 500 zł, jako opłatę przeznaczoną na pokrycie kosztów udziału w targach oraz późniejszego szkolenia. Pieniądze będą zwracane, jeżeli kandydat nie przejdzie rekrutacji. Janina Migdalewicz, dyrektorka Miejskiego Urzędu Pracy zaznacza - Firmy rekrutujące pracowników dla zagranicznych spółek nie mogą pobierać od kandydatów żadnych pieniędzy. Wynagrodzenie dostają od koncernu, dla którego wykonują zlecenie.

Zobacz całość »



Air China i Shanghai Airlines w sojuszu Star Alliance

Zobacz całość »
Do największego na świecie sojuszu lotniczego Star Alliance dołączyli dwaj chińscy przewoźnicy: Air China i Shanghai Airlines. Dodatkowo za kilkanaście miesięcy do sojuszu ma dołączyć także narodowa linia Indii.
Star Alliance jest sojuszem lotniczym do którego należy między innymi niemiecka Lufthansa, polski LOT, skandynawski SAS, Austrian Airlines, portugalski TAP, brytyjskie bmi, Singapore Airlines, szwajcarski Swiss, a także japońskie ANA. Obecnie Star Alliance powiększył się o dwóch kolejnych członków: chińskie linie Air China i Shanghai Airlines i liczy 19 przewoźników.
Dzięki współpracy z Chinami w ramach sojuszu samoloty przewoźników lotniczych wykonują codziennie ponad 17 tys. rejsów do 160 krajów świata.
Starania o przyjęcie Air China oraz Shanghai Airlines do sojuszu Niemcy rozpoczęli już kilka lat temu. Wejściem na światowy rynek zainteresowani byli również Chińczycy. Wstępna umowa została podpisana w 2006 roku podczas wizyty kanclerz Angeli Merkel w Chinach. Natomiast w grudniu ubiegłego roku chińscy przewoźnicy weszli do sojuszu oficjalnie. Star Alliance zyskał dzięki temu gęstą siatkę połączeń lotniczych wewnątrz Chin, bo aż 40 kierunków łączących największe chińskie miasta oraz dwa mocne porty przesiadkowe w Pekinie i Szanghaju-Pudong. Po wejściu Chińczyków do Star Alliance poprawie uległ też system przesiadek pasażerów, uproszczona została odprawa, ulepszony został wspólny system rezerwacji, a także pasażerowie zyskają szeroką gamę bonusów oraz programów lojalnościowych.
Przyjęcie narodowego przewoźnika Chin do sojuszu oznacza też ścisłą współpracę z Chinami w przewożeniu pasażerów na olimpiadę w Pekinie. Linia Air China wraz z 212 samolotami, jako jedyna linia pasażerska również z ofertą cargo wyznaczona została na oficjalnego partnera igrzysk. Natomiast Shanghai Airlines wnosi do Star Alliance 59 samolotów, które latają głównie z turystyczno-biznesowego Szanghaju, a także dobrze notowane na chińskiej giełdzie akcje.
Zhou Chi, szef Shanghai Airlines wyznał - To dla nas wielki krok naprzód, ale też wielkie zobowiązanie. Chcemy udowodnić, że Chiny są nie tylko najszybciej rozwijającym się rynkiem świata, ale też posiadaczami najlepszej floty latającej do niedostępnych dotąd szerzej portów w Azji . Podkreślił też, że po wejściu do Star Alliance obie linie nie obawiają się już recesji, ani też konkurencji ze strony tanich linii lotniczych.
Podczas pekińskiej konferencji oficjalne zaproszenie do sojuszu dostały również narodowe linie Indii: Air India. Vasudevan Thulasidas, szef Air India zaznaczył - Zobowiązaliśmy się w ciągu kilkunastu miesięcy zbudować od podstaw dwa nowe lotniska w Bangalore i Hajdarabadzie oraz znacznie rozbudować porty w Bombaju i Delhi. Wejście do sojuszu umożliwi nam jeszcze większy skok do przodu. Coraz więcej mieszkańców Indii regularnie lata po świecie. Chcemy, żeby korzystali przede wszystkim z naszych usług.
Z powiększenia się sojuszu zadowoleni są przedstawiciele polskiego LOT-u, który od 30 marca rozpoczyna latać do Pekinu. Krzysztof Ziębiński, dyrektor biura spraw międzynarodowych i strategii aliansowej LOT podkreślił - Mamy teraz o dwóch więcej mocnych partnerów w sojuszu. Zwłaszcza współpraca z Air China wydaje się bardzo obiecująca. Myślimy też o lotach do Szanghaju. Jednak LOT powinien myśleć też jak konkurować w obsłudze azjatyckich połączeń z mocno osadzonymi tam przewoźnikami jak: Lufthansa i Austrian. Ziębiński dodał - Jesteśmy jak w wielkiej rodzinie, ale oczywiście, że konkurujemy między sobą o różne segmenty rynku. Na pewno nie stoimy na straconej pozycji.

Zobacz całość »



Amerykański linie lotnicze odwołują loty, bo konserwują maszyny

Zobacz całość »
Amerykański linie lotnicze odwołują kilkaset połączeń lotniczych z powodu wykrytych nieprawidłowości.
Przewoźnicy przeprowadzają bowiem zabiegi konserwacyjne własnej floty. Wszystkie te interwencje są skutkiem żądania FAA, która wykryła niedociągnięcia w utrzymaniu maszyn należących do linii Southwest.
American Airlines odwołały około 300 lotów, aby przeprowadzić inspekcje 80 samolotów MD-80. Także linie lotnicze Delta niespodziewanie zostały zmuszone do przeprowadzenia konserwacji 133 statków, co spowodowało odwołania oraz opóźnienia rejsów.

Zobacz całość »



Małopolskie ośrodki chcą gościć piłkarzy podczas Euro 2012

Zobacz całość »
Jeżeli organizacja Euro 2012 przyznana zostanie również Krakowowi, wówczas szanse na goszczenie drużyn piłkarskich będą mieć też Bochnia, Proszowice i Gdów.
W Ministerstwie Sportu i Turystyki przygotowana została ściśle chroniona baza ośrodków pobytowych i treningowych podczas Euro 2012. Spośród 152 kandydatów z Polski wybranych zostało 99. Taka lista została wysłana do UEFA, jednak będzie ona jeszcze zmniejszona do 16 pozycji. Dodatkowo kolejnych 16 centrów powstanie na Ukrainie.
Małgorzata Pełechaty, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Sportu i Turystyki poinformowała - Proces "rekrutacyjny" przeszły te ośrodki, który spełniły wymogi UEFA. Dalsze działania prowadzone będą już przez europejską federację.
UEFA wymaga, aby w ośrodku treningowym znalazło się jedno boisko o standardowych wymiarach oraz dwa boczne, w tym jedno ze sztuczną nawierzchnią, a ponad to nowoczesna szatnia o powierzchni 100 metrów kwadratowych, pomieszczenie medyczne, przebieralnia dla trenerów oraz sala konferencyjna na 100 osób. Dodatkowo czas podróży z hotelu do ośrodka nie może przekraczać 20 minut jazdy autokarem.
Spośród kilkunastu zgłoszeń z Małopolski na liście z 99 ośrodkami znalazły się trzy centra w Krakowie, a także Bochnia, Proszowice i Gdów. Barbara Janik, dyrektorka Biura ds. Euro 2012 w krakowskim magistracie nie chciała komentować szans miejskich kandydatur do czasu aż informacje nie zostaną odtajnione. Jednak chętniej na temat swoich szans wypowiadają się samorządowcy z terenu.
Zbigniew Wojas, wójt gminy Gdów zaznacza - Mamy odpowiednią bazę sportową, a przetransportowanie się z Gdowa do Wieliczki, która miałaby być miejscem zakwaterowania, zajmuje niecały kwadrans, więc spełniamy i ten warunek. Przekonuje, że dla zagranicznych delegatów, którzy będą dokonywać ostatecznych wyborów, ważne będą również brak wielkomiejskiego zgiełku oraz położenie wśród natury.
Najlepszy obiekt sportowy spośród kandydatów spoza stolicy Małopolski znajduje się w Proszowicach. Gmina organizowała już UEFA Regions Cup 2005, czyli mistrzostwa Europy regionów, a także eliminacje mistrzostw Europy kobiet do lat 18. Urzędnicy chwalą się również certyfikatem od UEFA i wynikami dziewcząt. Kadetki MKS-u Proszowianka są w półfinale mistrzostw Polski. Jednak gorzej w Proszowicach jest z bazą hotelową. Piłkarze musieliby dojeżdżać do hotelu w Nowym Brzesku. Alternatywą jest też pięknie usytuowany pałac w niedalekich Śmiłowicach, gdzie obecnie znajduje się hotel czterogwiazdkowy. Urzędnicy podkreślają - Mamy już stadion i nowoczesną halę, ale na dostosowanie obiektów do potrzeb całego projektu potrzebujemy 32 mln zł.
W Bochni treningi odbywałyby się na boisku BKS-u. Bogdan Kosturkiewicz, burmistrz Bochni przyznaje - Nasze miasto położone jest jak Rzym, pomiędzy siedmioma wzgórzami, co może być sporym atutem. Na przygotowanie obiektów przeznaczyliśmy z własnego budżetu milion złotych, ale liczymy na rządowe wsparcie.
W kwietniu tego roku parlamentarzyści mają uchwalić nowelizację ustawy o Euro 2012, na mocy której wybrane ośrodki oraz stadiony zostaną dofinansowane z budżetu państwa.
O możliwość goszczenia uczestników Euro 2012 występowały też między innymi: Andrychów, który spóźnił się ze zgłoszeniem, Libiąż, Zabierzów i Myślenice. Jednak w trzech ostatnich miejscowościach nie ma hoteli, które spełniałyby wymogi UEFA, natomiast władze dopiero przeznaczyły pod nie tereny oraz szukały inwestorów do ich budowy.
Centra pobytowe powinny być gotowe do 2010 roku. Natomiast delegacje federacji narodowych dokonają wyboru ośrodków rok przed rozpoczęciem Euro 2012.

Zobacz całość »



Łódź: Walne Zgromadzenie Członków Oddziału PIT

Zobacz całość »
1 marca 2008 roku w Łodzi odbyło się Walne Zgromadzenie Członków Łódzkiego Oddziału PIT, w którym uczestniczyło 14 z 21 członków Oddziału. Spotkanie zorganizowano podczas XIV Międzynarodowych Targów Regiony Turystyczne Na Styku Kultur.
Walne Zgromadzenie w głosowaniu wybrało Przewodniczącego Rady Oddziału, jej Członków oraz Przewodniczącego i Członków Komisji Rewizyjnej.
Przewodniczącą i Prezesem łódzkiego Oddziału PIT została Jolanta Kondys-Sikora (Sky Tours).
Członkami Rady Oddziału zostali: Krystyna Łukomska (Orbis Łódź), Anna Łastowska (Lexan), Paweł Niewiadomski (Holiday Tours), Sławomir Wysmyk (Rainbow Tours), Tomasz Olejnik (Nova Travel) oraz Witold Skoneczny (Sol Travel). Do Komisji Rewizyjnej powołano 3 osoby: Artura Matiaszczyka (Trade and Travel Company), Krystynę Brzostek (Sport Tourist) oraz Janinę Nawrocką-Makowską (Gromada Łódź). Rada Oddziału i Komisja Rewizyjna ukonstytuują się na spotkaniu 17 marca.
Walne Zgromadzenie w głosowaniu przyjęło:
- sprawozdanie Rady Oddziału za rok 2007 przedstawione przez Prezes Jolantę Kondys-Sikorę;
- sprawozdanie Rady Oddziału za okres od października 2004 do lutego 2008 przedstawione przez Prezes Jolantę Kondys-Sikorę;
- sprawozdanie z wykonania budżetu za rok 2007 przedstawione przez Prezes Jolantę Kondys-Sikorę;
- sprawozdanie Komisji Rewizyjnej za rok 2007 przedstawione przez Artura Matiaszczyka.

Zobacz całość »



Starogard Gdański: szansa na komunalizację PKS

Zobacz całość »
PKS w Starogardzie Gdańskim ma przejść w ręce powiatu starogardzkiego, co może nastąpić w ciągu tego roku. Ministerstwo Skarbu Państwa wymaga jednak, aby samorządowcy udowodnili, że będą potrafili dobrze zarządzać spółką.
W czasie ostatniej sesji radni powiatu starogardzkiego zgodzili się przejąć nieodpłatnie akcje starogardzkiego PKS. Nie było to zaskoczeniem, ponieważ już ponad rok temu władze powiatu zaczęły interesować się przyjęciem pod skrzydła samorządu tego przedsiębiorstwa. Tym bardziej, że do starostwa docierały informacje, że PKS-em są również bardzo zainteresowani potencjalni nabywcy. Uchwała w tej sprawie, to bardzo duży krok w kierunku komunalizacji tego sporego przedsiębiorstwa i zdaniem związkowców oraz pracowników, jest to alternatywa dla niepewnej w skutkach prywatyzacji. Istnieje bowiem obawa, że prywatny inwestor nie będzie utrzymywał nierentownych połączeń co w efekcie pociągnęłoby za sobą zwolnienia pracowników.
Andrzej Lenz, prezes starogardzkiego PKS, również twierdzi, że komunalizacja to dobre rozwiązanie. - Wpisuje się to w taką ogólną tendencję w kraju, żeby tego typu przewoźnicy znajdowali się w rękach samorządów - mówi prezes Lenz. - Wiadomo, że lepiej mieć właściciela, którego się zna i który jest na miejscu, a jeśli władze powiatu będą o nas się dobrze troszczyć, mamy szanse na dobre funkcjonowanie. Spodziewam się, że komunalizacja może nastąpić w ciągu tego roku, choć ze względu na to, że nie jest to łatwy proces, być może i dopiero w przyszłym.
Jak na razie starogardzki PKS jest na minusie. Za zeszły rok strata wyniosła ponad 300 tys. zł, a dwa lata temu była niższa, bo około 200 tys. zł. Majątek spółki szacowany jest, jak poinformował na sesji starosta starogardzki Leszek Burczyk, na około 10 - 20 mln zł. Nie wiadomo czy dla powiatu starogardzkiego PKS nie stanie się kolejną, obok powiatowego szpitala, finansową bolączką. - Oczywiście, takie ryzyko istnieje, bo na przykład tabor PKS wymaga unowocześnienia - potwierdza starosta Leszek Burczyk. - Z jednak drugiej strony, przedsiębiorstwo to ma na tyle duży kapitał, że nie ma ryzyka, iż popadnie ono w wielkie zadłużenie, takie jakie ma szpital.
Zatrudniający łącznie ponad 350 osób przewoźnik działa głównie na terenie powiatu starogardzkiego i kościerskiego. W efekcie komercjalizacji, od stycznia br. firma jest spółką Skarbu Państwa. Resort Skarbu Państwa widzi szansę na komunalizację, ale oczekuje dwóch rzeczy. Pierwszą jest wspomniana uchwała, która została już jednogłośnie zaakceptowana przez radnych powiatu. - Musimy również udowodnić ministrowi, że majątek PKS będzie lepiej zarządzany niż obecnie i takie argumenty mu przedstawimy - mówi Leszek Burczyk, starosta starogardzki. - Komunalizacja oznacza jednak także, że będziemy mogli zbyć akcje najwcześniej po pięciu latach, bo takie są przepisy. Po tych pięciu latach będzie można jednak wybrać jakiegoś partnera i biorąc pod uwagę majątek przedsiębiorstwa, sprzedać mu akcje PKS za całkiem duże pieniądze.
Natomiast, jeśli chodzi o straty to, zdaniem prezesa Andrzeja Lenza, spółka jest w stanie sobie poradzić z taką kwotą na minusie. Firma będzie w większym stopniu docierać do klientów, np. do samorządów (przewóz uczniów), zakładów pracy (przewóz pracowników) oraz organizatorów pielgrzymek i wycieczek. Poza tym wiadomo już, że składający się z 155 autobusów tabor będzie modernizowany w tym roku i to w większym zakresie niż w roku ubiegłym. Część środków na zakup autobusów znajduje się m.in. w regionalnych programach operacyjnych na lata 2007-13 i mogą o nie starać się się właśnie samorządy.

Zobacz całość »



Opole: w centrum powstanie trzygwiazdkowy hoteli Diament?

Zobacz całość »
W Opolu u zbiegu ulic 1 Maja i Dubois prawdopodobnie powstanie trzygwiazdkowy hoteli Diament. Miasto ogłosi bowiem przetarg na tamtejszą działkę.
Ratusz zamówił wycenę gruntu o powierzchni 0,3 ha. Chce ją sprzedać inwestorowi za 1,3 mln zł. Ale najpierw zgodę muszą wyrazić radni.
Przetarg na ziemię prawdopodobnie ogłoszony zostanie w połowie roku. Terenem jest już zainteresowany konkretny inwestor - mówi Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola. Jest to firma, która ma już sieć hoteli w południowej Polsce - dodaje rzecznik.
Chodzi tu o sieć trzygwiazdkowych hoteli Diament. Przedstawiciele firmy już od ponad pół roku negocjują z ratuszem kwestię zakupu ziemi w Opolu pod tą inwestycję.

Zobacz całość »



28 osób rannych w wyniku katastrofy kolejowej w Grecji

Zobacz całość »
Włoskie media doniosły, iż w sobotę w środkowej Grecji doszło do poważnej katastrofy kolejowej.
W wyniku wykolejenia się pociągu 28 osób zostało rannych, w tym 6 w ciężkim stanie trafiło do szpitali. Wśród rannych nie było żadnych turystów.
Pociąg jechał z Aten do Salonik, po czym z niewyjaśnionych przyczyn wypadł z torów w okolicach Larisy. Co najmniej pięć wagonów wypadło z szyn.
Greckie władze podają, że przyczyną wypadku była prawdopodobnie awaria mechanizmu zwrotniczego na torach.

Zobacz całość »



Gdynia musi jeszcze poczekać na swoje lotnisko

Zobacz całość »
Tadeusz Jarmuziewicz, wiceminister infrastruktury nie przywiózł do Gdyni zgody na powstanie tam lotniska cywilnego. Zapewnił tylko, że łatwiej będzie utworzyć je po nowelizacji prawa lotniczego oraz ustawy o gruntach zarządzanych przez Agencję Mienia Wojskowego.
W czwartek, 6 marca Tadeusz Jarmuziewicz przyjechał do Gdyni, aby obejrzeć lotnisko wojskowe Babie Doły, które za 100 mln zł władze Gdyni w 2012 roku chcą przekształcić w cywilny Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo. W ministerstwie oczekuje na rozpatrzenie wniosek Gdyni i gminy Kosakowo o ustanowienie je podmiotami zarządzającymi przyszłym portem lotniczym. Jarmusiewicz na początku wyznał, że nie przywiózł ze sobą oczekiwanej przez Gdynię zgody, bo jest na to jeszcze za wcześnie. Wyznał - Chcę natomiast na własne oczy zobaczyć, o czym słyszałem i widziałem w sprawie gdyńskiego lotniska.
Jarmuziewicz przyznał też, że rozbudowa gdyńskiego lotniska jest nieunikniona. - Liczba pasażerów samolotów wciąż rośnie. Z zeszłym roku skoczyła z 15 do 19 mln. Nie można przegapić takiej koniunktury.
Wiceminister infrastruktury zapewnił, że powstanie Portu Lotniczego Gdynia - Kosakowo ułatwi przygotowywana nowelizacja ustawy o gruntach zarządzanych przez Agencję Mienia Wojskowego oraz prawa lotniczego. Podkreślił - W polskim prawie lotniczym nie funkcjonuje pojęcie hydroplanu, czyli samolotu potrafiącego startować i lądować na wodzie. W Polsce ten typ awiacji praktycznie nie istnieje. Tymczasem u naszych sąsiadów, w Skandynawii i Niemczech, jest popularny i powinniśmy nadrobić tę zaległość. Ze względu na swoje położenie, gdyńskie lotnisko byłoby pierwszym w Polsce, które mogłoby przyjmować także hydroplany.
Port lotniczy w Gdańsku przedstawił podsumowanie raportu przygotowanego przez firmę PriceWaterHouseCoopers, który dotyczy zasadności inwestowania w drugie lotnisko na Pomorzu. Wynika z niego, że gdyńskie lotnisko nie będzie dochodowe. Każdego roku Gdynia będzie musiała dopłacać do niego około 2 mln zł. Jednak dokument nie ukazuje jednoznacznie, że budowa portu cywilnego w Kosakowie jest pozbawiona sensu. Eksperci PwC uważają, że już w 2011 roku takie lotnisko byłoby przydatne dla Rębiechowa, gdyż mogłoby odciążyć gdański port od tzw. ruchu General Aviation, czyli prywatno-biznesowego. Raport podaje także, że podobna sytuacja, ale dotycząca lotów tanich linii lotniczych, będzie miała miejsce dopiero około roku 2018. Władze Rębiechowa przyznają, że gdyńskie lotnisko powinno właśnie w taki sposób się rozwijać.
Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni deklaruje, że lotnisko w Babich Dołach nie będzie odbierało Gdańskowi przewoźników. Wyznał - Najpierw ruch biznesowy, czartery i cargo. Tanie linie lotnicze dopiero wtedy, gdy z punktu widzenia obu portów to miałoby sens. Szczurek chce, aby oba lotniska ze sobą współpracowały. Zaznacza - Musimy wypracować odpowiedni wariant. Być może udziały w gdyńskim porcie obejmie marszałek województwa oraz Gdańsk i Sopot, tak jak to jest w przypadku Rębiechowa. Wtedy oba lotniska miałyby tych samych właścicieli i razem dbalibyśmy, żeby nawzajem się uzupełniały bez szkody dla własnego rozwoju.

Zobacz całość »



1300 polskich kierowców lekiem na paraliż komunikacyjny Berlina?

Zobacz całość »
Klaus-Peter von Luedke, rzecznik ds. polityki komunikacyjnej w berlińskiej frakcji liberalnej partii FDP zaproponował, aby do Berlina ściągnąć 1300 polskich kierowców autobusów.
Polscy kierowcy mieliby zastąpić strajkujących w Berlinie kierowców autobusów, co uchroniłoby stolicę Niemiec przed paraliżem komunikacyjnym.
Niemiecki polityk zarzuca władzy wykonawczej w Berlinie bezczynność i brak koncepcji rozwiązania problemów komunikacyjnych, związanych z trwającym od środy strajkiem kierowców autobusów, tramwajów i maszynistów metra. Zarzuty skierował od adresem Senatu w swoim oświadczeniu, opublikowanym na stronach internetowych frakcji.
Klaus-Peter von Luedke uważa, że pomocy należy szukać także za granicą, konkretnie w Polsce. Twierdzi, iż usługodawcy z Polski mogliby szybko i na atrakcyjnych warunkach zastąpić pracowników niemieckich i uchronić Berlin przed zapaścią.

Zobacz całość »



Oferty OK Tours dla leniwych i aktywnych turystów

Zobacz całość »
Biuro podróży OK Tours, specjalizujące się w organizacji wypoczynku dla dzieci i młodzieży przedstawiło nowy katalog.
Dla turystów aktywnych biuro ma w ofercie obozy rekreacyjno-sportowe (codziennie do wyboru m.in. koszykówka, piłka plażowa, ścianka wspinaczkowa, jazda konna), strzeleckie, windsurfingowe, jeździeckie, taneczne, artystyczne oraz na "Ekstremalne wakacje" z nauką sztuki przetrwania.
Również leniwi turyści znajda coś dla siebie. Dla leniwych - "Luz blues" z plażowaniem i dyskotekami. Na lubuskie Mazury można wybrać się na żagle, windsurfing i kajaki. Nastolatkom biuro proponuje wyjazdy zagraniczne, m.in. do Chorwacji, Grecji, Bułgarii, Włoch, Hiszpanii, Egiptu i Tunezji, oraz obozy językowe w Londynie.
OK Tours prowadzi działalność turystyczną od 1997 r. Organizuje wypoczynek dla dzieci i młodzieży, także polonijnej z Niemiec, Francji, Austrii i Stanów Zjednoczonych. Ponadto sprzedaje bilety tanich linii lotniczych, promowe i autokarowe oraz oferty innych biur.

Zobacz całość »



Wiedeń: darmowa woda pitna dla turystów na Euro 2008

Zobacz całość »
Turyści-kibice którzy pojadą w czerwcu do Wiednia na Euro 2008 nie będą musieli się obawiać, że "umrą" z pragnienia. Władze Wiednia uruchomią bowiem bezpłatne, specjalne, dostępne dla turystów źródła pitnej wody.
Jeszcze ostateczna decyzja co do ilości i lokalizacji źródeł nie zapadał. Jednakże na pewno staną one w tzw. miasteczku kibiców, przy wiedeńskim ratuszu.
Przedstawicielka władz stołecznego śródmieścia Ursula Stenzel oznajmiła, iż udostępnienie źródeł turystom jest jednym z elementów naszej gościnności. Wiedeńskie źródła słyną z wody wysokiej jakości i mamy nadzieję, że kibicom będzie smakować - dodała.
Wiedeń przygotował też inną niespodziankę. Na turystów-kibiców w lokalach gastronomicznych czekać będzie menu w językach wszystkich drużyn uczestniczących w Euro 2008.
Podczas mistrzostw piłkarskich na ulicach stolicy Austrii pojawi się więcej policjantów. Intensywniej niż dotychczas miasto będzie sprzątane, a w zachowaniu czystości ma pomóc także znaczna liczna dodatkowych toalet. Z kolei do mieszkańców zostanie skierowana atrakcyjna propozycja skorzystania z miejskich parkingów podziemnych, które na co dzień raczej świecą pustkami.

Zobacz całość »



TOPR: znaleziono zwłoki 48-letniego turysty

Zobacz całość »
Turysta, który tydzień temu zaginął w Tatrach nie żyje. Ratownicy TOPR od kilku dni poszukiwali zaginionego Mariusza Z. Jego ciało znaleźli w górach przypadkowi turyści.
Gdy grupa turystów schodziła z Zawratu zobaczyła w śniegu w Dolince pod Kołem po południowej stronie szczytu martwego mężczyznę. Natychmiast powiadomili TOPR. Śmigłowiec zabrał natychmiast ciało do szpitala i tam zidentyfikowała je rodzina.
Ofiara to 48-letni Mariusz Z., więzień który na przepustce wybrał się na nartach na samotną wycieczkę w Tatry. Turysta najprawdopodobniej albo podczas podchodzenia albo zjeżdżania z Zawratu poślizgnął się na stromym zlodowaciałym stoku, po czym spadł do Dolinki ponosząc śmierć na miejscu - twierdzą ratownicy.
Turysta w piątek (29.02) wyszedł w góry. Niestety w najgorszym czasie, bo właśnie wtedy w górach było gwałtowne załamanie pogody, wiał silny wiatr, była śnieżyca i zamieć. Zaginięcie w ubiegły poniedziałek wieczorem zgłosiła żona.

Zobacz całość »



Polscy turyści wybierają zagraniczne wyjazdy czarterowe

Zobacz całość »
W Polsce rośnie popularność zagranicznych wakacji czarterowych, spada natomiast zainteresowanie wycieczkami z dojazdem własnym - wynika z danych zebranych przez PAP w kilku biurach podróży. Od kilku lat wycieczki samolotowe dominują wśród ofert sprzedawanych przez touroperatorów.
Dyrektor warszawskiego oddziału Orbis Travel Robert Kamiński twierdzi, iż w najbliższych latach zainteresowanie czarterami będzie ciągle rosła. Potwierdzają to pracownicy portalu Travelplanet.pl.
Za czarterowymi wakacjami przemawia bowiem komfort i szybkość przemieszczania się.
W 2007 roku wycieczki lotnicze wybrało ponad 85% klientów Travelplanet.pl. Natomiast z możliwości wypoczynku z dojazdem własnym skorzystało w tym czasie 11,81% turystów. Z raportu "Podróże Polaków" wynika, że jest to związane z długą podróżą oraz rosnącymi cenami paliw.
Jednak nadal istnieje grupa turystów, którzy wolą wsiąść we własny samochód i wyjechać na urlop, kiedy chcą - twierdzi zastępca kierownika działu sprzedaży portalu Wakacje.pl Magdalena Wodziczko. Wakacje z dojazdem własnym to głównie wyjazdy do Chorwacji, Grecji i Hiszpanii.

Zobacz całość »



::: 2008-03-11 :::


Bydgoszcz: prywatny inwestor planuje rozwój portu lotniczego

Zobacz całość »
Bydgoszcz: austriacki inwestor podpisał umowę przejęcia 24,9% akcji spółki, która zarządza lotniskiem w Bydgoszczy. W rozwój portu zainwestuje 23,5 mln euro.
Docelowo Meinl Airports International (MAI) zamierza zwiększyć swój udział w lotnisku w Bydgoszczy do 49% (maksymalny udział zagranicznej firmy w polskim porcie), co wymaga zgody prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. MAI zapowiada, że będzie inwestować 83 mln zł (23,5 mln euro). Zamierza rozbudowywać infrastrukturę. Projekty wokół portu będzie realizować spółka zależna.
Inwestycja MAI w Budgoszczy to pierwszy w Polsce przypadek wejścia zagranicznego inwestora do czynnego portu i druga transakcja MAI w Polsce. W zeszłym miesiącu inwestor dokapitalizował spółkę Mazowiecki Port Lotniczy, która zamierza wybudować lotnisko w Sochaczewie, a także przejął 40% udziałów spółki. Na sochaczewskie lotnisko chce przeznaczyć prawie 210 mln euro. Roman Himmler, prezes zarządu Meinl Airport Managers, odpowiedzialny za inwestycje w Polsce, twierdzi, że Polska stanowi atrakcyjny rynek inwestycyjny. - Rosnąca wielkość przewozów w lotnictwie cywilnym sprawia, że Polska jest jednym z najszybciej rosnących rynków pasażerskiego transportu lotniczego na świecie - mówi.
MAI zainwestował już w lotniska w ponad 50 krajach. Zawsze czynnikiem decydującym przy wyborze projektu jest lokalizacja i potencjał lotniska. Inwestor szacuje, że w tym roku lotnisko w Bydgoszczy odprawi około 300 tys. pasażerów oraz spodziewa się, że w krótkim okresie uda się ten wynik podwoić. W 2007 roku 11 regionalnych portów polskich odprawiło 9,9 mln osób - ponad 50% wszystkich korzystających z polskich lotnisk. Na razie jesnak lotnisko w Bydgoszczy jest jednym z najwolniej rozwijających się. Dotychczas skorzystało z niego 181 tys. osób (o 36,72% więcej niż w 2006 roku), podczas kiedy na przykład z Łodzi odleciało 308,7 tys. osób (50% więcej), a z Katowic 1,9 mln osób (37,66% więcej).

Zobacz całość »



Paryż: zaprezentowano kolejną edycję przewodnika Michelin "Main Cities of Europe 2008"

Zobacz całość »
W Paryżu została zaprezentowana kolejna edycja czerwonego przewodnika Michelin "Main Cities of Europe 2008", który opisuje najlepsze hotele i restauracje Europy. W tym roku po raz pierwszy anglojęzyczny przewodnik opisuje także Kraków. Wydawnictwo przeznaczone jest dla osób odbywających podróże służbowe oraz turystów odwiedzających najważniejsze europejskie miasta.
To już 27 edycja słynnego przewodnika Michelin, zawierającego informacje na temat 41 miast w 20 krajach. Oprócz Krakowa w tym roku do grona opisywanych miast dołączyły także Stuttgart i Kolonia w Niemczech. Kraków jest drugim polskim miastem, opisanym w przewodniku Michelin. Pierwsze - Warszawa - znalazło się tam w 1997 roku - poinformował rzecznik prasowy Michelin Polska Arkadiusz Przydatek.
Przewodnik "Main Cities of Europe 2008" opisuje 3006 wybranych miejsc: w tym 1544 hotele oraz 1462 restauracje w różnych kategoriach cenowych. Wśród nich znalazły się między innymi: pierwsza dwugwiazdkowa restauracja w Atenach (Spondi) oraz pierwsza restauracja, której zostanie przyznana gwiazdka w Europie Wschodniej (Allegro w Pradze). W sumie pierwszą gwiazdkę zdobyło 12 restauracji w 7 miastach (Praga, Kopenhaga, Helsinki, Ateny, Oslo, Goeteborg i Sztokholm). Najnowsza edycja przewodnika zawiera 292 restauracje, którym przyznano gwiazdki (12 z trzema gwiazdkami, 49 z dwiema gwiazdkami oraz 231 z jedną) a także 157 restauracji wyróżnionych znakiem Bib Gourmand, oferujących bardzo dobre trzydaniowe posiłki w przystępnej cenie.
Przydatek poinformował, że gwiazdki Michelin przyznaje zespół inspektorów - specjalistów z doświadczeniem hotelarskim i gastronomicznym. Inspektorzy sprawdzają jakość oferowanych usług, pracują całkowicie anonimowo i są zupełnie niezależni; zachowują się jak zwykli klienci. Za każdym razem, kiedy dla uzupełnienia oceny niezbędna jest np. szczegółowa kontrola wyposażenia hotelu, inspektorzy najpierw dokonują anonimowej kontroli, opłacają swój rachunek, a dopiero na koniec mogą poprosić dyrekcję o zgodę na szczegółowe sprawdzenie wyposażenia.
Przewodnik przygotowywany jest przez światowy koncern oponiarski Michelin. Grupa Michelin produkuje oraz sprzedaje opony do samolotów, samochodów, rowerów, sprzętu budowlanego i rolniczego, samochodów ciężarowych, motocykli a także promów kosmicznych. Oferuje również przewodniki, mapy, atlasy oraz usługi w zakresie mobilności i internetowe.

Zobacz całość »



Bydgoszcz: zakończył się projekt "Turystyka-wspólna sprawa"

Zobacz całość »
Zakończył się projekt "Turystyka-wspólna sprawa" w województwie Kujawsko-Pomorskiem. Efektem jest ponad pięć tysięcy przeszkolonych pracowników w branży, prawie 30 nowych ofert turystycznych, w tym m.in. rejsy po Brdzie i Kanale Bydgoskim, w czasie których najmłodsi będą mogli się bawić w korsarzy.
Na turystyce można dobrze zarobić - przekonywali uczestnicy forum podsumowując dwa lata projektu "Turystyka-wspólna sprawa" w regionie. Był to największy w historii branży projekt szkoleń i doradztwa w Polsce. Rozpoczął się jesienią 2006 r., a współfinansowany był ze środków unijnych. W ramach szkoleń odbyło się 415 szkoleń i kursów językowych dla pracowników, którzy mogli poznać m.in. tajniki zawodu kucharza, recepcjonisty, barmana czy zasady pozyskiwania funduszy unijnych i wykorzystania internetu w promocji. Największą popularnością cieszyły się jednak zajęcia dla animatorów kulturalnych.
Ale dobrze wyszkoleni pracownicy to nie wszystko. - Aby na turystyce zarobić, trzeba stworzyć ofertę adekwatną do oczekiwań odwiedzających nasz region - mówił wczoraj Andrzej Szajkiewicz, ekspert projektu. - Trzeba było spojrzeć na Bydgoszcz oczami potencjalnego turysty, na przykład Greka. I właśnie dla niego tworzyć atrakcje: spływy kajakowe, turystykę zdrowotną i uzdrowiskową, kulturową czy wypoczynkową. Wokół możliwości noclegu trzeba zbudować sieć atrakcji, miejsc, gdzie turysta zostawi pieniądze.
Nad jakością oferty dla turystów odwiedzających Bydgoszcz i region pracuje obecnie 27 grup partnerskich, które powstały w trakcie realizacji projektu. Miasto ma zostać ożywione m.in. dzięki projektowi "Bydgoski Węzeł Wodny". Projekt na razie jest w fazie realizacji, organizatorzy nie chcą zdradzać szczegółów. Wiadomo jednak, że planowana jest budowa kempingu i pola biwakowego, wypożyczalni sprzętu i rowerów oraz zwiększenie liczby punktów małej gastronomii. Oferta przygotowywana jest z myślą o turystach tranzytowych, którzy w krótkim czasie chcą zwiedzić najważniejsze atrakcje miasta, turystach zagranicznych w wieku poprodukcyjnym (głównie Niemców i Holendrów), ale również o mieszkańcach miasta: młodzieży i rodzinach z dziećmi.
Według Andrzeja Tomczyka, lidera grupy, pierwsze rejsy po Brdzie i kanale odbędą się w maju. Turystom zaproponowane zostaną wycieczki z przewodnikiem, który będzie opowiadał o najciekawszych zabytkach architektonicznych wzdłuż trasy. W planach są również rejsy w stylistyce pirackiej. - To nasz pomysł na przyciągnięcie i zaktywizowanie młodych ludzi - mówi Tomczyk.

Zobacz całość »



Na Kasprowym Wierchu nadal zima?

Zobacz całość »
Przedwczesna wiosna na razie nie wpłynęła na warunki narciarskie na Kasprowym Wierchu. Właśnie teraz po feriach zimowych zawitało tam wielu narciarzy.
Wczesna wiosna to czas, gdy w tym rejonie Tatr pokrywa śnieżna jest najgrubsza. Kwiecień to miesiąc, gdy mamy największe notowania jeśli chodzi o pokrywę śnieżną - przyznaje Michał Furmanek, kierownik stacji Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na Równi Krupowej.
Wszystko wskazuje na to, że narciarze będą mogli się cieszyć śniegiem do późnej wiosny. Trasy narciarskie czynne będą do długiego weekendu w maju.

Zobacz całość »



Łódź: hotel Reler imienia Rubinsteina?

Zobacz całość »
Jak już podawaliśmy, w centrum Łodzi Hiszpanie otworzą czterogwiazdkowy hotel sieci Reler. Teraz inwestor zabiega, aby hotel nosił imię związanego z miastem pianisty Artura Rubinsteina.
W sprawie tej toczą się rozmowy z Evą Rubinstein, córką Artura i Anieli z Młynarskich. Są szanse, że zakończą się powodzeniem.
Tadeusz Żyliński, reprezentant firmy Reler mówi, że Artur Rubinstein był ambasadorem Polski na świecie i że warto go uhonorować nazwą hotelu w jego rodzinnym mieście.
Hotel powstanie w stylowych budynkach pofabrycznych na terenie dawnych zakładów Próchnika. Roboty mają trwać do połowy 2009 roku.

Zobacz całość »



Fałszywy alarm bombowy w hotelu wywołał zwolniony pracownik

Zobacz całość »
Policja zatrzymała 34-letniego Roberta P., byłego pracownika hotelu Faltom w Rumi. Mężczyzna stracił pracę w hotelu i postanowił się zemścić.
Zdesperowany mężczyzna zadzwonił do recepcji hotelu Faltom z informacją, że w budynku podłożona jest bomba i wybuchnie za 20 minut. Natychmiast wezwało policję, która przeszukała budynek, ale żadnego ładunku w nim nie znalazła.
Za około 3 godziny kolejny telefon o bombie w tym samym hotelu odebrał oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. Wysłano tam natychmiast ponownie saperów oraz policjantów z psami przeszkolonymi do wyszukiwania ładunków wybuchowych. Tym razem też niczego nie znaleziono.
Obydwie akcje poszukiwawcze prowadzone było pod obecność personelu i gości hotelowych. Ewakuacji nie przeprowadzono, bo było bardzo duże prawdopodobieństwo, iż alarm jest fałszywy - tłumaczył rzecznik policji w Wejherowie Aneta Kwidzyńska.
Już w ciągu kilkudziesięciu minut, funkcjonariusze namierzyli mężczyznę, który próbował wszcząć alarm. Dowcipniś stał niedaleko hotelu i obserwował spowodowane przez siebie zamieszanie. Mężczyzna przyznał się do winy. Oświadczył, że został niesłusznie zwolniony z pracy i chciał się zemścić na dyrekcji hotelu.

Zobacz całość »



IT: turyści zagraniczni omijają Polskę, polscy turyści wybierają wakacje za granicą?

Zobacz całość »
Jak podaje Instytut Turystyki w 2007 roku po raz pierwszy od lat zmniejszyła się liczba turystów odwiedzających Polskę. Według danych IT Polskę odwiedziło 15 mln turystów, a rok wcześniej było ich 15,7 mln - pisze "Rzeczpospolita".
Jednak pocieszające jest to, iż turyści zostawili w naszym kraju więcej pieniędzy. Ich wydatki zwiększyły się z 10,2 mld do 10,7 mld zł. Jest to konsekwencję drożejącego jedzenia i noclegów.
Istotny jest także umacniający się kurs złotego, który powoduje, że nasi hotelarze i restauratorzy zarabiają więcej, a wyjazd kosztuje więcej Anglika, czy Francuza - informuje gazeta.
Silny złoty powoduje także, że to polscy turyści wyjeżdżają na wypoczynek za granicę. Biura podróży organizujące wycieczki zagraniczne biją rekordy np. Itaka zwiększyła sprzedaż w 2007 roku o 90%.

Zobacz całość »



Częstochowa ma regularne połączenie z Pyrzowicami - Pyrzowiceekspres

Zobacz całość »
Dzięki prywatnemu przewoźnikowi Częstochowa ma regularne połączenie z Pyrzowicami. Zaplanowano sześć kursów na dobę, a pierwszy już o godzinie 02.40 w nocy.
Na trasie Częstochowa - Pyrzowice jeździ granatowe renault master z napisem "Pyrzowiceekspres.pl". Zatrzymuje się pod hotelem Patria i na parkingu przed terminalem odlotów i przylotów w Pyrzowicach.
Bartłomiej Kukuła, pracownik firmy ROI oraz pomysłodawca uruchomienia linii zaznacza - O braku takiego połączenia mówi się w Częstochowie od dawna. A informacje portu lotniczego o liczbie pasażerów pochodzących z naszego regionu są bardzo optymistyczne.
Artur Tomasik, szef Pyrzowic poinformował, że w minionym roku port obsłużył 120 tys. mieszkańców z Częstochowy i okolic. Liczba ta cały czas rośnie i właśnie dlatego brak autobusowej linii lotniskowej dokuczał coraz bardziej. Jednak dotychczas przewoźnicy, w tym też komunalne MPK uważali, że nie da się utrzymać regularnej komunikacji bez dotacji, na którą częstochowski magistrat się nie zgadzał.
Kukuła wyznał - Ja też poprosiłem urząd miasta o dotację. Odmówiono mi. Dodaje, dlaczego zdecydował się otworzyć linię - Jako ekonomista byłem w ubiegłym roku w Rzymie i Grazu na szkoleniu finansowym ufundowanym przez Unię Europejską w ramach programu INCO. Mówiono tam między innymi o nowoczesnych formach zarządzania komunikacją miejską, międzymiastową i lotniczą. Jedno z pokazanych rozwiązań jak ulał pasowało do naszej sytuacji.
Bartłomiej Kukuła zastosował zasadę "autobusu na telefon". Bus ma z góry ustalony rozkład, jednak poszczególne kursy wykonywane są, jeżeli chociaż jeden pasażer zgłosi telefonicznie lub przez internet chęć przejazdu. Kukuła zaznacza, że nie jest to duże utrudnienie, gdyż potrzeba dojechania na lotnisko pojawia się wraz z zarezerwowaniem biletu lotniczego, czyli z dużym wyprzedzeniem. Dodaje - To regularna linia, a nie wynajem autobusu, gdzie musi się zebrać parę osób, by kurs w ogóle się odbył.
Spod hotelu Patria w Częstochowie bus odjeżdża o: 02.40, 07.10, 12.05, 15.15, 18.40 i 22.30, natomiast z lotniska o: 00.10, 04.15, 10.30, 13.40, 17.05 i 20.55. Bilet kosztuje 42,00 zł. Przy zakupie co najmniej dwóch biletów przyznawany jest rabat. Kukuła przyznaje, że cena nie jest niska, ale przejazd tej samej trasy taksówką kosztuje 160,00 zł. Przekonuje - Cena na Pyrzowiceekspres jest więc konkurencyjna.
Utrzymywanie regularnej komunikacji przez całą dobę jest zbyt kosztowne, jeżeli z niektórych kursów nikt nie korzysta. Można ograniczyć odjazdy, ale takie rozwiązanie jeszcze bardziej zniechęca mieszkańców do komunikacji, którzy nie chcą swoich planów podporządkowywać kursującemu co dwie, trzy godziny autobusowi. Dlatego też wymyślono autobus na telefon. Rozkład przewiduje regularne kursowanie linii, a w rzeczywistości autobus wyrusza w trasę, gdy chociaż jeden pasażer zgłosi chęć podróży. W przypadku linii nr 11 w niemieckim Plauen, centralę ruchu trzeba zawiadomić przynajmniej 30 minut przed rozkładowym odjazdem. Miasto ponosi koszty gotowości, ale oszczędza na paliwie. W Polsce jako pierwszy linie na telefon wprowadził latem zeszłego roku Kraków.

Zobacz całość »



Fatalne połączenie autobusowe do krakowskiego lotniska?

Zobacz całość »
Jak to możliwe, iż 15 kilometrową podróż z centrum Krakowa na lotnisko, pociąg pokonuje w równy kwadrans - natomiast na 300 metrów odcinek, z przystanku na Balicach pod terminal - autobus potrzebuje aż 10 minut? - sygnalizuje problem Gazeta Wyborcza.
- Jak to jak? Wolno się jedzie, bo o wypadek nietrudno. A korków ostatnio od cholery. I pod krajowy terminal trzeba zakręcić, zanim się pod międzynarodowy podjedzie - to wypowiedź jednego z kierowców autobusów na trasie Balice-Balice. Obecnie autobus kursujący z końcowego przystanku szynobusu relacji Kraków Główny-Balice, zatrzymuje się na przystanku pod terminalem dla lotów krajowych. Wysiada tam mała liczba pasażerów, natomiast czas podróży na 300 m odcinku przedłuża się z 3 minut na dziesięć. - To jakiś idiotyzm, żeby szynobus mknął 15-kilometrową trasę z centrum Krakowa na peryferie w kwadrans, a autobus wlókł się niemal tyle samo w 50 razy krótszą drogę - skarżą się pasażerowie.
- Istotnie, autobus robi "kółko", więc czas przejazdu z Balic na Balice znacznie się wydłużył - nieoficjalnie wypowiadają się pracownicy portu. Ponadto winą obarczają stojące w korkach prywatne samochody, źle zawracających na rondzie kierowców, jak również duży ruch w okolicach lotniska. Gdyby jednak, lotniskowy autobus jechał wg wcześniej wyznaczonej trasy (z pominięciem terminala krajowego lub obsługiwał go w drugiej kolejności), pod terminalem międzynarodowym, gdzie wysiada 98 % pasażerów, byłby dużo wcześniej. - Najpierw był korek do ronda przy lotniskowym parkingu, potem od ronda, następnie kierowca nie mógł wbić się w sznur samochodów, oczekując na wjazd pod terminal krajowy. W żółwim tempie wjechał wreszcie na upragniony parking, po namyśle otworzył drzwi, poczekał aż ktoś wysiądzie (z kilkudziesięciu zdenerwowanych osób nie wysiadł nikt), wreszcie włączył się grzecznie do ruchu, aby po kolejnych dwóch minutach zameldować się pod drzwiami głównej hali odlotów. Czas przejazdu okrężnej trasy (w linii prostej 300 metrów): równe dziesięć minut... - opis podróżującego dziennikarza Gazety Wyborczej z zegarkiem w ręku.
- Kpina. Ludzie się spieszą, a ich to nic nie obchodzi. Gdybym wiedział, jak działa ten system, powlókłbym się z walizką pieszo - oświadczył jeden z lecących do Londynu starszych pasażerów, któremu lotniskową bramkę zamykano za 4 minuty. Obecna trasa autobusu Balice-Balice, jest wymogiem ... przepisów drogowych. - Naszym celem było, aby obsługiwał on w równym stopniu całą infrastrukturę lotniska. Stąd dodatkowy przystanek pod terminalem krajowym - oznajmił Piotr Pietrzak, rzecznik prasowy Kraków Airport, którego zdaniem odwrotna trasa (przystanek szynobusu-terminal międzynarodowy-terminal krajowy), choć wydaje się bardziej logiczna i uczęszczana, nie ma szans na uruchomienie. - Ruch wokół lotniskowego parkingu jest jednokierunkowy i autobus nie może w ten sposób zawracać - dodał Pietrzak. Poprzedni problem autobusowy trwał na Balicach aż 5 lat. (Wg MPK na lotnisko nie mógł kursować autobus przegubowy, gdyż - nie dałby rady zawrócić na rondzie -). Problem rozwiązał się wówczas sam - pojawił się szynobus i przegubowiec nie był już potrzebny.

Zobacz całość »



W Gdańsku nie będzie bazy Centralwings

Zobacz całość »
Centralwings, polska tania linia lotnicza nie otworzy w Gdańsku swojej bazy operacyjnej. Powodem jest brak samolotów oraz ograniczenie działalności przewoźnika. Jest to kolejny cios dla lotniska w Rębiechowie, po zapowiedzi linii Easyjet o wycofaniu połączeń z Gdańska.
Po przeprowadzeniu statystyk gdańskiego lotniska z ostatnich kilku miesięcy, można uznać, że rynek się nasycił i na wielu trasach liczba pasażerów spadła. Tomasz Kloskowski, wiceprezes gdańskiego portu lotniczego podkreślił - To normalne. Wzrost liczby połączeń jest tak duży, że niektóre nie mają prawa na siebie zarobić. Pamiętajmy, że mimo to liczba pasażerów, która skorzystała z naszego lotniska w ostatnich miesiącach, jest i tak o 40% wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
Liczba ta cały czas rośnie. Przyczyniają się do tego ogłaszania kolejnych linii o uruchamianiu nowych połączeń. Jednak coraz częściej nie dotyczą one miast w Irlandii oraz Wielkiej Brytanii. W bieżącym roku po raz pierwszy z Gdańska będzie można polecieć między innymi do fińskiego Turku i katalońskiej Barcelony.
Jednak po decyzji podjętej w czwartek, 6 marca na posiedzeniu Centralwings, wiele nowych połączeń stanęło pod znakiem zapytania. Przewoźnik z końcem marca miał uruchomić w Gdańsku bazę dla swoich trzech samolotów. Jednak plany pokrzyżowała zła kondycja finansowa firmy, która w ubiegłym roku osiągnęła stratę aż 73 mln zł. Oficjalnym powodem rezygnacji z Gdańska jest reakcja na zeszłoroczne wyniki, a także możliwości logistyczne, czyli zapewnienie odpowiedniej liczby samolotów. Część maszyn przewoźnik leasinguje od LOT-u. Jednak w tym roku polski narodowy przewoźnik potrzebuje dwóch dodatkowych boeingów na własne potrzeby i dlatego w Gdańsku będzie stacjonować tylko jedna maszyna, a to jest za mało, aby mówić o bazie z prawdziwego zdarzenia. Sprzedaż biletów na połączenia z Gdańska cały czas trwa, a cięcia mają objąć nowe kierunki do Amsterdamu i Manchesteru, które miały zostać uruchomione 30 marca.
Jak na razie rok 2008 jest dla Rębiechowa pechowy. Centralwings ogłosił swoją decyzję parę tygodni po tym jak brytyjski Easyjet poinformował o wycofaniu się z Gdańska. Oznacza to stratę kolejnych czterech połączeń: do Londynu Gatwick, Edynburga, Bristolu oraz Belfastu. Jest szansa, że likwidowane połączenia będą szybko wznawiane przez innych przewoźników. Tomasz Kułakowski z Ryanaira wyznał - Wiemy o likwidowanych połączeniach z Trójmiasta. Cały czas analizujemy możliwość ich uruchomienia przez naszą linię.
Zmiany w Gdańsku nie dotyczą tradycyjnych linii lotniczych. 30 marca Lufthansa otwiera połączenie do Frankfurtu. W tym samym czasie na lotnisko wraca fiński Finnair, który jesienią zawiesił połączenie do Helsinek. Linia ma zostać w Gdańsku na stałe. Bilety można już kupować nawet na styczeń przyszłego roku. Także pod koniec marca tego roku SAS ma uruchomić loty z Gdańska do Oslo.
Trzy nowe połączenia otwiera też węgierski Wizzair, najbardziej aktywna w Gdańsku linia lotnicza. Samoloty będą latać do Göteborga, Coventry i Bournemouth. Gdańska baza Wizzaira zostanie wzbogacona o trzeci samolot, który będzie stacjonował w Rębiechowie.

Zobacz całość »



Katowice: nie będzie międzynarodowego dworca autokarowego?

Zobacz całość »
Przy ul. Rzepakowej w Katowicach nie powstanie Centrum Przesiadkowe Międzynarodowej i Dalekobieżnej Komunikacji Autokarowej. Właśnie o takiej lokalizacji dworca mówiło się od kilku lat. Władze miasta nie dogadały się jednak z inwestorem.
- Inwestor się wycofał - mówi Marian Zych, naczelnik Wydziału Rozwoju Urzędu Miasta w Katowicach. - Wycofał się, ponieważ miasto nie dało zielonego światła dla tej inwestycji - odpowiada Jan Hollain z Kancelarii Obsługi Inwestycji M.B. Consulting, która jest autorem koncepcji projektu dworca oraz przedstawicielem inwestora.
Plany budowy w Katowicach międzynarodowego dworca o światowym standardzie mają już swoją długą historię. Trzecim i ostatnim inwestorem zainteresowanym sfinansowaniem budowy była firma Hollybrook z Wielkiej Brytanii. Prace nad projektem dworca trwały kilka lat. Główna hala w pierwotnej wersji miała być gotowa już we wrześniu 2006 roku. Budowa nie mogła się jednak zacząć, ponieważ nie było uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego miasta dla terenu, na którym miałby być zlokalizowany dworzec. Gdy z kolei Rada Miasta podjęła stosowną uchwałę, inwestor się wycofał. Od początku wiadomo było, że z powstaniem dworca wiąże się konieczność przebudowy węzła komunikacyjnego w jego okolicy. Pieniądze na ten cel miały pochodzić z budżetu gminy, państwa oraz w znacznej części ze środków unijnych. Zdaniem Hollaina brytyjska firma zrezygnowała z budowy katowickiego dworca, ponieważ przedstawiciele miasta poinformowali, że funduszy na przebudowę nie ma. - Myśleli, że to właśnie inwestor wyłoży pieniądze - twierdzi Hollain. - Nieprawda - odpowiada naczelnik Zych. - Pieniądze na przebudowę dróg są: 300 milionów złotych - dodaje.
- Półtora roku temu, kiedy trwały rozmowy, słyszeliśmy zupełnie co innego - mówi Hollain. - Katowice nie są przyjazne dla inwestorów - podsumowuje. Projektem dworca zamierza zainteresować prezydenta Chorzowa. Przede wszystkim jednak musi znaleźć nowego inwestora.
Tymczasem w Katowicach nadal nie ma dworca autokarowego z prawdziwego zdarzenia, a turyści przyjeżdżają na pseudo-dworzec przy ul. Sądowej, na wyrost nazywany międzynarodowym. Dziś jest to jedna z najgorszych wizytówek Katowic. Ale właśnie w węźle ulic Sądowej i Marii Goeppert-Mayer miasto widziałoby nowy dworzec. - Chcielibyśmy kupić ten teren od PKP. Już toczą się w tej sprawie rozmowy - mówi naczelnik Zych.
- Tylko kiedy ten dworzec tam w końcu powstanie? - zastanawia się Krystyna Papiernik, prezes Śląskiej Izby Turystyki. - Branża turystyczna od wielu lat domaga się obiektu o europejskich standardach, a miasto od lat nie zrobiło w kwestii dworca nic.

Zobacz całość »



Wrocław: baza noclegowa niedostosowana do potrzeb Euro 2012

Zobacz całość »
Spośród czterech miast, które przygotowują się na przyjęcie kibiców drużyn startujących w Euro 2012, w najgorszej sytuacji pod względem bazy noclegowej wydaje się obecnie Wrocław.
W mieście tym brakuje nowobudowanych hoteli oraz inwestorów, zainteresowanych rozpoczęciem takich budów. Jak zwykle problem leży w pieniądzach - wyceny działek, które miasto wystawia na sprzedaż, robiono w chwili kiedy ceny gruntów były jeszcze bardzo wysokie. Dzisiaj wartość działek spadła, więc wyceny nie przystają do realnej sytuacji. A inwestorzy nie chcą płacić za grunt więcej, niż jest on warty.
Władze Wrocławia zauważyły problem i podjęły decyzję o obniżeniu cen wywoławczych działek licząc, że to zmobilizuje inwestorów do udziału w przetargach.
Podobny problem miała kiedyś Warszawa. W ubiegłym roku miastu stołecznemu nie udało się sprzedać żadnej działki pod hotel, więc w końcu podjęto decyzję, że inwestorzy będą zwolnieni z podatku od nieruchomości pod warunkiem, że wybudują hotel obojętnie jakiej kategorii, do końca 2011 roku.
Obecnie we Wrocławiu trwa budowa pierwszego w tym mieście pięciogwiazdkowego Hotelu Hilton. Spółka Wings Properties wygrała przetarg w czerwcu 2007 roku, oferując miastu 35 mln złotych za teren pomiędzy Pocztą Główną a Galerią Dominikańską. Latem tego roku ma być wyłoniony generalny wykonawca, natomiast już jesienią rozpoczną się właściwe prace budowlane. Odbiór inwestycji zgodnie z planem nastąpi w październiku 2010 roku.
Przed Euro 2012 we Wrocławiu ma powstać jeszcze jeden pięciogwiazdkowy hotel - Rialto. Stanie on na miejscu dawnej przychodni, obok Katedry na Ostrowie Tumskim. Inwestor kupił grunt za 18 mln złotych z zastrzeżeniem, że budynek musi zostać komponowany w historyczną zabudowę Ostrowa Tumskiego.
Władze i mieszkańcy miasta mają nadzieję, że na dwóch luksusowych obiektach się nie skończy. Miasto potrzebuje bowiem również hoteli klasy ekonomicznej, które podczas mistrzostw będą najbardziej potrzebne.

Zobacz całość »



Białystok: specjaliści podejmą decyzję o lokalizacji lotniska

Zobacz całość »
Utworzona przez samorząd wojewódzki i miejski spółka, zatrudni specjalistów z branży lotniczej, którzy zadecydują, gdzie będzie zlokalizowane lotnisko regionalne dla Białegostoku. Taką decyzję podjęli właśnie marszałek Jarosław Dworzański i prezydent Tadeusz Truskolaski.
Oba samorządy będą miały w przyszłej spółce po tyle samo głosów i po równo podzielą się kosztami. Podjętą decyzję muszą teraz zaakceptować radni miejscy i wojewódzcy. Zarówno marszałek, jak i prezydent obiecują, że stanie się to do końca marca.
Konieczność utworzenia spółki prezydent Tadeusz Truskolaski uzasadniał tym, że obydwa samorządy które są zainteresowane budową lotniska, nie mają żadnego doświadczenia w prowadzeniu tak wielkich i specyficznych inwestycji. Ponadto chcą uniknąć oskarżeń, że decyzja o lokalizacji została podjęta przez polityków, z których jedni chcą Krywlan, a drudzy Topolan. Trzeba więc oddać sprawę w ręce fachowców, którzy ją rozstrzygną.
Nie wiadomo jeszcze, jaka spółka powstanie - czy akcyjna, czy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Umowa o jej utworzeniu ma być gotowa do końca czerwca, następnie ogłoszony zostanie ogólnopolski konkurs na członków zarządu. Władzom białostockim bardzo zależy, żeby byli to wybitni fachowcy, którzy profesjonalnie przygotują budowę lotniska a także będą ją prowadzić. W dalszej przyszłości spółka miałaby zarządzać lotniskiem, o ile Urząd Lotnictwa Cywilnego wyrazi na to zgodę.
Prezydent, uprzedzając zarzuty, że tworzenie spółki opóźni przygotowania do inwestycji, zadeklarował, że w tym samym czasie zostanie ogłoszony przetarg na wstępne studium wykonalności, w którym fachowcy, biorąc pod uwagę względy środowiskowe, społeczne, ekonomiczne oraz prawne, wykażą zarówno atuty, jak i słabe strony lokalizacji lotniska na Krywlanach i w Topolanach. Obiecał, że ten dokument powstanie w ciągu pół roku. Jeżeli okaże się, że oba miejsca będą równie dobre, wybrane zostanie to, na którym lotnisko powstanie szybciej. Marszałek Dworzański wykluczył inne lokalizacje, chyba że zarówno na Krywlanach, jak i w Topolanach budowa okaże się z jakichś przyczyn niemożliwa. Samorządowcy w najbliższej przyszłości wybierają się do ministra środowiska - Macieja Nowickiego, żeby ustalić, jakie są możliwości wycięcia lasu. Na Krywlanach chodzi o 170 hektarów, w Topolanach o czterdzieści.
W regionalnym programie operacyjnym zarezerwowane jest 188 mln zł na budowę lotniska regionalnego oraz 90 mln na drogi dojazdowe. Jarosław Dworzański zapowiedział, że ta druga suma jest przeznaczona na przebudowę Ciołkowskiego i doprowadzenie dojazdów do lotniska. Jeśli nie będzie ono budowane na Krywlanach, magistrat będzie musiał znaleźć gdzie indziej pieniądze na drogę.

Zobacz całość »



Kto będzie zarządzać łódzkim lotniskiem?

Zobacz całość »
Urząd miasta Łodzi poszukuje firmy, która opracuje strategię powiększenia liczby połączeń z łódzkiego lotniska. O otrzymanie tego zlecenie rywalizuje kilku potentatów o światowej marce.
Łódzkie lotnisko, pomimo położenia w centrum Polski oraz w pobliżu Warszawy, nie jest zaliczane do krajowych potentatów. Udziały w krajowym rynku mierzone liczbą obsługiwanych pasażerów wahają się od 1 do 2%. Jak na razie nic nie wskazuje na to, aby wynik miał być poprawiony.
Ogłoszono niedawno nowe połączenia do Wiednia, Kopenhagi oraz Berlina, ale trasy te obsługiwać będą małe, osiemnastomiejscowe samoloty. Dodatkowo, pomimo, że loty mają się rozpocząć już za trzy tygodnie, Łodzi cały czas nie ma w systemie rezerwacji firmy Jet Air. Natomiast Ryanair rozpoczyna sprzedaż biletów minimum trzy miesiące przed pierwszym lotem, aby mieć czas na promocję oraz sprzedaż biletów.
Władze Łodzi zamierzają poprawić sytuację i dlatego postanowiły wynająć profesjonalną firmę do opracowania "Strategii poprawy zewnętrznej dostępności komunikacyjnej miasta w zakresie połączeń lotniczych". Firma miałaby dotrzeć do dużych i renomowanych przewoźników oraz przekonać ich do latania z Łodzi.
Wśród chętnych do opracowania strategii, którzy zgłosili się do urzędu znaleźli się: PricewaterhouseCoopers, Airport Strategy & Marketing, Lufthansa Consulting GmbH i Harlcrow. Wszystkie zgłoszone firmy to duże, doświadczone korporacje. ASM opracowywało między innymi strategie dla londyńskich lotnisk: Heathrow, Gatwick i Stansted.
Największe udziały w łódzkim lotnisku ma obecnie Urząd Miasta i Urząd Marszałkowski. Zarządzanie miejskimi spółkami można przekazać w prywatne ręce, a Łódź do tego nadaje się bardzo dobrze, gdyż jako jedyne duże lotnisko w Polsce należy tylko do lokalnego samorządu. W innych dużych portach swoje udziały ma państwowe przedsiębiorstwo Polskie Porty Lotnicze. Wybudowane za miejskie pieniądze pas lub terminal należałyby do miasta, a urzędnicy nie musieliby się martwić co zrobić, aby skusić kolejnych przewoźników i co zrobić, aby z lotniska cały czas czerpać zyski.

Zobacz całość »



Władze Wrocławia będą wspierać budowę kolei do Lwowa

Zobacz całość »
Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia zapowiedział, że Wrocław będzie wspierał władze Lwowa o budowę połączenia kolejowego na odcinku Przemyśl - Lwów, w ramach III Paneuropejskiego korytarza transportowego Drezno-Wrocław- Kraków-Lwów.
Rafał Dutkiewicz oraz Andriy Sadovyy, prezydent Lwowa podpisali w piątek, 7 marca we Wrocławiu list intencyjny, w którym zapowiedzieli między innymi wspólne starania na rzecz budowy połączenia kolejowego Przemyśl - Lwów.
Dutkiewicz przyznał, że starania polsko-ukraińskie związane są z trwającymi pracami nad modernizacją kolei z niemieckiego Drezna do Przemyśla. Zaznaczył - Chcielibyśmy, żeby ta kolej doszła do Lwowa, co byłoby i symbolicznym, i konkretnym wyrazem pewnej akcesji Ukrainy i Lwowa do Unii Europejskiej, na razie w sensie transportowym. Nam znacznie ułatwiłoby komunikację między Wrocławiem a Lwowem.
Według prezydenta Wrocławia, pomysł jest bardzo dobry w sensie transportowym i dlatego byłby również opłacalny. Podkreślił - Przemyśl jest wspaniałym miastem, ale 80 km dalej jest ogromna aglomeracja. Sam Lwów ma 800 tys. mieszkańców, przy czym w sensie metropolitalnym to jest 2,5 mln mieszkańców. Oznacza to, że dobudowanie kilkudziesięciu kilometrów kolei powoduje, że opłacalność przedsięwzięcia natychmiast jest wyższa.
Prezydent Lwowa uważa, że projekt ma bardzo dobre podstawy ekonomiczne. Wyznał - To szansa nie tylko dla biznesu ale i dla turystów, bo Lwów ma przecież około 50% wszystkich zabytków ukraińskich.
Obaj prezydenci zaznaczyli, że kolej powinna mieć szerokość torów w standardzie europejskim, aby móc zaoszczędzić na czasie, potrzebnym na zmiany wagonów na granicy. Koszt inwestycji oszacowano na około 400 mln euro. Sadovyy uważa, że zakończenie prac jest możliwe przed Euro 2012, ale potrzebuje mocnego wsparcia.
Dutkiewicz zaznaczył, że decyzja o inwestycji musi być po stronie rządu ukraińskiego, ale jest dobrze uzasadniona, gdyż dodatkowe 80 km spowoduje, że wielokrotnie zwiększy się liczba podróżujących.
Według prezydenta Lwowa odcinek kolei o europejskim standardzie szerokości torów byłby dobrym początkiem, gdyż może zostać przedłużony do Kijowa. Sadovyy uważa też, że jest to szansa na zbliżenie Ukrainy do Unii Europejskiej. Przyznał - Chcemy działać, bo nie trzeba tylko czekać na Unię, ale trzeba samemu coś robić. A taki krok zbliży nas do UE.
W podpisanym liście intencyjnym przedstawiciele obu miast zapowiedzieli również wspólne starania o organizację w kwietniu lub maju tego roku we Lwowie "polsko-ukraińskiego szczytu na poziomie głów państw, z udziałem między innymi prezydentów wszystkich miast Euro 2012". Celem tego spotkania miałaby być wymiana doświadczeń oraz opracowanie wspólnej strategii w ramach przygotowań do Euro 2012.

Zobacz całość »



Promocja TUI na wyjazdy rodzinne

Zobacz całość »
Touroperator TUI przygotował wiosenną promocję turystów podróżujących całą rodziną. Akcja potrwa do 31 marca.
Touroperator oferuje stałe ceny dla dzieci niezależnie od długości pobytu - 199 euro na wycieczki do Grecji i Włoch oraz 299 do Portugalii i na Lanzarote, oraz zniżki dla dorosłych - do 50 euro od osoby za tydzień.
Zniżki dotyczą wybranych terminów w 3 miesiącach: maju, lipcu i sierpniu. Rodziny z dziećmi mogą wybrać wypoczynek w jednym z ośmiu klubów Baadingoo. Kluby Baadingoo działają w Grecji, Bułgarii, Turcji, Egipcie oraz we Włoszech.
Dzieci są tam dzielone na cztery grupy wiekowe (niemowlęta do 2 lat, maluchy 3-6, starszaki 7-12, nastolatki 13-16). Spędzają czas z rówieśnikami z innych krajów pod okiem polskich opiekunów.

Zobacz całość »



W boeingu LOT, którym leciał Tusk nie było bomby

Zobacz całość »
Wczoraj (9.03) około godziny 18, polskie biuro LOT w Nowym Jorku odebrało telefon z informacją, że na pokładzie rejsowego Boeinga, którym premier Donald Tusk leci do USA znajduje się bomba - poinformował "Dziennik". Miał to być około sześciokilogramowy ładunek - napisała gazeta.
Polski premier odleciał do USA po południu. Wieczorem bezpiecznie wylądował w Nowym Jorku.
"Dziennik" dowiedział się, że informacja o telefonie została potwierdzona w trzech niezależnych źródłach: w polskim MSWiA, jak i w służbach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo lotów. Telefon wykonała prawdopodobnie osoba niezrównoważona psychicznie.
Sprawę fałszywego alarmu bombowego wyjaśniają służby amerykańskie a Polska jest na bieżąco informowana o wynikach - poinformował rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz. Na pokładzie samolotu nie znaleziono ani bomby ani ładunku wybuchowego - dodał.

Zobacz całość »



Ze szczytu Śnieżki spadł turysta, jest ranny

Zobacz całość »
Wczoraj po południu ze szczytu Śnieżki spadł turysta. 25-letni mężczyzna ranny trafił do szpitala w Jeleniej Górze.
Turysta schodził szlakiem wraz z kilkuosobową grupą. Poślizgnął się i spadł 200 metrów w dół. Wyciągnęli go ratownicy GOPR.
24-latek ma obrażenia głowy i urazy wewnętrzne. Jak mówią GOPR-owcy, mężczyzna miał jednak dużo szczęścia, gdyż skutki wypadku mogły znacznie poważniejsze.

Zobacz całość »



Interferie sprzedają dwa obiekty

Zobacz całość »
Spółka hotelarska Interferie ogłosiła przetarg na sprzedaż dwóch obiektów: Górnicza Strzecha i Sława.
Dom wypoczynkowy Górnicza Strzecha w Szklarskiej Porębie miałby być sprzedany za 2,3 mln zł - według ceny wywoławczej. Cena wywoławcza kompleksu Sława to 1,8 mln zł.
Przetargi były już ogłoszone w ubiegłym roku, jednak z powodów proceduralnych zostały unieważnione. Cena wywoławcza wynosiła wtedy dla obu obiektów 2 mln zł.

Zobacz całość »



Rainbow Tours rozszerza własną sieć sprzedaży

Zobacz całość »
Jednym z najważniejszych elementów strategii Rainbow Tours jest budowa własnej, silnej i dobrze zorganizowanej sieci sprzedaży. Toteż biuro podróży otworzyło swoje już pierwsze biuro w Opolu oraz drugi oddział w Katowicach. Wczoraj (10.03.2008) uruchomiło Biuro Obsługi Klienta w Szczecinie, przy ulicy Wojska Polskiego 12.
Na ten rok touroperator planuje otwarcie 12 salonów w różnych regionach kraju m.in. na wybrzeżu i południu. Chce budować placówki nie tylko w największych miastach, ale również w mniejszych, w których do tej pory nie było firmowych biur Rainbow Tours.
Dzięki dużej sieci własnych biur obsługi klienta touroperator obniży koszty, gdyż sprzedaż ofert Rainbow Tours będzie tańsza od tej realizowanej przez agentów. Wzrośnie także jakość obsługi klienta. We własnych salonach biuro ma pełną kontrolę nad realizacją strategii firmy, która zakłada najwyższy poziom obsługi klienta - mówi Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours.
Aktualnie giełdowy touroperator ma w Polsce 28 firmowych biur oraz 3 działające na zasadzie franszyzy. Roczne przychody każdego z nowych biur obsługi klienta szacowane są na poziomie 1,5 - 2 mln zł.
Spółka akcyjna Rainbow Tours działa na rynku usług turystycznych od 1990 roku. W 2000 roku doszło do fuzji Rainbow Polska z Globtroter Polska i było to pierwsze na polskim rynku połączenie dwóch touroperatorów. W maju 2007 roku zapadła decyzja o wprowadzeniu spółki do publicznego obrotu, a w październiku Rainbow Tours pojawiło się na Giełdzie Papierów Wartościowych.

Zobacz całość »



Al-Kaida przyznała się do zabicia 9 europejskich turystów

Zobacz całość »
Oddział Al-Kaidy, noszący nazwę Brygad Jund al-Yemen przyznał się do ataków na europejskich turystów w Jemenie.
W połowie stycznia w południowo-wschodnim Jemenie zastrzelono dwóch turystów z Belgii, a w lipcu ubiegłego roku na północy zabito siedmiu turystów hiszpańskich.
Al-Kaida potwierdziła w komunikacie zamieszczonym w internecie, że dokonała tych dwóch ataków na turystów z Europy. Obie operacje stanowiły odwet za ataki na bojowników Al-Kaidy na świecie - pisze w komunikacie.

Zobacz całość »



Powiat kluczborski i oleski stworzy pierwszy w Polsce klaster turystyczny

Zobacz całość »
Inicjatywa utworzenia klastera turystycznego na terenie powiatów kluczborskiego i oleskiego spotyka się z coraz większym zainteresowaniem lokalnych firm, poczynając od gospodarstw agroturystycznych a kończąc na hotelach.
Do klastera przystąpią wszyscy przedsiębiorcy działający w branży turystycznej i będzie to pierwszy w Polsce klaster turystyczny. Pieniądze na inicjatywy klastrowe znaleźć można w szeregu unijnych programów.
Klaster to skupisko różnych firm działających w pokrewnych sektorach, które decydują się na współpracę - wyjaśnia Maria Żurek, prezes Kluczborsko-Oleskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. Aby doszło do realizacji tej koncepcji powiat kluczborski będzie współpracował z oleskim na bazie istniejącej już Kluczborsko-Oleskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.
Zrzeszone w klastrze firmy prowadzą wspólne inicjatywy, korzystne dla każdego. W ten sposób mogą zrealizować zadania, których samodzielne wykonanie byłoby trudne a ponadto staną się konkurencyjne w stosunku do potentatów działających na rynku.
Pierwsze spotkanie w tej sprawie już się odbyło. Wstępne deklaracje współpracy złożyło już kilkunastu biznesmenów.

Zobacz całość »



Jet Air już nie poleci z Katowic

Zobacz całość »
Polskie linie lotnicze Jet Air usuwają ze swojego letniego rozkładu lotów połączenia z Katowic do Bydgoszczy oraz do Berlina i Kopenhagi z międzylądowaniem w Bydgoszczy.
Od uruchomienia lotów na trasie Katowice - Bydgoszcz minęło zaledwie 2 miesiące. W ramach rekompensaty przewoźnik rozpoczął loty na nowej trasie Bydgoszcz - Poznań - Kraków.

Zobacz całość »



Tunezja przeznaczy 45 mln euro na rozwój sektora hotelarskiego

Zobacz całość »
Podwyższenie jakości obiektów hotelowych to priorytet w tunezyjskiej strategii promocji turystyki na następnych 8 lat. Aktualnie rząd Tunezji rozpoczął opracowanie tej strategii - oznajmił minister turystyki, Khelil Lajimi.
Tunezja przeznaczy 45 mln euro na rozwój usług, z zamiarem wyrównania standardów ich hoteli do tych międzynarodowych. W ostatnich miesiącach zastosowaliśmy już odpowiednie sankcje wobec ponad 250 hoteli i 150 restauracji, w których poziom usług nie spełniał naszych wymogów - dodał minister.
Tunezyjskie władze chcą także zmienić system kształcenia. Posuwamy się naprzód ze zintegrowaną reformą systemu formacji w dziedzinie turystycznej i hotelarskiej, która jest tak samo niezbędna do kontynuowania rozwoju sektora, jak modernizacja infrastruktury - tłumaczył Khelil Lajimi.

Zobacz całość »



Dwóch austriackich turystów w rękach Al-Kaidy

Zobacz całość »
Arabska telewizja Al-Dżazira poinformowała, iż dwóch austriackich turystów, porwanych w Tunezji 22 lutego jest przetrzymywanych przez północnoafrykański odłam Al-Kaidy.
Stan turystów z Austrii jest dobry - zapewnił mężczyzna, który w wyemitowanym przez stację nagraniu przedstawił się jako rzecznik ugrupowania Salah Abu Mohammad. Jednocześnie zwrócił się do turystów wyjeżdżających do Tunezji, że w każdej chwili mogą się spodziewać spotkania mudżahedinów.
Tunezja to kraj bardzo popularny wśród Europejczyków na wypoczynek, ze względu na śródziemnomorski klimat i bogatą historię.
Ugrupowanie prawdopodobnie za jakiś czas poda warunki zwolnienia dwójki Austriaków - powiedział prezenter Al-Dżaziry, powołując się na Salaha Abu Mohammada.
Al-Kaida w Islamskim Maghrebie działa na terenie całej północno - zachodniej Afryki, czyli w Maroku, Algierii i Tunezji. Grupa dawniej nazywała się Salaficką Grupą Modlitwy i Walki. Po związaniu się w 2006 roku międzynarodową siatką terrorystyczną Osamy bin Ladena nasiliła akty przemocy.

Zobacz całość »



We Lwowie powstanie wielofunkcyjny kompleks z hotelem

Zobacz całość »
W skład pierwszego wielofunkcyjnego kompleksu we Lwowie wejdzie także trzygwiazdkowy hotel. Centrum będzie wyposażone w powierzchnie handlowe oraz biura.
Kompleks o powierzchni około 85-90 tys. mkw stanie przy ulicy Księżnej Olgi. Inwestycje kosztującą blisko 26 mln euro zrealizuje ukraiński holding deweloperski TKS. Opracowaniem projektu zajmie się szwedzka firma konsultingowa Centrumutveckling oraz biuro architektoniczne Forum Architektury.
Hotel, który powstanie w centrum będzie miał 250 pokoi gościnnych. Pod obiektem zaplanowano równię parking na 1,8 tys. samochodów.

Zobacz całość »



W Warszawie powstanie hotel-drapacz chmur

Zobacz całość »
Firmy Orbis i Orco zapowiedziały, że na Euro 2012 w centrum Warszawy stanie kolejny drapacz chmur. Luksusowy hotel z 250 pokojami gościnnymi powstanie pod marką Sofitel.
Jeden z największych budynków świata o wysokości ponad 350 metrów stanie w miejscu, gdzie obecnie stoi hotel Holiday Inn, czyli przy ul. Złotej. Jest to na sąsiedniej działce obok budowanego także przez Orco wieżowca autorstwa Daniela Libeskinda.
Inwestorzy spotkali się już w tej sprawie z urzędnikami stolicy. Wieżowiec zostanie oddany do użytku dopiero przed Euro 2012, bowiem do końca 2009 roku, ze względu na licencję Orbisu, hotel Holiday Inn będzie funkcjonował.

Zobacz całość »



Ritz także w Polsce?

Zobacz całość »
Amerykański potentat branży hotelarskiej - Ritz-Carlton chce wybudować swoje obiekty w Warszawie lub Krakowie.
Właściciel jednych z najbardziej znanych hoteli na świecie szuka właśnie partnera biznesowego, który pomoże mu wkroczyć na polski rynek.

Zobacz całość »



Drugi Parkhotel Vienna w Bielsku-Białej?

Zobacz całość »
Po kilku chudych latach, jakie występowały na początku wieku w hotelarstwie, dziś Bielsko-Biała przeżywa hotelarski boom.
Świadczy o tym fakt, że dotychczasowa baza przestaje wystarczać i szykuje się budowa nowych obiektów. Obecnie na bielskich Błoniach trwa przebudowa i rozbudowa hotelu Błonie. Natomiast Parkhotel Vienna planuje budowę drugiego hotelu.
Na początku obecnego stulecia nie tylko w Bielsku-Białej, ale w całej Polsce rynek hotelarski przeżywał ciężkie chwile - twierdzi Michał Świgost z Parkhotelu Vienna. Ale te problemy to już przeszłość, obecnie intensywnie następuje wzrost gospodarczy branży, głównie za sprawą rozwoju rynku biznesowego.
Plan budowy obok obecnego gmachu, dodatkowego, równie imponującego Parkhotelu Vienna jest bardzo zaawansowany - oznajmił Świgost. Miałoby powstać około 100 nowych pokoi oraz centrum rekreacyjno-wypoczynkowe z basenem, gabinetami odnowy i kortami tenisowymi.

Zobacz całość »



::: 2008-03-12 :::


Okęcie: Terminal 2 - wreszcie otwarty

Zobacz całość »
Nadzór budowlany wyraził zgodę na użytkowanie hali odlotów Terminalu 2 na warszawskim lotnisku Okęcie - poinformował w komunikacie rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze", Artur Burak.
Pozwolenie na użytkowanie wydane przez Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego było ostatnim formalnym dokumentem, bez którego uruchomienie hali odlotów Terminalu 2 byłoby niemożliwe - napisał Burak w oświadczeniu.
Kilka dni wcześniej, 29 lutego, Państwowa Straż Pożarna bez zastrzeżeń odebrała halę odbiorów Terminalu 2. Po dodatkowych pracach wykonanych na zlecenie PPL, Straż Pożarna pozytywnie oceniła całą instalację przeciwpożarową - potwierdził Burak. W październiku 2007 r. PPL odstąpiło od umowy zawartej na budowę Terminalu z konsorcjum Ferrovial-Budimex-Estudio Lamela. Głównym powodem było stanowisko Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, która nie zgodziła się na rozwiązania proponowane przez konsorcjum.
Mimo tego, zgodnie z deklaracją PPL hala odlotów jest gotowa do użytku przed 30 marca, czyli przed objęciem wszystkich lotniskowych przejść granicznych w Polsce i ośmiu innych krajach Unii Europejskiej przepisami obowiązującymi w państwach Strefy Schengen. W pierwszej kolejności w hali odlotów będą odprawiane loty czarterowe, a trochę później do terminalu będą przenoszone odprawy regularnych lotów.
Dzięki otwarciu nowego terminalu, z warszawskiego lotniska będzie mogło skorzystać 12 mln pasażerów rocznie. Jego powierzchnia wynosi 110 tys. m kw., czyli ponad dwa razy więcej niż powierzchnia "starego" Terminalu 1.

Zobacz całość »



Można wygrać kompleksową kampanię promocyjną!

Zobacz całość »
Tegoroczna edycja konkursu Polskiej Organizacji Turystycznej wyłaniającego najlepsze produkty turystyczne rozpoczyna się w marcu i przebiegać ma według nowych zasad regulaminowych.
Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie etapu regionalnego, który przeprowadzą regionalne organizacje turystyczne. Powstała też nowa kategoria - Złoty Certyfikat POT przyznawany produktom nagrodzonym już wcześniej Certyfikatem.
Zdobywca Złotego Certyfikatu otrzyma niebagatelną nagrodę - sfinansowaną przez Polską Organizację Turystyczną kompleksową kampanię promocyjną.
Konkurs POT ma już pięcioletnią historię. Kapituła przyznała w głosowaniu Certyfikaty już osiemdziesięciu czterem kandydatom do tego prestiżowego lauru.
Szczegóły dotyczące warunków uczestnictwa i nagrody znajdują się w regulaminie ogólnym konkursu.

Zobacz całość »



Toruń: pierwszy francuski hotel B&B w Polsce

Zobacz całość »
Na terenie byłego szpitala wojskowego w Toruniu powstanie francuski hotel B&B. Będzie to pierwszy w Polsce obiekt tej francuskiej sieć tanich hoteli.
W dwugwiazdkowym hotelu będzie ok. 100 pokoi na pięciu kondygnacjach. Powstanie też parking na 45 miejsc.
Inwestor wystąpił już do Urzędu Miejskiego o wydanie warunków zabudowy. Autorem projektu hotelu jest krakowska Pracownia Projektowa Arbapol.

Zobacz całość »



Rocco Forte Collection otwiera nowy obiekt w Pradze

Zobacz całość »
Jesienią w Pradze zostanie otwarty nowy hotel Rocco Forte Collection. The Augustine dołączy do pozostałych 11 hoteli kolekcji Rocco Forte.
Hotel mieści się wewnątrz kompleksu pięciu budynków. Największym jest klasztor Świętego Tomasza, w którym nadal mieszkać będą mnisi.
The Augustine zaoferuje gościom 101 pokoi z widokiem na Zamek i ogrody Wallensteina. Jest usytuowany na Malej Stranie.

Zobacz całość »



Lufthansa otwiera drugie połączenie z Gdańska

Zobacz całość »
Niemiecka Lufthansa od 30 marca br. zacznie realizować loty na trasie z Gdańska do Frankfurtu. Z Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy Lufthansa lata już do Monachium (13 razy tygodniowo). Frankfurt to druga trasa przewoźnika.
Pasażerów w trasę zabiorą samoloty typu CRJ 700, mieszczące na pokładzie 70 osób. Linie lotnicze będą wykonywać operacje na tej trasie 7 razy w tygodniu - przylot z Frankfurtu godzina 17.50, wylot z Gdańska 18.10. Z Frankfurtu pasażerowie będą mogli polecieć z Lufthansą aż do 169 miast docelowych w 75 państwach świata.
Maria Kowalewska, Dyrektor Generalny Lufthansy w Polsce powiedziała, iż niemieckie linie są najdynamiczniejszym przewoźnikiem tradycyjnym w Polsce. Dodatkowe połączenie z Frankfurtem wpłynie pozytywnie nie tylko na nasze wyniki, ale również wspierać będzie rozwój regionu Północnej Polski - dodała.
W ostatnich latach Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy notuje wzrost połączeń i pasażerów w wyjątkowo dynamicznym tempie. Jest to dużą zasługą rosnącego udziału w rynku lotniczym linii low cost - powiedział Włodzimierz Machczyński, Prezes Zarządu Portu Lotniczego. Cieszy nas jednak tym bardziej fakt, że linie tradycyjne również umacniają swoją obecność w Gdańsku - dodał.
Aktualnie gdańskiego lotniska operuje pięciu przewoźników tradycyjnych oraz pięciu przewoźników niskokosztowych oferujących w sumie 32 trasy do 9 państw. W najbliższym czasie, oprócz połączenia Lufthansy do Frankfurtu, do siatki lotów dojdzie aż 12 nowych tras. Z Gdańska pasażerowie będą mogli polecieć do Coventry, Goteborga, Bournemouth, Krakowa, Oslo, East Midlands, Cardiff, 2x Barcelony-Girony, Amsterdamu, Manchesteru, Turku. Liczba obsługiwanych państw zwiększy się o kolejne dwa - Hiszpanię i Holandię.

Zobacz całość »



Ukraina buduje hotele na Euro 2012

Zobacz całość »
W Doniecku ruszyła budowa trzech nowych kompleksów hotelowych. Planuje się także budowę trzykondygnacyjnego hotelu Central. Wszystko to w ramach przygotowań do Euro 2012.
Inspekcja UEFA szacuje, iż w mieście trzeba przygotować ok. 50 tys. miejsc noclegowych dla kibiców.
Na budowę stadionu i lotniska we Lwowie, trzeba będzie wydać około 100 mln euro, a na budowę i renowacje dróg minimum 300 lub 400 mln euro powiedział Pietro Olijnik, przewodniczący lwowskiej rady miejskiej.

Zobacz całość »



Rok 2008 przynosi duże zmiany w światowym lotnictwie

Zobacz całość »
Niejako rok 2008 będzie rewolucyjnym dla lotnictwa światowego. Na zmiany w tym sektorze znacząco wpłyną dwie sprawy.
Po pierwsze według postanowień IATA, 31 maja znikają całkowicie z obiegu papierowe bilety lotnicze. Jak mówią detaliści, zmniejszenie kosztów okazało się być niższe od zaplanowanego przez międzynarodowe zrzeszenie. Realne korzyści płyną jedynie, jeśli chodzi o procesy robocze.
Po drugie w niedzielę (30.03.08) weszła w życie umowa między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi o tanich połączeniach lotniczych. Na mocy porozumienia Open Sky zostaje otwarta przestrzeń powietrzna nad Atlantykiem. Skutkom jej otwarcia może zaszkodzić światowa recesja ekonomiczna.

Zobacz całość »



Austriacki Workshop w Warszawie

Zobacz całość »
8 kwietnia 2008 w godzinach 10.00-14.00 w Warszawie odbędzie się coroczny Austriacki Workshop, organizowany przez Narodowe Biuro Turystyki Austrii.
Podczas imprezy swoje oferty zaprezentuje prawie 40 firm: ośrodki informacji turystycznej, biura turystyki przyjazdowej, hotele i inni gestorzy usług turystycznych.
Miejscem imprezy będzie Hotel Intercontinental, ul. E. Plater 49, Sala Balowa.

Zobacz całość »



BornholmBus - przejazd busem i promem na Bornholm

Zobacz całość »
25 września 2008 zostanie uruchomione nowe połączenie wahadłowe BornholmBus ze Szczecina do Sassnitz, skomunikowane z promem z Sassnitz do Ronne na Bornholmie.
Ze Szczecina autobus zabiera pasażerów do terminalu w Sassnitz, skąd dalsza podróż odbywa się promem firmy Bornholmstrafikken. Rejs trwa 3,5 godziny.
Bornholm to duńska wyspa leżąca na Bałtyku, odległa od Polski tylko o ok. 100 km. Wyspę nazywa się "rowerowym rajem" ze względu na przyrodę, łagodny klimat, szerokie białe plaże, klifowe wybrzeże i rozbudowane ścieżki rowerowe. Przyjeżdżają tam także miłośnicy golfa, wędkarze i żeglarze.
Połączenie BornhomBus zostało stworzone specjalnie z myślą o turystach pieszych, rowerzystach, itp. Ceny zawierające opłatę za przejazd autobusem i promem przedstawiają się następująco:
- osoba dorosła (autobus + prom) - 36 euro;
- dzieci 12-15 lat (autobus + prom) - 22 euro;
- dzieci do 11 lat (autobus + prom) - 11 euro;
- rower (autobus + prom) - 8 euro.
Odjazdy autobusów w każdą środę oraz sobotę.

Zobacz całość »



Turyści europejscy polubili Singapur?

Zobacz całość »
W 2007 roku Singapur odnotował rekordową liczbę przyjazdów turystów europejskich. Z Europy do Singapuru przyjechało 1.3 mln osób, oznacza to wzrost o prawie 5% w stosunku rocznym.
Najliczniej przybywali turyści z Wielkiej Brytanii i Niemiec. Dwucyfrowe wzrosty liczby turystów pochodziły także z rynków: hiszpańskiego, rosyjskiego, duńskiego i francuskiego.
Według strategii na 2008 rok Singapur skupi się na poszerzeniu działalności handlowej i public relations, ze szczególnym uwzględnieniem Francji, Hiszpanii, Szwajcarii oraz Włoch. W najbliższym czasie otworzy moskiewską siedzibę Singapore Tourism Board.
Europejczycy wykazują coraz większe zainteresowanie Azją, a Singapur jest destynacją, w której można w pełni odczuć jego intensywność - twierdzi Oliver Chong, dyrektor regionalny na Europę Singapore Tourism Board.

Zobacz całość »



Indie: trwa strajk w prawie 130 portach lotniczych

Zobacz całość »
Dziś (12.03.08) w prawie 130 indyjskich portach lotniczych pracownicy rozpoczęli bezterminowy strajk. Władze lotnicze informują, że mimo protestu nie ma większych zakłóceń w ruchu lotniczym.
W proteście bierze udział około 15 tys. członków związków zawodowych zatrudnionych przede wszystkim w usługach pomocniczych. Są wśród nich elektrycy, hydraulicy, sprzątacze, inżynierzy czy tragarze.
Akcja strajkowa nie objęła głównych indyjskich miast, Bombaju i Delhi - podały władze lotnicze. Strajk ich nie dotyczy, bo są one już w rękach prywatnych.
Związkowcy protestują przeciwko rządowym planom prywatyzacji dwóch ważnych portów w miastach Hajdarabad i Bangalur, gdzie w miejsce starych hal wkrótce mają powstać nowe obiekty. Wówczas setki pracowników może stracić pracę.
Oba miasta są ośrodkiem przemysłu informatycznego i elektronicznego, znajdują się tam siedziby wielu międzynarodowych korporacji.
Rano w Hajdarabadzie loty były obsługiwane bez większych zakłóceń. Podróżni skarżyli się jedynie na niewielkie niedogodności, np. brak tragarzy.

Zobacz całość »



W Warszawie otwarto artystyczny hotelik Castle Inn

Zobacz całość »
W Warszawie otwarto nowy artystyczny hotelik Castle Inn. Obiekt dysponuje 20 pokojami, z których każdy urządzony jest przez innego artystę, każdy w innym stylu.
Największym atutem Castle Inn, otwartego przez właścicieli warszawskiego hostelu Oki Doki, jest jego lokalizacja. Znajduje się tuż przy placu Zamkowym, u wylotu ulicy Świętojańskiej, dlatego niektórzy goście mają wyjątkowy widok z okna na sam Zamek Królewski.
Każdy pokój hotelu wyposażony jest w elegancką łazienkę, minibar i telewizor plazmowy. Ceny w hoteliku są stosunkowo niskie - za pokój dwuosobowy trzeba zapłacić około 230 zł.
O oryginalności obiektu świadczy wystrój pokoi. W Pokoju Arabskim goście znajdą łoże z baldachimem przystrojone orientalnymi tkaninami. Surrealistyczny klimat panuje w Pokoju Magritte'a. Swojskim klimatem pochwali się Pokój Babci udekorowany robionymi na szydełku obrusami i kapami. Malowana dżungla pokrywa Pokój Rousseau. Setki zdjęć z warszawskimi Syrenkami zdobią Pokój Syrenki. W Pokoju Alicji z Krainy Czarów zza łóżka wygląda królik. Nawet wąziutki pokoik nabrał charakteru dzięki stylizacji na luksusowy przedział Orient Expressu.

Zobacz całość »



Komisja Europejska bada kartelową działalność linii lotniczych

Zobacz całość »
Komisja Europejska poinformowała w komunikacie, iż wczoraj (11.03.08) przeprowadziła niezapowiedziane kontrole w kilku międzynarodowych liniach lotniczych, wobec których istnieją podejrzenia o działalność kartelową.
KE dodała, że chodzi tu o linie wożące pasażerów na trasach długodystansowych między państwem Unii Europejskiej a "innym" krajem. Nie podano jednak, o które "inne" kraje chodzi. Kontrole nie oznaczają, iż firmy, w których je przeprowadzono, są na pewno winne działalności sprzecznej z zasadami konkurencji - dodaje Bruksela.
Jak na razie tylko niemiecka Lufthansa poinformowała, że inspektorzy odwiedzili jej biura we Frankfurcie. Inspekcja badała sposób ustalania cen lotów między Europą i Japonią. Spółka dodała, że będzie w pełni współpracowała z KE w tej sprawie.

Zobacz całość »



WTTC: wpływy z turystyki w 2008 wyniosą 8 bilionów dolarów

Zobacz całość »
Światowa Komisja Turystyki i Podróży (WTTC) przedstawiła raport TSA na ten rok, z którego wynika, że w 2008 światowy przemysł turystyczny wygeneruje obroty na 8 bilionów dolarów.
WTTC szacuje, że w następnych dziesięciu latach możliwe jest osiągnięcie cyfry 15 bilionów dolarów. Sektorowi turystycznemu będzie sprzyjała dobra aura, mimo spowolnienia spowodowanego zgeneralizowanym kryzysem ekonomicznym.
Wskaźnik wzrostu w 2008 wyniesie 3%, w porównaniu do 3.9% z 2007. Przewidywania długoterminowe wskazują średni roczny współczynnik wzrostu w wysokości 4.4%.
W 2018 roku światowy przemysł turystyczny osiągnie 297 milionów miejsc pracy. Jego udział w produkcie światowym brutto osiągnie wartość 10.5%.

Zobacz całość »



Airbus otrzymał już w 2008 zamówienia na 366 samolotów

Zobacz całość »
W pierwszych dwóch miesiącach 2008 roku, europejski producent samolotów Airbus otrzymał zamówienia na 366 samolotów. Po odliczeniu zamówień odwołanych, łącznie lista opiewa obecnie na 341 maszyn.
W tym okresie spółka kontrolowana przez konsorcjum lotnicze EADS dostarczyła 75 statków powietrznych.
Wśród modeli zamówionych w lutym znajduje się także A350-900. Jest to maszyna pomyślana jako konkurencja dla Boeinga 787 Dreamliner. Jego cena wynosi obecnie 230 mln dolarów za sztukę.
Międzynarodowe konsorcjum europejskie ma swoją siedzibę w Tuluzie we Francji. Jest głównym konkurentem amerykańskiego Boeinga.

Zobacz całość »



Malta: kurs nurkowania zakończył się śmiercią dla turystki z Polski

Zobacz całość »
Policja na Malcie rozpoczęła śledztwo, aby stwierdzić co było przyczyną śmierci polskiej turystki. Turystka z Polski zmarła podczas kursu nurkowania.
Najpierw kobieta zaczęła mieć problemy z oddychaniem. Na pomoc popłynął instruktor, który szkolił całą grupę. Jeszcze żywą turystkę zabrano na łódkę, która dobrnęła do brzegu. Mimo szybkiego przyjazdu karetki i podjętej natychmiast reanimacji, kobiety nie udało się uratować.
Zdarzenie miało miejsce na wyspie Gozo, w miejscowości Dwejra, która znana jest z wyjątkowych form skalnych, zwanych lazurowym oknem. Wyspa szczególnie popularna jest w okresie zimowym, gdy o przybrzeżne skały rozbijają się wysokie fale morskie, tworząc malownicze widoki.

Zobacz całość »



W Karkonoszach znaleziono zwłoki czeskiego turysty

Zobacz całość »
W niedzielę w Karkonoszach na drodze z Pecu do Szklarskiej Poręby zaginął czeski turysta. Okazało się, że mężczyzna zmarł, najprawdopodobniej z wyziębienia.
Zwłoki 41-letniego turysty z Czech odnalazła czeska Horska Służba - poinformował naczelnik karkonoskiego GOPR Maciej Abramowicz. Ciało wypatrzono z helikoptera około 300 metrów od schroniska pod Łabskim Szczytem w Karkonoszach.
Turysta w niedzielę rano zaginął na drodze z Pecu do Szklarskiej Poręby, we wschodniej części Karkonoszy. Od południa do późnego wieczora czeska Horska Służba prowadziła poszukiwania. Czesi mieli podejrzenia, że mężczyzna może przebywać po polskiej stronie dlatego o pomoc poprosili karkonoski oddział GOPR.
Turysta był poszukiwany przez ratowników obu jednostek pieszo i na skuterach. Czesi dodatkowo prowadzili poszukiwania śmigłowcem.
Z pobieżnych oględzin nie wynika, aby Czech doznał jakichkolwiek obrażeń. Był jednak nieodpowiednio ubrany i prawdopodobnie zamarzł. GOPR-owcy pomogli przetransportować ciało karetki do pogotowia. Decyzją prokuratora zwłoki czeskiego turysty zostaną poddane sekcji w Polsce.

Zobacz całość »



Elbląg: bezpieczniej w klubach i restauracjach?

Zobacz całość »
Ponad dwadzieścia elbląskich lokali zgłosiło się do konkursu "Bezpieczny Lokal". Pierwszy etap konkursu, skierowanego do właścicieli klubów i restauracji już się zakończył. - Chcemy, żeby w Elblągu ludzie bawili się w sposób miły i bezpieczny - mówi Mariusz Darabasz, komendant miejski policji w Elblągu.
Do końca lutego właściciele lokali rozrywkowych oraz gastronomicznych mogli zgłaszać chęć wzięcia udziału w konkursie. Na około sto funkcjonujących w mieście lokali, formularz zgłoszeniowy wypełniły 23 kluby, restauracje i puby. - Jesteśmy zadowoleni z liczby lokali, które przystąpiły do konkursu - przyznaje Jakub Sawicki z zespołu prasowego elbląskiej policji. - Cieszy nas także to, że biorą w nim udział te największe, na których najbardziej nam zależało - dodaje. Od marca do października lokale biorące udział w konkursie będą oceniane przez komisję konkursową, a najbezpieczniejsze z nich (osobno w kategorii lokal rozrywkowy i lokal gastronomiczny) na początku grudnia otrzymają specjalne certyfikaty. Każdy lokal może w konkursie zdobyć maksymalnie 100 punktów (65 za bezpieczeństwo oraz 35 za opinię społeczną). Punkty można także tracić, otrzymując żółte kartki - każda kartka oznacza utratę 10 punktów. Właściciel może ją otrzymać, jeśli w pobliżu lokalu dojdzie do zakłócenia porządku związanego ze sprzedażą alkoholu. Trzy żółte kartki, otrzymane w ciągu 6 miesięcy, spowodują dyskwalifikację.
Konkurs jest częścią miejskiego programu "Bezpieczny Elbląg“ oraz rządowego "Razem bezpieczniej“. Jego celem jest podniesienie bezpieczeństwa w lokalach i w ich sąsiedztwie, ale nie tylko. - Chcemy również wypracować model współpracy właścicieli klubów i restauracji z instytucjami działającymi na rzecz bezpieczeństwa - wyjaśnia Mariusz Darabasz.

Zobacz całość »



Kijów na Euro 2012 buduje hotele o wysokim standardzie

Zobacz całość »
Ukraina prowadzi intensywne przygotowania do Euro 2012. Kijów w szybkim tempie powiększa ofertę noclegową.
W 2008 roku w Kijowie zacznie funkcjonować 9 nowych hoteli, w tym 1 pięciogwiazdkowy i aż 5 czterogwiazdkowych. W 2011 roku do użytku zostanie oddanych 31 hoteli, w tym 8 trzy i czterogwiazdkowych.
Władze Kijowa zastanawiają się także nad budową kolejnych, tym razem ekonomicznych obiektów przy stołecznych uczelniach. Po mistrzostwach stałyby się one akademikami.
Aktualnie w stolicy Ukrainy działają 122 hotele, w których znajduje się około 9 tys. pokoi.

Zobacz całość »



::: 2008-03-13 :::


Już ponad 200 lokali przystąpiło do kampanii Lokal Bez Papierosa.pl

Zobacz całość »
Krakowskie Stowarzyszenie Manko przygotowało kampanię Lokal Bez Papierosa.pl, do której przystępuje coraz więcej lokali spełniających określone standardy. Aby otrzymać certyfikat lokal musi mieć co najmniej jedną salę dla niepalących.
W całej Polsce do kampanii przystąpiło już ponad 200 lokali, a to dopiero początek - mówi Magdalena Petryniak, koordynatorka kampanii.
We Wrocławiu do kampanii Lokal Bez Papierosa.pl dołączyło już 20 restauracji i pubów, które wprowadziły u siebie częściowy bądź całkowity zakaz palenia. Dyplomem mogą się pochwalić już Sakana Sushi Bar, Coctail Bar Witaminka oraz Multifood STP.
Marzena Krupińska, właścicielka STP mówi, że w jej lokalu od początku obowiązywał taki zakaz. Pomieszczenie jest oznakowane nalepkami i tabliczkami z zakazem palenia. Nie mamy z tego powodu problemów czy skarg - dodaje Krupińska.
Większość wrocławskich lokali, które przystąpiły do kampanii, to restauracje i herbaciarnie. Na liście są tylko trzy puby: Małgosia, 7 Kotów i Fuga Mundi. Nie ma żadnych klubów i dyskotek.
Co tydzień notujemy kilka zgłoszeń od restauratorów, których lokale są wolne od dymu, ale rekomendacje przysyłają również klienci - mówi Gabriela Chrzęściewska-Ryka ze Stowarzyszenia Manko.
Klienci mogą się wypowiedzieć także na forum na stronie www.lokalbezpapierosa.pl. Pomaga to śledzić, czy w danym miejscu zakaz jest faktycznie przestrzegany. Ponadto wolontariusze stowarzyszenia będą kontrolować i odwiedzać lokale. Patronem wspierającym kampanię Lokal Bez Papierosa jest portal horeca.pl.

Zobacz całość »



Open Sky: przeszkody ze strony USA

Zobacz całość »
W niedzielę (30.03.08) weszła w życie pierwsza część porozumienia Open Sky między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi o tanich połączeniach lotniczych. Unia Europejska już zapowiada, że rozmowy w sprawie drugiej jego części rozpoczną się 15 maja.
Wspólne stanowisko musi zostać uzgodnione do listopada 2010. Wszystkie problemy płyną za strony amerykańskiej.
Problemem jest uzyskanie zezwolenia dla europejskich przewoźników na obsługiwanie lotów między miastami w USA. Przewoźnicy amerykańscy mogą już obsługiwać takie połączenia na terenie UE.
Aby do tego doprowadzić waszyngtońskie instytucje muszą znieść ograniczenie udziału inwestycji zagranicznych w kapitale amerykańskich linii lotniczych do 25%. Jeśli rozmowy w tej kwestii nie zostaną zakończone porozumieniem, UE może zastosować restrykcje pod adresem przewoźników amerykańskich.

Zobacz całość »



Słowenia: luty 2008 dobry dla hotelarzy

Zobacz całość »
Słoweński Instytut Statystyczny dostarczył dane, z których wynika, że luty 2008 był pozytywnym miesiącem dla turystyki międzynarodowej w Słowenii. Liczba noclegów wzrosła o 1% w odniesieniu do tego samego miesiąca 2007.
W ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2008 w słoweńskich obiektach hotelowych zanotowano 291.500 turystów. Liczba noclegów osiągnęła 978.608, czyli o 1% więcej w stosunku rocznym. Niestety o 3% zmalała liczba noclegów turystów zagranicznych, ale o 5% wzrosła liczba noclegów turystów krajowych.
W Słowenii od stycznia do lutego nocowało 51% obcokrajowców. 70% obcokrajowców, którzy nocowali w Słowenii, pochodziło z następujących państw: z Włoch (21%), z Chorwacji (20%), z Austrii (11%), z Wielkiej Brytanii (8%), z Niemiec (5%) oraz z Węgier (5%).

Zobacz całość »



Okęcie: rozpoczęły się odprawy pasażerów na Terminalu 2

Zobacz całość »
Po trzech latach prac nad nowym terminalem na Okęciu, w środę 12 marca rozpoczęto pierwsze odprawy. Jako pierwsi kontroli na Terminalu 2 zostaną poddani pasażerowie rejsów międzynarodowych. Natomiast pełny ruch na nowym terminalu ma się rozpocząć 20 marca.
Na początku w hali odlotów będą odprawiane tylko loty czarterowe, później do terminalu będą przenoszone również odprawy regularnych lotów.
Inwestycja, która trwa już trzy lata, po dwukrotnej renegocjacji cen warta jest blisko 250 mln USD. Po wielokrotnym przesuwaniu terminu zakończenia prac, terminal miał być gotowy w maju ubiegłego roku. Natomiast w październiku 2007 roku Jerzy Polaczek, ówczesny minister transportu nakazał zerwać kontrakt z hiszpańsko-polskim konsorcjum Ferrovial Agroman-Budimex-Estudio Lamela. Po wyrzuceniu wykonawców z budowy, nadzór nad pracami przejęły Polskie Porty Lotnicze.
Konsorcjum Ferrovial Agroman-Budimex-Estudio Lamela wygrało przetarg na budowę Terminala 2 w 2002 roku. Wówczas kontrakt opiewał na blisko 200 mln USD. W lutym 2006 roku przedstawiciele PPL poinformowali posłów z sejmowej Komisji Infrastruktury, że część Terminala 2 zostanie oddana do użytku do końca maja 2006 roku, natomiast cała inwestycja zostanie zakończona w połowie 2007 roku. Jednak w sierpniu zapowiedziano oddanie hali przylotów na listopad 2006 roku. Ten termin został dotrzymany, jednak hala odlotów i Pirs Północny nie był gotowy aż do dnia dzisiejszego.
Jerzy Polaczek uznał, że do opóźnień w rozbudowie Okęcia doszło z winy konsorcjum firm Budimex-Ferrovial-Estudio Lamela. Dlatego też ustalił karę w wysokości 70 tys. USD za każdy dzień zwłoki. Termin oddania terminalu przełożono na wrzesień, jednak straż pożarna miała zastrzeżenia do zabezpieczeń przeciwpożarowych i termin ten też nie został dotrzymany.
W połowie października ubiegłego roku, PPL odstąpiło od umowy z konsorcjum Ferrovial-Budimex-Estudio Lamela na budowę Terminalu 2. Powodem był brak akceptacji przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej dla rozwiązań, które proponowało konsorcjum. Brak zgody straży nie pozwalał na uzyskanie wymaganego przez prawo pozwolenia na użytkowanie oraz uruchomienie hali odlotów.
Na początku lutego tego roku konsorcjum wróciło do prac na Okęciu. Kilka dni temu straż pożarna, a następnie nadzór budowlany zezwoliły na użytkowanie hali odlotów Terminalu 2 na Okęciu.
Gdyby Terminal 2 nie został oddany przed końcem marca, Polska byłaby jedynym krajem Unii, którego główne lotnisko nie byłoby przygotowane do obsługi ruchu wewnątrzwspólnotowego. Wówczas obywatele Unii Europejskiej musieliby stać na Okęciu w kolejkach oraz legitymować się Straży Granicznej tak samo jak podróżni spoza Wspólnoty.
Dzięki nowemu terminalowi, z Okęcia będzie mogło korzystać 12 mln pasażerów rocznie. Nowy terminal ma 110 tys. metrów kwadratowych powierzchni, czyli ponad dwa razy więcej niż Terminal 1.

Zobacz całość »



TripAdvisor: Warszawa najnudniejszym miastem Europy?

Zobacz całość »
Według rankingu przeprowadzonego przez portal TripAdvisor, nasza stolica jest jednym z najnudniejszych miast w Europie. Na pierwszym miejscu uplasowała się Bruksela, potem Warszawa na równi z Oslo, Zurychem i Zagrzebiem.
TripAdvisor zbadał także miasta europejskie pod innymi kategoriami. Użytkownicy portalu uznali, że najbrudniejszym miastem Europy jest Londyn, przed Paryżem, Rzymem i Atenami. Brytyjska stolica została też uznana za miasto najdroższe, pokonując Paryż, na równi z Rzymem, Wenecją, Oslo i Moskwą. Ale tu też najbujniej kwitnie nocne życie. Londyn zwyciężył też w kategorii na najpiękniejsze parki, dystansując miasto nad Sekwaną.
Praga, przed Budapesztem i Lizboną, okazała się najlepszym miastem dla oszczędnych obieżyświatów.
W innej, ale bardzo chlubnej konkurencji - na miasto najczystsze - zwyciężył Zurych, zaraz za nim uplasowały się Kopenhaga i Sztokholm.
Według ankietowanych najlepiej zjeść można w Paryżu, na kolejnych miejscach są Rzym i Florencja. Paryż jest też najbardziej atrakcyjnym miejscem na zakupy, wyprzedził w tej kategorii Londyn i Rzym.
Paryż, Wenecja oraz Rzym zostały uznane przez internautów za najlepszy cel romantycznej podróży.
Warszawie, niestety, przypadło miejsce lidera w mało chlubnej kategorii. Czy w naszej stolicy jest aż tak źle? - pyta "Życie Warszawy".
Dziennikarz i tłumacz Filip Łobodziński twierdzi, że aby na prawdę poznać to miasto, trzeba wgłębić się w zakamarki jego duszy. Dla 3-dniowego turysty będzie nijaka i nudna, ale dla tego ma czas tu pobyć może okazać się fascynująca.
Prezenter Olivier Janiak mówi, że w Warszawie dzieją się fantastyczne rzeczy, porównywalne z innymi stolicami Europy. Jest mnóstwo dobrych restauracji, fajne kluby i ciekawe miejsca jak Fabryka Trzciny. A "Upiora w operze" w Romie może nam zazdrościć nawet Londyn, wyprzedziliśmy przecież Nowy Jork - wylicza.
Niestety dużym mankamentem jest to, iż przewodniki nie uwzględniają wielu atrakcyjnych miejsc. Z rozmów z mieszkańcami przeprowadzonych przez "Życie Warszawy" okazało się, iż Warszawa cierpi, bo szwankuje promocja turystyczna miasta.
Ratusz broniąc się twierdzi, że gdyby Warszawa rzeczywiści była nudna to np. MTV nie chciałoby organizować gali właśnie u nas, a lifestylowy magazyn "Wallpaper" nie wydałby przewodnika po Warszawie.
Jednak turystyczną atrakcyjność naszej stolicy każdy może ocenić inaczej, według własnych doznań.

Zobacz całość »



Słabe wyniki linii lotniczych Air Berlin w 2007 roku

Zobacz całość »
Linie lotnicze Air Berlin w konsekwencji wysokich kosztów połączenia z niemieckimi liniami LTU odnotowały w 2007 roku spadek zysków o 78% - informuje "Puls Biznesu".
Air Berlin zarobił w 2007 roku na czysto 11 mln euro. Sprzedaż wzrosła o 61% do 2,54 mld euro. Zysk przed opodatkowaniem osiągnął 21,5 mln euro, jest to o 67% mniej niż w 2006 roku - pisze "Puls Biznesu".
Ulf Huettmeyer, szef linii tłumaczy, że złożyły się na to trudności techniczne w zintegrowaniu systemów informatycznych. W tym roku poprawimy jednak wyniki - dodał.
Air Berlin to trzecie pod względem wielkości tanie linie lotnicze w Europie. Dla poprawienia rentowności przewoźnik dodał nowe trasy oraz zwiększył liczbę samolotów. Dzięki temu liczy też na zmniejszenie dystansu do Ryanaira i EasyJet, dwóch największych europejskich tanich linii.

Zobacz całość »



Małopolskie gminy nielegalnie pobierają taksę turystyczna?

Zobacz całość »
Zmieniły się przepisy dotyczące tzw. opłaty miejscowej. Od 15 stycznia 2008 obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie warunków, jakie powinna spełniać miejscowość, w której można pobierać opłatę.
Według "Dziennika Polskiego", Kraków i Zakopane wkrótce mogą całkowicie stracić możliwość ustanawiania i pobierania taksy turystycznej.
Pobieranie opłaty miejscowej na podstawie dotychczas obowiązujących uchwał, bez przyjęcia przez radę gminy nowej uchwały, jest sprzeczne z prawem - twierdzi Mirosław Legutko z Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie. Potwierdza to Artur Słowik, wicedyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. Tymczasem ani RIO, ani MUW nie zostały dostarczone nowe uchwały.
Ewa Matuszewska z Urzędu Miasta Zakopane tłumaczy, że nowa uchwała na mocy której opłata miejscowa wzrośnie z 1,5 do 2 złotych jest w przygotowaniu. Tymczasem opłata pobierana jest na podstawie starych przepisów.
RIO zakazała krakowskim urzędnikom stosowania nieobowiązujących przepisów i Kraków wstrzymał pobieranie opłat. Stało się tak dlatego, że akurat Regionalna Izba Obrachunkowa rozpatrywała nowelizację starej uchwały w sprawie taksy turystycznej. Jednak Kraków również łamał przepisy. Dopiero od 20 lutego turyści nie płacą 1,6 zł dziennie podatku za nocleg pod Wawelem.
Okazuje się, że kilkadziesiąt małopolskich gmin od blisko 2 miesięcy nielegalnie pobiera od turystów opłaty za każdy dzień pobytu. Zarówno RIO, jak i prawnicy wojewody mówią, że mogą interweniować dopiero wówczas, kiedy radni podejmą jakąś uchwałę. Jeśli tego nie zrobią nie można nic zrobić, bo dawno podjętych uchwał nie można znowu sprawdzać - czytamy w "Dzienniku Polskim".

Zobacz całość »



Targi turystyczne ITB Berlin 2008 dobiegły końca

Zobacz całość »
Zakończyły się największe targi turystyczne na świecie - ITB Berlin 2008 (5-9 marzec), podczas których ofertę zaprezentowało 11 147 firm z 186 krajów świata.
Na targach nie zabrakło Polski. Na narodowym stoisku zaprezentowały się regiony i miasta polskie przedstawiając ofertę turystyczną, materiały informacyjne a także regionalne smakołyki i specjalności, które zachęcały do odwiedzin. Polskie stoisko wyróżniało się biało-czerwoną kolorystyką i efektywnymi elementami dekoracyjnymi.
Na ITB zagościły także władze samorządowe: marszałkowie, starości, prezydenci, burmistrzowie, wójci itd. Targi tłumnie odwiedziła młodzież akademicka z Polski, a także polscy turyści.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się kraje, w których obowiązuje dolar. Oblegane były stoiska krajów Azji, Ameryki, Afryki, rzadziej odwiedzano stoiska krajów europejskich. Dało się wyczuć, iż turyści częściej wybierają miejsce odpoczynku kierując się względami praktycznymi (np. niska cena dolara) niż przyzwyczajeniami.
Na ITB Berlin 2008 przybyło 177 891 odwiedzających.

Zobacz całość »



Z fuzji Vueling i Clickair powstanie trzeci duży hiszpański przewoźnik

Zobacz całość »
Akcjonariusze dwóch tanich linii lotniczych Vuelinga i Clickair podjęli decyzje o fuzji. Z połączenia tych linii powstanie jeden trzeci co do wielkości hiszpański przewoźnik.
Plan przewiduje inkorporację Clickair przez Vuelinga, który z kolei zamierza zwiększyć swój kapitał. Nowa spółka będzie notowana na giełdzie.
W 2007 roku Vueling i Clickair przewiozły łącznie 10.7 mln pasażerów, eksploatując 47 samolotów. Ich wyniki finansowe były jednak negatywne. Vueling w 2007 uzyskał 63 miliony euro straty, a Clickair stracił 40 milionów euro.

Zobacz całość »



WTTC: największe wzrosty turystyki zanotuje Afryka, Azja-Pacyfik i Bliski Wchód

Zobacz całość »
Rejonami największego wzrostu turystyki w 2008 roku będą Afryka, Azja-Pacyfik oraz Bliski Wchód - wynika z badania przeprowadzonego przez WTTC na ten rok.
Afryka zanotuje progresję o 5.9%, Azja - 5.7% i Bliski Wchód - 5.2%. Dojrzałe rynki Ameryki oraz Europy, doświadczą bardziej ograniczonego wzrostu, bo odpowiednio o 2.1% i 2.3%.
Najszybszy rytmu wzrostu osiągnie Specjalny Region Administracyjny Makau, w którym wpływy z sektora wzrosną o 22%.
Prowadzenie, jeśli chodzi o najsilniejsze światowe ekonomie turystyczne utrzymają Stany Zjednoczone - wynika z raportu TSA analizującego 176 kraje. Jednak w tym roku zanotują wzrost tylko o 1.1%.
Wschodzący rynek chiński przeskoczy w tym roku z czwartego miejsca na drugie w kategorii obrotów wygenerowanych przez przemysł turystyczny. Wyprzedzi Japonię i Niemcy.

Zobacz całość »



Mediolan: Expo 2015 podwoi przychody hoteli i restauracji?

Zobacz całość »
Izba Handlowa w Mediolanie przeprowadziła sondaż obejmujący około 1.200 przedsiębiorstw mediolańskich co do oczekiwań wzrostu dochodów w przypadku przyznania miastu organizacji wystawy.
Mediolańscy hotelarze i restauratorzy spodziewają się, że podczas Expo 2015 ich średni wzrost przychodów zafakturowanych wyniesie 25%. 11-procentowa grupa bardziej optymistycznych administratorów obiektów, przewiduje nawet 50% wzrost dochodu, a jeden na dwudziestu mówi wręcz o podwojeniu się wpływów.
Wygrała mediolańska gościnność, umiejętność bycia na usługi turystów, historia artystyczna oraz ekonomiczna - stwierdził Remo Eder, przewodniczący stowarzyszenia Federalberghi Lombardia oraz doradca Izby Handlowej w Mediolanie. Infrastruktura miejska odniesie korzyści z właściwego gospodarowania, poczynając od obiektów hotelowych i restauracyjnych.

Zobacz całość »



Producent wódek wchodzi na rynek gastronomiczny

Zobacz całość »
Grupa Sobieski, czołowy producent wódek postanowiła zainwestować w gastronomię. Grupa przejęła bowiem spółkę Maak, która dystrybuuje alkohole do hoteli, restauracji i punktów gastronomicznych.
Dzięki temu przedsięwzięciu roczny obrót sieci dystrybucyjnej grupy (ponad 1,1 mld zł), wzrośnie o 30 mln zł.

Zobacz całość »



Zysk operacyjny British Airways rośnie dzięki klasie biznesowej

Zobacz całość »
Linie lotnicze British Airways w lutym 2008 zanotowały wzrost stopy zysku operacyjnego o 5.3% w stosunku rocznym. Wyniki te wywindowała klasa biznesowa i pierwsza, które osiągnęły wzrost o 15.1%.
Wskaźnik wypełnienia miejsc w samolotach wzrósł o 0.6%, finalnie osiągnął 68.4%. Najsilniejsza progresja dotyczyła kierunków azjatyckich i amerykańskich, natomiast zmalał popyt na loty do Afryki i na Bliski Wschód.
Silny sektor biznesowy występuje na rejsach dalekiego zasięgu, podczas gdy na rejsach krótkodystansowych widać pewne osłabienie - podaje przewoźnik w komunikacie.

Zobacz całość »



Ruszają jubileuszowe targi Wiatr i Woda w Warszawie

Zobacz całość »
Dziś (13.03.08) w Warszawie rozpoczynają się jubileuszowe XX Targi Sportów Wodnych i Rekreacji WIATR i WODA. Targi będące najstarszą w Polsce imprezą wystawienniczą branży sportów wodnych i rekreacji, potrwają do niedzieli - 16 marca.
Wystawcy, przedstawiciele branży i miłośnicy sportów i rekreacji na wodzie z Polski i ze świata spotkają się w warszawskim Centrum EXPO XXI.
W tym roku amatorzy spędzania czasu nad wodą będą mieć wyjątkową okazję w jednym miejscu i czasie obejrzeć ogromną liczbę nowych konstrukcji, osprzętu i wyposażenia.
Targom będą towarzyszyć pokazy, prezentacje, seminaria, szkolenia, spotkania ze znanymi żeglarzami m.in. Mateuszem Kusznierewiczem i Arkiem Pawełkiem.
Nie obejdzie się bez specjalnego cyklu szkoleń i pokazów akcji społecznej Bezpieczna Woda oraz wyjątkowego dnia kajakarza.
Ostatnia edycja targów zgromadziła 304 wystawców, a hale targowe odwiedziło ponad 23000 miłośników żeglarstwa.

Zobacz całość »



Nowy produkt turystyczny - podróż jachtem z Krakowa do Gdańska

Zobacz całość »
Od kwietnia będzie można przepłynąć Wisłą z Krakowa do Gdańska. Do dyspozycji chętnych będzie pięć jachtów, które mogą zabrać na pokład po siedmiu pasażerów. Armator zamierza udowodnić, że Wisłą można pływać.
Od 27 kwietnia tego roku z Krakowa nad morze będą pływać jachty: Natalia, Ola, Kinga, Anetka i Stasia. Łukasz Krajewski, pomysłodawca oraz organizator Żeglugi Wiślanej wyznał - Trasę podzieliliśmy na cztery odcinki. Z Krakowa do Sandomierza, z Sandomierza do Warszawy, ze stolicy do Torunia i z Torunia do Gdańska. Pokonanie jednego odcinka będzie zajmowało tydzień.
Krajewski zaznacza - Całą Wisłę da się przepłynąć w siedem, dziesięć dni. Ale to jak z jazdą autostradą. Niewiele wtedy można zobaczyć. Dodaje - Dlatego statki dziennie będą płynąć 30 - 40 km. Po przebyciu tej trasy zaplanowany jest postój. Wszystko po to, aby móc w pełni skorzystać z uroków rzeki.
Armator podkreśla - Wisła to właściwie ostatnia tak duża dzika rzeka w Europie. Dlatego duży nacisk kładziemy na zapewnienie klientom atrakcji krajoznawczych. Rozlewiska polskiej rzeki to tereny lęgowe wielu gatunków ptaków, a jej woda obfituje we wszystkie gatunki ryb. Poza okolicami Warszawy i Krakowa można w Wiśle pływać, a piasek z wiślanych plaż jest delikatny i dlatego można się opalać na brzegach rzeki.
Na jachtach jest w pełni wyposażona kuchnia, WC oraz prysznic. Jest tam ciepła oraz zimna woda. Są tam też wędki i rowery, którymi można jeździć na wycieczki po przybrzeżnych miastach. Krajewski podkreśla - Jest wiele ciekawych miejsc z długą historią, takich jak Zakroczym, Modlin, Wyszogród, do których łatwiej dotrzeć rzeką niż od strony szosy.
Rejs jachtem w zależności od sezonu kosztuje od 3 do 3,5 tys. zł. Armator przewiduje też oferty last minute. Taką samą stawkę płaci się bez względu na to, czy jachtem płynie dwóch pasażerów, czy siedmiu.
Jachty poruszają się w grupie, którą prowadzi doświadczony szyper. Wie on, jak znaleźć najlepszą trasę nawet na płyciznach, które często występują na Wiśle. Zanurzenie statków wynosi zaledwie 35 cm. Pozwala to przybić do brzegu nawet w miejscu gdzie nie ma przystani.
Jacht może wynająć każda osoba, która ukończyła 18 lat. Nie są wymagane żadne uprawnienia.

Zobacz całość »



::: 2008-03-14 :::


Austriacka firma MAI zainwestuje 23,5 mln euro w bydgoskie lotnisko

Zobacz całość »
10 marca br. została podpisana umowa dotycząca udziału austriackiej Meinl Airports International w kapitale zakładowym Portu Lotniczego Bydgoszcz. Austriacy chcą zainwestować w rozbudowę bydgoskiego lotniska 23,5 mln euro.
W pierwszej fazie, MAI otrzyma pakiet akcji równy 24,9 %. Kolejne planowane podwyższenie jest uzależnione od zgody Urzędu Lotnictwa Cywilnego i ma wynosić wzrost do 49% akcji. Wejście do spółki nastąpi na skutek podwyższenie kapitału zakładowego Portu Lotniczego.
Meinl Airports International zainwestuje nakłady kapitałowe na rozbudowę i modernizację infrastruktury lotniskowej. Tempo rozbudowy będzie dostosowane do tempa wzrostu ruchu pasażerskiego.
Plany przewidują wydłużenie, a tym samym zwiększenie przepustowości pasa startowego, budowę terminala cargo, jak również zwiększenie parkingów. W dłuższej perspektywie MAI chce zbudować nową restaurację z tarasem widokowym.

Zobacz całość »



Weekend z Podlaskimi Targami Turystycznymi

Zobacz całość »
Dziś (14.03) w Białymstoku ruszają Podlaskie Targi Turystyczne 2008 i potrwają do niedzieli. Na targach zaprezentuje się ponad czterdziestu wystawców.
Odwiedzający targi będą mogli nie tylko delektować się rozmaitymi przysmakami, ale także uczestniczyć w konkursach i oglądać występy zespołów.
Nowością tegorocznej edycji będzie Festiwal Kuchni Podlaskiej, który zapowiedziano na sobotę. Konkurować będą ze sobą kucharze profesjonaliści i amatorzy. W wyznaczonym czasie przygotują nie tylko potrawy regionalne, ale także wykwintne dania z dziczyzny. Najważniejszy jednak będzie pomysł potraw, który oceni jury.
Organizatorem tej największej tego typu imprezy w województwie podlaskim jest Podlaska Regionalna Organizacja Turystyczna.
Podlaskie Targi Turystyczne odbywać się będą w hali sportowej Uniwersytetu w Białymstoku przy ul. Świerkowej 20a.

Zobacz całość »



Hilton rozpoczyna inwestycje w Łodzi

Zobacz całość »
W przyszłym tygodniu rozpocznie się realizacja inwestycji Hiltona przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. Pierwszym krokiem będzie wyburzanie kamienicy, w miejsce której stanie 5-gwiazdkowy hotel Hilton.
Kamienicę trzeba rozebrać cegła po cegle, bo podłożenie materiału wybuchowego jest w tym miejscu niemożliwe. Kiedy budynek zniknie już z powierzchni ziemi, wykonawcy ustawią tunel techniczny, w którym rozpoczną prace przy podziemnych instalacjach.
W jesieni ruszy budowa luksusowego hotelu, który ma przyjąć pierwszych gości najpóźniej w kwietniu 2010 r. Będzie dysponował 200 pokojami.
Wartość inwestycji na działce między ul. Piotrkowską, al. Mickiewicza i al. Kościuszki wyniesie 220 mln zł.

Zobacz całość »



Al-Kaida grozi zabiciem austriackich turystów porwanych w Tunezji

Zobacz całość »
Al-Kaida grozi zabiciem dwóch turystów austriackich, jeśli władze Austrii nie spełnią stawianych im żądań.
Północnoafrykański odłam Al-Kaidy chce, aby Austria uwolniła więźniów przetrzymywanych w więzieniach Algierii i Tunezji. W zamian uwolni dwóch Austriaków uprowadzonych 22 lutego w Tunezji.
Termin postawionego wczoraj wieczorem (13.03.08) ultimatum upływa w niedzielę o północy.
Organizacja terrorystyczna opublikowała w internecie oświadczenie, do którego dołączyła sześć zdjęć uprowadzonych, Wolfganga Ebnera i Andrei Kloiber. Al- Kaida w Islamskiej Afryce Północnej zapowiedziała ich uwolnienie, jeśli z więzień zostaną wypuszczeni wszyscy członkowie tego ugrupowania.
W oświadczeniu napisano, że jeśli Austria nie spełni żądań w wyznaczonym czasie to będzie odpowiedzialna za życie dwojga zakładników. Takie słowa wzywają jednocześnie rodziny obojga Austriaków do wywarcia presji na własny rząd.

Zobacz całość »



Gorzów: miejska spółka będzie budować hotel?

Zobacz całość »
Władze Gorzowa wniosą do majątku spółki działkę, na której już w przyszłym roku miejska spółka Słowianka ma wybudować hotel.
Słowianka, której właścicielem jest miasto, na działce w parku Słowiańskim zamierza postawić trzypiętrowy hotel połączony z istniejącym już kompleksem basenów. Inwestycja ma kosztować od 10 do 15 mln zł. Słowianka nie ma takich pieniędzy, dlatego planuje zaciągnięcie kredytu. Jednak budowa hotelu przez miejską spółkę nie wszystkim się podoba. - W Polsce socjalizm już dawno się skończył. Jeżeli miasto zacznie stawiać hotele, to kto zajmie się remontem ulic czy budową dróg? Lepiej znaleźć prywatnego inwestora i jemu sprzedać tę działkę, niż zaangażować się kapitałowo w komercyjne przedsięwzięcie - mówi Artur Radziński, przewodniczący klubu radnych.
Planów Słowianki broni natomiast Robert Surowiec, radny PO. - To nie miasto będzie budować hotel, ale jego spółka - to ona weźmie kredyt i będzie musiała go spłacić - tłumaczy. W inwestycji radny widzi szansę dla Słowianki, która od początku istnienia przynosi straty. - Sam aquapark jest na minusie. Hotel będzie generował zyski - przekonuje Surowiec.
Innego zdania jest z kolei Mirosław Rawa, szef klubu radnych PiS. - Po to wybudowaliśmy przy Słowiance lodowisko, kręgielnię oraz restaurację, żeby spółka nie przynosiła strat. Okazało się jednak, że jest inaczej - miasto musi dokładać do Słowianki. Według radnego winne jest złe zarządzanie, Rawa obawia się również, że hotel w rękach Słowianki też będzie przynosił straty.
Z oburzeniem radnych nie zgadza się Jacek Piasta, doradca hotelarski, który zajmuje się zawodowo m.in. otwieraniem nowych hoteli. - Jestem teraz w Zawierciu, gdzie niewielki hotel prowadzi OSiR. Jest tu 29 pokoi i prawie wszystkie są zajęte. Wkrótce centrum konferencyjne z hotelem chcą wybudować również władze Grudziądza. Wejście samorządów do branży hotelarskiej to trend obserwowany od kilku lat. Mnie on nie dziwi - przekonuje Piasta. - Owszem, można sprzedać grunt prywatnemu inwestorowi, ale jeśli na prowadzeniu hotelu miejska spółka może zarobić więcej niż na podatkach od nieruchomości, to dlaczego tego nie wykorzystać?

Zobacz całość »



Wielka Brytania: wbrew protestom lotnisko Stansted będzie rozbudowane?

Zobacz całość »
Brytyjski zarządca lotnisk BAA -British Airports Authority przedstawił plany dwukrotnego powiększenia portu lotniczego Stansted w Essex.Tym samym udzielił on zdecydowanej odpowiedzi przeciwnikom rozbudowy lotniska - poinformował Reuters.
BAA zamierza wybudować nowy pas startowy oraz nowy terminal. Do rozbudowy lotniska potrzebne są 442 hektary ziemi. 13 budynków, mieszczących się na tym terenie trzeba będzie zniszczyć, z czego 10 zostanie rozebranych i ponownie odbudowanych.Rozbudowa Stansted ma spowodować wzrost liczby pasażerów do 69 mln rocznie do roku 2030. Obecnie lotnisko w Essex przyjmuje corocznie 22 mln pasażerów.
Brytyjski rząd uważa, że plan rozbudowy lotniska jest niezwykle ważny dla przemysłu oraz dla pasażerów, którzy chcą latać coraz więcej i częściej. Planom rozbudowy lotnisk przeciwstawiają się jednak członkowie organizacji Plane Stupid. - Decyzja o rozbudowie lotniska Stansted jest równoznaczna z wypowiedzeniem wojny lokalnej społeczności i środowisku naturalnemu - deklaruje Patrick Millet z Plane Stupid. Na inwestycję nie zgadza się również Greenpeace. - Rozbudowa lotniska oraz podwojenie liczby pasażerów na Heathrow i Stansted, w czasie kiedy naukowcy alarmują, że musimy ograniczyć emisję gazów trujących do atmosfery to szaleństwo - mówii Anna Jones z Greenpeace.- Z pewnością znajdą się osoby, które będą się przeciwstawiać tej inwestycji dla dobra naszych dzieci i lokalnego środowiska- dodaje.

Zobacz całość »



PKP na święta - zniżki i nowe połączenia

Zobacz całość »
W okresie świątecznym pociągi PKP będą podróżować na nowych trasach. PKP zamierza bowiem wprowadzić dodatkowe połączenia na najbardziej popularnych liniach krajowych, a także do miejscowości turystycznych.
PKP pomyślał też o promocjach świąteczno-weekendowych. Cena biletu będzie niższa o 20 - 30% w zależności od tego, czy podróżujemy indywidualnie, we dwoje, czy z rodziną i na kiedy planujemy powrót.
W Poniedziałek Wielkanocny (24.03.08) dodatkowe pociągi będą uruchomione z Zakopanego, Krynicy, Wisły i Bielska - Białej.
Według "Gazety Prawnej" na wielu trasach podróż pociągiem będzie jednak wolniejsza i droższa niż samochodem. Szybciej będzie dopiero za 5 lat, kiedy zakończy się program modernizacji torów.

Zobacz całość »



Chile: McDonald's zapłaci karę za wiertło w hamburgerze

Zobacz całość »
Restauracja McDonald's w Chile została podana do sądu, bo klientka złamała ząb na kawałku wiertła znalezionym w hamburgerze.
Po rozpoznaniu sprawy chilijski sąd ukarał restaurację grzywną w wysokości 5 tys. dolarów. McDonald's jednak ma jeszcze możliwość odwołania się do sądu najwyższego.

Zobacz całość »



Wizz Air otworzy nową bazę w Kijowie na lotnisku Żuliany

Zobacz całość »
Węgierskie tanie linie lotnicze Wizz Air otworzą swoją bazę w Kijowie. Dziewiąta baza operacyjna przewoźnika ruszy prawdopodobnie w czerwcu 2008 - dowiedział się pasazer.com
Ukraińska baza Wizz Air będzie umiejscowiona na lotnisku Żuliany, 8 km na południe od Kijowa. Żuliany są jednym z dwóch lotnisk w stolicy Ukrainy.
Baza w Kijowie to od roku priorytet prezesa Wizz Air - Jozsef'a Varadiego. Nie ma tam prawie żadnej konkurencji a potencjał ukraińskiego rynku to 46 mln mieszkańców. Wizz Air chce być jednym z pierwszych przewoźników niskokosztowych na rynku ukraińskim. Ukraina nie jest członkiem "open sky", wszystkie operacje lotnicze odbywają się na podstawie umów międzypaństwowych.
Przewoźnik zarejestruje spółkę Wizz Air Ukraina, także tam będzie rejestrował samoloty latające z kijowskiej bazy.
Węgierskie linie co prawda zamknęły już plan zakupów na ten rok i rozlokowały już nowe samoloty. Według nieoficjalnych wieści linia przebazuje jeden samolot z istniejącej już bazy do Kijowa. W maju jedna z nowych maszyn ma trafić do bazy w Cluj Napoca w Rumunii, w czerwcu kolejna do Katowic, zaś w lipcu nowy samolot zasili bułgarską bazę w Sofii.

Zobacz całość »



Nie będzie w sezonie opłaty miejscowej w Krakowie?

Zobacz całość »
Gmina Kraków zamierzała pozyskać w tym roku 2 miliony złotych z tzw. opłaty miejscowej, czyli pobieranej od turystów, którzy nocują w mieście. Jednak najprawdopodobniej tych pieniędzy nie otrzyma, gdyż pobieranie opłaty zostało wstrzymane.
W 2004 roku wysokość opłaty miejscowej ustalono na 1,6 zł za każdy dzień pobytu w Krakowie. Dla gminy pobierają ją firmy, które prowadzą hotele, motele, pensjonaty, domy wycieczkowe i inne obiekty noclegowe. Pozyskane w ten sposób pieniądze przeznaczane są między innymi na promocję Krakowa. Najmniej pieniędzy w minionym roku uzyskano od turystów w styczniu (74 tys. zł) i w lutym (76 tys. zł), natomiast najwięcej w sierpniu (300 tys. zł), lipcu (254 tys.) i maju (218 tys.).
Według założeń w tym roku wpływ do budżetu miasta z tytułu opłaty miejscowej miał wynieść 2 mln zł, ponieważ umowa w sprawie jej poboru została podpisana z 367 obiektami noclegowymi. Jednak od końca lutego pobieranie opłaty w Krakowie zostało przez Urząd Miasta wstrzymane. Andrzej Bielski, wicedyrektor Wydziału Podatków i Opłat UM poinformował - Właściciele obiektów noclegowych zostali poinformowani, by nie doliczali jej turystom. I tak jest od 20 lutego.
Z końcem stycznia miejscy radni przyjęli uchwałę, w której wymienionych zostało 367 obiektów noclegowych, z którymi miasto podpisało umowę jako z inkasentami. Umowa taka musiała zostać zaktualizowana, gdyż zmienia się lista obiektów od których wpływają pieniądze. Jednak same zasady pobierania opłaty od czterech lat nie zostały zmienione.
Jednak do uchwały porządkowej zgłosiła zastrzeżenia Regionalna Izba Obrachunkowa, która stwierdziła jej nieważność. Według RIO nie było żadnych podstaw do ustalenia listy moteli i hoteli, gdyż odnosi się ona do uchwały, która już nie działa.
Mirosław Legutko z Regionalnej Izby Obrachunkowej zaznacza, że podstawą pobierania opłaty było umieszczenie kilka lat temu Krakowa na wykazie wojewody, gdzie znalazły się miejscowości uprawnione do tego. Zaznacza - Jednak przepisy w tej mierze zmieniły się. Rozporządzenie Rady Ministrów z 18 grudnia 2007 roku wskazało, jakie warunki, między innymi krajobrazowe i klimatyczne, musi spełnić gmina, by można było wprowadzić opłatę miejscową.
Dodatkowo nowy tryb jej wprowadzenia przewiduje, że najpierw Rada Miasta musi podjąć uchwałę, że spełnia warunki. Taką uchwałę bada wojewoda, a jeżeli uzna, że wszystko jest w porządku wówczas Rada Miasta może przyjąć kolejną uchwałę - o opłacie. Mirosław Legutko wyznał - Nie mogliśmy teraz unieważnić uchwały Rady Miasta Krakowa z 2004 roku, ale przy okazji tej nowej o liście obiektów noclegowych - zwróciliśmy uwagę, że stare przepisy nie mogą już być stosowane; stara uchwała już nie funkcjonuje. Bez zastosowania nowej procedury - opłata w Krakowie nie może więc już być pobierana; dokładnie od 15 stycznia, gdy rozporządzenie weszło w życie.
Gmina Kraków postanowiła skierować skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na uchwałę Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej, która unieważniła uchwałę Rady Miasta. Urzędnicy magistratu zaznaczają - Chcemy, by sąd wypowiedział się w tej sprawie - czy rzeczywiście uchwała bazowa z 2004 roku już nie obowiązuje. Jeśli trzeba będzie zastosować nowe zasady - najprawdopodobniej opłaty już nie będzie, gdyż Kraków nie spełni wszystkich wymagań, głównie tych klimatycznych - ze względu na zanieczyszczenie powietrza.

Zobacz całość »



KE ponownie zbada porozumienie Ryanair z lotniskiem w Bratysławie

Zobacz całość »
Komisja Europejska otrzymała informację o tym, że porozumienie zawarte między lotniskiem w Bratysławie a liniami Ryanair łamie reguły konkurencyjności.
Dlatego też komisarz europejska odpowiedzialna za politykę konkurencyjności, Neelie Kroes zaczęła ponowne badanie porozumienia. Poprosiła w tym celu o kolejne dostarczenie odpowiedniej dokumentacji, wraz ze wszystkimi niezbędnymi informacjami.
Wniosek o ponowne monitorowanie umowy zgłosiły Komisji konkurencyjne linie lotnicze.
Według nich, porozumienie zawarte w 2005 roku ze skutkami prawnymi do roku 2016 zakłada nierentowne zniżki dla irlandzkich linii. Umowa przewiduje bowiem udzielanie Ryanair zniżek na opłaty lotniskowe dotyczące rejsów na kierunkach już istniejących aż do 31%. Zniżki dotyczące rejsów na nowo zaplanowanych kierunkach maja wynosić aż do 48%.
Dzięki analizie Komisja Europejska musi zweryfikować, czy wspomniane zniżki opierają się na perspektywie długotrwałej rentowności.

Zobacz całość »



Brazylia: program promocji turystyki przynosi efekty

Zobacz całość »
Turystyka w Brazylii w 2007 roku osiągnęła rekordowe wyniki, a rok 2008 jest kontynuacją tego dobrego trendu.
Brazylia w zeszłym roku zanotowała około 5 milionów turystów zagranicznych, którzy dostarczyli wpływów finansowych w wysokości 4.9 miliarda dolarów, jest to o 12.5% więcej w porównaniu z rokiem 2006.
Wpływ na wyniki mają zapewne działania marketingowe w ramach Piano Aquarela w celu promocji turystyki międzynarodowej. Plan przewiduje osiągnięcie wpływów finansowych w wysokości 7.7 miliarda dolarów oraz liczby 7.9 miliona turystów zagranicznych w roku 2010.

Zobacz całość »



Szanghaj: przepustowość lotniska wzrośnie o 40 mln pasażerów

Zobacz całość »
Kilka tygodni temu w Pekinie otwarto największy terminal na świecie - Dragon, a Chiny znów oddają do użytku nowy terminal międzynarodowego portu lotniczego w Szanghaju - Pudong Airport.
Dzięki nowemu terminalowi przepustowość lotniska wzrośnie do 60 mln pasażerów rocznie. W 2007 roku port w Szanghaju przyjął 20 mln pasażerów.
Natężenie ruchu lotniczego w Chinach w 2007 roku wzrosło o 16%. Do roku 2020 powstanie tam około 100 nowych lotnisk, w tym najwyżej położone lotnisko na świecie - w Tybecie.

Zobacz całość »



Turysto nie fotografuj się w Monachium!

Zobacz całość »
Meksykańska turystka przebywająca w Monachium, która dla żartu zrobiła sobie zdjęcie z ręką uniesioną w hitlerowskim pozdrowieniu, została ukarana grzywną.
31-letnia gospodyni domowa z Meksyku zapłaciła 450 euro kary, za to, że na miejsce pamiątkowej fotografii wybrała sobie monachijski Plac Ofiar Narodowego Socjalizmu. Została zatrzymana wraz z fotografem, którym był jej małżonek.
Po zapłaceniu grzywny meksykańska para turystów udała się do Francji, kontynuując podróż po Europie.

Zobacz całość »



Mosina: hotel na działce, na której miał stać urząd

Zobacz całość »
Urzędnicy w Mosinie wymyślili, że działka przeznaczona pod budowę urzędu zostanie raczej przekazana pod budowę hotelu. Inwestycja ma szansę powodzenia w związku z Euro 2012.
Podczas mistrzostw z hotelu skorzystaliby przede wszystkim kibice. Gmina jednak w przyszłości nastawia się również na napływ turystów.
Część radnych podchodzi do pomysłu krytycznie. To najlepszy grunt w mieście, uzbrojony z dojazdem z trzech stron i nie warto go przeznaczyć pod hotel - mówił Jerzy Sławomir Falbierski. W odpowiedzi usłyszał, że dzięki hotelowi powstaną nowe miejsca pracy.
Jak na razie działka została przekwalifikowana pod zabudowę. Gmina rozpocznie poszukiwania inwestora.

Zobacz całość »



Heathrow: spokojne otwarcie nowego terminalu

Zobacz całość »
Dziś (14.03.08) na londyńskim Heathrow królowa Elżbieta II oficjalnie otworzy piąty, supernowoczesny terminal. Jednocześnie brytyjska policja podaje, że wczorajszy incydent na lotnisku nie miał charakteru terrorystycznego.
Wczoraj bowiem mężczyzna z plecakiem w ręku, pokonawszy ogrodzenie, wtargnął na pas startowy londyńskiego lotniska. Po czym ruszył biegiem w kierunku samolotu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Został zatrzymany przez uzbrojonych funkcjonariuszy i przebywa w areszcie.
Policja przeprowadziła kontrolowaną eksplozję, po czym poinformowała, że w bagażu mężczyzny nie znaleziono żadnych materiałów wybuchowych.
Po tym zdarzeniu na około 2 godziny częściowo zamknięty został jeden z dwóch głównych pasów. Żadnego z budynków lotniska nie trzeba było ewakuować.
Organizacje Plane Stupid i Greenpeace, które protestują przeciwko rozbudowie lotniska, zapewniły, że nie miały nic wspólnego z tym incydentem.

Zobacz całość »



UE chce zniesienia wiz do USA dla wszystkich krajów członkowskich

Zobacz całość »
Unia Europejska chce, aby obywatele wszystkich krajów członkowskich podróżowali do Stanów Zjednoczonych bez wiz. Dlatego KE zaproponowała USA nawiązanie negocjacji w sprawie zniesienia obowiązku wizowego.
USA chcą rozwiązywać ten problem indywidualnie z każdym państwem - oznajmił amerykański minister ds bezpieczeństwa krajowego Michael Chertoff.
Głównym warunkiem włączenia do systemu bezwizowego jest mniejszy niż 10% odsetek odrzuconych wniosków wizowych. Warunek ten spełnia obecnie większość nowych państw UE. W Polsce odsetek odmów wciąż przekracza 20%.
Pod koniec lutego memorandum w sprawie zniesienia wiz podpisały Czechy. 12 marca porozumienia w tej sprawie podpisały Łotwa i Estonia. Słowacja podpisze już w kwietniu. Stany Zjednoczone niechętnie podejmują kwestię zniesienia wiz dla obcokrajowców, głównie za sprawą nielegalnej imigracji.
Działania USA polegające na indywidualnym wyborze krajów klasyfikujących się do programu bezwizowego wywołują irytację Komisji Europejskiej. Dlatego chce ona wynegocjować umowę obejmującą wszystkie kraje unijne.

Zobacz całość »



Hotel Polonia w Łodzi jednak dokończy remont

Zobacz całość »
Rozpocznie się remont elewacji Hotelu Polonia w Łodzi. Spółka zarządzająca po ponadrocznej przerwie, podpisała bowiem umowę z firmą, która wykona elewację budynku do października br.
Remont obiektu rozpoczął się już wiosną 2006 roku. Wtedy wymieniono okna, odnowiono ścianę od strony ul. Kilińskiego, ale z końcem roku firma zeszła z budowy. Wyłonienie nowego wykonawcy wymagało przeprowadzenia od nowa całej procedury przetargowej.
Sporządzono także nowy projekt oraz przygotowano dokumentację związaną z uzyskaniem pozwolenia na zabudowę podcieni. Prace mające na celu powiększenie recepcji i restauracji rozpoczną się prawdopodobnie jeszcze w tym roku.

Zobacz całość »



20 tys. zł kary dla restauratora pozwalającego na palenie w lokalu

Zobacz całość »
Obecnie polscy posłowie pracują nad projektem rządowej ustawy zakazującej palenia w miejscach publicznych. A sejmowa Komisja Zdrowia zajęła się karami za łamanie zakazów.
Wiadomo już, że palacz przyłapany na paleniu papierosa w miejscach zakazanych np. na przystanku tramwajowym zapłaci mandat w wysokości 100 zł. Natomiast restauratorzy bądź pracodawcy, którzy zezwolą na dymek w swoim lokalu otrzymają grzywnę w wysokości do 20 tys. zł.
Ustawa o zakazie palenia w miejscach publicznych ma być gotowa w ciągu kilku tygodni.

Zobacz całość »



Sobota w Tatrach słoneczna, niedziela już ze śniegiem

Zobacz całość »
Zdaniem meteorologów nadchodzący weekend w Tatrach będzie przeplatany słońcem i śniegiem. TOPR ostrzega, że w wyższych partiach Tatr warunki do uprawiania turystyki są trudne.
W sobotnie przedpołudnie pojawi się słońce, natomiast po południu wyjrzą chmury i pojawią się przelotne opady w dolinach deszczu, w górach śniegu. W niedzielę na Podhalu pojawi się deszcz ze śniegiem a w Tatrach przelotne opady śniegu.
W niedzielę w górach wzrośnie siła wiatru, który w górach może osiągać w porywach od 60 - 80 km/h. Na Podhalu słupek rtęci będzie pokazywał od plus 6 stopni w ciągu dnia, do minus 3 w nocy. W Tatrach temperatura odpowiednio od minus 2 do minus 5 stopni.
W rejonie Kasprowego Wierchu leży około 140 cm śniegu. Na szlakach powyżej górnej granicy lasu miejscami występują duże zaspy i zalodzenia. Ratownicy TOPR zalecają używanie raków i czekana. W części reglowej szlaki są przetarte, w godzinach rannych oblodzone i śliskie, po południu miejscami mokre i błotniste.
W Tatrach obowiązuje II stopień zagrożenia lawinowego.

Zobacz całość »



SkyEurope rezygnuje z Polski?

Zobacz całość »
Według doniesień serwisu Pasazer.com, linie lotnicze SkyEurope prawdopodobnie wycofują się z polskiego rynku. Słowacki przewoźnik likwiduje bowiem rejsy z Krakowa i Warszawy do Wiednia. Pół roku wstecz zlikwidował już bazę w Krakowie.
Od 4 dni zawieszona jest sprzedaż biletów na stronie internetowej przewoźnika. Ostatnie dostępne loty na które można kupić bilet to 26 marca. Nie wiadomo czy słowackie linie będą operować na trasach po tej dacie.
Zaskakująca, bo nieuzasadniona jest decyzja o likwidacji lotów z Warszawy do stolicy Austrii. Było to jedyne niskokosztowe połączenie do Wiednia.
Kilka tygodni temu SkyEurope ogłosił plany powrotu do Budapesztu, z którego od 4 maja obsługiwać będzie loty do Triestu. Z Budapesztu wycofał się definitywnie w październiku ubiegłego roku.

Zobacz całość »



Specjalna ustawa przyspieszy budowę lotnisk?

Zobacz całość »
Specjalna ustawa, autorstwa Stanisława Żmijana, posła PO z Międzyrzeca Podlaskiego, ma przyspieszyć powstanie lotniska w Świdniku. Do specustawy przychylnie nastawiony jest minister infrastruktury. Tymczasem pierwsza działka pod przyszłe lotnisko jest już w rękach spółki Port Lotniczy Lublin.
Pierwszą działkę spółka kupiła w gminie Wólka Lubelska. Ma to symboliczne znaczenie, gdyż trzeba wykupić jeszcze 139 pozostałych. - Mogę zdradzić, że nie było na niej żadnej nieruchomości, ale jej powierzchnia i cena pozostaną tajemnicą - mówi Piotr Jankowski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin. Chodzi o to, że po ujawnieniu ceny inni właściciele którzy negocjują ze spółką, mogliby podbijać stawkę.
W zeszłym tygodniu prezes Portu Lotniczego Lublin Grzegorz Muszyński spotkał się z Cezarym Grabarczykiem, ministrem infrastruktury, aby przedstawić mu projekt specustawy "o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie lotnisk użytku publicznego". - Minister ocenił specustawę przychylnie. Dzięki niej projekt ma szansę zostać szybko przegłosowany w Sejmie - mówi Jankowski.
Specustawa jest efektem pracy wszystkich posłów z Lubelszczyzny, a jej głównym twórcą jest poseł Stanisław Żmijan (PO). - Brak aktów prawnych przyspieszających budowę lotnisk był dużym niedopatrzeniem. Tym bardziej że mamy już specustawę, która skróci czas budowy dróg, a na początku roku uchwalono również specjalną uchwałę o kolejnictwie - tłumaczy rzecznik lubelskiej spółki. Dokument autorstwa lubelskich posłów nie będzie jednak lustrzanym odbiciem już istniejących aktów prawnych. - Jest całkiem inny, ale tak jak w przypadku budowy dróg chodzi nam o to samo, czyli o przyspieszenie budowy lotnisk publicznych - mówi poseł Żmijan dodając, że ustawa jest już konsultowana w Ministerstwie Infrastruktury. Teraz poseł szuka poparcia dla specustawy w klubie parlamentarnym PO, a potem przejdzie ona cały proces legislacyjny. Pod głosowanie w Sejmie trafi najszybciej za kilka miesięcy. Jankowski zaznacza, że specustawa przyspieszy budowę wszystkich lotnisk. Podobne plany mają m.in. Radom, Kielce oraz Słupsk.

Zobacz całość »



Z Łotwy i Estonii do USA bez wizy

Zobacz całość »
Umowę o zniesieniu wiz podpisała ze Stanami Zjednoczonymi Łotwa. Tego samego dnia w Tallinie umowę taką podpisała z Amerykanami także Estonia. Podpisanie porozumień rozdrażniło Komisję Europejską, która zamierzała wynegocjować taką umowę dla wszystkich krajów UE.
Amerykański minister ds. bezpieczeństwa krajowego Michael Chertoff ocenił podpisanie umów z Łotwą i Estonią jako ważny krok w finalizacji procesu zapewniania, że wszystkie konieczne środki bezpieczeństwa zostały spełnione i obywatele tych krajów mogą podróżować do USA bez wiz.
Zaznaczył także, że USA chcą "przestrzegać zobowiązań wobec UE" ale także zastrzegł, że zgodnie z amerykańskim prawem każdy kraj jest obejmowany ruchem bezwizowym indywidualnie. Tuż przed podpisaniem porozumień unijny komisarz ds. wewnętrznych i sprawiedliwości Franco Frattini stwierdził, że już na czerwcowym szczycie UE-USA może zostać osiągnięte porozumienie, zgodnie z którym ruchem bezwizowym objęte będą wszystkie kraje "27". Obecnie z obowiązku wizowego zwolnieni są obywatele wszystkich starych państw Unii z wyjątkiem Grecji, a także Słowenia, która została przyjęta do UE w 2004 roku w turze 10 krajów.
Głównym warunkiem włączenia do ruchu bezwizowego jest mniejszy niż 10% odsetek odrzuconych wniosków wizowych. Warunek ten spełnia już większość nowych państw UE, w Polsce jednak odsetek odmów wciąż jest wyższy niż 20%. W lutym memorandum w sprawie zniesienia wiz do USA podpisały Czechy, Słowacja natomiast ma nadzieję uczynić to już w kwietniu.

Zobacz całość »



::: 2008-03-16 :::


Protesty w Tybecie odstraszają turystów

Zobacz całość »
W stolicy Tybetu Lhasie, gdzie od początku tygodnia trwają antychińskie manifestacje mnichów buddyjskich, słychać było strzały - poinformowała agencja Kyodo. Z kolei w Pekinie oficjalna chińska agencja Xinhua (Sinhua) informuje o przypadkach "rozmyślnego" podpalania sklepów.
Japońska agencja, która przekazała wiadomość o piątkowych strzałach w Lhasie, powołuje się na świadków, którzy twierdzą, że odgłosy strzałów dochodziły ze starej części miasta, w której znajdują się główne klasztory buddyjskie. O strzelaninie i zamieszkach w Lhasie informują również - jak podała ambasada USA w Pekinie - przebywający obecnie w mieście Amerykanie. Ambasada USA ostrzegła swoich obywateli przed wyjazdem do Lhasy. Z kolei agencja Associated Press poinformowała o wstrzymaniu przez agentów pekińskich biur podróży wyjazdów zagranicznych turystów do Lhasy. Turyści, którzy znajdują się w mieście, mówią o panice, jaką w centrum miasta wywołały oddziały uzbrojonej chińskiej policji.
Cytowany przez AFP francuski turysta, który około południa przebywał w rejonie świątyni Dżokhang (stanowiącej część kompleksu Potali) opowiadał, że gdy nagle znalazł się w grupie Tybetańczyków, niosących białe sztandary, grupa ta została błyskawicznie rozproszona przez policjantów. Wśród demonstrantów - mówi turysta - nie było widać mnichów. Wyraźnie przestraszony miejscowy przewodnik natychmiast odprowadził turystów do hotelu. Niemiecki turysta, cytowany również przez agencję AFP, opowiadał, że od trzech dni w Lhasie zamknięte są wszystkie klasztory, a od piątku również sklepy i restauracje. - Na ulicach są tylko żołnierze i policja. Turysta dodał, że miejscowi przewodnicy uprzedzali, by cudzoziemcy nie wychodzili z hoteli, ponieważ w centrum miasta jest niespokojnie.
Agencja Xinhua poinformowała, że w piątek w centrum miasta podpalono wiele sklepów, a inne zostały zamknięte przez właścicieli. Naoczni świadkowie, cytowani przez agencję Reutera, również informowali o wielu spalonych sklepach i straganach w Lhasie, przede wszystkim w starej dzielnicy miasta - Barkhor, wokół głównego klasztoru Potali. Według cytowanych przez AFP działaczy londyńskiej organizacji Kampanii Międzynarodowej na rzecz Tybetu, w piątek od rana sytuacja w Lhasie uległa znacznemu pogorszeniu. W rejonie klasztoru Ramoche spalono samochód policji chińskiej, która udaremniła wiec okolicznych mieszkańców.
Od początku tygodnia mnisi buddyjscy manifestują w Tybecie oraz w sąsiednich regionach z okazji 49 rocznicy krwawo stłumionego powstania przeciwko okupacji chińskiej oraz ucieczce z kraju Dalajlamy XIV. Według miejscowych źródeł, klasztory w Lhasie i okolicach miasta w piątek zostały otoczone przez chińską policję. Władze w Pekinie potwierdziły, że w Lhasie doszło do niepokojów, zastrzegły jednak, iż sytuacja "została ustabilizowana".

Zobacz całość »



Bydgoszcz: dzięki prywatnemu inwestorowi rozwinie się lotnisko

Zobacz całość »
Nowy terminal pasażerski, centrum handlowo-rozrywkowe oraz spa - takie atrakcje czekają na pasażerów na bydgoskim lotnisku po tym, jak jego udziałowcem została prywatna firma.
Bydgoszcz będzie pierwszym miastem w Polsce, w którym współwłaścicielem miejscowego lotniska została prywatna firma. Lotnisko do tej pory było współwłasnością miasta, województwa kujawsko- pomorskiego oraz Polskich Portów Lotniczych. Potrzebny jednak był dodatkowy inwestor, który mógł wyłożyć pieniądze na obowiązkowy wkład własny do unijnych inwestycji. Bydgoskie lotnisko ma szansę dostać z Regionalnego Programu Operacyjnego aż 23,5 mln euro na rozbudowę. Jest jednak warunek - dodatkowe miliony euro musi wyłożyć właściciel, a dotychczasowi udziałowcy nie byli w stanie zebrać odpowiedniej sumy. Wejście prywatnego inwestora rozwiązuje jednak ten problem. Dlatego walne zgromadzenie akcjonariuszy wyraziło zgodę na wyemitowanie nowych akcji, które pozwolą na objęcie 24,9% udziałów przez notowaną na wiedeńskiej giełdzie firmę Meinl Airports International. Jeżeli Urząd Lotnictwa Cywilnego nie zaprotestuje, do końca czerwca MAI zwiększy swoje udziały do 49%, kosztem 76 mln zł. - Inwestujemy w Polsce, ponieważ obserwujemy, jak szybko wzrasta ruch pasażerski na waszym rynku. Port w Bydgoszczy jest atrakcyjny z powodu lokalizacji, potencjału miasta oraz regionu. Ma także nieźle funkcjonującą infrastrukturę - mówi Roman Himmler, prezes zarządu MAI.
Za najważniejsze zadania na najbliższe miesiące, nowy inwestor uznał wypromowanie portu, tak żeby przyciągnąć do Bydgoszczy nowych przewoźników. Na razie na bydgoskim lotnisku lądują tylko samoloty linii Ryanair, Jetair i LOT. Planowane jest jednak wydłużenie pasa startowego, wybudowanie nowego terminalu pasażerskiego i cargo oraz wielopoziomowego parkingu i business parku, co niewątpliwie zwiększy atrakcyjność lotniska.

Zobacz całość »



Tropikalny Tarnów chce przyciągnąć więcej turystów?

Zobacz całość »
W kampanii marketingowej Tarnowa mają być wykorzystane hasła: "Gorące miasto gorących ludzi", "Polski biegun ciepła". Miasto chce przyciągać zagranicznych turystów również uprawą brzoskwiń i winorośli.
Maria Zawada-Bilik, szefowa biura promocji Tarnowa zaznacza - Zakopane, Wadowice, Kraków, Kalwaria, Ojców, a może i miasta za granicą. Mamy szanse ścigać się z osiągającymi w tej części Europy najlepsze rezultaty w turystyce.
Tarnów cały czas nie wykorzystuje posiadanego potencjału marketingowego. Obecnie kojarzony jest głównie z "perłą słowiańskiego renesansu" i "najcieplejszym miastem Polski". Tymczasem urzędnicy tarnowskiej promocji podkreślają - A przecież mamy malowaną wieś Zalipie, rezerwat "Skamieniałe Miasto" w Ciężkowicach, zamki w Dębnie czy w Nowym Wiśniczu, synagogi i inne obiekty architektury żydowskiej, nie mówiąc o zabytkach samego Tarnowa, jak średniowieczny układ starówki, bazylika, ratusz, Pałac Sanguszków, czy nawet budynek dworca.
Urzędnicy żałują, że polscy i zagraniczni turyści przybywający do Małopolski omijają Tarnów. Według badań zaledwie kilka procent ze wszystkich gości odwiedzających Małopolskę decyduje się poznać Tarnów i okolicę. Urzędnicy podkreślają - Jesteśmy największym po Krakowie miastem regionu. Samo muzeum kultury i historii Romów, jedyne zresztą takie w Europie, może być dobrym magnesem dla przyjeżdżających w te strony.
Teraz miasto postawiło na promocję swoich atrakcji. Zawada-Bilik zaznacza - Wschodnia Małopolska ma wiele atutów, których nie spotka się w zatłoczonych górskich kurortach, zadeptanym przez turystów Krakowie czy głośnych punktach turystyki religijnej, jak Wadowice czy Kalwaria. Oferujemy ciszę i kameralność miasta "w sam raz", ani za dużego, ani za małego, wiele nieodkrytych jeszcze atrakcji, a przede wszystkim potwierdzoną naukowo metkę "najgorętszego miasta w Polsce".
Pierwsze z haseł, którym Tranów chce przyciągnąć turystów brzmi: "Gorące miasto gorących ludzi". Obecnie trwający kilka minut promocyjny film o Tarnowie puszczany jest w szynobusie kursującym z Krakowa Głównego na lotnisko Balice, dzięki czemu może go obejrzeć każdego dnia dwa tysiące pasażerów. Pomysłodawcy filmu przekonują potencjalnych gości, że to wcale nie Dolny Śląsk, ale Tarnów ma najdłuższy okres wegetacji roślin w całym kraju oraz sięgające średniowiecza tradycje uprawy winogron, brzoskwiń i innych ciepłolubnych krzewin i drzew.
Tarnowscy urzędnicy zaznaczają - Kto wie, może gdyby zasadzić palmy w Tarnowie, przyjęłyby się, a tak na serio, skoro naukowo potwierdzono nie mające sobie równych ciepło i nasłonecznienie Tarnowa, to czemu nie wykorzystać tego w reklamowej kampanii .
Strategia promocji Tarnowa, która jest właśnie przygotowywana ma wykorzystać między innymi hasła o "tarnowskich tropikach" i "polskim biegunie ciepła". Szefowa tarnowskiej promocji zapowiada - Ale nie tylko. Zawalczymy o wysokie cele również w kulturze i sporcie. To wszystko już wkrótce znajdzie się w materiałach reklamujących region. Marek Tobolewski, copywriter z zajmującego się marketingiem regionalnym działu Market Place krakowskiej agencji Eskadra dodaje - Z uwagą będę się przyglądał tej inicjatywie. Jest wiele mniejszych i mniej atrakcyjnych od Tarnowa miast, o których mówi się więcej i głośniej. Czas więc najwyższy, by stolica wschodniej Małopolski wystartowała z kampanią z prawdziwego zdarzenia

Zobacz całość »



Rzeszów - Urząd Zamówień Publicznych i NIK skontrolują przetarg na sprzęt lotniskowy

Zobacz całość »
Urząd Zamówień Publicznych i NIK zbada, czy przetarg na dostawę sprzętu specjalistycznego wartości blisko 8 mln zł dla lotniska w Jasionce został ustawiony.
"Gazeta Wyborcza" poinformowała, że dotarła do umów, które zostały podpisane przez Zygmunta Cholewińskiego, marszałka podkarpackiego oraz jego zastępcę Bogdana Rzońca. Sprawa związana jest z przetargiem na dostawę sprzętu dla lotniska w Jasionce o wartości 27,5 mln zł. Pieniądze musiały zostać wydane do końca ubiegłego roku i miały być przeznaczone na budowę terminalu. Większość, bo 17,5 mln zł pochodziło z budżetu państwa, natomiast 10 mln z budżetu wojewódzkiego. Kiedy okazało się, że pieniędzy na terminal nie da się wykorzystać, w pośpiechu poszukiwano innego rozwiązania. Wówczas nie było jeszcze spółki lotniskowej.
26 września Podkarpacki Urząd Marszałkowski ogłosił przetarg na "infrastrukturę lotniskową", między innymi na dostawę wozów strażackich, autobusu lotniskowego oraz urządzeń do oczyszczania płyty lotniskowej. Przetarg został podzielony na kilka części. "Gazeta Wyborcza" zaznacza, że posiada dokumenty na zakup przez samorząd oczyszczarki lotniskowej, dwóch zestawów odśnieżnych oraz pługu wirnikowego. W przetargu było zapisane, że wygrany ma dostarczyć sprzęt w ciągu jednego miesiąca. Zgłosiła się jedna firma - Dobrowolski z miejscowości Wschowa koło Zielonej Góry.
Jerzy Mierzejewski, prezes Schmidt Automotive Poland w Kielcach, firmy, która chciała wystartować w przetargu, ale zrezygnowała z powodu nierealnego terminu wyznał - Nie jesteśmy szaleńcami. Dostarczenie takiego sprzętu w ciągu tak krótkiego czasu jest niemożliwe. Minimalny okres to pięć miesięcy. Różne triki są używane w przetargach, ale w tym przypadku to już bezczelność sięgająca zenitu.
Umowa na dostarczenie sprzętu pomiędzy samorządem, a firmą Dobrowolski została podpisana 23 listopada ubiegłego roku i opiewa na kwotę 7 mln 753 tys. zł. Pod umową podpisali się: marszałek Cholewiński, wicemarszałek Rzońca, skarbnik urzędu Marta Niemiec oraz prokurent firmy Dobrowolski. Natomiast 24 grudnia 2007 roku, do umowy dołączono aneks, który wydłuża okres dostarczenia sprzętu do 30 czerwca 2008 roku. Jednak nie wiadomo, na jakiej podstawie termin został przedłużony.
Zastanawiające jest, czy w umowie specjalnie został podany termin 30 dni, aby w ten sposób ograniczyć innym firmom możliwość startowania w przetargu. Gdyby tak się stało, byłoby to naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Anita Wichniak-Olczak, rzeczniczka Urzędu Zamówień Publicznych poinformowała - W tym tygodniu, najpóźniej w przyszłym, zostanie wszczęte postępowanie wyjaśniające. Od urzędu marszałkowskiego zażądamy całej dokumentacji przetargowej. Zbadamy też umowy z wykonawcą.
Jeżeli postępowanie UZP wykaże nieprawidłowości, wówczas kontrakt pomiędzy samorządem, a firmą Dobrowolski może zostać unieważniony.
Kontrolę przetargu ma przeprowadzi ć także Najwyższa Izba Kontroli. Stefan Gados, wicedyrektor rzeszowskiej delegatury NIK-u zaznacza - Cała ta sprawa jest co najmniej dziwna. Proszę mi wierzyć, że nie potraktujemy jej lekceważąco czy opieszale. Kontrola będzie na pewno.
Jan Łyszczek, zastępca prokuratora okręgowego w Rzeszowie przyznał - Jeżeli będziemy mieli podstawy, śledztwo zostanie wszczęte z urzędu. Na gorąco mogę powiedzieć, że w tym przypadku możemy mieć do czynienia z niegospodarnością urzędu.
Kierownictwo lotniska w Jasionce nie chce wypowiadać się na temat tej sprawy. Stanisław Nowak, prezes spółki Rzeszów-Jasionka wyznał tylko - To nie ja organizowałem przetarg. Nie do mnie te pytania.
Marszałek Cholewiński dodał - Gdy podpisywaliśmy umowę z wykonawcą, nie wiedzieliśmy jeszcze, że 17,5 mln zł będzie można wykorzystać do końca czerwca 2008 roku. Dopiero po podpisaniu umowy okazało się, że wydanie państwowych pieniędzy można przerzucić na ten rok. Mieliśmy doprowadzić do utraty tylu pieniędzy? Nasi prawnicy uznali, że taki sposób przeprowadzenia przetargu i wyłonienia wykonawcy jest dozwolony.
Jednak nie potrafi wyjaśnić, dlaczego w przetargu dano tylko miesiąc na dostarczenie sprzętu na lotnisko. Tłumaczy - Bo nie pamiętam. Natomiast zapowiedzi kontroli przetargu przez UZP i NIK komentuje - Niech badają.

Zobacz całość »



Francuska sieć chce postawić w Toruniu hotel dwugwiazdkowy

Zobacz całość »
Jolanta Halagarda, architekt krakowskiego Arbapolu przedstawiła projekt hotelu francuskiej sieci B&B, który ma powstać przy Wałach gen. Sikorskiego w Toruniu.
Pierwszy z polskich hoteli sieci B&B Hotels ma powstać pomiędzy ulicami Szumana, Dąbrowskiego, a Wałami gen. Sikorskiego w Toruniu w miejscu, gdzie kiedyś działał szpital wojskowy. Francuzi prowadzą negocjacje z właścicielem terenu, ciechocińskim przedsiębiorcą Adamem Brzuszkiewiczem.
Francuski inwestor wystąpił już do magistratu o wydanie warunków zabudowy, co jest konieczne, gdyż na terenie nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Pod koniec lutego tego roku podczas spotkania w wydziale architektury i budownictwa, Jolanta Halagarda, architekt z krakowskiej Pracowni Projektowej Arbapol, która zajmuje się projektowaniem hotelu przedstawiła trzy warianty bryły obiektu. Wybrano jedną. Adam Popielewski, architekt miasta zaznacza - Właśnie ten wariant uznałem za najciekawszy. Jest atrakcyjny dla oka. Teraz z propozycją zapozna się prezydent oraz miejski konserwator zabytków. Musimy się temu szczegółowo przyjrzeć, bo obiekt ma powstać w bardzo eksponowanym miejscu w pobliżu Starówki.
Halagarda przyznała - Obiekt nie będzie repliką starych budynków. Nie nawiązuje do otaczającej zabudowy. Nie ma w nim klinkieru imitującego cegłę. A właśnie taka moda panuje w Toruniu. Trochę za dużo w waszym mieście jest cegły. Można ją spotkać nawet w nowoczesnej architekturze.
Autorka ocenia swoją propozycję jako architekturę odważną i nowoczesną. W projekcie wykorzystała nietypowe materiały. Na elewacji mają znaleźć się włoskie blachy, które odbijają światło. Halagarda zaznacza - Ich barwa zmienia się pod względem pozycji człowieka i słońca. Fasada jest przez to żywa. Chciałam wprowadzić inny materiał, nowoczesność i zaciekawienie do tego budynku. Jesteśmy przyzwyczajeni, że w hotelach okna są ustawione regularnie. Tu nie ma tej jednostajności. Dodaje - To próba pokazania, że Toruń nie jest tylko historycznym miastem, to wszyscy wiemy. ale jest miastem prężnym, które chce iść do przodu i pokazać się jako ośrodek współczesny.
W dwugwiazdkowym hotelu, posiadającym pięć kondygnacji ma się znaleźć około 100 pokoi. Na parterze zaprojektowano salę śniadaniową i pomieszczenia dla personelu. Przy obiekcie ma powstać parking na około 46 samochodów. Jednak Popielewski uważa, że część miejsc parkingowych powinna znaleźć się w piwnicach hotelu.
Budynek ma zostać wzniesiony w narożniku działki, czyli na zbiegu ulic Szumana i Wałów gen. Sikorskiego. Będzie miał kształt litery "L", a jeden z rogów, gdzie będzie wejście - będzie w całości przeszkolony. Popielewski dodaje - Kolorystka będzie żywa. Nie wiem, czy tak kolorowa architektura na styku ze Starówką jest właściwa.
Halagarda zaznacza, że to kiedy powstanie hotel zależy od gotowości wykonawców do zrealizowania takiego wyzwania.

Zobacz całość »